VI SA/Wa 2291/14

WyrokWSA w Warszawie2015-03-19

Skład orzekający: Dariusz Zalewski, Sławomir Kozik, Jakub Linkowski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy powiązania kapitałowe między podmiotami zgłaszającymi znak towarowy i podmiotem uprawnionym do wcześniejszych znaków towarowych wykluczają ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów, w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 Prawa własności przemysłowej?
Ratio decidendi
Powiązania kapitałowe, organizacyjne i prawne między podmiotami należącymi do tej samej grupy kapitałowej nie eliminują ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów, jeśli znaki towarowe są podobne. Prawo własności przemysłowej wymaga, aby znak towarowy zapewniał pewność co do źródła pochodzenia produktu, a sama przynależność do grupy kapitałowej nie jest gwarancją jakości ani tożsamości pochodzenia dla przeciętnego konsumenta. Brak implementacji art. 4 ust. 5 Dyrektywy 2008/95/WE w polskim prawie oznacza, że zgoda uprawnionego z wcześniejszego znaku nie jest wiążąca dla Urzędu Patentowego.
Stan faktyczny
Skarżący złożył wniosek o udzielenie prawa ochronnego na słowny znak towarowy HYDRA INTENSIVE dla kosmetyków. Urząd Patentowy (UP) odmówił udzielenia prawa ochronnego, uznając znak za podobny do wcześniejszych znaków HYDRA-INTENSE zarejestrowanych na rzecz innego podmiotu z tej samej grupy kapitałowej, co mogło wprowadzać w błąd co do pochodzenia towarów. Skarżący argumentował, że powiązania kapitałowe między podmiotami oznaczają jedno źródło pochodzenia towarów i brak ryzyka konfuzji. UP utrzymał w mocy decyzję odmowną, uznając, że powiązania kapitałowe nie są tożsame z tożsamością podmiotów i nie eliminują ryzyka wprowadzenia w błąd.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodnicząca: Sędzia WSA Dariusz Zalewski Sędziowie: Sędzia WSA Sławomir Kozik (spr.) Sędzia WSA Jakub Linkowski Protokolant: ref. staż. Julia Murawska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 19 marca 2015 r. sprawy ze skargi L. z siedzibą w P. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [..] maja 2014 r. nr [...] w przedmiocie odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej (dalej: "UP"), na podstawie art. 245 w związku z art. 132 ust. 2 pkt 2 w związku z art. 145 ust. 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2013 r., poz. 1410, dalej "P.w.p."), decyzją z [...] maja 2014 r. nr [...], po rozpatrzeniu wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy L., F. (dalej: "Zgłaszający", "Skarżący"), utrzymał w mocy decyzję z [...] sierpnia 2013 r., nr [...], odmawiającą uznania prawa ochronnego na słowny znak towarowy HYDRA INTENSIVE. UP w uzasadnieniu decyzji z [...] sierpnia 2013 r., wydanej na podstawie art. 132 ust. 2 pkt. 2 w związku z art. 145 ust. 1 P.w.p. wskazał, że 17 września 2009 r., Wnioskodawca zgłosił do UP w celu uzyskania prawa ochronnego na znak towarowy oznaczenie HYDRA INTENSIVE za numerem [...], przeznaczony do oznaczania: perfumy, wody toaletowe; żele, sole do kąpieli i pod prysznic nie dla celów medycznych; mydła toaletowe, dezodoranty do ciała; kosmetyki, w szczególności kremy, mleczka, toniki, żele i pudry do twarzy, ciała i rąk, preparaty do opalania; preparaty do makijażu (kl.03). W trakcie badania UP stwierdził, że w rozumieniu art. 132. ust 2 pkt. 2 P.w.p., zgłoszony znak jest podobny do zarejestrowanych na rzecz P., F.: znaku towarowego słownego HYDRA-INTENSE, pod numerem [...], przeznaczonego do oznaczenia: kosmetyki (kl. 03) oraz wspólnotowego znaku towarowego słownego HYDRA-INTENSE, pod numerem [...], przeznaczonego do oznaczenia: preparaty kosmetyczne (kl. 03). W odpowiedzi na informację UP o przeszkodzie w udzieleniu prawa ochronnego na przedmiotowe oznaczenie, pełnomocnik Zgłaszającego stwierdził, że powołany przez Urząd przepis nie znajduje zastosowania z uwagi na brak spełnienia przesłanki ryzyka wprowadzenia w błąd co do pochodzenia towarów, bowiem właściciel znaków przeciwstawionych i Zgłaszający należą do jednej grupy kapitałowe i są organizacyjnie, prawnie i finansowo powiązani. Okoliczność przynależności do jednej grupy kapitałowej świadczy, że mamy do czynienia z jednym źródłem pochodzenia towarów, co potwierdza załączone do akt sprawy oświadczenie, w którym właściciel znaku uprawnionego z rejestracji oświadczył, że obie spółki są ze sobą organizacyjnie, prawnie i finansowo powiązane. UP, po przytoczeniu treści art. 132. ust 2 pkt. 2 P.w.p. stwierdził, że niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów/usług jest wypadkową podobieństwa towarów/usług i podobieństwa oznaczeń. Uznał następnie za bezsporne podobieństwo (jednorodzajowość) towarów, do oznaczania których porównywane znaki towarowe zostały przeznaczone, gdyż wszystkie towary wskazane w zgłoszonym znaku zalicza się do gamy szeroko ujętych "kosmetyków i preparatów kosmetycznych". UP stwierdził również, że całościowa analiza porównawcza wskazuje, iż sporny znak towarowy jest podobny do obu przeciwstawionych znaków towarowych w takim stopniu, że jego używanie może spowodować wśród odbiorców błąd polegający w szczególności na skojarzeniu między znakami. Znaki te, zdaniem UP, są do siebie podobne zarówno pod względem wizualnym, fonetycznym jak i znaczeniowym. UP przeprowadził następnie szczegółową analizę podobieństwa porównywanych znaków na gruncie trzech wymienionych płaszczyzn, podsumowując, że ideą znaków towarowych jest bezbłędne kojarzenie oznaczenia z jego pochodzeniem, tymczasem znaki podobne w tak dużej mierze, jak omawiane znaki towarowe, nie będą spełniać tej funkcji. UP uznał za nietrafne argumenty Pełnomocnika wywodzącego prawa Zgłaszającego do używania przedmiotowego oznaczania z faktu powiązań kapitałowo - osobowych pomiędzy Uprawnionym do wcześniejszych znaków, a Zgłaszającym. Zgodnie z obowiązującym prawem oba podmioty są samodzielnymi przedsiębiorcami i nabywają prawa i obowiązki każdy we własnym zakresie. W prawie znaków towarowych istnieje instytucja licencji, która umożliwia korzystanie z cudzych znaków towarowych, a ponadto jest również możliwe zgłoszenie wspólnego prawa ochronnego na określony znak. Nadesłane natomiast oświadczenie o powiązaniach kapitałowych pomiędzy Zgłaszającym i uprawnionym z rejestracji nie może decydować o udzieleniu prawa ochronnego na ten znak. We wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy z [...] października 2013 r., Zgłaszający podniósł, że podobieństwo towarów i oznaczeń w odniesieniu do przedmiotowego zgłoszenia i znaków przeciwstawionych jest podobieństwem zamierzonym, bowiem znaki należą do podmiotów należących do tej samej grupy kapitałowej, będących organizacyjnie, prawnie i finansowo powiązanymi. Stąd należy uznać, że należące do nich znaki towarowe identyfikują to samo źródło pochodzenia, co oznacza, że nie zachodzi trzecia, niezależna przesłanka, o której mowa w art. 132 ust 2 pkt 2 P.w.p., tj.: niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. UP, w decyzji z [...] maja 2014 r., podtrzymał stanowisko zawarte w decyzji I instancji i ponownie uznał podobieństwo towarów, do których oznaczania zostały przeznaczone porównywane znaki towarowe oraz podobieństwo tych znaków. UP podtrzymał swoje stanowisko, że niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd jest wypadkową podobieństwa towarów/usług i oznaczeń. Wypadkowa, zgodnie z definicją PWN to rezultat lub suma jakichś czynników. W przedmiotowej sprawie tymi czynnikami będą właśnie podobieństwo towarów/usług i oznaczeń. Zdaniem UP, wbrew twierdzeniom pełnomocnika Zgłaszającego, prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd w przedmiotowej sprawie istnieje, i jest ono wysokie, zatem mogące powodować mylne przeświadczenie o tożsamości podmiotów, którego, wbrew twierdzeniom Pełnomocnika, nie ma. Powiązanie kapitałowe nie jest tym samym, co tożsamość podmiotów. Z jakiegoś powodu istnieje rozgraniczenie pomiędzy spółkami, które, również wbrew twierdzeniom pełnomocnika Zgłaszającego, dla wielu odbiorców może mieć znaczenie, zwłaszcza w kontekście wytwarzania różnego rodzaju towarów. Nie bez znaczenie pozostaje fakt, że firmy nawet nie nazywają się podobnie, a nie każdy ma obowiązek sprawdzania powiązań pomiędzy firmami. UP nie zgodził się też ze stwierdzeniem pełnomocnika Zgłaszającego o błędnej interpretacji idei znaków towarowych. Ideą znaku jest bowiem identyfikacja źródła pochodzenia, a tym samym pewność tego źródła. Niezrozumiałe jest dla UP, dlaczego przedmiotowe określenie miałoby przeciętnemu odbiorcy bezbłędnie kojarzyć się z grupą L., w sytuacji gdy w znaku nie występuje ta nazwa. Skojarzenie, w tym przypadku mylne, występuje dopiero przy porównaniu go do kolizyjnych znaków wcześniejszych, gdzie odbiorca ma prawo myśleć, że podmiot jest tożsamy, a nie jak chciałby pełnomocnik Zgłaszającego, pochodzi od tej samej grupy kapitałowej, w skład której może wchodzić wiele różnych podmiotów. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z [...] czerwca 2014 r., Skarżący zaskarżył decyzję UP z [...] maja 2014 r. w całości, wniósł o jej uchylenie w całości oraz o zasądzeni na rzecz Skarżącego kosztów postępowania według norm przepisanych i zaskarżonej decyzji zarzucił naruszenie: 1. art. 132 ust. 2 pkt. 2 P.w.p., poprzez jego błędną wykładnię oraz niewłaściwe zastosowanie, 2. art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 K.p.a., polegające na naruszeniu zasady praworządności, zasady prowadzenia postępowania w sposób budzący zaufanie obywateli do władzy publicznej i pominięciu szeregu istotnych okoliczności sprawy mających wpływ na rozstrzygnięcie zawarte w decyzji, jak również polegające na braku prawidłowego uzasadnienia faktycznego i prawnego decyzji. Skarżący podniósł, że UP upatruje zrealizowania dyspozycji art. 132 ust 2 pkt 2 P.w.p., w wystąpieniu niepotrzebnych wątpliwości wśród potencjalnych odbiorców oraz konfliktu interesów firm, wynikających z równoległego istnienia na rynku porównywanych znaków towarowych. Skarżący wskazał jednak, że żadna z powyższych przesłanek nie jest objęta dyspozycją art. 132 ust 2 pkt 2 P.w.p. Stąd, oparcie decyzji na błędnej wykładni art. 132 ust 2 pkt 2 P.w.p. powoduje, że organ wadliwie rozumiejąc jego przesłanki, nie mógł właściwie zastosować tego prawa w stanie faktycznym niniejszej sprawy. Z art. 132 ust 2 pkt 2 P.w.p. wynika, że UP miał za zadanie dokonanie analizy i oceny czy w niniejszej sprawie zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów, co jest trzecią niezależną przesłanką, o której mowa w tym przepisie, analizowana po ustaleniu występowania przesłanki podobieństwa towarów/usług i podobieństwa oznaczeń. Zdaniem Skarżącego, z treści zaskarżonej decyzji wynika, że przesłanka ta nie została prawidłowo zbadana przez UP. W ocenie Skarżącego, w sprawie nie występują nawet błędnie przyjęte przez UP kryteria, ponieważ klienci obcując z porównywanymi znakami towarowymi nie będą mieć wątpliwości co do źródła ich pochodzenia gdyż będą prawidłowo przypuszczać, że znaki te ze względu na swoje zamierzone podobieństwo będą identyfikowały towary z tego samego źródła, a sytuacja współegzystowania w obrocie porównywanych znaków towarowych została przez przedsiębiorstwa L. i L. zaplanowana i zaakceptowana, co oznacza, że będą one współegzystować w obrocie bezkolizyjnie. Skarżący ponownie podkreślił, że podobieństwo towarów i oznaczeń w odniesieniu do przedmiotowego zgłoszenia i znaków przeciwstawionych jest podobieństwem zamierzonym, bowiem znaki należą do podmiotów należących do tej samej grupy kapitałowej, będących organizacyjnie, prawnie i finansowo powiązanymi. A zatem, to nie kwestia zamierzonego podobieństwa towarów i oznaczeń, lecz zagadnienie braku ryzyka konfuzji jest w niniejszym postępowaniu zasadniczą istotą sprawy. Skarżący podniósł, że w literaturze przedmiotu, jak i w orzecznictwie unijnym, przyjmuje się, że źródło pochodzenia towarów winno być rozumiane w szerokim znaczeniu (komercyjnym), obejmującym nie tylko jeden konkretny podmiot, ale również powiązane z nim przedsiębiorstwa tworzące jeden organizm gospodarczy. Szerokie rozumienie źródła pochodzenia w znaczeniu komercyjnym, a nie faktycznego miejsca pochodzenia, znajduje, zdaniem Skarżącego, pełne uzasadnienie w aktualnych warunkach rynkowych, w których odbiorca ma do czynienia w obrocie gospodarczym coraz częściej z grupami kapitałowymi, a nie pojedynczymi podmiotami gospodarczymi. W konsekwencji, Skarżący uznał, że UP w sposób nieuzasadniony rozszerzająco traktuje funkcję identyfikacji pochodzenia, bowiem funkcja ta prawidłowo rozumiana dotyczy nie przypisywania przez odbiorcę pochodzenia towaru z konkretnego źródła tzn. z danej firmy/przedsiębiorstwa, lecz odróżniania towarów jednego przedsiębiorstwa od towarów innego przedsiębiorstwa. Zbadanie powyższej okoliczności ma zatem za zadanie ustalenie czy odbiorcy mogą uznać towary za pochodzące z tego samego źródła, a nie, iż mogą przypisywać dane oznaczenie do konkretnego imiennie określonego przedsiębiorcy. Przeciętny odbiorca nie musi wiedzieć na jaki podmiot jest zarejestrowany znak późniejszy, a na jaki - znaki wcześniejsze, ważne jest zaś aby dzięki określonej wspólnej konstrukcji znaków miał prawo uznać, że stoi za nimi to samo przedsiębiorstwo lub grupa przedsiębiorstw. W niniejszej sprawie zatem, jak wskazał Skarżący, błędne kojarzenie miałoby miejsce, gdyby towar oznaczony spornym znakiem towarowym identyfikował źródło pochodzenia nie zawiązane z grupą L., podczas gdy ma miejsce sytuacja odwrotna. Skarżący dodał, że UP nie zajął żadnego stanowiska odnośnie przedstawianych poglądów doktryny i orzecznictwa w zakresie sposobu rozumienia źródła pochodzenia towarów w szerokim (komercyjnym) znaczeniu. W odpowiedzi na skargę UP nie zgodził się z zarzutami Skarżącego i wniósł o oddalenie skargi. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanych przepisów, Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji. Analizowane pod tym kątem zarzuty skargi, w ocenie Sądu, nie zasługują na uwzględnienie. W przedmiotowej sprawie UP porównywał słowny, sporny znak towarowy HYDRA INTENSIVE, zgłoszony do rejestracji przez Skarżącego, z wcześniejszymi dwoma, słownymi znakami towarowymi HYDRA-INTENSE, zarejestrowanymi na rzecz L., F. Wszystkie porównywane znaki zostały przeznaczone do oznaczania, szeroko rozumianych kosmetyków z klasy 3. UP badając istnienie przeszkód w udzieleniu prawa ochronnego na zgłoszony znak towarowy, stwierdził, iż spełnione są przesłanki z art. 132. ust 2 pkt. 2 P.w.p., uniemożliwiające rejestrację spornego znaku towarowego. Zgodnie z przywołanym przepisem nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. UP uznał podobieństwo zarówno towarów, do których oznaczania zostały przeznaczone porównywane znaki towarowe oraz podobieństwo tych znaków. Skarżący natomiast podniósł, że podobieństwo towarów i porównywanych oznaczeń jest podobieństwem zamierzonym, bowiem wszystkie przedmiotowe znaki należą do podmiotów należących do tej samej grupy kapitałowej, będących organizacyjnie, prawnie i finansowo powiązanymi. Biorąc zatem pod uwagę, iż kwestia podobieństwa towarów jak i porównywanych oznaczeń, nie jest kwestią sporną pomiędzy stronami niniejszego postępowania sądowoadministracyjnego, jak i fakt, iż podobieństwo to nie budzi wątpliwości Sądu, Sąd odstąpił od wnikliwej analizy porównawczej w tej materii. Istotą sporu w niniejszej sprawie, jest zagadnienie istnienia bądź braku ryzyka konfuzji, związanego z okolicznością, iż sporny znak towarowy został zgłoszony do ochrony przez Skarżącego należącego do tej samej grupy kapitałowej, co podmiot uprawniony do wcześniejszych, przeciwstawionych znaków towarowych, który złożył też pisemne oświadczenie, iż towary oznaczone porównywanymi znakami towarowymi pochodzą z jednego źródła komercyjnego w związku z czym nie zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, a co za tym idzie brak jest przeszkód prawnych do udzielenia prawa ochronnego na sporny znak towarowy. Odnosząc się do powyższej kwestii, należy przede wszystkim podkreślić, że w obowiązującym systemie prawnym w zakresie własności przemysłowej, UP jest zobowiązany do badania z urzędu istnienia przeszkód w udzieleniu prawa ochronnego na zgłoszony znak towarowy. Jest więc też zobowiązany do uwzględnienia stwierdzonych przeszkód wymienionych w art. 132 ust. 2 pkt 2 P.w.p., niezależnie od stanowiska podmiotu uprawnionego ze znaków wcześniejszych. Przepisy ustawy P.w.p., nie zawierają norm prawnych regulujących kwestię wpływu zgody podmiotu uprawnionego z wcześniejszego prawa ochronnego, na rejestrację podobnego znaku towarowego zgłoszonego później. Tym samym, zgoda uprawnionego z wcześniejszego znaku towarowego, na rejestrację późniejszego znaku towarowego nie obliguje UP do przyznania prawa ochronnego na późniejszy znak towarowy. W świetle obowiązujących przepisów prawa, UP jest obowiązany do analizowania przesłanek kolizji późniejszego znaku towarowego, ze znakami, co do których istnieją prawa wcześniejsze i samodzielnego podjęcia decyzji o udzieleniu lub odmowie udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy późniejszy. Należy dodać, że krajowe rozwiązania prawne w przedmiotowym zakresie odpowiadają unijnej regulacji prawnej wynikającej z art. 4 ust. 5 Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/95/We z dnia 22 października 2008 r. (Dz.U.UE.L.08.299.25) mającej na celu zbliżenie ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do znaków towarowych, która zastąpiła Pierwszą Dyrektywę Rady nr 89/104/EWG, normującej identyczne rozwiązanie omawianej kwestii. Przepis ten zawiera fakultatywne upoważnienie dla państw członkowskich do wprowadzenia krajowych rozwiązań prawnych umożliwiających, by w określonych okolicznościach decyzja o odmowie rejestracji lub stwierdzająca nieważność znaku towarowego nie była podejmowana, jeżeli właściciel wcześniejszego znaku towarowego lub innego wcześniejszego prawa wyrazi zgodę na rejestrację późniejszego znaku towarowego. Przepis ten należąc do sfery swobody regulacyjnej państw członkowskich, nie spełnia wymagań bezpośredniej skuteczności dla jednostek, a jego stosowanie wymagało wprowadzenia do porządku prawa krajowego. Przepis ten nie został jednak implementowany do polskiego Prawa własności przemysłowej (tak: Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 20 grudnia 2007 r., sygn. akt II GSK 279/07 oraz w wyroku z 8 grudnia 2011 r. sygn. akt II GSK 1261/10). Podkreślenia wymaga, że zgoda uprawnionego z wcześniejszych znaków towarowych nie eliminuje ryzyka ewentualnego wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów oznaczonych podobnym późniejszym znakiem towarowym. Brak natomiast implementacji art. 4 ust. 5 Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/95/We oznacza, że pomimo wyrażenia zgody przez uprawnionego ze znaku wcześniejszego na rejestrację znaku późniejszego, UP może odmówić tej rejestracji. Powyższa zgoda uprawnionego z wcześniejszego znaku nie jest wiążąca dla UP, co nie oznacza, że organ w swoim rozpatrywaniach może w ogóle pominąć tę okoliczność. Analiza wystąpienia przesłanki konfuzji porównywanych znaków, wymaga zbadania tej kwestii w aspekcie relacji pomiędzy profesjonalnymi podmiotami występującymi w obrocie gospodarczym, jak i w aspekcie sfery konsumpcyjnej odnoszącej się do indywidualnego odbiorcy. Należy zatem uwzględnić nie tylko interes przedsiębiorców, ale również ochronę nabywców towarów przed wprowadzeniem w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia ze znakiem wcześniejszym. W przypadku przedsiębiorstw organizacyjnie, prawnie i finansowo zintegrowanych w grupie kapitałowej, jak to ma miejsce w przedmiotowej sprawie, zgoda uprawnionego ze znaku wcześniejszego na rejestrację znaku późniejszego będzie miała zasadnicze znaczenie dla oceny istnienia konfuzji pomiędzy porównywanymi znakami w aspekcie relacji pomiędzy tymi przedsiębiorstwami. Przedmiotowa zgoda natomiast nie eliminuje ryzyka wprowadzenia w błąd nabywców towarów oznaczonych spornym znakiem towarowym, co do ich pochodzenia, a w konsekwencji co do posiadanych i oczekiwanych właściwości tych towarów. Poprzez identyfikację źródła pochodzenia towarów, znak towarowy zapewnia nabywcę co do określonych cech danego produktu i chroni go przed błędem co do tych cech. W rozpatrywanej sprawie, kwestia ta w ogóle nie była podnoszona przez Skarżącego. Skarżący nie przedstawił organowi żadnych dowodów na to, że gwarantuje jakość towarów oznaczonego spornym znakiem towarowym na poziomie kosmetyków i preparatów kosmetycznych oferowanych przez L. W ocenie Sądu, sam fakt istnienia powiązań organizacyjnych, prawnych i finansowych pomiędzy podmiotami należącymi do tej samej grupy kapitałowej nie może być uznany za gwarancję jakości produktu oznaczonego spornym znakiem towarowym. Grupy kapitałowe są specyficzną formą działalności gospodarczej, gdzie nadzór korporacyjny jest sprawowany na kilku poziomach – zarówno całej grupy, jak i poszczególnych spółek. Oznacza to, że z samej przynależności do grupy kapitałowej nie można wyprowadzić wniosku, że oznaczenia pochodzące z firm powiązanych nie wprowadzają w błąd odbiorców (tak: Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z 21 czerwca 2010 r., sygn. akt VI SA/Wa 710/10). W ocenie Sądu, UP w niniejszej sprawie, właściwie zinterpretował normę prawną wynikającą z art. 132 ust. 2 pkt 2 P.w.p., i dokonał prawidłowej analizy przesłanki ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. Powiązania organizacyjne, prawne i finansowe pomiędzy Skarżącym, a L., nie mogą być jedynym argumentem za udzieleniem prawa ochronnego na kolizyjny znak towarowy. UP prawidłowo wskazał, że powiązanie kapitałowe nie jest tym samym, co tożsamość podmiotów i wywiódł z tego następnie, że niezrozumiałe jest dlaczego przedmiotowe określenie miałoby przeciętnemu odbiorcy bezbłędnie kojarzyć się z grupą L., w sytuacji gdy w znaku nie występuje ta nazwa. Skojarzenie, w tym przypadku mylne, występuje dopiero przy porównaniu go do kolizyjnych znaków wcześniejszych, gdzie odbiorca ma prawo myśleć, że podmiot jest tożsamy, a nie jak chciałby Skarżący, pochodzi od tej samej grupy kapitałowej, w skład której może wchodzić wiele różnych podmiotów. Sąd nie stwierdza zatem również zarzucanego naruszenia przepisów postępowania, dającego podstawę do uwzględnienia skargi. Zdaniem Sądu, UP nie pominął żadnych istotnych okoliczności sprawy, co mogłoby godzić w zasadę praworządności, bądź w zasadę prowadzenia postępowania w sposób budzący zaufanie obywateli do władzy publicznej. Niedoskonałości uzasadnienia natomiast, w ocenie Sądu, nie mają istotnego wpływu na rozstrzygnięcie sprawy. Co do meritum sprawy, UP przedstawił spójną, poddającą się kontroli Sądu, argumentację, opartą na prawidłowo ustalonym stanie faktycznym i prawidłowej interpretacji, właściwie zastosowanych przepisów prawa. Mając powyższe na uwadze skargę uznano za nieuzasadnioną. Dlatego też Sąd na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 z późn. zm.), skargę oddalił.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło