VI SA/Wa 53/17
WyrokWSA w Warszawie2017-06-26
Skład orzekający: Marzena Milewska - Karczewska, Agnieszka Łąpieś - Rosińska, Andrzej Wieczorek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa nazwana umową o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu, stanowiła umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, a w konsekwencji czy osoba wykonująca tę umowę podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa nazwana umową o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu promującego produkty lecznicze, w istocie stanowiła umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Kluczowe dla rozstrzygnięcia było ustalenie, że czynności wykonywane w ramach umowy miały charakter starannego działania, a nie prowadziły do osiągnięcia konkretnego, zindywidualizowanego rezultatu, co jest cechą umowy o dzieło. W związku z tym, uznał, że osoba wykonująca umowę podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję organu I instancji stwierdzającą, że osoba wykonująca umowę nazwaną umową o dzieło z A. Sp. z o.o. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Umowa dotyczyła przygotowania i wygłoszenia wykładu promującego produkty lecznicze. Skarżąca spółka kwestionowała kwalifikację umowy jako umowy o świadczenie usług, argumentując, że była to umowa o dzieło. Sąd rozpatrywał skargę na decyzję Prezesa NFZ.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Marzena Milewska - Karczewska Sędziowie Sędzia WSA Agnieszka Łąpieś - Rosińska Sędzia WSA Andrzej Wieczorek (spr.) Protokolant sekr. sąd. Jarosław Kielczyk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 26 czerwca 2017 r. sprawy ze skargi A. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] listopada 2016 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług oddala skargę
Decyzją z [...] listopada 2016 r. Nr [...] Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Prezes NFZ), działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 i 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2015 r., poz. 581 ze zm.; dalej: ustawa o świadczeniach) oraz w zw. z art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2016 r., poz. 23; dalej: k.p.a.), po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez A. Sp. z o.o. z siedzibą w W. (dalej: skarżąca/płatnik) od decyzji dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej OW NFZ) z [...] lutego 2015 r. Nr [...] stwierdzającej, że B. S. (dalej: uczestnik, zainteresowana) podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania, w okresie od dnia 14 lipca 2010 r. do dnia 3 listopada 2011 r., umowy cywilnoprawnej zawartej z płatnikiem składek, utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
Do wydania decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w W. (dalej ZUS), pismem z 22 grudnia 2014 r. zwrócił się do NFZ z wnioskiem o wydanie decyzji w sprawie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym uczestnika postępowania z tytułu wykonywania w okresie od dnia 14 lipca 2010 r. do dnia 3 listopada 2011 r. umowy cywilnoprawnej zawartej z płatnikiem składek. ZUS uznał, że zawarta w dniu 14 lipca 2010 r. umowa nazwana umową o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu pt.: "Leczenie nadciśnienia w przewlekłej chorobie nerek" spełniała warunki umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy Kodeksu Cywilnego dotyczące zlecenia. Zaznaczono, że płatnik składek nie dokonał zgłoszenia uczestnika postępowania do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego oraz, że posiadał on inny tytuł do ubezpieczeń społecznych w okresie wykonywania analizowanej umowy. Do wniosku załączono kserokopie następujących dokumentów:
- umowa o dzieło zawarta pomiędzy płatnikiem składek a uczestnikiem postępowania;
- rachunek do umowy o dzieło;
- formularz zatwierdzenia;
- treść korespondencji mailowej dotyczącej akceptacji treści umowy;
- prezentacja wygłoszonego wykładu;
- potwierdzenie przelewu wynagrodzenia na rachunek zainteresowanej;
- protokół kontroli dokonanej u płatnika składek z dnia 9 września 2014 r.;
- zastrzeżenia do protokołu kontroli wraz z informacją o sposobie ich rozpatrzenia;
- protokół przesłuchania osoby reprezentującej płatnika składek oraz oświadczenie członka zarządu.
Decyzją z [...] lutego 2015 r. dyrektor OW NFZ stwierdził, że umowa zawarta pomiędzy uczestnikiem a płatnikiem składek nie miała charakteru umowy o dzieło, ale umowy cywilnoprawnej do której mają zastosowanie przepisy Kodeksu Cywilnego dotyczące zlecenia. Z tego powodu w okresie od dnia 14 lipca 2010 r. do dnia 3 listopada 2011 r. zainteresowana podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. W uzasadnieniu decyzji organ I instancji przywołał mające zastosowanie w sprawie przepisy prawa oraz orzeczenia sądów powszechnych, z których wynika, że wykład należy kwalifikować jako umowę starannego działania a nie dzieło.
Odwołanie od powyższej decyzji wywiodła skarżąca.
Rozpatrując odwołanie Prezes NFZ szczegółowo wskazał i omówił przepisy prawa, stanowiące podstawę prawną rozstrzygnięcia. Podkreślił, że przedmiotem oceny jest zawarta przez płatnika składek z uczestnikiem postępowania umowa nazwana przez strony umową o dzieło. Na mocy przedmiotowej umowy zainteresowana miała świadczyć usługi na rzecz płatnika składek, sprowadzające się do przygotowania i wygłoszenia wykładu pt.: "Leczenie nadciśnienia w przewlekłej chorobie nerek", promowania interesów płatnika składek, działania z należytą starannością obowiązującą w dziedzinie, którą się zajmuje oraz nie zawierania innych umów, które stałyby w sprzeczności do tej podpisanej ze skarżącą. Przedstawienie tematu miało nastąpić podczas wykładu, którego wygłoszenie odbyło się w dniu 3 listopada 2011 r. w B., podczas spotkania naukowo-szkoleniowego, jakim były warsztaty nefrologiczne zorganizowane przez płatnika składek dla nefrologów. Zainteresowana zapewniła, że jest w pełni upoważniona do zawarcia tego typu umowy oraz spełnia wszystkie wymagane prawem wytyczne aby móc zrealizować zawartą umowę oraz nie będzie inicjowała jakichkolwiek kontaktów z urzędami (tj. Ministerstwem Zdrowia, Urzędem Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, Agencją Oceny Technologii Medycznych, Głównym Inspektoratem Farmaceutycznym) dotyczących zawartej umowy. Dodatkowo umowa regulowała szereg spraw związanych z poufnością informacji (w zakresie dostępu do materiałów, ich ujawniania, zwrotu, informacji należących do osoby trzeciej), prawami własności intelektualnej, stosunkami wiążącymi strony określającymi niezależność zainteresowanego w działaniu, braku stosunku pracy, potrąceń, podatku oraz składek na ubezpieczenie społeczne i ewentualnych korzyści. Umowa określała również okres obowiązywania, kwestie związane z ewentualnym rozwiązaniem umowy, zrzeczeniem się praw, jej zmianami, rozdzielnością postanowień, zawiadomieniami, oświadczeniami publicznymi, przeniesieniem obowiązków, prawami właściwymi i systemem prawa.
Organ zaznaczył, że za wykonanie pracy wypłacono zainteresowanej wynagrodzenie w wysokości 1 911 złotych netto.
Wskazał, że płatnik składek zajmuje się przede wszystkim produkcją leków, kosmetyków, wyrobów medycznych, prowadzeniem prac badawczo-rozwojowych oraz działaniami marketingowymi w zakresie wprowadzania do obrotu produktów leczniczych. Jest jedną z największych i najbardziej innowacyjnych firm na świecie w zakresie biotechnologii.
Odnosząc się do oceny charakteru zawartej przez strony umowy organ przywołał treść art. 627 oraz art. 734 § 1 k.c., odnoszących się odpowiednio do umowy o dzieło oraz umowy zlecenia. Wskazał jednocześnie, że powstała w praktyce obrotu umowa może łączyć w sobie zarówno elementy charakterystyczne dla umowy zlecenia (o świadczenie usług) i umowy o dzieło. W takim przypadku, o tym, jaki jest to stosunek prawny, decydują cechy przeważające. Zdaniem organu, przedmiot spornej umowy posiadał cechy charakterystyczne dla umów o świadczenie usług (umowy starannego działania), do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). Przyjęcie, iż strony łączyła umowa o dzieło podczas, gdy jej treść i sposób wykonania wskazują na przeważające cechy właściwe dla umowy o świadczenie usług, byłoby niezgodne z właściwością stosunku prawnego. W opinii organu odwoławczego wykonywanie przez uczestnika postępowania spornej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci wykładu informującego o określonym zagadnieniu medycznym wygłoszonym podczas spotkania naukowo-szkoleniowego z lekarzami, innymi słowy zawarta umowa była w istocie umową o świadczenie usług. Organ podzielił zatem stanowisko organu I instancji w tym zakresie jednak wskazał na nieco odmienną argumentację swojej opinii.
Odnosząc się do twierdzenia płatnika składek, że na podstawie umowy o dzieło zawartej ze skarżącą, uczestnik postępowania samodzielnie zobowiązał się przygotować, a następnie opracować - w oparciu o własną wiedzę i doświadczenie oraz analizę oddziaływania produktów farmaceutycznych oferowanych przez skarżącą - materiały edukacyjne, które zostały przekazane płatnikowi składek oraz zaprezentowane potencjalnym odbiorcom produktów skarżącej w trakcie przeprowadzonego przez zainteresowaną wykładu organ zaznaczył, że całkowicie zgadza się z takim poglądem dotyczącym przedmiotu umowy jednak istotą dla oceny charakteru zawartej umowy jest funkcja jaką miał spełnić przygotowany i przeprowadzony przez zainteresowaną wykład.
W opinii Prezes NFZ zrealizowany wykład pt. "Leczenie nadciśnienia w przewlekłej chorobie nerek" stanowił reklamę i promocję produktu leczniczego, produkowanego przez płatnika składek. Odwołując się do Formularza zatwierdzenia, podniósł, że określa on konkretny preparat, który zainteresowana miała promować na mocy zawartej umowy, a ponieważ podmiotem zlecającym wykonywanie umowy była firma zajmująca się produkcją, badaniem, wprowadzeniem i marketingiem produktów leczniczych do obrotu, a wykład był wykonywany w ramach spotkania naukowo-szkoleniowego dla lekarzy, to do tego rodzaju działalności, zdaniem organu odwoławczego, mają zastosowanie przepisy ustawy z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne (Dz. U z 2008 r, Nr 45, poz. 271). Organ odwołał się do treści art. 52 ust. 1 i 2 ww. ustawy wskazując, że w kontekście treści tych przepisów, nie ma wątpliwości, że celem analizowanej umowy było informowanie osób uprawnionych do wystawiania recept o działaniu leku [...], co w jego opinii jest reklamą produktu leczniczego, a tego rodzaju czynności bez wątpienia są realizowane w ramach świadczenia usług.
Organ wskazał, że w treści umowy zainteresowaną określono jako usługodawcę, który posiadając wiedzę fachową i doświadczenie z zakresu nefrologii miał wspomagać marketing i wprowadzenie do obrotu produktu leczniczego, produkowanego przez skarżącą. Powyższe, zdaniem organu, potwierdza zasadność przyjętego stanowiska, że zainteresowana świadczyła na rzecz płatnika składek usługi w zakresie reklamy produktu leczniczego, prezentując najnowsze doniesienia na temat leczenia nadciśnienia w przebiegu chorób nerek.
Odnosząc się do podnoszonej przez skarżącą kwestii samodzielności zainteresowanej w realizacji zawartej umowy, organ wskazał, że jego zdaniem samodzielność zainteresowanej była ograniczona do zakresu realizacji przedmiotu umowy i celu, dla którego zawarto umowę: promowania interesów płatnika składek. Organ zaznaczył przy tym, że promocja wyklucza przedstawienie skuteczności stosowania promowanego leku w negatywnym świetle. O ile własna publikacja czy samodzielne opracowanie, stworzone na podstawie własnych obserwacji mogłoby być zakwalifikowane jako dzieło, to już opracowanie materiałów informacyjnych, mających cechy promocji leku w ramach przedmiotu działalności płatnika składek nie może być traktowane jako dzieło ale reklamę produktu leczniczego w rozumieniu ustawy Prawo farmaceutyczne.
Organ odwoławczy podkreślił, że nie kwestionuje faktu posiadania specjalistycznej wiedzy przez zainteresowaną, jednakże sposób realizacji oraz charakter wykonywanych przez nią czynności na rzecz skarżącej jest właściwy dla umów zlecenia. Wszelkie działania zainteresowanej, które doprowadziły do opracowania materiału na spotkanie naukowo-szkoleniowe oraz zaprezentowany wykład sprowadzają się jedynie do celu zawartej umowy jakim było informowanie o produkcie leczniczym, którego producentem jest skarżąca i promowanie jej interesów.
Za chybione organ uznał również zarzuty skarżącej, z których wynika, że ze względu na treść art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, wykład zainteresowanej stanowił dzieło. Wskazał, że żaden zapis zawartej przez strony umowy nie reguluje ani nawet nie odnosi się do kwestii uznania pracy zainteresowanej za utwór w myśl przepisów ustawy o prawie autorskim. Podkreślił, że wprawdzie na gruncie obowiązujących przepisów ustawy o prawie autorskim wygłoszenie i prowadzenie wykładów bywa zakwalifikowane jako dzieło o charakterze niematerialnym, ale umowy o dzieło autorskie nie są tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego.
Odnosząc się do twierdzenia skarżącej, iż zaskarżona decyzja organu I instancji naruszała przepisy art. 65 § 1 oraz 2 k.c., Prezes NFZ wskazał, że zgodny zamiar stron i cel umowy, o których mowa w tym przepisie, nie mogą służyć obchodzeniu prawa, w tym przypadku regulacji dotyczących obowiązku odprowadzania składki na ubezpieczenie zdrowotne. Podkreślił, że zainteresowana zawarła ze skarżącą umowę, z której nie wynika, by zobowiązała się w niej do wykonania ściśle określonego utworu - dzieła. Zobowiązanie dotyczyło, przygotowania i przeprowadzenia z należytą starannością wykładu, który w świetle treści umowy - należało kwalifikować do kategorii świadczenia usług. Natomiast badanie intencji umawiających się stron powinno mieć miejsce jedynie wówczas, gdy treść umowy budzi wątpliwości interpretacyjne, co nie miało miejsca w niniejszej sprawie.
Organ nie podzielił ponadto zarzutów skarżącej dotyczących naruszenia art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w związku z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach. W ocenie Prezesa NFZ organ I instancji podjął odpowiednie czynności zmierzające do zebrania pełnego materiału dowodowego. Ustalenia organu prawidłowo wskazują, że zadania wykonywane przez zainteresowaną w ramach zawartej umowy stanowią powtarzalny ciąg czynności usługowych w zakresie informowania o danym leku (reklama). Sama umowa nie precyzuje również wynikającego z niej rezultatu, bowiem przygotowany wykład pt. "Leczenie nadciśnienia w przewlekłej chorobie nerek" pełnił funkcję pomocniczą przy promowaniu produktów płatnika składek. Słusznie zatem organ I instancji uznaje, że opisywane czynności były wykonywane w ramach umów o świadczenie usług, do których mają zastosowanie przepisy o zleceniu.
Organ odwoławczy nie znalazł podstaw do uchylenia bądź zmiany decyzji organu I instancji.
Na powyższą decyzję skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wniosła skarżąca. Decyzji zarzuciła:
1. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:
- art. 65 § 1 i § 2 oraz art. 3531 w związku z art. 627, art. 734 § 1 i art. 750 k.c. poprzez błędne sformułowanie kryteriów uznania umowy za umowę o dzieło oraz błędną wykładnię oświadczeń woli złożonych przez strony umowy o dzieło, a w konsekwencji stwierdzenie, że umowa o dzieło zawarta pomiędzy skarżącą i zainteresowaną w istocie stanowiła umowę o świadczenie usług,
- art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) oraz art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach poprzez uznanie, że skarżąca była zobowiązana do zgłoszenia zainteresowanej do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu świadczeń wykonywanych przez nią na podstawie zawartej umowy,
2. naruszenie przepisów postępowania, tj.:
- art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a. w związku z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach poprzez niepełne, dowolne rozpatrzenie materiału dowodowego zgromadzonego w toku postępowania i w konsekwencji bezpodstawne uznanie, że czynności wykonywane przez zainteresowaną na podstawie umowy wiążącej ją ze skarżącą nie prowadziły do osiągnięcia zindywidualizowanego, materialnego rezultatu,
- art. 1 pkt 1 k.p.a. w związku z art. 83 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2013 r., poz. 1442 ze zm.) poprzez wydanie decyzji w sprawie, do której rozstrzygnięcia właściwy jest ZUS.
W obszernym uzasadnieniu skargi skarżąca rozwinęła poszczególne zarzuty i wniosła o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) oraz art. 135 p.p.s.a. lub w przypadku uwzględnienia zarzutu naruszenia art. 1 pkt 1 k.p.a. w związku z art. 83 ust. 1 pkt 3 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, o stwierdzenie nieważności decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji na podstawie art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a.; zasądzenie na rzecz skarżącej kosztów postępowania, w tym zastępstwa procesowego, na podstawie art. 200 oraz art. 205 § 2 i § 4 p.p.s.a.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Stosownie do art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2016 r., poz. 1066 ze zm.), sądy administracyjne kontrolują działalność administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, badając prawidłowość zastosowania przepisów obowiązującego prawa oraz trafność ich wykładni. Przy czym ocena ta dokonywana jest według stanu i na podstawie akt sprawy istniejących w dniu wydania zaskarżonego aktu.
W ocenie Sądu analizowana pod tym kątem skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem zarówno zaskarżona jak i poprzedzająca ją decyzja nie naruszają prawa.
Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest, czy umowa zawarta przez skarżącą jako płatnika składek z uczestnikiem postępowania była umową o dzieło, czy też inną umową o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy Kodeks cywilny, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Istota sprawy sprowadza się więc do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy w zaistniałym stanie faktycznym zainteresowany podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej umowy.
Z akt sprawy wynika, że przedmiotem umowy było przygotowanie i wygłoszenie wykładu pt. "Leczenie nadciśnienia w przewlekłej chorobie nerek". Przedstawienie tematu miało nastąpić w trakcie spotkania naukowo-szkoleniowego lekarzy zorganizowanego w B.
Zgodnie z treścią art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi.
Z kolei zgodnie z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Jednocześnie do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Oznacza to, że sam fakt nazwania umowy między jej stronami "umową o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. Decydująca okazuje się treść zawartej umowy. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy.
Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego uznaje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego, w umowie o dzieło – "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Zaakcentować należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy.
Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).
Wskazać też należy, że obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z 4 lipca 2013 r., II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo), w którym wskazano: "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371) [...]. Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12-niepublikowane)".
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że organ prawidłowo ustalił, że uczestnik postępowania podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umowy o świadczenie usług zawartej ze skarżącą.
Sąd w pełni podziela stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umów starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W omawianej sytuacji w istocie mamy do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładów na uzgodnione ze skarżącą tematy dotyczące najogólniej rzecz biorąc zastosowania określonego leku i metod leczenia nadciśnienia w przebiegu chorób nefrologicznych. Przedmiotowa umowa - wbrew nazwie - nie była umową o dzieło, lecz ukrywała świadczenie usług na rzecz skarżącej, których celem było, jak to ustalił organ, zaznajomienie lekarzy z produktami skarżącej.
W ocenie Sądu wykonanie przez uczestnika postępowania spornej umowy było ciągiem określonych czynności usługowych w zakresie informowania o danym leku. Sama umowa w żaden sposób nie precyzuje wynikającego z niej rezultatu, bowiem przygotowanie wykładu pełniło funkcję pomocniczą przy promowaniu produktów skarżącej.
Jak słusznie zauważył organ II instancji przedmiotowy wykład nie stanowił również utworu w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, gdyż nie wynika to z treści umowy, ani zebranego w sprawie materiału dowodowego, gdzie pełnomocnik płatnika składek podkreślił, że przygotowany na zamówienie skarżącej wykład dotyczy bardzo precyzyjnie wskazanych przez nią zagadnień.
Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu, organ dokonał prawidłowej interpretacji charakteru badanych umów, oraz prawidłowo zastosował art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ wykonywał pracę na podstawie innych umów o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Sąd podziela ocenę organu, że wolą stron umowy było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła, gdyż to nie wynik, a określone działania dydaktyczno-szkoleniowe były znamienne dla realizacji umowy. Istotne jest przy tym, że rezultat umowy, nazwanej "umową o dzieło", nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych.
Sąd oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, na które wskazuje skarżąca lub których istnienie powinien uwzględnić z urzędu.
W szczególności nie można uznać za zasadne zarzutów nieprawidłowości postępowania dowodowego, gdyż nie znajdują one oparcia w stanie faktycznym sprawy. Organ rozstrzygając o kwalifikacji prawnej umowy, której przedmiotem było przygotowanie i przeprowadzenie wykładu szkoleniowego, oparł się na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, z uwzględnieniem w szczególności zawartej umowy. Na podstawie jej treści oraz innych okoliczności sprawy organ dokonał merytorycznej oceny, a podjęte w tym zakresie rozstrzygniecie zostało w sposób należyty uzasadnione.
Biorąc powyższe pod uwagę, jak również ukształtowane orzecznictwo sądowe w tym zakresie, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło