VI SA/Wa 1803/16
WyrokWSA w Warszawie2016-12-05
Skład orzekający: Jakub Linkowski, Izabela Głowacka-Klimas, Jacek Fronczyk
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa nazwana przez strony umową o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu, powinna być kwalifikowana jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa nazwana przez strony umową o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu, w rzeczywistości stanowiła umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Kluczowe dla tej kwalifikacji było to, że umowa polegała na starannym działaniu zmierzającym do osiągnięcia skutku w postaci wykładu, a nie na wytworzeniu konkretnego, samoistnego dzieła. W związku z tym, osoba wykonująca umowę podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.Stan faktyczny
Spółka A. Sp. z o.o. zawarła z Panem K. G. umowę nazwaną umową o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu. Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ) uznał, że umowa ta w rzeczywistości stanowiła umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, w związku z czym Pan K. G. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Spółka zaskarżyła decyzję NFZ, argumentując, że umowa była umową o dzieło, a nie umową o świadczenie usług. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jakub Linkowski Sędziowie Sędzia WSA Izabela Głowacka-Klimas (spr.) Sędzia WSA Jacek Fronczyk Protokolant st. sekr. sąd. Jan Czarnacki po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 5 grudnia 2016 r. sprawy ze skargi A. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lipca 2016 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 i 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e. ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2015 r., poz. 581, z późn. zm.), zwanej dalej "ustawą o świadczeniach" oraz w związku z art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2016 r., poz. 23), zwanej dalej "k.p.a.",
po rozpatrzeniu odwołania wniesionego w dniu [...] kwietnia 2015 r. przez spółkę [...] Sp. z o.o. (skarżąca/płatnik) od decyzji nr [...] wydanej przez dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w dniu [...] marca 2015 r., w sprawie stwierdzenia, że Pan K. G. (uczestnik, zainteresowany) podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług, do której w myśl Kodeksu Cywilnego stosuje się przepisy o zleceniu na rzecz spółki [...] Sp. z o. o. w [...] w okresie od dnia [...] stycznia 2011 r. do dnia [...] maja 2011 r., utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
Do wydania przedmiotowej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...], pismem z dnia [...] grudnia 2014 r. znak: [...] zwrócił się do Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o wydanie decyzji w sprawie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym Pana K. G., z tytułu wykonywania w okresie od dnia [...] stycznia 2011 r. do dnia [...] maja 2011 r. umowy cywilnoprawnej zawartej z firmą [...] Sp. z o. o.
ZUS poinformowano, iż w wyniku przeprowadzonej kontroli, Zakład Ubezpieczeń Społecznych ustalił, że zawarta umowa o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu pt.: "[...]" spełniała warunki umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy Kodeksu Cywilnego dotyczące zlecenia. Zaznaczono, że płatnik składek nie dokonał zgłoszenia do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego Pana K. G. oraz, że posiadał on inny tytuł do ubezpieczeń społecznych w okresie wykonywania analizowanej umowy. Do wniosku zostały załączone kserokopie następujących dokumentów:
- umowa o dzieło nr [...] zawarta pomiędzy firmą [...] Sp. z o. o. z siedzibą w [...] a Panem K. G.,
- rachunek do umowy o dzieło, formularz zatwierdzenia,
- treść korespondencji mailowej dotyczącej akceptacji treści umowy, prezentacja wygłoszonego wykładu,
- potwierdzenie przelewu wynagrodzenia na rachunek Zainteresowanego, protokół kontroli dokonanej u [...] Sp. z o.o. z dnia [...] września 2014 r., zastrzeżenia do protokołu kontroli wraz z informacją o sposobie ich rozpatrzenia,
- protokół przesłuchania osoby reprezentującej płatnika składek oraz oświadczenie członka zarządu.
Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją nr [...] z dnia [...] marca 2015 r., znak: [...] stwierdził, że umowa zawarta pomiędzy Zainteresowanym a Odwołującą nie miała charakteru umowy o dzieło, ale umowy cywilnoprawnej do której mają zastosowanie przepisy Kodeksu Cywilnego dotyczące zlecenia. Z tego powodu w okresie od dnia [...] stycznia 2011 r. do dnia [...] maja 2011 r. Pan K. G. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
W uzasadnieniu powyższej decyzji wskazano między innymi, że uczestnik pomimo odebrania zawiadomienia o toczącym się postępowaniu nie złożył żadnych dodatkowych dokumentów ani wyjaśnień. Również płatnik składek w toku postępowania nie złożył żadnych dodatkowych dokumentów ani wyjaśnień.
Organ I instancji przywołał mające zastosowanie w sprawie przepisy prawa oraz orzeczenia sądów powszechnych, z których wynika że wykład należy kwalifikować jako umowę starannego działania a nie dzieło.
Odwołanie od powyższej decyzji wywiodła skarżąca spółka.
W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia na wstępie przywołał mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa tj. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2015 r., poz. 121, z późn. zm.), art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, art. 627 k.c., art. 734 § 1 k.c.
Organ II instancji wyjaśnił, że uczestnik zawarł ze skarżącą umowę nazwaną przez strony umową o dzieło. Umowa została oznaczona nr [...], a z jej treści oraz załączników wynikają następujące kwestie:
- firma [...] Sp. z o. o. w [...] prowadzi prace badawczo-rozwojowe oraz działania związane z wprowadzeniem i marketingiem produktów leczniczych do obrotu;
- Pan K. G. określony jako Usługodawca, posiada doświadczenie oraz wiedzę fachową z zakresu neutropenii;
- płatnik składek zlecił Zainteresowanemu świadczenie usług określonych dokładnie w treści art. 1 zawartej umowy;
- Zainteresowany na mocy umowy miał świadczyć usługi na rzecz płatnika składek sprowadzające się do przygotowania i wygłoszenia wykładu pt.: "[...]";
- wygłoszenie wykładu miało się odbyć podczas spotkania naukowego lekarzy onkologów i hematologów do dnia [...] maja 2011 r.;
- Zainteresowany miał dostarczyć treść wykładu spółce [...] Sp. z o.o. w formie wydruku do dnia [...] czerwca 2011 r.;
- za wykonaną usługę Panu K. G. przysługiwało wynagrodzenie w wysokości 600 zł brutto, które jak zgodnie strony ustaliły stanowi godziwą wartość rynkową,
- Zainteresowany zapewnił, że jest w pełni upoważniony do zawarcia tego typu umowy oraz spełnia wszystkie wymagane prawem wytyczne aby móc zrealizować zawartą umowę oraz nie będzie inicjował jakichkolwiek kontaktów z urzędami (tj. Ministerstwem Zdrowia, Urzędem Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, Agencją Oceny Technologii Medycznych, Głównym Inspektorat Farmaceutyczny) dotyczących zawartej umowy;
- Zainteresowany zobowiązany był na mocy umowy do świadczenia usług i promowania interesów płatnika składek, działania z należytą starannością obowiązującą w dziedzinie, którą się zajmuje, nie zawierania innych umów które stałyby w sprzeczności do tej podpisanej z [...] Sp. z o.o. Dodatkowo umowa regulowała szereg spraw związanych z poufnością informacji (w zakresie dostępu do materiałów, ich ujawniania, zwrotu, informacji należących do osoby trzeciej), prawami własności intelektualnej, stosunkami wiążącymi strony określającymi niezależność Zainteresowanego w działaniu, braku stosunku pracy, potrąceń, podatku oraz składek na ubezpieczenie społeczne i ewentualnych korzyści.
Zawarta umowa określała ponadto okres obowiązywania, kwestie związane z ewentualnym rozwiązaniem umowy, zrzeczeniem się praw, jej zmianami, rozdzielnością postanowień, zawiadomieniami, oświadczeniami publicznymi, przeniesieniem obowiązków, prawami właściwymi i systemem prawa.
Z przekazanego przez Wnioskodawcę materiału dowodowego wynika, że wygłoszenie wykładu odbyło się zgodnie z zawartą umową podczas spotkania naukowego lekarzy z Oddziału [...] w [...] w dniu [...] maja 2011 r. Za wykonanie pracy wypłacono Panu K. G. wynagrodzenie w wysokości 514 zł netto.
Jak wynika z poczynionych ustaleń spółka [...] Sp. z o. o. w [...] zajmuje się przede wszystkim produkcją leków, kosmetyków, wyrobów medycznych, prowadzeniem prac badawczo-rozwojowych oraz działaniami marketingowymi w zakresie wprowadzania do obrotu produktów leczniczych. Jest jedną z największych i najbardziej innowacyjnych firm na świecie w zakresie biotechnologii. Potwierdza to pełnomocnik Odwołującej w złożonym odwołaniu informując, że spółka: "Prowadzi rozległą działalność w branży zaawansowanej biotechnologii, obejmującą w szczególności produkcję i dystrybucję leków oraz innych środków farmaceutycznych, a także działalność naukowo-badawczą w powyższym zakresie. Ponieważ produkty oferowane przez Spółkę mają charakter specjalistyczny, ich przedstawienie potencjalnym odbiorcom wymaga wiedzy oraz doświadczenia z zakresu profilaktyki i leczenia poszczególnych schorzeń. Aby jak najlepiej przedstawić efekty prowadzonych przez Spółkę badań oraz produkty będące efektem tych badań, potencjalnym odbiorcom wyrobów Spółki, jakimi są podmioty z branży medycznej, Spółka korzystała w ściśle określonym zakresie ze wsparcia niezależnych specjalistów w zakresie medycyny, w których gronie był także uczestnik".
Organ II instancji oceniając przedmiotowa umowę podkreślił, że powstała w praktyce obrotu umowa może łączyć w sobie wskazane elementy charakterystyczne dla umowy zlecenia (o świadczenie usług) i umowy o dzieło. W takim przypadku, o tym, jaki jest to stosunek prawny, decydują cechy przeważające. W ocenie Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia w analizowanej sprawie przedmiot spornej umowy posiadał cechy charakterystyczne dla umów o świadczenie usług (umowy starannego działania), do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). Przyjęcie, iż strony łączyła umowa o dzieło podczas, gdy z jej treści i sposobu wykonania wynikają przeważające cechy właściwe dla umowy o świadczenie usług, byłoby niezgodne z właściwością stosunku prawnego. O kwalifikacji prawnej danego stosunku prawnego decydują bowiem jego elementy przedmiotowo istotne. W przypadku stosunków prawnych, w których występują elementy różnych rodzajów zobowiązań, istotne znaczenie ma układ interesów stron z uwzględnieniem ich zgodnego zamiaru, celu powołania do życia określonego stosunku prawnego.
Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy należy wyjaśnić, że po rozpatrzeniu wniesionego odwołania oraz po analizie zgromadzonego materiału dowodowego w opinii organu odwoławczego wykonywanie przez Zainteresowanego spornej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci wykładu informującego o określonym zagadnieniu medycznym wygłoszonym podczas spotkania naukowego z lekarzami. Innymi słowy zawarta umowa była w istocie umową o świadczenie usług. O tym fakcie przesądza treść art. 3.2.2. umowy, zgodnie z którym usługodawca zobowiązany był do świadczenia zgodnie z najwyższą starannością, a także treść art. 3.2.1. umowy, który zobowiązał się do świadczenia usług oraz promowania interesów [...] Sp. z o. o. nie zaś osiągnięcia konkretnego rezultatu. Organ rozpatrujący odwołanie podziela zatem stanowisko organu I instancji w tym zakresie jednak wskazuje na nieco odmienną argumentację swojej opinii, opisaną szczegółowo dalej.
Odnosząc się do zarzutów z odwołania w pierwszej kolejności wyjaśnić należy, że pełnomocnik spółki [...] Sp. z o. o. zaznacza, że cechami przemawiającymi za zakwalifikowaniem przedmiotu umowy jako dzieło jest jednoznaczne, ściśłe określenie tematu wykładu, który był niespecyficzny, niestandardowy. Odwołująca wskazuje również, że: przedmiotem zawartych umów było przygotowanie i wygłoszenie wykładu, zaś wykład ten był każdorazowo:
- wygłaszany na spotkaniach (zebraniach) naukowych, w których uczestniczyli inni lekarze, jak również każdorazowo przedstawiciel Spółki,
- przekazywany Spółce w utrwalonej formie pisemnego referatu bądź prezentacji. (...)".
Ponadto płatnik składek stwierdza: "spotkania z lekarzami (wykłady) nie stanowią procesu dydaktycznego (jak to ma miejsce przykładowo na uczelni medycznej), gdyż zamawiający nie weryfikował w żaden sposób (np. poprzez egzamin) efektu wygłoszenia tych wykładów po stronie słuchaczy (uczestników). Przeprowadzone wykłady miały charakter spotkań (sympozjów) naukowych, a nie typowego procesu dydaktycznego. Spółka odbierała natomiast dzieło w utrwalonej postaci (pisemny referat bądź prezentacja) oraz każdorazowo delegowała swojego przedstawiciela do udziału w wykładzie, celem zweryfikowania, że rzeczywiście doszło do jego wygłoszenia a treść wystąpienia jest zgodna z utrwaloną w formie pisemnej postacią wykładu (tzw. odbiór dzieła). Nie była to jednak weryfikacja rezultatu dydaktycznego omawianych spotkań.
Wobec powyższego w ocenie Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia wykłady do których przygotowania i wygłoszenia zobowiązani byli lekarze, należały do wykładów promujących dany lek, a więc tematyka prezentacji musiała była precyzyjna, jasno określona a ze względu na podjęte zagadnienie tj. profilaktyka [...] - niestandardowa. Zatem realizacja wykładu odbywała się w ramach świadczenia usług, których przedmiot ściśle wpisywał się w zakres działalności spółki, co znajduje potwierdzenie w protokole przesłuchania w charakterze świadka Pani R. M., reprezentującej płatnika składek, gdzie wyjaśniono, że: "Umowy o dzieło były zawierane na przygotowanie i przeprowadzenie wykładów na tematy związane z działalnością firmy czyli przeprowadzanymi badaniami, wprowadzanymi do obiegu leków i ich wpływem na poszczególne schorzenia.
Istotą dla oceny charakteru zawartej umowy była funkcja jaką miał spełnić przygotowany i przeprowadzony przez Pana K. G. wykład. W opinii Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia po analizie zawartej umowy oraz zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego zrealizowany wykład pt. "[...]" stanowił reklamę i promocję produktu leczniczego, produkowanego przez Odwołującą. [...] to czynnik stymulujący tworzenie kolonii granulocytów (ang. granulocyte colony-stimulating factor), który jest składnikiem leku [...] oraz [...] produkowanego przez spółkę [...] Sp. z o.o.
Ponieważ podmiotem zlecającym wykonywanie umowy była firma zajmująca się produkcją badaniem, wprowadzeniem i marketingiem produktów leczniczych do obrotu a wykład był wykonywany w ramach spotkania naukowo-szkoleniowego lekarzy w dniu [...] lipca 2011 r. to do tego rodzaju działalności mają zastosowanie przepisy ustawy z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne (Dz. U z 2008 r., Nr 45, poz. 271). W ocenie organu II instancji wykład ten stanowił reklamę leku [...].
Reasumując organ uznał, że celem analizowanej umowy było informowanie osób uprawnionych do wystawiania recept o działaniu [...], co zdaniem Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia jest reklamą produktu leczniczego, ta z kolei bez wątpienia realizowana jest w ramach usługi.
Organ wskazał, że w treści umowy Zainteresowanego określono jako usługodawcę, który posiada wiedzę fachową i doświadczenie z zakresu neuropenii. Jego zadaniem było wspomaganie marketingu i wprowadzania do obrotu produktu leczniczego produkowanego przez skarżącą.
W ocenie organu zawarta umowa szczegółowo określała sposób jej realizacji poprzez wskazanie miejsca, czasu, tematu i kwestii związanych z poufnością, dostępem, ujawnieniem informacji zatem nie można przychylić się do opinii o całkowitej samodzielności Pana K. G. w realizacji umowy. W ocenie organu ewentualna samodzielność Zainteresowanego nie przesądza o charakterze umowy jako umowy o dzieło jeśli jasno określono cel realizacji umowy. Organ nie kwestionował również posiadania specjalistycznej wiedzy przez Zainteresowanego.
Reasumując, jednak organ stanął na stanowisku, że sposób realizacji umowy oraz charakter wykonywanych czynności jest właściwy dla umów zlecenia, ponieważ polega na starannym wykonywaniu szeregu czynności promujących na rzecz podmiotu, który w zakresie swojej działalności zajmuje się sprzedażą i dystrybucją leków, działalnością marketingową i badawczą.
Również materialny wytwór twórczości wykładowcy w postaci przygotowanego przez Pana K. G. opracowania pt. "[...]", na który powołuje się w odwołaniu strona, trudno w ocenie organu uznać za rezultat samoistny, niezależny i określony w umowie, gdyż celem działań wynikających z umowy było promowanie, informowanie lekarzy, którzy mają prawo przepisywania leków o produkcie leczniczym produkowanym przez spółkę [...] Sp. z o. o. w kontekście zagadnienia medycznego jakim jest profilaktyka neutropenii u pacjentów podczas chemioterapii. Działania Zainteresowanego oraz zaprezentowany wykład stanowią jedynie "środek do celu" jakim było promowanie produktu leczniczego, którego producentem jest Skarżąca.
Organ podkreślił, że wykład Pana K. G. nie stanowił dzieła w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy prawo autorskie, gdyż przedmiotowa umowa nie reguluje ani nawet nie odnosi się do kwestii uznania pracy Uczestnika za utwór w myśl przepisów ustawy o prawie autorskim.
Skargę na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wywiodła skarżąca [...] Sp. z o.o.
Zaskarżonej decyzji zarzuciła:
1. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:
- art. 65 § 1 i § 2 oraz art. 3531 w związku z art. 627, art. 734 § 1 i art. 750 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (tj. Dz. U. z 2014 r., poz. 121 (dalej: "Kodeks cywilny") poprzez błędne sformułowanie kryteriów uznania umowy za umowę o dzieło oraz błędną wykładnię oświadczeń woli złożonych przez strony umowy o dzieło, a w konsekwencji stwierdzenie, że umowa o dzieło zawarta pomiędzy Spółką i Ubezpieczonym w istocie stanowiła umowę o świadczenie usług,
- art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) oraz art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach zdrowotnych poprzez uznanie, że Spółka była zobowiązana do zgłoszenia Ubezpieczonego do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu świadczeń wykonywanych przez niego na podstawie zawartej z nim umowy,
2. naruszenie przepisów postępowania, tj.:
- art. 77 § 1 oraz art. 80 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (tj. Dz. U. z 2013 r., poz. 267 ze zm. (dalej: "Kodeks postępowania administracyjnego") w związku z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach zdrowotnych poprzez niepełne, dowolne rozpatrzenie materiału dowodowego zgromadzonego w toku postępowania i w konsekwencji bezpodstawne uznanie, że czynności wykonywane przez Ubezpieczonego na podstawie umowy wiążącej go ze Spółką nie prowadziły do osiągnięcia zindywidualizowanego, materialnego rezultatu,
- art. 1 pkt 1 Kodeksu postępowania administracyjnego w związku z art. 83 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tj. Dz. U. z 2013 r., poz. 1442 ze zm. (dalej: "ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych") poprzez wydanie decyzji w sprawie, do której rozstrzygnięcia właściwy jest Zakład Ubezpieczeń Społecznych.
Z uwagi na powyższe naruszenia prawa, wnosiła o:
- uchylenie w całości zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) oraz art. 135 ppsa lub w przypadku uwzględnienia zarzutu naruszenia art. 1 pkt 1 Kodeksu postępowania administracyjnego w związku z art. 83 ust. 1 pkt 3 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, o stwierdzenie nieważności decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji na podstawie art. 145 § 1 pkt 2 ppsa,
- zasądzenie na rzecz Skarżącej kosztów postępowania, w tym zastępstwa procesowego, na podstawie art. 200 oraz art. 205 § 2 i § 4 ppsa.
W obszernym uzasadnieniu skargi rozwinęła poszczególne zarzuty.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Stosownie do treści art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j.: Dz. U. z 2014 r., poz. 1647), sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę pod względem zgodności z prawem zaskarżonej decyzji administracyjnej i to z przepisami obowiązującymi w dacie jej wydania. Innymi słowy, sąd administracyjny kontroluje legalność rozstrzygnięcia zapadłego w postępowaniu z punktu widzenia jego zgodności z prawem materialnym i obowiązującymi przepisami prawa procesowego.
Skarga analizowana pod tym kątem nie zasługuje na uwzględnienie.
Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest, czy ww. umowa zawarta przez [...] Sp. z o.o. z siedzibą w [...], jako płatnika składek z K. G. była umową o dzieło, czy też inną umową o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. — Kodeks cywilny (t.j.: Dz. U. z 2014 r., poz. 121 ze zm., dalej k.c.), stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Istota sprawy sprowadza się więc do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy w zaistniałym stanie faktycznym zainteresowany podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej umowy.
Z akt sprawy wynika, że przedmiotem umowy było przygotowanie i wygłoszenie wykładu na temat "[...]". Ostatecznie zainteresowany zrealizował wykład na temat "[...]".
Należy w tym miejscu podkreślić, że art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi.
Z kolei zgodnie z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Jednocześnie do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Oznacza to, że sam fakt nazwania umowy między jej stronami "umową o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. Decydująca okazuje się treść zawartej umowy. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy.
Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego uznaje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego, w umowie o dzieło - "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Zaakcentować należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy.
Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).
Wskazać też należy, że obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12-niepublikowane)".
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że organ prawidłowo ustalił, że K. G. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umowy o świadczenie usług zawartej ze skarżącą.
Sąd w pełni podziela stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W omawianej sytuacji w istocie mamy do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładu szkoleniowego na uzgodnione ze skarżącą tematy dotyczące najogólniej rzecz biorąc zastosowania leku [...] w praktyce lekarskiej. Przedmiotową umowę - wbrew nazwie - nie była umową o dzieło, lecz ukrywały świadczenie usług na rzecz skarżącej, których celem było, jak to ustalił organ, zaznajomienie lekarzy z produktami skarżącej.
W ocenie Sądu wykonanie przez uczestnika spornej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci wykładu, na którym to wykładzie przekazane zostały informacje na temat leku [...] stosowanego w alotransplantacji, informacje te były przekazane w oparciu o wiedzę i najnowsze doniesienia z dziedziny transplantacji przedstawione podczas kongresu [...][...], w którym uczestnik brał udział. Nie był to więc wykład, który przekazywałby zupełnie nowe treści, a wykład przedstawiający informację z kongresu i materiałów dostarczonych przez skarżącą nie miał więc on charakteru twórczego.
Sąd nie podziela jednak stanowiska organu, że przedmiotowy wykład miał charakter reklamy produktu "[...]", gdyż produkt ten nie został w trakcie wykładu przedstawiony na tle innych leków z wykazaniem lepszego działania w postaci mniejszej toksyczności leku, czy też uzyskania większej ilości reemisji choroby.
Sąd podkreśla, że w jego ocenie każda klinika transplantologii ma wypracowane procedury do których używa sprawdzonych leków, a lek "[...]" nie jest wbrew twierdzeniom organu często wypisywany na receptę przez lekarzy, gdyż ci ostatni trzymają się procedur obowiązujących w danej klinice. Lek ten może być użyty w wypadku nieskuteczności innych leków.
W tym miejscu należy jednak wskazać, że błędne stanowisko organu polegające na uznaniu wykładu za reklamę leku, nie miało wpływu na wynik rozstrzygnięcia. Bo wykład reklamujący produkt nie stanowi dzieła, tylko umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o umowie zleceniu.
Jak słusznie zauważył organ II instancji przedmiotowy wykład nie stanowi również utworu w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, gdyż nie wynika to z treści przedmiotowej umowy, ani zebranego w sprawie materiału dowodowego, gdzie peł. skarżącej podkreślił, że "przygotowany na zamówienie Spółki wykład dotyczy bardzo precyzyjnie wskazanych przez Spółkę zagadnień".
Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu, organ dokonał prawidłowej interpretacji charakteru przedmiotowej umowy, oraz prawidłowo zastosował art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ wykonywał pracę na podstawie innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Sąd podziela ocenę organu, że wolą stron przedmiotowej umowy było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła, gdyż to nie wynik, a określone działania dydaktyczno-szkoleniowe były znamienne dla realizacji umowy. Istotne jest przy tym, że rezultat umowy, nazwanej "umową o dzieło", nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. W niniejszej sprawie przyjmujący zamówienie zobowiązywał się jedynie do starannego przeprowadzenia wykładów szkoleniowych w oparciu o swoją wiedzę i praktykę medyczną mając na uwadze materiały przygotowane wcześniej przez skarżącą. Zobowiązaniu takiemu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło, o których mowa w cytowanym na wstępie art. 627 k.c., także przedłożony konspekt wykładu tego dzieła nie stanowi.
Sąd oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, na które wskazuje skarżąca lub których istnienie powinien uwzględnić z urzędu. W szczególności nie można uznać za zasadne zarzutów nieprawidłowości postępowania dowodowego, gdyż nie znajdują one oparcia w stanie faktycznym sprawy. Organ rozstrzygając o kwalifikacji prawnej umowy, której przedmiotem było przygotowanie i przeprowadzenie wykładów szkoleniowych, oparł się na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, z uwzględnieniem w szczególności zawartych umów. Na podstawie ich treści oraz innych okoliczności sprawy organ dokonał merytorycznej oceny, a podjęte w tym zakresie rozstrzygniecie zostało w sposób należyty uzasadnione.
Biorąc powyższe pod uwagę, jak również ukształtowane orzecznictwo sądowe w tym zakresie, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło