II SA/Op 123/15
WyrokWSA w Opolu2015-05-07
Skład orzekający: Ewa Janowska, Teresa Cisyk, Daria Sachanbińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność za naruszenie przepisów dotyczących czasu pracy kierowcy, jeśli twierdzi, że do naruszenia doszło z wyłącznej winy kierowcy i że dołożył należytej staranności w organizacji pracy?Ratio decidendi
Przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność za naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy kierowców, nawet jeśli twierdzi, że do naruszenia doszło z winy kierowcy. Odpowiedzialność ta ma charakter obiektywny i wynika z obowiązku zapewnienia właściwej organizacji pracy i bieżącego nadzoru nad kierowcami. Samo przeszkolenie kierowcy, wprowadzenie regulaminów czy sporadyczne kontrole nie zwalniają przedsiębiorcy z odpowiedzialności, jeśli nie wykaże on, że do naruszenia doszło z przyczyn od niego niezależnych i których nie mógł przewidzieć, a także że podjął wszelkie niezbędne środki zapobiegawcze.Stan faktyczny
Spółka A Sp. z o.o. została ukarana karą pieniężną za naruszenie przepisów dotyczących czasu odpoczynku kierowcy, który skrócił dzienny czas odpoczynku. Spółka twierdziła, że naruszenie wynikało z wyłącznej winy kierowcy, który został przeszkolony i ukarany porządkowo, a firma stosuje system kontroli czasu pracy. Organy administracji oraz Wojewódzki Sąd Administracyjny uznały, że spółka nie wykazała należytej staranności w organizacji pracy i bieżącym nadzorze nad kierowcą, co skutkowało utrzymaniem kary pieniężnej.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Ewa Janowska Sędziowie Sędzia WSA Teresa Cisyk – spr. Sędzia WSA Daria Sachanbińska Protokolant Sekretarz sądowy Mariola Krzywda po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 7 maja 2015 r. sprawy ze skargi A Spółka z o.o. z siedzibą w [...] na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 30 grudnia 2014 r., nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym oddala skargę.
Firma - A Sp. z o.o. z siedzibą w [...] (zwana dalej też Spółką) - reprezentowana przez adwokata W. F. - wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu skargę na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 30 grudnia 2014 r., nr [...] utrzymującą w mocy decyzję Śląskiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 17 czerwca 2014 r., nr [...], nakładającą na skarżącą Spółkę karę pieniężną w wysokości 400 zł za wykonywanie transportu drogowego z naruszeniem przepisów o odpoczynku, tj. skrócenie dziennego czasu odpoczynku.
Skarga został wniesiona w następującym stanie faktycznym:
W dniu 27 maja 2014 r., na autostradzie A-4, w miejscowości [...] uprawniony inspektor zatrzymał do kontroli pojazd marki VOLVO o nr rej. [...] wraz z naczepą marki [...] o numerze rej. [...]. W momencie kontroli kierowca T. H. wykonywał krajowy transport drogowy rzeczy w imieniu przedsiębiorcy prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą A Sp. z o.o. Pojazdem tym, w momencie kontroli, nie przewożono ładunku. Przeprowadzona natomiast analiza zawartych na karcie kierowcy danych wykazała natomiast, że: w dniu 21 maja 2014 r. kierowca skrócił dzienny czas odpoczynku o 1 godzinę i 29 minut, a w dniu 23 maja 2014 r. skrócił dzienny czas odpoczynku o 53 minuty. Kierowca podczas kontroli nie okazał dokumentu (wykresówki/wydruku/karty dziennej), uzasadniającego odstąpienie od przestrzegania norm czasu prowadzenia pojazdu, wymaganych przerw lub odpoczynków. Ustalenia z kontroli utrwalono w protokole, w którym stwierdzono, że doszło do naruszeń określonych pod lp. 5.3.1 i 5.3.2 załącznika nr 3 do ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2013 r., poz. 1414, z późn. zm.), zwanej dalej ustawą.
Pismem z dnia 27 maja 2014 r. Śląski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego w Katowicach zawiadomił A Sp. z o.o. o wszczęciu z urzędu postępowania w zakresie naruszeń stwierdzonych podczas przeprowadzonej kontroli, informując o prawie do wypowiedzenia się co do zebranych dowodów oraz wzywając do przedłożenia dowodów wskazujących na spełnienie przesłanek z art. 92b ust. 1, czy też z przepisu art. 92c ust. 1 ustawy.
W odpowiedzi strona przesłała pisemne wyjaśnienie, w którym na podstawie załączonych dowodów w postaci: raportu z naruszeń, kserokopii umowy o pracę z kierowcą, regulaminu pracy i wynagrodzeń, oświadczeń kierowcy oraz pisma o wymierzeniu pracownikowi/kierowcy kary porządkowej wywodziła, że stwierdzone podczas kontroli naruszenie jest ewidentnym błędem kierowcy. Wyjaśniała, że kierowca został przeszkolony oraz posiada wiedzę na temat przestrzegania norm czasu pracy oraz obsługi tachografu, a przedsiębiorstwo kładzie nacisk na przestrzeganie tych norm oraz prawidłowe wynagradzanie pracowników wykonujących przewozy drogowe. Cotygodniowa analiza zapisów czasu pracy na podstawie systemu GPS jak również analiza zbiorcza, wykonywana raz w miesiącu pozwala na stałe nadzorowanie pracy kierowców. Strona zwróciła uwagę na fakt, iż podczas kontroli kierowca poinformował, że nikt nie zmuszał go do przekroczenia norm czasu pracy. Wskazała też, że za popełnione naruszenia kierowca został ukarany karą upomnienia z wpisem do akt i pouczony o ewidencjonowaniu ilości skróconych odpoczynków dziennych. Strona podkreślała, że przedsiębiorstwo uczyniło wszystko, co było tylko możliwe, aby nie dopuścić do powstania naruszeń, a wyłączna odpowiedzialność za ich powstanie spoczywa na kierowcy. Uznając za zasadne ukaranie kierowcy mandatem i wskazując na sprawny system wewnętrznego nadzoru przedsiębiorstwa oraz prawidłową organizację czasu pracy, wniosła o odstąpienie od ukarania Spółki za stwierdzone naruszenia powstałe, jak podkreśliła, wyłącznie z błędu kierowcy.
Decyzją z dnia 17 czerwca 2014 r., nr [...], działając na podstawie art. 92a ust. 1 i 2 oraz art. 93 ust. 1 ustawy, Śląski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na Spółkę karę pieniężną w wysokości 400 zł za skrócenie dwa razy dziennego czasu odpoczynku o czas powyżej 15 minut do jednej godziny tj. naruszenie wskazane pod l.p. 5.3.1 załącznika nr 3 do ustawy i jeden raz za każdą następną rozpoczętą godzinę tj. naruszenie z l.p. 5.3.2 wskazanego załącznika. Uzasadniając rozstrzygnięcie organ wskazał, że w dniach 21 i 23 maja 2014 r. kierowca naruszył normę określoną w art. 8 ust. 1-4 i ust. 8 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniające rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. Urz. UE nr L 102/1 z 11.04.2006 r.), przez skrócenie dziennego okresu odpoczynku. Odnosząc się do wyjaśnień strony stwierdził, że do naruszeń doszło w tygodniu poprzedzającym tydzień, w którym przeprowadzono kontrolę i był to okres wystarczający do tego, aby przy dołożeniu odpowiedniej staranności i rzeczywistej analizie zapisów aktywności kierowcy, wychwycić takie nieuprawnione działania. Ponadto, kierowca zeznał do protokołu sporządzonego podczas kontroli, że nie pamięta kiedy ostatnio był uczestnikiem kursu lub szkolenia o tematyce czasu pracy kierowców i stąd wnioskować można, że wiedza kierowcy na temat odbierania prawidłowych odpoczynków jest niewystarczająca. Wskazując, że właściwa organizacja i dyscyplina pracy, na którą powołuje się w swych wyjaśnieniach strona, to nie tylko staranny dobór kierowców, ich przeszkolenie i zagrożenie karami za ewentualne przekroczenia czasu pracy, lecz przede wszystkim ciągły i rzeczywisty nadzór nad kierowcami, organ uznał, że strona nie przedstawiła żadnych dowodów potwierdzających, że zadania transportowe w dniach 21 i 23 maja 2014 r. kierujący mógł wykonać zgodnie z obowiązującymi przepisami. Powołując regulację art. 10 ust. 2 i ust. 3 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 przyjął, że samo przedstawienie regulaminu pracy nie przesądza o dochowaniu w przedsiębiorstwie właściwej organizacji i dyscypliny pracy, a fakt popełnienia przez kierowcę naruszeń stanowić może dowód na brak właściwego, czy niewystarczającego, nadzoru nad zatrudnionym kierowcą. Następnie, uwzględniając wyrok Trybunału Konstytucyjny z dnia 31 marca 2008 r. sygn. akt SK 75/06 (30/2/A/2008) wskazał, że nie znalazł przesłanek do zastosowania przepisu art. 92b oraz 92c ustawy i przedstawił oraz opisał wyliczenie łącznej wysokości nałożonej kary.
W odwołaniu od decyzji Spółka zarzuciła organowi naruszenie art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a. i dokonanie błędnych ustaleń oraz naruszenie art. 92b ustawy przez nałożenie kary, pomimo, dopełnienia przez nią wszelkiej staranności zgodnie z tą regulacją. Uzasadniając swoje stanowisko Spółka powtórzyła argumenty przedstawione w złożonych do sprawy wyjaśnieniach, podnosząc, że złożona wraz z nimi dokumentacja wypełnia i potwierdza założenia stawiane w art. 92b pkt 1 i pkt 2 ustawy, a rozważania organu na temat niewystarczającego nadzoru nie zostały oparte na podstawach prawnych. Odwołująca uznała, że przedstawione w toku postępowania dokumenty potwierdzają istnienie w Spółce nadzoru nad kierowcami. Fakt przeprowadzania rozmów dyscyplinująco-szkoleniowych można bowiem udowodnić poprzez przesłuchanie T. H. Dostrzegła, że organ w trakcie kontroli nie zapytał kierowcy o sposób nadzoru, a samo stwierdzenie kierowcy, że nie pamięta kiedy ostatnio było prowadzone szkolenie z zakresu czasu pracy nie może stanowić podstawy do uznania, że nadzór w przedsiębiorstwie jest niewystarczający.
Decyzją z dnia 30 grudnia 2014 r., nr [...], Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. Powołując przepisy art. 92a ust. 1, ust. 2 i ust. 6 ustawy i wskazując na art. 8 ust. 1- ust. 5 i ust. 8 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 dokonał analizy materiału dowodowego i uwzględnił ustalenia organu pierwszej instancji w zakresie stwierdzonych naruszeń. Jako prawidłowe uznał przede wszystkim ustalenia co do stwierdzonych naruszeń oraz nałożenie na Spółkę kary w wysokości 400 zł. Stwierdził, że w sprawie brak jest podstaw do zastosowania art. 92c ust. 1 ustawy ze względu na fakt, iż do wskazanych naruszeń doszło w okolicznościach, które przedsiębiorca powinien przewidzieć i nie dopuścić do ich zaistnienia wobec okoliczności dysponowania przez stronę wszelką dokumentacją czasu pracy kierowców. Zaznaczył, że strona nie wskazała okoliczności których nie mogła przewidzieć oraz na które nie miała wpływu. Przywołując orzecznictwo sądowe organ wywodził, że brak wpływu na powstanie naruszenia musi realnie zaistnieć i nie wystarczy tylko zakwestionować swojej odpowiedzialności. Prowadzenie właściwej kontroli pracy kierowców leży w interesie przedsiębiorcy, na którym spoczywa, wynikający z art. 10 ust. 2 rozporządzenia 561/2006, obowiązek prawidłowej organizacji czasu pracy i kontroli kierowcy. Stosownie do tego organ odwoławczy dostrzegł, że do stwierdzonych w sprawie naruszeń doszło na 6 dni przed kontrola drogową. Skarżąca przy dochowaniu należytej staranności mogła zatem przed tą kontrolą dowiedzieć się, że wykonujący na jej rzecz zadania kierowca narusza normy czasu pracy. Wyjaśniając, że przedsiębiorca powinien wykazać się dbałością o osiągnięcie zamierzonego celu, organ uznał, że w niniejszej sprawie strona nie kontrolowała czasu pracy kierowcy przed wykonaniem przez niego zadań przewozowych. Stwierdził, że gdyby przeprowadziła rutynową kontrolę w dniu 22 maja 2014 r. posiadałaby wiedzę, że ten konkretny kierowca ma obowiązek kontynuowania prawidłowego odpoczynku dobowego. W tej materii nie podjęła działań, aby do naruszania norm czasu pracy nie doszło, podczas, gdy powinna prowadzić stałą i nieprzerwaną kontrolę czasu jazdy, odbierania wymaganych przerw czy odpoczynków przez zatrudnianych kierowców, tak, aby nie dochodziło do naruszeń. Skoro zatem skarżąca nie wywiązała się z ciążących na niej obowiązków, musiało to skutkować nałożeniem kary pieniężnej. Organ podniósł, że strona nie przedstawiła dowodów potwierdzających właściwą organizację zadań przewozowych w sposób umożliwiający przestrzeganie przez kierowców przepisów prawa, w tym dokumentów poświadczających, że zadania transportowe w dniach 22 - 27 maja 2014 r. zostały zaplanowane w taki sposób, aby nie dochodziło do naruszania norm czasu prawy. W szczególności, nie przedstawiła informacji obrazujących ustalenia w zakresie umówionego czasu odbioru i dostawy transportu, planowanej i rzeczywistej trasy przejazdu transportu itd. Przyznała, że raz w tygodniu analizuje czas pracy na podstawie systemu GPS, podczas, gdy nadzór powinien być bieżący i obejmować także zadania jakie mają być wykonane, a raport naruszeń, o którym strona wspomina w treści odwołania nie może się ograniczać do analizy miesięcznej i powinien być wykonany przed każdym nowym zadaniem. Wyjaśniając, że odpowiedzialność za naruszenie przepisów o transporcie drogowym ponoszą niezależnie przedsiębiorca oraz kierowca, organ wskazał, że pracodawca posiada szereg instrumentów prawnych i faktycznych umożliwiających mu zabezpieczenie swych interesów oraz zapewnienie należytego wykonywania obowiązków przez zatrudnione osoby. Na podstawie dokonanej oceny organ uznał, że ustalenia poczynione przez organ pierwszej instancji w zakresie stwierdzonych naruszeń nie budzą wątpliwości, a postępowanie zarówno kontrolne, jak i administracyjne zostało przeprowadzone w sposób rzetelny i wyczerpujący. Traktowanie kierowania pojazdem przez kierowcę, jako okoliczności zwalniającej wykonującego przewóz z odpowiedzialności za naruszenia związane z wykonywaniem transportu drogowego jest natomiast nadużyciem.
W skardze wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu Spółka zarzuciła organowi odwoławczemu błędną wykładnię przepisów art. 92 b ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy wskazując, że naruszenie w tym zakresie miało wpływ na wynik sprawy przez nałożenie na stronę kary administracyjnej. W ocenie skarżącej, okoliczności sprawy i przedłożone przez nią dowody oraz wyjaśnienia wskazują na zapewnienie właściwej organizacji i dyscypliny pracy, ogólnie wymaganych w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiających przestrzeganie przez kierowców przepisów: rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r., rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r., umowy europejskiej dotyczącej pracy załóg pojazdów wykonujących międzynarodowe przewozy drogowe (AETR), sporządzonej w Genewie dnia 1 lipca 1970 r., a także prawidłowe zasady wynagradzania, niezawierające składników wynagrodzenia lub premii zachęcających do naruszania przepisów rozporządzenia, o którym mowa w pkt 1 lit. a, lub do działań zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego. W świetle podniesionego zarzutu zaakcentowała, że organ zobligowany był do umorzenia postępowania. Wyjaśniła także, że posiada profesjonalny program i dokonuje regularnej wewnętrznej kontroli swoich kierowców, a wywody organu, że powinna takie raporty wykonywać częściej niż raz w miesiącu nie uwzględniają zasad funkcjonowania firm transportowych. Skarżąca podała, że po każdym wykonanym transporcie, to jest raz na tydzień bądź raz na dwa tygodnie kierowca ma obowiązek przedłożyć kartę z tachografu cyfrowego, która jest sczytywana, a następnie dokonywana jest weryfikacja, czy nie wystąpiły jakiekolwiek naruszenia. W sytuacji natomiast stwierdzenia jakiegokolwiek naruszenia, kierowcy mają obowiązek złożenia pisemnego oświadczenia, w którym podają powód naruszenia i są indywidualnie pouczani oraz dyscyplinowani. Podkreśliła, że w przedmiotowym przypadku, kierowca został prawidłowo przeszkolony, a nieprawidłowości spowodowane zostały wyłącznie z jego winy, za co poniósł on konsekwencje dyscyplinarne. Rzetelna analiza zgromadzonych i zawnioskowanych przez stronę dowodów prowadzi przy tym do wniosku, że przewoźnik nie mógł w tej sytuacji zrobić ze swojej strony nic ponadto, co zostało wykazane stosownymi dokumentami.
W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego podtrzymał stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji i wniósł o oddalenie skargi. Wskazał, że strona nie przedstawiła dowodów, które umożliwiałyby zastosowanie art. 92b ustawy. Przesłanki dla wyłączenia jej odpowiedzialności nie może bowiem stanowić sam fakt przeszkolenia kierowców, czy podpisanie przez nich regulaminu pracy, jeśli brak jest właściwego nadzoru nad ich pracą. Działaniem wystarczającym w tym zakresie nie jest natomiast kontrola przeprowadzana raz na tydzień, gdyż nadzór powinien być bieżący.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu zważył co następuje:
Skarga podlega oddaleniu.
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2014 r., poz. 1647), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej. Kryterium tej kontroli określa art. 1 § 2 wskazanej ustawy i jest nim zgodność z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Oznacza to, że badaniu w postępowaniu sądowoadministracyjnym podlega prawidłowość zastosowania przepisów prawa procesowego oraz przepisów prawa materialnego w odniesieniu do istniejącego w sprawie stanu faktycznego oraz trafność wykładni tych przepisów.
Stosownie do art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270, z późn. zm.), zwanej dalej P.p.s.a., oceniając legalność decyzji sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz wskazaną podstawą prawną.
Na zasadzie art. 145 § 1 pkt 1 P.p.s.a., uwzględnienie skargi na decyzję następuje w przypadku naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy (lit. a), naruszenia prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (lit. b) lub innego naruszenia przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy (lit. c). W przypadku braku wskazanych uchybień, jak również braku przyczyn uzasadniających stwierdzenie nieważności aktu, bądź stwierdzenia wydania go z naruszeniem prawa (art. 145 § 1 pkt 2 i pkt 3 P.p.s.a.), skarga podlega natomiast oddaleniu, na podstawie art. 151 P.p.s.a.
Przeprowadzona przez Sąd w niniejszej sprawie kontrola legalności zaskarżonej decyzji wykazała, że nie narusza ona przepisów prawa w jakimkolwiek stopniu uzasadniającym uwzględnienie skargi i podjęcie orzeczenia na podstawie art. 145 § 1 P.p.s.a. Sąd nie stwierdził nieprawidłowości zarówno co do ustalenia stanu faktycznego sprawy, jak i w zakresie zastosowania do niego przepisów prawa materialnego. W ocenie Sądu, postępowanie wyjaśniające zostało przeprowadzone prawidłowo, ustalenia organów nie pozostawiają wątpliwości, a podjęte rozstrzygniecie odpowiada przepisom prawa. Z tego też powodu, akceptując i podzielając argumentację organu odwoławczego Sąd uznał, że zaskarżona decyzja jest prawidłowa, a skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Materialną podstawę prawną rozstrzygnięcia w przedmiocie nałożenia na skarżącą Spółkę kary pieniężnej w wysokości 400 zł stanowiły przepisy ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2013 r., poz. 1414, z późn. zm.) zwanej dalej ustawą, która w art. 92a ust. 1 ustala odpowiedzialność podmiotu wykonującego przewóz drogowym za naruszenie przepisów określających warunki i obowiązki tego przewozu, ustalając jednocześnie ogólne granice wysokości kary za naruszenia w tym zakresie. Zgodnie z tą regulacją, podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 złotych do 10.000 złotych za każde naruszenie. Odpowiedzialność przewidziana w art. 92a ust. 1 ustawy nie jest uzależniona od winy i dla jej ustalenia wystarczające jest stwierdzenie samego faktu naruszenia obowiązków i warunków przewozu drogowego. Istotą kary, o której mowa we wskazanej regulacji, jest przymuszenie podmiotu wykonującego przewóz drogowy do respektowania nakazów i zakazów wynikających z przepisów prawa. Wykaz naruszeń obowiązków lub warunków przewozu drogowego i przypisanych im wysokości kar pieniężnych, zawarty został w załączniku nr 3 do ustawy, do którego odsyła art. 92a ust. 6 ustawy. Określone w tym załączniku kary pieniężne zostały ustalone w sposób sztywny, co powoduje, że ich wysokość nie została pozostawiona uznaniu organów.
Powyższe regulacje powodują, że decyzja o nałożeniu kary ma charakter decyzji związanej i wobec stwierdzenia naruszenia obowiązków lub warunków wykonywania przewozu drogowego, organ - co do zasady - zobowiązany jest do ustalenia kary pieniężnej w wysokości określonej w załączniku i nałożenia jej w wysokości wynikającej z art. 92a ust. 2 i 3 ustawy. Przepis art. 92a ust. 1 ustawy stwarza bowiem domniemanie odpowiedzialności podmiotu wykonującego przewóz drogowy (w tym m.in. krajowy transport drogowy rzeczy), którego co należy podkreślić, obciążają skutki działań osób, wykonujących przewóz drogowy na jego rzecz. Zatem, co do zasady, dla ustalenia odpowiedzialności przedsiębiorcy wykonującego krajowy transport drogowy rzeczy bez znaczenia są okoliczności, w jakich doszło do naruszeń przepisów określających warunki i obowiązki przewozu drogowego.
Odpowiedzialność na podstawie art. 92a ust. 1 ustawy nie jest jednak nieograniczona i możliwe jest jej wyłączenie na podstawie art. 92c ustawy, jak również możliwe jest odstąpienie od nałożenia kary za naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku, w przypadku spełnienia przesłanek określonych w art. 92b ust. 1 ustawy.
W niniejszej sprawie nie jest sporny stan faktyczny dotyczący zaistnienia naruszeń w zakresie przepisów regulujących odpoczynek kierowców wykonujących przewóz drogowy. Kontrola drogowa została przeprowadzona w sposób prawidłowy i utrwalona w postaci protokołu. Zauważyć przy tym należy, że zarówno kierowca wykonujący na rzecz skarżącej transport drogowy, jak i sama skarżąca Spółka nie kwestionowały prawidłowości przeprowadzonej kontroli, a także dokonanych w jej trakcie ustaleń, co do skrócenia przez kierowcę dziennego okresu odpoczynku w dniach 21-22 i 23-24 maja 2014 r. Organy wydając decyzję na podstawie tych ustaleń dokonały natomiast prawidłowej oceny co do okoliczności faktycznych związanych z zaistnieniem naruszeń określonych pod l.p. 5.3.1 i 5.3.2 załącznika nr 3 do ustawy, odpowiednio w postaci dwukrotnego skrócenie dziennego czasu odpoczynku o czas powyżej 15 minut do jednej godziny i jednokrotnego skrócenie dziennego czasu odpoczynku o następną rozpoczętą godzinę. Sąd podziela w całości stanowisko organów w tym zakresie i wobec braku sporu, co do zaistnienia stwierdzonych naruszeń, nie uznał za celowe przytaczanie w odniesieniu do tej kwestii obszernej argumentacji. Wyjaśnić jedynie należy, że skoro już stwierdzono pomiędzy dwoma tygodniowymi okresami odpoczynku trzy skrócone dzienne okresy odpoczynku, to nie odebranie przez kierowcę po raz kolejny 11-godzinnego nieprzerwanego odpoczynku w 24-godzinnych okresach rozliczeniowych, występujących w dniach 21-22 i 23-24 maja 2014 r., skutkowało naruszeniem regulacji art. 8 ust. 1- 4 rozporządzenia(WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniające rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. Urz. UE. L 102.1), które prawidłowo zostały przytoczone w zaskarżonej decyzji. Dodatkowo zauważyć też przyjdzie, że wprawdzie art. 12 rozporządzenia nr 561/2006 przewiduje możliwość zastosowania odstępstwa od przepisów art. 8, niemniej jednak jego wykładnia prowadzi do wniosku, że jest ono możliwe wyjątkowo, tylko w szczególnych okolicznościach, a przyczyna takiego odstępstwa powinna być zaznaczona na wykresówce lub na wydruku z urządzenia rejestrującego, albo na planie pracy, najpóźniej po przybyciu do miejsca pozwalającego na postój. Wymienione dokumenty, zawierające stosowną adnotację, są zatem jedynymi dowodami mogącymi potwierdzić odstępstwo na podstawie komentowanego przepisu. W kontrolowanej sprawie skarżąca Spółka nie okazała żadnego dokumentu, na którym zapisane byłyby przyczyny powstania naruszenia i dlatego brak było podstaw do rozważania odstąpienia od stosowania w niniejszej sprawie regulacji art. 8 rozporządzenia nr 561/2006.
W konsekwencji prawidłowego i bezspornego wykazania naruszeń wymienionych pod lp. 5.3.1 i 5.3.2 załącznika nr 3 do ustawy w sprawie zaistniały zatem podstawy do ustalenia odpowiedzialności skarżącej Spółki na podstawie art. 92a ust. 1 ustawy. Sąd podziela przy tym ocenę organów w przedmiocie, że brak było podstaw faktycznych do zastosowania wobec skarżącej przepisów art. 92b ust. 1 i art. 92c ust. 1 pkt ustawy, wobec czego nałożenie na skarżącą Spółkę kary pieniężnej na podstawie art. 92a ust. 1 ustawy było prawidłowe.
Odnosząc się do kwestii spornej, dotyczącej zastosowania art. 92b ust. 1 bądź art. 92c ust. 1 ustawy wyjaśnić przyjdzie, że przepis art. 92b ust. 1 ustawy przewiduje odstąpienie od nałożenia kary pieniężnej za naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku, jeżeli podmiot wykonujący przewóz zapewnił:
- właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającą przestrzeganie przez kierowców przepisów rozporządzenia (WE) nr 561/2006, rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym oraz umowy europejskiej dotyczącej pracy załóg pojazdów wykonujących międzynarodowe przewozy drogowe (AETR), sporządzonej w Genewie dnia 1 lipca 1970 r. (Dz. U. z 1999 r. Nr 94, poz. 1086 i 1087);
- prawidłowe zasady wynagradzania, niezawierające składników wynagrodzenia lub premii zachęcających do naruszania przepisów rozporządzenia, o którym mowa w pkt 1 lit. a, lub do działań zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego.
Zgodnie natomiast z art. 92c ust. 1 ustawy podmiot wykonujący przewóz drogowy zwolniony jest z odpowiedzialności za naruszenie obowiązków lub warunków przewozu drogowego, w przypadku, gdy: okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć lub, gdy za stwierdzone naruszenie na podmiot wykonujący przewozy została nałożona kara przez inny uprawniony organ, bądź też od dnia ujawnienia naruszenia upłynął okres ponad 2 lat.
Zastosowanie wskazanych przepisów wymaga wykazania przez podmiot wykonujący przewóz drogowy okoliczności wyczerpujących ustawowe przesłanki. Sprowadza się to do udowodnienia przez podmiot, że dołożył należytej staranności, a więc uczynił wszystko czego można od niego rozsądnie wymagać, organizując przewóz i jedynie wskutek niezależnych od niego okoliczności lub nadzwyczajnych zdarzeń doszło do naruszenia prawa. Ciężar dowodu spoczywa na przedsiębiorcy, gdyż to on wywodzi z art. 92b ust. 1 i art. 92c ust. 1 ustawy skutki prawne prowadzące do zwolnienia się z odpowiedzialności za zaistniałe naruszenie przepisów prawa.
W niniejszej sprawie skarżąca podnosiła, że zapewniła właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającą przestrzeganie przez kierowców przepisów: rozporządzenia (WE) nr 561/2006, rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 i umowy europejskiej z dnia 1 lipca 1970 r., przez przeszkolenie kierowcy co do norm czasu pracy oraz dokonywanie cotygodniowej analizy zapisów czasu pracy i miesięcznej analizy zbiorczej, a także zapewniła prawidłowe zasady wynagradzania i ukarała kierowcę za powstałe naruszenie karą porządkową upomnienia. Wskazywała również, że naruszenia nastąpiły z wyłącznej winy kierowcy i nie miła wpływu na ich powstanie. Sąd podzielił stanowisko organu, że przytaczane argumenty i dowody nie dawały jednak podstaw do zastosowania w niniejszej sprawie regulacji art. 92b ust. 1 ustawy, jak również nie potwierdzały zaistnienia przesłanki z art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy (okoliczności z art. 92c ust. 1 pkt 2 i 3 ustawy nie były podnoszone i nie były ustalone).
Uzasadniając tę ocenę zaznaczyć przede wszystkim należy, że omawiana kara administracyjna nie jest konsekwencją dopuszczenia się czynu zabronionego, lecz skutkiem zaistnienia stanu niezgodnego z prawem, co sprawia, że ocena stosunku sprawcy do czynu nie mieści się w reżimie odpowiedzialności obiektywnej. Nie jest ona celem samym w sobie, lecz jej istotę stanowi wymuszenie na przedsiębiorcy przestrzeganie przepisów prawa i jest zapowiedzią negatywnych konsekwencji, jakie nastąpią w przypadku naruszenia obowiązków wynikających z obowiązku zapewnienia wykonywania transportu w sposób gwarantujący bezpieczeństwo na drogach, ochronę życia i zdrowia ludzkiego.
O odpowiedzialności przedsiębiorcy za naruszenia przepisów, których dopuszczają się kierowcy wykonujący przewóz na jego rzecz wyraźnie stanowi nie tylko przepis art. 92a ust. 1 ustawy, ale także przepis art. 10 ust. 3 rozporządzenia (WE) nr 561/2006. Zgodnie natomiast z art. 92b ust. 1 ustawy przedsiębiorca powinien tak zorganizować pracę kierowców, aby nie dochodziło do naruszeń w zakresie aktów wskazanych w art. 92b ust. 1 pkt 1 ustawy, w tym rozporządzenia (WE) nr 561/2006. Obowiązkiem przedsiębiorcy jest więc nadzór nad odpowiednimi zachowaniami ludzkimi, w celu zapewnienia przestrzegania przepisów prawa. Wynika on wprost z art. 10 ust. 2 powołanego rozporządzenia (WE) nr 561/2006, który reguluje obowiązki przedsiębiorcy w zakresie organizacji pracy kierowców stanowiąc, że przedsiębiorstwo transportowe organizuje pracę kierowców w taki sposób, aby kierowcy ci mogli przestrzegać przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II rozporządzenia. Ponadto określa, że przedsiębiorstwo transportowe wydaje odpowiednie polecenia kierowcy i przeprowadza regularne kontrole przestrzegania przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II niniejszego rozporządzenia. Zatem, z treści powołanej regulacji jasno wynika, iż przedsiębiorca powinien tak zorganizować pracę kierowców, aby nie dochodziło do wskazanych naruszeń. Obowiązkiem przedsiębiorcy jest bowiem nadzór nad odpowiednimi zachowaniami ludzkimi, w celu zapewnienia przestrzegania przepisów prawa. Z kolei, na podstawie art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy odpowiedzialność przedsiębiorcy zostaje wyłączona jedynie wtedy, gdy nie miał on wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie to nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których nie mógł przewidzieć. Chodzi tu zatem o takie zdarzenia lub okoliczności, które nie są typowe i których nie sposób przewidzieć przy dołożeniu należytej staranności w zakresie organizacji pracy przedsiębiorstwa. Przykładowo, chodzić tu będzie o sytuacje spowodowane siłą wyższą lub działaniem osób trzecich, za których winę przedsiębiorca nie może odpowiadać, zdarzenia nieoczekiwane i nadzwyczajne. Wymagane jest więc udowodnienie przez przedsiębiorcę, że podjął wszystkie niezbędne środki w celu zapobieżenia powstaniu naruszenia prawa. Do obowiązków przedsiębiorcy prowadzącego działalność w zakresie transportu drogowego należy bowiem przyjmowanie takich rozwiązań organizacyjnych, które zapewnią przestrzeganie przez kierujących przepisów o transporcie drogowym, w tym dotyczących czasu pracy kierowców.
Stwierdzić tym samym trzeba, że w dyspozycji, czy to przepisu art. 92b ust. 1, czy też art. 92c ust. 1 pkt ustawy nie mieszczą się takie sytuacje, które są wprawdzie wynikiem zachowania kierowcy, ale które bezpośrednio wynikają z braku właściwych rozwiązań organizacyjnych przedsiębiorstwa, tak w zakresie organizacji pracy kierowców, jak i nadzoru nad przestrzeganiem norm dotyczących ich czasu pracy i odpoczynku. Brak wpływu przedsiębiorcy na powstanie naruszenia musi realnie zaistnieć i nie wystarczy samo tylko zakwestionowanie przez przedsiębiorcę jego odpowiedzialności. Zaznaczyć też przyjdzie, że obowiązek nadzoru przedsiębiorcy nad przestrzeganiem czasu pracy, jak i odpoczynku kierowcy nie jest ograniczony do tych przypadków, kiedy możliwe jest sprawowanie bezpośredniej kontroli nad kierowcą. Z uwagi na charakter pracy, tj. samodzielne prowadzenie pojazdu przez kierowcę, takie rozumienie tego obowiązku w istocie powodowałoby bowiem, że przedsiębiorca mógłby powołać się na okoliczność "braku wpływu", czy "okoliczności których nie mógł przewidzieć" w każdej sytuacji naruszenia przepisów przez kierowcę. Dlatego też, zarówno art. 92b ust. 1, jak i art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy nie mogą być interpretowane w sposób, który dopuszczałby zwolnienie przedsiębiorcy z obowiązków określonych w art. 10 ust. 2 i 3 rozporządzenia i uznać należy, że w dyspozycji tych regulacji nie mieszczą się sytuacje, które są wynikiem zachowania kierowcy, ale które bezpośrednio wynikają z braku właściwych rozwiązań organizacyjnych i kontrolnych w przedsiębiorstwie.
Dowody przedłożone przez skarżącego w toku postępowania administracyjnego wskazujące na dokonanie kontroli pracy kierowcy za okres od 1 do 30 kwietnia 2014 r., a w szczególności dotyczące dnia 16 kwietnia 2014 r., umowa o pracę (wraz z aneksem), informacja o planowanej zmianie formy prawnej przedsiębiorcy, regulamin pracy i regulamin wynagradzania (wraz z aneksami), oświadczenia kierowcy o zapoznaniu się z regulaminem pracy i regulaminem wynagrodzeń oraz pismo datowane na dzień 26 maja 2014 r. o wymierzeniu kierowcy kary porządkowej upomnienia za stwierdzone naruszenia, w ocenie Sądu nie stanowią wystarczającego potwierdzenia, że skarżący zapewnił właściwą organizację, nadzór i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającą przestrzeganie przez kierowców przepisów. Słusznie też organy uznały, że argumenty przedstawione przez skarżącą Spółkę w okolicznościach przedmiotowej sprawy nie mogły stanowić wystarczającej podstawy do zwolnienia jej z odpowiedzialności za stwierdzone naruszenie lub odstąpienia od wymierzenia kary.
Skarżąca nie przedstawiła dowodów na zaistnienie jakichkolwiek okoliczności, których jako przedsiębiorca, nie mogła przewidzieć, a więc zdarzeń nagłych takich jak np. awaria, nagły atak choroby, czy inne zdarzenie losowe. Nie przedłożyła też wymaganego dowodu na potwierdzenie, że zaistniały jakiekolwiek okoliczności uzasadniające odstąpienie od stosowania norm wynikających z art. 8 rozporządzenia (WE) nr 561/2006, na zasadzie art. 12 tego rozporządzenia. Wreszcie nie wykazała również, że nie miała żadnego wpływu na powstałe naruszenie. W tym zakresie dla wyłączenia odpowiedzialności przedsiębiorcy nie jest wystarczające samo twierdzenie, że to pracownik dopuścił się naruszeń. Z założenia odpowiedzialności określonej w art. 92a ust. 1 ustawy przedsiębiorca jest bowiem odpowiedzialny za działania kierowców i ponosi z tego tytułu ryzyko w ramach prowadzonej działalności gospodarczej. Powinnością przedsiębiorcy jest zatem organizować tak pracę kierowców, aby nie dochodziło do naruszeń w zakresie czasu ich pracy oraz sprawowanie kontroli co do prawidłowego i zgodnego z prawem wykonywania obowiązków przez kierowców. W tym zaś zakresie nie jest wystarczające zapoznanie kierowcy z regulaminem pracy i wynagrodzeń, organizowanie szkoleń dotyczących obowiązujących przepisów prawa oraz przeprowadzanie miesięcznych kontroli. Istotne jest bowiem wydawanie kierowcy odpowiednich poleceń i organizowanie bieżącej pracy, a także przeprowadzanie na bieżąco regularnych kontroli dokumentacji obrazującej czas pracy kierowcy. Skarżąca nie przedstawiła natomiast żadnych dowodów wskazujących na prawidłowe zorganizowanie pracy kierowcy w dniach, w których doszło do ustalonych naruszeń, a także żadnych dokumentów potwierdzających dokonywanie bieżących kontroli czasu pracy kierowcy w tym, wskazujących na dokonanie kontroli, która ujawniłaby naruszenia objęte niniejszym postępowaniem, tj. dotyczącej pracy kierowcy w dniach od 21 do 24 maja 2014 r. Z akta sprawy nie wynika też jak często kontrolowany był kierowca i czy w dotychczasowej jego pracy na podstawie dostępnej dokumentacji stwierdzono jakiekolwiek naruszenia. Wprawdzie skarżąca podnosiła, że dokonuje regularnych kontroli miesięcznych i tygodniowych, jednak poza dokumentami dotyczącymi kontroli za kwiecień 2014 r., nie przedstawiła żadnych dowodów na potwierdzenie tego, że takie kontrole są stałą praktyką wpisująca się w istniejący w przedsiębiorstwie system kontroli i nadzoru na przestrzeganiem przez kierowców przepisów dotyczących czasu pracy i odpoczynku.
Zauważyć też przyjdzie, że do stwierdzonych w niniejszej sprawie naruszeń doszło na 6 dni przed przeprowadzoną kontrolą drogową. Słusznie zatem uznał organ odwoławczy, że przy dochowaniu należytej staranności strona mogła przed dokonaną kontrolą dowiedzieć się, że wykonujący na jej rzecz zadania kierowca narusza normy czasu pracy. Skarżąca nie przedłożyła jednak żadnych dowodów potwierdzających, że uzyskała taką wiedzę w wyniku praktykowanych regularnie wewnętrznych działań kontrolnych, poprzedzających kontrolę drogową. Dlatego też zgodzić się należy z oceną organu odwoławczego, który stwierdził w zaskarżonej decyzji, że skarżąca Spółka nie kontrolowała czasu pracy kierowcy przed wykonaniem przez niego zadań przewozowych. Gdyby bowiem przeprowadziła rutynową kontrolę w dniu 22 i 24 maja 2014 r. to posiadałby wiedzę, że ten konkretny kierowca ma obowiązek kontynuowania prawidłowego odpoczynku dobowego. Nie wykazała też, aby podjęła skuteczne działania mające na celu zapobieżenie naruszeniu norm czasu pracy. Nie można bowiem wyłącznie od kierowcy wymagać kontroli czasu pracy i odpoczynku. To przedsiębiorca ponoszący odpowiedzialność za działania kierowcy powinien prowadzić stałą i nieprzerwaną kontrole w tym zakresie, tak aby nie dochodziło do naruszeń. Zgodzić się przy tym należy z tym, że nadzór nad pracą zatrudnionych kierowców winien być bieżący, a kontrola nawet raz na tydzień, co podnosiła skarżąca, jest działaniem niewystarczającym. Stąd, podzielić należy ocenę organów, że ujawnione okoliczności oraz przedłożone przez skarżącą dowody nie dawały podstawy do odstąpienia od nałożenia kary, na podstawie art. 92b ust. 1 ustawy, bądź do zwolnienia skarżącej z odpowiedzialności na podstawie art. 92c ust. 1 ustawy.
Reasumując Sąd uznał, że w niniejszej sprawie kara pieniężna została prawidłowo ustalona i wymierzona w odpowiedniej kwocie, stosownie do art. 92a ust. 1 – ust. 3 i ust. 6 ustawy i wg stawek określonych pod lp. 5.3.1 i 5.3.2 załącznika nr 3 do ustawy. Dokonując oceny organ odwoławczy przeanalizował przy tym wszystkie ujawnione okoliczność faktyczne i w sposób prawidłowy uzasadnił swoje stanowisko, w tym co do braku okoliczności mogących uzasadniać zastosowania art. 92b ust. 1 i art. 92c ust. 1 ustawy.
Biorąc powyższe pod uwagę, na podstawie art. 151 P.p.s.a., orzeczono o oddaleniu skargi.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło