II GSK 3538/15

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2017-10-12

Skład orzekający: Zbigniew Czarnik, Andrzej Skoczylas, Cezary Kosterna

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy samo stwierdzenie przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu i nacisku na oś jest wystarczające do nałożenia kary pieniężnej na załadowcę, jeśli nie wykazano jednoznacznie jego wpływu lub zgody na powstanie naruszenia?
Ratio decidendi
Odpowiedzialność załadowcy za przejazd pojazdem nienormatywnym nie ma charakteru bezwzględnego. Samo stwierdzenie przekroczenia dopuszczalnych parametrów pojazdu nie jest wystarczającą podstawą do nałożenia kary pieniężnej na załadowcę. Organ musi wykazać, że okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują na wpływ lub zgodę załadowcy na powstanie naruszenia.
Stan faktyczny
W trakcie kontroli drogowej stwierdzono przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej zespołu pojazdów oraz nacisku na podwójną oś napędową, a także brak zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym. Załadowca, L. P. S.A., został obciążony karą pieniężną. Spółka twierdziła, że kierowca miał możliwość zważenia pojazdu przed wyjazdem, ale tego nie zrobił, a także że towar był nieprawidłowo zabezpieczony. Organy administracji uznały, że załadowca miał wpływ na powstanie naruszenia. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzje organów, uznając, że nie wykazano jednoznacznie wpływu załadowcy na naruszenie.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną Głównego Inspektora Transportu Drogowego.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Zbigniew Czarnik Sędzia NSA Andrzej Skoczylas (spr.) Sędzia del. WSA Cezary Kosterna Protokolant asystent sędziego Ewa Czajkowska po rozpoznaniu w dniu 12 października 2017 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Głównego Inspektora Transportu Drogowego od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 19 sierpnia 2015 r., sygn. akt VI SA/Wa 854/15 w sprawie ze skargi L. S.A. w W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] stycznia 2015 r., nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od Głównego Inspektora Transportu Drogowego na rzecz L. S.A. w W. 120 (sto dwadzieścia) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 19 sierpnia 2015 r., sygn. akt VI SA/Wa 854/15, po rozpoznaniu skargi L. P. S.A. w W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] stycznia 2015 r. w przedmiocie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia, 1/ uchylił w całości zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Małopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego w Krakowie z dnia [...] października 2014 r.; 2 / zasądził na rzecz skarżącej spółki zwrot kosztów postępowania. I Sąd pierwszej instancji orzekał w następującym stanie faktycznym. W dniu [...] sierpnia 2014 r. w miejscowości W. na drodze krajowej nr [...] o dopuszczalnych naciskach pojedynczej osi napędowej do 11,5 t, zatrzymano do kontroli trzyosiowy pojazd samochodowy o nr rej. [...] wraz z dwuosiową przyczepą o nr rej. [...]. Pojazdem kierował S. B., który wykonywał przejazd drogowy z ładunkiem pustaków umieszczonych na paletach (ładunek podzielny), na rzecz Z. O., na trasie W. - B. Podczas kontroli przesłuchano w charakterze świadka kierowcę, który zeznał, iż pojazd został załadowany pustakami przez L. P. S.A. w W. Załadunku towaru dokonali pracownicy załadowcy, a pojazd nie był ważony. Przed załadunkiem pojazd również nie został zważony. Kierowca nie dostał również informacji od załadowcy o konieczności udania się w inne miejsce celem zważenia pojazdu. Poza tym kierowca oświadczył, iż na terenie załadowcy była waga, natomiast nie było polecenia od załadowcy wjazdu na wagę przed wyjazdem na drogę publiczną. Kierowca oświadczył, że po załadunku pojazd nie był doładowywany. Z uwagi na podejrzenie przekroczenia parametrów wymiarowo-wagowych zespołu pojazdów, dokonano pomiarów jego wymiarów zewnętrznych oraz ważenia na zatwierdzonym przez geodetę stanowisku do ważenia pojazdów wagą stacjonarną do pomiarów dynamicznych typu SCALEX 14-01-20R. Podczas kontroli stwierdzono przekroczenie przez zespół pojazdów dopuszczalnego nacisku na podwójnej osi napędowej oraz dopuszczalnej masy całkowitej. Nie wykazano przekroczenia innych parametrów. W wyniku pomiarów zespołu pojazdów, stwierdzono następujące naruszenia dopuszczalnych norm: - nacisk 19,92 t (po odjęciu 2 % zaokrąglonych do 0,1 t w górę) - przekroczenie o 0,92 t (przekroczenie dopuszczalnej wartości o 4,84 %), - rzeczywista masa całkowita zespołu pojazdów 40,15 t (po odjęciu 2 % zaokrąglonych do 0,1 t w górę) - przekroczenie o 0,15 t (przekroczenie dopuszczalnej wartości o ,037 %), - podmiot wykonujący przejazd nie posiadał zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym. Kierowcę poinformowano o zasadach przeprowadzenia kontroli, był on również obecny w czasie odczytywania wyników ważenia pojazdu i zapoznał się z nimi, a podpisując protokół, nie zgłosił do niego uwag. Po zawiadomieniu załadowcy o wszczęciu postępowania administracyjnego, L. P. S.A. złożyła wyjaśnienia, wskazując na jednoznaczną winę kierowcy. Stwierdziła, iż zamawiający towar był poinformowany o wadze pojedynczej palety, a więc również o wadze łącznej ładunku. Spółka podkreśliła, że kierowca po załadunku miał możliwość zważenia zespołu pojazdów, jednakże z tego nie skorzystał. Ponadto, mimo iż poinstruowano go o wymogu spięcia towaru pasami zabezpieczającymi, nie dokonał tego. Decyzją z dnia [...] października 2014 r. Małopolski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na L. P. S.A. karę pieniężną w wysokości 500 zł. W uzasadnieniu organ podniósł, że naruszenie stwierdzono w wyniku przekroczenia dopuszczalnego nacisku na podwójnej osi napędowej oraz dopuszczalnej masy całkowitej zespołu pojazdów. Odnosząc się do wyjaśnień strony podkreślono, że poinformowanie przewoźnika o iloczynie zamówionych palet wobec wagi jednaj palety było niewystarczające do uwolnienia się od odpowiedzialności. Organ I instancji uznał, że wyjaśnienia załadowcy w zakresie poinformowania kierowcy o możliwości ważenia były bezzasadne, bowiem przed załadunkiem zespół pojazdów nie został zważony przez załadowcę celem ustalenia jego masy własnej (tary). Kierowca przesłuchany w charakterze świadka oświadczył, iż nie był poinformowany o możliwości kontroli obciążenia, ponadto stwierdził, że ładunek zabezpieczył po załadunku i w chwili kontroli był ułożony w taki sposób, w jaki został przez załadowcę ułożony i ustawiony w ładowni. Towar ładowali pracownicy załadowcy przy pomocy wózków widłowych. Z uwagi na materiał fotograficzny sporządzony podczas kontroli, organ nie dał wiary wyjaśnieniom załadowcy i potwierdził wersję kierowcy. Zdaniem organu I instancji, z uwagi na brak wiedzy o masie własnej pojazdów, załadowca miał obowiązek dochowania podwyższonej staranności określając ilość palet możliwych do załadowania. Realizacja całości zamówienia przewozowego bez wiedzy o masie pojazdów stanowi potwierdzenie godzenia się załadowcy na możliwość powstania naruszeń. Odnosząc się do kwestii braku okazania dowodów rejestracyjnych, organ podkreślił, iż załadowca powinien tak ułożyć swe stosunki z kontrahentem, aby transakcję warunkowało okazanie dowodów rejestracyjnych. Organ uznał tym samym, iż wyjaśnienia strony nie stanowiły przesłanki uwalniającej od odpowiedzialności za przejazd pojazdu nienormatywnego, ponieważ w rozpoznawanej sprawie przed wyjazdem na drogę publiczną powinno nastąpić jego zważenie. Odwołanie od powyższej decyzji złożyła L. P. S. A., podtrzymując argumentację prezentowaną w toku postępowania wyjaśniającego. W uzasadnieniu spółka wskazała m.in., że podmiot wykonujący przejazd był zobowiązany do dochowania należytej staranności, jednakże jej nie dochował. Załadowca podkreślił, że kierowca po załadunku zignorował obowiązek zważenia pojazdu, został upomniany o złym zabezpieczeniu towaru, lecz nie wnosił zastrzeżeń i podpisał dokument WZ, z adnotacją, "iż towar jest nieprawidłowo zabezpieczony". Kierowca nie wykonał ciążącego na nim obowiązku kontroli obciążenia pojazdu przed wyjazdem z zakładu. Decyzją z dnia [...] stycznia 2015 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał zaskarżoną decyzję w mocy. W uzasadnieniu podniesiono, że ustaleń kontroli dokonano prawidłowo, a przekroczenia nie budziły wątpliwości. Procedura ważenia przebiegała właściwie, za pomocą zalegalizowanych urządzeń i w miejscu do tego przeznaczonym. Zdaniem organu odwoławczego, wyjaśnienia strony nie stanowiły dowodów świadczących o dochowaniu należytej staranności w realizacji czynności związanych z załadunkiem oraz o braku wpływu na powstanie naruszenia. Organ odwoławczy stwierdził, że art. 140aa ust. 3 pkt 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (t.j. Dz. U. z 2012 r. poz. 1137 ze zm.; powoływanej dalej jako: p.r.d.), będący podstawą do nałożenia kary pieniężnej m.in. na załadowcę, wskazuje jedynie na jego wpływ lub zgodę na powstanie naruszeń. Zdaniem GITD, treść zeznań kierowcy przeczyła twierdzeniu strony, jakoby kierowca po załadunku zignorował obowiązek zważenia pojazdu, jednakże okoliczność ta pozostawała i tak bez wpływu na treść rozstrzygnięcia. Organ wyjaśnił, iż w gestii załadowcy było takie zorganizowanie czynności załadunkowych, aby mając na względzie treść obowiązków, nie narazić samego siebie na sankcje za naruszenia. Dodatkowo organ podkreślił, iż w art. 140aa ust. 3 pkt 1 p.r.d. przewidziana została odrębna odpowiedzialność obok odpowiedzialności m.in. załadowcy. Istnieje bowiem prawna możliwość nałożenia kary pieniężnej na podmiot wykonujący przejazd, obok odpowiedzialności podmiotu wykonującego inne czynności związane z przewozem drogowym, a w szczególności organizatora transportu, nadawcy, odbiorcy, załadowcy lub spedytora. Warunkiem odpowiedzialności tych podmiotów są okoliczności lub dowody wskazujące, że osoby te miały wpływ lub godziły się na powstanie naruszenia. Organ odwoławczy wyjaśnił, iż podczas kontroli stwierdzono, że została przekroczona dopuszczalna masa całkowita zespołu pojazdów, co miało bezpośredni wpływ na przekroczenie dopuszczalnego nacisku na podwójnej osi napędowej. Zespół pojazdów opuszczając teren załadowcy był nienormatywny na wszystkich kategoriach dróg publicznych. Zdaniem GITD, wpisanie na dokumencie przewozowym uwagi, iż "wyroby nieprawidłowo zabezpieczone na pojeździe", nie potwierdzało braku wpływu na powstanie naruszenia przez załadowcę, ponieważ wydając towar i dokonując załadunku miał on wpływ i godził się na powstanie naruszenia w postaci wykonywania przejazdu pojazdem nienormatywnym. W ocenie organu odwoławczego, organ I instancji wypełnił obowiązek wynikający z art. 7, art. 8 oraz art. 77 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 1257; powoływanej dalej jako: k.p.a.) i zgromadził dowody konieczne do prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy oraz dopuścił jako dowód wszystko, co mogło się przyczynić do jej wyjaśnienia. Uznano, iż po wykonaniu czynności załadunkowych załadowca nie podjął żadnych czynności celem weryfikacji masy zespołu pojazdów z ładunkiem. Organ podkreślił, że treść art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. prowadzi do wniosku, iż obowiązki załadowcy nie kończą się na umożliwieniu podmiotowi wykonującemu przejazd wjazdu i wyjazdu ze swego terenu. Jest on bowiem odpowiedzialny za podjęcie czynności, w wyniku których pojazd po załadunku nie będzie powodował naruszenia dopuszczalnych norm. Załadowca powinien zatem czuwać nad właściwym wykonaniem transakcji handlowej, poprzez wydanie towaru w zamówionej i opłaconej przez nabywcę ilości, nie powodując naruszenia norm w zakresie dopuszczalnych nacisków osi pojazdu. W skardze na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie L. P. S.A. wniosła o uchylenie w całości decyzji administracyjnych obu instancji oraz o zasądzenie kosztów postępowania, zarzucając rażące naruszenie art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. oraz art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. W uzasadnieniu skargi spółka podtrzymała swoje stanowisko prezentowane na etapie postępowania administracyjnego. W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł o jej oddalenie. Wyrokiem z dnia 19 sierpnia 2015 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzje administracyjne obu instancji. Sąd I instancji stwierdził, że odpowiedzialność podmiotów wymienionych w art. 140aa ust. 3 pkt 3 p.r.d. ma miejsce tylko wówczas, gdy w wyniku rzetelnie przeprowadzonej procedury, wykazany zostanie nie tylko fakt przekroczenia dopuszczalnego parametru pojazdu, lecz również wpływ lub godzenie się załadowcy, spedytora lub nadawcy na to naruszenie, które powstało w wyniku działania lub zaniechania tych podmiotów, co musi wynikać jednoznacznie z ustalonych okoliczności faktycznych sprawy. Karę pieniężną nakłada się wówczas na podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem drogowym, a w szczególności na organizatora transportu, nadawcę, odbiorcę, załadowcę lub spedytora, jeżeli okoliczności lub dowody wskazują, że miał on wpływ lub godził się na powstanie naruszenia. Sąd podkreślił, że odpowiedzialność załadowcy ma odmienny charakter niż odpowiedzialność podmiotu wykonującego przewóz. Odpowiedzialność ta nie ma charakteru bezwzględnego, a zatem samo stwierdzenie wystąpienia naruszenia nie jest wystarczającą podstawą do nałożenia kary pieniężnej na tych uczestników transportu drogowego. Organ musi więc wykazać, że okoliczności sprawy i dowody wskazują jednoznacznie na wpływ lub zgodę nadawcy, załadowcy lub spedytora ładunku na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu. Podmioty wykonujące inne czynności związane z przewozem drogowym, w przeciwieństwie od samego przewoźnika, nie ponoszą bowiem odpowiedzialności z tytułu stwierdzenia samego faktu nienormatywności kontrolowanego pojazdu. WSA podniósł, że zdaniem organów wydanie towaru przez załadowcę, a w następstwie stwierdzenie w wyniku kontroli nienormatywności kontrolowanego pojazdu dowodzi, iż skarżąca miała wpływ i godziła się na stwierdzone naruszenia. Organy uznały zatem, że stwierdzenie podczas kontroli przekroczenia przez pojazd dopuszczalnych parametrów dla danej drogi jest wystarczające dla obarczenia załadowcy odpowiedzialnością, skutkującą nałożeniem kary pieniężnej na podstawie art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. Sąd i instancji przypomniał, że z akt administracyjnych wynika, iż kierowca posiadał wiedzę o tym, że na terenie załadowcy jest waga pozwalająca na zważenie pojazdu przed i po załadunku. Jednakże, jak stwierdził, nie skorzystał z wagi, gdyż "nie było polecenia od załadowcy wjazdu na wagę przed wyjazdem na drogę publiczną.". Nadto w dokumencie WZ, z którym kierowca zapoznał się przed wyjazdem z terenu załadowcy, zawarto informację "wyroby nieprawidłowo zabezpieczone na pojeździe", która to adnotacja przeczy zeznaniom kierowcy, iż "Zabezpieczenie w ten sposób w zupełności wystarczało". Zdaniem WSA, już choćby informacja o braku prawidłowego zabezpieczenia towaru po załadunku powinna skłonić kierującego pojazdem do skorzystania z wagi na terenie załadowcy. Sąd wskazał na przepis art. 64 ust. 4 p.r.d., zabraniający przewozu pojazdem nienormatywnym ładunków innych niż ładunek niepodzielny, z wyłączeniem pojazdów nienormatywnych uprawnionych do poruszania na podstawie określonych zezwoleń i stwierdził, że na kontrolowany przewóz nie wydano żadnego zezwolenia. W ocenie Sądu, okoliczność udostępnienia przewoźnikowi przez załadowcę na swoim terenie wagi umożliwiającej sprawdzenie pojazdu przed jego wyjechaniem na drogę, zobowiązywała kierowcę do skorzystania z możliwości sprawdzenia normatywności pojazdu. Tymczasem kontrola wykazała przekroczenie masy całkowitej pojazdu, co miało bezpośrednie przełożenie na przekroczenie nacisków poszczególnych osi. Zdaniem WSA, w sytuacji, w której załadowca umożliwia przewoźnikowi sprawdzenie pojazdu po załadunku, a kierujący pojazdem z tej możliwości nie korzysta, załadowca nie może, bez narażenia się na zarzut naruszenia prawa, zmusić kierowcy (wydać mu wiążącego polecenia) zważenia pojazdu pod rygorem jego zatrzymania. W świetle przedstawionych okoliczności Sąd I instancji stwierdził naruszenie przez organy przepisów postępowania, w konsekwencji czego nie wypowiadał się w zakresie naruszenia prawa materialnego. II Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożył Główny Inspektor Transportu Drogowego, zaskarżając to orzeczenie w całości oraz wnosząc o jego uchylenie w całości i oddalenie skargi, ewentualnie o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2017 r., poz. 1369 ze zm. - dalej jako: p.p.s.a.) zaskarżonemu wyrokowi zarzucił naruszenie: 1. przepisów postępowania - art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) i art. 133 § 1 p.p.s.a. w związku z art. 7, art. 10, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a., które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, polegające na mylnym przyjęciu przez Sąd I instancji, że organy administracji dopuściły się naruszenia przepisów postępowania, poprzez niezebranie i nierozważenie materiału dowodowego w sprawie w kontekście odpowiedzialności skarżącej jako załadowcy przewożonego towaru, podczas gdy stan faktyczny sprawy został ustalony należycie, a organy administracji zgromadziły całkowicie wystarczający materiał dowodowy, który wskazuje na wystąpienie w sprawie przesłanek hipotezy normy prawnej odnoszących się do skarżącej, jako załadowcy ładunku, zawartych w art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d., pozwalających na uznanie, że skarżąca miała decydujący i bezpośredni wpływ na powstanie naruszenia polegającego na przejeździe po drodze publicznej pojazdem nienormatywnym bez wymaganego zezwolenia, gdyż to ona dokonała nieprawidłowego załadunku towaru nadanego do przewozu, naruszając tym samym dyspozycję przepisów art. 43 ust. 2 ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. – Prawo przewozowe (t.j. Dz. U. z 2012 r., poz. 1173 ze zm.), poprzez załadunek większej niż dopuszczalna ilości towarów na pojazd i jego niewłaściwe rozmieszczenie, a także poprzez nieustalenie masy całkowitej i nacisków osi pojazdu po jego załadowaniu, a przed wyjazdem na drogę publiczną, co w oczywisty sposób spowodowało przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej i w konsekwencji tego także nacisku na podwójną oś napędową pojazdu, które to obowiązki obciążały skarżącą, jako podmiot odpowiedzialny za realizację czynności ładunkowych tak aby nie doszło do przekroczenia dopuszczalnych parametrów, natomiast zaskarżona decyzja odpowiadała prawu, zawierając przy tym uzasadnienie faktyczne i prawne w sposób wyczerpujący wyjaśniający motywy zapadłego rozstrzygnięcia; 2. przepisów postępowania - art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) i art. 133 § 1 p.p.s.a. w związku z art. 7, art. 10, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. oraz art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d., przejawiające się w przyjęciu przez Sąd I instancji, że organy nie wzięły pod uwagę okoliczności, iż skarżąca poczyniła stosowną adnotację w dokumencie WZ o nieprawidłowym zabezpieczeniu ładunku na pojeździe przez kierowcę oraz udostępniła przewoźnikowi wagę przed wyjazdem pojazdu na drogę publiczną, wobec czego obowiązkiem kierowcy było skorzystanie z możliwości sprawdzenia normatywności pojazdu, natomiast w sytuacji, w której załadowca umożliwia przewoźnikowi sprawdzenie pojazdu po załadunku, a kierujący pojazdem z tej możliwości nie korzysta, załadowca nie może bez narażenia się na naruszenie prawa zmusić kierowcy (wydać mu wiążącego polecenia) zważenia pojazdu pod rygorem jego zatrzymania, podczas gdy zgodnie z dyspozycją przepisu art. 43 ust. 2 ustawy Prawo przewozowe, to przede wszystkim na skarżącej jako załadowcy spoczywał bezwzględny obowiązek wykonania czynności ładunkowych w sposób zapewniający przewóz przesyłki towarowej zgodnie z przepisami ruchu drogowego i przepisami o drogach publicznych, a w szczególności niepowodujący przekroczenia dopuszczalnej masy oraz dopuszczalnych nacisków osi pojazdu, a zatem to skarżąca zobowiązana była sprawdzić parametry pojazdu po załadunku, a przed jego wyjazdem na drogę publiczną, natomiast przewoźnik niejako ponad to, wywiązując się ze swoich obowiązków nałożonych na niego przepisem art. 61 ust. 1 p.r.d., korzystając z przysługujących mu na mocy art. 48 Prawa przewozowego uprawnień, powinien dokonać sprawdzenia zgodności stanu przesyłki z oświadczeniami nadawcy i możliwości realizacji przewozu zgodnie z prawem, przy czym organy zasadnie uznały, że z okoliczności i dowodów zgromadzonych w sprawie bezspornie wynikało, iż do naruszenia przepisów Prawa o ruchu drogowym w zakresie przejazdu pojazdem nioenormatywnym bez zezwolenia doszło właśnie wskutek zawinionego zachowania skarżącej jako załadowcy, która dokonała nieprawidłowego załadunku towaru na pojazd, w ilości powodującej przekroczenie jego masy całkowitej, a w konsekwencji także nacisków osi, przy czym zaniedbała obowiązku wynikającego z art. 43 ust. 2 Prawa przewozowego, nie ustalając w żaden sposób wagi załadowanego przez siebie ładunku ani nie weryfikując masy całkowitej pojazdu, a także nacisków jego poszczególnych osi; Z ostrożności procesowej zarzucono także naruszenie: 3. przepisów prawa materialnego, tj. art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. poprzez jego błędną wykładnię przejawiającą się w przyjęciu przez Sąd I instancji, że treść tej normy prawnej jest w istocie tożsama z dyspozycją przepisu art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2007 r. Nr 19, poz. 115 ze zm., zwanej dalej także: u.d.p.), podczas gdy norma zamieszczona w tym przepisie zasadniczo różni się od treści art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p., albowiem nie wskazuje już, iż okoliczności i dowody zgromadzone w sprawie mają jednoznacznie wskazywać na godzenie się lub wpływ załadowcy na powstanie naruszenia, a zatem organ zobowiązany jest dokonać w tym zakresie oceny okoliczności i dowodów zgromadzonych w sprawie z uwzględnieniem zasady wyrażonej na gruncie art. 80 k.p.a.; 4. przepisów prawa materialnego, tj. art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. poprzez błędne uznanie, iż przepis ten nie może znaleźć zastosowania w sprawie, podczas gdy okoliczności sprawy i dowody wskazują, że strona działając jako nadawca i podmiot dokonujący załadunku, a więc jako jeden z podmiotów, o których mowa w przywołanym przepisie, dopuściła się naruszenia obowiązków wyrażonych na gruncie normy prawnej z art. 43 ust. 2 ustawy Prawo przewozowe, poprzez wykonanie czynności ładunkowych, w sposób nie zapewniający przewozu przesyłki towarowej zgodnie z przepisami ruchu drogowego, a w szczególności powodujący przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej oraz nacisku osi pojazdu, co oznacza, że miała ona wyłączny i bezpośredni wpływ na powstanie naruszenia polegającego na przejeździe po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia, w żaden sposób nie dokonując nawet sprawdzenia wagi załadowanego towaru oraz masy całkowitej pojazdu i nacisków osi pojazdu po jego załadowaniu a przed wyjazdem na drogę publiczną. Szczegółową argumentację na poparcie zarzutów sformułowanych w petitum skargi kasacyjnej przedstawiono w jej uzasadnieniu. W odpowiedzi na skargę kasacyjną L. P. S.A. wniosła o jej oddalenie w całości oraz o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. III Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie jest zasadna i podlega oddaleniu. W szczególności należy podkreślić, że zgodnie z treścią art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, bowiem stosownie do treści art. 183 § 1 ustawy - p.p.s.a. rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania. Wobec takich regulacji poza sporem winna pozostawać okoliczność, iż wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, a uzasadnione jest odniesienie się do poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Skarga kasacyjna w niniejszej sprawie została oparta na obu podstawach kasacyjnych określonych w art. 174 pkt 1 i pkt 2 p.p.s.a. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego nie są trafne zarzuty skargi kasacyjnej dotyczące naruszenia przez Sąd I instancji prawa procesowego tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. i art. 133 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 10, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. oraz art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. w zakresie, jaki odnosi się do tego, że Sąd I instancji uznał, iż zebrany przez organ materiał dowodowy był niewystarczający do przypisania skarżącej odpowiedzialności za zdarzenie objęte kontrolą organu. Przed przystąpieniem do oceny tak skonstruowanego zarzutu skargi kasacyjnej w pierwszej kolejności konieczne jest odniesienie się do treści 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d., ponieważ zakres postępowania wyjaśniającego wyznacza właśnie ta norma prawna. W tym miejscu podkreślić należy, że z treści art. 140aa ust. 3 p.r.d. w sposób niebudzący wątpliwości wynika, że kara za przejazd po drogach publicznych pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia lub z naruszeniem jego warunków jest zawsze nakładana na podmiot wykonujący przejazd, a w ściśle określonych sytuacjach może być także nałożona na organizatora transportu, nadawcę, odbiorcę, załadowcę lub spedytora. Odpowiedzialność nadawcy, załadowcy, odbiorcy, organizatora transportu lub spedytora ma odmienny charakter niż odpowiedzialność podmiotu wykonującego przejazd. Możliwość nałożenia kary pieniężnej na podmioty wymienione w art. 140aa ust. 3 pkt 2 omawianej ustawy powstaje wyłącznie wtedy, gdy okoliczności sprawy lub dowody wskazują na ich wpływ lub godzenie się na powstanie naruszenia obowiązków. Z przytoczonej regulacji wynika więc, że w przypadku podmiotów określonych w art. art. 140aa ust. 3 pkt 2 Prawa o ruchu drogowym ich odpowiedzialność nie ma charakteru bezwzględnego, a więc samo stwierdzenie wystąpienia naruszenia nie jest wystarczającą podstawą do nałożenia kary pieniężnej na te podmioty. W omawianej sytuacji właściwy organ musi ustalić czy okoliczności sprawy lub dowody wskazują na wpływ lub zgodę organizatora transportu, nadawcy, odbiorcy, załadowcy lub spedytora na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu. Naczelny Sąd Administracyjny wielokrotnie podkreślał, że odpowiedzialność z tytułu przekroczenia maksymalnych norm nacisku osi na drogę i dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu, wobec ustawowo poszerzonego katalogu podmiotów odpowiedzialnych, nie następuje automatycznie, tj. nie wynika z samego faktu przekroczenia norm wagowych. Odpowiedzialność za przeważenie pojazdu lub naruszenie norm nacisku osi ma w istocie charakter kaskadowy i nieatomatyczny. Naczelny Sąd Administracyjny dopuszcza oczywiście możliwość odpowiedzialności nawet wszystkich uczestników przewozu naruszającego normy dotyczące przeciążenia pojazdu, a więc tak podmiotu wykonującego sam przewóz, jak i nadawcy, załadowcy, spedytora ładunku. Ważne jest jednak, aby każdy z nich odpowiadał za działanie bądź zaniechanie, które wiąże się z daną kategorią podmiotów (por. wyrok NSA z 21 kwietnia 2016 r. sygn. akt II GSK 2715/14, opubl. www.orzeczenia.nsa.gov.pl). Z przytoczonej regulacji wynika więc, że w przypadku podmiotów określonych w art. 140aa ust. 3 pkt 2 omawianej ustawy ich odpowiedzialność nie ma charakteru bezwzględnego, a zatem samo stwierdzenie wystąpienia naruszenia nie jest wystarczającą podstawą do nałożenia kary pieniężnej na te podmioty. W omawianej sytuacji właściwy organ musi wykazać, że okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują na wpływ lub zgodę nadawcy, załadowcy lub spedytora ładunku na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu. Oznacza to, że dowody takie powinny istnieć, a okoliczności załadunku towaru nie mogą budzić wątpliwości oraz dowody i okoliczności te powinny być na tyle jednoznaczne, aby nie pozostawiały żadnych wątpliwości, co do wpływu i godzenia się załadowcy na powstanie naruszeń. Oznacza to, że również trzeci z zarzutów skargi kasacyjnej nie ma usprawiedliwionych podstaw. W rozpoznawanej sprawie Sąd I instancji uwzględniając skargę stwierdził, że zebrane dowody nie wskazują jednoznacznie na wpływ załadowcy na stwierdzone w sprawie naruszenia. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego także to stanowisko Sądu jest trafne. Dokonując oceny zgodności z prawem zaskarżonej decyzji Sąd I instancji zasadnie stwierdził, że przeprowadzone w sprawie postępowanie dowodowe dotyczące zaistnienia przesłanek odpowiedzialności strony skarżącej nie zostało prawidłowo ocenione przez organy administracji. Oznacza to, że postępowanie administracyjne zostało przeprowadzone przez organy obu instancji niezgodnie z zasadami określonymi w k.p.a. (głównie dotyczącymi swobodnej, ale nie dowolnej oceny materiału dowodowego). Ma rację bowiem WSA zauważając, iż sam fakt stwierdzenia podczas kontroli przekroczenia przez pojazd dopuszczalnych parametrów dla danej drogi nie jest wystarczający dla obarczenia załadowcy odpowiedzialnością, skutkującą nałożeniem kary pieniężnej na podstawie art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. Prawidłowo podkreślono w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, że z akt administracyjnych wynika, że kierowca wiedział, iż na terenie załadowcy jest waga pozwalająca na zważenie pojazdu przed i po załadunku. Jednakże, jak stwierdził, nie skorzystał z wagi, gdyż "nie było polecenia od załadowcy wjazdu na wagę przed wyjazdem na drogę publiczną.". Dodatkowo w dokumencie WZ, z którym kierowca zapoznał się przed wyjazdem z terenu załadowcy, zawarto informację "wyroby nieprawidłowo zabezpieczone na pojeździe", która to adnotacja przeczy zeznaniom kierowcy, iż "Zabezpieczenie w ten sposób w zupełności wystarczało", nie ma wątpliwości, że powyższa adnotacja powinna skłonić kierującego pojazdem do skorzystania z wagi na terenie załadowcy. Trafna jest również konstatacja WSA, że skoro załadowca na swoim terenie udostępnił przewoźnikowi wagę umożliwiającą sprawdzenie pojazdu przed jego wyjechaniem na drogę, to obowiązkiem kierowcy było skorzystanie z możliwości sprawdzenia normatywności pojazdu. Prawidłowa jest również ocena tego Sądu, iż w sytuacji, w której załadowca umożliwia przewoźnikowi sprawdzenie pojazdu po załadunku, a kierujący pojazdem z tej możliwości nie korzysta, załadowca nie może, bez narażenia się na zarzut naruszenia prawa, wydać mu wiążącego polecenia zważenia pojazdu pod rygorem jego zatrzymania. Okoliczność ta ma istotne znaczenie zwłaszcza w kontekście przedstawianych przez stronę skarżącą wyjaśnień dotyczących procesu załadowczego. Oparcie się w tym zakresie wyłącznie na treści protokołu kontroli i zawartych w nim oświadczeniach kierowcy jest niewystarczające dla prawidłowego ustalenia przesłanek odpowiedzialności załadowcy. Z treści powołanego art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. wynika bowiem, iż to organ ma obowiązek ustalenia okoliczności i dowodów wskazujących jednoznacznie na wpływ lub godzenie się załadowcy na powstałe naruszenie. Zaniechanie organów w tym zakresie uzasadnia zarzut naruszenia przez te organy art. 7 k.p.a. Tak więc uznać należy, że samo stwierdzenie zaistnienia naruszenia obowiązków lub warunków przewozu nie uzasadnia odpowiedzialności załadowcy. Zasadnie Sąd I instancji wskazał, że zgromadzone w aktach sprawy dowody nie dają jednoznacznych podstaw do twierdzenia, iż skarżąca miała wpływ lub godziła się na powstanie naruszenia. Niezasadny jest również ostatni zarzut skargi kasacyjnej dotyczący naruszenia w wyroku Sądu prawa materialnego – przez błędne uznanie, że przepis tj. art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. nie może znaleźć zastosowania w sprawie. W wyżej wskazanych okolicznościach sprawy WSA nie wypowiadał się w sposób przypisywany mu w skardze kasacyjnej. Byłaby to zresztą ocena przedwczesna w sytuacji, w której organy nie dokonały prawidłowej subsumcji stanu faktycznego, wymierzając karę za przejazd po drodze publicznej pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia. Z uwagi na powyższe Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji wyroku. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 2 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 2 pkt 2 lit. b) i w zw. z § 6 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. z 2013 r., poz. 490). W rozpoznawanej sprawie zwrot kosztów postępowania kasacyjnego na rzecz skarżącej spółki należny jest z tytułu sporządzenia przez radcę prawnego, reprezentującego L. P. S.A., odpowiedzi na skargę kasacyjną. Za powyższą czynność pełnomocnika profesjonalnego, reprezentującego skarżącą spółkę już na wcześniejszym etapie postępowania, z uwagi na to, iż stawka minimalna w rozpoznawanej sprawie wynosiła 60 zł, zasądzono koszty według zasady nie mniej niż 120 zł.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło