III SA/Gd 650/15
WyrokWSA w Gdańsku2015-11-26
Skład orzekający: Alina Dominiak, Felicja Kajut, Jolanta Sudoł
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ odwoławczy prawidłowo ocenił materiał dowodowy i czy istnieją podstawy do odmowy wymeldowania osoby z pobytu stałego, gdy istnieje spór co do tego, czy lokal stanowi centrum życiowe tej osoby?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję, uznając, że organ odwoławczy naruszył przepisy k.p.a., w szczególności art. 7, 77 § 1 i 80, poprzez nierzetelną ocenę materiału dowodowego i brak dokładnego ustalenia stanu faktycznego. Kluczowe dla rozstrzygnięcia było ustalenie, czy lokal stanowi centrum życiowe osoby, co wymagało wnikliwej analizy dowodów, w tym przeprowadzenia oględzin zajmowanego pokoju, czego zaniechano.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła wniosku o wymeldowanie M. S. z pobytu stałego z lokalu przy ul. E. w G. Organ I instancji orzekł o wymeldowaniu, uznając, że M. S. utrzymuje fikcję meldunkową. Wojewoda uchylił tę decyzję i odmówił wymeldowania, uznając, że nie udowodniono trwałego i dobrowolnego opuszczenia lokalu. Skarżący B. B. kwestionował tę decyzję, twierdząc, że organ odwoławczy błędnie ocenił dowody i nie ustalił prawidłowo centrum życiowego M. S.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję Wojewody [...] i zasądził od Wojewody na rzecz skarżącego zwrot kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Alina Dominiak, Sędziowie Sędzia WSA Felicja Kajut, Sędzia WSA Jolanta Sudoł (spr.), Protokolant Starszy Sekretarz Sądowy Kinga Czernis, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 26 listopada 2015 r. sprawy ze skargi B. B. na decyzję Wojewody [...] z dnia 11 czerwca 2015 r. nr [...] w przedmiocie wymeldowania z pobytu stałego 1. uchyla zaskarżoną decyzję, 2. zasądza od Wojewody [...] na rzecz skarżącego B. B. kwotę 340 (trzysta czterdzieści) złotych, tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Decyzją z dnia 15 kwietnia 2015 r. Prezydent miasta [...] w oparciu o art. 35 ustawy z dnia 24 września 2010 r. o ewidencji ludności (Dz.U. z 2015 r., poz. 388) wymeldował M. S. z pobytu stałego w lokalu nr [...] przy ul. E. [...] w G.
Lokal jest przedmiotem współwłasności E. B., S. B., B. B. oraz G. B.
Z wnioskiem o wymeldowanie wystąpił zamieszkujący w ww. lokalu B. B., informując, że M. S. zamieszkuje pod innym adresem tj. przy ul. D. [...] w G. Wnioskodawca wyjaśnił w toku postępowania, że M. S. była opiekunką jego zmarłej matki. Po śmierci matki wnioskodawcy, ojciec wnioskodawcy – E. B. zameldował w lokalu M. S. i jej małoletniego syna, jednak od chwili zameldowania, tj. od grudnia 2009 r. M. S. nigdy nie mieszkała w lokalu przy ul. E., a zdaniem B. B. zależało jej jedynie na meldunku. M. S. posiada jednak klucze do mieszkania i przechowuje w jednym z pokoi swoje rzeczy. B. B. podkreślił, że zaistniała sytuacja nie pozwala na użytkowanie lokalu. Ponadto, osoba ta zamieszkuje pod innym adresem w [...], ul. D. [...]. Także G. B. i S. B. zgodnie zeznali, że w przedmiotowym lokalu M. S. składuje tylko swoje rzeczy.
M. S. oświadczyła, że mieszka i mieszkała w lokalu przy ul. E., nigdy zaś nie zamieszkiwała w lokalu przy ul. D. W toku postępowania administracyjnego przedłożyła zawarte z E. B. umowy najmu, najpierw jednego, następnie drugiego pokoju znajdującego się w przedmiotowym mieszkaniu.
Po przeprowadzeniu obszernego postępowania dowodowego, w tym przesłuchaniu świadków, przeprowadzeniu oględzin i rozprawy administracyjnej, organ I instancji orzekł o wymeldowaniu M. S. z pobytu stałego w lokalu nr [...] przy ul. E. [...] w G., wskazując, że wszyscy przesłuchani w sprawie świadkowie potwierdzili, że zameldowana nie mieszka w tym lokalu.
Zdaniem organu, M. S. utrzymuje fikcję meldunkową. Lokal nie stanowi bowiem jej centrum życiowego, pomimo tego, że w nim bywa, są to bowiem jedynie krótkie wizyty oraz pomimo tego, że w udostępnionym jej przez E. B. pokoju gromadzi rzeczy osobiste. M. S. nie okazała swojego pokoju do oględzin, a z informacji uzyskanych od E. B. wynika, że w pokoju tym nie ma mebli do spania. M. S. oświadczyła w toku postępowania, że po Nowym Roku 2015 r. ponownie wprowadziła się do mieszkania przy ul. E., wcześniej wyjaśniła, że od sierpnia 2014 r. nie zamieszkuje w/w lokalu. Nie przedstawiła na tę okoliczność jednak żadnych dowodów, a przesłuchani w sprawie świadkowie również nie potwierdzili tego. Ponadto, świadek J. P. złożyła pisemne wyjaśnienie, że M. S. zamieszkuje w miejscu zameldowania, jednak, nie była przesłuchana do protokołu i nie była uprzedzona o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań i dlatego informacja ta ma mniejszą moc dowodową od zeznań świadków złożonych do protokołu. W dalszej kolejności organ podkreślił, że umowy najmu lokalu pokoi, na które powoływała się M. S. zostały podważone przez E. B., który zeznał, że nigdy nie podpisywał z M. S. takich dokumentów, na dowód czego złożył stosowne doniesienie do prokuratury.
Na skutek wniesionego przez M. S. odwołania, Wojewoda [...], po ponownym rozpoznaniu sprawy, decyzją z dnia 11 czerwca 2015 r. uchylił w całości decyzję organu I instancji oraz orzekł o odmowie wymeldowania M. S. z pobytu stałego w lokalu nr [...] przy ul. E. [...] w G.
Organ odwoławczy zakwestionował stanowisko organu pierwszej instancji i ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego, aby M. S. opuściła lokal w sposób trwały i dobrowolny oraz zrezygnowała z prawa do przebywania w nim. Wojewoda [...] zaznaczył, że samo nieprzebywanie w miejscu pobytu stałego może spełniać przesłanki do wymeldowania z pobytu stałego, ale przede wszystkim świadome i wyrażone własną, nieprzymuszoną wolą przeniesienie swojego centrum życiowego w inne miejsce. Z tego też wynika, że sam fakt przejściowej nieobecności, czy też występowanie nawet dłuższych okresów fizycznej nieobecności w miejscu pobytu stałego nie upoważniają do bezspornego stwierdzenia, że osoba zameldowana opuściła je w rozumieniu art. 35 ustawy o ewidencji ludności.
Z akt analizowanej sprawy nie wynika bowiem bezspornie, aby wymieniona nie mieszkała w przedmiotowym lokalu czy zaniechała posiadania spornego lokalu. W szczególności nie potwierdziły tego oględziny lokalu. M. S. ma bowiem w lokalu swój pokój i przebywa w tym lokalu, co jest niekwestionowane. W tej sytuacji, zdaniem organu odwoławczego, brak jest podstaw do uznania, że opuszczenie spornego lokalu było trwałe i dobrowolne. W uzasadnieniu podkreślono, że nie potwierdziło się stanowisko wnioskodawcy, aby skarżąca mieszkała na stale w lokalu przy ul. D. Zaprzeczyła temu również sama skarżącą oraz pisemnie właściciel lokalu – J. G. Za istotne dla sprawy organ odwoławczy uznał ponadto zeznania E. B., który zakwestionował co prawda prawdziwość okazanych przez M. S. dokumentów, twierdząc, że do napisania oświadczenia został przymuszony i nie pamięta zawartej umowy najmu pokoju. Dodał też, że M. S. domagała się od niego dostępu do drugiego pokoju, na co się nie zgodził, co potwierdziło w ocenie organu, że skarżąca ma wolę przebywania w lokalu. Z wyjaśnień E. B. wynikało również, że niedawno rozstał się z M. S. i ma do niej żal za negatywne zachowanie M. S. wobec jego syna - B. E. B. wyjaśnił, że mieszka za granicą i zgodził się na zamieszkiwanie skarżącej w spornym lokalu za opłatą, jednak twierdził, że wymieniona nigdy nie zamieszkała w spornym lokalu, z drugiej strony potwierdził jednak, że widział jak wchodziła do spornego lokalu, a od syna widział, że przebywa w tym lokalu i kradnie jego rzeczy.
B. B. zaskarżył powyższą decyzję Wojewody [...] do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku domagając się jej uchylenia.
Skarżący stanął na stanowisko, że sam zamiar zamieszkiwania pod określonym adresem i okazjonalne przebywanie tam nie daje podstaw do zameldowania na pobyt stały. W ocenie skarżącego, w przedmiotowej sprawie fakt stałego zamieszkiwania przez M. S. w jego mieszkaniu został przyjęty przez organ odwoławczy jedynie z uwagi na aspekt przechowywania w mieszkaniu żywności czy odzieży, z pominięciem wszystkich innych.
W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasową argumentację. Natomiast M. S. - uczestniczka postępowania w odpowiedzi na skargę wniosła o jej oddalenie, wskazując m.in. na okoliczność wniesienia pozwu o ochronę naruszonego posiadania w sierpniu 2015 r.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył, co następuje:
W myśl art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jednolity: Dz. U. z 2014 r., poz. 1647) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
Zakres tej kontroli wyznacza art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jednolity: Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.,) stanowiący, że Sąd orzeka w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
Skarga jest zasadna i podlega uwzględnieniu.
Kontroli Sądu w niniejszej sprawie poddana została decyzja Wojewody [...], którą na podstawie art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. uchylił decyzję Prezydenta Miasta [...] i odmówił wymeldowania z pobytu stałego M. S. (dalej jako "uczestniczka postępowania" i "zainteresowana") z lokalu nr [...] położonego przy ul. E. [...] w G. Uchyloną przez Wojewodę [...] decyzją z dnia 15 kwietnia 2015 r. Prezydent Miasta [...] orzekł o wymeldowaniu M. S. z przedmiotowego lokalu.
Podstawę materialnoprawną zaskarżonej decyzji stanowiły przepisy ustawy z dnia 24 września 2010 r. o ewidencji ludności (tekst jednolity: Dz. U. z 2015 r., poz. 388 ze zm.), zwanej dalej - "ustawą".
Przepis art. 35 ustawy stanowi, że organ gminy, o którym mowa w art. 28 ust. 1 ustawy, wydaje z urzędu lub na wniosek właściciela lub podmiotu wskazanego w art. 28 ust. 2, decyzję w sprawie wymeldowania obywatela polskiego, który opuścił miejsce pobytu stałego albo opuścił miejsce pobytu czasowego przed upływem deklarowanego okresu pobytu i nie dopełnił obowiązku wymeldowania się.
Należy zaznaczyć, że po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 27 maja 2002 r., sygn. akt K 20/01 (publ. OTK-A 2002/3/34) ukształtował się pogląd, że zameldowanie osoby pod danym adresem ma odzwierciedlać rzeczywisty stan rzeczy w tym zakresie. Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że ewidencja ludności służy zbieraniu informacji w zakresie danych o miejscu zamieszkania i pobytu osób, a więc rejestracji stanu faktycznego, a nie prawnego.
Nie jest ona formą kontroli nad legalnością zamieszkania i pobytu oraz nie przesądza o jakichkolwiek uprawnieniach do lokalu. Słusznie też organ odwoławczy podniósł, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem sądów administracyjnych opuszczenie miejsca pobytu musi mieć charakter dobrowolny i trwały.
Postępowanie w niniejszej sprawie zostało zainicjowane wnioskiem z dnia 3 lipca 2014 r. przez B. B. - współwłaściciela przedmiotowego lokalu (stanowiącego spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego).
Bezspornym było w sprawie, że w związku ze śmiercią J. B. własność przedmiotowego spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego nr [...] położonego przy ul. E. [...] w G. przysługuje spadkobiercom zmarłej: E. B. (mężowi) oraz jej synom: B. B., S. B. i G. B. J. B. zmarła w 2008 r., zaś postanowienie Sądu Rejonowego [...] w [...] w przedmiocie nabycia spadku zapadło w dniu 16 kwietnia 2012 r.
W mieszkaniu, które składa się z trzech pokoi, kuchni i łazienki, obecnie zamieszkuje B. B. Natomiast uczestniczka postępowania dysponuje jednym pokojem na podstawie umowy najmu z 2009 r., zaś w toku postępowania przedłożyła umowę na drugi pokój. Obie umowy zostały zawarte z E. B. (ojcem wnioskodawcy), który od dłuższego czasu przebywa za granicą. Należy zaznaczyć, E. B. zakwestionował przedłożone przez M. S. dokumenty twierdząc m.in., że do ich napisania został przymuszony, a obecnie toczy się postępowanie w sprawie podrobienia umów.
Niewątpliwie w toku postępowania administracyjnego został zgromadzony obszerny materiał dowodowy, w tym w postaci zeznań świadków, wyjaśnień stron postępowania, rozprawy administracyjnej i oględzin.
Dokonując oceny tego materiału organ pierwszej instancji uznał, że przedmiotowy lokal nie stanowi centrum życiowego M. S. Jak wywodził ten organ, miejscem stałego zamieszkania jest lokal, w którym dana osoba zamieszkuje, odpoczywa, odbiera korespondencję, posiada zgromadzone przedmioty majątkowe i osobiste, z którego udaje się do pracy i do niego wraca czy dokonuje różnych czynności związanych z prowadzeniem gospodarstwa domowego i uczestniczy w kosztach jego utrzymania.
Zdaniem organu pierwszej instancji, zebrany materiał wskazuje, że takim miejscem dla uczestniczki postępowania przedmiotowy lokal nie jest, co potwierdzili wszyscy świadkowie słuchani w sprawie, jak i pozostali przesłuchiwani uczestnicy postępowania. W ocenie organu pierwszej instancji, uczestniczka postępowania utrzymuje fikcję meldunkową, choć bezsporny jest fakt składania krótkich wizyt w udostępnionym jej lokalu.
Natomiast organ odwoławczy, uchylając decyzję organu pierwszej instancji i dokonując analizy materiału dowodowego przyjął, że posiadanie dostępu do pokoju i kluczy do niego oraz widywanie uczestniczki postępowania w lokalu przez słuchanych w sprawie świadków przemawiają za odmową dokonania wymeldowania. Uczestniczka postępowania ma bowiem swój pokój i przebywa w nim.
Należy zauważyć, że istota sporu w niniejszej sprawie sprawdzała się do udzielenia odpowiedzi na pytanie czy udostępniony uczestnice postępowania pokój stanowi rzeczywiście jej centrum życiowe, a więc miejsce gdzie koncentrują się jej sprawy życia codziennego, w tym związane z koniecznością sprawowania opieki nad chorym synem R. (który jest dzieckiem autystycznym).
Tylko jednoznaczna odpowiedź na to pytanie pozwala na prawidłowe rozstrzygnięcie sprawy, stanowiąc zarazem podstawę do wymeldowania lub odmowy wymeldowania M. S., a w konsekwencji również oceny postępowania wnioskodawcy. Tylko bowiem w sytuacji, gdy dane miejsce stanowi centrum życiowe można mówić o utrudnianiu lub uniemożliwianiu zamieszkiwania. Trzeba bowiem odróżnić sytuację, w której określony lokal stanowi dla danego podmiotu centrum życiowe, od sytuacji gdy lokal pełni inną funkcję.
Ten zasadniczy aspekt sprawy - istnienia centrum życiowego - wymaga ustaleń w sferze faktów, a nie prawa, z uwagi na ewidencyjny charakter meldunku. Tym samym przedłożone umowy najmu mają przede wszystkim znacznie dla kształtowania i wywierania stosunków w sferze prawa cywilnego.
W niniejszej sprawie mamy do czynienia, z jednej strony z twierdzeniem wnioskodawcy o nie zamieszkiwaniu uczestniczki postępowania w spornym pokoju, który jego zdaniem służy jedynie do przechowywania w nim rzeczy, z drugiej zaś strony, z przeciwstawnym stanowiskiem zainteresowanej o zamieszkiwaniu w nim, i to wraz z chorym synem R. Obecnie jest już on osobą pełnoletnią. Ponadto, współwłaściciele G. B. i S. B., a także B. B. inicjujący postępowanie, stanowczo twierdzą, że uczestniczka postępowania mieszka przy ul. D. [...] w G., co potwierdza również w swoich zeznaniach świadek D. B.
W okolicznościach niniejszej sprawy, nie tylko z uwagi na powyższe sprzeczne twierdzenia stron, ale przede wszystkim z powodu ich sprzecznych interesów, ocena zgromadzonego materiału dowodowego - po pierwsze - powinna być dokonana przez organ w sposób wnikliwy i staranny. Tak, aby nie nasuwała jakichkolwiek wątpliwości.
Jak podniósł Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 3 lutego 2012 r. wydanym w sprawie o sygn. akt II OSK 2193/10 (dostępny na orzeczenia.nsa.gov.pl) - ocena zgromadzonego materiału dowodowego winna uwzględniać okoliczności związane z zamieszkiwaniem konkretnej osoby w danym miejscu - aby wykluczyć - że zamieszkiwanie to nosi cechy pozorności.
Wyjaśnienie stanu faktycznego w tym zakresie winno zatem wiązać się nie tylko z poczynieniem ustaleń, co do faktu pobytu w danym miejscu, ale winno obejmować ustalenie gdzie skupione jest centrum życiowe.
Przywołany powyżej pogląd Sąd orzekający w niniejszej sprawie w pełni podziela.
Zatem - po drugie - ocena materiału dowodowego nie może ograniczać się tylko do samego faktu przebywania w określonym miejscu. Konieczne jest jednoznaczne wyjaśnienie czy w tym miejscu rzeczywiście koncentrują się sprawy życiowe danej osoby, a w przypadku niniejszej sprawy - uczestniczki postępowania M. S.
Prawidłowe więc rozpoznanie niniejszej sprawy wymagało dokonania jednoznacznej oceny w powyższym zakresie, popartej nie nasuwającymi wątpliwości ustaleniami stanu faktycznego (czego w sprawie brak). Aby bowiem móc mówić o "woli przeniesienia swojego centrum życiowego w inne miejsce", tak jak wywodził organ, to najpierw trzeba to centrum życiowe umiejscowić w realiach konkretnej sprawy, potem zaś wywieść czy jego opuszczenie było dobrowolne i trwałe.
Fakt posiadania dostępu do pokoju i kluczy do niego oraz pojawiania się w lokalu nie może automatycznie przesądzić o tym, że stanowi on centrum życiowe uczestniczki postępowania oraz jej chorego syna, którym się opiekuje. Posiadanie pokoju i sporadyczne pojawianie się w nim, nie jest tożsame z istnieniem w tym miejscu centrum życiowego uczestniczki postępowania, jeśli nawet w tym czasie samowolnie (bez wiedzy) wnioskodawcy korzysta z jego rzeczy czy produktów, które znajdują się w przedmiotowym mieszkaniu.
Widywanie zainteresowanej w przedmiotowym lokalu, pozostawało poza sporem w niniejszej sprawie i zostało potwierdzone przez słuchanych w sprawie świadków, jak i przez wnioskodawcę B. B. (który podnosił, że zainteresowana przychodzi do mieszkania pod jego nieobecność, gdy on jest w pracy). Jednak okoliczność ta nie oznacza, że miejsce, w którym zainteresowana jest widywana stanowi jej centrum życiowe.
Jak trafnie dostrzegł organ odwoławczy, zarówno współwłaściciele lokalu, jak i powołani przez nich świadkowie, stanowczo zaprzeczają zamieszkiwaniu uczestniczki postępowania w miejscu stałego pobytu, choć przyznają, że ją tam widują.
Przy czym, nie wszyscy słuchani świadkowie widzieli uczestniczkę postępowania w przedmiotowym lokalu. Świadek D. R. (który od półtora roku bywa w spornym mieszkaniu, o różnych porach) i świadek D. K. (który od trzech lat pojawia się w tym lokalu, po kilka razy w tygodniu) nigdy jej tam nie widzieli.
Natomiast A. N. widział ją tylko raz (mimo, że bywa w spornym mieszkaniu od 2009 r.) i było to w Sylwestra 2008/2009, a więc klika lat temu.
Pozostali świadkowie mimo, że przyznali iż ją czasami widują, to jednocześnie stanowczo twierdzili, że nie mieszka w tym lokalu. I tak, chociażby świadek D. B. zeznał, że nie mieszka i nie nocuje w przedmiotowym lokalu, nie gotuje i nie sprząta, także świadek M. P. zeznała, że uczestniczka przychodzi tylko na chwilę, nie pierze i nie gotuje, nigdy ona i jej syn nie nocowali w nim.
Należy tu zauważyć, że uczestniczka postępowania na poparcie swojego stanowiska powołała dwóch świadków: J. P. i J. M., przy czym co ważne, pierwsza osoba nie została przesłuchana w charakterze świadka (w aktach sprawy jest tylko jej pisemne usprawiedliwienie nieobecności i oświadczenie, że zainteresowana mieszka w spornym lokalu z synem), a z zeznań drugiego świadka wynika, że nie wie kto zamieszkuje w przedmiotowym lokalu, ale widuje zainteresowaną na klatce schodowej.
Nie może przy tym budzić wątpliwości, że pisemne oświadczenie świadka czy też pisemne wyjaśnienie strony ma zdecydowanie mniejszą moc dowodową od zeznań czy wyjaśnień, które są składane przed urzędnikiem państwowym pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań. Takie zaś wyjaśnienia i zeznania zostały złożone w sprawie przez wszystkich słuchanych w sprawie świadków (poza J. G.) oraz przez pozostałych uczestników postępowania.
Niemniej w zaistniałej sytuacji organ nie powinien odnosić się do zeznań słuchanych w sprawie świadków bez dokonania oceny wiarygodności ich zeznań i wyjaśnienia, którym świadkom dał wiarę, a którym nie, i dlaczego. Nie może ujść uwadze, że organ odwoławczy dokonując oceny materiału, pominął część zeznań słuchanych w sprawie świadków, które wskazywały, że sporny lokal nie stanowi centrum życiowego zainteresowanej. Podobnie, jak w przypadku wyjaśnień współwłaścicieli lokalu. Takie postępowanie narusza dyspozycję przepisu art. 107 § 3 k.p.a.
W niniejszej sprawie przeprowadzono w dniu 3 lutego 2015 r. oględziny przedmiotowego mieszkania.
Jednak - co ważne - nie doszło do oględzin pokoju zajmowanego przez uczestniczkę postępowania, gdyż był zamknięty (jak twierdziła zainteresowana, w tym czasie wyjechała z [...]). Nadal więc, kolokwialnie mówiąc, pozostaje tajemnicą, co znajduje się w spornym pokoju, w którym mają się koncentrować interesy życiowe uczestniczki postępowania, jak i chorego syna. Nie jest nawet wiadomym, czy są tam w ogóle przedmioty lub rzeczy, które mogą wskazywać czy też potwierdzać istnienie w tym miejscu centrum życiowego zainteresowanej np. rzeczy codziennego użytku czy też związanych z nocowaniem dwóch osób.
Na skutek nie przeprowadzenia oględzin pokoju, zarówno twierdzenie wnioskodawcy, że pokój służy zainteresowanej tylko do przechowywania rzeczy (bowiem w nim nie mieszka), jak i twierdzenie uczestniczki postępowania, że mieszka i posiada w związku z tym potrzebne rzeczy, nie zostały w żaden sposób zweryfikowane. Przy czym, trzeba zauważyć, że w orzecznictwie sądów administracyjnych wskazuje się również, że samo posiadanie w mieszkaniu rzeczy, nie zawsze może stanowić dowód, że dana osoba stale tam zamieszkuje, ani też świadczyć o skoncentrowaniu tam jej spraw życiowych (por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 10 sierpnia 2009 r., sygn. akt VIII SA/Wa 136/09 i przywołany tamże wyrok WSA w Gdańsku z dnia 15 stycznia 2009 r., sygn. akt III SA/Gd 360/08, dostępny jak wyżej).
Wbrew stanowisku organu odwoławczego, nie można uznać, aby kwestia zamieszkiwana zainteresowanej przy ul. D. [...] w G. została dostatecznie wyjaśniona. Organ pierwszej instancji pismem z dnia 5 września 2014 r. zwrócił się do Spółdzielni Mieszkaniowej [...] w G. o udzielenie informacji gdzie zamieszkuje M. S. i jej syn oraz o podanie od ilu osób i na jakie nazwisko odprowadzany jest czynsz za lokal przy ul. D. [...] w G. i przy ul. P. [...] w G. W udzielonej odpowiedzi z dnia 12 września 2014 r. Spółdzielnia Mieszkaniowa [...] oprócz wskazania m.in., że czynsz jest naliczany od czterech osób, poinformowała również, że lokal przy ul. D. [...] nie znajduje się w zasobach zarządzanych przez spółdzielnię.
Natomiast w usprawiedliwieniu nieobecności na rozprawie administracyjnej z dnia 21 października 2014 r. J. G. - właściciel ww. lokalu, poinformował, że uczestniczka w nim nie mieszka, a z posiadanej przez niego wiedzy mieszka w spornym lokalu. Osoba ta nie została jednak przesłuchana w charakterze świadka (podobnie jak J. P.), co przekłada się bezpośrednio na moc dowodową takiego twierdzenia. Ponadto, twierdzenie to jest niejednoznaczne, wobec stanowczego zapewnienia samej zainteresowanej, że przedmiotowy lokal "dogląda", co wskazuje na posiadanie rzeczywistego dostępu do lokalu, w którym nikt nie mieszka. Jak wyjaśniła uczestniczka postępowania "ja chodzę do tego mieszkania, bo je doglądam ... . Obecnie nikt nie mieszka w tym lokalu". J. G. wskazał też, że w niniejszej sprawie składał już wcześniej wyjaśnienia (nie jest jednak wiadomym jaką sprawę miał na myśli).
Jak już zaznaczono na początku rozważań z uwagi na charakter sprawy o wymeldowanie w toku postępowania dowodowego należy ustalić w sposób nie budzący wątpliwości w jakim miejscu osoba, której dotyczy wniosek o wymeldowanie skoncentrowała swoje interesy życiowe. Przy czym w przypadku uczestniczki postępowania, która zajmuje się chorym synem, jej centrum życiowe powinno się ściśle wiązać ze sprawowaniem opieki nad dzieckiem i odpowiednimi warunkami, które na to pozwalają.
Postępowanie w sprawie wymeldowania jest postępowaniem administracyjnym prowadzonym według reguł prawa administracyjnego jako prawa publicznego i ma na celu doprowadzenie stanu ewidencji do zgodności ze stanem faktycznym (aby stan ewidencji ludności odpowiadał rzeczywistości).
Zgodnie z ogólnymi zasadami postępowania administracyjnego, organ administracji publicznej stoi na straży praworządności i podejmuje kroki niezbędne do dokładnego ustalenia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli (art. 7 k.p.a.). Organ administracji publicznej jest obowiązany również w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy (art. 77 § 1 k.p.a.) i dopiero na podstawie całokształtu materiału dowodowego ocenia, czy dana okoliczność została udowodniona (art. 80 k.p.a.).
W ocenie Sądu, powyżej opisane postępowanie organu, powoduje, że zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., które to naruszenie miało istotny wpływ na wynik sprawy. Organ dopuścił się również naruszenia art. 107 § 3 k.p.a. co zostało już wyżej podniesione.
Ponadto, uzasadnienie organu odwoławczego zawiera liczne błędy, które wskazują na wyjątkowy brak staranności przy dokonywaniu oceny materiału dowodowego sprawy, a zarazem przy redagowaniu treści decyzji. Organ uzasadniając swoje stanowisko przywołuje wadliwe dane osób które, brały udział w niniejszej sprawie (np. D. B. czy E. B). Na wstępie zaś swoich rozważań organ stwierdza, że odwołanie nie zasługuje na uwzględnienie, mimo że uwzględnia. Podobna sytuacja zachodzi w przypadku złożonej przez organ odpowiedzi na skargę. Z uzasadnienia odpowiedzi na stronie 4 wynika, że "zdaniem organu odwoławczego organ I instancji, prawidłowo ocenił zgromadzony materiał dowodowy i uznał że, w przypadku Pani M. S. nie doszło do dobrowolnego i trwałego opuszczenia lokalu ....". A przecież dokonana przez organ pierwszej instancji ocena była odmienna.
Co prawda, z akt sprawy wynika, że organ wydał postanowienie w przedmiocie sprostowania zaskarżonej decyzji, to jednak nie może ujść uwadze, że postanowienie zostało wydane w tej samej dacie, w jakiej została sporządzona odpowiedź organu na wniesioną skargę, tj. w dniu 6 sierpnia 2015 r. We wniesionej skardze strona wytknęła błędy organu, co oznacza, że organ wcześniej ich nie dostrzegł. Ponadto nie wszystkie błędy zostały sprostowane (na str. 3, wiersz 7 –D. B.). Można dodać, że z uwagi na brak zwrotnych potwierdzeń odbioru, nie wiadomo czy przedmiotowe postanowienie jest prawomocne.
Takie zachowanie organu odwoławczego narusza zasadę postępowania administracyjnego wyrażoną w art. 8 k.p.a. - pogłębiania zaufania, ale również podstawowe standardy obowiązujące w postępowaniu administracyjnym, a wynikające z przywołanych powyżej przepisów k.p.a.
Wytyczne co do dalszego postępowania wynikają z powyżej dokonanych rozważań.
Stosownie do treści art. 153 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie organy, których działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było przedmiotem zaskarżenia, a także sądy, chyba że przepisy prawa uległy zmianie.
Przy ponownym rozpoznawaniu sprawy organ powinien uwzględnić poczynione powyżej uwagi przy podejmowaniu rozstrzygnięcia. Przy czym w odpowiedzi na skargę, tj. na etapie postępowania sądowo-administracyjnego uczestniczka postępowania powołała się na wniesienie pozwu o przywrócenie naruszonego posiadania. Nastąpiło to po zakończeniu postępowania administracyjnego i nie mogło być uwzględnione przez organ odwoławczy. Jak również przez Sąd, którego kognicję określają przywołane na wstępie rozważań przepisy.
Biorąc powyższe pod uwagę Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi uchylił zaskarżoną decyzję.
O kosztach orzeczono na podstawie art. 200 i 205 tej ustawy.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło