I OSK 2664/14

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2016-08-18

Skład orzekający: Małgorzata Jaśkowska, Iwona Bogucka, Leszek Kiermaszek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy oświadczenia świadków złożone w zwykłej formie pisemnej, które odwołują wcześniejsze oświadczenia złożone pod rygorem odpowiedzialności karnej, mogą być uznane za wystarczający dowód prawa do rekompensaty za mienie pozostawione poza granicami kraju, jeśli organy nie wyjaśniły przyczyn odwołania i nie podjęły próby ponownego przesłuchania świadków w kwalifikowanej formie?
Ratio decidendi
Organy administracyjne nie mogą bezkrytycznie przyjmować oświadczeń świadków odwołujących wcześniejsze zeznania złożone pod rygorem odpowiedzialności karnej, zwłaszcza gdy te odwołujące oświadczenia budzą wątpliwości co do ich autentyczności i pochodzenia. W takiej sytuacji organy powinny dążyć do wyjaśnienia przyczyn odwołania, w tym poprzez ponowne przesłuchanie świadków w kwalifikowanej formie, zgodnie z art. 6 ust. 5 ustawy o realizacji prawa do rekompensaty, aby ustalić rzeczywisty stan faktyczny i uniknąć przedwczesnego rozstrzygnięcia sprawy.
Stan faktyczny
Skarżąca domagała się potwierdzenia prawa do rekompensaty za mienie pozostawione przez ojca poza granicami Rzeczypospolitej Polskiej. Organy administracyjne odmówiły przyznania rekompensaty, kwestionując wiarygodność złożonych oświadczeń świadków, w tym tych złożonych pod rygorem odpowiedzialności karnej. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję, uznając postępowanie za przedwczesne i naruszające zasady postępowania dowodowego. Minister Skarbu Państwa wniósł skargę kasacyjną, kwestionując sposób oceny dowodów przez WSA.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Małgorzata Jaśkowska Sędziowie: Sędzia NSA Iwona Bogucka Sędzia del. NSA Leszek Kiermaszek (spr.) Protokolant: specjalista Edyta Pacewicz po rozpoznaniu w dniu 18 sierpnia 2016 roku na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Ministra Skarbu Państwa od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 23 maja 2014 r. sygn. akt I SA/Wa 1460/13 w sprawie ze skargi M.P. na decyzję Ministra Skarbu Państwa z dnia [...] kwietnia 2013 r. nr [...] w przedmiocie odmowy potwierdzenia prawa do rekompensaty oddala skargę kasacyjną Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 23 maja 2014 r., sygn. akt I SA/Wa 1460/13 uwzględnił skargę M.P. i uchylił decyzję Ministra Skarbu Państwa z dnia [...] kwietnia 2013 r., nr [...] ([...]) wraz z poprzedzającą ją decyzją Wojewody [...] z dnia [...] lutego 2013 r., nr [...] w przedmiocie odmowy potwierdzenia prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej. Wyrok ten wydano w następujących okolicznościach stanu faktycznego i prawnego sprawy. M.P. (dalej określana jako skarżąca) podaniem z dnia 15 listopada 1990 r. zwróciła się do Urzędu Rejonowego w L. o przyznanie ekwiwalentu za mienie pozostawione w miejscowości K., położonej w gminie W., w przedwojennym Powiecie W. Powołała się na oświadczenie J. S. i K. L., że znany im osobiście ojciec skarżącej, A. M., syn A. był właścicielem znajdującego się w tej miejscowości gospodarstwa rolnego o powierzchni 14 ha wraz z budynkami i sadem. Oświadczenie zawiera poświadczenie notariusza przy Wydziale Hipotecznym Powiatu H., iż podpisy tych osób zostały złożone własnoręcznie w jego obecności dnia 11 kwietnia 1945 r. Jak wyjaśniła skarżąca podczas przesłuchania przeprowadzonego w Urzędzie Miejskim w L. w dniu 27 lipca 2010 r., osoby te były sąsiadami jej ojca z miejscowości K., spotkanymi przez niego tego dnia w H. (protokół przesłuchania strony, tom II akt administracyjnych, k. 86). Pismem z dnia 16 listopada 1990 r. Kierownik Urzędu Rejonowego poinformował skarżącą, że jej wniosek został zarejestrowany i będzie rozpatrzony po ukazaniu się przepisów, które to umożliwią. Postanowieniem z dnia [...] marca 2004 r. Starosta [...] przekazał sprawę Wojewodzie [...], który pismem z dnia 15 kwietnia 2004 r. wezwał skarżącą do uzupełnienia braków formalnych wniosku w terminie 7 dni, po czym dnia 7 sierpnia 2008 r. zawiadomił ją o pozostawieniu wniosku bez rozpoznania. Pismem z dnia 18 grudnia 2008 r. skarżąca złożyła wniosek o wydanie decyzji w sprawie rekompensaty za tzw. "mienie zabużańskie" za nieruchomości pozostawione we wsi T. przez A. M. Jeden z załączników stanowi oświadczenie skarżącej, zgodnie z którym jej ojciec wraz z całą rodziną w 1943 r. uciekł bez dobytku przed oddziałami Ukraińskiej Powstańczej Armii najpierw do W., a później do H., gdzie mieszkał od czerwca 1944 r. do śmierci. Postanowieniem z dnia [...] lutego 2009 r. wniosek przekazano Wojewodzie [...], do którego wnioski złożyli inni potomkowie A. M.: N. A., M. A., D. M., M. P., D. P. oraz Z. S. W toku postępowania skarżąca złożyła dalsze oświadczenia oraz dokumenty. W piśmie z dnia 17 lipca 2009 r. sprostowała, że tak jak jej rodzeństwo urodziła się w T., stąd podała tę miejscowość jako miejsce pozostawienia mienia, podczas gdy znajdowało się ono w sąsiedniej miejscowości K. Wyjaśniła, że mienie, które nabyli jej dziadkowie, A. i F. M. odziedziczyli po nich jej ojciec, A., oraz jego brat E., otrzymując po 14 ha gruntów. Z kolei w świetle jej pisma z dnia 28 października 2008 r., skierowanego do Archiwum Akt Nowych (tom I akt administracyjnych, k. 101) nastąpiło to dopiero w 1946 r., kiedy zmarła F. M., która po śmierci A. M. w 1926 r. odziedziczyła cały majątek. Do pisma z dnia 21 września 2009 r. skarżąca załączyła odpis zupełny aktu małżeństwa zawartego przez jej rodziców dnia 25 stycznia 1920 r., wystawiony w Urzędzie Stanu Cywilnego w [...]. Ojciec został w nim określony jako F. A. M., mający 29 lat, urodzony w W., zamieszkały w "T.", syn A. M. i F., zaś matka, A. z domu G., córka M. i M., miała 21 lat i urodziła się w C. Skarżąca powołała się na ten dokument, precyzując, z pominięciem jednak kwestii daty urodzenia rodziców, nieścisłości, jakie pojawiły się w piśmie z Urzędu Miejskiego w H. z dnia 28 lipca 2009 r., nr [...] potwierdzającym zameldowanie jej ojca w tym mieście na pobyt stały. W piśmie tym wskazano, że A. M., s. A. i F., ur. [...] listopada 1886 r. w Z., oraz A. M., nazwisko rodowe G., córka M. i M., ur. [...] marca 1886 r., w K., byli zameldowani na pobyt stały w H. od dnia 2 stycznia 1959 r., z zastrzeżeniem, iż nie można wydać takiego zaświadczenia odnośnie do okresu wcześniejszego ze względu na brak dokumentów, tj. ksiąg meldunkowych z lat 1944-1959 (tom II akt administracyjnych, k. 68-70; w tym miejscu dołączono też wystawiony przez Urząd Stanu Cywilnego w H. akt zgonu A. M. w dniu 16 lutego 1970 r., zawierający te same dane osobowe co pismo z dnia 28 lipca 2009 r.). Do pisma z dnia 29 listopada 2010 r. (tom I akt administracyjnych, k. 122) skarżąca załączyła oświadczenia C. P. i J. D., złożone przed tym samym notariuszem odpowiednio dnia 24 listopada 2010 r. i dnia 25 listopada 2010 r. (tom II akt administracyjnych, k. 61-64). Świadkowie, pouczeni o odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywych oświadczeń, wyjaśnili, że F.-A. M., który właściwie używał imienia A., oraz jego żona, A. M., byli właścicielami dużego gospodarstwa rolnego obejmującego około 14-15 ha ziemi, położonego w miejscowości K., gmina W., powiat W., i nieruchomość tę pozostawili poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej w związku z wojną rozpoczętą w 1939 r. Wskazali, że w skład gospodarstwa wchodziły sad o powierzchni około 0,2 ha, z drzewami owocowymi takimi jak wiśnie, czereśnie, grusze oraz zabudowania gospodarcze: drewniana stodoła i drewniana stajnia (obaj świadkowie stwierdzili, że budynki te były bardzo duże, lecz nie pamiętali dokładnie ich powierzchni użytkowej oraz że pomieszczenia gospodarcze były wykonane z bali drewnianych – J. D. dodał także, że z desek – a ich dachy pokryte były słomą). Według świadków na terenie gospodarstwa znajdował się drewniany dom zbudowany z bali, składający się z czterech izb mieszkalnych, dużego korytarza oraz przedsionka tzw. sieni, wysokość pomieszczeń wynosiła około 2,5 do 3 m, podłogi i sufit były drewniane, natomiast w sieni było jedynie klepisko z gliny. J. D. uściślił, że budynki były w dobrym stanie, tj. dobrze zagospodarowane i utrzymane. Oświadczenia różniły się nieco w części dotyczącej inwentarza. J. D. podał, że obejmował on kilka koni oraz świnie i krowy, i nie był w stanie podać ich liczby, zaś C. P. wspomniał o czterech lub pięciu koniach oraz o hodowli świń, której rozmiarów dokładnie nie znał. Ponadto J. D. poinformował, że od urodzenia do sierpnia 1944 r. zamieszkiwał po sąsiedzku w odległości nie dalszej niż 10-12 km: urodził się w P., w gminie U., jego rodzice kupili majątek w T., w gminie K. i zamieszkiwał w miejscowości B., w gminie W. Często odwiedzał i spotykał się z synem F. A. i A. małżonków M., który był jego rówieśnikiem i miał na imię R. Podobnie C. P. według oświadczenia od urodzenia do około dwóch tygodni przed ofensywą radziecką w 1944 r. mieszkał w miejscowości P. w gminie W., która znajdowała się prawie po sąsiedzku, w odległości 8-9 km od miejscowości K. Podkreślił, że ze swoim ojcem, S., często bywał w zabudowaniach F.-A. M., z którym ojciec handlował końmi. Obaj świadkowie oświadczyli, że nie są osobami bliskimi i nie pozostają w stosunku powinowactwa z właścicielami opisanych przez siebie nieruchomości. W piśmie z dnia 8 marca 2011 r. (tom I akt administracyjnych, k. 144-145) skarżąca oświadczyła, że jedynym właścicielem gospodarstwa był jej ojciec, F. A. M., posługujący się imieniem A. Także w piśmie z dnia 5 maja 2011 r. (tom I akt administracyjnych, k. 148) podniosła, że jej ojciec miał dwa imiona, F. A., lecz używał tego drugiego. Akta administracyjne zawierają dalszy materiał dowodowy zebrany z inicjatywy tak skarżącej, jak i organu, który w niektórych swoich wystąpieniach, np. w pismach z 13 lipca 2010 r. do Archiwum Akt Nowych oraz Archiwów Państwowych w [...] i [...], podkreślał, że dane mają dotyczyć A. M., nie – jak błędnie podała skarżąca – F. M., a w innych, np. w piśmie z dnia 18 kwietnia 2011 r. do Starostwa Powiatowego w H., że A. lub F. M. (tom II akt administracyjnych, k. 27-30). Pośród nich znajdują się wykonane przez Archiwum Państwowe w [...] Oddział w [...] na podstawie akt miasta H. reprodukcje trzech ewidencji wykonanych w latach 1944-1945, na których widnieje A. M., ur. 1885 r., inwalida wojenny, zamieszkały w H., przy ul. [...] z żoną A., ur. 1889 r. oraz synami R., ur. 1930 r. (w jednym przypadku wpisano 1920 r.) i K., ur. 1935 r., a także matką F., ur. 1870 r. (w jednym przypadku reprodukcja jej nazwiska nie obejmuje) z pismami Dyrektora Oddziału z dnia 7 grudnia 2009 r. i z dnia 6 sierpnia 2010 r., że dokumenty te potwierdzają, że mieszkał on wraz z rodziną w H. w latach 1944-1945, ale nie fakt repatriacji i pozostawienia majątku (tom II akt administracyjnych, k. 3-12 i 33-39). Pozyskano również kopię orzeczenia Państwowego Urzędu Repatriacyjnego Wojewódzkiego Oddziału w [...] z siedzibą w [...] z dnia 26 lipca 1946 r., nr [...] stwierdzającego, że E. M., zamieszkały w dniu 17 września 1939 r. w T., a w chwili wydania orzeczenia w H., ul. [...], pozostawił we wsi D., swoje nieznacjonalizowane gospodarstwo rolne o powierzchni 14 ha wraz z zabudowaniami i inwentarzem i ma prawo do osiedlenia na nieruchomości wiejskiej (tom II akt administracyjnych, k. 43). Skarżącą w toku postępowania dostarczyła organowi: pismo Konsula Generalnego w [...] z dnia 26 stycznia 2005 r. oznajmiające, że Archiwum Państwowego Obwodu [...] dysponuje tylko listą właścicieli ziemskich z dnia 3 czerwca 1907 r., gdzie wpisany jest A. M., do którego należało 15 dziesięcin ziemi (tom II akt administracyjnych, k. 21) oraz uwierzytelnione tłumaczenie z dnia 19 sierpnia 2011 r. pisma Dyrektora tego Archiwum. Dyrektor zauważył, że nie znaleziono informacji na temat majątku F. A. M. w K. czy T., ale dokumenty przekazane w 1945 r. są niepełne, gdyż część wywieziona poza granice Ukrainy, a część zaginęła podczas wojny (tom II akt administracyjnych, k. 24). Akta administracyjne zawierają też wypis z aktu ślubu skarżącej, określonej jako córka A. i A. z G., zawartego dnia 6 stycznia 1940 r. w T. z P. P. (tom II, k. 60). Jako miejsce jej zamieszkania wskazano w tym dokumencie D., w gminie W., Powiatu W. Decyzją z dnia [...] lipca 2011 r., nr [...] Wojewoda [...] odmówił wnioskodawcom potwierdzenia prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia przez A. M. nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej. Zaakcentował, że stosownie do art. 6 ustawy z dnia 8 lipca 2005 r. o realizacji prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. Nr 169, poz. 1418 ze zm., obecnie Dz. U. z 2014 r., poz. 1090 ze zm., dalej ustawa) wykazanie prawa do rekompensaty wiąże się z koniecznością przedłożenia ściśle wskazanych dowodów, w tym zgodnie z art. 6 ust. 5 ustawy w przypadku braku dokumentów wymienionych w art. 6 ust. 4 pkt 1 i 2 ustawy – oświadczeń dwóch świadków złożonych pod rygorem odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywego oświadczenia przed notariuszem, organem prowadzącym postępowanie lub w polskiej placówce konsularnej w kraju zamieszkania świadka, którzy zamieszkiwali w miejscowości, w której znajduje się nieruchomość pozostawiona poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej, lub w miejscowości sąsiedniej oraz nie są osobami bliskimi w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. z 2014 r. poz. 518 ze zm., obecnie Dz. U. z 2015 r., poz. 1774). W tym kontekście organ skonstatował, że oświadczenie świadków K. L. i J. S. z dnia 11 kwietnia 1945 r. nie odpowiada temu wymogowi, ponieważ nie zostali oni pouczeni o odpowiedzialności karnej i nie wiadomo, czy byli wobec A. M. osobami obcymi. Zakwestionował także zeznania świadków J. D. i C. P., podkreślając, że zawierają one prawie identyczną treść, co sugeruje ich wcześniejsze przygotowanie oraz to, iż wynikające z nich informacje nie pochodzą od osób, które je złożyły. Ponadto dotyczą one okresu, kiedy obaj świadkowie byli dziećmi, a te "z natury rzeczy słabiej orientują się w statusie majątkowym". Organ dostrzegł również inne mankamenty materiału dowodowego. Podniósł mianowicie wątpliwości co do imienia ojca skarżącej, zaznaczając, że imię F. występuje tylko w akcie małżeństwa, w którym jednak jest wiele nieścisłości dotyczących imienia jego matki, jego miejsca urodzenia oraz wieku małżonków. Uznał, że orzeczenie Państwowego Urzędu Repatriacyjnego wydane w dniu [...] lipca 1946 r. w stosunku do jego brata nie dowodzi, że on też pozostawił nieruchomość, szczególnie iż Państwowe Archiwum w [...] nie odszukało takiego dokumentu odnoszącego się do jego osoby. Skarżąca złożyła odwołanie od tej decyzji. Zauważyła, że nie ponosi odpowiedzialności za sposób, w jaki notariusz zredagował złożone przed nim zeznania świadków J. D. i C. P. Wyraziła jednak pogląd, iż organ powinien podjąć próbę wyjaśnienia dostrzeżonych przez siebie wątpliwości. Jej zdaniem oświadczenie świadków K. L. i J. S. powinno być zakwalifikowane jako dokument urzędowy w rozumieniu art. 6 ust. 4 pkt 3 ustawy, jeżeli zważyć na ówczesne warunki funkcjonowania urzędów państwowych. Skarżąca zwróciła też uwagę na możliwość przesłuchania spadkobierców zmarłego brata jej ojca, szczególnie jego córki M., która dowiedziała się od niego wielu faktów mających znaczenie dla sprawy. Do odwołania załączono odpis aktu kupna-sprzedaży z [...] października 1931 r. (tom 2 akt administracyjnych, k. 145) we W. między F. M. a jej synem A., zamieszkałymi w K. Na jego podstawie matka sprzedała inwentarz i zbiory synowi z zastrzeżeniem, że do czasu zabrania przez niego pozostaną one pod jej opieką w jej gospodarstwie rolnym. Decyzją z dnia [...] listopada 2011 r., nr [...] Minister Skarbu Państwa uchylił zaskarżoną decyzję w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji. Stwierdził, że K. L. i J. S., których zeznań organ pierwszej instancji zasadnie nie wziął pod uwagę, nie żyją i nie można ich przesłuchać z pouczeniem o odpowiedzialności karnej, zaakcentował jednak konieczność przesłuchania świadków J. D. i C. P., ewentualnie przeprowadzenia rozprawy administracyjnej, celem wyjaśnienia wątpliwości, jakie budzą ich oświadczenia. W jego ocenie córka E. M., M., nie może być świadkiem w sprawie, gdyż jako osoba bliska nie spełnia kryteriów określonych w art. 6 ust. 5 ustawy. Również umowa z dnia [...] października 1931 r. nie stanowi dowodu potwierdzającego prawo własności nieruchomości, skoro dotyczy inwentarza i płodów rolnych. W toku ponownie prowadzonego postępowania Wojewoda [...] zwrócił się do właściwych organów o przesłuchanie J. D. i C. P., lecz w odpowiedzi uzyskał jedynie podpisane przez nich oświadczenia odpowiednio z dnia 17 października 2012 r. oraz z dnia 23 października 2012 r. J. D. stwierdził, że nie może brać udziału w sprawie jako świadek, gdyż w 1939 r. był 9 letnim dzieckiem, mieszkającym z rodzicami w miejscowości T., którą opuścił w czasie wojny. Przyznał, że wie, gdzie znajdowała się wieść K., ale nie pamięta jej mieszkańców, a tym bardziej nieruchomości pozostawionej przez A. M. Z kolei C. P. odmówił zeznań, ponieważ nie mieszkał w miejscowości K. i nie zna osób "wymienionych do wiadomości w związku z prowadzonym postępowaniem". Powołaną wyżej decyzją z dnia [...] lutego 2013 r. Wojewoda [...] odmówił skarżącej i pozostałym wnioskodawcom prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej. Organ podtrzymał wcześniejszą ocenę oświadczeń K. L. i J. S. z dnia 11 kwietnia 1945 r. oraz świadków J. D. i C. P. W tym ostatnim zakresie dodał, że nie mógł przeprowadzić weryfikacji oświadczeń, do której organ wyższego stopnia zobowiązał go decyzją dnia [...] listopada 2011 r., ze względu na odmowę złożenia zeznań. W konsekwencji uznał, że podjął wszelkie możliwe czynności służące wyjaśnieniu stanu faktycznego, ale materiał dowodowy nie stanowi wystarczającego potwierdzenia pozostawienia nieruchomości na byłych terenach Rzeczypospolitej Polskiej. Skarżąca wniosła odwołanie od tej decyzji podnosząc, że świadkowie J. D. i C. P. złożyli zeznania przed notariuszem "w warunkach bardzo spokojnych", a obecnie odmówili dalszych zeznań z tego powodu, iż są osobami w podeszłym wieku, mają złe doświadczenia wynikające z kontaktów z organami państwowymi z wcześniejszego okresu oraz obawiają się kłopotów łączących się z dalszym aktywnym uczestnictwem w postępowaniu. Wskazaną już decyzją z dnia [...] kwietnia 2013 r. Minister Skarbu Państwa utrzymał zaskarżoną decyzję w mocy. W uzasadnieniu przypomniał dotychczasowe postępowanie dowodowe i podzielił wyrażoną przez organ pierwszej instancji ocenę zebranego materiału. Skarżąca wniosła skargę na tę decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, odnosząc jej zarzuty do art. 7, art. 77 ust. 1, art. 80 i art. 83 ust. 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r., poz. 267 ze zm., obecnie Dz. U. z 2016 r., poz. 23, dalej powoływanej jako K.p.a.) oraz art. 6 ust. 5 ustawy. Podkreśliła w niej, że organy nie podjęły odpowiednich starań celem rozwiania wątpliwości, jakie powzięły odnośnie do oświadczeń świadków J. D. i C. P., złożonych przed notariuszem, poprzestając jedynie na uwzględnieniu ich nieformalnych, pisemnych wyjaśnień. Jej zdaniem powinny one nawiązać bezpośredni kontakt ze świadkami celem ustalenia powodów zmiany stanowiska, wziąć pod uwagę ich wiek i stan zdrowia, a także przesłuchać wspomnianego notariusza. Nie mogły też tracić z pola widzenia pozostałych dowodów, szczególnie oświadczenia świadków K. L. i J. S. będącego dokumentem urzędowym w rozumieniu art. 6 ust. 4 pkt 3 ustawy oraz umowy z dnia [...] października 1931 r., która potwierdza, że F. M. i jej syn zamieszkiwali w K. oraz że ten ostatni prowadził duże gospodarstwo rolne. Minister Skarbu Państwa w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoją wcześniejszą argumentację. W uzasadnieniu wyroku z dnia 23 maja 2014 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wskazując na wstępie kryteria dokonywania kontroli sądowoadministracyjnej stwierdził, że w ich świetle skarga zasługuje na uwzględnienie. Rozwijając tę myśl omówił przewidziane w art. 1 i 2 ustawy przesłanki przyznania rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej i skonstatował, że spór w niniejszej sprawie zamyka się w pytaniu o to, czy materiał dowodowy sprawy daje podstawy do przyjęcia, iż nieruchomość taką pozostawił A. M. Dostrzegł próby pozyskania w postępowaniu administracyjnym dokumentacji poprzez wystąpienie do archiwów polskich i zagranicznych, które okazały się bezskuteczne. W efekcie sporna okoliczność mogła być wykazana jedynie za pomocą subsydiarnego środka dowodowego w postaci zeznań świadków spełniających wymogi określone w art. 6 ust. 5 ustawy. Sąd zgodził się, że wymogom tym nie odpowiadają zeznania K. L. i J. S. z dnia 11 kwietnia 1945 r. oraz że braki te nie mogą być konwalidowane z uwagi śmierć osób, które je złożyły. Niemniej jego zdaniem zeznań tych nie można pominąć podczas oceny całokształtu sprawy. Sąd podzielił także stanowisko, że oświadczenia J. D. i C. P. budzą wątpliwości z uwagi na ich prawie identyczne brzmienie, nasuwające oczywiste pytanie, czy odzwierciedlają one faktyczną wiedzę świadków, czy też osób trzecich. Słuszne były zatem wskazania zawarte w poprzedniej decyzji Ministra Skarbu Państwa co do dalszego prowadzenia postępowania. W ocenie Sądu w ponownie prowadzonym postępowaniu organy nie wyjaśniły jednak dostatecznie sprawy, deprecjonując wartość oświadczeń złożonych w dniu 25 listopada 2010 r. i w dniu 24 listopada 2010 r. przed notariuszem, przez strony pouczone o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań, w oparciu o oświadczenia, które tych warunków nie spełniały. Świadkowie powinni bowiem zostać wezwani na przesłuchanie celem wyjaśnienia rozbieżności przed organem, tj. w formie przewidzianej w art. 6 ust. 5 ustawy z 2005 r., lub zobowiązani do złożenia odpowiednich oświadczeń w trybie powołanego przepisu. Wyjaśnienie wątpliwości związanych ze złożonymi oświadczeniami musi wszak nastąpić w formach wymaganych ustawą o realizacji prawa do rekompensaty, zwłaszcza że w materiale dowodowym znajduje się zeznanie z 1945 r., które wprawdzie tej formie nie odpowiada, ale potwierdza pozostawienie nieruchomości przez ojca skarżącej. Sąd stwierdził, że w takim stanie rzeczy rozstrzygnięcie było przedwczesne i naruszające określone w art. 7, art. 77 § 1 i 80 K.p.a. w związku z art. 6 ust. 5 ustawy zasady prawdy obiektywnej, wyczerpującego zebrania materiału dowodowego w sprawie oraz oceny na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. Przywołał zarazem treść art. 75 § 1 K.p.a., w myśl której jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. Sąd zauważył przy tym, że organ powinien zwrócić większą uwagę na rozbieżności w akcie zgonu A. M. oraz w jego akcie małżeństwa z dnia 25 stycznia 1920 r., ponieważ ich zbadanie i wyjaśnienie może ewentualnie okazać się niezbędne do wykazania przesłanki pozostawienia przez tę osobę mienia poza granicami Rzeczypospolitej Polskiej. Zobowiązał organy, by podczas ponownego rozpatrywania sprawy rozważyły wskazane wyżej okoliczności, przeprowadziły postępowanie administracyjne stosownie do zasad ogólnych zawartych w Kodeksie postępowania administracyjnego oraz z uwzględnieniem przepisu art. 1, 2 i 6 ust. 5 ustawy. Z tych powodów Sąd uchylił zaskarżoną decyzję wraz z poprzedzającą ją decyzją organu pierwszej instancji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit a i c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm., obecnie Dz. U. z 2016 r., poz. 718, dalej P.p.s.a.). Minister Skarbu Państwa, reprezentowany przez pełnomocnika będącego radcą prawnym, wniósł skargę kasacyjną od wyroku z dnia 23 maja 2014 r., zaskarżając to orzeczenie w całości. Skarga kasacyjna zawiera trzy zarzuty procesowe. Pierwszy odniesiony został do art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a w związku z art. 75 § 1 k.p.a. oraz art. 6 ust. 5 ustawy. W tym zakresie pełnomocnik zakwestionował pogląd, że wyjaśnienie wątpliwości związanych ze złożonymi oświadczeniami o pozostawionej nieruchomości musi nastąpić wyłącznie w kwalifikowanej formie przewidzianej w art. 6 ust. 5 ustawy, a nie zgodnie z art. 75 § 1 K.p.a., tj. wszelkimi sposobami, które nie są sprzeczne z prawem. Następnie pełnomocnik ponownie zarzucił naruszenie art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a., tym razem w związku z art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a. oraz z art. 6 ust. 5 ustawy poprzez uznanie, że decyzja w sprawie została wydana przedwcześnie, bez wyczerpującego zebrania materiału dowodowego oraz oceny na podstawie całokształtu tego materiału, czy dana okoliczność została udowodniona, w sytuacji gdy organ prawidłowo wywiązał się z powinności przewidzianych przepisami postępowania. Trzeci zarzut dotyczył art. 141 § 4 w związku z art. 153 P.p.s.a. Pełnomocnik stwierdził, że Sąd naruszył te przepisy, gdyż nie określił w uzasadnieniu wyroku rozbieżności między aktem zgonu A. M. a jego aktem małżeństwa, a także ich wpływu na sprawę, uniemożliwiając organowi zastosowanie się do wskazań zawartych w orzeczeniu oraz "przeprowadzenie należytego i prawidłowego procesu rozumowania będącego podstawą wydanego orzeczenia". W oparciu o te zarzuty pełnomocnik wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji oraz o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej jej autor przywołał treść art. 6 ust. 5 ustawy i stwierdził, że jedynymi oświadczeniami spełniającymi wymogi przewidziane tym przepisem były w sprawie te złożone przez J. D. i C. P. Przypomniał jednak powody, dla których powzięto wątpliwości co do ich prawdziwości, a także treść pisemnych oświadczeń obu świadków, jakimi je odwołano. W tym kontekście nie zgodził się z poglądem Sądu pierwszej instancji, że również takie wątpliwości można było wyjaśnić tylko w formie określonej art. 6 ust. 5 ustawy, podkreślając, iż w ustawie nie wskazano żadnych szczególnych wymogów w tym zakresie. Dlatego stosownie do art. 75 § 1 K.p.a. może to nastąpić w formie dowolnej, w tym poprzez odwołanie poprzednich oświadczeń na piśmie. Pełnomocnik zaakcentował następnie, że ten ostatni fakt wzmocnił wspomniane wątpliwości, żywione przez organy, które dążyły do realizacji prawdy obiektywnej, m.in. występując do archiwów polskich i zagranicznych. Wyeksponował zwłaszcza młody wiek obu świadków: J. D. w chwili wybuchu wojny miał 9 lat, a w roku, w którym A. M. miał opuścić swoje gospodarstwo – 13 lat, zaś C. P. odpowiednio 5 i 9 lat. Powołał się na zasady logiki i doświadczenia życiowego, w świetle których osoby w tym wieku nie interesują się powierzchnią gospodarstw rolnych należących do mieszkańców sąsiednich miejscowości, choćby byli to rodzice kolegów, i nie mają wiedzy pozwalającej im ustalić informacje przekazane w zakwestionowanych oświadczeniach, jak np. liczba hektarów powierzchni gruntów rolnych, powierzchnia sadu z dokładnością do 0,2 ha, szczegółowe wyliczenie drzew znajdujących się w tym sadzie oraz rodzaj budulca, z jakiego wykonano zabudowania, i ich wysokość. Przywołał też przykłady orzeczeń, w których z analogicznych przyczyn podważono wartość dowodową oświadczeń złożonych w trybie art. 6 ust. 5 ustawy oraz wskazano zasady sądowoadministracyjnej kontroli przeprowadzonej przez organy oceny materiału dowodowego. Na tej podstawie pełnomocnik zanegował wnioski, do jakich w wyniku tej kontroli doszedł Sąd pierwszej instancji, m.in. co do przedwczesności rozstrzygnięcia podjętego w sprawie. W ostatniej części uzasadnienia skargi kasacyjnej jej autor zwrócił uwagę, że wedle art. 141 § 4 P.p.s.a. uzasadnienie orzeczenia powinno zawierać wskazania co do dalszego postępowania, które w myśl art. 153 P.p.s.a. są wiążące tak dla organu, jak dla sądu. W związku z tym zarzucił Sądowi pierwszej instancji, że nie określił ani jakiego rodzaju rozbieżności wystąpiły pomiędzy aktem zgonu A. M. a aktem jego małżeństwa, ani jakie działania należy podjąć celem ich usunięcia i jaki wpływ mogą one wywrzeć na ustalenie przesłanek rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Odwołał się do orzecznictwa, zgodnie z którym wskazania co do dalszego postępowania nie mogą stanowić przedmiotu domysłów organów czy podlegać wielorakim interpretacjom. Pełnomocnik uznał, że powyższy mankament uzasadnienia zaskarżonego wyroku uniemożliwia organom zastosowanie się do tych wskazań i nie pozwala prześledzić i zweryfikować rozumowania będącego podstawą orzeczenia. Zaznaczył, iż niepełne uzasadnienie i co za tym idzie brak należytego rozważenia sprawy mają istotny wpływ na jej wynik. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna na uwzględnienie nie zasługuje. Dwa pierwsze zarzuty kasacyjne sprowadzają się w istocie do jednej kwestii spornej, mianowicie do oceny materiału dowodowego zebranego w sprawie. Uzasadnia to łączne rozpoznanie tych zarzutów, zwłaszcza że wbrew temu co mogłoby wynikać z wywodów autora skargi kasacyjnej, w pozostałych aspektach wyrażone w niej stanowisko jest w zasadzie zbieżne z zapatrywaniami Sądu pierwszej instancji. Taką zgodność można dostrzec co do tego, iż w ustawie przewidziano szczególne wymogi dotyczące dowodów, za pomocą których należy wykazać prawo do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej z przyczyn wymienionych m.in. w jej art. 1 ust. 2, tj. przez osoby, które na skutek okoliczności związanych z wojną rozpoczętą w 1939 r. były zmuszone opuścić byłe terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. W art. 6 ust. 4 ustawy zamieszczono katalog dokumentów świadczących o takim pozostawieniu nieruchomości oraz o ich rodzaju i powierzchni, który zresztą ma charakter otwarty, na co wskazuje poprzedzenie go słowami "w szczególności". Niemniej w art. 6 ust. 5 ustawy, przywołanym w obu rozpatrywanych zarzutach kasacyjnych, dopuszczono możliwość posłużenia się oświadczeniem dwóch świadków w przypadku braku takich dokumentów, o ile spełnione zostaną określone warunki odnoszące się tak do samych świadków (w zakresie ich miejsca zamieszkania i relacji do właścicieli nieruchomości lub ich spadkobierców) oraz sposobu złożenia oświadczenia – należy to uczynić przed wskazanym w tym przepisie podmiotem, tj. nie tylko notariuszem, ale – co wymaga podkreślenia już w tym miejscu – m.in. także przed organem prowadzącym postępowanie, i pod rygorem odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywego oświadczenia. Poza polemiką toczącą się w niniejszej sprawie pozostaje również to, że powyższe oświadczenie stanowi ostateczny środek dowodowy, po który można sięgnąć wtedy, gdy wyczerpią się inne możliwości ustalenia stanu faktycznego, czyli na podstawie zachowanej dokumentacji. Takie ułatwienie dowodowe stanowi przykład uwzględnienia przez ustawodawcę specyfiki spraw w przedmiocie rekompensaty za nieruchomości pozostawione poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej, odznaczającej się znacznymi trudnościami, jakie napotykają ustalenia faktyczne niezbędne do potwierdzenia prawa do tego świadczenia. Przyczyny tego stanu rzeczy są zresztą oczywiste zarówno w świetle materiału dowodowego, jaki udało się zgromadzić w rozpatrywanej sprawie, jak również doświadczenia życiowego i podstawowych, powszechnie znanych informacji historycznych. W pismach Dyrektora ukraińskiego Archiwum Obwodu [...] podniesiono, że dokumenty obrazujące stan prawny nieruchomości zostały w dużej części wywiezione lub zniszczone, z kolei skarżąca wielokrotnie przekonująco wyjaśniała, że podczas pośpiesznej ucieczki przed oddziałami ukraińskich nacjonalistów dokonujących eksterminacji ludności polskiej koncentrowano się na ratowaniu życia, nie zaś majątku czy dokumentów poświadczających prawa do niego. Sąd pierwszej instancji nie zanegował jednak złożoności zadania, jakie stało przed organami, co więcej pozytywnie ocenił podjęte przez nie próby zebrania dowodów, z których wynikałoby, iż skarżąca i inni potomkowie jej ojca są uprawnieni do rekompensaty. Podzielił też pogląd organów, że nie dały one wystarczających rezultatów, toteż jedynym dowodem w tym zakresie są oświadczenia, o którym mowa w art. 6 ust. 5 ustawy, złożone przez świadków J. D. i C. P. Przychylił się nawet do wniosku organów podających w wątpliwość wiarygodność tych oświadczeń, m.in. ze względu na ich identyczną treść. W tym ostatnim kontekście należy podkreślić, że konstatacja taka budzi zastrzeżenia Naczelnego Sądu Administracyjnego jako niedostatecznie uzasadniona. Pomija ona całkowicie odrębności, jakie jednak różnią oświadczenia obu świadków, i to nie tylko te dotyczące drobnych w istocie szczegółów w opisie mienia pozostawionego przez ojca skarżącej, zwłaszcza inwentarza żywego, lecz przede wszystkim tych elementów treści obu oświadczeń, które indywidualizują przekaz zawarty w każdym z nich, wskazując jego źródło w odmiennym osobistym doświadczeniu świadków uwarunkowanym kontaktem, jaki mogli oni mieć z właścicielem mienia i jego rodziną. Prawdopodobne jest, że J. D. mógł pozostawać w koleżeńskich stosunkach z bratem skarżącej R., który zgodnie np. z reprodukcją akt miasta H. nadesłaną przez Archiwum Państwowe w [...] Oddział w [...], rzeczywiście był jego rówieśnikiem i jeszcze w latach 1944-1945 zamieszkiwał wspólnie z ojcem. W takim wypadku można założyć, że podczas odwiedzin istniała możliwość dokładnego oglądu nieruchomości, jaka została przez nich opuszczona. Podobnie C. P. mógł jako dziecko towarzyszyć swojemu ojcu przy dokonywanych na terenie tej nieruchomości transakcjach handlu końmi, co wyjaśniałoby, dlaczego – w przeciwieństwie do drugiego, starszego świadka – był w stanie podać bardziej precyzyjną liczbę tych zwierząt. Zwrócić również wypada uwagę, że obaj świadkowie określili ściśle miejsce własnego zamieszkania w okresie objętym ich zeznaniami i jego odległość od gospodarstwa ojca skarżącej. Naczelny Sąd Administracyjny nie podziela zastrzeżeń organów, że wiek świadków w czasie, którego dotyczyły zeznania, wykluczał całkowicie przekazanie przez nich bardziej szczegółowych informacji. Niewątpliwie byli oni w stanie zapamiętać rodzaj i wielkość budynków, zwłaszcza gdy różniły się one, np. rozmiarami, od budynków, które wówczas należały do ich rodzin, oraz podstawowe dane na temat gospodarstwa i odtworzyć je z pamięci jako dojrzali ludzie, szacując przez pryzmat późniejszej wiedzy konkretne wartości liczbowe, jakie można byłoby im przypisać. Skądinąd świadkowie przyznali, że części tych danych nie pamiętają, powstrzymując się od wyjaśnień na temat powierzchni użytkowej pomieszczeń. Nie można odrzucić ewentualności, że świadek składający swoje zeznania jako osoba dorosła potrafi przypomnieć sobie rozkład zaledwie czterech pomieszczeń, które odwiedzał jako dziecko, i w przybliżeniu ustalić ich rozmiary, mimo iż ze względu na wiek nie umiałby tego dokonać w czasie, kiedy te wizyty miały miejsce. Ponadto oba oświadczenia utrzymane są w rozpatrywanym zakresie na pewnym poziomie ogólności i zawierają jedynie zasadnicze informacje, które nie powinny ulec zapomnieniu, szczególnie jeżeli wizyty te były wielokrotne, jak np. to, że budynki były wykonane z drewna czy że w sieni było klepisko. Znamienne jest przy tym, iż więcej tych informacji znajduje się w oświadczeniu świadka starszego, którego zdolność obserwacji i analizy faktów była w naturalny sposób wyższa. Wymienił on np. więcej rodzajów budulca, z jakiego wykonane były budynki i ocenił ich stan. Dostrzegając podobieństwa, częściowo nawet zbieżności pomiędzy oświadczeniami obu świadków nie można tracić z pola widzenia okoliczności, którą skarżąca zaakcentowała już w odwołaniu, a mianowicie, że zostały one złożone przed tym samym notariuszem zaledwie w ciągu dwóch następujących po sobie dni. W konsekwencji trudno wykluczyć, że podobna struktura oświadczeń i ich jednolitość stylistyczna, przejawiająca się także w wykorzystaniu jednakowych sformułowań, stanowiły w jakimś stopniu skutek tego, że były one zredagowane przez tę samą osobę w oparciu o swobodną wypowiedź świadka, której podczas redakcji nadano ostateczny kształt. Te wszystkie spostrzeżenia dowodzą, że interpretacja obu oświadczeń nie daje jednoznacznych rezultatów i uzasadnia ponowną weryfikację wniosków przyjętych przez organy i zaaprobowanych przez Sąd pierwszej instancji. Rozbieżność stanowisk organów i Sądu, a tym samym spór przedłożony do rozpoznania Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu, ogniskuje się jednak wokół innej kwestii, tj. oceny pism J. P. i C. D. z 17 i 23 października 2012 r., którymi odwołali oni wspomniane oświadczenia spełniające wymogi przewidziane w art. 6 ust. 5 ustawy. Sąd uznał, że pisma te nie przesądzają powstałych w sprawie wątpliwości, które nadal domagają się wyjaśnienia, z czym pełnomocnik organu w skardze kasacyjnej się nie zgodził, podtrzymując odmienny pogląd wyrażony w zaskarżonej decyzji i w utrzymanej nią mocy decyzji z dnia [...] lutego 2013 r., zarzucając Sądowi, iż bezpodstawnie dopuścił możliwość weryfikacji oświadczeń złożonych w trybie art. 6 ust. 5 ustawy wyłącznie za pomocą innego oświadczenia spełniającego wynikające z tego przepisu kwalifikowane wymogi. Odnosząc się do tego zagadnienia najpierw podkreślić trzeba, że nie znajduje podstaw twierdzenie, jakoby w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wypowiedziano tezę opowiadającą się za ograniczeniem zakresu postępowania dowodowego w sprawach rekompensaty za pozostawione nieruchomości do niektórych tylko środków dowodowych, po jakie można sięgnąć. Przeczą temu przeprowadzone tam wywody, dostrzegające znaczenie innych dowodów zebranych w niniejszej sprawie, takich jak oświadczenia świadków K. L. i J. S., które nie odpowiadają przecież warunkom określonym w art. 6 ust. 5 ustawy. Sąd pierwszej instancji nawiązał też do wszystkich objętych zarzutami skargi kasacyjnej przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego, gdyż skonstatował, że w postępowaniu naruszono zasady ogólnego postępowania administracyjnego odnoszące się do gromadzenia i oceny materiału dowodowego ustanowione w art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a. oraz przytoczył treść art. 75 § 1 K.p.a., wedle której jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. W efekcie analogicznie jak organy przyjął, że oświadczenia, o których mowa w art. 6 ust. 5 ustawy, tak jak pozostałe dowody potwierdzające prawo do rekompensaty, wymienione w art. 6 ust. 4 ustawy, podlegają swobodnej ocenie wedle ogólnych zasad postępowania administracyjnego, a zatem z możliwością uwzględnienia wszelkich innych środków dowodowych, które pozwolą na rozwianie wątpliwości, jakie z tych dowodów wynikają, i tym samym na weryfikację ustaleń dokonanych na ich podstawie. Tak skonstruowane zarzuty naruszenia wymienionych przepisów procedury administracyjnej w powiązaniu z przytoczonymi w skardze kasacyjnej przepisami art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. oraz art. 6 ust. 5 nie znajdują usprawiedliwienia. Powtórzyć więc należy, że spór w sprawie nie odnosi się do prawa w tym sensie, iż nie sprowadza się do rozumienia przepisów powołanych w skardze kasacyjnej, lecz do faktów czy też raczej do ich oceny z uwzględnieniem całości materiału dowodnego zgromadzonego w toku postępowania. W świetle dotychczasowych uwag trzeba zgodzić się z Sądem pierwszej instancji, że konkluzje organów były przedwczesne. Organy nadmierną wagę przywiązały do treści pism odwołujących oświadczenia J. D. i C. P., złożonych w trybie art. 6 ust. 5 ustawy, czyli przed notariuszem i – co najważniejsze – pod rygorem odpowiedzialności karnej. Przede wszystkim przeszły do porządku nad tym, że świadkowie ci w powołanych pismach przedstawili oświadczenia nowe, pozostającej w ewidentnej sprzeczności z poprzednimi, które niecałe dwa lata wcześniej zostały od nich odebrane z pouczeniem o poważnych konsekwencjach prawnych, jakie może pociągnąć za sobą złożenie fałszywego oświadczenia. Rozbieżność tę należy więc wyjaśnić już choćby po to, by uzyskać odpowiedź, czy doszło do wypełnienia znamion przestępstwa, uzasadniającego wszczęcie postępowania karnego mającego rozstrzygnąć o odpowiedzialności karnej, zgodnie z rygorem o którym pouczono. Poza tym, co istotne, organy powzięły wątpliwości co do oświadczeń złożonych w kwalifikowanej formie, podnosząc, że mają one podobną treść i że zawierają dane, jakich świadkowie nie mogli zapamiętać, a następnie całkowicie zanegowały ich wartość dowodową, kierując się oświadczeniami sformułowanymi w zwykłej formie pisemnej, których wiarygodność przyjęły bezkrytycznie i bez jakichkolwiek zastrzeżeń. Tymczasem te ostatnie oświadczenia również wymagają wnikliwej oceny, uwzględniającej też okoliczności, w jakich zostały złożone, które trzeba wyjaśnić. Już pobieżny ogląd pism z 17 i 23 października 2012 r. uzasadnia pytanie, czy pisma te zostały sporządzone przez osoby, które są pod nimi podpisane, a co za tym idzie – czy wyrażają ich rzeczywistą wolę i wiedzę. Szczególnie w przypadku oświadczenia J. D. różnica charakterów pisma pomiędzy podpisem a resztą tekstu jest wprost ewidentna. Co więcej, oświadczenie to jest niezgodne z oświadczeniem złożonym przez tego świadka pod rygorem odpowiedzialności karnej także co do miejsca jego zamieszkania w relacjonowanym okresie. W piśmie z dnia 17 października 2012 r. J. D. stwierdził, że mieszkał w T., natomiast przed notariuszem, że w tej miejscowości jego rodzice zakupili wprawdzie majątek, lecz jako miejsce swojego zamieszkania podał B. w gminie W., znajdujący się bliżej miejsca, w którym miało znajdować się mienie pozostawione przez ojca skarżącej. Organy nie wzięły tych okoliczności pod uwagę, choć powinny ustalić, jaka jest przyczyna powyższych rozbieżności, dlaczego świadkowie przynajmniej w jednym wypadku oświadczyli nieprawdę, a przede wszystkim, która z przedstawionych przez nich wersji odpowiada rzeczywistości. Zgodzić się zarazem trzeba z Sądem pierwszej instancji, że zastrzeżenia, jakie budzą pisma z 17 i 23 października 2012 r., są na tyle poważne, iż w tej szczególnej sytuacji procesowej, jaka powstała w niniejszej sprawie, powstałe wątpliwości winny być usunięte poprzez uzyskanie od świadków oświadczeń w formie kwalifikowanej, a więc takiej samej, jaką przybrały oświadczenia, których wartość organy przedwcześnie zdyskwalifikowały. Jak już była o tym mowa, w myśl art. 6 ust. 5 ustawy forma ta jest zachowana wówczas, gdy oświadczenia zostaną pod rygorem odpowiedzialności karnej złożone nie tylko przed notariuszem, ale i przed organem prowadzącym postępowanie w sprawie. Organy powinny zatem dążyć do bezpośredniego przesłuchania obu świadków, stosownie zresztą do wskazań wynikających z poprzedniej decyzji Ministra Skarbu Państwa z dnia [...] listopada 2011 r., którą uchylono pierwsze rozstrzygnięcie podjęte w sprawie. Inicjatywa dowodowa organów przy tej czynności winna zmierzać także do ustalenia okoliczności, w jakich nastąpiło odebranie przez notariusza oświadczeń od J. D. i C. P., zwłaszcza sposobu formułowania przez świadków wypowiedzi, np. tego, czy próbowali oni odtworzyć szczegóły z pamięci, czy posługiwali się notatkami lub korzystali z pomocy osób trzecich, oraz przyjętej przez notariusza metody zapisu, w tym jego dokładności i stopnia, w jakim odzwierciedlił on autentyczność i specyfikę poszczególnych relacji. W ostateczności konieczne może się okazać przesłuchanie na te okoliczności notariusza, który odebrał od tych osób oświadczenia. Podobnie można rozważyć podjęcie na nowo wcześniejszych wątków dowodowych, np. ponowienie tych wystąpień i zapytań do różnych instytucji, w których sprecyzowano, iż poszukiwane dokumenty mają dotyczyć osoby noszącej tylko jedno z dwóch imion, jakich miał używać ojciec skarżącej, jak uczyniono w piśmie kierowanym do Archiwum Państwowego w [...] , gdzie znajdowało się orzeczenie dotyczącego jej wuja E. M. Jak już wspomniano, zasadnie Sąd pierwszej instancji wyeksponował potrzebę powtórnego przeanalizowania tego materiału dowodowego, który został zgromadzony w trakcie dotychczasowego postępowania. Niezbędna jest ocena tych wszystkich dowodów w ich całokształcie, umożliwiająca powiązanie ze sobą informacji, które z nich wynikają i za każdym razem są spójne z pierwotnymi oświadczeniami świadków J. D. i C. P., a także z konsekwentnymi wyjaśnieniami samej skarżącej, potwierdzając je choćby pośrednio. Słusznie Sąd pierwszej instancji przywiązał wagę do wspólnego oświadczenia K. L. i J. S. z dnia 11 kwietnia 1945 r., skoro w pełni poświadczają fakty, na które powołuje się skarżąca. Dowodu tego nie można skwitować twierdzeniem, że z powodu braku pouczenia o odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywego oświadczenia nie spełnia on wymogu przewidzianego w art. 6 ust. 5 ustawy i z tego powodu należy go zdyskwalifikować. Musi on bowiem determinować ocenę tych przedłożonych przez skarżącą oświadczeń, które tym wymogom odpowiadają. Niepodobna uznać, że podczas jego sporządzania przed notariuszem można było kierować się treścią art. 6 ust. 5 ustawy, uchwalonej przecież kilkadziesiąt lat później, ale z tego samego powodu poza sporem pozostaje, iż nie dokonano tego na potrzeby postępowania regulowanego jej przepisami, co w sposób oczywisty wzmacnia jego przydatność w procesie ustalania stanu faktycznego. Ponadto organy nie ustosunkowały się w ogóle do argumentu skarżącej, że rozpatrywane oświadczenie, nazwane "zeznaniem", poświadczone przecież przez notariusza przy Wydziale Hipotecznym Powiatu [...], należy do kategorii dokumentów urzędowych, w tym sądowych w rozumieniu art. 6 ust. 4 pkt 3 ustawy i przez to może stanowić dowód świadczący o pozostawieniu nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej z przyczyn, o których mowa w art. 1 ustawy, oraz o rodzaju i powierzchni tych nieruchomości. Także i ten aspekt sprawy należy rozważyć, biorąc pod uwagę kształtującą się dopiero strukturę władzy publicznej w warunkach tzw. Polski [...], zdeterminowanych przez wciąż trwającą wojnę oraz obecność wojsk i sił bezpieczeństwa radzieckich i polskich, pozycję i rolę, jaką pełnili w niej notariusze, a także specyfikę ich ówczesnego funkcjonowania. Niepodobna również przychylić się do przeprowadzonej przez organy oceny dowodu w postaci umowy zawartej przez ojca skarżącej z jego matką F. M. dnia [...] października 1931 r., do której Sąd pierwszej instancji się nie odniósł. Wprawdzie w treści umowy mowa jest jedynie o gospodarstwie rolnym babki skarżącej, ale sam fakt, że na jej podstawie jej ojciec nabywał inwentarz żywy i zbiory, uzasadniał pytanie o to, w jakim celu osoba, która sama takiego gospodarstwa nie prowadzi lub nie zamierza prowadzić, miałaby tej transakcji dokonać, i w jaki sposób mogłaby odebrać i użytkować jej przedmiot, w tym żywe zwierzęta. Sąd pierwszej instancji nie zajął także stanowiska w sprawie orzeczenia Państwowego Urzędu Repatriacyjnego z dnia 26 lipca 1946 r., potwierdzającego, że brat ojca skarżącej, E., pozostawił gospodarstwo rolne poza granicami Rzeczypospolitej Polskiej. Pozwala on zaś uznać za prawdopodobne, że jeżeli jeden syn babki skarżącej prowadził gospodarstwo rolne (chociaż jeszcze w 1931 r. występowała ona jako właścicielka własnego gospodarstwa), to gospodarstwo takie mógł prowadzić też jej drugi syn. Jest tak tym bardziej dlatego, że w powołanym orzeczeniu podano ten sam adres zamieszkania E. M., pod którym w świetle reprodukcji akt miasta H. ojciec skarżącej zamieszkiwał w latach 1944-1945 m.in. ze swoją matką F., co może stanowić argument za uznaniem wspólności losów czy sytuacji całej rodziny w analizowanym okresie. W tych ostatnich dokumentach jako datę urodzenia babki skarżącej podano 1870 r., a jej ojca 1885 r., co oznaczałoby, że urodził się on, gdy jego matka miała zaledwie 15 lat. Na dokumencie tym widnieje również data urodzenia jego żony (1889 r.). Z kolei w akcie zgonu ojca skarżącej (określanego jako A. M.) stwierdzono, że urodził się on w 1886 r. Nie można jednak tego jednoznacznie stwierdzić, skoro z aktu małżeństwa rodziców skarżącej z dnia 25 stycznia 1920 r. wynika, że w dniu zawarcia małżeństwa jej ojciec (określany w tym dokumencie jako F. A. M.) miał wówczas 29 lat. Ojciec skarżącej urodziłby się zatem w 1891 r., kiedy jego matka miała lat 21, zaś jego żona w 1899 r. i byłaby o 10 lat młodsza. Odnosząc się do tych zapisów nie można wykluczyć takiej ewentualności, że po przybyciu do H. w swoim oświadczeniu złożonym wobec urzędujących tam władz, niedysponujących dokumentacją umożliwiającą weryfikację tego oświadczenia, ojciec skarżącej zawyżył z jakiś powodów wiek swój oraz żony, np. w sposób umożliwiający przekroczenie granicy wieku zakreślonej w prawodawstwie przyjętym w latach 1944-1945 dla obowiązków osobistych i majątkowych na rzecz wojska i władzy finansowej (zob. np. art. 1 dekretu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z dnia 15 sierpnia 1944 r. o częściowej mobilizacji i rejestracji ludności do służby wojskowej, Dz. U. Nr 2, poz. 5, art. 1 dekretu z dnia 30 października 1944 r. o dalszej częściowej mobilizacji do służby wojskowej, Dz. U. Nr 10, poz. 51, a także art. 2 dekretu z dnia 13 kwietnia 1945 r. o podatku wojskowym, Dz. U. Nr 13, poz. 74). Odrębności w powołanych dokumentach odnoszące się m.in. do dat urodzenia i imienia ojca skarżącej dostrzeżono już w uzasadnieniu pierwszej wydanej w sprawie decyzji, z dnia [...] lipca 2011 r., dlatego niezrozumiały jest ostatni zarzut procesowy rozpoznawanej skargi kasacyjnej, naruszenia art. 141 § 4 i art. 153 P.p.s.a., podnoszący, że w końcowej części uzasadnienia zaskarżonego wyroku zawierającej wskazania co do dalszego postępowania nie określono, jakie kwestie w rozpatrywanym zakresie należy wyjaśnić. Organy nie powinny mieć co do tego żadnych wątpliwości, gdyż same te kwestie dostrzegły, choć na tym poprzestały i nie podjęły próby ustalenia rzeczywistego stanu rzeczy. W takim znaczeniu należy postrzegać uwagi poczynione przez Sąd pierwszej instancji. Podkreślić jednak trzeba, że akt małżeństwa rodziców skarżącej wpisuje się w cały materiał dowodowy zebrany w sprawie, będąc kolejnym źródłem informacji, jakie wynikają z innych dowodów, tj. że osoby te w okresie międzywojennym zamieszkiwały na terenie, na którym wedle twierdzeń skarżącej znajdowało się pozostawione mienie. Te wszystkie dowody – po ich uzupełnieniu poprzez czynności procesowe wskazane przez Sąd pierwszej instancji oraz przez Naczelny Sąd Administracyjny, polegające w szczególności na doprowadzeniu do przesłuchania tych świadków czy odebrania od nich kolejnego oświadczenia w kwalifikowanej formie – tworzą kontekst, w którym należy jeszcze raz ocenić te oświadczenia jako podstawę roszczenia zgłoszonego przez skarżącą i dalszych spadkobierców. Wymaga to ponownego przeanalizowania wszystkich zebranych już dowodów i to nie w oderwaniu od siebie, lecz w sposób łączny, umożliwiający uzyskanie syntezy wypływających z nich cząstkowych i fragmentarycznych wniosków w jedną spójną całość. Mając powyższe na względzie Naczelny Sąd Administracyjny, działając na podstawie art. 184 P.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło