II SA/Sz 1047/15

WyrokWSA w Szczecinie2016-05-05

Skład orzekający: Marzena Iwankiewicz, Renata Bukowiecka-Kleczaj, Elżbieta Makowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organy dyscyplinarne prawidłowo ustaliły stan faktyczny i zastosowały prawo materialne, prowadząc postępowanie dyscyplinarne przeciwko policjantowi, który nie poddał się badaniom lekarskim i niewłaściwie wykorzystał zwolnienie lekarskie?
Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżone orzeczenie oraz poprzedzające je orzeczenie organu I instancji, uznając, że organy dyscyplinarne nie wyjaśniły wszystkich istotnych okoliczności sprawy, co naruszyło przepisy postępowania dyscyplinarnego i miało istotny wpływ na wynik sprawy. W szczególności, niejednoznaczność daty powzięcia przez przełożonego wiadomości o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego oraz brak pogłębionych rozważań dotyczących wykorzystania zwolnienia lekarskiego w kontekście dokumentacji medycznej skarżącego, uniemożliwiły prawidłową ocenę zasadności wymierzenia kary dyscyplinarnej.
Stan faktyczny
Policjant E.G. został obwiniony o niewłaściwe wykorzystanie zwolnienia lekarskiego (uczęszczanie na siłownię) oraz niewykonanie polecenia poddania się badaniom lekarskim celem ustalenia zdolności do służby. Organ I instancji nałożył karę dyscyplinarną nagany, a organ II instancji utrzymał to orzeczenie w mocy. E.G. zaskarżył orzeczenie organu II instancji, zarzucając naruszenie przepisów proceduralnych i materialnych, w tym brak należytego wyjaśnienia stanu faktycznego, ukrywanie dokumentów, wybiórcze realizowanie wniosków dowodowych oraz przekroczenie czasu trwania postępowania. Skarżący podniósł również, że stosował się do zaleceń rehabilitacyjnych.
Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżone orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w S. oraz poprzedzające je orzeczenie Komendanta Powiatowego Policji w S.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Marzena Iwankiewicz (spr.), Sędziowie Sędzia WSA Renata Bukowiecka-Kleczaj,, Sędzia NSA Elżbieta Makowska, Protokolant starszy sekretarz sądowy Katarzyna Skrzetuska-Gajos, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 5 maja 2016 r. sprawy ze skargi E. G. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w S. z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie kary dyscyplinarnej nagany uchyla zaskarżone orzeczenie oraz poprzedzające je orzeczenie Komendanta Powiatowego Policji w S. z dnia [...] r., nr [...]. E.G. złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w S. z dnia 7 lipca 2015 r., Nr [...], wydane na podstawie art. 133 ust. 8 pkt 1 i art. 135n ust. 4 pkt 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2015 r., poz. 355 ze zm.), utrzymujące w mocy orzeczenie Komendanta Powiatowego Policji w S. z dnia 25 marca 2015 r., Nr [...] w sprawie uznania go winnym popełnienia zarzucanych czynów i wymierzenia kary dyscyplinarnej nagany. Powyższe orzeczenie organu odwoławczego zostało wydane w następującym stanie faktycznym. W dniu 27 października 2014 r. Komendant Powiatowy Policji wszczął postępowanie dyscyplinarne przeciwko E.G., zarzucając mu niewłaściwe wykorzystanie zwolnienia lekarskiego oraz niewykonanie polecenia poddania się badaniom lekarskim w celu określenia stanu zdrowia i ustalenia zdolności do służby, zleconym przez Wojewódzką Komisję Lekarską MSW w K. Orzeczeniem nr [...] z dnia 25 marca 2015 r. Komendant Powiatowy Policji w S. uznał ww. policjanta winnym tego, że będąc zobowiązanym (polecenie przełożonego z dnia 14 maja 2014 r.) do poddania się badaniom lekarskim celem określenia stanu zdrowia i ustalenia zdolności do służby, zleconym przez Wojewódzką Komisję Lekarską w K. do dnia 18 listopada 2014 r., nie poddał się takim badaniom, czym naruszył dyscyplinę służbową w sposób określony w art. 132 ust. 3 pkt 1 ustawy o Policji w zw. z § 14 ust. 2 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 14 maja 2013 r. w sprawie szczegółowych praw i obowiązków oraz przebiegu służby policjantów. Ponadto, organ I instancji uznał, że E.G. w dniu 18 sierpnia 2014 r. w D., w niewłaściwy sposób wykorzystywał zwolnienie lekarskie z dnia 14 sierpnia 2014 r. o czasowej niezdolności do służby w okresie od dnia 15 sierpnia 2014 r. do dnia 18 września 2014 r. w ten sposób, że udał się na siłownię "[...]", mieszczącą się w D.i wykonywał tam ćwiczenia siłowe, czym naruszył dyscyplinę służbową określoną w art. 132 ust. 3 pkt 3 w zw. z art. 121e ust. 1 ustawy o Policji. W odwołaniu od powyższego orzeczenia E.G. zarzucił naruszenie przepisów o postępowaniu dyscyplinarnym, które to uchybienia jego zdaniem miały istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie: - art. 134 lit. i ust. 1 pkt 1a w zw. art. 132 ust. 3 pkt 1 ustawy o Policji, poprzez wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec niego, w sytuacji, gdy Komendant Powiatowy Policji wystosował do niego pismo z dnia 14 maja 2014 r. w sprawie skierowania do Wojewódzkiej Komisji Lekarskiej w celu określenia zdolności do służby w Policji bez wskazania prawidłowej podstawy prawnej oraz na podstawie nieistniejącego przepisu wykonawczego (rozporządzenia MSWiA z dnia 2 września 2002 r.); - art. 135 lit. e ust. 1 ustawy o Policji, poprzez uniemożliwienie ustalenia dokładnego stanu faktycznego w sprawie i ukrycie jego pisma z dnia 26 maja 2014 r. w sprawie przesłania mu dokumentów stanowiących podstawę skierowania do Wojewódzkiej Komisji Lekarskiej; - art. 134 lit. i ust. 4 w zw. z art. 135 lit. a ust. 1 ustawy o Policji poprzez ukrycie przez przełożonego dyscyplinarnego oraz rzecznika dyscyplinarnego dokumentu stanowiącego podstawę wydania polecenia przeprowadzenia kontroli prawidłowości wykorzystania przez niego zwolnienia lekarskiego, jak również dokumentów z czynności wyjaśniających, które świadczą o popełnieniu czynu zabronionego przez rzecznika dyscyplinarnego; - art. 135 lit. e ust. 1 w zw. z art. 135 lit. e ust. 1 ustawy o Policji poprzez zaniechanie ustalenia dokładnego stanu faktycznego w sprawie, przez wybiórczą realizację wniosków dowodowych w zakresie wykonania czynności procesowych wobec osób wskazanych w tych wnioskach; - art. 135 lit. e ust. 1 w zw. z art. 135 lit. e ust. 1 ustawy o Policji poprzez zaniechanie ustalenia dokładnego stanu faktycznego w sprawie i uznanie, że przesłuchanie rzecznika dyscyplinarnego w charakterze świadka w zakresie wykonywania przez niego czynności przed wydaniem postanowienia o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego nie ma znaczenia dla sprawy, gdy tymczasem czynności te nie zostały w żaden dopuszczalny prawem sposób udokumentowane, a samo ich wykonanie stanowiło popełnienie czynu karalnego, co najmniej w postaci przekroczenia uprawnień; - art. 135 lit. c ust. 1 i nast. ustawy o Policji poprzez odmowę wyłączenia z postępowania przełożonego dyscyplinarnego oraz rzecznika dyscyplinarnego, którzy zataili dokumenty oraz fakt wykonywania czynności wyjaśniających w sposób bezprawny, ponadto przełożony dyscyplinarny wydał polecenie przeprowadzenia kontroli w zakresie prawidłowości wykorzystania przez niego zwolnienia lekarskiego nie mając ku temu przesłanek; - art. 135 lit. e ust. 1 ustawy o Policji poprzez zaniechanie ustalenia dokładnego stanu faktycznego w sprawie, tj. zaniechanie zasięgnięcia opinii osoby posiadającej wiedzę specjalistyczną w zakresie rehabilitacji leczniczej, a oparcie się na domysłach lub przemyśleniach osób będących laikami w tym zakresie oraz posługiwanie się językiem potocznym co do anatomii oraz ćwiczeń rehabilitacji leczniczej; - art. 135 lit. e ust. 1 ustawy o Policji poprzez zaniechanie ustalenia dokładnego stanu faktycznego w sprawie co do dokładnego lub chociażby przybliżonego opisu sytuacji w miejscu przeprowadzonej tzw. kontroli, która to okoliczność miała istotne znaczenie dla określenia zasadności postawienia mu zarzucanych przewinień dyscyplinarnych, gdy tymczasem z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, że opis sytuacji jest rozbieżny rodzajowo, co z kolei nie pozwala na ustalenia rzeczywistej sytuacji w miejscu kontroli i co jednocześnie powoduje, że sprawa w kluczowych jej miejscach nie została wyjaśniona w sposób należyty, pełny i dający podstawę do wysuwania zarzutów ostatecznie stypizowanych w treści zaskarżonego orzeczenia; - art. 135 lit. f ust. 1 pkt 2 ustawy o Policji w zw. z art. 135 lit. p oraz art. 171 § 2 K.p.k. poprzez uniemożliwienie mu udziału w przesłuchaniach świadków, pisemnego zawiadomienia go o terminie i miejscu przesłuchania świadków, co w sposób istotny przyczyniło się do ograniczenia jego prawa do obrony, przy czym nie poinformowano go o odrzuceniu wniosku dowodowego z przesłuchania świadków, a świadków przesłuchiwano w sposób wybiórczy; - art. 135 lit. g ust. 1 ustawy o Policji poprzez przyjęcie za pewne okoliczności uznanych przez przełożonego dyscyplinarnego za działające na jego niekorzyść; - art. 135 lit. h ust. 1 ustawy o Policji poprzez przekroczenie określonego przepisami czasu trwania postępowania; - art. 135 lit. i ust. 1 ustawy o Policji poprzez zaniechanie wykonania czynności dowodowych w miejscu jego zamieszkania. Nadto, E.G. zarzucił orzeczeniu naruszenie przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy. Jego zdaniem naruszono: - art. 132 ust. 1 ustawy o Policji, poprzez oparcie postawionych zarzutów wyłącznie na podstawie niekompletnych zeznań dowolnie wybranych świadków, a którym to zeznaniom on zaprzecza; - art. 132 ust. 1 ustawy o Policji, poprzez oparcie przedstawionych zarzutów wyłącznie na podstawie niekompletnego materiału dowodowego; - art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji, poprzez jego nieuzasadnione zastosowanie w sprawie i w konsekwencji wszczęcie postępowania dyscyplinarnego, gdy z okoliczności faktycznych w sprawie wynika, że nie mógł dopuścić się zarzucanych jemu czynów, mających znamiona naruszenia dyscypliny służbowej. Powołanym na wstępie orzeczeniem z dnia 7 lipca 2015 r. Komendant Wojewódzki Policji utrzymał w mocy orzeczenie organu pierwszej instancji z dnia 25 marca 2015 r. Odnosząc się do zarzutów odwołania Komendant Wojewódzki Policji wskazał, że nie zgadza się z zarzutem, że Komendant Powiatowy Policji ukrył pismo z dnia 26 maja 2014 r., w sprawie przesłania dokumentów stanowiących podstawę do skierowania strony do Wojewódzkiej Komisji Lekarskiej. Z materiałów postępowania dyscyplinarnego wynika bowiem, że przedmiotowe pismo zostało dołączone do akt sprawy razem z kopią udzielonej E.G. odpowiedzi z dnia 3 czerwca 2014 r. Tym samym zarzut dotyczący zaniechania ustalenia dokładnego stanu faktycznego w sprawie jest chybiony. Odnosząc się do zarzutu bezpodstawnego wszczęcia postępowania dyscyplinarnego, organ odwoławczy wskazał, że z treści art. 134i ust. 1 pkt 1 i ust. 4 ustawy o Policji wynika, że przełożony jest upoważniony do wdrożenia postępowania dyscyplinarnego po uzyskaniu informacji o zaistnieniu sytuacji, w której policjant mógł dopuścić się przewinienia dyscyplinarnego. Komendant Wojewódzki zaznaczył, że czynności wyjaśniające prowadzone w trybie art. 134i ust. 4 ustawy o Policji mają za zadanie jedynie uprawdopodobnić, że doszło do naruszenia dyscypliny służbowej. Prowadzone są przez wyznaczonego do tego rzecznika dyscyplinarnego, który podejmuje czynności w ograniczonym zakresie. Sposób prowadzenia czynność wyjaśniających oraz ich dokumentowania nie jest natomiast przedmiotem tego postępowania. Przełożony dyscyplinarny orzekając o winie E.G. opierał się jedynie na materiale dowodowym zebranym w ramach postępowania dyscyplinarnego. Odnosząc się natomiast do rzekomego popełnienia czynu zabronionego przez rzecznika dyscyplinarnego w związku z prowadzonymi przez niego czynnościami wyjaśniającymi organ II instancji podał, że nie jest to przedmiotem tego postępowania, a tym samym nie podlega rozpatrzeniu w ramach postępowania odwoławczego. Organ odwoławczy nie podzielił również zarzutu dotyczącego wybiórczego realizowania wniosków dowodowych w zakresie wykonania czynności procesowych wobec osób wskazanych w tych wnioskach. Organ wyjaśnił, że pismem z dnia 4 listopada 2014 r. E.G. wniósł o przesłuchanie w charakterze świadka insp. R.R. - Komendanta Powiatowego Policji, podkom. Z.D. - I Zastępcę Komendanta Powiatowego Policji, podkom. A.K. - Komendanta Komisariatu Policji, asp. szt. L.O. - Naczelnika Wydziału Prewencji i Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji, st. asp. R.R. - dyżurnego Komisariatu Policji w D., kom. D.M. - dyżurnego Komendy Powiatowej Policji, J.N. - pracownika sekretariatu Wojewódzkiej Komisji Lekarskiej MSW. W dniu 14 listopada 2014 r. rzecznik dyscyplinarny wydał postanowienie o odmowie uwzględnienia części wniosków dowodowych wskazując, że okoliczności, które miałyby być udowodnione nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy albo są już udowodnione lub dowody są nieprzydatne do stwierdzenia danej okoliczności, bądź nie da się ich przeprowadzić. Jednocześnie rzecznik dyscyplinarny uznał, że część wniosków zasługuje na uwzględnienie i winno się je zrealizować, co też uczynił. Od powyższego rozstrzygnięcia E.G. odwołał się do Komendanta Powiatowego Policji, który postanowieniem z dnia 17 grudnia 2014 r. utrzymał w mocy ww. postanowienie Organ II instancji wyjaśnił, że w toku postępowania dyscyplinarnego E.G. złożył szereg pism, część z nich tytułując jako wnioski dowodowe, które nimi jednak nie były w rozumieniu ustawy o Policji. Na każde z tych pism uzyskiwał od rzecznika dyscyplinarnego stosowną odpowiedź. Sposób ich rozpatrzenia nie budzi wątpliwości organu odwoławczego. E.G. złożył również wniosek o wyłączenie przełożonego dyscyplinarnego od udziału w postępowaniu dyscyplinarnym przeciwko niemu oraz taki sam wniosek o wyłączenie rzecznika dyscyplinarnego. Postanowieniem z dnia 9 grudnia 2014 r. Komendant Wojewódzki Policji odmówił wyłączenia Komendanta Powiatowego Policji od udziału w niniejszym postępowaniu uznając, że nie zaszła żadna z okoliczności określonych w art. 135c ust 1 i ust 2 ustawy o Policji, uzasadniających wyłączenie insp. R.R. z przedmiotowego postępowania. Natomiast Komendant Powiatowy Policji w dniu 17 grudnia 2014 r. wydał postanowienie o odmowie wyłączenia rzecznika dyscyplinarnego. Biorąc powyższe pod uwagę, organ II instancji nie dopatrzył się nieprawidłowości w rozpatrywaniu wniosków i pism składanych przez E.G. i tym samym uznał jego zarzut dotyczący wybiórczego realizowania wniosków dowodowych za bezpodstawny, oparty na subiektywnym odczuciu, nie mającym odzwierciedlenia w zebranym materiale dowodowym. Zaznaczył przy tym, że istotę formułowanych przeciwko E.G. zarzutów stanowi sposób wykorzystywania przez niego zwolnienia lekarskiego i jego przebywanie na terenie siłowni "[...]" mieszczącej się w [...]. W ocenie Komendanta Wojewódzkiego, nie ulega wątpliwości, że podczas zwolnienia lekarskiego policjant zwolniony jest z obowiązku świadczenia służby oraz wykonywania innych związanych z nią czynności. Adnotacja na zaświadczeniu lekarskim o treści "chory może chodzić" oznacza, że choroba nie wymaga leżenia w łóżku. Taki zapis upoważnia go jedynie do wykonywania zwykłych czynności życia codziennego, np. poruszania się po mieszkaniu, udania się na zabieg, czy na kontrolę lekarską. Okres spowodowanej chorobą niezdolności do służby ma służyć leczeniu. W wielu przypadkach dopuszczalne jest wychodzenie z domu, czy wykonywanie drobnych prac domowych, jeżeli nie koliduje to z procesem rekonwalescencji pacjenta. Jednak podejmowanie się innych zajęć, nie związanych z leczeniem i nie zaleconych przez lekarza należy traktować jako korzystanie ze zwolnienia lekarskiego w sposób niezgodny z jego przeznaczeniem - do innych celów, niż leczenie i powrót do zdrowia. Oznacza to również brak lojalności wobec pracodawcy i współpracowników, obciążonych w tym czasie dodatkowymi obowiązkami służbowymi. Za niezgodne z celem zwolnienia uznaje się takie postępowanie, które w powszechnym odczuciu jest nieodpowiednie dla osoby chorej i może nasuwać wątpliwości co do rzeczywistego stanu jej zdrowia. Zdaniem organu odwoławczego, Komendant Powiatowy Policji słusznie przyjął, że uczęszczanie E.G. na siłownię i wykonywanie ćwiczeń siłowych nie koresponduje z celem udzielonego mu zwolnienia lekarskiego. Organ odwoławczy nie zakwestionował przy tym przydatności rehabilitacji leczniczej w procesie leczenia pacjentów, jednak postępowanie E.G., który systematycznie uczęszczał na siłownię nie sposób zakwalifikować w kategoriach pełnowartościowej formy rehabilitacji, ponieważ prowadzona była ona bez kontroli lekarza lub specjalisty. Adnotacja na zwolnieniu lekarskim "pacjent może chodzić" upoważniała go do wykonywania zwykłych czynności życia codziennego, nie zaś do systematycznego uczęszczania na siłownię. Podczas zwolnienia lekarskiego jak najbardziej dopuszczalne byłoby uczestnictwo w zaleconych przez lekarza czynnych formach rehabilitacji leczniczej pod kontrolą odpowiedniego specjalisty. Rehabilitacja lecznicza ma na celu przywrócenie pełnej lub możliwej do osiągnięcia sprawności fizycznej i psychicznej, zdolności do pracy oraz poprawę jakości życia. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 6 listopada 2013 r. w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu rehabilitacji leczniczej świadczenia gwarantowane realizowane są w warunkach ambulatoryjnych, kiedy pacjent porusza się samodzielnie lub domowych, gdy pacjent nie porusza się samodzielnie. Można ją również realizować w ośrodkach lub oddziałach dziennych, gdy stan zdrowia pacjenta nie pozwala na rehabilitację w warunkach ambulatoryjnych, lecz wymaga całodobowego nadzoru medycznego, a także stacjonarnie pacjentom, którzy ze względu na kontynuację leczenia wymagają kompleksowych świadczeń rehabilitacyjnych oraz całodobowego nadzoru lekarskiego i pielęgniarskiego. Organ odwoławczy zauważył, że nie ma potrzeby posiadania wiedzy specjalistycznej z zakresu rehabilitacji leczniczej, aby naocznie stwierdzić, że obwiniony wykonywał ćwiczenia siłowe bez kontroli lekarza lub specjalisty w nieprzystosowanym do rehabilitacji miejscu. Zbytecznym też jest posługiwanie się językiem specjalistycznym dla opisania zastanego stanu faktycznego w sytuacji, gdy stwierdzenia są ogólnie zrozumiałe. Brak sformowań specjalistycznych nie dyskwalifikuje bowiem wartości dowodowej zeznań świadków, ani zapadających w niniejszej sprawie rozstrzygnięć. Przyjmując odmienną interpretację zachowania obwinionego należałoby bowiem uznać, że w celach quasi - terapeutycznych można np. wyjechać w czasie zwolnienia lekarskiego na wycieczkę zagraniczną, uprawiać wspinaczkę, czy nurkować z akwalungiem, co prowadziłoby do szeregu nieprawidłowości i nadużyć. Służba w Policji jest zajęciem, z którym wiąże się wiele ograniczeń oraz przywilejów. Organ przypomniał przy tym, że zgodnie z postanowieniami art. 25 ust. 1 i art. 27 ust. 1 ustawy o Policji, policjanci mają prawny obowiązek pilnego przestrzegania prawa, a także strzeżenia honoru, godności i dobrego imienia służby oraz respektowania zasad etyki zawodowej. Tymczasem E.G. swoim zachowaniem naruszył wskazane wyżej normy i powinności, bowiem korzystał ze zwolnienia lekarskiego w sposób niezgodny z jego przeznaczeniem. Komendant Wojewódzki nie zgodził się z zarzutem E.G., że w ramach postępowania dyscyplinarnego prowadzonego przeciwko niemu zaniechano dokładnego ustalenia stanu faktycznego w sprawie poprzez brak dokładnego lub chociażby przybliżonego opisu sytuacji w miejscu przeprowadzonej kontroli, co zdaniem strony miało istotne znaczenie dla określenia zasadności postawienia zarzucanych mu przewinień dyscyplinarnych. Organ odwoławczy nie podzielił jednak tego stanowiska. Z zeznań świadków jednoznacznie bowiem wynika, że E.G. w dniu 18 sierpnia 2014 r. przebywał na ternie siłowni "[...]", gdzie wykonywał ćwiczenia siłowe, przez co w niewłaściwy sposób wykorzystywał zwolnienie lekarskie. Organ odwoławczy nie podzielił także zarzutu strony, że w ramach prowadzonego postępowania dyscyplinarnego naruszono art. 135f ust. 1 pkt 2 ustawy o Policji w zw. z art. 135p tej ustawy oraz art. 171 § 2 K.p.k. w ten sposób, że uniemożliwiono mu udział w przesłuchaniach świadków oraz nie informowano go pisemnie o terminie i miejscu przesłuchania tych świadków, co zdaniem E.G., w sposób istotny przyczyniło się do ograniczenia jego wniosku dowodowego o przeprowadzeniu dowodu z przesłuchania świadków, po czym świadków tych przesłuchiwano w sposób wybiórczy. Organ odwoławczy stanął na stanowisku, że w żaden sposób nie naruszono prawa do obrony odwołującego się, gdyż E.G. zapoznając się z treścią przesłuchań świadków w formie pisemnej, czy też uczestnicząc bezpośrednio w takiej czynności ma jednakową szansę na swobodny i nieskrępowany odbiór relacji świadka. Stwierdzone, zdaniem E.G., ewentualne braki merytoryczne (brak wyjaśnienia wszystkich ważnych okoliczności sprawy) w przesłuchaniu mogą być uzupełnione w formie ponownego przesłuchania świadka. Strona ma bowiem prawo do wnoszenia wniosków dowodowych w tym zakresie, czy też uzupełnienia akt postępowania. Nadto, jej ocena zeznań świadków, w tym brak zgody na stwierdzone przez nich fakty, a także przedstawienie linii obrony może znaleźć wyraz w wyjaśnieniach w formie ustnej, bądź pisemnej. Komendant Wojewódzki zauważył, że w okresie od wszczęcia postępowania dyscyplinarnego, które nastąpiło w dniu 27 października 2014 r. (doręczone stronie 28.10.2014r.) E.G. ani razu nie zapoznał się z zebranym materiałem dowodowym pomimo tego, że informowany był przez rzecznika wielokrotnie o takiej możliwości, ani nie skontaktował się z nim osobiście. Jak wynika z materiałów postępowania dyscyplinarnego, z materiałem dowodowym zaznajomił się on dopiero w dniu 10 kwietnia 2015 r., tj. po formalnym zamknięciu postępowania i po doręczeniu mu orzeczenia nr [...] z dnia 25 marca 2015 r. Odnosząc się do zarzutu E.G. dotyczącego przekroczenia przez organ I instancji określonego przepisami czasu trwania postępowania organ odwoławczy stwierdził, że jest to zarzut bezpodstawny. Z materiałów postępowania dyscyplinarnego w tej sprawie wynika, że zostało ono wszczęte w dniu 27 października 2014 r. Postanowieniem Komendanta Wojewódzkiego Policji z dnia 4 grudnia 2014 r. czynności dowodowe zostały przedłużone do dnia 3 stycznia 2015 r. Następnie, Komendant Główny Policji postanowieniem nr [...] z dnia 9 stycznia 2015 r. przedłużył termin prowadzenia czynności dowodowych do dnia 31 stycznia 2015 r., a postanowieniem nr [...] z dnia 23 lutego 2015 r. do dnia 31 marca 2015 r. Każde z tych postanowień zostało doręczone stronie za zwrotnym potwierdzeniem odbioru. Czynności dowodowe w sprawie rzecznik dyscyplinarny zakończył w dniu 11 marca 2015 r., a więc przed terminem wyznaczonym przez Komendanta Głównego Policji w postanowieniu nr [...] z dnia 23 lutego 2015 r. Wobec powyższego niezrozumiałym jest dla organu II instancji zarzut przekroczenia czasu trwania postępowania dyscyplinarnego. W kwestii zarzutu zaniechania wykonywania czynności dowodowych w miejscu zamieszkania strony, przez co naruszony miał zostać art. 135i ust. 1 ustawy o Policji organ odwoławczy wskazał, że ww. przepis stanowi, że rzecznik dyscyplinarny, po przeprowadzeniu czynności dowodowych i uznaniu, że zostały wyjaśnione wszystkie istotne okoliczności sprawy, zapoznaje obwinionego z aktami postępowania dyscyplinarnego. Możliwość wykonania czynności dowodowych z udziałem obwinionego w miejscu jego zamieszkania uregulowana została natomiast w art. 135f ust. 9 ustawy o Policji. Analiza akt postępowania dyscyplinarnego wykazała, że pomimo prawidłowego wezwania E.G. w sprawie przeprowadzenia czynności z jego udziałem w dniu 19 stycznia 2015 r. oraz w dniu 16 marca 2015 r. nie stawił się w ww. dniach oraz nie usprawiedliwił swojej nieobecności. W aktach postępowania dyscyplinarnego znajduje się natomiast pismo strony z dnia 19 stycznia 2015 r. (wpływ do KPP 20.01.2015 r.), z którego wynika, że wezwanie do stawiennictwa na przesłuchanie oraz zapoznanie z aktami postępowania dyscyplinarnego odebrał w dniu 16 stycznia 2015 r. Pomimo tego do dnia 19 stycznia 2015 r. nie skontaktował się z rzecznikiem dyscyplinarnym w celu zmiany terminu i miejsca przesłuchania, a sporządzając pismo do rzecznika wskazał, że czynność przesłuchania może być wykonana w miejscu jego zamieszkania w dniu 27 stycznia 2015 r. o godz. 16.00, po uprzednim potwierdzeniu tego terminu pisemnie. Jednakże nie wskazał powodów, dla których nie może przybyć na wezwanie do wyznaczonego przez rzecznika miejsca wykonania czynności i dlaczego uzasadnione jest wykonanie czynności w jego miejscu zamieszkania. Ponadto, pomimo że na druku wezwania podany był numer kontaktowy rzecznika, E.G. nie skontaktował się z nim. W związku z tym pismem z dnia 23 stycznia 2015 r. został poinformowany, że jego nieobecność w zaplanowanych w dniu 19 stycznia 2015 r. czynnościach została przez rzecznika uznana za nieusprawiedliwioną. E.G. nie podjął jednak działań zmierzających do usprawiedliwienia swojej nieobecności. Zdaniem organu odwoławczego, zaniechanie wykonania czynności z udziałem E.G. w miejscu jego przebywania było zasadne tym bardziej, że w dniu 6 marca 2015 r. pojawił się w siedzibie Komendy Powiatowej Policji w innej, własnej sprawie. Pomimo zobowiązania się przy świadkach, że po zakończeniu czynności stawi się w pokoju służbowym nr [...] w celu odebrania adresowanej do niego korespondencji, opuścił teren jednostki tłumacząc, że spieszy się na busa. Jednak tego samego dnia ponownie pojawił się w KPP. Również za drugim razem nie stawił się w pokoju nr [...] i nie odebrał adresowanej do niego korespondencji, która została mu w późniejszym czasie dostarczona za pośrednictwem operatora pocztowego. Powyższe okoliczności jednoznacznie świadczą o podejmowanych przez obwinionego czynnościach zmierzających do bezzasadnego przedłużania czasu trwania postępowania dyscyplinarnego. Organ II instancji nie podzielił także stanowiska, że postawione stronie zarzuty oparto jedynie na niekompletnych zeznaniach dowolnie wybranych świadków, którym na domiar E.G. zarzucił zeznawanie nieprawdy. Nie przedstawił jednak żadnych dowodów, z których wynikałoby, że świadkowie, pomimo uprzedzenia ich o odpowiedzialności karnej z art. 233 § 1 k.k., mieliby zeznawać nieprawdę. Powyższy osąd obwiniony oparł jedynie na subiektywnym przekonaniu, że skoro świadkowie opisując przebieg zdarzeń na jego niekorzyść, to zeznają nieprawdę. Zdaniem organu zebrany materiał dowodowy jest kompletny i nie ma potrzeby jego uzupełniania. Dlatego też niezrozumiałym dla organu odwoławczego jest również zarzut E.G., że Komendant Powiatowy Policji wszczął przeciwko niemu postępowanie dyscyplinarne i przedstawił mu zarzuty na podstawie niekompletnego materiału dowodowego. Powyższe świadczy o braku zrozumienia przez obwinionego istoty postępowania dyscyplinarnego. To właśnie istotą postępowania dyscyplinarnego jest wyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy oraz ustalenie czy doszło do naruszenia dyscypliny służbowej. Niezasadny jest również, w ocenie Komendanta Wojewódzkiego, wniosek E.G. o przeprowadzenie z urzędu uzupełniającego postępowania dowodowego i dołączenie do akt postępowania wyciągu z bilingu połączeń oraz wskazań lokalizacyjnych telefonu R.R. na potwierdzenie faktu wykonywania przez wymienionego czynności kontrolnych wobec niego, bowiem dowód ten nie ma znaczenia dla sprawy. Z materiałów postępowania dyscyplinarnego jednoznacznie wynika, że w dniu 18 sierpnia 2014 r. kontroli prawidłowości wykorzystania zwolnienia lekarskiego przez obwinionego dokonali: podkom. Z.D., podkom. A.K. oraz asp. szt. L.O. Wynika to jednoznacznie ze sporządzonego bezpośrednio po kontroli protokołu, z zeznań ww. osób, a także z zeznania st. asp. R.R., który przesłuchany w dniu 18 listopada 2014 r. zeznał, że nie posiada żadnej wiedzy na temat kontroli sposobu wykorzystania zwolnienia lekarskiego przez E.G.. Organ odwoławczy stwierdził również, że zgodnie z przepisami ustawy o Policji E.G. posiada uprawnienia do zapoznawania się z aktami postępowania oraz do składania wniosków dowodowych, a także wniosków o uzupełnienie akt postępowania dyscyplinarnego. W każdym momencie może on zapoznać się z protokołami przesłuchań świadków i wnioskować o dokonanie uzupełniających przesłuchań, eksponując okoliczności, które jego zdaniem wymagają dodatkowego wyjaśnienia. Wnioski te mogą jednak zostać odrzucone wobec ustaleń, że nie mają znaczenia dla sprawy. Podobnie, w toku przesłuchania prowadzonego w postępowaniu przygotowawczym, prowadzący tę czynność może uchylać pytania niemające znaczenia dla sprawy. Zatem prawa obwinionego w postępowaniu dyscyplinarnym w żaden sposób nie są ograniczane, bowiem może on czynnie uczestniczyć w postępowaniu i ustalać swoją linię obrony. Niezasadne byłoby w takim przypadku powtarzanie przesłuchań świadków, czy innych czynności dowodowych tylko po to, aby obwiniony mógł w nich uczestniczyć. Organ zaznaczył, że E.G. został poinformowany o przysługujących mu uprawnieniach poprzez zamieszczenie odpowiedniego pouczenia w postanowieniu Komendanta Powiatowego Policji z 27 października 2014 r. o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego. Liczna korespondencja nadsyłana przez E.G., jak również skorzystanie z prawa do przeglądania akt postępowania świadczy o jego czynnym uczestnictwie w przeprowadzonym postępowaniu dyscyplinarnym. Brak jest zatem podstaw, w ocenie organu, do uznania, że jego prawa w przedmiotowym postępowaniu zostały naruszone, a prowadzący je organ był nieobiektywny. Za to działanie E.G. odnoszące się do wskazania, że konieczne są przesłuchania w jego obecności organ uznał za iluzoryczne i dążące do przedłużenia postępowania i ewentualnego doprowadzenia do przedawnienia karalności (art. 135 ust. 4 ustawy o Policji). Komendant Wojewódzki Policji nie dopatrzył się okoliczności uzasadniając wyłączenie przełożonego dyscyplinarnego z postępowania prowadzonego przeciwko E.G. uznając, że postępowanie w tej sprawie dotyczy niestawiennictwa ww. do Wojewódzkiej Komisji Lekarskiej MSW oraz nieprawidłowego wykorzystywania przez niego zwolnienia lekarskiego. Wskazał jednocześnie, że brak jest podstaw do badania przyczyn i okoliczności w jakich doznał on uszczerbku na zdrowiu, ponieważ nie stanowiło to przedmiotu tego postępowania, a tym samym badanie prawidłowości działania komisji powypadkowej jest bezprzedmiotowe. Komendant Wojewódzki Policji uznał również za niemający znaczenia dla sprawy zarzut skierowany pod adresem R.R., że nie posiada on specjalistycznej wiedzy z zakresu rehabilitacji ruchowej oraz nie interesował się stanem zdrowia i przebiegiem leczenia obwinionego. Uznał jednocześnie, że zgodnie z art. 134i ust. 1 pkt 1 lit. a ustawy o Policji przełożony dyscyplinarny, jeżeli zachodzi uzasadnione przypuszczenie popełnienia przez policjanta przewinienia dyscyplinarnego wszczyna postępowanie dyscyplinarne z własnej inicjatywy. Zadaniem postępowania jest zbadanie wszystkich okoliczności przemawiających na korzyć i niekorzyść obwinionego (art. 135g ust. 1 ustawy o Policji). Zatem Komendant Powiatowy Policji miał uprawnienia do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego i badania okoliczności sprawy objętej zarzutami. Nie potwierdził przy tym, aby przełożony dyscyplinarny stosował wobec obwinionego jakiekolwiek szykany. W dniu 9 grudnia 2014 r. Komendant Wojewódzki Policji wydał postanowienie o odmowie wyłączenia przełożonego dyscyplinarnego, które E.G. otrzymał w dniu 19 grudnia 2014 r. Biorąc powyższe pod uwagę organ odwoławczy stwierdził, że składając ponownie wniosek o wyłączenie przełożonego dyscyplinarnego E.G. nie przedstawił nowych okoliczności uzasadniających ewentualne wyłączenie insp. R.R. z toczącego się przeciwko niemu postępowania dyscyplinarnego. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, E.G. wniósł o uchylenie w całości zaskarżonego orzeczenia Komendanta Wojewódzkiego Policji w S. oraz poprzedzającego go orzeczenia organu I instancji z dnia 25 marca 2015 r. Zakwestionowanemu rozstrzygnięciu, podobnie jak w odwołaniu od orzeczenia organu I instancji, skarżący zarzucił naruszenie następujących przepisów, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.: - naruszenie art. 134 lit. i ust. 1 pkt 1a) w zw. art. 132 ust. 3 pkt 1 ustawy o Policji poprzez wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec niego, w sytuacji, gdy Komendant Powiatowy Policji skierował do niego pismo z dnia 14 maja 2014 r., informujące o skierowaniu do Wojewódzkiej Komisji Lekarskiej w celu określenia zdolności do służby w Policji bez wskazania prawidłowej podstawy prawnej oraz na podstawie nieistniejącego przepisu wykonawczego (rozporządzenia MSWiA z dnia 2 września 2002 r.); - naruszenie art. 134 lit. i ust. 1 pkt 1a) w zw. art. 132 ust. 3 pkt 1 ustawy o Policji poprzez wszczęcie wobec niego postępowania dyscyplinarnego w sytuacji, gdy zastosował się on do ustalonych przez lekarza prowadzącego (specjalistę ortopedii i traumatologii narządu ruchu) zasad rehabilitacji leczniczej, opartych na podstawie zaleceń wymienionych w treści "Biomechanicznej Oceny Funkcjonowania" z dnia 9 lipca 2013 r. oraz z dnia 31 stycznia 2014 r., sporządzonych w "Rehasport Clinic" Sp. z o.o. w Poznaniu, a zwolnienie lekarskie numer [...] zostało wydane przez lekarza POZ na podstawie osobistego badania oraz dokumentacji medycznej; - art. 134 lit. i ust. 1 pkt 4 ustawy o Policji poprzez wszczęcie postępowania dyscyplinarnego po przeprowadzeniu czynności wyjaśniających, o których jest mowa w treści zaskarżonego orzeczenia, przy czym w aktach postępowania dyscyplinarnego nie ma żadnego dokumentu z wykonanych czynności; - art. 135 lit. e ust. 1 ustawy o Policji, poprzez zaniechanie ustalenia dokładnego stanu faktycznego w sprawie, co jednocześnie powoduje, że sprawa w kluczowych jej miejscach nie została wyjaśniona w sposób należyty, pełny i dający w ogóle podstawę do wysuwania zarzutów ostatecznie stypizowanych w treści zaskarżonego orzeczenia; - art. 135 lit. f ust. 1 pkt 2 ustawy o Policji w zw. z art. 135 lit. p oraz art. 171 § 2 k.p.k., poprzez uniemożliwienie mu (odmowę) udziału w przesłuchaniach świadków powołanych na określone okoliczności, pisemnego zawiadomienia o terminie i miejscu przesłuchania świadków, co w sposób istotny przyczyniło się do ograniczenia praw do obrony jego interesu prawnego; - art. 135 lit. j ust. 2 pkt 6 ustawy o Policji, poprzez zaniechanie wskazania w zaskarżonym orzeczeniu uzasadnienia faktycznego i prawnego, w szczególności w zakresie, którym to dowodom organ odmówił wiarygodności i mocy dowodowej; - art. 135 lit. e ust. 1 ustawy o Policji poprzez zaniechanie ustalenia dokładnego stanu faktycznego w sprawie, przez pominięcie jego pisma z dnia 12 czerwca 2014 r. oraz pism Komendanta Powiatowego Policji z dnia 3 i 16 czerwca 2014 r.; - art. 134 lit. i ust. 4 w zw. z art. 135 lit. a ust. 1 ustawy o Policji poprzez ukrycie przez przełożonego dyscyplinarnego oraz rzecznika dyscyplinarnego dokumentu stanowiącego podstawę wydania polecenia przeprowadzenia kontroli prawidłowości wykorzystania przez niego zwolnienia lekarskiego, jak również dokumentów z wykonanych czynności wyjaśniających; - art. 135 lit. e ust. 1 ustawy o Policji poprzez zaniechanie ustalenia dokładnego stanu faktycznego w sprawie i zaniechanie zasięgnięcia opinii osoby lub instytucji posiadającej wiedzę specjalistyczną w zakresie rehabilitacji leczniczej, a oparcie się na domysłach lub przemyśleniach osób będących laikami w ww. zakresie oraz posługiwanie się językiem potocznym w zakresie anatomii oraz ćwiczeń rehabilitacji leczniczej; - art. 121 lit. e ust. 2 pkt 1 ustawy o Policji przez pominięcie właściwej komisji lekarskiej, podległej ministrowi właściwemu do spraw wewnętrznych przy ustalaniu prawidłowości wykorzystania zwolnienia lekarskiego i przyjęcie roli specjalistycznego organu przy orzekaniu; - art. 135 lit. h ust. 1 ustawy o Policji poprzez przekroczenie określonego przepisami czasu trwania postępowania, w tym również w okresie po 31 marca 2015 r., tj. po okresie przedłużenia czasu trwania postępowania przez Komendanta Głównego Policji do dnia 7 lipca 2015 r. Skarżący podniósł ponadto zarzuty o naruszeniu przez organ przepisów prawa materialnego, które to naruszenia miały wpływ na wynik sprawy, tj.: - art. 132 ust. 1 oraz art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji poprzez postawienie zarzutów naruszenia dyscypliny służbowej, gdy tymczasem w jego ocenie zebrany w sprawie materiał dowodowy nie potwierdził tego zarzutu, bowiem do naruszenia dyscypliny służbowej może dojść wyłącznie w wypadku naruszenia przez policjanta konkretnych przepisów rangi ustawowej, rozporządzeń lub też zarządzeń lub decyzji przełożonych, o ile mają one umocowanie w obowiązujących przepisach prawa lub też w wypadku, gdy postępowanie poprzedzające wydanie orzeczenia o ukaraniu policjanta zostanie przeprowadzone w poszanowaniem przepisów ustawy o Policji (...), a takie z poszanowaniem przepisów Konstytucji, do których należy prawo do obrony swojego interesu prawnego, poprzez umożliwienie obywatelowi realnego uczestnictwa w postępowaniu, na każdym jego etapie; - art. 132 ust. 3 pkt 1 i 3 ustawy o Policji poprzez jego nieuzasadnione zastosowanie w sprawie i w konsekwencji wszczęcie postępowania dyscyplinarnego, gdy z okoliczności faktycznych sprawy wynika, że nie mógł dopuścić się zarzucanych mu czynów, mających znamiona naruszenia dyscypliny służbowej; - art. 135 ust. 1 i 2 ustawy o Policji poprzez zaniechanie zbadania wszelkich okoliczności sprawy, a niedające się usunąć wątpliwości zostały rozstrzygnięte na jego niekorzyść; - art. 138 ustawy o Policji poprzez nieumieszczenie w treści orzeczenia pouczenia o przysługującym mu prawie do wniesienia skargi do sądu administracyjnego. W odpowiedzi na skargę, Komendant Wojewódzki Policji wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w treści zaskarżonego orzeczenia. Dodatkowo, organ odwoławczy wskazał, że nowe okoliczności sprawy i zgłoszone na ich poparcie dowody, zgłoszone dopiero na etapie skargi ("Biomechaniczna ocena funkcjonalna" z dnia 9 lipca 2013 r. i z dnia 31 stycznia 2014 r.) nie mogą być uwzględnione, bowiem skarżący nie zgłosił ich w toku postępowania dyscyplinarnego, choć nie było ku temu żadnych przeszkód, a organy z urzędu nie posiadały i nie mogły posiadać wiedzy o ich istnieniu. W piśmie procesowym z dnia 31 marca 2016 r. E.G. wskazał, że ww. dokument organ I instancji otrzymał jako załącznik do jego pisma z dnia 23 czerwca 2014 r., zatytułowanego "Wyjaśnienia poszkodowanego". Na rozprawie w dniu 5 maja 2016 r. skarżący podtrzymał skargę. Pełnomocnik organu wniósł o oddalenie skargi i wyjaśnił, że postępowaniu dyscyplinarnym i powypadkowym nie była znana organowi "Biomechaniczna ocena funkcjonalna", którą skarżący przedłożył w postępowaniu powypadkowym i w związku z tym organ nie mógł inaczej ocenić zachowania skarżącego podczas zwolnienia lekarskiego, kiedy korzystał z ćwiczeń na siłowni. Dokument ten skarżący przedłożył dopiero w postępowaniu przed sądem administracyjnym w sprawie, która dotyczyła nieprawidłowego wykorzystania zwolnienia lekarskiego. Odnośnie do zarzutu niestawienia się na badanie lekarskie do WKL w K., pełnomocnik organu wskazał, że okoliczność ta została przez organ wykazana i w związku z tym orzeczenie powinno się ostać w tym zakresie. Wojewódzki Sąd Administracyjny z w a ż y ł, co następuje: Stosownie do art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2014 r., poz. 1647 ze zm.), sąd sprawuje w zakresie swej właściwości kontrolę pod względem zgodności z prawem działalności administracji publicznej. Sąd, zgodnie z art. 134 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.), rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, z zastrzeżeniem art. 57a. Analizując niniejszą sprawę pod tym kątem Sąd stwierdził, że skarga zasługuje na uwzględnienie. Przedmiotem kontroli sądowej jest orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji, utrzymujące w mocy orzeczenie organu I instancji w sprawie uznania skarżącego winnego popełnienia zarzucanych czynów i wymierzenia mu kary dyscyplinarnej nagany. Organy orzekające w sprawie uznały, że skarżący będąc zobowiązanym, na podstawie polecenia przełożonego z dnia 14 maja 2014 r., do poddania się badaniom lekarskim celem określenia stanu zdrowia i ustalenia zdolności do służby, zleconym przez Wojewódzką Komisję Lekarską do dnia 18 listopada 2014 r. nie poddał się takim badaniom i tym samym naruszył dyscyplinę służbową w sposób określony w art. 132 ust. 3 pkt 1 ustawy o Policji w zw. z § 14 ust. 2 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 14 maja 2013 r. w sprawie szczegółowych praw i obowiązków oraz przebiegu służby policjantów. Ponadto, organy uznały, że skarżący w dniu 18 sierpnia 2014 r. w niewłaściwy sposób wykorzystywał zwolnienie lekarskie z dnia 14 sierpnia 2014 r. o czasowej niezdolności do służby w okresie od 15 sierpnia 2014 r. do dnia 18 września 2014 r. w ten sposób, że udał się na siłownię "[...]" mieszczącą się w D. i wykonywał tam ćwiczenia siłowe, czym naruszył dyscyplinę służbową, określoną w art. 132 ust. 3 pkt 3 w zw. z 121e ust. 1 ustawy o Policji. Podstawę prawną zaskarżonego orzeczenia stanowiły przepisy ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2015 r., poz. 355 ze zm.). Problematykę odpowiedzialności dyscyplinarnej policjantów reguluje rozdział 10 ustawy o Policji pod tytułem "Odpowiedzialność dyscyplinarna i karna policjantów". Szczegółowy natomiast tryb przeprowadzania postępowania dyscyplinarnego zawarty został w rozporządzeniu Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 13 lutego 2014 r. w sprawie szczegółowego trybu wykonywania czynności związanych z postępowaniem dyscyplinarnym w stosunku do policjantów (Dz. U. z 2014 r., poz. 306). Zgodnie z treścią art. 132 ust. 1 tej ustawy, policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Stosownie natomiast do treści art. 134i ustawy o Policji, jeżeli zachodzi uzasadnione przypuszczenie popełnienia przez policjanta przewinienia dyscyplinarnego przełożony dyscyplinarny wszczyna postępowanie dyscyplinarne. Prowadzący postępowanie, o którym wyżej mowa, rzecznik dyscyplinarny zbiera materiał dowodowy i podejmuje czynności niezbędne do wyjaśnienia sprawy. W szczególności przesłuchuje świadków, obwinionego, przyjmuje od niego wyjaśnienia, dokonuje oględzin. Z czynności tych sporządza protokoły. Rzecznik dyscyplinarny może także zlecić przeprowadzenie odpowiednich badań (art. 135 e ustawy). W postępowaniu dyscyplinarnym należy zatem ocenić, czy zgromadzony materiał dowodowy stanowi dostatecznie umotywowaną podstawę do ewentualnego wymierzenia funkcjonariuszowi kary dyscyplinarnej. W związku z powyższym zasadne jest zbadanie, czy materiał dowodowy obejmował całokształt okoliczności mających znaczenie dla sprawy i czy podjęto wszelkie czynności, celem których było jak najdokładniejsze poznanie zdarzenia będącego przedmiotem postępowania dyscyplinarnego. W sprawie będącej przedmiotem rozpoznania organy dyscyplinarne uznały E.G. winnym popełnienia czynu naruszenia dyscypliny służbowej, kwalifikując czyn obwinionego jako zawinione niewykonanie obowiązku wynikającego z przepisu, o którym mowa w art. 132 ust. 3 pkt 1 ustawy o Policji. Naruszenie przez obwinionego obowiązków służbowych polegało na nie poddaniu się badaniom lekarskim, a zatem obowiązku określonego w rozporządzeniu Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 2 września 2002 r. w sprawie szczegółowych praw i obowiązków oraz przebiegu służby policjantów (Dz. U. Nr 151, poz. 1261). Zgodnie bowiem z treścią § 14 ust. 1 policjant podlega badaniom określonym w przepisach o służbie medycyny pracy w zakresie i terminie wskazanym przez przełożonego właściwego w sprawach osobowych. Powyższa okoliczność spowodowała wymierzenie skarżącemu kary dyscyplinarnej nagany. Według ustaleń organów obu instancji skarżący nie stawił się po odbiór karty obiegowej w celu wykonania zleconych przez komisję lekarską badań do dnia 18 listopada 2014 r. Z treści postanowienia organu I instancji z dnia 27 października 2014 r. o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego wynika natomiast, że skarżący nie poddał się ww. badaniom do dnia 16 października 2014 r. Pomimo wskazania dwóch odmiennych dat organ odwoławczy wyjaśnił, że dowody w sprawie jednoznacznie świadczą o tym, że E.G. nie stawił się po odbiór karty obiegowej do dnia 18 listopada 2014 r. Uzasadniając swoje stanowisko Komendant Wojewódzki powołał się na zeznania J.N. – pracownika Wojewódzkiej Komisji Lekarskiej MSW. Organ zaznaczył przy tym, że z treści skierowanego do skarżącego pisma z dnia 14 maja 2014 r. (odebranego przez skarżącego w dniu 22 maja 2014 r.) wynikał obowiązek niezwłocznego stawiennictwa w Wojewódzkiej Komisji Lekarskiej MSW, czego E.G. nie uczynił. Zauważyć jednak trzeba, że ze znajdującego się w aktach sprawy pisma Przewodniczącego Wojewódzkiej Komisji Lekarskiej MSW z dnia 14 stycznia 2015 r. (k-107 akt administracyjnych), skierowanego do organu I instancji, wynika, że E.G. termin komisji w celu pobrania karty obiegowej na badania specjalistyczne wyznaczony miał na dzień 16 lipca 2014 r. i nie stawił się w tym terminie. Powyższe znajduje potwierdzenie również w treści protokołu przesłuchania świadka – J.N. z dnia 18 listopada 2014 r. (k-46 akt administracyjnych). J.N. podała bowiem, że na prośbę kadrowej z Komendy Powiatowej Policji wysłała zawiadomienie do skarżącego, żeby zgłosił się w dniu 16 lipca 2014 r. o godz. 8 ººcelem pobrania karty obiegowej. Skoro zatem skarżącemu wymierzono karę za niewykonanie badań do dnia 18 listopada 2014 r., to brak wskazania terminu wykonania badań w piśmie z dnia 14 maja 2014 r. istotnie wpływa na ocenę stopnia zawinienia w działaniu, czy zaniechaniu skarżącego. Nawet, jeżeli by przyjąć, że organy wychodząc naprzeciw interesom podwładnego dokonały prolongowania terminu do dnia 18 listopada 2014 r., to w ocenie Sądu nie została jednoznacznie wyjaśniona kwestia daty 16 lipca 2014 r., co w konsekwencji odbiera skierowaniu (pismo z dnia 14 maja 2014 r.) walor jednoznaczności i budzi wątpliwość co do jego treści. Ma to również znaczenie do ustalenia terminu, o którym mowa w art. 135 ust. 3 ustawy o Policji. Zgodnie z treścią ww. przepisu postępowania dyscyplinarnego nie wszczyna się po upływie 90 dni od dnia powzięcia przez przełożonego wiadomości o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego. Jeśli bowiem za datę powzięcia przez przełożonego wiadomości o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego przyjąć dzień 16 lipca 2014 r., to postępowanie w sprawie ww. zarzutu można było wszcząć do dnia 14 października 2014 r. W rozpoznawanej sprawie organ I instancji wszczął postępowanie w dniu 27 października 2014 r.(postanowienie Komendanta Powiatowego Policji k -1 akt administracyjnych sprawy). Tym samym istotne było dla ustalenia spełnienia przesłanki wymaganej w art. 135 ust. 3 ustawy, w jakiej dacie po raz pierwszy przełożony powziął wiadomość o popełnieniu zarzucanego przewinienia dyscyplinarnego określonego w treści zarzutu z pkt 1 tego przepisu. Nie wynika to bowiem z treści zaskarżonego orzeczenia, jak i z treści orzeczenia organu I instancji. Reasumując, wskazać trzeba, że w przypadku przekazania podwładnemu dokumentu, jakim jest skierowanie na badania lekarskie, traktowanego jako polecenie przełożonego, termin określony powinien być jednoznacznie. W związku z powyższym poważne wątpliwości budzi wyciąganie konsekwencji dyscyplinarnych z niejednoznacznego przekazu. Przełożony w pierwszej kolejności winien zadbać o to, aby polecenie nie budziło pod żadnym względem wątpliwości, co do jego treści, a następnie żądać wypełniania przez podwładnego obowiązków. W ocenie Sądu w zaskarżonym orzeczeniu brak jest również pogłębionych rozważań dotyczących winy skarżącego w kontekście naruszenia określonego w art. 132 ust. 3 pkt 3 w związku z art. 121e ust. 1 ustawy o Policji Jak wynika z treści art. 121e ust. 1 i 2 ww. ustawy, prawidłowość wykorzystania zwolnienia lekarskiego, może podlegać kontroli, którą przeprowadza przełożony policjanta właściwy w sprawach osobowych. Stosownie do art. 121e ust. 7 ustawy o Policji, kontrola prawidłowości wykorzystania zwolnień lekarskich polega na ustaleniu, czy policjant w okresie orzeczonej niezdolności do służby, nie wykorzystuje zwolnienia lekarskiego w sposób niezgodny z jego celem, a w szczególności czy nie wykonuje pracy zarobkowej. W procesie stosowania powołanych przepisów ustawy o Policji podstawowe znaczenie będą pełnić ustalenia stanu faktycznego. Należy bowiem wskazać, że organy orzekające w sprawie nie poczyniły wszystkich istotnych wyjaśnień odnośnie do wykorzystania zwolnienia lekarskiego przez skarżącego. Organ winien przy tym uwzględnić wszystkie dowody mające znaczenie prawne. W przedmiotowej sprawie, organ na podstawie protokołu kontroli policjanta uznał, że fakt przebywania w siłowni wypełnienia przesłankę wykorzystania zwolnienia lekarskiego niezgodnie z celem. Jednakże należy zwrócić uwagę, że organ pominął w swych rozważaniach, powoływaną przez E.G., kwestię znajomości treści dokumentacji pt. "Biomechanicza Ocena Funkcjonalna", w której wskazano zalecenia dla pacjenta mające na celu poprawę jego stanu zdrowia, w tym trening statyczny oraz dynamiczny. W takiej sytuacji organ winien był wyjaśnić, a czego nie uczynił, w jakim celu skarżący korzystał z usług siłowni [...], skoro konsekwentnie w toku postępowania administracyjnego oraz w postępowaniu sądowoadministracyjnym skarżący podnosił, że wykonywał ćwiczenia rehabilitacyjne. Jeśli bowiem skarżący posiadał dokumentację medyczną wskazującą na konieczność rehabilitacji, to należało wyjaśnić i poddać ocenie sposób jej realizacji, innymi słowy należało wyjaśnić, czy rehabilitacja prowadzona na terenie siłowni w czasie zwolnienie lekarskiego stanowiła przejaw niewłaściwego wykorzystania zwolnienia lekarskiego. Powyższa okoliczność, wobec zarzutu posiadania przez organy ww. dokumentacji i nieuwzględnienia jej jako dowodu w sprawie, powinna była zostać jednoznacznie przez organ wyjaśniona, a następnie szczegółowo przedstawiona w treści zaskarżonego rozstrzygnięcie. Tymczasem w zaskarżonym orzeczeniu, mimo ustosunkowania się do pozostałych zarzutów odwołania zabrakło tych koniecznych dla rozpatrzenia niniejszej sprawy ustaleń. Z tych przyczyn kontrola prawidłowości zaskarżonej decyzji w pozostałym zakresie nie jest możliwa. W konsekwencji powyższych ustaleń należy stwierdzić, że organy obydwu instancji nie wyjaśniając wszystkich istotnych w sprawie okoliczności, które pozwoliłyby ocenić prawidłowość wydanych orzeczeń, naruszyły przepisy postępowania dyscyplinarnego, a uchybienia te miały istotny wpływ na wynik sprawy, gdyż w sposób bezpośredni zdeterminowały treść wydanych w tej sprawie orzeczeń. Z kolei brak pouczenia skarżącego o prawie do wniesienia skargi do sądu administracyjnego jest uchybieniem, które nie miało jednak wpływu na wynik sprawy - skarżący pomimo braku takiego pouczenia skorzystał z przysługującego mu prawa zaskarżenia orzeczenia i zrobił to w ustawowym terminie. Zgodnie z treścią art. 135 P.p.s.a. sąd stosuje przewidziane ustawą środki w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia. W przedmiotowej sprawie należy stwierdzić, że wskazane wyżej uchybienia dotyczą orzeczeń organów obydwu instancji i nie mogą być konwalidowane w postępowaniu przed organem drugiej instancji, gdyż działanie takie naruszałoby zasadę dwuinstancyjności postępowania administracyjnego. W związku z tym uchylenie orzeczeń organów obydwu instancji jest niezbędne dla końcowego załatwienia sprawy. Mając powyższe na względzie, Sąd orzekł, jak w sentencji wyroku, o uchyleniu zaskarżonego orzeczenia oraz poprzedzającego go orzeczenia organu I instancji, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Ponownie rozpoznając sprawę organy, będąc związane wyrażoną w niniejszym uzasadnieniu oceną prawną, w szczególności wyjaśnią kwestię daty powzięcia przez przełożonego wiadomości o popełnieniu przez skarżącego przewinienia dyscyplinarnego, a także rozważą i ocenią dokumentację pt. "Biomechanicza Ocena Funkcjonalna".

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło