VI SA/Wa 2674/13

WyrokWSA w Warszawie2014-03-10

Skład orzekający: Izabela Głowacka-Klimas, Zdzisław Romanowski, Andrzej Wieczorek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa o przeprowadzenie części praktycznej egzaminu wewnętrznego na prawo jazdy, za którą zapłata następuje tylko w przypadku pozytywnego zdania egzaminu, stanowi umowę o dzieło, czy umowę zlecenia w rozumieniu przepisów prawa cywilnego i ubezpieczeń społecznych?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że przedmiotowe umowy, mimo nazwania ich umowami o dzieło, w rzeczywistości stanowiły umowy zlecenia (lub umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu). Kluczowym argumentem było to, że rezultat w postaci zdania egzaminu nie był w pełni zależny od wykonawcy (egzaminatora), na co wpływały czynniki zewnętrzne, takie jak umiejętności kandydata czy stres. Umowa o dzieło wymaga osiągnięcia konkretnego, zindywidualizowanego rezultatu, podczas gdy umowa zlecenia opiera się na starannym działaniu. W tym przypadku wymagana była staranność działania egzaminatora, a nie gwarancja konkretnego rezultatu.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia utrzymującej w mocy decyzję Dyrektora Oddziału Wojewódzkiego NFZ, która ustaliła podleganie P. T. obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umów zlecenia (nazywanych umowami o dzieło) zawartych ze skarżącym M. P. w okresie od lipca 2011 r. do marca 2012 r. ZUS wnioskował o objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym, wskazując, że przedmiotem umów było przeegzaminowanie kandydatów na kierowców kat. B i sporządzenie dokumentacji. Skarżący twierdził, że były to umowy o dzieło, ponieważ wynagrodzenie należało się tylko za rezultat (zdany egzamin). Organy administracji i sąd uznali, że były to umowy zlecenia, ponieważ wymagały starannego działania, a nie gwarancji rezultatu.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Izabela Głowacka-Klimas (spr.) Sędziowie Sędzia NSA Zdzisław Romanowski Sędzia WSA Andrzej Wieczorek Protokolant st. ref. Katarzyna Zielińska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 10 marca 2014 r. sprawy ze skargi M. P. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lipca 2013 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej jako "Prezes NFZ") decyzją z dnia [...] lipca 2013 r. nr [...], utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej jako "Dyrektor Oddziału Wojewódzkiego NFZ") z dnia [...] kwietnia 2013 r. nr [...] dotyczącą objęcia P. T. (uczestnika) obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania zawartych z płatnikiem składek M. P. (cytowanym dalej jako "skarżący") umów zlecenia, nazywanych umowami o dzieło, w okresie od dnia 19 lipca 2011 r. do dnia 31 marca 2012 r. Podstawę prawną decyzji Prezesa NFZ stanowił art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027 ze zm., dalej: "ustawa o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity: Dz.U. z 2013 r. poz. 267, dalej też jako "Kpa."). Do powyższego rozstrzygnięcia doszło w oparciu o następujące ustalenia. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w L. Inspektorat w B. (dalej: "ZUS"), pismem z dnia [...] września 2012 r., wystąpił do Dyrektora Oddziału Wojewódzkiego NFZ o wydanie decyzji stwierdzającej objęcie P. T. (dalej też jako "uczestnik") obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy zlecenia zawartej ze skarżącym w okresie od dnia 19 lipca 2011 r. do dnia 31 marca 2012 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych wskazał, że przedmiotem ww. umowy było przeegzaminowanie kandydatów na kierowców kat. B oraz sporządzenie wymaganej dokumentacji, w której zawarta będzie pisemna ocena kandydata na kierowcę. Płatnik składek, jak podał ZUS, w ramach prowadzonej działalności zawierał umowy zlecenia z instruktorami jazdy kat. B i jednocześnie z tymi samymi osobami zawierał umowy o dzieło w zakresie przeegzaminowania kandydatów na kierowców kat. B i sporządzenie wymaganej dokumentacji. Nadto ZUS wskazał, że w okresach objętych wnioskiem, uczestnik posiadał inny tytuł do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych, w związku z czym ubezpieczenia społeczne z tytułu wykonywania umów zlecenia miały dla niego charakter dobrowolny. Jak ustalił ZUS, na podstawie nadesłanej przez skarżącego dokumentacji, przeprowadzenie egzaminu wewnętrznego, stanowiące przedmiot zawartych umów, było integralną częścią szkolenia kandydata na kierowcę i rodziło obowiązek ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego. Z kolei skarżący wyjaśnił, że z instruktorami nauki jazdy zawierał nieodpłatne umowy zlecenia, odrębnie zawierał z tymi osobami umowy na przeprowadzenie egzaminu, w formie umów o dzieło. W jego opinii, egzamin nie stanowi części prowadzonego szkolenia, a rodzaj wykonywanych zadań jest charakterystyczny dla umowy o dzieło, a nie umowy zlecenia. Pismem z dnia [...] października 2012 r. ZUS wniósł o zmianę wniosku o rozpatrzenie sprawy objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym uczestnika, wskazując, że winien on podlegać ubezpieczeniu zdrowotnemu w okresie od 2 lipca 2011 r. do okresu bieżącego, z tytułu wykonywania umowy zlecenia. Skarżący w piśmie z dnia [...] listopada 2012 r. wskazał, że uczestnik nie miał zawartych umów zlecenia, z których wynikałby obowiązek odprowadzania składek na ubezpieczenie zdrowotne. Nadto poinformował, że w całym okresie współpracy z uczestnikiem miał zawartą umowę zlecenia na nieodpłatne świadczenie usług i nie zawierał odpłatnych umów zlecenia. Dyrektor Oddziału Wojewódzkiego NFZ, decyzją z dnia [...] kwietnia 2013 r. nr [...] uznał P. T. za objętego obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonywania zawartej ze skarżącym umowy, co do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego o umowie zlecenia we wnioskowanym okresie. W uzasadnieniu Dyrektor Oddziału Wojewódzkiego NFZ podniósł, że do przedmiotowej umów należy zastosować przepisy o umowie zlecenia. Stosownie do treści art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Przedmiotem umowy jest zatem zobowiązanie do wykonania określonego dzieła poprzez stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci w jakiej dotychczas nie istniało. Dzieło może mieć charakter materialny jak i niematerialny, zaś sama umowa o dzieło jest umową rezultatu. Dzieło powinno mieć byt samoistny niezależny od działania wykonawcy i możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Dzieło musi również istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Z kolei wykonywanie określonej czynności, czy też szeregu powtarzających się czynności bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest właściwe dla umów, co do których mają zastosowanie przepisy kodeksu cywilnego o umowie zlecenia. Jak podał Dyrektor Oddziału Wojewódzkiego NFZ, zgodnie z treścią art. 734 § 1 k.c., przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie, przy czym do umowy o świadczenie usług stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Przedmiotem tych umów jest dokonanie określonej czynności faktycznej bądź zespołu czynności faktycznych, które nie muszą prowadzić do osiągnięcia indywidualnie oznaczonego rezultatu. Umowa o świadczenie usług, jak i zlecenia jest przykładem umowy starannego działania, podczas gdy umowa o dzieło jest umową rezultatu. Stąd też odpowiedzialność osoby wykonującej umowę o dzieło jest na zasadzie ryzyka, a o umowę o świadczenie usług/zlecenia na zasadzie winy. W ocenie Dyrektora Oddziału Wojewódzkiego NFZ, wykonywanie przez uczestnika umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania, a nie rezultatu. Wskazano w tym miejscu, że ciąg działań podejmowanych przez uczestnika musiał cechować się należytą starannością, aby egzamin przeprowadzony został zgodnie z warunkami określonymi w przepisach stanowiących jego podstawę. Podkreślono, że uczestnik nie wykonywał żadnego dzieła, a jedynie określone czynności, które wymagały starannego ich wykonania. Nadto Dyrektora Oddziału Wojewódzkiego NFZ podał, że wykonywanie pracy na podstawie nieodpłatnej umowy zlecenia z dnia [...] lipca 2011 r. zawartej z uczestnikiem na "prowadzenie szkolenia praktycznego na kursach prawa jazdy kat. B, na podstawie jednostkowych skierowań w ilości 30 godz. szkoleniowych oraz jazd dodatkowych na jedną osobę" nie stanowi tytułu do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W związku z tym stwierdzono brak podstaw do ustalenia, że uczestnik podlegał ubezpieczeniu zdrowotnemu w okresie od 2 lipca 2011 r. do okresu bieżącego, z tytułu wykonywania ww. umowy zawartej ze skarżącym, o co wnioskował ZUS. Od powyższej decyzji skarżący wniósł odwołanie, podkreślając, że zawarte z ubezpieczonym umowy spełniają wymogi umów o dzieło określone w art. 627 k.c. Jednocześnie podał, że czynności wykonane przez instruktora prowadzącego egzamin w ramach zawartych umów nie mieszczą się w pojęciu czynności objętych umową zlecenia, o której stanowi przepis art. 734 k.c. Skarżący wniósł o uchylenie decyzji organu I instancji. Skarżący podał w szczególności, że przeprowadzenie egzaminu wewnętrznego następuje po zakończonym szkoleniu podstawowym lub dodatkowym i nie wchodzi w zakres pojęcia "szkolenia" kandydatów na kierowców. Egzaminowanie jest oddzielną czynnością, po której kandydat na kierowcę otrzymuje dokumentację niezbędną do przystąpienia do egzaminu państwowego. Jak wyjaśnił skarżący, z uczestnikiem, jako ubezpieczonym, zawarł umowy o dzieło, na podstawie których zobowiązali się do przeegzaminowania kandydatów na kierowców kat. B i sporządzenia niezbędnej i wymaganej przez przepisy prawa dokumentacji, koniecznej dla kursanta, aby mógł on przystąpić do egzaminu państwowego. W świetle powyższego skarżący nie zgodził się z ustaleniami zawartymi w decyzji Dyrektora Oddziału Wojewódzkiego NFZ, zgodnie z którymi zawarte umowy o dzieło w istocie były umowami zlecenia i dlatego miał obowiązek płacić składki na ubezpieczenie społeczne osób, z którymi te umowy zawarł. Po rozpoznaniu odwołania Prezes NFZ decyzją z dnia [...] lipca 2013 r. nr [...] utrzymał w mocy decyzję Dyrektora Oddziału Wojewódzkiego NFZ z dnia [...] kwietnia 2013 r. Powołał się na stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z dnia 3 listopada 2000 r. (sygn. akt IV CKN 152/00 OSNC 2001/4/63), gdzie wskazano, że jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Zdaniem Prezesa NFZ, efekt osiągnięty w wyniku realizacji umowy zawartej pomiędzy skarżącym i uczestnikiem nie może być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych z powodu braku konkretyzacji przedmiotu tej umowy. W konkluzji organ stwierdził, że uczestnik nie wykonał dzieła, a jedynie określone czynności, które wymagały starannego ich wykonania. Prezes NFZ powołał się ponadto na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 kwietnia 2012 r. (sygn. akt II UK 187/11) wskazujący, że "(...) przedmiotem każdej z umów zawartych przez skarżącego z zainteresowanym było przeprowadzenie pełnego szkolenia określonej liczby kandydatów na kierowców, co umożliwiało kursantom przystąpienie do egzaminu państwowego w celu uzyskania prawa jazdy. Treścią tych umów nie było zatem osiągnięcie rezultatu, czyli pomyślnego wyniku podejmowanych czynności, bo przy tego rodzaju usługach być nie mogło. Rezultat w postaci pomyślnego wyniku egzaminu państwowego na prawo jazdy uczestnika kursu byłby bowiem obiektywnie nieosiągalny. Przyjmujący zamówienie zobowiązywał się jedynie do starannego przeprowadzenia wszystkich czynności niezbędnych do dopuszczenia uczestnika kursu do egzaminu państwowego, nie przyjmując na siebie odpowiedzialności za ich rezultat. Przedmiot spornych umów odpowiadał więc w pełni umowom o świadczenie usług, o których mowa w art. 750 k.c., (...)". W tym miejscu Prezes NFZ stwierdził, że zawierane umowy zlecenia, nazywane umowami o dzieło, miały na celu uniknięcie dopełnienia obowiązków płatnika składek, tj. nieopłacanie składki na ubezpieczenie zdrowotne. Na powyższą decyzję skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wniósł skarżący, zarzucając tej decyzji naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e), art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, a także art. 627 k.c., art. 734 k.c. w związku z art. 65 § 2 k.c. i art. 58 k.c., poprzez błędną ich wykładnię, niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że zawarte przez ubezpieczonego z instruktorem nauki jazdy umowy o dzieło są umowami zlecenia. Zarzucił także naruszenie prawa procesowego, tj. art. 7, art. 9, art. 10, art. 75, art. 77 § 1, art. 80, art. 86 i art. 89 Kpa., poprzez przekroczenie granic swobodnej oraz dowolnej oceny zebranego materiału dowodowego w sposób naruszający zasady logiki i doświadczenia życiowego, pomijając istotne dowody w sprawie. Skarżący podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko co do kwalifikacji umów zawieranych z uczestnikiem. Zdaniem skarżącego, o tym, że strony wiązała umowa o dzieło w zakresie przeegzaminowania kierowców świadczy to, że wynagrodzenie należało się uczestnikowi tylko wtedy, gdy kursant zdał egzamin praktyczny wewnętrzny lub brak możliwości wykonania zadania był po stronie zamawiającego. Jak podał skarżący, w sytuacji, gdy było inaczej, wymieniony egzaminator nie otrzymywał wynagrodzenia, bowiem przysługiwało ono za rezultat, a nie samo podjęcie się czynności egzaminowania (staranne działanie), co jest charakterystyczne dla umów zlecenia. Skarżący nie zgodził się z poglądem organu, zgodnie z którym zawarcie umowy o dzieło zmierzało do uniknięcia obowiązku zapłaty składek na ubezpieczenie zdrowotne. Wyjaśnił, że to co nie jest prawem zabronione jest dozwolone i w pełni legalne, a prawem prowadzącego działalność gospodarczą jest dążenie do optymalizacji zysku i ograniczenia kosztów, oczywiście, co podkreślił, w granicach prawa. Podał, że podpisywał umowy z osobami, którzy nie wyrażali chęci, aby były płacone składki ubezpieczeniowe, a chodziło im tylko o dochód. Skarżący podał, że Prezes NFZ odmówił wiary dokumentom potwierdzającym, że wykonujący zadanie w ramach zwartej umowy otrzymywał wynagrodzenie tylko za pozytywny wynik przeprowadzonego egzaminu praktycznego, wewnętrznego, nie uzasadniając dostatecznie takiej ich oceny. Skarżący odnosząc się do przepisów regulujących zasady szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez kierujących pojazdami oraz sprawy instruktorów i egzaminatorów, podał, że przeprowadzenie egzaminu wewnętrznego jest wykonaniem dzieła w rozumieniu przepisu art. 627 k.c. W oparciu o tak sformułowane zarzuty wniósł o uwzględnienie skargi i uchylenie zaskarżonej decyzji w całości oraz o zasądzenie kosztów postępowania według norm prawem przepisanych. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie i podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko. Skarżący w piśmie z dnia 5 lutego 2014 r. odniósł się do stanowiska organu wyrażonego w odpowiedzi na skargę, podtrzymując swoje dotychczasowe zdanie co do charakteru umowy łączącej go z uczestnikiem. Podkreślił między innymi, że umowy o dzieło zawarte były tylko na przeprowadzenia egzaminu praktycznego wewnętrznego, w którym, w jego ocenie, rezultat jest zawsze obiektywnie osiągalny i pewny. Z kolei w piśmie z dnia 12 lutego 2014 r. powtórzył dotychczasowe argumenty, dodając, że wynagrodzenie pobierał za dzieło w postaci podania wyniku egzaminu praktycznego wewnętrznego na podstawie wcześniej przeprowadzonych czynności – zawsze po wystawieniu rachunku, a rezultat dzieła, jak podał, utrwalał w sporządzanej dokumentacji. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. nr 153, poz. 1269 ze zm.) sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej jedynie pod względem zgodności z prawem, a więc prawidłowości zastosowania przepisów obowiązującego prawa oraz trafności ich wykładni. Uwzględnienie skargi następuje tylko w przypadku stwierdzenia przez Sąd naruszenia przepisów prawa materialnego lub istotnych wad w prowadzonym postępowaniu (art. 145 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. z 2012 r. poz. 270, dalej p.p.s.a.). Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz.U. z 2012 r. poz. 270 ze zm., nazywanej dalej "p.p.s.a."). Rozpatrując sprawę w świetle powyższych kryteriów należy stwierdzić, że skarga jest nieuzasadniona, gdyż w trakcie przeprowadzonego postępowania nie doszło do naruszenia procedury administracyjnej, w szczególności art.7, 75, 77, 78 i 80 k p a., które mogłoby uzasadniać uchylenie zaskarżonej decyzji. W ocenie Sądu organy prawidłowo zebrały materiał dowodowy sprawy, który pozwolił na ocenę charakteru umów łączących skarżącego z ubezpieczoną. Zdaniem Sądu, zaskarżona decyzja nie narusza prawa, a zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwolił organowi administracji na stwierdzenie, że ubezpieczony (uczestnik postępowania) podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w okresie od dnia 19 lipca 2011 r. do 31 marca 2012 r. z tytułu zawartych umów zlecenia. W przedmiotowej sprawie istotą sporu jest ocena, czy umowy dotyczące przeprowadzenia części praktycznej egzaminu wewnętrznego na prawo jazdy, za które uczestnik otrzymywał zapłatę jedynie w wypadku pozytywnego zdania egzaminu, to umowy o dzieło czy też umowy zlecenia. Przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Z kolei art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach przewiduje obowiązek odprowadzania przez zamawiającego składek, który jako płatnik oblicza i pobiera składkę z dochodu ubezpieczonego za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą. Jednocześnie do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Skarżący podnosił, iż w przedmiotowej sprawie organ nie może kwestionować zasadności zawarcia przez niego umowy, która oparta jest na obowiązujących przepisach prawa, skoro cechy takiej umowy znajdują wyraz w pracy, jaka w oparciu o tę umowę była realizowana, a także w woli stron umowy ,które ja zawarły tj. skarżącego i uczestnika postępowania. Ustosunkowując się do zarzutów skargi, w ocenie Sądu, należy przyznać rację organowi administracji, że decydująca dla określenia charakteru umowy jest jej treść. Niemniej zaznaczyć należy, że same strony nazwały zawarte umowy - umowami dzieło. Skarżący zarzucał, że działanie organu nie może zmieniać woli stron. W ocenie Sądu, powyższa teza skarżącego jest nietrafna. Organy prawidłowo określiły charakter omawianych umów jako umów zlecenia. Istotą umowy o dzieło jest osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Należy podnieść, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy. W tej umowie rezultatem według skarżącego jest zdanie praktycznego egzaminu wewnętrznego na prawo jazdy, który to egzamin jest konieczny do uzyskania zaświadczenia o ukończeniu kursu. Zatem przedmiotem umowy był ciąg określonych czynności, starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci zdanie praktycznego egzaminu wewnętrznego na prawo jazdy, czyli jest to umowa starannego działania. Sąd zauważa, iż w doktrynie przyjmuje się konieczność opisania rezultatu w treści umów o dzieło kreujących stosunki zobowiązaniowe. Jeżeli zapisy umowy stanowią w tym przedmiocie wątpliwości, należy przyjąć, iż strony nie dążyły do objęcia rezultatu obowiązkiem wykonawcy. Innymi słowy, na realizację rezultatu wykonawca nie mógł mieć wystarczającego wpływu i tak rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Jeżeli z natury stosunku zobowiązaniowego wynika, że rezultat nie może zostać objęty treścią świadczenia, jakim jest umowa o dzieło, jest ona sprzeczna z naturą tego stosunku zobowiązaniowego. W niniejszej sprawie rezultat, czyli zdanie egzaminu nie jest zależny od wykonawcy dzieła. Na osiągnięcie rezultatu składają się w niniejszej umowie czynniki zewnętrzne takie jak ruch na ulicy stres zdającego i jego umiejętności co powoduje, że rezultat nie jest zależny od wykonawcy dzieła. W ocenie skarżącego każdy egzamin jest inny i egzaminator (uczestnik) musi stworzyć scenariusz tego egzaminu. Powyższe stanowisko w ocenie Sądu jest błędne, gdyż zadania na egzaminie praktycznym wewnętrznym na prawo jazdy są takie same jak na egzaminie państwowym, wobec powyższego trudno tu mówić o scenariuszu egzaminu, skoro manewry, które należy wykonać w jego trakcie są z góry ustalone. Z wystąpienia skarżącego czasie rozprawy wynika ponadto ,że to właśnie skarżący informuje instruktora, że ktoś skończył szkolenie teoretyczne oraz wydaje polecenie telefoniczne o konieczności jego przeegzaminowania. Powyższe w ocenie Sądu dowodzi niezbicie, że egzaminator (uczestnik postępowania) podlega kierownictwu skarżącego, co nie występuje w umowach o dzieło. W konsekwencji umowa taka jest umową starannego działania innymi słowy przy wykonaniu tej umowy od uczestnika postępowania wymaga się jedynie należytej staranności w działaniu. Reasumując w ocenie Sądu powyższa umowa to umowa zlecenia. Ma zatem rację organ oceniając, iż przedmiotem rzeczonych umów był ciąg określonych czynności, działań, które nie prowadzą do osiągnięcia konkretnego "dzieła". Elementem przedmiotowo istotnym ww. umowy faktycznie było działanie w celu osiągnięcia skutku, a nie zrealizowanie rezultatu. Zdaniem Sądu, sporne - w niniejszej sprawie - umowy, nazwane "umową o dzieło" są umowami o świadczenie usług, która polega na zobowiązaniu do dokonania czynności faktycznych. Wprawdzie Kodeks cywilny nie reguluje takiej umowy, jak umowa o świadczenie usług, ale przewiduje szereg umów, które de facto polegają na świadczeniu usług. Najpopularniejsza umowy tego rodzaju to umowa zlecenia. Zakłada ona wykonanie pewnych prac przez jedną stronę umowy na rzecz drugiej. Umowa o świadczenie usług jest zatem umową prawa cywilnego. Sąd zauważa, iż zgodnie z zasadą wynikającą z art. 3531 k.c. w Polsce obowiązuje swoboda umów. Stosownie do tego przepisu strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Jednakże w orzecznictwie podkreśla się, że swoboda umów doznaje ograniczeń zarówno w zakresie treści, jak i celu umowy. Artykuł 3531 k.c. wprowadza trzy granice tej wolności: ustawę, właściwość (naturę) stosunku prawnego i zasady współżycia społecznego (por. np. wyrok SN z dnia 6 listopada 2003 r., I CKN 1144/2000, M. Praw. 2004, nr 5, s. 233). W doktrynie mówi się z kolei o trzech wskaźnikach delimitujących swobodę umów (por. Z. Radwański, Zobowiązania..., s. 119). Jednakże w piśmiennictwie w celu uzasadnienia sensu ograniczeń zasady swobody umów wskazuje się, że są one podyktowane przede wszystkim koniecznością zakreślenia właściwych ram przysługującej stronom autonomii woli. System prawny nie może bowiem udzielać stronom nieograniczonej kompetencji w zakresie tworzenia stosunków zobowiązaniowych o doniosłości prawnej, a w konsekwencji pozostawić tę kwestię poza kontrolą prawa. Jednocześnie wskazane w treści art. 3531 k.c. ograniczenia zapewniają występującym w obrocie podmiotom najpełniejszą realizację zasady swobody umów (K. Bączyk, Glosa do wyroku SN z dnia 16 lutego 2001 r., IV CKN 244/2000, OSP 2002, z. 3, poz. 149). Ponadto w piśmiennictwie zauważono, że z art. 3531 k.c. wynika nie tylko akceptowanie od strony pozytywnej samej zasady swobody umów, ale również przepis ten zakreśla ograniczenia tej zasady (W. Czachórski, A. Brzozowski, M. Safjan, E. Skowrońska- Bocian, Zobowiązania..., s. 140) - por. Agnieszka Rzetecka-Gil, Komentarz do Kodeksu Cywilnego, Lex. 2011. Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu, organ dokonał prawidłowej interpretacji charakteru przedmiotowych umów oraz prawidłowo zastosował art. 66. ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że pracownik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, jako osoba spełniająca warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, ponieważ wykonywał pracę na podstawie innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach stanowi, że w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie. Przy czym, jak wskazano na wstępie za osobę wykonującą pracę na podstawie m.in. umowy o świadczenie usług składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Wobec tego, że zamawiający - skarżący obowiązku tego nie dopełnił, zasadnym był wniosek ZUS, skierowany do uprawnionego organu o ustalenie podlegania pracownika obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu w okresie objętym zaskarżoną decyzją. W niniejszej sprawie Sąd nie dopatrzył się również naruszenia wskazanych w skardze przepisów postępowania, gdyż organ nie przekroczył w niniejszej sprawie granicy swobodnej oceny dowodów. Dowody w sprawie zostały ocenione rzetelnie a nie dowolnie, zgromadzono je również w sposób prawidłowy. Mając na uwadze powyższe rozważania, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, orzekł jak w sentencji na mocy art. 151 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło