I OSK 1282/13
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2015-02-03
Skład orzekający: Małgorzata Borowiec, Wiesław Morys, Jerzy Stankowski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy nieruchomość państwowa, znajdująca się w posiadaniu Polskich Kolei Państwowych (PKP) w dniu wejścia w życie ustawy komunalizacyjnej (27 maja 1990 r.), która nie została formalnie przekazana PKP na podstawie decyzji lub umowy, podlegała komunalizacji z mocy prawa?Ratio decidendi
Nieruchomość państwowa, która w dniu wejścia w życie ustawy komunalizacyjnej (27 maja 1990 r.) znajdowała się w faktycznym posiadaniu Polskich Kolei Państwowych (PKP), ale PKP nie posiadały do niej tytułu prawnego (np. decyzji o zarządzie, umowy), podlegała komunalizacji z mocy prawa na rzecz gminy. Samo faktyczne władanie nieruchomością przez PKP nie wyłączało komunalizacji, jeśli brak było formalnego tytułu prawnego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nieruchomości należącej do Skarbu Państwa, która w dniu 27 maja 1990 r. znajdowała się w posiadaniu Polskich Kolei Państwowych (PKP). Organy administracji stwierdziły nabycie tej nieruchomości z mocy prawa przez Gminę Kraków, uznając, że PKP nie wykazały posiadania tytułu prawnego do nieruchomości. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę PKP, a Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną PKP, podtrzymując stanowisko organów.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Małgorzata Borowiec sędzia NSA Wiesław Morys (spr.) sędzia del. NSA Jerzy Stankowski Protokolant starszy asystent sędziego Łukasz Mazur po rozpoznaniu w dniu 3 lutego 2015 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Polskich Kolei Państwowych S.A. z siedzibą w Warszawie od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 25 stycznia 2013 r. sygn. akt I SA/Wa 1400/12 w sprawie ze skargi Polskich Kolei Państwowych S.A. z siedzibą w Warszawie na decyzję Krajowej Komisji Uwłaszczeniowej z dnia [...] maja 2012 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia nabycia mienia z mocy prawa oddala skargę kasacyjną.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 25 stycznia 2013 r., sygn. akt I SA/Wa 1400/12, oddalił skargę Polskich Kolei Państwowych S.A. z siedzibą w Warszawie (dalej PKP) na sprecyzowaną w sentencji decyzję Krajowej Komisji Uwłaszczeniowej.
Jak wynika z jego uzasadnienia powyższe rozstrzygnięcie zapadło w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy:
Na wniosek skarżącej z dnia [...] grudnia 2009 r. przed Wojewodą Małopolskim zostało wszczęte postępowanie w sprawie wydania w trybie przepisu art. 34 ustawy z dnia 8 września 2000 r. o komercjalizacji, restrukturyzacji i prywatyzacji przedsiębiorstwa państwowego "Polskie Koleje Państwowe" (Dz. U. Nr 84, poz. 948 ze zm.), decyzji stwierdzającej nabycie przezeń z dniem 27 października 2000 r. prawa użytkowania wieczystego gruntu Skarbu Państwa położonego w jednostce ewidencyjnej Kraków - [...], Obr [...], oznaczonej jako działki nr [...] i nr [...]. Decyzją z dnia [...] lutego 2011 r. Wojewoda Małopolski, na podstawie art. 5 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 10 maja 1990 r. Przepisy wprowadzające ustawę o samorządzie terytorialnym i ustawę o pracownikach samorządowych (Dz. U. Nr 32, poz. 191 ze zm.) – dalej: ustawa komunalizacyjna, stwierdził nabycie z mocy prawa z dniem 27 maja 1990 r., przez Gminę Kraków, nieodpłatnie, prawa własności tej nieruchomości. Doszedł bowiem do przekonania, że spełnione zostały przesłanki uregulowane w przywołanym przepisie, a PKP nie wykazały ustanowienia na tej nieruchomości prawa zarządu, bo wydane na wniosek Dyrekcji Okręgowej Kolei Państwowych w Krakowie decyzje wywłaszczeniowe z 1957 r. tego nie potwierdziły. Wcześniejsze przejście własności z mocy prawa na Gminę Kraków, wykluczało uwzględnienie żądania Spółki.
Odwołanie od tej decyzji Wojewody Małopolskiego wniosły Polskie Koleje Państwowe S.A. domagając się jej uchylenia. W uzasadnieniu odwołania powołano się na orzeczenie o wywłaszczeniu przedmiotowej nieruchomości, przepisy cytowanej ustawy z dnia 8 września 2000 r., oraz przepisy ustawy z dnia 27 kwietnia 1989 r. o przedsiębiorstwie państwowym "Polskie Koleje Państwowe" (Dz. U. Nr 26, poz. 138 ze zm.), dowodząc wypełnienia przesłanek przeczących zasadności stanowiska organu. Wskazano bowiem, że przedmiotowy grunt jest w zarządzie Spółki, która wykorzystuje go do celów transportu kolejowego, stąd nie może stanowić własności jednostki samorządu terytorialnego.
Krajowa Komisja Uwłaszczeniowa zaskarżoną decyzją utrzymała w mocy decyzję organu I instancji. W jej uzasadnieniu stwierdziła, że postępowanie uwłaszczeniowe, na jakie powołuje się odwołująca, mające za podstawę przepisy cytowanej wyżej ustawy z dnia 8 września 2000 r., toczyło się na podstawie przepisów, które zaczęły obowiązywać po dniu 27 maja 1990 r., czyli po dacie, w jakiej sporna nieruchomość przeszła na własność gminy z mocy prawa. Wedle Trybunału Konstytucyjnego (p. wyrok z dnia 12 kwietnia 2005 r., sygn. akt K 30/04) przepis art. 34a tej ustawy (dodany przez nowelę z dnia 25 maja 2003 r.) nie odnosi się do komunalizacji na podstawie przepisów ustawy z dnia 10 maja 1990 r. Decyzje wydawane w trybie jej przepisów są decyzjami deklaratoryjnymi, potwierdzającymi nabycie nieruchomości z mocy prawa. W ocenie organu skarżąca nie legitymuje się prawem użytkowania lub zarządu, które eliminowałoby komunalizację przedmiotowego mienia z mocy samego prawa. Zgodnie z przepisami rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 sierpnia 1949 r. w sprawie przekazywania nieruchomości niezbędnych dla realizacji narodowych planów gospodarczych, które było aktem wykonawczym do dekretu z dnia 26 kwietnia 1949 r. o nabywaniu i przekazywaniu nieruchomości niezbędnych dla realizacji narodowych planów gospodarczych (Dz. U. R. P. z 1952 r. Nr 4, poz. 31), prawo zarządu i użytkowania było ustanawiane w sposób sformalizowany. Natomiast pod rządami obowiązującego w dniu wejścia w życie ustawy komunalizacyjnej przepisu art. 38 ust. 2 ustawy z dnia 29 kwietnia 1985 r. o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości (Dz. U. Nr 22, poz. 99) w trybie decyzji terenowego organu administracji państwowej albo na podstawie zawartej za zezwoleniem tego organu umowy o przekazaniu nieruchomości, bądź umowy o nabyciu nieruchomości. Skoro zatem odwołująca się nie wykazała dokonania takiej czynności, to nie przysługiwał jej taki tytuł, wobec czego nieruchomość ta należała, w rozumieniu art. 5 ust. 1 ustawy komunalizacyjnej, do terenowego organu administracji państwowej stopnia podstawowego i podlegała komunalizacji z dniem 27 maja 1990 r. Zgodnie bowiem z art. 6 ust. 1 cytowanej ustawy o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości grunty państwowe, które nie zostały oddane w zarząd, użytkowanie lub użytkowanie wieczyste, są zarządzane przez terenowy organ administracji państwowej. Krajowa Komisja Uwłaszczeniowa stwierdziła także, że tytułu prawnorzeczowego nie rodzą zapisy innych aktów prawnych, w tym tworzących przedsiębiorstwo państwowe PKP. Także żadne przepisy powojenne o ziemiach odzyskanych, nacjonalizacji, militaryzacji, włącznie z dekretem o majątkach opuszczonych i poniemieckich, formułujące z natury rzeczy ogólne zasady dysponowania mieniem, nie mogły stwarzać po stronie Polskich Kolei Państwowych konkretnego i odnoszącego się do geodezyjnie wyodrębnionej nieruchomości ograniczonego prawa rzeczowego w postaci prawa użytkowania lub zarządu, które to prawo mogłoby wyłączyć komunalizację z mocy prawa. Władanie nieruchomością przez ten podmiot świadczy tylko, w ocenie tego organu, o faktycznym wykonywaniu władztwa, niemającego oparcia w podstawie prawnej formalnie określającej prawo do gruntu. Nie ma też w sprawie zastosowania przepis art. 11 ust. 2 ustawy komunalizacyjnej, ani znaczenia fakt funkcjonowania na spornym terenie linii kolejowej. Dlatego odwołania nie uwzględniono.
Skargę na tę decyzję Krajowej Komisji Uwłaszczeniowej, do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, wniosły Polskie Koleje Państwowe S.A., zarzucając jej naruszenie przepisów prawa materialnego i przepisów postępowania, to jest:
– art. 5 ust. 1 ustawy komunalizacyjnej polegające na nieprawidłowym przyjęciu, że skomunalizowana nieruchomość należała do terenowego organu administracji państwowej stopnia podstawowego, co w konsekwencji doprowadziło do utrzymania w mocy decyzji o komunalizacji, wydanej mimo braku ku temu przesłanek;
- art. 7 Rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 24 września 1926 r. o utworzeniu Przedsiębiorstwa Państwowego "Polskie Koleje Państwowe" (Dz. U. z 1948 r. Nr 43, poz. 312) poprzez błędne uznanie, że nieruchomości przeznaczone do użytku kolei nabyte z mocy prawa podlegają komunalizacji;
- art. 34 i art. 34a ustawy o komercjalizacji, restrukturyzacji i prywatyzacji przedsiębiorstwa państwowego "Polskie Koleje Państwowe" poprzez ich niezastosowanie i pominięcie posiadania spornej nieruchomości przez PKP;
- art. 7, art. 75 § 1, art. 77 § 1, art. 80 i art. 138 § 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r., Nr 98, poz. 1071 ze zm.) – dalej: K.p.a., poprzez przeprowadzenie postępowania w sposób naruszający słuszny interes skarżącej, dowolną ocenę materiału dowodowego i uznanie spełnienia przesłanek komunalizacji.
W uzasadnieniu skargi w szczególności podkreślono, iż nieruchomość oznaczona jako działka nr [...] stanowi część linii kolejowej nr [...], zabudowanej budowlami i urządzeniami służącymi do komunikacji kolejowej. Nie była zatem zarządzana, a więc nie należała do terenowych organów administracji państwowej w dniu 27 maja 1990 r. W ocenie autora skargi kwestia wykazania dokumentem zarządu tą nieruchomością nie ma znaczenia, skoro pozostawała ona własnością Skarbu Państwa, co wynika z wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 12 kwietnia 2005 r., sygn. akt K 30/04. Wreszcie podniesiono, iż organ nie dokonał ustaleń w zakresie pozytywnych przesłanek komunalizacji zawartych w art. 5 ust. 1 ustawy komunalizacyjnej.
W odpowiedzi na skargę Krajowa Komisja Uwłaszczeniowa wniosła o jej oddalenie i podtrzymała stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, iż skarga nie zawiera usprawiedliwionych podstaw, a zaskarżona decyzja jest zgodna z prawem. Przytaczając w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku brzmienie przepisów art. 5 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy komunalizacyjnej regulujących przejście prawa własności nieruchomości należących do rad narodowych i terenowych organów administracji państwowej stopnia podstawowego na rzecz właściwych gmin, wskazał przede wszystkim, że użyte w nich pojęcie "należące do" oznacza przynależność mienia państwowego do określonego podmiotu w sensie prawnym, a nie faktycznym. Stanowisko w tej materii uznał za utrwalone, przywołując na poparcie tej tezy szereg orzeczeń Naczelnego Sądu Administracyjnego. Oznacza to, że faktyczne tylko (bez prawnego wyrazu) władanie daną nieruchomością przez inny podmiot, nie stanowi negatywnej przesłanki komunalizacyjnej. W ocenie Sądu I instancji trafny jest pogląd organów obu instancji, że strona skarżąca nie dysponowała żadnym indywidualnym aktem dotyczącym przedmiotowej nieruchomości, czy to w formie decyzji, umowy, czy też protokołu zdawczo-odbiorczego, który ustanawiałby zarząd czy użytkowanie. Brak tytułu prawnego strony skarżącej w dniu 27 maja 1990 r. do spornej nieruchomości oznacza, że należała ona wówczas, w rozumieniu art. 5 ust. 1 ustawy komunalizacyjnej, do terenowego organu administracji państwowej stopnia podstawowego. Zatem nabyła ją z mocy prawa właściwa gmina, a zapadłe w sprawie decyzje ten stan rzeczy potwierdzają, bo mają charakter deklaratoryjny. Zarząd to prawna forma władania nieruchomością. Niepodobna go domniemywać, bo obowiązująca wówczas ustawa z dnia 29 kwietnia 1985 r. o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości przewidywała jego powstanie w ściśle określony sposób. Dowodem na tę okoliczność jest decyzja albo umowa, jednoznacznie precyzujące ich przedmiot i cel. W tej materii powołał się Sąd Wojewódzki na utrwaloną praktykę orzeczniczą. Następnie zważył, iż takich dokumentów nie udało się odnaleźć organowi, ale także nie przedstawiła ich strona. PKP powołały się bowiem na decyzje wywłaszczeniowe, które w jego przekonaniu nie potwierdzają istnienia zarządu. Ugruntowane jest również przekonanie, że akty regulujące status prawny przedsiębiorstwa Polskie Koleje Państwowe oraz akty ustawowe i wykonawcze, na podstawie których przeprowadzono nacjonalizację kolei, mając charakter ogólnych aktów normatywnych, nie regulowały stanu prawnego konkretnej nieruchomości, lecz mogły tylko stanowić podstawę do podejmowania aktów indywidualnych dotyczących poszczególnych składników mienia ogólnonarodowego. Nie można zatem prawa zarządu PKP wywieść z przepisów ustaw regulujących utworzenie i funkcjonowanie przedsiębiorstwa państwowego Polskie Koleje Państwowe, zwłaszcza z treści przepisu art. 7 cytowanego wyżej rozporządzenia z dnia 24 września 1926 r., jak i przepisów art. 34 i art. 34a ustawy z dnia 8 września 2000 r. o komercjalizacji, restrukturyzacji i prywatyzacji przedsiębiorstwa państwowego "Polskie Koleje Państwowe". Ustawa ta weszła w życie po dniu 27 maja 1990 r., wobec tego nie może dotyczyć mienia wcześniej skomunalizowanego. Poza tym celem tych przepisów było uregulowanie stanu prawnego mienia pozostającego w posiadaniu PKP, co do którego nie ustanowiono zarządu. Nie dotyczą więc gruntów podlegających komunalizacji. W tej materii powołał się Sąd meriti m.in. na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 12 kwietnia 2005 r., sygn. akt K 30/03. W konsekwencji czego, uznając spełnienie przesłanek komunalizacji spornego mienia, a więc trafność zapadłych w sprawie decyzji, które w jego opinii nie uchybiały też przepisom procesowym, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz.270) – dalej: P.p.s.a., skargę oddalił.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniosły Polskie Koleje Państwowe S.A. w Warszawie, zaskarżając go w całości i zarzucając mu naruszenie przepisów postępowania mające wpływ na wynik sprawy, a to:
1. art. 145 § 1 pkt 1 lit a P.p.s.a. przez jego niezastosowanie na skutek:
a) błędnej wykładni, a w konsekwencji błędne zastosowanie art. 5 ust. 1 pkt 1 ustawy komunalizacyjnej poprzez przyjęcie, że brak dokumentów poświadczających ustanowienie na rzecz PKP zarządu, oznacza że przedmiotowa nieruchomość należała do terenowego organu administracji państwowej stopnia podstawowego, co skutkuje jej komunalizacją,
b) błędnej wykładni art. 4 i art. 6 rozporządzenia Prezydenta RP z dnia 24 września 1926 r. o utworzeniu przedsiębiorstwa PKP, poprzez ich pominięcie i błędne uznanie, że nieruchomość objęta postępowaniem nie należała do PKP,
c) błędnej wykładni art. 38 ust. 2 ustawy z dnia 29 kwietnia 1985 r. o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości polegającej na błędnym zastosowaniu,
d) błędnej wykładni art. 34 i art. 34a ustawy o komercjalizacji, restrukturyzacji i prywatyzacji przedsiębiorstwa państwowego "Polskie Koleje Państwowe" polegającej na pominięciu przesłanek stanowiących podstawę badania stanu posiadania gruntów kolejowych na dzień 5 grudnia 1990 r.,
2. art. 141 § 4 P.p.s.a. polegające na przedstawieniu stanu faktycznego sprawy niezgodnie ze stanem rzeczywistym poprzez przyjęcie ustaleń dokonanych przez organ i pominięcie nabycia przez skarżącą kasacyjnie prawa użytkowania wieczystego działki nr [...],
3. art. 151 w związku z art. 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. poprzez oddalenie skargi pomimo naruszenia przez organ przepisów art. 7, art. 8, art. 15, art. 75, art. art. 77 art. 107 § 1 i 3, art. 138 § 1 pkt 1 K.p.a.
W oparciu o powyższe zarzuty skarżąca spółka wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania oraz zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego wedle norm przepisanych.
Zdaniem strony skarżącej kasacyjnie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie dokonał błędnej oceny działań organów administracyjnych orzekających w sprawie. W szczególności w wyniku nieprawidłowej interpretacji przepisu art. 5 ust. 1 ustawy komunalizacyjnej poprzez przyjęcie, że istnienie przesłanki "należące do" sprowadza się do ustalenia, iż dana nieruchomość nie znajdowała się w zarządzie PKP. Tymczasem gramatyczna jego wykładnia winna doprowadzić do konkluzji, iż brak ustalenia zarządzania mieniem przez terenowy organ administracji państwowej skutkuje odmową komunalizacji. Chodzi zatem o faktyczne wykonywanie zarządu, który w odniesieniu do spornej nieruchomości nie był sprawowany przez Gminę Kraków. Jako wykorzystywana na cele kolejowe, była w posiadaniu PKP i przezeń zarządzana, a więc doń należała w rozumieniu tego przepisu. W dacie 5 grudnia 1990 r. PKP było przedsiębiorstwem państwowym wyposażonym w mienie państwowe, wydzielone w mienia ogólnonarodowego. Organem założycielskim był Minister Transportu, Żeglugi i Łączności. Po myśli art. 16 ust. 1 i 2 ustawy o przedsiębiorstwie państwowym Polskie Koleje Państwowe, ustanowiono na rzecz tego podmiotu prawo do przekazanego mu mienia, w tym spornych gruntów. Wszystkie bowiem nieruchomości pozostające w dyspozycji Polskich Kolei Państwowych w dniu wejścia w życie ustawy stanowiły "jego mienie", a zatem "należą do niego", wobec czego Polskie Koleje Państwowe na mocy ustawy posiadają ponad wszelką wątpliwość tytuł prawny do wykorzystywanych zgodnie z celem powołania (w tym i przedmiotowych) nieruchomości. Nie należy ono przeto do terenowego organu administracji państwowej. Na tę okoliczność przywołano wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 6 września 2010 r., sygn. akt I OSK 1401/09 i z dnia 8 listopada 2011 r., sygn. akt I OSK 1956/10. Wskazano wreszcie na intencje ustawodawcy wprowadzającego ustawę z dnia 8 września 2000 r. o komercjalizacji, restrukturyzacji i prywatyzacji PKP, w tym przepisy art. 34 i art. 34a, które wyłączały komunalizację gruntów będących we władaniu PKP, co do których nie legitymowały się one dokumentami o przekazaniu w odpowiedniej formie, bo stawały się one przedmiotem użytkowania wieczystego PKP. Autorka skargi kasacyjnej zaakcentowała, że Sąd I instancji pominął przepis art. 4 cytowanego rozporządzenia z dnia 24 września 1926 r., który stanowił o wyodrębnieniu majątku kolei oraz oddaniu w użytkowanie i zarząd powierniczy PKP, co miało miejsce z mocy prawa. Stąd dalsze zaszłości, w tym brak dokumentów potwierdzających prawnorzeczowy tytuł do nieruchomości, są w jej ocenie bez znaczenia dla sprawy. Następnie podniesiono, iż uzasadnienie zaskarżonego wyroku przedstawia nieprawdziwy stan faktyczny, a rozstrzygnięcie prowadzi do zarządzania infrastrukturą kolejową przez jednostkę samorządu terytorialnego. Tym bardziej, gdy organy orzekające w sprawie nie ustaliły, aby organy tej jednostki objęły sporny teren we władanie, nadto nie wyjaśniły sprawy w pełni i nie rozpatrzyły w sposób wyczerpujący zebranego materiału. Dlatego w ocenie autorki skargi kasacyjnej zaskarżony wyrok nie powinien się ostać.
W piśmie z dnia 29 stycznia 2015 r. skarżąca kasacyjnie domagała się zawieszenia niniejszego postępowania, a to z powodu złożenia skargi do Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzenie niezgodności aktualnie stosowanej w judykaturze sądów administracyjnych wykładni art. 5 ust. 1 pkt 1 ustawy komunalizacyjnej z art. 2, art. 64 ust. 2 i art. 32 ust. 1 i 2 Konstytucji RP. Na dowód czego dołączyła pierwszą stronę skargi z datą potwierdzenia wpływu 7 maja 2014 r. Podała, że skargę zarejestrowano pod sygn. akt TS 116/14. W konsekwencji dowodziła wpływu postępowania przed Trybunałem na wynik niniejszej sprawy.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionej podstawy. Na wstępie godzi się odnieść do wniosku o zawieszenie postępowania kasacyjnego. W przekonaniu obecnego składu Naczelnego Sądu Administracyjnego jest on niezasadny. W sprawie nie występują przesłanki obligatoryjnego zawieszenia postępowania uregulowane w art. 123 i art. 124 § 1 P.p.s.a. Zatem w grę wchodzi zawieszenie fakultatywne, zależne od uznania Sądu, opartego na przesłankach faktycznych danej sprawy, wyczerpujących dyspozycję przepisu art. 125 § 1 P.p.s.a. (p. też postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z 12 sierpnia 2014 r., sygn. akt I OSK 1888/14, publ. w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych). Po myśli punktu 1 tego przepisu, stosowanego w postępowaniu kasacyjnym z mocy art. 193 P.p.s.a., sąd może zwiesić postępowanie, jeżeli rozstrzygnięcie sprawy zależy od wyniku m.in. postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym. Przeto tylko wówczas, gdy wydanie wyroku nie jest możliwe bez orzeczenia Trybunału, zasadne jest wydanie postanowienia o spoczywaniu sprawy do czasu wydania tego orzeczenia. Zależność ta musi być bezpośrednia (p. też postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z 22 lipca 2014 r., sygn. akt II GZ 299/14, publ. jw.), a przeszkoda w prowadzeniu postępowania tego rodzaju, że jej pominięcie szkodziłoby postępowaniu i jego celowi (tak Naczelny Sąd Administracyjny w postanowieniu z 24 września 2014 r., sygn. akt II GSK 2189/13, publ. jw.). Zawieszenie postępowania z tej przyczyny winno być uzasadnione względami ekonomii procesowej, sprawiedliwości, spójności systemu prawnego, jednolitości i stabilności orzecznictwa (p. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 9 września 2014 r., sygn. akt II GSK 1936/13, publ. jw.). Naczelny Sąd Administracyjny w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę tych celów i przesłanek w zawieszeniu sprawy nie dostrzega. Nie ma też wątpliwości co do konstytucyjności wskazanych wyżej przepisów. Natomiast co do będącej przedmiotem pytania ich wykładni, trzeba mieć na uwadze, iż jak głosi przepis art. 188 Konstytucji RP Trybunał ten jest władny oceniać zgodność ustaw i umów międzynarodowych z Konstytucją, zgodność ustaw z ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi, których ratyfikacja wymagała uprzedniej zgody wyrażonej w ustawie, zgodność przepisów prawa, wydawanych przez centralne organy państwowe z Konstytucją, ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi i ustawami, zgodność z Konstytucją celów lub działalności partii politycznych, rozpoznać skargę konstytucyjną, o której mowa w art. 79 ust. 1 (a więc badać zgodność z Konstytucją ustawy lub innego aktu normatywnego, na podstawie którego orzeczono ostatecznie o wolnościach, prawach lub obowiązkach skarżącego w razie ich naruszenia). Kompetencje te rozwija przepis art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale Konstytucyjnym (Dz. U. Nr 102, poz. 643 ze zm.). Zważyć nadto wypada, że sprawa o sygn. akt TS jest sprawą oczekującą na nadanie biegu w fazie wstępnej przez wyznaczonego sędziego (art. 36 ust. 1 tej ustawy). Zatem wszczęcie postępowania przed Trybunałem co do istoty jeszcze nie nastąpiło, podczas gdy zawieszenie postępowania sądowego może mieć miejsce do postępowania rozpoczętego i będącego w toku przed Trybunałem (tak Naczelny Sąd Administracyjny m.in. w postanowieniu z dnia 22 lipca 2014 r., sygn. akt II GZ 299/14, publ. jw.). Przyszło wreszcie skonstatować, że ewentualny korzystny dla skarżącej wynik postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym może uzasadniać żądanie wznowienia postępowania (p. art. 272 § 1 P.p.s.a.). Dotyczy to zresztą również postępowania administracyjnego (p. art. 145a § 1 K.p.a.). Dlatego odmówił wnioskowi.
Przed oceną zarzutów skargi kasacyjnej przypomnieć wypada, że stosownie do brzmienia przepisu art. 183 § 1 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpatrywaniu sprawy na skutek wniesienia skargi kasacyjnej związany jest granicami tej skargi, a z urzędu bierze pod rozwagę tylko nieważność postępowania, która zachodzi w wypadkach określonych w § 2 tego przepisu. Podstaw nieważnościowych w rozpoznawanej sprawie nie stwierdzono. Oznacza to, że przytoczone w skardze kasacyjnej przyczyny wadliwości prawnej zaskarżonego orzeczenia determinują zakres kontroli dokonywanej przez Naczelny Sąd Administracyjny. Podstawy, na których można wywieść skargę kasacyjną zostały określone w art. 174 P.p.s.a., a są to: naruszenie prawa materialnego i naruszenie przepisów postępowania. Przepis art. 174 pkt 1 tej ustawy przewiduje dwie postacie naruszenia prawa materialnego, a mianowicie błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. Przez błędną wykładnię należy rozumieć wadliwe zrekonstruowanie treści normy prawnej wynikającej z konkretnego przepisu, natomiast przez niewłaściwe zastosowanie dokonanie nieprawidłowej subsumcji przepisu do ustalonego stanu faktycznego. Również druga podstawa kasacyjna wymieniona w art. 174 pkt 2 P.p.s.a. - naruszenie przepisów postępowania - może przejawiać się w tych samych postaciach, co naruszenie prawa materialnego, przy czym w tym wypadku ustawa wymaga, aby skarżący nadto wykazał możliwość istotnego wpływu wytkniętego uchybienia na wynik sprawy.
Skarga kasacyjna rozpoznawana w tej sprawie posługuje się unikatowym zabiegiem polegającym na eksponowaniu uchybień przepisom prawa materialnego w ramach podstawy naruszenia przepisów postępowania. Tymczasem przepis art. 145 § 1 pkt 1 lit. a P.p.s.a. jest stosowany wówczas, gdy zaskarżona decyzja narusza prawo materialne, przy czym naruszenie to miało wpływ na wynik sprawy. Jest to konsekwencją dostrzeżenia przez sąd wojewódzki uchybień materialnoprawnych. Prawidłowa konstrukcja tego zarzutu kasacyjnego zakłada wadliwość zaskarżonego wyroku w aspekcie procesowym, podczas gdy skarga kasacyjna upatruje wady kwestionowanego w tej sprawie wyroku w sferze materialnoprawnej, które tu mogą wszak tylko dotyczyć zaskarżonej decyzji. Poza tym nie wykazała ona, aby podniesione uchybienia popełnione przez organ miały wpływ na wynik sprawy, jak i, aby ewentualne uchybienie Sądu meriti mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Tymczasem w orzecznictwie i literaturze przez wpływ na wynik sprawy rozumie się takie oddziaływanie naruszeń prawa na treść zaskarżonego aktu lub orzeczenia, które gdyby ich nie popełniono, to wynik sprawy byłby inny. Taka zaś sytuacja w rozpoznawanej sprawie nie zachodzi. Szerzej o kwestii materialnoprawnej poniżej. Przepis art. 145 § 1 pkt 1 lit. a P.p.s.a. jest przepisem procesowym normującym sposób rozstrzygnięcia sądu administracyjnego w przypadku stwierdzenia opisanego wyżej uchybienia. Przeto w czystej postaci jest on zasadny wówczas, gdy sąd wyda innej treści rozstrzygnięcie, nieznane normie prawnej w nim zawartej, a nie wówczas gdy ocena legalności decyzji była nieprawidłowa, bo w tym zakresie należy zarzucić uchybienie prawu materialnemu. Podobnie rzecz się ma z zarzutem naruszenia przepisu art. 151 P.p.s.a. Ten przepis został zastosowany w sprawie, inaczej niż wyżej omówiony, lecz wytyka się w skardze kasacyjnej, że nastąpiło to nieprawidłowo, bo zaskarżona decyzja narusza przepisy postępowania administracyjnego. Odnosząc się do tego zagadnienia, trzeba wskazać, że postępowanie przeprowadzone przez organ było poprawne i nienaruszające wskazanych w skardze kasacyjnej przepisów. Materiał dowodowy został zebrany w pełni i właściwie rozważony, zwłaszcza w kontekście zasad sformułowanych w art. 7 i art. 8 K.p.a. Gołosłowne są twierdzenia, że organ nie przeprowadził postępowania dowodowego, bo przeczą temu akta sprawy. Poza tym – wbrew wywodom skarżącej kasacyjnie - ocena materiału nie następuje na podstawie tych przepisów, a wedle reguł zawartych w art. 80 K.p.a. Został on co prawda wskazany jako naruszony, wszak równie błędnie. Skarga kasacyjna nie zdołała wykazać bowiem naruszenia reguł oceny wiarygodności dowodów, a więc oceny całokształtu materiału w oparciu o zasady doświadczenia życiowego i zawodowego, logiki i przesłanki właściwej normy prawa materialnego. Poza tym nie podała, jakie jeszcze środki należało przeprowadzić w tym postępowaniu i w jakim kierunku obiektywnie je rozważyć, bo prezentuje wyłącznie subiektywny kierunek. Podkreślić przede wszystkim w tym miejscu należy, że zgodnie z zasadą prawdy obiektywnej, obowiązkiem organu prowadzącego postępowanie jest wszechstronne wyjaśnienie stanu faktycznego sprawy istotnego z punktu widzenia normy prawa materialnego, jaka ma być podstawą rozstrzygnięcia. W toku postępowania wyjaśniającego ma on zatem obowiązek podjęcia wszelkich kroków niezbędnych do prawidłowego ustalenia podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. Na organach prowadzących postępowanie spoczywają zatem dwa obowiązki: po pierwsze, określenia z urzędu, jakie dowody - z punktu widzenia prawa materialnego - są niezbędne dla ustalenia stanu faktycznego, a po drugie – obowiązek przeprowadzenia niezbędnych dowodów (z urzędu lub powołanych przez stronę). Wskazane obowiązki organu nie przeczą tezie, że w postępowaniu administracyjnym ciężar przeprowadzenia dowodu spoczywa na tym, kto z określonego faktu wywodzi dla siebie skutki prawne. W sytuacji, kiedy ciężar dowodu obarcza stronę postępowania, wypływający z zasady prawdy obiektywnej obowiązek organu administracji ogranicza się do wezwania jej, aby przedstawiła w stosownym terminie dowody na okoliczność, która warunkuje korzystne dla niej rozstrzygnięcie sprawy. Niedopełnienie tego obowiązku może prowadzić do rezultatów niekorzystnych dla strony. Z przepisów nakładających na organy wspomniane powinności nie da się bowiem wyprowadzić konkluzji, iż wyłącznie organy zobowiązane są do poszukiwania środków dowodowych służących poparciu twierdzeń strony szczególnie w sytuacji, gdy ona sama takich środków nie przedstawiła. Nie można w takich przypadkach zakładać, że przy bierności strony, cały ciężar dowodzenia faktów istotnych dla sprawy spoczywa na organach administracji. W niniejszej sprawie Sąd I instancji, a uprzednio organy orzekające zasadnie stwierdziły, że skoro Polskie Koleje Państwowe kwestionowały możliwość komunalizacji przedmiotowej nieruchomości, to winny same wykazać, że nieruchomość ta należała w dniu 27 maja 1990 r. do PKP. Tymczasem strona skarżąca w żaden sposób nie udokumentowała, aby Polskim Kolejom Państwowym przysługiwał do spornych gruntów jakikolwiek tytuł prawnorzeczowy lub prawo zarządu. Wywłaszczenie ich słusznie zostało uznane za okoliczność nieistotną, skoro w jego następstwie nie podjęto działań mogących doprowadzić do nabycia przez PKP takiego tytułu. Nie doszło też do udowodnienia tej okoliczności działaniami podjętymi z urzędu. Tymczasem z przepisu art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 29 kwietnia 1985 r. o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości w ówczesnym brzmieniu wynika, że grunty państwowe, które nie zostały oddane w zarząd, użytkowanie lub użytkowanie wieczyste, są zarządzane przez terenowy organ administracji państwowej. Dlatego brak wykazania oddania w zarząd, użytkowanie lub użytkowanie wieczyste danej nieruchomości przed dniem 27 maja 1990 r. skutkuje przyjęciem zarządzania jej przez właściwy terenowy organ administracji państwowej stopnia podstawowego bez potrzeby wykazywania tej kwestii środkami dowodowymi. Bowiem to właśnie inny podmiot winien wykazać się służącym mu prawem dla usunięcia tego skutku występującego z mocy prawa. Przy czym generalnie to, czy mienie to "należało do" terenowego organu administracji państwowej, jak też jak należy rozumieć to sformułowanie, jest kwestią materialnoprawną, zatem niepodlegającą rozważeniu w ramach tej podstawy kasacyjnej. Okoliczność ustanowienia użytkowania wieczystego po nabyciu z mocy prawa własności przedmiotowej nieruchomości nie ma wpływu na wynik niniejszej sprawy, bo decyzja w tej materii jest deklaratoryjna, stąd nielegalności można dowodzić co najwyżej w odniesieniu do ustanowienia użytkowania wieczystego. Zwłaszcza zarzut ten nie mógł odnieść skutku w ramach zarzutu naruszenia art. 145 § 1 pkt 4 P.p.s.a. Dlatego nie sposób kwestionować ustaleń faktycznych, które legły u podstaw zaskarżonego wyroku. Stan faktyczny sprawy ustalono bowiem prawidłowo, a materiał dowodowy został właściwie zebrany i oceniony zgodnie z zasadą prawdy obiektywnej. Poczynione zaś ustalenia rzetelnie przedstawiono w uzasadnieniach podjętych decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie trafnie zatem przyjął, że przeprowadzone postępowanie odpowiadało standardom procedury administracyjnej i pozwalało na podjęcie merytorycznego rozstrzygnięcia. W związku z powyższym nie można mu zarzucić nieuwzględnienia naruszenia przez organy administracji przepisów art. 7, art. 77 i art. 107 K.p.a., bowiem do naruszenia tych przepisów w postępowaniu administracyjnym nie doszło. Podobnie zasadnie zaaprobował on uzasadnienie zaskarżonej decyzji, które wypełnia wszelkie elementy wymagane przepisem art. 107 § 3 K.p.a. Powołanie przez skarżącą kasacyjnie przepisów art. 15 i art. 138 § 1 pkt 1 K.p.a. jest nieporozumieniem, gdyż nie naruszono w postępowaniu administracyjnym zasady dwuinstancyjności, zaś utrzymanie w mocy decyzji pierwszoinstancyjnej ma oparcie w tym przepisie, przy czym poprawność merytoryczna tego rozstrzygnięcia nie może być podważona zarzutem uchybienia tego ostatniego przepisu. Wreszcie, jeśli chodzi o zarzut naruszenia przez Sąd meriti przepisu art. 141 § 4 P.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny nie znajduje powodów dla jego uwzględnienia, skoro jak to wyżej podkreślono kwestia wieczystego użytkowania jest bez znaczenia, a stan faktyczny w sprawie ustalony został poprawnie i właściwie odzwierciedlony w motywach zaskarżonego wyroku, a to czy wysnuta na jego podstawie konkluzja jest prawidłowa, nie podlega podważeniu zarzutem jego naruszenia. Nadto motywy te zawierają wszystkie wymagane nim elementy.
Podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty naruszenia prawa materialnego również uznać należy za niezasadne. Rozważając w pierwszej kolejności wywody zmierzające do wykazania uchybienia przepisowi art. 5 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 10 maja 1990 r. - Przepisy wprowadzające ustawę o samorządzie terytorialnym i ustawę o pracownikach samorządowych należy stwierdzić, że zgodnie z tym przepisem, mienie ogólnonarodowe (państwowe), należące do rad narodowych i terenowych organów administracji państwowej stopnia podstawowego, staje się w dniu wejścia w życie ustawy z mocy prawa mieniem właściwych gmin. Przy czym sformułowanie "należące do rad narodowych i terenowych organów administracji państwowej stopnia podstawowego" oznacza przynależność mienia państwowego do tych podmiotów w sensie prawnym (rozumianym jako posiadanie określonego tytułu prawnego), a nie tylko w sensie faktycznym. Stanowisko judykatury jest tu utrwalone (por. przykładowo wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 2 lutego 2006r., sygn. akt I OSK 1295/05 - LEX nr 194864; z dnia 16 marca 2006 r., sygn. akt I OSK 583/05 - LEX nr 198195), stąd m.in. jednolitość orzecznictwa stoi na przeszkodzie jego podważeniu, jednakowoż przede wszystkim wzmacnia ono pogląd obecnego składu Naczelnego Sądu Administracyjnego, który je w pełni podziela. O przynależności mienia do terenowych organów administracji państwowej stopnia podstawowego, po myśli art. 6 ust. 1 ustawy o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości, świadczy m. in. brak oddania gruntu w zarząd, użytkowanie lub użytkowanie wieczyste innym podmiotom. Zatem, jeżeli określone mienie ogólnonarodowe należało do innego podmiotu w sensie faktycznym, a nie prawnym, gdyż nie legitymował się on odpowiednim tytułem prawnym do użytkowanego mienia, to podlegało komunalizacji na podstawie art. 5 ust. 1 pkt 1 ustawy z 10 maja 1990 r. W dniu wejścia w życie ustawy komunalizacyjnej (27 maja 1990 r.) obowiązywała ustawa z dnia 27 kwietnia 1989 r. o przedsiębiorstwie państwowym "Polskie Koleje Państwowe", która w rozdziale 6 szczegółowo regulowała kwestie dotyczące mienia Polskich Kolei Państwowych, stanowiąc w art. 16 m.in., że mienie PKP jest wydzieloną częścią mienia ogólnonarodowego (ust. 1), a mieniem tym są środki będące w jego dyspozycji w dniu wejścia w życie ustawy oraz środki nabyte przez PKP w toku jego dalszej działalności (ust. 2), zaś przedsiębiorstwo wykonuje wszelkie uprawnienia w stosunku do mienia będącego w jego dyspozycji, z wyjątkiem uprawnień wyłączonych w przepisach ustawowych (ust. 4). Należy jednak zauważyć, że zapisy te nie mogą dowodzić prawa zarządu, użytkowania, czy innego prawa do spornej nieruchomości, bowiem jej przepisy nie wskazywały, że do konkretnego mienia będącego w dyspozycji PKP przysługują temu przedsiębiorstwu uprawnienia prawnie wyodrębniające go z mienia ogólnonarodowego. Zwłaszcza w kontekście istotnym z punktu widzenia przesłanek z art. 5 ust. 1 pkt 1 ustawy komunalizacyjnej. Przekazane mienie służyło tylko do określonej działalności, którym PKP dysponowały i go używały. W związku z powyższym zasadne jest twierdzenie, że w dniu 27 maja 1990 r. Polskie Koleje Państwowe S.A. z siedzibą w Warszawie nie legitymowały się tytułem prawnym do spornej nieruchomości. Jeszcze raz trzeba podkreślić, że jedynie istniejący po stronie PKP tytuł prawny świadczyłby, że przedmiotowa nieruchomość w dniu 27 maja 1990r. nie należała do rad narodowych i terenowych organów administracji państwowej i z tego względu nie podlegałaby komunalizacji z mocy prawa (tak też Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 12 kwietnia 2005 r. sygn. akt K 30/03). W świetle art. 5 ust. 1 pkt 1 ustawy komunalizacyjnej, dla rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy istotny jest zatem stan faktyczny i prawny istniejący w dacie wejścia w życie tej ustawy. Oznacza to, że rozważania na tle kolejnych uregulowań dotyczących Polskich Kolei Państwowych nie mogą mieć znaczenia prawnego, o ile PKP nie wykaże negatywnej przesłanki do komunalizacji nieruchomości. Przesłanką taką może być wyłącznie tytuł prawnorzeczowy, przysługujący przedsiębiorstwu PKP do przedmiotowej nieruchomości. Wskazać się godzi, że dysponowanie czy zarządzanie majątkiem ogólnonarodowym (państwowym), nawet na podstawie upoważnienia ustawowego, nie pozwala na stwierdzenie, że majątek ten należy do dysponenta czy zarządcy. Pojęcie "należy do" odwołuje się bowiem bezsprzecznie do aspektu prawnorzeczowego. Tymczasem okoliczności powoływane przez skarżącą w skardze kasacyjnej nie potwierdzają, aby Przedsiębiorstwo Państwowe PKP, poprzednik prawny skarżącej spółki, spełniało wskazane warunki. Skoro zatem w dniu 27 maja 1990 r. Polskie Koleje Państwowe S.A. z siedzibą w Warszawie nie legitymowały się tytułem prawnym do spornej nieruchomości, to w konsekwencji w tej dacie należała ona do właściwej rady narodowej i terenowego organu administracji państwowej stopnia podstawowego i z tego względu podlegała komunalizacji z mocy prawa. Omówione wyżej normy prawa materialnego nie doznały zatem uszczerbku. Ocena ta jest prawidłowa i znajduje potwierdzenie w ukształtowanym już orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego (p. wyroki z dnia: z 1 września 2006 r., sygn. akt I OSK 1947/06, 15 października 2007 r., sygn. akt I OSK 1456/06 i sygn. akt I OSK 1457/06, z 20 lutego 2008 r., sygn. akt I OSK 187/07, 18 kwietnia 2013 r., sygn. akt I OSK 1941/11, 8 maja 2014 r., sygn. akt I OSK 2504/12, 22 października 2014 r., sygn. akt I OSK 592/13, publ. jw.), w którym wyrażono m.in. pogląd, że przepisy ustawy o przedsiębiorstwie państwowym PKP, jako aktu o charakterze ogólnym (abstrakcyjnym), nie regulowały stanu prawnego konkretnych nieruchomości, ale mogły stanowić podstawę do podejmowania aktów indywidualnych dotyczących poszczególnych składników mienia. Z kolei akty kreujące status prawny przedsiębiorstwa PKP oraz akty ustawowe i wykonawcze, na podstawie których przeprowadzono nacjonalizację kolei, mają charakter ogólnych aktów normatywnych i również nie regulowały stanu prawnego konkretnej nieruchomości, lecz mogły stanowić podstawę do podejmowania aktów indywidualnych dotyczących poszczególnych składników mienia ogólnonarodowego.
Uprawnień do spornej nieruchomości skarżąca spółka nie może też wywodzić z przepisów art. 34 i art. 34 a ustawy z dnia 8 września 2000 r. o komercjalizacji, restrukturyzacji i prywatyzacji przedsiębiorstwa państwowego "Polskie Koleje Państwowe". Zgodnie bowiem z ich treścią grunty będące własnością Skarbu Państwa, znajdujące się w dniu 5 grudnia 1990 r. w posiadaniu PKP, co do których Koleje nie legitymowały się dokumentami o przekazaniu im tych gruntów w formie prawem przewidzianej i nie legitymują się nimi do dnia wykreślenia z rejestru przedsiębiorstw, stają się z dniem wejścia w życie ustawy, z mocy prawa, przedmiotem użytkowania wieczystego PKP (art. 34 ust. 1). Grunty te, z dniem 1 czerwca 2003 r., nie podlegają komunalizacji na podstawie ustawy komunalizacyjnej z dnia 10 maja 1990 r. (art. 34a). Uwłaszczenie PKP dokonywane w tym trybie, co przesądził Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 12 kwietnia 2005 r. (sygn. akt K 30/03), nie może jednak odnosić się do mienia podlegającego komunalizacji z mocy prawa na podstawie art. 5 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 10 maja 1990 r. Mienie to bowiem stało się własnością gmin już w dacie 27 maja 1990 r., a więc 10 lat wcześniej, niż możliwe stało się uwłaszczenie PKP na gruncie, w stosunku do którego podmiot ten nie posiadał tytułu prawnego. Wyraźnie też Trybunał stwierdził, że art. 34a przywołanej ustawy nie dotyczy mienia objętego art. 5 ust. 1 ustawy komunalizacyjnej.
Co do zarzutu uchybienia przepisowi art. 4 w związku z art. 6 (bez sprecyzowania jednostki redakcyjnej przez skarżącą kasacyjnie) rozporządzenia Prezydenta RP z dnia 24 września 1926 r. o utworzeniu przedsiębiorstwa "Polskie Koleje Państwowe", trzeba wskazać, że nie był on – i nie powinien być - stosowany przez Sąd I instancji. Nawet gdyby przyjąć ciągłość regulacji i następstwo prawne obecnego PKP S.A. w stosunku do poprzedniego utworzonego na podstawie tegoż rozporządzenia, to przepisu art. 4 przekazującego PKP cały majątek nieruchomy w zarząd powierniczy i użytkowanie nieruchomości zajętych pod linie kolejowe, który to majątek po myśli art. 6 tegoż rozporządzenia był wyodrębnionym majątkiem z ogólnego majątku Skarbu Państwa, nawet w powiązaniu z przepisem art. 7 tegoż rozrządzenia, niepodobna odnosić do obecnego stanu prawnego, który zawiera inne instytucje, niebędące tożsamymi z ujętymi w tym akcie prawnym. Rozporządzenie to zostało wydane w zupełnie innych realiach faktycznych i prawnych. Poza tym, przy ogólności regulacji, która nie tworzy opisanych w tych przepisach praw w odniesieniu do skonkretyzowanej części nieruchomości, trudno przenieść ją na grunt niniejszej sprawy w takim kontekście, jaki prezentuje skarga kasacyjna. W tej materii wypowiedział się już Naczelny Sąd Administracyjny m.in. w wyroku z dnia 9 czerwca 2010 r., sygn. akt I OSK 1080/09 (publ. jw.) i obecny skład tego Sądu pogląd ten podziela.
Chybiony jest zarzut naruszenia art. 38 ust. 2 ustawy o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości, który zresztą nie został w zasadzie umotywowany, bo po pierwsze został on trafnie zastosowany przez Sąd meriti, po wtóre nie uzasadnia konkluzji wyprowadzonej przez autorkę skargi kasacyjnej. W pierwotnym brzmieniu stanowił on, że państwowe jednostki organizacyjne uzyskują grunty państwowe w zarząd na podstawie decyzji terenowego organu administracji państwowej albo na podstawie zawartej za zezwoleniem tego organu, umowy o przekazaniu nieruchomości między państwowymi jednostkami organizacyjnymi bądź umowy o nabyciu nieruchomości. Właśnie brak tego rodzaju aktu stał się jedną z podstaw odmowy uwzględnienia żądania PKP w sprawie.
Wreszcie trzeba podkreślić, że sposób wykorzystania gruntu nie ma w sprawie istotnego znaczenia, bo żaden z relewantnych w sprawie przepisów tego kryterium nie przewiduje.
Z powyższych względów uprawnioną jest konkluzja, że Sąd I instancji kontrolując legalność zaskarżonej decyzji prawidłowo przyjął, że skoro sporne mienie było w dniu 27 maja 1990 r. mieniem ogólnonarodowym (państwowym) oraz należało, w rozumieniu art. 5 ust. 1 ustawy komunalizacyjnej, do terenowego organu administracji państwowej stopnia podstawowego i jednocześnie nie podlegało wyłączeniu z komunalizacji następującej ex lege, zasadnie organy orzekające w sprawie potwierdziły nabycie prawa własności przedmiotowej nieruchomości przez Gminę Kraków z dniem wejścia w życie ustawy komunalizacyjnej z dnia 10 maja 1990 r. Przeto skarga kasacyjna nie mogła odnieść skutku.
Trzeba na koniec dodać, że cytowany przez skarżącą kasacyjnie wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 6 września 2010 r., sygn. akt I OSK 1401/09, prezentuje odosobnione poglądy, których praktyka nie podziela, co wynika m.in. z przywołanych wyżej orzeczeń.
Biorąc powyższe pod uwagę Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, skargę kasacyjną oddalił.
-----------------------
1
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło