VI SA/Wa 469/14

WyrokWSA w Warszawie2014-09-16

Skład orzekający: Zbigniew Rudnicki, Jacek Fronczyk, Urszula Wilk

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy uchwała Komisji Egzaminacyjnej II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości, utrzymująca w mocy negatywną ocenę z egzaminu radcowskiego, jest zgodna z prawem, w szczególności w zakresie oceny pracy z prawa gospodarczego i prawa cywilnego?
Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że Komisja Egzaminacyjna II stopnia prawidłowo oceniła pracę skarżącego z egzaminu radcowskiego. W szczególności, sąd podzielił stanowisko komisji co do wadliwości sporządzonej przez skarżącego umowy spółki jawnej w części dotyczącej wniesienia wkładu niepieniężnego w postaci nieruchomości, co stanowiło istotne uchybienie formalne i merytoryczne, uzasadniające negatywną ocenę. Sąd uznał również, że błędy w pracy z prawa cywilnego uzasadniały utrzymanie oceny dostatecznej, podczas gdy podwyższenie oceny z prawa karnego było zasadne.
Stan faktyczny
Skarżący P. T. uzyskał negatywny wynik z egzaminu radcowskiego, w tym ocenę niedostateczną z prawa gospodarczego. Komisja Egzaminacyjna II stopnia utrzymała w mocy uchwałę Komisji I stopnia, która stwierdziła negatywny wynik egzaminu. Skarżący wniósł skargę do WSA, kwestionując ocenę z prawa gospodarczego i prawa cywilnego, zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego. WSA oddalił skargę.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Zbigniew Rudnicki Sędziowie Sędzia WSA Jacek Fronczyk Sędzia WSA Urszula Wilk (spr.) Protokolant st. ref. Paulina Stylińska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 16 września 2014 r. sprawy ze skargi P. T. na uchwałę Komisji Egzaminacyjnej II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyników egzaminu radcowskiego z dnia [...] listopada 2013 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia wyniku egzaminu radcowskiego oddala skargę Zaskarżoną uchwałą z dnia [...] listopada 2013 r. nr [...] Komisja Egzaminacyjna II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyników egzaminu radcowskiego (zwana dalej Komisją II stopnia) - po rozpatrzeniu odwołania P. T. (zwanego dalej odwołującym się lub skarżącym) od uchwały Komisji Egzaminacyjnej Nr 2 do przeprowadzenia egzaminu radcowskiego w 2013 r. z siedzibą w Okręgowej Izbie Radców Prawnych w O. w sprawie ustalenia wyniku egzaminu radcowskiego (zwaną dalej Komisją I stopnia) z dnia [...] kwietnia 2013 r. w sprawie ustalenia wyniku egzaminu radcowskiego – działając na podstawie art. 368 ust. 1, 9 i 12 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych (Dz.U. z 2010 r. Nr 10, poz. 65 ze zm. - dalej u.r.p.) w związku z art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2013 r., poz. 267 ze zm. – dalej k.p.a.) – utrzymała w mocy zaskarżoną uchwałę. Z akt sprawy wynika, że z przeprowadzonego w dniach 19 - 22 marca 2013 r. egzaminu radcowskiego, P. T. uzyskał ocenę dobrą z pierwszej części egzaminu (test), ocenę dostateczną z drugiej części egzaminu (prawo karne), ocenę dostateczną z trzeciej części egzaminu (prawo cywilne), ocenę niedostateczną z czwartej części egzaminu (prawo gospodarcze) oraz ocenę dobrą z piątej części egzaminu (prawo administracyjne). Powołując się na treść przepisu art. 366 ust. 1 u.r.p. Komisja I stopnia w dniu [...] kwietnia 2013 r. podjęła uchwałę, w której stwierdziła, że mając na uwadze uzyskane przez zdającego oceny, P. T., syn Z. i E., uzyskał wynik negatywny z egzaminu radcowskiego. Rozpoznając niniejszą sprawę na skutek odwołania P. T. od uchwały z dnia [...] kwietnia 2013 r. Komisja II stopnia na wstępie wskazała na przepisy prawa regulujące postępowanie przed tą Komisją oraz wywiodła, że jest ono postępowaniem szczególnym, którego zakres strona określa w odwołaniu a Komisja kontroluje tylko tę część egzaminu, która została zakwestionowana przez stronę. Odniosła się do kryteriów ocen zadań z części drugiej do piątej egzaminu radcowskiego oraz podkreśliła, że ustawodawca, mając na uwadze cel i charakter egzaminu zawodowego, przy ocenie prac z części od drugiej do piątej egzaminu radcowskiego dopuszcza możliwość różnego, acz prawidłowego rozwiązania tych samych zadań, dlatego w art. 365 ust. 2 u.r.p. jedynie wyszczególnił najważniejsze kryteria oceny prac pisemnych z tych części egzaminu. Ponadto stwierdziła, że określone w przytoczonym przepisie kryteria muszą być spełnione łącznie, bo tylko wtedy uprawniona jest ocena, że zdający jest przygotowany do samodzielnego i należytego wykonywania zawodu radcy prawnego. Jednocześnie Komisja II stopnia dodała, że dokonując oceny prac z poszczególnych części od drugiej do piątej należy kierować się wskazówkami w tym przepisie zawartymi, odnosząc je indywidualnie do każdej pracy. Zauważyła, że opis istotnych zagadnień nie może stanowić żadnego kryterium ocen, skoro określony w art. 36 ust. 12 u.r.p. zakres upoważnienia dla Ministra Sprawiedliwości do wydania rozporządzenia nie uprawniał do uregulowania w akcie wykonawczym kryteriów ocen zadań pisemnych części drugiej do piątej. Komisja II stopnia podkreśliła, że w niniejszej sprawie zdający kwestionuje oceny uzyskane z drugiej, trzeciej i czwartej części egzaminu radcowskiego, tj. prac z zakresu prawa karnego, cywilnego i gospodarczego. Ustosunkowując się do zarzutów w zakresie drugiej części egzaminu radcowskiego, Komisja II stopnia – przytaczając uzasadnienia ocen obu egzaminatorów - wskazała, że pierwszy z nich ocenił pracę P. T. na ocenę dostateczną a drugi – na ocenę dobrą. Jednocześnie przytoczyła uzasadnienia ocen pracy przez poszczególnych egzaminatorów. Wskazała, że co prawda skarżący nie formułuje wprost wobec zaskarżonej uchwały w części dotyczącej egzaminu z prawa karnego zarzutu naruszenia art. 365 ust. 2 u.r.p., polegającego na zaniechaniu obiektywnej oceny zastosowanych przepisów prawa i umiejętności ich interpretacji oraz poprawności zaproponowanego sposobu rozwiązania problemu z uwzględnieniem interesu reprezentowanej strony, jednak oczywistym jest, że tylko wówczas odwołanie może być uwzględnione. Uznała jednocześnie, że odwołanie egzaminowanego w tej części jest zasadne. Następnie opisała istotę zadania z prawa karnego i stwierdziła, że P. T. uwzględnił interes reprezentowanej strony, podniósł kluczowe zarzuty, sporządzona przez niego apelacja odpowiada wymogom formalnym a kolejne z ocenianych kryteriów – właściwość zastosowanych przepisów prawa i umiejętność ich interpretacji – spełnia co do zasady oczekiwania stawiane profesjonalnemu pełnomocnikowi w postępowaniu karnym. Przyznała, że poziom zaprezentowanej przez skarżącego pracy jest dość wysoki, a także że praca spełnia niewątpliwie wymogi formalne, najważniejsze (choć nie wszystkie) zarzuty apelacyjne zostały sformułowane, uzasadnienie jest wystarczające, apelacja uwzględnia interes oskarżycielki posiłkowej. Uznając zarzuty skarżącego w najistotniejszym zakresie za zasadne Komisja II stopnia podwyższyła jednocześnie ocenę z tej części egzaminu do oceny dobrej. Odnosząc się do pracy zdającego z trzeciej części egzaminu radcowskiego Komisja II stopnia przypomniała, że obaj egzaminatorzy jednolicie ocenili opracowane przez zdającego rozwiązanie z prawa cywilnego na ocenę dostateczną. Ponadto przytoczyła uzasadnienia ocen pracy skarżącego dokonane przez każdego z egzaminatorów. Pierwszy z nich uznał, iż praca spełnia wymogi formalne przewidziane dla apelacji wskazując jednak na niespójności między zarzutami a wnioskami apelacji w zakresie odsetek. Zarzucił zdającemu brak wniosku o rozłożenie świadczenia na raty przy istniejącym zarzucie z art. 320 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego (Dz.U. z 2014 r., poz. 101 ze zm. – dalej k.p.c.). Podniósł, że apelacja uwzględnia interesy pozwanego, z tym, że pominięto przy obliczaniu zachowku wypłaconą powodowi kwotę 12.000 złotych. Drugi z egzaminatorów uznał m.in., że zdający sporządził apelację, która spełnia wymogi formalne określone w art. 368 k.p.c. oraz art. 126 k.p.c. Zakres zaskarżenia i wnioski apelacji są w wystarczającym stopniu spójne, precyzyjne i korespondują ze sobą, w stopniu wystarczającym wyczerpują możliwości zaskarżenia a egzaminowany podniósł zasadne zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego i procesowego. W ocenie Komisji II stopnia działając w imieniu pozwanego trafnie zdający sporządził apelację a nie opinię prawną o niezasadności jej wnoszenia, co świadczy o prawidłowym kierunku działania autora apelacji w interesie reprezentowanej strony. Komisja podniosła jednocześnie, że aby interes reprezentowanej strony był należycie zabezpieczony, istotny jest zakres zaskarżenia rozstrzygnięcia, a przy tym podniesienie zarzutów prawa procesowego i ich odpowiednie uzasadnienie z powołaniem się na orzecznictwo sądowe oraz poglądy doktryny, jak również podniesienie zarzutów naruszenia prawa materialnego i ich uzasadnienie, a nadto złożenie wniosku apelacyjnego korespondującego z zarzutami. Przywołała też odpowiednie przepisy prawa odnoszące się do wymogów stawianych apelacji. Zdaniem Komisji II stopnia w przedstawionym stanie faktycznym należało zaskarżyć wyrok sądu I instancji w części - w zakresie pkt. I uwzględniającego powództwo ponad kwotę uznaną przez pozwanego w odpowiedzi na pozew. Jak zauważyła, zdający w sporządzonej apelacji zaskarżył wyrok Sądu Okręgowego w W. w części, ponad kwotę dochodzonego roszczenia w wysokości 52.653 zł. W uzasadnieniu apelacji wskazał sposób obliczenia wartości przedmiotu zaskarżenia oraz ustalenia zakresu zaskarżenia: "kwota 397 220 zł - wartość nieruchomości lokalowej wchodzącej w skład spadku wraz z kwotą 30 000 zł oszczędności spadkodawczyni, pomniejszoną o kwotę 6000,00 zł kosztów pogrzebu, co daje kwotę 421 220,00 zł, z której powodowi w ocenie pozwanego przysługuje 1/8 wartości spadku jako należny udział spadkowy. W związku z powyższym należny powodowi zachowek wynosi 52652,50 zł". Komisja II stopnia zarzuciła jednak zdającemu, że uszło jego uwadze, iż doliczenie przez Sąd kwoty 24.000 byłoby wprawdzie uzasadnione z prawnego punktu widzenia i ustalonego przez sąd stanu faktycznego, ale byłoby sprzeczne z interesem pozwanego, gdyż powiększałoby wartość spadku, co w konsekwencji zwiększało kwotę należnego zachowku a tak stało się w wypadku apelacji zdającego. Uznała, że jest to mankament pracy, który winien skutkować obniżeniem oceny. Komisja II stopnia wyjaśniła, że w pierwszej kolejności winny być podniesione zarzuty procesowe w zakresie ustaleń faktycznych. W stanie sprawy w zakresie zarzutów prawa procesowego należało podnieść naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów oraz dokonanie jej w sposób wybiórczy i mało wnikliwy. Podkreśliła, że dopiero trafne zakwestionowanie ustaleń faktycznych pozwoliłoby na podniesienie kolejnych zarzutów zarówno w zakresie prawa procesowego, jak i materialnego. Zasadne – jej zdaniem - było również zarzucenie naruszenia art. 320 k.p.c. i odmowa rozłożenia zasądzonego świadczenia na raty w sytuacji, gdy były ku temu przesłanki a pozwany udowodnił podnoszone przez siebie twierdzenia. Istniały też podstawy do skonstruowania zarzutu naruszenia art. 98 k.p.c., ponieważ Sąd Okręgowy nie miał podstaw do obciążania pozwanego całością kosztów procesu. Komisja II stopnia wskazała, że w zakresie prawa materialnego zasadny i kluczowy dla rozstrzygnięcia sprawy był również zarzut naruszenia art. 5 k.c. poprzez jego niezastosowanie w sytuacji, gdy istniały podstawy do miarkowania kwoty dochodzonego zachowku w oparciu o zasady słuszności. Jej zdaniem uzyskanie oceny pozytywnej wymagało również podniesienia przez zdającego zarzutu art. 481 k.c. w zakresie daty wymagalności roszczenia co do odsetek od dochodzonej kwoty zachowku. Celowy był również zarzut naruszenia art. 991 k.c. poprzez pominięcie przez sąd przy ustaleniu wartości spadku środków pieniężnych, które powód otrzymał od matki pozwanego (a swojej siostry) tj. kwoty 12.000 zł. Kwota ta byłaby doliczona do wartości spadku (art. 996 k.c.), od której byłby wyliczony zachowek, zaś kwota pobrana pomniejszałaby w ten sposób wyliczoną wartość zachowku. Kwota zaś 24.000 zł wprawdzie winna być doliczona do spadku, ale z tej racji, że zdający reprezentowali w sprawie pozwanego, nie podniesienie w tym zakresie stosownego zarzutu apelacyjnego nie może rodzić to dla nich negatywnych konsekwencji. Jak zauważyła, w sporządzonej apelacji zdający podniósł zarzuty naruszenia: a) art. 5 k.c. poprzez jego niezastosowanie w rozpatrywanej sprawie, podczas gdy przy zastosowaniu tego przepisu i uwzględnieniu zebranego całościowego materiału dowodowego można wyprowadzić tezę, iż zachodzą okoliczności uzasadniające miarkowanie wartości zachowku należnego powodowi w świetle trudnej sytuacji życiowej pozwanego, b) art. 98 k.p.c. w zw. z art. 101 k.p.c. polegający na nieuprawnionym zasądzeniu od pozwanego na rzecz powoda kosztów postępowania, podczas gdy pozwany w sposób niebudzący wątpliwości wykazał przed Sądem I instancji, iż nie dał powodu do wytoczenia sprawy, c) art. 227 k.p.c. w zw. z art. 231 k.p.c. i w zw. z art. 1008 k.c. poprzez nieprzeprowadzenie dowodu z testamentu notarialnego spadkodawcy na okoliczność ustalenia czy sporządzający testament notariusz pouczył spadkodawcę o możliwości skorzystania z uprawnienia określonego w art. 1008 k.c., i bezzasadne dokonanie domniemania faktycznego, że takie pouczenie notariusz poczynił, d) art. 233 § 1 k.p.c. polegający na przekroczeniu swobodnej oceny dowodów i dokonaniu dowolnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego, polegającej na odmowie wiarygodności dowodów podniesionych w postępowaniu przez stronę pozwaną w postaci pisma pozwanego z dnia [...] czerwca 2010 r. potwierdzającego próbę ugodowego rozwiązania sporu, fragmentu pamiętnika A. L., potwierdzającego radykalne pogorszenie relacji pomiędzy powodem a spadkodawcą co w konsekwencji winno rzutować na znaczne obniżenie wysokości należnej z tego tytułu sumy zachowku, e) art. 233 § 1 k.p.c. polegający na przekroczeniu swobodnej oceny dowodów i dokonaniu dowolnej oceny dowodów polegającej na odmiennej ocenie zeznań świadków M. C. i J. M. i przyjęciu, iż twierdzenia świadków w zakresie relacji spadkodawczyni z powodem nie dają podstaw do przyjęcia niewdzięczności ze strony powoda, f) art. 320 k.p.c. polegający na nieuznaniu w rozpatrywanej sprawie, iż zachodzą szczególne okoliczności pozwalające sądowi na rozłożenie na raty zasądzonego roszczenia, w przypadku gdy zebrany w postępowaniu materiał dowodowy wskazuje na zaistnienie takich okoliczności skutkujących możliwością rozłożenia zasądzonej kwoty na raty. Komisja II stopnia uznała, że zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. jest trafny. Zdający wychwycił pominięte przez Sąd okoliczności, na które wskazywali słuchani w sprawie świadkowie (powołał się na zeznania świadków), jednakże nie wszystkie, nie uwzględnił bowiem, m.in. że matka powoda miała do niego żal za brak zainteresowania, kontaktów, choćby telefonicznych, z pobytów u niego wracała niezadowolona z racji traktowania jej tam przez syna i jego rodzinę, a jak powód był w W., to widywała się z nim jedynie na dworcu PKP, w czasie jego przesiadki na inny pociąg. Dokonując prawidłowej oceny zeznań pozwanego słuchanego w charakterze strony, jak również zgłoszonych w sprawie świadków (art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 299 k.p.c.) Sąd I instancji winien uwzględnić istotne w sprawie okoliczności (art. 227 k.p.c.), iż pozwany wraz ze swoją ciężarną dziewczyną nie mają możliwości zamieszkiwania w zbyt małym mieszkaniu rodziców i służyć im ma w tym celu spadkowy lokal mieszkalny, jak również fakt, że pozwany jest studentem i nie ma możliwości zgromadzenia tak znacznych środków na zapłatę zachowku w pełnej wysokości. Komisja II stopnia wskazała, że w pracy zdającego został podniesiony zarzut naruszenia art. 320 k.p.c. Wyjaśniła, że Sąd I instancji dopuścił się w tym zakresie istotnego uchybienia procesowego. Okoliczności sprawy uzasadniały rozłożenie świadczenia na raty, co jednak nie znalazło wyrazu we wnioskach apelacji, w których zdający nie ponowił wniosku o rozłożenie świadczenia na raty. Podnosząc z jednej strony procesowy zarzut naruszenia art. 320 k.p.c., z drugiej winien ponowić wniosek o rozłożenie zasądzonej kwoty na raty z określeniem ich wysokości oraz terminu płatności. Zauważyła ponadto, że zdający podniósł zarzut procesowy naruszenia art. 98 k.p.c. w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach procesu powiązując go z zarzutem naruszenia art. 101 k.p.c., który nie miał w sprawie zastosowania. W zakresie naruszenia prawa materialnego wyjaśniła, że zdający trafnie zarzucił naruszenie art. 5 k.c., niemniej uzasadnił go jedynie z perspektywy oceny dowodów i ustalonych przez sąd faktów. Podkreśliła, że obrona pozwanego z powołaniem się na zasady słuszności jest konstrukcją szczególną i wymaga stosowanego poparcia jej argumentacją faktyczną i prawną. Jak podniosła, nie budzi wątpliwości, iż możliwość miarkowania kwoty zachowku z uwzględnieniem powyższego przepisu jest w orzecznictwie ugruntowana a zdający nie odwołał się w uzasadnieniu apelacji ani do poglądów doktryny prawa, ani orzecznictwa sądowego, co jest istotnym mankamentem jego pracy. Komisja II stopnia wskazała, że wartość spadku, która stanowi podstawę obliczenia zachowku należnego powodowi, winna obejmować nie tylko wartość lokalu, ale również kwotę oszczędności zgromadzonych przez spadkodawczynię. Skutkować to powinno podniesieniem przez zdającego zarzutu naruszenia art. 991 § 1 k.c. Ponieważ powód po śmierci matki otrzymał od spadkobiercy testamentowego na poczet zachowku kwotę 12.000 zł, należało to uwzględnić przy zasądzeniu zachowku. Brak zarzutu w powyższym zakresie winien – jej zdaniem - skutkować obniżeniem oceny pracy zdającego. Wyjaśniła, że konieczny również był zarzut w zakresie ustalonej przez sąd I instancji daty wymagalności odsetek (art. 481 k.c.). Z pewnością uchybieniem sądu było ustalenie, że odsetki należą się powodowi od daty postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku. Jak zauważyła, poglądy judykatury dotyczące daty wymagalności odsetek ustawowych przy roszczeniu o zachowek nie są jednolite. W interesie pozwanego leżało jednak ustalenie jak najpóźniejszej daty wymagalności odsetek ustawowych a taką niewątpliwe jest data wyrokowania w sprawie. Komisja II stopnia wskazała, że w petitum apelacji jej autor nie podniósł tego zarzutu, choć w uzasadnieniu zajął w tym przedmiocie stanowisko. Komisja II stopnia przywołała treść art. 364 i art. 365 ust. 2 u.r.p., a następnie wskazała, że zadaniem fachowego pełnomocnika jest sporządzenie apelacji w taki sposób (w szczególności pod względem formalnym), aby w jak najszerszym zakresie zabezpieczyć interes powoda. Samo zaś sporządzenie apelacji, która nie podlega odrzuceniu, nie wystarcza do uznania, iż zdający jest odpowiednio przygotowany do wykonywania zawodu radcy prawnego. Wyjaśniła, że egzamin radcowski ma za zadanie zweryfikować znajomość przez zdających przepisów prawa, w tym również prawa materialnego. Zdający winien również umiejętnie poprzeć swoje stanowisko przedstawione w apelacji wyczerpującą argumentacją jurydyczną oraz wybranymi poglądami doktryny prawa i judykatury. Samo złożenie apelacji od wyroku sądu I instancji, która nie podlega odrzuceniu w praktyce może odnieść pożądany skutek. Takie działanie jest jednak – jej zdaniem - niewystarczające w warunkach egzaminu radcowskiego. Komisja egzaminacyjna musi bowiem mieć możliwość dokonania rzetelnej oceny pracy zdającego a w wypadku opisanym wyżej takiej możliwości nie ma. Podkreśliła, iż stan faktyczny sprawy wymagał skonstruowania zarzutów naruszenia prawa procesowego oraz zarzutów naruszenia prawa materialnego i od ich poprawności uzależnione było wystawienie pozytywnej oceny z trzeciej części egzaminu radcowskiego. W jej ocenie zdający temu zadaniu sprostał w sposób dostateczny, dlatego też nie ma podstaw do zakwestionowania oceny wystawionej zdającemu z trzeciej części egzaminu radcowskiego przez egzaminatorów oceniających jego pracę. Mając na uwadze przewidzianą przez ustawodawcę skalę ocen z egzaminu radcowskiego, uznała jednak, że błędy, które omówiła, przesądzają o utrzymaniu oceny dostatecznej z trzeciej części egzaminu radcowskiego. W konkluzji Komisja II stopnia, uwzględniając uchybienia i mankamenty pracy zdającego (w szczególności ich wagę gatunkową) a nadto kierując się celem jaki ma spełniać egzamin radcowski, orzekła, że należy uznać podniesione w odwołaniu zarzuty zdającego w zakresie trzeciej części egzaminu radcowskiego za chybione. Jednocześnie wskazała na brak podstaw do uwzględnienia odwołania w tej części. Ustosunkowując się do odwołania w zakresie czwartej części egzaminu w pierwszej kolejności Komisja II stopnia podniosła, że egzaminatorzy ocenili jednolicie opracowane przez zdającego rozwiązanie z prawa gospodarczego w kontekście przesłanek przewidzianych przez art. 365 ust. 2 u.r.p. na ocenę niedostateczną. Następnie opisała istotę zadania z prawa gospodarczego. Podała, że zdający na zlecenie wszystkich przyszłych wspólników, wśród których była również spółka z ograniczoną odpowiedzialnością obowiązani byli sporządzić umowę spółki osobowej uregulowanej w ustawie z dnia 15 września 2000 r. Kodeks spółek handlowych (Dz.U. z 2013 r. poz. 1030 – dalej k.s.h.), w której każdy wspólnik odpowiadał za zobowiązania spółki bez ograniczenia całym swoim majątkiem solidarnie z pozostałymi wspólnikami oraz ze spółką, a odpowiedzialność wspólników miała mieć charakter subsydiarny. Wspólnicy nie wykonywali wolnych zawodów. Postanowienia umowy spółki winny były zapewniać stabilne działanie spółki i eliminować płaszczyzny konfliktów między wspólnikami, przy czym pozycja poszczególnych wspólników w spółce nie musiała być tożsama. Ponadto Komisja II stopnia przytoczyła założenia umowy. Jak wskazała, pierwszy z egzaminatorów sprawdzających pracę stwierdził prawidłową redakcję umowy oraz zwrócił uwagę na następujące uchybienia. Otóż w projekcie umowy przewidziano, że wkładem niepieniężnym do spółki będzie nieruchomość - lokal użytkowy, jednakże nie wskazano, że powinna być ona zawarta w formie aktu notarialnego, co stanowi naruszenie art. 158 k.c. Zadaniem było sporządzenie ważnej umowy, czyli sporządzonej w formie aktu notarialnego. W pracy powinna być zawarta adnotacja, że umowa ma być zawarta w tej formie szczególnej. Egzaminowany przewidział jednak zwykłą formę pisemną, na co wskazuje również zapis § 12. Umowa w proponowanej treści nie zabezpiecza interesów wspólników. Styl i język miejscami są nieporadne. Drugi z egzaminatorów sprawdzających pracę stwierdził pod względem formalnym prawidłowe określenie stron umowy i wskazanie elementów umowy spółki wymaganych przez art. 25 k.s.h. Podział umowy na jednostki redakcyjne (paragrafy, ustępy i punkty) – jego zdaniem – był jednak stosowany niekonsekwentnie albowiem w odniesieniu nie do wszystkich zapisów umowy. Brak było też listy załączników - choć w tekście umowy mowa o 6 załącznikach. Zbyt mała była również liczba przewidzianych egzemplarzy umowy (§ 13), która nie uwzględniała - obok 3 egzemplarzy dla wspólników - konieczności pozostawienia egzemplarza umowy w spółce oraz przedłożenia umowy do KRS w celu rejestracji spółki. Ponadto zwrócił uwagę na następujące kwestie. Zdający uregulował w opracowanej umowie wszystkie istotne zagadnienia związane z funkcjonowaniem spółki jawnej, a mianowicie wskazał elementy umowy spółki wymagane przez art. 25 k.s.h. (firma, siedziba, przedmiot wkładów i ich wartość, przedmiot działalności), przy czym: - określając przedmiot wkładów wspólników P. S. i "[...]" Sp. z o.o., zdający nie zastosował się do pkt 4 założeń do umowy, gdzie mowa o tym, iż przedmiot wkładów wspólników powinien być różny, - w odniesieniu do wkładu wspólnika K. K. zdający użył sformułowania, iż wnosi on "prawo własności lokalu użytkowego", dla którego prowadzona jest księga wieczysta, a więc stanowiącego odrębną nieruchomość. Takie określenie w umowie przedmiotu wkładu tego wspólnika rodzi wprost zarzut niezgodności przyjętego rozwiązania z wymogami formalnymi dotyczącymi warunków wniesienia (przeniesienia własności) nieruchomości z art. 158 k.c. oraz niewłaściwego określenia momentu skutecznego dokonania takiej czynności, skoro spółka jawna (jako beneficjent) powstaje dopiero z chwilą wpisania jej do rejestru - art. 251 § 1 k.s.h. i do tego momentu nie może skutecznie nabyć własności nieruchomości. Egzam9inator podkreślił nawet, iż w przypadku zastosowania zapisu o podjęciu przez wspólnika w umowie jedynie zobowiązania do wniesienia przedmiotowej nieruchomości, co faktycznie dałoby się pogodzić z konstrukcją powstania spółki jawnej jako podmiotu praw i obowiązków w dacie jej rejestracji, należałoby zachować stosowną ku temu formę aktu notarialnego dla samej umowy spółki jawnej zawierającej takie postanowienie, czego zdający jednak nie zastrzegł i nie przewidział. W konsekwencji – w ocenie egzaminatora - mamy do czynienia z nieważnością czynności zmierzającej do wniesienia do spółki wkładu jednego ze wspólników, co skutkuje koniecznością stwierdzenia, iż zadanie postawione przed egzaminowanym - w rozumieniu skonstruowania ważnej umowy spółki jawnej - nie zostało wykonane. W odniesieniu do pozostałych zagadnień uregulowanych w umowie - w ocenie egzaminatora - zdający: - określił zasady udziału w zyskach i stratach (§ 4); - określił zasady reprezentacji spółki (§ 6), czyniąc to w sposób, który wskazuje na wyraźny brak rozróżnienia przez egzaminowanego kwestii reprezentacji od zagadnienia prowadzenia spraw spółki w stosunkach wewnętrznych; - przy istniejącym zapisie § 6 ust. 2 opracowanej umowy w brzmieniu: "W sprawach zwykłego zarządu spółkę reprezentuje każdy wspólnik jednoosobowo" oraz braku komplementarnego zapisu w odniesieniu do spraw przekraczających czynności zwykłego zarządu, sytuacja taka rodzi trudności interpretacyjne dla kontrahentów spółki jawnej, którzy każdorazowo zmuszeni byliby prosić spółkę o udostępnienie tekstu umowy spółki w celu oceny prawidłowości reprezentacji podmiotu zastosowanej w ramach danej czynności. Takie rozwiązanie jest nie do zaakceptowania z punktu widzenia pewności obrotu gospodarczego; - wskazał katalog czynności przekraczających zakres zwykłych czynności spółki (§ 7); - określił sposób podejmowania wewnętrznych rozstrzygnięć w spółce w zgodzie z przepisami art. 42 - 43 k.s.h.; - ustanowił lakoniczny zakaz konkurencji (§ 8), abstrahujący od brzmienia przepisu art. 56 k.s.h., jednak bez wskazania ewentualnego sposobu zwolnienia z zakazu, o czym mowa w pkt 8 założeń do umowy, posługując się odwołaniem do przywołanej - w postaci wzmianki w umowie o załączniku nr 6 do kontraktu - definicji działalności konkurencyjnej; - w § 9 nieprecyzyjnie sformułował postanowienia o możliwości przeniesienia ogółu praw i obowiązków spółki (a nie wspólnika spółki) na osobę trzecią z przywołaniem przepisu art. 10 § 1 k.s.h.; - zawarł w § 10 lakoniczne postanowienia na wypadek śmierci wspólnika - z tym wszakże zastrzeżeniem, iż nie uregulował kwestii opisanych w art. 60 k.s.h. w zakresie zasad wskazania osoby wykonującej prawa kilku spadkobierców oraz wiążącej dla spadkobierców wspólnika mocy czynności zdziałanych przez pozostałych wspólników do momentu wskazania takiej osoby. Egzaminator wskazał też, że egzaminowany poświęcił dużo uwagi kwestii prawidłowości reprezentacji i statusu w spółce jawnej wspólnika w osobie "[...]" Sp. z o.o., o czym świadczy choćby ilość załączników do umowy w liczbie 5 poświęconych temu wspólnikowi. Zauważając, iż niektóre z tych dokumentów się dublują przyznał, iż zdający rozumie konstrukcję i uwarunkowania funkcjonowania spółki kapitałowej jako wspólnika spółki osobowej. Konstruując samodzielnie ten stan faktyczny autor, powołując się - w kontekście samodzielnej reprezentacji "[...]" Sp. z o.o. przez Prezesa Zarządu w oparciu o uchwałę nr [...] Zgromadzenia Wspólników upoważniającą go do samodzielnego działania, stanowiącą załącznik nr 2 do umowy - nie ustrzegł się jednak – zdaniem egzaminatora - pewnego błędu, albowiem w zapisie § 6 umowy ust. 5 zawarł zapis o obowiązku Prezesa Zarządu "[...]" Sp. z o.o. do powiadomienia spółki jawnej o wygaśnięciu lub odwołaniu jego umocowania, który jednak winien odnosić się do reprezentowanego, czyli wspólnika "[...]" Sp. z o.o. a nie osoby jego reprezentanta, co skutkować będzie brakiem skuteczności (efektywności) przyjętego rozwiązania. Ponadto w kontekście przepisu art. 27 k.s.h. wskazał na brak w umowie wzmianki o statusie wspólników będących osobami fizycznymi w aspekcie ewentualnie zawartych umów z zakresu małżeńskiego ustroju majątkowego. Oceniając pracę egzaminator stwierdził, że zdającemu nie można odmówić inicjatywy w kształtowaniu stanu faktycznego jednak ostatecznie nie uniknął on istotnych błędów merytorycznych. Określenie przedmiotu wkładu wniesionego do spółki przez wspólnika K. K. jako własność lokalu użytkowego stanowiącego odrębną nieruchomość - przy braku zastosowania formuły zobowiązania wspólnika spółki do jego późniejszego wniesienia wraz z jednoczesnym zastrzeżeniem formy aktu notarialnego dla samej umowy spółki jawnej - skutkuje nieważnością samej czynności, bezskutecznością omawianego zapisu i w konsekwencji istotną wadą opracowanej umowy spółki jawnej w odniesieniu do elementu koniecznego umowy spółki jawnej, jakim jest prawidłowe określenie przedmiotu oraz wartości wkładu wspólnika (art. 25 pkt 2 k.s.h.). Dodatkowo wadliwe z punktu widzenia bezpieczeństwa (pewności) obrotu gospodarczego zapisy umowne w zakresie reprezentacji spółki sprawiły, iż pracę przygotowaną przez egzaminowanego ocenił on ostatecznie negatywnie. Odnosząc się do stwierdzonych uchybień i zarzutów przytoczonych przez odwołującego się, Komisja II stopnia stwierdziła, że kluczowe znaczenie dla rozstrzygnięcia odwołania miało ustalenie, czy doszło do popełnienia przez zdającego takich błędów, które miałyby charakter dyskwalifikujący pracę i oznaczały, że egzaminowany nie jest wystarczająco przygotowany do samodzielnego świadczenia pomocy prawnej. W związku z tym – zdaniem Komisji II stopnia - ocenie podlegały przede wszystkim postanowienia umowne w zakresie wniesienia wkładu niepieniężnego w postaci przeniesienia własności nieruchomości, gdyż w świetle uzasadnień ocen wystawionych przez egzaminatorów, podstaw negatywnej oceny za pracę z prawa gospodarczego trzeba upatrywać głównie w niezachowaniu wymaganej formy dla tego rodzaju czynności prawnej. Wskazała, że umowa przygotowana przez zdającego w § 3 pkt 3 zawiera następujące postanowienie: "Wspólnik K. K. wnosi tytułem wkładu do spółki prawo własności lokalu użytkowego, o powierzchni 50 m2, położonego w W. przy ul. [...], o wartości 50.000,00 zł., dla którego w Sąd Rejonowy w W. Wydział Ksiąg Wieczystych prowadzi Księgę Wieczystą Nr ,oświadczając jednocześnie iż przedmiot wnoszonego wkładu jest wolny od roszczeń osób trzecich, w stosunku do wkładu nie toczy się żadne postępowanie egzekucyjne lub sądowe. Odpis z KW w oryginale stanowi Załącznik Nr 4 do niniejszej umowy.". Następnie stwierdziła, że taki przedmiot aportu w umowie spółki jawnej w kontekście formy zastrzeżonej dla czynności prawnej przenoszącej własność nieruchomości niewątpliwie wywołuje kontrowersje. W związku z tym – jej zdaniem - należy zwrócić uwagę na najistotniejsze kwestie wiążące się z problematyką wkładów niepieniężnych do spółek prawa handlowego. Zgodnie z art. 25 pkt 2 k.s.h. jednym z koniecznych elementów umowy spółki jawnej jest określenie wkładów wnoszonych przez każdego wspólnika i ich wartości. Wkład wspólnika do spółki jawnej może polegać na wniesieniu wszelkich praw majątkowych, łącznie ze świadczeniem usług i wykonywaniem pracy - art. 48 § 2 k.s.h. Zauważyła, że dokonując wykładni tego przepisu, należy mieć na uwadze, iż jest to przepis względnie obowiązujący. Podczas gdy art. 14 k.s.h. ogranicza przedmiot wkładów wnoszonych do spółek kapitałowych, do których nie można wnosić ani usług, ani świadczenia pracy, k.s.h. pozostawia wspólnikom spółki jawnej pełną swobodę w tym zakresie. Ewentualne ograniczenia mogą wynikać z art. 2 k.s.h. w zw. z art. 3531 k.c. Komisja II stopnia wskazała, że wniesienie aportów w postaci rzeczy (prawa własności) lub praw na dobrach niematerialnych stanowi czynność zobowiązująco-rozporządzającą, niezależnie od tego, czy następuje przeniesienie prawa "na własność", czy też w celu "dozwolenia używania rzeczy lub praw". W razie gdy wspólnik nie wnosi prawa "na własność", zakres prawa korzystania z "wkładu" określa umowa spółki. Oczywistym jest w ocenie Komisji II stopnia konieczność zachowania wymogu odpowiedniego doprecyzowania przedmiotu wkładu niepieniężnego poprzez wskazanie danych indywidualizujących aport w celu uniknięcia wątpliwości co do tożsamości rzeczy lub prawa, które ma być wniesione do spółki jak wkład niepieniężny. Jest to warunek powszechnie stosowany w praktyce sądowej i aprobowany w doktrynie. Zdaniem Komisji II stopnia nie może również budzić wątpliwości to, że do wniesienia wkładu w postaci przeniesienia na własność spółki nieruchomości konieczne jest dokonanie czynności prawnej, dla której art. 158 k.c. wymaga formy aktu notarialnego. Skutki niedochowania w umowie spółki jawnej formy przewidzianej dla wniesienia uzgodnionego wkładu są jednak różnie oceniane w literaturze. Z jednej strony wskazuje się na to, że brak wymaganej przepisami k.c. formy ze względu na przedmiot wkładu niepieniężnego nie powoduje automatycznie nieważności całej czynności prawnej, gdyż kierując się dyrektywami swobody formy czynności prawnej (art. 60 k.c.) i akceptowanej na gruncie k.s.h. favor contractus, przyjmuje się, że jeżeli nieważnością dotknięta jest część umowy spółki, to czynność pozostaje w mocy, chyba że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością umowa spółki nie zostałaby zawarta (art. 58 § 3 k.c.). Tak S. Sołtysiński, Kodeks spółek handlowych. Komentarz, wyd. 2, tom I, s. 247 oraz K. Kruczalak, Kodeks handlowy. Komentarz, s. 63 i M. Rodzynkiewicz, Kodeks spółek handlowych. Komentarz, wyd. 4, s. 69. Za sankcją nieważności opowiedzieli się natomiast m.in. J. Strzępka, E. Zielińska w Komentarzu KSH, s. 86 oraz G. Nita-Jagielski, w Bieniak i in., Komentarz KSH, wyd. 5, s. 153. Prezentowany jest też pogląd, że w razie zawarcia w zwykłej formie pisemnej umowy spółki jawnej, która zobowiązuje do wniesienia aportu w postaci własności nieruchomości, konieczne jest "zawarcie umowy przeniesienia własności o charakterze zobowiązująco-rozporządzającym pomiędzy wspólnikiem a spółką po rejestracji" - zob. G. Bieniek, S. Rudnicki [w:] Nieruchomości. Problematyka prawna, wyd. 2, Warszawa 2005, s. 322. Zdaniem autora, "jeżeli przedmiotem wkładu ma być nieruchomość, to wskazane jest, aby umowę spółki zawrzeć w formie aktu notarialnego. W razie zawarcia umowy spółki jawnej w formie pisemnej, w której wspólnik zobowiąże się wnieść tytułem wkładu nieruchomości, konieczne jest zawarcie umowy przeniesienia własności o charakterze zobowiązująco - rozporządzającym pomiędzy tym wspólnikiem a spółką jawną po zarejestrowaniu, przy czym spółkę może reprezentować każdy wspólnik" (art. 29 k.s.h.). Jak wynika z przytoczonej opinii, autor zakłada, że spółka jawna jest kontynuatorem spółki osobowej w organizacji i eliminuje potrzebę dokonania dodatkowej czynności rozporządzająco - zobowiązującej lub zatwierdzającej wniesienie nieruchomości, jeżeli umowa spółki jawnej, zawierająca zobowiązanie do wniesienia takiego aportu, została zawarta w formie aktu notarialnego. Spółka nabywa wówczas nieruchomość z chwilą jej rejestracji. Biorąc zatem pod uwagę treść zawartego w ocenianej pracy postanowienia umownego odnoszącego się do wniesienia wkładów niepieniężnych oraz przytoczony w syntetyczny sposób stan prawny Komisja II stopnia przyjęła, że decydując się na taką postać wkładu niepieniężnego, zdający wybrał rozwiązanie, które w praktyce może wywoływać wątpliwości co do swej ważności lub skuteczności i w tym kontekście interes podmiotów, które zgodnie z zadaniem egzaminacyjnym zdający miał reprezentować nie został we właściwy sposób zabezpieczony. Podniosła że słusznie egzaminatorzy wskazują na to, że z treści pracy nie wynika, aby zdający brał pod uwagę konieczność sporządzenia aktu notarialnego w celu doprowadzenia do skutecznego i ważnego rozporządzenia nieruchomościami przez podmioty wnoszące te wkłady. Wręcz przeciwnie - zacytowane wyżej postanowienie umowne w jednoznaczny sposób wskazuje na to, że intencją egzaminowanego było jednoczesne, z zawarciem umowy spółki jawnej, dokonanie czynności prawnej o skutku rozporządzającym w zakresie przeniesienia własności nieruchomości. Niezachowanie wymaganej formy do przeniesienia własności nieruchomości czyni postanowienia umowne w tym zakresie co najmniej bezskutecznymi, zaś konsekwencją takiego stanu rzeczy mogłoby być uznanie, że nie dochowano jednego z warunków zawarcia umowy spółki jawnej i co za tym idzie - ryzyko odmowy wpisania takiej spółki do KRS. Komisja II stopnia dodała ponadto, że umowa dotknięta była również innymi istotnymi uchybieniami, zasadnie wytkniętymi przez egzaminatorów. I tak podniosła, iż określenie zasad reprezentacji spółki (§ 6) wskazuje na to, że zdający utożsamia reprezentację spółki z czynnościami składającymi się na prowadzenie spraw spółki w stosunkach wewnętrznych. Ponadto rozwiązanie polegające na wprowadzeniu jednoosobowej reprezentacji spółki w "sprawach zwykłego zarządu" bez jednoczesnego wskazania sposobu reprezentacji w pozostałych przypadkach oznacza, że niemożliwym byłoby precyzyjne ustalenie sposobu reprezentacji spółki w pełnym zakresie, co z kolei wywoływałoby negatywne następstwa z punktu widzenia pewności obrotu gospodarczego. Nie można w ocenie Komisji II stopnia również pominąć tego, że umowa przygotowana przez zdającego w znacznej części powielała treść przepisów kodeksowych, a niektóre z tych regulacji umownych, które mogłyby świadczyć o umiejętności samodzielnego redagowania tekstów prawnych, cechuje lakoniczność i brak kompleksowego uregulowania wzajemnych praw i obowiązków stron. Potwierdzeniem powyższej tezy są – jej zdaniem - zapisy odnoszące się do zakazu konkurencji, przeniesienia ogółu praw i obowiązków wspólnika oraz na wypadek śmierci wspólnika, które ograniczają się do lakonicznych regulacji, nie dających wystarczających podstaw do pozytywnej weryfikacji opanowania przez zdającego umiejętności stosowania prawa w praktyce, zwłaszcza, że nie są również pozbawione wad. W konkluzji Komisja II stopnia stwierdziła, że nawet przy dostrzeżeniu pozytywnych elementów pracy, na które zwracali uwagę egzaminatorzy i na które wskazuje się w odwołaniu sporządzona w ramach czwartej części egzaminu umowa nie czyni zadość wymogom profesjonalnego opracowania prawniczego, co uniemożliwia przyjęcie, że zdający jest przygotowany do samodzielnego i należytego świadczenia pomocy prawnej w sposób przewidziany u.r.p. Skoro zaś ostatecznie skarżący otrzymał ocenę niedostateczną z czwartej części egzaminu, brak jest podstaw do uwzględnienia odwołania. Skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na uchwałę Komisji II stopnia wniósł P. T. (dalej jako skarżący), zarzucając zaskarżonej decyzji i wcześniej decyzji Komisji I stopnia naruszenie przepisów postępowania administracyjnego, w szczególności art. 7, 8, 12, 35 § 3, 75, 77 §1 i 80 k.p.a. oraz naruszenie przepisów prawa materialnego – art. 364, 365, 366 i 368 u.r.p. Wniósł o uchylenie zaskarżonej uchwały Komisji II stopnia oraz poprzedzającej ją uchwały Komisji I stopnia. Skarżący nie zgodził się z treścią uchwały Komisji II stopnia w zakresie, w jakim komisja ta utrzymała w mocy ocenę za rozwiązanie zadania z zakresu prawa gospodarczego, podnosząc, że zaskarżona uchwała narusza szereg przepisów prawa materialnego – u.r.p., w kwestii zastosowania prawidłowych i zgodnych z przepisami tej ustawy elementów dotyczących kryteriów oceniania pracy, skali ocen, zastosowania istotnych zagadnień do zadania z zakresu prawa gospodarczego, prawidłowej oceny spełnienia wszystkich kryteriów ustawowych pozytywnej pracy egzaminacyjnej, w szczególności zachowania wymogów formalnych, zastosowania właściwych przepisów prawa i umiejętności ich interpretacji, poprawności zaproponowanego przez zdającego sposobu rozstrzygnięcia problemu z uwzględnieniem interesu publicznego. Skarżący podniósł ponadto, że zgodnie z opisem istotnych zagadnień do zadania z zakresu prawa gospodarczego, w ocenie zespołu przygotowującego zadania na egzamin radcowski: rozwiązaniem zadania jest sporządzenie ważnej umowy spółki jawnej uregulowanej w k.s.h. w ramach założeń zadania. Ocena winna uwzględniać sposób i zakres wypełnienia założeń zadania oraz sposób obrania i sformułowania brakujących i ewentualnie dodatkowych elementów stanu faktycznego, podanie firmy spółki z o.o. w firmie spółki jawnej w formie skróconej nie jest błędem. Skarżący zauważył, że prawidłowo i precyzyjnie odczytał i zastosował w celu rozwiązania zadania z zakresu prawa gospodarczego w przedmiotowej sprawie przepisy k.s.h. dotyczące spółki jawnej, sporządzając ważną umowę spółki jawnej. Podkreślił, że zadanie postawione mu w ramach założeń egzaminacyjnych oraz z perspektywy treści przepisu art. 365 ust. 2 u.r.p., jak również z punktu widzenia opisu istotnych zagadnień do zadania z zakresu prawa gospodarczego zostało rozwiązane, ponieważ skarżący, rozwiązując zadanie egzaminacyjne, sporządził ważną umowę spółki jawnej. Zdaniem skarżącego prawidłowo wykonał on również pozostałe założenia do umowy. W odpowiedzi na skargę Komisja II stopnia wniosła o jej oddalenie, w pełni podtrzymując stanowisko i argumentację zawartą w zaskarżonej uchwale. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z przepisem art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. nr 153, poz. 1269 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanego przepisu ustawy Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną uchwałę z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie jej wydania. Kontrolując zaskarżoną uchwałę pod kątem powyższych kryteriów Sąd doszedł do przekonania, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem przy wydawaniu zaskarżonej uchwały nie doszło do naruszenia przez Komisję II stopnia przepisów prawa. Na wstępie należy podkreślić rolę sądu administracyjnego, który nie jest trzecią komisją egzaminacyjną, lecz jedynie bada czy organ nie dopuścił się rażących uchybień, czy dysponował niezbędnym materiałem dowodowym uzasadniającym rozstrzygnięcie sprawy i czy dokonał wszechstronnej oceny okoliczności faktycznych istotnych dla takiego rozstrzygnięcia. Jest to więc kontrola prawidłowości postępowania poprzedzającego wydanie uchwały i jego zgodności z prawem. Szczegółowy tryb składania egzaminu radcowskiego został uregulowany w art. od 36 do 369 u.r.p. oraz w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości z dnia 24 września 2009 r. w sprawie przeprowadzania egzaminu radcowskiego (Dz. U. Nr 163 poz. 1302), wydanym na podstawie art. 361 ust. 16 u.r.p. Zgodnie z art. 364 ust. 1 u.r.p. egzamin radcowski polega na sprawdzeniu przygotowania prawniczego osoby przystępującej do tego egzaminu (zdającego) do samodzielnego i należytego wykonywania zawodu radcy prawnego, w tym wiedzy z zakresu prawa i umiejętności jej praktycznego zastosowania z zakresu materialnego i procesowego prawa karnego, materialnego i procesowego prawa wykroczeń, prawa karnego skarbowego, materialnego i procesowego prawa cywilnego, prawa rodzinnego i opiekuńczego, prawa gospodarczego, spółek prawa handlowego, prawa pracy i ubezpieczeń społecznych, materialnego i procesowego prawa administracyjnego, postępowania sądowoadministracyjnego, prawa Unii Europejskiej, prawa konstytucyjnego oraz prawa o ustroju sądów i prokuratur, samorządu radcowskiego i innych organów ochrony prawnej działających w Rzeczypospolitej Polskiej oraz warunków wykonywania zawodu radcy prawnego i etyki tego zawodu. Zasady i sposób oceny wiedzy zdającego zostały określone w art. 365 u.r.p. W myśl tego przepisu test z pierwszej części egzaminu radcowskiego sprawdzają niezależnie od siebie dwaj egzaminatorzy wyznaczeni przez przewodniczącego komisji egzaminacyjnej - jeden spośród wskazanych przez Ministra Sprawiedliwości, drugi spośród wskazanych przez Krajową Radę Radców Prawnych. Oceny rozwiązania każdego z zadań z części drugiej do piątej egzaminu dokonują niezależnie od siebie dwaj egzaminatorzy z dziedzin prawa, których dotyczy praca pisemna - jeden spośród wskazanych przez Ministra Sprawiedliwości, drugi spośród wskazanych przez Krajową Radę Radców Prawnych, biorąc pod uwagę w szczególności zachowanie wymogów formalnych, właściwość zastosowanych przepisów prawa i umiejętność ich interpretacji, poprawność zaproponowanego przez zdającego sposobu rozstrzygnięcia problemu z uwzględnieniem interesu strony, którą zgodnie z zadaniem reprezentuje. Każdy z egzaminatorów sprawdzających pracę pisemną wystawia ocenę cząstkową i sporządza pisemne uzasadnienie wystawionej oceny cząstkowej i przekazuje je niezwłocznie przewodniczącemu komisji egzaminacyjnej, który załącza wszystkie uzasadnienia ocen cząstkowych dotyczące prac zdającego do protokołu z przebiegu egzaminu radcowskiego. Ostateczną ocenę z pracy pisemnej danego zadania z części drugiej do piątej egzaminu stanowi średnia ocen cząstkowych przyznanych przez każdego z egzaminatorów. Stosownie do art. 366 ust. 1 u.r.p. pozytywny wynik z egzaminu radcowskiego otrzymuje zdający, który z każdej części egzaminu radcowskiego otrzymał ocenę pozytywną. Kryteria oceny prac określone zostały w przepisie art. 365 ust. 2 u.r.p., do których ustawodawca zaliczył: zachowanie wymogów formalnych, właściwość zastosowanych przepisów prawa i umiejętność ich interpretacji, poprawność zaproponowanego przez zdającego sposobu rozstrzygnięcia problemu z uwzględnieniem interesu strony, którą zgodnie z zadaniem reprezentuje. Kryteria te są zatem podstawowym wyznacznikiem tej oceny. Wynik egzaminu radcowskiego ustalany jest w drodze uchwały Komisji Egzaminacyjnej I stopnia (art. 366 ust. 2 u.r.p.), od której przysługuje zdającemu odwołanie do Komisji II stopnia w terminie 14 dnia od dnia otrzymania zaskarżonej uchwały (art. 368 ust. 1 u.r.p.). Natomiast od uchwały Komisji II stopnia służy skarga do sądu administracyjnego (art. 368 ust. 11 u.r.p.). W myśl przepisu art. 368 ust. 12 u.r.p. do postępowania przed Komisją II stopnia stosuje się odpowiednio przepisy k.p.a. Zgodnie z art. 368 ust. 14 pkt 4 u.r.p. Minister Sprawiedliwości określi, w drodze rozporządzenia m.in. tryb i sposób działania komisji odwoławczej. W oparciu o tę delegację ustawową Minister Sprawiedliwości wydał rozporządzenie z dnia 24 września 2009 r. w sprawie komisji egzaminacyjnej lI stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyników egzaminu radcowskiego (Dz.U. z 2009 r. Nr 164, poz. 1314). W myśl § 5 pkt 3 powołanego rozporządzenia przewodniczący lub członek komisji odwoławczej, o którym mowa w ust. 2 pkt 2, sporządza pisemną opinię dotyczącą zasadności poszczególnych zarzutów podniesionych w odwołaniu wraz ze stanowiskiem. Głosowanie jest jawne. W pierwszej kolejności komisja odwoławcza głosuje nad ostateczną oceną testu lub pracy pisemnej z tej części egzaminu radcowskiego, która została zakwestionowana w odwołaniu, następnie komisja odwoławcza głosuje w sprawie uchwały komisji egzaminacyjnej do przeprowadzenia egzaminu radcowskiego o wyniku egzaminu radcowskiego. W zaskarżonej uchwale Komisja II stopnia przyjęła, że sporządzone przez skarżącego rozwiązanie zadania z czwartej części egzaminu radcowskiego nie spełnia minimalnych wymogów pozwalających na wystawienie z niego oceny pozytywnej. Zgodnie z art. 364 ust. 7 u.r.p. czwarta część egzaminu radcowskiego obejmuje rozwiązanie zadania z zakresu prawa gospodarczego, polegającego na przygotowaniu umowy albo sporządzeniu pozwu, wniosku lub apelacji, a w przypadku uznania, że jest brak podstaw do ich wniesienia, na sporządzeniu opinii prawnej w oparciu o akta lub przedstawiony stan faktyczny opracowane na potrzeby egzaminu. Sąd podziela stanowisko Komisji II stopnia, że sposób rozstrzygnięcia przez skarżącego problemu postawionego w zadaniu z czwartej części egzaminu radcowskiego polegającego na sporządzeniu projektu umowy wskazuje na zasadność wystawionej oceny niedostatecznej z prawa gospodarczego. W ocenie Sądu Komisja II stopnia opierając się na materiale dowodowym sprawy słusznie stwierdziła, że wady sporządzonej umowy spółki jawnej (w sposób szczegółowy i precyzyjny opisane w zaskarżonej uchwale) nie pozwalają na uwzględnienie odwołania skarżącego w tym zakresie. W szczególności Sąd podziela stanowisko Komisji II stopnia, że do wniesienia wkładu w postaci przeniesienia na własność spółki nieruchomości konieczne jest dokonanie czynności prawnej, dla której art. 158 k.c. wymaga formy aktu notarialnego. Tymczasem skarżący w projekcie umowy przewidział, że wkładem niepieniężnym do spółki będzie nieruchomość - lokal użytkowy, nie wskazując, że umowa powinna być zawarta w formie aktu notarialnego, co stanowi naruszenie art. 158 k.c. Wobec przyjęcia przez skarżącego, że wkładem niepieniężnym będzie nieruchomość, umowa wymagała formy aktu notarialnego, która jednak nie została przez skarżącego zastrzeżona w pracy. Skarżący przewidział zwykła formę pisemną. Przy tym Sąd potwierdza, że w piśmiennictwie funkcjonują dwa poglądy co do skutków niedochowania w umowie spółki jawnej formy przewidzianej dla wniesienia uzgodnionego wkładu, gdzie z jednej strony przyjmuje się, że brak wymaganej przepisami prawa formy nie powoduje automatycznie nieważności całej czynności prawnej, to jednak reprezentanci drugiego poglądu twierdzą, że cała czynność prawna dotknięta jest sankcją nieważności. W tej sytuacji stwierdzić należy, że skarżący wybrał rozwiązanie, które w praktyce może wywoływać wątpliwości co do swej ważności lub skuteczności. Sąd zgadza się z twierdzeniem Komisji, że biorąc pod uwagę treść zawartego w ocenianej pracy postanowienia umownego odnoszącego się do wniesienia wkładu niepieniężnego oraz przytoczony w syntetyczny sposób stan prawny, należy przyjąć, iż z uwagi na to, że zdający zdecydował się na taką postać wkładu niepieniężnego bez zastrzeżenia formy akty notarialnego, wybierając tym samym rozwiązanie, które w praktyce może wywoływać wątpliwości co do swej ważności lub skuteczności, to w tym kontekście interes podmiotów, które zgodnie z zadaniem egzaminacyjnym zdający miał reprezentować nie został we właściwy sposób zabezpieczony. W tym miejscu warto zacytować treść art. 2 u.r.p., zgodnie z którym pomoc prawna świadczona przez radcę prawnego ma na celu ochronę prawną interesów podmiotów, na których rzecz jest wykonywana. Również wśród kryteriów oceny pracy z poszczególnych części określonych w art. 365 ust. 2 u.r.p. wymieniony jest warunek rozstrzygnięcia problemu z uwzględnieniem interesu strony. Mając na uwadze powyższe, Sąd uznaje, że obrany przez skarżącego sposób rozwiązania zadania z czwartej części egzaminu radcowskiego świadczy o niezrozumieniu istoty problemu prawnego postawionego w tym zadaniu, a co więcej w sposób rażący odbiega od wymaganego od radcy prawnego i kandydata do tego zawodu wzorca działania w interesie reprezentowanej strony. Wszak pamiętać należy, że rolą radcy prawnego jest poszukiwanie wszelkich, zgodnych z prawem dróg obrony interesu swojego klienta a celem egzaminu radcowskiego jest sprawdzenie, czy kandydat do tego zawodu posiada tę umiejętność. W ocenie Sądu dokonana przez Komisję II stopnia ponowna ocena tej części egzaminu oraz poprzedzająca ją ocena egzaminatorów dowiodła, że skarżący umiejętności tej nie opanował pomimo wykazania przez organ istnienia w warunkach zadania egzaminacyjnego legalnych środków umożliwiających ochronę praw strony reprezentowanej przez zdającego. Ponadto Sąd podziela stanowisko Komisji II stopnia co do innych istotnych uchybień, którymi dotknięta jest umowa, zasadnie wytkniętych przez egzaminatorów. I tak przede wszystkim określenie zasad reprezentacji spółki (§ 6) wskazuje na to, że zdający utożsamia reprezentację spółki z czynnościami składającymi się na prowadzenie spraw spółki w stosunkach wewnętrznych. Ponadto rozwiązanie polegające na wprowadzeniu jednoosobowej reprezentacji spółki w "sprawach zwykłego zarządu" bez jednoczesnego wskazania sposobu reprezentacji w pozostałych przypadkach oznacza, że niemożliwe byłoby precyzyjne ustalenie sposobu reprezentacji spółki w pełnym zakresie, co z kolei wywoływałoby negatywne następstwa z punktu widzenia pewności obrotu gospodarczego. Dlatego też Sąd podziela stanowisko Komisji II stopnia, że z uwagi na to, że wskazane przez egzaminatorów wady pracy skarżącego z czwartej części egzaminu radcowskiego są istotne, sporządzona przez skarżącego umowa spółki jawnej w ramach rozwiązania zadania z tej części nie zasługuje na ocenę pozytywną. Zdaniem Sądu egzaminatorzy, a następnie Komisja II stopnia prawidłowo uznali, że rozwiązania zaproponowane przez skarżącego nie spełniają oczekiwań stawianych profesjonalnemu pełnomocnikowi co uzasadnia wystawienie oceny niedostatecznej z kwestionowanych części egzaminu, a w konsekwencji ustalenie negatywnego wyniku całego egzaminu radcowskiego. Oceny wystawione przez obu egzaminatorów z zakresu prawa gospodarczego w ocenie Sądu zostały również w sposób prawidłowy uzasadnione a Komisja II stopnia szczegółowo i kompleksowo wyjaśniła, dlaczego rozwiązanie zaproponowane przez skarżącego jest nieprawidłowe. Sąd podziela również stanowisko Komisji II stopnia w zakresie oceny z części trzeciej egzaminu, tj. egzaminu z prawa cywilnego. W szczególności zasadnie przyjął organ, że istotnym uchybieniem pracy zdającego był fakt, że zdający w sporządzonej apelacji zaskarżył wyrok Sądu Okręgowego w W. w części, ponad kwotę dochodzonego roszczenia w wysokości 52.653 zł. Komisja II stopnia słusznie zarzuciła ponadto zdającemu, że uszło jego uwadze, iż doliczenie przez Sąd kwoty 24.000 byłoby wprawdzie uzasadnione z prawnego punktu widzenia i ustalonego przez sąd stanu faktycznego, ale byłoby sprzeczne z interesem pozwanego, gdyż powiększałoby wartość spadku, co w konsekwencji zwiększało kwotę należnego zachowku a tak stało się w wypadku apelacji P. T.. Sąd podziela stanowisko, że jest to mankament pracy, który winien skutkować obniżeniem oceny. Wobec tego brak było podstaw do podwyższenia oceny z tej części egzaminu. Ostatecznie prawidłowo też uznał organ, że w przedmiotowej sprawie były podstawy do podwyższenia oceny z części drugiej egzaminu, tj. egzaminu z prawa karnego. Sąd podziela stanowisko Komisji II stopnia, że P. T. uwzględnił interes reprezentowanej strony, podniósł kluczowe zarzuty, sporządzona przez niego apelacja odpowiada wymogom formalnym a kryterium właściwości przepisów prawa i umiejętności ich interpretacji zostało również spełnione i wypełnia oczekiwania stawiane profesjonalnemu pełnomocnikowi w postępowaniu karnym. Dlatego też Sąd uznaje, że słusznie podwyższono ocenę z tej części egzaminu. Wobec powyższego Sąd nie dopatrzył się naruszenia szeregu przepisów prawa materialnego i procesowego, na które powołał się skarżący w skardze. Uzasadnienie zaskarżonej uchwały zawiera wszystkie elementy wskazane w art. 107 § 3 k.p.a., a postępowanie w sprawie było prowadzone zgodnie ze wskazaniami zawartymi w art. 8 k.p.a., ocena materiału dowodowego – prac egzaminacyjnych skarżącego nie wykraczała poza ramy swobodnej oceny dowodów i jako taka korzysta z ochrony przewidzianej w art. 80 k.p.a. Biorąc wszystkie powyższe względy pod uwagę, Sąd stanął na stanowisku, że organ wydając zaskarżoną uchwałę nie dopuścił się naruszeń prawa materialnego, które miałyby wpływ na wynik sprawy, ani uchybień formalnoprawnych w stopniu, w jakim mogłoby to mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzeł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło