I OSK 3395/15
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2016-06-15
Skład orzekający: Jan Paweł Tarno, Wiesław Morys, Dorota Apostolidis
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy orzeczenie odwoławczej komisji dyscyplinarnej dla studentów, wydane na podstawie przepisów Kodeksu postępowania karnego, podlega kontroli sądów administracyjnych w zakresie zgodności z regulaminem studiów i statutem uczelni?Ratio decidendi
Orzeczenia odwoławczej komisji dyscyplinarnej dla studentów, wydawane na podstawie przepisów Kodeksu postępowania karnego, nie są decyzjami administracyjnymi, a jedynie aktami podlegającymi kontroli sądów administracyjnych w zakresie zgodności z prawem. Sąd administracyjny nie ocenia merytorycznej słuszności orzeczenia, lecz jedynie jego zgodność z obowiązującymi przepisami, w tym z ustawą Prawo o szkolnictwie wyższym. Postanowienia regulaminu studiów czy statutu uczelni, wynikające z autonomii uczelni, nie mogą być kwestionowane w trybie skargi do sądu administracyjnego, jeśli nie naruszają przepisów ustaw szczególnych.Stan faktyczny
Skarga kasacyjna została wniesiona od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach, który oddalił skargę studenta na orzeczenie Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej wymierzające karę dyscyplinarną. Student zarzucił sądowi I instancji naruszenie przepisów postępowania, w tym przepisów Konstytucji RP, poprzez błędne uznanie, że nie można kwestionować regulaminu studiów w postępowaniu sądowoadministracyjnym oraz poprzez sprzeczne uzasadnienie wyroku. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną, oceniając jej formalne i merytoryczne podstawy.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Jan Paweł Tarno (spr.) Sędziowie: Sędzia NSA Wiesław Morys Sędzia del. WSA Dorota Apostolidis Protokolant asystent sędziego Katarzyna Kudrzycka po rozpoznaniu w dniu 15 czerwca 2016 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej A. A. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 19 stycznia 2015 r. sygn. akt IV SA/Gl 170/14 w sprawie ze skargi A. A. na orzeczenie Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej dla Studentów Uniwersytetu Ś. w K. z dnia [...] października 2013 r. w przedmiocie wymierzenia kary dyscyplinarnej oddala skargę kasacyjną.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach wyrokiem z 19 stycznia 2015 r., IV SA/Gl 170/14 oddalił skargę A. A. na orzeczenie Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej dla Studentów Uniwersytetu Ś. w K. z [...] października 2013 r. w przedmiocie wymierzenia kary dyscyplinarnej. W uzasadnieniu Sąd podniósł, że zgodnie z art. 3 § 3 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm., dalej "p.p.s.a."), sądy administracyjne orzekają w sprawach, w których przepisy ustaw szczególnych przewidują sądową ich kontrolę i stosują środki przewidziane w tych przepisach. Taką ustawą szczególną jest ustawa z 27 maja 2005 r. Prawo o szkolnictwie wyższym (t.j. Dz. U. z 2012 r. poz. 572, dalej w "ustawa"), której art. 221 stanowi, że od prawomocnego orzeczenia odwoławczej komisji dyscyplinarnej służy skarga do sądu administracyjnego. Zaskarżeniu zatem podlega tylko prawomocne orzeczenie odwoławczej komisji dyscyplinarnej. Nie można zaś w tym trybie kwestionować postanowień regulaminu studiów, czy też statutu konkretnej uczelni.
W świetle przywołanych przepisów, orzeczenia odwoławczej komisji dyscyplinarnej nie są decyzjami administracyjnymi ani nawet aktami administracyjnymi. Są one wydawane w trybie przepisów Kodeksu postępowania karnego, do którego odsyła art. 223 ustawy. Jest to spowodowane tym, że celem postępowania dyscyplinarnego jest orzekanie o winie i karze. Oznacza to, że odwoławcza komisja dyscyplinarna orzeka na podstawie przepisów omawianej ustawy, a w sprawach w niej nieuregulowanych w trybie odpowiednio stosowanych przepisów Kpk. Sąd administracyjny nie ocenia, czy orzeczenie jest słuszne, ale wyłącznie, czy mieści się ono w granicach obowiązującego prawa. Przedmiotem sprawy sądowoadministracyjnej jest ocena prawidłowości prowadzenia przez organy postępowania dyscyplinarnego oraz zgodności z prawem zapadłego w tym postępowaniu orzeczenia. W ramach przywołanych kryteriów Sąd uznał, że skarga nie jest zasadna, gdyż zaskarżone orzeczenie nie narusza prawa w stopniu uzasadniającym jego uchylenie.
Zgodnie z art. 4 ust. 1 ustawy uczelnia jest autonomiczna we wszystkich obszarach swojego działania na zasadach określonych w ustawie. Autonomia szkół wyższych oznacza, że organy uczelni posiadają tzw. "władztwo wewnętrzne", które z woli ustawodawcy pozwala na ustalenie własnych zasad obowiązujących w działalności uczelni. W zakresie tej autonomii mieści się także ustalenie postanowień statutu uczelni (por. art. 56 ustawy) oraz regulaminu studiów, w tym ich organizację i tok oraz prawa i obowiązki studenta (art. 160 ust. 1 ustawy). Regulamin studiów na poszczególnych kierunkach jest uchwalany przez senat uczelni w trybie określonym w art. 161 ustawy. Nie można zatem postanowień regulaminu kwestionować w niniejszej sprawie, na co wskazuje zarzut sprecyzowany w treści skargi, dotyczący wyrażenia zgody przez dziekana na uczestniczenie w zajęciach na innych kierunkach studiów (§ 6 pkt 5 Regulaminu studiów Uniwersytetu Ś.) oraz informowania o zmianie adresu (§ 9 pkt 4 tego Regulaminu). Bezspornie student jest obowiązany postępować zgodnie z rotą składanego ślubowania i regulaminem studiów, w szczególności również obowiązany jest do przestrzegania przepisów obowiązujących w uczelni, w tym zasad etyki studenta (por. art. 189 ust. 1 i ust. 2 pkt 3 ustawy). Ten ustawowy obowiązek związany jest z zasadami odpowiedzialności dyscyplinarnej studentów.
Do postępowania wyjaśniającego i postępowania dyscyplinarnego wobec studentów, z wyjątkiem postępowania przed sądami koleżeńskimi, w sprawach nieuregulowanych stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania karnego z wyłączeniem art. 82 (art. 223 ustawy). Ponadto, tryb postępowania w tych sprawach reguluje rozporządzenie Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z 6 grudnia 2006 r. w sprawie szczegółowego trybu postępowania wyjaśniającego i dyscyplinarnego wobec studentów (Dz. U. nr 236, poz. 1707, dalej: "rozporządzeniem z 6 grudnia 2006 r."). Zatem w odniesieniu do spraw dyscyplinarnych i to niezależnie od stadium postępowania mają zastosowanie przepisy tylko tych trzech aktów prawnych: ustawy, rozporządzenia z 6 grudnia 2006 r. oraz odpowiednie zastosowanie Kodeksu postępowania karnego. Istotę postępowania dyscyplinarnego scharakteryzował Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 27 lutego 2001 r., K. 22/00 (OTK ZU nr 3/2001, s. 266-268). Wskazał, że "deontologia postępowania dyscyplinarnego jest inna niż postępowania karnego. Łączy się ona przede wszystkim ze szczególnym charakterem niektórych zawodów oraz zasadami funkcjonowania konkretnych korporacji zawodowych. Ukształtowane w ich ramach reguły deontologiczne ukierunkowane są przede wszystkim na obronę honoru i dobra zawodu. Stąd też odpowiedzialność dyscyplinarna związana może być z czynami, które nie podlegają odpowiedzialności karnej. Odpowiednie stosowanie przepisów Kodeksu postępowania karnego nie oznacza, że postępowanie dyscyplinarne staje się postępowaniem karnym".
Stosownie do art. 226 ust. 1 zd. 1 ustawy za naruszenie przepisów obowiązujących w uczelni oraz za czyny uchybiające godności studenta student ponosi odpowiedzialność dyscyplinarną. Przepis ten przewiduje dwie podstawy odpowiedzialności dyscyplinarnej. Pierwszą z nich jest naruszenie przepisów obowiązujących w uczelni, a drugą czyn uchybiający godności studenta. Za ten sam czyn student nie może być ukarany jednocześnie przez sąd koleżeński i komisję dyscyplinarną. Karami dyscyplinarnymi są zgodnie z art. 212 ustawy: 1) upomnienie; 2) nagana; 3) nagana z ostrzeżeniem; 4) zawieszenie w określonych prawach studenta na okres do jednego roku; 5) wydalenie z uczelni. Organ ma prawo do wymierzenia kary dyscyplinarnej za czyn będący deliktem dyscyplinarnym, tj. np. czyn uchybiający godności studenta, który w skrajnych przypadkach może być również przestępstwem, jak również za naruszenie przepisów obowiązujących w uczelni.
Zadaniem Komisji Dyscyplinarnych obu instancji nie było badanie i ustalenie czy obwiniony dopuścił się przestępstwa, ale badanie odpowiedzialności w zakresie naruszenia przepisów obowiązujących w uczelni oraz czy dopuścił się czynu uchybiającego godności studenta. Zasadne zatem jest zwrócenie uwagi na treść złożonego przez skarżącego ślubowania, przez którego złożenie i immatrykulację nabył prawo bycia studentem, oraz obowiązki studenta określone w Regulaminie studiów Uniwersytetu Ś., w tym przypadku § 9 pkt 1, 4, 5 i 6 w zw. z § 2 ust. 2 i § 10 (postępować zgodnie z treścią ślubowania, zasadami moralnymi i etycznymi określonymi w Kodeksie etyki studenta i obowiązującymi w uczelni – pkt 1; informowania uczelni o zmianie między innymi adresu – pkt 4; wypełniania obowiązków wynikających z programu kształcenia i innych określonych odrębnymi przepisami – pkt 5 i 6). Regulamin studiów wskazał również na odpowiedzialność za naruszenie przepisów obowiązujących w Uczelni lub czyny uchybiające godności studenta, w szczególności postępowanie niezgodne z Kodeksem etyki studenta (§ 10).
Stosując się do Kodeksu etyki studenta Uniwersytetu Ś. student ma kierować się uczciwością i przyzwoitością, a w kontaktach z innymi przestrzegać zasad dobrego wychowania i dobrych obyczajów, jak również ma obowiązek zapoznania się z ustawą, Statutem UŚ, obowiązującym Regulaminem studiów oraz przestrzegać norm w nich zawartych (§ 1 i 2 Kodeksu etyki), jak również w stosunku do pracowników naukowych ma traktować ich z należytym szacunkiem, przestrzegać w kontaktach z nimi zasad dobrego wychowania i obyczajów akademickich oraz w sposób adekwatny reagować na wszelkie przejawy zachowań nieetycznych tych pracowników (§ 8-10 tego Kodeksu). Dodatkowo, student ma dbać o dobre imię Uniwersytetu i współdziałać w celu ulepszenia jego funkcjonowania (§ 16-18 w związku z § 23 i 24 Kodeksu etyki).
Ustalenia faktyczne będące podstawą przypisania obwinionemu winy potwierdziły naruszenie zasad określonych w Regulaminie studiów i niewątpliwie stanowią czyn uchybiający godności studenta. Takie zachowanie nie może być w żaden sposób usprawiedliwione, zważywszy na samą formę i treść publicznego zamanifestowania niezadowolenia pod adresem promotora, a nie wykorzystanie w sprawie możliwości powiadomienia jego bezpośrednich przełożonych. Upublicznianie własnych ocen na temat pracownika dydaktycznego i czynienie negatywnych uwag z uwzględnieniem kwestionowania wykonywania przez niego obowiązków służbowych jako promotora pracy licencjackiej nie jest dopuszczalne. Nadto, z akt sprawy wynika, że skarżący ustosunkowywał się do każdego dowodu w sprawie, zadawał pytania i składał obszerne wyjaśnienia (por. pismo z 22 kwietnia 2013 r., z 3 czerwca 2013 r., k. 18 i 22 akt administracyjnych). Umożliwiono mu także składanie wniosków dowodowych, z czego skorzystał, co również świadczy o przestrzeganiu obowiązującej na podstawie rozporządzenia z 6 grudnia 2006 r. procedury postępowania wyjaśniającego i dyscyplinarnego (k. 12-17 i 20).
Wydając zaskarżone orzeczenie organ uzasadnił je zgodnie z obowiązującymi przepisami dotyczącymi sporządzenia uzasadniania, wskazując m.in. jakie fakty uznał za udowodnione, na jakich oparł się dowodach, dlaczego nie dał wiary dowodom przeciwnym oraz których dowodów nie dopuścił i z jakiej przyczyny (postanowienie o oddaleniu wniosku dowodowego, między innymi w zakresie faktycznej obecności promotora na dyżurach, którego uwzględnienia z urzędu domagał się skarżący w treści skargi, k. 19). Stosownie do treści § 20 ust. 4 rozporządzenia z 6 grudnia 2006 r. komisja dyscyplinarna co do zasady posiada swobodę w zakresie postępowania dowodowego. Oznacza to, że komisja dyscyplinarna decyduje o tym jaki dowód przeprowadzić, a jedynym kryterium przy podejmowaniu decyzji jest ocena przydatności danego dowodu w sprawie. Jak wynika z akt sprawy rzecznik dyscyplinarny podjął decyzję o oddaleniu wniosku obrońcy, uznając że wniosek dowodowy nie ma znaczenia dla sprawy, a zgromadzony materiał dowodowy na okoliczność popełnienia przez studenta przewinienia dyscyplinarnego w dniu 15 stycznia 2013 r. jest wystarczający do rozstrzygnięcia sprawy. Na rozprawie 17 czerwca 2013 r. oceniono również złożone wyjaśnienia i dowody na okoliczność ich przydatności, co znajduje pełne uzasadnienie w aktach postępowania dyscyplinarnego. W świetle dowodów zgromadzonych w sprawie, stanowiska obrońcy i przyjętej przez niego linii obrony oraz wyjaśnień skarżącego, komisja dyscyplinarna prawidłowo uznała, że przeprowadzenie wnioskowanych przez obrońcę dowodów nie wniosłoby nic nowego w sprawie.
Odnosząc się do zarzutu skargi, iż w sprawie pominięto pismo skarżącego z 24 stycznia 2013 r. pod nazwą "podanie o zmianę promotora", który to dowód znajdował się w wyłącznym posiadaniu Uczelni i powinien z urzędu być dołączony do akt sprawy, Sąd zauważył, że dokonana zmiana promotora miała miejsce 18 lutego 2013 r., czyli już po 15 stycznia 2013 r. i z tego powodu nie było podstaw do uznania, że ta zmiana miała wpływ na czyn uchybiający godności studenta i naruszenie przez niego przepisów obowiązujących w Uczelni, który miał miejsce 15 stycznia 2013 r. Dodatkowo, złożone przez skarżącego pismo zostało rozpatrzone pozytywnie na wniosek nie tylko skarżącego, ale również dotychczasowego promotora (k. 6 akt administracyjnych).
Analiza materiału dowodowego zebranego w sprawie pozwoliła stwierdzić, że zaskarżone orzeczenie, jak i poprzedzające je orzeczenie organu pierwszej instancji zostały wydane po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego. W jego wyniku organy orzekające uznały skarżącego za winnego popełnienia czynu uchybiającego godności studenta i orzekły karę dyscyplinarną nagany uznając, iż taka kara wskazuje na powszechnie pożądany wymóg respektowania dobrych obyczajów akademickich oraz odzwierciedla obowiązek poszanowania promotora przez studenta. Zdaniem organów orzekających, orzeczenie innej kary byłoby przyzwoleniem i zachętą do zachowań naruszających prawo, a zarazem uchybiających godności studenta. Status studenta prawa, to nie tylko wysoki poziom wiedzy i umiejętności, ale także w równym stopniu wysoki ponadprzeciętny poziom etycznych zachowań stanowiący wzór zachowania dla innych osób, w szczególności kadry przyszłych elit społecznych. Od potencjalnych kandydatów na prawników i politologów, którzy w przyszłości z założenia stanowić mają zaplecze intelektualne i etyczne społeczeństwa oraz zajmować się będą stosowaniem i wykonywaniem przepisów prawa, a także ich oceną oczekiwać należy szczególnie jednoznacznie etycznych zachowań i żadne powody, wynikające z młodego wieku, braku doświadczenia życiowego czy lekkomyślności nie mogą stanowić usprawiedliwienia dla zachowań naruszających prawo, a tym samym wpływać na zastosowanie łagodniejszej kary dyscyplinarnej.
Nie zasługuje na uwzględnienie zarzut niezastosowania zasady gradacji kar wymienionych w art. 212 ustawy, z którego treści nie wynika obowiązek wyczerpania katalogu kar od najłagodniejszej do najsurowszej. Zaskarżone orzeczenie wskazuje jasno i klarownie powód zastosowania wobec skarżącego wymierzonej mu kary i jest przekonywująco uzasadnione. Władze Uniwersytetu Ś. uznały, że nie było to przewinienie mniejszej wagi i Rektor nie wymierzył skarżącemu kary upomnienia (por. art. 214 ust. 2 ustawy). Nie przekroczono terminu do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego określonego w art. 217 ust. 3 ustawy, bowiem pismem z 26 lutego 2013 r. poinformowano Rektora Uniwersytetu Ś. o popełnieniu przez skarżącego czynu uzasadniającego nałożenie na niego kary (k. 7 i 10 akt administracyjnych). W tym stanie rzeczy, jak zasadnie podniósł organ odwoławczy wymierzona skarżącemu kara jest adekwatna do charakteru popełnionego czynu i stopnia zawinienia. W pełni odpowiada zarówno stopniowi winy, jak i społecznej szkodliwości czynu oraz spełnia wszelkie cele, zarówno w zakresie prewencji ogólnej, jak i szczególnej. Dodatkowo, pełni funkcję usunięcia skutków naruszenia prawa i respektowania dobrych obyczajów akademickich oraz poszanowania promotora studenta. Publiczne czynienie uwag pod adresem promotora, które w swojej treści okazywało lekceważenie oraz kwestionowanie wykonywania przez niego obowiązków służbowych jako wykładowcy, podważając jego autorytet nie jest dopuszczalne. Jeśli student ma jakiekolwiek uwagi, co do wykonywania obowiązków przez wykładowcę, to powinien wykorzystać w tym celu drogę służbową, zwłaszcza powiadomić jego bezpośrednich przełożonych. Jakiekolwiek inne formy i to dokonywane w publiczny sposób, okazujące lekceważenie nie zasługują na akceptację.
Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 70 Konstytucji RP zaskarżone orzeczenie w sposób prawidłowy wyjaśniło tok rozumowania prowadzący do zastosowania przytoczonych w nim przepisów prawa materialnego. Powołując się na wykładnię prokonstytucyjną, nie można nadawać przepisom ustawy znaczenia sprzecznego z ich treścią.
Od powyższego wyroku skargę kasacyjną wywiódł A. A., zaskarżając go w całości oraz wnosząc o zmianę zaskarżonego orzeczenia i umorzenie postępowania. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 174 oraz art. 185 § 1 pkt 5 p.p.s.a. w zw. z art. 184 i art. 8 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz jej art. 70 ust. 1 w zw. z art. 31 ust. 1.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podniesiono, że "zaskarżone orzeczenie, w szczególności jego uzasadnienie to bezprzedmiotowa polemika co do istoty i roli przepisów kodeksu postępowania karnego jaką ogrywają w przedmiotowej sprawie, marginesując w ten sposób, a właściwie sprowadzając w niebyt prawny wszystkie istotne inne normy, w tym Konstytucję RP". Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach stwierdził, że jego obowiązkiem jest "kontrola działalności administracji publicznej... pod względem zgodności z prawem", w tym zgodności tego prawa z ustawą zasadniczą i rażącym błędem niezgodnym z prawem jest stwierdzenie jakoby "Nie można w tym trybie kwestionować szczegółowych regulaminów studiów, czy też statuty uczelni", albowiem właśnie tam zawarte przepisy materialne stanowią istotę sporu, a sam sąd takim stwierdzeniem wyeliminował swoją kognicję czyniąc przedmiotowe postępowanie sądowe zbędne, niedopuszczalne i tylko pozornie poprawne. Jeżeli w przedmiotowej sprawie jakoby zaistniała "niedopuszczalność trybu" to skarga winna ulec odrzuceniu, a ponieważ już dwa pierwsze akapity zaskarżonego uzasadnienia są wzajemnie sprzeczne i niebezpieczne dla bytu prawnego tego typu sądownictwa, skargę należy uznać za zasadną niezależnie od dalszych zarzutów.
W dalszej część zaskarżonego uzasadnienia sąd stwierdza, iż: "orzeczenia odwoławczej komisji dyscyplinarnej... nie są decyzjami administracyjnymi" i zamierza "orzeczenie" to poddać zgodności z "prawem materialnym i procesowym" sprowadzając "prawo procesowe" do treści przepisów kodeksu postępowania karnego, a niebytem obejmując "prawo materialne" uznając, o czym wyżej, iż uchwalony przez uczelnię statut/regulamin korzysta w tym "trybie" z przymiotu niewzruszalności, nie podlega żadnej ocenie żadnego sądu administracyjnego w Polsce i nie bada się go w żadnym zakresie, w tym niezgodności z Konstytucją, albowiem "władztwo wewnętrzne" uczelni może tworzyć swoje przepisy niezgodne z prawem, na ich podstawie karać i wówczas postępowanie przed sądem administracyjnym staje się pozorne i zbyteczne.
Właśnie naruszenie przepisów Konstytucji RP stanowi okoliczność wykluczającą nie tylko taką argumentacje, lecz zobowiązuje każdy sąd w każdym "trybie" do uzasadnienia swojego stanowiska zgodnie z prawem, tym bardziej jeżeli byłoby ono odrębne od stanowiska skarżącego, a nie pomijanie prawnej istoty spory. Sąd nie "ocenia czy orzeczenie jest słuszne ... co do winy i kary" jednakże w dalszej części formułuje i zajmuje swoje stanowisko co do "etyki", "roty", "kary" itd. tworząc co najmniej niespotykany dualizm i dychotomię w swoim uzasadnieniu, co wyklucza jakąkolwiek logikę całego zaskarżonego uzasadnienia, albowiem zajmuje się czymś co a priori odrzuca i eliminuje.
W niczym powyższych zarzutów nie zmienia orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego cytowanego w zaskarżonym uzasadnieniu, a wręcz przeciwnie. Orzeczenie to nad wyraz rozważnie odnajduje "deontologię" postępowań dyscyplinarnych, ale nie ubezwłasnawalnia sądów administracyjnych (innych) od przestrzegania prawa (konstytucji), tak jak to samemu sobie uczynione w tym przypadku.
Uzasadnienie co do naruszenia art. 70 Konstytucji sprowadzono do jednego nie rozbudowanego zdania przyjmując zasadę ignotum per ignotum.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną wniesiono o jej oddalenie. Podniesiono w szczególności, że organ administracji podziela w całości interpretację przepisów prawa zawartą w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Zawarto w niej również polemikę z zarzutami skargi kasacyjnej.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
1. W myśl art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, albowiem według art. 183 § 1 p.p.s.a. rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania. Związanie NSA podstawami skargi kasacyjnej wymaga prawidłowego ich określenia w samej skardze. Oznacza to konieczność powołania konkretnych przepisów prawa, którym – zdaniem skarżącego – uchybił sąd, określenia, jaką postać miało to naruszenie, uzasadnienia zarzutu ich naruszenia, a w razie zgłoszenia zarzutu naruszenia prawa procesowego – wykazania dodatkowo, że to wytknięte uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Kasacja nieodpowiadająca tym wymaganiom, pozbawiona konstytuujących ją elementów treściowych uniemożliwia sądowi ocenę jej zasadności. Ze względu na wymagania stawiane skardze kasacyjnej, usprawiedliwione zasadą związania Naczelnego Sądu Administracyjnego jej podstawami sporządzenie skargi kasacyjnej jest obwarowane przymusem adwokacko- radcowskim (art. 175 § 1 - 3 p.p.s.a). Opiera się on na założeniu, że powierzenie czynności sporządzenia skargi kasacyjnej wykwalifikowanym prawnikom zapewni jej odpowiedni poziom merytoryczny i formalny, umożliwiający Sądowi II instancji dokonanie kontroli zaskarżonego orzeczenia, choć niekiedy – jak np. w tej sprawie – można mieć wątpliwości co do trafności tego założenia.
2. Skarga kasacyjna złożona w rozpoznawanej sprawie nie w pełni odpowiada tym wymaganiom. Po pierwsze, zarzucono Sądowi I instancji naruszenie przepisów, których nie mógł on naruszyć. Po drugie, podstawy kasacyjne odnoszące się do naruszenia przepisów postępowania nie określają, na czym miałoby polegać dane naruszenie, ani też dlaczego wskazane uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Po trzecie, podniesione zarzuty naruszenia wskazanych przepisów Konstytucji RP nie są sprecyzowane w stopniu umożliwiającym ustalenie granic skargi kasacyjnej, co jest niezbędne ze względu na wymaganie określone w art. 183 § 1 zd. 1 p.p.s.a., któremu ma czynić zadość kontrola dokonywana przez Naczelny Sąd Administracyjny. Po czwarte wreszcie, postawiono Sądowi zarzut naruszenia przepisu, którego nie ma. Wskazane wady skargi kasacyjnej nie dyskwalifikują jej jednak w stopniu uzasadniającym jej odrzucenie.
3. Przepis art. 174 p.p.s.a. stanowi, że skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Szkoda, że pełnomocnik, który sporządził niniejszą skargę kasacyjną nie przeczytał tego przepisu uważnie, bo wtedy najprawdopodobniej zorientowałby się, że zawarte w tym przepisie uregulowanie nie jest adresowane do sądu administracyjnego, lecz do podmiotów uprawnionych do sporządzania skarg kasacyjnych (zob. art. 175 p.p.s.a.). Zatem zarzut ten należało uznać za chybiony.
4. Sąd I instancji nie mógł naruszyć art. 185 § 1 pkt 5 p.p.s.a., bo takiego przepisu nie ma w tej ustawie.
5. W pierwszej kolejności, należy zaznaczyć, że wbrew twierdzeniu skarżącego kasacyjnie wskazane przez niego przepisy Konstytucji RP (art. 8 "1. Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej. 2. Przepisy Konstytucji stosuje się bezpośrednio, chyba że Konstytucja stanowi inaczej"; art. 184 "Naczelny Sąd Administracyjny oraz inne sądy administracyjne sprawują, w zakresie określonym w ustawie, kontrolę działalności administracji publicznej. Kontrola ta obejmuje również orzekanie o zgodności z ustawami uchwał organów samorządu terytorialnego i aktów normatywnych terenowych organów administracji rządowej"; art. 31 ust. 1 "Wolność człowieka podlega ochronie prawnej" i art. 70 ust. 1. "Każdy ma prawo do nauki. Nauka do 18 roku życia jest obowiązkowa. Sposób wykonywania obowiązku szkolnego określa ustawa") nie są przepisami postępowania. Po drugie zaś, zarzut ich naruszenia nie mógł zostać uwzględniony, ponieważ skarżący kasacyjnie nie napisał, na czym miałoby polegać naruszenie tych przepisów przez Sąd I instancji, a więc nie dopełnił obowiązku określenia granic skargi kasacyjnej. Tym samym uniemożliwił Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu zbadanie zasadności tych zarzutów.
Źle postawione zarzuty skargi kasacyjnej uniemożliwiają Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu związanemu granicami skargi kasacyjnej kontrolę legalności zaskarżonego wyroku Sądu I instancji w odniesieniu do większości postawionych zarzutów.
Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny uznał skargę kasacyjną za niemającą usprawiedliwionych podstaw i na podstawie art. 184 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło