VI SA/Wa 1585/15

WyrokWSA w Warszawie2016-02-22

Skład orzekający: Zdzisław Romanowski, Jacek Fronczyk, Aneta Lemiesz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy załadowca (przedsiębiorca) ponosi odpowiedzialność administracyjną za przejazd pojazdem nienormatywnym, jeśli nie miał wpływu lub nie godził się na powstanie naruszenia, a organ administracji publicznej nie wykazał w sposób niebudzący wątpliwości jego wpływu lub godzenia się na naruszenie?
Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję, uznając, że organy administracji nie wykazały w sposób niebudzący wątpliwości, iż załadowca miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia przepisów dotyczących przejazdu pojazdem nienormatywnym. Brak jest podstaw do pociągnięcia do odpowiedzialności za przekroczenie nacisków osi nienapędowych, gdyż przepisy o drogach publicznych nie określają dla nich dopuszczalnych wartości. Odpowiedzialność załadowcy wymaga realnego i bezpośredniego wpływu lub godzenia się na naruszenie, co nie zostało udowodnione w postępowaniu administracyjnym.
Stan faktyczny
W toku kontroli drogowej stwierdzono, że pojazd członowy przekroczył dopuszczalny nacisk potrójnej osi nienapędowej oraz dopuszczalną masę całkowitą. Organ I instancji nałożył na skarżącego (załadowcę) karę pieniężną, a Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał tę decyzję w mocy. Skarżący wniósł skargę do WSA, zarzucając organom naruszenie przepisów proceduralnych i materialnych, w szczególności brak wykazania jego wpływu lub godzenia się na naruszenie.
Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego i zasądził od organu na rzecz skarżącego zwrot kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Zdzisław Romanowski Sędziowie Sędzia WSA Jacek Fronczyk Sędzia WSA Aneta Lemiesz (spr.) Protokolant st. ref. Katarzyna Zielińska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 lutego 2016 r. sprawy ze skargi J. K. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] marca 2015 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. zasądza od Głównego Inspektora Transportu Drogowego na rzecz skarżącego J. K. kwotę 1 650 zł (słownie: jeden tysiąc sześćset pięćdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania. Główny Inspektor Transportu Drogowego (w skrócie: "GITD") decyzją z [...] marca 2015 r., nr [...], wydaną na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2013 r., poz. 267 z późn. zm.), dalej: "k.p.a.", art. 64 ust. 1, 2, art. 64c, art. 140aa ust. 1, ust. 3 pkt 2, ust. 4, art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit. c, ust. 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. z 2012 r., poz. 1137), dalej: "p.r.d.", art. 41 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz.U. z 2013 r., poz. 260), dalej: "u.d.p."), § 3 ust. 1 pkt 3 lit. b, § 5 ust. 1 pkt 3 lit. b rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (Dz.U. z 2015 r., poz. 305), po rozpatrzeniu odwołania J.K. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą J. (dalej: "skarżący" lub "Przedsiębiorca") od decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego (w skrócie: "WITD") z [...] grudnia 2014 r. nr [...] o nałożeniu kary pieniężnej w wysokości 15.000 zł utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. Do wydania powyższej decyzji doszło na podstawie następujących ustaleń: [...] czerwca 2014 r. na drodze gminnej nr 108093N (dopuszczalny nacisk na oś 8 t) pomiędzy miejscowością Awajki a miejscowością Marzewo zatrzymano do kontroli pojazd członowy składający się z dwuosiowego ciągnika samochodowego marki Scania o nr rej. [...] wraz z trzyosiową naczepą marki Janmil o nr rej. [...]. Pojazdem wykonywano przewóz ładunku piasku (ładunek podzielny). W toku kontroli dokonano ważenia zatrzymanego pojazdu, w którego wyniku po odjęciu 2% zaokrąglonych do 0,1 t w górę ustalono, że nacisk potrójnej osi nienapędowej naczepy wynosi 30,6 t i o 6,6 t przekracza dopuszczalną wartość (przekroczenie o 27,5%), a rzeczywista masa całkowita pojazdu wynosi 51,8 t i o 11,8 t przekracza dopuszczalną wartość (przekroczenie o 29,5%). W wyniku ustalenia parametrów pojazdu stwierdzono, że zatrzymany do kontroli pojazd jest pojazdem nienormatywnym, na którego przejazd wymagane jest zezwolenie kategorii VII, którego kierowca pojazdu nie okazał. W toku kontroli ustalono także, że załadunku pojazdu dokonał Przedsiębiorca. Przebieg kontroli utrwalono protokołem nr [...]. Z uwagi na stwierdzenie powyższych uchybień WITD decyzją z [...] grudnia 2014 r. nałożył na Przedsiębiorcę karę pieniężną w wysokości 15.000 zł. Przedsiębiorca nie zgadzając się z wydanym rozstrzygnięciem, pismem z [...] stycznia 2015 r. złożył odwołanie od powyższej decyzji i wniósł o uchylenie tej decyzji i umorzenie postępowania bądź uchylenie rozstrzygnięcia i skierowanie sprawy do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji. Przywołaną na wstępie decyzją z [...] marca 2015 r. GITD utrzymał w mocy zaskarżone rozstrzygnięcie WITD. W uzasadnieniu wydanej decyzji organ przedstawił zasady ruchu pojazdów nienormatywnych po drogach publicznych, w tym wydawania zezwoleń na przejazd pojazdem nienormatywnym i ograniczeń w zakresie rodzajów ładunków przewożonych na podstawie poszczególnych kategorii zezwoleń. GITD wskazał, że za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia lub niezgodnie z warunkami określonymi dla tego zezwolenia nakłada się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej. Organ wyjaśnił także, że w myśl art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. karę pieniężną nakłada się na podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem drogowym, a w szczególności na organizatora transportu, nadawcę, odbiorcę, załadowcę lub spedytora, jeżeli okoliczności lub dowody wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia. Jednocześnie GITD zaznaczył, że w toku kontroli przesłuchano w charakterze świadka kontrolowanego kierowcę, który zeznał, że ładunek piasku został załadowany przez Przedsiębiorcę, a po załadunku pojazd nie był ważony, wagę określono w przybliżeniu. Kierowca wskazał, że podczas załadunku nikt nie prosił o okazanie dowodu rejestracyjnego celem weryfikacji dopuszczalnej ładowności. Kierowca zaznaczył również, że od momentu wyjazdu nie dokonał żadnego doładowania, ani też nie rozładowywał pojazdu. W uzasadnieniu wydanej decyzji GITD wskazał, że dopuszczalna norma nacisku potrójnej osi przyczep i naczep, przy odległości między osiami składowymi pomiędzy 1,3 m a 1,4 m wynosi 24 t, a dopuszczalna masa całkowita pojazdu nie może przekraczać w przypadku trzyosiowego pojazdu samochodowego i trzyosiowej naczepy 40 t. Organ zaznaczył przy tym, że norma dotycząca nacisków potrójnych osi nienapędowych jest identyczna na wszystkich kategoriach dróg i jej przekroczenie powoduje zakwalifikowanie naruszenia do przejazdu pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii VII, gdyż tylko ono dopuszcza ich przekroczenie. GITD wskazał, że miejsce ważenia legitymowało się w dniu kontroli protokołem pomiaru pochylenia terenu na stanowisku ważenia pojazdów z 21 maja 2013 r., a pojazd został zważony przy pomocy przenośnych wag do pomiarów statycznych typu SAW 10C/II, które w dniu kontroli legitymowały się świadectwem zgodności z 29 lipca 2011 r. wydanym przez Okręgowy Urząd Miar w Poznaniu. Rozpatrując sprawę, organ odwoławczy stwierdził, że w świetle obowiązujących regulacji prawnych nie stanowią one podstawy do uchylenia zaskarżonej decyzji i umorzenia postępowania, a materiał dowodowy był wystarczający do wydania przez organ I instancji decyzji administracyjnej nakładającej karę pieniężną. GITD zaznaczył przy tym, że decydującą rolę w procesie załadunku odgrywają załadowcy. W ocenie organu nie sposób przyjąć, że tylko jeden z elementów łańcucha załadowca – podmiot wykonujący przejazd – odbiorca ładunku ma być odpowiedzialny za powstałe w wyniku określonej transakcji handlowej naruszenie norm dotyczących dopuszczalnych parametrów pojazdu poruszającego się po drogach publicznych. W ocenie organu odwoławczego w trakcie kontroli drogowej możliwe jest zebranie wiarygodnego materiału dowodowego, przy czym charakter kontroli wyklucza obecność przedstawicieli załadowcy w ich przebiegu. GITD zaznaczył także, że Przedsiębiorca wskazując na fałszowanie wskazań tachometru, nie przedstawiał żadnych dowodów na poparcie własnej argumentacji. Zdaniem organu podnoszona przez Przedsiębiorcę w toku postępowania kwestia sprawności wagi stosowanej w procesie załadunku, a następnie wykazanie w treści odwołania, że w trakcie legalizacji stwierdzono usterkę powodująca zaniżanie faktycznej masy ważonego kruszywa, nie ma wpływu na ocenę zdarzenia, gdyż po załadunku i przed wyjazdem na drogę publiczną kontrolowanego pojazdu załadowca nie dokonał jego zważenia. Ponadto, jak stwierdził organ, wyjaśnienia Przedsiębiorcy nie pokrywają się z zeznaniami w charakterze świadka kontrolowanego kierowcy, a przesłany kwit z [...] czerwca 2014 r., z którego wynika, że waga ładunku wynosiła 27,68 t, w żaden sposób nie potwierdza, że tyle ładunku zostało załadowane na zatrzymany do kontroli pojazd. GITD podkreślił, że kierowca w toku kontroli nie zeznał, że od momentu załadunku upłynęło kilkanaście dni i powoływanie się przez Przedsiębiorcę na upływ czasu pomiędzy przedstawionym w trakcie czynności kontrolnych kwitem wagowym, który został wystawiony [...] maja 2014 r., wskazującym, że waga ładunku wynosiła 25 t, jest nieuzasadnione z uwagi na przesłanie przez Przedsiębiorcę w toku postępowania kwitu z [...] czerwca 2014 r., w którym wagę określono w ilości 27,68 t. Organ zaznaczył, że ze względu na niepowtarzalność kontroli drogowej nie ma możliwości dokonania weryfikacji, ile ładunku przewożono na kontrolowanym pojeździe. W ocenie GITD ustalone na podstawie zeznań kierowcy okoliczności załadunku kontrolowanego pojazdu są wystarczające i nie było potrzeby przeprowadzania postępowania celem ustalania szczegółowej organizacji pracy u załadowcy. Zdaniem organu odwoławczego materiał dowodowy wskazuje, że strona, jako załadowca towaru miała wpływ oraz godziła się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Uzasadniając wydane rozstrzygnięcie GITD, wskazał, że załadowca co prawda nie ma wpływu na środek transportu, na który jest on dokonywany, to powinien zwrócić uwagę, czy po wykonaniu załadunku pojazd będzie normatywny, czy jak w niniejszym przypadku nie będzie naruszał dopuszczalnych wartości dla podsiadanego zezwolenia na przejazd pojazdu nienormatywnego przez podmiot wykonujący przejazd. Organ zaznaczył, że załadowca może dokonać załadunku w sposób jedynie w granicach dopuszczalnych dla okazanego zezwolenia. Zdaniem GITD załadowca powinien zbadać możliwą dopuszczalną masę całkowitą pojazdu, na który dokonano załadunku, wziąwszy pod uwagę przepisy rozporządzenia w sprawie warunków technicznych oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia. Organ odwoławczy wyjaśnił, że ładunek podzielny może być przewożony pojazdem nienormatywnym wyłącznie na podstawie zezwolenia kategorii I lub II i niemożność uzyskania zezwolenia w zakresie rodzaju przewożonego ładunku nie upoważnia do poruszania się takim pojazdem po drodze publicznej. GITD zaznaczył także, że przepisy ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. – Prawo przewozowe (Dz.U. z 2015 r., poz. 915) określają obowiązki przewoźników, nadawców i odbiorców. Organ podkreślił, że w myśl art. 43 ust. 2 Prawa przewozowego nadawca, odbiorca lub inny podmiot wykonujący czynności ładunkowe jest obowiązany wykonać je w sposób zapewniający przewóz przesyłki towarowej zgodnie z przepisami ruchu drogowego i przepisami o drogach publicznych, a w szczególności niepowodujący zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego, przekroczenia dopuszczalnej masy pojazdów lub przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi. Jednocześnie stosownie do art. 55a ust. 1 pkt 2 Prawa przewozowego zabrania się nadawcy zlecania przewozu drogowego przesyłki towarowej pojazdem nienormatywnym bez wymaganego zezwolenia na taki przewóz. Zdaniem organu odwoławczego okoliczności sprawy jednoznacznie dowodzą, że załadowca miał wpływ na powstanie naruszeń przepisów dotyczących dopuszczalnych parametrów pojazdu, powodując nienormatywność pojazdu na wszystkich kategoriach dróg. GITD zaznaczył także, że Przedsiębiorca miał pośrednio swój wkład w pogorszenie stanu technicznego dróg oraz przyczynił się do pogorszenia bezpieczeństwa ruchu drogowego. Organ wskazał jednocześnie, że art. 61 p.r.d. określający obowiązki w zakresie przewozu ładunku jest skierowany do nieograniczonego kręgu adresatów, w związku z czym załadowcy mają obowiązek przestrzegania nakazów płynących z normy prawnej określonej w jego treści, tj. umieszczania ładunku na pojeździe w sposób niepowodujący przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej i dopuszczalnych nacisków osi pojazdu na drogę. Niedostosowanie się do tych norm przesądza zdaniem GITD o wpływie na powstałe naruszenie i świadczy o nieprzestrzeganiu zbioru zasad, którymi powinien kierować się załadowca, aby do naruszenia nie doszło. Organ odwoławczy stwierdził również, że organ I instancji wypełnił obowiązek wynikający z art. 7, art. 8 oraz art. 77 k.p.a. i zgromadził w aktach sprawy dowody, które są konieczne do prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy oraz dopuścił jako dowód wszystko, co może przyczynić się do jej wyjaśnienia, a nie jest sprzeczne z prawem. Na wskazane powyżej orzeczenie pismem z [...] maja 2015 r. Przedsiębiorca złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, wnosząc m.in. o: 1) uchylenie zaskarżonej decyzji wraz z poprzedzającą ją decyzją WITD; 2) zasądzenie na rzecz skarżącego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z podatkiem od towarów i usług; 3) dopuszczenie uzupełniającego dowodu z odczytu z tarczy tachografu pojazdu przewoźnika w zakresie całkowitego czasu przejazdu od momentu ukończenia załadunku do chwili zatrzymania pojazdu przez funkcjonariuszy, a następnie przybycia do miejsca rozładunku, czasu postoju kierowcy oraz trasy pojazdu na okoliczność braku możliwości wpływu i godzenia się przez skarżącego na powstanie naruszania określonego w art. 140aa ust.1 p.r.d., zawinionego działania przewoźnika, możliwości doładunku pojazdu przez przewoźnika wbrew obowiązującym przepisom. Zaskarżonej decyzji Przedsiębiorca zarzucił rażące naruszenie przepisów prawa, a w szczególności: 1) art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. polegające na jego niezastosowaniu w sprawie, mimo że okoliczności sprawy i analiza zebranego w sprawie materiału dowodowego wskazują, iż skarżący tj. podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem drogowym nie miał wpływu i nie godził się na powstanie naruszenia określonego w art. 140aa ust. 1 p.r.d., a przewóz dotyczył ładunków sypkich; 2) art. 7, art. 77, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy przez ustalenie przez organy administracji publicznej stanu faktycznego sprawy niezgodnie z obowiązującymi regułami w procedurze administracyjnej, naruszenie zasady prawdy obiektywnej, nieprzeprowadzenie postępowania w sposób pogłębiający zaufanie obywateli do organów państwa, niedokonanie wyczerpującego wyjaśnienia sprawy oraz przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów przez uznanie, że odpowiedzialność za powstałe naruszenie obciąża załadowcę, podczas gdy okoliczność ta nie została udowodniona; 3) art. 55a pkt 2 Prawa przewozowego polegające na nieprzeprowadzeniu postępowania dowodowego na okoliczność, że skarżący nie miał wpływu na powstałe naruszenia. W uzasadnieniu złożonej skargi Przedsiębiorca stwierdził, że organ dowolnie uznał, iż zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwała na przypisanie załadowcy odpowiedzialności administracyjnej, podczas gdy przeprowadzona zgodnie z przepisami k.p.a. ocena zebranych dowodów prowadzi do wniosku, że skarżący nie naruszył przepisów Prawa o ruchu drogowym, ani Prawa przewozowego. W ocenie skarżącego kluczowe znaczenie dla ustaleń faktycznych miały zeznania kierowcy, przy czym organ błędnie ustalił, że pojazd został zważony jednie w przybliżeniu. Przedsiębiorca zaznaczył, że w toku postępowania przedstawił kwit wagowy potwierdzający okoliczność dopełniania ciążących na nim obowiązków, a zeznania kierowcy w tym zakresie są niewiarygodne. Zdaniem skarżącego kierowca pojazdu mógł nie mieć wiedzy, że urządzenie ładujące jest wyposażona w wagę. Wskazanie wagi w połączeniu z wagą zespołu pojazdów podlegających kontroli wskazywało na brak przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej. Jak wskazał Przedsiębiorca, organ w toku postępowania pominął fakt ustalenia przez skarżącego dopuszczalnej ładowności pojazdu m.in. w oparciu o informacje zawarte na tabliczce znamionowej umieszczonej na ramie naczepy. Przedsiębiorca nie zgodził się ze stwierdzeniem, że nie przedstawił żadnych dowodów kwestionujących wiarygodność kierowcy pojazdu i wskazał, że w toku postępowania przedstawił organom kwit z wagi, ale również zaświadczenie dotyczące legalizacji wagi. Jednocześnie skarżący podniósł, że okoliczność umyślnego fałszowania wskazań tachografu została przyznana przez kierującego pojazdem i nie wymaga dalszego dowodu. Skarżący podniósł, że organ nie wskazał przyczyn, z których powodu odmówił wiarygodności i mocy dowodowej wyjaśnieniom skarżącego, podczas gdy kierowca pojazdu przyznał, że w dniu kontroli użył magnesu celem zafałszowania wskazań tachografu, przy czym magnesu używał od godziny 850. Zdaniem skarżącego kierowca używał magnesu m.in. w celu uniemożliwienia ustalenia trasy przejazdu pojazdu, ustalenia czasu trwania ewentualnych postojów i doładunków. Skarżący zwrócił uwagę, że organ pominął okoliczności związane z upływem czasu pomiędzy załadunkiem a zatrzymaniem pojazdu i nie ustalił, czy czas ten jest tożsamy z ilością przejechanych kilometrów. W ocenie Przedsiębiorcy organ prowadzący postępowanie nie wyjaśnił czy istniała możliwość doładunku pojazdu przez kierowcę, który przy okazji jednego transportu chciał połączyć dwa zlecenia i pominął kwestie motywacji kierowcy, który jednoznacznie wskazał, że dokonywał zafałszowań wskazań tachometru z uwagi na problemy finansowe. Skarżący w uzasadnieniu złożonej skargi wskazał, że miejsce zatrzymania kierowcy wskazuje na możliwości zmiany trasy przez kierowcę, możliwość doładunku pojazdu, na co skarżący nie miał wpływu i nie godził się. Przedsiębiorca stwierdził, że nielogicznym, nieprawdopodobnym i niezgodnym z doświadczeniem życiowym jest okoliczność, iż skarżący działał na własną szkodę i załadował o 1/3 więcej towaru doprowadzając do przekroczenia całkowitej masy pojazdu o 11,8 t bez prawa do wynagrodzenia. Skarżący podniósł także, że organ nie uwzględnił warunków pogodowych panujących w dniu przewozu i wskazał, iż w przypadku opadów deszczu waga gliny wzrasta nawet o kilkanaście procent, co wpływa na całkowitą rzeczywistą masę pojazdu. Przedsiębiorca podkreślił, że nie godził się i nie miał wpływu na te okoliczności. Uzasadniając złożoną skargę, Przedsiębiorca wskazał, że należytą staranność należy oceniać przez pryzmat staranności ogólnie wymaganej w stosunkach danego rodzaju. Skarżący podkreślił przy tym, że profesjonalizm podmiotu powinien przejawiać się w dwóch podstawowych cechach jego zachowania: postępowaniu zgodnym z regułami fachowej wiedzy oraz sumienności, które w realiach sprawy przejawiły się w postaci użycia wagi, zachowaniu kwitu wagowego, dokonywaniu terminowej legalizacji narzędzia pomiarowego czy szacunkowej ocenie wartości ładowanego towaru. Przedsiębiorca podkreślił, że nie uchybił żadnym obowiązkom w zakresie realizacji czynności związanych z przewozem, ustalił, iż na dany przewóz nie jest koniecznie uzyskanie zezwolenia, a następnie ustalił całkowitą masę pojazdu. Powyższe zdaniem skarżącego wskazuje, że działał z należytą starannością, nie godził się ani nie wyrażał zgody na wystąpienie naruszenia w prawie drogowym, w związku z czym postępowanie prowadzone przeciwko skarżącemu winno być umorzone. Zdaniem Przedsiębiorcy w rozpoznawanej sprawie materiał dowodowy nie został zebrany w prawidłowy sposób, w związku z czym nie można mówić o poprawności dokonanych ustaleń faktycznych. Organ zaniechał przeprowadzenia postępowania dowodowego w sposób wnikliwy i szczegółowy w zakresie istotnym dla rozstrzygnięcia sprawy, w szczególności w zakresie ustalenia okoliczności i osób odpowiedzialnych za przekroczenie rzeczywistej masy całkowitej pojazdu, okoliczności, w jakich doszło do przekroczenia dopuszczalnej masy pojazdu. Wbrew obowiązkowi przeprowadzenia całego postępowania dowodowego, organy obu instancji ograniczyły się do badania protokołu ważenia pojazdu i dokonania oceny zeznań kierowcy. Zebrany w sprawie materiał dowodowy jest zdaniem Przedsiębiorcy niekompletny i nie pozwala na wyjaśnienie, w jakich okolicznościach i na jakim etapie doszło do przekroczenia masy załadunku, podczas gdy ustalenia faktyczne w powyższym zakresie mają kluczowe znaczenie dla ustalenia, czy załadowca miał wpływ i godził się na powstanie naruszenia i czy można nałożyć na niego karę pieniężną. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje. Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2014 r. poz. 1647) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle § 2 powołanego wyżej artykułu, kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Sąd nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną - zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012. r., poz. 270 ze zm.), zwanej dalej "p.p.s.a.". Mając powyższe kryteria na uwadze Sąd uznał, że skarga jest zasadna, albowiem zaskarżona decyzja narusza prawo. W myśl art. 140aa ust. 1 p.r.d. za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, o którym mowa w art. 64 ust. 1 pkt 1, lub niezgodnie z warunkami określonymi dla tego zezwolenia nakłada się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej. W tej sprawie karę za przejazd pojazdu nienormatywnego nałożono na skarżącego, jako na podmiot, o którym mowa w art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. Uwzględniając powyższe skonstatować należy, że istotne znaczenie dla stwierdzenia deliktu administracyjnego określonego w art. 140aa ust. 1 p.r.d., ma pojęcie "pojazdu nienormatywnego". Pojęcie to zostało zdefiniowane przez ustawodawcę w art. 2 pkt 35a p.r.d. Zgodnie z tym przepisem "pojazd nienormatywny" oznacza pojazd lub zespół pojazdów, którego naciski osi wraz z ładunkiem lub bez ładunku są większe od dopuszczalnych, przewidzianych dla danej drogi w przepisach o drogach publicznych, lub którego wymiary lub rzeczywista masa całkowita wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych w przepisach niniejszej ustawy - to jest ustawy Prawo o ruchu drogowym. Przez "nacisk osi" należy przy tym rozumieć sumę nacisków, jaką na drogę wywierają koła znajdujące się na jednej osi (art. 2 pkt 57 p.r.d.), natomiast przez "rzeczywistą masę całkowitą" należy rozumieć masę pojazdu łącznie z masą znajdujących się na nim rzeczy i osób (art. 2 pkt 55 p.r.d.). W świetle ww. definicji pojęcia pojazdu nienormatywnego określenie górnych wartości nacisku osi dopuszczalnych przez ustawodawcę dla danej drogi wymaga sięgnięcia do przepisów o drogach publicznych, z kolei określenie górnych wartości rzeczywistej masy całkowitej pojazdu lub zespołu pojazdów wymaga sięgnięcia do przepisów ustawy Prawo o ruchu drogowym. Przepisy, które znajdą w tym przypadku zastosowanie, jako określające granice deliktu administracyjnego, a w konsekwencji i odpowiedzialności administracyjnej, nie mogą być interpretowane w sposób rozszerzający. Niedopuszczalna w demokratycznym państwie prawnym (art. 2 Konstytucji RP) jest bowiem taka sytuacja, w której podmiot administrowany będzie ponosił odpowiedzialność administracyjną za okoliczności niewynikające wprost z powszechnie obowiązujących przepisów prawa. Przepisami o drogach publicznych, do których odsyła art. 2 pkt 35a p.r.d., są regulacje znajdujące się w ustawie o drogach publicznych. Z kolei ustawa o drogach publicznych problematykę nacisku osi reguluje wyłącznie w przepisach art. 41. Zgodnie z jego ust. 1 po drogach publicznych dopuszcza się ruch pojazdów o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 11,5 t, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3 tego art. Minister właściwy do spraw transportu, o czym stanowi już ust. 2, ustala, w drodze rozporządzenia, wykaz: 1) dróg krajowych oraz dróg wojewódzkich, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 t, 2) dróg krajowych, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 8 t - mając na uwadze potrzebę ochrony dróg oraz zapewnienia ruchu tranzytowego. Drogi wojewódzkie inne niż drogi określone na podstawie ust. 2 pkt 1, drogi powiatowe oraz drogi gminne stanowią sieć dróg, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 8 t (ust. 3). Na podstawie art. 41 ust. 2 p.r.d. wydane zostało rozporządzenie Ministra Transportu. Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 6 września 2012 r. w sprawie wykazu dróg krajowych oraz dróg wojewódzkich, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 t, oraz wykazu dróg krajowych, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 8 t (Dz. U. z 2012 r., poz. 1061), w którym Minister ustalił wykaz dróg krajowych obejmujący odcinki dróg krajowych, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 t (§ 1; wykaz ten został umieszczony w załączniku nr 1), wykaz dróg wojewódzkich obejmujący odcinki dróg wojewódzkich, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 t (§ 2, załącznik nr 2) oraz wykaz dróg krajowych obejmujący odcinki dróg krajowych, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 8 t (§ 3, załącznik nr 3). Analiza przywołanych powyżej przepisów o drogach publicznych prowadzi do wniosku, że w stanie prawnym obowiązującym w dniu przeprowadzenia kontroli w niniejszej sprawie - to jest w dniu [...] czerwca 2014 r. - ustawodawca określił dla dróg publicznych dopuszczalny nacisk jedynie wobec pojedynczych osi napędowych. W art. 41 ust. 1 u.d.p. wyraźnie jest bowiem mowa o "nacisku pojedynczej osi napędowej", z kolei regulacje zawarte w ust. 2 i ust. 3 tego art., stanowią przepisy szczególne wobec ust. 1 (świadczy o tym użycie w tym ostatnim sformułowania - "z zastrzeżeniem"), przez co także i one odnosząc się do "nacisku pojedynczej osi" stanowią o nacisku pojedynczej osi napędowej. Konsekwentnie należy zatem uznać, że w obecnie obowiązującym stanie prawnym brak jest podstaw do pociągnięcia do odpowiedzialności administracyjnej za przejazd po drodze publicznej pojazdem w zakresie nacisków pojedynczej osi nienapędowej lub osi wielokrotnej, bowiem przepisy o drogach publicznych, do których w tym zakresie odwołuje się art. 2 pkt 35a p.r.d., nie przewidują dla tego rodzaju osi żadnych wartości dopuszczalnych. Dla wyznaczenia tych wartości nie jest przy tym prawnie dozwolone sięganie do regulacji rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (Dz. U. z 2013 r., poz. 951). Przepisy tego rozporządzenia nie tylko nie stanowią "przepisów o drogach publicznych", o których mowa w art. 2 pkt 35a p.r.d., lecz nadto nie regulują dopuszczalnych nacisków osi "przewidzianych dla danej drogi". Przepisy przywołanego rozporządzenia są decydujące w zakresie możliwości dopuszczenia danego pojazdu do ruchu w ogóle, jednak nie znajdują zastosowania z punktu widzenia oceny, czy dany pojazd odpowiada sformułowanej w art. 2 pkt 35a p.r.d. definicji pojazdu nienormatywnego, a co za tym idzie - czy jego przejazd bez zezwolenia rodzi skutek w postaci nałożenia kary pieniężnej. W tym zakresie o "nienormatywności" danego pojazdu decyduje bowiem to, czy jego parametry odpowiadają parametrom przewidzianym dla danej drogi, a nie czy pojazd ten spełnia ogólne warunki dopuszczenia go do ruchu. O tym więc, jakie pojazdy mogą się poruszać po danej drodze, nie decydują przepisy określające maksymalne dopuszczalne naciski osi pojazdów dopuszczonych do ruchu (§ 5 rzeczonego rozporządzenia), a wartość techniczna tej drogi, to jest dopuszczalne obciążenie osi na danej drodze, co określone jest w przepisach o drogach publicznych (art. 41 u.d.p.) (tak też Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w wyroku z dnia 11 czerwca 2014 r. sygn. akt III SA/Po 368/14). W niniejszej sprawie brak więc było podstaw i uzasadnienia do prowadzenia ustaleń co do okoliczności związanych z przekroczeniem wartości nacisków potrójnej osi nienapędowej pojazdu skontrolowanego w dniu [...] czerwca 2014 r. Przechodząc z kolei do stwierdzonego przez organ naruszenia polegającego na przekroczeniu dopuszczalnej rzeczywistej masy całkowitej o 29,5% (stwierdzona rzeczywista masa pojazdu, po odjęciu błędu pomiarowego, to 51,8 t, czyli o 11,8 t ponad dopuszczalną wartość w tym zakresie) to wskazać należy, że rzetelność procedury ważenia w ww. zakresie oraz wiarygodność uzyskanych w ten sposób wyników nie budzi zastrzeżeń. Uwaga ta odnosi się do oceny, jako prawidłowej, kontroli drogowej ww. pojazdu, którym wykonywano przewóz ładunku; w szczególności pomiarów/ważenia pojazdu dokonano przy użyciu legalizowanego urządzenia pomiarowego (wagi) w przystosowanym do tego miejscu ważenia, z czynności kontrolnych sporządzono protokół, który kierowca podpisał bez wnoszenia uwag. Nie ma żadnych powodów, żeby podważać wyniki tej kontroli, na których oparto podjęte w sprawie rozstrzygnięcie. Zresztą skarżący wyników tych także nigdzie nie kwestionuje, podważa natomiast swoją - jako załadowcy - odpowiedzialność za odnotowane naruszenie. Sąd także powziął wątpliwości co do tego, czy w tej sprawie wypełniły się przesłanki z art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. Wskazać bowiem należy, że odpowiedzialność podmiotów wymienionych w ww. przepisie - tj. wykonujących inne czynności związane z przewozem drogowym, a w szczególności organizatora transportu, nadawcy, odbiorcy, załadowcy lub spedytora - została powiązana z "godzeniem się" lub "wpływem" na powstanie naruszeń. Zdaniem Sądu w składzie orzekającym w sprawie niniejszej, przez wpływ na powstanie naruszenia należy rozumieć istnienie bezpośredniej zależności między działaniem załadowcy a naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu. Godzenie się na naruszenie polega na akceptacji naruszenia. Chodzi zatem o świadomość przeciążenia i brak przeciwdziałania wyjazdowi przeciążonego pojazdu na drogę publiczną. Wskazany w tym przepisie wpływ lub godzenie się na powstanie danego naruszenia musi mieć jednocześnie charakter realny i bezpośredni, co oznacza, że nie może być on prostą konsekwencją czynności składających się na szeroko rozumiany proces transportu towarów (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 11 października 2012 r., sygn. akt II GSK 1375/11). Wskazać również należy, że postępowanie dowodowe według k.p.a. oparte jest na zasadzie oficjalności, a więc to organ z urzędu ma obowiązek przeprowadzenia dowodów służących ustaleniu stanu faktycznego sprawy, co wynika z zasady prawdy obiektywnej określonej w art. 7 oraz z art. 77 § 1 k.p.a. (strona tego postępowania/załadowca nie może jednak czuć się zwolniona od wykazywania okoliczności, na które powołuje się dla uzasadnienia swoich racji i wywodzi z nich korzystne dla siebie konsekwencje). Następnie zaś organ ma obowiązek dokonania wszechstronnej oceny wszystkich zebranych w sprawie dowodów. Organ, wypełniając swoje uprawnienia i obowiązki płynące z tej zasady, w ocenie wartości dowodowej poszczególnych środków dowodowych, jak również formułując wnioski na podstawie całokształtu materiału dowodowego zebranego w sprawie, nie jest związany żadnymi sztywnymi regułami określającymi wartość poszczególnych dowodów, ale kieruje się własnym przekonaniem, uwzględniając wiedzę, doświadczenie życiowe, prawa logiki, informacje wynikające z wzajemnych relacji między poszczególnymi dowodami. Tak więc ustalenia oparte na zgromadzonych w sprawie dowodach powinny układać się w logiczny ciąg. W tej jednak sprawie ten warunek nie został zrealizowany. Brak bowiem jednoznacznych ustaleń, że skarżący faktycznie zaniechał jakichkolwiek przedsięwzięć organizacyjnych w procesie załadunku towaru obliczonych na weryfikację/sprawdzenie obciążenia załadowanego pojazdu przed jego wyjazdem na drogę publiczną. W tym bowiem zakresie istnieje sprzeczność pomiędzy okolicznościami wynikającymi z akt sprawy. I tak, w swojej argumentacji w ww. zakresie organ odwołał się do wyjaśnień kierowcy zatrudnianego przez przewoźnika. Na tej podstawie organ ustalił, że w przedsiębiorstwie załadowcy jego pracownicy ładowali na "oko", pojazdy nie były ważone, a ważenie odbywało się dopiero na miejscu przeznaczenia ładunku. Tymczasem skarżący do akt złożył kwit wagowy z dnia [...] czerwca 2014 r. (dzień kontroli), z którego wynika, że waga ładunku wynosiła 27,68 t. Faktem też jest, że kierowca nie posiadał przy sobie ww. dokumentu w dniu kontroli (dysponował on wtedy kwitem wagowym wystawionym wcześniej, tj. w dniu [...] maja 2014 r.). Poza tym w aktach znajduje protokół nr 008040/2014 wystawiony przez T. S.A. z przeprowadzania legalizacji wagi z urzędem miar w Elblągu, w którym stwierdza się iż waga była sprawna, zalegalizowana. W myśl zaś art. 77 § 1 oraz 80 k.p.a. organ miał obowiązek dokonania wszechstronnej oceny zgromadzonych w sprawie dowodów. Istotne przy tym jest, że ocenie podlegały nie tylko poszczególne dowody, ale wszystkie dowody we wzajemnym powiązaniu. W ramach zaś obowiązku rozpatrzenia całego materiału dowodowego, organ zobowiązany był dokonać oceny wartości dowodów dla toczącej się sprawy. Z przepisu art. 107 § 3 k.p.a. wynika bowiem wprost, że powody umniejszenia przez organ mocy dowodowej posiadanych dowodów muszą jasno wynikać z treści decyzji. Nie budzi jednak wątpliwości, że ocenie pod kątem wiarygodności, a potem mocy dowodowej, podlegają także dowody, na których organ się oparł. Uzasadnienie oceny dokonanej w tym zakresie przez organ podlega weryfikacji zarówno przez stronę, jak i przez sąd, muszą być zatem jasno przez organ wyłożone. Dla porządku jedynie Sąd wyjaśnia, że pojęcie moc dowodowa oznacza siłę przekonania uzyskaną przez organ wskutek przeprowadzenia określonych środków dowodowych na potwierdzenie prawdziwości lub nieprawdziwości twierdzeń na temat okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Zaś wiarygodność decyduje o tym, czy określony środek dowodowy, ze względu na jego indywidualne cechy i obiektywne okoliczności w ogóle zasługuje na wiarę (np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 10 stycznia 2014 r., sygn. akt I ACa 1320/13). W tej sprawie organ uchylił się jednak od obowiązków w ww. zakresie i w konsekwencji nie wyjaśnił - w imię prawdy obiektywnej - istotnej dla sprawy okoliczności, tj. czy w ramach przyjętej organizacji pracy w przedsiębiorstwie załadowcy pojazd z ładunkiem został zważony. Przy ocenie tej okoliczności należy wziąć pod uwagę to, że skarżący dysponuje wagą w swoim przedsiębiorstwie (co wynika z protokołu jej legalizacji, brak jednak ustaleń w tym zakresie na dzień kontroli), ważył załadowywany ładunek w przeszłości (o czym zaświadcza kwit wagowy z dnia [...] maja 2014 r.), z dnia kontroli pochodzi zaś kwit wagowy złożony do akt sprawy w toku postępowania. Organ w swojej argumentacji w ww. zakresie oparł się wyłącznie na zeznaniach kierowcy uznając, że dowodzą one odpowiedzialności w sprawie skarżącego. Powody umniejszenia mocy dowodowej czy wiarygodności pozostałych dowodów z akt sprawy, w szczególności kwitu wagowego z dnia [...] czerwca 2014 r., nie zostały jednak ujawnione przez organ w zaskarżonej decyzji. Organ w ww. zakresie stwierdził jedynie - bez głębszego uzasadnienia - że "wyjaśnienia skarżącego w żadnym stopniu nie pokrywają się z zeznaniami w charakterze świadka kontrolowanego kierowcy. Przesłany kwit w żaden sposób nie potwierdza, iż tyle ładunku - piasku zostało załadowane na zatrzymany do kontroli pojazd." Ww. okoliczności są zaś o tyle istotne, że w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 16 kwietnia 2015 r., sygn. akt II GSK 451/14, znajduje się wskazówka co do rozumienia obowiązków załadowcy, dopełnienie których może wyłączyć jego odpowiedzialność na podstawie art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. I tak, z wyroku tego wynika, że w sytuacji, gdy przewoźnik po zważeniu pojazdu przez załadowcę wie o przeładowaniu pojazdu, ale nie korzysta ze stworzonej przez załadowcę możliwości odsypania ładunku, załadowca nie może, bez narażenia się na zarzut naruszenia prawa, podjąć już żadnych innych działań uniemożliwiających wyjazd na drogę publiczną pojazdu nienormatywnego. Wobec powyższego organy powinny - przy współudziale skarżącego - ustalić sposób organizacji pracy w jego przedsiębiorstwie, i ocenić, czy w świetle powyższych rozważań miała ona wpływ na stwierdzone naruszenia przepisów Prawa o ruchu drogowym. Zdaniem Sądu orzekającego w sprawie nie wykazano i nie udowodniono w sposób nie budzący wątpliwości, że zachowanie skarżącego spełniało warunki wskazane w przepisie art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d., a przecież przepis ten wymaga, aby "godzenie się" lub "wpływ" załadowcy na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu wynikały jednoznacznie z okoliczności sprawy i zgromadzonych dowodów. Reasumując w ponownym postępowaniu organ powinien - uwzględniając w pełnym zakresie ocenę prawną wyrażoną w niniejszym wyroku - dokonać rzetelnej analizy zaistniałego stanu faktycznego, a następnie dać jej wyraz w uzasadnieniu decyzji i - zgodnie z art. 107 § 3 k.p.a. - wskazać fakty, które uznał za udowodnione oraz dowody, na których się oparł, oraz podać przyczyny, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. Końcowo należy wyjaśnić, że Sąd oddalił wnioski dowodowe zgłoszone przez pełnomocnika organu w oparciu o art. 106 § 3 p.p.s.a. Przepis ten stanowi, że Sąd może z urzędu lub na wniosek stron przeprowadzić dowody uzupełniające z dokumentów, jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie. Tymczasem w niniejszej sprawie okoliczności związane z ważeniem nie były sporne, także zdaniem Sądu okoliczności z tym związane zostały prawidłowo ustalone przez organ w postępowaniu administracyjnym. Sąd oddalił również wnioski dowodowe strony skarżącej. Należy bowiem zwrócić uwagę, iż postępowanie dowodowe przed sądem administracyjnym i w konsekwencji dokonywanie przez ten sąd ustaleń faktycznych jest dopuszczalne w zakresie uzasadnionym celami postępowania administracyjnego i powinno umożliwiać sądowi dokonywanie ustaleń, które będą stanowiły podstawę oceny zgodności z prawem zaskarżonej decyzji. Oznacza to, że sąd w istocie nie może dokonywać ustaleń, które mogłyby służyć merytorycznemu rozstrzygnięciu sprawy załatwionej zaskarżoną decyzją. Mając na uwadze powyższe, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a., postanowiono jak sentencji. O kosztach postępowania orzeczono zgodnie z art. 200 tej ustawy.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło