II SA/Wa 232/14
WyrokWSA w Warszawie2014-09-11
Skład orzekający: Stanisław Marek Pietras, Sławomir Antoniuk, Adam Lipiński
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy okres pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców, wykonywanej przez funkcjonariusza Straży Granicznej w czasie studiów dziennych, może zostać zaliczony do okresu pracy uwzględnianego przy ustalaniu dodatku za wysługę lat?Ratio decidendi
Sąd uznał, że okres pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców, wykonywanej przez funkcjonariusza Straży Granicznej w czasie studiów dziennych, może zostać zaliczony do wysługi lat, jeśli spełnione są przesłanki definicji domownika. Sam fakt studiowania nie wyklucza możliwości uznania pracy za stałą, jeśli była ona faktycznie wykonywana i stanowiła pomoc w prowadzeniu gospodarstwa, nawet jeśli nie była to praca w pełnym wymiarze godzinowym.Stan faktyczny
Funkcjonariusz Straży Granicznej W. B. wnioskował o zaliczenie do wysługi lat okresu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców podczas studiów. Organy Straży Granicznej odmówiły, uznając, że praca ta nie miała charakteru stałego z uwagi na obowiązki studenckie i inne aktywności. Skarżący kwestionował te ustalenia, wskazując na możliwość pogodzenia studiów z pracą w gospodarstwie. Wojewódzki Sąd Administracyjny rozpoznał skargę na decyzję Komendanta Głównego Straży Granicznej utrzymującą w mocy rozkaz personalny odmawiający zaliczenia części okresu pracy.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił zaskarżoną decyzję Komendanta Głównego Straży Granicznej oraz utrzymany nią w mocy rozkaz personalny w części dotyczącej niezaliczenia okresu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA – Stanisław Marek Pietras (spraw.) Sędzia WSA – Sławomir Antoniuk Sędzia WSA – Adam Lipiński Protokolant starszy sekretarz sądowy – Maria Zawada po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 11 września 2014 r. sprawy ze skargi W. B. na decyzję Komendanta Głównego Straży Granicznej z dnia [...] listopada 2013 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia prawa do dodatku za wysługę lat w wysokości 6% należnego uposażenia zasadniczego 1. uchyla zaskarżoną decyzję i utrzymany nią w mocy rozkaz personalny z dnia [...] lipca 2013 r. nr [...] w części dotyczącej niezaliczenia okresu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców od [...] października 2004 r. do [...] czerwca 2009 r. z wyłączeniem okresu od [...] do [...] lipca 2007 r., 2. zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu w całości.
Wnioskiem z dnia [...] stycznia 2013 r. plut. SG W. B. zwrócił się z wnioskiem do Komendanta [...] Oddziału Straży Granicznej o zaliczenie do wysługi lat okresu pracy w gospodarstwie rolnym w charakterze domownika od dnia [...] lutego 2001 r. do dnia [...] czerwca 2009 r. oraz od dnia [...] grudnia 2010 r. do dnia [...] grudnia 2010 r.
Komendant [...] Oddziału Straży Granicznej rozkazem personalnym z dnia [...] lipca 2013 r. nr [...], działając na podstawie art. 108 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 12 października 1990 r. o Straży Granicznej (tekst jednolity Dz. U. z 2005 r. Nr 234, poz. 1997 ze zm.) oraz § 1 ust. 1 pkt 6 w zw. z § 2 ust. 2 pkt 4 oraz § 5 ust. 2 oraz § 6 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 10 września 2008 r. w sprawie sposobu i trybu zaliczania okresów służby i pracy do wysługi lat uwzględnianej przy ustalaniu wysokości dodatku za wysługę lat funkcjonariuszy Straży Granicznej (Dz. U. Nr 178, poz. 1101) w zw. z art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. Nr 54, poz. 310) i w zw. z § 5 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 8 lutego 2008 r. w sprawie uposażenia zasadniczego oraz dodatków do uposażenia funkcjonariuszy Straży Granicznej (Dz. U. Nr 24, poz. 148 ze zm.), ustalił na dzień [...] lutego 2013 r. prawo do dodatku za wysługę lat w wysokości 6% należnego uposażenia zasadniczego. W uzasadnieniu podał, że skarżącemu do wysługi lat uwzględnianej przy ustalaniu wysokości dodatku z tego tytułu zaliczono okres od dnia [...] lutego 2001 r. do dnia [...] września 2004 r. (rozpoczęcie studiów). Natomiast jego praca w okresie studiów na [...] Uniwersytecie [...] w L., tj. od dnia [...] października 2004 r. do dnia [...] czerwca 2009 r., nie była pracą stałą i jeśli była wykonywana, to jedynie doraźnie jako pomoc w wykonywaniu typowych obowiązków domowych zwyczajowo wymaganych od dzieci jako członków rodziny rolnika. Z kolei okres pracy w dniach [...] – [...] grudnia 2010 r. (4 dni) nastąpił po okresie zarejestrowania i pobierania stypendium (staż z Powiatowego Urzędu Pracy w P., a przed przyjęciem do służby w Straży Granicznej). Powyższy okres nie został zaliczony, ponieważ w tym czasie funkcjonariusz nie posiadał statusu domownika. Z tego samego powodu nie zaliczono również okresu od dnia [...] czerwca 2009 r. (ukończenie studiów) do dnia [...] czerwca 2009 r. (końcowa data wnioskowanego okresu – ostatni dzień przed podjęciem służby w Straży Granicznej).
W odwołaniu z dnia [...] sierpnia 2013 r. do Komendanta Głównego Straży Granicznej, skarżący zakwestionował zaskarżony rozkaz personalny w zakresie niezaliczenia do wysługi lat okresu pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców podczas studiów w okresie od dnia [...] września 2004 r. do dnia [...] czerwca 2009 r., z wyłączeniem okresu od [...] do [...] lipca 2007 r. oraz okresów przypadających po ukończeniu studiów, tj. od [...] do [...] czerwca 2009 r. oraz od [...] do [...] grudnia 2010 r. Wskazał przy tym, iż ustalenia organu pierwszej instancji mają charakter błędny oraz szablonowy i pominięto ustalenie profilu produkcyjnego gospodarstwa rolnego prowadzonego przez jego rodziców. Wskazał jednocześnie, że powyższe gospodarstwo specjalizowało się w produkcji roślinnej, co nie było tak czasochłonne, jak w przypadku produkcji zwierzęcej. Podkreślił również, że studia nie stwarzały mu żadnych problemów z pracą w gospodarstwie rolnym, wykłady były nieobowiązkowe, a 10 grup ćwiczeniowych pozwoliło mu na indywidualne dopasowanie rozkładu zajęć. Dodatkowe zajęcia na studiach wykonywał w przerwach między ćwiczeniami, a ich część w domu za pomocą telefonu, komputera i internetu. Podkreślił również, iż pismem nr [...] z dnia [...] marca 2013 r. Komendant [...] Oddziału Straży Granicznej wyraził zgodę na prowadzenie przez niego indywidualnego gospodarstwa rolnego.
Komendant Główny Straży Granicznej decyzją z dnia [...] listopada 2013 r. nr [...], mając za podstawę art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., utrzymał w mocy zaskarżony rozkaz personalny. W uzasadnieniu – powołując się na opisany powyżej stan faktyczny – podał, że w wymaganym okresie skarżący nie posiadał statusu domownika w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz. U. z 1998 r. Nr 7, poz. 25 ze zm.), bowiem zgodnie z art. 6 pkt 2, domownik to osoba, która spełnia łącznie pięć warunków: a) jest osobą bliską rolnikowi, b) pozostaje we wspólnym gospodarstwie domowym z rolnikiem lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie, c) ukończyła 16 lat, d) stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym, e) nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy. Z dokumentów przedłożonych przez skarżącego wynika, iż w rozpatrywanym okresie miał ukończone 16 lat oraz pozostawał z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym. Jednakże sam fakt zamieszkiwania w gospodarstwie rolnym po ukończeniu 16 roku życia nie daje podstaw do przypisania takiej osobie statusu domownika. Status taki posiada bowiem osoba, która spełnia wszystkie przesłanki właściwe dla domownika, a więc m.in. winna również wykonywać stałą pracę w gospodarstwie rolnym. Tymczasem zebrany w sprawie materiał dowodowy nie potwierdza, aby skarżący stale pracował w gospodarstwie rolnym rodziców, nie będąc z nimi związany stosunkiem pracy. Z tego mianowicie powodu, że przy zaliczaniu okresów prący w gospodarstwie rolnym do stażu pracowniczego, od którego zależą konkretne, dodatkowe uprawnienia pracownicze, nie może być mowy jedynie o incydentalnych, drobnych świadczeniach domownika na rzecz rolnika, czyli pomocy, jaką w warunkach wiejskich zwyczajowo udziela się w ramach pomocy rodzinnej osobom prowadzącym gospodarstwo rolne. Sformułowanie "stała praca", "staż pracy", "uprawnienia pracownicze" wskazują, że przy zaliczaniu do przedmiotowego stażu w rachubę mogą wchodzić tylko okresy wykonywania zajęć o charakterze i systemie przynajmniej zbliżonym do pracowniczego. Stała praca w gospodarstwie nie zawsze musi polegać na codziennym wykonywaniu czynności rolniczych, gdyż na przykład ze względu na rodzaj produkcji, niekiedy nie będzie to nawet konieczne. Polega ona jednak na pewnej systematyczności i co najmniej na gotowości do wykonywania pracy, gdy jest to niezbędne rolnikowi prowadzącemu gospodarstwo, a nie wyłącznie wówczas, gdy pomoc taką deklaruje domownik. Jednakże, skoro w przypadku funkcjonariuszy Straży Granicznej do wysługi lat podlegają zaliczeniu okresy innego zatrudnienia, jeżeli było ono wykonywane w pełnym wymiarze czasu pracy wymaganym w danym zawodzie lub na danym stanowisku, to także i z tych przyczyn nie ma żadnych racjonalnych przesłanek do tak liberalnego traktowania byłych domowników rolnika i przyjmowania, że nawet drobne i okazjonalne prace w gospodarstwie wykonywane przez nich w czasie przerw między innymi, licznymi zajęciami zawodowymi, należy uznawać za stałą pracę w gospodarstwie rolnym w omawianym znaczeniu. Byłoby to nadmierne uprzywilejowanie osób wykonujących pracę w gospodarstwie rolnym w stosunku do pracowników (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 1997 r., sygn. akt II UKN 318/97, OSNP 1998/16/491). W świetle powyższej interpretacji pojęcia stałej pracy w gospodarstwie rolnym, w ocenie organu odwoławczego, praca wnioskującego w gospodarstwie rolnym rodziców w okresie jednoczesnego studiowania na uczelni wyższej, nie może być uznana za pracę stałą, a jeśli była wykonywana to traktować ją należy jedynie jako pomoc w wykonywaniu typowych obowiązków domowych zwyczajowo wymaganych od dzieci jako członków rodziny rolnika. Jak wynika bowiem z zebranego w sprawie materiału dowodowego, czas jaki skarżący mógł poświęcić na pracę w gospodarstwie rolnym rodziców był znacznie ograniczony. Wymieniony uczęszczał na codzienne zajęcia (z wyjątkiem świąt, weekendów) do oddalonego ok. 50 km od miejsca zamieszkania [...] Uniwersytetu [...]. Dojazd na zajęcia zajmował, co potwierdza skarżący, ok. 50 min. w każdą stronę. Dodatkowo funkcjonariusz brał udział w licznych organizacjach studenckich działających przy uczelni, co wynika z zaświadczeń zgromadzonych w teczce akt osobowych, zaświadczeń i pism zgromadzonych w trakcie niniejszego postępowania, jak również z informacji zamieszczonych przez funkcjonariusza w kwestionariuszu osobowym kandydata do służby w SG oraz życiorysie. Zatem pobieranie przez funkcjonariusza nauki w szkole wyższej w systemie dziennym, konieczność dojazdów na uczelnię łącznie blisko dwie godziny dziennie, przygotowanie do zajęć, egzaminów, jak również wykonywanie obowiązków wynikających z uczestnictwa w różnych organizacjach, nie stwarzały warunków do poświęcania przez funkcjonariusza wystarczającej ilości czasu, aby można było uznać, że jego praca w gospodarstwie rolnym miała charakter stały. Głównym bowiem zajęciem skarżącego w okresie od dnia [...] października 2004 r. do dnia [...] czerwca 2009 r. było kształcenie się w szkole wyższej. Powyższe stanowisko znajduje poparcie w zebranym materiale dowodowym, z którego wynika, iż wymieniony swe obowiązki wykonywał sumienie, przyczyniając się tym do rozwoju organizacji. Tak rozległy zakres zadań, wiążący się z udziałem tylko w jednej z wymienionych organizacji, budzi już wątpliwości co do kwestii jednoczesnej pracy w gospodarstwie rolnym rodziców. Dodatkowo na słuszność powyższej oceny wskazuje również fakt członkowstwa funkcjonariusza w Kole Naukowym Studentów Administracji. Zgodnie z regulaminem koła naukowego dostępnym na stronach internetowych [...] Uniwersytetu [...], do jego głównych celów należy m.in. inicjowanie przedsięwzięć związanych z organizacją życia studenckiego, wspieranie cennych inicjatyw studenckich, organizacja kursów, szkoleń, konferencji naukowych z zakresu administracji, popularyzacja wiedzy z zakresu prawa i administracji, a także działania mające na celu podnoszenie kwalifikacji zawodowych studentów i ułatwianie im kontaktu z przyszłymi pracodawcami. Ważnym elementem funkcjonowania koła jest integracja, spotkania, wspólne wyjścia, wyjazdy naukowe i szkoleniowe. Jak wynika z powyższego, aktywne członkowstwo w kole wiązało się z szeregiem dodatkowych obowiązków i wymagało wzmożonej dyspozycyjności, co z pewnością uniemożliwiało pracę w gospodarstwie rolnym. Powyższego stanowiska nie zmienia podnoszona przez funkcjonariusza kwestia, iż wszelkie zajęcia dodatkowe na uczelni sprowadzały się jedynie do logistyki i były wykonywane w czasie wolnym między ćwiczeniami, jak również w domu za pomocą telefonu, komputera i internetu, a on dzięki temu mógł pracować w gospodarstwie. Należy bowiem wskazać, iż wykonywanie dodatkowych obowiązków nawet w domu, przy użyciu wskazanych wyżej środków technicznych, jest czasochłonne i co najmniej utrudnia wykonywanie obowiązków domownika w gospodarstwie rolnym. Na poparcie przedstawionego poglądu wskazuje również pismo Kierownika Dziekanatu Wydziału Prawa, [...] [...] z dnia [...] października 2013 r., w którym stwierdzono, iż przynależność skarżącego do wskazanych wyżej organizacji studenckich świadczy o jego zaangażowaniu przekraczającym realizację zwykłych obowiązków studenckich. Natomiast odnosząc się do zarzutu skarżącego dotyczącego nieustalenia przez organ pierwszej instancji profilu gospodarstwa rolnego jego rodziców, należy stwierdzić, iż jest on nieuzasadniony. Ze zgromadzonych w sprawie materiałów dowodowych (oświadczenie wnioskodawcy) wynika jednoznacznie, iż wymieniony pracował przy produkcji rolnej zarówno roślinnej, jak i zwierzęcej. Identyczne stwierdzenie znajduje się w dołączonych do wniosku funkcjonariusza zeznaniach świadków. Powyższe wskazuje jednoznacznie na profil prowadzonego gospodarstwa i jest jak widać sprzeczne z podaną przez skarżącego w odwołaniu informacją, iż gospodarstwo zajmowało się jedynie produkcją roślinną. W kontekście powyższego uznać należy, iż praca skarżącego w gospodarstwie rolnym rodziców była jedynie pracą doraźną, świadczoną przez wymienionego w wolnych chwilach od podstawowych obowiązków. Co więcej, skarżący starając się o przyjęcie do Straży Granicznej w złożonym życiorysie, jak również w kwestionariuszu osobowym jako doświadczenie zawodowe, wskazał na prace w wymienionych wyżej organizacjach studenckich, a pominął kwestię pracy w gospodarstwie rolnym rodziców, co może świadczyć, że nie wykonywał takiej pracy, albo wykonywana praca miała charakter jedynie doraźny.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, skarżący W. B. wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji w części dotyczącej niezaliczenia okresu od [...] października 2004 r. do [...] czerwca 2009 r. z wyłączeniem okresu od [...] do [...] lipca 2007 r. W uzasadnieniu podał, że organ niewłaściwie dokonał wykładni art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, bowiem w decyzji uznano, iż danie wiary możliwości jednoczesnego studiowania i pracy w gospodarstwie rolnym byłoby zbyt liberalnym potraktowaniem byłych domowników rolnika i jest według organu niemożliwe. Jego zdaniem stała praca w gospodarstwie nie zawsze musi polegać na codziennym wykonywaniu czynności rolniczych, gdyż – na przykład ze względu na rodzaj produkcji – niekiedy nie będzie to nawet konieczne. Polega ona jednak na pewnej systematyczności i co najmniej na gotowości do wykonywania pracy rolnej, gdy jest to niezbędne rolnikowi prowadzącemu gospodarstwo. Zatem sam fakt nauki nie wyklucza pracy w gospodarstwie rolnym. Ponadto zupełnie bezpodstawnie nie dano wiary wszystkim wnioskom dowodowym, w tym zeznaniom świadków, które ewidentnie pominięto. Tymczasem, zgodnie z art. 75 § 1 k.p.a., jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. Przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego nie hierarchizują w żadnym stopniu jakichkolwiek wniosków dowodowych. A zatem każdy dowód jaki mógłby przybliżyć organ prowadzący postępowanie ku prawdzie, powinien być przeprowadzony. Zaniechanie podjęcia czynności procesowych zmierzających do zebrania pełnego materiału dowodowego, zwłaszcza gdy powołał się na określone i ważne dla niego okoliczności, jest uchybieniem przepisom postępowania administracyjnego, skutkującym wadliwość decyzji.
W odpowiedzi na skargę Komendant Główny Straży Granicznej wniósł o jej oddalenie, wskazując na dotychczasowe ustalenia faktyczne i prawne.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z brzmieniem art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości m.in. poprzez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem.
Skarga analizowana pod tym kątem zasługuje na uwzględnienie. Stosownie do treści art. 108 ust. 1 ustawy z dnia 12 października 1990 r. o Straży Granicznej (tekst jedn. z 2005 r. Dz. U. Nr 234, poz. 1887 ze zm.), funkcjonariusze otrzymują m.in. dodatek za wysługę lat w wysokości uzależnionej od okresów służby, o których mowa w art. 106. Natomiast według § 1 ust. 1 pkt 6 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 10 września 2008 r. w sprawie sposobu i trybu zaliczania okresów służby i pracy do wysługi lat uwzględnianej przy ustalaniu wysokości dodatku za wysługę lat funkcjonariuszy Straży Granicznej (Dz. U. Nr 178, poz. 1101), do wysługi lat uwzględnianej przy ustalaniu wysokości dodatku za wysługę lat funkcjonariuszy Straży Granicznej, zwanych dalej "funkcjonariuszami", zalicza się inne (niż wymienione w § 6 ust. 1 pkt 1 – 5) okresy, jeżeli z mocy odrębnych przepisów podlegają wliczeniu do okresu pracy lub służby, od którego zależą uprawnienia pracownicze lub wynikające ze stosunku służbowego. Natomiast owe odrębne przepisy wprowadza ustawa z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. Nr 54, poz. 310). Przeto w rozpoznawanej sprawie ma zastosowanie przepis art. 1 ust. 1 pkt 3, w myśl którego ilekroć przepisy prawa lub postanowienia układu zbiorowego pracy albo porozumienia w sprawie zakładowego systemu wynagradzania przewidują wliczanie do stażu pracy, od którego zależą uprawnienia pracownika wynikające ze stosunku pracy, okresów zatrudnienia w innych zakładach pracy, do stażu tego wlicza się pracownikowi także przypadające po dniu 31 grudnia 1982 r. okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin, a według art. 3 ust. 1 ustawy, na wniosek zainteresowanej osoby właściwy urząd gminy jest obowiązany stwierdzić, zgodnie z art. 1, okresy jej pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym, wydając stosowne zaświadczenie w celu przedłożenia w zakładzie pracy. Natomiast ust. 2 tegoż artykułu stanowi, że jeżeli organ, o którym mowa w ust. 1 nie dysponuje dokumentami uzasadniającymi wydanie zaświadczenia o pracy zainteresowanej osoby w indywidualnym gospodarstwie rolnym, zawiadamia ją o tej okoliczności na piśmie. Z kolei z zapisu ust. 3 tegoż artykułu wynika, że w przypadku, o którym mowa w ust. 2, okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym mogą być udowodnione zeznaniami co najmniej dwóch świadków zamieszkujących w tym czasie na terenie, na którym jest położone to gospodarstwo rolne.
W rozpoznawanej sprawie bezspornym jest, że organ dysponuje zeznaniami co najmniej trzech świadków zamieszkałych na terenie gospodarstwa rolnego rodziców skarżącego.
Analizując przedmiotową sprawę w dalszej części stwierdzić należy, że według brzmienia art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (tekst jedn. z 1998 r. Dz. U. Nr 7, poz. 25 z późn. zm.), za domownika uważa się osobę bliską rolnikowi, która ukończyła 16 lat, pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie, stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy.
W rozpoznawanej sprawie nie budzi wątpliwości fakt, że we wnioskowanym okresie, skarżący miał ukończone 16 lat życia i studiował na [...] Uniwersytecie [...] w L.
Nie można się jednak zgodzić z organem, że łączenie przez skarżącego obowiązków studenta z pracą w gospodarstwie rolnym rodziców, wyklucza wykonywanie pracy o charakterze stałym w tym gospodarstwie z uwagi na obowiązki studenckie.
W tym miejscu podkreślić należy, że wyjaśnienia pojęcia "wykonywania pracy w charakterze stałym w gospodarstwie rolnym" wielokrotnie podejmował się Sąd Najwyższy. I tak w wyroku z dnia 4 października 2006 r., sygn. akt II UK 42/2006 wskazano na potrzebę odstąpienia od rozumienia "stałości pracy w gospodarstwie rolnym", jako nieustannego, przez cały czas, ciągłego wykonywania prac w gospodarstwie i stąd też mając na względzie cel i funkcje omawianej ustawy podkreślono, że ustanowienie obowiązku ubezpieczenia społecznego domownika dotyczy osób niebędących posiadaczami gospodarstwa rolnego, a powiązanych z gospodarstwem rolnym tylko szczególnym stosunkiem cechującym domownika. Istota działań domownika, który nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, sprowadza się do pomocy rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa, czyli do wykonywania prac wskazanych mu przez prowadzącego gospodarstwo, leżących w zakresie jego decyzji gospodarczych. Zatem wystarczające dla uznania pracy domownika w gospodarstwie rolnym za stałą pracę jest wykonywanie w jej przebiegu wszystkich zabiegów agrotechnicznych związanych z prowadzoną produkcją w rozmiarze dyktowanym potrzebami i terminami tych prac oraz używaniem sprzętu ułatwiającym te prace. Podkreślenia wymaga, że w myśl ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, charakter pracy domownika w gospodarstwie rolnym nie może być utożsamiany z charakterem pracy rolnika w takim gospodarstwie. Domownik bowiem nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, lecz wyłącznie pomaga rolnikowi w prowadzeniu takiej działalności i stąd też nie musi on pracować w takim samym wymiarze godzinowym, jak rolnik i może sobie pozwolić na jednoczesne kształcenie. Na takie rozumienie charakteru pracy domownika wskazuje znany już sam fakt rozróżnienia w art. 6 pkt 1 i 2 definicji "rolnika" i "domownika". Gdyby zatem zamiarem ustawodawcy było jednakowe traktowanie nakładu pracy domownika i rolnika oraz ich wkładu w rozwój gospodarstwa rolnego, to z pewnością nie wprowadzałby takiego rozróżnienia. Ponadto w piśmiennictwie przyjmuje się, że przepis art. 1 ust. 1 pkt 2 ustawy nie uzależnia możliwości wliczenia okresu pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do okresu, od którego zależą uprawnienia pracownicze, od wymiaru czasu poświęconego na pracę w tym gospodarstwie. Oznacza to, że można zaliczyć i taki okres, który był łączony z nauką w stacjonarnej, wieczorowej i zaocznej szkole ponadpodstawowej. Praca w gospodarstwie nie była wykonywana, jeżeli pracownik uczył się w szkole oddalonej od miejsca zamieszkania w odległości wykluczającej codzienny powrót do domu i mieszkał w internacie czy akademiku (zob. E. Szemplińska "Praca w gospodarstwie rolnym a uprawnienia pracownicze", Praca i Zabezpieczenie Społeczne z 1998 r., nr 6, str. 32). Podobnie T. Śmigiewicz-Podgórska w artykule "Praca na roli a świadczenia pracownicze" – Przegląd Ustawodawstwa Gospodarczego z 1993 r., nr 2, str. 14, wyraziła zasługujący na aprobatę pogląd, że "Zgodnie z przepisami ustawy, fakt łączenia pracy w gospodarstwie z nauką w szkole nie może stanowić przeszkody przy ocenie, czy dany okres pracy w gospodarstwie rolnym może być wliczony do stażu pracowniczego, pod warunkiem jednak, że praca w gospodarstwie była faktycznie wykonywana". Reasumując, nie można zatem przyjąć, że jeśli osoba mająca status domownika, realnie pomagając rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa rolnego, jednocześnie pobiera naukę w szkole, to jej praca w tym gospodarstwie nie ma charakteru stałego. Takie stanowisko jest zbieżne z judykaturą i Naczelny Sąd Administracyjny np. w wyroku z dnia 29 lipca 2011 r., sygn. akt I OSK 321/11 stwierdził, że przykładowa nauka w szkole w systemie zaocznym, niepołączona z wykonywaniem dodatkowych zajęć zarobkowych, nie stanowi przeszkody do uznania tego okresu, jako pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym.
Przenosząc powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy stwierdzić zatem należy, że skarżący spełnia przesłanki domownika w rozumieniu art. 6 pkt 2 cytowanej już wyżej ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. i w konsekwencji uwzględniając tylko tę przesłankę, okres jego pracy w indywidualnym gospodarstwie od dnia [...] października 2004 r. do dnia [...] czerwca 2009 r. z wyłączeniem okresu od [...] do [...] lipca 2007 r., winien być zaliczony do stażu służby (wysługi lat).
Niezależnie od powyższego zauważyć należy, że organ podejmując decyzję administracyjną w tego rodzaju sprawach jest związany rygorami procedury administracyjnej określającej jego obowiązki w zakresie prowadzenia postępowania administracyjnego i orzekania. Musi więc przestrzegać zasady dochodzenia do prawdy obiektywnej (art. 7 k.p.a.), której realizacja wymaga, aby dopuścić jako dowód w sprawie wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia stanu faktycznego, a nie jest sprzeczne z prawem (art. 75 k.p.a.). Ponadto jest zobowiązany do należytego i wyczerpującego informowania stron o okolicznościach faktycznych i prawnych, które mogą mieć wpływ na ustalenie ich praw i obowiązków będących przedmiotem postępowania administracyjnego (art. 9 k.p.a.). Musi wreszcie w sposób wyczerpujący zebrać, rozpatrzyć i ocenić cały materiał dowodowy (art. 77 § 1 k.p.a. i art. 80 k.p.a.) oraz uzasadnić swoje rozstrzygnięcie zgodnie z wymaganiami art. 107 § 3 k.p.a.
Tymczasem w rozpoznawanej sprawie – w ocenie Sądu – zarówno z akt sprawy, jak i z uzasadnienia rozkazu personalnego oraz decyzji nie wynika, aby organy Straży Granicznej zadośćuczyniły powyższym powinnościom i zbadały wyczerpująco wszystkie okoliczności faktyczne oraz dokonały obiektywnej i wnikliwej ich oceny pod kątem pracy skarżącego w gospodarstwie rolnym rodziców.
Z tego mianowicie powodu, że w żadnej mierze nie dokonano w zaskarżonym rozkazie personalnym oraz w decyzji syntezy form prac wykonywanych w gospodarstwie rolnym rodziców skarżącego i jej zakresu, a zatem czynności wykonywanych przy pracy w tym gospodarstwie oraz ich czasochłonności z uwzględnieniem charakteru produkcji rolnej, struktury gospodarstwa, konkretnego nakładu pracy, stopnia zmechanizowania gospodarstwa oraz podziału pracy pomiędzy wszystkimi poszczególnymi osobami w nim zamieszkałymi. Niezależnie od powyższego w sposób całkowicie nieuzasadniony i dowolny, bo niepoparty żadnymi dowodami, przyjęto tezę, że zakres obowiązków związany ze studiami i działalnością prowadzoną w ramach uczelni, uniemożliwiała mu wykonywanie pracy w gospodarstwie rolnym rodziców. Poza tym, jeśli organ nie dał wiary zeznaniom świadków, iż skarżący pracował stale i w pełnym wymiarze czasu, to miał możliwość zweryfikowania ich zeznań. Ponadto nie wskazano, z jakich powodów zeznaniom tym nie nadał waloru wiarygodności, bowiem nie dyskwalifikuje ich nawet czas dojazdu i powrotu z uczelni wynoszący ok. 50 minut. Nie do przyjęcia jest zatem konstatacja, bo nie poparta żadnymi dowodami, że praca skarżącego miała charakter incydentalny i to w zakresie drobnych świadczeń. Niezależnie od powyższego organ podał, że skarżący miał ograniczone możliwości świadczenia pracy, bowiem musiał się przygotowywać do zajęć na uczelni i wykonywać inne obowiązki społeczne, jednakże i w tym zakresie nie przeprowadzono ani jakiejkolwiek analizy chociażby co do czasookresu tych przygotowań, ani też nie poparto tego innymi dowodami. A przecież skarżący wyraźnie podał, że obowiązki na uczelni niezwiązane z nauką, wykonywał okazjonalnie i co nie powodowało przedłużenia okresu czasu spędzanego na uczelni ponad obowiązkowy rozkład zajęć. Zatem organ nie dokonując oceny oraz analizy dowodów w ich wzajemnym powiązaniu, a następnie nie uzasadniając, dlaczego jednym dowodom dał wiarę, zaś innym nie, naruszył tym samym przepis art. 107 § 3 k.p.a.
Nie do przyjęcie jest też stanowisko organu, że skoro skarżący nie zgłosił faktu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w życiorysie oraz w kwestionariuszu osobowym, to tym samym jest to dowód świadczący przeciwko niemu. W dokumencie tym zawarte są podstawowe i skrótowe informacje dotyczące życia, a ponadto takie oświadczenie w życiorysie nie jest uwarunkowane i wymagane jakimkolwiek przepisem.
W tej sytuacji więc, zarówno rozkaz personalny, jak i decyzja zostały wydane z naruszeniem prawa materialnego, tj. powołanego już wyżej art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy oraz art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, jak również z naruszeniem przepisów prawa procesowego, a to wspomnianych już wyżej przepisów art. 7 k.p.a., art. 75 k.p.a., art. 9 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a. i art. 80 k.p.a. oraz art. 107 § 3 k.p.a., co bez wątpienia miało wpływ na wynik sprawy.
Rozpoznając zatem ponownie sprawę, organ rozstrzygnie z uwzględnieniem poczynionej powyżej przez Sąd oceny prawnej, przy zachowaniu zasad postępowania administracyjnego według podanych wyżej reguł.
W tym stanie rzeczy, na mocy art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) w zw. z art. 152 i art. 132 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.), należało orzec, jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło