VI SA/Wa 1952/16
WyrokWSA w Warszawie2017-02-08
Skład orzekający: Grażyna Śliwińska, Izabela Głowacka - Klimas, Jakub Linkowski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowy nazwane przez strony umowami o dzieło, których przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładów, powinny zostać zakwalifikowane jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, w celu ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowy nazwane przez strony umowami o dzieło, których przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładów, w rzeczywistości stanowiły umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Kluczowe dla tej kwalifikacji było stwierdzenie, że czynności wykonywane w ramach tych umów miały charakter starannego działania, a nie doprowadziły do osiągnięcia konkretnego, materialnego rezultatu. W związku z tym, osoba wykonująca te czynności podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.Stan faktyczny
Spółka A. Sp. z o.o. zawarła z I. S. umowy nazwane umowami o dzieło, dotyczące przygotowania i wygłoszenia wykładów. Zakład Ubezpieczeń Społecznych zwrócił się do Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o wydanie decyzji w sprawie objęcia I. S. obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym, uznając, że umowy te w rzeczywistości były umowami o świadczenie usług. Po utrzymaniu w mocy decyzji organu I instancji przez Prezesa NFZ, spółka wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, zarzucając błędną kwalifikację umów.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grażyna Śliwińska Sędziowie Sędzia WSA Izabela Głowacka - Klimas Sędzia WSA Jakub Linkowski (spr.) Protokolant st. sekr. sąd. Karolina Pilecka po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 8 lutego 2017 r. sprawy ze skargi A. Sp. z o.o. z siedzibą w [...] na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lipca 2016 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją z dnia [...] lipca 2016 r. działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 i 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e. ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2015 r., poz. 581, z późn. zm.), zwanej dalej "ustawą o świadczeniach" oraz w związku z art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2016 r., poz. 23), zwanej dalej "k.p.a.", po rozpatrzeniu odwołania wniesionego w dniu [...] lutego 2015 r. przez spółkę A. Sp. z o.o. (skarżąca/płatnik) od decyzji nr [...] wydanej przez dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w dniu [...] lutego 2015 r., w sprawie stwierdzenia, że Pani I. S. (uczestnik, zainteresowana) podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług, do których w myśl Kodeksu Cywilnego stosuje się przepisy o zleceniu na rzecz spółki A. Sp. z o. o. w W. w okresie od dnia [...] kwietnia 2010 r. do dnia [...] grudnia 2010 r., oraz od dnia [...] kwietnia 2011 r. do dnia [...] listopada 2011 r. - utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
Do wydania przedmiotowej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w W., pismem z dnia [...] grudnia 2014 r. znak: [...] zwrócił się do Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o wydanie decyzji w sprawie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym Pani I. S., z tytułu wykonywania w okresie od dnia od dnia [...] kwietnia 2010 r. do dnia [...] grudnia 2010 r., oraz od dnia [...] kwietnia 2011 r. do dnia [...] listopada 2011 r., umowy cywilnoprawnej zawartej z firmą A. Sp. z o. o.
ZUS poinformował, iż w wyniku przeprowadzonej kontroli, ustalił, że zawarte umowy o dzieło, których przedmiotem było:
- przygotowanie i wygłoszenie wykładu z zakresu "najnowszych doniesień z kongresu ECCEO" (umowa z dnia [...] kwietnia 2010 r.)
- "Nowoczesna terapia osteoporozy, postępowanie kliniczne w złamaniu niskoenergetycznym" (umowa z dnia [...] kwietnia 2011 r.),
spełniały warunki umów o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy Kodeksu Cywilnego dotyczące zlecenia.
Zaznaczono, że płatnik składek nie dokonał zgłoszenia do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego I. S. oraz, że zainteresowana posiadała inny tytuł do ubezpieczeń społecznych w okresie wykonywania analizowanych umów.
Do wniosku zostały załączone kserokopie następujących dokumentów:
- umowy o zawarta pomiędzy firmą A. Sp. z o. o. z siedzibą w W. a I. S.,
- rachunki do umów o dzieło, formularze zatwierdzenia,
- treść korespondencji mailowej dotyczącej akceptacji treści umów,
- prezentacja wygłoszonych wykładów,
- potwierdzenie przelewu wynagrodzenia na rachunek Zainteresowanej,
- protokół kontroli dokonanej u A. Sp. z o.o. z dnia [...] września 2014 r.,
- zastrzeżenia do protokołu kontroli wraz z informacją o sposobie ich rozpatrzenia,
- protokół przesłuchania osoby reprezentującej płatnika składek oraz oświadczenie członka zarządu.
Po przeprowadzeniu postępowania Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją nr [...] z dnia [...] lutego 2015 r., stwierdził, że umowy zawarte pomiędzy Zainteresowaną a A. Sp. z o.o. nie miały charakteru umów o dzieło, ale umów cywilnoprawnych do których mają zastosowanie przepisy Kodeksu Cywilnego dotyczące zlecenia.
Z tego powodu w okresach od dnia [...] kwietnia 2010 r. do dnia [...] grudnia 2010 r., oraz od dnia [...] kwietnia 2011 r. do dnia [...] listopada 2011 r., I. S. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
W uzasadnieniu powyższej decyzji wskazano między innymi, że zainteresowana pomimo odebrania zawiadomienia o toczącym się postępowaniu nie złożyła żadnych dodatkowych dokumentów ani wyjaśnień. Również płatnik składek w toku postępowania nie złożył żadnych dodatkowych dokumentów ani wyjaśnień.
Organ I instancji przywołał mające zastosowanie w sprawie przepisy prawa oraz orzeczenia sądów powszechnych, z których wynika że wykład należy kwalifikować jako umowę starannego działania a nie dzieło.
Odwołanie od powyższej decyzji wywiodła skarżąca spółka.
W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia na wstępie przywołał mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa tj. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2015 r., poz. 121, z późn. zm.), art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, art. 627 k.c., art. 734 § 1 k.c.
Organ II instancji wyjaśnił, że uczestnik zawarł ze skarżącą umowy nazwane przez strony umowami o dzieło. Z treści umów oraz załączników wynikają następujące kwestie:
- firma A. Sp. z o. o. w W. prowadzi prace badawczo-rozwojowe oraz działania związane z wprowadzeniem i marketingiem produktów leczniczych do obrotu;
- Pani I. S. określona w obu ww. umowach jako Usługodawca, posiada doświadczenie oraz wiedzę fachową z zakresu osteoporozy;
- płatnik składek zlecił Zainteresowanemu świadczenie usług określonych dokładnie w treści art. 1 zawartych umów;
- Zainteresowana na mocy umów miała świadczyć usługi na rzecz płatnika składek sprowadzające się do przygotowania i wygłoszenia wykładów
- Zainteresowany miał dostarczyć spółce A. Sp. z o.o. slajdy potrzebne do wykładów do określonej daty
- za wykonane usługi I. S. przysługiwało stosowne wynagrodzenie, które jak zgodnie strony ustaliły stanowi godziwą wartość rynkową,
- Zainteresowana zapewniła, że jest w pełni upoważniona do zawarcia tego typu umowy oraz spełnia wszystkie wymagane prawem wytyczne aby móc zrealizować zawartą umowę oraz nie będzie inicjował jakichkolwiek kontaktów z urzędami (tj. Ministerstwem Zdrowia, Urzędem Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, Agencją Oceny Technologii Medycznych, Głównym Inspektorat Farmaceutyczny) dotyczących zawartej umowy;
- Zainteresowana zobowiązana była na mocy umów do świadczenia usług i promowania interesów płatnika składek, działania z należytą starannością obowiązującą w dziedzinie, którą się zajmuje, nie zawierania innych umów które stałyby w sprzeczności do tej podpisanej z A. Sp. z o.o. Dodatkowo umowy regulowały szereg spraw związanych z poufnością informacji (w zakresie dostępu do materiałów, ich ujawniania, zwrotu, informacji należących do osoby trzeciej), prawami własności intelektualnej, stosunkami wiążącymi strony określającymi niezależność Zainteresowanej w działaniu, braku stosunku pracy, potrąceń, podatku oraz składek na ubezpieczenie społeczne i ewentualnych korzyści.
Zawarte umowy określały ponadto okres obowiązywania, kwestie związane z ewentualnym rozwiązaniem umowy, zrzeczeniem się praw, ich zmianami, rozdzielnością postanowień, zawiadomieniami, oświadczeniami publicznymi, przeniesieniem obowiązków, prawami właściwymi i systemem prawa.
Z przekazanego przez Wnioskodawcę materiału dowodowego wynika, że wygłoszenie wykładu odbyło się zgodnie z zawartą [...] kwietnia 2011 r. umową podczas warsztatów interdyscyplinarnych w B. w dniach [...] listopada 2011 r. Natomiast umowa z dnia [...] kwietnia 2010 r. została zrealizowana poprzez przekazanie Spółce A. slajdów do wykładu.
Za wykonanie pracy wypłacono I. S. wynagrodzenie w ustalonej wysokości.
Jak wynika z poczynionych ustaleń spółka A. Sp. z o. o. w W. zajmuje się przede wszystkim produkcją leków, kosmetyków, wyrobów medycznych, prowadzeniem prac badawczo-rozwojowych oraz działaniami marketingowymi w zakresie wprowadzania do obrotu produktów leczniczych. Jest jedną z największych i najbardziej innowacyjnych firm na świecie w zakresie biotechnologii. Potwierdza to pełnomocnik Odwołującej w złożonym odwołaniu informując, że spółka: "Prowadzi rozległą działalność w branży zaawansowanej biotechnologii, obejmującą w szczególności produkcję i dystrybucję leków oraz innych środków farmaceutycznych, a także działalność naukowo-badawczą w powyższym zakresie. Ponieważ produkty oferowane przez Spółkę mają charakter specjalistyczny, ich przedstawienie potencjalnym odbiorcom wymaga wiedzy oraz doświadczenia z zakresu profilaktyki i leczenia poszczególnych schorzeń. Aby jak najlepiej przedstawić efekty prowadzonych przez Spółkę badań oraz produkty będące efektem tych badań, potencjalnym odbiorcom wyrobów Spółki, jakimi są podmioty z branży medycznej, Spółka korzystała w ściśle określonym zakresie ze wsparcia niezależnych specjalistów w zakresie medycyny, w których gronie był także uczestnik".
Organ II instancji oceniając przedmiotowe umowy podkreślił, że powstała w praktyce obrotu umowa może łączyć w sobie wskazane elementy charakterystyczne dla umowy zlecenia (o świadczenie usług) i umowy o dzieło. W takim przypadku, o tym, jaki jest to stosunek prawny, decydują cechy przeważające. W ocenie Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia w analizowanej sprawie sporne umowy posiadały cechy charakterystyczne dla umów o świadczenie usług (umowy starannego działania), do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). Przyjęcie, iż strony łączyła umowa o dzieło podczas, gdy z jej treści i sposobu wykonania wynikają przeważające cechy właściwe dla umowy o świadczenie usług, byłoby niezgodne z właściwością stosunku prawnego. O kwalifikacji prawnej danego stosunku prawnego decydują bowiem jego elementy przedmiotowo istotne. W przypadku stosunków prawnych, w których występują elementy różnych rodzajów zobowiązań, istotne znaczenie ma układ interesów stron z uwzględnieniem ich zgodnego zamiaru, celu powołania do życia określonego stosunku prawnego.
Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy organ wyjaśnił, że po rozpatrzeniu wniesionego odwołania oraz po analizie zgromadzonego materiału dowodowego stwierdzono, że wykonywanie przez Zainteresowaną spornych umów było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci wykładu informującego o określonym zagadnieniu medycznym wygłoszonym podczas spotkania z lekarzami. Innymi słowy zawarte umowy były w istocie umowami o świadczenie usług. O tym fakcie przesądza treść art. 3.2.2. umów, zgodnie z którym usługodawca zobowiązany był do świadczenia zgodnie z najwyższą starannością, a także treść art. 3.2.1. umowy, który zobowiązał się do świadczenia usług oraz promowania interesów A. Sp. z o. o. nie zaś osiągnięcia konkretnego rezultatu. Organ rozpatrujący odwołanie podzielił zatem stanowisko organu I instancji w tym zakresie jednak wskazuje na nieco odmienną argumentację swojej opinii, opisaną szczegółowo dalej.
Odnosząc się do zarzutów z odwołania w pierwszej kolejności wyjaśnić należy, że pełnomocnik spółki A. Sp. z o. o. zaznacza, że cechami przemawiającymi za zakwalifikowaniem przedmiotu umowy jako dzieło jest jednoznaczne, ściśle określenie tematu wykładu, który był niespecyficzny, niestandardowy. Odwołująca wskazuje również, że: przedmiotem zawartych umów było przygotowanie i wygłoszenie wykładu, zaś wykład ten był każdorazowo:
- wygłaszany na spotkaniach naukowych, w których uczestniczyli inni lekarze, jak również każdorazowo przedstawiciel Spółki,
Ponadto płatnik składek stwierdza: "spotkania z lekarzami (wykłady) nie stanowią procesu dydaktycznego (jak to ma miejsce przykładowo na uczelni medycznej), gdyż zamawiający nie weryfikował w żaden sposób (np. poprzez egzamin) efektu wygłoszenia tych wykładów po stronie słuchaczy (uczestników). Przeprowadzone wykłady miały charakter spotkań (sympozjów) naukowych, a nie typowego procesu dydaktycznego. Spółka odbierała natomiast dzieło w utrwalonej postaci (pisemny referat bądź prezentacja) oraz każdorazowo delegowała swojego przedstawiciela do udziału w wykładzie, celem zweryfikowania, że rzeczywiście doszło do jego wygłoszenia a treść wystąpienia jest zgodna z utrwaloną w formie pisemnej postacią wykładu (tzw. odbiór dzieła). Nie była to jednak weryfikacja rezultatu dydaktycznego omawianych spotkań.
Wobec powyższego w ocenie Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia wykłady do których przygotowania i wygłoszenia zobowiązani byli lekarze, należały do wykładów promujących dany lek, a więc tematyka prezentacji musiała była precyzyjna, jasno określona a ze względu na podjęte zagadnienie. Zatem realizacja wykładu odbywała się w ramach świadczenia usług, których przedmiot ściśle wpisywał się w zakres działalności spółki, co znajduje potwierdzenie w protokole przesłuchania w charakterze świadka Pani R. M., reprezentującej płatnika składek, gdzie wyjaśniono, że: "Umowy o dzieło były zawierane na przygotowanie i przeprowadzenie wykładów na tematy związane z działalnością firmy czyli przeprowadzanymi badaniami, wprowadzanymi do obiegu leków i ich wpływem na poszczególne schorzenia".
Istotą dla oceny charakteru zawartej umowy była funkcja jaką miał spełnić przygotowany i przeprowadzony przez I. S. wykład. W opinii Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia po analizie zawartych umów oraz zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego zrealizowane wykłady stanowiły reklamę i promocję produktów leczniczych wprowadzanych na rynek przez Spółkę A.
Reasumując organ uznał, że celem analizowanej umowy było informowanie o działaniu określonych farmaceutyków, co zdaniem Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia jest reklamą produktu leczniczego, ta z kolei bez wątpienia realizowana jest w ramach usługi.
Organ wskazał, że w treści umów Zainteresowaną określono jako usługodawcę, który posiada wiedzę fachową i doświadczenie z zakresu osteoporozy. Jej zadaniem było wspomaganie marketingu i wprowadzania do obrotu produktu leczniczego produkowanego przez skarżącą.
W ocenie organu zawarte umowy szczegółowo określały sposób ich realizacji poprzez wskazanie miejsca, czasu, tematu i kwestii związanych z poufnością, dostępem, ujawnieniem informacji zatem nie można przychylić się do opinii o całkowitej samodzielności I. S. w realizacji umów.
W ocenie organu ewentualna samodzielność Zainteresowanej nie przesądza o charakterze umowy jako umowy o dzieło jeśli jasno określono cel realizacji umowy. Organ nie kwestionował również posiadania specjalistycznej wiedzy przez Zainteresowaną.
Reasumując, organ stanął na stanowisku, że sposób realizacji przedmiotowych umów oraz charakter wykonywanych czynności jest właściwy dla umów zlecenia, ponieważ polega na starannym wykonywaniu szeregu czynności promujących na rzecz podmiotu, który w zakresie swojej działalności zajmuje się sprzedażą i dystrybucją leków, działalnością marketingową i badawczą.
Organ uznał, że przedmiotowe wykłady nie stanowiły dzieła w rozumieniu prawa autorskiego, gdyż przedmiotowe umowy nie regulują ani nawet nie odnoszą się do kwestii uznania pracy Uczestnika za utwór w myśl przepisów ustawy o prawie autorskim.
Skargę na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wywiodła skarżąca A. Sp. z o.o.
Zaskarżonej decyzji zarzuciła:
1. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:
- art. 65 § 1 i § 2 oraz art. 3531 w związku z art. 627, art. 734 § 1 i art. 750 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (tj. Dz. U. z 2014 r., poz. 121 (dalej: "Kodeks cywilny") poprzez błędne sformułowanie kryteriów uznania umowy za umowę o dzieło oraz błędną wykładnię oświadczeń woli złożonych przez strony umowy o dzieło, a w konsekwencji stwierdzenie, że umowa o dzieło zawarta pomiędzy Spółką i Ubezpieczonym w istocie stanowiła umowę o świadczenie usług,
- art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) oraz art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach zdrowotnych poprzez uznanie, że Spółka była zobowiązana do zgłoszenia Ubezpieczonej do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu świadczeń wykonywanych przez nią na podstawie zawartej z nią umowy,
2. naruszenie przepisów postępowania, tj.:
- art. 77 § 1 oraz art. 80 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (tj. Dz. U. z 2013 r., poz. 267 ze zm. (dalej: "Kodeks postępowania administracyjnego") w związku z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach zdrowotnych poprzez niepełne, dowolne rozpatrzenie materiału dowodowego zgromadzonego w toku postępowania i w konsekwencji bezpodstawne uznanie, że czynności wykonywane przez Ubezpieczoną na podstawie umowy wiążącej ją ze Spółką nie prowadziły do osiągnięcia zindywidualizowanego, materialnego rezultatu,
- art. 1 pkt 1 Kodeksu postępowania administracyjnego w związku z art. 83 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tj. Dz. U. z 2013 r., poz. 1442 ze zm. (dalej: "ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych") poprzez wydanie decyzji w sprawie, do której rozstrzygnięcia właściwy jest Zakład Ubezpieczeń Społecznych.
Z uwagi na powyższe naruszenia prawa, strona skarżąca wnosiła o:
- uchylenie w całości zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) oraz art. 135 ppsa lub w przypadku uwzględnienia zarzutu naruszenia art. 1 pkt 1 Kodeksu postępowania administracyjnego w związku z art. 83 ust. 1 pkt 3 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, o stwierdzenie nieważności decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji na podstawie art. 145 § 1 pkt 2 ppsa,
- zasądzenie na rzecz Skarżącej kosztów postępowania, w tym zastępstwa procesowego, na podstawie art. 200 oraz art. 205 § 2 i § 4 ppsa.
W obszernym uzasadnieniu skargi strona skarżąca rozwinęła poszczególne zarzuty.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Stosownie do treści art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j.: Dz. U. z 2014 r., poz. 1647), sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę pod względem zgodności z prawem zaskarżonej decyzji administracyjnej i to z przepisami obowiązującymi w dacie jej wydania. Innymi słowy, sąd administracyjny kontroluje legalność rozstrzygnięcia zapadłego w postępowaniu z punktu widzenia jego zgodności z prawem materialnym i obowiązującymi przepisami prawa procesowego.
Skarga analizowana pod tym kątem nie zasługuje na uwzględnienie.
Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest, czy ww. umowy zawarte przez A. Sp. z o.o. z siedzibą w W., jako płatnika składek z I. S. były umowami o dzieło, czy też innymi umowami o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. — Kodeks cywilny (t.j.: Dz. U. z 2014 r., poz. 121 ze zm., dalej k.c.), stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Istota sprawy sprowadza się więc do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy w zaistniałym stanie faktycznym zainteresowana podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartych umów.
Z akt sprawy wynika, że przedmiotem umów było przygotowanie i wygłoszenie wykładów na temat
- przygotowanie i wygłoszenie wykładu z zakresu "najnowszych doniesień z kongresu ECCEO" (umowa z dnia [...] kwietnia 2010 r.)
- "Nowoczesna terapia osteoporozy, postępowanie kliniczne w złamaniu niskoenergetycznym" (umowa z dnia [...] kwietnia 2011 r.),
Należy w tym miejscu podkreślić, że art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi.
Z kolei zgodnie z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Jednocześnie do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Oznacza to, że sam fakt nazwania umowy między jej stronami "umową o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. Decydująca okazuje się treść zawartej umowy. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy.
Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego uznaje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego, w umowie o dzieło - "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Zaakcentować należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy.
Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).
Wskazać też należy, że obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12-niepublikowane)".
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że organ prawidłowo ustalił, że I. S. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umów o świadczenie usług zawartymi ze skarżącą.
Sąd w pełni podziela stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umów starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W omawianej sytuacji w istocie mamy do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładów na uzgodnione ze skarżącą tematy dotyczące najogólniej rzecz biorąc zastosowania określonych leków i metod leczenia osteoporozy w praktyce lekarskiej. Przedmiotowe umowy - wbrew nazwie - nie były umowami o dzieło, lecz ukrywały świadczenie usług na rzecz skarżącej, których celem było, jak to ustalił organ, zaznajomienie lekarzy z produktami skarżącej.
W ocenie Sądu wykonanie przez uczestniczkę spornych umów było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci wykładu, na którym to wykładzie przekazane zostały informacje na temat leków i metod leczenia stosowanych w leczeniu osteoporozy, informacje te były przekazane w oparciu o wiedzę i najnowsze doniesienia z kongresu ECCEO w którym uczestniczka brała udział. Nie był to więc wykład, który przekazywałby zupełnie nowe treści, a wykład przedstawiający informację z kongresu i materiałów dostarczonych przez skarżącą nie miał więc on charakteru twórczego.
Jak słusznie zauważył organ II instancji przedmiotowe wykłady nie stanowiły również utworu w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, gdyż nie wynika to z treści umów, ani zebranego w sprawie materiału dowodowego, gdzie peł. skarżącej podkreślił, że "przygotowany na zamówienie Spółki wykład dotyczy bardzo precyzyjnie wskazanych przez Spółkę zagadnień".
Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu, organ dokonał prawidłowej interpretacji charakteru badanych umów, oraz prawidłowo zastosował art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że uczestniczka podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ wykonywała pracę na podstawie innych umów o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Sąd podziela ocenę organu, że wolą stron tych umów było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła, gdyż to nie wynik, a określone działania dydaktyczno-szkoleniowe były znamienne dla realizacji umów. Istotne jest przy tym, że rezultat umowy, nazwanej "umową o dzieło", nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. W niniejszej sprawie przyjmujący zamówienie zobowiązywał się jedynie do starannego przeprowadzenia wykładów szkoleniowych w oparciu o swoją wiedzę i praktykę medyczną mając na uwadze materiały przygotowane wcześniej przez skarżącą. Zobowiązaniu takiemu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło, o których mowa w cytowanym na wstępie art. 627 k.c., także przedłożony konspekt wykładu tego dzieła nie stanowi.
Sąd oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, na które wskazuje skarżąca lub których istnienie powinien uwzględnić z urzędu.
W szczególności nie można uznać za zasadne zarzutów nieprawidłowości postępowania dowodowego, gdyż nie znajdują one oparcia w stanie faktycznym sprawy. Organ rozstrzygając o kwalifikacji prawnej umów, których przedmiotem było przygotowanie i przeprowadzenie wykładów szkoleniowych, oparł się na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, z uwzględnieniem w szczególności zawartych umów. Na podstawie ich treści oraz innych okoliczności sprawy organ dokonał merytorycznej oceny, a podjęte w tym zakresie rozstrzygniecie zostało w sposób należyty uzasadnione.
Biorąc powyższe pod uwagę, jak również ukształtowane orzecznictwo sądowe w tym zakresie, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło