VI SA/Wa 2701/15
WyrokWSA w Warszawie2016-04-14
Skład orzekający: Pamela Kuraś-Dębecka, Ewa Frąckiewicz, Andrzej Wieczorek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa o przeprowadzenie wykładu, nazwana przez strony umową o dzieło, podlega kwalifikacji jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Umowa, której przedmiotem jest przeprowadzenie wykładu, nawet jeśli nazwana przez strony umową o dzieło, powinna być kwalifikowana jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, jeśli jej celem jest staranne działanie, a nie osiągnięcie konkretnego, zindywidualizowanego rezultatu. W takim przypadku osoba wykonująca umowę podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego J. K. z tytułu umowy zawartej z S. w L., nazwanej umową o dzieło, której przedmiotem było przeprowadzenie wykładu. Organ administracji uznał, że umowa ta w rzeczywistości była umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, co skutkowało obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Skarżąca (płatnik składek) wniosła skargę, kwestionując tę kwalifikację prawną umowy.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę w całości.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz Sędzia WSA Andrzej Wieczorek Protokolant st. sekr. sąd. Jan Czarnacki po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 14 kwietnia 2016 r. sprawy ze skargi W. w L. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lipca 2015 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę w całości
Zaskarżoną decyzją z [...] lipca 2015 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej Prezes NFZ) utrzymał w mocy decyzję [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej Dyrektor OW NFZ) z [...] września 2014 r., którą ustalono, że J. K. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umowy o świadczenie usług zawartej z S w L.
Jako podstawę prawną zaskarżonej decyzji wskazano art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2015 r., poz. 581), dalej ustawa o świadczeniach.
Do wydania powyższych decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym;
W sierpniu 2014 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w [...] (dalej ZUS) zwrócił się do Dyrektora OW NFZ z wnioskiem o ustalenie obowiązku podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu J. K. (dalej ubezpieczona), a to z tytułu wykonywania przez niego w okresie od [...] stycznia 2011 r. do [...] stycznia 2011 r. pracy na podstawie umowy zlecenia zawartej z S w L. (dalej płatnik składek).
W uzasadnieniu wniosku ZUS wskazał, że w wyniku kontroli przeprowadzonej u płatnika składek ustalił, że zawarta przez niego z ubezpieczoną umowa - nazwana "umową o dzieło", w istocie była umową zlecenia. Ponadto z dokumentów zaewidencjonowanych w systemie informatycznym ZUS wynika, że w trakcie wykonywania ww. umowy ubezpieczona posiadała inny tytuł do ubezpieczeń społecznych, zwalniający ją z podlegania ubezpieczeniom społecznym z tytułu wykonywania ww. umowy zlecenia zawartej z płatnikiem składek. ZUS wyjaśnił, że na podstawie protokołu kontroli z [...] czerwca 2014 r. ustalił, że płatnik składek nie dokonał zgłoszenia do ubezpieczenia zdrowotnego ubezpieczonej, z którą zawarł ww. umowę cywilnoprawną, nazwaną "umową o dzieło nr [...] z [...] stycznia 2011 r." ZUS do wniosku załączył również rachunek wystawiony przez ubezpieczoną dla płatnika składek za wykonanie ww. umowy.
Wobec powyższego Dyrektor OW NFZ z urzędu wszczął wobec płatnika składek postępowania, o czym zawiadomił jego i ubezpieczoną. Jednocześnie organ pouczył strony o możliwości zapoznania się z dokumentami na każdym etapie prowadzonego postępowania, składania oświadczeń oraz dowodów mogących mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie przedmiotowej sprawy.
W odpowiedzi płatnik składek (pismo z [...] sierpnia 2014 r.) wyjaśnił, że: "(...) Rezultat umowy określony został jako wygłoszenie na rzecz zamawiającego wykładu, a także opracowanie i doręczenie zamawiającemu konspektu wykładu. Strony z góry ustaliły termin umowy i kwotę wynagrodzenia za efekt pracy i wspólnie uzgodniły, że wykład zostanie wygłoszony w siedzibie S. w L. dla Państwowych Powiatowych Inspektorów Sanitarnych województwa [...] (...)".
Ubezpieczona (pismo z [...] sierpnia 2014 r.) oświadczyła natomiast, że: "(...) osobiście przygotowałam (prezentacja multimedialna) i wygłosiłam wykład na temat "Bulimia i anoreksja - jako zaburzenia żywieniowe." Wykład był jednym z punktów programu narady szkoleniowej dla Państwowych Powiatowych Inspektorów Sanitarnych województwa [...] (...)."
Dyrektor OW NFZ ostatecznie ustalił, że ubezpieczona podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonania ww. umowy, gdyż w rzeczywistości była to umowa o świadczenie usług, a nie umowa o dzieło jak nazwały ją strony.
W odwołaniu od decyzji organu I instancji płatnik składek podniósł m.in., że: "(...) umowa zobowiązywała wykonawcę nie do wykonania szeregu powtarzalnych czynności z należytą starannością, ale wskazywała określone dzieło, które powód zobowiązany był wykonać. Rezultat ten był z góry określony, obiektywnie osiągalny i subiektywnie pewny. To nie określone działania, ale wynik w postaci poszerzenia wiedzy Państwowych Inspektorów Sanitarnych (...), uczestniczących w wykładzie, był istotny dla realizacji umowy, bowiem przyswojoną wiedzę wykorzystują przy wykonywaniu zadań przypisanych Państwowej Inspekcji Sanitarnej określonych w ustawie z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (Dz.U.2011.212.1263 ze zm.). (...) w analizowanej sprawie został przygotowany konspekt wykładu (stanowiący efekt materialny zawartej umowy), jak również nastąpiło poszerzenie wiedzy słuchaczy wykładu (stanowiący rezultat niematerialny). (...) wykonawca miał przygotować konspekt wykładu z dziedziny wiedzy będącej w obszarze zainteresowań zamawiającego. Uzgodnione były pomiędzy stronami umowy główne zagadnienia merytoryczne wykładu, czas jego trwania, miejsce oraz konkretną datę. Przedmiot umowy mógł podlegać weryfikacji z punktu widzenia wad w nim tkwiących. (...) umowa stworzyła stosunek prawny, któremu należy przypisać (...) cechy umowy rezultatu, a nie umowy, której przedmiotem jest zobowiązanie do starannego działania, także dlatego, że przygotowanie i przeprowadzenie wykładu stanowi utwór w myśl przepisów prawa autorskiego, a jego zamówienie następuje na podstawie umowy o dzieło, a nie na podstawie umowy o świadczenie usług. (...) wykonawca dzieła opracowała i sporządziła konspekt wykładu, który wręczyła zamawiającemu, wygłosiła wykład i udzielała słuchaczom dodatkowych wyjaśnień dotyczących tematu wykładu w odpowiedzi na zadawane pytania. Wykonawca miał swobodę w sposobie zrealizowania (wygłoszenia) wykładu. Umowa została faktycznie zrealizowana w umówionym terminie. Umowa zatytułowana została jako "umowa o dzieło": w ten sposób strony wyeksponowały wolę stworzenia i odbioru dzieła przez nadanie mu cech utworu chronionego prawem autorskim. Wykład zrealizowany przez Wykonawcę miał piętno twórcze o indywidualnym charakterze, uzależnione od osoby autora, zatem stanowił utwór w rozumieniu przepisów prawa autorskiego. Autorka wykładu sama przygotowywała i opracowywała zagadnienia w nim poruszane, sama gromadziła literaturę na dany temat, wybierała z niej materiał według własnego uznania i zawarła w nim własne przemyślenia. Zamawiający, powierzając wykonanie dzieła konkretnej osobie, czynił to ze względu na jej przymioty (posiadaną specjalistyczną wiedze na interesujący zamawiającego temat), które upewniały go, że oznaczone dzieło będzie wykonane w sposób odpowiadający jego oczekiwaniom, wyobrażeniom i potrzebom." W uzasadnieniu odwołania wskazano także na wyrok Sądu Najwyższego z 18 kwietnia 2012 r. (sygn. akt II UK 187/11).
Prezes NFZ w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji na wstępie przywołał treść przepisów art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, zgodnie z którym obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2014 r., poz. 121, ze zm.), dalej k.c., stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osoby z nimi współpracujące. W związku z powyższym osoba spełniająca przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Na podstawie zaś art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Z brzmienia art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2015 r., poz. 121), dalej s.u.s. organ wywiódł, że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Natomiast w myśl art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach w przypadku, gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie.
Zdaniem organu według ww. definicji umowa zlecenia oraz umowa o świadczenie usług to umowy starannego działania, a umowa o dzieło to umowa skutku. Umowę o dzieło od umowy zlecenia odróżnia przede wszystkim to, że umowa o dzieło powinna być zawsze zwieńczona konkretnym i sprawdzalnym rezultatem (dziełem materialnym lub niematerialnym), natomiast w umowie o świadczenie usług, przyjmujący zlecenie zobowiązuje się dokonać umówionych czynności. Odpowiednia kwalifikacja badanej w tym przypadku umowy jest istotna o tyle, że zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt lit. e oraz art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach na osoby wykonujące pracę na podstawie umów agencyjnej lub umowy zlecenia (lub innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepis dotyczące umowy zlecenia) nałożony jest obowiązek opłacania składki na ubezpieczenie zdrowotne, które oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza płatnik składek (zamawiający). Powyższy obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego, powstaje i wygasa w terminach określonych w ustawie o s.u.s. co oznacza, iż zleceniobiorcy (świadczący usługi) podlegają obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy (art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach w zw. z art. 13 pkt 1 s.u.s.). Wyjątkiem od tej zasady jest natomiast wykonywanie pracy na podstawie umowy o dzieło.
Organ odwoławczy wskazał także, że objęcie obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym powstaje z mocy prawa i trwa przez cały czas spełniania warunków objętych dyspozycją norm prawnych regulujących podleganie ubezpieczeniu zdrowotnemu. Zarówno decyzja organu I, jak i II instancji, stwierdzająca objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym jest decyzją, która jedynie stwierdza istnienie uwarunkowanej elementami stanu faktycznego określonej sytuacji prawnej (bycia, bądź nie bycia objętym ubezpieczeniem zdrowotnym), ale sytuacji tej nie tworzy, ani nie kształtuje.
Mając powyższe na uwadze Prezes NFZ ustalił, że z załączonych do wniosku ZUS dokumentów wynika, że płatnik składek dnia [...] stycznia 2011 r. zawarł z ubezpieczoną umowę nazwaną "umową o dzieło nr [...]". Przedmiotem owej umowy było zobowiązanie się ubezpieczonej - wykonawcy do przeprowadzenia dnia [...] stycznia 2011 r. wykładu na temat "Bulimia i anoreksja - jako zaburzenia żywieniowe wg przedstawionego programu zaakceptowanego przez zamawiającego". Dzieło to miało zostać wykonane za pomocą własnych środków niezbędnych do jego wykonania. Zgodnie z § 1 badanej umowy wykonawca oświadczył, że wykonana przez niego praca jest dziełem w znaczeniu art. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. z 2006 r., nr 90, poz. 631 ze zm.), dalej u.p.a. i że zachowując autorskie prawo do tego dzieła wyraża zgodę na nieodpłatne wykorzystanie wykładu we wszystkich obszarach. Z przedstawionego do akt rachunku wynika zaś, że wykonawca – ubezpieczona zgodnie z ww. umową otrzymała za jej wykonanie wynagrodzenie w wysokości wskazanej w przedmiotowej umowie, tj. w wysokości [...] złotych brutto (§ 3 umowy).
Po analizie ww. dokumentacji Prezes NFZ uznał, że badana umowa pomimo nazwania jej umową o dzieło, z uwagi na zakres i charakter, nie nosi znamion umowy o dzieło. Mając na uwadze art. 627 k.c. organ stwierdził, że strony w ww. umowie nie określiły w sposób konkretny i jednoznaczny przedmiotu dzieła, ani nie były w stanie przewidzieć precyzyjnie przedmiotu dzieła, zatem nie sposób mówić, że określiły one dokładny rezultat, który zostałby w drodze wykonania ww. umowy osiągnięty. Przyznał, że strony wprawdzie określiły "zadanie", które ubezpieczona w ramach przedmiotowej umowy miała wykonać, jednakże nie sposób uznać, aby z tego powodu umowa ta miała mieć charakter umowy o dzieło.
Prezes NFZ stwierdził także, że ubezpieczona w rzeczywistości nie podlegała jakiejkolwiek odpowiedzialności za wady ww. dzieła (art. 637 i nast. k.c.), co jest jedną z cech odróżniających umowy starannego działania od umów rezultatu. Staranne działanie przy wykonywaniu zobowiązania jest bowiem cechą charakterystyczną umowy zlecenia. Tym samym w przypadku umowy zlecenia ocenie podlega nie konkretnie osiągnięty cel, ale czynności zmierzające do jego osiągnięcia oraz staranność ich wykonania.
Organ stwierdził, że w praktyce w obrocie prawnym mogą powstawać umowy łączące w sobie zarówno elementy charakterystyczne dla umowy zlecenia (o świadczenie usług), jaki i umowy o dzieło. W takich przypadkach, o tym, jaki jest to stosunek prawny, decydują cechy przeważające. W analizowanej sprawie przedmiot spornej umowy posiadał cechy charakterystyczne dla umów o świadczenie usług (umowy starannego działania), do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). Przyjęcie, że strony łączyła umowa o dzieło podczas, gdy z jej treści i sposobu wykonania wynikają przeważające cechy właściwe dla umowy o świadczenie usług, byłoby niezgodne z właściwością stosunku prawnego. Organ wskazał na art. 3531 i art. 58 k.c. oraz na orzecznictwo, w tym na wyrok Sądu Najwyższego z 9 lipca 2008 r., sygn. akt I PK 315/07, Lex nr 470956.
Odnosząc się do stanowiska stron, że ww. umowa była umową o dzieło autorskie organ stwierdził, że takiemu przyjęciu przeciwstawiał się kompletny brak w owej umowie postanowień charakterystycznych dla wymogów określonych w ustawie prawo autorskie. Zgodnie z doktryną - Z. Gawlik, A. Janiak, A. Kidyba, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozie}, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX, 2010 i podana tam dalsza literatura, aby umowę zaliczyć do "umów o dzieło autorskie" musi ona wykazywać się czterema cechami szczególnymi:
1. przedmiotem umowy o dzieło autorskie jest dzieło szczególne, oznaczone jako "utwór";
2. umowa o dzieło autorskie powinna wskazywać rodzaj utworu, postać jego ustalenia, formę rozporządzania, pola eksploatacji i wynagrodzenie;
3. utwór jest prawidłowo oznaczony, jeżeli przedmiotem umowy o dzieło autorskie jest rezultat działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w określonej przez strony postaci;
4. zagadnienie ucieleśnienia rezultatów niematerialnych w rzeczy, w szczególności z punktu widzenia odpowiedzialności za wady przedmiotu tej umowy, nie ma pierwszoplanowego znaczenia w wypadku umowy o dzieło autorskie.
W ocenie Prezesa NFZ analizowana umowa powyższych elementów niewątpliwie nie zawierała. Nawet przyjmując, że samo przygotowanie wykładu jest rezultatem działalności twórczej o indywidualnym charakterze, to strony nie poczyniły ustaleń co do rozporządzania tym dziełem przez zamawiającego, ani wykonawcę poprzez ustalenie pól eksploatacji. W omawianej umowie strony zawarły jedynie odwołanie, że w sprawach nieuregulowanych tą umową stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego (§ 9 umowy). Zatem nie można w żaden sposób przypisać, że zamiarem stron było nadanie przedmiotowi spornej umowy cech "utworu" w rozumieniu przepisów prawa autorskiego. Przy rodzaju pracy jaką wykonywała ubezpieczona na rzecz płatnika składek - przeprowadzenie wykładu, trudno uznać, że polegała ona "na dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła" (w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w k.c.) zwłaszcza, że w orzecznictwie podkreśla się, że dzieło powinno mieć byt samoistny, niezależny od działania wykonawcy i możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. W przypadku przeprowadzenia wykładu nie występuje żaden rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy ma ją przekazać słuchaczom/odbiorcom wykładu. Ubezpieczona przeprowadziła wykład, który jest typową usługą dydaktyczną. Wprawdzie w ramach badanej umowy zobowiązała się ona do przygotowania materiałów dydaktycznych, ale nie był to jednak cel samoistny umowy, którym było de facto poprowadzenie w oparciu o przygotowane materiały wykładu. Rzeczą typową dla prowadzącego wykłady, prelekcje czy też szkolenia jest przygotowanie programu, scenariusza, konspektu, który będzie w danych jednostkach czasowych realizowany. Tego typu czynności wykonawcy usługi są konieczne, uprzednie i mają charakter wybitnie techniczny, pomocniczy i przygotowawczy. Zdaniem organu nawet jeśli zostaną one zmaterializowane w formie pisemnej to nie mogą zostać one utożsamione z dziełem, którego dotyczy umowa. Celem umowy o dzieło jest osiągnięcie rezultatu, a nie czynność prowadząca do tego rezultatu. W przypadku umów o dzieło nie ma bowiem znaczenia rodzaj i intensywność świadczonej pracy w celu osiągnięcia rezultatu oraz staranność, które to cechy są właściwe dla umów zlecenia. Przygotowanie materiałów dydaktycznych i przeprowadzenie na ich podstawie wykładu było efektem (wynikiem) szeregu powtarzalnych czynności faktycznych, które stanowiły istotę działań. Na potwierdzenie swojego stanowiska Prezes NFZ przywołał liczne orzecznictwo zarówno sądów powszechnych, jak i administracyjnych.
Odnosząc się do zarzutów odwołania dotyczących naruszenia art. 7 oraz art. 77 k.p.a. Prezes NFZ stwierdził, że organ I instancji podjął odpowiednie czynności zmierzające do zebrania materiału dowodowego dającego podstawę do ustalenia, że badana umowa z [...] stycznia 2011 r., zawarta pomiędzy ubezpieczoną a płatnikiem składek, była umową o świadczenie usług, do której zgodnie z art. 750 k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, a nie umową o dzieło jak nazwały ją strony zawierające. Zatem ubezpieczona z tytułu jej wykonania dnia [...] stycznia 2011 r. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Organ podniósł przy tym, że informacja ZUS, iż ubezpieczona w tym dniu posiadała inny tytuł do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych, nie stanowi przesłanki do uznania o niepodleganiu jego obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania ww. umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z art. 750 k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Zgodnie bowiem z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach w przypadku, gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie.
Płatnik składek – S. w L. (dalej skarżąca) decyzję Prezesa NFZ w terminie zaskarżyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie zarzucając naruszenie:
1. art. 7 i art. 77 k.p.a. w zw. z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach poprzez dowolną ocenę dowodów zgromadzonych w sprawie, a w konsekwencji błędne ustalenie i przyjęcie, że badana w tej sprawie umowa była umową o świadczenie usług, a nie umową o działo, a to w sytuacji, gdy jej przedmiotem było przeprowadzenie jednorazowego wykładu, będącego w rozumieniu art. 1 ust. 1 u.p.a. utworem;
2. art. 627 k.c. poprzez jego błędną wykładnię sprowadzająca się do uznania, że czynności polegające na przygotowaniu materiałów i wygłoszeniu wykładu sprowadzały się do pewnych czynności faktycznych w postaci świadczenia usług, a nie wykonania działa;
3. art. 734 w zw. z art. 750 k.c. poprzez ustalenie, że badana umowa była umową o świadczenie usług, podczas gdy była to umowa o dzieło;
4. art. 1 ust. 1 w zw. z art. 16 i art. 17 u.p.a. poprzez przyjęcie, że utworem nie jest proces twórczy lecz wyodrębniony rezultat;
5. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach poprzez błędne przyjęcie, że ubezpieczony wykonywał pracę w oparciu o umowę o świadczenie usług.
Mając powyższe zarzuty na uwadze skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji.
W uzasadnieniu skargi skarżąca nie zgodziła się ze stanowiskiem organów, że badana w tej sprawie umowa, którą zawarła z ubezpieczonym, a której przedmiotem było jednorazowe wygłoszenie wykładu, była umową o świadczenie usług, a nie umową o dzieło, jak nazwały ją strony. Położyła przy tym nacisk na fakt, że był to jednorazowy wykład, a nie cykl i przywołała wyrok Sądu Najwyższego z 12 sierpnia 2015 r. I UK 389/14, z którego jej zdaniem wynika, że wykład może być przedmiotem umowy o dzieło.
Prezes NFZ w odpowiedzi na skargę wniósł o oddalenie skargi jako nieuzasadnionej przywołując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Ubezpieczona – J. K., po wniesieniu skargi nie zajęła stanowiska w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Stosownie do treści art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (j.t. Dz.U. z 2014 r., poz. 1647), sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę pod względem zgodności z prawem zaskarżonej decyzji administracyjnej i to z przepisami obowiązującymi w dacie jej wydania. Innymi słowy, sąd administracyjny kontroluje legalność rozstrzygnięcia zapadłego w postępowaniu z punktu widzenia jego zgodności z prawem materialnym i obowiązującymi przepisami prawa procesowego.
Skarga analizowana pod tym kątem nie zasługuje na uwzględnienie.
Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest, czy umowa zawarta przez skarżącą – S w L. jako płatnika składek z ubezpieczoną – J. K., była umową o dzieło, czy też inną umową o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy Kodeks cywilny stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Istota sprawy sprowadza się więc do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy w zaistniałym stanie faktycznym ubezpieczona Jolanta Krzyżanowska podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej umowy.
Z akt sprawy wynika, że przedmiotem tej umów było przeprowadzenie wykładu na temat "Bulimia i anoreksja - jako zaburzenia żywieniowe."
Należy w tym miejscu podkreślić, że art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi.
Z kolei zgodnie z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Jednocześnie do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Oznacza to, że sam fakt nazwania umowy między jej stronami "umową o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. Decydująca okazuje się treść zawartej umowy. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy.
Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego uznaje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło – "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Zaakcentować należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy.
Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). Kwestia złożoności interpretacji tego rodzaju umów została wzięta pod uwagę przez organ przy wydawaniu decyzji i poddana analizie także z punktu widzenia bogatego orzecznictwa sądowego.
Wskazać też należy, że obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia, przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)". Ponadto w wyroku z 28 sierpnia 2014 r. Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, dzieło jest wytworem , który w momencie zawierania umowy nie istnieje (sygn. akt II UK 12/14).
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że organ prawidłowo ustalił, że ubezpieczona podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umów o świadczenie usług zawartych ze stroną skarżącą.
Sąd w pełni podziela stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach badanej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W omawianej sytuacji w istocie mamy do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci wygłoszenia wykładu szkoleniowego na uzgodniony ze skarżącą temat dotyczący bulimii. W szczególności potwierdzeniem tej okoliczności jest sformułowanie § 1 umowy mówiące o "przeprowadzeniu wykładu" na wskazany temat.
Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu, organ dokonał prawidłowej interpretacji charakteru przedmiotowej umowy oraz prawidłowo zastosował art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że ubezpieczona podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ wykonywała pracę na podstawie innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Sąd podzielił ocenę organu, że rezultat umowy, nazwanej "umową o dzieło", nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. W niniejszej sprawie ubezpieczona jako przyjmująca zamówienie zobowiązywała się jedynie do starannego przeprowadzenia wykładu, mającego charakter szkoleniowy na konkretny temat, w oparciu o swoją wiedzę. Zobowiązaniu takiemu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło, o których mowa w cytowanym na wstępie art. 627 k.c. (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z 16 listopada 2012 r., sygn. akt II GSK 1902/12 oraz z 24 czerwca 2014 r. sygn. akt II GSK 683/13 oraz II GSK 935/13).
Sąd oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, na które wskazuje skarżąca lub których istnienie powinien uwzględnić z urzędu. W szczególności nie można uznać za zasadne zarzutów nieprawidłowości postępowania dowodowego, gdyż nie znajdują one oparcia w stanie faktycznym sprawy. Organ rozstrzygając o kwalifikacji prawnej umowy, której przedmiotem było przeprowadzenie wykładu szkoleniowych, oparł się na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym. Na tej podstawie organ dokonał merytorycznej oceny, a podjęte w tym zakresie rozstrzygniecie zostało w sposób należyty uzasadnione.
Biorąc powyższe pod uwagę, jak również ukształtowane orzecznictwo sądowe w tym zakresie, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło