II GSK 2582/14
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2016-04-07
Skład orzekający: Małgorzata Rysz, Magdalena Bosakirska, Andrzej Skoczylas
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy używanie nazwy "hotelik" do oznaczenia obiektu hotelarskiego, który nie posiada decyzji o zaszeregowaniu do określonego rodzaju i kategorii, stanowi naruszenie przepisów ustawy o usługach turystycznych i może być podstawą do wydania zarządzenia pokontrolnego nakazującego zaprzestanie używania tej nazwy?Ratio decidendi
Używanie nazwy "hotelik" do oznaczenia obiektu hotelarskiego, który nie posiada decyzji o zaszeregowaniu do określonego rodzaju i kategorii, stanowi naruszenie art. 43 ust. 1 ustawy o usługach turystycznych, ponieważ nazwa ta może wprowadzać klientów w błąd co do rodzaju lub kategorii obiektu. Ochrona prawna nazw rodzajów obiektów hotelarskich ma na celu zapewnienie klientom możliwości podjęcia świadomej decyzji. Naruszenie tego przepisu może być podstawą do podjęcia działań przez organy administracji w celu wyeliminowania takiego postępowania, a nie tylko sankcjonowane na gruncie Kodeksu wykroczeń.Stan faktyczny
Inspekcja Handlowa stwierdziła, że B.K. używa nazwy "hotelik" do oznaczenia obiektu hotelarskiego, mimo braku decyzji o zaszeregowaniu. Prezes UOKiK utrzymał w mocy zarządzenie pokontrolne nakazujące zaprzestanie używania tej nazwy, uznając ją za wprowadzającą w błąd. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję, uznając, że ustawa o usługach turystycznych nie reguluje zakazu stosowania takich oznaczeń, a jedynie Kodeks wykroczeń przewiduje sankcję. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną Prezesa UOKiK.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, oddalił skargę B.K. i zasądził od B.K. na rzecz Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów koszty postępowania kasacyjnego.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Małgorzata Rysz (spr.) Sędzia NSA Magdalena Bosakirska Sędzia NSA Andrzej Skoczylas Protokolant asystent sędziego Marcin Chojnacki po rozpoznaniu w dniu 7 kwietnia 2016 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 16 czerwca 2014 r., sygn. akt VI SA/Wa 330/14 w sprawie ze skargi B.K. na decyzję Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia [...] listopada 2013 r., nr [...] w przedmiocie zarządzenia pokontrolnego w sprawie usunięcia stwierdzonych nieprawidłowości poprzez zaprzestanie używania nazwy wprowadzającej w błąd 1. uchyla zaskarżony wyrok; 2. oddala skargę; 3. zasądza od B.K. na rzecz Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów 280 (dwieście osiemdziesiąt) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w W., wyrokiem z dnia 16 czerwca 2014 r., sygn. akt VI SA/Wa 330/14, po rozpoznaniu skargi B.K. na decyzję Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia [...] listopada 2013 r. w przedmiocie zarządzenia pokontrolnego w sprawie usunięcia stwierdzonych nieprawidłowości poprzez zaprzestanie używania nazwy wprowadzającej w błąd, uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzające ją zarządzenie pokontrolne z dnia [...] września 2013 r.
Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy:
W dniu 13 września 2013 r. w obiekcie O. w S., w którym skarżąca – B.K. świadczyła usługi hotelarskie, zostały przeprowadzone czynności kontrolne przez inspektorów reprezentujących Ś. Wojewódzkiego Inspektora Inspekcji Handlowej w K. (dalej jako Ś. WIIH). W toku kontroli stwierdzono, że pomimo braku decyzji o zaszeregowaniu obiektu hotelarskiego do określonego rodzaju i kategorii, stosownie do art. 39 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach turystycznych (Dz. U. z 2004 r., Nr 223, poz. 2268, zwana dalej również ustawą), skarżąca używa prawnie chronionej nazwy "hotel" do oznaczania obiektu w formie zdrobniałej, tj. "hotelik". Nazwę "hotelik" umieszczona jest nad wejściem do budynku (w formie neonów świetlnych) w formie napisu wykonanego bezpośrednio na elewacji budynku o treści: "hotelik - restauracja – [...], jak również na stronie internetowej [...].
W wyniku kontroli Ś. WIIH, stosownie do art. 32 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. Inspekcji Handlowej (t.j. Dz. U. z 2009 r., Nr 151, poz. 1219), art. 104 oraz art. 107 k.p.a. w związku z art. 39 ust. 1 i art. 43 ust. 1 ustawy o usługach turystycznych, zarządzeniem pokontrolnym z dnia 25 września 2013 r., zarządził, aby strona usunęła stwierdzone nieprawidłowości poprzez zaprzestanie używania nazwy "hotelik" wprowadzającej klientów w błąd co do rodzaju lub kategorii obiektu hotelarskiego, co jest sprzeczne z art. 43 ust. 1 ustawy o usługach turystycznych, przy świadczeniu usług w należącym do strony obiekcie hotelarskim [...].
Prezes UOKiK, po rozpatrzeniu odwołania skarżącej decyzją z dnia 20 listopada 2013 r. utrzymał w mocy zarządzenie pokontrolne Ś. WIIH. Powołując się na art. 43 ustawy o usługach turystycznych uznał, że nazwa "hotelik" jest nazwą wprowadzającą w błąd i stanowi w związku z tym naruszenie interesów konsumentów. Przedsiębiorca używał prawnie chronionej nazwy "hotel" w formie zdrobniałej, tj. "hotelik" do oznaczenia obiektu, który nie posiadał decyzji o zaszeregowaniu do określonego rodzaju i kategorii, co stanowiło wykroczenie określone w art. 601 § 4 pkt 2 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń (t.j. Dz. U z 2013 r. poz. 482).
W myśl art. 39 ust. 1 ustawy o usługach turystycznych przed rozpoczęciem świadczenia usług hotelarskich w obiekcie hotelarskim, o którym mowa w art. 35 ust. 1 tej ustawy przedsiębiorca zobowiązany jest uzyskać zaszeregowanie tego obiektu do odpowiedniego rodzaju i kategorii. Zdaniem organu osoba nie posiadająca wiedzy specjalistycznej, może nie mieć świadomości co do tego, że obiekt nazwany "hotelikiem" nie będzie spełniał wymagań i kryteriów, jakie gwarantuje mu nazwa "hotel".
Prezes UOKiK nie zgodził się z opinią strony, że tylko osiem wymienionych w ustawie rodzajów obiektów podlega ochronie, gdyż dobrem chronionym jest również prawo konsumenta do rzetelnej informacji, który jako osoba nie posiadająca wiedzy specjalistycznej, może nie mieć świadomości co do tego, że obiekt nazwany "hotelikiem" nie będzie spełniał wymagań i kryteriów, jakie gwarantuje nazwa "hotel".
Prezes UOKiK wskazał, że art. 601 § 4 pkt 2a Kodeksu wykroczeń ma charakter ogólny - przy czym warunkiem odpowiedzialności stosowanej na jego podstawie jest świadczenie usług hotelarskich - czego strona nie kwestionuje - w taki sposób, że są one oznaczane tak, że mogą wprowadzać klientów w błąd co do rodzaju lub kategorii obiektu hotelarskiego.
W opinii Prezesa UOKiK, nie ma znaczenia, czy zapis nazwy obiektu jest z użyciem małych liter, dużych liter, małych czy dużych prefiksów, czy też różnych kolorów; zabronione jest bowiem używanie takiej nazwy, która może wprowadzić konsumenta w błąd. Nie ulega wątpliwości, że oznaczenie obiektu hotelarskiego jako "hotelik" może wywołać u konsumenta wątpliwości co do kategorii obiektu. Wprowadzenie w błąd oznacza bowiem, że wyobrażenia powstałe na skutek odbioru wypowiedzi informacyjnych lub reklamowych odbiegają od rzeczywistego stanu. Zauważyć przy tym należy, że przyczyną niezgodnego z rzeczywistością wyobrażenia mogą być zarówno nieprawdziwe wypowiedzi, jak i wypowiedzi obiektywnie prawdziwe, lecz prowadzące do nieprawidłowych wniosków. Ocenie, w tej sytuacji, podlega bowiem wyłącznie etap, na którym konsumenci nie mając kontaktu z przedsiębiorcą (nie korzystając jeszcze z jego usług) mają możliwość zapoznania się z rozpowszechnianą przez niego informacją (jak np. przez Internet, widząc napis na elewacji, czy przy wejściu do budynku jako "hotelik"), tj. na etapie, na którym reklama bądź informacja może wywoływać u odbiorców niezgodne z rzeczywistym stanem rzeczy przeświadczenie i wyobrażenie o nabywanej rzeczy lub usłudze. Dokonując wyboru oferty konsumenci kierują się nazwą obiektu. Konsumenci, widząc nazwę "hotelik" mają pełną świadomość, że obiekty o zdrobniałej nazwie są po prostu mniejsze, niespełniające wszystkich wymagań. Konsumenci, w tym zagraniczni, nie mają obowiązku znać szczegółowych przepisów prawnych. Dla nich obiekt posiadający w nazwie słowo "hotel", w jakiejkolwiek formie gramatycznej, jest hotelem i spełnia w związku z tym określone standardy. Nie można przerzucać na konsumentów odpowiedzialności, żeby to oni podczas oceny oferty stwierdzali, że np. wielkość budynku nie pozwala na to, żeby obiekt był pełnowartościowym hotelem i w związku z tym przedsiębiorca stosuje nazwę zdrobniałą. Niezależnie od definicji legalnej, zgodnie z definicją językową słowa "hotel" (Słownik Języka Polskiego Wydawnictwa Naukowego PWN Warszawa, 2006 r.) jest to budynek mieszkalny przeznaczony do czasowego pobytu osób zatrzymujących się w danej miejscowości, zaś "hotelik" to mały hotel a więc obiekt, który na gruncie prawa dysponuje określoną definicją. W ocenie Prezesa UOKiK konsument, dokonując zakupu usługi w O. oznaczonej jako "hotelik" może mieć przeświadczenie, że korzysta z obiektu będącego hotelem i spełniającego wszystkie wymagania przepisów ustawy o usługach turystycznych, zaś nazwa "hotelik" stosowana jest dla np. jej uatrakcyjnienia, podkreślenia, że obiekt ten jest bardziej "przytulny", dostosowany do obsługi dzieci, czy też po prostu mniejszy.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. uchylając zaskarżoną decyzję oraz zarządzenie pokontrolne stwierdził, że istota sporu w niniejszej sprawie, sprowadza się do rozstrzygnięcia kwestii, czy organy Inspekcji Handlowej miały podstawę prawną do zobowiązania skarżącej do usunięcia nieprawidłowości poprzez zaprzestanie używania nazwy "hotelik" na oznaczenie prowadzonej przez nią działalności gospodarczej, jako nazwy wprowadzającej klientów w błąd co do rodzaju lub kategorii obiektu hotelarskiego, prowadzonego przez skarżącą.
Sąd I instancji stwierdził, że skarżąca świadczyła usługi hotelarskie w oparciu o art. 35 ust. 2 ustawy o usługach turystycznych, zgodnie z którym: "Usługi hotelarskie mogą być świadczone również w innych obiektach, jeżeli obiekty te spełniają minimalne wymagania co do wyposażenia, o których mowa w art. 45 pkt 4, oraz wymagania określone w ust. 1 pkt 2". Usługi hotelarskie świadczone przez skarżącą były świadczone zatem w "innym obiekcie", w związku ze spełnieniem wymagań, o których mowa w art. 45 pkt 4 oraz w art. 35 ust. 1 pkt 2 cyt. ustawy, co też nie jest przedmiotem sporu w niniejszej sprawie.
Na oznaczenie swojej działalności w zakresie usług hotelarskich, skarżąca użyła określenia "hotelik", która nie jest nazwą obiektu hotelarskiego. W art. 36 ustawy o usługach turystycznych, ustawodawca wymienił osiem rodzajów obiektów hotelarskich: "hotele", "motele", "pensjonaty", "kempingi" (campingi), "domy wycieczkowe", "schroniska młodzieżowe", "schroniska" oraz "pola biwakowe". Określenie "hotelik", jest zdrobnieniem nazwy jednego z rodzajów obiektów hotelarskich – "hotelu". Określenie to, zdaniem Sądu, zgodnie zresztą z twierdzeniem organów Inspekcji Handlowej, należy uznać za oznaczenie, które może wprowadzić klientów w błąd co do rodzaju obiektu hotelarskiego. Kategorię takich oznaczeń: "oznaczeń, które mogą wprowadzić klientów w błąd co do rodzaju obiektu hotelarskiego", wprowadził ustawodawca w art. 601 § 4 pkt 2a Kodeksu wykroczeń, ustawą z dnia 5 marca 2004 r. o zmianie ustawy o usługach turystycznych oraz o zmianie ustawy – Kodeks wykroczeń. W świetle tego przepisu: "Kto świadcząc usługi hotelarskie, używa oznaczeń, które mogą wprowadzić klientów w błąd co do rodzaju lub kategorii obiektu hotelarskiego, podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny". Odrębność "oznaczeń, które mogą wprowadzić klientów w błąd co do rodzaju obiektu hotelarskiego" od "nazw rodzajowych obiektów hotelarskich", wynika już z omawianego art. 601 Kodeksu wykroczeń, który w odrębnej jednostce redakcyjnej (§ 4 pkt 2), penalizuje używanie nazw rodzajowych obiektów hotelarskich bez decyzji lub niezgodnie z decyzją stanowiąc, że: "Kto świadcząc usługi hotelarskie używa nazw rodzajowych lub określenia kategorii obiektów hotelarskich bez decyzji lub niezgodnie z decyzją, podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny".
Sąd I instancji podniósł, że ustawodawca nie uregulował kategorii "oznaczeń, które mogą wprowadzić klientów w błąd co do rodzaju obiektu hotelarskiego", na gruncie ustawy o usługach turystycznych. Pojęcie to nie występuje ani w art. 39 ust. 1 ustawy o usługach turystycznych, który odnosi się do obiektów hotelarskich, nie do innych obiektów, ani w art. 43 ust. 1 ustawy o usługach turystycznych, który stanowi o ochronie prawnej nazw rodzajów obiektów hotelarskich. Ustawodawca unormował sankcję za używanie oznaczeń, które mogą wprowadzić klientów w błąd co do rodzaju lub kategorii obiektu hotelarskiego, na gruncie Kodeksu wykroczeń, nie uregulował jednak zakazu stosowania takich oznaczeń na gruncie przepisów ustawy o usługach turystycznych. Wobec tego, zdaniem Sądu I instancji nie można uznać, że skarżąca, stosując na oznaczenie świadczonych usług hotelarskich nie w obiekcie hotelarskim, lecz w innym obiekcie w rozumieniu art. 35 ust. 2 ustawy o usługach turystycznych, nazwy "hotelik", naruszyła jakikolwiek przepis tej ustawy, nawet jeżeli działanie to wypełniałoby znamiona wykroczenia z art. 601 § 4 pkt 2a Kodeksu wykroczeń.
Wobec powyższego Sąd I instancji stwierdził, że organy Inspekcji Handlowej naruszyły w niniejszej sprawie art. 39 ust. 1 oraz art. 43 ust. 1 ustawy o usługach turystycznych, poprzez ich błędną wykładnię przyjmując, że z przepisów tych wynika zakaz stosowania oznaczeń, które mogą wprowadzić klientów w błąd co do rodzaju obiektu hotelarskiego, dający podstawę do wydania na podstawie art. 32 ustawy o Inspekcji Handlowej, decyzji w postaci zarządzenia pokontrolnego zobowiązującego skarżącą do zaprzestania używania przez nią nazwy "hotelik", a w przypadku niezastosowania się przez skarżącą do tego zarządzenia, do wymierzenia grzywny w wysokości do 360 stawek dziennych, na podstawie art. 38 ustawy o Inspekcji Handlowej, o czym skarżąca została poinformowana w pouczeniu zamieszczonym w przedmiotowym zarządzeniu pokontrolnym. W konsekwencji, Sąd stwierdził również, naruszenie mające istotny wpływ na wynik sprawy, przez organy Inspekcji Handlowej, tj. art. 6 k.p.a. i wynikającej z niego zasady praworządności, wedle której organy administracji publicznej działają na podstawie przepisów prawa.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów domagając się jego uchylenia w całości i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w W. oraz zasądzenia kosztów postępowania.
Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucił naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit a) i c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2012 r., poz. 270, dalej jako p.p.s.a.) w zw. z art. 32 ustawy o Inspekcji Handlowej w zw. z art. 39 ust. 1 i art. 43 ust. 1 oraz art. 36 pkt 1 ustawy o usługach turystycznych poprzez błędne uznanie, że zaskarżona w sprawie decyzja została wydana na skutek naruszenia prawa materialnego, mającego wpływ ma wynik sprawy, które polegało na uznaniu przez organy administracji, że stosowanie nazwy hotelik podlega ochronie prawnej i dlatego nie można jej stosować bez uzyskania decyzji o zaszeregowaniu na podstawie art. 39 ust. 1 ustawy o usługach turystycznych, co skłoniło Sąd I instancji do uchylenia decyzji zakazującej przedsiębiorcy używania nazwy hotelik.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną sporządzoną przez B.K., wniosła o jej oddalenie oraz zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna ma usprawiedliwione podstawy i zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, z urzędu zaś bierze pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Z akt sprawy nie wynika, by zaskarżone orzeczenie zostało wydane w warunkach nieważności, której przesłanki określa art. 183 § 2 p.p.s.a.
Związanie podstawami skargi kasacyjnej polega na tym, że wskazanie przez stronę skarżącą naruszenia konkretnego przepisu prawa materialnego lub procesowego określa zakres kontroli Naczelnego Sądu Administracyjnego. Sąd uprawniony jest bowiem jedynie do zbadania, czy podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty polegające na naruszeniu konkretnych przepisów prawa materialnego, czy też procesowego rzeczywiście zaistniały. Zakres kontroli wyznacza zatem sam autor skargi kasacyjnej wskazując, które normy zostały naruszone.
W niniejszej sprawie skargę kasacyjną oparto na jednej podstawie kasacyjnej z art. 174 pkt 1 p.p.s.a.– naruszeniu prawa materialnego poprzez błędną jego wykładnię i w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie. Brak w skardze kasacyjnej zarzutów dotyczących naruszenia przepisów postępowania, uzasadnia dokonanie przez Naczelny Sąd Administracyjny kontroli kasacyjnej zaskarżonego wyroku na podstawie przyjętego stanu faktycznego.
Zaskarżonym wyrokiem WSA w W. dokonał kontroli decyzji Prezesa UOKiK wydanej w przedmiocie zarządzenia pokontrolnego Ś. WIIH zobowiązującego B.K. prowadzącą obiekt – O. do zaprzestania, przy świadczeniu usług w tym obiekcie używania nazwy "hotelik" wprowadzającej klientów w błąd co do rodzaju lub kategorii obiektu. Sąd z jednej strony, przychylając się do stanowiska organów przesądził, że nazwa "hotelik" jest nazwą wprowadzającą w błąd co do rodzaju obiektów hotelarskich. Z drugiej strony uznał – i to doprowadziło do uchylenia zaskarżonej decyzji i poprzedzającego ją zarządzenia pokontrolnego - że ustawodawca na gruncie ustawy o usługach turystycznych nie uregulował kategorii "oznaczeń, które mogą wprowadzać klientów w błąd co do rodzaju obiektu hotelarskiego", zatem trudno uznać, że skarżąca stosując nazwę "hotelik" na oznaczenie świadczonych usług hotelarskim nie w obiekcie hotelarskim, naruszyła jakikolwiek przepis ustawy o usługach turystycznych, nawet jeśli działanie to wypełniałoby znamiona wykroczenia z art. 60¹ § 4 pkt 2 Kodeksu wykroczeń.
Ze stanowiskiem tym nie można się zgodzić.
Na gruncie ustawy o usługach turystycznych nie wszystkie obiekty w których prowadzi się usługi hotelarskie podlegają zaszeregowaniu. Takiemu zaszeregowaniu podlegają enumeratywnie wymienione w ustawie o usługach turystycznych (w art. 36) obiekty, których zaszeregowania do poszczególnych rodzajów, nadanie kategorii i prowadzenie ewidencji dokonuje marszałek województwa właściwy ze względu na położenie obiektu hotelarskiego, z wyjątkiem pól biwakowych w zakresie których właściwy jest wójt ( burmistrz, prezydent miasta). Także hotele należą do obiektów hotelarskich co do których wydawana jest decyzja o zaszeregowaniu, po ustaleniu, czy spełniają one określone wymogi ( art. 38 ust. 1 i 4, 4a ustawy). W stosunku do obiektów hotelarskich muszą więc być spełnione wymagania co do wielkości obiektu, jego wyposażenia oraz zakresu świadczonych usług, ustalone dla rodzaju i kategorii, do których obiekt został zaszeregowany ( art. 35 ust. 1 ustawy). W stosunku do pozostałych obiektów wymagania te są złagodzone, muszą one bowiem spełniać minimalne wymagania co do wyposażenia, o których mowa w art. 45 pkt 4 ustawy.
Zatem obiekty hotelarskie, w tym co oczywiste również hotel, są obiektami o określonym, wynikającym z przepisów prawnych standardzie. W konsekwencji usługi świadczone w hotelu mają zagwarantowany poziom i jakość.
Stosownie do treści art. 43 ust. 1 ustawy o usługach turystycznych nazwy i rodzaje obiektów hotelarskich, o których mowa w art. 36 i art. 37, podlegają ochronie prawnej i mogą być stosowane wyłącznie w odniesieniu do obiektów hotelarskich w rozumieniu niniejszej ustawy. Nie można nie zgodzić się ze stanowiskiem, że ewidentnym celem wprowadzenia tego przepisu jest zapewnienie ochrony interesom klientów chcących skorzystać z usług obiektu, określonego rodzaju i kategorii. Chodzi o to, aby w zaufaniu do prezentowanego oznaczenia obiektu nazwą rodzajową (np. hotel, motel, pensjonat) oraz nadanej kategorii mogli oni podjąć świadomą decyzję w zakresie zatrzymania się w tym, a nie innym obiekcie.
Z art. 43 ust 1 ustawy wynika więc (dla zrealizowania ww. celu) norma zakazująca używania dla obiektów nie spełniających wymagań, chronionych prawem nazw obiektów hotelarskich, w tym nazwy "hotel". Nie ma przy tym znaczenia, czy nazwa ta jest pisana z dużej, czy małej litery, użyta w formie zdrobniałej, czy z określonymi prefiksami, zakazane jest użycie określonej nazwy obiektu hotelarskiego, mogącej wprowadzać w błąd, a więc w tym przypadku nazwy "hotelik". Przypomnienia w tym miejscu wymaga, że Sąd I instancji przesądził, że nazwa w tej formie może wprowadzać klientów w błąd co do rodzaju obiektu hotelarskiego.
Przyjąć więc należy, że używanie chronionej nazwy, niezgodnie z przepisami jest sankcjonowane nie tylko na gruncie ustawy – Kodeks wykroczeń ( art. 60¹ § 4 pkt 2 i 2a, który wprost nawiązuje do użytych w ustawie o usługach turystycznych - rodzaju lub kategorii obiektów hotelarskich), lecz także na gruncie ustawy o usługach turystycznych umożliwia, w ramach posiadanych przez organy kompetencji, podjęcie działań, aby doprowadzić do wyeliminowania takiego postępowania.
Mając zatem na uwadze cel wprowadzenia art. 43 ust. 1 ustawy o usługach turystycznych oraz niesporny fakt, że nazwa używana przez skarżącą mogła wprowadzać w błąd co do rodzaju obiektu hotelarskiego nie można było podzielić stanowiska wyrażonego w zaskarżonym wyroku. Trafnie przy tym zauważył organ wnoszący skargę kasacyjną, że przyjęcie za Sądem I instancji, że tylko na gruncie kodeksu wykroczeń ustawodawca unormował kategorię "oznaczenia, które mogą wprowadzać w błąd co do rodzaju obiektu hotelarskiego" zatem dopuszczalne byłoby ukaranie skarżącej za używanie nazwy "hotelik" na gruncie kodeksu wykroczeń, prowadzi do absurdalnych wniosków, że bezprawie wykroczeniowe może iść dalej niż bezprawie na gruncie prawa administracyjnego. Nie sposób przyjąć takiej wykładni, która prowadziłaby do wniosku, że można uznać odpowiedzialność przedsiębiorcy w postępowaniu karnym ( wykroczeniowym) za coś, co jest dopuszczalne i legalne na gruncie prawa administracyjnego.
Z tych wszystkich względów Naczelny Sąd Administracyjny, działając na podstawie art. 188 p.p.s.a. uchylił zaskarżony wyrok. Jednocześnie stwierdzając, że istota sprawy jest dostatecznie wyjaśniona uznał, że skarga B.K. nie zasługuje na uwzględnienie i na podstawie art. 151 p.p.s.a. ją oddalił. O kosztach postanowiono na podstawie art. 203 pkt 2 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło