VI SA/Wa 2040/13

WyrokWSA w Warszawie2014-03-27

Skład orzekający: Grażyna Śliwińska, Zdzisław Romanowski, Dorota Wdowiak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy prawidłowo uznał, że znak towarowy '[...]' posiada zdolność odróżniającą, a jego element słowny '[...]' nie ma charakteru opisowego, mimo że skarżąca wykazała, iż elementy te wskazują na stopień trudności krzyżówek i powinny pozostać do swobodnego użytku?
Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję, uznając, że Urząd Patentowy nie przeprowadził wyczerpującej analizy materiału dowodowego dotyczącego opisowego charakteru znaku towarowego '[...]'. W szczególności, organ nie wykazał w sposób przekonujący, dlaczego element słowny '[...]', w kontekście publikacji krzyżówkowych, nie powinien być postrzegany jako informacja o stopniu trudności zadań, a tym samym jako oznaczenie opisowe. Ponadto, sąd wskazał na wadliwe ustalenie interesu prawnego skarżącej, które opierało się jedynie na fakcie konkurencji rynkowej, bez wykazania konkretnych działań ograniczających działalność gospodarczą skarżącej.
Stan faktyczny
Skarżąca wniosła o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy '[...]', argumentując, że jego elementy, w tym słowo '[...]', mają charakter opisowy i wskazują na stopień trudności krzyżówek, a zatem powinny pozostać do swobodnego użytku. Urząd Patentowy oddalił wniosek, uznając znak za posiadający zdolność odróżniającą. Skarżąca zarzuciła naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, w tym błędną ocenę zdolności odróżniającej i opisowego charakteru znaku. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję Urzędu Patentowego, wskazując na wadliwe ustalenie interesu prawnego skarżącej oraz niepełną analizę opisowego charakteru znaku.
Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej. Stwierdzono, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu. Zasądzono od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz skarżącej kwotę 1600 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grażyna Śliwińska (spr.) Sędziowie Sędzia NSA Zdzisław Romanowski Sędzia WSA Dorota Wdowiak Protokolant st. sekr. sąd. Agnieszka Gajewiak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 21 marca 2014 r. sprawy ze skargi B. O. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] marca 2013 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy "[...]" 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. stwierdza, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu; 3. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz skarżącej B. O. kwotę 1600 (jeden tysiąc sześćset) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. B. O. (dalej też jako "skarżąca" lub "wnioskodawca") wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję z dnia [...] marca 2013 r. nr [...], którą Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej oddalił jej wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy [...] o numerze [...] udzielonego na rzecz [...] Sp. z o.o. z siedzibą w C. (dalej też jako "uprawniona"), przyznając uprawnionej od wnioskodawcy kwotę w wysokości 1 600 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania w sprawie. Podstawę prawną zaskarżonej decyzji stanowił art. 164 oraz art. 129 ust. 1 pkt 1 w zw. z art. 120 ust. 1 oraz art. 129 ust. 1 pkt 2 w związku z art. 129 ust. 2 pkt 1 i pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (t. j. Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117, z późn. zm.; dalej: "p.w.p.") oraz art. 98 k.p.c. w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p. Do wydania zaskarżonej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym: W dniu [...] sierpnia 2011 r. do Urzędu Patentowego RP wpłynął wniosek skarżącej o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "[...]" o numerze [...] udzielonego na rzecz [...] Sp. z o.o. z siedzibą w C., w zakresie towarów z klasy 16 tj. "krzyżówek, czasopism i książek z krzyżówkami". Skarżąca jako podstawę prawną żądania unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy wskazała art. 164 w związku z art. 129 ust. 1 pkt 1 w związku z art. 120 ust. 1 p.w.p. w zakresie "krzyżówek", alternatywnie art. 129 ust. 1 pkt 2 p.w.p. w zakresie "krzyżówek" oraz w zakresie "czasopism i książek z krzyżówkami". W uzasadnieniu interesu prawnego skarżąca podniosła, że wprowadza do obrotu publikacje, w tym czasopisma krzyżówkowe z wykorzystaniem kolorowych ramek, oraz, że działa na tym samym rynku, co uprawniona. Zdaniem skarżącej, prawa ochronne na znaki obejmujące kolorowe ramki przysługujące uprawnionemu stanowią ograniczenie jej swobody gospodarczej. To ograniczenie jest niedopuszczalne, zważywszy, że te znaki zarejestrowane na rzecz uprawnionego -w tym sporny znak [...] -, w jego ocenie, nigdy nie miały zdolności rejestrowej (konkretnej zdolności odróżniającej), w zakresie kwestionowanym przez wnioskodawcę. Jako podstawę interesu prawnego wskazała przepisy dotyczące swobody działalności gospodarczej, zwłaszcza art. 20 Konstytucji RP oraz art. 6 ustawy z 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (Dz. U. z 2007 r., Nr 155, poz. 1095). Wnioskodawca stwierdził, że rejestracja spornego znaku towarowego "[...]" dla krzyżówek nastąpiła z naruszeniem art. 129 ust. 1 pkt 1 w związku z art. 120 ust. 1 ustawy p.w.p., bowiem krzyżówki nie są towarem. Podniósł, że zgodnie z definicjami słownikowymi, krzyżówką jest "zgadywanka graficzna polegająca na wpisywaniu liter odgadniętych wyrazów w krzyżujące się ze sobą rubryki". Wnioskodawca stwierdził, że stosownie do obowiązującego prawa, nie ma możliwości rejestracji w charakterze znaków towarowych oznaczeń dla zadań logicznych, matematycznych czy też jakichkolwiek innych szarad umysłowych. Krzyżówka jest bowiem zadaniem logicznym, nie jest natomiast ani towarem ani usługą. Wskazał, że w świetle przepisu art. 120 ust. 1 ustawy p.w.p. oznaczenie staje się znakiem towarowym z chwilą związania go z towarem w sposób pozwalający zindywidualizować towar na podstawie pochodzenia. Znak towarowy stanowi, według wnioskodawcy, pojęciowy związek oznaczenia z towarem lub usługą. Jeśli taki związek nie istnieje, oznaczenie w ogóle nie może być znakiem towarowym i jest wyłączone z rejestracji na podstawie art. 120 ust. 1 p.w.p.. Brak związku pojęciowego oznaczenia z towarem (usługą) może wynikać z faktu, że przedmiot zgłoszony do rejestracji jako towar nie stanowi towaru. W przypadku potraktowania przez Urząd Patentowy pojęcia "krzyżówka" jako synonimu czasopisma krzyżówkowego (jako potoczne określenie czasopisma krzyżówkowego) jako podstawę unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy w zakresie krzyżówek wskazał art. 129 ust. 1 pkt 2 ustawy p.w.p. Wnioskodawca stwierdził, że znak towarowy "[...]" o nr [...] nie ma konkretnej zdolności odróżniającej dla czasopism i książek z krzyżówkami oraz dla krzyżówek, w razie potraktowania pojęcia krzyżówka jako synonimu czasopisma szaradziarskiego. Nie miał tej zdolności już w dacie zgłoszenia do rejestracji. Jego zdaniem, kolorowa ramka w spornym znaku oraz kratki w tej ramce, w które wpisywane są hasła, są od dawna elementami typowymi (zwyczajowymi) dla wydawnictw krzyżówkowych. Kratki są elementami koniecznymi dla wskazanych czasopism, a ramki mają charakter estetyczny, tym bardziej, że służą one do osiągnięcia efektu kolorowego boku, od dawna powszechnie stosowanego na rynku wydawniczym. Podkreślił, że kolorowe ramki były w Polsce, jeszcze przed datą zgłoszenia spornego znaku towarowego, powszechnie stosowane dla publikacji szaradziarskich. Uprawniony jest świadomy tego faktu, skoro sam, wnosząc o unieważnienie praw ochronnych na inne znaki obejmujące kolorowe ramki, wskazuje na praktykę powszechnego stosowania takich ramek dla czasopism szaradziarskich. Załączył przykłady kolorowych ramek, przedkładanych przez uprawnionego w innych postępowaniach. Wnioskodawca podniósł, że określenie "[...]" w spornym znaku zostanie odebrane przez konsumenta jako oznaczenie opisowe. Element ten czytelnie bowiem wskazuje na cechy (właściwości) oznaczanych towarów, tj. na stopień trudności zadań krzyżówkowych. Jest więc oznaczeniem ogólnoinformacyjnym. Właściwością takich oznaczeń jest to, że nie mogą być one chronione jako znaki towarowe i winny pozostawać do dowolnego wykorzystania przez ogół zainteresowanych zgodnie z ich znaczeniem. Stąd słowny element "[...]" jest bez znaczenia z punktu widzenia całościowego oddziaływania spornego znaku towarowego. Zwłaszcza, że jest w tym znaku słabo widoczny i jest prawdopodobne, że przy całościowej percepcji oznaczenia przez przeciętnego odbiorcę, że ten element zostanie pominięty. Z tego powodu, określenie "[...]" nie podlega ochronie, w razie zastosowania go dla publikacji z krzyżówkami. Nie nadaje ono również, zdaniem wnioskodawcy, konkretnej zdolności odróżniającej całemu spornemu oznaczeniu. Wnioskodawca ponadto podniósł, że rejestracja spornego znaku towarowego wskazuje na naganną intencję uprawnionego, który w istocie dąży do uzyskania monopolu na używanie kolorowych ramek dla czasopism i książek z krzyżówkami. Oznaczenie w postaci kolorowych ramek oraz oznaczeń słownych informujących o stopniu trudności zadań krzyżówkowych nie może być przedmiotem monopolu używania dla wskazanych towarów i powinno pozostać dostępne dla wszystkich zainteresowanych uczestników obrotu gospodarczego. W piśmie z dnia [...] grudnia 2011 r. uprawniony wniósł o oddalenie wniosku o unieważnienie spornego prawa ochronnego. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 129 ust. 1 pkt 1 w zw. z art. 120 ust. 1 ustawy p.w.p., podkreślił, że celem powyższych przepisów jest wyłącznie uregulowanie, co może być znakiem towarowym i informować o pochodzeniu towaru (tzw. abstrakcyjna zdolność odróżniania). Przedmiotem zainteresowania tego przepisu jest więc znak in abstracto, tj. bez odniesienia go do konkretnych towarów. W tym kontekście uprawniony podniósł, iż rolą art. 120 ust. 1 oraz art. 129 ust. 1 pkt 1 p.w.p. jest definiowanie, co może informować o pochodzeniu jakiegokolwiek towaru i jest rzeczą bezsporną w literaturze przedmiotu, że tzw. "abstrakcyjna zdolność odróżniania", uregulowana przez omawiany przepis prawa, pozostaje kwestią niezależną od towarów i usług. Uprawniony zwrócił uwagę, że wnioskodawca nie wyjaśnił dlaczego krzyżówki nie mogą być towarem. Jego zdaniem, krzyżówka może być wydrukowana na zwykłej kartce papieru i jako taka sprzedawana, np. podróżnym na dworcach kolejowych. Fakt, że obecnie dominują na rynku periodyki obejmujące kilkadziesiąt krzyżówek wynika z praktyki obrotu tego typu czasopismami. Ponadto podkreślił, że prowadzi również działalność polegającą na sprzedaży towaru w postaci pojedynczych "krzyżówek" dla poszczególnych firm czy wydawnictw takich jak: "[...]", "[...]", "[...]", "[...]", "[...]", "[...]", "[...]" i wielu innych. Tak więc, zdaniem uprawnionego, istnieje możliwość sprzedaży towaru w postaci pojedynczych krzyżówek, co tylko potwierdza, że krzyżówka może być odrębnym towarem jak każdy inny przedmiot. Uprawniony stanął na stanowisku, że słowno-graficzny znak towarowy "[...]" o nr [...] posiada zdolność odróżniającą dla towarów dla których został zarejestrowany. Po pierwsze, jest on znakiem słowno-graficznym, a nie znakiem tylko graficznym. Po drugie, o ile ramki bez żadnych napisów, dodatkowych wzorów, kratek, czy innych elementów graficznych rzeczywiście można uznać za pozbawione konkretnej zdolności odróżniającej dla czasopism szaradziarskich czy krzyżówek, to nadanie tym ramkom dodatkowych elementów graficznych w postaci kratek oraz przede wszystkim elementu słownego w postaci słowa "[...]" jest decydujące dla posiadania zdolności odróżniającej tego znaku towarowego jako całości. Wskazał, że w orzecznictwie przyjmuje się, że w znakach słowno-graficznych dominujące i decydujące znaczenie ma element słowny. Kluczowe znaczenie słownych części w znakach towarowych mieszanych wynika przede wszystkim z faktu, że elementy słowne są lepiej zapamiętywane przez konsumentów. W spornym słowno-graficznym znaku towarowym "[...]"[...]to właśnie element słowny "[...]" jest elementem wyróżniającym tego oznaczenia. O ile bowiem przeciętny konsument rzeczywiście może nie rozróżniać pochodzenia czasopism szaradziarskich od różnych wydawców na podstawie samej tylko kolorowej ramki, o tyle będzie on znak towarowy w postaci fioletowej ramki w kratkę wraz ze słowem "[...]" łączył i kojarzył zawsze z jednym i tym samym źródłem pochodzenia, gdyż żaden inny wydawca na rynku nie stosuje dla czasopism szaradziarskich kolorowych ramek z takim właśnie napisem. Uprawniony podkreślił, że w żadnym z przywołanych przez wnioskodawcę dowodów nie ma ani jednego, który wskazywałby, iż istniała praktyka oznaczania czasopism szaradziarskich kolorowymi ramkami z napisami, tak jak w przypadku znaku uprawnionego. Zatem, w jego ocenie, konsument dokonujący zakupu czasopisma uprawnionego nie będzie wskazywał na czasopismo "z fioletową ramką", gdyż takich czasopism jest na rynku szaradziarskim zapewne wiele, tylko będzie wskazywał na czasopismo szaradziarskie "[...]" jedyne i pierwsze tego rodzaju czasopismo, które pojawiło się na rynku. Uprawniony zarzucił, że wnioskodawca próbuje ów słowny element bagatelizować stwierdzając, że "słowny element "[...]" jest w tym znaku słabo widoczny". Zgodził się, że sam napis "[...]" stanowi mniejszą część znaku [...] jako całości, niemniej jednak wynika to ze specyfiki tego znaku, gdzie elementem graficznym jest ramka, która ze swojej natury jest dużych rozmiarów. Nie zmienia to faktu, że dla przeciętnego odbiorcy, co zauważył i sam wnioskodawca, który przyzwyczajony jest do używania w czasopismach szaradziarskich "typowego, powszechnie stosowanego" elementu w postaci ramki, elementem wyróżniającym w spornym znaku będzie właśnie słowny element "[...]". Powoduje to, że znak sporny jako całość posiada zdolność odróżniającą wystarczającą do pełnienia funkcji znaku towarowego. Uprawniony zarzucił, że wnioskodawca próbuje zmniejszyć znaczenie słownego elementu "[...]" uznając, iż element ten w spornym znaku zostanie odebrany przez konsumenta jako oznaczenie opisowe, które wskazuje na cechy (właściwości) oznaczanych towarów, tj. na stopień trudności zadań krzyżówkowych. W stosunku do słowa "[...]" używa także określenia "oznaczenie ogólnoinformacyjne", lecz nie wyjaśnia co ono właściwie oznacza, czy według wnioskodawcy są to krzyżówki trudne, bardzo trudne, czy może łatwe. Uprawniony powołał się na wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z dnia 17 listopada 2010 r., sygn. akt VI SA/ Wa 1090/10, w którym stwierdzono, że używanie sformułowania "oznaczenie ogólnoinformacyjne" nie jest prawidłowe. Uprawniony podniósł, że na rynku czasopism (w tym również czasopism szaradziarskich) istnieje powszechnie stosowana praktyka oznaczania czasopism tytułami odnoszącymi się do treści tam zawartych i - co ważniejsze - Urząd Patentowy zarejestrował setki znaków towarowych będących jednocześnie tytułami czasopism o charakterze całkowicie sugestywnym wobec treści zawartych w tych czasopismach. Wskazał przykłady takich zarejestrowanych przez Urząd Patentowy znaków towarowych, przeznaczonych do oznaczania towarów w klasie 16. W zwykłych warunkach obrotu czasopismami jest utrwalonym zwyczajem, że tytuł danej pozycji może mieć określoną konotację językową o właściwościach sugestywnych pozostającą w związku z problematyką danego periodyku. Na tym bowiem rynku przeciętny odbiorca jest przyzwyczajony do faktu, że oferta wydawnicza jest indywidualizowana w obrocie przez oznaczenia o określonym znaczeniu słownikowym, pozostającym w pewnym związku z zawartością danego periodyku. Jego zdaniem oznacza to, że znak sporny jako posiadający określoną grafikę i element słowny "[...]" jest dla czasopism szaradziarskich znakiem wręcz wybitnie fantazyjnym. Ponadto uprawniony wskazał, że charakter odróżniający znaku może wynikać z połączenia elementów, nawet jeżeli każdy z nich osobno jest pozbawiony charakteru odróżniającego, a w chwili zgłoszenia spornego znaku do rejestracji nie istniała praktyka oznaczania czasopism szaradziarskich kolorowymi ramkami wraz z dodatkowymi wyrazami, tj. np. "[...]", "[...]", "[...]". Wnioskodawca nie przedstawił żadnego materiału dowodowego, który by taką praktykę potwierdzał. Odnośnie zarzutu dążenia przez uprawnionego do uzyskania monopolu na używanie kolorowych ramek w obrocie stwierdził, że to właśnie wnioskodawca próbował w przeszłości zakazać mu wprowadzania do obrotu różnych czasopism powołując się na posiadanie przez siebie kolorowe ramki. Stwierdził, że powołując się na przysługujący mu znak sporny nie będzie mógł zakazać wprowadzania do obrotu jakichkolwiek czasopism opatrzonych fioletowymi ramkami, lecz tylko czasopism opatrzonych fioletowymii ramkami z napisem "[...]", gdyż tylko takie czasopisma będą naruszały jego prawa wyłączne do spornego znaku. W piśmie z dnia [...] lutego 2012 r. podtrzymując wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na sporny znak towarowy wnioskodawca ponowił zarzut wadliwego uznania zgłoszenia spornego znaku dla krzyżówek, które jako zadania logiczne nie są ani towarami ani usługami. Towarem jest jednostronicowa ulotka czy arkusz obejmujący nadrukowane zadanie logiczne. Do obrotu wprowadzać można, jego zdaniem, kartkę z krzyżówką, a nie samą krzyżówkę i jego zdaniem potwierdza to również sam uprawniony. Zdaniem wnioskodawcy, ani element graficzny w postaci kratek, ani wyraz "[...]" nie mają konkretnej zdolności odróżniającej dla publikacji krzyżówkowych. Z kolei oznaczenie słowne "[...]" wskazuje na zaawansowany stopień trudności zadań krzyżówkowych zawartych w tych czasopismach, zwłaszcza gdy weźmie się pod uwagę inne znaki uprawnionego z elementami słownymi, tj. "[...]", "[...]", "[...]" czy "[...]", które także wskazują na poziom trudności zadań krzyżówkowych. Kupujący czasopisma krzyżówkowe jest zatem świadomy, że zadania krzyżówkowe są na różnych poziomach trudności i do ich rozwiązania wymagany jest różny poziom wiedzy. Wnioskodawca wskazał, że znak sporny obejmuje prezentacje kluczowych elementów wewnętrznej strony czasopisma krzyżówkowego, z kratkami przeznaczonymi na wpisywanie liter, które nie oddziałuje na percepcję konsumenta przy zakupie towaru. Na rozprawie w dniu 21 lutego 2013r. wnioskodawca wskazał ostatecznie jako podstawę prawną żądania unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy art. 129 ust. 1 pkt 1 w związku z art. 120 ust. 1 p.w.p. w zakresie krzyżówek, alternatywnie art. 129 ust. 1 pkt 2 w związku z art. 129 ust. 2 pkt 1 i 2 w zakresie krzyżówek oraz art. 129 ust 1 pkt 2 w związku z art. 129 ust. 2 pkt 1 i pkt 2 w odniesieniu do czasopism i książek z krzyżówkami. Podniósł, że oznaczenie sporne zamieszczane jest wewnątrz zeszytu z krzyżówkami i jest niewidoczne dla odbiorcy. Wyraz "[...]" ma określać stopień trudności krzyżówki. Uprawniony zakwestionował jako nieudowodnione twierdzenie, że oznaczenie jest niewidoczne z tego względu, że występuje w środku zbiorów. Przyznał, że ramki nie są dystynktywne, ale znak jako całość spełnia warunki określone w przepisach dla znaków towarowych. Podkreślił, że nie rości sobie praw wyłącznych jeśli chodzi o ramki. Słowo "[...]" występujące w formie rzeczownika nie jest oznaczeniem spełniającym kryteria przewidziane w orzecznictwie europejskim wskazujące na kryteria dystynktywności znaków towarowych. Złożył w tym zakresie kopię artykułu R. Skubisza opublikowanego w wyd. "Wynalazczość i ochrona własności przemysłowej", zeszyt numer 29, wyd. 1 grudzień 2005. Powołał się na sprawy odnoszące się do znaków towarowych "300" i "100" oraz na pkt. 40 orzeczenia ETS z dnia 22. 06. 2011 r. w sprawie T - 56/10 P. na okoliczność tego, że nawet znaki towarowe składające się z elementów niedystynktywnych jako całość mogą mieć zdolność odróżniającą, a w orzeczeniu tym mowa jest o znakach chronionych w zakresie krzyżówek. Określenie "[...]" odnosi się wyłącznie do krzyżówek i pism szaradziarskich, a nie do każdego innego wydawnictwa. Nie zgodził się ze stwierdzeniem, iż słowo "[...]" jest wartościujące. Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej decyzją z dnia [...] marca 2013 r. nr [...] oddalił wniosek skarżącej o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "[...]" o numerze [...] udzielonego na rzecz [...] Sp. z o.o. z siedzibą w C. Przyznał wnioskodawcy interes prawny uznając, że wynika on z przepisów art. 20 i 22 Konstytucji RP oraz art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej. Legitymują one do wystąpienia z wnioskiem o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy każdy podmiot, któremu znak ten przeszkadza w prowadzeniu działalności gospodarczej. Fakt niemożności używania przez wnioskodawcę w działalności gospodarczej, którą prowadzi na tym samym rynku co uprawniony, oznaczenia "[...]" pozbawionego zdolności odróżniającej, które powinno pozostać do swobodnego użytku przez wszystkich uczestników obrotu gospodarczego, stanowi ograniczenie swobody jego działalności gospodarczej, a co za tym idzie, uzasadnia jego interes prawny w domaganiu się unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy. Powołał się na stanowisko zaprezentowane przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 grudnia 2002 r. (sygn. akt III RN 218/01), który wyraził pogląd, że przedsiębiorca, który domaga się dostępu do rynku w ten sposób, że chce opisowo oznaczać sprzedawane towary ma interes prawny w domaganiu się unieważnienia prawa z rejestracji opisowego znaku towarowego. Przechodząc do meritum, Urząd Patentowy uznał, że wnioskodawca nie wykazał, że prawo ochronne na sporny znak towarowy zostało udzielone z naruszeniem art. 129 ust. 1 pkt 1 w związku z art. 120 ust. 1 p.w.p. w zakresie "krzyżówek" alternatywnie art. 129 ust 1 pkt 2 w związku z art. 129 ust. 2 pkt 1 i 2 p.w.p. w zakresie "krzyżówek" oraz art. 129 ust. 1 pkt 2 w związku z art. 129 ust. 2 pkt 1 i 2 p.w.p. w zakresie "czasopism i książek z krzyżówkami". Wskazał, że każde oznaczenie, które zostało zgłoszone w celu uzyskania ochrony jako znak towarowy musi spełnić podstawowy warunek: posiadać zdolność odróżniającą, czyli dostateczne cechy mogące utkwić w świadomości i pamięci odbiorcy, które identyfikują towar w obrocie. Za immanentną cechę znaku uznaje się jego zdolność odróżniania w obrocie towarów jednego przedsiębiorstwa od towarów innego przedsiębiorstwa, czyli odróżniania towarów na podstawie ich pochodzenia. Zdolność odróżniająca musi wynikać ze struktury znaku, ma więc znaczenie konstytutywne. Chodzi tu bowiem o potencjalną zdatność symbolu do odróżniania "w ogóle" - taką cechę oznaczenia, która oceniana jest w oderwaniu od zgłaszanych, konkretnych towarów (usług), które miałyby być sygnowane danym oznaczeniem. Znakiem towarowym może być jedynie takie oznaczenie, które cechuje zarówno zmysłowa postrzegalność, jednolitość jak i samodzielność względem towaru, a znak odróżnia w stopniu dostatecznym. Warunkiem nadawania się oznaczenia do kojarzenia towaru z konkretnym przedsiębiorcą jest również jego jednolitość i konkretność stałej postaci, która pozwala na jego łatwe i szybkie zapamiętywanie, a nadto musi spełniać wymóg graficznej przedstawialności. Odwołując się do orzecznictwa i definicji znaku towarowego określonej w z art. 120 ustawy p.w.p. Urząd Patentowy uznał za niezasadny zarzut udzielenia prawa ochronnego na sporny znak towarowy z naruszeniem art. 129 ust. 1 pkt 1 w związku z art. 120 ust. 1 pwp w odniesieniu do "krzyżówek". Nie zgodził się ze skarżącą, że "krzyżówka" jako zadanie logiczne nie jest towarem ani usługą, a tym samym nie istnieje możliwość udzielenia prawa ochronnego na sporny znak towarowy dla "krzyżówek", które nie są towarami ani usługami. Zdaniem Urzędu Patentowego "krzyżówka" jest towarem, który może być przedmiotem transakcji handlowych, skoro w obrocie gospodarczym działają firmy układające i sprzedające gotowe krzyżówki innym firmom, takie jak chociażby uprawniony. Przyznał rację uprawnionemu, że słowo "krzyżówka" jest powszechnie używane w języku potocznym jako oznaczenie czasopisma szaradziarskiego mogącego zawierać nie tylko zadania diagramowe (krzyżówki), ale także inne zagadki (np. szarady), a także jest podawane na stronach internetowych różnych kolporterów jako określenie kategorii towarów - czasopism szaradziarskich. Przypomniał, że także OHIM rejestrując na rzecz uprawnionej dwa znaki towarowe "100" i "300" na produkty w postaci krzyżówek uznał, że są one towarem. Także m. in. w wyroku z dnia 28 grudnia 2012r. (sygn. akt VI SA/Wa 1927/12) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził, że: "krzyżówka mieści się w definicji towaru przyjętej w prawie wspólnotowym, zgodnie z którą towarem jest każdy produkt posiadający wartość pieniężną, który jako taki może być przedmiotem transakcji handlowych. Krzyżówki mogą być towarami, ponieważ są to produkty będące przedmiotami transakcji handlowych oraz posiadające określoną wartość majątkową. Ponadto określenie krzyżówka w języku potocznym stanowi synonim czasopisma zawierającego zadania logiczne". Urząd Patentowy RP nie uznał także zarzutu udzielenia prawa ochronnego na sporny znak towarowy "[...]" o numerze [...] z naruszeniem art. 129 ust. 1 pkt 2 w związku z art. 129 ust. 2 pkt 1 i 2 p.w.p. w odniesieniu do "krzyżówek, czasopism i książek z krzyżówkami". Wskazał, że wyłączona jest możliwość udzielenia praw ochronnych na oznaczenia nie mające dostatecznych znamion odróżniających, czyli nie nadających się do oznaczania w obrocie towarów, dla których zostały zgłoszone. Jeżeli budowa znaku nie wykazuje jakichkolwiek cech charakterystycznych, to znak pozbawiony dostatecznych znamion odróżniających nie nadaje się do identyfikacji towaru jako pochodzącego od konkretnego przedsiębiorcy. Kryterium oceny występujących w znaku znamion odróżniających są cechy strukturalne ocenianego znaku towarowego - wobec towarów przeznaczonych do oznaczania ocenianym znakiem - czyli ocena zdolności in concreto. Z tego względu dokonał oceny znaku towarowego "[...]" o numerze [...] z punktu widzenia towarów i warunków obrotu. Dostateczne znamiona odróżniające tkwiące w formie przedstawieniowej znaku (w jego formie i treści odniósł do towaru, dla którego jest przeznaczony, mając na uwadze, że znak może wykazywać zdolność odróżniającą wobec niektórych towarów, a nie mieć jej wobec innych. Stwierdził także, że charakter odróżniający znaku towarowego należy ocenić - z jednej strony - przez odniesienie do towarów i usług, dla których został zarejestrowany, a z drugiej strony - uwzględniając sposób postrzegania tego znaku przez właściwy krąg odbiorców. Ustalił, że wnioskodawca zakwestionował zdolność odróżniającą znaku "[...]" o numerze [...] w odniesieniu do towarów jakim są krzyżówki, czasopisma i książki z krzyżówkami. Uznał, że towary te skierowane są do szerszej grupy konsumentów, a ze względu na ich niską cenę są towarami ogólnodostępnymi, powszechnego użytku. Ich nabywców określił jako osoby w różnym wieku - niezależnie od płci, wykształcenia, statusu społecznego, które nabywają tego typu publikacje sporadycznie, bądź regularnie, posiadają określone preferencje co do typu szarad czy krzyżówek. Osoby, które regularnie nabywają krzyżówki są osobami zainteresowanymi rozwiązywaniem krzyżówek. Nierzadko są to hobbyści i ten krąg odbiorców, w ocenie UP, jest uważny, bowiem spośród wielu rodzajów dostępnych na rynku czasopism, ze zwiększoną niż przeciętna rozwagą, dokonują zakupu krzyżówek. Odbiorcy ci, poszukując czasopism krzyżówkowych, dokonują bardziej wnikliwej percepcji opatrywanych nimi oznaczeń i identyfikują oznaczenie krzyżówki z określonym przedsiębiorcą, jako źródłem jego pochodzenia. Uznał, że jest to odbiorca właściwe poinformowany i uważny. Sporny znak towarowy jest oznaczeniem słowno - graficznym o jasnofioletowych polach, składającym się z kratek, opisanych przez uprawnionego jako diagram krzyżówki, prostokątnej ramki w kolorze fioletowym, umieszczonej dookoła kratki, oraz słowa "[...]" znajdującego się na tle ramki nad kratką, u góry z prawej strony. Wnioskodawca zarzucił, że kolorowa ramka oraz kratki w tej ramce, w które wpisywane są litery są od dawna elementami typowymi, wręcz koniecznymi dla wydawnictw krzyżówkowych (kratki) lub też mają charakter estetyczny, ponieważ służą do osiągnięcia efektu kolorowego boku, od dawna powszechnie stosowanego na rynku wydawniczym dla czasopism szaradziarskich. Ponadto zarzucił, iż. UP RP nie zgodził się z zarzutem wnioskodawcy, że określenie "[...]" w znaku spornym zostanie odebrane przez konsumentów jako oznaczenie opisowe, wskazujące na stopień trudności zadań krzyżówkowych, jest więc oznaczeniem ogólnoinformacyjnym, które jest bez znaczenia dla całościowego oddziaływania znaku jako element słabo widoczny i stwierdził, że cechy strukturalne spornego znaku - jako całość pozwalają na uznanie dostatecznych znamion odróżniających. Jego zdaniem, o ile elementów takich jak ramka w kolorze fioletowym oraz umieszczona wewnątrz niej kratka, którą sam uprawniony opisał w podaniu jako "diagram krzyżówki o jasnofioletowych polach", nie sposób uznać za elementy odróżniające spornego znaku towarowego - o tyle element słowny "[...]" jest takim elementem odróżniającym. Uznał, że kratki tworzące diagram krzyżówki są typowym, wręcz koniecznym elementem krzyżówek, a fioletowa ramka wokół diagramu krzyżówki jest powszechnym elementem graficznym stosowanym na rynku wydawnictw krzyżówkowych, co powoduje, że brak im charakteru odróżniającego. Stąd żaden z tych elementów znaku spornego nie ma konkretnej zdolności odróżniającej dla publikacji z krzyżówkami. Uznał natomiast, że słowo "[...]" w żadnym swoim znaczeniu, nie odnosi się bezpośrednio i w sposób konkretny do w/w towarów lub ich cech, dlatego nie można uznać go za element opisowy, pozbawiony zdolności odróżniającej. Ocenił, że słowo "[...]" oznacza bowiem osobę dobrze się na czymś znającą (patrz: Słownik języka polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, dostępny pod adresem internetowym: http://sjp.pwn.pl/szukaj/[...]). Słowo "[...]" w znaku spornym choć jest zapisane niewielką czcionką zostało umieszczone w takim miejscu, że jest wyraźnie widoczne i bez wątpienia zostanie zauważone przez odbiorców. W ocenie organu oznaczenie "[...]" jedynie drogą skojarzeń myślowych może doprowadzić odbiorców do stwierdzenia, że chodzi o stopień trudności zadania szaradziarskiego, a to za mało, żeby uznać je za opisowe względem w/w towarów. Uznał, powołując się na literaturę przedmiotu, że oznaczeniami opisowymi są tylko takie oznaczenia, w przypadku których wskazane powyżej skojarzenie, z punktu widzenia przeciętnego odbiorcy, występuje bez głębszej refleksji (por. R. Skubisz, "Zdolność odróżniająca znaku towarowego w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich", w: Wynalazczość i Ochrona Własności Intelektualnej zeszyt 29). Organ ocenił, że o charakterze informacyjnym elementu słownego "[...]" nie może świadczyć pismo stanowiące załącznik nr 4 do pisma wnioskodawcy z dnia [...] lutego 2012r. , w którym wskazano, że krzyżówki są różnicowane ze względu na poziom trudności: laik, uczeń, student, znawca, mistrz i geniusz – wskazując, że w istocie odnoszą się one w sposób aluzyjny do osoby rozwiązującej krzyżówki, a nie krzyżówki jako takiej. Powoduje to, że nie jest możliwe bezpośrednie skojarzenie tą drogą trudności zadania szaradziarskiego. Ponadto o zdolności odróżniającej znaku towarowego świadczy jego postrzeganie przez odbiorców towarów do sygnowania których jest on przeznaczony, a nie to, jak jest on opisywany przez uprawionego. Zdaniem organu , biorąc pod uwagę znaczenie słowa "[...]", nie można przyjąć, aby odbiorcy w sposób natychmiastowy i bez głębszej refleksji wiązali je ze stopniem trudności zadania szaradziarskiego. Odnośnie zarzutu skarżącej, że sporny znak nie jest widoczny w trakcie zakupu w/w towarów, a tym samym nie może odróżniać tych towarów, organ podniósł, że skarżąca nie przedstawiła żadnych dowodów na tę okoliczność i poprzestała jedynie na ogólnym stwierdzeniu tego faktu. Natomiast kwestia, czy i w jakiej postaci występuje w obrocie znak będący przedmiotem oceny jest zagadnieniem nie mającym znaczenia dla oceny jego zdolności odróżniającej, ponieważ ochrona znaku dotyczy konkretnej jego formy (postaci), jaka została zgłoszona i na tej podstawie wpisana do rejestru. (R. Skubisz, System Prawa Prywatnego, Prawo własności przemysłowej, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2012). Na tej podstawie UP RP uznał, że sporny znak towarowy, jako całość posiada dostateczne znamiona odróżniające, nadaje się do odróżniania w obrocie towarów w klasie 16, ponieważ przeciętny odbiorca na jego podstawie jest w stanie dokonać wyboru czasopism z krzyżówkami, jako pochodzących od konkretnego podmiotu. Na powyższą decyzję skargę wniosła występująca z wnioskiem B. O. Zarzuciła: I. Naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć (i w istocie miało) istotny wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a.), a mianowicie: 1. Zarzut naruszenia art. 7, 77 § 1, 80 oraz 107 § 3 k.p.a. poprzez brak podjęcia wszelkich niezbędnych kroków do dokładnego wyjaśnienia sprawy, błędne ustalenia faktyczne, dowolną ocenę materiału dowodowego oraz uzasadnienie zaskarżonej decyzji w sposób, który nie spełnia wymogów uzasadnienia decyzji administracyjnej - w zakresie, w jakim Urząd Patentowy potwierdził konkretną zdolność odróżniającą znaku "[...]" ([...]), pomimo że ten znak nie cechuje się samodzielnością względem oznaczanych towarów, gdyż jest tylko prezentacją części tych towarów; 2. Zarzut naruszenia art. 7, 77 § 1, 80 oraz 107 § 3 k.p.a. poprzez brak podjęcia wszelkich niezbędnych kroków do wyjaśnienia sprawy, błędne i dowolne ustalenia faktyczne oraz uzasadnienie zaskarżonej decyzji w sposób, który nie spełnia wymogów uzasadnienia decyzji administracyjnej - w zakresie, w jakim Urząd uznał, że element słowny "[...]" jest elementem odróżniającym, który nadaje spornemu znakowi towarowemu jako całości charakter odróżniający, podczas gdy element "[...]", w razie jego widoczności, musiałby być kwalifikowany jako opisowy względem kwestionowanych towarów (publikacji z krzyżówkami); 3. Zarzut naruszenia art. 7, 77 § 1, 80 k.p.a. oraz 107 § 3 k.p.a. poprzez błędną i dowolną ocenę materiału dowodowego oraz uzasadnienie zaskarżonej decyzji w sposób, który nie spełnia wymogów uzasadnienia decyzji administracyjnej - w zakresie, w jakim Urząd Patentowy przyjął, że element słowny "[...]" odnosi się "w sposób aluzyjny do osoby rozwiązującej krzyżówki, a nie krzyżówki jako takiej", podczas gdy z materiału dowodowego niniejszej sprawy jednoznacznie wynika, iż ww. element słowny wskazuje na poziom trudności zadania krzyżówkowego; 4. Zarzut naruszenia art. 7 k.p.a. poprzez obciążenie skarżącego wymogiem dowodzenia okoliczności negatywnych i pominięcie podstawowej reguły postępowania dowodowego, w myśl której fakty negatywne nie podlegają dowodzeniu. II. Naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit, (a) p.p.s.a.), a mianowicie: 1. Naruszenie art. 129 ust. 2 pkt 1 i 2 p.w.p. poprzez błędną interpretację, wyrażającą się w przyjęciu wadliwego rozumienia związku pomiędzy znakiem i oznaczanymi towarami, wymaganego do potwierdzenia informacyjnego charakteru oznaczenia - co spowodowało błędne uznanie konkretnej zdolności odróżniającej elementu "[...]" i w konsekwencji błędne potwierdzenie konkretnej zdolności odróżniającej całego spornego znaku; 2. Naruszenie art. 129 ust. 2 pkt 1 i 2 p.w.p. poprzez błędną interpretację i błędne zastosowanie, wyrażające się w przyjęciu - przy ocenie opisowego charakteru elementu "[...]" – wadliwego modelu przeciętnego odbiorcy publikacji szaradziarskich, który odbiega od unijnego modelu należycie poinformowanego, uważnego i racjonalnego konsumenta; 3. Naruszenie art. 129 ust. 2 pkt 1 i 2 p.w.p. poprzez błędną interpretację wyrażającą się w pominięciu, przy ocenie zdolności odróżniającej oznaczenia, realiów obrotu oznaczanymi towarami; 4. Naruszenie art. 129 ust. 2 pkt 1 i 2 p.w.p. poprzez błędną wykładnię wyrażającą się w pominięciu, przy ocenie konkretnej zdolności odróżniającej znaku, interesu uczestników rynku w ochronie przed monopolizacją oznaczeń niedystynktywnych - podczas gdy ten interes ma zasadnicze znaczenie na tle w/w przepisów, a jego należyte uwzględnienie sprzeciwia się ochronie spornego znaku jako znaku towarowego. Skarżąca wniosła o uchylenie skarżonej decyzji Urzędu Patentowego oraz zasądzenie na rzecz skarżącego kosztów postępowania. Zarzuciła, że Urząd Patentowy nie rozważył należycie prezentacji spornego znaku, która jednoznacznie wskazuje, że chodzi o część towaru (tj. wewnętrzną stronę czasopisma szaradziarskiego). Pominął tę istotną okoliczność, pomimo że była ona silnie akcentowana przez skarżącą. Sporny znak zawiera przecież ramkę i kratki, w które są wpisywane litery. Te elementy są typowymi elementami wewnętrznych stron czasopism krzyżówkowych. Zatem już biorąc pod uwagę wyłącznie powyższą prezentację, należy stwierdzić, że spornego znaku nie sposób traktować inaczej, aniżeli jako prezentacji strony czasopisma krzyżówkowego - i to wewnętrznej strony (zważywszy, że okładki czasopism krzyżówkowych mają zupełnie inny wygląd i jest to faktem powszechnie znanym). Jej zdaniem, Urząd Patentowy błędnie przyjął, że nie udowodniła, że sporny znak nie jest umieszczany bezpośrednio na towarze (tj. na okładce czasopism i książek z krzyżówkami), a tym samym nie jest widoczny w trakcie dokonywania zakupu tych towarów, że poprzestała jedynie na ogólnym stwierdzeniu tego faktu nie przedstawiając żadnych dowodów na tę okoliczność. Skarżąca podnosiła bowiem, że kategorycznie odrzuca stanowisko organu w przedmiocie obowiązku udowodnienia przez skarżącą powyższej okoliczności, która jest faktem negatywnym. Urząd Patentowy nie wziął pod uwagę, że faktów negatywnych się nie dowodzi (negativa non sunt probanda). Ta zasada stanowi wyjątek od ogólnej reguły postępowania dowodowego, wedle której strona, która przytacza okoliczności istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, powinna te okoliczności udowodnić. W przypadku faktów negatywnych ciężar dowodu zostaje przerzucony na drugą stroną. Oznacza to, że w sytuacji braku przedstawienia przez drugą stronę faktów pozytywnych, które wyłączają podniesioną okoliczność negatywną, należy uznać tę okoliczność za udowodnioną. Na gruncie niniejszej sprawy organ administracji nie mógł wymagać od Skarżącej wykazania, że sporny znak nie jest widoczny w trakcie zakupu towarów oznaczanych tym znakiem, bowiem ta okoliczność, jako fakt negatywny, nie wymaga dowodzenia. Wymagając od skarżącej przedstawienia dowodów na w/w okoliczność, a w konsekwencji uznając tę okoliczność za nieudowodnioną, UP RP naruszył przepisy postępowania w sposób, który mógł mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Skarżąca zarzuciła organowi administracji brak zbadania całego materiału dowodowego przedłożonego w sprawie, co doprowadziło Urząd Patentowy do niewłaściwych i dowolnych ustaleń. W tym zakresie wskazała na Regulamin udziału w konkursach internetowych "Krzyżówki on-line" organizowanych przez skarżącą oraz okładkę czasopisma szaradziarskiego skarżącej, określanych stopień trudności krzyżówek właśnie przez podanie odpowiedniego słowa "uczeń...geniusz". W ocenie skarżącej Urząd Patentowy bezzasadnie założył, że przeciętny odbiorca ma bardzo ograniczoną zdolność kojarzenia znaczenia znaku z towarem lub jego cechami. O ile mógłby on bowiem skojarzyć wyraz "[...]" z osobą, to nie mógłby skojarzyć tego słowa - w żadnym jego znaczeniu - ze stopniem trudności zadania krzyżówkowego. Takie podejście jednak pomija, że przeciętnym odbiorcą czasopism krzyżówkowych jest osoba dobrze poinformowana, uważna i racjonalna, która postrzega oznaczenie w "kontekście" stosowania spornego znaku. Chodzi przecież o postrzeganie tego elementu (wyrazu "[...]") w związku z publikacjami krzyżówkowymi, a nie np. w ramach charakterystyki danej osoby. W tych okolicznościach nie sposób stwierdzić, że odbiorca czasopism krzyżówkowych - widząc określenie "[...]" na kartce czasopisma krzyżówkowego - mógłby zrozumieć to oznaczenie inaczej, aniżeli jako wskazówkę stopnia trudności zadania krzyżówkowego. Tym bardziej trudno zaprzeczyć, że przynajmniej istotna część dobrze poinformowanych, uważnych i racjonalnych przeciętnych odbiorców może łatwo "odczytać" w elemencie "[...]" informacją o cesze danego towaru. Skarżąca podkreśliła, że jej kategoryczny sprzeciw budzi uznanie przez Urząd Patentowy konkretnej zdolności odróżniającej wyrazu "[...]" w sytuacji, gdy - nawet w razie widoczności w momencie zakupu czasopism szaradziarskich - ten element musiałby być kwalifikowany jako oznaczenie opisowe dla oznaczanych towarów. Orzecznictwo sądów unijnych silnie podkreśla tymczasem zasadę braku ochrony takich oznaczeń jako znaków towarowych. Co więcej, wyłączenie ochrony oznaczenia jest uzasadnione nie tylko wtedy, gdy znak stanowi opis towarów lub ich właściwości. Taką ochronę należy wyłączyć również wówczas, gdy można zasadnie przewidywać, że w przyszłości znak będzie pełnił taką właśnie funkcję informacyjną. Konieczne jest zatem należyte respektowanie interesów ekonomicznych innych przedsiębiorców: dany znak nie podlega ochronie jako znak towarowy już wtedy, gdy przedsiębiorcy mogliby mieć (w przyszłości) interes w stosowaniu tego oznaczenia jako informacji o towarze lub jego cechach. W ocenie skarżącej nie ma wątpliwości, że element "[...]" w spornym znaku jest oznaczeniem, którego używaniem - w celach informacyjnych - mogą być zainteresowani inni wydawcy publikacji szaradziarskich. Monopolizacja tego elementu przez uczestnika pozostaje w sprzeczności z zasadą swobody dostępu do oznaczeń informacyjnych. W odpowiedzi na skargę Urząd wniósł o jej oddalenie, nawiązując do argumentacji podniesionej w zaskarżonej decyzji. Uczestnik postępowania wniósł również o oddalenie skargi, podkreślając między innymi, że zarzut skarżącej dotyczący wadliwego uznania przez organ dostatecznej zdolności wyróżniającej elementu "[...]" oraz zarzut w zakresie informacyjnego charakteru tego wyrazu, wzajemnie się wykluczają. W ocenie uczestnika postępowania, jeśli dany element w znaku informuje o jego cesze to nie może on zostać jednocześnie uznany za wskazówkę, która w drodze pewnej dedukcji może zostać przetworzona co najwyżej na informację o charakterze aluzyjnym względem towaru, która jednakowoż nie stanowi ani bezpośredniej, ani konkretnej informacji o tym towarze, bądź jego cesze. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Na wstępie wymaga podkreślenia, że pomimo uchylenia zaskarżonej decyzji, nie wszystkie jej zarzuty są uzasadnione. Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Istotne jest, że Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r.– Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, tekst jednolity Dz. U z 2012, poz. 270, z późn. zm.; zwaną dalej "p.p.s.a."). Powyższe oznacza, że w świetle powołanych przepisów Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji. Należy także dodać, że od dnia wejścia w życie Traktatu Akcesyjnego z dnia 16 kwietnia 2003 r. (Dz. U. z 2004 r. Nr 90, poz. 864), na mocy którego Polska stała się państwem członkowskim Unii Europejskiej, kontrola sądu administracyjnego obejmuje również zgodność rozstrzygnięć organów administracji publicznej z prawem europejskim (prawem Unii Europejskiej), rozumianym jako całokształt dorobku prawnego Wspólnoty Europejskiej (acquis communautaire), w tym zasad ogólnych prawa wspólnotowego (prawa Unii Europejskiej), interpretowanych oraz stosowanych w sposób jednolity na całym obszarze Unii Europejskiej. Kontrolując zaskarżoną decyzję pod kątem powyższych kryteriów Sąd uznał, że skarga zasługuje na uwzględnienie, ale zasadniczo z innych względów niż w niej podniesione. Stosownie do art. 145 § 1 p.p.s.a. Sąd uwzględnia skargę tylko wówczas, jeżeli stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy (1a), naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (1b), inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy (1c), a także wówczas, gdy stwierdza nieważność decyzji (postanowienia) z przyczyń określanych w art. 156 k.p.a. lub w innych przepisach bądź z tych przyczyn stwierdza wydanie decyzji (postanowienia) z naruszeniem prawa. I. Należy wskazać, że wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na słowno - graficzny znak towarowy "[...]" o numerze [...], udzielony na rzecz [...] Sp. z o.o. z siedzibą w C. został złożony przez B. O. w dniu [...] sierpnia 2011 r., a zatem po upływie 6 miesięcy od ogłoszenia w Wiadomościach Urzędu Patentowego o udzieleniu tego prawa na rzecz spółki [...]. Oznacza to, że co do zasady organ prawidłowo uznał, że zastosowanie w rozpatrywanej sprawie miał przepis art. 164 p.w.p. stosownie do którego warunkiem wszczęcia i występowania jako strona w sprawie o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy jest posiadanie interesu prawnego. Zaznaczyć bowiem należy, że przed upływem 6 miesięcy każdy może sprzeciwić się rejestracji znaku towarowego składając "umotywowany sprzeciw" (art. 246 ust. 1 i 2 p.w.p.). Innymi słowy, po upływie 6 miesięcy zakwestionowanie zarejestrowanego znaku towarowego wymaga od wnioskodawcy wykazania interesu prawnego. Oznacza to, że kontrola zaskarżonej decyzji wymaga na wstępie zbadania prawidłowości zastosowania przesłanki determinującej merytoryczne rozpoznanie sprawy, czyli legitymacji materialnej wnioskodawcy do podnoszenia zarzutów zmierzających do unieważnienia zarejestrowanego prawomocnie znaku towarowego, wynikającej z art. 164 p.w.p. Co do zasady bowiem, z powołanego wyżej art. 134 § 1 p.p.s.a. wynika brak związania wojewódzkiego sądu administracyjnego granicami skargi, jednakże sąd jest związany granicami sprawy administracyjnej. Stosownie bowiem do art. 255 ust. 4 p.w.p. granice postępowania spornego wyznacza zgłoszone żądanie strony. Powyższe oznacza, że zakres wniosku strony identyfikujący sprawę administracyjną przed Urzędem Patentowym, w tym przedmiot postępowania administracyjnego, a w konsekwencji także granice sprawy sądowoadministracyjnej, wynikają przede wszystkim z podstawy faktycznej żądania opisanej we wniosku strony. Badanie wskazanej przez stronę podstawy prawnej jej legitymacji wynikającej z art. 164 p.w.p. - ma charakter wstępny i determinujący zakres rozpoznania żądania przez Urząd Patentowy, co przekłada się później także na postępowanie sądowoadministracyjne. Wojewódzki sąd administracyjny, tak jak i wcześniej organ administracji, związany jest bowiem granicami danej sprawy, które wynikają z jej okoliczności faktycznych przedstawionych przez stronę w postępowaniu administracyjnym. Co do zasady bowiem, ocena czy organ prawidłowo uznał legitymację strony do złożenia skutecznego wniosku o unieważnienie znaku towarowego jest możliwa wówczas, gdy sąd administracyjny dysponuje stanowiskiem organu zawierającym odniesienie do wszystkich istotnych elementów sporu, ponieważ nie czyni własnych ustaleń w sprawie, a jedynie ocenia zaskarżony akt pod względem jego zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi. Takim istotnym elementem sporu – wynikającym wprost z art. 164 p.w.p. i wymagającym obligatoryjnego badania z urzędu (mimo, że uprawniony tego nie kwestionował), było prawidłowe ustalenie posiadania przez wnioskodawcę interesu prawnego. Kontrola zaskarżonej decyzji jest możliwa tylko w warunkach wyczerpującego dokonania przez organ ustaleń faktycznych, także i w tym zakresie. Zdaniem składu orzekającego Urząd Patentowy obowiązkowi temu nie sprostał, bowiem ocena poczyniona w materii posiadania przez wnioskodawcę interesu prawnego nie wynika i nie koresponduje z powołanym na tę okoliczność stanem faktycznym, co oznacza obrazę art. 7, 77 § 1, 80 i 107 § 3 k.p.a. w sposób, który może mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Nie zostały bowiem wyjaśnione wszystkie okoliczności istotne dla prawidłowego i pełnego przyjęcia posiadania interesu prawnego wnioskodawcy, a w konsekwencji dokonana ocena jest dowolna, brak jest bowiem przeprowadzenia analizy zebranego w zakresie tej przesłanki materiału dowodowego. Jedyną bowiem okolicznością powołaną przez organ na uzasadnienie interesu prawnego jest fakt, że strony są konkurentami na rynku. Wprawdzie Urząd Patentowy skargę oddalił nieuznając podniesionych we wniosku wad rejestracji znaku towarowego "[...]", ale możliwość ich badania otwiera dopiero nie budząca wątpliwości legitymacja materialna do żądania unieważnienia. W tych okolicznościach Sąd – niezależnie od ww. kwestii podniesionej z urzędu - w dalszej części uzasadnienia (pkt 2.) odniesie się także do zarzutów skargi, tym bardziej, że w przypadku uznania istnienia po stronie wnioskodawcy interesu prawnego – także jeden z zarzutów skargi uzasadniałby jej uchylenie. Co do zasady Sąd podziela pogląd Urzędu Patentowego, że źródłem interesu prawnego podmiotu ubiegającego się o unieważnienie prawa ochronnego mogą być normy prawne kreujące prawo do prowadzenia działalności gospodarczej, tj. art. 20 i 22 Konstytucji RP oraz art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej. Jak słusznie wskazał organ, w świetle tych norm legitymowany do wystąpienia z wnioskiem o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy jest każdy podmiot, któremu znak ten przeszkadza w prowadzeniu działalności gospodarczej. Z powyższej konkluzji wynika, że wnoszący o unieważnienie znaku towarowego powinien wykazać przed organem patentowym, w jaki sposób zakwestionowany przez niego znak towarowy przeszkadza mu w prowadzeniu działalności gospodarczej, której swobody prowadzenia chronią normy konstytucyjne. Tym bardziej, że organ w lakonicznej argumentacji powołał się na wyrok Sądu Najwyższego (wyrok SN z dnia 4 grudnia 2002 r., sygn. akt III RN 218/01) stwierdzający, że przedsiębiorca, który domaga się dostępu do rynku w ten sposób, że chce opisowo oznaczać sprzedawane towary ma interes prawny w domaganiu się unieważnienia prawa z rejestracji opisowego znaku towarowego. Tymczasem z zaskarżonej decyzji nie wynika, na jakiej podstawie faktycznej Kolegium Orzekające UP "stwierdziło, że niemożność używania przez wnioskodawcę w działalności gospodarczej, którą prowadzi na tym samym rynku co uprawniony, oznaczenia stanowiącego sporny znak towarowy, który w jego ocenie, pozbawiony jest zdolności odróżniającej i jako taki powinien pozostać do swobodnego użytku przez wszystkich uczestników obrotu gospodarczego, stanowi ograniczenie swobody jego działalności gospodarczej, a co za tym idzie uzasadnia jego interes prawny w domaganiu się unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy" (k.239 akt adm.). Zacytowane zdanie zawiera w sobie jedynie jeden element ustalonego stanu faktycznego, a mianowicie fakt, że obaj przedsiębiorcy są konkurentami na tym samym rynku. W dalszej części zdania zawarta jest już ocena organu co do ograniczenia wnioskodawcy swobody prowadzenia działalności gospodarczej. Wtrącone do tego zdania stanowisko wnioskodawcy uznającego, że sporny znak towarowy jest pozbawiony "zdolności odróżniającej i jako taki powinien pozostać do swobodnego użytku przez wszystkich uczestników obrotu gospodarczego" – podlega dopiero badaniu po prawidłowym przesądzeniu przesłanki z art. 164 p.w.p. i nie może na etapie sprawdzania legitymacji strony świadczyć o istnieniu jej interesu prawnego. Tymczasem ustalenie prowadzenia przez przedsiębiorców konkurencyjnej działalności gospodarczej została przez organ niejako przełożona bezpośrednio na ustalenie, że skarżąca B. O. w dacie złożenia wniosku używała w swojej działalności wydawniczej oznaczenia "[...]", a rejestracja spornego znaku towarowego uniemożliwia jej to używanie i narusza zagwarantowaną konstytucyjnie swobodę prowadzenia działalności gospodarczej. Jednakże brak jest w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji poczynienia jakichkolwiek ustaleń w zakresie, by B. O. podjęła jakiekolwiek próby w swojej działalności wydawniczej użycia: czy jasnofioletowych pól diagramu krzyżówki o prostokątnej ramce w kolorze fioletowym, umieszczonej dookoła kratki oraz słowa "[...]" znajdującego się na tle ramki nad kratką, u góry z prawej strony, czy też w inny sposób korzystała z oznaczenia słowem "[...]" własnych towarów w klasie 16, jak i brak jest ustaleń, by uprawniony do znaku podjął w jakikolwiek sposób działania przeciwko temu używaniu i ograniczał wnioskodawcy swobodę prowadzenia działalności gospodarczej. Brak jakichkolwiek ustaleń organu, że wnioskodawca przed złożeniem wniosku zmierzającego do wyeliminowania z obrotu prawnego zarejestrowanego znaku towarowego podjął określone działania gospodarcze i faktycznie, podobnie "chce opisowo oznaczać sprzedawane towary" - w sposób jak to czyni uprawniony, czy podobnie - przedwczesnym czyni ocenę, że uprawniony do znaku "przeszkadza mu w prowadzeniu działalności gospodarczej". W ocenie Sądu, ze szczątkowego stanu faktycznego przyjętego przez organ do oceny przesłanek z art. 164 p.w.p. nie sposób przyjąć, by w jakikolwiek sposób wnioskodawcy "przeszkadzała" sporna rejestracja jako realne, istniejące w dacie złożenia wniosku i oparte na faktach, utrudnianie mu prowadzenia działalności gospodarczej poprzez czynienie niemożliwym używania przez wnioskującą, w jej działalności gospodarczej, oznaczenia stanowiącego sporny znak towarowy. O ile bowiem podstawą prawną interesu prawnego ma być gwarantowana z mocy art. 20 i 22 Konstytucji RP swoboda działalności gospodarczej, o której mowa w art. 6 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej – to należy mieć na względzie, że takie same gwarancje konstytucyjne i na równych prawach przysługują także wszystkim konkurentom wprowadzającym do obrotu publikacje, w tym czasopisma krzyżówkowe z wykorzystaniem kolorowych ramek. Przeciwne rozumowanie stanowiłoby upatrywanie istnienia interesu prawnego wyłącznie z tytułu istnienia konkurencji na rynku (czego zresztą organ nie czyni), a to prowadziłoby do blokowania na polu praw własności przemysłowej - znaków towarowych każdego pomysłu konkurenta zmierzającego do tego, by jego towary były odróżniane i rozpoznawalne na rynku, czyli także takiego, na który wcześniej nie wpadł sam wnioskodawca i tylko z tego tytułu domagania się unieważnienia przyznanego mu prawa. Podkreślić należy, że co do zasady taka możliwość istnieje i racjonalny ustawodawca ją ustanowił, ale wyłącznie dla każdego, kto złoży umotywowany sprzeciw w trybie art. 246 p.w.p. Natomiast w sytuacji powoływania się przez wnioskodawcę na podstawę z art. 164 p.w.p. badanie legalności postępowania o unieważnienie znaku towarowego rozpoczyna się od badania istnienia jego interesu prawnego. Tym bardziej, że w myśl art. 255 ust. 4 p.w.p. Urząd Patentowy rozstrzyga sprawy w trybie postępowania spornego w granicach wniosku i jest związany podstawą prawną wskazaną przez wnioskodawcę. Z tego względu należy wskazać, że przepisy ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej nie definiują na własny użytek pojęcia "interesu prawnego" i dlatego zarówno w postępowaniu spornym dotyczącym unieważnienia prawa ochronnego (prawa z rejestracji) w tym zakresie, jak i w postępowaniu administracyjnym dotyczącym m.in. stwierdzenia nieważności decyzji o udzieleniu prawa z rejestracji znaku towarowego (prawa ochronnego na znak towarowy), ma wprost zastosowanie przepis art. 28 k.p.a. Stanowi on, że stroną jest każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek. W orzecznictwie utrwalony jest pogląd, że nie ma żadnych prawnych przesłanek, aby na podstawie ustawy - Prawo własności przemysłowej pojęciu interesu prawnego przypisywać, dla potrzeb postępowania administracyjnego w sprawach z zakresu własności przemysłowej, odmienną treść niż ma ono na gruncie kodeksu postępowania administracyjnego (tak również: Naczelny Sąd Administracyjny m. in. /w:/ wyrok z dnia 17 lipca 2003 r., sygn. akt II SA 1165/02, Wokanda 2004/3/31). Pojęcie "interes prawny", użyte w przepisie art. 28 k.p.a., rozumiane w bezpośrednim znaczeniu tego pojęcia, oznacza interes oparty na prawie lub chroniony przez prawo. O istnieniu interesu prawnego decydują, w myśl ugruntowanych poglądów orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego, przepisy prawa materialnego przyznające stronie konkretne, indywidualne i aktualne korzyści (vide: m.in. wyrok NSA z dnia 26 listopada 1998 r., sygn. akt II SA 1390/98). Również w wyroku z dnia 5 października 1998 r., sygn. akt II SA 1104/98, Naczelny Sąd Administracyjny przyjął, że pojęcie strony może być wyprowadzone tylko z konkretnej normy prawnej, która może stanowić podstawę do sformułowania interesu lub obowiązku. Interes prawny w postępowaniu administracyjnym oznacza więc ustalenie przepisu prawa powszechnie obowiązującego, na podstawie którego można żądać skutecznie czynności organu z zamiarem zaspokojenia jakiejś potrzeby, albo żądać zaniechania lub ograniczenia czynności organu sprzecznych z potrzebami danej osoby. Zdaniem Sądu, od tak pojmowanego interesu prawnego trzeba odróżnić interes faktyczny, to jest stan, w którym dany podmiot wprawdzie jest bezpośrednio zainteresowany rozstrzygnięciem sprawy administracyjnej, nie może jednak tego zainteresowania poprzeć przepisami prawa powszechnie obowiązującego, mającymi stanowić podstawę skutecznego żądania stosownych czynności organu administracji (podobnie: m.in. wyrok NSA z dnia 22 lutego 1984 r., sygn. akt I SA 1748/83, niepublik.). Skoro jedyną przesłanką uzyskania przez dany podmiot statusu strony postępowania administracyjnego prowadzonego w trybie art. 164 p.w.p. jest to, czy legitymuje się on interesem prawnym lub obowiązkiem (ze względu na który żąda czynności organu lub którego dotyczy postępowanie), to szczególną cechą interesu prawnego jest bezpośredniość związku między sytuacją danego podmiotu a wspomnianą normą prawa administracyjnego, na której budowany jest interes prawny. Oznacza to, że po pierwsze, interes prawny mają tylko te podmioty, których sytuacja prawna wynika wprost z normy prawa materialnego, a nie powstaje za pośrednictwem drugiego podmiotu. Drugą szczególną cechą interesu prawnego jest jego realność, a więc interes ten musi rzeczywiście istnieć w dacie stosowania danych norm prawa administracyjnego. Nie może to być interes tylko przewidywany w przyszłości ani hipotetyczny (podobnie: NSA /w:/ wyrok z dnia 19 marca 2002 r., sygn. akt IV SA 1132/00 oraz cyt. tam orzecznictwo i literatura). Stwierdzenie istnienia interesu prawnego wymaga więc - zdaniem Sądu - ustalenia owego związku o charakterze materialnoprawnym między obowiązującą normą prawa, a sytuacją prawną konkretnego podmiotu prawa, polegającego na tym, że akt stosowania tej normy (decyzja administracyjna) może mieć wpływ na sytuację prawną tego podmiotu w zakresie prawa materialnego. Interes taki powinien być bezpośredni, konkretny, realny i znajdować potwierdzenie w okolicznościach faktycznych, które uzasadniają zastosowanie normy prawa materialnego. Przy czym norma prawna nie musi przyznawać podmiotowi wywodzącemu z niej swój interes prawny konkretnych uprawnień lub obowiązków, bo wtedy interes prawny przekształciłby się w roszczenie prawne lub publiczne prawo podmiotowe. Wystarczy, że daje możliwość ochrony w sformalizowanym postępowaniu i powoduje, że podmiot, którego sfery prawnej bezpośrednio dotyczy, może skutecznie domagać się wydania orzeczenia administracyjnego (vide: J. Zimmermann /w:/ Glosa do wyroku NSA z dnia 2 lutego 1996 r., sygn. akt IV SA 846/95, OSP z 1997 r., nr 4, poz. 83). Ponadto, interes prawny stanowi związek o charakterze materialnoprawnym między obowiązującą normą prawa materialnego a sytuacją prawną konkretnego podmiotu, polegający na tym, że akt stosowania normy może mieć wpływ na sytuację tego podmiotu w zakresie prawa materialnego (tak m.in. M. Bogusz, Zaskarżanie decyzji administracyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego, Warszawa 1997, s. 18 i nast.). Interes prawny dotyczy zatem szeroko rozumianej sytuacji podmiotu prawa, wyznaczonej normami prawnymi różnego rodzaju, z których wynikają jego uprawnienia, obowiązki, korzyści, czy też wolności prawnie chronione. Powyższe przesłanki, oparte na art. 28 k.p.a. w zw. z art. 164 p.w.p. i art. 256 ust. 1 p.w.p. nie były w niniejszej sprawie przedmiotem należytego badania Urzędu Patentowego RP. Urząd wydając zaskarżoną decyzję nie wskazał w uzasadnieniu podstaw faktycznych wykazujących, że jego ocena znajduje oparcie w materiale dowodowym. Przyjęcie, że interes prawny wnioskodawcy nie budzi wątpliwości tylko z tego względu, że skarżąca, tak jak uprawniona do spornego znaku towarowego, jest wydawcą krzyżówek i czasopism szaradziarskich i stąd mogła czuć się zagrożona w wykonywanej działalności gospodarczej faktem wprowadzenia do obrotu gospodarczego spornego znaku towarowego – należy uznać za dowolne. Taka ocena stanowi bowiem zaprzeczenie wymogu wykazania jego bezpośredniości, konkretności, realności jak i aktualności poprzez w okoliczności faktyczne danej sprawy. Ponadto sama "możliwość czucia się zagrożonym" stanowi o zdarzeniu przewidywanym hipotetycznie, w przyszłości. Te okoliczności uszły uwadze organu patentowego. Zauważyć należy, że co do zasady w postępowaniu w sprawach własności przemysłowej niewątpliwie przyznaje się status strony konkurentowi właściciela spornego prawa wyłącznego, w szczególności w postępowaniu spornym przed Urzędem Patentowym RP (podobnie: S. Gronowski /w:/ Prawo własności przemysłowej. Zagadnienia ogólne i proceduralne, Polska Izba Rzeczników Patentowych, Warszawa 2002, s. 58-59). Niemniej jednocześnie należy wyraźnie podkreślić, że nawet przy wskazywaniu, jako podstawy interesu prawnego konstytucyjnej zasady swobody prowadzenia (wolności) działalności gospodarczej, wyrażonej w art. 20 Konstytucji RP i art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej, stanowiących podstawę do wywodzenia z nich interesu prawnego podmiotu ubiegającego się o unieważnienie lub stwierdzenie wygaśnięcia prawa z zakresu własności przemysłowej - przy ich wykorzystywaniu należy zwrócić uwagę na złożony charakter zawartych w nich unormowań i na konieczność wykazania ich związku ze sprawą. Takiego związku, nie hipotetycznego a realnego, i konkretnie istniejących po stronie wnioskodawcy przeszkód w prowadzeniu działalności gospodarczej z powodu zakwestionowanej rejestracji powinien poszukać Urząd Patentowy w stanie faktycznym, wskazać je w uzasadnieniu i ocenić, czego zabrakło w sprawie niniejszej. Sama okoliczność zakwestionowania zdolności odróżniającej jako takiej znaku towarowego "[...]" o numerze [...], kwestionowania jego konkretnej zdolności odróżniającej, nie uprawnia do obejścia rzetelnego zbadania przesłanki interesu prawnego wnioskodawcy, nad którą Urząd Patentowy dostatecznie się nie pochylił. 2. Gdyby nawet przyjąć hipotetycznie posiadanie przez wnioskodawcę interesu prawnego - z ostrożności i ubocznie, bowiem nie można pominąć, że w innych, podobnych i nieprawomocnie zakończonych sprawach (dotyczących m.in. znaków "[...]", "[...]", "[...]") tutejszy Sąd nie zakwestionował oceny Urzędu Patentowego w przedmiocie istnienia po stronie wnioskodawcy interesu prawnego akceptując, że sama konkurencyjna działalność stron na rynku wydawnictw szaradziarskich i krzyżówek uzasadnia poczucie zagrożenia dla działalności wnioskodawcy, to w konsekwencji dotyczyłoby to także rejestracji znaku towarowego "[...]" o numerze [...]. Istniałaby wówczas konieczność merytorycznej analizy zarzutów skarżącej związanych z nieprawidłową oceną zdolności odróżniającej spornego znaku towarowego "[...]". Wówczas należy wskazać na art. 120 ust. 1 p.w.p. stanowiący, że znakiem towarowym może być każde oznaczenie, które można przedstawić w sposób graficzny, jeżeli oznaczenie takie nadaje się do odróżniania towarów jednego przedsiębiorstwa od towarów innego przedsiębiorstwa. Powyższy przepis jest wyrazem funkcji znaku towarowego, jako właściwego gospodarce instrumentu komunikacji między przedsiębiorcą a konsumentem towarów lub usług. Znak towarowy, pozostając w fizycznym lub jedynie pojęciowym związku z konkretnym egzemplarzem towaru, przekazuje bowiem nabywcom informację, że wszystkie towary tak oznaczone pochodzą z jednego i tego samego źródła podporządkowanego przedsiębiorcy, który jest uprawniony do używania znaku towarowego. Z przepisu art. 120 ust. 1 p.w.p. wynika także, że wskazaną funkcję wyróżniania towarów i usług na podstawie ich pochodzenia może realizować tylko taki znak, który ma zdolność odróżniającą w odniesieniu do konkretnych towarów lub usług. Wyróżniający charakter znaku polega na wyposażeniu znaku w takie cechy, które w świadomości uczestników obrotu gospodarczego w sposób niebudzący wątpliwości wskazuje, że towar w ten sposób oznaczony pochodzi od określonego, tego samego przedsiębiorstwa (tak m.in. /w:/ wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 22 marca 2002 r., sygn. akt II SA 3847/01, Monitor Prawniczy z 2002, nr 10, poz. 436). Także na gruncie orzecznictwa Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości przyjmuje się, że zdolność odróżniająca znaku towarowego to zdatność znaku do odróżniania towarów (usług) jednego przedsiębiorcy od rodzajowo podobnych towarów (usług) innych przedsiębiorców na podstawie ich pochodzenia (tak m.in. /w:/ wyrok Trybunału Sprawiedliwości WE z dnia 8 kwietnia 2003 r. w sprawach połączonych C-53/01, C-54/01 i C-55/01, Linde AG, Winward Industries i Rado Uren AG, Zb. Orz. 2003, s. I-3161, pkt 40). Powyższą zdolnością odróżniania (dostatecznymi znamionami odróżniającymi) znak towarowy powinien legitymować się w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego. Należy przyjąć, że zdolnością odróżniania, w rozumieniu przepisów ustawy - Prawo własności przemysłowej, jest zdolność danego oznaczenia do przekazywania informacji o pochodzeniu towaru z określonego przedsiębiorstwa. W doktrynie rozróżnia się tzw. abstrakcyjną zdolność odróżniającą i konkretną zdolność odróżniającą. Abstrakcyjna zdolność odróżniająca sprowadza się w istocie do oceny, czy dane oznaczenie może pełnić funkcję identyfikacyjną, rozumianą jako możliwość przekazania odbiorcy informacji o pochodzeniu towaru. Stwierdzenie, czy dane oznaczenie ma abstrakcyjną zdolność odróżniającą, wymaga rozstrzygnięcia, że może ono w ogóle zostać zarejestrowane jako znak towarowy (por. K. Szczepanowska-Kozłowska /w:/ System prawa prywatnego. Prawo własności przemysłowej, Tom 14B, pod red. prof. R. Skubisza, Wydawnictwo C.H. Beck/Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2012, s. 568). Zdaniem Sądu, nie ulega wątpliwości, że ocena istnienia abstrakcyjnej zdolności odróżniającej powinna być dokonywana w oderwaniu od konkretnego towaru, a zatem jej istnienie jest uwarunkowane jedynie możliwościami ludzkiej percepcji. Dlatego, mając powyższe na uwadze, należało uznać, wbrew zarzutom skarżącej, że Urząd Patentowy RP prawidłowo przyjął, że sporny znak towarowy, na który zostało udzielone prawo ochronne nr [...], posiada abstrakcyjną zdolność odróżniającą, w rozumieniu przepisów art. 129 ust. 1 pkt 1 w zw. z art. 120 ust. 1 p.w.p. W ocenie Sądu, organ rejestrowy, dokonując analizy cech strukturalnych spornego znaku towarowego, który składa się z takich elementów, jak ramka w kolorze fioletowym oraz umieszczona wewnątrz niej kratka ("diagram krzyżówki o jasnofioletowych polach") oraz elementu słownego "[...]" zasadnie przyjął, że wskazane cechy przesądzają o tym, że oznaczenie to może pełnić podstawową funkcję znaku towarowego, a więc funkcję identyfikacyjną, rozumianą jako możliwość przekazania odbiorcy informacji o pochodzeniu towaru. W konsekwencji, sporne oznaczenie spełnia zarówno warunek graficznej przedstawialności, jak i jednolitości (rozumianej jako posiadanie formy oznaczenia, która może być zapamiętana jako oznaczenie identyfikujące). Cechuje się także, wbrew zarzutom skarżącej, samodzielnością względem oznaczanych towarów, stanowiąc oznaczenie, które nie jest zdeterminowane wyłącznie względami (cechami) funkcjonalnymi towarów, do oznaczania których zostało przeznaczone. Sąd nie podziela twierdzenia skarżącej, że prezentacja spornego znaku jednoznacznie wskazuje, że chodzi o część towaru, tj. wewnętrzną stronę czasopisma szaradziarskiego. Owszem, sporny znak towarowy zawiera ramkę i kratki, a więc elementy typowo występujące na rynku wydawnictw krzyżówkowych (również w postaci wewnętrznych stron czasopism krzyżówkowych), niemniej nie można zgodzić się z zarzutem, że sporny znak powinien być traktowany wyłącznie jako prezentacja wewnętrznej strony czasopisma krzyżówkowego. W związku z tym, Sąd nie podzielił zarzutu braku samodzielności spornego znaku względem oznaczanych towarów, albowiem znak ten może stanowić samodzielne oznaczenie odróżniające. Sąd nie zgodził się także z zarzutem skarżącej, że Urząd Patentowy RP niewłaściwie przyjął, że krzyżówka jest towarem, który może być przedmiotem normalnych transakcji handlowych. Wbrew twierdzeniom skarżącej, w ocenie Sądu "krzyżówka", jako synonim czasopisma (publikacji) zawierającego zadania logiczne (zadania diagramowe i szarady), a nie "krzyżówka" rozumiana jako zadanie logiczne lub rozrywka niepołączona z nośnikiem, na którym jest zamieszczana, może zdecydowanie stanowić towar, na który przedsiębiorca może nakładać w obrocie handlowym znaki towarowe. Niewątpliwie, tak rozumiana krzyżówka posiada postać materialną, tak jak każdy towar wprowadzany do obrotu handlowego. Odnosząc się w dalszej kolejności do zarzutu naruszenia przepisów art. 129 ust. 2 pkt 1 i 2 p.w.p. polegającego na błędnej ich interpretacji wyrażającej się w przyjęciu wadliwego rozumienia związku pomiędzy znakiem i oznaczanymi towarami, wymaganego do potwierdzenia informacyjnego (opisowego) charakteru oznaczenia, co w konsekwencji, zdaniem skarżącej, miało spowodować błędne uznanie konkretnej zdolności odróżniającej elementu "[...]" i w konsekwencji błędne potwierdzenie konkretnej zdolności odróżniającej całego spornego znaku, należy wskazać, że Sąd w składzie orzekającym także nie podzielił tego zarzutu. Przepis art. 129 ust. 2 pkt 1 i 2 p.w.p. przewiduje, że - z zastrzeżeniem art. 130 p.w.p. - nie mają dostatecznych znamion odróżniających oznaczenia, które: nie nadają się do odróżniania w obrocie towarów, dla których zostały zgłoszone, a także składają się wyłącznie z elementów mogących służyć w obrocie do wskazania w szczególności rodzaju towaru, jego pochodzenia, jakości, ilości, wartości, przeznaczenia, sposobu wytwarzania, składu, funkcji lub przydatności. Nie ulega wątpliwości, że przed przystąpieniem do oceny, czy dane oznaczenie cechuje zdolność odróżniająca, należy wpierw ustalić, czy dane oznaczenie w ogóle nadaje się do odróżniania towarów, dla których zostało zgłoszone, a następnie, czy nie ma ono charakteru opisowego, a także, czy nie należy do tzw. oznaczeń wolnych (a więc stosowanych powszechnie w obrocie w uczciwych i utrwalonych praktykach handlowych). O ile, zdaniem Sądu, nie budzi wątpliwości, że sporne oznaczenie może pełnić funkcję odróżniania towarów, dla których został zgłoszony, a więc nie stanowi tzw. znaku niedystynktywnego, w rozumieniu art. 129 ust. 2 pkt 1 p.w.p., o tyle zdecydowanie trudniejszy problem związany jest z ustaleniem jego charakteru opisowego, w rozumieniu art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Należy zauważyć, że oznaczenia wskazane w przepisie art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p. mają charakter opisowy i mogą być używane w obrocie do przekazania informacji o cechach towaru. Jednocześnie, przyjmuje się, że informacja wskazująca określoną cechę towaru jest jedyną, jaka jest przekazywana przez to oznaczenie (tak m. in. wyrok NSA z dnia 16 grudnia 2009 r., sygn.. akt II GSK 214/09), przy czym wskazuje się, że wyłączeniu od rejestracji podlegają te oznaczenia, które stanowią opis choćby jednej z właściwości (cech) towarów lub usług, dla których oznaczenie miałoby być zarejestrowane (por. m.in. wyrok ETS z dnia 4 maja 1999 r., w sprawach połączonych C-108/97 i C-109/97, Windsurfing Chiemsee, Zb. Orz. 1999, s. I-2779, pkt 25). Niewątpliwie przy ocenie, czy oznaczenie posiada zdolność odróżniania należy uwzględniać interes uczestników obrotu gospodarczego, który wyraża się w swobodnym dostępie do wszystkich oznaczeń informujących o nazwie lub cechach towarów lub usług. Taki interes można potwierdzić tak długo, jak długo dany znak jest odbierany jako nazwa produktu lub informacja o właściwościach towaru lub usługi. Interes uczestników obrotu gospodarczego nakazuje wyłączenie od rejestracji takich oznaczeń, ponieważ ich rejestracja prowadziłaby do monopolizacji używania tych oznaczeń przez poszczególnych przedsiębiorców, co w rezultacie stanowiłoby bardzo poważne i nieuzasadnione ograniczenie działalności innych przedsiębiorców (tak również m.in. /w:/ wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 grudnia 2002 r., III RN 218/01, OSNP z 2004 r. Nr 2, poz. 23). Znak towarowy musi służyć do identyfikacji produktu, w związku z którym wnosi się o rejestrację, jako pochodzącego z konkretnego przedsiębiorstwa, a więc znak ma służyć odróżnianiu tego produktu (towaru lub usługi) od produktów (towaru lub usługi) pochodzących z innych przedsiębiorstw. Co do zasady, uznanie znaku opisowego za pozbawiony zdolności odróżniającej uzasadniają dwa względy. Po pierwsze znak ma przekazywać informację o pochodzeniu towaru, a nie o nim samym, po drugie znak, do którego z mocy prawa ochronnego płynie wyłączność używania, nie może pozbawiać konkurentów możliwości przekazywania kupującym informacji o towarze. Zdaniem Sądu, konieczność posiadania przez znak dostatecznych znamion odróżniających wynika z faktu, że oznaczenie pełniące funkcję znaku towarowego musi nadawać się do identyfikacji towarów w obrocie, aby zaś móc realizować tę funkcję w sposób prawidłowy, musi posiadać pewne cechy charakterystyczne, które mogą utkwić w pamięci kupujących. W niniejszej sprawie skarżąca zarzuciła m.in., że sporne oznaczenie nie posiada zdolności odróżniającej, że jest to oznaczenie o charakterze wyłącznie opisowym (informacyjnym), albowiem element słowny "[...]", w razie jego widoczności (która była również kwestionowana), musi być kwalifikowany jako opisowy względem kwestionowanych towarów (publikacji z krzyżówkami), wskazując na poziom trudności zadania krzyżówkowego. Twierdziła, że sporny znak towarowy ma charakter opisowy (informacyjny) względem zakwestionowanych towarów, albowiem informuje przeciętnego nabywcę czasopism krzyżówkowych, że oznaczana tym znakiem publikacja zawiera zadania krzyżówkowe o odpowiednim poziomie trudności, a więc przekazuje konsumentowi czytelną informację o istotnej cesze takich publikacji. Z kolei Urząd Patentowy RP, dokonując oceny spornego znaku towarowego - uznał, że oznaczenie "[...]", jedynie drogą skojarzeń myślowych może doprowadzić odbiorców do stwierdzenia, że chodzi o stopień trudności zadania krzyżówkowego czy też szaradziarskiego, a to - zdaniem organu – za mało, żeby uznać je za opisowe względem towarów przeznaczonych do oznaczana tym znakiem. Organ wskazał ponadto, że oznaczeniami opisowymi są tylko takie oznaczenia, w przypadku których wskazane powyżej skojarzenie, z punktu widzenia przeciętnego odbiorcy, występuje bez głębszej refleksji (powołując się na publikację R. Skubisza Zdolność odróżniająca znaku towarowego w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich w "Wynalazczość i Ochrona Własności Intelektualnej zeszyt nr 29). W konsekwencji organ uznał, że biorąc pod uwagę znaczenie słowa "[...]", nie sposób przyjąć, aby odbiorcy w sposób natychmiastowy i bez głębszej refleksji wiązali je ze stopniem trudności zadania szaradziarskiego. Powyższe stanowisko organu spotkało się z zarzutem skarżącej, że Urząd Patentowy RP wadliwie rozumie związek pomiędzy znakiem i oznaczanymi towarami, który wymagany jest do potwierdzenia informacyjnego (opisowego) charakteru oznaczenia. Tymczasem, zdaniem Sądu, stanowisko Urzędu Patentowego RP o braku podstaw do przyjęcia opisowego charakteru spornego znaku towarowego - w świetle zgromadzonego materiału dowodowego - jest co najmniej przedwczesne z powodów podanych w dalszej części uzasadnienia. Nie sposób jednakże przyjąć - jak zarzuciła skarżąca - że organ dokonał wadliwej interpretacji pojęcia oznaczenia opisowego (informacyjnego), w rozumieniu art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Otóż, po pierwsze, że zgodnie z orzecznictwem Trybunał Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich nie jest konieczne, by oznaczenia i wskazówki składające się na znak towarowy były faktycznie stosowane w czasie złożenia wniosku o udzielenie prawa ochronnego w celu opisu towarów lub usług, w odniesieniu do których dokonane zostało zgłoszenie lub opisu właściwości takich towarów lub usług. Wystarczy bowiem, jak to wynika z samego sformułowania art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p., że oznaczenia lub wskazówki mogą służyć tym celom (tak m.in. wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 19 listopada 2009 r. w sprawie T-234/06, Giampietro Torresa vs. OHIM, pkt 35 i cyt. tam wyroki ETS; podobnie: M. Kulikowska /w:/ Glosa do wyroku ETS z dnia 23 października 2003 r., w sprawie Doublemint, C-191/01P, "Glosa - Przegląd Prawa Gospodarczego", maj 2004 r., s. 44; tak również: W. Włodarczyk /w:/ Zdolność odróżniająca znaku towarowego, s. 173; zob. także: J. Mordwiłko-Osajda /w:/ Znak towarowy. Bezwzględne przeszkody rejestracji, wydanie 1, LexisNexis, Warszawa 2009, s. 211 i cyt. tam orzecznictwo oraz literatura). Należy zatem uznać, że dla kwestii ewentualnego unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy nie jest konieczne, żeby elementy, o których mowa w przepisie art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p., faktycznie służyły do oznaczania właściwości produktów (towarów) w chwili zgłoszenia spornego oznaczenia do ochrony, albowiem wystarczy, żeby mogły one służyć do oznaczania właściwości (cech) danego towaru. Należy podkreślić, że przepis art. 129 ust. 2 p.w.p. daje wyraźny priorytet interesowi publicznemu w pozostawieniu pewnych znaków wolnymi. Oznacza to, że nawet, jeżeli konkurenci dotychczas nie używali oznaczenia opisowego w celach marketingowych, ale jest możliwość, że kiedyś zaczną, znak taki nie może podlegać rejestracji. Ponadto należy rozumieć ten przepis w ten sposób, że nawet, gdy występują inne sposoby opisania właściwości (cech) danych towarów lub usług, a ten użyty w znaku stanowi jedynie jeden z nich, sama możliwość, że któryś z konkurentów zechce używać właśnie tego sposobu opisu, wyłącza go z rejestracji. Oznacza to, że dla przyjęcia opisowego (informacyjnego) charakteru danego znaku musi zachodzi sytuacja, w której pomiędzy oznaczeniem a towarami występuje związek o charakterze bezpośrednim i rzeczywistym. Taki związek będzie istniał wtedy, jeżeli właściwy krąg odbiorców natychmiast i bez namysłu rozpoznaje w takim oznaczeniu opis towarów lub ich cech. Tym samym opisowość takiego oznaczenia musi być oczywista i niewątpliwa z punktu widzenia przeciętnego odbiorcy danych towarów. Ponadto przyjmuje się, że informacja o cechach towaru musi mieć charakter bezpośredni, co wyłącza opisowość tych oznaczeń, które są zdolne taką informację przekazać, ale w drodze pośredniego wnioskowania. Nie będą więc informacyjnymi (opisowymi) te oznaczenia, które odbiorcy jedynie sugerują, czy też przywołują na myśl pewne cechy, opisujące dany towar (por. K. Szczepanowska-Kozłowska /w:/ System prawa prywatnego. Prawo własności przemysłowej, Tom 14B, pod red. prof. R. Skubisza, Wydawnictwo C.H. Beck/Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2012, s. 585, a także powołane tam orzecznictwo oraz literatura; podobnie: W. Włodarczyk, Zdolność odróżniająca znaku towarowego, Lublin 2001, s. 179). Warto także podkreślić, że z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości WE wynika, że znakami opisowymi są tylko takie znaki, które umożliwiają przeciętnemu odbiorcy natychmiastowe, konkretne i bezpośrednie skojarzenie z towarami lub usługami objętymi zgłoszeniem do rejestracji. Orzecznictwo europejskie interpretuje zatem wąsko pojęcie opisowego charakteru oznaczenia, przyjmując, że w art. 3 ust. 1 lit c) dyrektywy oraz w art. 7 ust. 1 lit. c) rozporządzenia nr 40/94 chodzi o opisowość konkretną i bezpośrednią. Jeśli natomiast znak sugeruje pośrednio oznaczone towary lub usługi (lub jedną z ich cech), lecz relewantni odbiorcy nie postrzegają - natychmiastowo i bez głębszej refleksji - opisu oznaczanych towarów lub usług, to brak podstaw do wyłączenia takiego znaku z rejestracji na podstawie art. 7 ust. 1 lit. c) rozporządzenia nr 40/94. W takiej sytuacji relacja znaku do oznaczonych towarów lub usług jest zbyt niejasna i nieokreślona, aby można było go uznać za oznaczenie opisowe (por. R. Skubisz, Zdolność odróżniająca znaku towarowego w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich, /w:/ Wynalazczość i ochrona Własności Intelektualnej, Zeszyt nr 29). Mając powyższe na uwadze, nie sposób zgodzić się z zarzutem skarżącej, że organ dokonał wadliwej interpretacji pojęcia opisowego znaku towarowego, skoro również w orzecznictwie sądów administracyjnych przyjmuje się, że opisowy charakter znaku towarowego wyraża się tym, że jedyną i bezpośrednio przekazywaną informacją jest ta, która wskazuje na cechę towaru. Nie mają natomiast opisowego charakteru te znaki, które dopiero drogą pośredniego wnioskowania mogą stanowić oznaczenie takich cech. W konsekwencji, zdaniem Sądu, można uznać, że co do zasady organ przyjmując, że słowno-graficzny znak towarowy "[...]" nr [...] złożony z elementów niedystynktywnych (ramka, kratki) oraz elementu słownego "[...]", mógł teoretycznie, jako całość, posiadać dostateczne znamiona odróżniające, nie uchybił przepisom art. 129 ust. 2 pkt 1 i 2 p.w.p. Niemniej, Sąd w składzie orzekającym uznał, że wadliwa ocena ewentualnego występowania przesłanek, o których mowa w przepisie art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p., wynika nie tyle z wadliwej wykładni normy prawnej wyrażonej w tym przepisie (vide: nieprawidłowego rozumienia przez organ pojęcia opisowości oznaczenia), co stanowi przede wszystkim wynik wadliwego przeprowadzenia przez Urząd Patentowy RP analizy zgromadzonego w niniejszej sprawie materiału dowodowego i niepełnej oceny wszystkich istotnych przesłanek koniecznych do uznania opisowego charakteru spornego znaku towarowego. Zdaniem Sądu, skarżąca słusznie zarzuciła, że Urząd Patentowy RP w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji nie wyjaśnił w żaden sposób, dlaczego uznał, że sporny znak towarowy jako całość, nie będzie postrzegany przez odbiorców, jako oznaczenie opisowe (informujące o cesze towaru, tj. o stopniu trudności zadania szaradziarskiego), skoro w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji sam Urząd Patentowy RP stwierdził, że część przeciętnych odbiorców czasopism krzyżówkowych należy do osób o szczególnie wnikliwej percepcji. Należy zauważyć, że Urząd Patentowy przyjął w uzasadnieniu decyzji, że takie towary, jak krzyżówki, czasopisma i książki z krzyżówkami są towarem powszechnego użytku nabywanym przez całe społeczeństwo. Jednocześnie stwierdził, że nierzadko nabywają je także osoby z określonymi preferencjami (wymaganiami) - tzw. hobbyści, których zakwalifikował jako nabywców uważnych, którzy w przeciwieństwie do osób sporadycznie nabywających takie towary, kupują je ze zwracaniem uwagi na znak towarowy określający ich pochodzenie. Wywód ten ma związek ze stwierdzeniem skarżącej o znaczeniu słowa "[...]" zawartego w spornym znaku towarowym, że osoby regularnie rozwiązujące krzyżówki ("hobbyści") będą ów element słowny odbierać jako określony stopień trudności zadania, a więc jako wyrażenie opisowe (informacyjne) o krzyżówce (o stopniu trudności zadań szaradziarskich). W ocenie Sądu, Urząd Patentowy RP uznając ten element znaku spornego za dystynktywny i odróżniający i choć mało widoczny, to jednak dostrzegany przez nabywców - z naruszeniem przepisów postępowania - nie przeprowadził swojej argumentacji pod kątem rozumienia tego słowa przez osoby często zajmujące się tego rodzaju rozrywką. Uznając słowo "[...]" za określające osobę stwierdził, że nie odnosi się ono bezpośrednio i konkretnie do towarów oznaczanych spornym znakiem, zatem przyjął, że nie sposób uznać tego elementu słownego za opisowy w stosunku do tych towarów. Dokonując kategoryzacji odbiorców krzyżówek (zadań szaradziarskich) na rzadko z nich korzystających i na hobbystów zajmujących się tą rozrywką bardzo często, i uznając element znaku "Znawca" za odróżniający, Urząd nie uznał, by w przypadku hobbystów znak ten wskazywał na stopień trudności krzyżówki. Zdaniem Sądu, jego argumentacja w tym zakresie jest zbyt lakoniczna, ograniczona do odniesienia się do znaczenia słowa "[...]" w słowniku języka polskiego, bez wywiedzenia oceny i wniosków mających znaczenie dla istoty niniejszej sprawy. Brak przedstawienia szerszej argumentacji i wyraźnego wskazania w decyzji, dlaczego - w jego rozumieniu - grupa odbiorców nazwanych "hobbystami" dopiero drogą skojarzeń myślowych, po głębszej refleksji może uznać to słowo, jako określenie stopnia trudności zadania, uniemożliwia kontrolę Sądowi. Po pierwsze, należy mieć na względzie zarzut skarżącej stwierdzający, że "hobbyści" spotykając się na czasopismach z krzyżówkami ze słowami "uczeń, student lub znawca" odnoszą je wprost do stopnia trudności danej krzyżówki. Po drugie, Sąd administracyjny nie czyni własnych ustaleń w sprawie, a jedynie ocenia zaskarżony akt pod względem jego zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, a taka kontrola jest możliwa tylko w warunkach wyczerpujących istotę zagadnień ustaleń faktycznych i ich oceny prawnej dokonanych przez organ administracyjny rozstrzygający sprawę. Należy podnieść, że akcentowany w tym zakresie zarzut skarżącej opierał się na dowodach przedłożonych w toku postępowania administracyjnego, do których Urząd Patentowy nie nawiązał w argumentacji przedstawionej w zaskarżonej decyzji przez ich szersze omówienie. Sam zarzut odnoszący się do słowa "geniusz" został szeroko omówiony, natomiast "Regulamin udziału w konkursie internetowym "Krzyżówki on-line"", w pkt 7 lit. c) wskazuje wprost, że wyrażenia "laik", "uczeń", "student" czy "geniusz" określają, że "Krzyżówki są zróżnicowane ze względu na poziom trudności". W tej sytuacji należy stwierdzić, że zarzuty zawarte w skardze co do naruszenia przepisów postępowania nie są całkowicie chybione. Przy braku stosownego odniesienia się Urzędu Patentowego RP do tych dowodów, Sąd rozpoznający sprawę nie ma możliwości skonfrontowania ich trafności ze stanowiskiem organu administracji w szczególności w sytuacji, w której organ dokonuje stwierdzeń odmiennego rozumienia przedstawionych dowodów od wskazywanego przez skarżącą. Stanowisko organu administracji sprowadza się wyłącznie do stwierdzenia, że dopiero na skutek skojarzeń myślowych słowo "[...]" będzie pojmowane jako stopień trudności krzyżówki. Jednak, na co wskazuje zapis w "Regulaminie udziału w konkursie internetowym "Krzyżówki on-line"" słowa "laik", "uczeń", "student" czy "geniusz" miały wprost wskazywać na poziom trudności krzyżówki. W konsekwencji, w ocenie Sądu, należy przyznać rację skarżącemu, że organ w sposób całkowicie dowolny przyjął w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, że sporny znak towarowy "[...]", jako całość, nie będzie postrzegany przez nabywców towarów w postaci publikacji z krzyżówkami jako oznaczenie opisowe (informacyjne). Oznacza to, że organ przyjął - co najmniej przedwcześnie, że sporny znak towarowy nie ma charakteru opisowego dla towarów wskazanych we wniosku o unieważnienie prawa ochronnego. To stanowisko bowiem nie zostało w żaden sposób poparte konkretnymi rozważaniami. Brak jest przede wszystkim rzetelnego ustosunkowania się przez Urząd Patentowy RP do stanowiska skarżącej, która w toku całego postępowania spornego wyraźnie wskazywała, że można racjonalnie założyć, iż w świadomości przeciętnego odbiorcy oznaczenie słowne "[...]" umieszczone na publikacji było i jest odbierane przede wszystkim (jeśli nie wyłącznie), jako informacja o istotnej cesze oznaczanych towarów, tj. że opatrzona tym oznaczeniem publikacja (np. czasopismo krzyżówkowe) zawiera krzyżówki lub zadania szaradziarskie o określonym poziomie trudności. Mając powyższe na uwadze, zdaniem Sądu należy uznać, że Urząd Patentowy RP oddalając wniosek o unieważnienie spornego znaku towarowego z uwagi na brak opisowego charakteru tego znaku, dokonał ustaleń z mogącym mieć wpływ na wynik sprawy ewidentnym naruszeniem art. 80 k.p.a., albowiem powyższa ocena nie znajduje potwierdzenia w materiale dowodowym zgromadzonym w niniejszej sprawie. Co do zasady należy stwierdzić, że prawidłowa ocena rozstrzygnięcia organu administracji jest możliwa wówczas, gdy sąd administracyjny dysponuje stanowiskiem organu zawierającym odniesienie do wszystkich istotnych elementów sporu, ponieważ nie czyni własnych ustaleń w sprawie, a jedynie ocenia zaskarżony akt pod względem jego zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi. Taka kontrola jest jednak możliwa tylko w warunkach wyczerpującego dokonania przez organ ustaleń faktycznych. Na gruncie niniejszej sprawy przesłanki dokonanej oceny należy sprawdzić poprzez analizę, czy znak towarowy "Znawca", zgłoszony do ochrony, posiada zdolność odróżniającą, jako zasadniczą przesłankę zdolności rejestrowej (ochronnej) znaku towarowego. Sąd doszedł do przekonania, że w tym zakresie uzasadnienie zaskarżonej decyzji nie spełnia wymogów stawianych przez normę prawną zawartą w przepisie art. 107 § 3 k.p.a., bowiem nie zawiera wyjaśnienia wskazanych wyżej istotnych dla rozstrzygnięcia okoliczności. Powyższe uchybienia formalne objęte pkt 1 i 2 motywów prawnych uzasadnienia uniemożliwiły Sądowi ustosunkowanie się do pozostałych materialnoprawnych zarzutów skargi. 3. Mając powyższe na względzie, Urząd Patentowy RP w toku ponownego postępowania, uwzględniając dokonane powyżej uwagi, dokona: Po pierwsze, pogłębionej analizy posiadania przez wnioskodawcę aktualnego i realnego interesu prawnego (art. 164 p.w.p.) w domaganiu się unieważnienia przedmiotowego znaku i jednoznacznego wskazania w jakim zakresie sporna rejestracja uniemożliwiała mu w dacie złożenia wniosku swobodne prowadzenie działalności gospodarczej; Po drugie, w przypadku uznania legitymacji do żądania unieważnienia spornego znaku, Urząd Patentowy wyczerpująco odniesie się i oceni przedstawione przez skarżącą dowody na okoliczność opisowego charakteru spornego znaku towarowego w dacie pierwszeństwa (dacie zgłoszenia tego znaku do ochrony). Analizując ten materiał, zgodnie z właściwą wykładnią przepisów art. 129 ust. 1 pkt 2 i ust. 2 pkt 2 p.w.p., weźmie pod uwagę zarówno percepcję właściwie poinformowanego, uważnego i racjonalnego przeciętnego nabywcy publikacji krzyżówkowych, jak i uwarunkowania rynkowe oraz wynikające z tych uwarunkowań przyzwyczajenia owego konsumenta. Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd orzekł, jak w sentencji wyroku, działając na podstawie przepisu art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. Stwierdzając, że zaskarżona decyzja Urzędu Patentowego RP nie będzie podlegać wykonaniu do czasu uprawomocnienia się niniejszego wyroku, Sąd działał zgodnie z przepisem art. 152 p.p.s.a., zaś o kosztach Sąd orzekł na mocy art. 200 w związku z art. 205 § 2 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło