VI SA/Wa 1355/16
WyrokWSA w Warszawie2016-12-20
Skład orzekający: Grażyna Śliwińska, Małgorzata Grzelak, Urszula Wilk
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy RP prawidłowo oddalił wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy, uznając, że zgłaszający działał w dobrej wierze i nie naruszono praw autorskich do nazwy i grafiki?Ratio decidendi
Sąd administracyjny uznał, że Urząd Patentowy RP prawidłowo oddalił wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy. Stwierdzono, że zgłaszający działał w dobrej wierze, a skarżący nie udowodnił naruszenia praw autorskich do nazwy ani grafiki. Sąd podkreślił, że sama wiedza o wcześniejszym używaniu oznaczenia przez inny podmiot nie przesądza o złej wierze, a skarżący nie wykazał własnego interesu prawnego w oparciu o prawa osób trzecich.Stan faktyczny
Skarżący złożył wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny, twierdząc, że został udzielony z naruszeniem jego praw majątkowych i że zgłaszający działał w złej wierze. Skarżący powoływał się na prawa autorskie do nazwy i grafiki związanej z organizacją imprez kulturalnych. Urząd Patentowy RP oddalił wniosek, uznając, że skarżący nie udowodnił złej wiary zgłaszającego ani naruszenia praw autorskich. Skarżący wniósł skargę do WSA, zarzucając naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grażyna Śliwińska (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Małgorzata Grzelak Sędzia WSA Urszula Wilk Protokolant st. sekr. sąd. Karolina Pilecka po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 13 grudnia 2016 r. sprawy ze skargi P. w [...] na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] października 2015 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę
P. Oddział S. w K. (dalej też jako "skarżący" lub "wnioskodawca") wniosło do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia [...] października 2015 r. nr [...], który oddalił jego wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "[...]" o numerze [...] (słowno-graficzny) udzielonego na rzecz S. z siedzibą w K. (dalej też jako "uczestnik postępowania" lub "uprawniony").
Podstawę prawną zaskarżonej decyzji stanowił art. 8 pkt 1 i art. 8 pkt 2 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych (Dz. U. nr 5, poz. 17 z późn. zm.- dalej jako "u.z.t.") oraz art. 315 ust. 3 i art. 164 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 roku Prawo własności przemysłowej (tekst jednolity Dz. U. z 2013 r., poz. 1410 - dalej też jako "p.w.p.") oraz art. 98 k.p.c. w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p.
Do wydania zaskarżonej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym:
P. Oddział S. w K. złożyło 24 listopada 2014 r. wniosek do Urzędu Patentowego RP o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "[...] " o numerze [...], udzielonego na rzecz S. z siedzibą w K., przeznaczonego do oznaczania usług z klasy 41: organizacja imprez kulturalnych.
Wnioskodawca stwierdził, iż przedmiotowe prawo ochronne zostało udzielone z naruszeniem jego praw majątkowych, a zgłaszający działał w złej wierze. Wnioskodawca uznał, że uprawniony występując o zarejestrowanie znaku działał w złej wierze, musiał bowiem wiedzieć o wcześniejszym używaniu nazwy i oznaczenia graficznego przez inne podmioty, w tym P. Oddział S. w K.. Wskazał ponadto, iż uprawniony był świadomy tego, że prawa majątkowe do oznaczenia słownego "[...] " przysługują P. Oddział S. w K. Wnioskodawca oświadczył, iż autorem grafiki pieca dymarskiego (typu kotlinkowego) jest artysta rzeźbiarz S. D. - były, nieżyjący już, wieloletni Dyrektor Liceum [...] w K. Spadkobiercami autorskich praw majątkowych do tego utworu są żona oraz dzieci S. D. Wnioskodawca wskazał, że grafika była wykorzystana do oznaczania imprezy "[...]" za zgodą jej autora. Na prototypie okolicznościowego medalu z imprezy 1968 r. z grafiką pieca dymarskiego widnieje oznaczenie autora tej grafiki. Natomiast oznaczenie "[...]" zostało wymyślone jako nazwa imprezy plenerowej zorganizowanej przez Zarząd Okręgu [...] w K. w roku 1967 r. w N. Wnioskodawca wskazał, że wśród inicjatorów tego przedsięwzięcia znaleźli się m. in.: przedstawiciele Zarządu Okręgu [...] w K. - prezes B. B. i sekretarz K. L. W świetle powyższych okoliczności autorskie prawa majątkowe przysługują [...] Oddział S. w K. Zaprezentował pierwszy okolicznościowy medal z roku 1967, wskazując na widoczny napis [...] oraz na grafikę obrazującą dymarkę tożsamą do zarejestrowanej jako słowno-graficzny znak towarowy [...]. Wnioskodawca podniósł, że kolejne edycje [...] organizowane od 1970 roku przez T. posiadały inną grafikę przedstawiającą piec. T. ([...]) było oficjalnym organizatorem imprezy "[...] " od 1970 do 1997 r. Wnioskodawca stwierdził, iż z przedstawionych dokumentów jednoznacznie wynika, że jedynym podmiotem, któremu przysługują prawa majątkowe do nazwy "[...]" jest [...] Oddział S. w K.
Uczestnik postępowania wniósł o oddalenie wniosku, zarzucając brak interesu prawnego. Podniósł, że we wniosku nie została wskazana żadna norma prawna, która stanowiłaby oparcie dla interesu prawnego wnioskodawcy w domaganiu się unieważnienia spornego prawa. Zakwestionował wartość dowodową oświadczenia wnioskodawcy, by prawa autorskie do grafiki medalu przedstawionej na stronie 5 wniosku przysługiwały zmarłemu S. D. Oświadczenie to nie zostało poparte żadnym dokumentem. O ile prawa autorskie mają przysługiwać spadkobiercom S. D., to wnioskodawca nie posiada własnego interesu prawnego w domaganiu się unieważnienia spornego znaku na podstawie autorskich praw majątkowych do grafiki znaku. Ponadto, nie ma podstaw do oparcia wniosku na zarzucie naruszenia autorskich praw majątkowych do nazwy "[...] ". Po pierwsze, ze względu na fakt, iż oznaczenie to nie jest utworem w rozumieniu prawa autorskiego i nie może korzystać z ochrony prawno-autorskiej; po drugie, wnioskodawca nie przedstawił dowodów na poparcie faktu, że posiada jakiekolwiek prawa do nazwy, czy grafiki znaku "[...] " nr [...].
Uprawniony wskazał, że w grafice przedstawionej przez wnioskodawcę oraz w grafice znaku towarowego można zauważyć wspólne źródło inspiracji, którym była rekonstrukcja pieca dymarskiego. Uprawniony przedłożył archiwalne fotografie z lat 1963 oraz 1966 wykonane przez K. B. podczas doświadczalnych wytopów. Na fotografiach tych uwidoczniono postać pieca dymarskiego zbudowanego z prostokątnych kształtek. Grafika spornego znaku została wykonana na podstawie wytycznych Rady Naukowej oraz Zarządu S. przez T. G. Uprawniony wskazał, że ww. grafiki posiadają wspólne źródło inspiracji w postaci historycznego pieca dymarskiego odtworzonego po raz pierwszy na początku lat 60-tych ubiegłego wieku.
Na rozprawie w dniu [...] maja 2015 r. wnioskodawca podtrzymał swoje stanowisko w sprawie. Po odroczeniu terminu rozprawy, w piśmie z 15 czerwca 2015 r. wnioskodawca wskazał, że podstawą prawną wniosku o unieważnienie spornego prawa jest art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. Podniósł, że autorem nazwy imprezy kulturalnej "[...] " jest K. L. - sekretarz Zarządu Okręgu [...] w K. Pierwszą grafikę medalu opracowali wspólnie w 1967 roku działacze [...] K. L. i B. B. - późniejszego znaku graficznego [...] Przed drugą edycją [...] działacze [...] zwrócili się z prośbą do S. D. (znanego [...] rzeźbiarza, dyrektora Liceum [...] w K.) z prośbą o opracowanie grafiki medalu [...] i on zaprojektował medal i znak graficzny [...] . Symboliczny dmuch z edycji pierwszej medalu, w którym widniały po jednej stronie pieca [...] , a po drugiej AGH został przez S. D. lekko zaokrąglony i pozbawiony napisów, ale nadal pozostał cechą charakterystyczną grafiki. Wnioskodawca wskazał, iż [...] nie stosowało nigdy grafiki charakterystycznej dla opracowania [...] i S. D. Wskazał, że grafika opracowana zgodnie z oświadczeniem T. G. nie zawiera więc cech charakterystycznych dla grafik [...], ale nawiązuje wprost do grafiki stosowanej przez [...] w pierwszych trzech edycjach [...]. Podniósł, że członkowie - założyciele S. w K. w dniu zgłaszania znaków do ochrony w Urzędzie Patentowym RP byli świadomi praw autorskich i roli [...] w inicjacji imprezy pod nazwą "[...] " oraz posługiwania się przez [...] w latach 60-tych grafiką o bardzo podobnych cechach i zastosowaniu.
Urząd Patentowy RP decyzją z dnia [...] października 2015 r. nr [...], oddalił wniosek skarżącego o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "[...] " o numerze [...] udzielonego na rzecz S. z siedzibą w K.
W pierwszej kolejności organ uznał, że wnioskodawca posiada interes prawny w domaganiu się unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy. Twierdził bowiem, iż posiada prawa autorskie do oznaczenia "[...]" oraz, że był organizatorem pierwszych trzech edycji imprezy o nazwach "[...] " i " [...]". Pomiędzy stronami wywiązał się spór co do prawa korzystania z oznaczenia spornego. Wobec zaistniałego konfliktu, należało przyznać wnioskodawcy możliwość domagania się zbadania prawidłowości udzielenia prawa ochronnego na sporny znak towarowy.
Wnioskodawca jako podstawę prawną swojego żądania wskazał art. 8 pkt 2 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych oraz art. 131 ust. 2 pkt 1 ustawy - Prawo własności przemysłowej. Organ zauważył, że w orzecznictwie i doktrynie wskazuje się, że odpowiednikiem art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. jest art. 8 pkt 1 u.z.t. Biorąc zatem pod uwagę treść wniosku o unieważnienie spornego prawa oraz pism procesowych przedłożonych przez wnioskodawcę w świetle wskazanych przez niego przepisów, za podstawy wniosku UP RP uznał art. 8 pkt 1 i art. 8 pkt 2 u.z.t.
Organ przyznał, że przedłożone dowody przemawiają za uznaniem, iż inspiratorem imprezy "[...]" był Zarząd Okręgu [...] w K. i był organizatorem " [...]" trzykrotnie, w latach: 1967, 1968 i 1969. Jednakże nie mówi się o wyłącznym udziale [...] w zorganizowaniu pierwszych "[...] ", lecz o współudziale.
Kolegium UP oceniło, że ze sposobu, w jaki został przedstawiony ten odcinek historii przez autorów opracowań, przedłożonych przez wnioskodawcę, wyłania się jedynie obraz, iż rola [...] sprowadzała się do funkcji przewodniej, spajającej różne instytucje we wspólnym zorganizowaniu przedsięwzięcia:
W latach 1970-1997 "[...] " organizowane były przez T. w K. ([...]). W roku 1998 nastąpiło przejęcie organizacji imprezy przez gminę N. Od 1999 r. organizacją "[...] " zajmuje się [...] w K., obecnie uprawnione do spornego znaku towarowego. Od początku organizacji obecny był i czynnie uczestniczył w popularyzacji starożytnego hutnictwa na imprezie "[...]" K. B., który jeszcze przed 1967 rokiem był związany z [...] w K., następnie był jednym z założycieli T. Stąd organ wywnioskował, iż obecnie uprawniony niewątpliwie miał świadomość, że pierwsze imprezy były organizowane między innymi przez [...] w K. Jednakże jak wskazuje się w orzecznictwie, sama wiedza o używaniu niegdyś danego oznaczenia przez inny podmiot nie znaczy, że uprawniony działał w złej wierze. Organ wskazał, że [...] zorganizowało pierwsze trzy imprezy, kolejno w latach: 1967, 1968 i 1969. Przez kolejne 27 lat organizacją zajmował się zupełnie inny podmiot. W 1998 r. [...] zorganizowała gmina N.. Natomiast 7 października 1999 r., w dniu zgłoszenia spornego znaku S. w K., przejąwszy organizację imprezy "[...]", prawie 30 lat po tym jak [...] ostatni raz zorganizowało tę imprezę, zgłosiło znak towarowy "[...]" przeznaczony do oznaczania organizacji imprez kulturalnych celem używania go w takim właśnie charakterze. Organ uznał, że z materiałów przedłożonych przez strony postępowania wyłania się przebieg wydarzeń, z którego wynika, iż uprawniony działał w dobrej wierze.
S. w K., w którego skład osobowy wchodzili pracownicy naukowi i archeolodzy zajmujący się badaniem starożytnego hutnictwa [...], a które powołane zostało do rozpowszechniania wiedzy o nim, zgłosiło znak w dobrej wierze, w celu oznaczania imprezy do organizowania której między innymi zostało powołane.
Zdaniem UP RP nie można też uznać zarzutu działania uprawnionego w złej wierze, by uprawniony miał świadomość, że prawa majątkowe do oznaczenia "[...]" przysługują wnioskodawcy. Ocenił, że wnioskodawca nie dowiódł złej wiary zgłaszającego sporny znak towarowy w dacie zgłoszenia. Sama wiedza, że wcześniej inny podmiot organizował imprezę o nazwie "[...] " jeszcze nie determinuje stwierdzenia, że zgłaszający działał w złej wierze. Ocenił, że z materiałów przedłożonych przez wnioskodawcę wynika, iż obecny uprawniony kontynuował działania propagujące regionalne znaleziska prowadzone wcześniej przez 30 lat przez T., używając w dobrej wierze oznaczenia "[...]". Za nieuzasadniony uznał zarzut naruszenia praw autorskich do nazwy "[...]", ponieważ oznaczenie to jako pozbawione indywidualnego charakteru nie jest utworem w rozumieniu prawa autorskiego i nie podlega ochronie tego prawa. Ponadto, w ocenie organu, wnioskodawca nie wykazał, komu autorskie prawa majątkowe do nazwy "[...]" mogłyby przysługiwać. Wnioskodawca stwierdził, że autorem nazwy imprezy kulturalnej "[...]" był K. L. - sekretarz Zarządu Okręgu [...] w K. zaś z mocy prawa, autorskie prawa majątkowe przysługują pracodawcy, którym dla K. L. był Zarząd Okręgu [...] w K. W materiałach przedłożonych przez wnioskodawcę wskazuje się jednakże, iż z ramienia [...] inicjatorami były dwie osoby oraz, że w organizacji uczestniczyły również inne podmioty zajmujące się działalnością badawczo-naukową. Ponadto pierwsza edycja imprezy, która została zgłoszona do konkursu "Jadą goście, jadą", za którą organizatorzy zatrudnieni w [...] zostali nagrodzeni nosiła nazwę "[...] ", a dopiero w 1969 roku zyskała nazwę "[...]". Organ nie kwestionował powiązań prawnych [...] Oddział S. w K. z rozwiązanym w latach 90-tych Zarządem Wojewódzkim [...] w dawnym województwie [...], dziś [...]. Stwierdziło jednakże, że nie przedstawiono dowodu na nabycie autorskich praw majątkowych przez ówczesne [...]. Zdaniem organu, również świadomość uprawnionego co do używania grafiki znaku przedstawiającej piec dymarski towarzysząca zgłoszeniu spornego znaku towarowego nie świadczy o działaniu w złej wierze. Grafika pieca dymarskiego była wykorzystana zarówno podczas trzech pierwszych edycji "[...]" jak i następnie przez T. w latach: 1971, 1975 i 1977, według załączonych przez wnioskodawcę materiałów, przedstawiających medale okolicznościowe z lat 1970-1979. Grafiki te między sobą różniły się, jednakże łączy je element w postaci pieca dymarskiego - przewodniego tematu imprezy plenerowej, do organizacji której był powołany uprawniony. Przed drugą edycją "[...] " działacze [...] zwrócili się z prośbą do S. D. o opracowanie grafiki medalu. Zdaniem organu, z materiałów dowodowych przedłożonych w niniejszej sprawie nie wynika, w sposób nie budzący wątpliwości, by S. D. był autorem grafiki. Jednakże w przypadku posiadania autorskich praw do ww. grafiki przez rodzinę S. D., okoliczność ta może być podstawą zainicjowania przez uprawnionych wniosku o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy. W postępowaniu spornym przed Urzędem Patentowym nie można występować z żądaniem unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy w oparciu o prawa przysługujące osobom trzecim nie będącym stronami w postępowaniu. Uznając, że spadkobiercy S. D. nie są stroną niniejszego postępowania, organ nie rozpatrywał zarzutu naruszenia przez sporny znak towarowy ewentualnych praw autorskich przysługujących rodzinie S. D.
Na decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia [...] października 2015 r. nr [...],[...] Oddział S. w K. wniosło skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, zarzucając naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy tj.:
1. naruszenie art. 7, art. 77 § 1, art. 80, art. 81, art. 107 § 3 i art. 145 §1 pkt 4 kodeksu postępowania administracyjnego, w związku z art. 256 ust. 1 i art. 2558 p.w.p., poprzez zaniechanie podjęcia wszelkich kroków niezbędnych do wyjaśnienia stanu faktycznego, wybiórczą ocenę dowodów w sprawie, uznanie niektórych za wiarygodne, a pominięcie innych dowodów i nie wskazanie przyczyn, z powodu których organ odmówił im wiarygodności oraz brak oparcia rozstrzygnięcia o materiał dowodowy zebrany w sprawie i w konsekwencji oparcie zaskarżonej decyzji o fakty i okoliczności dowolnie przyjęte przez Urząd Patentowy RP a nie podnoszone i nie analizowane w toku postępowania, oparcie się jedynie na własnym przekonaniu,
2. naruszenie art. 255 ust. 4 p.w.p. polegające na przekroczeniu granic sprawy poprzez odwołanie się przy podejmowaniu zaskarżonej decyzji i podjęcie jej w oparciu o fakty i okoliczności dowolne przyjęte przez Urząd Patentowy RP, które nie były podnoszone i analizowane w toku postępowania,
3. naruszenie art. 6 i 7 k.p.a. przez prowadzenie postępowania w sprzeczności z zasadą praworządności, co objawiło się w naruszeniu powołanych powyżej przepisów prawa materialnego i proceduralnego,
4. naruszenie art. 8 k.p.a. poprzez prowadzenie postępowania w sposób podważający zaufanie obywateli do organów administracji publicznej, poprzez naruszenie, niewłaściwe zastosowanie lub błędną wykładnię powołanych przepisów i nie wykazanie należytej staranności przy analizowaniu okoliczności sprawy.
Skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości i zasądzenie od organu administracji kosztów postępowania według norm przepisanych. W uzasadnieniu skargi wskazał m.in., że organ nie uwzględnił wniosku o odroczenie terminu rozprawy złożonego przez pełnomocnika, czym pozbawił wnioskodawcę prawa do obrony w rozumieniu art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. Ponadto, organ oddalił wniosek o przesłuchanie w charakterze świadków osób, które na rozprawie mogłyby wyjaśnić okoliczności tworzenia scenariusza i nazwy imprezy kulturalnej "[...]". W ocenie skarżącego, wykazał on dostatecznie, że K. L. jest autorem scenariusza i koncepcji imprezy pn. [...], a nie samej nazwy. Zaznaczył, że ochroną objęta jest impreza kulturalna o tej nazwie, a nie sama nazwa. Do skargi załączył oświadczenie A. D., córki S. D., zgodnie z którym to skarżący jest autorem projektu medalu okolicznościowego "[...]" i nie są oświadczającej znane fakty przekazania jakichkolwiek praw autorskich innym podmiotom. W ocenie skarżącego, nawet przyjmując, że udział S. D. w ostatecznym wyglądzie grafiki jest nieznaczny (co zawsze będzie oceną kontrowersyjną), to autorstwo pierwszej grafiki K. L. jest niepodważalne i niepodważalne są prawa majątkowe skarżącego, gdyż K. L. był pracownikiem [...].
Zarówno organ, jak i uczestnik postępowania wnieśli o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jednolity Dz. U. z 2016 roku, poz. 1066), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów odnoszących się do słuszności rozstrzygnięcia.
Istotnym jest, że ocena dokonywana jest przez sąd administracyjny według stanu faktycznego i prawnego na dzień wydania decyzji, na podstawie materiału dowodowego zebranego w toku postępowania administracyjnego.
Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r.– Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, tekst jednolity Dz. U z 2016 roku, poz. 718, z późn. zm.; zwaną dalej "p.p.s.a.").
Rozpoznając skargę w świetle powołanych wyżej kryteriów należy uznać, że nie zasługuje ona na uwzględnienie.
Rozpoznania w pierwszej kolejności wymagały podniesione zarzuty procesowe, ponieważ problematyka niewłaściwego zastosowania prawa materialnego może być przedmiotem oceny wówczas, gdy stan faktyczny stanowiący podstawę zaskarżonego orzeczenia został ustalony w sposób prawidłowy, a więc bez naruszenia przepisów postępowania.
W pierwszej kolejności nie można zgodzić się z zarzutem procesowym, niewątpliwie najdalej idącym, stanowiącym jedną z przesłanek wznowienia postępowania, a więc brakiem udziału strony w postępowaniu bez jej winy, o którym mowa w art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. Skarżący uważa, że do takiej okoliczności doszło na skutek oddalenia przez organ na rozprawie [...] października 2015 roku wniosku - ustanowionego przez skarżącego pełnomocnika - o odroczenie rozprawy. W uzasadnieniu wniosku wskazano, że pełnomocnik skarżącego uczestniczy w terminie od 19 do 28 października 2015 roku w pielgrzymce, przy czym, umowa z biurem podróży podpisana została w dniu 10 czerwca 2015 roku.
W ocenie Sądu, oddalenie przez organ wniosku pełnomocnika skarżącego o odroczenie terminu rozprawy, nie skutkowało w żaden sposób zaistnieniem przesłanki pozbawienia strony udziału w postępowaniu bez jej winy w rozumieniu art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. Oczywiście, przez brak udziału strony rozumie się również brak udziału wyznaczonego przez nią pełnomocnika (p. wyrok NSA we Wrocławiu z dnia 10 lutego 1987 r., SA/Wr 875/86, ONSA 1987, nr 1, poz. 13, z glosą B. Adamiak, OSP 1989, z. 4, poz. 79, zgodnie z którym pominięcie przez organ administracji pełnomocnika strony jest równoznaczne z pominięciem strony w postępowaniu administracyjnym i uzasadnia wznowienie postępowania na zasadzie art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a.).
Jednakże, zdaniem Sądu, taka sytuacja ewidentnie nie zaistniała na gruncie postępowania zakończonego skarżoną decyzją. Istotnym jest przy tym, że brak udziału w rozprawie pełnomocnika skarżącego oceniać należy przez pryzmat przesłanek art. 94 § 1 i 2 k.p.a. Przepis powyższy przewiduje, że nieobecność na rozprawie stron, należycie wezwanych na rozprawę nie stanowi przeszkody do jej przeprowadzenia. Kierujący rozprawą odroczy ją, jeżeli stwierdzi poważne nieprawidłowości w wezwaniu stron na rozprawę, jeżeli niestawienie się strony zostało spowodowane przeszkodą trudną do przezwyciężenia, a także z innej ważnej przyczyny. Podkreślenia wymaga, że pełnomocnik skarżącego został prawidłowo powiadomiony przez organ o dacie rozprawy, a rozprawa ta była już kolejną rozprawą przed organem. Co więcej, z zapisów protokołu rozprawy z [...] maja 2015 roku wynika przy tym, że konieczność ponownego wyznaczenia terminu rozprawy związana była z brakami wniosku o unieważnienie spornego znaku towarowego, do uzupełnienia których został wezwany skarżący. Braki te obejmowały między innymi zarówno konieczność wskazania podstawy prawnej wniosku o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy, jak też istnienie po stronie wnioskodawcy interesu prawnego. Oznacza to, że pełnomocnik skarżącego w dniu 10 czerwca 2015 roku, czyli w dniu podpisania umowy z K., miał pełną świadomość toczącego się postępowania przed Urzędem Patentowym RP zainicjowanego jego wnioskiem oraz będącą naturalną tego konsekwencją - koniecznością wyznaczenia kolejnego terminu rozprawy. Co więcej, w sytuacji, kiedy udzielone mu pełnomocnictwo zawierało upoważnienie do ustanowienia substytucji, bezzasadnym było wnioskowanie o odroczenie terminu rozprawy z uwagi na prywatny wyjazd. Okoliczności prywatnego wyjazdu pełnomocnika, któremu mocodawca udzielił zgody na substytucję, nie sposób uznać jako trudną do przezwyciężenia przeszkodę lub inną ważną przyczynę w rozumieniu art. 94 § 1 i 2 k.p.a. W tej sytuacji nieuzasadnione jest, w ocenie Sądu, kwestionowanie zasadności oddalenia wniosku o odroczenie terminu rozprawy.
Przechodząc do dalszych zarzutów naruszenia przepisów postępowania, tj. art. 6, art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80, art. 81, art. 107 § 3 k.p.a. koniecznym jest uwzględnienie przy ich analizie - istoty i specyfiki postępowania spornego.
Należy mieć bowiem na względzie, że w niniejszej sprawie przedmiotem kontroli Sądu jest decyzja Urzędu Patentowego RP z dnia [...] października 2015 r. oddalająca wniosek [...] Oddział S. z siedzibą w K. o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "[...]" o numerze [...] udzielonego na rzecz [...] z siedzibą w K., przeznaczonego do oznaczania usług z klasy 41, tj.: organizacja imprez kulturalnych.
Art. 256 ust. 1 p.w.p. stanowi, że do postępowania spornego przed UP RP w sprawach nieuregulowanych w ustawie stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego. W myśl art. 255 ust. 4 p.w.p. UP RP rozstrzyga sprawy w trybie postępowania spornego w granicach wniosku i jest związany podstawą prawną wskazaną przez wnioskodawcę.
W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego prezentowany jest pogląd, który Sąd podziela też w niniejszej sprawie, że zasada działania UP RP z urzędu w postępowaniu spornym w kwestiach ustalania stanu faktycznego sprawy i jej wszechstronnego wyjaśnienia, zawarta w przepisach art. 7, art. 75, art. 77, art. 80, art. 107 § 3 k.p.a., podlega odpowiedniej modyfikacji, stosownie do istoty i specyfiki tego postępowania (por. wyrok NSA z dnia 12 października 2010 r., sygn. akt II GSK 849/09, opubl. orzeczenia.nsa.gov.pl). W postępowaniu spornym UP nie może wyjść poza granice wniosku i wskazaną przez wnioskodawcę podstawę prawną, określającą na tym etapie sprawę administracyjną (teza wyroku NSA z dnia 18 kwietnia 2007 r., sygn. akt II GSK 350/06 (Lex nr 322819).
Przy takim unormowaniu nie można przenosić do postępowania spornego przez art. 256 ust. 1 p.w.p., wynikających z art. 7, art. 77 § 1 k.p.a., obowiązków UP RP w zakresie zbierania dowodów oraz załatwiania spraw z uwzględnieniem interesu społecznego i słusznego interesu obywateli, ponieważ art. 255 ust. 4 p.w.p. jest przepisem zawierającym objętą nim pełną regulację wykluczającą możliwość uzupełniającego zastosowania tych przepisów k.p.a.
Sama natura postępowania spornego, w którym Urząd Patentowy RP rozstrzyga spór pomiędzy stronami o przeciwstawnych interesach, bliższa pod wieloma względami kontradyktoryjnemu postępowaniu cywilnemu niż administracyjnemu, nakazuje daleko idącą ostrożność w przenoszeniu zasad określonych w Kodeksie postępowania administracyjnego do regulowania przebiegu postępowania spornego. Oznacza to, że normy postępowania spornego w tej sprawie wyznacza treść wniosku i zgłoszone przez wnioskodawcę zarzuty i wskazane podstawy prawne, a z uwagi na kontradyktoryjność tego postępowania, zasady te odnoszą się do obu stron postępowania administracyjnego: wnioskodawcy i uprawnionego, którego prawa zostały zakwestionowane. Na nich – w równym stopniu - spoczywa ciężar udowodnienia okoliczności, z których każda ze stron wywodzi korzystne dla siebie skutki prawne. Organ zaś realizuje naczelną zasadę postępowania administracyjnego - zasadę prawdy obiektywnej, wyrażoną w art. 7 k.p.a., poprzez obowiązek wyczerpującego zbadania dowodzonych okoliczności w celu prawidłowego ustalenia stanu faktycznego sprawy, poprzez obowiązek dokonania wszechstronnej oceny podanych okoliczności konkretnej sprawy na podstawie analizy całego zgromadzonego materiału dowodowego i wyrażenia swojego stanowiska w uzasadnieniu podjętej decyzji. Także realizacji zasady zmierzającej na mocy art. 77 § 1 k.p.a. do wyczerpującego zebrania materiału dowodowego i następnie jego rozpatrzenia dokonuje poprzez ustalenie stanu faktycznego na podstawie wszystkich istotnych dowodów przedstawionych przez strony i wyjaśnienie podniesionych w sprawie zarzutów.
W konsekwencji powyższego, na mocy art. 80 k.p.a. na podstawie całokształtu materiału dowodowego organ ocenia, czy dana okoliczność została udowodniona. Organ może odmówić wiary określonym dowodom, jednakże dopiero po ich rozpatrzeniu, wyjaśniając przyczyny takiej ich oceny, co winno mieć odzwierciedlenie w uzasadnieniu decyzji (art. 107 § 3 k.p.a.). Dopiero w sytuacji, gdy wyniki postępowania dowodowego zawierają sprzeczne ustalenia, organ ma obowiązek ustosunkowania się do tych sprzeczności przez wskazanie dowodów, które przyjął jako podstawę faktyczną rozstrzygnięcia i wyjaśnienie, którym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej i dlaczego. Uzasadnienie decyzji ma na celu wykazanie procesu myślowego, który doprowadził do ustalenia treści rozstrzygnięcia. Także spełnienie zasady określonej w art. 8 k.p.a. wymaga prowadzenia postępowania administracyjnego w taki sposób, aby w uzasadnieniu decyzji przekonać stronę, że jej stanowisko zostało poważnie wzięte pod uwagę, a jeżeli zapadło inne rozstrzygnięcie, to przyczyną tego są istotne powody.
Przenosząc te zasady postępowania na grunt sprawy niniejszej, w ocenie Sądu - wbrew zarzutom skargi, powołane wyżej przepisy postępowania nie zostały naruszone, bowiem organ w pełni zastosował wskazane wyżej reguły procesowe zarówno w zakresie ustaleń faktycznych jak i oceny materiału dowodowego. Nawiązując do zasad orzekania w postępowaniu spornym, zauważyć należy, że wskutek sprecyzowania w toku postępowania podstawy prawnej wniosku o unieważnienie prawa ochronnego na sporny znak towarowy, ramy postępowania wyznaczał art. 8 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych. W rozpoznawanej sprawie ma zastosowanie art. 315 ust. 3 p.w.p., zgodnie z którym ustawowe warunki wymagane do uzyskania prawa ochronnego ocenia się według przepisów obowiązujących w dniu zgłoszenia znaku towarowego. Sporny znak towarowy został zgłoszony w UP RP w dniu 7 października 1999 r., tj. pod rządami u.z.t., a zatem przepisy tej ustawy stanowiły podstawę oceny ustawowych warunków wymaganych do uzyskania ochrony na ten znak. Z treści art. 29 u.z.t. wynika, że prawo z rejestracji znaku towarowego może być unieważnione w całości lub w części, jeżeli nie były spełnione ustawowe warunki wymagane do rejestracji, określone w przepisach art. 4, 6 – 9 i 32 u.z.t. Podczas rozpoznawania sprawy przez UP RP, skarżący postawił zarzut naruszenia przez uprawnionego art. 8 pkt 2 u.z.t., przy czym z uwagi na przywołanie w treści wniosku także art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., organ per analogiam oceniał naruszenie art. 8 pkt 1 u.z.t., jako odpowiednika art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p.
Reasumując, organ zobligowany był do wyjaśnienia, czy rejestracja spornego znaku towarowego nastąpiła z naruszeniem przepisu art. 8 pkt 1 u.z.t., w myśl którego niedopuszczalna jest rejestracja znaku, który jest sprzeczny z obowiązującym prawem lub zasadami współżycia społecznego oraz, czy naruszyła prawa osobiste lub majątkowe osób trzecich (art. 8 pkt 2 u.z.t.).
Sąd podziela stanowisko organu odnośnie ustalenia, że rejestracja spornego znaku towarowego nie naruszała żadnej z powyższych przesłanek unieważnienia prawa ochronnego.
Odnosząc się do treści art. 8 pkt 1 u.z.t., wskazać należy, że o zgłoszeniu znaku towarowego w złej wierze można mówić wówczas, gdy następuje ono pomimo wiedzy lub w wyniku niewiedzy o istnieniu cudzego prawa, które może być przez to naruszone lub gdy jest ono dokonane w innym celu, niż chęć posiadania prawa jego wyłącznego używania dla oznaczania własnych towarów. Jednakże zaznaczyć należy, że kwestią o znaczeniu fundamentalnym, także w przedmiotowej sprawie jest domniemanie dobrej wiary podmiotu, które nie wymaga wcześniejszego ustalenia żadnego innego faktu. Dopiero obalenie domniemania dobrej wiary przez skarżącego, poprzez wykazanie, że stan faktyczny jest inny niż domniemanie nakazuje uznawać, obligowało skarżącego do wykazania stanu przeciwnego do dobrej wiary - stanu złej wiary. Samo poddanie w wątpliwość stanu dobrej wiary nie pozwala także Sądowi, podobnie jak Urzędowi Patentowemu - dokonać ustalenia innego niż nakazane domniemaniem ustalenie dobrej wiary. Należy wskazać, że zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze ma miejsce wówczas, gdy następuje pomimo wiedzy lub niewiedzy, będącej następstwem braku staranności, o istnieniu cudzego prawa lub interesu godnego ochrony, które mogą być przez to zagrożone i z zamiarem szkodzenia tym interesom.
Co więcej, w orzecznictwie akcentuje się, że sama okoliczność, iż zgłaszający wiedział lub powinien wiedzieć, że osoba trzecia używa od dawna w co najmniej jednym państwie członkowskim oznaczenia identycznego lub podobnego dla towaru identycznego lub do złudzenia podobnego do oznaczenia zgłoszonego do rejestracji, nie wystarczy, by stwierdzić istnienie złej wiary zgłaszającego (wyrok Trybunału z 11 czerwca 2009 r., w sprawie C-529/07, Chocoladefabriken Lindt, pkt 40; tekst wyroku w j. polskim dostępny na stronie: curia.europa.eu).
Wniosek z tego taki, że wskazana wiedza, czy powinność wiedzy - w chwili zgłoszenia znaku do rejestracji - nie może a priori przesądzać o nieuczciwych zamiarach zgłaszającego (analogiczne stanowisko zob. opinia rzecznika generalnego Eleanor Sharpston z 12 marca 2009 r. w sprawie C- 529/07, Chocoładefabriken Lindt, pkt 60; tekst opinii w j. polskim dostępny na stronie: curia.europa.eu). Żeby udowodnić złą wiarę zgłaszającemu znak należy wykazać, że oprócz posiadania przez niego wiedzy o istnieniu i używaniu innego znaku miały miejsce również inne okoliczności, takie jak nieuczciwość w stosunku do interesów innego przedsiębiorcy. Nadto by postawić taki zarzut muszą wystąpić dodatkowe okoliczności, np. wykorzystanie lub zagrożenie renomy cudzego oznaczenia, zgłoszenie do ochrony oznaczenia podmiotu, z którym zgłaszającego łączył szczególny stosunek zaufania, itp. (p. wyrok WSA w Warszawie z dnia 9 października 2010 r. w sprawie o sygn. akt VI SA/Wa 233/09).
W stanie faktycznym niniejszej sprawy nie ma żadnych podstaw do przypisania uprawnionemu nieuczciwych zamiarów w zgłoszeniu ww. znaku. W aktach niniejszej sprawy nie ma ani jednego dowodu, z którego wynikałoby, że takie nieuczciwe zamiary towarzyszyły uprawnionemu przy zgłaszaniu spornego znaku. Okoliczności tej nie dowodzi w szczególności fakt, że uprawniony do znaku miał świadomość, że współorganizatorem imprezy "[...] " w latach: 1967, 1968 i 1969 był Zarząd Okręgu [...] w K. Następnie bowiem, w latach 1970 - 1997 impreza organizowana była przez T. [...] w K. ([...]). W roku 1998 nastąpiło przejęcie organizacji imprezy przez gminę N. Od 1999 r. organizacją imprezy zajęło się S. w K., obecnie uprawniony do spornego znaku towarowego.
W tych okolicznościach, należy podzielić stanowisko Urzędu Patentowego, że trudno dopatrywać się istnienia złej wiary po stronie uprawnionego w zgłoszeniu w 1999 roku znaku "[...]" na oznaczenie organizowanej przez niego imprezy, z uwagi na wiedzę sprzed trzydziestu laty o roli [...] w K. przy organizacji imprezy o tym samym charakterze.
Nie można bowiem zapominać o kluczowym aspekcie - możliwości przypisania działania w złej wierze przez zgłaszającego znak towarowy, a więc zgłoszenia znaku w celu wyeliminowania z rynku konkurenta z zamiarem przechwycenia jego klienteli. Innymi słowy, aby przypisać uprawnionemu złą wiarę, musiałby on w chwili zgłoszenia spornego znaku towarowego, mieć wiedzę o istnieniu i używaniu przez skarżącego zgłaszanego przez siebie znaku towarowego, a nadto musiałaby cechować go nieuczciwość w stosunku do interesów skarżącego. Przykładowo mogłoby to dotyczyć sytuacji, w której skarżący rzeczywiście używał spornego znaku towarowego z sukcesem, a uprawniony, uprzedzając wniosek skarżącego o rejestrację znaku - sam dokonuje zgłoszenia tego znaku.
Bezspornym jest, że z taką sytuacją nie mamy do czynienia w niniejszej sprawie. Skarżący w ogóle bowiem, poza początkowym okresem współorganizowania imprezy, nie używał spornego znaku do firmowania swojej działalności w obszarze, który mógłby nakładać się na ujęte w klasie 41 usługi kulturalne.
Jeszcze raz podkreślenia wymaga, że o działaniu w złej wierze można mówić w przypadku nieuczciwych zachowań, których celem jest zawłaszczenie cudzych oznaczeń, zgłoszenia znaku towarowego w celu zablokowania konkurentowi uzyskania rejestracji (zob. E. E. Nowińska, M. J. du Vall. Pojęcie złej wiary w prawie znaków towarowych, Księga pamiątkowa z okazji 85-lecia ochrony własności przemysłowej w Polsce, s. 143 i n.).
Zatem, wbrew zarzutom skarżącego, w ocenie Sądu, Urząd Patentowy RP prawidłowo ustalił stan faktyczny i dokonał jego oceny. Wskazując na ustalenia, powołał dowody, które je potwierdzają. Sposób ustalenia chronologii wydarzeń i jej oceny nie budzi zastrzeżeń, jest logiczny, wiarygodny i poparty dowodami. Prawidłowa jest zatem ocena, że skarżący w postępowaniu spornym przed Urzędem Patentowym RP nie udowodnił, że zgłoszenie do ochrony spornego znaku towarowego nastąpiło w złej wierze.
W tym świetle nie zasługuje na uwzględnienie zarzut skarżącego odnośnie wpływu oddalenia przez organ wniosku o przesłuchanie świadków na prawidłowość ustalenia stanu faktycznego. Organ nie był bowiem zobligowany do przeprowadzenia wszystkich wnioskowanych przez stronę dowodów. Organ winien zebrać w sprawie dowody tak, aby mogły być podstawą ustalenia okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. W ocenie Sądu, takie też dowody zostały przez organ zebrane i poddane swobodnej ocenie wynikającej z art. 80 k.p.a. W myśl tej zasady organ administracji ma obowiązek dokonania wszechstronnej oceny wszystkich zebranych w sprawie dowodów. Organ, wypełniając swoje uprawnienia i obowiązki płynące z tej zasady, według swojej wiedzy, doświadczenia oraz wewnętrznego przekonania, ocenia wartość dowodową poszczególnych środków dowodowych. Rozpatrzeniu podlegają przy tym nie tylko poszczególne dowody odrębnie, ale wszystkie dowody we wzajemnej łączności (na gruncie przepisów Ordynacji podatkowej taki pogląd został wyrażony w C. Kosikowski, L. Etel, R. Dowgier, P. Pietrasz, S. Presnarowicz, Ordynacja podatkowa. Komentarz). Urząd Patentowy RP w niniejszej sprawie w sposób prawidłowy zgromadził i ocenił materiał dowodowy a ocena organu jest spójna z obrazem wyłaniającym się ze zgromadzonych dowodów.
Zarzut skarżącego, że sporna rejestracja nastąpiła z naruszeniem art. 8 pkt 2 u.z.t. jest także niezasadny.
Jak słusznie podaje organ w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, samo oznaczenie "[...] " nie stanowi utworu w rozumieniu art. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity 2016 roku, poz. 666 ze zm.). W myśl cyt. przepisu przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór). Jak wskazuje się w orzecznictwie i doktrynie brak indywidualnego charakteru nie pozwala uznać pojedynczych słów za utwór chroniony prawem autorskim. I nie zmienia tego fakt, że chodzić może o słowa nieznane, o fantazyjnym brzmieniu, neologizmy (system prawa prywatnego, tom 13 " prawo autorskie" pod redakcją Janusza Barty, C.H. Beck instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2003). Także Sąd [...] w W. w wyroku z dnia [...] grudnia 2014 r. sygn. akt [...] podkreślił, że krótkie jednostki słowne takie jak zdania, ich części, czy też pojedyncze słowa, nie podlegają generalnie ochronie autorskoprawnej (LEX nr 1768748).
Odnosząc się z kolei do zaakcentowanego w skardze szerszego aspektu utworu, jako koncepcji imprezy kulturalnej, zauważyć należy, że zasadna jest teza organu o braku przedstawienia przez skarżącego dowodu na nabycie prawa autorskiego. Skarżący wywodzi to nabycie z faktu powiązań prawnych z Zarządem Wojewódzkim [...] w dawnym województwie [...], który był pracodawcą wskazanego przez skarżącego pomysłodawcy imprezy. Jednakże, aby w ogóle rozważać kwestię dysponowania przez skarżącego prawami autorskimi do tak rozumianego utworu, skarżący winien wykazać swoje prawa z uwzględnieniem dyspozycji. art. 12 ustawy – Prawo autorskie. Zgodnie z przywołanym przepisem, jeżeli ustawa lub umowa o pracę nie stanowią inaczej, pracodawca, którego pracownik stworzył utwór w wyniku wykonywania obowiązków ze stosunku pracy, nabywa z chwilą przyjęcia utworu autorskie prawa majątkowe w granicach wynikających z celu umowy o pracę i zgodnego zamiaru stron. Jeżeli pracodawca, w okresie dwóch lat od daty przyjęcia utworu, nie przystąpi do rozpowszechniania utworu przeznaczonego w umowie o pracę do rozpowszechnienia, twórca może wyznaczyć pracodawcy na piśmie odpowiedni termin na rozpowszechnienie utworu z tym skutkiem, że po jego bezskutecznym upływie prawa uzyskane przez pracodawcę wraz z własnością przedmiotu, na którym utwór utrwalono, powracają do twórcy, chyba że umowa stanowi inaczej. Strony mogą określić inny termin na przystąpienie do rozpowszechniania utworu. Jeżeli umowa o pracę nie stanowi inaczej, z chwilą przyjęcia utworu pracodawca nabywa własność przedmiotu, na którym utwór utrwalono.
W piśmiennictwie podkreśla się, że w praktyce mogą powstać kolejne istotne wątpliwości co do powiązania określonego utworu ze stosunkiem pracy. Zakwalifikowanie utworu jako pracowniczego nie wymaga, aby na pracowniku ciążył wyraźnie wyartykułowany (w umowie o pracę czy też w innych aktach stanowiących źródło prawa pracy, np. opisie stanowiska pracy) obowiązek tworzenia spornego utworu bądź kategorii spornych utworów, a nawet aby pracownik był wyraźnie zobowiązany do działalności twórczej. Istotne jest stwierdzenie, czy czynności, w wyniku których powstał utwór, mieściły się w zakresie obowiązków pracowniczych (tak też T. Targosz, Prawa pracodawcy..., s. 1294; zob. też np. wyrok SA w P. z dnia [...] lipca 2013 r., [...]), aby ich zaniechanie uzasadniało postawienie zarzutu naruszenia obowiązków pracowniczych (tzw. test polecenia – J. Barta, Artystyczna twórczość pracownicza a prawo autorskie, Kraków 1988, s. 61; zob. wyrok SA w W. z dnia [...] listopada 2008 r., [...], LEX nr 516549; zob. też wyrok SA w G. z dnia [...] listopada 2012 r., [...], LEX nr 1236095).
Uwzględniając powyższe rozważania stwierdzić należy, że wnioskodawca nie wykazał, aby naruszone zostały należne jemu prawa osobiste lub majątkowe. Sama bowiem okoliczność zatrudnienia K. L. w Oddziale [...] w dawnym województwie [...], nie przesądza w żaden sposób o sposobie unormowania ewentualnych praw autorskich. Co więcej, sam skarżący zaznaczył we wniosku, że problematyka poruszana w ramach imprezy "[...]" tylko częściowo pokrywała się z zadaniami statutowymi [...]. Nie jest zatem jasne, czy K. L. był istotnie zobowiązany do działalności twórczej w omawianym obszarze. Dopiero pełne udokumentowanie przez skarżącego prawa do utworu rozumianego jako scenariusz konkretnej imprezy kulturalnej, pozwoliłoby na merytoryczną ocenę uprzednio organu, a obecnie Sądu. Motywy decyzji w powyższym zakresie są wyczerpujące i nie nasuwają zastrzeżeń pod względem merytorycznym.
Nie sposób się także dopatrzeć naruszenia praw osobistych lub majątkowych skarżącego z uwagi na podnoszoną przez skarżącego kwestię autorstwa grafiki spornego znaku przez artystę S. D. Zasadnie bowiem organ uznał, że skarżący nie mógł występować z żądaniem unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy w oparciu o prawa przysługujące osobom trzecim, nie będącym stronami w postępowaniu. Nie jest bowiem dopuszczalne wszczynanie postępowania w sprawie o unieważnienie prawa z rejestracji znaku towarowego celem ochrony interesu prawnego osób trzecich; w każdym bowiem przypadku wnioskodawca musi uzasadnić istnienie w sprawie własnego interesu prawnego, nie zaś nawet skądinąd uzasadnionego interesu prawnego innych podmiotów (por. wyrok Sądu Najwyższego z dni a 3 marca 2002 r., sygn. akt III RN 53/01, opubl: Orzecznictwo Sądu Najwyższego Izba Administracyjna, Pracy i Ubezpieczeń Społecznych rok 2002, Nr 24, poz. 58). Dlatego też zasadnie organ poza zakresem oceny pozostawił zarzut naruszenia przez sporny znak towarowy ewentualnych praw autorskich przysługujących rodzinie S. D. W szczególności o słuszności takiego stanowiska przesądza sam skarżący, załączając do skargi oświadczenie A. D., córki S. D., zgodnie z którym to jej ojciec jest autorem projektu medalu okolicznościowego " [...]" i nie są jej znane fakty przekazania jakichkolwiek praw autorskich innym podmiotom.
Biorąc wszystkie powyższe względy pod uwagę, Sąd stanął na stanowisku, że Urząd Patentowy RP zarówno nie dopuścił się naruszenia przepisów prawa materialnego, w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, jak i nie uchybił przepisom postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd z urzędu tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, które sąd ma obowiązek badać z urzędu - skargę należało oddalić.
Z tych względów Wojewódzki Sąd Administracyjny na podstawie art. 151 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło