II SA/Łd 457/15
WyrokWSA w Łodzi2015-09-17
Skład orzekający: Joanna Sekunda-Lenczewska, Renata Kubot – Szustowska, Grzegorz Szkudlarek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa sprzedaży nieruchomości zawarta w formie aktu notarialnego w okresie obowiązywania ustawy z dnia 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości, na rzecz spółdzielni, może być uznana za wywłaszczenie w rozumieniu tej ustawy, co skutkowałoby możliwością żądania zwrotu nieruchomości na podstawie przepisów ustawy o gospodarce nieruchomościami?Ratio decidendi
Umowa sprzedaży nieruchomości zawarta na rzecz spółdzielni w okresie obowiązywania ustawy z dnia 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości nie stanowi wywłaszczenia w rozumieniu tej ustawy, nawet jeśli cena została ustalona według zasad odszkodowania przewidzianych w tej ustawie. Spółdzielnia nie była podmiotem uprawnionym do ubiegania się o wywłaszczenie, a wywłaszczenie mogło nastąpić jedynie na rzecz Państwa. W związku z tym, postępowanie o zwrot nieruchomości jest bezprzedmiotowe, a skarga podlega oddaleniu.Stan faktyczny
Wnioskodawcy domagali się zwrotu nieruchomości wywłaszczonej w przeszłości. Organ I instancji odmówił zwrotu, uznając, że nieruchomość nie została nabyta w trybie wywłaszczeniowym, lecz na podstawie cywilnoprawnej umowy sprzedaży zawartej ze spółdzielnią. Organ II instancji uchylił decyzję organu I instancji i umorzył postępowanie, uznając je za bezprzedmiotowe, ponieważ nieruchomość nie została wywłaszczona, a jedynie nabyta w drodze umowy cywilnej. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę wnioskodawców, podzielając stanowisko organu odwoławczego.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Dnia 17 września 2015 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi – Wydział II w składzie następującym: Przewodnicząca Sędzia WSA Joanna Sekunda-Lenczewska Sędziowie Sędzia WSA Renata Kubot – Szustowska (spr.) Sędzia NSA Grzegorz Szkudlarek Protokolant Specjalista Aleksandra Błaszczyk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 17 września 2015 roku sprawy ze skargi J. C., K. G. i Z. C. na decyzję Wojewody [...] z dnia [...] nr [...] w przedmiocie odmowy zwrotu nieruchomości oddala skargę. LS
Decyzją z dnia [...], nr [...], Wojewoda [...], na podstawie art. 138 § 1 pkt 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity Dz.U. z 2013r., poz. 267 ze zm.), powoływanej dalej jako k.p.a., uchylił decyzję Prezydenta Miasta Ł., wykonującego zadanie z zakresu administracji rządowej, z dnia [...], znak: [...], w przedmiocie odmowy zwrotu nieruchomości położonej w Ł. przy ul. A nr 3, oznaczonej w ewidencji gruntów w obrębie [...], jako działka nr 90/1 o pow. 0,93 ha, uregulowanej w księdze wieczystej [...] i umorzył postępowanie organu I instancji.
W uzasadnieniu decyzji Wojewoda [...] przytoczył stan faktyczny sprawy, z którego wynikało, że pismem z dnia 8 września 2013r. J.C. wystąpił o zwrot wywłaszczonej nieruchomości, położonej w Ł. przy ul. A nr 3, o pow. 0,93 ha. W dniu 18 listopada 2013r. Prezydent Miasta Ł., wykonujący zadanie z zakresu administracji rządowej wszczął postępowanie w przedmiotowej sprawie. Do prowadzonego postępowania przyłączyli się K. G. i Z. C.
Decyzją z dnia [...], znak: [...], Prezydent Miasta Ł., wykonujący zadanie z zakresu administracji rządowej, działając na podstawie art. 104, art. 107 § 1 i 3 K.p.a., w związku z art. 136 ust. 3 i art. 216 ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997r. o gospodarce nieruchomościami (tekst jednolity Dz.U z 2014r.,poz. 518 ze zm.), powoływanej dalej jako: "u.g.n." – orzekł o odmowie zwrotu ww. nieruchomości. W uzasadnieniu podjętego rozstrzygnięcia stwierdzono, iż przedmiotowa nieruchomość uregulowana jest w księdze wieczystej KW [...]i stanowi obecnie współwłasność Spółki A z o.o. spółki komandytowo-akcyjnej oraz Spółki B sp. z o.o. Z działu II księgi wieczystej oraz dokumentów zgromadzonych w sprawie wynika, iż aktem notarialnym Rep. [...]z dnia [...]. J.C. i J. C. sprzedali przedmiotową nieruchomość Spółdzielnia C w Ł., w imieniu i na rzecz której działali K.K., Z. L. i K.H. Wniosek w sprawie uzupełniono o postanowienie Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi z dnia 10 kwietnia 2008r., sygn. akt II Ns 570/08, o stwierdzeniu nabycia spadku po J. C .i J. C.
Zdaniem Prezydenta Miasta Ł., nabycie przez Spółdzielnię C od ówczesnych właścicieli nieruchomości położonej przy ul. A nr 3 nie nastąpiło w trybie przewidzianym w art. 6 ustawy z dnia 12 marca 1958r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości (tekst jednolity Dz.U. z 1974r., nr 10, poz. 64). Prezydent ocenił, iż z treści zarówno aktu notarialnego jak i pozostałych dokumentów archiwalnych zgromadzonych w toku postępowania nie wynika, aby nieruchomość ta została nabyta w trybie art. 6 ustawy. Nieruchomość nie została nabyta na rzecz Skarbu Państwa lecz na rzecz i na własność Spółdzielni C w Ł.. W treści aktu notarialnego jest to wyraźnie wskazane: § 4 stanowi, iż "K.B. K., Z. R.L. i K.H. oświadczają, że powyższą nieruchomość kupują dla Spółdzielni C w Ł.", natomiast § 9 stanowi, że "stawający powołując się wypis aktu tego i mowę w nim zawartą, wnoszą o złożenie powyższej umowy do prowadzonego zbioru dokumentów, która stwierdza, że Spółdzielnia C w Ł. stała się właścicielką powyższej nieruchomości, którą kupiła od J. i J.C., a po zakończeniu postępowania o załączenie księgi wieczystej o wpis Spółdzielni C w Ł. jako właścicielki tej nieruchomości w nowo założonej księdze wieczystej".
Ponadto organ I instancji stwierdził, iż nie można uznać, że doręczenie przez pełnomocnika wnioskodawców pisma Spółdzielni C w Ł. i Wojewódzkiego Związku Spółdzielczości Pracy (pismo nr NO-003/73 z dnia 20 kwietnia 1973r., pismo nr NO-2-221-16/73 z dnia 18 maja 1973r., pismo nr L.dz.7527/74 z dnia 3 października 1974r.), kierowanych do J. C. świadczą o spełnieniu przesłanek, pozwalających na uznanie przedmiotowego nabycia za nabycie w trybie art. 6 ustawy z dnia 12 marca 1958r. Korespondencja prowadzona z właścicielem nieruchomości była jedynie zapowiedzią podjęcia kroków celem wykupu nieruchomości w trybie wywłaszczeniowym. Poza tym należy mieć na uwadze, iż zgodnie z obowiązującymi przepisami, ubiegającym się o wywłaszczenie nieruchomości z przeznaczeniem dla organizacji spółdzielczych był terenowy organ administracji państwowej stopnia wojewódzkiego lub powiatowego i to jedynie ten podmiot miał prawo występować przed wszczęciem postępowania wywłaszczeniowego do właściciela o dobrowolne odstąpienie nieruchomości w formie umowy. W niniejszym przypadku zaś negocjacje z właścicielem nieruchomości prowadziła Spółdzielnia A zgodnie z obowiązującymi ją w tym zakresie przepisami.
Dalej organ I instancji wskazał, iż o nabyciu nieruchomości w trybie art. 6 nie świadczy wskazany przez pełnomocnika wnioskodawców fakt, że ustalenie ceny za zbywaną nieruchomość nastąpiło według zasad ustalenia odszkodowania przewidzianych w ustawie z dnia 12 marca 1958r. W piśmie z dnia 18 maja 1973r. skierowanym do J. C., Wojewódzki Związek Spółdzielczości Pracy udzielił informacji, iż "transakcja kupna-sprzedaży pomiędzy jednostką uspołecznioną a osobą prywatną może być dokonana tylko z zachowaniem obowiązujących w tym zakresie przepisów" - uchwały Zarządu Centralnego Związku Spółdzielczości Pracy nr [...]z dnia [...] częściowo zmienionej uchwałą Zarządu Centralnego Związku Spółdzielczości Pracy nr [...]z dnia [...]. Z przepisów ww. uchwały, która dopuszcza nabycie nieruchomości stanowiącej własność osoby fizycznej, w innym trybie aniżeli określony przepisami ustawy z dnia 12 marca 1958r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości, wynikała konieczność sporządzenia wyceny przez biegłego do spraw wywłaszczenia, powołanego z listy biegłych przy prezydium rady narodowej. W ocenie organu I instancji takie nabycie w innym trybie tj. w trybie dobrowolnej umowy cywilnej kupna sprzedaży miało miejsce w odniesieniu do przedmiotowej nieruchomości. Stosownie bowiem do przepisów ustawy z dnia 21 sierpnia 1997r. o gospodarce nieruchomości zwrotowi, po spełnieniu ustawowych przesłanek, mogą podlegać jedynie nieruchomości, w stosunku do których wydano decyzję administracyjną o wywłaszczeniu oraz takich, które zostały przejęte lub nabyte na rzecz Skarbu Państwa, na podstawie aktów prawnych wymienionych w art. 216 u.g.n.
Wobec powyższego organ I instancji stanął na stanowisku, iż nieruchomość położona w Ł. przy ul. A nr 3 nie została nabyta na rzecz Skarbu Państwa drogą wywłaszczenia ani na warunkach określonych w art. 216 u.g.n.
Następnie Wojewoda [...] wskazał, że od decyzji Prezydenta Miasta Ł., wykonującego zadanie z zakresu administracji rządowej, odwołanie w terminie złożyli J.C., K. G. i Z. C.. W odwołaniu wskazano, iż wydana w sprawie decyzja narusza przepisy prawa materialnego, w szczególności art. 136 ust. 2 w związku z art. 137 i art. 216 ust. 1 u.g.n. oraz art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 12 marca 1958r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości oraz przepisów postępowania, w tym w szczególności art. 6, art. 7, art. 8, art. 9, art. 11, a także art. 75, art. 77, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a.
Zdaniem odwołujących, zawarta przez spadkodawców w formie aktu notarialnego Rep. [...] z dnia [...]. umowa miała bezsprzecznie ekspropriacyjny charakter, spełniając wszelkie warunki uznania jej za zawartą w okolicznościach wskazanych w art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 12 marca 1958r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości, tylko tyle że "ubiegającym się o wywłaszczenie" była - nielegalnie, z naruszeniem przepisów tej ustawy - Spółdzielnia Pracy C (...) zawarcie umowy "wywłaszczeniowej" nastąpiło w wyniku bezsprzecznie nielegalnych (...) działań Spółdzielni Pracy C (...). Wbrew stanowisku organu, przedstawione przez stronę dowody w oczywisty sposób potwierdzają to, że zawarta przez nich umowa miała charakter umowy, o której mowa w art. 6 ust. 1 ustawy z 1958r., z wszelkimi z tego faktu wynikającymi konsekwencjami (...).
W ocenie odwołujących, w przywołanym Piśmie Spółdzielni Pracy C w Ł. z dnia 20 sierpnia 1973r. został wyraźnie określony cel planowanej ekspropriacji, a mianowicie wedle tego dokumentu "działka niniejsza zużytkowana zostanie na dalszą rozbudowę zakładu produkcyjnego zgodnie z zatwierdzonym planem rozbudowy, co wydaje się mieć zasadnicze znaczenie z punktu widzenia kluczowego w sprawie art. 137 u.g.n. To że nie doszło do rozbudowy zakładu, co było celem zwarcia umowy wywłaszczeniowej, mogły potwierdzić stosowne oględziny i ewentualny dowód z zeznań wnioskodawców, a także dowód z zeznań świadków. "Narzucona" poprzednim właścicielom cena za nabywaną od nich nieruchomość ustalona została według zasad ustalenia odszkodowania, przewidzianych w owej ustawie z dnia 12 marca 1958r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości. Spółdzielnia Pracy C w myśl obowiązujących ówcześnie przepisów z 1958r. nabyła przedmiotową nieruchomość na rzecz Państwa, tyle że nie doszło do ujawnienia tego faktu w księdze wieczystej, a zatem wpis do księgi wieczystej jako właściciela owej nie odzwierciedla rzeczywistego stanu prawnego nieruchomości, a wręcz wprowadza w błąd".
Odwołujący wnieśli o uchylenie decyzji organu I instancji w całości i orzeczenie w tym zakresie co do istoty sprawy albo umorzenie postępowania pierwszej instancji, bądź też o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji.
Wojewoda [...] stwierdził, że instytucja zwrotu wywłaszczonej nieruchomości unormowana jest w przepisach działu III rozdziału 6 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997r. o gospodarce nieruchomościami. Artykuł 136 ust. 3 u.g.n. formułuje generalną zasadę zwracania wywłaszczonych nieruchomości, które stały się zbędne do realizacji celu publicznego, ze względu na który zostały wywłaszczone. Zgodnie z tym przepisem nieruchomość wywłaszczona lub jej część podlega zwrotowi na rzecz poprzedniego właściciela lub jego spadkobiercy na ich wniosek, jeżeli stała się zbędna na cel określony w decyzji o wywłaszczeniu. Celem tej instytucji jest przywrócenie stosunków własnościowych wywłaszczonej nieruchomości sprzed wydania decyzji wywłaszczeniowej przez zniesienie skutków, które ona wywołała, ze względu na odpadnięcie przesłanek jej wydania. W myśl art. 137 ust. 1 u.g.n. nieruchomość uznaje się za zbędną na cel określony w decyzji o wywłaszczeniu, jeżeli pomimo upływu 7 lat od dnia, w którym decyzja o wywłaszczeniu stała się ostateczna, nie rozpoczęto prac związanych z realizacją tego celu albo pomimo upływu 10 lat od dnia, w którym decyzja o wywłaszczeniu stała się ostateczna, cel ten nie został zrealizowany. Przepis art. 136 ust. 3 u.g.n. określa przesłanki przedmiotowe i podmiotowe zwrotu wywłaszczonych nieruchomości. Definicja wywłaszczenia nieruchomości jest zawarta w ust. 2 art. 112 u.g.n., które polega na pozbawieniu albo ograniczeniu, w drodze decyzji, prawa własności, prawa użytkowania wieczystego lub innego prawa rzeczowego na nieruchomości.
Organ odwoławczy wyjaśnił, że instytucja zwrotu wywłaszczonej nieruchomości ma zastosowanie nie tylko do wywłaszczeń przeprowadzonych na podstawie aktualnie obowiązującej ustawy, ale także do przypadków, gdy wywłaszczenie zostało dokonane na podstawie aktów ją poprzedzających. Art. 216 ust. 2 pkt 3 ustawy poszerza zakres stosowania wyżej wymienionego przepisu do nieruchomości przejętych lub nabytych na rzecz Skarbu Państwa m.in. na podstawie art. 6 lub art. 47 ustawy z dnia 12 marca 1958r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości.
Powołując się na treść art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 12 marca 1958r. organ II instancji wskazał, że w orzecznictwie sądowoadministracyjnym jednolity jest pogląd, że nieruchomość zbyta na podstawie umowy przewidzianej w art. 6 ustawy z dnia 12 marca 1958r. jest nieruchomością wywłaszczoną, zatem dopuszczalne jest orzekanie przez organy administracji o zwrocie takiej nieruchomości nie wykorzystanej na cele wywłaszczenia. Zdaniem Wojewody [...], poza sporem w rozpatrywanej sprawie jest okoliczność, że umową sprzedaży sporządzoną w formie aktu notarialnego z dnia [...][...], a więc w dacie obowiązywania ustawy z dnia 12 marca 1958r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości, J. i J. małż. C. zbyli nieruchomość położoną we wsi i gminie N., przy ul. A nr 3, stanowiącą działkę gruntu nr 90 o pow. 0,93 ha na rzecz Spółdzielni A na cele rozszerzenia zakładu produkcyjnego.
Z odpisu zupełnego z księgi wieczystej nr [...] wynika, że działka oznaczona aktualnie nr 90/1 o pow. 0,9300 ha położona w Ł., przy ul. A nr 3, na mocy umowy z dnia [...], stanowiła własność Spółdzielni C w Ł. Na chwilę obecną tytuł własności ww. nieruchomości posiada Spółka A z o.o. Spółka komandytowo-akcyjna w oraz Spółka B z o.o.
Dalej organ odwoławczy zaznaczył, że wnioskodawcy w sprawie przedłożyli dokumenty, potwierdzające ich następstwo prawne po byłych właścicielach - J. i J. małż. C.
Zdaniem Wojewody [...], słuszność ma organ I instancji, że w przedmiotowej sprawie nie wystąpiło powiązanie pomiędzy nabyciem działki nr 90/1, a ewentualną procedurą wywłaszczenia, które mogłoby - w świetle art. 216 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o gospodarce nieruchomościami - prowadzić do odpowiedniego zastosowania przepisów o zwrocie nieruchomości. Zgodnie bowiem z przepisami ustawy z dnia 12 marca 1958r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości, wywłaszczenie mogło nastąpić jedynie na rzecz Państwa (art. 2 ust. 1). Możliwe ono było w sytuacji, gdy nieruchomość była niezbędna ubiegającemu się o wywłaszczenie na cele użyteczności publicznej, na cele obrony Państwa albo dla wykonania zadań określonych w zatwierdzonych planach gospodarczych (art. 3 ust. 1). Na obszarze miasta, osiedla lub gromady mogła być również wywłaszczona nieruchomość lub kompleks nieruchomości z przeznaczeniem dla organizacji spółdzielczej i dla organizacji kółek rolniczych, o ile to jest uzasadnione interesem społecznym lub państwowym. O wywłaszczenie dla tych organizacji mógł ubiegać się właściwy organ administracji prezydium wojewódzkiej lub powiatowej (miejskiej) rady narodowej na wniosek właściwej statutowo wojewódzkiej lub centralnej organizacji spółdzielczej, a na potrzeby organizacji kółek rolniczych - na wniosek wojewódzkiego związku kółek rolniczych (art. 3 ust. 3).
Organ II instancji podkreślił, że zgodnie z przyjętą w ustawie wywłaszczeniowej konstrukcją, niezależnie od tego na rzecz jakiego podmiotu nieruchomość miała być po wywłaszczeniu przekazana, przymusowe odjęcie własności następowało każdorazowo na rzecz Państwa. Ubiegającym się o wywłaszczenie mógł być zatem jedynie organ administracji państwowej, tj. - Skarb Państwa, a ponadto - instytucja państwowa oraz przedsiębiorstwo państwowe (art. 2 ust. 2, art. 3 ust. 3 ustawy o wywłaszczeniu). Do wszczęcia postępowania wywłaszczeniowego dochodzi na wniosek ubiegającego się o wywłaszczenie (art. 16 ust. 1 tej ustawy). Jednakże przed jego wszczęciem ubiegający się o wywłaszczenie jest obowiązany wystąpić do właściciela o dobrowolne odstąpienie nieruchomości i w razie porozumienia zawrzeć z nim (w formie aktu notarialnego) umowę nabycia nieruchomości. W wyniku zawarcia umowy, o której mowa w art. 6 ustawy własność sprzedanej nieruchomości przechodziła na Skarb Państwa.
Wojewoda [...] podniósł także, że niezależnie od powyższego zdarzały się sytuacje, w których umowa zawarta między osobą prywatną, a jednostką gospodarki uspołecznionej była podstawą nabycia nieruchomości bez żadnego związku z realizacją celu publicznego. W czasie obowiązywania niniejszej ustawy Skarb Państwa nabywał również w drodze umowy nieruchomości na przykład na podstawie art. 5 ust. 3 tejże ustawy. Zatem nie każda umowa cywilnoprawna przenosząca własność, choćby wydana w następstwie lub poprzedzająca wszczęcie postępowania wywłaszczeniowego, rodziła skutki prawne w postaci prawa żądania zwrotu nieruchomości w trybie administracyjno-prawnym. Na ubiegającego się o wywłaszczenie nałożony był obowiązek wystąpienia do właściciela jeszcze przed wszczęciem postępowania o dobrowolne odstąpienie nieruchomości i w razie porozumienia obowiązek zawarcia w formie prawem przepisanej umowy nabycia nieruchomości za cenę nie wyższą od ustalonej według zasad odszkodowania przewidzianych w tej ustawie lub umowę zamiany nieruchomości według zasad tej ustawy. Umowa taka mogła być zawarta również w razie porozumienia stron w toku postępowania wywłaszczeniowego. Mogła przenosić własność na rzecz podmiotu ubiegającego się o wywłaszczenie, jeżeli podmiot ten mógł nabyć na własność nieruchomość lub też na rzecz Skarbu Państwa. Tylko umowa zawarta w trybie art. 6 ustawy z dnia 12 marca 1958r., na podstawie której następowało nabycie własności dla Państwa, rodziła takie skutki jak wywłaszczenie w przypadku, gdy nie została użyta na cel określony w umowie.
Zdaniem organu odwoławczego, przyjęte przez strony założenie, że nabycie nieruchomości nastąpiło na podstawie umowy zawartej w trybie art. 6 ustawy z dnia 12 marca 1958r. jest błędne i przesądza o braku możliwości ubiegania się o zwrot nieruchomości. Wbrew stanowisku skarżących, sformułowania zawarte w analizowanym akcie notarialnym nie daje podstawy do wysunięcia tak daleko idących wniosków.
W pierwszej kolejności organ II instancji zaznaczył zaznaczyć, iż treść umowy nie odnosi się, w żadnym punkcie, do uregulowań związanych z nabyciem nieruchomości w trybie ustawy z 1958r. Brak wyraźnego wskazania w akcie notarialnym, będącym podstawą nabycia prawa własności nieruchomości, przepisów ustawy z dnia 12 marca 1958r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości oznacza, iż nie mają do niego zastosowania przepisy o zwrocie. W § 6 analizowanej umowy notarialnej mowa jest o płatności ustalonej w niej ceny w terminie dwóch tygodni, licząc od dnia sporządzenia tego aktu, "z zastrzeżeniem że kwota ta może być wypłacona sprzedającym dopiero po zwolnieniu przez sprzedających wszystkich pomieszczeń najmowanych przez nich i osoby ich reprezentujące (...)". Powyższy zapis przesądza, iż w analizowanym przypadku brakuje przesłanek do stwierdzenia, że nabycie miało charakter przymusowy. Strony w formie umowy ukształtowały stosunek cywilnoprawny, na zasadzie równorzędności podmiotów.
Wojewoda [...] wskazał następnie, że w toku prowadzonego postępowania odwoławczego przeprowadzono dodatkowe postępowanie wyjaśniające, mające na celu ewentualne powiązanie nabycia nieruchomości w formie cywilnoprawnej z procedurą jej wywłaszczenia (z realizacją celu publicznego), które jednak nie dało pozytywnych rezultatów. W ramach tych działań organ wojewódzki wystąpił o udostępnienie akt do Archiwum Zakładowego oraz Departamentu Architektury i Rozwoju Wydziału Urbanistyki i Architektury Urzędu Miasta Ł., Spółdzielni C w upadłości likwidacyjnej oraz Archiwum Państwowego w Ł. Mimo podjętych przez organ działań nie odnaleziono żadnych dokumentów dotyczących przedmiotowej nieruchomości, w szczególności dokumentacji rokowań o dobrowolne odstąpienie nieruchomości, decyzji lokalizacyjnej czy planu realizacyjnego. W akcie notarialnym z dnia [...] wpisano, iż cel nabycia jakim jest rozszerzenie zakładu produkcyjnego, nastąpi zgodnie z uzyskanym zezwoleniem władz i uchwałą Zebrania Przedstawicieli Członków tejże spółdzielni nr [...] z dnia [...]. Jak wynika ze złożonego do akt sprawy pisma Spółdzielni C w Ł. z dnia [...] celem na jaki nabyto nieruchomość położoną w Ł. przy ul. A nr 3 była rozbudowa zakładu produkcyjnego, zgodnie z zatwierdzonym planem rozbudowy. Powyższe zapisy wskazują, iż sporna nieruchomość nie była objęta decyzją o zatwierdzeniu planu realizacyjnego, wydaną przez właściwy organ państwa. Na terenie przedmiotowej nieruchomości nie planowano zatem żadnego przedsięwzięcia inwestycyjnego o charakterze ogólnospołecznym. Powyższe oznacza, że rozbudowa zakładu produkcyjnego nie stanowiła celu użyteczności publicznej, gdyż nie łączyła się z powszechnością i ogólną dostępnością tego przedsiębiorstwa, a była jedynie środkiem do realizacji interesów Spółdzielni Pracy. Natomiast gdyby wywłaszczenie przedmiotowej nieruchomości przeznaczonej na potrzeby Spółdzielni było uzasadnione interesem społecznym, to sama inwestycja jaka miała być na nieruchomości realizowana powinna być objęta zatwierdzonym planem gospodarczym. Powyższego nie potwierdza zgromadzona w sprawie dokumentacja.
Organ odwoławczy zaznaczył, iż nawet w sytuacji uzasadnionej realizacją celu publicznoprawnego dokonana sprzedaż nieruchomości odbyła się z zachowaniem równości stron przystępujących do aktu notarialnego (równość stron umowy cywilnoprawnej), co należy ocenić jako wyraz nieprzymuszonych oświadczeń woli złożonych przed notariuszem w dniu 22 kwietnia 1975r.
Na tej podstawie Wojewoda [...] uznał, że żądanie stron jest bezzasadne, gdyż nie ma oparcia w treści zapisów aktu notarialnego. Brak powiązania nabycia nieruchomości przez Spółdzielnię Pracy C w Ł. z procedurą jej wywłaszczenia nie rodzi uprawnienia do żądania jej zwrotu po stronie spadkodawców byłych współwłaścicieli.
Organ II instancji nie zgodził się z tezą, iż w przedmiotowej sprawie organ powinien był podjąć kroki mające na celu przywrócenie własności przedmiotowej nieruchomości Skarbowi Państwa lub Gminie Miasta [...]. Prawdą jest, iż w orzecznictwie sądowym przyjmuje się, iż wyzbycie się wywłaszczonej nieruchomości przez Skarb Państwa lub jednostkę samorządu terytorialnego nie stanowi przeszkody do dochodzenia zwrotu nieruchomości, jednakże, jak wykazano wyżej, w analizowanej sprawie, nabycie nieruchomości nie stanowiło procedury wywłaszczeniowej. Co więcej, z treści księgi wieczystej Nr [...], obejmującej działkę nr 90/1, wynika, że Skarb Państwa czy gmina nigdy nie były właścicielami przedmiotowej nieruchomości. Od momentu zakupu nieruchomości, aktem notarialnym Rep. [...] z dnia [...], jako właściciel w KW figurowała Spółdzielnia C w Ł.. Zgodnie treścią art. 33 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964r. Kodeks Cywilny, w brzemieniu obowiązującym na dzień zawarcia aktu notarialnego (Dz.U r 16, poz. 93 ze zm.) spółdzielnie i ich związki są odrębnymi od Skarbu Państwa podmiotami prawa, którym ustawa przyznała osobowość prawną.
Odnośnie zarzutu dotyczącego błędnego wpisu w księdze wieczystej Wojewoda [...] podkreślił, że jedną z zasad dotyczących ksiąg wieczystych jest domniemanie, że prawo jawne z księgi wieczystej jest wpisane zgodnie z rzeczywistym stanem prawnym - art. 3 ustawy z dnia 6 lipca 1982r. o księgach wieczystych i hipotece (tekst jednolity Dz.U. z 2013r., poz. 707). Powyższe oznacza, że podmiot wywodzący swoje prawo do nieruchomości z księgi wieczystej nie musi dodatkowo go udowadniać, gdyż korzysta ono z domniemania zgodności z rzeczywistością. Prawo ujawnione w księdze wieczystej korzysta ponadto z rękojmi wiary publicznej ksiąg wieczystych. Jedynym w zasadzie sposobem wzruszenia domniemania prawnego z art. 3 ust. 1 ww. ustawy, jest powództwo o uzgodnienie stanu prawnego nieruchomości oparte na art. 10 tej ustawy. Domniemanie to funkcjonuje i musi być respektowane dopóki w postępowaniu sądowym nie zostanie wykazane, iż stan prawny nieruchomości ujawniony w księdze wieczystej jest niezgodny z rzeczywistym stanem prawnym.
Wojewoda [...] wskazał przy tym, że organy administracji publicznej zgodnie z zasadą praworządności wyrażoną w art. 6 Kodeksu postępowania administracyjnego orzekają na podstawie stanu faktycznego i prawnego istniejącego w dniu decyzji. Na dzień wydania zaskarżonej decyzji stan własności przedmiotowej nieruchomości był jasny i ujawniony w księdze wieczystej. Nie było zatem podstaw do podważania treści księgi wieczystej. Natomiast dokonany w księdze wieczystej wpis umowy sprzedaży zawartej dnia [...], który wymienia jako właściciela przedmiotowej nieruchomości Spółdzielnię Pracy C w Ł. stanowi orzeczenie w myśl art. 6268 § 6 ustawy z dnia 17 listopada 1964r. Kodeks postępowania cywilnego (tekst jednolity Dz.U z 2014r., poz. 101 ze zm.). W myśl art. 365 § 1 orzeczenie takie wiąże nie tylko strony i sąd, który je wydał, lecz również inne sądy oraz inne organy państwowe i organy administracji publicznej. Zatem dokonany w księdze wieczystej wpis wywołuje skutek prawotwórczy i ewentualne kwestionowanie wpisu może nastąpić przed sądem powszechnym, a nie przed organami administracji.
Organ II instancji wskazał również, że organy administracji publicznej nie są uprawnione do oceny aktów notarialnych, albowiem uprawnienie to pozostaje również w zakresie właściwości sądów powszechnych.
W ocenie Wojewody [...]ego, jako prawidłowy uznać należało pogląd organu I instancji, iż w analizowanej sprawie nie miały zastosowania przepisy ustawy o gospodarce nieruchomościami z dnia 21 sierpnia 1997r. Jednocześnie, zdaniem organu odwoławczego, brak było podstaw materialnoprawnych do podejmowania przez organ I instancji rozstrzygnięcia w sprawie odmowy zwrotu nieruchomości położonej w Ł. przy ul. A nr 3, oznaczonej jako działka nr 90/1 o pow. 0,93 ha. Postępowanie podlegało zatem obligatoryjnemu umorzeniu na podstawie art. 105 § 1 k.p.a. jako bezprzedmiotowe - czego organ I instancji nie uczynił. Brak podstawy prawnej do wydania decyzji w przedmiocie zwrotu nieruchomości czyni bowiem postępowanie bezprzedmiotowym. Bezprzedmiotowość postępowania, o której mowa w art. 105 § 1 K.p.a., występuje bowiem w sytuacji, gdy brak jest któregokolwiek z elementów konstruujących przedmiot postępowania (sprawę administracyjną), dla zrealizowania którego postępowanie zostało wszczęte, co organ powinien rozważyć w świetle przepisów prawa materialnego mających zastosowanie w sprawie i ustalonego stanu faktycznego w dniu podejmowania decyzji. Innymi słowy, z bezprzedmiotowością postępowania mamy do czynienia wówczas, gdy w sposób oczywisty organ stwierdzi brak podstaw prawnych i faktycznych do merytorycznego rozpoznania sprawy. Skoro więc w niniejszej sprawie, nie było podstaw prawnych do rozstrzygnięcia wniosku strony w omawianym zakresie, to zainicjowane przezeń postępowanie jako bezprzedmiotowe organ obligowany był na podstawie art. 105 § 1 k.p.a. w tymże zakresie umorzyć, wyjaśniając szczegółowo powód takiego rozstrzygnięcia. Przyczyną umorzenia jest fakt że działka, której zwrotu domagają się skarżący, nie podlegała wywłaszczeniu, lecz była przedmiotem cywilnoprawnej umowy sprzedaży. Jak wykazano powyżej, zawarcie cywilnoprawnej umowy sprzedaży nieruchomości pomiędzy jednostką spółdzielczości a współwłaścicielami nieruchomości nie stanowiło "nabycia" tej nieruchomości w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 12 marca 1958r., co skutkuje bezprzedmiotowością postępowania i uzasadnia w myśl art. 105 § 1 k.p.a. jego umorzenie.
Jednocześnie Wojewoda [...] stwierdził, że, wbrew zarzutom odwołania, organ I instancji nie zaniechał niezbędnych działań w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego ani też nie odmówił dopuszczenia dowodu, który mógł przyczynić się do wyjaśnienia sprawy. Wręcz przeciwnie - organ słusznie i zgodnie z przepisami prawa zebrał i ocenił dowody, na podstawie których ustalił okoliczności faktyczne sprawy. Nie można zatem stwierdzić, że organ dopuścił się rażącego naruszenia prawa. W ocenie Wojewody [...]ego, dostrzeżone uchybienia proceduralne i wykazane wady decyzji organu I instancji nie powodowały konieczności przekazania sprawy do ponownego rozpatrzenia a pozwalają na zastosowanie przez organ odwoławczy przepisu art. 138 § 1 pkt 2 K.p.a., skutkującego uchyleniem zaskarżonej decyzji w całości i umorzeniem postępowania pierwszej instancji, co mieści się w porządku prawnym.
Na ostateczną decyzję Wojewody [...] skargę do sądu administracyjnego złożyli J.C., K. G. i Z. C., zarzucając zaskarżonemu orzeczeniu przede wszystkim naruszenie przepisów prawa materialnego, w tym w szczególności: art. 136 ust. 3 w zw. z art. 137 i art. 216 ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami oraz art. 3 ust. 1 i art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 12 marca 1958r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości, poprzez błędną ich wykładnię, a w efekcie błędne zastosowanie niektórych z tych przepisów (i niezastosowaniu innych unormowań, które winny być brane pod uwagę) w stanie faktycznym rozpoznawanej sprawy (tzw. błąd w subsumcji).
Ponadto podniesiono, że przed wydaniem rozstrzygnięcia (w efekcie m.in. błędnej egzegezy wskazanych uformowań nie wyjaśniono w dostatecznym stopniu okoliczności istotnych z punktu widzenia hipotez wskazanych powyżej norm prawa materialnego) doszło do naruszeń całego szeregu przepisów postępowania, które niewątpliwie mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy, w tym w szczególności, przepisów konstytuujących podstawowe zasady postępowania, a mianowicie: art. 6, art. 7, art. 8, art. 9, art. 11, a także art. 75, art. 77, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a.
Skarżący podnieśli, że w efekcie dokonanych przez organ odwoławczy naruszeń przepisów proceduralnych, doszło do błędów uniemożliwiających dokonanie właściwej subsumcji.
W uzasadnieniu skargi powtórzono, że zawarta przez spadkodawców w formie aktu notarialnego Rep. [...] z dnia [...] umowa miała bezsprzecznie ekspropriacyjny charakter, spełniając wszelkie warunki uznania jej za zawartą w okolicznościach wskazanych w art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 12 marca 1958r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości, tyle tylko, że "ubiegającym się o wywłaszczenie" była - nielegalnie, z naruszeniem przepisów tej ustawy - Spółdzielnia Pracy C, funkcjonująca wszak w ówczesnych realiach systemowych (co oczywiste) jako kolejne ogniwo w strukturze władzy państwowej, choć formalnie do kręgu organów władzy (w przeciwieństwie choćby do przedsiębiorstw państwowych) spółdzielni nie zaliczano, co nie zmienia faktu, że jeśli tylko - tak jak miało to miejsce w konkretnym przypadku - spółdzielnia miała ochotę przejąć prywatną własność, to mogła ten cel osiągnąć korzystając - legalnie, bądź też nielegalnie - ze środków przymusu państwowego (lub grożąc możliwością jego wykorzystania). Zdaniem skarżących, zawarcie umowy "wywłaszczeniowej" (o której mowa w art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 12 marca 1958r.) nastąpiło w wyniku bezsprzecznie nielegalnych (nawet w owym czasie) działań Spółdzielni Pracy C, wykorzystującej w celu wymuszenia dokonania przedmiotowej czynności prawnej różne środki nacisku, w tym także funkcjonariuszy Milicji, a więc organy władzy państwowej, tym samym wszelkie konsekwencje owych bezprawnych działań winien - wedle skarżonych organów - ponieść nie Skarb Państwa, ale poszkodowany i pokrzywdzony obywatel oraz jego następcy prawni, z czym, zdaniem skarżących, w żaden sposób nie można się godzić. Brak powołania się w akcie notarialnym na art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 12 marca 1958r. (a tak jest de facto w konkretnym przypadku) w żaden sposób - wbrew sugestiom skarżonego organu II instancji - nie może wykluczyć takiego charakteru umowy.
Powołując się na piśmiennictwo skarżący wskazali, że w takiej sytuacji konieczne jest ustalenie (i to powinien był czynić praworządnie prowadzący postępowanie organ administracji): czy umowa została zawarta w wyniku wystąpienia przez ubiegającego się o wywłaszczenie z ofertą oraz czy cena nabycia została ustalona według zasad obowiązujących przy ustalaniu odszkodowania? Ponadto konieczne jest ustalenie, że nabycie nieruchomości miało związek z planowaną realizacją celów określonych w art. 3 przywołanej ustawy.
Skarżący dodali, że wbrew stanowisku obu organów administracji, uwzględniając wymogi wiedzy, doświadczenia i logiki, uznać należy, że przedstawione przez stronę dowody w oczywisty sposób potwierdzają to, iż zawarta przez nich umowa miała charakter umowy, o której mowa w art. 6 ust. 1 ustawy z 1958r., z wszelkimi z tego faktu wynikającymi konsekwencjami. Ich zdaniem wskazuje na to treść pisma skierowanego do ich ojca (poprzedniego właściciela nieruchomości) przez "ubiegającą się o wywłaszczenie" przedmiotowej nieruchomości Spółdzielnię Pracy C w Ł. z dnia [...], znak: [...] (przekazane także do wiadomości Prezydium Gminnej Rady Narodowej w N.; Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w B., czyli terenowych organów władzy państwowej oraz WZSP w [...]), w którym to dokumencie Spółdzielnia ta występuje "z wnioskiem o wyrażenie zgody na dobrowolny wykup działki - rolnej w N. ul. A nr 7, stanowiącej własność Obywatela".
Według skarżących, z art. 3 ust. 1 ustawy z 1958r. wynika, że do wywłaszczenia wystarczyło, że "ubiegający się o wywłaszczenie" nieruchomości wskazał, że jest mu ona niezbędna właśnie "dla wykonania zadań określonych w zatwierdzonych planach gospodarczych". Natomiast zgodnie z ówcześnie obowiązującym art. 19 ust. 1 Konstytucji PRL z dnia 22 lipca 1952r. Sejm uchwalał (czyli "zatwierdzał") narodowe plany gospodarcze na okresy kilkuletnie. Z kolei w myśl art. 1 wówczas obowiązującej ustawy z dnia 17 lutego 1961r. o spółdzielniach i ich związkach (Dz.U. nr 12, poz. 61 ze zm.): "Spółdzielnia jest dobrowolnym i samorządnym zrzeszeniem o nieograniczonej liczbie członków i zmiennym funduszu udziałowym; ma ona na celu prowadzenie działalności gospodarczej w ramach narodowego planu gospodarczego".
Następnie skarżący podnieśli, że cena za przedmiotową nieruchomość była nieekwiwalentna (co też mogło i powinno być przedmiotem sprawdzenia organów administracji) i rodzice wnioskodawców na jej ustalenie nie mieli jakiegokolwiek wpływu, to właśnie taki zapis potwierdza wręcz ekspropriacyjny charakter umowy, bo zapłata miała nastąpić pod warunkiem niezwłocznego (zaledwie w 2 tygodnie) opuszczenia nieruchomości przez wywłaszczanych właścicieli i ich rodzinę.
Ponadto skarżący wskazali, że w przywołanym Piśmie Spółdzielni Pracy C w Ł. z dnia 20 kwietnia 1973r. został wyraźnie określony cel planowanej ekspropriacji, a mianowicie wedle tego dokumentu "działka niniejsza zużytkowywana zostanie na dalszą rozbudowę zakładu produkcyjnego zgodnie z zatwierdzonym planem rozbudowy" (jak można sądzić dla wykonania zadań określonych w zatwierdzonych planach gospodarczych - art. 3 ust. 1 ustawy z 1958r. w zw. z art. 1 ustawy z dnia 17 lutego 1961r. o spółdzielniach i ich związkach).
W ocenie skarżących, tak określony cel "wywłaszczenia" wydaje się mieć również zasadnicze znaczenie z punktu widzenia kluczowego w sprawie art. 137 u.g.n., wszak istotą postępowań o zwrot wywłaszczonej nieruchomości jest ustalenie celu na jaki została ona wywłaszczona, oraz ustalenie kwestii czy cel ten udało się zrealizować, a przecież oczywistym w sprawie jest to, że pomimo upływu 10 lat od dnia, w którym zawarto ową umowę (art. 137 ust. 1 w zw. z art. 216 ust. 1 u.g.n.) cel ten nie został zrealizowany, co też organ prowadzący postępowanie powinien był (w razie wątpliwości) jednoznacznie wyjaśnić, zgodnie z nałożonym na niego obowiązkiem wyrażonym w art. 77 § 1 i art. 7 k.p.a., np. poprzez zażądanie stosownych dokumentów od właściwych miejscowo organów administracji architektoniczno-budowlanej, które potwierdziłyby fakt dokonania planowanej przez Spółdzielnię rozbudowy zakładu produkcyjnego lub też stwierdziły, że taki fakt nie miał miejsca (tak było w istocie).
W ocenie skarżących, nie może ulegać również wątpliwości to, że w sprawie spełniony został także drugi z warunków wskazanych w art. 6 ust. 1 ustawy z 1958r., a mianowicie, że "narzucona" poprzednim właścicielom cena za nabywaną od nich nieruchomość ustalona została według zasad ustalania odszkodowania, przewidzianych w owej ustawie z dnia 12 marca 1958r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości.
Skarżący wskazali, że sposób ustalenia i narzucenia wywłaszczanym właścicielom ceny za zbywaną przez nich nieruchomość, w tym konkretnym przypadku (co dodatkowo potwierdza zawarcie umowy w okolicznościach objętych treścią art. 6 ustawy z 1958 r.) określił Wojewódzki Związek Spółdzielni Pracy w [...] w jego piśmie z dnia 18 maja 1973r., znak: NO-2-221-16/73, gdzie na interwencje właściciela nieruchomości co do działań wobec niego Spółdzielni Pracy C, ów WZSP wyraźnie stwierdził, że "ustalenia wysokości odszkodowania za nabywaną działkę dokonują biegli urzędowi z listy Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej stosując stawki jakie obowiązują przy zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości. Dokonanie przez Spółdzielnie kupna działki po cenach wyższych jest niedopuszczalne".
Ostatecznie określona w akcie notarialnym z [...] cena za zbywane nieruchomości w kwocie 430.954,00zł (§ 4 aktu) ustalona została przez biegłych, w dokumentach wymienionych w § 2 pkt 3 - 6 owego aktu notarialnego (które to dokumenty zresztą w zakresie szacowania wprost odwoływały się do unormowań ustawy z dnia 12 marca 1958r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości), a właściciele zbywanej nieruchomości nie mieli jakiejkolwiek możliwości jej negocjacji, a gdyby jej nie zaakceptowali to i tak zostaliby wywłaszczeni, co m.in. wynika z kolejnego ultymatywnego, skierowanego do nich pisma Spółdzielni Pracy C z dnia 3 października 1974r., znak: L.dz. 7527/74, w którym to "ponownie" prosi ona "o wypowiedzenie się na piśmie w terminie 5 dniowym czy Obywatele wyrażają zgodę dobrowolna sprzedaż nieruchomości na rzecz Spółdzielni bez powyższych zastrzeżeń". W razie negatywnej odpowiedzi względnie braku odpowiedzi w podanym terminie, zmuszeni będziemy podjąć odpowiednie kroki celem wykupu omawianej nieruchomości w trybie wywłaszczeniowym zgodnie z obowiązującymi przepisami".
Skarżący uznali, że znamienne w sprawie jest także i to, co wynika z treści aktu notarialnego (vide § 2 pkt 2), że ubiegająca się o wywłaszczenie (art. 6 ust. 1 ustawy z 1958r.) Spółdzielnia w dniu 6 sierpnia 1974r. uzyskała zgodę Urzędu Powiatowego na wyłączenie spod produkcji rolnej przedmiotowej nieruchomości.
Dodatkowo o ekspropriacyjnym charakterze umowy świadczy, zdaniem skarżących, także wskazana w akcie notarialnym w § 2 pkt 3 wartość gruntu w kwocie 41.850,00 zł, chociaż wedle wiedzy wnioskodawców ówczesna wartość rynkowa takich działek była ponad 10 krotnie wyższa, co też organy prowadzące postępowanie (jak to sygnalizowano wcześniej) mogły i powinny były - zważywszy na treść art. 77 § 1 k.p.a. - wyjaśnić.
Powołując się na orzecznictwo sądów administracyjnych skarżący stwierdzili, że materialnoprawną przesłanką zwrotu wywłaszczonej nieruchomości na rzecz jej byłego właściciela lub następcy prawnego nie stanowi kwestia władania nieruchomością. Jeśli, tak jak ma to miejsce w niniejszej sprawie, poprzedni właściciel został de facto wywłaszczony nawet z naruszeniem ówcześnie obowiązującego prawa (czemu - co powinno być oczywiste - nie mógł skutecznie się przeciwstawić), to tym bardziej na organie administracji publicznej demokratycznego Państwa prawnego spoczywa obowiązek doprowadzenia do stanu, w którym nieruchomość ponownie znajdzie się we władaniu Skarbu Państwa lub gminy, co pozwoliłoby mu zasadnie wnosić o zwrot wywłaszczonej nieruchomości, a niewykorzystanej zgodnie z celem wywłaszczenia (lub w inny sposób zrekompensować mu krzywdę, której doznał wskutek jawnie bezprawnych działań). Tymczasem organy prowadzące postępowanie uchylają się od realizacji tego obowiązku, zapewne "z wygody" powołując się np. na to, że "Skarb Państwa czy gmina nigdy nie były właścicielami przedmiotowej nieruchomości".
W ocenie skarżących, de facto Spółdzielnia Pracy C w myśl obowiązujących ówcześnie przepisów ustawy z 1958r. nabyła przedmiotową nieruchomość na rzecz Państwa, tyle że nie doszło do ujawnienia tego faktu w księdze wieczystej, a zatem wpis do księgi jako właściciela owej nie odzwierciedla rzeczywistego stanu prawnego nieruchomości, a wręcz wprowadza w błąd. W takiej sytuacji to nie następcy prawni nielegalnie pozbawionego własności właściciela nieruchomości powinni przed sądami powszechnymi ustalać, że stan prawny ujawniony w księdze wieczystej jest niezgodny z rzeczywistym stanem prawnym, ale na organie administracji publicznej spoczywa obowiązek doprowadzenia do stanu, w którym nieruchomość znajdzie się we władaniu Skarbu Państwa lub gminy co pozwoli zrealizować im ich słuszne roszczenia o zwrot wywłaszczonej nieruchomości, która nie została wykorzystana na cel wynikający z owego wywłaszczenia.
Skarżący powołali się także na stanowisko Trybunału Konstytucyjnego, który badając konstytucyjność art. 216 ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami w zakresie, w jakim pomija art. 47 ust. 1 ustawy z dnia 12 marca 1958r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości (orzekając w efekcie o jego niekonstytucyjności), a więc w okolicznościach podobnych do sytuacji prawnej spadkobierców osób wywłaszczonych, którym odmawia się zwrotu nieruchomości tylko dlatego, że ubiegającym się o wywłaszczenie nie była "jednostka państwowa" (chociaż różnice w owych warunkach ustrojowych pomiędzy własnością państwową a spółdzielczą miały jedynie formalny i iluzoryczny charakter) stwierdził, że nie znajduje żadnych wartości, zasad lub norm konstytucyjnych, które uzasadniałyby odmienne potraktowanie wskazanych wyżej grup osób. Znajdują się one bowiem w bardzo podobnej sytuacji: zostały wywłaszczone w formie dobrowolnej umowy, o której mowa w art. 6 ustawy z 12 marca 1958r. i w przypadku spełnienia przesłanek określonych w przepisach rozdziału 6 działu III ustawy o gospodarce nieruchomościami, w szczególności art. 136-137 ustawy mogą żądać zwrotu wywłaszczonej nieruchomości lub jej części, jeśli stała się ona zbędna na cel określony w wywłaszczeniu (vide Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 19 maja 2011r. SK 9/08).
Skarżący powołali się także na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich Prof. Ireny Lipowicz, według której nie ma powodów, by inaczej traktować nabycie nieruchomości na rzecz Skarbu Państwa, a inaczej nabycie na rzecz gminy (co wprost można odnieść do ekspropriacyjnego nabycia własności przez "socjalistyczną" spółdzielnię pracy - vide regulująca wówczas działalność spółdzielni ustawa z dnia 17 lutego 1961r. o spółdzielniach i ich związkach). Zgodnie z ustalonym orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego zasada równości nakazuje bowiem jednakowe traktowanie podmiotów prawa w obrębie określonej klasy (kategorii). Wszystkie te podmioty charakteryzujące się w równym stopniu daną cechą istotną (relewantną) powinny być traktowane równo, a więc według jednakowej miary, bez zróżnicowań tak dyskryminujących, jak i faworyzujących. Oceniając konstytucyjność art. 216 u.g.n. - wedle RPO - należy rozważyć, czy zachodzi podobieństwo sytuacji prawnej podmiotów, które utraciły własność nieruchomości na podstawie ustawy o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości na rzecz SP bądź na rzecz gminy. Nie ulega wątpliwości, że sytuacja prawna tych podmiotów jest właściwie taka sama, a jako wspólną cechę istotną należy wskazać odjęcie prawa własności nieruchomości na określony cel publiczny. Z punktu widzenia właściciela bez znaczenia jest okoliczność, czy jego nieruchomość jest nabywana na rzecz SP czy gminy. Podmioty te mają zatem wspólną cechę istotną uzasadniającą równe traktowanie.
Na tej podstawie skarżący wnieśli o uchylenie w całości w zaskarżanej decyzji oraz o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania, obejmującego również koszty zastępstwa prawnego.
W odpowiedzi na skargę Wojewoda [...] podtrzymał stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji i w związku z tym wniósł o oddalenie skargi.
Działka, posiadająca przednio numer geodezyjny 90, obecnie oznaczona jest numerami 90/3 (0,4717ha), 90/4 (0,0258ha) i 90/2 (0,4313ha). Każda z tych działek należy do innego właściciela, natomiast ″Spółdzielnia C w upadłości likwidacyjnej została wykreślona z Krajowego Rejestru Sądowego w dniu 31 marca 2015r. (notoria powszechna)
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga nie jest zasadna, albowiem zaskarżona decyzja odpowiada prawu.
Zgodnie z brzmieniem art. 1 § 1 ustawy z dnia 25.lipca 2002r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jednolity Dz.U. z 2014r., poz. 1647 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej. Kontrola wspomniana sprawowana jest pod względem zgodności z prawem (§ 2).
Sąd administracyjny uwzględniając skargę, uchyla decyzję w całości albo części, jeżeli stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszenie prawa, dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego lub też inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Jeżeli natomiast zachodzą przyczyny określone w art.156 Kodeksu postępowania administracyjnego lub innych przepisach – stwierdza nieważność decyzji w całości lub części. Stwierdzenie wydania decyzji z naruszeniem prawa wchodzi w zaś grę, o ile zachodzą przyczyny, określone w Kodeksie postępowania administracyjnego lub innych przepisach (art.145 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi – tekst jednolity Dz.U. z 2012r., poz. 270, powoływanej dalej jako p.p.s.a.) Po myśli art. 134 § 1 p.p.s.a. rozstrzygając daną sprawę, sąd nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi, może zastosować przewidziane ustawą środki w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach, prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia (art. 135 p.p.s.a.).
Biorąc pod uwagę tak zakreśloną kognicję oraz przyczyny wzruszenia aktów organów administracji, brak było podstaw do wyeliminowania zaskarżonej decyzji z obrotu prawnego. Trafna jest bowiem konkluzja organu odwoławczego o bezprzedmiotowości postępowania w sprawie zwrotu nieruchomości, w sytuacji, gdy nie była ona objęta wywłaszczeniem.
Art. 216 ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami przewiduje, że przepisy rozdziału 6 działu III niniejszej ustawy (regulujące instytucję zwrotu wywłaszczonych nieruchomości) stosuje się odpowiednio również do nieruchomości przejętych lub nabytych na rzecz Skarbu Państwa na podstawie art. 6 lub art. 47 ustawy z dnia 12 marca 1958r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości. Aby zatem możliwe było rozważanie przesłanek zwrotowych, konieczne jest ustalenie czy nieruchomość, stanowiąca przedmiot żądania, istotnie została uprzednio wywłaszczona. W tym zakresie, w ocenie Sądu, przychylić się należy do stanowiska Wojewody [...], że zbycie przez poprzedników prawnych nieruchomości, położonej w N., przy ul. A nr 3, oznaczonej jako działka o geodezyjnym numerze 90 dokonane na mocy umowy sprzedaży z dnia [...] na rzecz Spółdzielnia C w Ł. nie posiadało cech wywłaszczenia. Wbrew twierdzeniom skargi, Skarb Państwa nigdy nie nabył przedmiotowej nieruchomości, bowiem nigdy nie doszło do jej wywłaszczenia, lecz nie dlatego, że nastąpiło zbycie tej nieruchomości w drodze sprzedaży, lecz dlatego, że Spółdzielnia Pracy C nie należała do kręgu podmiotów, które były uprawnione do ubiegania się o wywłaszczenie. Choć w orzecznictwie przyjmuje się, że zbycie nieruchomości "pod groźbą wywłaszczenia" wywołuje te same skutki co wywłaszczenie, to jednak wywłaszczenie zawsze musiało nastąpić na rzecz Państwa – art. 2 ust. 1 ustawy z 1958r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości. W ust. 2 ww. artykułu doprecyzowano, że o wywłaszczenie może ubiegać się zainteresowany organ administracji państwowej, instytucja państwowa lub przedsiębiorstwo państwowe. Do tego kręgu podmiotów ówczesny ustawodawca nie zaliczył spółdzielni. Argument Wojewody, że stosownie do wówczas obowiązującego art. 33 Kodeksu cywilnego spółdzielnie były odrębnymi od Skarbu Państwa osobami prawnymi nie jest wprawdzie wystarczający, bowiem takimi osobami były również przedsiębiorstwa państwowe, te zaś po myśli art. 2 ust. 2 ustawy z 1958r. mogły ubiegać się o wywłaszczenie, jednakże rozróżnić należy charakter tych dwóch podmiotów. Otóż przedsiębiorstwa państwowe - ze swej istoty - to podmioty tworzone przez organy Państwa, które w momencie utworzenia są wyposażane w majątek państwowy, natomiast spółdzielnie były i są tworzone przez tzw. założycieli, a ich majątek jest prywatną własnością jej członków. Rzecz oczywista, że przed 1990r. działalność gospodarcza spółdzielni była wykonywana w sposób planowy, w oparciu o plany gospodarczo-finansowe, które z kolei były opracowane na podstawie wytycznych właściwego centralnego związku i prezydiów właściwych rad narodowych i, co do zasady, były zgodne z ustalonymi dla spółdzielni wskaźnikami zadań planowych. Ponadto zasady koordynacji i kontroli działalności gospodarczej spółdzielni przez organy władzy i administracji państwowej oraz zasady udzielania przez nie pomocy przy wykonywaniu tej działalności określały odrębne przepisy (art. 54 i art. 55 ustawy z dnia 17 lutego 1961r. o spółdzielniach i ich związkach). Niemniej jednak, nie zmienia to faktu, że spółdzielnie nie były wymienione w art. 2 ust. 2 ustawy z 1958r. jako samodzielne podmioty uprawnione do ubiegania się o wywłaszczenie, co oznacza, że same nie mogły prowadzić procedury poprzedzającej wywłaszczenie ani też ubiegać się o wywłaszczenie w rozumieniu wspomnianej ustawy.
Stosownie natomiast do art. 3 ust. 3 ww. aktu, na obszarze miasta lub gminy mogła być również wywłaszczona nieruchomość lub kompleks nieruchomości z przeznaczeniem dla organizacji spółdzielczych i dla organizacji kółek rolniczych, o ile to było uzasadnione interesem społecznym lub państwowym. O wywłaszczenie dla tych organizacji mógł jednak ubiegać się wyłącznie terenowy organ administracji państwowej stopnia wojewódzkiego lub powiatowego na wniosek właściwej statutowo wojewódzkiej lub centralnej organizacji spółdzielczej, a na potrzeby organizacji kółek rolniczych - na wniosek wojewódzkiego związku kółek rolniczych. Z tego ostatniego przepisu wynika, że choć wywłaszczenie mogło nastąpić "z przeznaczeniem na rzecz spółdzielni", to spółdzielnia poza wnioskiem o wywłaszczenie w zasadzie nie brała udziału zarówno w rokowaniach poprzedzających postępowanie wywłaszczeniowe, jak również i w samym postępowaniu, a zamiast niej działał terenowy organ administracji państwowej stopnia wojewódzkiego lub powiatowego, jako podmiot ubiegający się o wywłaszczenie. Z treści art. 6 ust. 1 ustawy wynika ponadto, że tylko podmiot uprawniony do ubiegania się o wywłaszczenie (którym, jak wyżej wskazano, spółdzielnia być nie mogła) mógł zawrzeć umowę sprzedaży w jej trybie; zaś w samym akcie notarialnym winno być wyraźnie wskazane, że następuje to na podstawie art. 6 ustawy z 1958r. i z przeznaczeniem na określony cel publiczny.
Skoro zatem umowa z dnia 22 kwietnia 1975r. zawarta została z pominięciem procedury, o której mowa w art. 3 ust. 3 i art. 6 ust. 1 ustawy z 1958r., to do tej konkretnej transakcji przepisy o zwrocie nieruchomości nie mogą mieć zastosowania. Spółdzielnia bowiem nabyła tę nieruchomość jako samodzielny podmiot prawa za własne fundusze i do własnego majątku. Natomiast ustalanie wartości nieruchomości wg procedury, o której mowa w ustawie z 1958r. nie świadczy o tym, że nabycie tej nieruchomości miało miejsce na rzecz Skarbu Państwa lub też dokonane zostało w ramach wywłaszczenia. Uchwała Zarządu Centralnego Związku Spółdzielni Pracy z dnia [...], określając maksymalne ceny nabycia nieruchomości od osób fizycznych oraz osób nie będących jednostkami gospodarki uspołecznionej odwoływała się bowiem do cen ustalonych według zasad odszkodowania, przewidzianego w ustawie o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości (§ 66 ust.3). W ten sposób określano zatem maksymalne ceny transakcyjne dla wszystkich czynności prawnych, obejmujących nabycie nieruchomości przez spółdzielnie.
Odnosząc się do zarzutów skargi, wskazać w pierwszej kolejności należy, że przeświadczenie i intencje poprzedników prawnych skarżących, towarzyszce zawieraniu przezeń umowy sprzedaży nieruchomości, nie mają wpływu na ocenę charakteru zawartej umowy. Nawet zatem okoliczność, że pozostawali w błędzie co do "przymusowego" charakteru wykupu, nie może wykreować po stronie ich następców prawnych uprawnienia do żądania zwrotu nieruchomości od podmiotu, który nigdy nie był jej właścicielem. Pozbawione jakichkolwiek podstaw prawnych jest też domaganie się podjęcia przez organ administracji publicznej działań, zmierzających do "doprowadzenia do stanu, w którym nieruchomość znajdzie się we władaniu Skarbu Państwa lub gminy co pozwoliłoby (...) zasadnie wnosić o zwrot wywłaszczonej nieruchomości". Jakkolwiek bowiem oceniać można działanie ówczesnych władz Spółdzielni C, okolicznością nie budzącą wątpliwości pozostaje, że to Spółdzielnia nabyła własność nieruchomości od poprzedników prawnych skarżących. Żadne zaś dywagacje dotyczące "bezsprzecznie nielegalnych (nawet w owym czasie) działań Spółdzielni Pracy C" faktu tego nie zmienią. Dotyczy to również obszernie cytowanego w uzasadnieniu skargi wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 19 maja 2011r., sygn. akt SK 9/08 (OTK –A 2011/434), którego argumentacja odnosi się do zastosowania instytucji zwrotu nieruchomości nabytych na rzecz Skarbu Państwa w trybie art. 47 ust. 1 ustawy o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości. Brak jest jakiejkolwiek korelacji pomiędzy stanem faktycznym niniejszej sprawy a kontrolowaną przez Trybunał Konstytucyjny regulacją prawną.
Bezzasadne pozostają również zarzuty naruszenia przepisów postępowania. Organ bowiem w sposób prawidłowy ustalił i ocenił charakter umowy z dnia 22 kwietnia 1975r., co zwalniało go z obowiązku prowadzenia postępowania dowodowego w zakresie postaw zwrotu nieruchomości.
Nie są także zasadne zarzuty naruszenia przepisów art. 136 ust. 3 w zw. z art. 137 i art. 216 ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami oraz art. 3 ust. 1 i art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 12 marca 1958r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości. W świetle bowiem prawidłowego ustalenia, że zbycie nieruchomości przez poprzedników prawnych skarżących nie stanowiło wywłaszczenia, brak było podstaw do analizowania przesłanek zwrotowych, prowadzone zaś postępowanie zwrotowe jako bezprzedmiotowe podlegało umorzeniu na podstawie art. 105 § 1 k.p.a. Sprawa administracyjna jest bezprzedmiotowa wtedy, gdy nie ma materialnoprawnych podstaw do władczej, w formie decyzji administracyjnej ingerencji organu administracyjnego. Wówczas jakiekolwiek rozstrzygnięcie merytoryczne pozytywne czy negatywne jest prawnie niedopuszczalne.
Biorąc pod uwagę powyższe, na podstawie art. 151 p.p.s.a. oddalono skargę, wobec braku podstaw do jej uwzględnienia.
IB
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło