II OSK 1476/16

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2018-04-24

Skład orzekający: NSA Zdzisław Kostka, NSA Jerzy Stelmasiak, WSA Piotr Korzeniowski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pojazd sprowadzony do Polski z USA, posiadający dokument "Certificate of Destruction", powinien być traktowany jako odpad w rozumieniu ustawy o odpadach?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że pojazd z dokumentem "Certificate of Destruction" zasadnie został uznany przez organy za odpad. Kluczowe znaczenie ma stan pojazdu w momencie sprowadzenia do Polski, a dokument ten wyklucza możliwość ponownej rejestracji i użytkowania pojazdu zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem, co przesądza o jego statusie jako odpadu.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi kasacyjnej J. M. od wyroku WSA w Warszawie, który oddalił skargę na postanowienie Głównego Inspektora Ochrony Środowiska (GIOŚ). GIOŚ zobowiązał J. M. do zagospodarowania pojazdu marki M. sprowadzonego z USA, uznając go za odpad ze względu na posiadany dokument "Certificate of Destruction". Skarżący kwestionował status odpadu pojazdu, wskazując na możliwość jego naprawy i rejestracji w USA oraz na błędną interpretację dokumentów przez organy. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Zdzisław Kostka Sędziowie Sędzia NSA Jerzy Stelmasiak Sędzia del. WSA Piotr Korzeniowski (spr.) Protokolant starszy asystent sędziego Anita Lewińska-Karwecka po rozpoznaniu w dniu 24 kwietnia 2018 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej J. M. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 27 stycznia 2016 r. sygn. akt IV SA/Wa 1825/15 w sprawie ze skargi J. M. na postanowienie Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z dnia [...] marca 2015 r. nr [...] w przedmiocie zobowiązania do zagospodarowania odpadu oddala skargę kasacyjną. Wyrokiem z 27 stycznia 2016 r., Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (dalej: Sąd I instancji), po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 27 stycznia 2016 r. sprawy ze skargi J. M. (dalej: skarżący kasacyjnie) na postanowienie Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z [...] marca 2015 r., znak [...], w przedmiocie zobowiązania do zagospodarowania odpadu, oddalił skargę. Wyrok zapadł na tle następujących okoliczności sprawy: Główny Inspektor Ochrony Środowiska (dalej: GIOŚ) w dniu [...] października 2014 r. – na skutek zawiadomienia Izby Celnej w [...] o nielegalnym międzynarodowym obrocie odpadami - wszczął z urzędu postępowanie w sprawie określenia sposobu gospodarowania odpadem o kodzie 16 01 04* w postaci wycofanego z eksploatacji pojazdu marki M. [...] [...], o numerze identyfikacji nadwozia [...] (dalej: pojazd), przez J. M., będącego odbiorcą odpadu odpowiedzialnego za jego nielegalne międzynarodowe przemieszczanie z terytorium USA na terytorium Polski. W toku postępowania organ zgromadził materiał dowodowy w postaci: - deklaracji AKC-U z 2 października 2014 r., - wniosku z 2 października 2014 r. o wydanie dokumentu potwierdzającego zapłatę akcyzy, - umowy "kupna-sprzedaży" pojazdu z 28 lipca 2014 r., - dokumentu "Certificate of Destruction" wydanego dla pojazdu z 16 lipca 2014 r., - dokumentu "INVOICE No: [...]" z 4 sierpnia 2014 r., - niemieckiego dokumentu "Końcowa decyzja podatkowa w sprawie opłat importowych [...]" dla pojazdu z [...] września 2014 r. - niemieckiego dokumentu pokwitowania zapłaty do [...] dla pojazdu z 23 września 2014 r., - niemieckiego dokumentu "Zaświadczenie o braku zastrzeżeń do rejestracji pojazdu lub przyczepy" dla pojazdu z 23 września 2014 r., - opinii rzeczoznawcy samochodowego Nr [...] z 27 września 2014 r. - pisemnego oświadczenia J. M. z datą wpływu 8 października 2014 r. do Urzędu Celnego w [...]. W toku postępowania skarżący pismem z 3 listopada 2014 r. wyjaśnił, że: - pojazd nie stanowi odpadu, ponieważ poprzedni właściciel tego pojazdu (firma ubezpieczeniowa) wystawiła go na sprzedaż. Na potwierdzenie tego, skarżący załączył zrzut strony internetowej zawierającej ofertę sprzedaży pojazdu, - dokument "Certificate of Destruction" nie uniemożliwia jego rejestracji na terenie USA, ponieważ po przeprowadzeniu naprawy oraz specjalnego postępowania (potwierdzenie, że naprawa została przeprowadzona w sposób należyty, pojazd spełnia wymagania bezpieczeństwa, i do jego naprawy nie użyto części pochodzących z kradzieży) rejestracja pojazdu byłaby możliwa w stanie Kentucky, gdzie rejestracji podlegają pojazdy posiadające tytułu pojazdu powypadkowego. Na potwierdzenie tej okoliczności skarżący dołączył tłumaczenie przysięgłe fragmentu ze strony [...], - pojazdy uszkodzone w USA stanowią przedmiot obrotu i bez względu na rodzaj uszkodzeń, po dokonaniu niezbędnej naprawy i rekonstrukcji mogą być dopuszczone do ruchu drogowego i podlegać rejestracji urzędowej, a zapisy w towarzyszących im dokumentach rejestracyjnych służą zabezpieczeniu potencjalnego nabywcy przed niepożądanym nabyciem pojazdu z historią wypadkową, - dokument "Certificate of Destruction" jest "Świadectwem rozbicia" i potwierdza, że przedmiotem własności jest samochód zniszczony, rozbity, ale nie zawiera żadnego zapisu, że pojazd nie nadaje się do naprawy i dalszego użytkowania, zgodnie z przeznaczeniem. - zgodnie z opinią rzeczoznawcy samochodowego Nr [...] z 27 września 2014 r. różnica wartości pojazdu przed i po szkodzie wynosi ok. 40%, co z uwagi na markę pojazdu i rodzaj uszkodzeń (głównie elementów nadwozia) naprawę pojazdu czyni ekonomicznie uzasadnioną. Skarżący dodał, że naprawa będzie dotyczyć jedynie powłok zewnętrznych, a nie zasadniczych części konstrukcyjnych czy mechanicznych, - niemieckie organy celne dopuścił pojazd do obrotu na terenie UE, co potwierdzają dokumenty: "Zaświadczenie o braku zastrzeżeń do dopuszczenia pojazdu lub przyczepy" oraz "Końcowe postanowienie nt. podatku [...]", nie zakwestionowały również wwiezienia pojazdu na teren UE i określiły pojazd jako "samochód używany, na benzynę (...), szkody powypadkowe, Salvage Title"; skarżący dodał, że organy te "Certificate of Destruction" określiły jako "Salvage Titlle" co oznacza, że jest to dokument potwierdzający własność pojazdu. W postanowieniu z [...] grudnia 2014 r. GIOŚ zobowiązał J. M. do zastosowania procedur określonych w art. 24 ust. 3 rozporządzenia Nr 1013/2006 w sprawie przemieszczania odpadów, poprzez zagospodarowanie pojazdu przez przedsiębiorcę prowadzącego stację demontażu pojazdów, posiadającego decyzję właściwego organu w zakresie gospodarki odpadami, wymaganą w związku z prowadzeniem stacji demontażu pojazdów, w terminie nie dłuższym niż 30 dni od daty otrzymania postanowienia. Na skutek zażalenia J. M. na powyższe postanowienie, GIOŚ postanowieniem z [...] marca 2015 r. uchylił postanowienie w części określającej termin zagospodarowania pojazdu i określił nowy termin, natomiast w pozostałym zakresie utrzymał w mocy postanowienie z [...] grudnia 2014 r. W uzasadnieniu rozstrzygnięcia organ wyjaśnił, że z treści tłumaczenia umowy "kupna-sprzedaży" z 28 lipca 2014 r. wynikało, że przedmiotem umowy był ww. pojazd, a stronami umowy: S. [...] (dalej również "firma ubezpieczeniowa") oraz J. M., zamieszkały w [...] [...]. Do pojazdu został dołączony dokument "CERTIFICATE OF DESTRUCTION" z 16 lipca 2014 r., który zgodnie z tłumaczeniem stanowi "Świadectwo złomowania". Dokument ten zawierał uwagę, że "po wydaniu świadectwa złomowania Departament nie wydaje żadnych tytułów własności pojazdów". GIOŚ kierując się treścią tłumaczenia dokumentu "Certificate of Destruction" stanął na stanowisku, że niemożliwe jest dalsze użytkowanie pojazdu zgodnie z jego pierwotnym przeznaczeniem, ponieważ ww. dokument wyklucza prawną możliwość ponownego dopuszczenia pojazdu do ruchu drogowego. Organ wywiódł, że na terytorium Polski rejestracji pojazdu dokonuje się na podstawie dowodu rejestracyjnego, bądź - stosownie do treści art. 72 ust. 2a ustawy z 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2012 r. poz. 1137 ze zm.) - innego dokumentu stwierdzającego rejestrację pojazdu, w przypadku sprowadzenia pojazdu z terytorium państwa niebędącego państwem członkowskim, wydanego przez organ właściwy do rejestracji pojazdów w tym państwie. GIOŚ wskazał, że na terytorium Stanów Zjednoczonych Ameryki podstawowym dokumentem uprawniającym właściciela pojazdu do jego zarejestrowania jest certyfikat tytułu własności "Certificate of Title of Vehicle". Natomiast dokument "Certificate of Destruction" nie stanowi dokumentu odpowiadającego treści art. 72 ust. 2a ustawy Prawo o ruchu drogowym i w oparciu o ten dokument niemożliwe jest ponowne zarejestrowanie pojazdu. Zdaniem organu, dokument towarzyszący przedmiotowi pojazdowi stanowi potwierdzenie, że pojazd ten był zarejestrowany, a następnie w wyniku zdarzenia losowego uległ uszkodzeniu i przez Departament ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego i Pojazdów Stanu Floryda w USA został przeznaczony do zniszczenia (złomowania). Tym samym pojazd jeszcze na terytorium USA uzyskał status pojazdu wycofanego z eksploatacji i w takim stanie został sprowadzony na terytorium Polski. W ocenie organu, takie stanowisko potwierdza analiza obowiązujących w stanie Floryda w USA przepisów dotyczących pojazdów w odniesieniu do dokumentu "Certificate of Destruction". Według organu, bez znaczenia w sprawie pozostaje kwestia innych tytułów własności dla pojazdów, wystawianych w innych stanach USA, jak również możliwość naprawy pojazdu na terenie innego stanu w USA. Organ podkreślił, że w dacie międzynarodowego przemieszczania pojazd stanowił odpad i okoliczność tę potwierdza towarzyszący pojazdowi dokument. Organ wskazał, że w sprawie nie mają również znaczenia różnice w zasadach rejestracji pojazdów w zależności od prawa stanowego w USA, jak również realia społeczno-ekonomiczne w stanie Floryda w USA, bowiem niniejsze rozstrzygnięcie jest zgodne z prawem obowiązującym na terenie Polski oraz Unii Europejskiej. Odnosząc się do twierdzenia skarżącego odnośnie niemieckich dokumentów z odprawy celnej, GIOŚ wskazał, że z całokształtu materiału zebranego w sprawie wynika, że omyłkowo niemieckie organy celne określiły dokument towarzyszący pojazdowi jako "Salvage title". GIOŚ podkreślił, że analiza przepisów prawa obowiązujących na terenie Florydy w USA jednoznacznie wskazuje, że dokument "Salvage title" oraz "Certificate of Destruction" wydawane są w ściśle określonych, odrębnych od siebie przypadkach i nie są to dokumenty tożsame. Skargę na postanowienie GIOŚ z [...] marca 2015 r. wywiódł J. M.. Zaskarżonemu postanowieniu zarzucił naruszenie: 1. przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie art. 138 § 1 pkt 2 in fine w zw. z art. 144 i art. 105 k.p.a., art. 7 k.p.a., art. 8 k.p.a. i art. 77 § 1 k.p.a., a także art. 77 § 2 i § 4 k.p.a. 2. przepisów prawa materialnego, tj. art. 3 ust. 6 ustawy o odpadach oraz art. 25 ust. 1 pkt 2 ustawy o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów. Uzasadniając zarzuty skargi skarżący podniósł, że organy obu instancji prowadziły postępowanie w sposób z góry zamierzający do wykazania, iż sprowadzony przez skarżącego pojazd stanowi odpad. Zdaniem skarżącego organ orzekający w sprawie nie wyjaśnił w żaden sposób tezy, że brak przekazania dowodu rejestracyjnego świadczy jednoznacznie o intencji poprzedniego posiadacza w zakresie pozbycia się pojazdu. Jednocześnie skarżący wyraził przekonanie, że o zamiarze poprzedniego posiadacza nie przesądza fakt przekazania pojazdu z dowodem rejestracyjnym, a istnienie takiego dokumentu jest kwestią wtórną wobec zamysłu posiadacza w zakresie sposobu postępowania z pojazdem. Istnienie lub brak dokumentu rejestracyjnego wynika bowiem z działania jakie wobec pojazdu podjął jego właściciel, a które odniosły skutek w postaci dalszego istnienia lub braku tego dokumentu. Skarżący podniósł również, że organ nie przeprowadził żadnego dowodu, ani też nie wyjaśnił w treści zaskarżonego postanowienia, z jakiej przyczyny przyjął, iż intencją poprzedniego posiadacza pojazdu była chęć pozbycia się go. Brak dokumentu rejestracyjnego uznać należy za konsekwencję, a nie przyczynę (intencję) działania posiadacza zmierzającego do pozbycia się pojazdu. W ocenie skarżącego, takiego stanowiska organu nie wyjaśnia przytoczony przez GIOŚ fragment zbioru przepisów Stanu Floryda, 2014, które zostały wprowadzone do postępowania w sposób uniemożliwiający skarżącemu wypowiedzenie się w zakresie jego treści. Skarżący podkreślił, że organ nie wydał postanowienia o przeprowadzeniu tego dowodu, ani nie powiadomił skarżącego o fakcie wynikającym z przytaczanych przepisów amerykańskich znanych mu z urzędu. Tym samym nie miał on możliwości zapoznania się z tym dowodem, gdyż przysięgłe tłumaczenie tego dokumentu zostało sporządzone 21 stycznia 2015 r., a już pismem z 26 stycznia 2015 r. organ zawiadomił skarżącego o zakończeniu postępowania. GIOŚ w odpowiedzi na skargę podtrzymał stanowisko wyrażone w zaskarżonym postanowieniu i wniósł o oddalenie skargi. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (dalej: Sąd I instancji) w uzasadnieniu wyroku z 27 stycznia 2016 r. sygn. IV SA/Wa 1825/15 wskazał, że przedmiotem sporu w niniejszej sprawie było to, czy uszkodzony pojazd marki M. [...], o numerze identyfikacyjnym nadwozia [...], sprowadzony do Polski jest odpadem, czy też nie. Sąd I instancji podzielił w sprawie stanowisko organu, uznającego ww. uszkodzony pojazd za odpad. Według Sądu I instancji, w świetle wykładni art. 3 ust. 1 pkt 6 ustawy z 14 grudnia 2012 r. o odpadach, zastosowanego w stanie faktycznym sprawy, przedmiotowy pojazd z certyfikatem "Certificate of Destruction", zasadnie został uznany przez organ za odpad. Sąd I instancji nie podzielił stanowiska skarżącego, że sprowadzony przez niego pojazd nie jest odpadem. Należy wziąć pod uwagę to, że ocena, czy sprowadzony pojazd jest odpadem dokonywana jest na dzień sprowadzenia pojazdu do Polski. W sprawie nie ma znaczenia, że niemiecki organ celny w decyzji podatkowej z dnia 23 września 2014 r. opisując towar, tj. przedmiotowy uszkodzony samochód wskazał na dokument "salvage title" skoro dokument taki nie został przedstawiony przez skarżącego w toku przedmiotowego postępowania administracyjnego. Sąd I instancji podzielił stanowisko organu, że skarżący jest odpowiedzialny za nielegalne międzynarodowe przemieszczenie odpadu w postaci uszkodzonego pojazdu marki M. [...]. Za prawidłowy Sąd I instancji uznał sposób zagospodarowania odpadu, gdyż zgodnie z art. 18 ustawy z 20 stycznia 2005 r. o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji (tekst jedn.: Dz. U. Z 2013 r., poz. 1162) właściciel pojazdu wycofanego z eksploatacji przekazuje go wyłącznie do przedsiębiorcy prowadzącego stację demontażu lub przedsiębiorcy prowadzącego punkt zbierania pojazdów. W ocenie Sądu I instancji, organ prawidłowo ocenił zebrany materiał dowodowy, szczegółowo odniósł się do wszelkich twierdzeń i wniosków podnoszonych przez skarżącego, w sposób wyczerpujący uzasadnił dlaczego sprowadzony pojazd uznał za odpad i w sposób prawidłowy zastosował normy prawa materialnego. Według Sądu I instancji, organ oparł swoje rozstrzygnięcie na dokumentach pochodzących od strony. Przeprowadzenie dowodu z zeznań świadków na okoliczność treści dokumentów w przedmiotowej sprawie nie było celowe. Sąd I instancji przypomniał, że przed wydaniem postanowienia z dnia [...] marca 2015 r., organ w piśmie z 26 stycznia 2015 r. poinformował skarżącego w trybie art. 10 § 1 k.p.a. o możliwości wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań, w terminie 7 dni od dnia otrzymania tego pisma. Zatem, wbrew zarzutowi skargi, skarżący miał możliwość zapoznania się z całym materiałem dowodowy zgromadzonym przez organ w toku postępowania administracyjnego. Sąd I instancji wskazał, że stanowisko skarżącego co do możliwości ponownej rejestracji pojazdu z dokumentem "Certificate of Destruction" na terytorium USA nie ma znaczenia w sprawie, skoro stan prawny przedmiotowego pojazdu nie został zmieniony przed jego przemieszczeniem do Polski. Wobec powyższego Sąd I instancji nie znalazł podstaw do uznania zasadności zarzutów skargi. W skardze kasacyjnej skarżący kasacyjnie reprezentowany przez r.pr. E. C. zaskarżył w całości wyrok Sądu I instancji. Zaskarżonemu wyrokowi Sądu I instancji w trybie art. 174 pkt 1 i 2 "Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi" zarzucono naruszenie: 1. prawa materialnego poprzez błędną wykładnię: a) art. 3 ust 1 pkt 6 "ustawy o odpadach" poprzez jego błędną interpretację i niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, iż sprowadzony przez skarżącego pojazd stanowi odpad w rozumieniu wskazanego przepisu; b) art. 25 ust 1 pkt 2 "ustawy o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów" poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, iż doszło do nielegalnego międzynarodowego przemieszczania odpadów i w konsekwencji nieuzasadnionego wydania postanowienia wzywającego do zastosowania procedur określonych w art. 24 rozporządzenia nr 1013/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie przemieszczania odpadów. 2. przepisów postępowania przed sądami administracyjnymi poprzez: a) niezastosowanie w sprawie przepisu art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w zw. z art. 156 §1 pkt 2 Kodeksu postępowania administracyjnego, pomimo, że zaskarżone postanowienie zostało wydane "z rażącym naruszeniem prawa" w postaci uznania, że stanowiący przedmiot postępowania pojazd stanowi odpad; b) art. 7 k.p.a. i art. 77 § 1 i 2 k.p.a., poprzez nieprzeprowadzenie postępowania dowodowego w przedmiocie ustalenia jaka rzeczywiście była wola sprzedającego przedmiotowy w sprawie pojazd, pomimo, iż to organ administracji publicznej zobowiązany był w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy, co dla dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli miało fundamentalne znaczenie. c) 107 § 3 kpa, poprzez nieprzedstawienie logicznej argumentacji przemawiającej za uznaniem importowanego pojazdu za odpad w rozumieniu ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r., w szczególności nieodniesienie się przez Wojewódzki Sąd Administracyjny do bezspornych okoliczności świadczących, że umowa kupna-sprzedaży zawarta przez skarżącego wskazywała na sprzedaż nie odpadu, ale "używanego pojazdu mechanicznego". W skardze kasacyjnej wniesiono o: uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie oraz zasądzenie na rzecz skarżącego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej wskazano, że skarżący nie zgadza się z przedstawioną argumentacją wyroku. Według skarżącego kasacyjnie, uzasadnienie wyroku obciążone jest błędem logicznym i swoistym brakiem konsekwencji w przyjętej przez Sąd sekwencji elementów przyczynowo-skutkowych skutkującym nieuzasadnionym uznaniem sprowadzonego przez skarżącego pojazdu za odpad. Według skarżącego kasacyjnie, Sąd w ślad za organem upatruje zmiany sposobu użytkowania w wyrejestrowaniu pojazdu na terenie Stanów Zjednoczonych. Tym samym Sąd uznaje element przyczynowy w postaci wyrejestrowania (wydania dokumentu Certificate of Destruction) za zasadniczy, stanowiący przyczynę zdefiniowania pojazdu jako odpad. Skarżący kasacyjnie jednocześnie podnosi, że Sąd odmawia znaczenia przytaczanej przez skarżącego okoliczności w postaci możliwości zarejestrowania przedmiotowego pojazdu na terenie Stanów Zjednoczonych, jako okoliczności świadczącej o braku uzasadnienia dla uznania tego pojazdu za odpad. Skarżący kasacyjnie uważa, że jeśli fakt wyrejestrowania potwierdzony wydaniem określonego certyfikatu stanowić ma o konieczności uznania pojazdu za odpad, to niezrozumiałym jest brak możliwości uznania ewentualności nowej rejestracji za uzasadniający określenie jego statusu jako pojazdu nie będącego odpadem. Skoro bowiem w ocenie zamiaru pozbycia się pojazdu przez jego właściciela upatruje się najistotniejszego znaczenia dla ustalenia czy był on odpadem czy też nie, to uznanie że istniała możliwość dokonania ponownej rejestracji tego pojazdu na terenie Stanów Zjednoczonych będzie kluczowym elementem przesądzającym o tym zamiarze. Skarżący kasacyjnie wskazuje, że pierwotny właściciel pojazdu w drodze porozumienia z instytucją ubezpieczeniową przekazał jej uszkodzony pojazd w zamian za kwotę ubezpieczenia wynikającą z umowy. Ta czynność prawa nie może być klasyfikowana jako pozbycie się pojazdu. Wypłata pełnej kwoty ubezpieczenia warunkowana jest wyrejestrowaniem pojazdu na terenie stanu Floryda. Skarżący podnosi, że nie ma przeszkód, aby pojazd wyrejestrowany został ponownie zarejestrowany na terytorium Stanów Zjednoczonych po dokonaniu niezbędnych napraw. Zdaniem skarżącego kasacyjnie, w żaden sposób uzasadnienie wyroku nie odnosi się do argumentacji skarżącego dotyczącej kwestii tłumaczenia tytułu dokumentu Certificate of Destruction. Skarżący wskazywał w skardze, iż tytuł ten został przetłumaczony przez tłumacza przysięgłego jako "Świadectwo rozbicia". Tymczasem Sąd posługuje się wyłącznie tłumaczeniem używanym przez organ jako "Świadectwo złomowania". Już z samego tylko użycia wyrazów "rozbicie" i "złomowanie" widać jak różna może być interpretacja możliwości dalszego użytkowania pojazdu. Według skarżącego kasacyjnie, w związku z powyższym koniecznym było zbadanie faktycznego stanu pojazdu w kontekście możliwości użytkowania go w sposób, do którego został przeznaczony. Innymi słowy niezbędnym jest zweryfikowanie, czy przedmiotowy pojazd mógł być użytkowany jako samochód osobowy oraz czy użytkowanie to mogło stanowić zagrożenie dla środowiska. Dla tego celu niezbędna jest opinia rzeczoznawcy samochodowego, która została pominięta zarówno przez organ, jak i przez Sąd jako nie posiadająca znaczenia dla sprawy. Z opinii tej wynika, że przedmiotowy pojazd nadaje się do naprawy. Zdaniem skarżącego kasacyjnie, ocena statusu sprowadzonego pojazdu powinna zasadzać się przede wszystkim na analizie jego stanu technicznego, sprawności i przydatności do uczestnictwa w ruchu drogowym. Z powyższego wynikać będzie wprost, czy zamiarem poprzedniego właściciela było wyzbycie się tego pojazdu jako nie nadającego się do użytkowania zgodnie z przeznaczeniem odpadu, czy też zwykła sprzedaż samochodu przeznaczonego do dalszego używania. Analiza stanu technicznego pojazdu pokaże również czy przedmiotowy pojazd stwarza jakiekolwiek zagrożenie dla środowiska, które są w myśl przepisów podstawowym celem ochrony prewencyjnej. W odpowiedzi na skargę kasacyjną Główny Inspektor Ochrony Środowiska wniósł o: oddalenie skargi kasacyjnej od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 27 stycznia 2016r. sygn. IV SA/Wa 1825/15, oddalającego skargę na postanowienie Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z [...] marca 2015 r., znak [...], w przedmiocie zobowiązania do zagospodarowania odpadu; rozpoznanie sprawy na rozprawie, zgodnie z art. 182 § 2 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi oraz zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie. Na wstępie należy wskazać, że Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę tylko w granicach skargi kasacyjnej (art. 183 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn.: Dz. U. z 2017 r. poz. 1369 ze zm., dalej: p.p.s.a.), z urzędu biorąc pod uwagę jedynie nieważność postępowania, co oznacza związanie przytoczonymi w skardze kasacyjnymi jej podstawami, określonymi w art. 174 p.p.s.a. Nadto zgodnie z treścią art. 184 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny oddala skargę kasacyjną, jeżeli zaskarżone orzeczenie mimo błędnego uzasadnienia odpowiada prawu. Jeżeli zatem nie wystąpiły przesłanki nieważności postępowania wymienione w art. 183 § 2 p.p.s.a. (a w rozpoznawanej sprawie przesłanek tych brak), to Sąd związany jest granicami skargi kasacyjnej. Oznacza to, że Naczelny Sąd Administracyjny nie jest uprawniony do samodzielnego dokonywania konkretyzacji zarzutów skargi kasacyjnej, a upoważniony jest do oceny zaskarżonego orzeczenia wyłącznie w granicach przedstawionych we wniesionej skardze kasacyjnej. Ponadto w przypadku podniesienia w skardze kasacyjnej jednocześnie zarzutów naruszenia przepisów postępowania i prawa materialnego należy w pierwszej kolejności rozpatrzyć te pierwsze, ponieważ determinują one ocenę prawidłowego zastosowania lub właściwej wykładni przepisów prawa materialnego powołanych w tej sprawie. W skardze kasacyjnej na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a., zarzucono naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię (pkt 1 skargi kasacyjnej) oraz "przepisów postępowania przed sądami administracyjnymi" (pkt 2 skargi kasacyjnej). Odnosząc się do zarzutów przedstawionych w pkt 2 skargi kasacyjnej wskazać należy, że zarzut ten nie został prawidłowo sformułowany. Zarówno art. 183 § 1, jak i art. 174 pkt 1 i 2 oraz art. 176 p.p.s.a., nakładają na stronę wnoszącą skargę kasacyjną obowiązek zredagowania tego środka odwoławczego w sposób, który umożliwi Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu odniesienie się do stanowiska wojewódzkiego sądu administracyjnego we wszystkich kwestiach, które zdaniem strony zostały nieprawidłowo przez ten sąd rozważone czy ocenione. W myśl art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Pominięcie określonych zagadnień w skardze kasacyjnej lub odniesienie się do nich w sposób ogólnikowy skutkuje niemożnością zakwestionowania przez Naczelny Sąd Administracyjny stanowiska wyrażonego w ich zakresie przez wojewódzki sąd administracyjny czy działające w sprawie organy. Należy w związku z tym zwrócić uwagę, że część wstępna skargi kasacyjnej w rozpatrywanej sprawie, w której powinny zostać zawarte zarzuty skargi kasacyjnej, została zbudowana wadliwie z naruszeniem art. 174 pkt 1 i 2 oraz art. 176 p.p.s.a. W świetle art. 174 pkt 2 p.p.s.a. zarzut naruszenia przepisów postępowania musi być postawiony wyraźnie, to znaczy należy wskazać konkretny przepis prawa i określić wpływ jego naruszenia na wynik sprawy, czyli treść zaskarżonego orzeczenia. W rozpatrywanej sprawie sformułowano w części wstępnej skargi kasacyjnej zarzut naruszenia przepisów postępowania. Sposób sformułowania tych zarzutów skargi kasacyjnej nie jest jednak prawidłowy. Zarzucając zaskarżonemu wyrokowi naruszenie przepisów postępowania skarżący nie podał, w jaki sposób ewentualne naruszenie tych przepisów mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a tylko takie naruszenie - zgodnie z art. 174 pkt 2 p.p.s.a. - może stanowić skuteczną podstawę kasacyjną. O skuteczności zarzutów, postawionych w oparciu o podstawę kasacyjną, określoną w art. 174 pkt 2 p.p.s.a., nie decyduje bowiem każde stwierdzone uchybienie przepisom postępowania, lecz tylko takie, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. To zaś nakłada na wnoszącego skargę kasacyjną obowiązek wykazania istnienia związku przyczynowego pomiędzy zarzucanym uchybieniem przepisom postępowania, a wydanym orzeczeniem sądu administracyjnego. W konsekwencji stwierdzić należy, że takie powołanie w skardze kasacyjnej "art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi" w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. oraz art. 7 k.p.a. i art. 77 § 1 i 2 k.p.a. i art. 107 § 3 k.p.a. , nie pozwala traktować jako prawidłowo skonstruowanej podstawy kasacyjnej określonej w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. Nie można pominąć, że zarzuty skargi kasacyjnej stanowią w znacznej mierze powielenie zarzutów skargi skierowanej do WSA w Warszawie. Analiza podniesionych w skardze kasacyjnej zarzutów naruszenia przepisów postępowania i ich uzasadnienia prowadzi do wniosku, że nie zawierają one uzasadnienia przekonującego o takich następstwach stwierdzonych uchybień, które były na tyle istotne, że kształtowały lub współkształtowały treść kwestionowanego orzeczenia. Odnosząc się do podniesionych w skardze kasacyjnej zarzutów naruszenia prawa materialnego, podkreślić należy, że stosownie do art. 174 pkt 1 p.p.s.a. prawidłowe skonstruowanie zarzutu polegającego na błędnej wykładni prawa materialnego wymaga, aby wskazano w skardze kasacyjnej, że sąd mylnie zrozumiał stosowany przepis prawa. Błędna wykładnia polega na nadaniu innego znaczenia treści zastosowanego przepisu, czyli mylnym rozumieniu jego znaczenia. W uzasadnieniu zarzutu błędnej wykładni autorka skargi kasacyjnej powinna przeprowadzić wywód prawny dotyczący naruszenia danego przepisu ze wskazaniem jak należy ten przepis wykładać i dlaczego dokonana w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku jego wykładnia jest błędna. Skarga kasacyjna takiego wywodu w istocie nie zawiera, ograniczono się w niej do w zasadzie do stwierdzenia, iż nie można się zgodzić z argumentacją wyroku, a uzasadnienie obciążone jest błędem logicznym i swoistym brakiem konsekwencji w przyjętej przez Sąd I instancji "sekwencji elementów przyczynowo-skutkowych skutkującym nieuzasadnionym uznaniem sprowadzonego prze Skarżącego pojazdu za odpad". Wymogi te zostały uregulowane w art. 176 p.p.s.a., który nakłada na wnoszącego skargę kasacyjną obowiązek przytoczenia podstaw kasacyjnych i ich uzasadnienie. Naczelny Sąd Administracyjny, jak już zaakcentowano powyżej, nie jest nie tylko zobowiązany, ale wręcz nie jest uprawniony do precyzowania za stronę zarzutów skargi kasacyjnej bądź do poszukiwania za nią naruszeń prawa, jakich mógł dopuścić się wojewódzki sąd administracyjny. Jedynie w sytuacji, gdy uzasadnienie skargi kasacyjnej pozwala na jednoznaczne określenie, jaką postać naruszenia prawa wnoszący skargę kasacyjną chciał powołać w zarzutach skargi kasacyjnej, Naczelny Sąd Administracyjny może przeprowadzić kontrolę merytoryczną zarzutu. Odnosząc się do zarzutu przedstawionego w pkt 2 lit. a, skargi kasacyjnej wskazać należy, że w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 ustawy z 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn.: Dz. U. z 2013 r. poz. 267 ze zm., dalej: k.p.a.), rażące naruszenie prawa nie obejmuje błędnej wykładni niejednoznacznych przepisów składających się na podstawę prawną decyzji w przypadku, gdy możliwa jest ich różna interpretacja. Naruszenie prawa ma cechę rażącego wówczas, gdy decyzja nim dotknięta wywołuje skutki prawne niedające się pogodzić z wymaganiami praworządności, którą należy chronić nawet kosztem wyeliminowania decyzji ostatecznej. Nie chodzi zatem o spór o wykładnię prawa, lecz o działanie wbrew nakazowi lub zakazowi ustanowionemu w prawie. Nie jest trafny zarzut dotyczący naruszenia art. 3 ust. 1 pkt 6 ustawy z 14 grudnia 2012 r. o odpadach (Dz. U. z 2013 r. poz. 21 ze zm., dalej: u.o.). W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, wbrew zarzutom skargi kasacyjnej Sąd I instancji prawidłowo podzielił stanowisko organu że pojazd, którego dotyczy postępowanie, stanowił nielegalnie przemieszczony odpad. Z akt kontrolowanej przez Sąd sprawy wynika, że organy dokonały prawidłowej interpretacji art. 3 ust. 1 pkt 6 u.o. Treść tego pojęcia odgrywa w niniejszej sprawie zasadniczą rolę i stanowi jednocześnie oś sporu. Nielegalne międzynarodowe przemieszczanie odpadów niezależnie od stopnia uciążliwości bądź zagrożeń dla życia lub zdrowia ludzi oraz dla środowiska, a także niezależnie od ich ilości lub miejsca powstawania ich powstania. W prawie międzynarodowym Konwencja Bazylejska o kontroli transgranicznego przemieszczania i usuwania odpadów niebezpiecznych, sporządzona w Bazylei dnia 22 marca 1989 r. (Dz. U. z 1995 r. Nr 19, poz. 88), za odpad uznaje substancje lub przedmioty, które są usuwane lub których usuwanie zamierza się przeprowadzić albo których usuwanie jest wymagane z mocy przepisów prawa krajowego (art. 2 pkt 1) Konwencji. Rozporządzenie (WE) Nr 1013/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z 14 czerwca 2006 r. w sprawie przemieszczania odpadów (Dz. Urz. UE L 190) odwołuje się wielokrotnie do celów postępowania z odpadami wynikających z przepisów konwencji. Polskie przepisy wewnętrzne dotyczące międzynarodowego przemieszczania odpadów w sposób bardzo ścisły są powiązane z regulacjami unijnymi oraz międzynarodowymi, a zmiany zachodzące w tych regulacjach muszą wywoływać odpowiednie zmiany w prawie polskim. W piśmiennictwie wyrażono pogląd, według którego "Definicja «odpadu» zaproponowana w Konwencji Bazylejskiej ma charakter sztywny. W definicji tej element subiektywny oceny został ograniczony do minimum" (zob. A. Barczak, Model gospodarowania odpadami komunalnymi w Polsce i Niemczech. Analiza prawno-porównawcza, Szczecin 2013, s. 17.). Kluczowym elementem ustawowej definicji odpad jest pojęcie "pozbycie się", gdyż przedmiot staje się odpadem właśnie z chwilą "pozbycia się" go przez dotychczasowego posiadacza. Zgodnie z ogólnym znaczeniem słowo "pozbywać się" oznacza uwolnić się od czegoś niepotrzebnego, uciążliwego. Pozbyć się starych ubrań, mebli. Pozbyć się długów, kłopotów, uciążliwości, obowiązków (M. Szymczak (red.), Słownik języka polskiego, t. 2, Warszawa 1979, s. 886.). Według aktualnie obowiązującej definicji w u.o., przez odpady rozumie się każdą substancję lub przedmiot, których posiadacz pozbywa się, zamierza się pozbyć lub do których pozbycia się jest obowiązany (art. 3 ust. 1 pkt 6 u.o.). Z definicji tej wynika dwoista natura odpadu. Odpadem zatem pod pewnymi warunkami może stać się substancja lub przedmiot. Pojęcie "pozbywać się" należy interpretować w świetle celu ogólnego przepisów u.o., którym jest ochrona zdrowia ludzi i środowiska przed szkodliwymi skutkami spowodowanymi przez substancję lub przedmiot, które mogą stać się odpadami oraz w świetle celów szczegółowych wynikających zasad gospodarki odpadami. Termin "pozbywać się", który określa zakres stosowania pojęcia "odpad", nie może zatem być interpretowany wąsko. Przy interpretacji pojęcia "pozbywać się" należy brać pod uwagę przede wszystkim obowiązujące normy prawne dotyczące procesów ponownego użycia, przetwarzania, recyklingu oraz odzysku poszczególnych rodzajów odpadów. Istotne znaczenie mają także standardy dotyczące bezpieczeństwa używania substancji lub przedmiotów. Pozbycie się substancji lub przedmiotu, które stają się odpadem powinno być także oceniane przez pryzmat zasad: zapobiegania odpadom oraz przezorności i materialnej odpowiedzialności sprawcy zanieczyszczającego środowisko. Nabycie przez pojazd statusu odpadu uzależnione jest od tego, czy w momencie przekroczenia granicy może on być wykorzystywany zgodnie z jego pierwotnym przeznaczeniem, a zatem czy może on poruszać się po drogach. Z tej przyczyny w postępowaniu w sprawie dotyczącej międzynarodowego przemieszczania odpadów nie bada się możliwości przywrócenia pojazdowi stanu technicznego umożliwiającego dopuszczenie do ruchu drogowego. To, co stanie się w przyszłości z pojazdem, nie ma wpływu na uzyskany przez niego status odpadu. Decydujące znaczenie dla uznania danego przedmiotu za "odpad" ma jego stan w chwili sprowadzenia na terytorium Polski, który w przypadku pojazdów wycofanych z eksploatacji, wynika ze statusu prawnego oraz stanu technicznego danego pojazdu oraz woli jego poprzedniego posiadacza. Sprowadzony przez skarżącego pojazd marki M. [...], o numerze identyfikacyjnym nadwozia [...], został uszkodzony na terytorium Stanów Zjednoczonych. W wyniku realizacji umowy ubezpieczenia, ubezpieczyciel przejął uszkodzony pojazd marki M. [...]. W tej sytuacji amerykańska instytucja ubezpieczeniowa S. [...] stała się właścicielem uszkodzonego pojazdu. Z woli właściciela, ww. instytucji ubezpieczeniowej, w dniu [...] lipca 2014 r. Departament Dróg, Bezpieczeństwa i Pojazdów Silnikowych Dział Usług Samochodowych Stanu Floryda wydał dokument o nazwie "Certificate of Destruction". Słusznie podnosi Sąd I instancji, że pozbycie się pojazdu przez poprzedniego posiadacza bez równoczesnego przekazania dowodu rejestracyjnego lub dokumentu stanowiącego jego odpowiednik, w sposób jednoznaczny przesądza o zaistnieniu przesłanki "pozbycia się". W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażono pogląd, według którego "(...) w postępowaniach w przedmiocie międzynarodowego przemieszczenia odpadów, dotyczących uszkodzonych pojazdów przewożonych przez granicę, pierwszoplanowe znaczenie mają dowody z dokumentów, pozwalające ustalić przede wszystkim zamiar poprzedniego posiadacza pojazdu oraz to, czy pojazd ten może poruszać się po drogach, czyli być użytkowany zgodnie z jego pierwotnym przeznaczeniem" (zob. wyrok NSA z 16 kwietnia 2014 r., sygn. II OSK 2793/12). Wbrew ocenie skarżącego kasacyjnie, stan faktyczny, jak i prawny spornego pojazdu, zostały ustalone prawidłowo. Sporny pojazd został sprowadzony przez skarżącą na terytorium RP z dokumentem, który nie dawał prawa do ponownej rejestracji oraz uniemożliwiał użytkowanie tego pojazdu zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem. Zgodzić należy się z Sądem I instancji, że w świetle wykładni art. 3 ust. 1 pkt 6 u.o., zastosowanego w stanie faktycznym sprawy, przedmiotowy pojazd z certyfikatem "Certificate of Destruction", zasadnie został uznany przez organ za odpad. Skarżący jest odpowiedzialny za nielegalne międzynarodowe przemieszczenie odpadu w postaci uszkodzonego pojazdu marki M. [...]. Nie jest trafny zarzut przedstawiony w pkt 1 lit. a skargi kasacyjnej. Przeprowadzone przez organy I i II instancji postępowanie wyjaśniające, jak również zgromadzony materiał dowodowy dotyczący zobowiązania skarżącego do zastosowania procedur określonych w art. 24 ust. 3 rozporządzenia (WE) Nr 1013/2006 poprzez zagospodarowanie odpadu w postaci przedmiotowego pojazdu wycofanego z eksploatacji, wysłanego z terytorium USA na terytorium Polski, przez przedsiębiorcę prowadzącego stację demontażu pojazdów, posiadającego decyzję właściwego organu w zakresie gospodarki odpadami, wymaganej w związku z prowadzeniem stacji demontażu pojazdów, w terminie nie dłuższym niż 30 dnia od dania otrzymania postanowienia, mając na uwadze przedstawioną wyżej wykładnię zasad postępowania administracyjnego, umożliwił dokonanie oceny w zakresie wystąpienia przesłanek wymaganych przez prawo do wydania w niniejszej sprawie postanowienia utrzymującego w mocy postanowienie wydane przez organ I instancji. W niniejszej sprawie nie doszło także do naruszenia art. 25 ust. 1 pkt 2 ustawy z 29 czerwca 2007 r. o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów (Dz. U. z 2007 r. Nr 124 poz. 859 ze zm. dalej: u.m.p.o.). Zgodnie z art. 25 ust. 1 pkt 2 u.m.p.o., w przypadku stwierdzenia nielegalnego międzynarodowego przemieszczania odpadów albo na podstawie powiadomienia o nielegalnym przemieszczeniu otrzymanego w trybie art. 24 ust. 1 rozporządzenia nr 1013/2006, Główny Inspektor Ochrony Środowiska wszczyna z urzędu postępowanie administracyjne i wzywa odbiorcę odpadów - jeżeli za nielegalne międzynarodowe przemieszczanie odpadów odpowiedzialność ponosi odbiorca odpadów w drodze postanowienia, do zastosowania procedur określonych w art. 24 rozporządzenia nr 1013/2006, określając termin realizacji działań wynikających z tych procedur, nie dłuższy niż 30 dni. W okolicznościach niniejszej sprawy skarżący jest odbiorcą odpadów. Celem postępowania administracyjnego w przedmiotowej sprawie było bowiem rozstrzygnięcie o prawach i obowiązkach konkretnego odbiorcy odpadów. Istnienie strony jako podmiotu stosunku prawnego regulowanego przepisami u.m.p.o. było jednocześnie warunkiem koniecznym do wszczęcia i prowadzenia postępowania przez organ I i II instancji. Zgodnie z art. 2 ust. 1 pkt 4 u.m.p.o., skarżący w sposób prawidłowy został uznany przez organ za osobę fizyczną, do której zostały przemieszone nielegalnie odpady. Definicja ustawowa odbiorcy odpadów powinna być interpretowana przede wszystkim w kontekście warunków określających sposoby posługiwania się jej treścią na gruncie przepisów ustawy z 2007 r. o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów w powiązaniu z art. 3 ust. 1 pkt 6 ustawy z 2012 r. o odpadach. Z powyższych powodów uznać przyjdzie, że skarga kasacyjna nie zawierała usprawiedliwionych podstaw, z tego względu podlegała oddaleniu na podstawie art. 184 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło