VI SA/Wa 1973/14

WyrokWSA w Warszawie2014-11-28

Skład orzekający: Sławomir Kozik, Grażyna Śliwińska, Zbigniew Rudnicki

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa o przeprowadzenie cyklu zajęć językowych, obejmująca opracowanie autorskiego programu nauczania i dostosowanie go do potrzeb słuchaczy, może być uznana za umowę o dzieło w rozumieniu art. 627 Kodeksu cywilnego, czy też powinna być kwalifikowana jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, rodząc tym samym obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa o przeprowadzenie zajęć językowych, nawet jeśli obejmuje opracowanie autorskiego programu nauczania i dostosowanie go do potrzeb słuchaczy, nie może być uznana za umowę o dzieło w rozumieniu art. 627 Kodeksu cywilnego. Kluczowym elementem jest brak możliwości precyzyjnego określenia rezultatu w postaci osiągnięcia przez wszystkich uczestników kursu określonego poziomu znajomości języka obcego, który jest zależny nie tylko od starań lektora, ale także od chęci i możliwości przyswojenia wiedzy przez słuchaczy. W związku z tym, umowa ta ma charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, co rodzi obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego.
Stan faktyczny
Spółka zaskarżyła decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję o stwierdzeniu podlegania przez Panią M. W. obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług, kwalifikowanych jako umowy zlecenia, w okresie od września 2009 r. do czerwca 2011 r. Spółka twierdziła, że zawarte umowy były umowami o dzieło, ponieważ polegały na opracowaniu autorskich programów nauczania i przeprowadzeniu cyklu zajęć o charakterze twórczym. Organy NFZ i ZUS uznały, że charakter tych umów, polegający na nauczaniu języka obcego, kwalifikuje je jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, co rodzi obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę jako bezzasadną.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Sławomir Kozik (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Grażyna Śliwińska Sędzia WSA Zbigniew Rudnicki Protokolant st. sekr. sąd. Jan Czarnacki po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 28 listopada 2014 r. sprawy ze skargi "W." Sp. k. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] kwietnia 2014 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Prezes NFZ") decyzją z [...] kwietnia 2014 r., nr [...], wydaną na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 oraz na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008r. Nr 164, poz. 1027 ze zm., dalej: "ustawa o świadczeniach"), po rozpatrzeniu odwołania W. Sp. z o.o. Sp. k. z siedzibą w W. (dalej: "Strona", "Spółka", "Skarżący"), utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Dyrektor [...]OW NFZ") z [...] sierpnia 2013 r., nr [...], w której ustalono, że Pani M. W. podlegała od [...] września 2009 r. do [...] czerwca 2011 r., obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia na rzecz Spółki. Postępowanie w niniejszej sprawie zainicjował wniosek Zakładu Ubezpieczeń Społecznych [...] Oddziału w W. z [...] czerwca 2013 r. o wydanie decyzji w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym Pani M. W. z tytułu wykonywania ww. umów. Do powyższego wniosku została dołączona kopia protokołu kontroli z [...] kwietnia 2013 r. przeprowadzonej przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych [...] Oddział w W. u Spółki w zakresie prawidłowości i rzetelności obliczania składek na ubezpieczenie społeczne oraz innych składek, wyjaśnienia Spółki, kopię zastrzeżeń Spółki do ustaleń protokołu kontroli, kopię pisma Spółki z [...] maja 2013 r. wraz z odpowiedzią ZUS z [...] czerwca 2013 r. W toku postępowania pełnomocnik Spółki, w piśmie z [...] lipca 2013 r. oświadczył, że umowy zawierane przez Stronę były, zgodnie z ich tytułem, literalnym brzmieniem, a przede wszystkim zgodną wolą stron i celem, którym się one kierowały przy ich zawieraniu, umowami o dzieło. Efektem czynności podejmowanych i dokonywanych przez Wykonawcę było konkretne, ustalone przez strony dzieło polegające na ułożeniu programów autorskich i przeprowadzeniu kursów języka obcego. Zamawiający i Wykonawca nie umawiali się na staranne świadczenie określonych usług czy powtarzalne wykonywanie wskazanych czynności faktycznych przez czas z góry ustalony, lecz przedmiotem umowy między nimi było wytworzenie oznaczonego dzieła czy też kilku dzieł. Ponadto, przystępując do realizacji świadczenia Wykonawca wiedział, jakie dzieło ma wykonać i jakie są jego parametry. Efekt prawidłowo wykonanej umowy stanowiły zaś każdorazowo autorskie programy nauczania, czyli utwory chronione prawem autorskim. Organ I instancji wskazał, że przyjmuje się, iż dziełem jest jedynie z góry założony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz inkorporowany (ucieleśniony), w danych warunkach osiągalny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady. Rezultat niematerialny wykonania umowy może być inkorporowany w przedmiocie materialnym (rzeczy) lub też nie mieć tej cechy, ale wówczas musi mieć taką formę, aby mógł być przedmiotem postrzegania odróżnialnym od innych przedmiotów i pozwalającym uchwycić istotę osiągniętego dzieła. Coraz częściej w literaturze przedmiotu podnoszone są jednak wątpliwości co do możliwości uznania za dzieło rezultatów umowy, które nie są ucieleśnione w rzeczy. Wskazuje się przy tym, że istota dzieła - jego samoistność - polega na niezależności dzieła od twórcy oraz jego dalszym istnieniu i oddziaływaniu. Istota umowy o świadczenie usług natomiast, polegająca na podejmowaniu starań w określonym zakresie lub celu, kwalifikuje tę umowę do kategorii umów starannego działania. Umowy starannego działania nie są bezpośrednio nakierowane na osiągnięcie sprecyzowanego rezultatu. Z założenia występuje w nich więc pewien element niepewności, losowości. Oznacza to, iż ocena wykonania tego typu umowy nie następuje przez pryzmat osiągniętego rezultatu działania strony zobowiązanej do świadczenia niepieniężnego, a wyłącznie przy uwzględnianiu staranności w działaniu tej strony. Organ uznał, że w okolicznościach sprawy już literalne brzmienie umów wskazuje na umowy starannego działania, a nie umowy rezultatu. Przedmiotem świadczeń Wykonawców miało być nauczanie języka obcego na kursach organizowanych przez Zamawiającego, zgodnie ze standardami i procedurami zamawiającego, a więc podejmowanie czynności nie charakteryzujących się z góry założonym, uchwytnym, inkorporowanym, utrzymującym się (istniejącym) niezależnie od twórcy rezultatem. W związku z powyższym, organ I instancji w decyzji z [...] sierpnia 2013 r., wydanej na podstawie art. 107 ust. 5 pkt 16, art. 109, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e), art. 69 ust. 1, art. 82 ust. 1 oraz art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach oraz art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2009 r. nr 205, poz. 1585 z późn. zm.), ustalił, że Pani M. W. podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania spornych umów. Prezes NFZ rozpoznając odwołanie Strony wskazał, że z uwagi na brak w kontrolowanej przez ZUS dokumentacji umowy zawartej z Panią M. W., ZUS poinformował, że płatnik składek zatrudniał lektorów języków obcych na podstawie umów cywilnoprawnych kwalifikowanych jako umowy o dzieło. Ponadto w piśmie z [...] marca 2013 r., Strona wyjaśniła, że nie posiada kompletu podpisanych umów o dzieło z lektorami ponieważ lektorzy nie zawsze mogą pojawić się w biurze w godzinach pracy firmy lub mieszkają poza W.. W takich przypadkach umowa jest wysyłana do lektora mailem jako załącznik, a po jej wydrukowaniu powinna być podpisana przez lektora i zwrócona. Strona załączyła do pisma zestawienie zawierające terminy obowiązywania brakujących umów. W piśmie z [...] kwietnia 2013 r., Strona natomiast oświadczyła, że umowy o dzieło zawierane z lektorami posiadały każdorazowo jednakową treść. Zmieniane były jedynie dane identyfikacyjne lektora, okres na jaki była zawierana, ilość jednostek wykładowych oraz wartość wynagrodzenia. Według zestawienia sporządzonego przez Spółkę, Pani M. W. była zatrudniona w okresie od [...] września 2009 r. do [...] czerwca 2011 r. w charakterze lektora języka obcego na podstawie umowy o "dzieło zwykłe" w odróżnieniu od również zawieranych przez płatnika umów o "dzieło autorskie". Organ powołał się na wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 6 czerwca 2012 r. sygn. akt III AUa 377/12, w którym Sąd stwierdził m.in., że w przypadku przeprowadzenia cyklu wykładów nie występuje żaden rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci, a wkład w postaci wysiłku umysłowego wymagany jest przy każdej pracy umysłowej i jest wykładnikiem tylko obowiązku starannego działania. Organ stwierdził następnie, że przy rodzaju pracy, jaką wykonywała Pani M. W. na rzecz Strony, a mianowicie prowadzenie zajęć z języka obcego, trudno uznać, że polegała ona "na dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła", zwłaszcza, że w orzecznictwie podkreśla się, iż dzieło powinno mieć byt samoistny niezależny od działania wykonawcy i możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Przyjęcie, iż strony łączyła umowa o dzieło, podczas gdy ze sposobu jej wykonania wynikają przeważające cechy właściwe dla umów o świadczenie usług, byłoby niezgodne z właściwością stosunku prawnego, tymczasem o kwalifikacji prawnej danego stosunku prawnego decydują jego elementy przedmiotowo istotne. Prezes NFZ stwierdził następnie, że argumenty, z których wynika, że ze względu na treść art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim zawarta umowa była umową o dzieło, są również chybione, zwłaszcza dlatego, że Pani M. W. była zatrudniona w charakterze lektora języka obcego na podstawie umowy o "dzieło zwykłe" w odróżnieniu od również zawieranych przez płatnika umów o "dzieło autorskie". Po przytoczeniu poglądów doktryny i judykatury na temat umów o dzieło oraz świadczenia usług, Prezes NFZ wskazał dalej, że umowa zawarta pomiędzy M. W. a Spółką nie nosi znamion umowy o dzieło, gdyż nie zobowiązywała zleceniobiorcy do wykonania ściśle określonego wytworu - dzieła, a nauczanie w szkole ma zawsze charakter pracy wychowawczo-pedagogicznej, której nie można wykonywać w ramach umowy o dzieło, gdyż nie prowadzi do dającego się sprecyzować dzieła. Prezes NFZ dodał, że podjął odpowiednie czynności zmierzające do zebrania pełnego materiału dowodowego, wyjaśnił stan sprawy oraz powołał się na obowiązujące przepisy prawa. Odnosząc się do wezwania Spółki do przeprowadzenia dowodu z przesłuchania stron wyjaśnił, iż dowód z przesłuchania stron może być przeprowadzony posiłkowo jedynie wówczas, gdy po wyczerpaniu środków dowodowych lub z powodu ich braku pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. W niniejszej sprawie nie przeprowadzono dowodu z przesłuchania stron, albowiem organ posiadał wystarczające środki dowodowe dla uznania, iż przedmiotowe umowy należy uznać za umowy zlecenia. Prezes NFZ stwierdził, że nie neguje zgodnego zamiaru stron podpisania umowy o dzieło, gdyż zgodny zamiar stron obejmował niezgłoszenie do ubezpieczenia zdrowotnego oraz nieopłacanie składek na ubezpieczenie zdrowotne. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie Spółka zaskarżyła decyzję II instancji w całości, wniosła o jej uchylenie i zasądzenie na jej rzecz od organu kosztów postępowania oraz zarzuciła decyzji Prezesa NFZ naruszenie: 1. art. 7 i art. 77 ust. 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego, poprzez przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego jedynie w szczątkowej formie i niewystarczającym wymiarze, z naruszeniem zasady prawdy obiektywnej i dyrektywy rzetelnego zebrania materiału dowodowego oraz jego wszechstronnej oceny, co przejawiało się w ten sposób że organ: a) nie ustalił treści stosunku prawnego łączącego Skarżącego z lektorem, lecz arbitralnie (bez powołania na jakiekolwiek dowody) przyjął, że była to umowa o świadczenie usług edukacyjnych, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, gdy tymczasem stron nie łączyła umowa na piśmie, więc treść stosunku prawnego powinna być ustalona w oparciu o zeznania stron w tej kwestii oraz faktyczny sposób wykonania umowy. b) nie ustalił w sposób prawidłowy uzgodnionego zamiaru stron umowy oraz celu jej zawarcia, które to okoliczności, zgodnie z art. 65 § 2 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeksu cywilnego, powinny być w pierwszej kolejności brane pod uwagę przy dokonywaniu wykładni oświadczeń woli, lecz całkowicie arbitralnie (bez powołania się na jakiekolwiek dowody) przyjął, że zamiarem stron było uniknięcie obowiązku opłacenia składek na ubezpieczenie zdrowotne, gdy tymczasem zgodna wola stron umowy zakładała osiągnięcie przez lektora konkretnych rezultatów w postaci autorskich opracowań pisemnych (autorski program nauczania - tzw. kontrakt szkoleniowy, materiały dydaktyczne, ćwiczenia, scenariusze zajęć, pomoce naukowe, raporty) oraz przeprowadzenia cyklu zajęć o charakterze monograficznym, co znajduje potwierdzenie w ofercie edukacyjnej szkoły oraz sposobie wykonania umowy i jej materialnych oraz niematerialnych rezultatach; c) nie zebrał dowodów świadczących o faktycznym sposobie wykonania umowy o dzieło, w tym zwłaszcza dowodów, które wskazywałyby na rezultat wykonania umowy przez lektora, takich jak np. "kontrakt szkoleniowy", dzienniki z zajęć, materiały dydaktyczne, ćwiczenia, scenariusze zadań, testy, raporty postępów, gdy tymczasem dowody te potwierdziłyby jaki w rzeczywistości był przedmiot świadczenia lektora, tj. że w wyniku jego prac powstało umówione ze Skarżącą dzieło, co więcej objęte ochroną prawa autorskiego; d) nie ustalił, mimo podnoszenia tej okoliczności przez Skarżącego, czy rezultat wykonania umowy przez lektora ma cechy działalności twórczej o indywidualnym charakterze, a więc jest utworem w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, gdy tymczasem efekt świadczenia lektora, w ocenie Skarżącego, ma taki charakter wobec czego powinien być kwalifikowany jako dzieło, co stanowi okoliczność istotną z punktu widzenia rzetelnego rozpatrzenia przedmiotowej sprawy, która powinna być wobec tego zbadana przez organ; - co doprowadziło do przyjęcia jako podstawy rozstrzygnięcia całkowicie błędnego ustalenia, że w wykonaniu umowy zawartej z lektorem nie powstało dzieło, a zatem była to umowa o świadczenie usług, do której należy stosować przepisy o zleceniu, gdy tymczasem przedmiotowa umowa spełnia wszystkie essentialia negotii umowy o dzieło, a jej istotą było osiągniecie przez lektora umówionego rezultatu w postaci cyklu wykładów i zajęć noszących znamię twórcze oraz towarzyszących im utworów utrwalonych w postaci materialnej (zwłaszcza kontraktów szkoleniowych - czyli autorskich programów nauczania). 2. art. 107 § 3 K.p.a., poprzez brak prawidłowego, rzetelnego i kompletnego uzasadnienia faktycznego decyzji, co przejawia się w lakonicznym stwierdzeniu, że organ zebrał niezbędny materiał dowodowy, bez wskazywania jednak co to za materiał, na podstawie jakich źródeł dowodowych został uzyskany, w jaki sposób oceniony i dlaczego uznany za wiarygodny, jak również bez odniesienia się do materiału dowodowego, któremu organ nie dał wiary i przyczyn takiej jego oceny; 3. art. 86 K.p.a., poprzez nieprzeprowadzenie dowodu z przesłuchania Stron, tj. Skarżącego i lektora, na okoliczność zgodnego zamiaru i celu, dla którego zawarto umowę o dzieło oraz faktycznego sposobu wykonania tej umowy, w sytuacji gdy pozostałe środki dowodowe nie pozwalały na stwierdzenie tych okoliczności faktycznych, a zatem w sprawie pozostały niewyjaśnione fakty istotne i niezbędne do jej rozstrzygnięcia; 4. art. 65 § 2 K.c., poprzez ustalenie, że umowa zawarta przez Skarżącego z lektorem jest umową o świadczenie usług jedynie na podstawie orzeczeń sądów w sprawach o odmiennych stanach faktycznych, a wbrew jej literalnemu brzmieniu oraz z zaniechaniem ustalenia zgodnego zamiaru stron co do przedmiotu świadczenia i charakteru umowy, podczas gdy dokonując wykładni umów należy przede wszystkim brać pod uwagę zgodny zamiar stron i cel umowy, z których to okoliczności w przedmiotowej sprawie wynika, że wolą stron było zawarcie umowy o dzieło, tak aby lektor mógł być rozliczany z osiągniętych rezultatów. 5. art. 627 K.c. w zw. z art. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, poprzez błędną wykładnię tych przepisów polegającą na przejęciu, że w przypadku przeprowadzenia cyklu wykładów nie występuje żaden rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci, podczas gdy, jak miało to miejsce w przedmiotowej sprawie, rezultatem takim jest utwór w rozumieniu prawa autorskiego, którego opracowanie powinno być przedmiotem umowy o dzieło, co potwierdza orzecznictwo Sądu Najwyższego i który to utwór, wbrew twierdzeniom Organu, może być poddany testowi na istnienie wad (usterek). W uzasadnieniu skargi Skarżący wskazał, że organ naruszył jedną z fundamentalnych zasad postępowania administracyjnego – zasadę prawdy obiektywnej. Dla prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy niezbędne było ustalenie charakteru prawnego umowy, która łączyła lektora ze Skarżącym. Kwestionując twierdzenia Skarżącego, zgodnie z którymi była to umowa o dzieło, organ miał obowiązek wskazać te okoliczności, które wykluczają taką klasyfikację kontraktu. Prezes NFZ nie mógł się przy tym oprzeć jedynie na niezindywidualizowanych do potrzeb konkretnej sprawy twierdzeniach natury ogólnej, będących w istocie rzeczy generalizacją, zgodnie z którą umowa łącząca lektora ze szkołą językową jest umową o świadczenie usług dydaktycznych, a więc nie ma waloru umowy rezultatu. Standard umów i metod nauczania stosowany przez znaczną część, czy nawet większość szkół nie oznacza przecież, że identycznie przedstawia się sytuacja w szkole prowadzonej przez Skarżącego. Nieprawidłowe jest także powołanie się przez organ na orzeczenia sądów wydane w sprawach dotyczących innych podmiotów świadczących usługi edukacyjne. Orzeczenia te nie mają bowiem waloru zasad prawnych. Wyrok wydany w stanie faktycznym innej sprawy mógłby więc być powoływany w uzasadnieniu decyzji przez ostrożną analogię jedynie wówczas, gdy organ wykaże, że stan faktyczny, w którym rozstrzygnięcia dokonał sąd jest zgodny ze stanem faktycznym ustalonym przez organ. Do tego jednak niezbędne jest uprzednie rzetelne zbadanie stanu faktycznego rozpoznawanej przez organ sprawy. Organ nie uwzględnił przy rozstrzyganiu przedmiotowej sprawy tych głosów judykatury, które potwierdzają, że cykl wykładów lub zajęć edukacyjnych może mieć charakter dzieła (wyrok SN z dnia 27 sierpnia 2013 r., II UK 26/13). Ustalenia organu są zdecydowanie niewystarczające do prawidłowego i wszechstronnego rozpatrzenia sprawy. Prezes NFZ ustalił, że Skarżącego nie łączyła z lektorem umowa w formie pisemnej, gdyż stosowny dokument nie został podpisany przez wykonawcę dzieła. W takich okolicznościach, aby ustalić treść stosunku prawnego łączącego Strony niezbędne było przesłuchanie samych Stron, a także szczegółowe zbadanie sposobu wykonania umowy, w tym jej rezultatów, procedury odbioru dzieła i badania prawidłowości jego wykonania, itd., czego jednak organ nie uczynił. Strony nie składały w toku postępowania oświadczeń jakoby ich zamiarem było uniknięcie obciążeń publicznoprawnych. Nonsensem jest wywodzenie z faktu zawarcia umowy o dzieło wniosku, że niechybnie zamiarem stron było obejście obowiązków ubezpieczeniowych. Organ zupełnie zignorował inicjatywę dowodową Strony co więcej w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji rzekomą wolę stron ustalił w sposób czysto arbitralny, w oderwaniu od jakiegokolwiek materiału dowodowego. Tymczasem zamiarem stron umowy o dzieło było takie ukształtowanie stosunku prawnego z lektorem, aby nie tylko nauczał on języka obcego - jak to jest w przypadku klasycznych usług edukacyjnych, ale przede wszystkim opracował autorski program nauczania (tzw. "kontrakt szkoleniowy") i przeprowadził na jego podstawie dostosowany do potrzeb słuchaczy, modyfikowany na bieżąco cykl wykładów i zajęć ćwiczeniowych, charakteryzujących się niepowtarzalnością, wysokim stopniem twórczej innowacyjności oraz skoncentrowaniem na zagadnieniach stricte specjalistycznych. W tym kontekście należy zauważyć, że zamiar stron umowy musi ściśle odpowiadać ofercie szkoły językowej. To bowiem oferta szkoły kształtuje oczekiwania wobec lektora. Oferowane zajęcia językowa przez Skarżącego, są "szyte na miarę" konkretnego klienta. Z tego też względu bardzo wiele zajęć prowadzonych jest dla indywidualnych osób; pozostałe zaś odbywają się w niewielkich, kilkuosobowych grupach. Wszystkie zajęcia dostosowywane są do specyficznych potrzeb klienta. To zaś oznacza konieczność stworzenia przez lektora zindywidualizowanego (dla potrzeb konkretnego słuchacza lub grupy), niepowtarzalnego programu nauczania, zwanego "kontraktem szkoleniowym". Aby zatem ustalić zamiar stron umowy organ powinien w pierwszej kolejności zbadać ofertę edukacyjną szkoły prowadzonej przez Skarżącego i ustalić specyfikę wykładów i zajęć, które miał przeprowadzić lektor. Uchybienia, których dopuścił się organ na etapie postępowania wyjaśniającego znajdują pełne odzwierciedlenie w uzasadnieniu faktycznym zaskarżonej decyzji. Organ nie odnosi się do zgromadzonego materiału dowodowego, a nawet w ogóle nie podaje jaki materiał zgromadził, jakie dowody przeprowadził, a których przeprowadzenia poniechał mimo, że wnioskowała o nie strona skarżąca. Skarżący wskazał, że podstawową normą określającą metodę dokonywania wykładni oświadczeń woli na gruncie prawa polskiego zawiera art. 65 K.c. Zgodnie z § 2 tego artykułu, w umowach należy raczej badać jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. Tymczasem organ oparł swoje rozstrzygnięcie co do charakteru umowy łączącej Skarżącego z lektorem jedynie na własnych przypuszczeniach lub odgórnie przyjętych założeniach, że wszystkie umowy zawierane z lektorami są umowami o świadczenie usług i nie ma od tej zasady wyjątków, gdyż to godziłoby w interes fiskalny państwa. Skarżący dodał, że wyeksponowana przez Prezesa NFZ linia orzecznicza Sądów Apelacyjnych spotkała się z krytyką ze strony Sądu Najwyższego. Kluczowe znaczenie ma w tym przypadku wyrok SN z dnia 27 sierpnia 2013 r., wydany w sprawie o sygn. akt II UK 26/13, w którym Sąd Najwyższy jednoznacznie stwierdza, że dzieło może powstać także w postaci niematerialnej, która co więcej nie musi nawet zostać utrwalona w substracie materialnym. Jak również, że działania polegające na wygłoszeniu cyklu wykładów na konkretny temat, mających cechy wykładu monograficznego w znaczeniu kursu - cyklu wykładów traktujących o jednym konkretnym zagadnieniu, mających na celu dokładne i szczegółowe przedstawienie określonej problematyki lub wyczerpanie zagadnienia ujętego w tytule, który ma cechy utworu w pojęciu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, nie jest objęte obowiązkiem ubezpieczenia społecznego. Skarżący podkreślił, że tworzone dla konkretnego słuchacza autorskie programy nauczania, zwane przez Skarżącego "kontraktami szkoleniowymi", mają niepowtarzalny, twórczy charakter. Opracowanie ich wymagało każdorazowo od lektora bardzo istotnych nakładów pracy twórczej. Nie są też zgodne z rzeczywistym stanem rzeczy ustalenia Organu, jakoby dzieła powstające w wyniku zakwestionowanych umów nie mogły być poddane testowi na istnienie wad fizycznych. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanych przepisów, Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji. W ocenie Sądu, analizowana pod tym kątem skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja Prezesa NFZ oraz utrzymana nią w mocy decyzja Dyrektora [...]OW NFZ, nie naruszają prawa w stopniu dającym podstawy do ich uchylenia. W rozpatrywanej sprawie podstawowy problem prawny sprowadza się do oceny charakteru prawnego umów zawartych między Skarżącym (płatnikiem) a Panią M. W. (ubezpieczonym) i rozstrzygnięcia czy umowy te są, jak twierdzi Skarżący, umowami o dzieło, które nie dają podstaw do objęcia zleceniobiorcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też są to, zgodnie z poglądami organów Narodowego Funduszu Zdrowia i ZUS, umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, których zawarcie i wykonywanie daje podstawę do objęcia ich wykonawców obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Podstawę prawną wydanych rozstrzygnięć stanowił przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 tej ustawy obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi (lit. e). W myśl powołanego przepisu obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby, które spełniają dwa warunki: 1) należą do osób, które spełniają warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, oraz 2) należą do osób (kategorii osób) wymienionych w art. 66 ust. 1 pkt 1 ustawy o świadczeniach, a więc m.in. do osób wykonujących pracę na podstawie umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Co do pierwszego warunku, to ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samych kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). Zgodnie z art. 627 K.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 K.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 K.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 K.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 K.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 K.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, ..., s. 573 i nast.). Należy przy tym wyraźnie zaznaczyć, iż bardzo istotna przesłanka zastosowania art. 750 K.c. wyraża się w tym, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło. Innymi słowy umowy o osiągnięcie rezultatu stanowiącego dzieło, w rozumieniu przepisów art. 627 i nast. K.c. dotyczących umowy o dzieło, nie mogą zostać zakwalifikowane, jako umowy o świadczenie usług. Oznacza to, że z zakresu art. 750 K.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania. Ponadto należy zauważyć, iż wyłączone spod dyspozycji art. 750 K.c. są również umowy nienazwane, których istota wykazuje zbieżność z umową o dzieło, uzasadniającą stosowanie przepisów o tej umowie w drodze analogii (np. nieodpłatne wykonanie dzieła). Również, jeśli chodzi o przypadek tzw. umów mieszanych, przepis art. 750 K.c. znajduje zastosowanie w zakresie, w jakim umowa dotyczy świadczenia usług, nieuregulowanych innymi przepisami, albo do których nie znajdą zastosowania w drodze analogii przepisy odnoszące się do którejkolwiek umowy nazwanej, mającej za przedmiot świadczenie usług. Dotyczy to zarówno umów, których przedmiotem jest zobowiązanie do świadczenia usług, obejmujących dokonywanie czynności faktycznych i prawnych (por. m.in. M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 692), jak i umów łączących elementy umowy o świadczenie usług z elementami umowy o dzieło. Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 K.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie. Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 K.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 K.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)". Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, należy wskazać, że przedmiotem spornej umowy było przeprowadzenie oferowanych przez Skarżącego zajęć językowych. Jak podniósł Skarżący, podstawową normę określającą metodę dokonywania wykładni oświadczeń woli na gruncie prawa polskiego zawiera art. 65 K.c. Zgodnie z jego § 2, w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. W skardze natomiast Skarżący podkreślił, że zamiarem stron umowy o dzieło było takie ukształtowanie stosunku prawnego z lektorem, aby nie tylko nauczał on języka obcego - jak to jest w przypadku klasycznych usług edukacyjnych, ale przede wszystkim opracował autorski program nauczania (tzw. "kontrakt szkoleniowy") i przeprowadził na jego podstawie dostosowany do potrzeb słuchaczy, modyfikowany na bieżąco cykl wykładów i zajęć ćwiczeniowych, charakteryzujących się niepowtarzalnością, wysokim stopniem twórczej innowacyjności oraz skoncentrowaniem na zagadnieniach stricte specjalistycznych. W ocenie Sądu, nie ulega zatem wątpliwości, iż celem spornych umów było nauczanie języka obcego, jednak zgodnie z zamiarem stron, cel ten miał być realizowany w oparciu o wysokie standardy edukacyjne, charakteryzujące się niepowtarzalnym poziomem, odmiennym od klasycznych usług edukacyjnych, wysokim stopniem twórczej innowacyjności oraz skoncentrowaniem na zagadnieniach stricte specjalistycznych. Istota problemu w niniejszej sprawie, sprowadza się, zdaniem Sądu, do zidentyfikowania rezultatu spornej umowy. Skarżący twierdzi, iż rezultatem tym jest wyjątkowy sposób przeprowadzenia zajęć językowych, związany z przygotowaniem przez lektora autorskiego programu nauczania dostosowanego do potrzeb konkretnego klienta bądź grupy klientów. W ocenie Sądu natomiast rezultatem tym jest poziom znajomości języka obcego, który osiągnęli słuchacze przeprowadzonych zajęć językowych. Skarżący wskazał, że przedmiotem świadczenia lektora jest opracowanie oraz przeprowadzenie cyklu zajęć o charakterze wykładu monograficznego rozszerzonego o elementy ćwiczeniowe. Zarówno zatem wyjaśnienia Skarżącego, analiza przykładowych umów o dzieło, czy też kontraktów szkoleniowych, znajdujących się w aktach sprawy, jak i doświadczenie życiowe, nie pozwala uznać, że działalność szkoleniowa Skarżącego polega jedynie na wygłoszeniu wykładów monograficznych, bez zamiaru uzyskania efektu edukacyjnego. Trudno uznać, iż celem tych działań nie jest nauczenie słuchaczy języka obcego na poziomie docelowym danego kursu, pozwalającym uznać, iż kurs został pozytywnie ukończony. Ze znajdującej się w aktach sprawy umowy o dzieło wynika, iż wdrożenie i realizacja programu obejmuje: przeprowadzenie cyklu wykładów w określonym wymiarze godzin, przystosowanie programu nauczania do potrzeb danej grupy słuchaczy, sporządzenie okresowych raportów sprawozdawczych, zaprojektowanie i przeprowadzenie okresowych ćwiczeń sprawdzających, testów śródsemestralnych i końcowych oraz sporządzenie indywidualnych raportów końcowych oraz zaświadczeń ukończenia kursu w formie elektronicznej. Ze znajdującego się w aktach sprawy kontraktu szkoleniowego wynika, że krótkoterminowymi celami kursu są m.in. rozwój praktycznych umiejętności dotyczących sprawności mówienia i czytania, rozwój poprawnej komunikacji przy zastosowaniu właściwych struktur leksykalno-gramatycznych z naciskiem na pisemną i ustną komunikację biurową. W piśmie z [...] kwietnia 2013 r., Strona oświadczyła, że umowy o dzieło zawierane z lektorami posiadały każdorazowo jednakową treść, zmieniane były jedynie dane identyfikacyjne lektora, okres na jaki była zawierana, ilość jednostek wykładowych oraz wartość wynagrodzenia. Organy NFZ dysponowały zatem materiałem dowodowym, w postaci przykładowych umów i oświadczeń w tym przedmiocie Strony, pozwalającym na ocenę charakteru i rodzaju zawartej przez Skarżącego umowy z Panią M. W., bez konieczności przeprowadzenia dowodu z przesłuchania stron. Sąd zgadza się z oceną charakteru i rodzaju tej umowy, dokonaną przez organy NFZ. Sąd stoi na stanowisku, że w przypadku tego rodzaju umów nauczania języka obcego jak w przedmiotowej sprawie, nie można określić rezultatu – dzieła w rozumieniu art. 627 K.c. Przyjmując nawet stanowisko, że dzieło może mieć formę rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy, a więc mieć postać wyniku określonej czynności, zdaniem Sądu, Strony tej umowy nie mogły z góry wskazać konkretnego poziomu znajomości języka obcego jaki osiągnie każdy z uczestników kursu językowego. W umowie tego rodzaju można i wskazuje się poziom docelowy szkolenia językowego, w żadnym razie jednak nie można stwierdzić, iż rezultat w postaci osiągnięcia tego poziomu przez wszystkich uczestników szkolenia jest obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Rezultat ten bowiem nie jest zależny jedynie od starań i działań lektora prowadzącego szkolenie. Niezależnie od nakładu jego pracy oraz przygotowania, autorskiego programu "szytego na miarę" konkretnego klienta, rezultat uzależniony jest w dużej mierze od chęci i możliwości przyswojenia języka obcego przez słuchaczy kursu. Trudno też zatem, przy tego rodzaju rezultacie, mówić o odpowiedzialności lektora za wady dzieła w postaci nie przyswojenia przez uczestników szkolenia materiału szkoleniowego, w przypadku gdy lektor dochował wszelkiej staranności w przygotowaniu programu szkoleniowego, przeprowadzeniu zajęć językowych oraz dokonaniu weryfikacji uzyskanej przez słuchaczy znajomości języka. W opinii Sądu, w przypadku tego rodzaju umów szkoleniowych z języka obcego, jak w przedmiotowej sprawie, wbrew twierdzeniom Skarżącego, nie chodzi jedynie o przygotowanie autorskiego, wymagającego nakładów pracy twórczej, programu szkoleniowego, który sam w sobie może stanowić dzieło, a następnie przeprowadzenie wykładów monograficznych poszerzonych o elementy ćwiczeniowe, w których dzieło również mogłoby się ucieleśniać w odpowiednim zachowaniu wykonawcy. Zdaniem Sądu w tego rodzaju umowach, celem wytyczającym sposób działania lektora i metody szkoleniowe, o których mowa powyżej, jest przekazanie określonej wiedzy, nauczenie słuchaczy języka obcego na określonym poziomie czy to ogólnym czy też specjalistycznym. Sam Skarżący podkreślił w skardze, że: "szkoła językowa kształci umiejętności językowe", rezultatu jednak tego kształcenia nie da się z góry precyzyjnie określić. W tym sensie jest to dominujący element przedmiotowej, mieszanej umowy, zawierającej elementy umowy o dzieło jak i umowy o świadczenie usług, rozstrzygający jednak o jej charakterze jako umowy starannego działania. W świetle powyższego Sąd nie stwierdza naruszenia art. 627 K.c. oraz art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, tym bardziej, że z zestawienia umów zawieranych przez Stronę, sporządzonego przez Stronę wynika że, Pani M. W. była zatrudniona w charakterze lektora języka obcego na podstawie umowy o "dzieło zwykłe" w odróżnieniu od również zawieranych przez Skarżącego umów o "dzieło autorskie". Sąd zgadza się z zarzutem Skarżącego co do pewnych braków uzasadnienia zaskarżonej decyzji jak i decyzji I instancji. Wyjaśnienia organów zawarte w decyzjach obu instancji są dosyć lakoniczne, a większą część decyzji stanowią cytowane fragmenty wyroków sądowych. Zdaniem Sądu jednak, stanowisko organów oraz sposób dojścia do tego stanowiska jest na tyle czytelny, iż nie wymaga on uwzględnienia skargi z powodu naruszenia art. 107 § 3 K.p.a. Całkowicie arbitralne, nie znajdujące potwierdzenia w materiale dowodowym, jest stwierdzenie Prezesa NFZ, iż zgodny zamiar stron, poprzez podpisanie spornej umowy, obejmował niezgłoszenie do ubezpieczenia zdrowotnego oraz niepłacenie składek na ubezpieczenie zdrowotne. Jak już wcześniej wskazano, kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy, w wypadku umowy bardziej złożonej może być w praktyce znacznie utrudniona. Może to zwłaszcza dotyczyć przypadków umów mieszanych łączących elementy umowy o świadczenie usług z elementami umowy o dzieło. W przedmiotowej sprawie, dla wyjaśnienie zgodnej woli stron spornej umowy, Skarżący kładł nacisk na te elementy umowy, których rezultaty mogły stanowić dzieło w rozumieniu art. 627 K.c., nie uwzględnił natomiast samej istoty i celu spornej umowy, którym jak sam Skarżący wskazał, jest kształci umiejętności językowych. Trudności w prawidłowej kwalifikacji złożonej umowy, nie dowodzą zamiaru Stron w postaci unikania płacenia składek na ubezpieczenie zdrowotne. W ocenie Sądu, są to jednak proceduralne uchybienia, które nie mogły mieć istotnego wpływ na wynik sprawy. Stanowisko oraz argumentacja organów NFZ, poparta przywołanym orzecznictwem, choć lakoniczna, jest jednak czytelna i znajduje, zdaniem Sądu, potwierdzenie w materiale dowodowym, zarówno w postaci przykładowych umów zawieranych przez Skarżącego jak i jego oświadczeń dających podstawę do oparcia się na tych umowach, przy ustalaniu treści stosunku prawnego łączącego Skarżącego z lektorem. W konsekwencji nie było również niezbędne przeprowadzenie dowodu z przesłuchania Stron celem ustalenia ich zgodnego zamiaru oraz celu spornej umowy. Dodać należy, że o ostatecznej kwalifikacji umowy nie rozstrzygały elementy twórczej działalności lektora w przygotowaniu autorskiego programu i sposobie wygłoszenia wykładowej części szkolenia, które zdaniem Sądu stanowiły wyraz szczególnej staranności przy realizacji usługi nauki języka obcego, której rezultatu, jak wyżej wskazano, nie da się ująć w postaci dzieła, o którym mowa w art. 627 K.c. Sąd zatem nie stwierdza również naruszenia art. 7, art. 77 § 1, art. 86 oraz art. 107 § 3 K.p.a., w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Organy NFZ, słusznie w związku z tym uznały, że Pani M. W. podlegała, w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w okresie od [...] września 2009 r. do [...] czerwca 2011 r., z tytułu umowy o świadczenie usług, zawartej ze Skarżącym. W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm.), oddalił skargę jako bezzasadną.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło