I OSK 2721/14
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2016-02-03
Skład orzekający: Monika Nowicka, Jolanta Rajewska, Iwona Bogucka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy praca uczennicy szkoły średniej w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców, wykonywana w czasie wolnym od zajęć szkolnych, może być uznana za pracę stałą w rozumieniu przepisów o wliczaniu okresów pracy w gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy, a tym samym stanowić podstawę do przyznania wzrostu uposażenia zasadniczego policjanta z tytułu wysługi lat?Ratio decidendi
Praca uczennicy szkoły średniej w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców, wykonywana w czasie wolnym od zajęć szkolnych, która ma charakter dorywczy, a nie stały, nie może być wliczona do pracowniczego stażu pracy w celu przyznania wzrostu uposażenia zasadniczego policjanta z tytułu wysługi lat. Kluczowe jest ustalenie, czy praca ta miała charakter stały, systematyczny i była wykonywana z gotowością do jej podjęcia, a nie jedynie doraźną pomoc rodzinną.Stan faktyczny
Starsza posterunkowa E. H. domagała się przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym matki. Organy administracji odmówiły przyznania tego prawa, uznając, że praca skarżącej w gospodarstwie nie miała charakteru stałego, lecz dorywczy, ze względu na jej naukę w szkole średniej, zajęcia pozalekcyjne oraz niewielki rozmiar gospodarstwa. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę, a Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Monika Nowicka (spr.) sędzia NSA Jolanta Rajewska sędzia del. WSA Iwona Bogucka Protokolant starszy asystent sędziego Wojciech Latocha po rozpoznaniu w dniu 3 lutego 2016 roku na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej E. H. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy z dnia 4 czerwca 2014 r. sygn. akt II SA/Bd 442/14 w sprawie ze skargi E. H. na rozkaz personalny Komendanta Wojewódzkiego Policji w B. z dnia [...] lutego 2014 r. nr [...] w przedmiocie przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od E. H. na rzecz Komendanta Wojewódzkiego Policji w B. kwotę [...] złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Wyrokiem z dnia 4 czerwca 2014 r. (sygn. akt 442/14), Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy oddalił skargę E. H. na decyzję Komendanta Wojewódzkiego Policji w B. z dnia [...] lutego 2014 r. nr [...] w przedmiocie przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat.
Wyrok został wydany w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych sprawy:
Rozkazem personalnym z dnia [...] stycznia 2014 r. nr [...], Komendant Miejski Policji w G. - orzekając na podstawie art. 101 § 1 i art. 102 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2011 r. Nr 287, poz. 1687 ze zm.), art. 1 ust. 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. Nr 54, poz. 310) w związku z § 4 ust. 1 pkt 5 i § 5 ust. 3 i 4 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalani wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz. U. Nr 152, poz. 1732 z późn. zm.) - odmówił starszej posterunkowej E. H. przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym od dnia [...] grudnia 2002 r. do dnia [...] września 2006 r.
W uzasadnieniu stanowiska organ wskazał, że wnioskodawczyni wprawdzie w dniu [...] grudnia 2002 r. ukończyła 16 lat i była osobą bliską – córką – dla osoby prowadzącej gospodarstwo rolne a także w okresie od [...] grudnia 2002 r. do dnia [...] września 2006 r. mieszkała na terenie gospodarstwa rolnego położonego w miejscowości H. i nie była z rolnikiem związana stosunkiem zatrudnienia, ale praca jej w w/w gospodarstwie nie miała charakteru pracy stałej. Strona od dnia [...] września 2002 r. była bowiem uczennicą Zespołu Szkół Gastronomiczno – Hotelarskich w G., w którym tok nauki został zakończony programowo w dniu [...] kwietnia 2006 r. Od miejsca zamieszkania do szkoły dojeżdżała [...] km a w 2006 r. przystąpiła do egzaminu dojrzałości oraz zdała egzamin potwierdzający kwalifikacje w zawodzie technik hotelarstwa.
Ponadto, oceniając wyjaśnienia strony oraz zeznania przesłuchanych w toku postępowania świadków w osobach: M. H. i Z. B., Komendant Miejski Policji uznał je za niewiarygodne. Podniósł, że dwukrotnie zmieniane zeznania świadków, co do czasu pracy E. H. w gospodarstwie rolnym (początkowo mowa było o pracy w pełnym wymiarze czasu pracy, później – po ok. 6 godzin dziennie niemal 365 dni w roku, a następnie – ok. 6 godzin dziennie) budziły poważne wątpliwości, zwłaszcza w kontekście takich faktów jak: uczestniczenie przez stronę w okresie od [...] stycznia do [...] marca 2005 r. w kursie prawa jazdy, w którym przez 60 godzin realizowano zajęcia teoretyczne i praktyczne, uczęszczanie raz w tygodniu w okresie [...] września do dnia [...] grudnia 2005 r. i od dnia [...] stycznia – do dnia [...] czerwca 2006 r. na dodatkowe zajęcia pozalekcyjne z koszykówki, które rozpoczynały się o godz. 16:05.
Zdaniem organu, mało prawdopodobne było, aby E. H. zdążyła po lekcjach dojechać ze szkoły do domu i powrócić na zajęcia pozalekcyjne, a jeżeli tak, to realizować, jakiekolwiek czynności w gospodarstwie rolnym.
Ponadto podkreślono, że wnioskodawczyni wskazała, że w 2003 r. była na szkoleniowym obozie sportowym w miejscowości D. na S. i tam została powołana do reprezentacji drużyny S. Można było zatem przypuszczać, że obóz trwał przynajmniej kilkanaście dni, szczególnie, że w jego trakcie odbył się turniej międzynarodowy kobiecych drużyn piłkarskich. W tym czasie świadkowie nie mogli więc obserwować 6-godzinnej pracy E. H. w gospodarstwie rolnym matki.
Organ podniósł również, w złożonym przez wnioskodawczynię w czasie postępowania kwalifikacyjnego do służby w Policji życiorysie wpisała ona swoje osiągnięcia sportowe, a także praktykę zawodową, realizowaną w 2005 r. Nie umieściła w nim natomiast, w jakiejkolwiek formie, tak istotnej informacji o pracy w gospodarstwie rolnym matki, której, jak twierdzi, poświęcała 6 godzin dziennie, przez niemal 365 dni w roku.
Komendant Miejski Policji podkreślił także, że z analizy zgromadzonych dokumentów wynikało, iż gospodarstwo rolne, w którym wnioskodawczyni mieszkała, zajmowało obszar [...] ha. W gospodarstwie tym pracowała zaś matka (rocznik 1966 ) i ojciec (rocznik 1960) strony, pomagali dziadkowie i jej siostra (rocznik 1986) a także brat (rocznik 1991) a nawet niepełnosprawny wuj. Zarówno strona, jak i świadkowie szczegółowo wymieniali przy tym szereg czynności, które w gospodarstwie rolnym wykonywała E. H. (orka ziemi, zapewnienie ziaren i owoców niezbędnych do wysiewu i nasadzeń, wysiew zbóż, usuwanie chwastów, utlenienie systemu korzeniowego, opryski systemem ręcznym, sianokosy, produkcja kiszonki, pomoc przy żniwach, zbiory zbóż i słomy oraz innych produktów rolnych, zapewnienie bezpieczeństwa i prawidłowości przechowywanych zbóż, ochrona ich przed pleśnią, chorobami, szkodnikami, karmienie i oporządzanie trzody chlewnej, kopanie, pielenie, sadzenie, podlewanie roślin, warzyw, zaprawianie roślin, spryskiwanie roślin, warzyw, przerywanie buraków, karmienie zwierząt, wypuszczanie i zamykanie drobiu), a ponadto stwierdzali, że wykonywała pracę w różnych porach dnia: rano, pod południu i wieczorem, przed pójściem do szkoły i po powrocie ze szkoły. Zdaniem organu zatem na podstawie tych twierdzeń trudno było uznać, że świadkowie obserwowali stałą pracę w gospodarstwie rolnym matki wnioskodawczyni. Przypuszczać zaś można, że obserwowali oni jedynie doraźną pomoc w wykonywaniu typowych obowiązków domowych, zwyczajowo wymaganych od dzieci jako członków rolniczych wspólnot rodzinnych.
W rezultacie Komendant Miejski Policji podniósł, że zestawiając powyższe z faktem, iż wyżej wspomniane gospodarstwo rolne było niewielkie – [...] ha, rodzice strony byli ludźmi stosunkowo młodymi, a w prowadzeniu gospodarstwa pomagała także pozostała rodzina, trudno było dać wiarę, że wnioskodawczyni wykonywała wszystkie wymienione wyżej czynności. Organ zwrócił bowiem w tym miejscu uwagę na okoliczność, że z treści zeznań świadków i wyjaśnień strony praktycznie wynikało, iż zarówno prowadzenie gospodarstwa jak i jego zaopatrzenia spoczywało na barkach nastoletniej wówczas uczennicy szkoły średniej.
Wskazując zatem, że wprawdzie ustawa o ubezpieczeniu społecznym rolników nie definiuje pojęcia "stale pracuje w gospodarstwie rolnym", które odnosi się do definicji domownika a w orzecznictwie przyjmuje się, że nie należy utożsamiać jej z koniecznością nieustannego wykonywania prac w gospodarstwie rolnym, to jednak przy zaliczaniu okresów pracy w gospodarstwie rolnym do stażu pracowniczego, od którego zależą konkretne, dodatkowe uprawnienia pracownicze, nie może być mowy jedynie o incydentalnych, drobnych świadczeniach domownika na rzecz rolnika, czyli pomocy, jaką w warunkach wiejskich zwyczajowo udziela się w ramach pomocy rodzinnej osobom prowadzącym gospodarstwo rolne. Sformułowanie "stała praca", "staż pracy", "uprawnienia pracownicze" wskazują bowiem, że przy zaliczaniu do przedmiotowego stażu w rachubę mogą wchodzić tylko okresy wykonywania zajęć o charakterze i systemie przynajmniej zbliżonym do pracowniczego. Polega ona bowiem na pewnej systematyczności i co najmniej na gotowości do wykonywania pracy rolnej, gdy jest to niezbędne rolnikowi prowadzącemu gospodarstwo rolne, a nie wyłącznie wówczas, gdy pomoc taką deklaruje domownik.
Ostatecznie Komendant Miejski Policji uznał, że E. H. w okresie [...] grudnia 2002 r. - [...] września 2006 r. nie pracowała stale w gospodarstwie rolnym swojej matki a świadczyła jedynie doraźną pomoc, jaką zwyczajowo świadczą dzieci rolników. Nawet fakt zwiększenia rozmiaru wykonywanych czynności w okresie wolnym od zajęć szkolnych, w ferie czy wakacje a więc sezonowość tej pomocy, nie pozwalała na przypisanie jej cech stałości. Powyższe zaś oznaczało, że nie spełniła wszystkich przesłanek warunkujących jej wzrost uposażenia zasadniczego.
Rozpatrując sprawę w trybie instancji odwoławczej, na skutek odwołania wniesionego przez stronę, Komendant Wojewódzki Policji w B., decyzją z dnia [...] lutego 2014 r. nr [...], utrzymał w mocy decyzję organu I instancji.
W motywach rozstrzygnięcia, Komendant Wojewódzki wskazał, że w analizowanym przypadku należało dokonać oceny pracy odwołującej się w gospodarstwie rolnym rodziców z uwzględnieniem jego wielkości i charakteru oraz zakresu niezbędnych prac, jakie były w nim wykonywane. Istotne było również to, że - w rozumieniu ustawy z dnia [...] grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników - charakter pracy domownika w gospodarstwie rolnym nie mógł być utożsamiany z charakterem pracy rolnika w takim gospodarstwie, gdyż domownik nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, lecz wyłącznie pomaga rolnikowi w prowadzeniu takiej działalności, a zatem nie można było przyjmować, że skoro osoba mająca status domownika, realnie pomagając rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa rolnego, jednocześnie pobiera naukę w szkole, to jej praca w tym gospodarstwie nie może mieć z tego powodu charakteru stałego, tym niemniej ocena taka musiała być dokonywana w odniesieniu do konkretnych okoliczności faktycznych.
W związku z powyższym, biorąc pod uwagę kompleksowo zebrany przez organ I instancji materiał dowodowy, organ odwoławczy stwierdził, że sam fakt pobierania nauki przez odwołującą się mógł być łączony z pracą w gospodarstwie rolnym matki, jednakże poza pobieraniem nauki strona w badanym okresie poświęcała czas wolny od zajęć szkolnych na inne czynności ( kurs prawa jazdy, sportowe zajęcia pozalekcyjne czy praktykę zawodową w hotelu "E."). Trudno zatem było dać wiarę, że odwołująca się we wspomnianym okresie wykonywała pracę w indywidualnym gospodarstwie rolnym matki, rozumianą jako wykonywanie takich czynności jak: orka ziemi, zapewnienie ziaren i owoców niezbędnych do wysiewu i nasadzeń, wysiew zbóż, usuwanie chwastów, utlenienie systemu korzeniowego, opryski systemem ręcznym, sianokosy, produkcja kiszonki, pomoc przy żniwach, zbiory zbóż i słomy, oraz innych produktów rolnych, zapewnienie bezpieczeństwa i prawidłowości przechowywanych zbóż, ochrona ich przed pleśnią, chorobami, szkodnikami, karmienie i oporządzanie trzody chlewnej w wymiarze 6 godzin przez niemal 365 dni w roku, jak wskazali w uzupełnieniu zeznań świadkowie.
W świetle powyższego, zdaniem organu odwoławczego, zeznania przesłuchanych w sprawie świadków, którzy zgodnie utrzymywali, iż w okresie od dnia [...] grudnia 2002 r. – do dnia [...] września 2006 r. zainteresowana pracowała codziennie w gospodarstwie rolnym matki, w zestawieniu z pozostałymi dokumentami pozostającymi w dyspozycji organu, nie mogły zostać – zgodnie z zasadami logicznego rozumowania - uznane za wiarygodne.
Organ odwoławczy nie podzielił przy tym zawartego w odwołaniu zarzutu, iż postępowanie prowadzone przez Komendanta Miejskiego Policji w G. było prowadzone w sposób niewłaściwy, gdyż toczyło się ono zgodnie z przepisami kodeksu postępowania administracyjnego, przy uwzględnieniu zasady czynnego udziału strony w postępowaniu, której warunkiem jest m. in. stworzenie przez organ administracji publicznej przesłanek realizacji przez stronę prawa do wypowiedzenia się co do przeprowadzonych dowodów.
Na wyżej przedstawioną decyzję Komendanta Wojewódzkiego w B. z dnia [...] lutego 2014 r. E. H. wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy, w której w szczególności twierdziła, iż organ przeprowadził postępowanie administracyjne w sposób niewłaściwy. Błędnie ocenił stan faktyczny, bezpodstawnie podważył zeznania świadków i skarżącej oraz dane zawarte w zaświadczeniu z Urzędu Gminy w G. Ponadto dopuścił się także złamania zasady równości wobec prawa.
Odpowiadając na skargę, Komendant Wojewódzki Policji w B. wnosił o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko w sprawie.
Oddalając skargę – na zasadzie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm.), zwanej dalej: "p.p.s.a." - Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy uznał, że nie była ona zasadna.
Na wstępie Sąd podniósł, że pomiędzy stronami nie było sporu odnośnie przesłanek, jakie powinny być spełnione, aby było możliwe wliczanie okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do stażu pracy (wysługi lat) skarżącej. Komendant Wojewódzki Policji podzielił bowiem pogląd, że - co do zasady - nauka w szkole nie jest przeszkodą w uznaniu, że dana osoba pracuje stale gospodarstwie rolnym, co jest jednym z koniecznych warunków uznania jej za domownika. Sporne było natomiast, czy świadczona przez skarżącą w konkretnych warunkach praca tj. w sytuacji, kiedy nauce towarzyszyły zajęcia pozalekcyjne, uczestnictwo w zawodach sportowych, a gospodarstwo rolne, w którym mieszkała i pracowała było niewielkie ([...] ha) i oprócz skarżącej i jej matki prace w nim wykonywał także ojciec skarżącej, jej rodzeństwo, dziadkowie i wujek (k. [...] akt administracyjnych) – mogła być uznana za pracę stałą a nie dorywczą.
Sąd wskazał zatem, że sformułowaną przez organ ocenę należało rozpatrywać w świetle art. 80 k.p.a., który statuuje zasadę swobodnej oceny dowodów, a zatem nie wyznacza organowi merytorycznych reguł oceny wyników postępowania dowodowego. Oznacza to, jak wywodził Sąd, że organ prowadzący postępowanie według swojej wiedzy, doświadczenia oraz wewnętrznego przekonania ocenia wartość dowodową poszczególnych środków dowodowych i wpływ udowodnienia jednej okoliczności na inne okoliczności. Oceniając wyniki postępowania dowodowego (wiarygodność i moc dowodów), organ powinien uwzględnić zatem treść wszystkich przeprowadzonych i rozpatrzonych dowodów, wskazując w uzasadnieniu decyzji fakty, które uznał za udowodnione, dowody, na których się oparł oraz przyczyny, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. Organ nie był przy tym związany jednym dowodem (zaświadczeniem z Urzędu Gminy czy zeznaniami świadków), ale był zobowiązany skonfrontować go ze wszystkimi zgromadzonymi w sprawie dowodami i dopiero na podstawie całości zgromadzonego materiału dowodowego winien ustalić jaki jest stan faktyczny i rozstrzygnąć sprawę (art. 77 k.p.a.).
Zdaniem Sądu, organ nie naruszył powyższych zasad postępowania, gdyż nie poprzestał na zeznaniach świadków, co do charakteru wykonywanej przez skarżącą pracy (tj. jej cechy w postaci stałości wykonywanej pracy), ale dokonał oceny w kontekście innych, podejmowanych przez skarżącą zajęć, a także z uwzględnieniem wielkości gospodarstwa rolnego i ilości pracujących w nim osób. Nie można było zatem uznać za nielogiczną czy oderwaną od doświadczenia życiowego ocenę, że w tak niewielkim gospodarstwie rolnym, w którym prace wykonywało osiem osób (po śmierci dziadka skarżącej – 7 osób), każda - odpowiednio do swoich "fizycznych możliwości" (oświadczenie skarżącej k. [...] akt administracyjnych) – prowadzona była uprawa zbóż i hodowla zwierząt (taki zakres działania gospodarstwa wynikał z zestawienia prac przedstawionych przez skarżącą) osiągnęła tak znaczne rozmiary, że skarżąca musiała w sposób stały a nie dorywczy pomagać rodzicom.
Sąd podkreślił w tym miejscu, że odnośnie możliwości pracy dziadka, babki czy wujka skarżącej, organ oparł się w tym względzie na oświadczeniu samej skarżącej (k. [...] akt administracyjnych), nie można było zatem uznać, że uwzględnienie tych osób jako także wykonujących prace w gospodarstwie rolnym, pozostawało w oderwaniu od zgromadzonego materiału dowodowego.
Za niezasadne Sąd ocenił również zarzuty skarżącej dotyczące niewłaściwego sposobu prowadzenia przez organ postępowania. Z akt sprawy wynikało bowiem, że skarżąca miała możliwość zapoznania się z aktami sprawy, a więc nie doszło w tym przypadku do naruszenia art. 10 § 1 k.p.a. Żaden przepis procedury administracyjnej nie nakłada zaś na organ obowiązku, aby w przedstawionych stronie do końcowego zapoznania się aktach zawrzeć podsumowanie prowadzonego postępowania czy projekt rozstrzygnięcia. Także sama okoliczność, że organ żądał kolejnych dowodów nie mogło być uznane za naruszenie przepisów postępowania w sytuacji, kiedy organ dysponował wiedzą o wielkości gospodarstwa i innych, poza pracą w gospodarstwie rolnym, podejmowanych przez skarżącą zajęciach. W tej sytuacji – zdaniem Sądu - uzasadnione były wątpliwości organu co do charakteru wykonywanej przez skarżącą pracy w gospodarstwie rolnym, a tym samym uzasadnione było przeprowadzenie bardziej szczegółowego postępowania dowodowego.
W ocenie Sądu, wbrew twierdzeniom skarżącej, nie można było także zarzucić organowi złamania reguły równości podmiotów wobec prawa. Podniesiona bowiem przez skarżącą okoliczność zaliczania innym policjantom do wysługi lat pracy w gospodarstwie rolnym nie oznaczała sama przez się, że także skarżącej należało dokonać takiego zaliczenia. Każdy z przypadków – jak wyjaśnił Sąd – wymagał bowiem odrębnego ustalenia stanu faktycznego i każdy z tych przypadków mógł podlegać kontroli sądu administracyjnego.
W skardze kasacyjnej, zaskarżając powyższy wyrok w całości, E. H. zarzuciła Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Bydgoszczy naruszenie:
I. prawa materialnego w postaci:
1) art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. 1990 r. Nr 54, poz. 310) - przez błędną jego wykładnię i w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie, tj. przyjęcie, że przepis ten nie odnosi się do sytuacji, w której znalazła się skarżąca,
2) § 4 ust. 1 pkt 5 i § 5 ust. 3 i 4 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz. U. 2001 r. Nr 152, poz.1732 ze zm.) - poprzez jego niezastosowanie;
II. przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, to jest:
1) art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. - poprzez oddalenie skargi w sytuacji, gdy skarżąca wykazała, iż organy administracji publicznej naruszyły prawo materialne w sposób, który miał wpływ na wynik sprawy,
2) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. - poprzez oddalenie skargi w sytuacji, gdy skarżąca wykazała, iż postępowanie organów administracji publicznej dotknięte było wadami, które uniemożliwiły prawidłowe ustalenie stanu faktycznego w sprawie.
Wskazując na powyższe podstawy kasacyjne, skarżąca wnosiła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Bydgoszczy wraz z zasądzeniem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podnoszono zwłaszcza, że dokonane w postępowaniu administracyjnym ustalenia faktyczne były wadliwe a Sąd Wojewódzki fakt ten pominął. Nie dostrzegł, że zarówno Komendant Miejski Policji, jak i Komendant Wojewódzki Policji, nie tylko nie podjęli czynności zmierzających do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, ale, naruszając zasadę postępowania w sposób budzący zaufanie jego uczestników do władzy publicznej, w sposób dowolny i sprzeczny z zasadami nie tylko postępowania administracyjnego, ale również doświadczeniem życiowym, wszelkie wątpliwości rozstrzygnęli na niekorzyść skarżącej, tym samym naruszając jej słuszny interes.
Autor skargi kasacyjnej podkreślał, że organy administracyjne nie wskazały, żadnych podstaw do odmowy wiarygodności zeznaniom świadków, którzy w sposób spójny, logiczny i wzajemnie się uzupełniający, potwierdzili okoliczności wskazywane przez skarżącą. Dokonując zaś negatywnej oceny zeznań świadków, organ administracji powinien mieć ku temu zasadne podstawy, w szczególności dysponować innym materiałem dowodowym, który uznałby za wiarygodny, z którego wynikałyby fakty przeczące twierdzeniom strony i świadków przez stronę wskazanych. W niniejszej sprawie takiego zaś materiału dowodowego nie było.
Nie można też było za przeczący zeznaniom świadków i twierdzeniom skarżącej uznać faktu, że E. H., w materiałach składanych do organu na etapie ubiegania się o przyjęcie do służby w Policji, nie wspominała o fakcie wykonywania pracy w gospodarstwie rolnym matki w spornym okresie.
Również fakt, że początkowo świadkowie i strona podnosili, iż wykonywała ona pracę w pełnym wymiarze, a następnie, na żądanie organu, doprecyzowali, że było to średnio 6 godzin dziennie codziennie przez niemal 365 dni w roku, nie stanowiło – zdaniem autora skargi kasacyjnej - podstawy do odmowy wiarygodności ich zeznaniom. Z zasad doświadczenia życiowego wynika bowiem, iż rozkład zajęć gospodarskich jest różny, wykonywane są o różnych porach, a często w zależności od pory roku czy nawet pogody.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną Komendant Wojewódzki Policji w B. wnosił o jej oddalenie wraz z zasądzeniem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Stosownie do art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę tylko okoliczności uzasadniające nieważność postępowania, a które to okoliczności w tym przypadku nie zachodziły. Tak więc postępowanie kasacyjne w niniejszej sprawie sprowadzało się wyłącznie do badania zasadności podstaw kasacyjnych, przytoczonych w skardze kasacyjnej.
Zarzuty w niej zawarte zostały oparte na obu podstawach kasacyjnych, określonych w art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a., to jest na zarzucie obrazy prawa materialnego w postaci art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy i § 4 ust. 1 pkt 5 i § 5 ust. 3 i 4 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego, a także zarzucie naruszenia przepisów postępowania w sposób mogący mieć wpływ na wynik sprawy, w postaci art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) p.p.s.a.
Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutów procesowych, wyjaśnić trzeba, że powyższe przepisy, określające sytuacje, w których sąd administracyjny może uchylić zaskarżoną decyzję, mają charakter blankietowy (wynikowy). Oparcie wyroku na ich podstawie jest zaś uwarunkowane określonym stanowiskiem sądu I instancji. Sąd, stosując wspomniane wyżej przepisy, stwierdza bowiem, że w toku postępowania administracyjnego doszło do naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy (art.145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a.) albo innym - niż stanowiące podstawę wznowienia postępowania - przepisom proceduralnym a uchybienie to miało charakter istotny, czyli mające wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a.).
Powyższe oznacza zatem, że zaskarżając skargą kasacyjną wyrok Sądu I instancji, którym to wyrokiem Sąd oddalił skargę E. H. na decyzję Komendanta Wojewódzkiego Policji w B. z dnia [...] lutego 2014 r., utrzymującą w mocy rozkaz personalny Komendanta Miejskiego Policji w G. odmawiający funkcjonariuszce Policji przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym od dnia [...] grudnia 2002 r. do dnia [...] września 2006 r., należało zarzucić zaskarżonemu wyrokowi nie tylko naruszenie wyżej wspomnianych przepisów procesowych, ale (a nawet przede wszystkim) wskazać przepisy, których naruszenie – zdaniem autora skargi kasacyjnej - spowodowało, że Sąd I instancji winien w tym przypadku skargę uwzględnić. Zatem, wskazując jako zarzut naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) p.p.s.a. należało przepisy te powiązać z właściwymi, innymi przepisami, a czego jednak autor skargi kasacyjnej nie uczynił.
Jak wynika z uzasadnienia skargi kasacyjnej, skarżąca nie zgadzała się z ustaleniami faktycznymi przyjętymi przez Sąd Wojewódzki, a sprowadzającymi się do poglądu, że w okresie od dnia [...] grudnia 2002 r. do dnia [...] września 2006 r. nie pracowała na stale w gospodarstwie rolnym swojej matki a jedynie w sposób dorywczy. Tym niemniej w skardze kasacyjnej nie został sformułowany zarzut oparty na przepisie art. 141 § 4 p.p.s.a. (wadliwe przedstawienie stanu sprawy).
Podkreślenia w tym miejscu wymaga, że po to - w przypadku sporządzania skargi kasacyjnej – ustawodawca ustanowił przymus adwokacko-radcowski ( art. 175 § 1 p.p.s.a.), aby zapewnić m. in. formalną poprawność konstrukcji tego rodzaju pisma procesowego. Skarga kasacyjna jest bowiem środkiem odwoławczym, który cechuje wysoki stopień sformalizowania (vide: "Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz" pod red. Prof. Romana Hausera i prof. Marka Wierzbowskiego, Wyd. C.H. Beck, Warszawa 2011 r. str. 595).
Z uwagi więc na zakres kognicji Naczelnego Sądu Administracyjnego, określony w przytoczonym wyżej przepisie art. 183 § 1 p.p.s.a., Sąd ten nie ma możliwości rozpoznawania sprawy w jej całokształcie a jedynie w granicach zawartych w zarzutach skargi kasacyjnej, co oznacza, że zarzuty kasacyjne muszą być dokładnie określone a nie jedynie ewentualnie wynikać – na zasadzie domyślania się – z treści uzasadnienia tej skargi. Z tych powodów Naczelny Sąd Administracyjny był zobligowany do przyjęcia w rozpoznawanej sprawie ustaleń faktycznych dokonanych przez Sąd I instancji. Zgodnie zaś z nimi, skarżąca wprawdzie w dniu [...] grudnia 2002 r. ukończyła 16 lat i była osobą bliską – córką – dla osoby prowadzącej gospodarstwo rolne a także w okresie od [...] grudnia 2002 r. do dnia [...] września 2006 r. mieszkała na terenie gospodarstwa rolnego położonego w miejscowości H. i nie była z rolnikiem związana stosunkiem zatrudnienia, ale praca jej w w/w gospodarstwie nie miała charakteru pracy stałej.
Przechodząc do oceny zarzutów obrazy prawa materialnego, wyjaśnić należy, że – zgonie z art. 174 pkt 1 p.p.s.a. – naruszenie tego rodzaju przepisów może nastąpić jedynie poprzez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie.
Jak wynika zaś z treści skargi kasacyjnej, skarżąca zarzuciła Sądowi I instancji niezastosowanie art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy oraz § 4 ust. 1 pkt 5 i § 5 ust. 3 i 4 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów (...) a dodatkowo w/w przepisowi ustawowemu również błędną jego wykładnię. Na czym miała ona jednak polegać, nie wyjaśniła.
W związku z powyższym wskazać trzeba, że zgodnie z treścią art.101 ust.1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2011 r. Nr 287, poz. 1687 z późn. zm.), wysokość uposażenia zasadniczego policjanta jest uzależniona od grupy zaszeregowania jego stanowiska służbowego oraz od posiadanej wysługi lat. Szczegółowe zaś zasady ustalania wysługi lat, od której uzależniony jest wzrost uposażenia zasadniczego, uwzględniając rodzaje okresów służby, pracy i innych okresów podlegających zaliczeniu do wysługi, sposób jej dokumentowania oraz tryb postępowania w tych sprawach określone zostały w przepisach rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego. W myśl przy tym § 4 ust. 1 pkt 5 tego rozporządzenia, do wysługi lat uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego zalicza się inne niż wymienione w pkt. 1-4 okresy, jeżeli na podstawie odrębnych przepisów podlegają one wliczeniu do okresu pracy lub służby, od którego zależą uprawnienia pracownicze lub wynikające ze stosunku służbowego. Tym odrębnym przepisem jest art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. Nr 54, poz. 310), który stanowi, że ilekroć przepisy prawa lub postanowienia układu zbiorowego pracy albo porozumienia w sprawie zakładowego systemu wynagradzania przewidują wliczanie do stażu pracy, od którego zależą uprawnienia pracownika wynikające ze stosunku pracy, przypadające pod dniu 31 grudnia 1982 r. okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Definicję domownika określa natomiast art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz. U. z 2013 r. poz. 1403 ze zm.), w myśl którego jest to osoba bliska rolnikowi, która ukończyła 16 lat, pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa albo w bliskim sąsiedztwie, stale pracuje w gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy.
Zatem, skoro – jak wyżej to wyjaśniono - z ustaleń faktycznych, dokonanych w analizowanym przypadku wynikało, że praca E. H. w gospodarstwie rolnym jej matki nie miała charakteru stałego a jedynie dorywczy, to nie można było skutecznie zarzucić Sądowi I instancji, iż niezasadnie nie zastosował w rozpoznawanej sprawie art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy oraz § 4 ust. 1 pkt 5 i § 5 ust. 3 i 4 w/w rozporządzenia wykonawczego Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r.
Biorąc powyższe pod uwagę, Naczelny Sąd Administracyjny – z mocy art. 184 p.p.s.a. – orzekł jak w sentencji, rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego opierając na art. 203 pkt 2 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło