II SA/Wa 1722/13

WyrokWSA w Warszawie2014-02-21

Skład orzekający: Maria Werpachowska, Anna Mierzejewska, Sławomir Antoniuk

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy okres nauki w szkole ponadpodstawowej, połączony z jednoczesnym wykonywaniem pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w charakterze domownika, może być zaliczony do stażu pracy policjanta w celu ustalenia wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że organy błędnie zinterpretowały pojęcie 'domownika' i nieprawidłowo ustaliły stan faktyczny sprawy. Pobieranie nauki w szkole ponadpodstawowej nie wyklucza możliwości wykonywania stałej pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w charakterze domownika, co powinno być uwzględnione przy ustalaniu wysługi lat policjanta. Organy nie zebrały wystarczającego materiału dowodowego, aby skutecznie podważyć twierdzenia strony i zeznania świadków.
Stan faktyczny
Skarżąca M.P. domagała się zaliczenia okresu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w latach 2005-2008 do wysługi lat w celu wzrostu uposażenia zasadniczego policjanta. Organy odmówiły, uznając, że w tym okresie skarżąca uczęszczała do szkoły ponadpodstawowej i nie mogła stale pracować w gospodarstwie. Skarżąca twierdziła, że spełniała przesłanki do uznania jej za domownika i stale pracowała w gospodarstwie. WSA uchylił decyzje organów, uznając, że nieprawidłowo ustaliły stan faktyczny i błędnie zinterpretowały przepisy.
Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżony rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji oraz utrzymany nim w mocy rozkaz personalny Komendanta [...] Policji, a także stwierdził, że zaskarżony rozkaz personalny nie podlega wykonaniu w całości.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Maria Werpachowska (spr.), Sędziowie WSA Anna Mierzejewska, Sławomir Antoniuk, , Protokolant specjalista Elwira Sipak, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 21 lutego 2014 r. sprawy ze skargi M.P. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia [...] czerwca 2013 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym 1. uchyla zaskarżony rozkaz personalny oraz utrzymany nim w mocy rozkaz personalny Komendanta [...] Policji z dnia [...] kwietnia 2013 r. nr [...]; 2. stwierdza, że zaskarżony rozkaz personalny nie podlega wykonaniu w całości. Komendant [...] Policji rozkazem personalnym z dnia [...] kwietnia 2013 r. nr [...], na podstawie art. 101 ust. 1 i art. 106 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2011 r. Nr 287, poz. 1687 ze zm.), art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracownieczego stażu pracy (Dz. U. Nr 54, poz. 310) oraz § 3 ust. 1, § 4 i § 5 ust. 1 - 4 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz. U. z 2001 r. Nr 152, poz. 1732 ze zm.), odmówił ustalenia M.P. wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym od dnia [...] czerwca 2005 r. do dnia [...] lipca 2008 r. Po rozpoznaniu odwołania, Komendant Główny Policji rozkazem personalnym z dnia [...] czerwca 2013 r. nr [...], na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r., poz. 287), zwanej dalej k.p.a., utrzymał w mocy rozkaz personalny Komendanta [...] Policji z dnia [...] kwietnia 2013 r. nr [...]. Organ ustalił, że strona w latach 2005-2008 uczęszczała do III Liceum Ogólnokształcącego w Zespole Szkół nr [...] w [...], oddalonego od miejsca zamieszkania [...] o 20 km w jedną stronę. Jak wynika z oświadczenia wnioskodawczyni zajęcia szkolne trwały przeciętnie od 6 do 7 godzin dziennie, dojazd do i ze szkoły zajmował około 40 minut w jedną stronę, a czas na przygotowanie się w domu do zajęć około godziny dziennie. Komendant Główny Policji uznał, że brak jest podstaw do przyznania policjantce prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym, ponieważ przyjął, że funkcjonariuszka kształcąc się w szkole ponadpodstawowej nie mogła wykonywać pracy w gospodrstwie rolnym rodziców stosownie do potrzeb tego gospodarstwa. W ocenie organu, M.P. świadczyła pomoc tylko wówczas, gdy nie przebywała w szkole, nie dojeżdżała do niej, nie przygotowywała się do zajęć szkolnych, czy też egzaminu maturalnego. Podkreślił, że sam fakt zamieszkiwania na terenie gospodarstwa rolnego i wykonywania obowiązków nie jest równoznaczny z uznaniem, że we wskazanym okresie strona w nim pracowała. Świadczyła zatem doraźną pomoc w wykonywaniu typowych obowiązków domowych, zwyczajowo wymaganych od dzieci jako członków rodziny rolnika. Zaznaczył, że strona twierdząc, że praca w gospodarstwie rolnym trwała 7 dni w tygodniu i przewyższała ośmiogodzinny wymiar czasu pracy pominęła fakt, że na początku lipca 2008 r. ubiegała się o przyjęcie do służby w Policji w Komendzie Wojewódzkiej Policji w [...], oddalonym od jej miejsca zamieszkania o ponad 80 km w jedną stronę. Również w dokumentacji związanej z przyjęciem do służby w Policji, znajdującej się w aktach osobowych, przedstawiła wyłącznie informacje o wielu miejscach zatrudnienia, nie załączając informacji o pracy w gospodarstwie rolnym, co świadczy o tym, że nie traktowała wykonywanych w gospodarstwie rolnym zajęć, jako stałej pracy. Organ wskazał, że powołani przez policjantkę świadkowie jednoznacznie określili, że wykonywała czynności w gospodarstwie rolnym swoich rodziców w charakterze pomocy w gospodarstwie, z czym należy się zgodzić, jednak następnie podali, że praca była stałą, ale wykonywana w niepełnym wymiarze czasu. Zdaniem organu, świadkowie mogli jedynie obserwować pomoc M.P. i to w niewielkim zakresie, bowiem w latach 2005-2008 pracowali zawodowo, a gospodarstwo znajdowało się w odległości od około 1 do 5 km od ich miejsca zamieszkania. Wyklucza to zatem obserwowanie przez świadków pracy strony w gospodarstwie rolnym rodziców. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie M.P. wniosła o uchylenie rozkazu personalnego Komendanta Głównego Policji z dnia [...] czerwca 2013 r. Zaskarżonemu rozstrzygnięciu zarzuciła naruszenie przepisów art. 6, art. 7, art. 8, art. 9, art. 77, art. 80 i art. 107 k.p.a. W uzasadnieniu obszernej skargi wskazała, że spełnia przesłanki określone w art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, bowiem miała ukończone 16 lat, zamieszkiwała na terenie gospodarstwa rolnego rodziców i pozostawała z nimi we wspólnym gospodarstwie domowym, stale w nim pracowała i nie była z nimi związana stosunkiem pracy. Było to duże gospodarstwo rolne wynoszące powyżej 20 ha, a powierzchnia dzierżawionych gruntów wynosiła 66,75 ha. W ocenie skarżącej, prace we wnioskowanym okresie miały istotne znaczenie, gdyż wykonywała je w takim samym rozmiarze jak jej rodzice i krewni. Organ odwoławczy, pomijając stanowisko zawarte w odwołaniu oraz zeznania dwóch świadków, którzy jednoznacznie i spójnie potwierdzili fakt wykonywania stałej pracy w gospodarstwie rolnym, nie podał przyczyn, dla których odmówił wiarygodności oświadczeniom. Nie przedstawił też innych dowodów wskazujących na odmienny niż podany w oświadczeniach świadków stan faktyczny. Bezpodstawnie zatem przyjął, że ucząc się w szkole 6-7 godzin oraz dojeżdżając do niej 20 km nie mogła stale w nim pracować. W odpowiedzi na skargę Komendant Główny Policji wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe argumenty faktyczne i prawne. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę pod względem zgodności z prawem zaskarżonej decyzji administracyjnej. Jest to zatem kontrola legalności rozstrzygnięcia, zapadłego w postępowaniu administracyjnym, z punktu widzenia jego zgodności z prawem materialnym i procesowym. Oceniając, według powyższych kryteriów, zaskarżony rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji oraz poprzedzający go rozkaz personalny organu I instancji należy uznać, że powinny zostać one wyeliminowane z obrotu prawnego jako wadliwe. Zgodnie z art. 99 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2011 r. Nr 287, poz. 1687 ze zm.), prawo do uposażenia powstaje z dniem mianowania policjanta na stanowisko służbowe. Uposażenie policjanta składa się z uposażenia zasadniczego i z dodatków do uposażenia (art. 100). Wysokość uposażenia zasadniczego policjanta jest uzależniona od grupy zaszeregowania jego stanowiska służbowego oraz od posiadanej wysługi lat (art. 101 ust. 1). Zmiana uposażenia następuje z dniem zaistnienia okoliczności uzasadniających tę zmianę (art. 106 ust. 1). Na podstawie art. 101 ust. 2 tej ustawy zostało wydane rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego, które w § 4 ust. 1 pkt 5 stanowi, że do wysługi lat uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego zalicza się inne (niż wymienione w § 4 ust. 1 pkt 1-4) okresy, jeżeli na podstawie odrębnych przepisów podlegają wliczeniu do okresu pracy lub służby, od którego zależą uprawnienia pracownicze lub wynikające ze stosunku służbowego. Komendant Główny Policji prawidłowo przyjął, że tymi odrębnymi przepisami są art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. z 1990 r. Nr 54, poz. 310) oraz art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (t. j. Dz. U. z 2013 r., poz. 1403), jednak, stosując je w zaistniałym stanie faktycznym niniejszej sprawy, błędnie uznał, że wnioskowany okres pracy skarżącej w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców nie może być w całości wliczony do stażu służby, celem ustalenia wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat. W myśl art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy, wliczeniu do stażu pracy podlegają przypadające po dniu 31 grudnia 1982 r. okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Pojęcie "domownika", wykonującego pracę w gospodarstwie rolnym, nie zostało zdefiniowane w powołanej ustawie z dnia 20 lipca 1990 r., lecz ustawodawca odesłał w zakresie ustalania jego normatywnej treści do przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. W przedmiotowej sprawie skarżąca wskazała, że pracę w gospodarstwie rolnym rodziców w charakterze domownika wykonywała w latach 2005-2008, zatem mają w tym przypadku zastosowanie przepisy ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników. Zgodnie z art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r., domownikiem jest osoba bliska rolnikowi, która ukończyła 16 lat, pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie oraz stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy. W ocenie Sądu, w pierwszej kolejności obowiązkiem organów było prawidłowe i pełne ustalenie stanu faktycznego sprawy, które jest zawsze zagadnieniem kluczowym, a także niezbędnym elementem zastosowania normy prawa materialnego. Podejmując decyzję administracyjną, organ był związany regułami postępowania administracyjnego, które określały jego obowiązki w zakresie prowadzenia postępowania i orzekania. Stąd też zobligowany był m. in. do przestrzegania zasady dochodzenia do prawdy obiektywnej (art. 7 k.p.a.). Musiał też w sposób wyczerpujący zebrać, rozpatrzyć i ocenić cały materiał dowodowy (art. 77 § 1 k.p.a. i art. 80 k.p.a.) oraz uzasadnić swoje rozstrzygnięcie (art. 107 § 3 k.p.a.). Przechodząc na stan rozpoznawanej sprawy należy wskazać, że uzasadnienia zarówno zaskarżonego rozkazu personalnego, jak i poprzedzającego go rozkazu personalnego nie spełniają powyższych kryteriów. Nie zawierają bowiem przedstawienia prawidłowo ustalonego stanu faktycznego. Organy, badając problematykę łączenia przez M.P. obowiązków uczennicy szkoły ponadpodstawowej z wykonywaniem pracy w gospodarstwie rolnym rodziców, nie ustaliły w sposób stanowczy, czy taka okoliczność miała miejsce, czy też nie. W toku postępowania ustalono, że w sprawie zarówno świadkowie, jak i wnioskodawczyni w oświadczeniu podają, że praca w gospodarstwie rolnym rodziców była świadczona w sposób stały i pomimo tego stwierdzono, że praca skarżącej, w okresie uczęszczania do szkoły ponadpodstawowej mogła stanowić jedynie pomoc rodzicom w prowadzeniu gospodarstwa rolnego i miała charakter pracy doraźnej. Organy nie dokonały zatem prawidłowej analizy zeznań świadków. Jak wynika z akt sprawy M.P. w niniejszym postępowaniu powołała świadków, którzy zeznając w sposób spójny i logiczny potwierdzili okoliczności wskazywane przez funkcjonariuszkę. W takiej sytuacji organy mogły postąpić w dwojaki sposób, tj. uwzględnić wniosek strony o zaliczenie spornego okresu do pracowniczego stażu pracy lub też dokonać negatywnej oceny zeznań świadków. Organy, wybierając ten drugi sposób postępowania powinny dysponować innym materiałem dowodowym, z którego wynikałyby fakty przeczące twierdzeniom strony i świadków przez nią wskazanych. W ocenie Sądu, organy nie dysponowały materiałem dowodowym, z którego mogłyby wywieść wnioski sprzeczne z twierdzeniami strony. Za nietrafne należało uznać także stanowisko organów, sprowadzające się do twierdzenia, że oświadczenie skarżącej jest nieprawdziwe, gdyż w materiałach, składanych do organu na etapie ubiegania się o przyjęcie do służby w Policji, nie wspominała, że pracowała w gospodarstwie rolnym rodziców w żądanym okresie. Takiej informacji strona nie musiała podawać, gdy starała się o przyjęcie do służby, bowiem wykonywanie pracy w gospodarstwie rolnym rodziców nie rzutowało na możliwość przyjęcia do służby w Policji. Stąd wnioski organów w tym zakresie należy uznać za zbyt daleko idące i nieoparte na realnych podstawach. Podobnie jak założenie, że uczestnictwo strony w postępowaniu kwalifikacyjnym przed wstąpieniem do służby w Policji, uniemożliwiało jej wykonywanie pracy w gospodarstwie rolnym. Organ nie wykazał, aby zakres tego postępowania uniemożliwiał sporną pracę. Zdaniem Sądu, organy nie posiadały też materiału dowodowego, umożliwiającego skuteczne podważenie twierdzeń M.P. o wykonywaniu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w charakterze domownika w okresie, gdy pobierała naukę w szkole ponadpodstawowej. Pobieranie nauki w szkole nie wyklucza jeszcze możliwości wykonywania pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w charakterze domownika. W sytuacji, gdy organy podnoszą stanowcze twierdzenia, że nie jest możliwe świadczenie pracy przez uczennicę szkoły ponadpodstawowej, powinny dla takich konkluzji znaleźć oparcie w zebranych dowodach. Takiego materiału dowodowego organy nie zebrały. Przyjęły jedynie, że uczennica szkoły ponadpodstawowej, z uwagi na rozmiar obowiązków szkolnych, nie ma możliwości czasowych do tego, aby codziennie i systematycznie wykonywać stałą pracę w gospodarstwie rolnym. Wnioski takie należy uznać za gołosłowne, gdyż nie zostały poparte żadnymi dowodami. Podstawą odmowy ustalenia policjantce wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym nie mogła także stanowić odległość od miejsca zamieszkania skarżącej do szkoły, bowiem niewątpliwie nie była ona znacząca – około 20 km. W świetle powyższego, należało uznać, że organy nie dysponowały materiałem dowodowym, wystarczającym do skutecznego podważenia zeznań świadków, potwierdzających wykonywanie przez funkcjonariuszkę pracy we wskazanym okresie, a błędnie oceniając ich oświadczenia postąpiły pochopnie. Zatrudnienie A. i W.B. nie uniemożliwiało, jak to przyjęły organy, codziennego widywania wnioskodawczyni podczas prac w gospodarstwie rolnym rodziców. Świadkowie zeznali zgodnie, że skarżąca pracowała w godzinach popołudniowych, gdy pobierała naukę w szkole, a w czasie wolnym od nauki świadczyła pracę o każdej porze dnia. Oświadczenia te są wiarygodne tym bardziej, że byli oni nieobecni w miejscu zamieszkania, w godzinach nauki w szkole skarżącej. Powyższa okoliczność powinna być stosownie oceniona przez pryzmat chociażby tego, jakie prace skarżąca wykonywała w gospodarstwie w godzinach popołudniowych, a więc w czasie, gdy świadkowie znajdowali się już w miejscu zamieszkania. Organy nie uwzględniły również, że zabudowania gospodarcze rodziców M.P. znajdowały się w odległości około 10 m od ich miejsca zamieszkania, co zdecydowanie umożliwiało obserwację pracy skarżącej. To, że grunty uprawne były w odległości od około 1 km do 5 km od miejsca zamieszkania A. i W.B. nie wykluczało, jak błędnie przyjęły organy, obserwacji pracy skarżącej. Doświadczenie życiowe wskazuje bowiem, że rozpoczęcie prac polowych jak i ich zakończenie następuje w miejscu zamieszkania, tj. w niewielkiej odległości od zamieszkania świadków. W tym miejscu należy zwrócić uwagę na wewnętrzną sprzeczność w dokonanej ocenie zeznań świadków. Z jednej strony organy nie uznały tych zeznań za wiarygodne, a z drugiej, oparły się na nich, ustalając, że skarżąca jedynie pomagała rodzicom w prowadzeniu gospodarstwa. Nieprawidłowo też stwierdziły, że świadkowie wskazali, iż praca była wykonywana w niepełnym wymiarze czasu. Takiego określenia nie zawierały ich oświadczenia. Tego typu sprzeczność dodatkowo podważa poprawność dokonanego przez organy ustalenia stanu faktycznego. W ocenie Sądu, organy nie rozważyły także wielkości gospodarstwa rolnego, tj. 20 ha stanowiących własność rodziców skarżącej, ponad 66,75 ha gruntów dzierżawionych oraz charakteru prowadzonej produkcji roślinno-hodowlanej i prac wykonywanych przez skarżącą. Rozpoznając przedmiotową sprawę należy wziąć pod uwagę to, że w rozumieniu ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, charakter pracy domownika w gospodarstwie rolnym nie może być utożsamiany z charakterem pracy rolnika w takim gospodarstwie. Domownik nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, lecz wyłącznie pomaga rolnikowi w prowadzeniu takiej działalności, zatem nie musi on pracować w takim samym wymiarze godzinowym jak rolnik i może pozwolić sobie na jednoczesne kształcenie się. Na takie rozumienie charakteru pracy domownika wskazuje rozróżnienie przez ustawodawcę w art. 6 pkt 1 i 2 powołanej ustawy definicji rolnika i domownika. Gdyby zamiarem ustawodawcy było jednakowe traktowanie nakładu pracy domownika i rolnika oraz ich wkładu w rozwój gospodarstwa rolnego, to z pewnością nie wprowadzałby takiego rozróżnienia. Nie można zatem przyjmować, że skoro osoba, mająca status domownika, realnie pomagając rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa rolnego, jednocześnie pobiera naukę w szkole, to jej praca w tym gospodarstwie nie ma z tego powodu charakteru stałego. Ocena taka musi być dokonywana w odniesieniu do konkretnych okoliczności faktycznych. W wyroku z dnia 29 lipca 2011 r., sygn. akt I OSK 321/11 (publ. https://cbois.nsa.gov.pl) Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że obecnie w orzecznictwie bardziej liberalnie podchodzi się do przesłanki "stałej pracy" i przyjmuje się, że nie należy utożsamiać jej z koniecznością nieustannego, przez cały czas wykonywania prac w gospodarstwie rolnym. W związku z tym ocena "stałości pracy w gospodarstwie rolnym" musi być dokonywana na tle okoliczności konkretnej sprawy. Wyjaśnienia pojęcia "wykonywania pracy w charakterze stałym w gospodarstwie rolnym" wielokrotnie podejmował się też Sąd Najwyższy. W wyroku z dnia 4 października 2006 r., sygn. akt II UK 42/2006 (publ. OSNP 2007/19-20/292) Sąd Najwyższy wskazał na potrzebę odstąpienia od rozumienia "stałości pracy w gospodarstwie rolnym" jako nieustannego, przez cały czas, ciągłego, wykonywania prac w gospodarstwie. Podkreślił, że mając na względzie cel i funkcje omawianej ustawy, ustanowienie obowiązku ubezpieczenia społecznego domownika dotyczy osób niebędących posiadaczami gospodarstwa rolnego, a powiązanych z gospodarstwem rolnym tylko szczególnym stosunkiem cechującym domownika. Nieodzowne jest zatem sięgnięcie do specjalnego znaczenia jego roli w społeczno-gospodarczych stosunkach wiejskich, której specyfikę uwypukla porównanie określenia domownika w art. 6 pkt 2 i definicji rolnika sformułowanej w art. 6 pkt 1 ustawy. Zestawienie tych przepisów pokazuje, że istota działań domownika, który nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, sprowadza się do pomocy rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa, czyli do wykonywania prac wskazanych przez prowadzącego gospodarstwo, leżących w zakresie jego decyzji gospodarczych. Mając to na względzie, należy zaaprobować stanowisko, że wystarczające dla uznania pracy domownika w gospodarstwie rolnym za stałą jest wykonywanie w jej przebiegu wszystkich zabiegów agrotechnicznych związanych z prowadzoną produkcją w rozmiarze dyktowanym potrzebami i terminami tych prac oraz używaniem ułatwiającego te prace sprzętu. Stanowisko to nawiązuje do wyroku z dnia 21 kwietnia 1998 r., sygn. akt II UKN 3/98 (niepublikowanego), w którym Sąd Najwyższy przyjął, że praca domownika w gospodarstwie rolnym, wykonywana w wymiarze czasu stosownym do prawidłowego jego funkcjonowania, zgodnie z jego strukturą, przy uwzględnieniu jego obszaru oraz ilości pracujących w nim osób, jest pracą stałą. Rozpoznając przedmiotową sprawę ponownie, uwzględniając wykładnię dokonaną przez Sąd w niniejszym uzasadnieniu, organy będą zobowiązane ustalić stan faktyczny w sposób kompletny, dokonując przy tym oceny zgromadzonych dowodów w taki sposób, aby ocena ta była swobodna, lecz nie dowolna. Organy są oczywiście uprawnione do zakwestionowania przedłożonych przez stronę dowodów, lecz muszą to uczynić w sposób przekonywujący. Wyczerpujące rozpatrzenie materiału dowodowego polega bowiem na takim ustosunkowaniu się do każdego ze zgromadzonych w sprawie dowodów, z uwzględnieniem wzajemnych powiązań między nimi, aby uzyskać jednoznaczność ustaleń faktycznych. Dopiero pełne ustalenie stanu faktycznego daje podstawę do przyjęcia, że wynikająca z art. 80 k.p.a. zasada swobodnej oceny dowodów nie została przekroczona. Mając powyższe na względzie, Sąd uznał, że organy nie wyjaśniły sprawy w sposób wymagany przepisami art. 7, art. 77 i art. 107 § 3 k.p.a., które to naruszenie przepisów postępowania administracyjnego mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a także dokonały niewłaściwej wykładni pojęcia "domownika". Z tych względów, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. j. Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.)., orzekł jak w sentencji wyroku. W oparciu o art. 152 tej ustawy, Sąd wstrzymał wykonanie zaskarżonego rozkazu personalnego w całości.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło