II OSK 922/17

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2017-12-19

Skład orzekający: NSA Zdzisław Kostka, NSA Jerzy Stelmasiak, del. WSA Marek Leszczyński

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy zezwolenie na usunięcie drzew zagrażających urządzeniom przesyłowym, wydane na wniosek właściciela tych urządzeń, jest zgodne z prawem, nawet jeśli skarżący uważa, że przycięcie gałęzi byłoby wystarczające?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że zezwolenie na usunięcie drzew zagrażających urządzeniom przesyłowym było zasadne. Sąd podkreślił, że w takich przypadkach, gdy drzewa rosną bezpośrednio pod linią elektroenergetyczną lub w bliskiej odległości, stwarzając zagrożenie dla linii i osób, a przycięcie gałęzi nie eliminuje tego zagrożenia, ochrona przyrody realizowana w interesie publicznym nie jest sprzeczna z interesem właściciela urządzeń przesyłowych w zapewnieniu ich prawidłowego działania. Sąd wskazał również, że kwestie odszkodowania za usunięcie drzew są uregulowane w przepisach prawa.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi kasacyjnej L.J. od wyroku WSA we Wrocławiu, który oddalił jego skargę na decyzję SKO w Wałbrzychu. SKO utrzymało w mocy decyzję Prezydenta Miasta Wałbrzycha zezwalającą A. S.A. na usunięcie drzew rosnących na działkach skarżącego, które zagrażały liniom elektroenergetycznym. Skarżący zarzucił naruszenie prawa materialnego i przepisów postępowania, twierdząc, że przycięcie gałęzi byłoby wystarczające i że organy nie rozważyły wszystkich istotnych kwestii.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Zdzisław Kostka Sędziowie sędzia NSA Jerzy Stelmasiak (spr.) sędzia del. WSA Marek Leszczyński po rozpoznaniu w dniu 19 grudnia 2017 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej L.J. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 2 grudnia 2016 r. sygn. akt II SA/Wr 635/16 w sprawie ze skargi L.J. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Wałbrzychu z dnia [...] czerwca 2016 r. nr [...] w przedmiocie zezwolenia na usunięcie drzew oddala skargę kasacyjną. Wyrokiem z 2 grudnia 2016 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu oddalił skargę L.J. (dalej jako "skarżący") na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Wałbrzychu z [...] czerwca 2016 r. w przedmiocie zezwolenia na usunięcie drzew. W uzasadnieniu Sąd I instancji wskazał, że Prezydent Miasta Wałbrzycha decyzją z 12 kwietnia 2016 r. zezwolił A. S.A. z siedzibą w K. (dalej jako "Spółka") na usunięcie drzew rosnących na terenie działek nr [...]/1 i [...]/3 obręb [...] [...], działki nr [...]/5 obręb nr [...] [...], działki nr [...]/3 obręb nr [...] [...] i działki nr [...]/2 obręb nr [...] [...] w Wałbrzychu, wymienionych w pkt I 1–46 osnowy decyzji. Jako podstawę rozstrzygnięcia organ wskazał art. 83–86 i art. 90 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz.U. z 2015 r. poz. 1651 ze zm. – dalej jako "u.o.p."). Odwołanie od tej decyzji wnieśli L. i G.J. Decyzją z [...] czerwca 2016 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Wałbrzychu utrzymało w mocy zaskarżoną decyzję organu I instancji. Organ odwoławczy wyjaśnił, że zgodnie z art. 83e u.o.p. usunięcie drzewa lub krzewu z terenu nieruchomości, na wniosek właściciela urządzeń, o których mowa w art. 49 § 1 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz. U. z 2016 r., poz. 380 ze zm., obecnie Dz.U. z 2017 r.), następuje za odszkodowaniem na rzecz właściciela nieruchomości, a w przypadku, gdy na nieruchomości jest ustanowione prawo użytkowania wieczystego – na rzecz użytkownika wieczystego nieruchomości. Odszkodowanie przysługuje od właściciela urządzeń. Ustalenie wysokości odszkodowania za drzewo lub krzew oraz za ich usunięcie następuje w drodze umowy stron. W przypadku, gdy strony nie zawierają umowy w terminie 30 dni od dnia usunięcia drzewa lub krzewu, odszkodowanie ustala organ, który wydał zezwolenie na ich usunięcie. Ponadto organ odwoławczy wyjaśnił, że 22 marca 2016 r. przeprowadzono oględziny w terenie, w których skarżący nie uczestniczył. Organ wskazał, że przedsiębiorca odpowiadający za prawidłowe funkcjonowanie sieci do przesyłu energii elektrycznej, zobowiązany jest do utrzymywania jej w prawidłowym stanie, w tym do usuwania drzew rosnących zarówno bezpośrednio pod tymi liniami, jak też w najbliższym sąsiedztwie. Zgodnie z obowiązującą w tym zakresie normą, odległość napowietrznych linii nieizolowanych liczona od dowolnego punktu na drzewie, w przypadku linii średniego napięcia (1–30 kV), wynosi 2,7 m. Z protokołu oględzin wynika, że przewidziane do usunięcia z działki nr 58/5 drzewa rosną bezpośrednio pod linią elektroenergetyczną lub w odległości mniejszej niż 2,7 m co stwarza zagrożenie zarówno dla tej linii, jak i dla osób przebywających w pobliżu. Brak jest możliwości przeprowadzenia cięć pielęgnacyjnych w taki sposób, żeby nie powodować istotnych uszkodzeń drzew. W ocenie organu, przycięcie gałęzi nie będzie więc zabiegiem niwelującym zagrożenie dla funkcjonowania linii elektroenergetycznej, pod którą i bezpośrednio przy której rosną drzewa. Interes publiczny jakim jest ochrona przyrody nie jest sprzeczny ze słusznym interesem Spółki, polegającym na zapewnieniu niezagrożonego działania urządzenia przesyłowego. Ponadto organ odwoławczy wyjaśnił, że prowadzenie wycinek drzew wzdłuż i pod liniami elektroenergetycznymi jest bardzo ważnym zabiegiem eksploatacyjnym. Gałęzie wrastające w linię stanowią poważne niebezpieczeństwo dla zdrowia i życia zarówno właścicieli nieruchomości, jak i okolicznych mieszkańców. Są też częstą przyczyną awarii i przerw w dostawach prądu. Przy silniejszych podmuchach wiatru istnieje ryzyko zerwania przewodów. Wrastające w linię średniego napięcia gałęzie powodują nie tylko zagrożenie życia, ale też grożą zapaleniem się drzewa. Gałęzie drzew dotykając przewodów linii średniego napięcia mogą powodować zwarcia, co skutkuje wyłączeniem linii, a ponadto może doprowadzić do śmiertelnego porażenia prądem osobę, która przebywa w pobliżu takiego drzewa. Wycinka drzew musi być natomiast dokonana tak, żeby nie doszło do uszkodzenia skarpy, na której rosną drzewa i jej osunięcia na drogę publiczną. Odpowiedzialny za to będzie zarówno bezpośredni wykonawca wycinki jak i przedsiębiorstwo przesyłowe. Jednocześnie organ zaznaczył, że również do właściciela drzew należy utrzymywanie prawidłowego stanu drzew i ich odległości od urządzeń energetycznych. Skargę na powyższą decyzję wniósł skarżący. Oddalając skargę Sąd I instancji stwierdził, że zaskarżona decyzja jest zgodna z przepisami prawa materialnego i prawa procesowego. Sąd I instancji powtórzył ustalenia organów przedstawione w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Sąd I instancji wskazał, że zarzuty skargi koncentrują się na przewidywanych przez skarżącego szkodach o charakterze majątkowym, które mogą być likwidowane w sposób przewidziany w art. 83e u.o.p. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł skarżący. Skarżący zarzucił w pierwszej kolejności naruszenie przepisów prawa materialnego przez niewłaściwą wykładnię art. 83 ust. 1 u.o.p. i wydanie decyzji o zezwoleniu na wycięcie drzew z terenu działki, której skarżący jest użytkownikiem wieczystym. W ocenie skarżącego, przycięcie gałęzi drzew zakwalifikowanych do wycinki stanowiłoby wystarczający sposób zabezpieczenia przed zagrożeniem dla funkcjonowania urządzeń należących do Spółki. Ponadto skarżący zarzucił naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7 i art. 77 k.p.a., polegające na braku rozważenia przez organy wszystkich istotnych w sprawie kwestii, w tym przede wszystkim możliwości przycięcia gałęzi drzew, a tym samym ocalenia tego elementu przyrody, jak i zabezpieczenia skarpy, na której rosną drzewa przed osunięciem. W ocenie skarżącego, organy przekroczyły granice uznania administracyjnego, a w konsekwencji wydały decyzję noszącą cechy dowolności. Skarżący wniósł o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, a także zasądzenie kosztów postępowania zgodnie z obowiązującymi przepisami. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: W świetle art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Podkreślić przy tym trzeba, że Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, ponieważ w świetle art. 183 § 1 p.p.s.a. rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Jeżeli zatem nie wystąpiły przesłanki nieważności postępowania wymienione w art. 183 § 2 p.p.s.a. (a w rozpoznawanej sprawie przesłanek tych brak), to Sąd związany jest granicami skargi kasacyjnej. Oznacza to, że Sąd nie jest uprawniony do samodzielnego dokonywania konkretyzacji zarzutów skargi kasacyjnej, a upoważniony jest do oceny zaskarżonego orzeczenia wyłącznie w granicach przedstawionych we wniesionej skardze kasacyjnej. Zarzuty skargi kasacyjnej nie zasługują na uwzględnienie. Po pierwsze, chybiony jest zarzut kasacyjny, który podnosi naruszenie przez Sąd I instancji przepisów art. 7 i art. 77 k.p.a., ponieważ Sąd administracyjny nie stosuje przepisów k.p.a. tylko kontroluje ich zastosowanie przez właściwe organy i w tej sprawie jest to kontrola prawidłowa. Z kolei w tym zarzucie kasacyjnym nawet nie podniesiono naruszenia przez Sąd administracyjny przepisu art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. co do naruszenia przepisów postępowania w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy. Ponadto należy podzielić stanowisko Sądu I instancji, że w stanie faktycznym tej sprawy wystąpiły przesłanki do wydania zezwolenia na usunięcie przedmiotowych drzew. Z protokołu oględzin z dnia 22 marca 2016 r., chociaż nie uczestniczył w nich skarżący, jednoznacznie wynika, że planowane do usunięcia przedmiotowe drzewa z działki nr [...]/5 obecnie rosną bezpośrednio pod linią elektroenergetyczną lub w odległości mniejszej niż 2,7 m. Stwarza to zagrożenie nie tylko dla tej linii, lecz i dla osób przebywających w jej pobliżu. Ponadto nie ma możliwości przeprowadzenia cięć pielęgnacyjnych, żeby nie powodować istotnych uszkodzeń drzew. Natomiast przycięcie gałęzi nie będzie zabiegiem usuwającym zagrożenie dla funkcjonowania linii elektroenergetycznej, pod którą i bezpośrednio przy której rosną przedmiotowe drzewa. Dlatego też ochrona przyrody realizowana w interesie publicznym nie jest sprzeczna w tej sprawie z interesem Spółki, który ma na celu eliminację zagrożenia dla dalszego prawidłowego działania danego urządzenia przesyłowego. Ponadto drzewa, które wrastają w linię energetyczną powodują poważne niebezpieczeństwo dla zdrowia i życia właścicieli nieruchomości, a także okolicznych mieszkańców oraz powodują awarie i przerwy w dostawach prądu. Z kolei silniejsze podmuchy wiatru mogą powodować nawet zerwanie przewodów, zaś wrastające w linię średniego napięcia gałęzie również grożą zapaleniem się drzewa. Natomiast gałęzie tych drzew, które dotykają przewodów linii średniego napięcia mogą powodować zwarcia, co oznacza wyłączenie linii energetycznej, a nawet może doprowadzić do śmiertelnego porażenia prądem osobę, która przebywa w pobliżu takiego drzewa. Ponadto zgodnie z normą techniczną obowiązującą w tym zakresie odległość napowietrznych linii nieizolowanych liczona od dowolnego punktu na drzewie, w przypadku linii średniego napięcia (1–30 kV), wynosi 2,7 m. Z kolei usunięcie drzew musi być dokonane tak, żeby nie doszło do uszkodzenia skarpy, na której rosną drzewa i jej osunięcia na drogę publiczną za co odpowiedzialny jest zarówno bezpośredni wykonawca wycinki jak i przedsiębiorstwo przesyłowe. Należy podkreślić, że także właściciel drzew powinien utrzymywać prawidłowy stan drzew i ich odległości od urządzeń energetycznych. Z kolei przedsiębiorca odpowiadający za prawidłowe funkcjonowanie sieci do przesyłu energii elektrycznej, zobowiązany jest do utrzymywania jej w prawidłowym stanie, a więc także do usuwania drzew rosnących zarówno bezpośrednio pod tymi liniami, jak też w najbliższym sąsiedztwie. Po drugie, w stanie prawnym i faktycznym tej sprawy brak jest podstaw do stwierdzenia naruszenia przez Sąd I instancji art. 83 ust. 1 u.o.p., a w istocie art. 83 ust. 1 pkt 2 u.o.p. z powodu jego niewłaściwej wykładni. Nie budzi bowiem wątpliwości, że w tej sprawie wystąpił przypadek o którym stanowi przepis art. 83 ust. 1 pkt 2 u.o.p. czyli usunięcie drzew ma nastąpić na wniosek właściciela urządzeń, o których mowa w art. 49 § 1 k.c., ponieważ przedmiotowe drzewa zagrażają funkcjonowaniu danego urządzenia energetycznego. Ponadto zachodzi to za odszkodowaniem, w tej sprawie na rzecz użytkownika wieczystego danej nieruchomości, od właściciela urządzeń. Z kolei już ustalenie wysokości danego odszkodowania następuje w formie umowy stron. Natomiast jeżeli nie nastąpi zawarcie umowy w terminie 30 dni od dnia usunięcia drzew, to odszkodowanie ustala właściwy organ, który wydał zezwolenie na ich usunięcie. Z tych względów i na podstawie art. 184 ustawy p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło