I OSK 1286/16

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2017-01-13

Skład orzekający: Małgorzata Pocztarek, Wojciech Jakimowicz, Marian Wolanin

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy orzeczenie wywłaszczeniowe z 1953 r. dotyczące nieruchomości zajętej na cele kolejowe w okresie wojny, wydane w sytuacji, gdy właściciel nie ujawnił swoich praw w księdze wieczystej, a postępowanie wywłaszczeniowe nie spełniało wszystkich wymogów proceduralnych, może zostać uznane za nieważne z powodu rażącego naruszenia prawa, mimo upływu ponad 50 lat od jego wydania?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że mimo potencjalnych uchybień proceduralnych w postępowaniu wywłaszczeniowym z 1953 r., nie doszło do rażącego naruszenia prawa, które uzasadniałoby stwierdzenie nieważności orzeczenia po upływie ponad 50 lat. Sąd podkreślił, że postępowanie nadzorcze nie polega na ponownym prowadzeniu postępowania dowodowego, a jedynie na ocenie, czy decyzja jest dotknięta wadami z art. 156 § 1 k.p.a. W ocenie NSA, zajęcie nieruchomości na cele kolejowe w okresie wojny, nawet jeśli nie trwało przez cały okres okupacji, a następnie przewidziane było na rozbudowę infrastruktury kolejowej w dniu wejścia w życie dekretu z 1948 r., nie stanowiło rażącego naruszenia prawa. Dodatkowo, brak ujawnienia praw właścicielki w księdze wieczystej oraz fakt, że nie było wiadome, kto jest właścicielem, wykluczały uznanie braku rokowań za rażące naruszenie prawa.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła wniosku o stwierdzenie nieważności orzeczenia Prezydium Rady Narodowej w m. st. Warszawie z 1953 r. o przejęciu na własność Państwa nieruchomości położonej w Warszawie, oznaczonej jako działka nr 6. Skarżący, następca prawny byłej właścicielki, podnosił, że orzeczenie zostało wydane z rażącym naruszeniem prawa, m.in. z powodu niespełnienia przesłanek wywłaszczenia, braku publikacji ogłoszeń w dzienniku urzędowym, braku pertraktacji z właścicielem oraz nieustalenia jego tożsamości. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę, a Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną od tego wyroku.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Małgorzata Pocztarek Sędziowie NSA Wojciech Jakimowicz del. WSA Marian Wolanin (spr.) po rozpoznaniu w dniu 13 stycznia 2017 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej M.K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 26 stycznia 2016 r., sygn. akt IV SA/Wa 3216/15 w sprawie ze skargi M.K. na decyzję Ministra Infrastruktury i Rozwoju z dnia 18 sierpnia 2015 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia nieważności orzeczenia oddala skargę kasacyjną Zaskarżonym wyrokiem z dnia 26 stycznia 2016 r., sygn. akt IV SA/Wa 3216/15, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę M.K. na decyzję Ministra Infrastruktury i Rozwoju z dnia 18 sierpnia 2015 r., Nr [...], w przedmiocie stwierdzenia nieważności orzeczenia. W uzasadnieniu wyroku wskazano, że orzeczeniem z dnia 30 kwietnia 1953 r., Nr SA.11-19-7-52/53, Prezydium Rady Narodowej w m. st. Warszawie przejęło na własność Państwa, z przeznaczeniem na cele użyteczności publicznej, m. in. nieruchomość położoną na osiedlu Miasto Ogród [...], oznaczoną jako działka nr 6 o pow. 900 m2 z bloku nr [...]. W powyższym orzeczeniu przedmiotowa nieruchomość została określona jako własność nieustalonej osoby. Następnie orzeczeniem z dnia 13 maja 1961 r., Nr [...], Urząd Spraw Wewnętrznych Prezydium Rady Narodowej w m. st. Warszawie sprostował powyższe orzeczenie w zakresie wskazanej w nim ogólnej powierzchni przejętych nieruchomości stwierdzając, że w miejsce 63 ha 625 m2 powinno być 35 ha 135 m2. Sprostowanie to było skutkiem błędu matematycznego polegającego na wadliwym zsumowaniu powierzchni poszczególnych nieruchomości. Z wnioskiem o stwierdzenie nieważności orzeczenia Prezydium Rady Narodowej w m. st. Warszawie z dnia 30 kwietnia 1953 r., w części dot. przejęcia na własność Państwa nieruchomości położonej w osiedlu Miasto Ogród [...], oznaczonej jako działka nr 6, wystąpił następca prawny byłej właścicielki przejętej nieruchomości Z.K. – M.K. Na potwierdzenie roszczeń własnościowych wnioskodawca powołał się na wyrok Sądu Polubownego z dnia 18 sierpnia 1942 r., którego wykonalność została stwierdzona postanowieniem Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 16 listopada 1942 r., Nr V.K1.119/42. Postanowieniem z dnia 30 marca 2012 r., Nr BOI-4f-787-R-607/08, Minister Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej zawiesił przedmiotowe postępowanie do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie sprawy o sygn. akt I SA/Wa 1396/10, ze skargi na decyzję Ministra Infrastruktury z dnia 28 maja 2010 r., Nr B04y-787-WP-291/09, o odmowie stwierdzenia nieważności orzeczenia Prezydium Rady Narodowej w m. st. Warszawie Wydział Społeczno - Administracyjny z dnia 30 kwietnia 1953 r., Nr SA.II-19-7-52/53, w części dot. wywłaszczenia nieruchomości położonych w osiedlu Miasto Ogród [...], a oznaczonych jako działka nr 2 i działka nr 19 z bloku 69, działka nr 4 z bloku nr 70, działka nr 13 z bloku nr 77 oraz działka nr 2 z bloku nr 78. W związku z prawomocnym wyrokiem Sądu z dnia 15 marca 2011 r., sygn. akt I SA/Wa 1396/10, uchylającym decyzję Ministra Infrastruktury, Nr B04y-787-WP-291/09 i poprzedzającą ją decyzję Nr B04pt-787-R-404/04, organ podjął w dniu 26 listopada 2013 r. postępowanie w sprawie i następnie w dniu 20 maja 2015 r., decyzją Nr DOI-4-7714-177-MG/14 [BOI-4mg-787-R-83/13] NK: 127544/15, odmówił stwierdzenia nieważności orzeczenia Prezydium Rady Narodowej m. st. Warszawy z dnia 30 kwietnia 1953 r., Nr Sa.II-19-7-52/53, w części orzekającej o odjęciu na własność Skarbu Państwa nieruchomości położonej w osiedlu Miasto Ogród [...] w granicach Dzielnicowej Rady Narodowej Warszawa Wola, oznaczonej jako działka nr 6 oraz stwierdził nieważność orzeczenia Urzędu Spraw Wewnętrznych Prezydium Rady Narodowej w m. st. Warszawie z dnia 13 maja 1961 r., Nr SW. 11-19/7/52/61, prostującego to orzeczenie w zakresie wskazanej w nim ogólnej powierzchni przejętych nieruchomości. W uzasadnieniu decyzji organ nadzoru wskazał, że będąca przedmiotem wywłaszczenia działka nr 6, została zajęta w latach 1939-45 na cele komunikacji kolejowej i rozbudowy infrastruktury kolejowej - stacji rozrządowej [...], realizowanej przez przedsiębiorstwo państwowe Polskie Koleje Państwowe - Dyrekcję Odbudowy Węzła Kolejowego w Warszawie. Fakt zajęcia wywłaszczonej nieruchomości ustalono na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego, tj. Rejestru Pomiarowego części gruntów nieruchomości Miasta Ogród [...] i Cegielni [...] w gm. [...] powiecie i województwie warszawskim z dnia 6 kwietnia1949 r., Nr 11/3-26/1/49, szkicu gruntów projektowanych do wywłaszczenia pod stację rozrządową [...] z 1948 r. oraz o uzyskane z Centralnego Archiwum Wojskowego w Warszawie zdjęcia lotnicze wykonane w 1945 r. Organ ustalił ponadto, że przedmiotowa nieruchomość była zajęta na cele kolejowe również w dacie wejścia w życie dekretu wywłaszczeniowego oraz w dacie wydania kwestionowanego orzeczenia, zatem spełnione zostały przesłanki wskazane w art. 2 dekretu z dnia 7 kwietnia 1948 r. o wywłaszczeniu majątków zajętych na cele użyteczności publicznej w okresie wojny 1939 - 1945 (Dz.U. R.P. Nr 20, poz. 138, ze zm.). W ocenie organu nadzoru, dochowane zostały formalne przesłanki złożenia wniosku, gdyż odpowiadał on wymaganiom stawianym w art. 3 dekretu wywłaszczeniowego. Postępowanie wywłaszczeniowe zostało przeprowadzone z poszanowaniem przepisów dekretu z dnia 7 kwietnia 1948 r. o wywłaszczeniu majątków zajętych na cele użyteczności publicznej w okresie wojny 1939 - 1945 oraz rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 24 września 1934 r. - Prawo o postępowaniu wywłaszczeniowem (Dz.U. R.P. Nr 86, poz. 776) w brzmieniu ustawy z dnia 30 marca 1939 r. (Dz.U. R.P. Nr 31, poz. 205). W toku postępowania ustalono, że była właścicielka uzyskała prawa rzeczowe do wywłaszczonej nieruchomości na podstawie wyroku Sądu Polubownego w Warszawie z dnia 18 sierpnia 1942 r., który dotyczył podziału w naturze części terenów nieruchomości Miasto Ogród [...]. Wykonalność powyższego wyroku została stwierdzona postanowieniem Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 16 listopada1942 r., Nr V.K1.119/42. Po ponownym rozpatrzeniu sprawy z wniosku M.K., decyzją z dnia 18 sierpnia 2015 r., Nr DOI.4.7714.177.2014.RF, Minister Infrastruktury i Rozwoju utrzymał w mocy swoją decyzję z dnia 20 maja 2015 r. w części odmawiającej stwierdzenia nieważności orzeczenia Prezydium Rady Narodowej m. st. Warszawy z dnia 30 kwietnia 1953 r. oraz uchylił powołaną decyzję z dnia 20 maja 2015 r. w części stwierdzającej nieważność orzeczenia Urzędu Spraw Wewnętrznych Prezydium Rady Narodowej w m. st. Warszawie z dnia 13 maja 1961 r. Organ nadzoru stwierdził, że jak wynika z treści pisma Wydziału Udostępniania Danych Ewidencji Gruntów Budynków Biura Geodezji i Katastru Urzędu m. st. Warszawy z dnia 21 lipca 2011 r., opinii geodezyjnej sporządzonej przez geodetę uprawnionego E.B. z dnia 25 stycznia 2012 r. oraz treści elektronicznej księgi wieczystej KW nr [...], wywłaszczona nieruchomość wchodzi obecnie w skład działek nr 4/4 z obrębu 6-14-02 oraz działek nr 109/3 i 108/9 z obrębu 6-12-16, w jednostce ewidencyjnej [...] 8 Dzielnica [...]. Działka nr 4/4 - stanowi własność Skarbu Państwa i znajduje się w użytkowaniu wieczystym PKP S.A. Natomiast działki nr 109/3 i nr 108/9 - stanowią własność Skarbu Państwa. W ocenie Ministra brak jest przesłanek wskazanych w art. 156 § 1 pkt 1, 3, 4, 5, 6 i 7 kpa, które obligowałyby do wyeliminowania z obrotu prawnego orzeczenia Prezydium Rady Narodowej m. st. Warszawy z 1953 r. Orzeczenie to zostało wydane przez organ właściwy, tj. organ szczebla wojewódzkiego Prezydium Rady Narodowej m. st. Warszawy. Brak jest poza tym dowodów na okoliczność, że orzeczenie to rozstrzygało sprawę uprzednio rozstrzygniętą ostatecznie inną decyzją lub orzeczeniem, nie zostało ono skierowane do osoby niebędącej stroną w sprawie, a jego wykonalność nie budzi wątpliwości. Organ uznał, że brak jest również podstaw do twierdzenia, że w razie wykonania orzeczenia wywołałoby ono czyn zagrożony karą lub że jest dotknięte wadą powodującą jego nieważność z mocy prawa. Zdaniem Ministra, nie można stwierdzić, aby orzeczenie z dnia 30 kwietnia 1953 r. (w kontrolowanej części) zostało wydane bez podstawy prawnej. Wydano je bowiem na podstawie art. 4 ust. 1 dekretu wywłaszczeniowego w związku z art. 22 § 1 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 24 września 1934 r. – Prawo o postępowaniu wywłaszczeniom. Organ stwierdził, że w dniu 31 stycznia 1952 r. weszła w życie ustawa z dnia 29 grudnia 1951 r. zmieniająca dekret z dnia 26 kwietnia 1949 r. o nabywaniu i przekazywaniu nieruchomości niezbędnych dla realizacji narodowych planów gospodarczych, która w art. 6 przewidywała, że postępowanie wywłaszczeniowe, prowadzone na podstawie dekretu wywłaszczeniowego z dnia 7 kwietnia 1948 r., po wejściu w życie jej przepisów, miało być nadal prowadzone w dotychczasowym trybie, tj. na podstawie przepisów dekretu z dnia 7 kwietnia 1948 r., aż do wydania ostatecznego orzeczenia o wywłaszczeniu, z tym, że odwołania miały być rozpatrywane przez odwoławcze komisje wywłaszczeniowe. Powołując się na art. 2 dekretu wywłaszczeniowego, Minister wskazał na przesłanki warunkujące dokonanie odjęcia prawa własności nieruchomości w tym trybie i podtrzymał ustalenia zawarte w zaskarżonej decyzji. Zdaniem organu, dokonane na Rejestrze Pomiarowym odręczne notatki nie dyskwalifikują go jako dowodu. Bezsporne jest bowiem, że rejestr obejmujący m.in. przedmiotowe działki został sporządzony w dniu 6 kwietnia 1949 r. - na co wskazuje umieszczona na nim data wraz z pieczęcią i nazwiskiem autora. Natomiast odręczne dopiski mogły zostać sporządzone po wywłaszczeniu, bowiem zostały umieszczone w rubryce "uwagi" i dotyczyły wyniku postępowania wywłaszczeniowego. Przy czym fakt niewypełnienia powyższej rubryki w całości (a tylko w nieznacznej części) nie ma znaczenia dla oceny wiarygodności dokumentu. Potwierdzeniem zajęcia działki nr 6 jest ponadto pismo J.W. z dnia 12 stycznia 1958 r., w którym wskazano na fakt zajęcia przez władze okupacyjne nieruchomości w gminie [...], na cele rozbudowy węzła kolejowego, już w lipcu 1942 r. Okoliczność ta znajduje potwierdzenie w zaświadczeniu Komitetu Blokowego nr 79 Dzielnicowej Rady Narodowej Warszawy Woli z dnia 7 stycznia 1958 r. Obecny kształt stacji rozrządowej [...] (Warszawa Główna Towarowa) potwierdza, że przedmiotowa nieruchomość została w pełni przeznaczona na cele komunikacji kolejowej, bowiem bezpośrednio na wszystkich przejętych działkach znajdują się tory kolejowe. W ocenie Ministra, zgromadzony materiał dowodowy (w tym m.in. Rejestr Pomiarowy części gruntów nieruchomości i protokół z rozprawy z dnia 29 listopada 1951 r.) w sposób bezsporny potwierdza, że nieruchomość obejmująca działkę nr 6 z bloku nr 70, zajęto na cel użyteczności publicznej wskazany w art. 2 ust. 1 pkt a dekretu, dlatego brak jest podstaw do stwierdzenia, aby nie została spełniona przesłanka wskazana w art. 2 pkt 1 lit. a dekretu. Powołując się na treść art. 3 ust. 2 dekretu, organ nadzoru wskazał, że pismem z dnia 4 maja 1949 r. Dyrekcja Odbudowy Węzła Kolejowego - Polskich Kolei Państwowych w Warszawie wystąpiła do Wojewody Warszawskiego z wnioskiem o wszczęcie postępowania m.in. w stosunku do nieruchomości położonych "we wsi [...], gminy [...] "’, które zostały zajęte na cele rozwoju urządzeń komunikacyjnych i w dniu wejścia w życie dekretu z dnia 7 kwietnia 1948 r. były przewidziane na budowę powyższych urządzeń. Wnioskiem tym objęto również działkę nr 6 z bloku nr 70. Organ nadzoru wyjaśnił, że odnaleziony "Szkic gruntów projektowanych do wywłaszczenia pod stację rozrządową [...]" jest szkicem stanowiącym załącznik do wniosku wywłaszczeniowego. Przedmiotowy wniosek wpłynął do organu wywłaszczeniowego w dniu 26 sierpnia 1948 r., a zatem dochowany został termin na jego złożenie. Ogłoszeniem Wojewody Warszawskiego z dnia 3 stycznia 1950 r. poinformowano strony o wszczęciu postępowania w przedmiocie odjęcia prawa własności m. in. w stosunku do przedmiotowej nieruchomości, wymieniono znanych organowi właścicieli nieruchomości, dokonano ogólnego opisu nieruchomości oraz wskazano, że wszczęcie postępowania nastąpiło na wniosek Dyrekcji Odbudowy Węzła Kolejowego - Polskich Kolei Państwowych w Warszawie, który został zatwierdzony przez właściwego ministra. Wojewoda Warszawski poinformował również zainteresowanych o możliwości przeglądania akt sprawy w lokalu Zarządu gm. [...] i składania wniosków lub sprzeciwów, w terminie 14 dni od dnia obwieszczenia. Ogłoszenie zostało obwieszczone na tablicach ogłoszeń Starostwa Powiatowego Warszawskiego Ekspozytury we Włochach, Zarządu Gminy w [...] gm. [...] oraz Urzędu Gminy [...] w [...], a także w Warszawskim Dzienniku Urzędowym nr 3/1950. Z akt sprawy wynika poza tym, że w ustawowym terminie, nie zostały złożone żadne wnioski lub sprzeciwy. Ponadto obwieszczeniem Prezydium Rady Narodowej w m. st. Warszawie z dnia 20 września 1951 r., Nr AP.-IV-4/59/49, poinformowano strony postępowania o wyznaczeniu na dzień 24 października 1951 r. rozprawy wywłaszczeniowej w lokalu Prezydium Gminnej Rady Narodowej w Jelonkach, które następnie zostało wywieszone na tablicy ogłoszeń Gminnej Rady Narodowej w Jelonkach. Ze znajdującego się w sprawie protokołu z rozprawy wywłaszczeniowej przeprowadzonej w dniu 29 listopada 1951 r. wynika, że odbyła się ona z udziałem przedstawiciela Prezydium Warszawskiej Wojewódzkiej Rady Narodowej, Prezydium Warszawskiej Powiatowej Rady Narodowej we Włochach oraz przedstawiciela wnioskodawcy wywłaszczenia - Dyrekcji Rozbudowy Warszawskiego Węzła Kolejowego. Na rozprawę nie stawiła się natomiast właścicielka przedmiotowej nieruchomości. Z protokołu z rozprawy wynika również, że w jej toku potwierdzone zostało zaistnienie przesłanek dopuszczalności przejęcia nieruchomości określonych w art. 1 i 2 dekretu z dnia 7 kwietnia 1948 r. Z akt wynika również, że wydane w dniu 30 kwietnia 1953 r. przez Prezydium Rady Narodowej w m.st. Warszawie orzeczenie wywłaszczeniowe zostało wywieszone na tablicy ogłoszeniowej w dniach 2 maja 1953 r. – 18 maja 1953 r. Bezskuteczny zatem wynik czynności mających na celu odnalezienie potwierdzających fakt opublikowania kwestionowanego orzeczenia Prezydium Rady Narodowej w m.st. Warszawie nie stanowi rażącego naruszenia prawa, w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 kpa. Minister uznał bowiem za wystarczającą publikację w dzienniku urzędowym samego obwieszczenia o wszczęciu postępowania, gdyż informowało ono właścicieli nieruchomości o wszczęciu procedury w przedmiocie przejęcia nieruchomości i umożliwiało stronom wzięcie czynnego udziału w postępowaniu. W ocenie organu, brak publikacji orzeczenia wywłaszczeniowego w dzienniku urzędowym, jednocześnie przy podaniu go do publicznej informacji w drodze obwieszczenia w formie zwyczajowo przyjętej, nie spowodował negatywnych skutków dla stron postępowania, a tym samym nie powinien być kwalifikowany, jako rażące naruszenie dekretu z dnia 7 kwietnia 1948 r. w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 kpa. Organ nadzoru podkreślił ponadto, że z uwagi na odformalizowany tryb wywłaszczenia regulowanego przepisami dekretu wywłaszczeniowego (art. 4 dekretu), nie można stawiać organowi wywłaszczeniowemu zarzutu rażącego naruszenia prawa w kontekście braku wskazania właściciela wywłaszczonej nieruchomości. Zdaniem organu, skoro przedmiotowa nieruchomość została dokładnie oznaczona przez podanie numerów poszczególnych działek i ich powierzchni, numerów bloków oraz położenie, co umożliwiało właścicielowi identyfikację nieruchomości, to brak jest podstaw, aby stwierdzić, że wskazanie w kwestionowanym orzeczeniu, że właściciel przedmiotowej nieruchomości był nieznany, stanowi rażące naruszenie prawa w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 kpa. Odjęcie prawa własności nieruchomości z dniem 9 maja 1945 r. następowało bez względu na osobę właściciela (często zaginionego w związku z działaniami wojennymi lub okupacją), z której poszukiwań przepisy dekretu zwolniły zarówno wnioskodawcę postępowania, jak i organ orzekający - art. 4 ust. 1 pkt 2 i 4 dekretu. Właścicielka przejętej nieruchomości Z.K. żyła w dniu 9 maja 1945 r., a zatem możliwym było odjęcie jej prawa własności przedmiotowej nieruchomości z tą datą. Ponadto Z.K. żyła zarówno w dacie wszczęcia postępowania jak i w dacie wydania orzeczenia wywłaszczeniowego i została zgodnie z ówcześnie obowiązującymi przepisami zawiadomiona o wszczęciu postępowania wywłaszczeniowego jak również o terminie rozprawy wywłaszczeniowej. Zatem miała możliwość uzyskania informacji o toczącym się postępowaniu i podejmowanych czynnościach oraz czynnego udziału w tym postępowaniu i obrony przysługujących jej praw. Jednocześnie organ wyjaśnił, że Z.K. została wymieniona w treści kwestionowanego orzeczenia Prezydium jako hipoteczna właścicielka innej przejmowanej nieruchomości. Mogła się zatem z łatwością dowiedzieć, że przedmiotowe postępowanie wywłaszczeniowe dotyczy również innych nieruchomości stanowiących jej własność. Organ uznał, że skoro orzeczenie Prezydium Rady Narodowej w m. st. Warszawie Wydziału Społeczno- Administracyjnego z dnia 30 kwietnia 1953 r. zostało skutecznie doręczone Z.K., jako właścicielce innej nieruchomości, to zostało jej również skutecznie doręczone jako właścicielce nieruchomości oznaczonej jako działka nr 6. Okoliczność braku wskazania Z.K., jako właścicielki w miejsce "osoby nieznanej", obciąża właścicielkę, gdyż pomimo nabycia przedmiotowej nieruchomości w 1942 r. nie ujawniła ona swoich praw w księdze wieczystej. Ustalenie rzeczywistego właściciela nastąpiło natomiast dopiero w toku postępowania nadzorczego, na podstawie wyroku Sądu Polubownego z dnia 18 sierpnia 1942 r. Organ wskazał przy tym, że ewentualny brak udziału (pomimo prawidłowego zawiadomienia) w postępowaniu wywłaszczeniowym ówczesnych właścicieli mógł być kwalifikowany jako przesłanka wznowienia postępowania na podstawie art. 145 § 1 pkt 4 kpa, a nie podstawa z art. 156 § 1 pkt 2 kpa. Oddalając skargę M.K., Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził, że nie są zasadne zarzuty skargi wskazujące na to, że organ niejako punkt po punkcie nie zbadał wszystkich przesłanek warunkujących wywłaszczenie w trybie przepisów ustawy, bo w istocie nie jest to przedmiotem postępowania nieważnościowego. W postępowaniu prowadzonym w trybie nadzoru organ ma badać zaistnienie przesłanek z art. 156 kpa, w tym w szczególności, wobec upływu czasu, zaistnienia przesłanek z art. 156 § 1 pkt 2 kpa. Decyzje administracyjne korzystają z tzw. domniemania legalności i ważności. Twierdzenie zatem, że sporna decyzja jest nieważna – formułowane w szczególności po kilkudziesięciu latach od jej wydania, wymaga (gdy chodzi o merytoryczną argumentację) także inicjatywy strony skarżącej, tj. strony, która twierdzi, że w sprawie zachodzi nieważność postępowania, gdyż tej ostatniej, co w świetle orzecznictwa jest oczywiste, nie można domniemywać. Stwierdzenie nieważności decyzji jest wyjątkiem od ogólnej zasady trwałości decyzji ostatecznych (art. 16 § 1 kpa), dlatego może mieć ono miejsce tylko wtedy, gdy decyzja w sposób niewątpliwy dotknięta jest przynajmniej jedną z wad wymienionych w art. 156 § 1 kpa. Z tego też powodu wykładnia tych przesłanek winna mieć charakter ścieśniający. Oznacza to, że nie każdy (nawet uzasadniony) zarzut naruszenia prawa może być skuteczną podstawą wzruszenia decyzji w tym trybie. Wyeliminowanie z obrotu prawnego orzeczenia w trybie art. 156 § 1 pkt. 2 kpa wymaga bezspornego ustalenia, że decyzja ta w sposób oczywisty i rażący naruszała w chwili jej wydania przepis prawa. Naruszenie prawa tylko wtedy ma charakter "rażący", gdy akt administracyjny został wydany wbrew nakazowi lub zakazowi ustanowionemu w przepisie prawnym, gdy wbrew wszystkim przesłankom przepisu nadano prawa albo ich odmówiono, albo też wbrew tym przesłankom obarczono stronę obowiązkiem albo uchylono obowiązek. Przyjmuje się, że cechą rażącego naruszenia prawa jest to, że treść aktu pozostaje w sprzeczności z treścią przepisu przez proste zestawienie ich ze sobą, a nadto gdy tak wydana decyzja nie może być zaakceptowana przez organy praworządnego państwa i powinna zostać wyeliminowana z obrotu prawnego. W ocenie Sądu pierwszej instancji, zarzuty podniesione przez skarżącego, tak w postępowaniu przed organem jak i w złożonej skardze, nie uzasadniają stwierdzenia rażącego naruszenia prawa przy wydawaniu orzeczenia, a w konsekwencji, nie istnieją podstawy do uchylenia zaskarżonego orzeczenia Prezydium Rady Narodowej m. st. Warszawy. Wszelkie zarzuty, jakie w sprawie były formułowane sprowadzały się w zasadzie do uchybień proceduralnych, jednak nawet przy przyjęciu, że faktycznie miały one miejsce, ich skala oraz waga nie uzasadniają wyeliminowania orzeczenia z obrotu prawnego po ponad pół wieku od jego wydania. Większość merytorycznych zarzutów formułowanych w skardze sprowadza się w istocie do poddania w wątpliwość zaistnienie przesłanek dekretowych, a nie je neguje. Skarżący wskazywał np., że zdjęcia lotnicze nie posiadają daty, są niewyraźne, że na zdjęciach lotniczych nie było śniegu. Argumenty te nie mają żadnego racjonalnego uzasadnienia zwłaszcza w sytuacji, gdy nie przedstawiono jakiegokolwiek dowodu przeczącego ustaleniom organu, wskazującym na to, że sporna działka była zajęta pod infrastrukturę kolejową. Tymczasem, nieważności nie można domniemywać, a postępowanie prowadzone w trybie nadzwyczajnym nie polega na analizowaniu całego toku postępowania od początku, lecz na wykazywaniu wprost zaistnienia przesłanek ściśle określonych w art. 156 § 1 kpa. Tymczasem wniosek o stwierdzenie nieważności orzeczenia, jak i uzasadnienie skargi wskazują jedynie, że nie ma pewności, czy zaistniały przesłanki "dekretowe" do wydania kwestionowanego w trybie nadzorczym orzeczenia a nie, że mamy do czynienia z jego nieważnością. Sąd pierwszej instancji powołał wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 12 maja 2015 r., sygn. akt P 46/13, w którym orzeczono, że: "art. 156 § 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego w zakresie, w jakim nie wyłącza dopuszczalności stwierdzenia nieważności decyzji wydanej z rażącym naruszeniem prawa, gdy od wydania decyzji nastąpił znaczny upływ czasu, a decyzja była podstawą nabycia prawa lub ekspektatywy, jest niezgodny z art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej". Rozważając zakres swobody regulacyjnej ustawodawcy w określaniu relacji między przewidzianą w art. 7 Konstytucji zasadą praworządności, z której wynika potrzeba eliminacji z obrotu wadliwych decyzji administracyjnych, a wynikającymi z art. 2 Konstytucji zasadą pewności prawa i zaufania do Państwa i stanowionego przezeń prawa, z którymi powiązana jest reguła trwałości decyzji administracyjnej, w konkluzji Trybunał podkreślił, że decyzji administracyjnej nie można oceniać wyłącznie z punktu widzenia aspektu zasady praworządności, który uzasadnia rozwiązania prawne zmierzające do eliminacji z obrotu wadliwych decyzji administracyjnych. Zasada praworządności nie uzasadnia rozwiązania prawnego umożliwiającego stwierdzenie nieważności decyzji administracyjnej, gdy decyzja administracyjna korzystała przez kilkadziesiąt lat z domniemania zgodności z prawem, a przy tym wywołała skutki polegające na nabyciu prawa lub ukształtowaniu ekspektatywy nabycia praw przez jej adresatów bądź przez osoby trzecie. Stwierdzenie nieważności orzeczenia po upływnie tak długiego okresu czasu, niezależnie od wagi dotykającego go naruszenia prawa, godzi bowiem w zasadę zaufania do organów państwa. W orzecznictwie przyjmuje się, że uchylenie domniemania konstytucyjności ocenianego unormowania następuje już z chwilą ogłoszenia wyroku przez Trybunał Konstytucyjny. Zarówno organy stosujące przepisy uznane za niekonstytucyjne, jak i sądy kontrolujące ich działalność, powinny brać pod uwagę z urzędu - przy uwzględnieniu godnego efektywnej ochrony, celu w rozpoznawanej sprawie. Skutkuje to wyłączeniem zastosowania zasady tempus regit actum (do czynności prawnej stosuje się przepisy obowiązujące w czasie jej dokonania), ze względu na pozbawienie domniemania ich konstytucyjności. Innymi słowy, przepisy uznane przez Trybunał za niekonstytucyjne nie powinny być stosowane w przyszłości, nawet wówczas, gdy za ich stosowaniem przemawiałyby ogólne reguły prawa międzyczasowego. W wyroku z dnia 12 maja 2015 r. Trybunał Konstytucyjny zwrócił też uwagę na konieczność stosownej weryfikacji zarzutów stawianych po wielu latach aktom administracyjnym w kontekście pojęcia "rażącego naruszenia prawa". Innymi słowy, upływ terminu, jak w sprawie niniejszej, ponad 50-letni, musi z samego założenia wykluczać możliwość wyeliminowania orzeczenia z obrotu prawnego nawet w sytuacji ustalenia, że w istocie do owego naruszenia prawa doszło. Powyższe nie ma jednak decydującego znaczenia dla wyniku tej konkretnej sprawy, gdyż jak słusznie podniósł organ, w kontrolowanej sprawie nie doszło do rażącego naruszenia prawa. Tym niemniej Sąd zwraca uwagę na ewolucję orzecznictwa w tym zakresie, i wskazuje, że upływ tak długiego okresu czasu, w żadnej mierze nie uzasadnia wyeliminowania orzeczenia z obrotu prawnego, a w szczególności jedynie przy hipotetycznych zarzutach bądź zarzutach stricte proceduralnych, jak w sprawie niniejszej. Według materiału dowodowego zgromadzonego w aktach sprawy postępowanie zakończone kwestionowanym w postępowaniu nadzorczym orzeczeniem, co do zasady, zostało przeprowadzone w sposób prawidłowy. Punkt po punkcie przedstawił to organ w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Istotne jest także, że ówczesna właścicielka nieruchomości, jako że postępowanie dotyczyło także innej stanowiącej jej własność nieruchomości o pow. przekraczającej 25000 m2, brała udział w tym postępowaniu, jak również samo orzeczenie zostało jej doręczone. Orzeczenie to dotyczyło m.in. spornej nieruchomości, co do której właścicielka nie ujawniła swoich praw w księdze wieczystej, jednak co do zasady miała możliwość zapoznać się z tym orzeczeniem, jak i brać udział w postępowaniu. Kwestionowanie po ponad pół wieku braku jej czynnego udziału w sprawie słusznie organ zakwalifikował, jako przesłankę wznowienia postępowania, a nie przesłankę do stwierdzenia nieważności orzeczenia, zwłaszcza że samo orzeczenie zostało jej doręczone. W postępowaniu prowadzonym w 1953 r. została także przeprowadzona rozprawa administracyjna, o której powiadomiono strony postępowania w formie stosownego ogłoszenia; o wszczęciu postępowania, zgodnie z ówczesną procedurą również zawiadomiono zainteresowane strony w formie ogłoszenia. Przy argumencie wskazującym na doręczenie właścicielce przedmiotowej nieruchomości orzeczenia, zarzuty wskazujące na brak dowodów na dokonanie ogłoszeń o treści samego orzeczenia, nie mogą być uznane za zarzuty mające jakikolwiek wpływ na wynik sprawy. Instytucja stwierdzenia nieważności nie ma na celu usuwania formalnych wad postępowania administracyjnego, lecz służy wyłącznie usuwaniu z obrotu prawnego nie "wadliwego" lecz "rażąco wadliwego" rozstrzygnięcia. Jednym z zarzutów skargi było również wskazanie na konieczność wyłączenia z udziału w sprawie biegłej E. R., jako osoby, która uprzednio była pracownikiem organu. Zarzut ten, całkowicie chybiony w świetle obowiązujących przepisów kpa, jest przy tym niezasadny, gdyż na pytanie Sądu pełnomocnik strony oświadczył, że sama dokumentacja sporządzona przez biegłą, z merytorycznego punktu widzenia, nie budzi wątpliwości. Zaskarżona decyzja - w ocenie Sądu - nie narusza prawa a organ administracji prawidłowo ustalił i ocenił stan faktyczny i prawny sprawy, a przy tym stanowisko swoje uzasadnił adekwatnie do wymagań zawartych w art. 107 § 3 kpa. Minister punkt po punkcie przeanalizował poszczególne etapy postępowania i każdy z nich opisał odnosząc się jednocześnie do obowiązujących wówczas przepisów. Uzasadnienie zaskarżonej decyzji jest nie tylko szczegółowe, ale nade wszystko rzeczowe. W skardze kasacyjnej od omawianego wyroku z dnia 26 stycznia 2016 r., sygn. akt IV SA/Wa 3216/15, M.K. zarzucił naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 156 § 1 pkt 2 kpa w zw. z: - art. 1 ust. 1 w zw. z art. 2 pkt 1 i 2 dekretu z dnia 7 kwietnia 1948 r. o wywłaszczeniu majątków zajętych na cele użyteczności publicznej w okresie wojny 1939 - 1945 r., - art. 4 ust. 1 pkt 4 dekretu z dnia 7 kwietnia 1948 r. w zw. z art. 21 § 1 i 2 i w zw. z art. 25 § 1 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 24 września 1934 r. – Prawo postępowaniu wywłaszczeniowem, - art. 4 ust. 1 dekretu z dnia 7 kwietnia 1948 r. w zw. z art. 10 § 2 pkt 5 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 24 września 1934 r., - art. 4 ust. 1 dekretu z dnia 7 kwietnia 1948 r. w zw. z art. 14 § 1 pkt 1 i w zw. z art. 22 § 2 pkt 2 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 24 września 1934 r., - art. 4 ust. 1 dekretu z dnia 7 kwietnia 1948 r. w zw. z art. 4 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 24 września 1934 r. i w zw. z art. 44 rozporządzenia Prezydenta Rzeczpospolitej z dnia 22 marca 1928 r. o postępowaniu administracyjnem (Dz.U. z 1928 r. Nr 36 poz. 341, ze zm.), - art. 28 kpa; przez niezastosowanie art. 156 § 1 pkt 2 kpa, polegające na tym, że Sąd pominął okoliczność, że oceniane przez organ nadzoru orzeczenie, w części dotyczącej przedmiotowej nieruchomości, jest obarczone wadą nieważności, ponieważ: - nieruchomość nie spełniała przesłanek wywłaszczenia wymienionych w dekrecie z dnia 7 kwietnia 1948 r., wobec czego jej wywłaszczenie nastąpiło z rażącym naruszeniem art. 1 ust. 1 w zw. z art. 2 pkt 1 i 2 tego dekretu, - w toku postępowania wywłaszczeniowego obwieszczenia o rozprawach co do wywłaszczenia z dnia 24 października 1951 r. i z dnia 29 listopada 1951 r., ani orzeczenie wywłaszczeniowe nie zostały ogłoszone w Wojewódzkim Dzienniku Urzędowym, co stanowi rażące naruszenie art. 4 ust. 1 pkt 4 dekretu z dnia 7 kwietnia 1948 r. w zw. z art. 21 § 1 i 2 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 24 września 1934 r. i w zw. z art. 25 § 1 tego rozporządzenia, - wszczęcie postępowania wywłaszczeniowego nie zostało poprzedzone podjęciem pertraktacji z właścicielem nieruchomości w celu dobrowolnego nabycia prawa własności, co stanowi rażące naruszenie art. 4 ust. 1 dekretu z dnia 7 kwietnia 1948 r. w zw. z art. 10 § 2 pkt 5 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 24 września 1934 r., - w obwieszczeniu o wywłaszczeniu z dnia 3 stycznia 1950 r., ani w orzeczeniu wywłaszczeniowym nie został szczegółowo określony cel wywłaszczenia, co stanowi rażące naruszenie art. 4 ust. 1 dekretu z dnia 7 kwietnia 1948 r. w zw. z art. 14 § 1 pkt 1 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 24 września 1934 r. i w zw. z art. 22 § 2 pkt 2 tego rozporządzenia, - w toku postępowania wywłaszczeniowego organ wywłaszczeniowy nie ustalił właściciela nieruchomości, co stanowi rażące naruszenie art. 4 ust. 1 dekretu z dnia 7 kwietnia 1948 r. w zw. z art. 4 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 24 września 1934 r. w zw. z art. 44 rozporządzenia Prezydenta Rzeczpospolitej z dnia 22 marca 1928 r., - orzeczenie, w części dotyczącej przedmiotowej nieruchomości, nie zostało skierowane do jej właściciela, co stanowi rażące naruszenie art. 28 kpa. W skardze kasacyjnej zarzucono również naruszenie przepisów postępowania, tj.,: - art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012 r. poz. 270, ze zm.) – dalej ppsa, w zw. z art. 16 § 1 kpa w zw. z art. 7 kpa w zw. z art. 77 § 1 kpa i w zw. z art. 80 kpa, poprzez przyjęcie, że z zasady trwałości ostatecznej decyzji administracyjnej wynikają odmienne, szczególne zasady prowadzenia postępowania dowodowego i oceny stanu faktycznego na podstawie zebranych dowodów, a także domniemanie spełnienia przesłanek wywłaszczenia przez wywłaszczoną nieruchomość i domniemanie prawidłowego ustalenia stanu faktycznego, będącego podstawą wydania decyzji wywłaszczeniowej, co miało istotny wpływ na wynik sprawy, ponieważ skutkowało uznaniem, że nie zostało wykazane, aby orzeczenie wywłaszczeniowe, w części dotyczącej przedmiotowej nieruchomości, było obarczone wadą nieważności, co z kolei skutkowało uznaniem, że decyzja Ministra Infrastruktury i Rozwoju z dnia 18 sierpnia 2015 r., znak: [...], jest zgodna z prawem, co skutkowało oddaleniem skargi, - art. 151 ppsa w zw. z art. 156 § 2 kpa, poprzez przyjęcie, że stwierdzenie niekonstytucyjności art. 156 § 2 kpa dokonane w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 12 maja 2015 r., sygn. akt: P 46/13 dotyczy także przypadku pozbawienia obywatela prawa własności, co miało istotny wpływ na wynik sprawy, ponieważ skutkowało uznaniem, że upływ znacznego okresu czasu od wydania orzeczenia wywłaszczeniowego musi z samego założenia wykluczać możliwość wyeliminowania tego orzeczenia z obrotu prawnego, co z kolei skutkowało oddaleniem skargi, - art. 141 § 4 zdanie pierwsze ppsa, poprzez brak odniesienia się w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku do większości zarzutów skargi na decyzję Ministra Infrastruktury i Rozwoju z dnia 18 sierpnia 2015 r., znak: [...], co miało istotny wpływ na wynik sprawy, ponieważ uniemożliwia kontrolę instancyjną zaskarżonego wyroku. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej przedstawiono szczegółową argumentacją mająca przemawiać za uwzględnieniem zarzutów kasacyjnych. Skarżący stwierdził m.in., że Sąd przyjął wadliwą i niezgodną z przepisami metodę oceny dokonanych przez Ministra Infrastruktury i Rozwoju ustaleń, opartą na przyjęciu domniemania, że w przypadku przedmiotowej nieruchomości wymienione w dekrecie z dnia 7 kwietnia 1948 r. przesłanki wywłaszczenia zostały spełnione, a w toku postępowania sądowoadministracyjnego należy ograniczyć się do oceny, czy istnieją dowody obalające to domniemanie. Sąd nie oceniał zatem, czy organ prawidłowo ustalił, czy w przypadku przedmiotowej nieruchomości zachodziły przesłanki do wydania orzeczenia wywłaszczeniowego, a tylko czy zostało udowodnione, że przesłanki te z pewnością nie zaistniały. Rozumowanie, że skoro nie ma jednoznacznych dokumentów świadczących o tym, że nie zostały spełnione przesłanki wywłaszczania wymienione w z dnia 7 kwietnia 1948 r., to wynika z tego, że przesłanki te zostały spełnione, jest niedopuszczalne. Z zasady trwałości ostatecznej decyzji nie wynika, by przy dokonywaniu oceny legalności ostatecznej decyzji administracyjnej obowiązywały odmienne, szczególne zasady prowadzenia postępowania dowodowego i oceny stanu faktycznego na podstawie zebranych dowodów. Z zasady tej nie wynika także domniemanie spełnienia przesłanek wywłaszczenia przez wywłaszczoną nieruchomość, ani domniemanie prawidłowego ustalenia stanu faktycznego, będącego podstawą wydania takiej decyzji. Wydanie decyzji wywłaszczeniowej jest uprawnione jedynie w przypadku, jeżeli w toku postępowania wywłaszczeniowego zostanie udowodnione (w sensie pozytywnym) spełnienie wszystkich przesłanek wywłaszczenia. Do wydania takiej decyzji nie jest wystarczające odwołanie się do tego, że nie został udowodniony brak spełnienia przesłanek wywłaszczenia (w sensie negatywnym). Reguły postępowania nadzorczego także nie są w tym zakresie odmienne. Organ nadzorczy, dokonujący oceny decyzji wywłaszczeniowej nie może poprzestać na ocenianiu dowodów wykluczających możliwość wywłaszczenia, ale musi także ocenić, czy w toku postępowania wywłaszczeniowego zebrano materiał dowodowy, pozwalający na dokonanie ustaleń uzasadniających wywłaszczenie. W przypadku ustalenia, że w toku postępowania wywłaszczeniowego lub w samej decyzji wywłaszczeniowej przepisy zostały naruszone, organ nadzorczy musi jeszcze ocenić, czy naruszenie to jest rażące, w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 kpa. Dokonując takiej oceny, organ nadzorczy stosuje przepisy obowiązujące w czasie wydawania decyzji podlegającej ocenie, ale przy zastosowaniu wykładni tych przepisów, przyjmowanej w czasie prowadzenia postępowania nadzorczego. Sąd administracyjny dokonuje oceny zgodności z prawem decyzji nadzorczej na takich samych zasadach. Wywłaszczenie stanowiło także w czasie wydawania przedmiotowego orzeczenia wywłaszczeniowego odstępstwo od zasady ochrony prawa własności (nawet jeżeli znaczenie i ranga ochrony prawa własności w tamtym czasie były rozumiane inaczej niż obecnie) i w związku z tym stosowanie instytucji wywłaszczenia (pozbawienia uprawnionego prawa własności) uzasadnione było jedynie w przypadkach prawem przewidzianych i jedynie wówczas, jeżeli spełnienie przesłanek wywłaszczenia zostało wykazane. Wydanie decyzji wywłaszczeniowej pomimo niewykazania w toku postępowania wywłaszczeniowego spełnienia przesłanek wywłaszczenia niewątpliwie stanowi rażące naruszenie prawa, w wyniku którego powstają skutki niemożliwe do zaakceptowania z punktu widzenia wymagań praworządności. To nie strona ma obowiązek dowodzić określonych okoliczności, ale organ ma bezwzględny obowiązek dokonać rzetelnych i jednoznacznych ustaleń. Prawidłowa ocena dowodów zebranych przez Ministra Infrastruktury i Rozwoju w postępowaniu administracyjnym, w tym dowodów pominiętych przez organ przy wydaniu decyzji o odmowie stwierdzenia nieważności orzeczenia wywłaszczeniowego, prowadzi do wniosku, że przedmiotowa nieruchomość nie spełniała przesłanek wywłaszczenia wymienionych w dekrecie z dnia 7 kwietnia 1948 r. Nieruchomość nie została zajęta w okresie wojny w latach 1939 - 1945 na cele wskazane w art. 2 pkt 1 tego dekretu i w dniu jego wejścia w życie, tj. w dniu 16 kwietnia 1948 r., nie pozostawała we władaniu Państwa ani przedsiębiorstw państwowych, ani nie była w dalszym ciągu użytkowana na cele wskazane w art. 2 pkt 1 powołanego dekretu. Orzeczenie Prezydium Rady Narodowej m. st. Warszawy z dnia 30 kwietnia 1953 r., Nr SA.II-19-7-52/53, zostało wydane na wniosek Dyrekcji Odbudowy Warszawskiego Węzła Kolejowego z dnia 4 maja 1949 r. Orzeczeniem z dnia 29 grudnia 1961 r., Nr SA-II-19/7/52/61, Prezydium Rady Narodowej w m. st. Warszawie oddaliło ten wniosek w części dotyczącej m. in. nieruchomości "Miasto Ogród [...] część bloku nr 71 i 79". Zgodnie z tym drugim orzeczeniem, wymienione w nim nieruchomości nie spełniały żadnej z przesłanek wywłaszczenia zawartych w dekrecie z dnia 7 kwietnia 1948 r. Pismem z dnia 20 stycznia 1962 r. Dyrekcja Okręgowa Kolei Państwowych w Warszawie (następca prawny Dyrekcji Odbudowy Warszawskiego Węzła Kolejowego) złożyła odwołanie od orzeczenia Prezydium Rady Narodowej w m. st. Warszawie z dnia 29 grudnia 1961 r. Według tego odwołania, na nieruchomościach objętych wnioskiem o wszczęcie postępowania wywłaszczeniowego z dnia 4 maja 1949 r. okupant wybudował olbrzymią stację [...], którą jeszcze przed wyzwoleniem Warszawy zdewastował i rozebrał tak, że teren był opustoszały. Jeżeli więc nieruchomość została zajęta w okresie wojny na cele kolejowe przez okupanta, to jeszcze przed wyzwoleniem przestała spełniać przesłankę zajęcia na cele wskazane w art. 2 pkt 1 dekretu z dnia 7 kwietnia 1948 r., co wyklucza jej wywłaszczenie na podstawie jego przepisów. Tak orzekł Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 12 lutego 2013 r., sygn. akt I OSK 1717/11, wydanym w sprawie stwierdzenia nieważności orzeczenia wywłaszczeniowego w zakresie innych nieruchomości z kompleksu "Miasto Ogród [...] ". Ponadto, jeżeli przedmiotowa nieruchomość jeszcze przed wyzwoleniem przestała spełniać przesłankę zajęcia na cele wskazane w dekrecie z dnia 7 kwietnia 1948 r., to nie mogła spełniać przesłanki dalszego użytkowania na te cele w dniu jego wejścia w życie. Zgodnie z wnioskiem o wszczęcie postępowania wywłaszczeniowego z dnia 4 maja 1949 r., nieruchomości "Miasto Ogród [...] " stanowiły place budowlane. Według obwieszczenia o wywłaszczeniu z dnia 3 stycznia 1950 r., ulegające wywłaszczeniu nieruchomości stanowiły grunty warzywno - ogrodnicze, place budowlane i grunty orne. Zgodnie z protokołem oględzin z dnia 24 października 1951 r., w tym dniu na terenie nieruchomości "Miasto Ogród [...] " znajdowały się nieużytki, wykopy, nasypy i odłogi. Według aktu notarialnego z dnia 29 grudnia 1947 r., rep. nr 2836/47, W. i J.J. kupili nieruchomość "Miasto Ogród [...] blok nr 77 plac nr 11", będącą nieruchomością budowlaną, od W.D., który nabył tą nieruchomość w dniu 8 października 1946 r. od J.K.D., a W. i J.J. nieruchomość tą osobiście obejrzeli, przekonali się o jej stanie, granicach i powierzchni. Zgodnie z protokołem rozprawy odszkodowawczej z dnia 31 sierpnia 1965 r. i pismem Prezydium Rady Narodowej m. st. Warszawy z dnia 15 października 1965 r., W. i J. J. kupili tą nieruchomość w celu budowy domu jednorodzinnego. Według pisma Prezydium Dzielnicowej Rady Narodowej Warszawa - Wola z dnia 13 września 1966 r., nieruchomość ta znajdowała się na terenie przeznaczonym pod zabudowę mieszkaniową indywidualną. Zgodnie z podaniem z dnia 14 grudnia 1961 r., zaświadczeniem Państwowego Biura Notarialnego w Warszawie i decyzją Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Opolu z dnia 16 marca 1951 r., Nr SA III/10/K/24/51, F.O., noszący wówczas nazwisko K., w dniu 25 października 1948 r. otrzymał nieruchomość "Miasto Ogród [...] blok nr [...] plac nr 5", będącą nieruchomością budowlaną, od W.S.. Okoliczności te jednoznacznie wykluczają spełnianie przez nieruchomość przesłanek wywłaszczenia wymienionych w dekrecie z dnia 7 kwietnia 1948 r. Jeżeli nieruchomość budowlana zostałaby zajęta pod infrastrukturę kolejową, to utraciłaby charakter budowlany. Brak utraty charakteru budowlanego przez nieruchomości "Miasto Ogród [...] " niewątpliwie potwierdza, że nie zostały one zajęte pod infrastrukturę kolejową. Ponadto nieruchomości, na których znajdują się nieużytki, wykopy, nasypy i odłogi, nie mogły być zajęte pod infrastrukturę kolejową - tak orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 15 marca 2011 r., sygn. akt I SA/Wa 1396/10, utrzymanym w mocy wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 12 lutego 2013 r., sygn. akt I OSK 1717/11, wydanym w sprawie stwierdzenia nieważności orzeczenia wywłaszczeniowego w zakresie innych nieruchomości z kompleksu "Miasto Ogród [...] ". Działki "Miasto Ogród [...] blok nr [...] plac nr 11" i "Miasto Ogród [...] blok nr [...] plac nr 5" znajdowały się w pobliżu przedmiotowej nieruchomości. Nieruchomość budowlana, położona w pobliżu działki będącej przedmiotem kupna w celu budowy domu jednorodzinnego, nie mogła być zajęta przez infrastrukturę kolejową, podobnie jak sama działka zakupiona pod budowę domu. Część dowodów zebranych przez Ministra Infrastruktury i Rozwoju w postępowaniu administracyjnym jest pozbawiona wiarygodności i mocy dowodowej. Pismem z dnia 2 września 2011 r. "Polskie Koleje Państwowe" SA przesłały Ministrowi Infrastruktury kserokopie dokumentów dotyczących nieruchomości z kompleksu "Miasto Ogród [...] ". Pismo to zostało złożone w sprawie stwierdzenia nieważności orzeczenia wywłaszczeniowego w zakresie innych nieruchomości z tego kompleksu, jednak dokumenty te zostały wykorzystane także w postępowaniu dotyczącym przedmiotowej nieruchomości. "Szkic gruntów projektowanych do wywłaszczenia pod stację rozrządową [...] w powiecie i województwie warszawskim położonych" nie został wymieniony w tym piśmie. Wobec tego nie wiadomo, skąd ten dokument pochodzi. Ponadto, ze "szkicu gruntów" nie wynika przez kogo i na jaki cel zostały zajęte nieruchomości, zaznaczone na nim, jako zajęte w latach 1939 - 1945. Jeżeli na "szkicu" zaznaczono nieruchomości zajęte w latach 1939 - 1945 przez Polskie Koleje Państwowe na cele kolejowe, to dokument ten zawiera informacje sprzeczne z orzeczeniem Prezydium Rady Narodowej w m. st. Warszawie z dnia 29 grudnia 1961 r., Nr SA-II-19/7/52/61. Na "szkicu" jako grunty zajęte w latach 1939 - 1945 i użytkowane przez Polskie Koleje Państwowe zaznaczone są nieruchomości "Miasto Ogród [...] " całość "bloku nr [...] " i część "bloku nr [...] ", pomimo, że zgodnie z orzeczeniem Prezydium Rady Narodowej w m. st. Warszawie z dnia 29 grudnia 1961 r. części "bloków nr [...] " i "nr [...] " nie zostały zajęte w latach 1939 - 1945 na cele kolejowe. Nadto ze "szkicu" nie wynika, że przedmiotowa nieruchomość w dniu wejścia w życie dekretu z dnia 7 kwietnia 1948 r. pozostawała we władaniu Polskich Kolei Państwowych i w dalszym ciągu była wykorzystywana na cele kolejowe. Z opisu "szkicu gruntów", dokonanego w wymienieniu załączników w piśmie Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 14 lutego 2012 r., sporządzonym w sprawie stwierdzenia nieważności orzeczenia wywłaszczeniowego w zakresie innych nieruchomości z kompleksu "Miasto Ogród [...] ", wynika, że granice terenów zajętych przez Polskie Koleje Państwowe zostały naniesione na "szkic" przez p. E.B. Nie wiadomo, na jakiej podstawie osoba ta poczyniła takie ustalenia. Jak wynika z pisma Ministerstwa Budownictwa z dnia 18 lipca 2007 r., znak [...] i z pism Ministerstwa Infrastruktury z dnia 15 stycznia 2009 r., znak [...] oraz z dnia 20 sierpnia 2009 r., znak [...], p. E.R. była dyrektorem Departamentu Orzecznictwa w Ministerstwie Budownictwa i Ministerstwie Infrastruktury oraz brała udział w postępowaniach w sprawach stwierdzenia nieważności orzeczenia wywłaszczeniowego w zakresie nieruchomości z kompleksu "Miasto Ogród [...] ". Wobec tego uznać należy, że osoba ta spełnia przesłanki wyłączenia od udziału w postępowaniu na podstawie art. 84 § 2 zdanie pierwsze w zw. z art. 24 § 1 pkt 4 kpa, a co najmniej w zw. z art. 24 § 3 kpa, wobec czego sporządzone przez nią dokumenty nie powinny stanowić dowodu. Nie jest prawdą, że: "na pytanie Sądu pełnomocnik strony oświadczył, że sama dokumentacja przez ww. biegłą sporządzona z merytorycznego punktu widzenia nie budzi wątpliwości". Na rozprawie w dniu 26 stycznia 2016 r. pełnomocnik skarżącego oświadczył, że: "nie kwestionuje położenia przedmiotowej nieruchomości naniesionej w opinii biegłego". Istota zarzutu skarżącego dotyczącego "szkicu gruntów" sprowadza się do tego, że naniesienie granic terenów zajętych przez Polskie Koleje Państwowe na "szkic", a więc okoliczność dotycząca spełniania przez przedmiotową nieruchomość przesłanek wywłaszczenia wymienionych w dekrecie z dnia 7 kwietnia 1948 r., zostało dokonane nie w postępowaniu wywłaszczeniowym, ale dopiero na etapie postępowania nadzorczego, wobec czego nie wiadomo, na jakiej podstawie naniesienie to zostało dokonane. Biorąc pod uwagę, że dodatkowo naniesienie to zostało dokonane przez osobę, która z racji udziału w analogicznych sprawach, jako pracownik organu, nie powinna brać udziału w postępowaniu dotyczącym przedmiotowej nieruchomości w charakterze biegłego, a także że nie wiadomo skąd pochodzi "szkic gruntów", uznać należy, że dokument ten jest całkowicie pozbawiony wiarygodności i mocy dowodowej. Z "rejestru pomiarowego części gruntów nieruchomości Miasto Ogród [...] i Cegielnia [...] w gminie [...] powiecie i województwie warszawskim" nie wynika przez kogo i na jaki cel zostały zajęte nieruchomości, wymienione w nim jako zajęte w latach 1939 - 1945. Jeżeli w "rejestrze" wymieniono nieruchomości zajęte w latach 1939 - 1945 przez Polskie Koleje Państwowe na cele kolejowe, to także ten dokument zawiera informacje sprzeczne z orzeczeniem Prezydium Rady Narodowej w m. st. Warszawie z dnia 29 grudnia 1961 r., Nr SA-II-19/7/52/61. W "rejestrze" wymienione są nieruchomości "Miasto Ogród [...] " części "bloków nr [...] " i "nr [...] " oraz nieruchomość "stanowiąca własność A.B.S. o powierzchni 36.858 m2", które zgodnie z orzeczeniem Prezydium Rady Narodowej w m. st. Warszawie z dnia 29 grudnia 1961 r. nie zostały zajęte w latach 1939 - 1945 na cele kolejowe. Ponadto "rejestr" wymienia cztery ulice, w tym ulicę Piłsudzkiego, które nie mogły zostać zajęte na cele kolejowe. Nadto z "rejestru" nie wynika, że przedmiotowa nieruchomość w dniu wejścia w życie dekretu z dnia 7 kwietnia 1948 r. pozostawała we władaniu Polskich Kolei Państwowych i w dalszym ciągu była wykorzystywana na cele kolejowe. Z pisma Prezydium Rady Narodowej m. st. Warszawy z dnia 14 sierpnia 1961 r. wynika, że same Polskie Koleje Państwowe określiły "rejestr pomiarowy" jako nieaktualny. Ponadto Prezydium Rady Narodowej w m. st. Warszawie, które wydało orzeczenie z dnia 30 kwietnia 1953 r., Nr SA.II-19-7-52/53, wydało także orzeczenie z dnia 29 grudnia 1961 r., Nr SA-II-19/7/52/61, którym oddaliło wniosek o wszczęcie postępowania wywłaszczeniowego z dnia 4 maja 1949 r., w zakresie niektórych nieruchomości wymienionych w "rejestrze". Nawet więc w ocenie Prezydium Rady Narodowej w m. st. Warszawie "rejestr" nie był dowodem na spełnianie przez objęte nim nieruchomości przesłanek wywłaszczenia wymienionych w dekrecie z dnia 7 kwietnia 1948 r. Z pisma Centralnego Archiwum Wojskowego z dnia 16 września 2011 r. wynika, że zdjęcia lotnicze pochodzące z tego archiwum znajdowały się na płycie CD. W aktach sprawy administracyjnej badanych przez pełnomocnika skarżącego nie było żadnej płyty CD. Wobec tego nie ma pewności, czy zdjęcia nazwane przez organ "zdjęciami z 1945 r." rzeczywiście pochodzą z Centralnego Archiwum Wojskowego. Ponadto zdjęcia te nie są opisane w sposób umożliwiający stwierdzenie, której części Warszawy dotyczą. Są one nieczytelne, zwłaszcza w zakresie gruntów, które w ocenie Ministra były przygotowywane pod dalszą rozbudowę stacji rozrządowej [...]. Organ nadzoru nie wyjaśnił, jakie obiekty widoczne na zdjęciach uzasadniają takie ustalenia, co świadczy o ich dowolności. Nadto nie wiadomo, w jakiej dacie zdjęcia te zostały wykonane. Istotne znaczenie dla oceny spełniania przez przedmiotową nieruchomość przesłanki zajęcia na cele kolejowe mogą mieć jedynie zdjęcia z okresu hitlerowskiej okupacji Warszawy, tj. do dnia 17 stycznia 1945 r. - tak orzekł Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 12 lutego 2013 r., sygn. akt I OSK 1717/11, wydanym w sprawie stwierdzenia nieważności przedmiotowego orzeczenia w zakresie innych nieruchomości z kompleksu "Miasto Ogród [...] ". Na "zdjęciach z 1945 r." nie widać śniegu ani zniszczeń wojennych, wobec czego zdjęcia te nie mogły zostać wykonane w 1945 r. do dnia 17 stycznia tego roku. Zdjęcia nazwane przez organ nadzoru "zdjęciami z 1944 r." nie są opisane w sposób umożliwiający stwierdzenie, z jakiego źródła pochodzą. Nie ma pewności z jakiego dokładnie okresu zdjęcia te pochodzą, ani co przedstawiają. Ponadto są one nieczytelne, zwłaszcza w zakresie gruntów, które w ocenie Ministra, były przygotowywane pod dalszą rozbudowę stacji rozrządowej [...]. Organ nadzoru nie wyjaśnił, na jakiej podstawie poczynił takie ustalenia, co świadczy o ich dowolności. Natomiast jeżeli zdjęcia te, jak twierdzi Minister, rzeczywiście przedstawiają przedmiotową nieruchomość w dniu 27 lipca 1944 r. i widać na nich stację rozrządową [...], to korespondują z twierdzeniem Dyrekcji Okręgowej Kolei Państwowych w Warszawie, zawartym w odwołaniu z dnia 20 stycznia 1962 r., zgodnie z którym m. in. na przedmiotowej nieruchomości okupant wybudował olbrzymią stację [...], którą jeszcze przed wyzwoleniem Warszawy zdewastował i rozebrał tak, że teren był opustoszały. Pozostałe dowody w postaci wniosku o wszczęcie postępowania wywłaszczeniowego z dnia 4 maja 1949 r. i protokołu rozprawy co do wywłaszczenia z dnia 29 listopada 1951 r., także są pozbawione wiarygodności i mocy dowodowej. Dyrekcja Okręgowa Kolei Państwowych w Warszawie w odwołaniu z dnia 20 stycznia 1962 r. przyznała, że Polskie Koleje Państwowe nie posiadały dowodów na okoliczność zajęcia nieruchomości objętych wnioskiem o wszczęcie postępowania wywłaszczeniowego z dnia 4 maja 1949 r. na cele kolejowe przed dniem 9 maja 1945 r., a zajęcie tych nieruchomości następowało w różnych okresach czasu. Jedynym dowodem na okoliczność spełniania przez przedmiotową nieruchomość przesłanek wywłaszczenia wymienionych w dekrecie z dnia 7 kwietnia 1948 r. jest wcześniejsze, odmienne oświadczenie Polskich Kolei Państwowych, zawarte we wniosku o wszczęcie postępowania wywłaszczeniowego z dnia 4 maja 1949 r. Dowód ten pozostaje jednak w sprzeczności z protokołem oględzin z dnia 24 października 1951 r., zgodnie z którym przed tą datą nieruchomości "Miasto Ogród [...] " nie zostały zajęte na cele kolejowe. Natomiast oświadczenie Polskich Kolei Państwowych, zawarte w protokole rozprawy co do wywłaszczenia z dnia 29 listopada 1951 r., nie dotyczy nieruchomości "Miasto Ogród [...] ", ale nieruchomości S.B. Wszystkie powyższe dowody, oceniane prawidłowo, prowadzą do wniosku, że przedmiotowa nieruchomość nie spełniała przesłanek wywłaszczenia wymienionych w dekrecie z dnia 7 kwietnia 1948 r., wobec czego wywłaszczenie tej nieruchomości stanowi rażące naruszenie art. 1 ust. 1 w zw. z art. 2 pkt 1 i 2 powołanego dekretu. Wywłaszczenie nieruchomości pozostaje w oczywistej sprzeczności z treścią jednoznacznego przepisu, a jednocześnie rażąco narusza prawo własności, które było wartością konstytucyjną także w czasie wydania orzeczenia wywłaszczeniowego, wobec czego nie może być akceptowane w państwie prawa. Ocena Sądu pierwszej instancji pomija wszystkie powyższe okoliczności i z tej przyczyny jest nieprawidłowa. Niezależnie od powyższego pominięcie przez Sąd pierwszej instancji tych okoliczności stanowi naruszenie art. 141 § 4 zdanie pierwsze ppsa, które uniemożliwia kontrolę instancyjną zaskarżonego wyroku. Sąd pierwszej instancji uznał, że wszystkie ogłoszenia w toku postępowania wywłaszczeniowego zostały dokonane prawidłowo. Ocena dokonana przez Sąd pierwszej instancji w tym zakresie jest nieprawidłowa. W toku postępowania wywłaszczeniowego zakończonego wydaniem orzeczenia wywłaszczeniowego obwieszczenia o rozprawach co do wywłaszczenia z dnia 24 października 1951 r. i z dnia 29 listopada 1951 r., ani orzeczenie wywłaszczeniowe nie zostały ogłoszone w Wojewódzkim Dzienniku Urzędowym. Brak dokonania tych ogłoszeń stanowi rażące naruszenie art. 4 ust. 1 pkt 4 dekretu z dnia 7 kwietnia 1948 r. w zw. z art. 21 § 1 i 2 rozporządzenia z dnia 24 września 1934 r. w zw. z art. 25 § 1 tego rozporządzenia. Zaniechanie to pozostaje w oczywistej sprzeczności z treścią jednoznacznego przepisu procedury, której celem było zagwarantowanie właścicielowi nieruchomości możliwości podjęcia obrony swoich praw w postępowaniu wywłaszczeniowym. Procedura ta została znacznie uproszczona w porównaniu z przepisami rozporządzenia z dnia 24 września 1934 r., a jej naruszenie w praktyce uniemożliwiało właścicielowi nieruchomości podjęcie obrony swoich praw. Wobec tego uznać należy, iż brak dokonania tych ogłoszeń doprowadził do rażącego naruszenia prawa własności, które było wartością konstytucyjną także w czasie wydania orzeczenia, wobec czego nie może być akceptowane w państwie prawa. Sąd pierwszej instancji pominął kwestię braku poprzedzenia wszczęcia postępowania wywłaszczeniowego podjęciem pertraktacji z właścicielem przedmiotowej nieruchomości w celu dobrowolnego nabycia prawa własności, o czym stanowił art. 10 § 2 pkt 5 rozporządzenia z dnia 24 września 1934 r. We wniosku o wszczęcie postępowania wywłaszczeniowego należało bowiem wymienić cenę żądaną przez właściciela i ofiarowaną mu w wyniku pertraktacji, prowadzonych w celu dobrowolnego-nabycia nieruchomości. Dekret z dnia 7 kwietnia 1948 r. nie wprowadzał w tym zakresie żadnych zmian. Wobec tego uznać należy, że także w postępowaniu prowadzonym na podstawie dekretu z dnia 7 kwietnia 1948 r., warunkiem prawidłowości postępowania było poprzedzenie go podjęciem pertraktacji z właścicielem nieruchomości w celu dobrowolnego nabycia prawa własności. Nawet w przypadku nieustalenia przez wnioskodawcę wywłaszczenia danych właściciela nieruchomości, wnioskodawca nie był pozbawiony możliwości wystąpienia z wnioskiem o dobrowolną sprzedaż nieruchomości, w drodze ogłoszenia w tym przedmiocie, wzywającego do zgłoszenia się uprawnionego. Wniosek o wszczęcie postępowania wywłaszczeniowego z dnia 4 maja 1949 r. nie spełniał powyższego wymogu. Brak poprzedzenia wszczęcia postępowania wywłaszczeniowego podjęciem pertraktacji z właścicielem przedmiotowej nieruchomości w celu dobrowolnego nabycia prawa własności stanowi rażące naruszenie art. 4 ust. 1 dekretu z dnia 7 kwietnia 1948 r. w zw. z art. 10 § 2 pkt 5 rozporządzenia z dnia 24 września 1934 r. Zaniechanie to pozostaje w oczywistej sprzeczności z treścią jednoznacznego przepisu procedury, której celem było umożliwienie właścicielowi nieruchomości powzięcia wiedzy o zamiarze wywłaszczenia, a także uzyskania surogatu prawa własności. Brak podjęcia tych pertraktacji doprowadził do rażącego naruszenia prawa własności, które było wartością konstytucyjną także w czasie wydania orzeczenia wywłaszczeniowego. Sąd pierwszej instancji całkowicie pominął kwestię braku podjęcia tych pertraktacji, co stanowi naruszenie art. 141 § 4 zdanie pierwsze ppsa, które uniemożliwia kontrolę instancyjną zaskarżonego wyroku. Sąd pierwszej instancji pominął kwestię braku szczegółowego określenia celu wywłaszczenia w obwieszczeniu o wywłaszczeniu z dnia 3 stycznia 1950 r. i w orzeczeniu wywłaszczeniowym. W obwieszczeniu o wywłaszczeniu z dnia 3 stycznia 1950 r. mowa jedynie o wywłaszczeniu na cele kolejowe, bez wskazania konkretnego celu, jak np. budowa stacji rozrządowej [...]. Podobnie w orzeczeniu wywłaszczeniowym mowa wyłącznie o przeznaczeniu na cele użyteczności publicznej, bez podania konkretnego celu, a także bez określenia rodzaju projektowanych robót. Brak szczegółowego określenia celu wywłaszczenia w obwieszczeniu o wywłaszczeniu z dnia 3 stycznia 1950 r. i w orzeczeniu wywłaszczeniowym stanowi rażące naruszenie art. 4 ust. 1 dekretu z dnia 7 kwietnia 1948 r. w zw. z art. 14 § 1 pkt 1 rozporządzenia z dnia 24 września 1934 r. w zw. z art. 22 § 2 pkt 2 tego rozporządzenia. Zaniechanie to pozostaje w oczywistej sprzeczności z treścią jednoznacznego przepisu procedury, której celem było umożliwienie właścicielowi nieruchomości powzięcia szczegółowej wiedzy o celu wywłaszczenia, co miało wpływ na możliwość podjęcia obrony swoich praw w postępowaniu wywłaszczeniowym. Brak szczegółowego określenia celu wywłaszczenia doprowadził do rażącego naruszenia prawa własności, które było wartością konstytucyjną także w czasie wydania orzeczenia wywłaszczeniowego, wobec czego nie może być akceptowane w państwie prawa. Sąd pierwszej instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku całkowicie pominął kwestię braku szczegółowego określenia celu wywłaszczenia, co stanowi naruszenie art. 141 § 4 zdanie pierwsze ppsa, które uniemożliwia kontrolę instancyjną zaskarżonego wyroku. Sąd pierwszej instancji uznał, że Z.K., właściciel przedmiotowej nieruchomości w dacie wydania orzeczenia wywłaszczeniowego, brała udział w postępowaniu wywłaszczeniowym, a także że orzeczenie to zostało jej doręczone, ponieważ postępowanie dotyczyło także innej, stanowiącej jej własność nieruchomości, o powierzchni ponad 25.000 m2. Ocena dokonana przez Sąd pierwszej instancji w tym zakresie jest nieprawidłowa. Wobec faktu, że orzeczenie wywłaszczeniowe, z naruszeniem art. 4 ust. 1 pkt 4 dekretu z dnia 7 kwietnia 1948 r. w zw. z art. 25 § 1 rozporządzenia z dnia 24 września 1934 r., nie zostało ogłoszone w Wojewódzkim Dzienniku Urzędowym, uznać należy, że nie zostało ono skutecznie doręczone Z.K.. Sąd pominął również okoliczność, że w toku postępowania wywłaszczeniowego organ wywłaszczeniowy nie ustalił właściciela przedmiotowej nieruchomości. Do okoliczności mających być podstawą rozstrzygnięcia należy bowiem ustalenie stron postępowania, dlatego organ prowadzący postępowanie na podstawie dekretu z dnia 7 kwietnia 1948 r. powinien był zarządzić przeprowadzenie stosownego postępowania wyjaśniającego i środków dowodowych. W postępowaniu zakończonym wydaniem orzeczenia wywłaszczeniowego żadne takie zarządzenia nie zostały wydane, a kwestia ustalenia stron postępowania ograniczyła się do odnotowania w protokole rozprawy co do wywłaszczenia z dnia 29 listopada 1951 r., że przedstawiciele wnioskodawcy wywłaszczenia oświadczyli, że nie udało im się ustalić nazwisk właścicieli gruntów, ponieważ obejmują one dawne grunty parcelacyjne S., a nabywcy działek nie są ujawnieni w hipotece. W toku postępowania nie przedstawiono żadnych zaświadczeń z ksiąg hipotecznych, które potwierdzałyby to oświadczenie, pomimo, że z wniosku wywłaszczeniowego z dnia 4 maja 1949 r. wynikało, że grunty "Miasta Ogrodu [...] " są gruntami hipotecznymi, a zatem ustalenie stanu własności tych gruntów nie powinno stanowić trudności. Zgodnie z art. 12 § 2 rozporządzenia z dnia 24 września 1934 r.: "równocześnie z wszczęciem postępowania wywłaszczeniowego wojewoda prześle władzy hipotecznej pisemny wniosek o wpisanie ostrzeżenia (adnotacji) o postępowaniu wywłaszczeniowem we właściwej księdze hipotecznej". Jak wynika z zaświadczenia Sądu Rejonowego dla Warszawy - Mokotowa w Warszawie z dnia 29 listopada 2005 r. I. dz. 1914/05, taki wniosek nie został złożony. Wobec tego uznać należy, że w sytuacji, w której wnioskodawca wywłaszczenia nie badał księgi hipotecznej przedmiotowej nieruchomości, a organ wywłaszczeniowy nie złożył wniosku o wpisanie ostrzeżenia (adnotacji) o postępowaniu wywłaszczeniowym w tej księdze, a więc nie wywiązał się ze swojego obowiązku ustalenia stanu prawnego wywłaszczanej nieruchomości, to nawet jeżeli Z.K. niezwłocznie ujawniłaby swoje prawa w księdze hipotecznej, to i tak zostałaby pominięta w postępowaniu. Brak ustalenia właściciela przedmiotowej nieruchomości przez organ wywłaszczeniowy w toku postępowania wywłaszczeniowego stanowi rażące naruszenie art. 4 ust. 1 dekretu z dnia 7 kwietnia 1948 r. w zw. z art. 4 rozporządzenia z dnia 24 września 1934 r. i w zw. z art. 44 rozporządzenia z dnia 22 marca 1928 r. Zaniechanie to pozostaje w oczywistej sprzeczności z treścią jednoznacznego przepisu procedury, której celem było umożliwienie właścicielowi nieruchomości powzięcia wiedzy o wszczęciu postępowania wywłaszczeniowego, co miało wpływ na możliwość podjęcia obrony swoich praw w tym postępowaniu, a naruszenie tej procedury w praktyce uniemożliwiało właścicielowi nieruchomości podjęcie tej obrony. Wobec tego uznać należy, że brak ustalenia właściciela przedmiotowej nieruchomości przez organ wywłaszczeniowy doprowadził do rażącego naruszenia prawa własności, które było wartością konstytucyjną także w czasie wydania orzeczenia wywłaszczeniowego, wobec czego nie może być akceptowane w państwie prawa. Sąd pierwszej instancji w uzasadnieniu wyroku pominął kwestię braku ustalenia właściciela przedmiotowej nieruchomości, co stanowi naruszenie art. 141 § 4 zdanie pierwsze ppsa, które uniemożliwia kontrolę instancyjną zaskarżonego wyroku. Sąd podniósł również, że orzeczenie wywłaszczeniowe, w części dotyczącej przedmiotowej nieruchomości, nie zostało skierowane do jej właściciela, co stanowi rażące naruszenie prawa. Jednym z elementów konstytuujących decyzję administracyjną, jako akt administracyjny kształtujący prawa i obowiązki, jest określenie jej adresata. Adresatem orzeczenia w przedmiocie przejęcia własności rzeczy musi być jej właściciel, a nie tylko podmiot, na rzecz którego następuje przejęcie. Wywłaszczone prawo nie powstaje po raz pierwszy w majątku beneficjenta wywłaszczenia, ale istniejąc w majątku wywłaszczonego, zostaje przeniesione do majątku podmiotu, na rzecz którego następuje wywłaszczenie. Wobec tego decyzja wywłaszczeniowa, aby była prawnie skuteczna, musi być skierowana do właściciela rzeczy. W przeciwnym wypadku zostaje rażąco naruszone prawo własności, będące wartością konstytucyjną, także w czasie wydania przedmiotowego orzeczenia wywłaszczeniowego. Brak skierowania decyzji wywłaszczeniowej do właściciela rzeczy stanowi również rażące naruszenie zasady dwuinstancyjności, ponieważ uniemożliwia mu skorzystanie ze środków odwoławczych. Pominięcie przez Sąd pierwszej instancji tych okoliczności stanowi naruszenie art. 141 § 4 zdanie pierwsze ppsa, które uniemożliwia kontrolę instancyjną zaskarżonego wyroku. Sąd pierwszej instancji nieprawidłowo powołał się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 12 maja 2015 r., sygn. akt P 46/13. Sąd przyjął, że stwierdzenie niekonstytucyjności art. 156 § 2 kpa dokonane w tym wyroku dotyczy także przypadku pozbawienia obywatela prawa własności, podczas gdy z analizy uzasadnienia tego wyroku wynika, że stwierdzenie niekonstytucyjności nie dotyczy takiego przypadku. Ponadto wyrażony w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku pogląd, że upływ znacznego okresu czasu od wydania decyzji wywłaszczeniowej musi z samego założenia wykluczać możliwość wyeliminowania takiej decyzji z obrotu prawnego, w przypadku przedmiotowej nieruchomości prowadzi do wniosków rażąco niesprawiedliwych i nieakceptowalnych. Wyrok Trybunału Konstytucyjnego zapadł na tle specyficznego stanu faktycznego, w którym na skutek wadliwej decyzji organu administracyjnego obywatel uzyskał ekspektatywę nabycia prawa własności czasowej. W przypadku decyzji wywłaszczeniowej wydanej z rażącym naruszeniem prawa sytuacja jest odmienna, następuje utrata przez obywatela prawa własności. Wolą Trybunału Konstytucyjnego nie było zakwestionowanie a limine braku możliwości odmowy stwierdzenia nieważności decyzji wydanej z rażącym naruszeniem prawa z powodu upływu znacznego okresu czasu, ale wskazanie, że w szczególnie drastycznych przypadkach stwierdzenie nieważności decyzji może godzić w podstawowe wartości konstytucyjne. Powołanie się przez Trybunał na wywłaszczeniowy charakter dekretu warszawskiego i nielojalne zachowanie państwa w sprawie tego dekretu potwierdza, że celem powołanego wyroku Trybunału jest ochrona jedynie korzystnej sytuacji prawnej byłego właściciela wywłaszczonej nieruchomości, a nie ochrona wywłaszczenia dokonanego przez państwo z rażącym naruszeniem prawa. Zgodnie z wyrażoną w art. 21 Konstytucji RP zasadą ochrony prawa własności, wszelkie wątpliwości powinny być interpretowane na korzyść i w celu ochrony tego prawa. Wobec tego, zawarte w uzasadnieniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego okoliczności wyznaczające zakres zastosowania tego wyroku, przemawiają za przyjęciem, że wyrok ten nie znajduje zastosowania w przypadku przedmiotowej nieruchomości. Sąd pierwszej instancji uznał fakt, że decyzja nadzorcza w przedmiocie stwierdzenia nieważności orzeczenia wywłaszczeniowego została wydana po ponad 50 latach od daty wydania tego orzeczenia, za okoliczność obciążającą skarżącego. Sąd całkowicie pominął, że wobec braku doręczenia orzeczenia wywłaszczeniowego Z.K., nie miała ona możliwości złożenia odwołania, natomiast możliwość zaskarżania niezgodnych z prawem decyzji wywłaszczeniowych do Naczelnego Sądu Administracyjnego formalnie pojawiła się dopiero w 1980 r., przy czym faktycznie realna możliwość skutecznego kwestionowania takich decyzji powstała dopiero po czerwcu 1989 r. Ponadto wniosek o stwierdzenie nieważności orzeczenia wywłaszczeniowego, w części dotyczącej przedmiotowej nieruchomości, został złożony przez skarżącego w dniu 23 sierpnia 2006 r., natomiast ostateczna decyzja w tym przedmiocie została wydana dopiero w dniu 18 sierpnia 2015 r. Należy więc uznać, że pogląd, iż upływ znacznego okresu czasu od wydania decyzji wywłaszczeniowej musi z samego założenia wykluczać możliwość wyeliminowania takiej decyzji z obrotu prawnego, w przypadku przedmiotowej nieruchomości prowadzi do wniosków rażąco niesprawiedliwych i nieakceptowalnych. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych podstaw do jej uwzględnienia, dlatego podlega oddaleniu. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje bowiem sprawę tylko w granicach skargi kasacyjnej (art. 183 § 1 ppsa), z urzędu biorąc pod uwagę jedynie nieważność postępowania, co oznacza związanie przytoczonymi w skardze kasacyjnej jej podstawami, określonymi w art. 174 ppsa. Wobec niestwierdzenia zaistnienia przesłanek nieważności postępowania, oceniając wyrok Sądu pierwszej instancji w ramach zarzutów zgłoszonych w skardze kasacyjnej, Naczelny Sąd Administracyjny uznał te zarzuty za niezasadne. Na wstępie należy podkreślić, że powołany w skardze kasacyjnej wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 15 marca 2011 r., sygn. akt I SA/Wa 1396/10 oraz wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 12 lutego 2013 r., sygn. akt I OSK 1717/11, wydane względem innych działek gruntów wywłaszczonych w obszarze "Miasto Ogród [...]" pod rozbudowę stacji kolejowej [...], nie mają przesądzającego znaczenia w niniejszej sprawie, ponieważ dotyczą odrębnej sprawy, w której zarzucono w szczególności istotne braki dowodowe. Niemniej jednak, mając na uwadze częściowo wspólny materiał dowodowy z obu spraw, uwzględniono w niniejszej sprawie niektóre oceny Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażone w wyroku z dnia 12 lutego 2013 r., sygn. akt I OSK 1717/11, w którym wskazano m.in., że: "w aktach nie znajduje się choćby jedna mapa przedstawiająca w całości (...) teren gospodarczo powiązany, z precyzyjnym zaznaczeniem spornych nieruchomości." Naczelny Sąd Administracyjny w powołanym wyroku z dnia 12 lutego 2013 r. podkreślił jednak, że: " w postępowaniu nieważnościowym nie ma co do zasady miejsca na prowadzenie postępowania dowodowego w takim zakresie, jak w postępowaniu zwykłym. Odmienny jest bowiem przedmiot obydwu postępowań. W postępowaniu zwykłym organ zmierza do wyjaśnienia stanu faktycznego i rozstrzyga merytorycznie sprawę, zaś w postępowaniu nadzorczym przedmiotem jest decyzja (z reguły ostateczna) i ustalenie, czy została ona wydana z wadami, o których mowa w art. 156 § 1 kpa." Ustalenia faktyczne w niniejszej sprawie zostały dokonane m.in. na podstawie Rejestru pomiarowego części gruntów nieruchomości Miasta Ogród [...] i Cegielni [...] w gm. [...] z dnia 6 kwietnia 1949 r., obrazującego okoliczność, że nieruchomość, będąca przedmiotem niniejszego postępowania, znajduje się w pasie terenów zajętych w latach 1939 – 1945 i użytkowanych przez PKP. Potwierdzenie zajęcia działki nr 6 przez władze okupacyjne na cele kolejowe już w 1942 r. wywiedziono również z pisma J.W.z dnia 12 stycznia 1958 r. Takie ustalenie zostało potwierdzone także zaświadczeniem Komitetu Blokowego nr 79 Dzielnicowej Rady Narodowej Warszawa Wola z dnia 7 stycznia 1958 r. oraz oceną obecnego kształtu stacji rozrządowej [...], zwłaszcza że na wszystkich przejętych działkach gruntu, jak wskazał organ administracji, znajdują się obecnie tory kolejowe. Na okoliczność ustaleń stanu faktycznego w 1945 r. posłużono się zdjęciami lotniczymi z Centralnego Archiwum Wojskowego w Warszawie mającymi obrazować ten stan na wskazaną datę. Ponadto wskazano na odnalezienie Szkicu gruntów projektowanych do wywłaszczenia pod stację rozrządową [...], który stanowił załącznik do wniosku wywłaszczeniowego i potwierdzał zajęcie przedmiotowej nieruchomości pod rozbudowę stacji rozrządowej [...]. O szkicu tym wypowiedział się również Naczelny Sąd Administracyjny w powołanym wyroku z dnia 12 lutego 2013 r. ze względu na przedłożenie jego kopii w ówczesnym postępowaniu kasacyjnym. Sąd stwierdził wówczas, że: "Szkic gruntów (...) jest nieczytelny w zakresie przedstawionych w Legendzie oznaczeń kolorystycznych poszczególnych terenów. Celowym jawi się zatem poczynienie starań o czytelny szkic, względnie o dołączenie do akt czytelnej kopii." Jakkolwiek więc ustalenia faktyczne w przedmiotowej sprawie nie spełniają oczekiwań skarżącego kasacyjnie w zakresie ich wnikliwości i precyzyjności, z którymi skarżący kasacyjnie polemizuje i podważa ich wiarygodność, to należy pamiętać, że postępowanie nadzorcze nie stanowi kontynuacji zwykłego postępowania administracyjnego zakończonego ocenianą decyzją, lecz służy jedynie ustaleniu, czy decyzja ta, a nie całe postępowanie poprzedzające jej wydanie, dotknięta jest przynajmniej jedną z wad wymienionych w art. 156 § 1 kpa. Nie można zatem oczekiwać ponownego sprawdzenia w postępowaniu nadzorczym, czy zostały spełnione wszystkie przesłanki do wydania ocenianej decyzji, w tym czy zachowane zostały wszystkie wymogi proceduralne, lecz czy decyzja ta nie pozostaje w oczywistej sprzeczności z przepisami prawa określającymi te przesłanki, bądź też, czy jest dotknięta innymi wadami prawnymi określonymi w art. 156 § 1 kpa. Również Naczelny Sąd Administracyjny w powołanym wyroku z dnia 12 lutego 2013 r. podniósł, że: "brak jednoznacznych dowodów w postępowaniu nadzorczym prowadzonym w trybach nadzwyczajnych, zezwalających na podważenie ustaleń zawartych w decyzjach ostatecznych, którym art. 16 § 1 kpa przyznaje cechy trwałości, stanowi negatywną przesłankę ich wzruszenia." W tym zakresie ustalenia faktyczne w niniejszej sprawie wykazały, że przedmiotowa nieruchomość była zajęta przez okupanta na cele kolejowe w okresie wojny 1939 – 1945. Również skarżący kasacyjnie nie zaprzeczył takiemu zajęciu, kwestionując jednak to zajęcie po opuszczeniu tych terenów przez okupanta niemieckiego, skoro w skardze kasacyjnej wyrażono pogląd, że: "Jeżeli nieruchomość została zajęta w okresie wojny na cele kolejowe przez okupanta, to jeszcze przed wyzwoleniem przestała spełniać przesłankę zajęcia na cele wskazane w art. 2 pkt 1 Dekretu, co wyklucza jej wywłaszczenie na podstawie przepisów Dekretu". Zajęcie nieruchomości na cele dekretowe nie musiało jednak trwać przez cały okres okupacji. Z art. 1 ust. 1 dekretu z dnia 7 kwietnia 1948 r. wynika bowiem dopuszczalność wywłaszczenia nieruchomości, jeżeli były zajęte w okresie od 1 września 1939 r. do 9 maja 1945 r. na cele wymienione w art. 2 pkt 1 i znajdowały się w dniu wejścia w życie niniejszego dekretu we władaniu Skarbu Państwa, związków samorządu terytorialnego lub przedsiębiorstw państwowych. W omawianym przepisie zajęcie nieruchomości na określone cele nie zostało związane wyłącznie z działalnością okupanta, dlatego nie ma znaczenia, czy tego zajęcia dokonały władze okupacyjne. Z tak skonstruowanej treści przepisu nie sposób więc wyprowadzić wniosku o rażącym jego naruszeniu, jeżeli zajęcie nieruchomości na wskazane cele nie trwało przez cały wskazany okres, ponieważ nie byłoby w ogóle możliwe, aby na określonych terenach Polski, w granicach ustalonych po zakończeniu II wojny światowej, do których znajdował zastosowanie omawiany dekret z dnia 7 kwietnia 1948 r., zajęcie tego terenu miało miejsce przez cały okres od dnia 1 września 1939 r. do dnia 9 maja 1945 r., niezależnie od tego, kto dokonał zajęcia nieruchomości na te cele. Za wystarczające należy zatem uznać zajęcie nieruchomości na cele wymienione w art. 2 pkt 1 w takim czasie, który mieścił się we wskazanym okresie, jeżeli jednocześnie nieruchomość znajdowała się we władaniu podmiotów określonych w art. 1 ust. 1 powołanego dekretu w dniu 16 kwietnia 1948 r., jako dniu wejścia w życie tego dekretu. Tak samo należy przyjąć rozumienie przesłanki zajęcia nieruchomości w tym samym okresie, o którym traktował art. 1 ust. 2 omawianego dekretu. Z tego przepisu wynikała jednak dopuszczalność wywłaszczenia, jeżeli nieruchomość, poza jej zajęciem na stosowne cele we wskazanym okresie, była przewidziana w dniu 16 kwietnia 1948 r. na budowę, rozbudowę i przebudowę przedsiębiorstw podstawowych gałęzi gospodarki narodowej, będących przedsiębiorstwami państwowymi lub przejętych na własność Państwa. W przedmiotowej sprawie doszło do wywłaszczenia nieruchomości ze względu nie tylko na jej zajęcie przed dniem 9 maja 1945 r. na cele kolejowe, jako cele m.in. komunikacji publicznej, lecz także ze względu na odbudowę i rozbudowę stacji rozrządowej [...], jako cel nadal kolejowy w dniu wejścia w życie omawianego dekretu z dnia 7 kwietnia 1948 r. Okoliczność ta nie pozostawała zatem w oczywistej sprzeczności zarówno z art. 1 ust. 1 i 2, jak i art. 2 pkt 2 powołanego dekretu z dnia 7 kwietnia 1948 r., ponieważ ujęcie jej w zgromadzonych dokumentach wywłaszczeniowych, które zdołano odnaleźć, potwierdza, że nieruchomość była przewidziana, jako nadal niezbędna pod odbudowę i rozbudowę stacji rozrządowej [...] w dniu wejścia w życie dekretu z dnia 7 kwietnia 1948 r., niezależnie od tego, czy cel wywłaszczenia został tak precyzyjnie określony w orzeczeniu wywłaszczeniowym. Jakkolwiek obecny stan zagospodarowania tego terenu w całości pod tory kolejowe, nie musi być adekwatny do stanu nieruchomości i zamiarów w zakresie sposobu jej zagospodarowania z dnia jej wywłaszczenia, to jednak w okolicznościach niniejszej sprawy specyfika stanu zagospodarowania tego terenu pod rozległą infrastrukturę kolejową nie wyklucza, aby taki sposób zagospodarowania istniał już w 1948 r., skoro doszło w owym czasie do wywłaszczenia ze wskazaniem na cel publiczny, którym okazał się w istocie cel odbudowy i rozbudowy infrastruktury kolejowej stacji rozrządowej [...]. O ile zatem w uzasadnieniu zarzutów kasacyjnych poddano bardzo wnikliwej analizie poszczególne okoliczności faktyczne i czynności organu wywłaszczeniowego oraz wnioskodawcy wywłaszczenia, to jednak – w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego – zgromadzony dotychczas materiał dowodowy i ustalony stan faktyczny nie dają podstaw do uznania, aby wywłaszczenie przedmiotowej nieruchomości pozostawało w oczywistej sprzeczności z przepisami prawa materialnego dopuszczającymi dokonanie takiego wywłaszczenia na podstawie dekretu z dnia 7 kwietnia 1948 r. Zarzuty kasacyjne naruszenia przez Sąd pierwszej instancji przepisu prawa materialnego, tj. art. 156 § 1 kpa, nie okazały się zatem wystarczające do ich uwzględnienia. Nie można przy tym pominąć, że zarzuty te są niezasadne również ze względu na to, że zostały błędnie sformułowane. Skarżący kasacyjnie zarzucił bowiem naruszenie powołanego przepisu, jako przepisu prawa materialnego, przez jego niezastosowanie przez Sąd pierwszej instancji. Tymczasem art. 174 pkt 1 ppsa stanowi, że skargę kasacyjną można oprzeć na naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. Uwzględniając więc związanie granicami skargi kasacyjnej, zgodnie z art. 183 § 1 ppsa, Naczelny Sąd Administracyjny nie jest uprawniony do korygowania zarzutu kasacyjnego w celu spełnienia wymagań dla sposobu jego sformułowania określonego w art. 174 pkt 1 ppsa. Przepis powołanego art. 174 pkt 1 ppsa adresowany jest bowiem do skarżących kasacyjnie, co przy braku jego spełnienia wyklucza aktywność Sądu kasacyjnego w formułowaniu zarzutów, które ma oceniać. Nie sposób również pominąć okoliczności, że w czasie wywłaszczenia przedmiotowej nieruchomości, jej właścicielka nie była ujawniona w stosownych rejestrach przyjmowanych za podstawę do ustalenia stanu własnościowego. Nie można zatem uznać za rażące naruszenie prawa braku ustalenia stanu własnościowego przedmiotowej nieruchomości przez wnioskodawcę wywłaszczenia lub organ wywłaszczeniowy oraz przeprowadzenia rokowań o jej nabycie, skoro nie było wiadome w owym czasie, kto jest jej właścicielem. Nie można natomiast w postępowaniu nadzorczym skutecznie twierdzić, że nawet ujawnienie się właściciela nieruchomości w czasie wywłaszczenia nie przyniosłoby żadnego efektu, jak zdaje się to wynikać z twierdzeń skarżącego kasacyjnie, ponieważ ocena zaistnienia wad nieważności nie może przyjmować za podstawę okoliczności hipotetycznych. Nie można również podzielić zarzutu kasacyjnego naruszenia przez Sąd pierwszej instancji przepisów postępowania w zakresie, w jakim skarżący kasacyjnie zarzucił przyjęcie przez Sąd prymatu zasady trwałości decyzji administracyjnej mającego rzutować na zakres postępowania dowodowego w postępowaniu nadzorczym. Jakkolwiek bowiem ocena zawarta w zaskarżonym wyroku nie jest równie szczegółowa i obszerna, jak rozważania zawarte w skardze skierowanej do Sądu pierwszej instancji, to jednak jest ona wystarczająca do uznania zaskarżonego wyroku za prawidłowy, szczególnie co do zawartego w nim rozstrzygnięcia, które znajduje swoje uzasadnienie w dotychczas zgromadzonym i ocenionym materiale dowodowym. Nie sposób pominąć okoliczności podniesionej w zaskarżonym wyroku, że istotna część zarzutów skargi skierowanej do Sądu pierwszej instancji, tak samo, jak w skardze kasacyjnej, dotyczy czynności organu wywłaszczeniowego. Przedmiotem tych zarzutów jest bowiem przede wszystkim naruszenie przy wywłaszczeniu nieruchomości przepisów ówczesnego postępowania administracyjnego stosowanych w procedurze wywłaszczeniowej. Zasadą, przyjętą w wieloletnim już orzecznictwie sądów administracyjnych, jest, że przepis prawa, którego rażące naruszenie skutkuje stwierdzeniem nieważności decyzji w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 kpa, to przepis prawa materialnego będący podstawą prawną rozstrzygnięcia zawartego w ocenianej decyzji. Za rażące naruszenie przepisów postępowania, w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 kpa, może być natomiast przyjęte tylko takie naruszenie, w następstwie którego dochodzi do zniweczenia podstawowych gwarancji procesowych strony, jeżeli naruszenie to nie stanowi okoliczności kwalifikowanej, jako wada mogąca skutkować wznowieniem postępowania. W rozpatrywanej sprawie oceniana przez organ administracji decyzja dotyczy wywłaszczenia nieruchomości, dlatego każde naruszenie przepisów procedury może tworzyć wrażenie zniweczenia podstawowych gwarancji procesowych strony, skoro skutkiem przeprowadzonego postępowania było pozbawienie prawa własności nieruchomości. Nie można jednak uznać podniesionego w skardze kasacyjnej braku wypełnienia przez organ wywłaszczeniowy wszystkich wymogów proceduralnych, jako niweczącego gwarancje procesowe byłej właścicielki przedmiotowej nieruchomości, który to brak miałby nie stanowić przy tym okoliczności spełniających kryteria do wznowienia postępowania, skoro nawet sama właścicielka nie ujawniła swoich praw do tej nieruchomości bezpośrednio po uzyskaniu stosownych orzeczeń, z których wywodziła swoje prawa. Niezasadny jest również zarzut kasacyjny naruszenia przez Sąd pierwszej instancji przepisów postępowania powiązany w skardze kasacyjnej z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 12 maja 2015 r., sygn. akt P 46/13. Pomimo bowiem zamieszczenia przez Sąd pierwszej instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku szerokich rozważań związanych z okolicznościami poruszonymi w orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego, sam Sąd podkreślił, że orzeczenie to nie ma jednak decydującego znaczenia dla wyniku tej konkretnej sprawy, gdyż w kontrolowanej sprawie nie doszło do rażącego naruszenia przepisów prawa. Rozważania dotyczące skutków powołanego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego nie zostały zatem uznane w zaskarżonym wyroku za mające znaczenie dla wyniku rozstrzygnięcia sprawy. Nie można także uznać za skuteczny do podważenia zaskarżonego wyroku, zarzutu kasacyjnego naruszenia przez Sąd pierwszej instancji art. 141 § 4 ppsa, co do braku odniesienia się do wszystkich zarzutów skargi skierowanej do tego Sądu. O ile bowiem Sąd nie dokonał wnikliwej analizy wszystkich zarzutów w sposób oczekiwany przez skarżącego kasacyjnie, o tyle wynik rozstrzygnięcia sprawy znajduje uzasadnienie w zgromadzonym materiale dowodowym, co wykluczało możliwość uchylenia zaskarżonego wyroku tylko z tej przyczyny. W związku z powyższym, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 ppsa, orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło