VIII SA/Wa 872/15
WyrokWSA w Warszawie2016-07-20
Skład orzekający: Iwona Owsińska-Gwiazda, Sławomir Fularski, Renata Nawrot
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca wykonujący transport drogowy ponosi odpowiedzialność administracyjną za naruszenie przepisów dotyczących rejestrowania czasu pracy kierowcy, jeśli kierowca ten nie jest jego bezpośrednim pracownikiem, a naruszenie wynikało z jego samodzielnej decyzji?Ratio decidendi
Przedsiębiorca wykonujący transport drogowy ponosi odpowiedzialność administracyjną za naruszenia przepisów dotyczących rejestrowania czasu pracy kierowcy, nawet jeśli kierowca nie jest jego bezpośrednim pracownikiem, a naruszenie wynikało z jego samodzielnej decyzji. Odpowiedzialność ta wynika z obowiązku zapewnienia właściwej organizacji pracy i nadzoru nad kierowcami, a także z faktu, że przewóz był wykonywany w imieniu i na rzecz przedsiębiorcy. Przedsiębiorca może uwolnić się od odpowiedzialności jedynie w sytuacji, gdy wykaże, że podjął wszelkie możliwe i rozsądne działania, aby zapobiec naruszeniu, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których nie mógł przewidzieć i na które nie miał wpływu.Stan faktyczny
Spółka z o.o. została ukarana karą pieniężną za nierejestrowanie przez kierowcę za pomocą urządzenia rejestrującego wskazań dotyczących prędkości, aktywności i przebytej drogi. Naruszenie polegało na użyciu magnesu zakłócającego pracę tachografu. Spółka kwestionowała swoją odpowiedzialność, twierdząc, że kierowca nie był jej pracownikiem, a przewóz był realizowany na zasadzie najmu pojazdu wraz z kierowcą. Organy administracji uznały, że przewóz był wykonywany w imieniu i na rzecz spółki, a kierowca był jej pracownikiem, co uzasadniało nałożenie kary.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Iwona Owsińska-Gwiazda, Sędziowie Sędzia WSA Sławomir Fularski (sprawozdawca), Sędzia WSA Renata Nawrot, Protokolant Referent stażysta Magdalena Krawczyk, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 20 lipca 2016 r. w Radomiu sprawy ze skargi [...] spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Z. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lipca 2015 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej w transporcie drogowym oddala skargę.
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] lica 2015 r. Nr [...] Główny Inspektor Transportu Drogowego (dalej jako "GITD" lub "organ odwoławczy") działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t. j. Dz. U. z 2013 r. poz. 267 ze zm., dalej "k.p.a."), art. 4 pkt 22 lit. a, art. 92 a ust. 1 - 6, art. 92 c ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (t. j. Dz. U. z 2013 r., poz. 1414 ze zm., dalej jako "u.t.d."), lp. 6.2.1 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym, art. 13, art. 15 ust. 8 rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz. Urz. WE nr L 370 z 31.12.1985, P.0008-0021 ze zm.), lp. 2 rozdz. II załącznika IB do rozporządzenia nr 3821/85, art. 34 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 165/2014 z dnia 4 lutego 2014 r. w sprawie tachografów stosowanych w transporcie drogowym i uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/1985 w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym oraz zmieniające rozporządzenie (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego (tj. Dz. U. UE L 2014 60.1 ze zm.), po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez [...] sp. z o.o. z siedzibą w [...] (dalej jako "spółka" "przedsiębiorca" lub "strona") od decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego (dalej jako "organ I instancji" lub "[...] WITD") z dnia [...] kwietnia 2015 r., nr [...] o nałożeniu kary pieniężnej w wysokości [...] zł, utrzymał w mocy decyzję organu I instancji.
W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy wskazał, że podstawę faktyczną rozstrzygnięcia [...] WITD stanowiło nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi.
Powyższe ustalono podczas kontroli drogowej samochodu marki [...] o nr rej. [...] wraz z naczepą marki [...] o nr rej. [...], przeprowadzonej w dniu [...] czerwca 2014 r., w [...] na drodze krajowej nr [...]. Zatrzymanym pojazdem w imieniu przedsiębiorcy kierował M. S.. Powyższym pojazdem realizowany był krajowy transport drogowy rzeczy na podstawie licencji nr [...] ważnej do dnia [...] lutego 2056 r. Z przeprowadzonej kontroli sporządzono protokół kontroli nr [...] z dnia [...] czerwca 2014 r.
GITD wskazał, że po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego organ I instancji decyzją z dnia [...] lipca 2014 r. nałożył na stronę karę pieniężną w wysokości [...] złotych za naruszenie polegające na nierejestrowaniu za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi.
W wyniku wniesionego przez stronę odwołania, organ odwoławczy w dniu [...] listopada 2014 r., wydał decyzję, którą uchylił decyzję [...] WITD i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. W uzasadnieniu organ odwoławczy wskazał wówczas, że [...] WITD oparł swoje rozstrzygnięcie na bliżej nieokreślonej kontroli drogowej, innego kierowcy, kierującego innym pojazdem, niż wskazanego w protokole kontroli.
Po przeprowadzeniu ponownego postępowania wyjaśniającego organ I instancji w dniu [...] kwietnia 2015 r. wydał decyzję nr [...], w której ponownie nałożył stronie karę pieniężną w wysokości [...] złotych za naruszenie polegające na nierejestrowaniu za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi.
Pismem z dnia [...] maja 2015 r., spółka złożyła odwołanie zarzucając organowi I instancji wydanie decyzji z:
- błędnym zastosowaniem przepisu sankcyjnego określonego pod l.p. 6.2.1. załącznika nr 3 do u.t.d., poprzez uznanie, że fakt niezarejestrowania jedynie niektórych wskazań wypełnia przesłankę z ww. lp.;
- naruszeniem art. 2 oraz art. 7 Konstytucji RP, a także art. 6, art. 7 oraz art. 8 k.p.a. poprzez oparcie rozstrzygnięcia na nieobowiązujących normach prawnych rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85;
- naruszeniem art. 7, art. 77 § 1, art. 78 § 1 oraz art. 123 § 1 k.p.a poprzez nieprzeprowadzenie dowodu z przesłuchania świadka;
- naruszeniem art. 92 c u.t.d. poprzez jego niezastosowanie w sprawie;
- naruszeniem art. 28 k.p.a. poprzez uznanie spółki za stronę niniejszego postępowania;
- niezastosowanie art. 93 ust. 3 w zw. z art. 92c ust. 1 u.t.d. poprzez jego niezastosowanie, podczas gdy ziściły się wszystkie przesłanki do jego zastosowania;
- naruszeniem art. 92 a ust. 1, ust. 6 i ust. 7 u.t.d. poprzez jego bezpodstawne zastosowanie
- naruszeniem zasady prawdy obiektywnej, poprzez odmówienie mocy dowodowej przesłanemu przez stronę oświadczeniu kierowcy.
Spółka podniosła, że kierowca powinien zostać ponownie przesłuchany
w celu ustalenia istotnych okoliczności w sprawie. Decyzja o zastosowaniu magnesu została podjęta przez kierowcę samodzielnie, bez wiedzy i zgody strony. Spółka zapewniła zaś właściwą dyscyplinę i organizację pracy, w związku z powyższym w niniejszej sprawie zastosowanie powinien mieć art. 92b u.t.d. Na powyższą okoliczność wskazuje również awaria zasilania w przedsiębiorstwie, w związku z czym spółka nie mogła w sposób efektywny kontrolować kierowcy. W związku z powyższym strona wniosła o uchylenie decyzji organu I instancji w całości.
Organ odwoławczy wskazał, że analiza zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w postaci protokołu kontroli, protokołu przesłuchania kierowcy w charakterze świadka, zapisu na płycie CD oraz wydruku pobranego z tachografu cyfrowego wykazała, że kierowca w momencie kontroli, tj. o godz. 10:50 w dniu [...] czerwca 2015 r. prowadził pojazd wraz z podłączonym niedozwolonym urządzeniem zakłócającym pracę impulsatora w postaci magnesu. Spowodowało to nierejestrowanie na karcie kierowcy i w pamięci urządzenia rejestrującego aktywności kierowcy. Kierowca pod rygorem odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania w ww. dniu zeznał, że założył na impulsator niedozwolone urządzenie w postaci magnesu. Przykładanie magnesu do impulsatora skrzyni biegów skutkowało zapisywaniem na urządzeniu rejestrującym aktywności "odpoczynek", w trakcie gdy kierowca prowadził pojazd, wykonywał inną pracę, lub pozostawał w dyspozycji. Powyższe działanie powodowało nierejestrowanie na karcie kierowcy prawidłowych i rzeczywistych wskazań w zakresie zarówno prędkości pojazdu, aktywności kierowcy, jak również przebytej drogi.
W związku z powyższym, zdaniem GITD organ I instancji prawidłowo stwierdził zaistnienie naruszenia polegającego na nierejestrowaniu za pomocą urządzenia rejestrującego na karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi, a tym samym nałożona kara w wysokości [...] złotych jest zasadna.
Odnosząc się do zarzutu zawartego w odwołaniu, że kierowca nie jest zatrudnionym przez spółkę pracownikiem, a jedynie zostało mu zlecone wykonanie przewozu dla strony, GITD stwierdził, iż na tej podstawie przedsiębiorca nie może zostać zwolniony z ponoszenia odpowiedzialności. Wnikliwa analiza przeprowadzona przez organ odwoławczy wykazała, że przedmiotowy przewóz był wykonywany w imieniu i na rzecz spółki. Powyższe ustalono na podstawie protokołu przesłuchania kierowcy w charakterze świadka z dnia [...] czerwca 2014 r., dokumentu przewozowego okazanego przez kierowcę w trakcie kontroli, zaświadczenia o działalności za dni od 19 do 23 czerwca 2014 r. oraz pisma Starostwa Powiatowego w [...] z dnia 11 lipca 2014 r.
W odniesieniu do argumentacji spółki, że kierowca w momencie kontroli był zatrudniony u W. M., a pojazd o nr rej. [...] był również własnością ww. osoby organ odwoławczy zauważył, iż w toku postępowania strona nie przedstawiła żadnych dowodów na poparcie swoich twierdzeń. Biorąc pod uwagę zebrany materiał dowodowy oraz bierność strony w udowodnieniu stawianych przez siebie zarzutów, stwierdził, że w dniu kontroli kierowca wykonywał przewóz drogowy w imieniu i na rzecz spółki. W związku z powyższym zasadne było wszczęcie postępowania wobec strony.
GITD uznał, że organ I instancji prawidłowo ustalił stan faktyczny wypełniając obowiązek wynikający z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 81 k.p.a. Zgromadził bowiem w aktach sprawy dowody, które były konieczne do prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy oraz dopuścił jako dowód wszystko, co mogło przyczynić się do jej wyjaśnienia, a nie było sprzeczne z prawem. [...] WITD dysponował protokołem kontroli a nadto protokołem przesłuchania świadka oraz zapisami na karcie kierowcy i na cyfrowym urządzeniu rejestrującym. Z lp. 6.2.1 załącznika nr 3 do u.t.d. wynikała konieczność wymierzenia stronie kary pieniężnej w wysokości [...] zł za sporny przejazd. Tym samym organ, rozstrzygając sprawę, nie miał możliwości wydania decyzji o innej treści niż ta, którą przewidziano w lp. 6.2.1 załącznika nr 3 do u.t.d., gdyż zaistniał określony w tym przepisie stan faktyczny.
Za bezzasadny organ odwoławczy uznał zarzut spółki odnośnie nieuwzględnienia wyjaśnień składanych przez stronę w toku postępowania. Stosownie bowiem do art. 78 § 1 k.p.a. żądanie strony dotyczące przeprowadzenia dowodu należy uwzględnić, jeżeli przedmiotem dowodu jest okoliczność mająca znaczenie dla sprawy. Ocena, czy przedmiotem dowodu jest okoliczność mająca znaczenie dla sprawy, należy do uznania organu, który jest jednakże związany w tej mierze przepisami prawa materialnego stanowiącymi podstawę rozstrzygnięcia. W niniejszym stanie faktycznym strona nie zgłosiła wniosków dowodowych dotyczących udowodnienia okoliczności istotnych dla rozpoznania sprawy. Co więcej, postępowanie administracyjne zostało przeprowadzone zgodnie z art. 10 § 1 k.p.a., strona miała możliwość czynnego udziału w toczącym się postępowaniu administracyjnym, a przed wydaniem decyzji prawo do wypowiedzenia się co do zebranego materiału dowodowego. Dlatego też organ odwoławczy uznał, że [...] WITD słusznie nie uznał wyjaśnień składanych przez stronę jako dowodów wskazujących na brak odpowiedzialności przedsiębiorcy za naruszenia popełnione przez kierowcę. Strona przedstawiła bowiem stan faktyczny odmienny od tego, który został ustalony w trakcie kontroli drogowej jednocześnie nie przedstawiając żadnych dowodów na poparcie swych twierdzeń. Tym samym ustalenia faktyczne strony zdają się wątpliwe w świetle ustaleń organu I instancji, popartych bezsprzecznymi dowodami w postaci przesłuchania kierowcy oraz zapisów danych cyfrowych z karty kierowcy i z cyfrowego urządzenia rejestrującego. Bezzasadny jest również wniosek strony o ponowne przesłuchanie kierowcy, który to złożył obszerne wyjaśnienia w trakcie kontroli drogowej do protokołu przesłuchania. Kierowca wyjaśnił wówczas okoliczności naruszenia oraz kwestie związane z praktyką stosowania nielegalnego urządzenia w przedsiębiorstwie. Wiarygodność powyższych zeznań potwierdza fakt, że kierowca zeznawał pod odpowiedzialnością karną za składanie fałszywych zeznań. Organ odwoławczy nie znalazł zaś ewentualnych dodatkowych okoliczności, które wymagałyby udowodnienia i miałyby wpływ na przebieg sprawy, a które mogłyby zostać pozyskane w wyniku ponownego przesłuchania kierowcy. Obowiązek zgromadzenia dowodów, które świadczą na korzyść strony i mogą być podstawą do zmniejszenia lub uchylenia kary pieniężnej, nie obciąża wyłącznie organu, ale także stronę.
GITD nie dał również wiary argumentom strony podnoszonym w odwołaniu odnośnie braku odpowiedzialności za naruszenie popełnione przez kierowcę oraz za zapewnienie odpowiedniej dyscypliny i organizacji pracy w przedsiębiorstwie. W przedmiotowej bowiem sprawie protokół kontroli został sporządzony w oparciu o ustalenia poczynione na podstawie kontroli na drodze. Kierowca kontrolowanego pojazdu podpisał protokół z kontroli oraz protokół z przesłuchania świadka bez wnoszenia zastrzeżeń. Protokół kontroli, jako podstawowy dowód w sprawie, sporządzony przez organ kontrolny, ale przy współudziale kontrolowanego, z zapewnieniem możliwości przedstawienia przez kontrolowanego własnej wizji zdarzeń, jest w rozumieniu art. 76 § 1 k.p.a., dokumentem urzędowym. Dokument ten, sporządzony w przepisanej formie przez powołane do tego organy państwowe w ich zakresie działania stanowi dowód tego, co zostało w nim urzędowo stwierdzone. Ustawodawca przyjął bowiem założenie, że wiarygodny materiał dowodowy, w tak uproszczonym postępowaniu, jakim jest kontrola drogowa pojazdu, można zgromadzić jedynie "na gorąco" w trakcie wykonywanych czynności kontrolnych. To nakłada dużą odpowiedzialność na prowadzących postępowanie inspektorów transportu drogowego, by w trakcie dość krótkotrwałego, z reguły kilkudziesięciominutowego postępowania, ustalono wszelkie niezbędne okoliczności. Duża odpowiedzialność ciąży również na kontrolowanym, by w sposób czynny uczestniczył w czynnościach kontrolnych i na bieżąco zgłaszał zastrzeżenia i uwagi, które następnie winny być wpisane do protokołu. Niezasadne jest więc nieuznanie ustaleń zawartych w protokole kontroli i protokole przesłuchania świadka, w sytuacji gdy strona podważa ich wiarygodność, nie przedstawiając przy tym żadnych dowodów na poparcie powyższego twierdzenia.
Organ odwoławczy nie uznał też argumentów strony podnoszonych w odwołaniu wskazujących na zapewnienie właściwej dyscypliny i organizacji pracy. Wskazał, że obowiązkiem przedsiębiorcy jest nadzór nad odpowiednimi zachowaniami ludzkimi. Zakres tych obowiązków ściśle jest związany z rodzajem prowadzonej działalności gospodarczej, na którą składają się poszczególne czynności przedsiębiorcy. Jedną zaś z takich czynności niewątpliwie jest kierowanie pojazdem samochodowym. W zdecydowanej większości przypadków kierowca samodzielnie prowadzi pojazd, gdzie trudno jest o osobisty nadzór pracodawcy. Jednakże wskazanej okoliczności nie można kwalifikować w kategoriach wyłączających odpowiedzialność przedsiębiorcy, bowiem ma on obowiązek przeszkolenia kierowcy i organizowania kierowcom pracy w taki sposób, aby nie dochodziło do naruszeń u.t.d. Fakt, że kierowca sam prowadzi pojazd jest w tym przypadku bez znaczenia, co więcej sytuacja taka jest typowa w stosunkach tego rodzaju. Wyłączenie odpowiedzialności w takiej sytuacji, którą należy uznać za typową, godziłoby w specyfikę danego obowiązku nadzoru przedsiębiorcy nad przestrzeganiem u.t.d., z którego to obowiązku przedsiębiorca powinien się wywiązać. Przedsiębiorca powinien wykazać się dbałością o osiągnięcie zamierzonego celu. Powinien każdorazowo sprawdzać pojazd przed wysłaniem kierowcy w zadanie przewozowe oraz mieć kontakt telefoniczny z kierowcą, który znajduje się w trasie. Ustalony w sprawie stan faktyczny wyraźnie wskazuje, że strona nie podjęła jednak wszelkich możliwych działań mających na celu zapewnienie wykonywania zadań przewozowych zgodnie z obowiązującymi przepisami.
Organ odwoławczy wyjaśnił, że zgodnie z przepisami u.t.d. za naruszenie tych przepisów, odpowiedzialność ponoszą niezależnie przedsiębiorca jak i kierowca, co potwierdza treść art. 92 ust. 1 oraz art. 92 a ust. 1 ww. ustawy. Kierujący pojazdem może zgodnie z art. 92 ust. 1 i ust. 2 zostać ukarany karą grzywny w wysokości do 2000 złotych za naruszenia wymienione w załączniku nr 1 do ww. ustawy, natomiast podmiot wykonujący przewóz drogowy może zostać ukarany zgodnie z art. 92a ust. 1 i ust. 2 karą pieniężną w wysokości od 50 złotych do 10 000 złotych za każde naruszenie wskazane w załączniku nr 3 do ww. ustawy, lecz suma kar pieniężnych nałożonych podczas jednej kontroli drogowej nie może przekroczyć 10 000 złotych. Fakt zaś, że kierowcę ukarano mandatem karnym nie oznacza zwolnienia z odpowiedzialności administracyjnej przedsiębiorcy z tytułu stwierdzonych naruszeń. Odpowiedzialność przedsiębiorcy nie ma charakteru akcesoryjnego, lecz jest niezależna od odpowiedzialności prawnej innych podmiotów.
W ocenie GITD, w niniejszej sprawie strona nie wskazała okoliczności, których nie mogła przewidzieć oraz na które nie miała wpływu. Wobec czego brak jest podstaw zastosowania art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. za względu na fakt, że do wskazanych wyżej naruszeń doszło w okolicznościach, które przedsiębiorca powinien przewidzieć i nie dopuścić do ich zaistnienia. Przedsiębiorca nie wskazał wystąpienia żadnych innych okoliczności na które nie miał wpływu, lub których nie mógł przewidzieć. Okoliczności sprawy wyraźnie wskazują, że do naruszenia doszło w związku ze zleceniem przewozowym przekazanym kierowcy przez przedsiębiorcę. W trakcie wykonywania zlecenia, kierowca wykonywał pracę w imieniu i na rzecz strony. W tym zakresie pozostawał w ciągłej dyspozycji przedsiębiorcy i podlegał jego nadzorowi. Ponadto powyższe okoliczności wskazują, że naruszenie miało miejsce w wyniku złej organizacji przewozu przez stronę.
Organ odwoławczy nie znalazł powodu, dla którego kierowca użyłby magnesu w celu nierejestrowania wskazań na urządzeniu cyfrowym, jeżeli zadanie przewozowe zlecone i zaplanowane przez przedsiębiorcę mogłoby zostać zrealizowane zgodnie z obowiązującymi przepisami. Jeżeli przedsiębiorca zorganizowałby w sposób prawidłowy realizację przedmiotowego przewozu, to kierowca nie musiałby narażać się na otrzymanie kary finansowej w przypadku kontroli. Tym samym strona nie może wskazywać na brak odpowiedzialności po swojej stronie w sytuacji, gdy zleca kierowcy zadania o takim charakterze, które wymuszają na nim łamanie przepisów o transporcie drogowym. Przedsiębiorca nie może wskazywać, że odpowiednio szkoli pracowników oraz prowadzi nad nimi nadzór, w sytuacji gdy nie prowadzi bieżącego i stałego nadzoru nad wykonywaną przez nich pracą. Nierejestrowanie wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi przy pomocy niedozwolonego urządzenia stanowi poważne naruszenie przepisów o transporcie drogowym. Przedsiębiorca powinien kontrolować kierowcę, aby ten wykonywał pracę w zgodzie z obowiązującymi przepisami, nawet jeżeli użycie niedozwolonego urządzenia było samodzielną decyzją kierowcy. Strona nie może podnosić, że awaria zasilania może stanowić okoliczność wyłączającą odpowiedzialność przedsiębiorcy. Spółka dysponowała bowiem szeregiem innych środków technicznych, przy pomocy których mogła sprawować nadzór nad kierowcą. System monitoringu GPS jest tylko jedną z metod należących do obszernego katalogu środków kontroli pracowników. Strona nie może też powoływać się na niemożność nadzoru nad kierowcą z powodu awarii zasilania w przedsiębiorstwie, w sytuacji gdy nie przesyła żadnych dowodów na poparcie swoich twierdzeń. W tym zakresie strona jest więc odpowiedzialna za popełnione przez kierowcę naruszenie.
Organ odwoławczy podniósł, że spółka wskazuje na konieczność zastosowania art. 92c u.t.d., nie wskazując jednak żadnych dowodów na poparcie swoich twierdzeń i ograniczając się do obwiniania kierowcy. Nawet zaś gdyby - jak twierdzi strona - do naruszenia doszło wyłącznie z winy kierowcy, okoliczność ta nie stanowiłaby podstawy do zastosowania ww. przepisu.
Odnośnie zarzutu strony dotyczącego nieobowiązywania rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym, organ odwoławczy wskazał, że również jest on niezasadny. Wyjaśnił, że jedną z przyczyn nie obowiązywania aktu prawnego jest wejście w życie nowego aktu regulującego daną kwestię. Tak więc, aby rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/85 przestało obowiązywać, musi wejść w życie nowy akt uchylający to rozporządzenie. Takim aktem jest rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 165/2014 z dnia 4 lutego 2014 r. w sprawie tachografów stosowanych w transporcie drogowym i uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/85 w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym oraz zmieniające rozporządzenie (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego. Termin wejścia normy w życie wyznacza podmiot, który jest upoważniony do ustanowienia danej normy, a więc twórca tej normy. Rozstrzygnięcie to znajduje wyraz w przepisie końcowym danego aktu normatywnego. Zgodnie z art. 48 zdanie pierwsze rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 165/2014 niniejsze rozporządzenie wchodzi w życie następnego dnia po jego opublikowaniu w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej. Ponieważ rozporządzenie to zostało opublikowane w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej dnia 28 lutego 2014 r. tak więc weszło
w życie 1 marca 2014 r. Mimo wejścia w życie powyższego aktu normatywnego, rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/85 nadal obowiązuje, ponieważ tak stanowi art. 48 zdanie drugie rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 165/2014, który stanowi, że z zastrzeżeniem środków przejściowych, o których mowa w art. 46, niniejsze rozporządzenie ma zastosowanie do dnia 2 marca 2016 r. Natomiast
art. 46 powyższego rozporządzenia stanowi, że w zakresie aktów wykonawczych wspomnianych w niniejszym rozporządzeniu, które nie zostały przyjęte i nie mogą być stosowane od daty rozpoczęcia stosowania niniejszego rozporządzenia, nadal obowiązują przejściowo - do daty wejścia w życie aktów wykonawczych wspomnianych w niniejszym rozporządzeniu - przepisy rozporządzenia (EWG) nr 3821/85, w tym przepisy załącznika IB do tego rozporządzenia. Treść przepisu w art. 13 rozporządzenia nr 3821/85 jest tożsama z treścią przepisu art. 32 ust. 1 rozporządzenia nr 165/2014, natomiast treść art. 15 ust. 8 rozporządzenia nr 3821/85 jest tożsama z treścią
przepisu z art. 33 ust. 1 rozporządzenia nr 165/2014. Przytoczone powyżej przepisy rozporządzenia nr 165/2014 zgodnie z art. 48 zdanie drugie ww. rozporządzenia będą obowiązywać dopiero od dnia 2 marca 2016 r. Tym samym kwestionowane przez stronę przepisy rozporządzenia nr 3821/85 są przepisami przejściowymi, a więc argument strony dotyczący nie obowiązywania w dniu wydania decyzji, tj. [...] kwietnia 2015 r. rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 jest błędny, a co za tym idzie postępowanie organu I instancji w przedmiotowej sprawie było zgodne z prawem.
GITD podkreślił, że stosownie do art. 48 rozporządzenia 165/2014, wchodzi ono w życie następnego dnia po jego opublikowaniu w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej. Z zastrzeżeniem środków przejściowych, o których mowa w art. 46, niniejsze rozporządzenie ma zastosowanie od dnia 2 marca 2016 r. Jednakże art. 24, 34 i 45 mają zastosowanie od dnia 2 marca 2015 r. Po wejściu w życie rozporządzenia 165/2014 stosownie do treści art. 47 rozporządzenia, wszelkie odesłania do rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 będzie uznawać się za odesłania do rozporządzenia 165/2014. Wejście w życie rozporządzenia należy rozumieć w kontekście bezpośredniego stosowania prawa UE, co oznacza, że dla jego obowiązywania nie jest
wymagana zgoda Państw Członkowskich UE, czy też dodatkowe czynności po stronie Państw Członkowskich. Bezpośrednie obowiązywanie prawa Unii Europejskiej oznacza, że normy tego prawa od dnia wejścia w życie stają się częścią porządku prawnego, który obowiązuje w państwie członkowskim (są elementem krajowego porządku prawnego), obok norm prawa krajowego. Normy te nie wymagają inkorporacji do krajowego porządku prawnego. Jednakże stosowanie rozporządzenia zawsze może być ograniczone i odłożone w czasie, stosownie do postanowień szczególnych rozporządzenia. Skutkiem zawieszenia odłożenia stosowania w czasie rozporządzenia jest zaś jego nieobowiązanie w znaczeniu wąskim, tj. niewywoływanie skutków prawnych w określonym zakresie. Bezpośrednie stosowanie prawa Unii Europejskiej oznacza, że normy tego prawa stanowią podstawę prawną działań organów państw członkowskich (organów krajowych).
Konkludując, organ odwoławczy stwierdził, że postępowanie w niniejszej sprawie zostało przeprowadzone z poszanowaniem przepisów k.p.a. Organ I instancji działał na podstawie przepisów prawa, podejmując wszelkie kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli, a także czyniąc zadość obowiązkowi zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego w sposób wyczerpujący. Wyjaśnienia strony złożone w toku postępowania w nie mogły zaś mieć wpływu na rozstrzygnięcie sprawy.
Na powyższą decyzję GITD skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wniosła spółka (dalej jako "skarżąca") wskazując, że jest ona nieważna z mocy prawa, wobec ziszczenia się przesłanki nieważności, o której mowa w art. 156 § 1 pkt 4 k.p.a., jak również w art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a., tj. z uwagi na fakt, że ww. decyzja wydana została wobec podmiotu, który nie powinien być stroną niniejszej sprawie, jak również została wydana z rażącym naruszeniem prawa.
Zaskarżonej decyzji skarżąca w pierwszej kolejności zarzuciła naruszenie art. 28 k.p.a. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, tj. uznanie, że to skarżąca powinna być stroną niniejszego postępowania, a w konsekwencji nałożenie na nią kary, w sytuacji gdy nie była ona ani właścicielem pojazdu ani też nie była pracodawcą kierowcy wykonującego przedmiotowy przewóz.
Z daleko posuniętej ostrożności, tj. na wypadek niepodzielenia powyższego zarzutu, zaskarżonej decyzji zarzuciła również naruszenie:
- art. 77 § 1 k.p.a. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, tj. brak rozpatrzenia całego materiału dowodowego w sprawie;
- art. 7 k.p.a. przez całkowity brak dążenia do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, o czym świadczy chociażby fakt, że błędnie organ administracji przyjął, iż stroną niniejszego postępowania powinna być skarżąca;
- art. 8 k.p.a. poprzez przeprowadzenie przedmiotowego postępowania w sposób niepogłębiający zaufania do organów Państwa;
- art. 93 ust. 3 w zw. z art. 92c ust. 1 u.t.d. poprzez jego niezastosowanie, podczas gdy ziściły się wszystkie przesłanki do jego zastosowania, a organ kompletnie pominął podnoszone fakty i okoliczności, które w jednoznaczny sposób potwierdzały, że spółka nie miała żadnego wpływu na powstanie naruszenia;
- art. 92a ust. 1, ust. 6 i ust. 7 u.t.d. poprzez jego zastosowanie, mimo iż nie było ku temu podstaw.
Skarżąca wniosła o stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji i decyzji organu I instancji oraz umorzenie postępowania w sprawie, ewentualnie wniosła o uchylenie zarówno zaskarżonej oraz poprzedzającej ją decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji. Wniosła również o zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania.
W uzasadnieniu skargi jej autor wskazał, że ww. decyzje oparte zostały na niepełnym materiale dowodowym, co spowodowało ustalenie błędnego stanu faktycznego i wydanie niewłaściwego rozstrzygnięcia merytorycznego. Organy pominęły bowiem fakt, że właścicielem tego pojazdu nie jest skarżąca, a co ważniejsze, że pojazd ten nie prowadziła osoba zatrudniona przez skarżącą, lecz w innej spółce. Pracodawcą kierowcy był bowiem W. M., który jednak nie był w okresie czerwiec - lipiec 2014 r. zatrudniony u skarżącej. Nie był też on członkiem organu ani prokurentem skarżącej. W tamtym okresie był on bowiem wspólnikiem spółki [...] spółka jawna, która to była leasingobiorcą przedmiotowego pojazdu, jak również była pracodawcą ww. kierowcy. W tym zakresie organ dopuścił się wielu uchybień, nie przeprowadził dowodów by twierdzenia skarżącej podważyć. Wyjaśnienia kierowcy w zakresie tego kto był jego pracodawcą były wewnętrznie sprzeczne, a jest to okoliczność kluczowa do prawidłowego wydania przedmiotowej decyzji. Nie do pogodzenia jest bowiem stwierdzenie, że kierowca był zatrudniony w skarżącej spółce, a jednocześnie jego pracodawcą był W. M.. Organy administracji nie zwróciły się do ww. spółki o przesłanie dokumentów weryfikujących ten stan rzeczy. Nie zwróciły się również do wskazanego w treści dowodu rejestracyjnego leasingodawcy by przedmiotowe dane otrzymać. Wreszcie nie zwróciły się w celu złożenia wyjaśnień do osoby wskazanej przez kierowcę jako pracodawca, tj. do W. M., by ten wskazał kto jest pracodawcą ww. kierowcy. Skarżąca nie miała zaś możliwości by np. przedstawić umowę o pracę kierowcy, gdyż niemożliwym jest przedstawianie umowy, której się nie posiada i której nie jest się stroną. Nie ma więc innego wyjścia jak stwierdzić, że organy administracji dopuściły się poważnych uchybień i oparły się jedynie na ograniczonym materiale dowodowym. Skarżąca jedynie zaś zleciła wykonanie przewozu, podczas którego nastąpiła kontrola, a była wpisana w dokumentach jako przewoźnik, gdyż wykonanie przedmiotowej usługi odbyło się na zasadzie najmu pojazdu wraz z kierowcą, a nie klasycznego zlecenia transportowego. Niemożliwym było więc na podstawie dokumentów przewozowych ustalenie pracodawcy ww. kierowcy, jak również ustalenie właściciela przedmiotowego pojazdu. Dlatego też nałożenie kary na skarżącą jest całkowicie bezpodstawne. Skarżąca w ogóle nie powinna być stroną niniejszego postępowania. To bowiem nie jej pracownik dopuścił się naruszenia przepisów o czasie pracy kierowcy i nie skarżąca była zobligowana do kontroli czasy pracy tego kierowcy, a jego pracodawca. W takiej sytuacji nie może być mowy o wnikliwej analizie dokumentów przez organy administracji. Twórcza interpretacja wyjaśnień kierowcy poczyniona przez organy administracji, w treści uzasadnienia ww. decyzji, odnosząca się do niezweryfikowanego systemu kontroli sprawowanej nad pracą kierowców z jednej strony jest nieprawdziwa, z drugiej zaś nie odnosi się do skarżącej. Wyjaśnienia te są nielogiczne i wewnętrznie sprzeczne. Z jednej bowiem strony organ wskazuje, że kierowcy rzekomo we własnym zakresie, nie informując jeden drugiego dopuszczają się rzekomych naruszeń, z drugiej zaś organ z zeznań tych wywodzi, że pracodawca miał możliwość wpływu na fakt wystąpienia naruszenia. Skarżąca wskazywała na konieczność wyjaśnienia okoliczności istotnych dla sprawy. Wskazywała, że zasadnym byłoby zwrócenie się o wyjaśnienia do W M i [...] spółka jawna czego organy jednak zaniechały.
Zdaniem skarżącej z treści protokołu wynika, że działania kierowcy były samowolne. Wszelkie zaś insynuacje (gdyż nie zostało to poparte żadnym dowodem), że jest inaczej są nieuprawnione, nawet jeżeli kierowca na jakieś naruszenia u pracodawcy wskazywał. Skoro bowiem skarżąca nie była pracodawcą kierowcy, to te rzekome praktyki nie dotyczą jej przedsiębiorstwa. W świetle powyższego zasadnym było więc zastosowanie przez organ art. 92 c ust. 1 u.t.d.
Skarżąca powołując się na orzecznictwo sądów administracyjnych podniosła, że odpowiedzialność administracyjna określona w przepisach u.t.d. nie ma charakteru absolutnego (automatycznego). Naruszający przepisy może się uwolnić od tej odpowiedzialności, jeżeli wykaże, że uczynił wszystko, czego można było od niego rozsądnie wymagać, aby do naruszenia przepisów nie dopuścić. Skarżąca dokonała wszelkich możliwych czynności by zminimalizować, a wręcz uniemożliwić zaistnienie jakichkolwiek naruszeń przepisów prawa. Natomiast, działanie profesjonalnego, wykwalifikowanego kierowcy, który posiadał odpowiednie szkolenia, w tym z zakresu czasu pracy kierowców, a jednocześnie będącego pracownikiem innej spółki, było całkowicie samowolne, niezależne od skarżącego (co potwierdził w stosowanym pisemnym oświadczeniu sporządzonym podczas kontroli). Skarżąca nie miała żadnego, nawet hipotetycznego wpływu na zaistnienie rzekomego naruszenia, a to z kolei winno skutkować na podstawie art. 92 c ust. 1 u.t.d. umorzeniem przedmiotowego postępowania. Nie można przecież mieć wpływu na zachowanie dorosłego człowieka - profesjonalnego kierowcy, który pomimo poleceń służbowych, treści dokumentów transportowych, szkoleń i wiedzy z zakresu przepisów dotyczących rejestracji czasu pracy kierowców dopuszcza się samowolnie naruszenia tychże norm.
W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie podtrzymując swoją dotychczasową argumentacją i uznając zarzuty skargi za niezasadne.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył co następuje:
Stosownie do treści art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo
o postępowaniu przez sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm., zwana dalej: "p.p.s.a."), sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie. Oznacza to, iż sąd rozpoznając skargę ocenia, czy zaskarżona decyzja nie narusza przepisów prawa materialnego bądź przepisów postępowania administracyjnego. Zgodnie z art. 134 p.p.s.a., Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną w niej podstawą prawną. Nie może przy tym wydać orzeczenia na niekorzyść strony skarżącej, chyba że dopatrzy się naruszenia prawa skutkującego stwierdzeniem nieważności zaskarżonego aktu lub czynności.
Mając na uwadze ww. kryteria kontroli sądowej stwierdzić należy, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem zarówno zaskarżona, jak i poprzedzająca ją decyzja nie naruszają przepisów prawa w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy. Tylko zaś w takiej sytuacji możliwe jest uchylenie przez sąd administracyjny rozstrzygnięcia organu.
Podstawę materialnoprawną ww. decyzji stanowił art. 92 a ust. 1 u.t.d., zgodnie z którym podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 do 10 000 złotych za każde naruszenie.
Stosownie do art. 92 a ust. 6 ww. ustawy wykaz naruszeń obowiązków lub warunków, o których mowa w ust. 1 oraz wysokości kar pieniężnych za poszczególne naruszenia określa załącznik nr 3 do ustawy. Zgodnie z nim za nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi kara pieniężna wynosi [...] zł.
Zgodnie zaś z art. 15 ust. 8 rozporządzenia Rady EWG nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz. U. L. z dnia 31 grudnia 1985 r.) zabrania się fałszowania, likwidowania i niszczenia danych zarejestrowanych na wykresówkach, przechowywanych przez urządzenie rejestrujące lub kartę kierowcy albo zarejestrowanych na wydrukach z urządzenia rejestrującego jak określono w załączniku IB. To samo stosuje się do jakiegokolwiek manipulowania urządzeniem rejestrującym, wykresówką lub kartą kierowcy, które mogłoby spowodować sfałszowanie, zlikwidowanie lub zniszczenie danych oraz informacji wydrukowanych. W pojeździe nie może znajdować się żaden sprzęt, który mógłby zostać użyty w powyższych celach.
Poza sporem w niniejszej sprawie pozostaje, że podczas kontroli drogowej samochodu marki [...] o nr rej. [...] wraz z naczepą marki [...] o nr rej. [...], przeprowadzonej w dniu [...] czerwca 2014 r., w [...] na drodze krajowej nr [...] ustalono, że ww. pojazdem był realizowany krajowy transport drogowy rzeczy na podstawie licencji nr [...] ważnej do dnia [...] lutego 2056 r. Z przeprowadzonej kontroli sporządzono zaś protokół kontroli, z którego to wynika, że kierowca w momencie kontroli prowadził pojazd wraz z podłączonym niedozwolonym urządzeniem zakłócającym pracę impulsatora w postaci magnesu. Powyższe powodowało nierejestrowanie na karcie kierowcy i w pamięci urządzenia rejestrującego aktywności kierowcy. Kierowca pod rygorem odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania w dniu kontroli zeznał zaś, że założył na impulsator niedozwolone urządzenie w postaci magnesu. Przykładanie magnesu do impulsatora skrzyni biegów skutkowało zapisywaniem na urządzeniu rejestrującym aktywności "odpoczynek", w trakcie gdy kierowca prowadził pojazd, wykonywał inną pracę, lub pozostawał w dyspozycji. Takie działanie powodowało nierejestrowanie na karcie kierowcy prawidłowych i rzeczywistych wskazań w zakresie zarówno prędkości pojazdu, aktywności kierowcy, jak również przebytej drogi.
Spornym w niniejszej sprawie w pierwszej kolejności pozostaje czy skarżąca - jak uznały to organy obu instancji - jest stroną niniejszego postępowania, a w konsekwencji powyższego czy można było nałożyć na nią przedmiotową karę. Skarżąca podnosi bowiem, że nie była ona ani właścicielem pojazdu ani też nie była pracodawcą kierowcy wykonującego przedmiotowy przewóz. Kierowca nie jest bowiem zatrudnionym przez nią pracownikiem, a jedynie zostało mu zlecone wykonanie przewozu dla skarżącej. W związku z powyższym, jej zdaniem, decyzje są nieważne z mocy prawa, wobec przesłanki, o której mowa w art. 156 § 1 pkt 4 k.p.a., jak również w art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a., tj. z uwagi na fakt, że wydane zostały wobec podmiotu, który nie powinien być stroną w niniejszej sprawie, co powoduje rażące naruszenie prawa.
W dalszej kolejności spornym jest również czy organy w wyczerpujący sposób zebrały i rozpatrzyły materiał dowodowy w sprawie oraz czy skarżąca jako przedsiębiorca miała wpływ na powstanie naruszenia.
W ocenie Sądu w składzie orzekającym w niniejszej sprawie zgodzić się należy z organami obu instancji, że przeprowadzona przez nie analiza materiału dowodowego była wystarczająca do uznania przedmiotowego przewozu jako wykonywanego w imieniu i na rzecz skarżącej.
Powyższe wynika przede wszystkim z podstawowego dowodu w sprawie, tj. protokołu przesłuchania kierowcy M. S. w charakterze świadka z dnia [...] czerwca 2014 r. Świadek ten zeznał bowiem, że jest zatrudniony przez skarżącą jako kierowca od 9 czerwca 2014 r. Nadto zeznał, że nie podpisywał żadnych umów zlecenie u innego przedsiębiorcy na wykonanie przedmiotowego przewozu, nie jest to jego prywatny przewóz, zadanie przewozowe wykonuje na rzecz swojego pracodawcy, a polecenie wyjazdu wydał mu szef W. M..
Istotnym jest również, że w trakcie kontroli kierowca okazał wypis z licencji wydanej na skarżącą oraz dokument przewozowy według którego przewoźnikiem była skarżąca, a kierowcą M. S.. Nie bez znaczenia dla rozstrzygnięcia w sprawie pozostaje, że pojazd, którego jak podnosi skarżąca nie jest ona jego właścicielem, został jednak zgłoszony przez nią do wyżej wymienionej licencji. Powyższe potwierdza bowiem pismo Starostwa Powiatowego w [...] z dnia [...] lipca 2014 r., z którego to wynika, że zatrzymany do kontroli pojazd znajduje się w wykazie pojazdów objętych przedmiotową licencją od [...] sierpnia 2012 r.
W odniesieniu do zarzutu strony skarżącej, że kierowca w momencie kontroli był zatrudniony u W. M., a sporny pojazd był również własnością ww. osoby słusznie organ odwoławczy zauważył, iż w toku postępowania spółka nie przedstawiła żadnych dowodów na poparcie swoich twierdzeń. Zauważyć również należy, że jak wynika z KRS, W. M. jest obecnie prokurentem skarżącej.
Biorąc zaś pod uwagę zebrany materiał dowodowy oraz bierność skarżącej w udowodnieniu stawianych przez siebie zarzutów, stwierdzić należało, że w dniu kontroli kierowca wykonywał przewóz drogowy w imieniu i na rzecz spółki. Tym samym, nie doszło wbrew zarzutowi skargi do naruszenia art. 28 k.p.a. Zasadne było bowiem wszczęcie postępowania wobec skarżącej jako strony a w konsekwencji powyższych ustaleń wydanie w stosunku do niej decyzji o nałożeniu kary pieniężnej. Nie można więc zgodzić się z zarzutem skarżącej, że zarówno zaskarżona, jak i poprzedzająca ją decyzja są nieważne z mocy prawa czy też wydane zostały z rażącym naruszeniem prawa.
Zdaniem Sądu organy obu instancji prawidłowo też ustaliły stan faktyczny sprawy wypełniając, wbrew zarzutom skargi, obowiązek wynikający z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 81 k.p.a. Zgromadzone bowiem w aktach sprawy dowody, tj. protokół kontroli, protokół przesłuchania świadka oraz zapisy na karcie kierowcy i na cyfrowym urządzeniu rejestrującym były wystarczające do prawidłowego jej rozstrzygnięcia. Z lp. 6.2.1 załącznika nr 3 do u.t.d. wynikała zaś konieczność wymierzenia skarżącej kary pieniężnej w wysokości [...] zł za sporny przejazd. Organy, rozstrzygając sprawę, nie miały więc możliwości wydania decyzji o innej treści niż ta, którą przewidziano w lp. 6.2.1 załącznika nr 3 do u.t.d., gdyż zaistniał określony w tym przepisie stan faktyczny.
Prawidłowo za bezzasadny organ odwoławczy uznał zarzut skarżącej odnośnie nieuwzględnienia wyjaśnień składanych przez stronę w toku postępowania. Stosownie bowiem do art. 78 § 1 k.p.a. żądanie strony dotyczące przeprowadzenia dowodu należy uwzględnić, jeżeli przedmiotem dowodu jest okoliczność mająca znaczenie dla sprawy. Ocena, czy przedmiotem dowodu jest okoliczność mająca znaczenie dla sprawy, należy do uznania organu, który jest jednakże związany w tej mierze przepisami prawa materialnego stanowiącymi podstawę rozstrzygnięcia. Skarżąca nie zgłosiła wniosków dowodowych dotyczących udowodnienia okoliczności istotnych dla rozpoznania sprawy. Zgodnie zaś z art. 10 k.p.a. miała możliwość czynnego udziału w toczącym się postępowaniu administracyjnym, a przed wydaniem decyzji prawo do wypowiedzenia się co do zebranego materiału dowodowego.
Wprawdzie obowiązek wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego ciąży na organie prowadzącym postępowanie administracyjne. Nie znaczy to jednak, że strona jest zwolniona od współudziału w realizacji tego obowiązku, nieudowodnienie bowiem określonych faktów może prowadzić do rezultatów niekorzystnych dla strony.
Tak więc, obowiązek poszukiwania dowodów, czyli dowodzenia ciąży nie tylko na organie administracji, obarcza on także stronę, która zresztą z reguły, w swym dobrze rozumianym interesie, powinna wykazywać dbałość o przedstawienie środków dowodowych, które świadczą na korzyść strony i mogą być podstawą do zmniejszenia lub uchylenia kary pieniężnej.
W ocenie Sądu bezzasadny był wniosek skarżącej o ponowne przesłuchanie kierowcy, bowiem złożył on obszerne wyjaśnienia w trakcie kontroli drogowej do protokołu przesłuchania. Protokół kontroli został sporządzony w oparciu o ustalenia poczynione na podstawie kontroli na drodze. Kierowca wyjaśnił wówczas okoliczności naruszenia. Wiarygodność powyższych zeznań potwierdza fakt, że kierowca zeznawał pod odpowiedzialnością karną za składanie fałszywych zeznań. Słusznie więc organ odwoławczy nie dał wiary argumentom skarżącej odnośnie braku jej odpowiedzialności za naruszenie popełnione przez kierowcę oraz za zapewnienie odpowiedniej dyscypliny i organizacji pracy w przedsiębiorstwie.
Istotnym jest, że kierowca kontrolowanego pojazdu podpisał protokół z kontroli oraz protokół z przesłuchania świadka bez wnoszenia zastrzeżeń. Protokół kontroli zaś jako podstawowy dowód w sprawie, sporządzony przez organ kontrolny, ale przy współudziale kontrolowanego, z zapewnieniem możliwości przedstawienia przez kontrolowanego własnej wizji zdarzeń, jest w rozumieniu art. 76 § 1 k.p.a., dokumentem urzędowym. Dokument ten, sporządzony w przepisanej formie przez powołane do tego organy państwowe w ich zakresie działania stanowi dowód tego, co zostało w nim urzędowo stwierdzone. Ustawodawca przyjął bowiem założenie, że wiarygodny materiał dowodowy, w tak uproszczonym postępowaniu, jakim jest kontrola drogowa pojazdu, można zgromadzić jedynie "na gorąco" w trakcie wykonywanych czynności kontrolnych. To nakłada dużą odpowiedzialność na prowadzących postępowanie inspektorów transportu drogowego, by w trakcie dość krótkotrwałego, z reguły kilkudziesięciominutowego postępowania, ustalono wszelkie niezbędne okoliczności. Duża odpowiedzialność ciąży również na kontrolowanym, by w sposób czynny uczestniczył w czynnościach kontrolnych i na bieżąco zgłaszał zastrzeżenia i uwagi, które następnie winny być wpisane do protokołu. Niezasadne jest więc nieuznanie ustaleń zawartych w protokole kontroli i protokole przesłuchania świadka, w sytuacji gdy strona podważa ich wiarygodność, nie przedstawiając przy tym żadnych dowodów na poparcie powyższego twierdzenia.
Zgodzić się też należy z organem odwoławczym, że w niniejszej sprawie strona nie wskazała okoliczności, których nie mogła przewidzieć oraz na które nie miała wpływu, a w konsekwencji powyższego brak jest podstaw zastosowania art. 92 c ust. 1 pkt 1 u.t.d. Zauważyć wypada, że skarżąca ogranicza się w zasadzie w tym zakresie jedynie do obwiniania kierowcy.
Zgodnie z art. 92 c ust. 1 u.t.d., nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1, na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli:
1) okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia,
a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć, lub
2) za stwierdzone naruszenie na podmiot wykonujący przewozy została nałożona kara przez inny uprawniony organ.
W ocenie Sądu okoliczności sprawy wyraźnie wskazują, że do naruszenia doszło w związku ze zleceniem przewozowym przekazanym kierowcy przez skarżącą. W trakcie wykonywania zlecenia, kierowca wykonywał pracę w imieniu i na rzecz skarżącej. W tym zakresie pozostawał w ciągłej dyspozycji skarżącej i podlegał jej nadzorowi. Powyższe okoliczności wskazują zaś, że naruszenie miało miejsce w wyniku złej organizacji przewozu przez skarżącą. Brak jest powodu, dla którego kierowca użyłby magnesu w celu nierejestrowania wskazań na urządzeniu cyfrowym, jeżeli zadanie przewozowe zlecone i zaplanowane przez skarżącą mogłoby zostać zrealizowane zgodnie z obowiązującymi przepisami. Jeżeli skarżąca jako przedsiębiorca zorganizowałaby w sposób prawidłowy realizację przedmiotowego przewozu, to kierowca nie musiałby narażać się na otrzymanie kary finansowej w przypadku kontroli. Tym samym skarżąca nie może wskazywać na brak odpowiedzialności po swojej stronie w sytuacji, gdy zleca kierowcy zadania o takim charakterze, które wymuszają na nim łamanie przepisów o transporcie drogowym. Nierejestrowanie wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi przy pomocy niedozwolonego urządzenia stanowi zaś poważne naruszenie przepisów o transporcie drogowym.
Trafnie wskazuje organ odwoławczy, że nawet gdyby do naruszenia doszło wyłącznie z winy kierowcy, okoliczność ta nie stanowiłaby podstawy do zastosowania ww. przepisu. Jak bowiem wynika z utrwalonego orzecznictwa sądów administracyjnych przedsiębiorca korzysta z pełnej swobody w wyborze osób, które na jego rzecz wykonują przewozy oraz z takiej formy ich zatrudnienia, która umożliwi mu zabezpieczenie swoich interesów i należyte wykonanie ciążących na pracownikach obowiązków. Przedsiębiorca ponosi w płaszczyźnie prawa administracyjnego wyłączną odpowiedzialność za skutki wadliwego wykonywania przez kierowcę swych obowiązków, a obowiązujące prawo przewiduje możliwość wystąpienia przeciwko takiemu kierowcy ze stosownym powództwem o odszkodowanie z tytułu wyrządzonej przez niego szkody w związku z nienależytym wykonywaniem obowiązków.
Wyjaśnić również należy, że wina i stopień ewentualnego zawinienia nie są przesłankami odpowiedzialności administracyjnej. Z faktu, że w takim zakresie organy nie poczyniły ustaleń nie można wnosić o wadliwości podjętych przez nie decyzji. Przesłanką powyższej odpowiedzialności, jest bowiem stwierdzenie nieprzestrzegania prawa przez ustalony podmiot, w tym przypadku skarżącej. Nie można także podzielić poglądu skarżącej, że przewoźnik zlecając wykonanie usługi prowadzenia pojazdu nie ma możliwości wymuszenia od kierowcy zachowań dotyczących wykonywania tej usługi, w istocie bowiem kierowca, niezależnie od formy zatrudnienia wykonuje jedną
z czynności składającą się na sekwencję działań, których suma dopiero jest transportem drogowym. Natomiast sprawą przedsiębiorcy (przewoźnika) jest zawarcie takich umów, obmyślenie takich organizacyjnych rozwiązań, które dyscyplinować będą osoby wykonujące na jego rzecz usługi kierowania pojazdem.
Tak więc, to skarżąca jako przedsiębiorca wywodząca z tego skutki prawne powinna przedłożyć dowody na okoliczności objęte hipotezami omawianych wyżej przepisów, a mianowicie, że nie miała wpływu na powstanie naruszenia prawa przez kierowcę pojazdu lub że naruszenie przepisów nastąpiło wskutek zdarzeń bądź okoliczności, których skarżąca nie mogła przewidzieć. Brak wpływu na powstanie naruszenia musi bowiem realnie zaistnieć. Nie wystarczy tylko zakwestionowanie swojej odpowiedzialności. Prowadzenie właściwej kontroli pracy kierowców leży zaś w interesie przedsiębiorcy. Warunkiem zwolnienia się z odpowiedzialności administracyjnej jest nie tylko brak możliwości przewidzenia zdarzeń i okoliczności, powodujących naruszenie, ale ponadto występujący jednocześnie brak wpływu na powstanie naruszenia. Wyłączenie odpowiedzialności przedsiębiorcy w sytuacji gdy naruszenie wynika z zawinionego działania kierowcy, którym się on posługuje przy wykonywaniu transportu drogowego, a nie jest działaniem nadzwyczajnych, niemożliwych do przewidzenia okoliczności i na które nie ma on wpływu, nie może mieć miejsca, albowiem prowadziłoby to w istocie do możliwości każdorazowego uniknięcia sankcji przez ten podmiot za błędy w szkoleniu, nadzorze i doborze pracowników.
Jedynie zaistnienie nie dających się przewidzieć zdarzeń lub okoliczności stanowi podstawę do wydania decyzji umarzającej postępowanie w sprawie wymierzenia kary pieniężnej. Nie ulega bowiem wątpliwości, że jest art. 92 c ust. 1 u.t.d. to przepis wyjątkowy, odnoszący się do wyjątkowych sytuacji i to takich, których doświadczony i profesjonalny podmiot wykonujący przewóz drogowy, przy zachowaniu najwyższej staranności i przezorności nie był w stanie przewidzieć.
Wskazać należy, że administracyjna kara pieniężna nie jest celem samym w sobie. Prócz niewątpliwego elementu represji zawiera też pierwiastek prewencyjny. Jej istotę stanowi wymuszenie na przedsiębiorcy takiej organizacji pracy i postawy zatrudnionych kierowców, by praca tych ostatnich odbywała się w sposób bezpieczny, bez stwarzania zagrożenia dla życia i mienia innych użytkowników dróg, a także życia i zdrowia kierowcy. Przepisy o czasie pracy kierowców i jego dokumentowaniu takim właśnie celom służą. Bezradność przedsiębiorcy w egzekwowaniu obowiązków pracowników, żadną miarą nie może stanowić przesłanki do uznania, że ziściły się wyjątkowe zdarzenia i okoliczności nie dające się przewidzieć. Przedsiębiorca odpowiada zaś wobec organu kontrolnego nie tylko na podstawie przepisów prawa krajowego (np. art. 92 ust. 1 pkt 2 u.t.d.), lecz także przepisów rozporządzeń wspólnotowych.
Konkludując stwierdzić należy, że skarżąca nie przedstawiła w toku postępowania administracyjnego żadnych dowodów na powstanie okoliczności mogących obalić ustalenia organów obu instancji. Wszystkie okoliczności sprawy związane z naruszeniem lp. 6.2.1 załącznika nr 3 do u.t.d. były okolicznościami, na które skarżąca jako przedsiębiorca miała wpływ i mogła je przewidzieć. Wpływ przedsiębiorcy przejawia się w braku kontroli nad kierowcą oraz braku reakcji na popełniane przez niego naruszenia. W tej sytuacji, okoliczności wyłączającej odpowiedzialność strony nie może również stanowić niewiedza skarżącej odnośnie stosowania magnesu przez kierowcę.
W związku z powyższym, Sąd na podstawie art. 151 p.p.s.a. oddalił skargę.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło