II SA/Wa 1463/15

WyrokWSA w Warszawie2016-03-02

Skład orzekający: Stanisław Marek Pietras, Danuta Kania, Ewa Pisula – Dąbrowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna przy Komendancie Głównym Państwowej Straży Pożarnej prawidłowo uchyliła orzeczenie dyscyplinarne pierwszej instancji, opierając się wyłącznie na wadzie formalnej (nieokreślenie konkretnego niższego stanowiska służbowego), bez merytorycznego rozpoznania zarzutów odwołania?
Ratio decidendi
Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna naruszyła przepisy postępowania, w tym art. 433 § 1 k.p.k. (stosowanego odpowiednio na mocy art. 124n ustawy o PSP), poprzez nierozważenie wszystkich zarzutów podniesionych w odwołaniu od orzeczenia pierwszej instancji. Uchylenie orzeczenia z powodu wady formalnej, bez merytorycznego rozpoznania zarzutów dotyczących braku winy, mogło mieć wpływ na wynik sprawy i prowadzić do uniewinnienia skarżącego. Ponadto, organ dyscyplinarny nie jest właściwy do określania konkretnego niższego stanowiska służbowego, gdyż jest to kompetencja właściwego przełożonego.
Stan faktyczny
Skarżący, Z. S., został uznany winnym popełnienia przewinienia dyscyplinarnego polegającego na samowolnym opuszczeniu miejsca pełnienia służby. Komisja Dyscyplinarna pierwszej instancji wymierzyła mu karę dyscyplinarną wyznaczenia na niższe stanowisko służbowe. Odwołanie od tego orzeczenia zostało złożone z zarzutami naruszenia przepisów proceduralnych i materialnych, w tym braku uzasadnienia, nieprawidłowego przyjęcia momentu przekazania obowiązków oraz nieuwzględnienia ważnych okoliczności. Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna uchyliła orzeczenie pierwszej instancji, wskazując na wadę formalną (nieokreślenie konkretnego niższego stanowiska służbowego), ale nie odniosła się do merytorycznych zarzutów odwołania. Skarżący wniósł skargę do WSA, zarzucając nierozważenie wszystkich zarzutów odwołania oraz rozpoznanie sprawy pod nieobecność rzecznika dyscyplinarnego.
Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżone orzeczenie Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej przy Komendancie Głównym Państwowej Straży Pożarnej z dnia [...] czerwca 2015 r. nr [...].

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA – Stanisław Marek Pietras (spraw.) Sędzia WSA – Danuta Kania Sędzia WSA – Ewa Pisula – Dąbrowska Protokolant – starszy sekretarz sądowy Aneta Duszyńska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 2 marca 2016 r. sprawy ze skargi Z. S. na orzeczenie dyscyplinarne Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej przy Komendancie Głównym Państwowej Straży Pożarnej z dnia [...] czerwca 2015 r. nr [...] w przedmiocie uchylenia orzeczenia dyscyplinarnego – uchyla zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne – Komisja Dyscyplinarna przy [...] Komendancie Wojewódzkim Państwowej Straży Pożarnej w [...] orzeczeniem dyscyplinarnym z dnia [...] marca 2015 r. nr [...], uznała [...] Z. S. winnym tego, że w dniu [...] października 2014 roku samowolnie opuścił miejsce pełnienia służby, tj. o popełnienie przewinienia dyscyplinarnego określonego w art. 115 ust. 1 ustawy z dnia 24 sierpnia 1991 r. o Państwowej Straży Pożarnej (teks jedn. Dz. U. z 2013 r. poz. 1340 ze zm.) i na podstawie art. 121 ust. 1 pkt 2 lit a i art. 124 b ust. 1 w zw. z art. 115 ust. 1 i art. 117 ust. 1 pkt 3 ustawy wymierzono mu karę dyscyplinarną wyznaczenia na niższe stanowisko służbowe. W uzasadnieniu podano, że opuszczenie miejsca pełnienia służby bez powiadomienia przełożonego, którym dla dowódcy zmiany jest dowódca JRG, jest przewinieniem dyscyplinarnym polegającym na zawinionym, nienależytym wykonywaniu obowiązków służbowych, a wynika ono z § 18 Regulaminu Pracy i Służby Komendy Powiatowej PSP w [...] z [...] grudnia 2010 r. w związku z pkt 9 ppkt. 13 zakresu czynności obwinionego z dnia [...] marca 2011 r. Na podstawie materiału dowodowego i zeznań świadków stwierdzono, że w momencie podjęcia decyzji o opuszczeniu miejsca pełnienia służby skarżący nie poinformował o tym ani swojego bezpośredniego przełożonego, ani dyżurnego operacyjnego. Następnie podano, że nie można zgodzić się z twierdzeniem obrony, że w momencie przekazania swoich obowiązków swojemu zastępcy, to on stał się przełożonym obwinionego uprawnionym do udzielenia mu zgody na opuszczenie miejsca pełnienia służby i od tego momentu na nim właśnie spoczywał obowiązek poinformowania o tym właściwego przełożonego. Zastępca faktycznie przejmuje obowiązki dowódcy, ale dopiero z chwilą opuszczenia miejsca pełnienia służby przez dowódcę. Inne rozumienie tej konstrukcji prowadziłoby do niedopuszczalnych sytuacji pomijania wyższych przełożonych od procesów decyzyjnych dotyczących przebiegu służby, jak i od informacji istotnych z punktu widzenia ich odpowiedzialności służbowej za właściwe wykonywanie zadań jednostki. Państwowa Straż Pożarna jest służbą umundurowaną, zorganizowaną na zasadzie hierarchii oraz podporządkowania i obowiązuje w niej jednoosobowe kierownictwo, ścisłe podporządkowanie i określone obowiązki przypisane każdej funkcji. Jest to służba zawodowa, polegająca na stałej gotowości do podjęcia działań w każdej chwili, łącząca się z pewnymi przywilejami ale i ograniczeniami. Nie ma tu znaczenia brak negatywnych skutków nieregulaminowego zachowania strażaka, ale możliwość ich wystąpienia w takim przypadku, a określone procedury mają za zadanie przeciwdziałać takim sytuacjom. To, czy udałoby się uzupełnić zmianę służbową w czasie nieobecności obwinionego nie ma tu znaczenia. Obowiązkiem obwinionego było uzyskać zgodę dowódcy JRG na opuszczenie miejsca pełnienia służby, wyznaczyć osobę do uzupełnienia stanu osobowego oraz poinformować o tym fakcie dyżurnego operacyjnego. Zasadą jest, że to dowódca zmiany dysponuje osobę z dyżuru domowego, gdyż należy to do jego obowiązków. To, czy doszłoby do uzupełnienia minimum operacyjnego i w jakim czasie, nie jest już istotne dla rozstrzygnięcia. Skarżący nie wykonał żadnych działań, mimo że miał czas przebrać się w ubranie cywilne przed opuszczeniem jednostki i przekazać służbę. Nie był więc w szoku, który wyłączył u niego racjonalne działanie. Nie mają tu nic do rzeczy wzajemne relacje z przełożonymi i fakt pełnienia funkcji związkowych. Obowiązki wynikające z toku pełnienia służby są jednakowe dla wszystkich strażaków. Nie można akceptować ignorowania tych obowiązków i samowolnego oceniania co ma w danym momencie sens, a co jest zbędne lub bezsensowne. Podobnie jak dywagacje na temat celowości zapewnienia minimum operacyjnego i takiej, a nie innej obsady na zmianie służbowej. Rolą strażaka na danym stanowisku jest wykonywanie swoich obowiązków, które przyjął podejmując się tej służby. Dalej wskazano, że skarżący posiada dwoje dzieci i nie była to zapewne pierwsza choroba dziecka, zaś służba w PSP wymaga dyspozycyjności. Każdy strażak musi liczyć się z pewnymi ograniczeniami i zorganizować swoje życie rodzinne w sposób umożliwiający mu wykonywanie tej pracy. Zgoda dowódcy JRG byłaby w tej sytuacji zapewne formalnością, ale wiedziałby on o sytuacji w jednostce. Stąd też jako strażak z dużym stażem, doświadczeniem i na stanowisku dowódczym, musi być surowiej oceniany, a usprawiedliwianie tego zaniechania zdenerwowaniem i stresem jaki przeżywał i jaki udzielił mu się od małżonki, może świadczyć o utracie predyspozycji psychicznych do wykonywania tego zawodu. Zauważono, że dziecko obwinionego chorowało już od kilku dni i z doświadczenia życiowego każdego rodzica wynika, iż stan zdrowia tak małego dziecka może się gwałtownie zmieniać. Nie była to niespodziewana choroba czy nagły wypadek, które by taki stan mógł usprawiedliwiać. Komisja nie karze obwinionego za udzielenie pomocy swojemu dziecku w sytuacji nagłego pogorszenia stanu zdrowia, ale za brak minimum staranności wymaganej w takich sytuacjach, a wynikających z podległości służbowej i określonych obowiązków, czyli za nienależyte ich wykonywanie. Tym bardziej, że skarżący, jak sam przyznał, korzystał już z takiego zwolnienia, a więc znał zasady zwalniania się w trakcie służby. Próby obarczania winą za niepoinformowanie dowódcy JRG swojego podwładnego, są nieetyczne. Brak jest dowodu, że skarżący choćby poprosił swojego zastępcę, czy dyżurnego operacyjnego, aby w jego imieniu to zrobili i dopełnili procedury. Brak jest też dowodu, że poinformował któregoś z nich, że tego nie zrobił. Stąd też [...] J. miał podstawy działać w dobrej wierze, ufając swojemu przełożonemu, że dopełnił wymaganych formalności. Ponadto uznano, że dyscyplina to podporządkowanie się przepisom służbowym, rygorom, regulaminowi wewnętrznemu, ustalonemu porządkowi, posłuszeństwo w służbie, karność i Komisja oceniając przewinienia dyscyplinarne pod tym kątem, uznała skarżącego za winnego przypisanego mu czynu. Dodano ponadto, że z zachowania skarżącego można domniemywać, iż ma on kłopoty ze zdefiniowaniem swojego miejsca w hierarchii służbowej i to być może z racji pełnionej funkcji związkowej. Mieszanie tych ról w wykonywaniu zadań służbowych byłoby jednak destrukcyjne dla służby. Poprzednio orzeczona kara obniżenia stopnia została obwinionemu wymierzona za popełnione wykroczenie i wiązała się z nieprzestrzeganiem obowiązującego prawa, a obecne przewinienie ponownie świadczy, że obwiniony ma problemy z przestrzeganiem zasad określonych w rocie ślubowania, bowiem kara ta nie odniosła pożądanego skutku. Określając wymiar kary komisja wzięła to pod uwagę, że kara wydalenia ze służby byłaby zbyt surowa i dotknęła by bardziej dzieci i rodzinę obwinionego i stąd też postanowiono dać szansę i czas skarżącemu do zrewidowania swojego podejścia w zakresie wykonywanej służby i pełnionej w niej roli. W odwołaniu z dnia [...] kwietnia 2015 r. do Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej przy Komendancie Głównym Państwowej Straży Pożarnej skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego orzeczenie dyscyplinarnego i uniewinnienie go od popełnienia przypisanego mu czynu zarzucając: I. naruszenie art. 107 § 1 i 3 k.p.a. poprzez wydanie orzeczenia nie spełniającego wymagań, o których mowa w tych przepisach, tj. nie zawierającego poprawnego uzasadnienia faktycznego i prawnego, a przez to naruszającego zasadę przekonywania: – co do przyjęcia, iż jego obowiązek w zakresie "powiadomienia" bezpośredniego przełożonego winien realizować się już na etapie "podjęcia decyzji" o opuszczeniu miejsca pełnienia służby, – co do przyjęcia, iż zastępca dowódcy zmiany przejmuje obowiązki dowódcy dopiero z chwilą opuszczenia miejsca pełnienia służby przez dotychczasowego dowódcę; II. naruszenie art. 115 ust. 1 ustawy o Państwowej Straży Pożarnej poprzez ukaranie go karą dyscyplinarną w sytuacji braku podstaw do tego ukarania, tj. nie popełnienia przewinienia; III. naruszenie art. 4 k.p.k. poprzez wzięcie pod uwagę okoliczności związanych z członkostwem w związku zawodowym i niewzięcie pod uwagę okoliczności związanych ze stanem zdrowia dziecka obwinionego. W uzasadnieniu podał, że co do zasady, powiadomienie takie winno następować przed opuszczeniem miejsca pełnienia służby, choć z doświadczenia wynika, że nie zawsze jest to możliwe i wówczas, gdy następuje post factum, winno być niezwłoczne, a ponadto określenie czasu, w którym winien realizować się obowiązek obwinionego, jak przyjmuje Komisja, nie wynika z żadnego z obowiązujących przepisów, tym bardziej, że przepis ten nie został wbrew normie art. 107 § 1 i 3 k.p.a. określony w decyzji. Ponadto opuszczenie miejsca pełnienia służby zostało przez Komisję uznane za przewinienie formalne, niezależne od szkody czy narażenia na szkodę, co wynika z wyeliminowania w rozważaniach zawartych w uzasadnieniu orzeczenia kwestii niedochowania minimum operacyjnego. Komisja uznała nadto, że niezasadna była argumentacja co do kwestii przekazania obowiązków dowódcy zmiany ówczesnemu zastępcy. Powyższe zagadnienie również łączy się z właściwym określeniem w czasie zachowania określonego przez Komisję jako pożądane, ale przede wszystkim z właściwym określeniem zachowania mającego być przewinieniem dyscyplinarnym. Jeżeli bowiem, do obowiązków obwinionego należałoby wyjednanie zgody przełożonego na przekazanie obowiązków dowódcy zmiany, to niewątpliwie w procesie decyzyjnym osoba zastępcy dowódcy zmiany byłaby prawnie obojętna. Niewątpliwie także, w takim przypadku jedynym uprawnionym do wyrażenia zgody byłby dowódca JRG. Jednakże, w realiach niniejszej sprawy jako przewinienie dyscyplinarne zostało określone inne jego zachowanie. Jeżeli zatem przedmiotem oceny Komisji Dyscyplinarnej była kwestia opuszczenia miejsca służby bez zgody przełożonego, to sprawa ustalenia "łańcucha dowodzenia" nabiera istotnego znaczenia. Z uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia wynika, iż Komisja nie kwestionuje, iż dowódca JRG jest bezpośrednim przełożonym jedynie dla dowódcy zmiany. Dla zastępcy dowódcy zmiany i pozostałych strażaków na zmianie, bezpośrednim przełożonym jest dowódca zmiany. Komisja nie zakwestionowała twierdzenia obwinionego, a także świadka [...] J., iż doszło do przekazania obowiązków dowódcy zmiany w dniu [...] października 2014 r. Komisja uznała jednak, że "zastępca faktycznie przejmuje obowiązki dowódcy, ale dopiero z chwilą opuszczenia miejsca pełnienia służby przez dowódcę". Jednakże ustalenie to nie zostało poprawnie uzasadnione. Nie wskazano podstawy prawnej uzasadniającej taką konstatację, a nadto jest sprzeczne z istotą samego aktu przekazania kompetencji, o ile przekazujący nie zastrzegł inaczej. Przywołany przez Komisję fakt opuszczenia miejsca pełnienia służby jest bowiem, w realiach niniejszej sprawy, powodem przekazania uprawnień dowódczych a nie terminem, od którego konsekwencje przekazania "wchodzą do obiegu prawnego". Używając sformułowań użytych przez Komisję można stwierdzić, że przeciwne rozumienie tej konstrukcji, marginalizujące stan prawny (akt przekazania) i nadające znaczenie stanowi faktycznemu (wyjście) "prowadziłoby do kuriozalnych sytuacji" gdy zastępca dowódcy zmiany, któremu przekazano obowiązki dowódcy ma odprowadzać dotychczasowego dowódcę do drzwi wyjściowych bądź śledzić jego poczynienia przez okno, aby upewnić się czy dotychczasowy dowódca już opuścił miejsce pełnienia służby i zastępca jest władny wydawać stosowne polecenia, czy też musi jeszcze poczekać. Komisja, jako zachowanie naruszające powinności obwinionego określa niepowiadomienie bezpośredniego przełożonego ani dyżurnego operacyjnego. Logiczną konsekwencją jest stwierdzenie, że obowiązkiem obwinionego przed opuszczeniem miejsca pełnienia służby było dopełnienie powiadomienia. Powiadomić, to dać komuś o czymś znać, przekazać wiadomość. W żadnym wypadku nie jest to określenie równoznaczne z wyjednaniem zgody na zamierzoną czynność. Jeżeli tak, to opuszczenie miejsca pełnienia służby nie wymagało decyzji żadnej z osób wskazanych przez Komisję. Tym samym, określenie postępowania jako "samowolne" dopuszczalne jest wyłącznie w kontekście postępowania wyłącznie według własnej woli, nie zaś w kontekście pejoratywnego synonimu działania wbrew zakazom i przepisom. Co więcej, on sam najpierw przekazał obowiązki dowódcy zmiany, a następnie poinformował dotychczasowego zastępcę o konieczności udania się do miejsca zamieszkania przed zakończeniem zmiany. Przejmujący obowiązki dowódcy zastępca, nie sprzeciwił się temu. Nie można zatem w takiej sytuacji uznawać, że opuszczenie przez niego miejsca pełnienia służby było "samowolne", a skoro tak, to nie popełnił przypisanego mu czynu. Nadto Komisja przy rozpoznawaniu sprawy naruszyła nakaz badania okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego. Uznała bowiem, że nie ma znaczenia na korzyść obwinionego fakt, że miejsce pełnienia służby opuścił on z ważnego powodu. Wszak zaprzestał pełnienia służby nie dlatego, iż chciał w tym czasie wypoczywać czy załatwiać prywatne sprawy urzędowe, lecz widząc niedostateczną poradność swojej małżonki, chciał jak najszybciej udzielić pomocy swojemu małemu dziecku, którego stan zdrowia gwałtownie i w sposób nieprzewidziany wcześniej, pogorszył się. Zachowanie takie, niezależnie od więzów rodzinnych, jest jak najbardziej zachowaniem zgodnym z rotą ślubowania strażaka. Zatem wino to było uwzględnić przy wymiarze kary i to tym bardziej, że nastąpiło w stosunku do 1/8 jej wymiaru (ok. 3 godziny z 24 godzin całej zmiany), w czasie "czuwania" a nie w trakcie akcji czy przygotowań do niej i wreszcie, iż w czasie nieobecności nie zaistniały zdarzenia wymagające interwencji ratowniczej lub gaśniczej. Komisja z pełną skrupulatnością odnotowała natomiast okoliczności świadczące na niekorzyść, a mianowicie że uzasadniał swoje postępowanie zdenerwowaniem i stresem, co poczytane zostało za utratę predyspozycji psychicznych do wykonywania zawodu strażaka oraz działalność związkową, co zdaniem Komisji świadczyć może o kłopotach w zdefiniowaniu miejsca w hierarchii służbowej, a mieszanie ról (strażaka i związkowca) jest "destrukcyjne dla służby". Również, jak wynika z kontekstu uzasadnienia, za okoliczność obciążająca Komisja uznała "próby obarczania winą za niepoinformowanie dowódcy JRG swojego podwładnego", co zdaniem Komisji jest nieetyczne. Komisja zapomniała jednak przy tym, że prób takich nie czynił, a jedynie jego obrońca dociekał podczas rozprawy dyscyplinarnej jaki charakter prawny miało przekazanie dowództwa zmiany ówczesnemu zastępcy i jak zwiększał się zakres uprawnień i obowiązków tej osoby od chwili przekazania, przy czym nie w celu obarczenia winą innej osoby, a w celu poczynienia ustaleń faktyczno – prawnych. Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna przy Komendancie Głównym Państwowej Straży Pożarnej orzeczeniem z dnia [...] czerwca 2015 r. nr [...], działając na podstawie art. 437 § 2 k.p.k. w zw. z art. 124 n ustawy o Państwowej Straży Pożarnej, uchyliła zaskarżone orzeczenie w całości i przekazała sprawę Komisji Dyscyplinarnej przy [...] Komendancie Wojewódzkim Państwowej Straży Pożarnej w [...] do ponownego rozpoznania. W uzasadnieniu – powołując opisany już powyżej stan faktyczny – podała, że zaskarżone orzeczenie zostało wydane z obrazą przepisów prawa materialnego – art. 438 pkt 1 k.p.k. w postaci orzeczenia kary dyscyplinarnej wyznaczenie na niższe stanowisko służbowe bez wskazania tego stanowiska. Ta podstawa prawna jest tzw. względna przesłanką odwoławczą i Komisja nie ma obowiązku brania jej pod uwagę, ale może ją uwzględnić z urzędu. Oznacza to, że orzeczenie wydane przez komisję pierwszej instancji jest wadliwe i w zasadzie niewykonalne, tym bardziej, iż w świetle § 6 ust. 2 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 21 listopada 1997 r. w sprawie szczegółowej organizacji komisji dyscyplinarnych oraz szczegółowych zasad wykonywania kar dyscyplinarnych wobec strażaków Państwowej Straży Pożarnej ( Dz. U. Nr 144, poz. 968), karę wyznaczenia na niższe stanowisko służbowe wykonuje się przez wydanie decyzji administracyjnej o przeniesieniu na niższe stanowisko. Stąd też organ wydający decyzję musi wiedzieć, jaki wymiar ma mieć orzeczona kara wyznaczenia na niższe stanowisko służbowe. Wobec powyższego, komisja pierwszej instancji, przy wyrokowaniu w przypadku ponownego orzeczenia kary dyscyplinarnej wyznaczenie na niższe stanowisko służbowe, precyzyjnie wskaże ten wymiar, biorąc pod uwagę stanowiska służbowe określone w regulaminie organizacyjnym W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, skarżący Z. S. wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej przy Komendancie Głównym Państwowej Straży Pożarnej zarzucając naruszenie: 1. art. 124b, 1. ustawy o Państwowej Straży Pożarnej, poprzez rozpoznanie sprawy pod nieobecność i wobec niewysłuchania rzecznika dyscyplinarnego, co mogło mieć wpływ na treść orzeczenia, albowiem nie można wykluczyć, że rzecznik dyscyplinarny cofnąłby wniosek o jego ukaranie, 2. art. 433 § 2 k.p.k. w związku z art. 124n wyżej wymienionej ustawy poprzez nierozważnie wszystkich zarzutów podniesionych w odwołaniu od orzeczenia pierwszej instancji, co mogło mieć wpływ na treść orzeczenia, albowiem rozważenie zarzutów podważających merytoryczną zasadność orzeczenia pierwszej instancji mogło doprowadzić do wydania orzeczenia o uniewinnieniu. W uzasadnieniu podał, że stosownie do treści art. 124 b ust. 1 ustawy, komisja dyscyplinarna wydaje orzeczenie po przeprowadzeniu rozprawy oraz po wysłuchaniu głosów rzecznika dyscyplinarnego, obwinionego lub jego obrońcy. Ustawa nie różnicuje postępowania przed komisją dyscyplinarną w I instancji i komisją odwoławczą. Natomiast w postępowaniu odwoławczym, w rozprawie nie uczestniczył rzecznik dyscyplinarny i tym samym nie został wysłuchany. Ponieważ zgodnie z art. 124n ustawy, w sprawach nieuregulowanych w niniejszym rozdziale, w zakresie postępowania dyscyplinarnego stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania karnego, a w tej ostatniej ustawie zawarty jest przepis art. 14 § 1 dający oskarżycielowi uprawnienie do cofnięcia oskarżenia, które co prawda nie wiąże Sądu/Komisji Odwoławczej, to nie można wykluczyć, że argumentacja w tym zakresie mogłaby wpłynąć na treść orzeczenia. Ponadto w art. 433 § 2 k.p.k., organ ten winien rozważyć wszystkie zarzuty wskazane w środku odwoławczym. Tymczasem Komisja Odwoławcza, poprzestała na stwierdzeniu uchybienia nie będącego tzw. bezwzględną przesłanką odwoławczą, nie rozstrzygając w ogóle zarzutów zawartych w odwołaniu, pomimo, że kwestionowały one merytoryczną zasadność orzeczenia I instancji. W tej sytuacji nie można wykluczyć, że po rozpoznaniu wszystkich zarzutów Komisja Odwoławcza doszłaby do wniosku, że choć orzeczenie I instancji zawiera wadę w postaci nieokreślenia stanowiska służbowego, na które miałby zostać przeniesiony karnie, to niezależnie od niej orzeczenie to winno zostać zmodyfikowane poprzez wydanie orzeczenia reformatoryjnego o uniewinnieniu go, albowiem zgromadzony materiał dowodowy jest wystarczający, a przepisy procedury nie zostały naruszone w stopniu uniemożliwiającym wydanie orzeczenia co do istoty sprawy. Powyższe uchybienie mogło mieć zatem wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia. W odpowiedzi na skargę Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna przy Komendancie Głównym Państwowej Straży Pożarnej wniosła o jej oddalenie, a wskazując na dotychczasowe ustalenia faktyczne i prawne dodała, że rzecznik dyscyplinarny jest związany wskazaniami przełożonego dyscyplinarnego. Nie można więc zgodzić się z twierdzeniem skarżącego, iż rzecznik dyscyplinarny, gdyby był obecny na rozprawie przed Odwoławczą Komisją Dyscyplinarna przy Komendancie Główny Państwowej Straży Pożarnej, mógłby samoistnie, bez zgody przełożonego dyscyplinarnego, cofnąć wniosek o ukaranie Skarżącego. Ponadto rzecznik dyscyplinarny został prawidłowo powiadomiony o rozprawie dyscyplinarnej przeciwko skarżącemu i gdyby miał wolę cofnięcia wniosku o ukaranie, po wcześniejszym uzgodnieniu tego z przełożonym dyscyplinarnym, wniósłby taki wniosek czy to w formie pisemnej czy tez w formie ustnej podczas obecności na rozprawie odwoławczej. Odnosząc się zaś do drugiego zarzutu stwierdzono, że wydanie przez Komisję Dyscyplinarną I instancji orzeczenia z obrazą przepisów prawa materialnego, polegających na nie wskazaniu konkretnego stanowiska służbowego przy wymierzeniu kary dyscyplinarnej wyznaczenia na niższe stanowisko służbowe, stanowi samoistną przesłankę do uchylenia tegoż orzeczenia, bez konieczności badania zarzutów podniesionych w skardze do Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej przy Komendancie Głównym Państwowej Straży Pożarnej. Obraza prawa materialnego może bowiem polegać również na naruszeniu przepisów dotyczących sankcji za przewinienie dyscyplinarne, gdy jej wymiar lub rodzaj nie jest przewidziany w zastosowanym przepisie. Może też polegać na orzeczeniu środka karnego nieprzewidzianego za dany czyn albo nie orzeczeniu obligatoryjnego środka karnego bądź określeniu jego rozmiaru lub treści sprzecznie z przepisami prawa. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z brzmieniem art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości m.in. poprzez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Skarga analizowana pod tym kątem zasługuje na uwzględnienie. Na samym wstępie zaznaczyć należy, że stosownie do treści art. 124f ustawy z dnia 24 sierpnia 1991 r. o Państwowej Straży Pożarnej (tekst jedn. z 2013 r., poz. 1340 ze zm.), od orzeczenia komisji dyscyplinarnej wydanego w pierwszej instancji przysługuje odwołanie obwinionemu lub jego obrońcy i rzecznikowi dyscyplinarnemu. Odwołanie powinno być rozpoznane w terminie 7 dni od dnia jego wpływu do odwoławczej komisji dyscyplinarnej. Z kolei według brzmienia art. 124n ustawy, w sprawach nieuregulowanych w niniejszym rozdziale, w zakresie postępowania dyscyplinarnego stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania karnego. Skoro zaś w ustawie o Państwowej Straży Pożarnej nie uregulowano procedowania w zakresie rozpatrywania odwołań od Komisji Dyscyplinarnych, przeto należy stosować przepis art. 433 Kodeksu postępowania karnego w myśl którego, sąd odwoławczy rozpoznaje sprawę w granicach zaskarżenia i podniesionych zarzutów, uwzględniając treść art. 447 § 1 – 3, a w zakresie szerszym w wypadkach wskazanych w art. 435, art. 439 § 1, art. 440 i art. 455 (§ 1) i sąd odwoławczy jest obowiązany rozważyć wszystkie wnioski i zarzuty wskazane w środku odwoławczym, chyba że ustawa stanowi inaczej. Tymczasem w rozpoznawanej sprawie skarżący w odwołaniu z dnia [...] kwietnia 2015 r. od orzeczenia Komisji Dyscyplinarnej przy [...] Komendancie Wojewódzkim Państwowej Straży Pożarnej w [...] z dnia [...] marca 2015 r. nr [...] zarzucił: I. naruszenie art. 107 § 1 i 3 k.p.a. poprzez wydanie orzeczenia nie spełniającego wymagań, o których mowa w tych przepisach, tj. nie zawierającego poprawnego uzasadnienia faktycznego i prawnego, a przez to naruszającego zasadę przekonywania: – co do przyjęcia, iż jego obowiązek w zakresie "powiadomienia" bezpośredniego przełożonego winien realizować się już na etapie "podjęcia decyzji" o opuszczeniu miejsca pełnienia służby, – co do przyjęcia, iż zastępca dowódcy zmiany przejmuje obowiązki dowódcy dopiero z chwilą opuszczenia miejsca pełnienia służby przez dotychczasowego dowódcę; II. naruszenie art. 115 ust. 1 ustawy o Państwowej Straży Pożarnej poprzez ukaranie go karą dyscyplinarną w sytuacji braku podstaw do tego ukarania, tj. nie popełnienia przewinienia; III. naruszenie art. 4 k.p.k. poprzez wzięcie pod uwagę okoliczności związanych z członkostwem w związku zawodowym i niewzięcie pod uwagę okoliczności związanych ze stanem zdrowia dziecka obwinionego. Tymczasem Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna przy Komendancie Głównym Państwowej Straży Pożarnej w zaskarżonym orzeczeniu z dnia [...] czerwca 2015 r. nr [...], w najmniejszym nawet stopniu nie odniosła się do zarzutów zawartych w odwołaniu skarżącego. Tym samy zatem – w ocenie Sądu – naruszyła ona przepisy postępowania w sposób mogący mieć wpływ na wynik sprawy, bowiem w swych zarzutach skarżący zmierzał w zasadzie do wykazania braku winy po swojej stronie i stąd też wymiar kary miał charakter drugorzędny. Niezależnie od powyższego zauważyć należy, że Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna przy Komendancie Głównym Państwowej Straży Pożarnej w podstawie rozstrzygnięcia błędnie powołała przepis art. 437 § 2 k.p.k. w myśl którego, według stanu prawnego obowiązującego w dniu orzekania, jeżeli pozwalają na to zebrane dowody, sąd odwoławczy zmienia zaskarżone orzeczenie, orzekając odmiennie co do istoty, lub uchyla je i umarza postępowanie; w innych wypadkach uchyla orzeczenie i przekazuje sprawę sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania; przepis art. 397 stosuje się odpowiednio, zaś "inne wypadki" to np. dokonanie nowych ustaleń faktycznych lub powtórzenie czynności procesowych, a zatem takie sytuacje, których nie może przeprowadzić organ drugiej instancji. Ponadto stosownie do brzmienia art. 117 ust. 1 ustawy o Państwowej Straży Pożarnej, kary dyscyplinarne są następujące: 1) upomnienie; 2) nagana; 3) wyznaczenie na niższe stanowisko służbowe; 4) obniżenie stopnia; 5) wydalenie ze służby. Zatem ustawodawca nie przewidział i nie zobowiązał organu dyscyplinarnego do określenia, na jakie konkretnie niższe stanowisko służbowe należy przenieść strażaka ukaranego tą karą i w tej sytuacji nie mamy do czynienia z obrazą przepisów prawa materialnego. Natomiast zgodnie z treścią art. 32 ustawy o Państwowej Straży Pożarnej, do mianowania strażaka na stanowisko służbowe, przenoszenia na inne, powierzania pełnienia obowiązków służbowych na innym stanowisku, zawieszania w czynnościach służbowych albo zwalniania ze służby, z zastrzeżeniem art. 47 ust. 1, właściwi są przełożeni: 1) w Komendzie Głównej – Komendant Główny; 2) w komendzie wojewódzkiej – komendant wojewódzki; 3) w komendzie powiatowej (miejskiej) – komendant powiatowy (miejski); 4) (uchylony); 5) w Szkole Głównej Służby Pożarniczej i pozostałych szkołach – komendant szkoły; 6) w jednostce badawczo – rozwojowej – dyrektor jednostki; 7) (uchylony); 8) w Centralnym Muzeum Pożarnictwa – dyrektor muzeum. Natomiast kryteria przeniesienia na niższe stanowisko służbowe określa przepis art. 20 ustawy w myśl którego, mianowanie lub powołanie strażaka na określone stanowisko służbowe w Państwowej Straży Pożarnej jest uzależnione od posiadanego wykształcenia, kwalifikacji oraz stażu służby albo pracy (ust. 1) i stanowiska służbowe dzieli się na oficerskie, aspiranckie, podoficerskie i szeregowe (ust. 2). Zatem to właściwy przełożony służbowy, a nie organ dyscyplinarny, winien określić dla funkcjonariusza niższe stanowisko służbowe, bowiem – siłą rzeczy – komisja dyscyplinarna nie posiada żadnych możliwości oraz kompetencji do analizowania i oceny potrzeb oraz możliwości kadrowych w jednostkach organizacyjnych Państwowej Straży Pożarnej. Rozpoznając zatem sprawę ponownie, Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna przy Komendancie Głównym Państwowej Straży Pożarnej uwzględni powyższą ocenę prawną Sądu i wyda rozstrzygnięcie w myśl art. 437 k.p.k. W tym stanie rzeczy, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w zw. z art. 132 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2012 r. poz. 270), należało orzec jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 23.07.2026. · Źródło