II GSK 440/16
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2017-02-24
Skład orzekający: Małgorzata Rysz, Joanna Kabat-Rembelska, Bartłomiej Adamczak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy niewłaściwe oznakowanie produktów rolno-spożywczych, w tym użycie określeń sugerujących skład lub pochodzenie niezgodne z rzeczywistością, stanowi naruszenie jakości handlowej i może skutkować nałożeniem kary pieniężnej?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, uznając, że WSA nie dokonał wystarczającej kontroli legalności zaskarżonych decyzji w zakresie oceny oznakowania produktów. Sąd wskazał na potrzebę ponownej analizy kwestii wprowadzania konsumenta w błąd poprzez użycie obcojęzycznych określeń, składu produktu oraz nazewnictwa niezgodnego z przepisami prawa żywnościowego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła kary pieniężnej nałożonej na spółkę za wprowadzenie do obrotu artykułów rolno-spożywczych o niewłaściwej jakości handlowej, wynikającej z wadliwego oznakowania. Organy administracji uznały, że nazwy i opisy na etykietach wprowadzały konsumentów w błąd co do składu, pochodzenia lub rodzaju produktów. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę spółki, a następnie Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok WSA, wskazując na potrzebę ponownego rozpoznania sprawy z uwagi na nierzetelną kontrolę legalności przez Sąd I instancji.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Małgorzata Rysz Sędzia NSA Joanna Kabat-Rembelska Sędzia del. WSA Bartłomiej Adamczak (spr.) Protokolant Marcin Chojnacki po rozpoznaniu w dniu 16 lutego 2017 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej "[A.]" S.A. Sp.k. w D. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 21 sierpnia 2015 r. sygn. akt VI SA/Wa 3025/14 w sprawie ze skargi "[A.]" S.A. Sp.k. w D. na decyzję Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno - Spożywczych z dnia [...] lipca 2014 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej z tytułu wprowadzenia do obrotu artykułów rolno-spożywczych o niewłaściwej jakości handlowej 1) uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie; 2) zasądza od Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno – Spożywczych na rzecz "[A.]" S.A. Sp.k. w D. 1200 (tysiąc dwieście) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.
Wyrokiem z dnia 21 sierpnia 2015 r. (sygn. akt VI SA/Wa 3025/14) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu sprawy ze skargi [A.] S.A. Sp. k. z siedzibą w D. na decyzję Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno - Spożywczych z dnia [...] lipca 2014 r. (nr [...]) w przedmiocie kary pieniężnej za wprowadzenie do obrotu artykułów rolno-spożywczych o niewłaściwej jakości handlowej oddalił skargę.
Sąd I instancji orzekał w następującym stanie faktycznym i prawnym.
Decyzją Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (dalej jako: "GIJHARS") z dnia [...] lipca 2014 r. - wydaną na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t.j.: Dz. U. z 2013 r., poz. 267 ze zm. - dalej jako: "k.p.a.") w związku z art. 7, art. 77 § 1 k.p.a. oraz art. 3 pkt 5, art. 6 ust. 1 i ust. 2, art. 7 ust. 2 pkt 1, art. 21, art. 40a ust. 1 pkt 3 oraz art. 40a ust. 5 ustawy z dnia 21 grudnia 2000 r. o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych (t.j.: Dz. U. z 2005 r. Nr 187, poz. 1577 ze zm. – dalej jako" "u.j.h."), art. 2 pkt 2, art. 3 ust. 1 lit. n ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o wyrobie i rozlewie wyrobów winiarskich, obrocie tymi wyrobami i organizacji rynku win (Dz. U. 2011 r. nr 120 poz. 690, ze zm.), art. 45 ust. 2 art. 46 ust. 1 pkt 1 lit. a oraz art. 47 ust. 1, art. 48 ustawy z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia (Dz. U. z 2010 r. Nr 136, poz. 914 – dalej jako: "u.b.ż.ż."), pkt 1 załącznika 5 do rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi w sprawie znakowania środków spożywczych (Dz. U. z 2007 r. Nr 137, poz. 966, ze zm.), art. 3 pkt 8, art. 8 ust. 1, art. 16 oraz art. 17 ust. 1 i ust. 2 rozporządzenia (WE) Nr 178/2002 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 28 stycznia 2002 r. ustanawiającego ogólne zasady i wymagania prawa żywnościowego, powołującego Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności oraz ustanawiającego procedury w zakresie bezpieczeństwa żywności (Dz. Urz. WE L 31 z 01.02.2002 ze zm. – dalej jako: "rozporządzenie (WE) Nr 178/2002"), po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez [A.] S.A. Sp. k. z siedzibą w D. (dalej jako: "Spółka", "skarżąca") od decyzji Łódzkiego Wojewódzkiego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (dalej jako: "WIJHARS") z dnia [...] stycznia 2014 r., wymierzającej Spółce karę pieniężną w wysokości 10.000 zł za wprowadzenie do obrotu artykułów rolno-spożywczych o niewłaściwej jakości handlowej, tj.: [...] - utrzymano w mocy zaskarżoną decyzję organu I instancji w całości.
Przedstawiając w uzasadnieniu decyzji stan sprawy wskazano, że w wyniku przeprowadzonej w przedsiębiorstwie [A.] S.A. Sp. K. kontroli w zakresie jakości handlowej fermentowanych napojów winiarskich pobrano urzędowe próbki z 4 ww. partii wyrobów. Badania laboratoryjne przeprowadzone w Centralnym Laboratorium GIJHARS w Poznaniu potwierdziły zgodność analizowanych parametrów jakościowych z wymaganiami deklarowanymi przez producenta, natomiast w trakcie oceny prawidłowości oznakowania stwierdzono następujące nieprawidłowości w poszczególnych partiach wyrobów, tj.:
- w przypadku wyrobu o nazwie "[...]" producent na etykiecie i kontretykiecie zastosował w nazwie określenie "malinowe", podczas, gdy do wyrobu przedmiotowego napoju alkoholowego nie użyto soku malinowego, a jedynie aromat malinowy, co wprowadza konsumenta w błąd, co do nazwy i składu, a tym samym narusza art. 6 ust. 2 u.j.h. w zw. z art. 46 ust. 1 pkt 1 lit. a/ u.b.ż.ż;
- w przypadku wyrobu o nazwie "[...]" na kontretykiecie zawarto sformułowanie: "zawiera naturalne aromaty o smaku wina grzanego, korzeni i ziół". Z przedstawionej dokumentacji wynika, że do wyrobu dodawany jest aromat wina grzanego (który zawiera naturalne wyciągi substancji aromatycznych pochodzące z przypraw korzennych, skórek pomarańczy i cytryny) oraz aromat cytrynowy i goździkowy. Z karty kupażu nie wynika dodatek korzeni i ziół. Powyższe wprowadza w błąd konsumenta, co do składu wyrobu i narusza art. 6 ust. 2 u.j.h. w zw. z art. 46 ust. 1 pkt 1 lit. a/ u.b.ż.ż;
- w przypadku wyrobu o nazwie "[...]" producent na frontowej etykiecie umieścił nazwę "[...]", nazwa ta wprowadza konsumenta w błąd, co do pochodzenia wyrobu i narusza art. 6 ust. 2 u.j.h. w zw. z art. 46 ust. 1 pkt 1 lit. a/ u.b.ż.ż.;
- w przypadku wyrobu o nazwie "[...]" producent na frontowej etykiecie zamieścił określenie "[...]", sformułowanie to sugeruje, że wyrób zawiera [...], podczas gdy z dokumentacji produkcyjnej wynika, iż do wyrobu dodawany jest wyłącznie aromat [...]. Powyższe wprowadza w błąd konsumenta co do składu wyrobu i narusza art. 6 ust. 2 u.j.h. w zw. z art. 46 ust. 1 pkt 1 lit. a/ u.b.ż.ż., ponadto w oznakowaniu przedmiotowego wyrobu nieprawidłowo podano rodzaj napoju winnego, tj. wskazano "napój winopodobny owocowy aromatyzowany...", co jest niezgodne z art. 3 ust. 1 lit. n/ ustawy o wyrobie i rozlewie wyrobów winiarskich, obrocie tymi wyrobami i organizacji rynku win.
W związku z ww. nieprawidłowościami Łódzki WIJHARS wszczął z urzędu postępowanie administracyjne w sprawie wymierzenia kary pieniężnej z tytułu wprowadzenia do obrotu artykułów rolno-spożywczych o niewłaściwej jakości i dnia [...] stycznia 2014 r. wydał decyzję, którą wymierzył Spółce za wprowadzenie do obrotu ww. artykułów rolno-spożywczych o niewłaściwej jakości handlowej, karę pieniężną w wysokości 10.000 zł.
Spółka w terminie odwołała się od powyższej decyzji, a organ odwoławczy utrzymał tę decyzję w mocy. Uzasadniając takie rozstrzygnięcie organ odwoławczy odwołał się najpierw do odpowiednich przepisów prawa żywieniowego, mających w jego ocenie zastosowanie w sprawie, tj. art. 3 pkt 5 oraz art. 4 ust. 1 i art. 6 ust. 1 i 2 oraz art. 7 ust. 2 pkt 1 u.j.h. oraz art. 45 ust. 2 oraz art. 46 ust. 1 pkt 1 lit. a, art. 47 i art. 48 ust. 1 u.b.ż.ż. i stwierdził, że z przepisów tych wynika, iż oznakowaniem są wszelkie informacje w postaci wyrazów, opisu, znaku towarowego, firmy, elementów graficznych lub symboli, a znakowanie musi być wykonane w języku polskim, a także w sposób czytelny, zrozumiały i widoczny. Ponadto oznakowanie artykułu rolno-spożywczego nie może m.in. wprowadzać w błąd konsumenta, co do tożsamości tego artykułu, w tym jego rodzaju, właściwości, składu, ilości, trwałości, pochodzenia oraz sposobu produkcji. Nazwa środka spożywczego powinna odpowiadać nazwie ustalonej dla danego rodzaju środków spożywczych w przepisach prawa żywnościowego, a w przypadku braku takich przepisów - powinna być nazwą zwyczajową środka spożywczego lub składać się z opisu tego środka spożywczego lub sposobu jego użycia tak, aby umożliwić konsumentowi rozpoznanie rodzaju i właściwości środka spożywczego oraz odróżnienie go od innych produktów. Nadto organ wskazał, że artykuły rolno-spożywcze powinny być zgodne z wymaganiami jakości handlowej na każdym etapie produkcji, przetwarzania i dystrybucji, a w konsekwencji także osoba, która nie prowadzi sprzedaży detalicznej "konsumentowi końcowemu" - powinna stosować prawidłową nazwę handlową w stosunku do każdego artykułu, wprowadzanego do obrotu.
W ocenie organu, zastosowane przez producenta oznakowanie 4 partii artykułów rolno-spożywczych wskazuje, iż nie spełnia ono wymogów określonych w przepisach prawa żywnościowego, a tym samym producent wprowadził do obrotu artykuły rolno-spożywcze nie spełniające wymagań jakości handlowej określonej w przepisach o jakości handlowej.
Organ wskazał, że w rozpoznawanej sprawie producent w nazwie handlowej aromatyzowanego wina z soku winogronowego zastosował określenie "Malinowe", w przypadku, gdy do wyrobu przedmiotowego produktu zastosowano jedynie aromat malinowy, co może wprowadzać konsumenta w błąd poprzez sugerowanie, iż produkt jest częściowo wyprodukowany z malin.
W przypadku wina o nazwie "[...]" producent wskazał w oznakowaniu następującą informację: "[...] wyprodukowane wg starannie opracowanej receptury, zawiera naturalne aromaty o smaku wina grzanego, korzeni i ziół". Zgodnie z kartą kupażu przedmiotowego wyrobu do wytworzenia wyrobu zostały użyte następujące aromaty: aromat cynamon, aromat wina grzanego, aromat goździka. Przy czym naturalny aromat "grzane wino" (zgodnie ze specyfikacją produktu) zawiera w składzie: alkohol etylowy, preparat aromatyczny otrzymany ze: skórki słodkiej pomarańczy, skórki cytryny, goździka, kory cynamonu oraz naturalne substancje aromatyczne. W ww. substancjach nie występują aromaty czy też aromat o smaku korzeni i ziół. W związku z powyższym organ I instancji uznał, iż producent wprowadził konsumenta w błąd, zamieszczając w oznakowaniu przedmiotowego wina informację o składnikach, które nie zostały użyte do jego wytworzenia.
Równocześnie organ wskazał, iż określenie aromat "o smaku korzeni" nie powinno być stosowane w oznakowaniu tego typu wyrobu, gdyż określenie to nie jest tożsame z określeniem "o smaku przypraw korzennych", które to aromaty, jak też przyprawy, są wykorzystywane przy wyrobie tego typu produktów.
Ponadto, zgodnie z art. 2 pkt 2 ustawy o wyrobie i rozlewie wyrobów winiarskich, obrocie tymi wyrobami i organizacji rynku wina przez aromatyzowanie należy rozumieć dodanie przy wyrobie fermentowanych napojów winiarskich substancji aromatycznych, ziół lub przypraw korzennych, dozwolonych na podstawie przepisów o bezpieczeństwie żywności i żywienia.
W rozpatrywanej sprawie w przypadku aromatyzowanego napoju winnego owocowego producent na frontowej etykiecie umieścił nazwę handlową "[...]", która to nazwa wprowadza konsumenta w błąd co do pochodzenia wyrobu. Oznakowanie tego wyrobu nawiązuje wprost do znakowania importowanych win gronowych, w przypadku których etykieta główna jest znakowana w języku kraju producenta, zaś informacje w języku polskim są umieszczane na kontretykiecie. Reasumując, w ocenie organu odwoławczego, w produkcie o nazwie "[...]", połączenie szaty graficznej etykiety głównej, obcojęzycznej nazwy handlowej oraz obcojęzycznym hasłem umiejscowionym nad nazwą, wprowadza konsumenta w błąd co do pochodzenia produktu.
Nadto organ wskazał, iż art. 48 ust. 2 u.b.ż.ż. wprowadza wymóg oznakowywania środków spożywczych wprowadzanych do obrotu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w języku polskim. W związku z powyższym nazwa handlowa umieszczona w oznakowaniu produktu wyłącznie w języku obcym (włoskim) narusza - zdaniem organów - interes konsumentów.
W związku z twierdzeniem Spółki, że wyrób o nazwie "[...]" strona produkuje na zlecenie firmy [...], która jest jedynym odbiorcą towaru i to ona wprowadza ten produkt na rynek, organ odwoławczy wyjaśnił, że zgodnie z art. 3 pkt 8 rozporządzenia (WE) Nr 178/2002 – "wprowadzenie na rynek" oznacza posiadanie żywności lub pasz w celu sprzedaży, z uwzględnieniem oferowania do sprzedaży lub innej formy dysponowania, bezpłatnego lub nie oraz sprzedaż, dystrybucję i inne formy dysponowania. W przedmiotowej sprawie strona produkuje przedmiotowy napój, dokonuje jego oznakowania i jako gotowy produkt przekazuje zleceniodawcy. W związku z powyższym to Spółka jest podmiotem wprowadzającym do obrotu przedmiotowy napój winny, a tym samym odpowiada za jego jakość handlową wyrobu.
W przypadku wyrobu o nazwie [...] producent na frontowej etykiecie zamieścił określenie "[...]". Jednocześnie z dokumentacji produkcyjnej wynika, iż do wyrobu przedmiotowego napoju alkoholowego nie zastosowano [...] jako składnika, a użyto jedynie aromatu [...]. Wobec powyższego organ uznał, że zastosowane przez producenta oznakowanie wprowadza w błąd konsumenta poprzez sugerowanie, iż produkt ma inny skład niż w rzeczywistości.
W odniesieniu do twierdzenia Spółki, że zakwestionowana partia wyrobu o nazwie [...] pochodziła ze zwrotu i nie była przeznaczona do sprzedaży oraz że przedmiotowy wyrób został wyprodukowany w 2011 r. (tj. w okresie obowiązywania poprzedniej ustawy winiarskiej, zgodnie z którą użycie określenia "napój winopodobny" było dopuszczalne), organ wskazał, iż kontrola oznakowania przedmiotowej partii wyrobu została przeprowadzona 28 października 2013 r., tj. 4 miesiące po ustaniu maksymalnego okresu obowiązywania poprzednich przepisów wykonawczych, a w związku z tym producent był zobowiązany do dostosowania oznakowania zgodnego z obecnie obowiązującymi przepisami prawa. Organ zwrócił uwagę, że przedmiotowa partia produktu była składowana w magazynie wyrobów gotowych, przy czym w toku kontroli nie stwierdzono zabezpieczenia partii ani specjalnego oznaczenia wskazującego, iż jest to partia nie przeznaczona do sprzedaży, czy też jest to partia przeznaczona do przerobu. W protokole z pobrania próbek w celu sprawdzenia oznakowania w pozycji 12: "Przeznaczenia artykułu" wskazano: "na sprzedaż". Do przedmiotowego protokołu strona nie wniosła uwag, został on opatrzony podpisem osoby wyznaczonej do udzielania wyjaśnień w trakcie kontroli. W związku z tym należało stwierdzić, że przedmiotowa partia wyrobu była wprowadzona do obrotu i tym samym twierdzenie strony, iż przedmiotowa partia nie była przeznaczona do sprzedaży nie znajduje uzasadnienia.
Organ odwoławczy stwierdził, że zgodnie z art. 8 ust. 1 rozporządzenia (WE) Nr 178/2002 prawo żywnościowe ma na celu ochronę interesów konsumentów i powinno stanowić podstawę dokonywania przez konsumentów świadomego wyboru związanego ze spożywaną przez nich żywnością. Ma na celu zapobieganie: oszukańczym lub podstępnym praktykom, fałszowaniu żywności oraz wszelkim innym praktykom mogącym wprowadzać konsumenta w błąd. Natomiast stosownie do art. 16 rozporządzenia (WE) Nr 178/2002, bez uszczerbku dla bardziej szczegółowych przepisów prawa żywnościowego, etykietowanie, reklama i prezentacja żywności lub pasz, z uwzględnieniem ich kształtu, wyglądu lub opakowania, używanych opakowań, sposobu ułożenia i miejsca wystawienia oraz informacji udostępnionych na ich temat w jakikolwiek sposób, nie może wprowadzać konsumentów w błąd. Powołując się na art. 17 ust. 1 rozporządzenia (WE) Nr 178/2002 organ wskazał, że podmioty działające na rynku spożywczym i pasz zapewniają, na wszystkich etapach produkcji, przetwarzania i dystrybucji w przedsiębiorstwach będących pod ich kontrolą, zgodność tej żywności lub pasz z wymogami prawa żywnościowego właściwymi dla ich działalności oraz kontrolowanie przestrzegania tych wymogów. Oznacza to, że przepisy prawa żywnościowego sprzeciwiają się każdej praktyce, m.in. dotyczącej znakowania artykułów rolno-spożywczych, mogącej w jakikolwiek sposób wprowadzać w błąd konsumenta.
Odnosząc się do wysokości wymierzonej kary organ odwołał się do art. 40a ust. 1 pkt 3 u.j.h. wskazując, że przepis ten statuuje uznanie związane, co oznacza m.in., że jeśli została przeprowadzona kontrola, w trakcie której stwierdzono, że podmiot wprowadził do obrotu artykuł rolno-spożywczy nieodpowiadający deklarowanej jakości handlowej, wojewódzki inspektor JHARS ma obowiązek wymierzyć mu karę pieniężną, która nie może być niższa niż 500 zł, co w rozpatrywanej sprawie uczynił Łódzki WIJHARS.
Organ odwoławczy stwierdził, że oceniając stopień szkodliwości czynu jako wysoki, organ I instancji prawidłowo wskazał, że oznakowanie jest jedyną informacją dostępną dla konsumenta, dlatego też powinno precyzyjnie informować o jakości handlowej produktu. W przypadku kontrolowanych napojów alkoholowych informacje kluczowe dla konsumenta, wskazane w oznakowaniu, to przede wszystkim nazwa zgodna z ustawą o wyrobie i rozlewie wyrobów winiarskich, obrocie tymi wyrobami i organizacji rynku win, zawartości netto i rozlewie wyrobów winiarskich. Na podstawie informacji umieszczonych na etykiecie, konsument powinien mieć możliwość dokonania świadomego wyboru produktu o określonych cechach jakościowych, zgodnych z własnymi preferencjami. Organ I instancji prawidłowo stwierdził, że podanie w oznakowaniu niedokładnej lub niezgodnej ze stanem faktycznym informacji o produkcie wprowadza w błąd konsumenta odnośnie jego charakterystyki i uniemożliwia konsumentowi dokonanie świadomego wyboru. Oceniając stopień zawinienia słusznie przyjęto, że strona nie dołożyła należytej staranności wymaganej od przedsiębiorcy w danych warunkach i wprowadziła do obrotu nieprawidłowo oznakowane partie wyrobów winiarskich, tym samym można jej przypisać winę nieumyślną wynikającą z rażącego zaniedbania. Producent artykułów rolno-spożywczych, jako profesjonalista w swej dziedzinie jest zobowiązany tak zorganizować swoją kontrolę jakości, aby wprowadzać do obrotu wyroby posiadające wymaganą jakość, zgodną z wymogami przepisów prawa żywnościowego oraz jego własną deklaracją. Oceniając zakres naruszenia jako średni, organ I instancji wziął pod uwagę wielkość (63.619 szt.) i wartość (422.210,34 zł) zakwestionowanych partii wyrobów winiarskich. Ponadto, oceniając dotychczasową działalność Spółki organ wskazał, że producent był wielokrotnie kontrolowany. W toku kontroli przeprowadzonych w 2008 r. w związku ze stwierdzonymi nieprawidłowościami producent został ukarany mandatem karnym. W wyniku kontroli przeprowadzonej w 2010 r. w związku ze stwierdzonymi nieprawidłowościami zostały wydane zalecenia pokontrolne. W wyniku stwierdzonych nieprawidłowości podczas kontroli przeprowadzonych w 2011 r., zostały wydane 2 decyzje w sprawie nałożenia kar pieniężnych. Decyzją z dnia [...] maja 2011 r. przedsiębiorca został ukarany z tytułu wprowadzenia do obrotu artykułów rolno-spożywczych o niewłaściwej jakości handlowej karą pieniężną w wysokości 5.000 zł (art. 40a ust. 1 pkt 3 u.j.h.), natomiast decyzją z dnia [...] lipca 2011 r. producent został ukarany karą pieniężną w wysokości 1.000 zł z tytułu wprowadzenia do obrotu artykułu rolno-spożywczego zafałszowanego (art. 40a ust. 1 pkt. 4 u.j.h.). W wyniku kontroli przeprowadzonej w IV kwartale 2012 r. Łódzki WIJHARS wydał decyzję z dnia [...] grudnia 2012 r. wymierzającą producentowi karę pieniężną w wysokości 1.000 zł z tytułu wprowadzenia do obrotu artykułu rolno-spożywczego o niewłaściwej jakości. Ustalając wysokość wymierzonej kary pieniężnej wzięto pod uwagę wielkość obrotów podmiotu uzyskanych w 2012 r., tj. 183.908.851,77 zł.
Mając na uwadze ww. przesłanki organ odwoławczy podzielił stanowisko organu I instancji w zakresie nałożenia na Spółkę kary pieniężnej w wysokości 10.000 zł. Organ odwoławczy podkreślił, że Spółka, jako duży ogólnopolski producent z wieloletnią tradycją i o dużym doświadczeniu w produkcji wyrobów alkoholowych, winna mieć świadomość konsekwencji naruszenia obowiązujących przepisów prawa żywnościowego, a wprowadziła do obrotu towar wadliwy. Powołując się na art. 17 ust. 2 rozporządzenia (WE) nr 178/2002 organ wskazał, że kary mające zastosowanie w przypadku naruszenia prawa żywnościowego powinny być skuteczne, proporcjonalne i odstraszające. Wysokość kary powinna spełniać funkcję prewencyjną (winna być wyraźnym ostrzeżeniem na przyszłość, zapobiegającym powstawaniu nagannych praktyk rynkowych) oraz funkcję represyjną (stanowić poważną dolegliwość dla przedsiębiorcy nie niosąc za sobą jednocześnie ryzyka wyeliminowania go z obrotu gospodarczego). Organ wskazał, że biorąc pod uwagę dotychczasową działalność Spółki, należy stwierdzić, iż dotychczas wymierzone kary pieniężne nie spełniły swojej roli prewencyjnej, gdyż w dalszym ciągu wprowadza ona do obrotu artykułu rolno-spożywcze o niewłaściwej jakości handlowej. Organ zaznaczył, że jednym z celów ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych jest ochrona konsumentów, którzy nie mają adekwatnych instrumentów, dla ochrony swych praw przed nieuczciwymi praktykami handlowymi, dlatego kary wymierzane w tego rodzaju sprawach, uwzględniając kryteria ich wymierzenia przewidziane w art. 40a ust. 1 pkt 3 u.j.h., nie mogą mieć symbolicznego charakteru.
Na ww. decyzję Spółka wniosła skargę, którą Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j.: Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm. – dalej jako: "p.p.s.a.").
W uzasadnieniu Sąd zwrócił uwagę, że skarżąca kwestionowała dokonane ustalenia, zwłaszcza w kontekście zmiany tzw. ustaw winiarskich, uznając bowiem, że w prawidłowy sposób dokonała oznakowania kwestionowanej partii napojów, ponieważ w dacie wyprodukowania i wprowadzenia do obrotu tych napojów, obowiązywała poprzednia ustawa o wyrobie i rozlewie wyrobów winiarskich, obrocie tymi wyrobami i organizacji rynku wina, przewidująca odmienne nazewnictwo przedmiotowych produktów od obowiązującego w czasie przeprowadzenia u skarżącej kontroli w październiku i listopadzie 2013 r. W ocenie skarżącej oznaczenie tych napojów jako napoje "winopodobne" było zgodne z obowiązującymi ówcześnie przepisami. Zgodnie z art. 97 obecnie obowiązującej ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o wyrobie i rozlewie wyrobów winiarskich, obrocie tymi wyrobami i organizacji rynku wina (Dz. U. z 2014, poz. 1104), obrót fermentowanymi napojami winiarskimi wyrabianymi lub wprowadzonymi do obrotu na podstawie przepisów poprzednio obowiązującej ustawy winiarskiej "dopuszcza się nie dłużej niż przez 24 miesiące od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy", tj. do 25 czerwca 2013 r. Obecnie obowiązująca ustawa winiarska w art. 3 pkt 1 zastąpiła wskazane wyżej wyrażenie "napoje winopodobne owocowe", kategoriami określonymi jako "napój winny owocowy lub miodowy - będący napojem o rzeczywistej zawartości alkoholu od 4,5% do 15% objętościowych" (art. 3 pkt 1 lit. m/ nowej ustawy winiarskiej) oraz "aromatyzowany napój winny owocowy lub miodowy - będący napojem o rzeczywistej zawartości alkoholu od 4,5% do 15% objętościowych" (art. 3 pkt 1 lit. n/ nowej ustawy winiarskiej).
Sąd I instancji stwierdził, że kontrola oznakowania przedmiotowej partii wyrobu została przeprowadzona 28 października 2013 r., tj. 4 miesiące po ustaniu maksymalnego okresu obowiązywania poprzednich przepisów wykonawczych (na podstawie art. 100 ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o wyrobie i rozlewie wyrobów winiarskich, obrocie tymi wyrobami i organizacji rynku wina), a w związku z powyższym producent był zobowiązany do dostosowania oznakowania zgodnego z obecnie obowiązującymi przepisami prawa.
Sąd I instancji zwrócił uwagę, że w odniesieniu do 4 zakwestionowanych produktów skarżąca w dwóch przypadkach odwołuje się do zewnętrznych przyczyn naruszenia, a w pozostałych dwóch, kwestionuje bezpośrednio ustalenia organów kontrolnych.
Sąd podzielił stanowisko organów, co do ustaleń oraz ich oceny w rozpoznawanej sprawie. I tak, w odniesieniu do produktu "[...]" strona twierdziła, iż zakwestionowana partia napojów pochodziła ze zwrotu od klienta i nie była przeznaczona do sprzedaży, została wyprodukowana w 2011 r. (co potwierdza również data produkcji kontrolowanej partii produktu wskazana w skarżonej decyzji) i wyprowadzona z magazynu skarżącej (tj. wprowadzona do obrotu) w 2011 r. Na potwierdzenie faktu, że kwestionowana w skarżonej decyzji partia produktu pochodziła ze zwrotu skarżąca załączyła dowód w postaci kopii dokumentów zwrotu ww. produktów do magazyny skarżącej. Organ nie dał wiary tym wyjaśnieniom, opartym na twierdzeniu, że przedmiotowa partia produktu na skutek błędu pracownika magazynu nie została należycie oznaczona i odseparowana od reszty niewadliwych produktów jako tzw. produkt niezgodny, mimo iż pracownik ten był do tego zobowiązany na mocy obowiązujących u skarżącej wewnętrznych procedur związanych z zapewnieniem jakości produktów. Zgodnie z wyjaśnieniami, których udzielił skarżącej ten pracownik, umieszczenie kwestionowanej partii produktu w magazynie wyrobów gotowych, było spowodowane chwilowym brakiem u skarżącej innego odpowiedniego miejsca na składowanie takich produktów. Jak podkreśliła sama skarżąca, jej zamiarem było wykorzystanie zakwestionowanej partii produktu do produkcji innych wyrobów własnych, "natomiast w żadnym wypadku zamiarem skarżącej nie było przeznaczenie tych produktów do ponownej sprzedaży. Skarżąca zdawała sobie bowiem sprawę z tego, że w świetle obowiązujących przepisów produkty te były nieprawidłowo oznakowane i nie mogły zostać legalnie wprowadzone do obrotu". W ocenie Sądu I instancji opisany stan rzeczy stanowił wystarczającą przesłankę odpowiedzialności strony skarżącej.
W odniesieniu do produktu o nazwie "[...]" – jak stwierdził Sąd I instancji - Spółka podniosła, że produkuje go na zlecenie firmy [...], który to podmiot jest jedynym odbiorcą towaru. W związku z powyższym Spółka twierdziła, iż nie wprowadza na rynek tego produktu, gdyż robi to dopiero [...], poprzez sprzedaż klientom detalicznym, a w konsekwencji nie może być uznana za wprowadzającą produkt na rynek, i w efekcie tego nie może odpowiadać za jego znakowanie (zgodnie z art. 8 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1169/2011). Organ odwoławczy nie zgodził się powyższym twierdzeniem wskazując, że strona produkuje przedmiotowy napój, dokonuje jego oznakowania i jako gotowy produkt przekazuje zleceniodawcy, a w związku z tym, to skarżąca Spółka jest podmiotem wprowadzającym do obrotu przedmiotowy napój winny, a tym samym odpowiada za jego jakość handlową wyrobu (zgodnie art. 4 ust. 1 i art. 3 pkt 9 u.j.h. oraz art. 3 pkt 8 rozporządzenia (WE) Nr 178/2002). Sąd I instancji podzielił powyższe stanowisko organu.
Dwa pozostałe produkty, tj. [...] wzbudziły wątpliwości organu z powodu wadliwości oznakowania: 1) użycie słowa: "malinowe" w miejsce stwierdzenia: "o smaku malinowym" oraz 2) wskazanie, że wino "[...]" "zawiera naturalne aromaty o smaku wina grzanego, korzeni i ziół", zaś z przedstawionej dokumentacji wynika, że do wyrobu dodawany jest aromat wina grzanego (który zawiera naturalne wyciągi substancji aromatycznych pochodzące z przypraw korzennych, skórek pomarańczy i cytryny) oraz aromat cytrynowy i goździkowy. W ocenie organu, takie wskazanie składu tych produktów prowadzi, z czym Sąd I instancji zgodził się, do wprowadzenia w błąd konsumenta.
Sąd I instancji wyjaśnił, że podstawa materialno-prawna zaskarżonej decyzji jest złożona i obejmuje przepisy kilku ustaw. Organ przywołał tu m.in.: ustawę o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, która w art. 3 pkt 5 stanowi, że jakość handlowa to cechy artykułu rolno-spożywczego dotyczące jego właściwości organoleptycznych, fizykochemicznych i mikrobiologicznych w zakresie technologii produkcji, wielkości lub masy oraz wymagania wynikające ze sposobu produkcji, pakowania, prezentacji i oznakowania, nieobjęte wymaganiami sanitarnymi, weterynaryjnymi lub fito sanitarnymi. W związku z tym, niespełnienie wymagań w zakresie oznakowania artykułu rolno-spożywczego jest niespełnieniem wymagań jakości handlowej. Zgodnie z art. 4 ust. 1 u.j.h., wprowadzane do obrotu artykuły rolno-spożywcze powinny spełniać wymagania w zakresie jakości handlowej, jeżeli w przepisach o jakości handlowej zostały określone takie wymagania, oraz dodatkowe wymagania dotyczące tych artykułów, jeżeli ich spełnienie zostało zadeklarowane przez producenta. Niespełnienie wymagań w zakresie znakowania artykułu rolno-spożywczego jest niespełnieniem wymagań jakości handlowej.
Sąd I instancji stwierdził, że zgodnie z art. 6 u.j.h. artykuły rolno-spożywcze wprowadzane do obrotu są oznakowane (ust. 1), a do znakowania artykułów rolno-spożywczych stosuje się odpowiednio wymagania określone w art. 45 ust. 2, art. 46 ust. 1 pkt 1 i art. 48 ust. 1 ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia (ust. 2). W myśl art. 45 ust. 2 u.b.ż.ż. oznakowanie środka spożywczego obejmuje wszelkie informacje w postaci napisów i innych oznaczeń, w tym znaki towarowe, nazwy handlowe, elementy graficzne i symbole, dotyczące środka spożywczego i umieszczone na opakowaniu, etykiecie, obwolucie, ulotce, zawieszce oraz dokumentach, które są dołączone do tego środka spożywczego lub odnoszą się do niego. Zgodnie z art. 46 ust. 1 pkt 1 lit. a/ u.b.ż.ż., oznakowanie środka spożywczego nie może wprowadzać konsumenta w błąd, a w szczególności, co do charakteru środka spożywczego, w tym jego nazwy, rodzaju, właściwości, składu, ilości, trwałości, źródła lub miejsca pochodzenia, metod wytwarzania lub produkcji.
Sąd I instancji stwierdził, że z powyższych przepisów wynika, iż oznakowaniem są wszelkie informacje w postaci wyrazów, opisu, znaku towarowego, firmy, elementów graficznych lub symboli. Znakowanie musi być wykonane w języku polskim, a także w sposób czytelny, zrozumiały i widoczny. Ponadto oznakowanie artykułu rolno-spożywczego nie może m.in. wprowadzać w błąd konsumenta co do tożsamości tego artykułu, w tym jego rodzaju, właściwości, składu, ilości, trwałości, pochodzenia oraz sposobu produkcji. Odnosząc się do kwestii języka oznakowania organ stwierdził, że wymóg ten wynika zarówno z ustawy z dnia 7 października 1999 r. o języku polskim (t.j.: Dz. U. z 2011 r. Nr 43, poz. 224, ze zm.), jak i z art. 48 ust. 2 u.b.ż.ż. Jest on uzasadniony potrzebą ochrony konsumenta i zapewniania mu informacji o produkcie w sposób dla niego zrozumiały. Wynika on z ogólnego obowiązku używania języka polskiego w obrocie z udziałem konsumentów, co dotyczy w szczególności nazewnictwa towarów i usług oraz ostrzeżeń informacji dla konsumentów, informacji o właściwościach towaru, o czym stanowi art. 7 i 7a ust. 1 ustawy o języku polskim.
Sąd I instancji zwrócił uwagę, że zgodnie z art. 48. ust. 1 u.b.ż.ż. środki spożywcze muszą być oznakowane w sposób zrozumiały dla konsumenta, napisy muszą być wyraźne, czytelne i nieusuwalne, umieszczone w widocznym miejscu, a także nie mogą być w żaden sposób ukryte, zasłonięte lub przesłonięte innymi nadrukami lub obrazkami.
W ocenie Sądu I instancji zarzuty zawarte w skardze nie znajdują uzasadnienia w stanie faktycznym sprawy oraz przepisach obowiązującego prawa. W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji została zamieszczona rzetelna argumentacja organu i podane szczegółowo motywy rozstrzygnięcia dokonanego w oparciu o cały materiał dowodowy zebrany w sprawie, a Sąd zgodził się z taką oceną organu.
Sąd podzielił też w całości ustalenia organu dotyczące zasadności nałożenia na stronę skarżącą kary pieniężnej za stwierdzone naruszenia oraz ustalenia dotyczące wysokości tej kary. Natomiast kontrolując zaskarżoną decyzję Sąd nie podzielił podniesionych w skardze zarzutów naruszenia przepisów postępowania, a w szczególności art. 7 oraz art. 77 § 1 k.p.a. w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a także nie stwierdził żadnych innych uchybień, których istnienie powinien uwzględnić z urzędu.
[A.] S.A. Sp. k. z siedzibą w D. zaskarżyła ww. wyrok w całości skargą kasacyjną, wnosząc o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz o zasądzenie kosztów postępowania.
Spółką zarzuciła zaskarżonemu wyrokowi naruszenie:
1. na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. prawa materialnego polegające na niewłaściwym zastosowaniu oraz błędnej wykładni następujących przepisów:
a) art. 6 ust. 2 ustawy z dnia 21 grudnia 2000 r. o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych (t.j.: Dz.U. z 2005 r., Nr 187, poz. 1577, tj. w brzmieniu obowiązującym przed uchyleniem tego przepisu z dniem 13 grudnia 2014 r. na mocy art. 1 pkt 4 lit. b/ ustawy nowelizującej z dnia 7 listopada 2014 r. - Dz. U. z 2014 r., poz. 1722) w zw. z art. 46 ust. 1 pkt 1 lit. a/ ustawy z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia (Dz. U. z 2010 r., Nr 136, poz. 914, tj. w brzmieniu obowiązującym przed uchyleniem tego przepisu z dniem 13 grudnia 2014 r. na mocy art. 2 pkt 5 ustawy nowelizującej z dnia 7 listopada 2014 r. - Dz. U. z 2014 r., poz. 1722), poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że stosowane przez skarżącą Spółkę oznakowanie produktów objętych niniejszym postępowaniem naruszało sformułowany w tych przepisach zakaz wprowadzania konsumentów w błąd;
b) art. 48 ust. 2 u.b.ż.ż. poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że skarżąca uchybiła obowiązkowi oznakowania swoich produktów w języku polskim;
c) art. 3 pkt 1 lit. n/ ustawy o wyrobie i rozlewie wyrobów winiarskich obrocie tymi wyrobami i organizacji rynku wina poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że skarżąca uchybiła obowiązkowi zastosowania wskazanej w tym przepisie nazwy fermentowanego napoju winiarskiego w przypadku kwestionowanej partii napojów "[...]", podczas gdy przedmiotowy napój został wyprodukowany w czasie obowiązywania poprzedniej ustawy winiarskiej, tj. ustawy z dnia 22 stycznia 2004 r. o wyrobie i rozlewie wyrobów winiarskich, obrocie tymi wyrobami i organizacji rynku wina (Dz. U. Nr 34, poz. 292 ze zm.), która przewidywała dla omawianego produktu nazwę "napój winopodobny owocowy aromatyzowany" a kwestionowana partia produktu pochodziła ze zwrotu od klienta i Skarżąca nie miała zamiaru wprowadzania jej ponownie do obrotu;
d) art. 97 ustawy o wyrobie i rozlewie wyrobów winiarskich, obrocie tymi wyrobami i organizacji rynku wina poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, polegające na przyjęciu, że skarżąca w przypadku objętej niniejszym postępowaniem partii wyrobu "[...]" wyprodukowanej w 2011 r. przekroczyła wskazany w tym przepisie okres przejściowy dla stosowania nazewnictwa określonego w poprzednio obowiązującej ustawie winiarskiej tj. ustawie z dnia 22 stycznia 2004 r. o wyrobie i rozlewie wyrobów winiarskich, obrocie tymi wyrobami i organizacji rynku wina (Dz. U. Nr 34, poz. 292, ze zm.), podczas gdy skarżąca nie prowadziła obrotu tym produktem po ustaniu ww. okresu przejściowego.
2. na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania w sposób mający istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 3 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 141 § 4 p.p.s.a. oraz w zw. z art. 7 k.p.a. oraz art. 77 § 1 k.p.a. poprzez niedokonanie rzetelnej kontroli legalności działań organów I i II instancji w zakresie dokonywania ustaleń faktycznych, w tym nie odniesienie się do istotnych zarzutów skarżącej dotyczących działań organów i przedstawionych w skardze, co miało istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia zawartego w wyroku; w szczególności nie odniósł się do zarzutów nieprawidłowej oceny dokonanej przez organy w zakresie przyjęcia, że skarżąca prowadziła obrót kwestionowana partią produktu "[...]", podczas gdy produkt ten znajdował się w magazynie i był przeznaczony do przerobu, a także w zakresie zastosowania obcojęzycznych określeń w przypadku produktu "[...]", oraz co do składu produktu określonego "[...]". Sąd I instancji odniósł się jedynie do treści przepisu art. 48 ust. 2 u.b.ż.ż. oraz ustawy o języku polskim jednak w ramach tych rozważań nie wskazał, co wynika z treści tych przepisów dla przyjętego stanu faktycznego. Sąd nie odniósł się do tego, czy nazwa fantazyjna i pojedyncze zwroty marketingowe znajdujące się na etykiecie produktu mogą być sporządzone w obcym języku, podczas gdy skarżąca przedstawiła obszerną argumentację, że sytuacja taka nie tylko nie narusza obowiązujących przepisów, jak też wskazuje, że powszechną praktyką jest funkcjonowanie na rynku produktów polskiej produkcji posiadających nazwy własne (marki) w brzmieniu obcojęzycznym (np. [...] itp.).
W odpowiedzi na skargę kasacyjną Główny Inspektor podniósł iż skarga kasacyjna nie posiada usprawiedliwionych podstaw, a zaskarżony wyrok WSA w Warszawie odpowiada prawu.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna ma usprawiedliwione podstawy, chociaż nie wszystkie podniesione w niej zarzuty zasługują na uwzględnienie.
Na wstępie należy wyjaśnić, że stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę przyczyny nieważności postępowania sądowoadministracyjnego. W rozpoznawanej sprawie nie wystąpiły okoliczności wymienione w art. 183 § 2 p.p.s.a., zatem zostały spełnione warunki do rozpoznania skargi kasacyjnej.
Zgodnie z treścią art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na naruszeniu prawa materialnego, które może polegać na błędnej wykładni lub niewłaściwym zastosowaniu (pkt 1) albo na naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 2). Zmiana lub rozszerzenie podstaw kasacyjnych ograniczone jest natomiast, określonym w art. 177 § 1 p.p.s.a. terminem do wniesienia skargi kasacyjnej. Rozwiązaniu temu towarzyszy równolegle uprawnienie strony postępowania do przytoczenia nowego uzasadnienia podstaw kasacyjnych sformułowanych w skardze. Wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega więc zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania.
Skarga kasacyjna oparta została na obu podstawach kasacyjnych z art. 174 p.p.s.a. W takiej sytuacji Naczelny Sąd Administracyjny w pierwszej kolejności odnosi się do sformułowanych w niej zarzutów naruszenia przepisów postępowania. Zachowanie takiej kolejności rozpoznawania zarzutów wynika z tego, że prawidłowa ocena sposobu stosowania prawa materialnego w postępowaniu przed organami oraz ocena tego procesu w postępowaniu przed Sądem I instancji jest możliwa tylko wtedy, gdy w postępowaniu kasacyjnym zostanie ustalone, że stan faktyczny sprawy jest bezsporny albo że nie został skutecznie zakwestionowany skargą kasacyjną.
W niniejszej sprawie zarzuty skargi kasacyjnej - oparte na podstawie określonej w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. – zostały skoncentrowane na dokonaniu przez Sąd I instancji wadliwej kontroli zaskarżonych decyzji w zakresie dokonania przez organy prawidłowych ustaleń co do oceny wprowadzenia do obrotu zakwestionowanego produktu "[...]" oraz wypełnienia przesłanki wprowadzenia konsumenta w błąd w odniesieniu do miejsca pochodzenia produktu w przypadku produktu "[...]" poprzez zastosowanie obcojęzycznych określeń, a także co do składu produktu w odniesieniu do produktu "[...]", co w ocenie skarżącej stanowiło naruszenie przez Sąd I instancji art. 3 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 141 § 4 p.p.s.a. oraz w zw. z art. 7 k.p.a. oraz art. 77 § 1 k.p.a. w sposób mający istotny wpływ na wynik sprawy (punkt 2. petitum skargi kasacyjnej).
Odnosząc się do tak sformułowanej podstawy kasacyjnej należy w pierwszej kolejności wskazać, że art. 3 § 1 p.p.s.a. nie jest przepisem, który regulowałby postępowanie przed sądem administracyjnym, gdyż wskazuje on na cele działania sądów administracyjnych oraz zakres ich kognicji. Żadna z jednostek redakcyjnych art. 3 p.p.s.a. nie odnosi się, przynajmniej wprost, do obowiązku sądu administracyjnego w zakresie sposobu procedowania przed tym sądem. Z tej przyczyny przepis ten nie mieści się w zakresie podstawy kasacyjnej określonej w art. 174 pkt 2 p.p.s.a., a naruszenie omawianego przepisu można byłoby zarzucić, jeśli sąd nie dokonałby kontroli zaskarżonej decyzji (por. wyrok NSA z dnia 25 listopada 2015 r., sygn. akt OSK 2271/15), a taka sytuacja nie miała miejsca w rozpoznawanej spawie.
Odnosząc się do zarzutu art. 141 § 4 p.p.s.a. należy wyjaśnić, że przepis ten określa niezbędne elementy, jakie powinno zawierać uzasadnienie wyroku, a mianowicie: zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie; a jeżeli w wyniku uwzględnienia skargi sprawa ma być ponownie rozpatrzona przez organ administracji, uzasadnienie powinno ponadto zawierać wskazania co do dalszego postępowania. Wadliwość uzasadnienia wyroku może stanowić więc przedmiot skutecznego zarzutu kasacyjnego naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. zasadniczo w sytuacji, gdy nie zawiera ono stanowiska odnośnie stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia (uchwała 7 sędziów NSA z dnia 15 lutego 2010 r., sygn. akt II FPS 8/09), jak również, gdy sporządzone jest w sposób uniemożliwiający instancyjną kontrolę zaskarżonego wyroku (por. np.: wyrok NSA z dnia 12 października 2010 r., sygn. akt II OSK 1620/10; wyrok NSA z 5 kwietnia 2012 r., sygn. akt I FSK 1002/11). Uchybieniem, mającym wpływ na rezultat kontroli kasacyjnej zaskarżonego orzeczenia, jest bowiem uzasadnienie, w którym ocena o zgodności/niezgodności z prawem zaskarżonego aktu formułowana jest bez (gruntownego) odniesienia się do okoliczności konkretnego stanu faktycznego sprawy, albowiem w tego rodzaju sytuacji nie jest możliwe zrekonstruowanie przebiegu operacji logicznej, rezultatem której jest przyjęcie konkretnego kierunku interpretacji i zastosowania konkretnych przepisów prawa w okolicznościach konkretnego stanu faktycznego sprawy (por. np. wyrok NSA z dnia 11 stycznia 2011 r., sygn. akt I GSK 685/09).
W ocenie Sądu odwoławczego taka w istocie sytuacja miała miejsce w rozpoznawanej sprawie w odniesieniu do kontroli zaskarżonej decyzji w zakresie zarzutu wypełnienia przesłanki wprowadzenia konsumenta w błąd poprzez zastosowanie obcojęzycznych określeń w przypadku produktu "[...]". Mianowicie, skarżąca podnosiła w skardze przed Sądem I instancji na nietrafność zastosowania art. 48 ust. 2 u.b.ż.ż. w odniesieniu do produktu "[...]", wskazując, że w art. 6 ust. 2 u.j.h. brak jest odesłania do tego przepisu w odniesieniu do wymogów jakości handlowej produktów w zakresie ich oznakowania, a wynikający z art. 48 u.b.ż.ż. obowiązek oznakowania towaru w języku polskim nie jest bezwzględny zważywszy na zdanie 2. ustępu 2. tegoż artykułu. W tym zakresie należy wskazać, że Sąd I instancji w ogóle nie odniósł się do tego zarzutu poprzestając wyłącznie na zacytowaniu art. 48 u.b.ż.ż. W ocenie Sądu odwoławczego Sąd I instancji winien się jasno wypowiedzieć i stanowczo przedstawić swoje stanowisko czy i dlaczego użyta przez skarżącą nazwa własna produktu (nazwa handlowa – "[...]"), narusza art. 48 u.b.ż.ż., zważywszy, że skarżąca podkreślała, iż to nie nazwa własna produktu (która nierzadko przybiera "fantazyjne" brzmienie nie mające znaczenia w języku polskim ani w żadnym innym języku) ma być zrozumiała dla konsumenta lecz całokształt informacji zawartych w oznaczeniu środka spożywczego (tj. informacji obligatoryjnie umieszczonych na etykietach/kontretykietach, a w tym np. nazwa rodzajowa produktu, miejsce produkcji - pozwalające konsumentowi podjąć właściwą decyzję odnośnie zakupu danego produktu). W tej sytuacji, dopiero zatem odniesienie się przez Sąd I instancji co do wskazanego aspektu niniejszej sprawy, pozwoli należycie ocenić, czy użycie przez skarżącą nazwy produktu "[...]" może prowadzić do uznania, że oznakowanie w ten sposób wskazanego środka spożywczego, wprowadza konsumenta w błąd co do jego miejsca pochodzenia, jak stwierdziły to organy inspekcji jakości handlowej. W opisanej sytuacji, w ocenie Sądu odwoławczego Sąd I instancji naruszył art. 141 § 4 p.p.s.a. w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, gdyż – pomimo zacytowania treści przepisu art. 48 ust. 1 i 2 u.b.ż.ż. oraz art. 7 ust. 1 i art. 7a ust. 1 ustawy o języku polskim – Sąd ten nie dokonał jakiejkolwiek analizy tych przepisów do zaistniałego w sprawie stanu faktycznego; tj. nie odniósł się do tego czy nazwa handlowa (fantazyjna), czy pojedyncze zwroty marketingowe znajdujące się na etykiecie przedmiotowego produktu mogą być sporządzone w obcym języku, z uwzględnieniem w tym zakresie postanowień wskazanej przez skarżącą w skardze Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady nr 2000/13/WE z dnia 20 marca 2000 r. w sprawie zbliżenia ustawodawstw Państw Członkowskich w zakresie etykietowania, prezentacji i reklamy środków spożywczych (Dz. Urz. UE. L 109 z 6 maja 2000 r., s. 29), bowiem dopiero po przeprowadzeniu przez Sąd takiej analizy (kontroli zastosowanych w tym zakresie przepisów prawa), dokonana przez organy ocena oznaczenia (nazwa) produktu "[...]" mogłaby zostać uznana za prawidłową w świetle obowiązujących przepisów i w dalszej kolejności uznaną za mogącą w sposób "istotny" wprowadzać konsumentów w błąd odnośnie miejsca pochodzenia tego produktu. Kwestia ta – w kontekście kontroli legalności zaskarżonych decyzji organów inspekcji jakości handlowej – winna zostać zatem poddana "ponownej" ocenie przez Sąd I instancji. W konsekwencji powyższego należy w tym miejscu stwierdzić, że dokonanie w opisanej sytuacji przez Sąd odwoławczy oceny zarzutu określonego w punkcie 1.b/, a także - w tym zakresie – również zarzutu określonego w punkcie 1.a/ petitum skargi kasacyjnej, byłoby przedwczesne.
W ocenie Sądu odwoławczego nie sposób jest natomiast uznać za zasadny, podnoszonego w kontekście produktu "[...]" zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. w zw. z art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a., polegającego na uznaniu, że skarżąca nie prowadziła obrotu znajdującą się w magazynie i przeznaczoną do przerobu partią produktu "[...]". Wyjaśnić w tym kontekście należy, że z uzasadnienia skarżonych decyzji - co znajduje potwierdzenie w aktach sprawy - wynika, że kontrola oznakowania przedmiotowej partii towaru odbyła się w dniu 28 października 2013 r. i stwierdzono w jej trakcie, że partia towaru "[...]" była składowana w magazynie. Z wyjaśnień skarżącej wynikało natomiast, że kontrolowany produkt (z którego pobrano próbki do kontroli), pochodził ze zwrotu od klienta i na skutek błędnej decyzji pracownika nie został jako taki należycie oznaczony i odseparowany lecz został pozostawiony w magazynie wyrobów gotowych (z powodu braku innego miejsca). W takich okolicznościach organy inspekcji jakości handlowej przyjęły – a Sąd I instancji podzielił to stanowisko - że okoliczność składowania towaru w magazynie wyrobów gotowych, przy jednoczesnym nie stwierdzeniu żadnego zabezpieczenia wskazanej partii towaru ani specjalnego jej oznaczenia, które by wskazywały na to, iż wskazana partia produktu "[...]" nie została przeznaczona do sprzedaży, musiało oznaczać, że towar ten został wprowadzony do obrotu w rozumieniu przepisów prawa żywnościowego, tj. zgodnie z art. 3 pkt 9 lit. b/ oraz pkt 4 u.j.h. w zw. z art. 3 pkt 8 rozporządzenia (WE) Nr 178/2002. Stosownie bowiem do art. 3 pkt 4 oraz pkt 9 lit. b/ u.j.h. podmiotem wprowadzającym artykuły rolno-spożywcze do obrotu jest producent (osoba fizyczna, osoba prawna albo jednostka organizacyjna nieposiadająca osobowości prawnej), przy czym jako obrót w rozumieniu tej ustawy należy rozumieć czynności w rozumieniu art. 3 pkt 8 rozporządzenia (WE) Nr 178/2002, tj. "wprowadzanie na rynek", co oznacza posiadanie żywności lub pasz w celu sprzedaży, z uwzględnieniem oferowania do sprzedaży lub innej formy dysponowania, bezpłatnego lub nie oraz sprzedaż, dystrybucję i inne formy dysponowania. W tym kontekście organy zwróciły uwagę, że w "Protokole z pobrania próbek w celu sprawdzenia oznakowania Nr [...]" z dnia 28 października 2013 r., w pozycji 12. zatytułowanej: "Przeznaczenie artykułu" wskazano: "na sprzedaż" (k. – 55 akt administracyjnych). Do przedmiotowego protokołu strona nie wniosła uwag, został on opatrzony podpisem osoby wyznaczonej do udzielania wyjaśnień w trakcie kontroli. Także na załączonych do skargi kopiach dokumentów zwrotu napoju "[...]" znajduje się adnotacja: "Towar do dalszej sprzedaży" (k. – 64-65 akt sądowych). Z ustalonych w postępowaniu okoliczności sprawy wynika zatem, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy stanowił wystarczającą podstawę do uznania, że ww. partia towaru "[...]", pomimo jej zwrotu do magazynu, spełniała przesłankę wprowadzenia tego produktu na rynek (wprowadzenia go do obrotu w rozumieniu u.j.h.). Należy w tej sytuacji jedynie podkreślić, że – wbrew twierdzeniom strony skarżącej – już samo dysponowanie przez skarżącą tym towarem (po jego zwrocie) – abstrahując od faktycznego zamiaru oferowania tego produktu do sprzedaży – decydowało i stanowiło o spełnieniu przesłanki wprowadzenia tej partii towaru do obrotu. W tym miejscu - odnosząc się do postawionego w punkcie 1.d/ petitum skargi kasacyjnej zarzutu naruszenia art. 97 ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o wyrobie i rozlewie wyrobów winiarskich, obrocie tymi wyrobami i organizacji rynku wina – wskazać należy, iż nie ma też powodu, by w sposób odmienny – jak to sugeruje strona skarżąca – wykładać pojęcie "obrotu" na gruncie wskazanej "ustawy winiarskiej" (które to - wobec braku w tej ustawie definicji legalnej – należy zdaniem skarżącej rozumieć w potocznym tego słowa znaczeniu i odnosić wyłącznie do dokonywania transakcji sprzedaży lub zamiany tych produktów), a w odmienny sposób interpretować to samo pojęcie na gruncie pozostałych przepisów prawa żywnościowego, m.in. w ustawie o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych. Skoro bowiem "wyroby winiarskie", jako wyroby gotowe otrzymywane z produktów rolnych (art. 3 pkt 1 u.j.h.), stanowią artykuły rolno-spożywcze, a tym samym podlegają kontroli jakości handlowej na zasadach określonych w tej ustawie, tak jak inne artykuły rolno-spożywcze, to nie ma żadnego powodu by różnicować znaczenie pojęcia "obrotu" (wprowadzanie do obrotu) i wyprowadzać w tym zakresie odmienne konsekwencje prawne wyłącznie wobec artykułów rolno-spożywczych stanowiących "wyroby winiarskie". Z tego powodu nie można zgodzić się z powołanym w skardze kasacyjnej zarzutem naruszenia w niniejszej sprawie art. 97 ustawy winiarskiej z 2011 r. poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie. Wskazać należy, że przepis ten stanowi, iż obrót fermentowanymi napojami winiarskimi wyrabianymi lub wprowadzonymi do obrotu na podstawie przepisów ustawy, o której mowa w art. 101 (tj. ustawy z dnia 22 stycznia 2004 r. o wyrobie i rozlewie wyrobów winiarskich, obrocie tymi wyrobami i organizacji rynku wina - Dz. U. Nr 34, poz. 292 ze zm.), dopuszcza się nie dłużej niż przez 24 miesiące od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy. Przedmiotowa ustawa weszła w życie z dniem 25 czerwca 2011 r., co oznacza, że obrót i wprowadzanie do obrotu na zasadach obowiązujących na gruncie ustawy winiarskiej z 2004 r. (m.in. w zakresie obowiązującego oznakowania wyrobów winiarskich), mogło następować do dnia 25 czerwca 2013 r., natomiast kontrola partii towaru "[...]" została przeprowadzona 28 października 2013 r., a zatem okres przejściowy na wprowadzanie do obrotu i obrót wprowadzonymi już na rynek napojami winiarskimi na podstawie dotychczasowych przepisów upłynął 4 miesiące przed terminem kontroli. Z tego powodu zgodnie z prawem organy inspekcji jakości handlowej przyjęły – a Sąd I instancji zaakceptował to stanowisko – że prawidłowe oznakowanie na etykiecie ww. partii towaru "[...]" (czyli zgodnie z powyższymi wyjaśnieniami produktu wprowadzonego do obrotu) winno brzmieć: "aromatyzowany napój winny owocowy" (stosownie do art. 3 pkt 1 lit. n/ ustawy winiarskiej z 2011 r.), a nie: "napój winopodobny owocowy aromatyzowany", stosownie do uprzednio obowiązującej ustawy winiarskiej z 2004 r. Z tego też powodu powołany w punkcie 1.c/ petitum skargi kasacyjnej zarzut naruszenia art. 3 pkt 1 lit. n/ ustawy winiarskiej z 2011 r. należy również uznać za pozbawiony uzasadnionych podstaw. Na marginesie jedynie należy w tym kontekście zauważyć, że wskazana powyżej nieprawidłowość, co do określenia rodzaju produktu na etykiecie towaru "[...]" nie została uznana za okoliczność naruszającą w sposób istotny interes konsumenta, gdyż przyjęto, że konsument mając do wyboru "napój winopodobny" i "napój winny" przypuszczalnie uznałby produkt "winny" za lepszej jakości w porównaniu do "winopodobnego", tak więc producent w tym przypadku działał na swoją niekorzyść (vide: uzasadnienie decyzji organu I instancji – str. 9).
W ocenie Sądu odwoławczego słuszny natomiast jest zarzut dokonania przez Sąd I instancji nierzetelnej kontroli legalności działań organów w zakresie poczynionych ustaleń faktycznych i ich oceny, co do prawidłowości oznakowania produktu "[...]" w odniesieniu do jego składu. Sąd I instancji – co wynika z uzasadnienia wyroku – w ogóle nie przeprowadził kontroli zaskarżonych decyzji w zakresie prawidłowości zgromadzonego w tym zakresie materiału dowodowego i przyjętych przez organy na jego podstawie ustaleń co do naruszenia przez produkt "[...]" przepisów o jakości handlowej. Kontrola Sądu I instancji w kontekście oceny zgodności z prawem przeprowadzonej przez organy oceny jakości handlowej produktu "[...]" – zgodnie z powyższymi wyjaśnieniami – została przeprowadzona wyłącznie w aspekcie wprowadzenia znajdującej się w magazynie partii przedmiotowego towaru do obrotu oraz oceny prawidłowości dostosowania oznakowania tego towaru zgodnie z obecnie obowiązującą ustawą winiarską, a nie także co do - kwestionowanego przez skarżącą w skardze – stanowiska organów odnośnie nieprawidłowości oznakowania wskazanego produktu z uwagi na jego skład, tzn. inny skład aniżeli wynikający z nazwy produktu. Sąd I instancji nie wypowiedział się w tym zakresie. Nie przeprowadził bowiem oceny prawidłowości stanowiska organów i nie wyjaśnił, na czym polegało wprowadzanie w błąd konsumentów w przypadku etykiety "[...]", w szczególności nie odnosząc się w tym zakresie i nie konfrontując tego zagadnienia zupełnie z zarzutami podnoszonymi przez skarżącą w złożonej skardze, co w ocenie Sądu odwoławczego czyni w tym zakresie uzasadniony zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. Należy zaznaczyć, że dokonując kontroli legalności, sąd administracyjny nie może bezkrytycznie przyjmować ustaleń poczynionych w postępowaniu administracyjnym, zwłaszcza jeżeli ustalenia te są kwestionowane przez stronę postępowania. Stanowisko sądu co do prawidłowości ustalenia stanu faktycznego w przypadku sporu w tym zakresie pomiędzy stronami postępowania sądowoadministracyjnego powinno zawierać odniesienia do argumentów prezentowanych zarówno przez organ administracji, jak i przez skarżącego oraz wyjaśniać, dlaczego argumenty jednej ze stron uznaje za prawidłowe, a inne nie. Dopiero tak przeprowadzona ocena stanu faktycznego sprawy pozwala stronom postępowania sądowego poznać sposób rozumowania i argumentacji sądu, a w dalszej perspektywie umożliwia dokonanie przez Naczelny Sąd Administracyjny oceny zarzutów zawartych w skardze kasacyjnej (por. wyrok NSA z dnia 22 marca 2017 r., sygn. akt I FSK 1434/15).
Odnosząc się do zarzutu określonego w punkcie 1.a/ petitum skargi kasacyjnej należy na wstępie wyjaśnić, że stosownie do powołanego przepisu art. 6 ust. 2 u.j.h. do znakowania artykułów rolno-spożywczych stosuje się odpowiednio wymagania określone w art. 45 ust. 2, art. 46 ust. 1 pkt 1 i art. 48 ust. 1 ustawy z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia. Zgodnie art. 45 ust. 2 u.b.ż.ż oznakowanie środka spożywczego obejmuje wszelkie informacje w postaci napisów i innych oznaczeń, w tym znaki towarowe, nazwy handlowe, elementy graficzne i symbole, dotyczące środka spożywczego i umieszczone na opakowaniu, etykiecie, obwolucie, ulotce, zawieszce oraz w dokumentach, które są dołączone do tego środka spożywczego lub odnoszą się do niego. Według art. 46 ust. 1 pkt 1 lit. a/ u.b.ż.ż, oznakowanie środka spożywczego nie może wprowadzać konsumenta w błąd, w szczególności co do charakterystyki środka spożywczego, w tym jego nazwy, rodzaju, właściwości, składu, ilości, trwałości, źródła lub miejsca pochodzenia, metod wytwarzania lub produkcji. W myśl natomiast art. 48 ust. 1 u.b.ż.ż. środki spożywcze muszą być oznakowane w sposób zrozumiały dla konsumenta, napisy muszą być wyraźne, czytelne i nieusuwalne, umieszczone w widocznym miejscu, a także nie mogą być w żaden sposób ukryte, zasłonięte lub przesłonięte innymi nadrukami lub obrazkami.
Wyjaśnić należy, że przepisy ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia nie definiują pojęcia "wprowadzania w błąd konsumenta", co do cech, działań lub właściwości danego środka spożywczego. Oceny tego, czy w danym przypadku zachodzi ryzyko wprowadzenia konsumenta w błąd dokonuje się kierując się modelem przeciętnego konsumenta (por. wyrok NSA z dnia 22 stycznia 2014 r., sygn. akt II OSK 1954/12), tj. takiej osoby, która jest dostatecznie dobrze poinformowana oraz dostatecznie uważna i przezorna czyli wykazująca zaangażowanie (zainteresowanie) i odpowiedni stopień krytycyzmu wobec działań, których jest adresatem (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 16 lipca 1998 r., sygn. akt C-210/96, ECR 1998/8/I-4657). Przyjąć zatem należy, że przesłanką oznakowania wprowadzającego w błąd jest jego możliwy (potencjalny) wpływ na decyzję konsumenta co do nabycia towaru. Oznacza to, że błąd (błędne oznakowanie produktu) musi być istotny na tyle, by móc wpłynąć na określone preferencje konsumenta wobec danego produktu.
W przedmiotowej sprawie w wyniku przeprowadzonej kontroli znakowania stwierdzono, że producent w nazwie handlowej aromatyzowanego wina z soku winogronowego ("[...]") zastosował określenie "malinowe", podczas, gdy produkt ten w rzeczywistości został wyprodukowany jedynie przy wykorzystaniu aromatu malinowego. Zgodzić się zatem należy ze stanowiskiem organów – zaaprobowanym przez Sąd I instancji – że zastosowanie w nazwie tego produktu określenia "malinowe" może u potencjalnego konsumenta wywoływać przeświadczenie, że produkt ten jest wyprodukowany (choć częściowo) z malin, a nie przy użyciu tylko aromatu malinowego. Innymi słowy użyta dla określenia ww. produktu nazwa mogła wprowadzać konsumenta w błąd poprzez sugerowanie, iż oferowany produkt winiarski został uzyskany z fermentacji malin (wino malinowe).
W odniesieniu do produktu o nazwie "[...]" producent wskazał w oznakowaniu następującą informację: "[...] wyprodukowane według starannie opracowanej receptury, zawiera naturalne aromaty o smaku wina grzanego, korzeni i ziół", która – w ocenie organów – była myląca (mogła wprowadzać konsumenta w błąd), ponieważ w rzeczywistości, zgodnie z kartą kupażu przedmiotowego wyrobu Nr [...] (załącznik nr 15 do protokołu kontroli – k. – 11-12 akt administracyjnych) do wytworzenia wyrobu zostały użyte jedynie aromaty: cynamonowy, goździkowy i wina grzanego, przy czym ten ostatni - zgodnie ze specyfikacją produktu – zawierający w składzie: alkohol etylowy oraz preparat aromatyczny otrzymany ze: skórki słodkiej pomarańczy, skórki cytryny, goździka, kory cynamonu, strąków wanilii i naturalnych substancji aromatycznych. W opisanej sytuacji organy stanęły na stanowisku, że producent – zamieszczając w oznakowaniu informację o tym, że wyrób został wyprodukowany z wykorzystaniem aromatu korzeni i ziół - wprowadził konsumenta w błąd, gdyż takie składniki w istocie nie zostały użyte do jego wytworzenia. W podanych substancjach nie występują aromaty czy też aromat o smaku korzeni i ziół. Organy jednocześnie zaznaczyły, że określenie "aromat o smaku korzeni" nie powinno być stosowane w oznakowaniu tego typu wyrobu, gdyż określenie to nie jest tożsame z określeniem "o smaku przypraw korzennych", które to aromaty, jak też przyprawy są wykorzystywane przy wyrobie tego typu produktów (art. 2 pkt 2 ustawy winiarskiej z 2011 r.). Z tego powodu w ocenie organów producent nie może w oznakowaniu wyrobów winiarskich stosować określenia "o smaku korzeni", gdyż samo słowo korzeń/korzenie w odniesieniu do środków spożywczych nie oznacza przyprawy korzennej lecz jadalną część rośliny np. korzeń pietruszki czy korzeń chrzanu. Takie stanowisko w kontekście prawidłowości zastosowania w odniesieniu do wskazanego produktu art. 6 ust. 2 u.j.h. w zw. z art. 46 ust. 1 pkt 1 lit. a/ u.b.ż.ż. zaakceptował w pełni Sąd I instancji, jednakże akceptacja ta została dokonana z pominięciem ustosunkowania się przez Sąd do szeregu zarzutów stawianych co do prawidłowości dokonanej przez organy subsumpcji ustalonego w sprawie stanu faktycznego (wynikającego z opisanego przez producenta oznakowania ww. wyrobu o nazwie: "[...]") do wskazanych przepisów, a zatem w ocenie Sądu odwoławczego stanowisko takie jest co najmniej przedwczesne.
Podkreślić należy, że skarżąca zarzucała w skardze brak należytego wyjaśnienia przez organy, na jakiej podstawie przyjęto, że produkt "[...]" nie zawiera aromatów o smaku ziół, przyznając jednocześnie, że z kart kupażu wynika, że aromaty użyte w produkcji tego wyrobu winiarskiego uzyskano "z przypraw zaliczanych do przypraw korzennych, tj. cynamonu, goździków, wanilii", które – wobec braku definicji ustawowej określenia "zioła" – powinny zostać z uwagi na właściwości zarówno lecznicze, jak i spożywcze (cynamon, goździki) zaliczone, w ocenie skarżącej, do ziół. Sąd I instancji w ogóle nie odniósł się w żaden sposób w uzasadnieniu do przedstawionych w tym zakresie przez skarżącą informacji i dowodów przyjmując, że przedmiotowy produkt nie zawiera aromatów ziół, a w konsekwencji treść informacji zawartych na etykiecie przedmiotowego napoju wprowadzała konsumentów w błąd, tym samym zaaprobował stanowisko organów, że opisana okoliczność świadczy o tym, iż skarżąca dopuściła się naruszenia art. 6 ust. 2 u.j.h. w związku z art. 46 ust. 1 pkt 1 lit. a/ u.b.ż.ż. Zgodnie z potocznym rozumieniem znaczenia słowa "zioła (ziele)", są to "ususzone, często odpowiednio spreparowane rośliny zielne lub ich części, także części innych roślin (np. kora kruszyny, owoc dzikiej róży), stosowane w lecznictwie i przemyśle spożywczym (np. jako przyprawy)" (M. Szymczak [red.], Słownik języka polskiego, t. III, PWN, Warszawa 1981, s. 1015). Dlatego Sąd I instancji, ponownie rozpoznając sprawę, winien ocenić prawidłowość stanowiska organów jakości handlowej, co do prawidłowości – zważywszy na określony skład produktu – informacji dotyczącej składu produktu i zawarcia w nim "aromatu o smaku ziół".
Zgodzić się należy natomiast ze stanowiskiem organów w kontekście prawidłowości oznakowania przedmiotowego produktu co do jego składu, iż określenie "aromat o smaku korzeni" nie powinno być stosowane przy oznakowaniu tego typu wyrobów z uwagi na brzmienie art. 2 pkt 2 ustawy winiarskiej z 2011 r., który definiując dla potrzeb ustawy pojęcie "aromatyzowania" wyjaśnia, że jest to dodanie przy wyrobie fermentowanych napojów winiarskich substancji aromatycznych, ziół lub przypraw korzennych, dozwolonych na podstawie przepisów o bezpieczeństwie żywności i żywienia. Prawidłowe zatem oznaczenie składu produktu winno w takim przypadku brzmieć: "aromat o smaku przypraw korzennych". Nie sposób jednak zgodzić się ze stanowiskiem organów, zaaprobowanym następnie "w sposób milczący" przez Sąd I instancji, że użycie w składzie produktu określenia: "aromat o smaku korzeni" (zamiast "aromat o smaku przypraw korzennych") oraz w nazwie określenia: "korzenne" wprowadza przeciętnego konsumenta w błąd sugerując, że wskazany produkt zawiera – jak wskazał organ II instancji - korzenne części jadalne danej rośliny (np. pietruszki, chrzanu). Przyjąć należy, że dla przeciętnego konsumenta oznaczenie produktu winiarskiego jako "[...]" oznaczać będzie, że produkt ten charakteryzuje się aromatem (smakiem, zapachem) przypraw korzennych a nie zawartością kawałków roślin. Należy zatem w tym zakresie zgodzić się ze stanowiskiem skarżącej, że użycie potocznego określenia "aromat o smaku korzeni" nie ma znaczenia dla przeciętnego konsumenta, gdyż w odbiorze przeciętnego konsumenta będzie to określenie równoznaczne z określeniem "aromat o smaku przypraw korzennych", gdyż mając do czynienia z produktem jakim jest aromatyzowane wino przeznaczone do spożywania na gorąco (tzw. grzaniec), pod nazwą "[...]", nawet konsument, który na co dzień nie posługuje się określeniem "korzenie" lub "smaki korzeni" w odniesieniu do "przypraw korzennych" lub "smaków korzennych" skojarzy (już chociażby w oparciu o nazwę produktu [...]), że naturalne aromaty zawarte w produkcie mają smak przypraw korzennych wskazanych na kontretykiecie tego produktu.
W tym stanie rzeczy, stosownie do przepisu art. 185 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie.
Powołane przez NSA w treści uzasadnienia orzeczenia sądów administracyjnych dostępne są w internetowej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych (www.orzeczenia.nsa.gov.pl).
W ponownie prowadzonym postępowaniu, Sąd I instancji weźmie pod uwagę przedstawione wyżej wskazania i ponownie oceni legalność zaskarżonych decyzji.
O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 209 w związku z art. 203 pkt 1 i art. 205 § 2 p.p.s.a. oraz § 18 ust. 1 pkt 2 lit. a/ rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez z urzędu (t.j.: Dz. U. z 2013 r., poz. 460 ze zm.).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło