I OSK 3102/15
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2017-09-06
Skład orzekający: Elżbieta Kremer, Monika Nowicka, Jerzy Bortkiewicz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy wniosek złożony przez Okręgowy Urząd Likwidacyjny w dniu 1 września 1948 r. mógł być uznany za skuteczny wniosek o ustanowienie prawa własności czasowej (obecnie użytkowania wieczystego) do gruntu warszawskiego, mimo że został nazwany wnioskiem o przywrócenie posiadania i złożony do urzędu likwidacyjnego, a nie bezpośrednio do organu właściwego do rozpatrzenia wniosku dekretowego?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że organy administracji i Sąd pierwszej instancji nie wyjaśniły dostatecznie stanu faktycznego. Chociaż urzędy likwidacyjne generalnie nie były legitymowane do reprezentowania byłych właścicieli w sprawach wniosków dekretowych, wniosek złożony przez H. G. do urzędu likwidacyjnego przed upływem terminu dekretowego, nazwany wnioskiem o przywrócenie posiadania, mógł być w istocie wnioskiem dekretowym. Sąd podkreślił, że formalistyczna interpretacja wniosku i przepisów nacjonalizacyjnych jest niepożądana w demokratycznym państwie prawa. Konieczne jest dokładne zbadanie, czy posiadanie nieruchomości było w tym czasie zakłócone, co mogłoby potwierdzić intencje wnioskodawczyni.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła odmowy ustanowienia prawa użytkowania wieczystego do gruntu warszawskiego. Prezydent m.st. Warszawy odmówił ustanowienia prawa, uznając, że wniosek dekretowy nie został wniesiony w terminie, a wniosek złożony przez Okręgowy Urząd Likwidacyjny nie mógł być za taki uznany. Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało tę decyzję w mocy, argumentując, że urzędy likwidacyjne nie były uprawnione do składania takich wniosków. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę, podzielając stanowisko organów. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok WSA, uznając, że stan faktyczny nie został dostatecznie wyjaśniony.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie oraz zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie i poprzedzającą ją decyzję Prezydenta m. st. Warszawy, a także zasądził od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie na rzecz A. Ż. zwrot kosztów postępowania za obie instancje.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Elżbieta Kremer Sędziowie: Sędzia NSA Monika Nowicka (spr.) Sędzia del. WSA Jerzy Bortkiewicz Protokolant st. inspektor sądowy Tomasz Zieliński po rozpoznaniu w dniu 6 września 2017 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej A. Ż. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 3 lipca 2015 r. sygn. akt I SA/Wa 640/15 w sprawie ze skargi A. Ż. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie z dnia [...] marca 2015 r. nr [...] w przedmiocie ustanowienia prawa użytkowania wieczystego do gruntu nieruchomości warszawskiej 1. uchyla zaskarżony wyrok i zaskarżoną decyzją oraz poprzedzającą ją decyzję Prezydenta m. st. Warszawy z dnia [...] grudnia 2014 r. nr [...]; 2. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie na rzecz A. Ż. kwotę 640 (sześćset czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania za obie instancje.
Wyrokiem z dnia 3 lipca 2015 r. (sygn. akt I SA/Wa 640/15), Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę A. Ż. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie z dnia [...] marca 2015 r. nr [...] w przedmiocie ustanowienia prawa użytkowania wieczystego do gruntu nieruchomości warszawskiej.
Wyrok został wydany w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych sprawy:
Decyzją z dnia [...] grudnia 2014 r. nr [...], Prezydent m.st. Warszawy odmówił ustanowienia na rzecz: L. G., A. Ż. i B. G. prawa użytkowania wieczystego do gruntu dawnej nieruchomości warszawskiej, położonej przy ul. [...], nr hip. [...], stanowiącej obecnie działki nr: [...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...] z obrębu[...].
W uzasadnieniu decyzji organ wyjaśnił, że opisana na wstępie nieruchomość objęta była działaniem dekretu z dnia 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m. st. Warszawy (Dz. U. Nr 50, poz. 279).
Objęcie gruntu w posiadanie przez Gminę m. st. Warszawy nastąpiło w dniu 19 kwietnia 1948 r., to jest z dniem ogłoszenia w Dzienniku Urzędowym Nr 10 Rady Narodowej i Zarządu Miejskiego m. st. Warszawy a zatem termin do wniesienia wniosku o ustanowienie prawa własności czasowej upłynął w tym przypadku w dniu 19 października 1948 r. Wniosek taki jednak nie został wniesiony, bo za tego rodzaju wniosek nie mógł być uznany wniosek złożony w dniu 1 września 1948 r. przez Okręgowy Urząd Likwidacyjny [...].
Rozpoznając sprawę w instancji odwoławczej, na skutek odwołania wniesionego przez A. Ż., Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Warszawie, decyzją z dnia [...] marca 2015 r., utrzymało w mocy rozstrzygnięcie organu pierwszej instancji.
Zdaniem Kolegium, urzędy likwidacyjne, utworzone dekretem z dnia 8 marca 1946 r. o majątkach opuszczonych i poniemieckich (Dz. U. Nr 13, poz. 87), także po zmianach dokonanych ustawą z dnia 18 listopada 1948 r. o zmianie organizacji i zakresu działania urzędów likwidacyjnych (Dz. U. Nr 57, poz. 454), nie były legitymowane do działania w imieniu byłych właścicieli nieruchomości warszawskich, w tym do składania - w ich imieniu – wniosków, o których mowa w art. 7 ust. 1 dekretu z dnia 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m. st. Warszawy.
Okręgowy Urząd Likwidacyjny – jak podkreśliło Kolegium - był organem administracji publicznej, a nie podmiotem praw i obowiązków a zatem jako taki nie mógł składać oświadczeń woli w imieniu osób trzecich. Nie mógł więc występować w roli pełnomocnika strony postępowania administracyjnego. Powyższe wynikało bowiem z treści art. 12 ust. 1 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 22 marca 1928 r. o postępowaniu administracyjnym (Dz. U. Nr 36, poz. 341 ze zm.), zgodnie z którym, pełnomocnikiem mogła być jedynie osoba własnowolna, tj. zgodnie z art. 489 i nast. Kodexu cywilnego Królestwa Polskiego z dnia 1 czerwca 1825 r., jedynie osoba pełnoletnia lub małoletnia usamowolniona, nie pozbawiona własnej woli.
Kolegium wskazało także, iż nawet gdyby przyjąć, że wniosek taki zostałby zgłoszony przez osobę, spełniającą wymogi art. 12 ust. 1 rozporządzenia o postępowaniu administracyjnym, to zatwierdzenie tego wniosku przez stronę mogłoby być skuteczne jedynie co do terminu wygaśnięcia uprawnienia. Po upływie natomiast terminu i wygaśnięciu uprawnienia, zarówno złożenie wniosku przez stronę, jak i zatwierdzenie przez nią wniosku złożonego przez pełnomocnika działającego bez jej upoważnienia, byłoby bezprzedmiotowe.
Organ odwoławczy wskazał zatem, że wobec tego, iż termin, określony w art. 7 ust. 1 cytowanego dekretu, nie podlegał przywróceniu, złożenie wniosku o przyznanie prawa własności czasowej po upływie w/w terminu, stanowiło okoliczność wystarczającą do wydania decyzji odmownej, bez względu na przyczynę uchybienia.
Na wyżej przedstawioną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie z dnia [...] marca 2015 r. A. Ż. wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w której twierdził, że sprawa potraktowana została niezgodnie z obowiązującym prawem i orzecznictwem. Wniosek "dekretowy" został bowiem złożony przez Okręgowy Urząd Likwidacyjny w dniu 1 września 1948 r., czyli w stosownym terminie i w porozumieniu z właścicielem, zatem nie uwzględnienie ww. okoliczności stanowiło naruszenie art. 7, art. 77 i art. 80 k.p.a., mające istotny wpływ na wynik sprawy.
W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Warszawie wnosiło o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Oddalając skargę – na zasadzie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2012 r. poz. 270, ze zm.), dalej jako: "p.p.s.a." – Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że nie zasługiwała ona na uwzględnienie.
Na wstępie Sąd wyjaśnił, że orzecznictwo choć wielokrotnie odnotowywało przypadki zgłaszania wniosków przez okręgowe bądź rejonowe urzędy likwidacyjne, zajmowało jednak w tego rodzaju sprawach stanowisko, iż - co do zasady - urzędy likwidacyjne, powołane dekretem z dnia 8 marca 1946 r. o majątkach opuszczonych i poniemieckich, nie miały w katalogu swoich zadań, ustalonym przepisami tego dekretu i wydanego na jego podstawie rozporządzenia Ministrów Skarbu i Ziem Odzyskanych z dnia 23 grudnia 1948 r. o zakresie działania i organizacji urzędów likwidacyjnych (Dz. U. Nr 62, poz. 485), kompetencji do reprezentowania dotychczasowych właścicieli w sprawach przyznania praw do gruntów warszawskich. Wnioski urzędów likwidacyjnych zgłaszane do organów właściwych do ich rozpatrzenia, nie mające żadnego oparcia w wyrażonej przez właścicieli zgodzie na takie działanie, nie mogły zatem wywoływać skutków, określonych w art. 7 ust. 1 i 2 dekretu o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m. st. Warszawy.
Odnosząc powyższe do stanu faktycznego niniejszej sprawy, Sąd wskazał, że ze zgromadzonego w niej materiału dowodowego wynikało bezspornie, iż Urząd Likwidacyjny złożył wprawdzie powyższy wniosek w terminie, ale we wniosku tym brak było jakichkolwiek danych byłych właścicieli nieruchomości (imienia, nazwiska, adresu), co oznaczało, że nie kontaktowali się oni z Urzędem Likwidacyjnym i nie dali mu pełnomocnictwa do działania.
W ocenie Sądu, wniosek o przywrócenie posiadania do 1/12 części nieruchomości, złożony przez H. G., został przy tym "skonsumowany" poprzez wydanie w dniu 5 października 1948 r. decyzji o przywróceniu posiadania. Wnioskodawczyni nie protestowała bowiem przeciwko treści tej decyzji i nie wskazywała, że jej wniosek został źle zrozumiany przez organ.
W związku z tym – jak wywodził Sąd - brak było podstaw, aby uznać, że wniosek złożony do urzędu likwidacyjnego był w rzeczywistości wnioskiem "dekretowym", zaś organ administracji publicznej - zgodnie z przepisami wówczas obowiązującego Rozporządzenia Prezydenta Rzeczpospolitej z dnia 22 marca 1928 r. o postępowaniu administracyjnym (Dz. U. z 1928 r. nr 36, poz. 341) – rozpoznał ten wniosek zgodnie z intencją wnioskodawcy w trybie i terminie określonym w dekrecie z dnia 8 marca 1946 r. o majątkach opuszczonych i poniemieckich.
Zdaniem Sądu, trudno było również, po kilkudziesięciu latach, przyjmować na podstawie okoliczności, nie mających jakiegokolwiek pokrycia w materiale dowodowym, że w tej sytuacji miało miejsce współdziałanie osoby składającej wniosek z urzędem likwidacyjnym. Powołane zaś w skardze wyroki sądów administracyjnych zostały wydane w odmiennych stanach faktycznych.
Reasumując, Sąd uznał, że organ, rozpatrując przedmiotową sprawę, nie naruszył, wbrew stanowisku skargi, prawa materialnego ani procesowego. Właściwie ocenił materiał dokumentacyjny czemu dał wyraz w uzasadnieniu zarówno zaskarżonej decyzji.
Dla niniejszej sprawy nie miała też znaczenia decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie z dnia [...] kwietnia 2002 r., nr [...], które to rozstrzygnięcie w żaden sposób nie przesądziło o tym, że wniosek "dekretowy" został w tym przypadku złożony przed podmiot do tego uprawniony.
W skardze kasacyjnej, zaskarżając powyższy wyrok w całości, A. Ż. zarzucił Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie naruszenie przepisów postępowania, które to uchybienie miało istotny wpływ na wynik sprawy, w szczególności:
1. art. 3 § 1 i art. 151 p.p.s.a. - poprzez jego błędne zastosowanie i oddalenie skargi w sytuacji, w której zastosowaniu podlegał art. 145 § 1 pkt. 1 lit. a) i lit. c) p.p.s.a.,
2. art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt. 1 lit. a) i lit. c) p.p.s.a. poprzez jego niezastosowanie i oddalenie skargi mimo naruszenia przez organy administracyjne przepisów postępowania, tj:
a) art. 12 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 22 marca 1928 r. o postępowaniu administracyjnym (Dz. U. z 1928 r., Nr 36, poz. 341 ze zm., dalej jako: "Rozporządzenie") w zw. z art. I i art. V dekretu z dnia 29 sierpnia 1945 r. - Przepisy wprowadzające prawo osobowe (Dz. U. z 1945 r. Nr 40, poz. 224) w zw. z art. 489 i nast. Kodexu cywilnego Królestwa Polskiego z 1 czerwca 1825 r. (dalej jako: "Kodex") poprzez ich niezastosowanie, tj. zastosowanie art. 489 i nast. Kodexu w sytuacji, w której nie znajdowało ono podstawy,
b) art. 12 Rozporządzenia w zw. z art. I i art. V przepisów wprowadzających prawo osobowe w zw. z art. 1 i art. 22 dekretu z dnia 29 sierpnia 1945 r. - prawo osobowe (Dz. U. z 1945 r. Nr 40, poz. 223) poprzez ich niezastosowanie,
c) art. 7, 77, 80, 107 § 3 k.p.a.,
d) art. 8 k.p.a. - poprzez jego niezastosowanie i naruszenie zasady umacniania zaufania obywateli do organów administracji,
3. art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt. 1 lit. c) p.p.s.a. - poprzez jego niezastosowanie i oddalenie skargi mimo naruszenia przez organy administracyjne przepisów prawa materialnego, tj. art. 7 ust. 1 dekretu z dnia 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m. st. Warszawy (Dz. U. z 1945 r., Nr 50, poz. 279 ze zm.) w zw. z art. 1 § 1 ustawy z dnia 6 maja 1945 r. o majątkach opuszczonych i porzuconych (Dz. U. z 1945 r. Nr 17, poz. 97 ze zm.) oraz art. 7 ust. 1 dekretu “warszawskiego" w zw. z art. 1 ust. 1 dekretu z dnia 8 marca 1946 r. o majątkach opuszczonych i poniemieckich (Dz. U. z 1946 r., Nr 13, poz. 87 ze zm.) - poprzez potraktowanie wniosków dawnych właścicielek jako wniosków o przywrócenie posiadania, zamiast jako wniosków o przyznanie własności czasowej do nieruchomości i odmowę przyznania prawa użytkowania wieczystego nieruchomości w sytuacji, w której zachodzą przesłanki do przyznania tego prawa.
Wskazując na powyższe podstawy kasacyjne skarżący wnosił o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez (cyt.): “uwzględnienie skargi i uchylenie decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego oraz stwierdzenie, że nastąpiło naruszenie przepisów naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy oraz naruszenie przepisów postępowania, innych niż skutkujących stwierdzeniem nieważności, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy", ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, w obu przypadkach wraz z zasądzeniem zwrotu kosztów postępowania.
Odpowiedź na skargę kasacyjną nie została wniesiona.
W obszernym piśmie procesowym z dnia 27 kwietnia 2017 r. uczestniczka postępowania L. G. poparła skargę kasacyjną, akcentując m. in., że matka jej (cyt.): “niemal każdego dnia odwiedzała nieruchomość, sprawdzając co ocalało. Jako jedyna ze współwłaścicieli, dnia [...] stycznia 1946 roku złożyła w Zarządzie Miasta wniosek o rejestrację szkód wojennych na kwotę 61 380 zł. O traktowaniu" jej (cyt.) “ matki przez władze jako współwłaścicielki i posiadacza nieruchomości świadczy też zachowana dość liczna korespondencja władz miasta z matką dotycząca np. oczyszczenia posesji, przekazania jej gruzu ze zburzonego budynku, składania przez nią władzom miasta wydobytych z piwnic domu zachowanych dokumentów itp. W tej sytuacji, nawet przy niefortunnie sformułowanym wniosku właścicielki ("o przywrócenie posiadania"?) rozpoznawanie go przez OUL w dniu 5.10.1948 roku poprzez jego "skonsumowanie" (jak określił to WSA w wyroku z 3.07.2015) - było pozbawione podstaw. Od momentu powrotu do Warszawy, a więc od objęcia rodzinnej nieruchomości w posiadanie nikt tego posiadania matce do końca 1949 r. nie zakłócał. Przywracanie w tej sytuacji było bezpodstawne".
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Stosownie do art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. j. Dz. U. z 2017 r. poz. 1369), Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę tylko okoliczności uzasadniające nieważność postępowania, a które to okoliczności w tym przypadku nie zachodziły. Tak więc postępowanie kasacyjne w niniejszej sprawie sprowadzało się wyłącznie do badania zasadności podstaw kasacyjnych, przytoczonych w skardze kasacyjnej. Wprawdzie przy tym jej autor twierdził, że wskazane przez niego zarzuty dotyczyły istotnego naruszenia przepisów postępowania, to jednak należało uznać, że skarga kasacyjna została w tym przypadku oparta na obu podstawach kasacyjnych wymienionych w art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. i pomimo tego, formalnego uchybienia, w znacznej części okazała się zasadna. Z uwagi zaś na ścisłe powiązanie w analizowanym przypadku zarzutów z obu podstaw kasacyjnych, celowym wydaje się ich łączne omówienie.
Istota rozpoznawanej sprawy sprowadzała się do udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy w przypadku dotyczącym nieruchomości warszawskiej, położonej przy ul. [...], nr hip. [...], stanowiącej obecnie działki nr: [...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...] z obrębu [...], można było uznać, że został skutecznie wniesiony wniosek "dekretowy".
Z ustaleń organów obu instancji, zaakceptowanych przez Sąd Wojewódzki wynikało, że w/w nieruchomość, jako objęta działaniem dekretu z dnia 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m. st. Warszawy (Dz. U. Nr 50, poz. 279), przeszła w posiadanie Gminy m. st. Warszawy w dniu 19 kwietnia 1948 r. (data ogłoszenia w Dzienniku Urzędowym Nr 10 Rady Narodowej i Zarządu Miejskiego m. st. Warszawy) a zatem termin do wniesienia wniosku o ustanowienie prawa własności czasowej upłynął w tym przypadku w dniu 19 października 1948 r. Wniosek taki jednak nie został wniesiony, bo za tego rodzaju wniosek nie mógł być uznany wniosek złożony w dniu 1 września 1948 r. przez Okręgowy Urząd Likwidacyjny. Organy oraz Sąd Wojewódzki podkreśliły w tym miejscu zgodnie, że urzędy likwidacyjne, utworzone dekretem z dnia 8 marca 1946 r. o majątkach opuszczonych i poniemieckich (Dz. U. Nr 13, poz. 87), także po zmianach dokonanych ustawą z dnia 18 listopada 1948 r. o zmianie organizacji i zakresu działania urzędów likwidacyjnych (Dz. U. Nr 57, poz. 454), nie były legitymowane do działania w imieniu byłych właścicieli nieruchomości warszawskich, w tym do składania - w ich imieniu – wniosków, o których mowa w art. 7 ust. 1 dekretu z dnia 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m. st. Warszawy. Okręgowe urzędy likwidacyjne jako, iż były organami administracji publicznej, a nie podmiotami praw i obowiązków - jako takie - nie mogły składać oświadczeń woli w imieniu osób trzecich.
Pogląd ten – co do zasady - podziela również skład orzekający, czym wpisuje się w generalne i utrwalone od szeregu lat stanowisko Naczelnego Sądu Administracyjnego, zgodnie z którym urzędy likwidacyjne w żadnym z aktów prawnych (dekret z dnia 8 marca 1946 r. o majątkach opuszczonych i poniemieckich, rozporządzenie Ministrów Skarbu i Ziem Odzyskanych z dnia 23 grudnia 1948 r. o zakresie działania i organizacji urzędów likwidacyjnych – Dz. U. Nr 62, poz. 485 oraz rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z dnia 7 listopada 1946 r. wydane w porozumieniu z Ministrem Ziem Odzyskanych w sprawie organizacji i zakresu uprawnień urzędów lkwidacyjnych – Dz. U. Nr 64, poz. 360) nie zostały upoważnione do występowania w charakterze osób reprezentujących prawa dotychczasowych właścicieli gruntów warszawskich. Z tego powodu zarzut kasacyjny, dotyczący naruszenia przez Sąd I instancji art. 12 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 22 marca 1928 r. o postępowaniu administracyjnym (Dz. U. z 1928 r., Nr 36, poz. 341 ze zm.) poprzez powiązanie go z art. 489 i nast. Kodexu cywilnego Królestwa Polskiego z 1 czerwca 1825 r., podczas, gdy w/w art. 12 winien być wiązany z art. I i art. V dekretu z dnia 29 sierpnia 1945 r. - Przepisy wprowadzające prawo osobowe (Dz. U. z 1945 r. Nr 40, poz. 224), nie miał doniosłości prawnej. Niezależnie bowiem, czy instytucję pełnomocnictwa odnosić się będzie do “własnowolności" (art. 489 i nast. Kodexu cywilnego Królestwa Polskiego) czy do “zdolności prawnej i zdolności do działań prawnych" (dekret z dnia 29 sierpnia 1945 r. - Przepisy wprowadzające prawo osobowe) nie zmienia to postaci rzeczy, że urząd likwidacyjny nie mógł być pełnomocnikiem strony w postępowaniu administarcyjnym.
Tym niemniej – zdaniem składu orzekajacego - w rozpoznawanej sprawie nie został dokładnie wyjaśniony stan faktyczny, co zarzuty naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) w związku z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a., czyni zasadnymi. Znamiennym bowiem w tym przypadku jest fakt, że przed upływem terminu przeznaczonego na wniesienie wniosku dekretowego (art. 7 ust. 1 dekretu warszawskiego), jedna ze współwłaścicielek przedmiotowej nieruchomosci – H. G. wniosła do Okręgowego Urzędu Likwidacyjnego wniosek nazwany wnioskiem o przywrócenie posiadania nieruchomości. Zdaniem organów a także Sądu Wojewódzkiego, skoro następstwem tego wniosku było wydanie przez w/w Urząd pozytywnej decyzji z dnia 5 października 1948 r., to należalo w tym wypadku uznać, że wniosek ten został w ten sposób skonsumowany. W ocenie Naczelnego Sądu Administarcyjnego, stanowisko to nie jest przekonywujące. Z akt sprawy nie wynika bowiem w żaden spoób, aby posiadanie nieruchomosci przy ul. [...] – w dacie składania – powyższego wniosku było zakłócone, a tylko w takim przypadku można by było dowodzić, że H. G. chodziło w tej sytuacji istotnie o przywrócenie posiadania spornej nieruchomości. Stan faktyczny, wynikajacy z akt dowodzi raczej, faktów zgoła odmiennych. Po II Wojnie Światowej nieruchomość stanowiła gruzowisko, które nie znajdowało się w posiadaniu osób trzecich, o czym może świadczyć np. protokół przekazania nieruchomości z dnia [...] lutego 1950 r. Nie istniała więc konieczność przywrócenia jej posiadania, jako że - de facto - dawni właściciele byli w jej posiadaniu.
Podnieść też trzeba, że stanowisko Sądu I instancji, iż brak było w tym przypadku współdziałanie osoby składającej wniosek z urzędem likwidacyjnym, nie zostało poparte żadną argumentacją. Jak twierdziła natomiast uczestniczka postępowania – L. G., matka jej – H. G. dnia [...] stycznia 1946 r. złożyła w Zarządzie Miasta wniosek o rejestrację szkód wojennych. O traktowaniu jej przez władze jako współwłaścicielki i posiadaczki nieruchomości dowodzić też mogła zachowana korespondencja z władzami Miasta. Znamienne również było, że w/w współwłaścicielka nieruchomości wystąpiła z powyższym wnioskiem do Okręgowego Urzędu Likwidacyjnego (jak wyżej wspomniano jeszcze przed upływem terminu z art. 7 ust. 1 dekretu warszawskiego) a zatem wola wnioskodawczyni, by zachować przy sobie przedmiotową nieruchomość była w tym przypadku oczywista. Była ona urzędowi znana, jak również znana była osoba współwłaścicielki nieruchomości.
Trafnie autor skargi kasacyjnej odnosi stan faktyczny przedmiotowej sprawy do kilku postępowań, zakończonych wyrokami Naczelnego Sądu Administracyjnego, w których wystąpiło analogiczne zagadnienie. W wyrokach bowiem z dnia: 4 lutego 2000 r. ( sygn. akt: IV SA 2448/97), 15 marca 2005 r. (sygn. akt OSK 8/04, LEX nr 176106), 6 grudnia 2011 r. (sygn. akt I OSK 66/11, LEX nr 1149413) i 3 września 2013 r. (sygn. akt I OSK 658/12), Naczelny Sąd Administarcyjny przyjął, że w sytuacji (bardzo zbliżonej do przedmiotowej) uznanie z góry wniosku “dekretowego" złożonego przez Okręgowy Urząd Likwidacyjny za nieskuteczny stanowi naruszenie art. 8 k.p.a. Na uwagę zasługuje jednak zwłaszcza sprawa o sygn. akt I OSK 66/11, w ktorej – tak jak w sprawie rozpoznawanej obecnie – został wniesiony do urzędu likwidacyjnego wniosek o przywrócenie posiadania nieruchomosci i urząd wystąpił z tzw. wnioskiem dekretowym. W ww. sprawie Sąd przyjął zaś, że w takiej sytuacji nie można powyższego stanu faktycznego interpretować formalistycznie, zawężając treść podania złożonego w stosownym terminie, do władzy miejskiej (urzędy były częścią struktury organizacyjnej Miasta), wyłącznie do żądania przywrócenia posiadania nieruchomści. Standardy demokratycznego państwa prawa wymagają bowiem, aby nie rozszerzać przepisów nacjonalizacyjnych, ograniczających prawo własności (nie interpretować ich bardziej restrykcyjnie).
Pogląd ten podziela skład orzekający w niniejszej sprawie a zatem wykładnia art. 7 ust. 1 dekretu warszawskiego, w części dotyczącej składania wniosku o przyznanie prawa własności czasowej (obecnie prawa użytkowania wieczystego) musi być dokonywana w powyższym duchu.
Zawarte natomiast w uzasadnieniu skargi kasacyjnej rozważania dotyczace wniosku wniesionego przez J. Ż. do Sądu Grodzkiego należy uznać za zadaleko idące. Istnieje bowiem zasadnicza różnica pomiędzy wnioskiem składanym do sądu a wnioskiem wnoszonym do urzędu.
Niezasadny okazał się także zarzut naruszenia art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt. 1 lit. c) p.p.s.a., gdyż art. 3 § 1 p.p.s.a. ma wyłącznie charakter ustrojowy.
Przy ponownym zatem rozpoznaniu sparwy organ winien dokładnie przeanalizować zaistniały w niej stan faktyczny w celu zbadania, czy wniosek, nazwany wnioskiem o przywrócenie posiadania nieruchomości położonej przy ul. [...], złożony przez H. G., mogłby być traktowany jako - w istocie rzeczy - wniosek “dekretowy", choć niepoprawnie nazwany i złożony do nie tej komórki organizacyjnej Miasta st. Warszawy, do której powinien wpłynąć. Zatem, czy w takiej sytuacji urząd likwidacyjny winien wniosek ten przekazać komórce właściwej Prezydium Rady Narodowej dla m. st. Warszawy a nie samemu występować do niej z własnym wnioskiem, składanym w trybie art. 7 dekretu warszawskiego, albo wezwać wnioskodawczynię do wyjaśnienia rzeczywistej treści żądania (art. 16 ust. 3 i 4, art. 22 ust. 1 i art. 44 rozporzadzenia Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 22 marca 1928 r. r. o postępowaniu administracyjem – Dz. U. Nr 36, poz. 341 ze zm.). Pomocne w tym przypadku może okazać się dokładne wyjaśnienie, czy w momencie składania w/w wniosku, nazwanego wnioskiem o przywrócenie posiadania nieruchomości, posiadanie to było rzeczywiście zakłócone, co dowodziłoby rzeczywistych intencji wnioskodawczyni.
Z tych powodów Naczelny Sąd Administracyjny – z mocy art. 188 w zw. z art. 193 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) p.p.s.a. – orzekł jak w sentencji.
Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania sądowego zostało oparte na art. 203 pkt 1 w zw. z art. 193 i art. 200 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 20.07.2026. · Źródło