II GSK 2425/14

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2016-03-01

Skład orzekający: Gabriela Jyż, Stanisław Gronowski, Walentyna Długaszewska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy znaki towarowe TDS i TBS są podobne w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 Prawa własności przemysłowej, co mogłoby prowadzić do ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo ocenił, iż znaki towarowe TDS i TBS nie są podobne w stopniu mogącym wprowadzić odbiorców w błąd. Sąd podkreślił, że ocena podobieństwa znaków powinna być dokonana całościowo, uwzględniając wrażenie wizualne, fonetyczne i znaczeniowe, a różnica jednej litery w krótkich oznaczeniach, w połączeniu z innymi elementami graficznymi i fonetycznymi, wyklucza ryzyko wprowadzenia w błąd.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła sprzeciwu na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny TDS. Skarżąca spółka twierdziła, że znak TDS jest podobny do jej wcześniejszych znaków TBS i TBS CTM, co mogłoby wprowadzać w błąd co do pochodzenia towarów. Urząd Patentowy oddalił sprzeciw, uznając znaki za niepodobne. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę spółki, podzielając stanowisko Urzędu. Skarżąca wniosła skargę kasacyjną, zarzucając naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Gabriela Jyż Sędzia NSA Stanisław Gronowski (spr.) Sędzia del. WSA Walentyna Długaszewska Protokolant Konrad Piasecki po rozpoznaniu w dniu 1 marca 2016 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej T.S.A.R.L., S. P. M., F. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 27 maja 2014 r. sygn. akt VI SA/Wa 2795/13 w sprawie ze skargi T S.A.R.L., S.P. M., F. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 11 lipca 2012 r. nr Sp. . w przedmiocie unieważnienia w części prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę kasacyjną Wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 27 maja 2014 r. o sygn. akt VI SA/Wa 2795/13, wydanym w sprawie ze skargi T. S.z siedzibą w S.P. M., F.na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 11 lipca 2012 r. nr Sp. . w przedmiocie unieważnienia w części prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny, oddalono skargę. W sprawie poczyniono następujące ustalenia: W dniu 11 października 2007 r. wpłynęło do Urzędu Patentowego podanie T. B., dalej "uprawniony", o udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny TDS. W świetle opisu tego znaku napis jest wykonany stylizowanymi literami TDS w którym litera "T" jest w kolorze czerwonym, a litery DS w kolorze czarnym, a nad napisem umieszczono znak graficzny w postaci czerwonego okręgu obok którego umieszczono dwie nieregularne figury geometryczne w kolorze czarnym. Znak przeznaczony jest do oznaczania, m.in. towarów w klasie 25, tj. odzież z tworzyw naturalnych i sztucznych, bielizna, nakrycia głowy, obuwie, a także w klasie 35: reklama wyrobów, zgrupowanie na rzecz osób trzecich różnych towarów branży odzieżowej oraz dodatków do odzieży pozwalające nabywcy wygodnie je oglądać i kupować w sklepie i/lub hurtowni oraz na stronach internetowych, pomoc handlowa i techniczna w zakresie organizowania i prowadzenia przedsiębiorstwa świadczona w ramach umowy franchisingowej, tj. sprzedaży przez inne firmy towarów branży odzieżowej z marką TDS, organizacja wystaw w celach handlowych lub reklamowych. Urząd Patentowy udzielił T. B. prawo ochronne na ten znak (R.217044). T. S..z siedzibą w S. P. M., F., dalej skarżąca, w dniu 28 maja 2010 r. złożyła sprzeciw na decyzję Urzędu Patentowego, udzielającą T. B.prawo ochronne na wspomniany znak towarowy. Podstawę materialnoprawną sprzeciwu stanowił przepis art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (tekst jednolity: Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm., dalej "p.w.p."). W myśl tego przepisu, nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Zdaniem skarżącej znak towarowy TDS jest podobny, w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., do zarejestrowanego na jej rzecz z pierwszeństwem od dnia 1 maja 2004 r. znaku towarowego TBS CTM nr .przeznaczonego do oznaczania w klasie 25 następujących towarów: ubrań, obuwia, włączając kozaki, buty i pantofle. Sporny znak jest również podobny do innego znaku wnoszącego sprzeciw, a mianowicie międzynarodowego znaku towarowego słowno-graficznego TBS o nr .z pierwszeństwem od dnia 25 maja 2001 r., przeznaczonego do oznaczania w klasie 18 następujących towarów: torby, sportowe torby, walizeczki i kufry bagażowe oraz w klasie 25: odzieży, obuwia, nakryć głowy. Również przeciwstawione znaki TBS nr CTM . oraz TDS nr . przeznaczone są do oznaczania identycznych lub podobnych towarów w klasie 25. Także usługi w klasie 35 spornego znaku TDS należy uznać za podobne do towarów w klasie 25 znaku przeciwstawionego. Porównywane znaki, zdaniem skarżącej, są podobne, zarówno w warstwie wizualnej, jak i fonetycznej. Oba znaki są znakami słowno-graficznymi, w którym jedyny element słowny, odpowiednio TBS i TDS, został zapisany grubym, stylizowanym i lekko pochyłym krojem czcionki. Wprawdzie nad elementem słownym znaku TDS znajduje się element graficzny, jednakże zdaniem skarżącej, zgodnie z doktryną i orzecznictwem, element słowny pełni rolę dominującą w znakach słowno-graficznych. Elementy słowne TBS i TDS zawierają identyczną liczbę liter, a ponadto zaczynają się i kończą takimi samymi literami: "T" i "S". Podobieństwo w warstwie fonetycznej wynika z podobnej wymowy obu oznaczeń. Znaki są na tyle podobne, że istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, co do rzeczywistego pochodzenia towarów i usług wyróżnianych tymi oznaczeniami. W ocenie uprawnionego ze spornego prawa ochronnego sprzeciw jest niezasadny. Nie kwestionuje zasadniczo jednorodzajowości towarów, jednakże przeciwstawione znaki towarowe nie są podobne. W szczególności nad elementem słownym TDS znajduje się fantazyjny element graficzny, symbolizujący głowę z uniesionymi rękami skierowanymi ku zamknięciu. Ponadto porównywane znaki są oznaczeniami trzyliterowymi różniącymi się od siebie środkowymi literami B - D. Zgodnie z orzecznictwem różnica jednej litery w oznaczeniach krótkich jest wystarczająca do uznania porównywanych znaków za niepodobne, gdyż w znakach bardzo krótkich odbiorcy zwracają uwagę na każdą z liter. Również, jak wskazano, zarówno w bazie znaków wspólnotowych oraz znaków krajowych istnieje wiele trzyliterowych znaków towarowych zarejestrowanych dla towarów w klasach 18 i/lub 25, w których pierwsza i ostania litera to odpowiednio "T" i "S". Tym samym sporny znak wyklucza ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów i usług. Wskazaną na wstępie decyzją Urząd Patentowy oddalił sprzeciw. Na gruncie przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., jak wskazał organ, kwestię podobieństwa przeciwstawionych znaków towarowych rozstrzyga się na podstawie ryzyka niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. Niebezpieczeństwo to jest wynikiem podobieństwa towarów i oznaczeń. Omawiane podobieństwo musi być kwalifikowane, a więc takie, które nawet potencjalnie może wprowadzić odbiorcę w błąd, co do pochodzenia towarów i usług. W ocenie Urzędu Patentowego w sprawie nie zachodzi podobieństwo, o którym wyżej mowa, chociaż przeciwstawione znaki towarowe służą oznaczaniu podobnych towarów. Zgodnie z ugruntowaną praktyką oraz orzecznictwem porównanie znaków towarowych powinno być dokonane przez ocenę ogólnego wrażenia jakie znaki te wywołują oceniane jako całość (wyrok SN z dnia 11 marca 1999 r., sygn. akt III RN 136/98, OSNAPiUS 2001/1, poz. 2). Również, zgodnie z poglądami utrwalonymi w orzecznictwie Trybunału Wspólnot Europejskich (wyrok ETS z dnia 11 listopada 1997 r. w sprawie C-251/95 SABEL BV przeciwko PUMA AG Rudolf Dassler Sport), ocena podobieństwa znaków towarowych powinna uwzględniać całościowe oddziaływanie znaków na przeciętnego konsumenta. Przeciętny konsument, jak wskazał organ, zazwyczaj nie analizuje szczegółowo elementów znaku, lecz odbiera znak na podstawie ogólnego wrażenia jakie na nim wywołuje. Całościowa ocena podobieństwa w warstwie fonetycznej, warstwie znaczeniowej oraz w warstwie wizualnej powinna uwzględniać stopień uwagi przeciętnego konsumenta, traktowanego jako osoba uważna, rozsądna i należycie poinformowana. Dokonując całościowej oceny znaku towarowego należy zwrócić na proporcje w sile odróżniającej poszczególnych elementów, ich rozmiar i miejsce w znaku. W ocenie organu, porównującego omawiane znaki towarowe, nie są one podobne w takim stopniu, że w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego używanie spornego znaku TDS mogłoby wprowadzić odbiorców w błąd, co do pochodzenia wskazanych towarów i usług, w szczególności w następstwie skojarzenia między omawianymi znakami. Porównywane znaki są oznaczeniami trzyliterowymi, różniącymi się jednak od siebie środkowymi literami B - D. Zgodnie z orzecznictwem oraz doktryną, podzielając stanowisko uprawnionego, w znakach krótkich do 5 liter włącznie wystarcza na ogół różnica jednej litery, by wyłączyć podobieństwo. Przy znakach krótkich odbiorcy zwracają uwagę na każdą z liter. Porównywane znaki pisane są różną czcionką - znak sporny cienką, znaki przeciwstawione grubszą. Znak sporny posiada element graficzny znajdujący się nad elementem słownym w postaci imitacji człowieka z uniesionymi rękami lub wznoszących się płomieni. Wrażenie, jakie wywołują porównywane znaki, zdaniem Urzędu Patentowego, jest całkowicie odmienne, tak z uwagi na odmienną ich grafiką, a także z uwagi na różne środkowe litery B - D oraz dodatkowe elementy graficzne. W ocenie organu grafika znaku spornego jest na tyle charakterystyczna, że całościowe wrażenie wywoływane przez znak TDS różni się od wrażenia wywoływanego przez znaki skarżącej. Sporne znaki różnią się także w warstwie fonetycznej, a to z uwagi na różne środkowe litery B - D. Występująca różnica jednej litery B/D (TBS/TDS) wyraźnie różnicuje porównywane oznaczenia w warstwie fonetycznej. Ponadto, co oddala niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd co do pochodzenia towaru, towary z klasy 25, do których oznaczania przeznaczone są porównywane znaki towarowe, które wprowadzane są do sprzedaży przez różnego rodzaju sklepy, w tym internetowe, z reguły są przedmiotem obejrzenia przez nabywcę towaru. Również, zdaniem Urzędu Patentowego, analizując podobieństwo znaków pod względem znaczeniowym, które nie ma miejsca, ten element nie występuje w realiach sprawy. Znaki te bowiem nie mają określonego znaczenia. Z powyższych względów omawiane znaki w zwykłych warunkach obrotu nie wprowadzają odbiorcy w błąd, polegający na skojarzeniu między tymi znakami. Nabywcy towarów oznaczonych znakami towarowymi TDS nr ., TBS CTM nr . oraz TBS nr IR - .nie będą mieli żadnych problemów z ich identyfikacją i odróżnianiem. Wybierając pomiędzy produktami oznaczonymi znakami towarowymi TDS i TBS nie zachodzi niebezpieczeństwo uznania przez konsumenta pochodzenia towarów od tego samego producenta lub też od podmiotów powiązanych ze sobą. Wskazanym na wstępie wyrokiem Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę wniesioną przez skarżącą, podzielając w całej rozciągłości stanowisko zajęte przez Urząd Patentowy w zaskarżonej decyzji. Tym samym, w ocenie Sądu pierwszej instancji, nie znajdując podstaw dla uwzględnienia sprzeciwu skarżącej i unieważnienie spornego prawa ochronnego Urząd Patentowy nie naruszył przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., a także przepisów postępowania. Skarżąca wywiodła skargę kasacyjną od powyższego wyroku, wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania według norm przepisanych. Na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. skarga kasacyjna zarzuciła naruszenie przepisów postępowania w sposób mogący mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie naruszenie: 1. art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez takie uzasadnienie wyroku, które nie pozwala jednoznacznie ustalić przesłanek, jakimi kierował się Sąd wydając zaskarżony wyrok; 2. art. 141 § 4 p.p.s.a., poprzez brak odniesienia się do zarzutów skarżącej podnoszonych w skardze, oraz w stanowisku wygłoszonym podczas rozprawy, a dotyczących braku zastosowania przez Urząd Patentowy ostrzejszych kryteriów oceny podobieństwa oznaczeń ze względu na identyczność towarów porównywanych znaków towarowych; 3. art. 141 § 4 p.p.s.a., poprzez brak odniesienia się do zarzutów skarżącej podnoszonych w skardze, oraz w stanowisku wygłoszonym podczas rozprawy, dotyczących dokonania przez organ nieprawidłowej oceny podobieństwa znaków towarowych pod kątem różnic tych znaków; 4. art. 145 § 1 ust. 1 lit. c p.p.s.a. poprzez brak oparcia wyroku o ten przepis w sytuacji istnienia podstaw do stwierdzenia naruszenia przez Urząd Patentowy art. 7, art. 8, art. 77 § 1 i 80 k.p.a. z uwagi na brak wyczerpującej analizy podobieństwa zapisu elementów słownych; 5. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) w zw. z art. 3 § 1 p.p.s.a. poprzez niezakwestionowanie przez Sąd pierwszej instancji ustaleń faktycznych poczynionych przez Urząd Patentowy co do braku podobieństwa spornych znaków towarowych w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., nieprzeprowadzenie całościowej analizy podobieństwa tych znaków przy uwzględnieniu identyczności towarów w klasie 25 oraz usług w klasie 35 i oddalenie skargi, mimo istnienia okoliczności świadczących o istnieniu podobieństwa porównywanych znaków towarowych w stopniu mogącym wprowadzić w błąd odbiorców, co do pochodzenia towarów, a w związku z tym przemawiających za uwzględnieniem skargi; 6. art. 145 § 1 ust. 1 lit. c ustawy p.p.s.a. poprzez nieuwzględnienie przez Sąd pierwszej instancji zarzutów skarżącego dotyczących naruszenia przez Urząd Patentowy RP przepisów postępowania (art. 7, 8, 77 § 3 kpa), polegającego na dokonaniu oceny podobieństwa znaków towarowych w sprzeczności z ogólnie przyjętymi zasadami i stanem faktycznym i oddalenie skargi; 7. naruszenie art. 145 § 1 ust. 1 lit. c p.p.s.a. poprzez brak oparcia wyroku o ten przepis w sytuacji podstaw do stwierdzenia, że organ wydał decyzję z naruszeniem art. 77 § 1 w związku z art. 7, 8 i 9 k.p.a., ponieważ będąc zobowiązanym do podejmowania wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do informowania stron o okolicznościach faktycznych i prawnych, nie przeprowadził w sposób właściwy oceny podobieństwa znaków towarowych; 8. naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. poprzez nieuwzględnienie przez Sąd pierwszej instancji zarzutów skarżącej, dotyczących naruszenia przez Urząd Patentowy przepisów postępowania (art. 7, art. 77 § 1, art. 107 § 3 k.p.a.), polegającego na dokonaniu oceny podobieństwa znaków towarowych w sprzeczności z ogólnie przyjętymi zasadami i stanem faktycznym sprawy i oddalenie skargi, 9. naruszenie art. 151 w związku z 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. poprzez oddalenie skargi, pomimo naruszenia przez Urząd Patentowy art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. oraz art. 7, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a. mającego wpływ na wynik sprawy i uzasadniającego uchylenie decyzji Urzędu Patentowego przez ten Sąd. Ponadto skarga kasacyjna zarzuciła naruszenie prawa materialnego, tj.: 1. art. 3 § 2 p.p.s.a. w związku z art. 1 § 2 p.u.s.a. poprzez zaniechanie rozpoznania zasadniczych zarzutów skargi na decyzję Urzędu Patentowego, w następstwie czego decyzja ta nie została poddana kontroli pod względem jej zgodności z prawem, co miało istotny wpływ na wynik sprawy; 2. art. 132 ust 2 pkt 2 p.w.p., poprzez jego niezastosowanie w wyniku akceptacji wadliwie ustalonego stanu faktycznego przez Urząd Patentowy i uznania braku podobieństwa znaków towarowych TBS/TDS. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie jest oparta na usprawiedliwionych podstawach. Na wstępie niniejszych rozważań podkreślić należy, że zgodnie z treścią art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez jego błędną wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, bowiem stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a., rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej. Innymi słowy Naczelny Sąd Administracyjny nie rozpoznaje sprawy w jej całokształcie, a więc niejako od początku, lecz ocenia legalność zaskarżonego wyroku przez pryzmat zarzutów wskazanych w skardze kasacyjnej. Wyjątkiem od tej zasady jest powinność wzięcia pod uwagę z urzędu nieważności postępowania, która zachodzi w przypadkach przewidzianych w § 2 tego artykułu. W niniejszej sprawie nie występują jednak żadne z wad wymienionych we wspomnianym przepisie, które powodowałyby nieważność postępowania prowadzonego przez Sąd pierwszej instancji. W sytuacji, kiedy skarga kasacyjna zarzuca naruszenie prawa materialnego oraz naruszenie przepisów postępowania, w pierwszej kolejności rozpoznaniu podlega zarzut naruszenia przepisów postępowania. Do kontroli subsumpcji danego stanu faktycznego pod zastosowany przepis prawa materialnego można przejść dopiero wówczas, gdy okaże się, że stan faktyczny przyjęty w zaskarżonym wyroku jest prawidłowy albo nie został skutecznie podważony. Stąd, wobec postawienia w skardze kasacyjnej zarzutu naruszenia prawa materialnego oraz przepisów postępowania, jako pierwszy należało poddać ocenie zarzut naruszenia przepisów postępowania, przy czym w pierwszej kolejności należy to czynić pod kątem prawidłowości dokonanych ustaleń faktycznych, które wyznaczają przepisy prawa materialnego mające w sprawie zastosowanie. Istotnym mankamentem skargi kasacyjnej w zakresie podniesionych zarzutów naruszenia przepisów postępowania jest brak spełnienia podstawowego wymogu przewidzianego w art. 174 pkt 2 p.p.s.a., jakim jest wykazanie, iż zarzucone naruszenie przepisów postępowania było tego rodzaju, że mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Innymi słowy, brak jest w skardze kasacyjnej wywodu, że gdyby zarzucone naruszenie przepisów postępowania nie miało miejsca, wówczas Sąd pierwszej instancji (organ) mógłby, a w zasadzie powinien, dojść do odmiennej konkluzji co do trafności zaskarżonego wyroku. Pomijając wskazany mankament skargi kasacyjnej nietrafne są również zawarte w niej zarzuty jakoby w sprawie doszło do naruszenia powołanych przepisów postępowania w następstwie zaakceptowania przez Sąd pierwszej instancji zgodności zaskarżonej decyzji z przepisami postępowania. Przechodząc do rozpatrzenia zasadności zarzutu naruszenia przez Sąd pierwszej instancji przepisu art. 141 § 4 p.p.s.a. wskazać należy, iż w świetle stanowiska wyrażonego w uchwale Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 15 lutego 2010 r. II FPS 8/09 (ONSAiWSA 2010/3/39, ZNSA 2010/2/122), które podziela skład orzekający w niniejszej sprawie, powołany wyżej przepis może stanowić samodzielną podstawę kasacyjną (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.), jeżeli uzasadnienie orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego nie zawiera stanowiska co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia. Taka sytuacja nie ma jednakże miejsca w okolicznościach sprawy. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera wszystkie elementy wymagane od wyroku. Przedstawia bowiem stan sprawy, zarzuty podniesione w skardze, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Natomiast, czego nie bierze pod uwagę skarga kasacyjna, ta część uzasadnienia wyroku sądu administracyjnego nie powinna łączyć się z oceną pod względem zgodności z prawem rozstrzygnięcia (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 27 maja 2010 r., sygn. akt II FSK 119/09; LEX nr 590810). Toteż, zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. nie jest usprawiedliwioną podstawą dla czynienia zaskarżonemu wyrokowi zarzutu dokonanie błędnych ustaleń faktycznych, czy też błędnego rozstrzygnięcia sprawy. Za nietrafne należy uznać zarzuty naruszenia art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a., wskazujące na niepodjęcie w sprawie wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do informowania stron o okolicznościach faktycznych i prawnych, a także braku przeprowadzenia w sposób właściwy oceny podobieństwa znaków towarowych. W pierwszej kolejności, co należy podkreślić, w postępowaniu spornym przez Urzędem Patentowym ograniczona jest inicjatywa organu w zakresie zbierania materiału dowodowego i wyjaśniania z urzędu istotnych dla wyniku sprawy okoliczności faktycznych. Postępowanie to bowiem ma charakter kontradyktoryjny, na co wskazuje m.in. przepis art. 255 ust. 4 p.w.p. Toteż, będąca przedmiotem kontroli sądu administracyjnego aktywność Urzędu Patentowego w kierunku wyjaśnienia istotnej okoliczności faktycznej, poprzez dopuszczenie z urzędu dowodu, z której jedna ze stron wyprowadza korzystne dla niej skutki prawne, mogła by być nawet poczytana za przejaw stronniczości organu. Wbrew zarzutom skargi kasacyjnej Urząd Patentowy prawidłowo ustalił, a Sąd pierwszej instancji niewadliwie skontrolował, brak podobieństwa przeciwstawionych znaków towarowych, w rozumieniu przepisu art. 132 ust 2 pkt 2 p.w.p. Pod tym kątem Urząd Patentowy w adekwatnym dla potrzeb sprawy zakresie przeanalizował tę kwestię, tj. pod względem wizualnym, fonetycznym i znaczeniowym. Następnie organ doszedł do prawidłowej konkluzji, że znaki te, przy dokonaniu ich całościowej oceny, nie spełniają kryterium podobieństwa, mogącego odbiorcę wprowadzić w błąd co do pochodzenia towarów oznaczanych tymi znakami. Zresztą, o czym była już mowa, skarga kasacyjna nie wykazała, aby ewentualne uwzględnienie przez Urząd Patentowy ostrzejszych kryteriów oceny podobieństwa oznaczeń, jak to podnosi skarga kasacyjna, mogło by to w istotnym stopniu wpłynąć na wynik sprawy. Niezrozumiałe jest, zresztą skarga kasacyjna tego bliżej nie wykazała, na czym miałoby polegać naruszenie w sprawie przepisu art. 8 k.p.a., w myśl którego organy administracji publicznej prowadzą postępowanie w sposób budzący zaufanie jego uczestników do władzy publicznej. Nie został także naruszony w sprawie przepis art. 107 § 3 k.p.a., określający elementy składowe uzasadnienia decyzji administracyjnej, które zostały dopełnione przez Urząd Patentowy. Naczelny Sąd Administracyjny nie dopatrzył się także zasadności zarzutu naruszenia przez Urząd Patentowy przepisu art. 80 k.p.a., statuującego zasadę swobodnej oceny dowodów. Lektura zaskarżonej decyzji, a w szczególności jej uzasadnienie, nie dają uzasadnionych podstaw dla czynienia Urzędowi Patentowemu zarzutu dowolności przy dokonywaniu oceny braku podobieństwa pomiędzy omawianymi znakami towarowymi w świetle przepisu art. 132 ust 2 pkt 2 p.w.p. Wręcz przeciwnie. Organ starannie i trafnie ocenił zebrany w sprawie materiał dowodowy, dochodząc do niewadliwego wniosku o nieistnieniu podobieństwa wspomnianych znaków towarowych, a tym samym bezzasadności sprzeciwu skarżącej, ukierunkowanego na unieważnienie spornego znaku towarowego. Nie są także trafne zarzuty naruszenia wskazanych w skardze kasacyjnej przepisów ustawy Prawo o postępowaniu administracyjnym, gdyż w sprawie przepisy te nie wchodziły w grę. Z powyższych względów nie są zasadne zarzuty skargi kasacyjnej oparte na przepisie art. 174 pkt 2 p.p.s.a., tj. naruszeniu przepisów postępowania mogących mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Przechodząc do zarzutu naruszenia prawa materialnego, tj. art. 132 ust 2 pkt 2 p.w.p., zarzut ten nie poddaje się merytorycznej ocenie. Skarga kasacyjna, co jest jej mankamentem, nie spełniła bowiem wymogu przewidzianego w przepisie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. Nie tylko bowiem nie sprecyzowała rodzaju naruszenia prawa materialnego, tj. naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, ale także, w ślad za tym, nie uzasadniła na czym konkretnie polegało zarzucone naruszenie prawa materialnego. Oczywiście błędne jest upatrywanie w przepisach art. 3 § 2 p.p.s.a. w związku z art. 1 § 2 p.u.s.a., mających walor przepisów kompetencyjnych, naruszenie przez Sąd pierwszej instancji prawa materialnego. Sprawa, co jest oczywiste, podlegała kompetencji Sądu pierwszej instancji. Również, co jest oczywiste, dokonując oceny zaskarżonej decyzji Sąd pierwszej instancji uczynił to pod kątem zgodności z prawem, nie zaś według kryteriów pozaprawnych, np. według kryteriów słusznościowych. Nawet gdyby, co jednakże nie miało miejsca, Sąd pierwszej instancji wydałby błędny wyrok, naruszając prawo, to i tak nie uzasadniałoby to zarzutu naruszenia wskazanych wyżej przepisów kompetencyjnych i ustrojowych, lecz innych przepisów, a mianowicie tych które zostały naruszone, np. ustawy Prawo własności przemysłowej. Z powyższych względów skarga kasacyjna, jako nie oparta na usprawiedliwionych podstawach, podlega oddaleniu (art. 184 p.p.s.a.).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło