VI SA/Wa 686/15

WyrokWSA w Warszawie2015-10-07

Skład orzekający: Zbigniew Rudnicki, Magdalena Maliszewska, Andrzej Wieczorek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa o wykonanie badań geologiczno-inżynierskich, której rezultatem jest dokumentacja techniczna, stanowi umowę o dzieło, czy umowę o świadczenie usług podlegającą przepisom o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu?
Ratio decidendi
Organy administracji publicznej nie wykazały w sposób dostateczny, że sporna umowa cywilnoprawna stanowiła umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, a nie umowę o dzieło. Brak wyczerpującego wyjaśnienia okoliczności faktycznych i prawnych, a także nierozpatrzenie wszystkich zarzutów strony skarżącej, stanowi naruszenie przepisów postępowania administracyjnego, co skutkuje koniecznością uchylenia zaskarżonej decyzji.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia utrzymującej w mocy decyzję Dyrektora Oddziału Wojewódzkiego NFZ, która stwierdziła, że osoba fizyczna podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Strona skarżąca, będąca płatnikiem składek, twierdziła, że zawarta umowa była umową o dzieło, której rezultatem była dokumentacja techniczna. Organy administracji uznały umowę za umowę zlecenia, powołując się na charakter wykonywanych prac jako czynności starannego działania, a nie osiągnięcia zindywidualizowanego rezultatu.
Rozstrzygnięcie
Uchyla zaskarżoną decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ, zasądzając od Prezesa NFZ na rzecz skarżącej zwrot kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Zbigniew Rudnicki Sędziowie Sędzia WSA Magdalena Maliszewska (spr.) Sędzia WSA Andrzej Wieczorek Protokolant ref. staż. Anna Owczarek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 7 października 2015 r. sprawy ze skargi [...] Sp. z o.o. z siedzibą w B. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] grudnia 2014 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu 1. uchyla zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ z dnia [...] stycznia 2014 r.; 2. zasądza od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz skarżącej [...] Sp. z o.o. z siedzibą w B. kwotę 200 (dwieście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "Prezes NFZ") zaskarżoną decyzją z dnia [...] grudnia 2014 r. nr [...] utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (z dnia [...] stycznia 2014 r. nr [...], którą stwierdzono, że C. A. (dalej "ubezpieczony", "uczestnik postępowania") podlegał ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczeniu usług, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, zawartych z G. Sp. z o.o. z siedzibą w B. (dalej "płatnik", "skarżąca", "strona skarżąca"), w okresie od 16 października 2010 r. do 17 października 2010 r., Jako postawę skarżonej decyzji wskazano art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r., nr 164, poz. 1027 ze zm.), dalej "ustawa o świadczeniach", oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r., poz. 267 ze zm.), dalej "k.p.a". Do wydania powyższych decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym: Pismem z dnia [...] sierpnia 2013 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w B. (nazywany dalej: "ZUS") zwrócił się do [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym C. A. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy zlecenia określonej przez płatnika składek: G. Sp. z o.o. z siedzibą w B. umową o dzieło w okresie: od 16 października 2010 r. do 17 października 2010 r. W uzasadnieniu pisma ZUS podał, że w wyniku kontroli przeprowadzonej u płatnika obejmującej okres od stycznia 2010 r. do grudnia 2012 r. (protokół kontroli z dnia [...] lipca 2013 r. i aneks z dnia [...] lipca 2013 r. wraz z załącznikami stanowiący integralną część) ustalono, że C. A. w ww. okresie nie został zgłoszony do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej z płatnikiem umowy. W okresie wykonywania przedmiotowej umowy C. A. posiadał inny tytuł do ubezpieczeń społecznych. ZUS uznał, że ubezpieczony winien podlegać obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy zlecenia zawartej z płatnikiem. Do wniosku ZUS załączył protokół kontroli przeprowadzonej u płatnika oraz kopię umowy nazwanej "umową o dzieło" zawartej przez płatnika z ubezpieczonym w dniu 16 października 2010 r. ze wskazanym terminem wykonania 17 października 2010 r., której przedmiotem było wykonanie sondowań dynamicznych (DPHS) wraz z ich udokumentowaniem w terenie prac związanych z ulicą O. w B. Organ I instancji pismami z dnia [...] października 2013 r. zawiadomił uczestnika postępowania oraz stronę skarżącą o wszczęciu postępowania w sprawie ustalenia obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego wobec uczestnika postępowania z tytułu pracy na podstawie umów o świadczenie usług, na rzecz strony skarżącej. W odpowiedzi na zawiadomienie o wszczęciu postępowania administracyjnego strona skarżąca pismem z dnia [...] listopada 2013 r. poinformowała, że ustalenia kontroli ZUS opierają się na błędnych ustaleniach faktycznych. Oświadczył, że materiał dowodowy potwierdził, że zawarta umowa dotyczyła dzieła i nie była umową o świadczenie usług. W ocenie płatnika przedmiotowa umowa nie zawierała żadnego elementu charakterystycznego dla zlecenia, a była umową rezultatu, który był określony z góry, według obiektywnie sprawdzalnych cech. W opinii płatnika rezultat ten polegał na utworzeniu dokumentów, które przedtem nie istniały, a które stanowiły produkt końcowy różnorodnych czynności. Płatnik zaznaczył, że rezultat mógł mieć samodzielny byt. Strona skarżąca wniosła o przeprowadzenie postepowania dowodowego z przedmiotowej umowy w celu stwierdzenia: - czy umowa oznaczała dzieło do wykonania czy też wskazywała do wykonania czynności jako takie, - czy umowa została zawarta na czas trwania, czy też zawierała jedynie termin zakończenia związany z realizacją konkretnego dzieła, - czy umowa zawierała dzień rozpoczęcia realizacji umowy lub też w inny sposób określała dni, w których umowa ma być realizowana, czy też jedynie termin zakończenia, - czy umowa zawiera możliwość wypowiedzenia umowy, - czy umowa zobowiązuje do osobistego wykonania umowy, - czy umowa określa okres trwania rękojmi. Strona skarżąca wskazała, że przedstawione przez wykonawcę dzieła rezultaty poprzednio nie istniały i polegały na utworzeniu nie istniejących przedtem dokumentów, zostały utrwalone w przedmiocie materialnym (dokumenty), są samoistne, mają charakter zindywidualizowany oraz podlegają sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Ponadto strona skarżąca wniosła o przeprowadzenie dowodu z elementów książek reklamacyjnych prowadzonych przez stronę skarżącą, a będących w posiadaniu ZUS, w celu wykazania, że rezultaty dzieła nie tylko że mogą podlegać sprawdzianowi na wady fizyczne, co nieustannie temu podlegają. Strona skarżąca wskazała także na konieczność uwzględnienia w prowadzonym postepowaniu dowodowym przepisów prawa materialnego obowiązujących w okresie realizacji dzieła i mających związek ze sprawą, takich jak art. 40, art. 43 ust. 1 pkt 1, ust. 2 pkt 1, art. 32 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. Prawo geologiczne, § 17 ust. 1 pkt 4 i pkt 6 rozporządzenia Ministra środowiska z dnia 3 października 2005 r. w sprawie szczegółowych wymagań, jakim powinny odpowiadać dokumentacje hydrogeologiczne i geologiczno-inżynierskie. § 2 ust. 2 pkt 4 rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 19 grudnia 2001 r. w sprawie projektów prac geologicznych, art. 34 ust. 3 pkt 4 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane. Strona skarżąca podniosła, że zajmuje się przede wszystkim ustalaniem przydatności gruntów dla potrzeb budownictwa. Wyniki tych ustaleń przedstawione są w dwóch typach dokumentacji: dokumentacji geologiczno-inżynierskiej podlegającej rygorom ustawy Prawo geologiczne i górnicze oraz dokumentacji geotechnicznych. Zdaniem zleceniodawców skarżącej opracowane przez nią dokumentacje są dziełem oraz mają charakter utworu. Sporządzenie dokumentacji dla planowanej konkretnej inwestycji wymaga trzech rodzajów działań: badań terenowych (najczęściej wiercenia), badań laboratoryjnych próbek gruntu (służą do uzyskania informacji o parametrach podłoża gruntowego), oraz sporządzenie dokumentacji końcowej, w której należy zawrzeć rezultaty z badań terenowych i laboratoryjnych. Dokumentacja geologiczno-inżynierska zawsze jest sporządzana dla potrzeb projektowania i wykonania konkretnej inwestycji, o konkretnej lokalizacji i konkretnym zakresie. Inwestor spodziewa się każdorazowo indywidualnych rezultatów rozpoznania. Badania geologiczno-inżynierskie, w tym rezultaty dzieła będącego przedmiotem sporu, stanowią podstawę do wykonania projektu budowlanego w zakresie elementów współpracy budowla-podłoże gruntowe. Dokumentacja geologiczno-inżynierska wykorzystywana jest w długim okresie czasu (podczas całego cyklu inwestorskiego), a tym samym można stwierdzić, że: - rezultat dzieła ma trwały charakter (stwierdzone warunki geotechniczne nie mogą zmienić się – bez ingerencji człowieka - w okresie ich wykorzystania), - rezultat dzieła można w każdym czasie poddać sprawdzianowi na wady fizyczne. Strona skarżąca wskazała, że ze spornej umowy wynikało, że wykonawca powinien wykonać terenowe badania geologiczne określone w umowie i przedstawić rezultaty tych badań. Rezultat ten, a nie czynności były przedmiotem przekazania do odbioru. Efektem czynności – wiercenia lub sondowania – jest otwór w podłożu gruntowym, natychmiast zasypywany po jego wykonaniu. Niemożliwe jest przyjęcie, że istota dzieła wykonywanego w ramach ustalenia przydatności gruntów dla potrzeb budownictwa, miała polegać na wbijaniu znormalizowanego pręta, jego wyciąganiu i zasypywaniu powstałego otworu. Nie czynność, lecz rezultat stanowi istotę tego dzieła i tylko on może być wykorzystany gospodarczo. Rezultat ten polegał na utworzeniu dokumentów, które przedtem nie istniały i stanowią produkt końcowy ww. różnorodnych czynności. Skarżąca wskazała, że indywidualizacja dzieła przejawiała się w kilku aspektach: - dzieło odnosiło się do bliżej nieokreślonych inwestycji, lecz tylko do jednej konkretnej, wskazanej w umowie (§ 1 pkt 1 umowy),, - inwestycja, dla której wykonano badania terenowe, miała swoją konkretną lokalizację (§ 1 pkt 3 umowy), - Ilość punktów badawczych, ich lokalizacji oraz głębokości wymaganego rozpoznania podłoża gruntowego oraz sposobu tego rozpoznania, zostały określone (§ 1 pkt 2 umowy), - całkowita indywidualizacja rezultatów, - indywidualizacja wynagrodzenia za wykonanie przedmiotu dzieła, ustalona powykonawczo. Skarżąca podniosła, że umowa zawiera datę zawarcia oraz datę zakończenia, natomiast nie określa czasu wykonywania dzieła lecz termin w jakim strony są umową związane. Strony nie zawarły w umowie czasu trwania, lecz jedynie termin jej zakończenia. Umowa nie przewiduje możliwości jej wypowiedzenia, lecz kładzie nacisk na osiągnięcie końcowego rezultatu. Umowa wygasa po zrealizowaniu dzieła i zapłacie należności. Ponadto w umowie uzgodniono kary umowne oraz warunki gwarancji, a także rękojmi (§ 3 pkt 4 umowy). Warunki te kładą nacisk na terminowość zakończenia oraz jakość. Rękojmia podkreśla ponadto trwałość rezultatu w czasie. Ponadto skarżąca podkreśliła, że umowa o dzieło nie zakłada z zasady osobistego wykonania dzieła, co w tym przypadku również miało miejsce (§ 6 umowy). Umowa kładzie większy nacisk na osiągnięcie rezultatu, niż na to, kto do tego rezultatu doprowadzi. Strona skarżąca wskazała, że dzieło wykonane przez C. A. było wyodrębnionym przepisami prawnymi elementem dokumentacji geologiczno –inżynierskiej, powstał dokument obrazujący właściwości badanego podłoża. W każdej chwili po oddaniu dzieła można sprawdzić, czy dzieło to zawiera wady fizyczne czy też nie. Dzieło nie było wykonywane w sposób ciągły. Każda umowa o dzieło ze swej istoty ma charakter jednorazowy i jest zamknięta terminem wykonania. Ponadto podkreśliła, że niezgodne ze stanem faktycznym jest stwierdzenie ZUS, że nie przedłożono protokołów odbioru dzieła, albowiem to rachunek zawiera potwierdzenie wykonania odbioru dzieła. Wraz z pisemnymi wyjaśnieniami przesłała kopię umowy o dzieło zawartej przez siebie z ubezpieczonym, rachunek umowy oraz "Metryki sondowania sondą DPSH (SUC)" oraz "Wyniki sondowania sondą DPSH" dokumenty, które zgodnie z oświadczeniem płatnika stanowiły rezultat, produkt końcowy umowy zawartej z ubezpieczonym. Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją z dnia [...] stycznia 2014 r., powołując się na art. 109 ust. 1 i 3, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach ustalił, że ubezpieczony C. A. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy zlecenia zawartej z płatnikiem składek G. Sp. z o.o. od dnia 16 października 2010 r. do dnia 17 października 2010 r. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. W uzasadnieniu decyzji organ I instancji przywołał treść art. 627 oraz art. 734 § 1 i § 2 k.c. Podał, że analiza zakresu prac wskazanych w treści umowy, tj. wykonanie sondowań dynamicznych pozwalała stwierdzić, że była to umowa starannego działania, której celem było regularne wykonywanie czynności, które nie zmierzają do osiągnięcia zindywidualizowanego rezultatu. Dokumenty "Metryka sondowania sondą" oraz "Wyniki sondowania sondą", wbrew stanowisku skarżącej, nie stanowiły rezultatu dzieła, który można było poddać sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Organ podkreślił, że wspomniany dokument nie stanowi dzieła, jest on jedynie zapisem dokonanych pomiarów. Prawidłowe przeprowadzenie tych prac oraz poprawne wypełnienie właściwych formularzy wymaga oczywiście znajomości zagadnienia, w szczególności przepisów i zasad postępowania określonych w ustawie z dnia 9 czerwca 2011 r . Prawo geologiczne i górnicze (Dz.U. z 2011 r. Nr 163 poz. 981). Jest jednak rzeczą oczywistą, że powierzając do wykonania prace bądź to pracownikowi, bądź w ramach jakiejkolwiek innej umowy zlecający kieruje się kwalifikacjami osób, którym powierza prace do wykonania, nie jest to jednak przesłanką do uznania, że prace geologiczne, analiza wyników i wypełnienia metryk są dziełem a nie starannym, powtarzalnym działaniem opartym o wiedzę fachową określoną w odpowiednich przepisach i unormowaniach. Zdaniem organu I instancji dokonanie sondowań, analizy geologicznej i utrwalenie wyników w postaci dokumentacji polegało na zbadaniu i pomierzeniu wskazanej, z góry określonej przestrzeni. Niestaranne lub niezgodne z unormowaniami wykonanie powodujące zapisanie w dokumentacji wadliwych wyników oczywiście może być poddane sprawdzeniu. Udowodnienie poprawności wykonania opracowania przez powtórzenie sondowań u wykonanie ponownej analizy przez kompetentna osobę powinno dać identyczny, powtarzający się za każdym razem wynik o ile prace wykonano z należytą starannością. Nie może wówczas powstać inne opracowanie o nowym, zindywidyualizowanym charakterze, gdyż wskazywałoby to, że jedna z wykonanych analiz została wykonana źle, a wynikowe opracowanie zawiera fałszywe dane. W odwołaniu od ww. decyzji strona skarżąca postawiła zaskarżonej decyzji zarzut naruszenie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach poprzez jego zastosowanie w sytuacji gdy nie było do tego podstaw, naruszenia art. 672 k.c. w wyniku błędnej wykładni i niewłaściwego zastosowania w następstwie uznania, że sporne umowy odpowiadały umowie dotyczącej usług, a nie umowie o dzieło, oraz naruszenia art. 7, 77 § 1, 107 § 1 i 3 k.p.a. w wyniku braku ich właściwego stosowania w trakcie postępowania administracyjnego, co miało decydujący wpływ na błędne orzeczenie decyzji. Skarżąca powtórzyła argumentację zawartą w piśmie z dnia [...] listopada 2013 r.. Podkreśliła ponownie, że w spornej umowie zawarto oznaczenie dzieła i jego rezultatu, dzieło było zindywidualizowane, określono czas trwania umowy o dzieło oraz możliwość wypowiedzenia umowy i okres rękojmi oraz gwarancji. Ponownie wskazała na utrwalenie rezultatów w przedmiocie materialnym, samoistność rezultatów, możliwość uzyskania przez rezultaty samodzielnej wartości w obrocie oraz możliwość sprawdzenia wad fizyczny. Ponadto skarżąca podniosła, że organ I instancji nie ustosunkował się w żaden sposób do intencji zawarcia umowy, wynikającej z przepisów prawa materialnego, obowiązujących w okresie realizacji dzieła i mających związek ze sprawą. Do odwołania strona skarżąca załączyła dokument zatytułowany "Umowy o dzieło w schemacie realizacji dokumentacji geologicznych (geotechnicznych)" . Rozpoznając odwołanie Prezes NFZ decyzją z dnia [...] grudnia 2014 r. utrzymał w mocy decyzję I instancji. W uzasadnieniu decyzji odwołał się do art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e oraz art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, a także do art. 627 i art. 734 § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. k.c.. Prezes NFZ, mając na uwadze materiał dowodowy sprawy przyjął, że płatnik zawarł z ubezpieczonym w okresie od 16 października 2013 r. do 17 marca 2011 r. umowę, nazwaną przez strony "umową o dzieło", której ubezpieczony był wykonawcą. Z analizy treści zawartej umowy wynikało, że ubezpieczony wykonał terenową pracę geologiczną (geotechniczną) - wykonanie 1 sondowania dynamicznego (DPSH) o łącznej głębokości 11 mb wraz z udokumentowaniem. Zgodnie z umową do wykonania dzieła płatnik użyczał niezbędny sprzęt i wyposażenie, a ubezpieczony zwracał je w stanie nie pogorszonym. Zdaniem skarżącej dokumentacje geologiczne składają się z wyników badań terenowych, wyników badań laboratoryjnych oraz opracowania końcowego (dokumentacji) Zdaniem Prezesa NFZ powyższy zakres czynności nie pozwalał na uznanie ich o dzieło, albowiem nie powstał rezultat (materialny bądź niematerialny), który mógłby zostać poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Zatem charakter zrealizowanych prac nakazywał przedmiotową umowę zakwalifikować jako umowę o świadczenie usług. Praca tego rodzaju nie polegała na dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła" (w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w K.c.: art. 627 k.c. i następne) zwłaszcza, że w orzecznictwie podkreśla się, że dzieło powinno mieć byt samoistny niezależny od działania wykonawcy i możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera więc postać wytworzenia rzeczy lub dokonania zmian w rzeczy już istniejącej czyli jej naprawienie, przerobienie lub uzupełnienie. Poza rezultatem materialnym dzieło może jednak powstać także w postaci niematerialnej, która może, lecz nie musi być ucieleśniona w jakimkolwiek przedmiocie materialnym, byle zostały utrwalone w postaci poddającej się ocenie ze względu na istnienie wad lub gdy można uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Prezes NFZ wskazał, że w przedmiotowej sprawie ubezpieczony, wykonując swoje obowiązki miał kierować się wyznaczonymi i ściśle określonymi w procesie wykonywania prac geologicznych wytycznymi, a zlecone i wykonywane czynności starannego działania zmierzały do osiągnięcia skutku w postaci wierceń, sondowań i wypełnienia dokumentacji, dokonywanych za pomocą użyczonego niezbędnego sprzętu i wyposażenia. Czynności te zdaniem organu ewidentnie wymagały starannego działania, a ich wyniki nie były zależne przede wszystkim od wykonawcy ale od przestrzegania ustalonych reguł i określonych parametrów obowiązujących w prowadzonych pracach geologicznych. Zdaniem organu oceny charakteru przedmiotowej umowy nie zmieniała okoliczność, że ubezpieczony zobowiązany był do wykonania umowy zgodnie z zapotrzebowaniem płatnika (i w określonym miejscu), który wyznaczył swoje wymagania odnośnie uzyskanej dokumentacji dotyczącej danego projektu. Ponadto charakter wykonywanych przez ubezpieczonego prac nie był twórczy i jednostkowy. Ww. czynności nie miały cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagały od wykonawcy posiadania specyficznych cech czy umiejętności poza umiejętnościami zawodowymi, wyuczonymi. Praca ubezpieczonego mogłaby zostać wykonana przez każdą osobę, która przejdzie odpowiednie przyuczenie w zakresie obsługi sprzętu i wypełniania dokumentacji. Trudno zatem było przyjąć w tym przypadku swobodę wykonawcy w wykonaniu przedmiotu umowy. Zatem, wkład w postaci wykorzystanych umiejętności praktycznych ubezpieczonego, wynikających z jego doświadczenia zawodowego w zakresie wykonywanej pracy, był elementem obowiązku starannego działania. Zdaniem organu II instancji ubezpieczony uczestniczył jedynie w zakresie prac przygotowawczych, które nie miały za cel osiągnięcie rezultatu i tylko w takim zakresie odpowiadał za staranne wypełnianie swoich obowiązków. Ponadto, w szerokim sensie, każda osoba wykonująca dowolną pracę odpowiada w jakimś stopniu za jej efekty (jakość) - np. pracownik na produkcji odpowiada wewnętrznie wobec swojego pracodawcy za jakość wytoczonej na tokarce rzeczy, zleceniobiorca i wykonujący w jego imieniu kierowca przewóz, odpowiada za przewiezienie w stanie niepogorszonym przewożonych materiałów wobec przewoźnika, u którego jest zatrudniony lub wykonuje umowę zlecenia itd. W przedmiotowej sprawie odpowiedzialność z tytułu wykonywanej umowy spoczywała w istocie na płatniku, a płatnik uczestniczył jedynie w części długotrwałego procesu zmierzającego go osiągnięcia rezultatu w postaci wybudowanych obiektów czy zrealizowanych inwestycji, za który to rezultat w zakresie prac geologicznych odpowiadała również spółka. Czynności wykonywane przez ubezpieczonego, w ocenie Prezesa NFZ, były w istocie realizowane w ramach umów starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług (art. 750 K.c.), do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W ocenie Prezesa NFZ w sprawie zostały podjęte odpowiednie czynności zmierzające do zebrania pełnego materiału dowodowego, który był podstawą do wydania rozstrzygnięcia. Organy obu instancji dokonały analizy umowy oraz wykonywanych przez ubezpieczonego obowiązków, w oparciu o przepisy prawa materialnego i procesowego oraz przywołane orzecznictwo sądów. G. Sp. z o.o. z siedzibą w B. złożył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na powyższą decyzję, wnosząc o uchylenie decyzji obydwu instancji oraz zasądzenie kosztów postępowania. Zaskarżonej decyzji skarżąca zarzuciła naruszenie: a) art. 138 § 1 k.p.a. poprzez utrzymanie w mocy decyzji organu pierwszej instancji naruszającej przepisy ustawy o świadczeniach, jak również przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego, b) art. 7 oraz art. 75 i art. 77 k.p.a. poprzez pominięcie istotnych dla sprawy czynności dowodowych pociągających za sobą nienależyte ustalenie stanu faktycznego, c) art. 107 § 1 i 3 k.p.a. poprzez pominięcie w uzasadnieniu decyzji wskazania faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, art. 66 ustawy o świadczeniach poprzez objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym osoby wykonującej umowę o dzieło, która to umowa nie jest tytułem do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym, d) art. 65 k.c. poprzez nadanie umowom o dzieło łączącym strony charakteru umowy zlecenia wbrew ich treści, e) art. 627 oraz 734 i 750 k.c. poprzez przyjęcie, że umowy o dzieło zawarte przez strony miały charakter umów zlecenia. W uzasadnieniu skargi skarżąca podtrzymała stanowisko, że umowa zawarta z ubezpieczonym była umową o dzieło, której rezultatem była dokumentacja techniczna (metryki badań), która powstała w wyniku czynności związanych z terenowymi badaniami geologicznymi (geotechnicznymi). W ocenie skarżącej wykonane dzieło było niewątpliwie dziełem o charakterze technicznym. Skarżąca przyznała rację Prezesowi NFZ, że swoboda autora tego dzieła była ograniczona metodologią badań ("przestrzegania ustalonych reguł i określonych parametrów") i nie zależała od osobistych właściwości wykonawcy. Gdyby dzieła techniczne zależały od tych cech, to nie można by nigdy poddać ich obiektywnemu sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, gdyż zależały by od osobistych cech wykonawcy. Rezultaty dzieła mają charakter jednostkowy i niepowtarzalny. Pomimo, że organ dysponuje kilkudziesięcioma rezultatami, nie można wskazać identycznych. Skarżąca odrzuciła jako niezasadną argumentację organu, że ubezpieczony, wykonując dokumentacje z terenowych badań geologicznych miałby odpowiadać bezpośrednio za wybudowanie obiektów. Natomiast odpowiadał za treści swoich dokumentacji, które mogły mieć wpływ na realizację inwestycji czy zachowanie obiektów po wykonaniu (np. nadmierne osiadania). Stąd w umowach, rękojmia i gwarancja powiązana jest z procesami inwestycyjnymi. Skarżąca podkreśliła, że organy nie wykazały, że treść umowy była niejasna lub niejednoznaczna. Organ co prawda wypowiedział się odnośnie wad fizycznych, lecz analizę odniósł do czynności, a nie rezultatów. Pominął materiał dowodowy w postaci przykładowych reklamacji. Nie odniósł się do samoistności rezultatu, podnoszonego w odwołaniu. Prezes NFZ w odpowiedzi na skargę wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. nr 153, poz. 1269 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, w grę wchodzi tutaj kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów słuszności. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną w niej podstawą prawną, a to w myśl art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U z 2012 r., poz. 270 ze zm., dalej: "p.p.s.a."). W ocenie Sądu, analizowana pod tym kątem skarga G. Sp. z o.o. z siedzibą w B. zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] grudnia 2014 r. oraz utrzymana nią w mocy decyzja Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] stycznia 2014 r. naruszają prawo. Zdaniem Sądu, wydając przedmiotowe decyzje organy obu instancji dopuściły się przede wszystkim - mogącej mieć zasadniczy wpływ na ostateczny wynik sprawy - obrazy przepisów postępowania administracyjnego, a w szczególności art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a., a także art. 107 § 3 k.p.a. - polegającej na niewyjaśnieniu wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy oraz dokonaniu dowolnej oceny dowodów, bez wyraźnego wskazania przyczyn nieuwzględnienia twierdzeń i zarzutów strony skarżącej. Według Sądu, powyższe uchybienia proceduralne polegały przede wszystkim na tym, że organy obu instancji, rozstrzygając w niniejszej sprawie, nie wyjaśniły w sposób dostatecznie jasny, na jakiej podstawie przyjęły, iż sporna umowa cywilnoprawna zawarta pomiędzy stroną skarżącą, a uczestnikiem postępowania – C. A. - stanowi umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia (art. 750 k.c.), a w konsekwencji dlaczego - pomimo nieprzeprowadzenia jednoznacznych ustaleń - przyjęły, że w sprawie niniejszej zachodzą podstawy do uznania, iż uczestnik postępowania C. A. podlegał, w okresie wskazanym w decyzjach, obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu na podstawie przepisu art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Tym samym organy administracji, rozstrzygając w niniejszej sprawie, dopuściły się naruszenia przepisu art. 8 k.p.a. i wyrażonej w nim zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów Państwa. Naruszenie wspomnianych przepisów procedury administracyjnej mogło mieć - w ocenie Sądu - istotny wpływ na ostateczny wynik sprawy, a więc stanowi dostateczną podstawę prawną do uchylenia przez sąd administracyjny zarówno zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ, jak i poprzedzającej ją decyzji Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ Należy wskazać, iż podstawę prawną zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ oraz utrzymanej nią w mocy decyzji Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ, jako organu I instancji, stanowił przede wszystkim przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) cyt. ustawy, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osobami z nimi współpracującymi. Z kolei, w świetle przepisu art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Zgodnie z brzmieniem art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, obowiązkowemu ubezpieczeniu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło są określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu, pozostające poza zakresem obowiązków świadczącego. Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągniecia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady. Wymaga podkreślenia, że przedstawiony zespół cech konstytutywnych występować musi łącznie (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, ..., s. 573 i nast.). Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie. Jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Umowa o dzieło stanowi bowiem typowe zobowiązanie rezultatu zamierzonego przez strony, którego osiągnięcie obciąża przyjmującego zamówienie (tak też M. Romanowski, Umowy rezultatu i starannego działania, PPH 1997, nr 2, s. 22 i n.; Ł. Kowalczyk, Zobowiązania starannego działania i rezultatu - dyskusja, Radca Prawny 2003, nr 6, s. 91 i n.; B. Kosmus, G. Kuczyński, Kilka mitów z zakresu teorii umów, GSP 2000, t. 7, s. 309 i n.). Podkreślić należy, że Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12. stwierdził, że starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. także wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001, Nr 4, poz. 63). W przedmiotowej sprawie, ustalając obowiązek podlegania przez uczestnika postępowania ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywanych umów cywilnoprawnych zawartych ze strona skarżącą zarówno Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ, jak i Prezes NFZ, mając na względzie przepisy art. 627-646 k.c. oraz art. 734-750 k.c. - uznali, że umowa, jaką zawarł C. A. ze stroną skarżącą, jest umową zlecenia, nie zaś - jak twierdzą obie strony tego kontraktu - umową o dzieło. W tej sytuacji należy - zdaniem Sądu - uznać, że zarówno Prezes NFZ, jak i Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Funduszu, dokonując analizy zgromadzonego materiału dowodowego, w tym przede wszystkim spornej umowy o dzieło, przedłożonych przez ZUS, zobowiązany był w sposób jednoznaczny ustalić, czy w świetle obowiązujących unormowań prawnych, a więc głównie powołanych wyżej przepisów Kodeksu cywilnego, zachodzą podstawy do uznania, że analizowana umowa cywilnoprawna zawarta pomiędzy skarżącą a C. A. dają jednoznaczną podstawę do przyjęcia tezy, iż R. A. podlegał, we wskazanym przez organy okresie, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, zaś strona skarżąca była w tum okresie zobowiązana, jako płatnik, do obliczania i pobierania składek z dochodu ubezpieczonej na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach. Należy zauważyć, iż wydając sporną decyzję Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ, powołując się na przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) oraz na unormowania zawarte w przepisach art. 627-646 k.c. oraz art. 734-750 k.c., stwierdził m.in., analiza zakresu prac wskazanych w treści umowy, tj. wykonanie sondowań dynamicznych pozwalała stwierdzić, że była to umowa starannego działania, której celem było regularne wykonywanie czynności, które nie zmierzają do osiągnięcia zindywidualizowanego rezultatu. Dokumenty "Metryka sondowania sondą" oraz "Wyniki sondowania sondą", nie stanowiły rezultatu dzieła, który można było poddać sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, albowiem są one jedynie zapisem dokonanych pomiarów. Niestaranne lub niezgodne z unormowaniami wykonanie powodujące zapisanie w dokumentacji wadliwych wyników oczywiście może być poddane sprawdzeniu. Udowodnienie poprawności wykonania opracowania przez powtórzenie sondowań u wykonanie ponownej analizy przez kompetentna osobę powinno dać identyczny, powtarzający się za każdym razem wynik, o ile prace wykonano z należytą starannością. Nie może wówczas powstać inne opracowanie o nowym, zindywidualizowanym charakterze, gdyż wskazywałoby to, że jedna z wykonanych analiz została wykonana źle, a wynikowe opracowanie zawiera fałszywe dane. Prezes NFZ w decyzji Ii instancji dodatkowo wskazał, że w przedmiotowej sprawie ubezpieczony, wykonując swoje obowiązki miał kierować się wyznaczonymi i ściśle określonymi w procesie wykonywania prac geologicznych wytycznymi, a zlecone i wykonywane czynności starannego działania zmierzały do osiągnięcia skutku w postaci wierceń, sondowań i wypełnienia dokumentacji, dokonywanych za pomocą użyczonego niezbędnego sprzętu i wyposażenia. Czynności te zdaniem organu ewidentnie wymagały starannego działania, a ich wyniki nie były zależne przede wszystkim od wykonawcy ale od przestrzegania ustalonych reguł i określonych parametrów obowiązujących w prowadzonych pracach geologicznych. Charakter wykonywanych przez ubezpieczonego prac nie był twórczy i jednostkowy. Omawiane czynności nie miały cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagały od wykonawcy posiadania specyficznych cech czy umiejętności poza umiejętnościami zawodowymi, wyuczonymi. Praca ubezpieczonego mogłaby zostać wykonana przez każdą osobę, która przejdzie odpowiednie przyuczenie w zakresie obsługi sprzętu i wypełniania dokumentacji. Natomiast zdaniem strony skarżącej, przedmiotem spornej umowy, którą strona zawarła z uczestnikiem postępowania C. A. było wykonanie terenowego badania geologicznego określone w umowie i przedstawienie rezultatów tych badań. Rezultat ten, a nie czynności były przedmiotem przekazania do odbioru przez zleceniodawcę. W opinii skarżącej, rezultat ten polegał na utworzeniu dokumentów, które przedtem nie istniały, a które stanowiły produkt końcowy różnorodnych czynności, takich jak badania terenowe oraz badania laboratoryjne próbek pobranych w trakcie badań terenowych. Skarżąca podkreślała, że rezultat omawianej umowy omawianej umowy został utrwalony w przedmiocie materialnym tj. dokumentacji geotechnicznej, jest samoistny (niezależny od dalszego działania wykonawcy dzieła), ma charakter zindywidualizowany oraz podlega sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (rękojmia). Podkreśliła, że zdaniem zleceniodawców skarżącej opracowane dokumentacje są dziełem oraz mają charakter utworu. Wskazała także na konieczność uwzględnienia w prowadzonym postepowaniu dowodowym szeregu przepisów prawa materialnego obowiązujących w okresie realizacji dzieła i mających związek ze sprawą. Wskazała na kilka aspektów indywidualizacji dzieła. Podniosła, że umowa zawiera datę zawarcia oraz datę zakończenia, natomiast nie określa czasu wykonywania dzieła lecz termin w jakim strony są umową związane. Strony nie zawarły w umowie czasu trwania, lecz jedynie termin jej zakończenia. Umowa wygasa po zrealizowaniu dzieła i zapłacie należności. Ponadto w umowie uzgodniono kary umowne oraz warunki gwarancji, a także rękojmi. Warunki te kładą nacisk na terminowość zakończenia oraz jakość. Rękojmia podkreśla ponadto trwałość rezultatu w czasie. Dokonując oceny legalności przyjętego zarówno przez Dyrektora Oddziału Wojewódzkiego NFZ, jak również przez organ odwoławczy rozstrzygnięcia należy zauważyć, iż organy obu instancji, nie odniosły się w pełny sposób do zarzutów i argumentacji strony skarżącej, zawartej w piśmie z dnia [...] listopada 2013 r. oraz odwołaniu od decyzji I instancji Nie odniesiono się w żaden sposób do wniosku strony skarżącej o uwzględnienia w prowadzonym postępowaniu dowodowym przepisów prawa materialnego obowiązujących w okresie realizacji dzieła i mających związek ze sprawą, takich jak art. 40, art. 43 ust. 1 pkt 1, ust. 2 pkt 1, art. 32 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. Prawo geologiczne, § 17 ust. 1 pkt 4 i pkt 6 rozporządzenia Ministra środowiska z dnia 3 października 2005 r. w sprawie szczegółowych wymagań, jakim powinny odpowiadać dokumentacje hydrogeologiczne i geologiczno-inżynierskie. § 2 ust. 2 pkt 4 rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 19 grudnia 2001 r. w sprawie projektów prac geologicznych, art. 34 ust. 3 pkt 4 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane, które wskazują na intencje zawarcia ww. umowy oraz zakres uprawnień, umiejętności i wiedzy osoby uprawnionej do wykonania ww. badań geotechnicznych oraz sporządzenia dokumentacji będącej ich rezultatem. Organy zbagatelizowały osobiste właściwości wykonawcy, wskazując (vide: strona 8 uzasadnienia zaskarżonej decyzji), że czynności nie miały cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagały od wykonawcy posiadania specyficznych cech czy umiejętności poza umiejętnościami zawodowymi, wyuczonymi. Praca ubezpieczonego mogłaby zostać wykonana przez każdą osobę, która przejdzie odpowiednie przyuczenie w zakresie obsługi sprzętu i wypełniania dokumentacji. Organy nie odniosły się także do podnoszonego przez stronę skarżąca zaistnienia jednego z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług, tj. możliwości poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Należy zgodzić się ze stroną skarżącą, że organ I instancji w sprawie wad fizycznych zajął sprzeczne stanowisko, albowiem na stronie 3 uzasadnienia decyzji (wiersze 2-3) stwierdził, że rezultatu dzieła nie można poddać sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, natomiast na str. 3 (wiersze 18-26) wskazuje cała procedurę sprawdzianu rezultatu dzieła na wady fizyczne oraz określa kiedy te wady fizyczne wystąpią. Natomiast organ I odwoławczy nie odniósł się w żaden sposób do ww. kwestii. Organy nie odniosły się także w żaden sposób do kolejnych podnoszonych podnoszonego przez stronę skarżąca kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług, tj. jednorazowego charakteru wykonania dzieła, jego zindywidualizowania oraz zamkniętego terminu wykonania. Organy nie ustosunkowały się także do zgłaszanych w toku postepowania wniosków dowodowych skarżącego, dotyczących ustalenia charakteru rezultatu spornej umowy (przeprowadzenie dowodu z "Metryki sondowania sondą DPSH (SUC)" oraz "Wyników sondowania sondą DPSH" czy też dowodów z elementów książek reklamacyjnych prowadzonych przez stronę skarżącą). W ocenie Sądu brak ustosunkowania się organów do ww. zarzutów czyni wręcz niemożliwym, przeprowadzenie pełnej oceny legalności spornych decyzji administracyjnych pod względem stricte materialno-prawnym. Podkreślić należy, że w art. 3531 k.c. ustawodawca wyraził zasadę swobody umów, ograniczonej bezwzględnie obowiązującymi przepisami ustawy, właściwościami (naturą) stosunku prawnego i zasadami współżycia społecznego. Istotną okolicznością w przedmiotowym stanie faktycznym jest to, iż nawiązanie stosunku zlecenia nie tylko nie było objęte takim zamiarem obu stron omawianych umów, ale wręcz strony, a więc strona skarżąca i uczestnik postępowania wyraźnie ustaliły, iż świadczenia wzajemne będą następować na postawie umowy o dzieło, do czego były uprawnione zgodnie z powołaną zasadą swobody kontraktowania. Istotne jest więc dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy to, iż w istocie obie strony spornych umów były zainteresowane zawarciem wyłącznie umowy o dzieło i takie też oświadczenia woli złożyły sobie nawzajem, co znalazło odzwierciedlenie w pisemnej umowie stron - w jej nazwie oraz zawarciu w niej przedmiotowo istotnych dla umowy o dzieło elementów. Należy zauważyć, iż w literaturze przyjmuje się, iż rzeczywista wola stron stanowi priorytetową regułę wykładni oświadczeń składanych innej osobie. Oczywiście Sąd, rozstrzygając wątpliwości, nie może zadowolić się stwierdzeniem, co strony chciały osiągnąć, lecz musi uzyskać odpowiedź na pytanie, jaki sens wiązały one z użytym w oświadczeniu woli zwrotem lub innym zachowaniem znaczącym. Jeżeli w procesie sądowym strona przedstawi wykładnię umowy niezgodną ze sposobem wykonywania jej przez nią samą, to raczej przyjmuje się, że ta wykładnia nieprawdziwie relacjonuje o tym, jak faktycznie rozumiała treść umowy ta strona. Także inne zachowania niż wykonanie umowy przejawione ex post mogą wskazywać na sposób rozumienia złożonego oświadczenia woli (tak m.in. Z. Radwański /w:/ System prawa prywatnego, Prawo cywilne – część ogólna, Tom 2, pod red. Z. Radwańskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2002, s. 58 i nast. oraz cyt. tam orzecznictwo). Generalnie należy przyjąć, iż organ administracji publicznej nie powinien dokonywać ustaleń co do rodzaju umowy, jaka łączy strony, wbrew wyraźnej woli tych stron. Jednakże należy przyjąć jednocześnie, że tego typu ingerencja byłaby jednak możliwa, gdyby charakter wykonywanej pracy stał w sprzeczności z cechami umowy, jaką oznaczyły strony, co w przedmiotowej sprawie nie zostało jednak wykazane w uzasadnieniu obu spornych decyzji administracyjnych. Skoro zatem sporne staje się, na podstawie jakiego stosunku prawnego następowały wzajemne świadczenia stron, to zgodnie z treścią art. 65 § 2 k.c. ugruntowanym w doktrynie i orzecznictwie Sądu Najwyższego poglądem w takiej sytuacji kwalifikacji prawnej umowy łączącej strony należy dokonać za pomocą metody typologicznej, tj. przez rozpoznanie i wskazanie jej cech dominujących (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 1998 r., I PKN 191/98, OSNAPiUS 1999 nr 14, poz. 449). Wykładnia umowy nie może bowiem pomijać treści zwerbalizowanej na piśmie. Użyte sformułowania i pojęcia, a także sama systematyka i struktura aktu umowy, są jednym z istotnych wykładników woli stron, pozwalają ją poznać i oceni. Przez zgodny zamiar stron, w świetle art. 65 § 2 k.c., trzeba więc rozumieć uzgodnienie istotnych okoliczności bądź w samej umowie, bądź poza nią (por. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 grudnia 2008 r., I CSK 250/08). Przy takiej ocenie istotne są nie tylko okoliczności zawarcia umowy, lecz również zachowanie stron już po jej zawarciu oraz sposób wykonania przez nie umowy, który może jednoznacznie przesądzać, co było wolą stron (tak również: Sąd Najwyższy /w:/ wyrok z dnia 26 listopada 2008 r., III CSK 163/08). Mając na względzie powyższe, należy - zdaniem Sądu - uznać, iż wbrew ustawowemu obowiązkowi dokładnego wyjaśnienia sprawy, brak ustosunkowania się organów obu instancji do ww. zarzutów strony skarżącej, nie pozwala na przyjęcie jako wystarczającej, dokonanej przez organ analizy cech dominujących spornej umowy zawartej przez skarżącą z uczestnikiem postępowania zawartego w zaskarżonych decyzjach. Mając na względzie powyższe, należy na gruncie dotychczas dokonanych ustaleń uznać, iż nie sposób jednoznacznie przyjąć, jak stwierdziły organy obu instancji, że w toku postępowania oraz w uzasadnieniu decyzji wykazano obowiązek podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu przez C. A. z tytułu umowy łączącej go ze stroną skarżącą. Niewątpliwie związanie organu wydającego decyzję w przedmiocie stwierdzenia objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym przepisami Kodeksu postępowania administracyjnego wynika z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach, stanowiącego, że w sprawach, o których mowa w ust. 1, w zakresie nieregulowanym niniejszą ustawą, stosuje się przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego. Oznacza to, że przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego stosuje się wprost w tych sprawach. Przepis art. 109 ust. 1 ustawy oświadczeniach wskazuje rodzaje spraw indywidualnych rozpoznawanych przez NFZ (vide: sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń). Wniosek o rozpoznanie tych spraw, w myśl art. 109 ust. 3 cyt. ustawy, zgłasza ubezpieczony, a w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym wniosek może zgłosić w szczególności Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego lub członek rodziny ubezpieczonego, także w zakresie dotyczącym objęcia ubezpieczeniem w okresie poprzedzającym złożenie wniosku. Zatem to na organie administracji spoczywał obowiązek prawidłowego ustalenia stanu faktycznego, przy współudziale ZUS oraz strony skarżącej, w zakresie, w jakim z danych okoliczności wyciągali dla siebie korzystne skutki. Związanie rygorami procedury administracyjnej oznacza, że wskazane organy zobowiązane były m.in. do przestrzegania zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów Państwa (art. 8 k.p.a.). Z zasady wyrażonej w art. 8 k.p.a. wynika przede wszystkim wymóg praworządnego i sprawiedliwego prowadzenia postępowania i rozstrzygnięcia sprawy przez organ administracji publicznej, co jest zasadniczą treścią zasady praworządności. Tylko postępowanie odpowiadające takim wymogom i decyzje wydane w wyniku postępowania tak ukształtowanego mogą wzbudzać zaufanie obywateli do organów administracji publicznej, nawet wtedy, gdy decyzje administracyjne nie uwzględniają ich żądań. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 7 grudnia 1984 r., sygn. akt III SA 729/84, ONSA 1984, nr 2, poz. 117, podkreślił, że w celu realizacji tej zasady konieczne jest przede wszystkim ścisłe przestrzeganie prawa, zwłaszcza w zakresie dokładnego wyjaśnienia okoliczności sprawy, konkretnego ustosunkowania się do żądań i twierdzeń stron oraz uwzględnienia w decyzji zarówno interesu społecznego, jak i słusznego interesu obywateli. Organ administracji jest ponadto obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i ocenić cały materiał dowodowy (art. 7, art.77 § 1 i art. 80 k.p.a.) oraz uzasadnić swoje rozstrzygnięcie według wymagań określonych w przepisie art. 107 § 3 k.p.a. Należy wskazać, iż z zasady prawdy obiektywnej, wyrażonej w art. 7 k.p.a., uzupełnionej w przepisie art. 77 § 1 k.p.a. - wynika, iż to organ administracji zobowiązany jest do podejmowania wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy, poprzez zebranie i rozpatrzenie całego materiału dowodowego. Organ winien jednocześnie dopuścić, jako dowód wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia istoty danej sprawy, z zastrzeżeniem, że nie jest to sprzeczne z obowiązującym prawem. Zgodnie z przepisem art. 80 k.p.a., organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. Przepis ten ustanawia zasadę swobodnej oceny dowodów. Jej istota sprowadza się do zapewnienia organowi prowadzącemu postępowanie możliwości badania sprawy i do swobodnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego. Niemniej należy wyraźnie wskazać, iż zasada ta nie oznacza jednak, że organ administracji uprawniony jest do oceny dowodów według dowolnych kryteriów, gdyż zgodnie z utrwalonym stanowiskiem nauki swoją ocenę w tej mierze obowiązany jest oprzeć na przekonujących podstawach i dać temu wyraz w uzasadnieniu decyzji (tak m.in.: B. Adamiak /w:/ B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2005, s. 410 i cyt. tam poglądy doktryny; podobnie: Cz. Martysz /w:/ G. Łaszczyca, Cz. Martysz i A. Matan, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz. Tom I, Zakamycze 2005, s. 723). Zarówno w nauce, jak i praktyce orzeczniczej podkreśla się, iż swobodna ocena dowodów, aby nie przerodziła się w samowolę, musi być dokonana zgodnie z normami prawa procesowego oraz z zachowaniem reguł tej oceny. Ocena zgromadzonego materiału dowodowego powinna być oparta na wszechstronnej analizie całokształtu materiału dowodowego. Według Sądu, zarzut dowolności wykluczają dopiero ustalenia dokonane w całokształcie materiału dowodowego, zgromadzonego i zbadanego w sposób wyczerpujący. W niniejszej sprawie należy zauważyć, iż Dyrektor Oddziału Wojewódzkiego NFZ, a następnie Prezes NFZ, wydając sporne decyzje administracyjne w przedmiocie ustalenia istnienia po stronie C. A. obowiązku podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu umów zawartych ze stroną skarżącą, całkowicie pominął w swych rozważaniach analizę argumentów i związanych z nimi zarzutów strony skarżącej przestawionych zarówno w uzasadnieniu odwołania wniesionego od decyzji organu I instancji, jak i we wcześniejszych pismach składanych w toku postępowania administracyjnego, a dotyczących charakteru spornej umowy oraz rezultatów jej wykonania, wskazujących na kryteria pozwalające uznać sporną umowę za umowę o dzieło. Zdaniem Sądu, przeprowadzonej przez organy obu instancji ocenę materiału dowodowego, w tym argumentów strony skarżącej, nie można uznać za prawidłową. Brak pełnego odniesienia się przez organy obu instancji, w tym w szczególności przez Prezesa NFZ do przedłożonego przez stronę skarżącą materiału dowodowego i wysnutych z niego argumentów, istotnych dla oceny zastosowania norm prawa materialnego, nie dało tej stronie możliwości ustosunkowania się do zarzutów (stanowiska) organów. W tej sytuacji, uchybienie to nie pozwala sądowi administracyjnemu na pełne skontrolowanie legalności zarówno zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ, jak i poprzedzającej ją decyzji organu I instancji. Nieprawidłowości te mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy, albowiem w przypadku przyjęcia zasadności tezy strony skarżącej, należałoby uznać, iż brak jest podstaw do rozstrzygnięcia, że uczestnik postępowania podlegał w spornym okresie obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Wojewódzki Sad Administracyjny w Warszawie doszedł do przekonania, że uzasadnienia obu spornych decyzji nie spełniają wymogów stawianych przez normę prawną zawartą w przepisie art. 107 § 3 k.p.a., albowiem nie zawierają pełnego wyjaśnienia okoliczności branych pod uwagę przy wydawaniu decyzji w przedmiocie ustalenia faktu podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu na podstawie przepisu art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. W szczególności organ, mając na uwadze przywołane stanowisko judykatury, winien był zbadać, czy zawarta między stronami umowa stanowi rzeczywiście umowę o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o umowach zlecenia, wobec regulacji zawartych w postanowieniach tej umowy, dotyczące: 1. indywidualizacji o samoistności dzieła (§ 1 przedmiotowej umowy), 2. ustalenia terminu wykonania dzieła (§ 2 ww. umowy), 3. sposobu postępowania w wypadku wystąpienia wad fizycznych przedmiotu zamówienia (§ 3 pkt 4 ww. umowy). Ponadto organy winne były ustosunkować się do wniosku strony skarżącej o uwzględnienie w prowadzonym postępowaniu dowodowym przytoczonych wyżej przepisów prawa materialnego obowiązujących w okresie realizacji dzieła i mających związek ze sprawą, które wskazują na podstawy prawne intencji zawarcia ww. umowy oraz zakres uprawnień, umiejętności i wiedzy osoby uprawnionej do wykonania ww. badań geotechnicznych oraz sporządzenia dokumentacji będącej ich rezultatem. Organy winne były ustosunkować się także zgłaszanych w toku postepowania wniosków dowodowych skarżącej, dotyczących ustalenia charakteru rezultatu spornej umowy (przeprowadzenie dowodu z "Metryki sondowania sondą DPSH (SUC)" oraz "Wyników sondowania sondą DPSH" czy też dowodów z elementów książek reklamacyjnych prowadzonych przez stronę skarżącą). Mając powyższe na uwadze, należy wskazać, iż w toku ponownie przeprowadzonego postępowania Dyrektor Oddziału Wojewódzkiego NFZ winien dokonać wszechstronnej oceny całości zgromadzonego dotychczas materiału dowodowego oraz ustosunkować się szczegółowo do wszystkich argumentów skarżącej strony. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy organ zbierze w sposób wyczerpujący materiał dowodowy, po czym dokładnie wyjaśni, jaki był zgodny zamiar stron przy zawieraniu umów łączących skarżącą z C. A. mając przy tym na uwadze zarówno wskazane przez Sąd przepisy ustawy o świadczeniach, jak również uwzględniając przedstawioną wykładnię przepisów Kodeksu cywilnego odnoszących się do umów o świadczenie usług z art. 750 k.c. oraz umów o dzieło. Biorąc powyższe pod uwagę, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł, jak w sentencji wyroku, działając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Orzekając o zwrocie kosztów postępowania sądowego w wysokości 200 złotych, Sąd oparł swoje rozstrzygnięcie na przepisach art. 200 p.p.s.a. i art. 205 § 2 i § 3 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło