II SA/Rz 165/15
WyrokWSA w Rzeszowie2015-06-11
Skład orzekający: Magdalena Józefczyk, Ewa Partyka, Małgorzata Wolska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy decyzja o rozgraniczeniu nieruchomości, od której strona skutecznie żądała przekazania sprawy do sądu powszechnego, może zostać uchylona lub zmieniona w trybie art. 154 lub 155 KPA?Ratio decidendi
Decyzja o rozgraniczeniu nieruchomości, od której strona skutecznie żądała przekazania sprawy do sądu powszechnego, traci swój byt prawny. W związku z tym postępowanie o uchylenie takiej decyzji na podstawie art. 154 lub 155 KPA jest bezprzedmiotowe i powinno zostać umorzone. Skoro nie istnieje ostateczna decyzja administracyjna, organ nie może jej uchylić ani zmienić.Stan faktyczny
Skarżący BL zwrócił się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego o uchylenie decyzji Burmistrza Miasta z dnia [...] grudnia 2012 r. o rozgraniczeniu nieruchomości, argumentując, że granica była już wcześniej ustalana. Po odmowie uchylenia przez organ I instancji i utrzymaniu w mocy przez SKO, skarżący wniósł skargę do WSA. WSA uchylił zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję Burmistrza, uznając postępowanie za bezprzedmiotowe z uwagi na wcześniejsze żądanie przekazania sprawy sądowi powszechnemu przez jednego z uczestników postępowania.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie uchylił zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego oraz poprzedzającą ją decyzję Burmistrza Miasta.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie w składzie następującym: Przewodniczący WSA Magdalena Józefczyk Sędziowie WSA Ewa Partyka /spr./ NSA Małgorzata Wolska Protokolant starszy sekretarz sądowy Anna Mazurek - Ferenc po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 11 czerwca 2015 r. sprawy ze skargi B. L. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego [...] z dnia [...] grudnia 2014 r. nr [...] w przedmiocie odmowy uchylenia decyzji uchyla zaskarżoną decyzję i decyzję Burmistrza Miasta [...] z dnia [...] grudnia 2014 r. nr [...].
Przedmiotem skargi BL jest decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [.] z dnia [.] grudnia 2014 r. nr [.] w przedmiocie odmowy uchylenia decyzji, którą wydano w następującym stanie sprawy;
Decyzją z dnia [.] grudnia 2012 r. nr [.], Burmistrz Miasta [.] orzekł o rozgraniczeniu nieruchomości oznaczonych nr ewid. 4654 stanowiącej własność JF i nr 4653 stanowiącej własność BL. Od tej decyzji żądanie przekazania sprawy do Sądu złożył JF działający przez pełnomocnika RF.
W podaniu z dnia 22 kwietnia 2013 r. BL zwrócił się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [.] o uchylenie decyzji Burmistrza Miasta [.] w trybie przepisów art. 154 lub 155 Kodeksu postępowania administracyjnego (dalej: "Kpa"), ponieważ w jego ocenie granica pomiędzy tymi działkami została ustalona wcześniej ostateczną decyzją administracyjną oraz wyrokiem Sądu Okręgowego w [.] z dnia [.] września 2010 r. W piśmie z dnia 4 lipca 2013 r. uzupełniająco podał, że granica ta ustalona była również wyrokiem Sądu Rejonowego w [.] z dnia [.] listopada 2005 r. sygn. I.C. [.] /05. Powyższe podanie zostało przekazane przez Kolegium Burmistrzowi za pismem z dnia 24 maja 2013 r.
Postanowieniem z dnia [.] lipca 2013 r. Burmistrz zawiesił postępowanie w sprawie argumentując, że decyzja z dnia [.] grudnia 2012 r. nie jest ostateczna, ponieważ RF działając w imieniu JF złożyła od niej "odwołanie" do Sądu Rejonowego w [.]. Postanowienie to zostało jednak uchylone postanowieniem SKO w [.] z dnia [.] listopada 2013 r., a sprawa przekazana do ponownego rozpatrzenia. Postanowieniem z dnia [.] stycznia 2014 r. Burmistrz ponownie zawiesił postępowanie w sprawie z tej samej przyczyny co poprzednio, jednak również ono zostało uchylone przez Kolegium postanowieniem z dnia [.] marca 2014 r.
W piśmie z dnia 1 grudnia 2014 r. JF złożył oświadczenie o niewyrażeniu zgody na uchylenie decyzji z dnia [.] grudnia 2012 r.
Decyzją z dnia [.] grudnia 2014 r. nr [.], Burmistrz Miasta [.] odmówił uchylenia ww. decyzji, ponieważ w jego ocenie nie zachodziły przesłanki do uwzględnienia żądania określone w art. 154 lub art. 155 Kpa. Organ I instancji wyjaśnił, że decyzja o rozgraniczeniu stała się ostateczna, ponieważ postanowieniem Sądu Rejonowego w [.] VI Wydziału Zamiejscowego w [.] z dnia [.] listopada 2014 r. umorzono postępowanie w sprawie rozgraniczenia na skutek cofnięcia wniosku przez JF, na co zgodę wyraził również BL. Uchylenie rzeczonej decyzji nie było jednak możliwe, ponieważ JF będący stroną nie wyraził na to zgody.
W odwołaniu od decyzji z dnia [.] grudnia 2014 r. BL ponownie zwrócił uwagę, że granica pomiędzy rzeczonymi nieruchomościami była ustalana już kilkakrotnie. Decyzją z dnia [.] grudnia 2012 r. dokonano ponownego rozgraniczenia, które leży wyłącznie w interesie JF. Dlatego oczekuje, że "znajdą się" podstawy prawne do uchylenia decyzji z dnia [.] grudnia 2012 r.
Opisaną na wstępie decyzją SKO w [.] utrzymało zaskarżoną decyzję w mocy. W uzasadnieniu zwrócono uwagę, że przepisy art. 154 i art. 155 Kpa znajdują zastosowanie do dwóch odrębnych sytuacji, tj. kiedy na mocy decyzji ostatecznej żadna ze stron nie nabyła prawa (art. 154) oraz gdy na mocy decyzji ostatecznej chociażby jedna ze stron postępowania nabyła prawo (art. 155). W każdym przypadku za zmianą takiej decyzji przemawiać ma słuszny interes strony lub interes społeczny, a w przypadku określonym w art. 155 Kpa dodatkowo na zmianę lub uchylenie decyzji strona musi wyrazić zgodę. Postępowanie takie nie służy jednak ponownemu merytorycznemu rozstrzygnięciu danej sprawy. W okolicznościach sprawy brak było zatem podstaw do uchylenia decyzji o rozgraniczeniu.
Z decyzją SKO w [.] nie zgodził się BL, wnosząc do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie skargę, w której przedstawił argumentację formułowaną w toku postępowania administracyjnego. W ocenie skarżącego postępowanie w sprawie uchylenia decyzji prowadzą urzędnicy Burmistrza Miasta [.] w sposób stronniczy, korzystny dla JF, z pominięciem jego interesu jako strony tego samego postępowania. Nie godzi się na taką sytuację, aby z ochrony prawnej wynikającej z przepisów art. 154 i 155 Kpa korzystała osoba, która dopuściła się bezprawia w 1964 r., kiedy ustalano granicę pomiędzy ww. nieruchomościami.
W odpowiedzi SKO w [.] wniosło o oddalenie skargi, podtrzymując dotychczas wyrażone stanowisko.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie zważył, co następuje;
Sąd administracyjny sprawuje w zakresie swej właściwości kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej, co wynika z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. nr 153, poz. 1269, ze zm.). Zakres tej kontroli wyznacza art. 134 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 – określanej dalej jako P.p.s.a.). Stosownie do tego przepisu sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
W myśl art. 145 P.p.s.a., sąd zobligowany jest do uchylenia decyzji bądź postanowienia lub stwierdzenia ich nieważności, ewentualnie niezgodności
z prawem, gdy dotknięte są one naruszeniem prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszeniem prawa dającym podstawę do wznowienia postępowania, innym naruszeniem przepisów postępowania, jeśli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy, lub zachodzą przyczyny stwierdzenia nieważności decyzji wymienione w art. 156 k.p.a. lub innych przepisach.
W ramach kontroli legalności sąd stosuje przewidziane prawem środki
w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia (art. 135 P.p.s.a.).
Skarga jest zasadna, aczkolwiek z innych przyczyn niż w niej podniesione.
Przedmiotem skargi jest decyzja wydana w postępowaniu, w którym łącznie zbadano zaistnienie przesłanek do uchylenia w trybie art. 154 i art. 155 K.p.a. decyzji z dnia [.] grudnia 2012 r., nr [.] wydanej przez Burmistrza Miasta [.] o rozgraniczeniu nieruchomości oznaczonych jako działki nr 4654 - będącej przedmiotem prawa własności JF i nr 4653 - będącej przedmiotem prawa własności BL. Jak wynika z przedstawionych Sądowi akt postępowania od decyzji tej wniosek o przekazanie sprawy sądowi powszechnemu złożył w ustawowym terminie JF, reprezentowany w postępowaniu rozgraniczeniowym przez RF. Jak wynika z protokołu rozprawy z dnia [.] lutego 2014 r. oraz postanowienia Sądu Rejonowego w [.] VI Zamiejscowy Wydział Cywilny z siedzibą w [.] w sprawie, która toczyła się przed tym Sądem pod sygn. [...] Ns [.]/13 JF cofnął swój wniosek o rozgraniczenie, na co uczestnik BL wyraził zgodę. Sąd wydał więc postanowienie o umorzeniu postępowania (pkt I ) i orzekł, że strony ponoszą koszty postępowania związane ze swym udziałem w sprawie (pkt II ). Postanowienie to uprawomocniło się dnia [.] lutego 2014 r., co wynika z umieszczonej na jego odwrocie klauzuli.
Zgodnie z art. 154 K.p.a. decyzja ostateczna, na mocy której żadna ze stron nie nabyła prawa, może być w każdym czasie uchylona lub zmieniona przez organ administracji publicznej, który ją wydał, jeżeli przemawia za tym interes społeczny lub słuszny interes strony (§ 1). W przypadkach określonych w § 1 właściwy organ wydaje decyzję w sprawie uchylenia lub zmiany dotychczasowej decyzji (§ 2).
Według zaś art. 155 K.p.a. decyzja ostateczna, na mocy której strona nabyła prawo, może być w każdym czasie za zgodą strony uchylona lub zmieniona przez organ administracji publicznej, który ją wydał, jeżeli przepisy szczególne nie sprzeciwiają się uchyleniu lub zmianie takiej decyzji i przemawia za tym interes społeczny lub słuszny interes strony; przepis art. 154 § 2 stosuje się odpowiednio.
Postępowania nadzwyczajne oparte na w/w przepisach art. 154 i art. 155 K.p.a. są dwoma odrębnymi postępowaniami. Nieco inne są przesłanki każdego z nich. Zgodnie z art. 62 K.p.a. w sprawach, w których prawa i obowiązki stron wynikają z tego samego stanu faktycznego oraz z tej samej podstawy prawnej i w których właściwy jest ten sam organ administracji publicznej, można wszcząć i prowadzić jedno postępowanie dotyczące więcej niż jednej strony. Dla łącznego rozpatrzenia odrębnych spraw konieczne jest więc wystąpienie wszystkich tych przesłanek łącznie. Świadczą o tym użyte w przepisie spójniki "oraz" i "i". W niniejszej sprawie z naruszeniem tego przepisu łącznie rozpatrzono dwie odrębne sprawy, w których inna była podstawa prawna. Nie to jednak miało decydujące znaczenie dla treści wyroku.
Najistotniejszą kwestią jest, że w obydwu w/w sprawach administracyjnych konieczne jest istnienie w obrocie prawnym ostatecznej decyzji administracyjnej, której zmiany lub uchylenia dotyczy żądanie strony oparte na przepisie art. 154 lub art. 155 K.p.a. Problem związany z pozostawaniem w obrocie prawnym decyzji o rozgraniczeniu nieruchomości po złożeniu przez stronę żądania, o którym mowa w art. 33 ust. 3 ustawy z dnia 17 maja 1989 r. Prawo geodezyjne i kartograficzne (t.j. Dz.U. z 2015 r., poz. 520 – dalej Pr.g.k.) budził nie tylko w orzecznictwie sądów administracyjnych wiele kontrowersji (zob. m.in. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 22 maja 2003 r., sygn. akt II SA 2678/01 – Lex nr 148847). Kwestie te wywołały także rozbieżności na nieco innym tle w orzecznictwie sądów powszechnych. W związku z powyższym problemem postępowania rozgraniczeniowego zajął się Sąd Najwyższy, który w dniu 30 października 2014 r., sygn. akt III CZP na wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich podjął uchwałę w składzie 7 sędziów wskazując, że w razie przekazania sądowi sprawy o rozgraniczenie nieruchomości wszczętej na wniosek (art. 33 ust. 3 Pr.g.k.) wnioskodawcą w postępowaniu sądowym pozostaje osoba, która złożyła wniosek o przeprowadzenie postępowania rozgraniczeniowego. W uzasadnieniu tej uchwały Sąd Najwyższy w sposób klarowny i przekonujący wyjaśnił istotę postępowania rozgraniczeniowego w świetle obowiązujących w tym zakresie uregulowań prawnych. Sąd Najwyższy zwrócił uwagę na regulację art. 33 ust. 3 Pr.g.k. który stanowi, że strona postępowania administracyjnego niezadowolona ze sposobu ustalenia przebiegu granicy dokonanego w tym postępowaniu może żądać przekazania sprawy sądowi. Sąd Najwyższy podkreślił, iż użycie w tym przepisie zwrotu o przekazaniu sprawy; oznacza, że ustawodawca uznaje, iż sprawa o rozgraniczenie jest prowadzona w odpowiednim dla niej jednym postępowaniu, obejmującym obligatoryjny etap administracyjny i fakultatywny etap sądowy. Tylko przy takim rozumieniu konstrukcji postępowania rozgraniczeniowego można mówić o przekazaniu sprawy z fazy administracyjnej do jej dalszego rozpoznawania w postępowaniu sądowym. W takim ujęciu postępowanie sądowe stanowi kolejny etap rozpoznania sprawy i jego wszczęcie prowadzi do kontynuowania postępowania prowadzonego wcześniej w trybie administracyjnym.
Skorzystanie przez stronę postępowania administracyjnego z możliwości żądania przekazania sprawy sądowi należy uznać za czynność otwierającą drogę sądową w sprawie o rozgraniczenie konkretnie oznaczonych nieruchomości. Ten skutek procesowy ma istotne znaczenie dla bytu decyzji administracyjnej określającej przebieg granicy. Nie można bowiem przyjmować, że w sprawie, w której została otwarta droga sądowa i o rozgraniczeniu może orzec sąd, mogą pozostawać w mocy skutki wcześniej wydanej decyzji administracyjnej. Istnienie przesłanki procesowej w postaci drogi sądowej w sprawie o rozgraniczenie, będące wynikiem zgłoszenia żądania przekazania sprawy sądowi, wyłącza więc dokonanie w takiej sprawie rozgraniczenia w trybie administracyjnym. Przejście sprawy o rozgraniczenie do etapu postępowania sądowego powoduje zatem, że decyzja o rozgraniczeniu traci byt.
Do stwierdzenia takiego skutku żądania przekazania sprawy sądowi nie jest konieczne istnienie przepisu ustawowego potwierdzającego utratę bytu przez decyzję administracyjną; utrata skutków takiej decyzji jest wynikiem zamknięcia etapu postępowania administracyjnego w związku ze złożeniem przez stronę żądania przekazania sprawy sądowi. Ocena, iż zgłoszenie żądania przekazania sprawy o rozgraniczenie sądowi sprawia, że decyzja administracyjna traci moc, było już prezentowane w judykaturze Sądu Najwyższego (postanowienie z dnia 19 stycznia 1998 r., I CKN 423/97, OSNC 1998, nr 10, poz. 156).
Za przyjętym stanowiskiem przemawia także podobieństwo regulacji zakładającej dwuetapowość postępowania przewidzianej w Prawie geodezyjnym i kartograficznym i ustawie z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (jedn. tekst: Dz.U. z 2014 r., poz. 518, ze zm.), w zakresie dotyczącym aktualizacji opłaty z tytułu użytkowania wieczystego. Jest to również postępowanie dwufazowe, prowadzone najpierw w trybie administracyjnym, w sprawach, które mają charakter cywilny. Istnienie w tym postępowaniu przepisu, który wprost stwierdza, że na skutek wniesienia sprzeciwu traci moc orzeczenie wydane przez samorządowe kolegium odwoławcze, nie jest dostatecznym argumentem do oceny, że brak takiej regulacji w Prawie geodezyjnym i kartograficznym oznacza, iż decyzja administracyjna o rozgraniczeniu nie traci mocy w wypadku zażądania przez stronę przekazania sprawy sądowi. Należy podkreślić, że sprawa o rozgraniczenie, w której po zakończeniu fazy administracyjnej była już otwarta droga sądowa i właściwy do jej rozpoznania stał się sąd powszechny, nie może ponownie wracać do fazy administracyjnej, niezależnie od sposobu jej zakończenia w postępowaniu sądowym; sprawa cywilna prowadzona w postępowaniu sądowym może się zakończyć tylko w ramach tego postępowania.
Anulowanie skutków decyzji o rozgraniczeniu nie oznacza anulowania wszystkich czynności dokonanych w postępowaniu administracyjnym przez strony, a w szczególności wniosku o wszczęcie postępowania o rozgraniczenie. Wniosek ten pełni inną funkcję i jest istotny w ogóle dla wszczęcia postępowania w sprawie o rozgraniczenie, a nie tylko postępowania w fazie administracyjnej. Ponadto w art. 33 ust. 3 Pr.g.k. jest mowa o przekazaniu sądowi sprawy, a nie przekazaniu żądania zgłoszonego przez stronę postępowania administracyjnego niezadowoloną z przebiegu granicy ustalonej w decyzji, co oznacza, że w postępowaniu sądowym jest rozpoznawana ta sama sprawa. Nie powinno więc budzić wątpliwości, że postępowanie w sprawie o rozgraniczenie jest wszczynane jednym wnioskiem inicjującym to postępowanie.
Sąd Najwyższy podkreślił, że w art. 33 ust. 3 Pr.g.k. ustawodawca nie posługuje się pojęciem wniosku o wszczęcie postępowania o rozgraniczenie przed sądem. Jest to świadomy zabieg legislacyjny, pozostający w związku z podstawową funkcją żądania przekazania sprawy sądowi; jest nią skutek anulacyjny w odniesieniu do decyzji administracyjnej o rozgraniczeniu, która zasadniczo nie podlega zaskarżeniu w trybie administracyjnym. Istotne jest także to, że żądanie przekazania sprawy sądowi jest czynnością dokonywaną przez stronę w ramach postępowania administracyjnego, w dwutygodniowym terminie biegnącym od dnia doręczenia decyzji administracyjnej. Żądanie przekazania sprawy sądowi nie musi spełniać wymagań przewidzianych dla wniosku w postępowaniu nieprocesowym, nie może być zatem traktowane na równi z wnioskiem o wszczęcie postępowania nieprocesowego.
Według Sądu Najwyższego dwuetapowość rozpoznawania spraw o rozgraniczenie pozwala uznać za zasadne zajmowane w doktrynie stanowisko, że osoba składająca wniosek o rozgraniczenie musi zakładać, w związku z możliwością sporu dotyczącego przebiegu granicy, konieczność rozstrzygnięcia sprawy przez sąd. Nie można też podzielić poglądu, że osoba inicjująca postępowanie w sprawie o rozgraniczenie może nie być zainteresowana prowadzeniem sprawy przed sądem ze względu na korzystną dla niej decyzję o rozgraniczeniu. Decyzja ta, jak wskazano, traci moc na skutek zgłoszenia przekazania sprawy sądowi przez inną stronę w postępowaniu administracyjnym. W konsekwencji przebieg granicy pozostaje sporny, w związku z czym skutki złożenia wniosku o rozgraniczenie muszą obejmować wszystkie możliwe etapy postępowania, w tym postępowanie sądowe.
Jak wskazał Sąd Najwyższy stanowisko prezentowane przez Rzecznika Praw Obywatelskich, z którego inicjatywy podjął omawianą uchwałę, nie uwzględnia w dostatecznym stopniu konsekwencji rozpoznawania spraw o rozgraniczenie w postępowaniu nieprocesowym. Jest to postępowanie, które w przeciwieństwie do procesu nie ma charakteru dwustronnego i z tego względu interesy jego uczestników mogą być nie tylko sprzeczne, ale również zbieżne, a często przenikają się i krzyżują. Bardziej istotną rolę odgrywa w nim także interes publiczny, a orzeczenie o rozgraniczeniu ma charakter konstytutywny. Nie można zatem tracić z pola widzenia, że w sprawie o rozgraniczenie może występować większa liczba uczestników postępowania i każdy z nich może być potencjalnie niezadowolony z przebiegu granicy ustalonej w decyzji administracyjnej i w związku z tym zgłosić żądanie przekazania sprawy sądowi. Koncepcja, że wnioskodawcą jest osoba żądająca przekazania sprawy sądowi, jest w takiej sytuacji nie do pogodzenia z modelem postępowania nieprocesowego, w którym status wnioskodawcy może mieć tylko jeden z uczestników postępowania. Oznacza to, że wnioskodawcą w postępowaniu sądowym jest osoba, która złożyła wniosek wszczynający sprawę o rozgraniczenie.
Sąd Najwyższy nie podzielił oceny Rzecznika Praw Obywatelskich, że utraciło aktualność stanowisko zajęte przez Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 18 lutego 1983 r., III CZP 2/83, ze względu na to, że została wydana pod rządem przepisów, które utraciły moc. Istotnie, uchwała ta została podjęta w związku z wykładnią przepisów nieobowiązującego już dekretu z dnia 13 września 1946 r. o rozgraniczeniu nieruchomości, jednak sposób uregulowania przebiegu postępowania rozgraniczeniowego w Prawie geodezyjnym i kartograficznym nie uległ zmianie, zwłaszcza w zakresie zasadniczych założeń, do których należy nadal dwuetapowość postępowania rozgraniczeniowego, z obligatoryjną fazą postępowania administracyjnego. Z punktu widzenia zagadnienia prawnego przedstawionego do rozstrzygnięcia utrzymanie takiej konstrukcji przepisów ma podstawowe znaczenie.
Rzecznik Praw Obywatelskich wskazywał, że gdy dochodzi do umorzenia postępowania administracyjnego i zakończenia w ten sposób etapu postępowania administracyjnego bez wydania decyzji administracyjnej (art. 34 ust. 2 Pr.g.k.), nie powinno budzić wątpliwości, iż na etapie postępowania sądowego wnioskodawcą jest nadal osoba, która zainicjowała wszczęcie postępowania w sprawie o rozgraniczenie. Takie stanowisko było zajmowane również w judykaturze (zob. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 6 marca 1998 r., III CKU 112/97, OSNC 1998, nr 10, poz. 169, i z dnia 7 lutego 2000 r., I CKN 236/98, nie publ.). Przy uwzględnieniu, że decyzja o rozgraniczeniu traci byt na skutek zgłoszenia żądania przekazania sprawy na drogę sądową, odmienne traktowanie skutków przekazania sprawy sądowi, ze względu na podstawę przekazania sprawy nie ma uzasadnienia. Oznaczenie osoby wnioskodawcy w postępowaniu sądowym nie powinno być oceniane z punktu widzenia sposobu zakończenia postępowania administracyjnego, zatem pogląd powołany przez Rzecznika Praw Obywatelskich stanowi dodatkowy argument na rzecz stanowiska, że wnioskodawcą w sprawie o rozgraniczenie prowadzonej przez sąd jest zawsze osoba inicjująca postępowanie o rozgraniczenie.
Sąd Najwyższy nie podzieli obawy Rzecznika Praw Obywatelskich, że przyjęcie przedstawionego stanowiska stanowi zagrożenie dla konstytucyjnej zasady prawa do sądu. W ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich, zwrot wniosku z powodu nieuiszczenia opłaty sądowej przez wnioskodawcę, który może być tym niezainteresowany, może powodować - przy niejednolitej praktyce organów i sądów administracyjnych - niemożność rozpoznania sprawy przez sąd. Rzecznik Praw Obywatelskich twierdził, że w sprawach przekazanych przez organy administracyjne sądy żądają uiszczenia opłaty pod rygorem zwrotu wniosku albo nadają bieg sprawie i orzekają o ściągnięciu opłaty w orzeczeniu kończącym postępowanie.
Odnosząc się do tego zagadnienia, Sąd Najwyższy stwierdził, że żądanie uiszczenia opłaty sądowej po przekazaniu sprawy sądowi z fazy administracyjnej pod rygorem zwrotu wniosku jest wadliwe. Postępowanie sądowe nie jest prowadzone bezpośrednio na podstawie wniosku o jego wszczęcie, lecz na skutek przekazania sprawy z fazy administracyjnej, zatem jest jej kolejnym etapem. Rygor zwrotu pisma wszczynającego postępowanie nie może być stosowany do postępowań już wszczętych, w których prowadzono czynności rozpoznawcze. W sprawach o rozgraniczenie za takim stanowiskiem przemawia dodatkowo art. 39 ust. 1 pkt 2 aktualnie obowiązującej ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (jedn. tekst: Dz.U. z 2014 r., poz. 1025 ze zm.), który stanowi, że od wniosku o rozgraniczenie nieruchomości pobiera się opłatę stałą w wysokości 200 zł. Jak wskazano, wniosek o rozgraniczenie jest składany przed wszczęciem etapu postępowania sądowego, a zmieniony przepis wyraźnie nie wiąże obowiązku uiszczenia opłaty sądowej z żądaniem przekazania sprawy sądowi z etapu administracyjnego. Zwrot wniosku z powodu nieuiszczenia opłaty sądowej dotyczyłby w takiej sytuacji części postępowania, które toczyło się już w fazie administracyjnej. Omawiany przepis stanowił więc dodatkowy argument na rzecz stanowiska, że osoba inicjująca wszczęcie sprawy o rozgraniczenie najpierw w fazie administracyjnej ma nadal status wnioskodawcy w postępowaniu sądowym. W świetle tego przepisu obowiązek uiszczenia opłaty od wniosku o rozgraniczenie obciąża osobę inicjującą wszczęcie sprawy o rozgraniczenie niezależnie od sposobu zakończenia administracyjnego etapu postępowania. Jednakże nawet w razie uznania, że istnieją podstawy do żądania przez sąd uiszczenia opłaty od wniosku pod rygorem jego zwrotu, utrata mocy decyzji administracyjnej w wyniku zgłoszenia przekazania sprawy sądowi oznacza, że prawo do sądu nie zostaje wyłączone. Prawomocny zwrot wniosku, a więc zakończenie postępowania bez merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy, otwiera możliwość wystąpienia ponownie z wnioskiem o rozgraniczenie nieruchomości, zgodnie z zasadami określonymi w Prawie geodezyjnym i kartograficznym.
W świetle bardzo szeroko wyżej przytoczonego stanowiska Sądu Najwyższego nie może już budzić wątpliwości, że w razie skierowania przez stronę postępowania rozgraniczeniowego żądania przekazania sprawy do sądu powszechnego, decyzja o rozgraniczeniu traci swój byt prawny. Niezależnie od dalszych losów postępowania przez sądem sprawy o rozgraniczenie, a więc nawet w razie (wadliwego co do zasady) zwrotu wniosku czy umorzenia postępowania decyzja taka nie odzyskuje swego bytu w obrocie prawnym. Nie ma więc w tym obrocie ostatecznej decyzji, o której mowa w art. 154 czy art. 155 K.p.a. Wyżej przedstawione stanowisko Sądu Najwyższego w tym zakresie Sąd orzekający w niniejszej sprawie podziela a konsekwencje tego zostały wyżej przedstawione. Jeśli więc wszczęte zostało postępowanie o uchylenie na podstawie art. 154 lub art. 155 K.p.a. decyzji o rozgraniczeniu, od których strona skutecznie wniosła żądanie przekazania sprawy sądowi, to postępowanie takie jest bezprzedmiotowe i należało je umorzyć. Nie ma bowiem w obrocie prawnym ostatecznej decyzji, której dotyczył wniosek BL.
Mając na uwadze powyższe wobec naruszenia przez organy przepisów art. 154, art. 155, art. 105 K.p.a. oraz przepisów prawa materialnego a to art. 33 ust. 1 i 3 w zw. z art. 34 ust. 3 i art. 29 ust. 1 Pr.g.k. co miało istotny wpływ na wynik sprawy Sąd uchylił decyzje organów obydwu instancji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c i a P.p.s.a. Nie można bowiem uznać, że orzeczenie merytoryczne w sytuacji, gdy postępowanie jest bezprzedmiotowe stanowi nieistotne naruszenie prawa, które nie mogło mieć wpływu na wynik sprawy.
W razie uprawomocnienia się wyroku organ wyda decyzję o umorzeniu postępowania jako bezprzedmiotowego.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło