I FZ 575/15

PostanowienieNaczelny Sąd Administracyjny2016-01-26

Skład orzekający: Maria Dożynkiewicz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy wniosek o przywrócenie terminu do uzupełnienia braków formalnych skargi powinien zostać uwzględniony, gdy pełnomocnik strony powołuje się na chorobę, zażycie leków i wynikającą z tego amnezję, a organ procesowy nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu?
Ratio decidendi
Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie, ponieważ okoliczności powołane przez stronę, w tym choroba pełnomocnika i jego rzekoma amnezja po zażyciu leków, nie uprawdopodabniają braku winy w uchybieniu terminu do uzupełnienia braków formalnych skargi. Profesjonalny pełnomocnik, działając w interesie mocodawcy, powinien był dołożyć należytej staranności, zorganizować pracę kancelarii w sposób minimalizujący ryzyko uchybienia terminom i poinformować mocodawcę o problemach zdrowotnych, a nie polegać na niepewnej poprawie stanu zdrowia czy niezweryfikowanych skutkach ubocznych leków.
Stan faktyczny
Spółka złożyła skargę na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej, jednakże nie uzupełniła braków formalnych w wyznaczonym terminie. Pełnomocnik spółki złożył wniosek o przywrócenie terminu, tłumacząc uchybienie chorobą, zażyciem leku nasennego Stilnox i wynikającą z tego czasową niepamięcią. Sąd pierwszej instancji odmówił przywrócenia terminu, uznając, że pełnomocnik nie uprawdopodobnił braku winy. Spółka wniosła zażalenie na to postanowienie.
Rozstrzygnięcie
Oddalono zażalenie.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: , Przewodniczący Sędzia NSA: Maria Dożynkiewicz, , po rozpoznaniu w dniu 26 stycznia 2016 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Finansowej zażalenia "S." sp.j. z siedzibą w P. na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie z dnia 20 października 2015 r., sygn. akt I SA/Rz 840/15 w zakresie odmowy przywrócenia terminu do uzupełnienia braków formalnych skargi w sprawie ze skargi "S." sp.j. z siedzibą w P. na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w R. z dnia 8 czerwca 2015 r., nr [...] w przedmiocie podatku od towarów i usług za styczeń 2009 r. postanawia: oddalić zażalenie. Postanowieniem z 20 października 2015 r., sygn. akt I SA/Rz 840/15, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie odmówił przywrócenia terminu do uzupełnienia braków formalnych skargi, w sprawie ze skargi "S." sp.j. z siedziba w P. na decyzję Dyrektora izby Skarbowej w R. z 8 czerwca 2015 r., w przedmiocie podatku od towarów i usług za styczeń 2009 r. Uzasadniając postanowienie, WSA wskazał, że pełnomocnik spółki we wniosku podał, iż uchybienie terminu do uzupełnienia braków skargi, spowodowane było obłożną chorobą oraz stanem niepamięci następczej związanej z kumulacją skutków ubocznych zażytych leków, w szczególności tabletki nasennej Stilnox, a więc wyłączeniem funkcji ruchowych jak i umysłowych organizmu. Wskazał, na trapiące go od wielu lat choroby przewlekłe, podeszły wiek (70 lat) jak i przebyte choroby. Wezwanie do uzupełnienia braków formalnych poprzez nadesłanie aktualnego odpisu z KRS doręczono pełnomocnikowi spółki 9 września 2015 r. i tego samego dnia przesłał on drogą elektroniczną do spółki prośbę o dokonanie wpłaty wpisów sądowych od skarg. Pełnomocnik podał, że 8 września zgłosił się do przychodni, a z dołączonego do wniosku zaświadczenia lekarskiego z 2 października 2015 r. wynika "zaostrzenie chorób przewlekłych- objawy zaostrzenia do dnia dzisiejszego". W kwestii pozostałych braków, uznał to za należące do jego obowiązków, licząc jednocześnie na poprawę stanu zdrowia. Po dwóch-trzech nieprzespanych nocach, kiedy stan zdrowia nie ulegał poprawie, zażył tabletkę nasenną Stilnox. Zażycie tego leku w połączeniu z innymi, stale zażywanymi, oraz doraźnie stosowanymi lekami przeciwbólowymi, spowodowało czasową niepamięć, obejmującą okres od wizyty lekarza do dnia otrzymania postanowień Sądu o odrzuceniu skarg (29 września 2015 r.). O wezwaniach z Sądu nie pamiętał. Otwarcie tych listów i zapoznanie się z ich treścią było absolutnym szokiem, nie mógł zrozumieć w jaki sposób doszło do wymazania z pamięci tak ważnego faktu i w konsekwencji do takiego uchybienia. Nadmienił również, że kancelarię prowadzi samodzielnie (jednoosobowo) w lokalu, w którym mieszka, stąd też nie ma możliwości skorzystania z pomocy osób trzecich. Spółka jest jego jedynym klientem i wszystkie czynności podejmował terminowo z dołożeniem należytej staranności. Sąd pierwszej instancji powołując się na art. 85, art. 86 § 1 i art. 87 § 1 i 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.; dalej p.p.s.a.) uznał, że pełnomocnik spółki nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu, gdyż nie dochował należytej staranności, jakiej w przedstawionych okolicznościach należałoby od niego oczekiwać, jako fachowego pełnomocnika, by móc wyłączyć winę w uchybieniu terminu. W ocenie Sądu pierwszej instancji, skoro stan zdrowia pełnomocnika uniemożliwiał należyte wykonywanie czynności zawodowych, w związku z powyższym jako fachowy pełnomocnik, kierując się obowiązkiem należytej staranności przy wykonywaniu powierzonych mu zadań, powinien był poinformować o tym mocodawcę oraz podjąć wszelkie kroki minimalizujące negatywne skutki upływu wyznaczonych stronie terminów procesowych, tak by nie obciążyć jej negatywnymi skutkami swoich zaniechań. Za bezpodstawny uznał Sąd także fakt powoływania się na samodzielne prowadzenia kancelarii, gdyż pełnomocnik, który decyduje się na samodzielne prowadzenia kancelarii musi, przy organizacji pracy, uwzględniać, że wszelkie obowiązki spoczywają na nim i nie może wyręczyć się w tym zakresie innymi osobami. Zdaniem WSA pełnomocnik nie uprawdopodobnił stanu amnezji jaki miał wystąpić po zażyciu leku gdyż nie jest wystarczające dla uprawdopodobnienia tego faktu powołanie się wyłącznie na jeden, z wymienionych w ulotce, efektów ubocznych leku, który pełnomocnik rzekomo miał zażyć, tym bardziej, że z ulotki odnośnie do tego leku wynika, że lek ten może powodować niepamięć następczą trwającą kilka godzin. Przedłożone zaświadczenie lekarskie wskazuje jedynie na niesprecyzowany "stan zaostrzenia" trwający od 8 września do 2 października 2015 r., nie ma w nim mowy o amnezji czy jakichkolwiek zaburzeniach pamięci. W zażaleniu spółka zaskarżyła powyższe postanowienie zarzucając naruszenie art. 86 w zw. z art. 87 p.p.s.a. poprzez przyjęcie, że do uchybienia terminu doszło z winy pełnomocnika. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie. Zgodnie z art. 86 § 1 p.p.s.a. jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu. Pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu winno być wniesione w ciągu siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu (art. 87 § 1 p.p.s.a.). W piśmie tym należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu (art. 87 § 2 p.p.s.a.). Zatem pozytywną przesłanką przywrócenia terminu jest brak winy strony w uchybieniu terminu. Brak winy wiąże się w takiej sytuacji z obowiązkiem dołożenia szczególnej staranności przy dokonaniu czynności procesowej. Jedynie gdy strona nie mogła usunąć przeszkody nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku, można mówić o braku winy. Innymi słowy nawet najlżejszy stopień zawinienia w uchybieniu terminu wyłącza możliwość zastosowania instytucji przywrócenia terminu. Uniknięcie negatywnych skutków dokonania czynności postępowania po upływie ustawowego terminu zakreślonego do jej wykonania wymaga więc uprawdopodobnienia nie tylko braku winy umyślnej, ale także lżejszej jej postaci, tj. niedbalstwa, rozumianego jako niedołożenie należytej staranności, jakiej można wymagać od każdej osoby dbającej o swoje interesy. Wykluczenie natomiast winy w uchybieniu terminu wymaga wykazania, iż mimo dołożenia wszelkich możliwych w danych warunkach starań, strona nie mogła przezwyciężyć przeszkody uniemożliwiającej jej dokonanie czynności postępowania w terminie ustawowym. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego nie można przyjąć, że okoliczności powołane przez spółkę we wniosku uprawdopodabniają brak jej winy w uchybieniu terminu do uzupełnienia braków formalnych skargi. Słusznie Sąd pierwszej instancji zauważył, iż za błędy i zaniechania pełnomocnika odpowiedzialność ponosi jego mocodawca. Skoro pojęcie winy strony w uchybieniu terminu w postępowaniu sądowym obejmuje także swym zakresem winę osób trzecich, upoważnionych przez stronę do dokonania określonej czynności, to na spółce jako mocodawcy, ciążyło ryzyko ujemnych skutków niestarannego zachowania reprezentującego ja pełnomocnika. Zauważyć należy, iż na profesjonalnym pełnomocniku ciąży obowiązek zadbania o prawidłowe i terminowe dokonanie czynności procesowych. Pełnomocnik profesjonalny, jakim jest adwokat lub radca prawny, podlega większym wymaganiom w związku z posiadaną przez siebie wiedzą z zakresu prawa i znajomością procedury sądowej. W związku z czym w stosunku do profesjonalnych pełnomocników podwyższone są standardy rzetelności. Tym samym pełnomocnik czy to działając samodzielnie, czy też posługując się osobami trzecimi, winien dołożyć należytej staranności przy podejmowaniu wszelkich działań na rzecz mocodawcy. Od fachowego pełnomocnika wymagać można prawidłowego zorganizowania pracy prowadzonej kancelarii, a więc również nadawania pism do sądów. Wiąże się to z odpowiedzialnością za prowadzenie sprawy strony oraz odpowiedzialnością za prawidłowy przebieg całego postępowania sądowego. Zaniedbania w tym zakresie stanowią zawinioną przyczynę uchybienia terminu. Argumentacja dotycząca choroby pełnomocnika i wynikająca z niej niemożność uzupełnienia braków skargi poprzez złożenie KRS-u, nie uprawdopodabnia braku winy w uchybieniu terminu, bowiem na profesjonalnym pełnomocniku ciąży obowiązek takiego zorganizowania pracy swej kancelarii, by w sposób właściwy zadbać o interesy strony (mocodawcy). Tym bardziej, że pełnomocnik był w stanie skierować do swojego pracodawcy wiadomość elektroniczną, dotyczącą uiszczenia wpisu. Trafnie Sąd pierwszej instancji zauważył, że pełnomocnik, kierując się obowiązkiem należytej staranności, powinien był poinformować mocodawcę oraz podjąć wszelkie kroki minimalizujące negatywne skutki upływu wyznaczonych stronie terminów procesowych, tak by nie obciążać jej negatywnymi skutkami swoich zaniechań, a nie czekać na niepewny stan poprawy zdrowia. Skoro profesjonalny pełnomocnik miał świadomość pogarszającego się stanu zdrowia, to dbając o interesy mocodawcy powinien, prócz wysłania maila informującego o obowiązku uiszczenia wpisu, powiadomić także o obowiązku nadesłania odpisu KRS-u, tym bardziej skoro prowadzi kancelarię jednoosobowo, a spółka jest jego jedynym klientem. W niniejszej sprawie pełnomocnik taką starannością się nie wykazał. Odnosząc się do podnoszonej w zażaleniu kwestii amnezji wskazać należy, iż Sąd pierwszej instancji słusznie przyjął, że pełnomocnik nie uprawdopodobnił tego stanu. WSA zasadnie wskazał, że nie uprawdopodobnia stanu amnezji powoływanie się na jeden, z wymienionych w ulotce efektów ubocznych leku, szczególnie, że jak wynika z owej ulotki może on powodować pamięć następczą. Ponadto z załączonego do wniosku zaświadczenia lekarskiego wynika jedynie, że u pełnomocnika doszło do zaostrzenia objawów trwających od 8 września do 2 października 2015 r. Z zaświadczenia tego nie wynika aby pacjent przyjmował leki, które mogły prowadzić do zaburzeń pamięci. Powoływanie się na efekty uboczne leku, w postaci amnezji bez możliwości ich weryfikacji przy pomocy jakichkolwiek obiektywnych dowodów, pozostają jedynie subiektywnymi przekonaniami pełnomocnika, które niczego nie uprawdopodobniają. Z przedstawionych okoliczności wynika, że profesjonalny pełnomocnik świadomy był problemów ze swoim zdrowiem, a mimo to podejmował się dalszego reprezentowania spółki. Jak już wyżej wskazano, skoro profesjonalny pełnomocnik, mając świadomość pogarszającego się swojego stanu zdrowia, nie zawiadomił spółki o konieczności uzupełnienia braku formalnego skargi (przez nadesłanie odpisu z KRS-u), to należy uznać, że dopuścił się zawinionego działania, co obciąża jego mocodawcę. Nie zasługuje na uwzględnienie także podnoszony przez pełnomocnika argument o jego podeszłym wieku. Skoro jest on zasadniczo zdolny do wykonywania zawodu radcy prawnego, który jest zawodem zaufania publicznego, to należy uznać, iż wiek nie jest przeszkodą, do prawidłowego wykonywania tego zawodu. Tym bardziej nie może on stanowić przesłanki do przywrócenia terminu, do uzupełnienia braków formalnych skargi. Prawidłowo zatem Sąd pierwszej instancji uznał, że spółka nie uprawdopodobniła, że nie ponosi winy w uchybieniu terminu do uzupełnienia braków formalnych skargi, co implikowało konieczność odmowy przywrócenia tego terminu. Z tych względów Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 w związku z art. 197 § 2 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji postanowienia.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło