VIII SA/Wa 203/16
WyrokWSA w Warszawie2016-12-28
Skład orzekający: Leszek Kobylski, Cezary Kosterna, Marek Wroczyński
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność za naruszenie przepisów dotyczących czasu pracy kierowcy, jeśli kierowca używał karty innego kierowcy, a przedsiębiorca twierdzi, że nie miał wpływu na to naruszenie i że kierowca został przeszkolony?Ratio decidendi
Przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność administracyjną za naruszenia przepisów, nawet jeśli zostały one spowodowane przez kierowcę, a przedsiębiorca twierdzi, że nie miał na to wpływu. Odpowiedzialność ta nie jest oparta na winie, a przedsiębiorca musi wykazać, że podjął wszelkie niezbędne środki zapobiegające naruszeniu, a nie tylko brak własnej winy. Samo przeszkolenie kierowcy nie zwalnia przedsiębiorcy z odpowiedzialności za skutki działań osób, którymi się posługuje.Stan faktyczny
W sprawie nałożono na spółkę karę pieniężną za to, że kierowca prowadził pojazd z kartą tachografu należącą do innego kierowcy, co uniemożliwiło rejestrowanie parametrów jazdy. Spółka odwołała się, twierdząc, że wyłączną winę ponosi kierowca, który został przeszkolony, a ona sama nie miała wpływu na jego działania. Organ odwoławczy utrzymał decyzję w mocy, uznając odpowiedzialność spółki. Spółka wniosła skargę do WSA, podtrzymując swoje stanowisko.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Leszek Kobylski, Sędziowie Sędzia WSA Cezary Kosterna, Sędzia WSA Marek Wroczyński (sprawozdawca), Protokolant Specjalista Ilona Obara, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 28 grudnia 2016 r. w Radomiu sprawy ze skargi M. J. i Wspólników sp. jawna "[...]" na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...]grudnia 2015 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej w transporcie drogowym oddala skargę.
Przedmiotem rozpoznania w niniejszej sprawie jest skarga M. J.
i Wspólników spółki jawnej "[...]" (dalej powoływanej jako: "spółka") na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego (zwany dalej: "GITD", "organ odwoławczy") z dnia [...]grudnia 2015 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej.
Skarga została złożona w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy:
W dniu [...]lutego 2015 r. w miejscowości W., na drodze krajowej nr [...]został zatrzymany do kontroli pojazd marki [...]o numerze rejestracyjnym [...]. Pojazdem kierował K. K. (dalej także jako: "kierowca"), który wykonywał międzynarodowy transport drogowy rzeczy w imieniu spółki M. J. i wspólnicy sp.j. "[...]". Z przeprowadzonej kontroli sporządzono protokół kontroli nr [...].
Po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego M. Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego (zwany dalej: "MITD", "organ I instancji") decyzją
nr [...] z dnia [...] listopada 2015 r., działając na podstawie art. 92a ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2013 r. poz.1414 ze zm. - zwana dalej: u.t.d.) orzekł o nałożeniu na spółkę kary pieniężnej w wysokości [...] zł. Podstawę orzeczenia stanowiło ustalenie, że kierowca K. K. prowadził pojazd z umieszczoną w tachografie kartą A. K., co oznaczało, że nie rejestrował on na swojej karcie wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Organ wyjaśnił, że rolą przedsiębiorcy jest właściwy dobór osób i firm współpracujących tak, aby nie dochodziło do naruszeń przepisów ustawy o transporcie drogowym. Natomiast odpowiedzialność przedsiębiorcy za wskazane naruszenie obejmuje odpowiedzialność za własne działania, jak i działania osób, z pomocą których wykonuje swoje zadania.
W odwołaniu od tej decyzji spółka wniosła o jej uchylenie. Nie kwestionując stwierdzonego naruszenia prawa podniosła, że wyłączną winę za zaistniałą sytuację ponosi kierowca, który nienależycie wykonywał swoje obowiązki służbowe poprzez niewłaściwe ustawienie w prowadzonym pojeździe tachografu.
Opisaną na wstępie i stanowiącą przedmiot zaskarżenia w sprawie decyzją
z dnia [...] grudnia 2015 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego, działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. oraz art. 4 pkt 22 lit.a, art. 92 a, art. 92 c u.t.d., lp. 6.3.4 załącznika nr 3 do u.t.d., art. 14 lit.t załącznika IB do rozporządzenia Rady (WEG) nr 3921/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych
w transporcie drogowym (Dz.Urz. WE L370 z 31.12.1985 r.) orzekł o utrzymaniu decyzji organu I instancji w mocy.
W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy wyjaśnił, że spółka nie może dowodzić braku odpowiedzialności za popełnione naruszenia na podstawie art. 92 lit.c u.t.d. jedynie poprzez wskazanie, że zapewnia właściwą organizację i dyscyplinę pracy w przedsiębiorstwie, zgodną z przepisami określonymi w rozporządzeniu nr 561/2006
i 3821/1985. Zdaniem organu odwoławczego z art. 10 rozporządzenia nr 561/1006 wynika stosunek podporządkowania między pracodawcą, a kierowcą. Oznacza to, że pracodawca wyposażony w instrumenty polegające na wydawaniu poleceń
i przeprowadzaniu regularnych kontroli, ma możliwość wymuszenia na kierowcy, postępowania zgodnego z prawem. Organ odwołał się do protokołu przesłuchania świadka, w którym kierowca K. K. podał: "szef nie wnika w to w jaki sposób jeździmy. Dostaliśmy od szefa polecenie, aby jeździć tak, by kontrole przebiegały prawidłowo". Ta okoliczność nie zwalnia zdaniem organu odwoławczego przedsiębiorcy z odpowiedzialności za popełnione naruszenie. Zgodnie bowiem z treścią art. 10 ust. 2 rozporządzenia 561/2006, to właśnie przedsiębiorstwo transportowe organizuje pracę kierowców w taki sposób, aby kierowcy ci mogli przestrzegać przepisów rozporządzenia 3821/85 i rozdziału II rozporządzenia 561/2006. Organ odwoławczy wyjaśnił, że obowiązkiem przedsiębiorcy jest nadzór nad zachowaniami pracowników. Zakres tych obowiązków jest ściśle związany z rodzajem prowadzonej działalności gospodarczej, na którą składają się poszczególne czynności przedsiębiorcy, a jedną z nich jest kierowanie pojazdem samochodowy. Nawet jeśli kierowca samodzielnie prowadzi pojazd, gdzie trudno jest o osobisty nadzór pracodawcy, to okoliczności tej nie można kwalifikować w kategoriach wyłączających odpowiedzialność przedsiębiorcy, bowiem to on ma obowiązek przeszkolenia kierowcy i organizowania pracy w taki sposób, by nie dochodziło do naruszeń u.t.d. Wyłączenie odpowiedzialności w takiej sytuacji godziłoby zdaniem organu odwoławczego w specyfikę obowiązku nadzoru przedsiębiorcy nad przestrzeganiem u.t.d. Zdaniem organu odwoławczego przedsiębiorca powinien każdorazowo sprawdzać pojazd przed wysłaniem kierowcy w zadanie przewozowe oraz mieć z nim kontakt telefoniczny. W niniejszej sprawie spółka nie wskazała okoliczności, których nie mogła przewidzieć oraz takich, na które nie miała wpływu.
Ponadto organ odwoławczy zauważył, że zgodnie z art. 92 ust. 1 i art. 92 a ust. 1 u.t.d. za naruszenia przepisów odpowiedzialność ponoszą niezależnie przedsiębiorca jak i kierowca.
W skardze złożonej na powyższe rozstrzygnięcie spółka wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji "z jednoczesnym umorzeniem postępowania administracyjnego dotyczącego nałożenia kary pieniężnej". Podobnie jak w odwołaniu podniosła, że wyłączną winę za naruszenie prawa ponosi kierowca K. K., który (przed pojęciem pracy został szczegółowo przeszkolony) nienależycie wykonywał swoje obowiązki, za co został ukarany mandatem karnym w wysokości [...] zł. Natomiast skarżąca, jako pracodawca nie miała najmniejszej możliwości oddziaływania na pracownika, by przestrzegał on prawa. Organy administracji nie wykazały w prowadzonym postępowaniu, by przedsiębiorca nakłaniał kierowcę do wykonywania transportu drogowego w sposób niezgodny z prawem lub na taki stan, co najmniej się godził, co całkowicie zdaniem skarżącej spółki wyłącza jej winę, nawet nieumyślną. Taki stan faktyczny w ocenie skarżącej uzasadnia zastosowanie w sprawie art. 92 b i art. 92 c u.t.d.
W odpowiedzi na skargę organ podtrzymał dotychczasowe stanowisko i wniósł
o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2016 r., poz. 1066) sądy administracyjne kontrolują działalność administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Oznacza to, że w postępowaniu sądowym nie mogą być brane pod uwagę argumenty natury słusznościowej, czy celowościowej. Badana jest wyłącznie legalność aktu administracyjnego, czyli prawidłowość zastosowania przepisów prawa do zaistniałego stanu faktycznego, trafność ich wykładni oraz prawidłowość przyjętej procedury.
Na zasadzie art. 145 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo
o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r., poz. 718 ze zm.- dalej jako "p.p.s.a."), uwzględnienie skargi na decyzję administracyjną następuje
w przypadku naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy (lit. a), naruszenia prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (lit. b) lub innego naruszenia przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy (lit. c). W przypadku braku wskazanych uchybień, jak również braku przyczyn uzasadniających stwierdzenie nieważności aktu, bądź stwierdzenia wydania go z naruszeniem prawa (art. 145 § 1 pkt 2 i pkt 3 p.p.s.a.), skarga podlega oddaleniu, na podstawie art. 151 p.p.s.a.
Przeprowadzona przez Sąd, według wskazanych wyżej kryteriów, kontrola legalności zaskarżonej decyzji wykazała, że nie narusza ona przepisów prawa
w stopniu uzasadniającym uwzględnienie skargi i orzeczenie na podstawie art. 145 § 1 p.p.s.a.
Przede wszystkim podkreślić należy, że istota skargi sprowadza się do pominięcia przez organy administracji okoliczności wyłączających odpowiedzialność przedsiębiorcy, za naruszenia prawa spowodowane z wyłącznej winy kierowcy, których uwzględnienie miałoby stanowić podstawę do zastosowania art. 92b lub 92c u.t.d.,
a w konsekwencji umorzenie postępowania w przedmiocie nałożenia na przedsiębiorcę kary pieniężnej za naruszenie obowiązków i warunków przewozu drogowego w oparciu o przepis art. 92a u.t.d.
Skarżąca nie zakwestionowała naruszenia poszczególnych przepisów prawa przez kierowcę zatrudnionego w jej przedsiębiorstwie, tym samym jako bezsporne przyjąć należy, że w dniu [...] lutego 2015 r. w miejscowości W. na drodze krajowej Nr [...], zatrzymany został do kontroli pojazd marki [...]o nr rej [...], którym kierował K. K.. Niesporne jest również, że kierowca prowadził pojazd
z umieszczoną w tachografie kartą pojazdu należącą do innego kierowcy tj. A. K., co oznaczało, że nie rejestrował on na swojej karcie wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Okoliczności powyższe zostały potwierdzone przez kierowcę, który został przesłuchany w charakterze świadka podczas kontroli drogowej w dniu [...] lutego 2015 r.
Tym samym poczynione w tym zakresie ustalenia przez organ i przedstawione
w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji uznać należy za w pełni wiarygodne,
a przeprowadzone w tym zakresie postępowanie za przeprowadzone zgodnie
z wymogami art. 7 i 77 k.p.a. Brak jest więc podstaw do zakwestionowania poczynionych w tym zakresie przez organ ustaleń faktycznych.
Skarżąca zarzuca – i do tego sprowadza się istota sporu w niniejszej sprawie, że organy nie uwzględniły wyłącznej winy kierowcy w naruszeniu obowiązujących norm prawnych oraz faktu, że kierowca przed podjęciem zatrudnienia został przeszkolony
w zakresie dotyczącym czasu pracy, obsługą tachografu oraz wypełnianiem dokumentacji związanej z pracą kierowcy, a to powoduje całkowite wyłączenie winy skarżącej i zastosowanie w sprawie art. 92b i art. 92c u.t.d., mających świadczyć
o braku wpływu skarżącej na naruszenie, którego dopuścił się kierowca.
Ustosunkowując się do tej kwestii należy wskazać, że wymienione wyżej dwa przepisy przewidują możliwość uwolnienia się przedsiębiorcy od odpowiedzialności (okoliczności poniższe musi wykazać przedsiębiorca). Pierwszym z nich tj. art. 92b u.t.d., dający możliwość nienakładnia kary pieniężnej za naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku. W realiach niniejszej sprawy nie ma możliwości zastosowania art. 92b u.t.d. bowiem naruszenie, za które wymierzono skarżącej karę [...] zł polegające na posługiwaniu się przez kierowcę cudzą kartą, nie dotyczą już bezpośrednio czasu pracy, nie mieszcząc się
w lp. 5.1. – 5.6.2. załącznika nr 3 do ustawy.
Wskazać zatem należy w tej mierze art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d., który stanowi, że nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa
w art. 92a ust. 1 pkt 1 u.t.d., na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia,
a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć.
Przedsiębiorca, chcąc uwolnić się od odpowiedzialności powinien wykazać, że przedsięwziął wszystkie niezbędne środki zapobiegające powstaniu naruszenia prawa
i jego przyczyny. Nie wystarczy zatem wykazanie braku winy, lecz wymagane jest pozytywne udowodnienie podjęcia wszystkich niezbędnych środków w celu zapobieżenia powstaniu naruszenia prawa. Należy zaznaczyć, że w orzecznictwie powszechnie przyjmuje się, że wskazane w art. 92c ust. 1 pkt. 1 u.t.d., przesłanki odnoszą się do sytuacji wyjątkowych, których profesjonalny podmiot wykonujący przewóz drogowy nie był w stanie racjonalnie przewidzieć, przy zachowaniu należytej staranności i przezorności, a nie do zachowania przedsiębiorcy, jego działań lub działań osób, którymi się posługuje przy prowadzeniu działalności, jak i organizacji pracy przedsiębiorstwa. Przykładowo, chodzić tu będzie o sytuacje spowodowane siłą wyższą lub działaniem osób trzecich, za których winę przedsiębiorca nie może odpowiadać, zdarzenia nieoczekiwane i nadzwyczajne.
W orzecznictwie sądów administracyjnych utrwalone jest również stanowisko, zgodnie z którym fakt, że wykonujący przewozy nie jest w stanie na bieżąco kontrolować poczynań wszystkich zatrudnianych przez niego osób, nie stanowi okoliczności wyłączającej odpowiedzialność przewoźnika. Do istoty działalności polegającej na wykonywaniu przewozów drogowych należy to, że przedsiębiorca nie jest obecny podczas każdego przejazdu wykonywanego przez zatrudnionych przez niego kierowców. Nie można przyjąć, że od momentu poinstruowania kierowcy co do konieczności przestrzegania przepisów, jego pracodawca jest automatycznie zwolniony od odpowiedzialności za stwierdzone podczas przejazdu naruszenia przepisów u.t.d. (por. wyrok NSA z dnia 12 marca 2015 r., II GSK 262/14, publ. na stronie www.orzeczenia.nsa.gov.pl). Podmiot wykonujący transport drogowy jako pracodawca ponosi ryzyko osobowe, to znaczy obciążony jest skutkami niewłaściwego doboru pracowników do danego zadania i zmuszony jest ponosić straty wynikłe wskutek ich działań. To on zobowiązany jest do przeprowadzania bieżących kontroli, czy kierowcy przestrzegają przepisów i powinien w taki sposób organizować i nadzorować ich pracę, aby jednocześnie umożliwić sobie wypełnianie ciążących na nim obowiązków. Profesjonalny przewoźnik winien wdrożyć odpowiednie rozwiązania organizacyjne, zabezpieczające prawidłowe wykonywanie przewozów. Brak realnego skutecznego nadzoru nad działaniami kierowców związanymi z wykonywaniem przewozów nie może skutkować wyłączeniem odpowiedzialności. Przedsiębiorca jest odpowiedzialny za rezultaty prowadzonej działalności transportowej, a nie wyłącznie za stworzenie warunków do realizacji działalności zgodnej z prawem. Wszelkie stwierdzone nieprawidłowości obciążają zatem przedsiębiorcę. Dla przyjęcia jego odpowiedzialności wystarczające jest ustalenie, tak jak to miało miejsce w rozpatrywanej sprawie, że nastąpiło naruszenie obowiązków lub warunków przewozu drogowego, nawet jeśli powstało ono w sposób niezawiniony.
Skarżąca spółka podjęła próbę wykazania okoliczności, o których stanowi art. 92 c ust. 1 pkt 1u.t.d., niemniej w ocenie Sądu okazała się ona nieskuteczna, była bowiem jedynie wskazywaniem na brak możliwości jakiegokolwiek oddziaływania na kierowcę
w konkretnej dacie tj. w dniu [...] lutego 2015 r. Spółka nie wskazała natomiast na żadne okoliczności określone w/w przepisem - nadzwyczajne, niespodziewane - które miałyby bezpośredni wpływ na powstanie stwierdzonych naruszeń, a których doświadczony i profesjonalny podmiot organizując przewóz drogowy, przy zachowaniu najwyższej staranności i przezorności nie byłby w stanie przewidzieć.
Ujawnienie naruszenia w drodze kontroli przeprowadzanej przez uprawnione organy stanowi w ocenie Sądu, dowód na brak właściwej organizacji pracy, świadczy
o braku przeprowadzania skutecznych kontroli przez przedsiębiorcę, o braku właściwego doboru pracowników. Stanowi o tym, że organizacja i dyscyplina pracy nie jest wystarczająca i nie odpowiada ogólnie wymaganej, w stosunku do przedsiębiorcy prowadzącego przewozy drogowe, staranności.
Zdaniem Sądu organy w sposób prawidłowy dokonały interpretacji obowiązującego stanu prawnego na tle zaistniałego stanu faktycznego i wyciągnęły trafne wnioski. W przedmiotowej sprawie spółka w swoich pismach nie wskazywała na okoliczności nadzwyczajne, które miałyby bezpośredni wpływ na powstanie stwierdzonego naruszenia, a których doświadczony profesjonalny podmiot organizujący przewozy drogowe, przy zachowaniu należytej staranności i przezorności, nie był
w stanie przewidzieć. Nie stanowią takich okoliczności naruszenia wynikłe z zaniechań kierowcy. Od odpowiedzialności podmiotu wykonującego przewozy drogowe za stwierdzone naruszenia nie zwalnia również przeprowadzenie przed zatrudnieniem kierowcy szkolenia w zakresie przestrzegania przepisów u.t.d. Prawidłowo również organy administracji obu instancji uznały, że argumentacja spółki odwołująca się do stwierdzenia, iż naruszenia popełnione przez kierowcę, były spowodowane wyłącznie jego winą, czy też niewłaściwym stosunkiem do wykonywanych obowiązków, nie mogą być uznane za wystarczające do wykazania okoliczności egzoneracyjnych, zwalniających przedsiębiorcę z odpowiedzialności, gdyż sama organizacja szkoleń, czy też odebranie oświadczenia od kierowcy o zobowiązaniu się do przestrzegania obowiązujących przepisów w zakresie czasu pracy są niewystarczające.
W toku całego postępowania administracyjnego, jaki i we wniesionej do Sądu skardze, skarżąca konsekwentnie broniła stanowiska, że nie można jej obciążać odpowiedzialnością za samowolne działania kierowcy odnośnie prowadzenia pojazdu
z umieszczoną w tachografie kartą należącą do innego kierowcy. Niemniej w ocenie Sądu organy obu instancji prawidłowo przyjęły, że wskazane w art. 92 c ust. 1 u.t.d. przesłanki egzoneracyjne (zwalniające od odpowiedzialności) odnoszą się do okoliczności o charakterze obiektywnym, a więc takich, których przy najdalej idących staraniach przedsiębiorca nie mógł i nie był w stanie przewidzieć. Nie można więc skutecznie powoływać się na treść tego przepisu w sytuacji, gdy pracownik przedsiębiorcy, działający w ramach powierzonych mu zadań dopuszcza się działań, za które ustawa przewiduje nałożenie kary.
Przypomnieć również należy, że z art. 10 ust. 2 rozporządzenia (WE)
nr 561/2006 wynika, że to właśnie przedsiębiorstwo transporotowe organizuje pracę kierowców w taki sposób, aby kierowcy ci mogli przestrzegać przepisów rozporządzenia 3821/85 oraz przepisów rozdziału II rozporządzenia 561/2006. Zgodnie z art. 10 ust. 3 rozporządzenia 561/2006 przedsiębiorstwo transportowe odpowiada za naruszenia przepisów, których dopuszcza się nie tylko sam przedsiębiorca, ale także kierowcy tego przedsiębiorstwa. Natomiast obowiązek właściwej organizacji pracy nie może być ograniczony do przypadków, kiedy możliwe jest sprawowanie bezpośredniej kontroli nad kierowcą. Takie rozumienie wspomnianego obowiązku w istocie powodowałoby, że podmiot wykonujący przewozy mógłby powołać się na okoliczności ,,braku wpływu" czy ,,okoliczności których nie mógł przewidzieć" w każdej sytuacji naruszenia przepisów przez kierowcę. To zaś czyniłoby całą regulację dotyczącą odpowiedzialności przedsiębiorcy martwą.
Należy również stwierdzić, że odpowiedzialność przedsiębiorcy wykonującego przewóz drogowy oparta na art. 92a u.t.d. ma charakter odpowiedzialności administracyjnej, nie jest oparta na zasadzie winy, a do stwierdzenia jej zaistnienia wystarczające jest – co do zasady- stwierdzenie naruszenia przepisów o transporcie drogowym przez wykonującego w imieniu przedsiębiorcy transport kierowcę, nawet jeżeli doszło do naruszeń w sposób niezawiniony przez przedsiębiorcę. Wynika to
z przytoczonego wyżej przepisu art. 10 ust. 3 rozporządzenia (WE) nr 561/2005 oraz
z przepisu art. 92a u.t.d. Jest ona niezależna od odpowiedzialności kierowcy, która odbywa się w trybie przepisów kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia
(art. 92 ust. 1 i 5 u.t.d.) i jest odpowiedzialnością odrębną opartą na zasadzie winy
w stosunku do odpowiedzialności przedsiębiorcy. Przedsiębiorca odpowiada za skutki działania osób, którymi w wykonywaniu działalności gospodarczej się posługuje.
Mając powyższe na uwadze, Sąd uznał skargę za bezzasadną i jako taką oddalił na podstawie art. 151 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło