III SA/Kr 503/17

WyrokWSA w Krakowie2017-07-13

Skład orzekający: Janusz Kasprzycki, Hanna Knysiak-Sudyka, Ewa Michna

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej prawidłowo odmówił stwierdzenia choroby zawodowej w postaci przewlekłego zapalenia okołostawowego barku, uwzględniając jedynie zmiany zwyrodnieniowe stawu barkowego i nie wyjaśniając dostatecznie rozbieżności diagnostycznych między jednostkami orzeczniczymi?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że organ administracji nieprawidłowo odmówił stwierdzenia przewlekłego zapalenia okołostawowego barku, ponieważ nie wyjaśnił dostatecznie rozbieżności między opiniami jednostek orzeczniczych i nie skonfrontował ich z całością materiału dowodowego, w tym z długotrwałymi dolegliwościami skarżącego. W zakresie przewlekłego obturacyjnego zapalenia oskrzeli, sąd zaakceptował stanowisko organów o braku spełnienia kryteriów choroby zawodowej.
Stan faktyczny
Skarżący domagał się stwierdzenia u niego chorób zawodowych: przewlekłego obturacyjnego zapalenia oskrzeli oraz przewlekłego zapalenia okołostawowego barku. Organy administracji dwukrotnie odmówiły stwierdzenia tych chorób, powołując się na brak spełnienia kryteriów medycznych i narażenia zawodowego. Skarżący zarzucił naruszenie przepisów postępowania, błędną wykładnię prawa materialnego oraz brak należytego zebrania i oceny materiału dowodowego, w tym nieuwzględnienie jego długotrwałych dolegliwości i wcześniejszych opinii medycznych.
Rozstrzygnięcie
Uchyla zaskarżoną decyzję Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego z dnia 7 marca 2017 r. w zakresie dotyczącym odmowy stwierdzenia przewlekłego zapalenia okołostawowego barku; w pozostałym zakresie skargę oddala.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Janusz Kasprzycki Sędziowie WSA Hanna Knysiak-Sudyka WSA Ewa Michna (spr.) Protokolant Małgorzata Krasowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 10 lipca 2017 r. sprawy ze skarg J. S. na decyzje Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego z dnia 7 marca 2017 r. nr [...] z dnia 7 marca 2017 r. nr [...] w przedmiocie choroby zawodowej I. uchyla zaskarżoną decyzję Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego z dnia 7 marca 2017 r. nr [...]; II. w pozostałym zakresie skargę oddala. Uzasadnienie Wyrokiem z dnia 14 grudnia 2015 r. III SA/Kr 809/15 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie uchylił dwie decyzje [...] Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego z dnia 15 kwietnia 2015 r. oraz poprzedzające je decyzje Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w T. z dnia 30 maja 2010 r., którymi orzeczono o: - braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej pod postacią przewlekłego obturacyjnego zapalenia oskrzeli (tj. choroby zawodowej wymienionej w poz. 5 wykazu chorób zawodowych, będącego załącznikiem do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych - t.j. Dz. U. z 2013 r. poz. 1367); - braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej pod postacią przewlekłego zapalenia okołostawowego barku (tj. choroby wymienionej w poz. 19.4 ww. wykazu chorób zawodowych). W uzasadnieniu wyroku Sąd wskazał, że przeprowadzenie oceny narażenia zawodowego przez organ podlegający wyłączeniu, a następnie w oparciu o te ustalenia wydanie orzeczeń lekarskich o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej, naruszyło zasadę obiektywizmu wyrażoną w art. 7 i art. 8 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 1257)- dalej "k.p.a.", a tym samym naruszyło art. 77 k.p.a. Sąd wskazał dodatkowo, że w rozpatrywanej sprawie jednostki diagnostyczne obydwu instancji, wydały nieco odmienne opinie w kwestii rozpoznanych u skarżącego chorób narządu ruchu. Jednocześnie obie jednostki odnosząc się do sporządzonej w dniu 5 maja 2010 r. karty narażenia zawodowego nie rozpoznały u skarżącego schorzenia figurującego pod poz. 19.4 oraz pod poz. 5 wykazu chorób zawodowych. Przy czym karta narażenia zawodowego sporządzona została w toku postępowania przed Państwowym Powiatowym Inspektorem Sanitarnym w B., który to organ, jak się okazało podlegał wyłączeniu w rozpatrywanej sprawie. Okoliczność ta miała dodatkowe znaczenie, m.in. z uwagi na zastrzeżenia skarżącego co do tej oceny. Ponadto, zdaniem Sądu, nie można było poprzestać na wyjaśnieniu różnic stanowisk organów co do oceny występujących u skarżącego schorzeń, poprzez przyjęcie, że trafne było stanowisko organu II szczebla diagnostycznego, wyjaśnienie bowiem rozbieżności co do diagnozy podlegało argumentacji medycznej, a nie organizacyjnej. Sąd nakazał organom aby przeprowadziły ocenę narażenia zawodowego na stanowiskach zajmowanych przez skarżącego, z uwzględnieniem warunków istniejących w okresie wykonywania przez niego zatrudnienia, a następnie dokonały oceny przesłanek warunkujących stwierdzenie choroby zawodowej. Po ponownym rozpoznaniu sprawy, decyzjami z 7 marca 2017 r. [...] Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny utrzymał w mocy decyzje Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w T. z 18 sierpnia 2016 r. o braku podstaw do stwierdzenia u skarżącego ww. chorób zawodowych. Organ I instancji ponownie sporządził karty oceny narażania zawodowego odrębnie dla każdego zgłoszonego schorzenia (karty z 16 czerwca 2016 r.). W kartach tych organ inspekcji sanitarnej wskazał, że skarżący od 16 sierpnia 1967 r. do 30 czerwca 1992 r. pracował w Zakładach [...] w B. – Oddział [...] im. [...] na stanowisku tokarza; od 1 lipca 1992 r. do 31 grudnia 1997 r. pracował w [...] SA w B. na stanowiskach tokarz i operator obrabiarek a od 1 stycznia 1998 r. do 23 października 2009 r. pracował w [...] – [...]Sp. z o.o. w B. na stanowiskach tokarz i operator obrabiarek. W części karty oceny narażenia zawodowego (sporządzonej dla potrzeb badania przewlekłego obturacyjnego zapalenia oskrzeli) dotyczącej charakterystyki pracy organ opisał m.in., że skarżący od 19 stycznia 1973 r. do 9 sierpnia 2001 r., pomimo zmieniających się nazw stanowisk pracy, faktycznie pracował przy obsłudze tokarki typu SU-100, na której obrabiał rolki, tuleje, noże krążkowe i sporadycznie wały korbowe. Organ wskazywał, że podczas szlifowania dochodziło jedynie do niskiej emisji pyłu w miejscu styku z papierem ściernym. Czas emisji pyłu mógł wynosić średnio 22 min na zmianę. Sama tokarka SU-100 była tokarką wolnoobrotową, chłodzoną emulsją, co wykluczało emisję pyłów; emisja ta następowała tylko przy szlifowaniu wad przy obróbce detalu. W latach 2001-2009 skarżący w istocie zmienił charakter pracy; w tym okresie do jego obowiązków należało wydawanie narzędzi i części z magazynu (noże, frezy, wiertła, sporadycznie imadła, tarcze szlifierskie). Ciężar przeważającej ilości wydawanych narzędzi nie przekraczał 1 kg. Imadła i tarcze szlifierskie wydawane były sporadycznie – były transportowane przy użyciu wózków. Z kolei w karcie oceny narażenia zawodowego (sporządzonej dla potrzeb badania przewlekłego zapalenia okołostawowego barku) organ dodawał, że obsługa tokarki SU-100 polegała ogólnie na: umocowaniu elementu na maszynie przy użyciu suwnicy, przekręceniu obrabianego elementu, obsłudze panelu sterowniczego znajdującego się na wysokości kolan (pozycja pochylona). Umocowanie rolki wymagało naprowadzenia jej przy pomocy suwnicy i wychylenia ciała do przodu, uniesienia rąk na wysokość ok. 120 cm., przykręcenia elementu kluczem o wadze ok. 2-3 kg. Umocowanie tulei wymagało współpracy dwóch pracowników, z których jeden naprowadzał tuleje na uchwyt, a drugi podpierał ją deklem o wadze ok. 40 kg. Dekiel podnoszono na wysokość 60 cm przy użyciu suwnicy. Po zamocowaniu tulei zakładano tarczę i dociskano ją przy wykorzystaniu korby, a następnie dokręcano kluczem. Czas zakładania i ściągania elementu wynosił ok. 1 godziny; pozostały czas pracy wykorzystywany był na obsługę panelu sterowniczego tokarki. Do lat 80-tych skarżący wykonywał głównie rolki (90% czasu pracy) i walce (10%). W zależności od rodzaju rolki czas jej obróbki wynosił od 6 do 12 godzin. W czasie wystąpienia wad, powierzchnia rolki była szlifowana papierem ściernym umocowanym na drewnianej łacie dociskanej prawym ramieniem poprzez drewnianą dźwignię do obrabianego przedmiotu. Średnio szlifowanie trwało 15 min. Następnie w latach 80-tych skarżący wykonywał tuleje, noże i wały korbowe; obrabiał też odkuwki (10% czasu pracy) o wadze 30-40 kg. Średnio na zmianie wykonywał 5-6 noży; podczas obróbki noży kilka razy ściągano i zakładano ten element na tokarkę. Organ wyliczył również (w minutach) poszczególne etapy obróbki tulei grubościennej (wykonywanych od lat 80-tych do 2001 r.). Po przesłaniu do jednostek orzeczniczych nowo sporządzonych kart oceny narażenia zawodowego, Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S., w opinii z 24 czerwca 2016 r., nie znalazł podstaw do weryfikacji wydanego przez siebie w dniu 15 listopada 2010 r. orzeczenia lekarskiego o braku podstaw do rozpoznania u skarżącego choroby zawodowej w postaci przewlekłego obturacyjnego zapalenia oskrzeli oraz o braku podstaw do rozpoznania u skarżącego przewlekłego okołostawowo zapalenia barku. W trakcie hospitalizacji nie stwierdzono bowiem u skarżącego trwałego upośledzenia sprawności wentylacyjnej płuc z obniżeniem natężonej objętości wydechowej pierwszosekundowej (FEV1) poniżej 60 %. Z kolei w trakcie badania ortopedycznego przeprowadzonego w Instytucie nie stwierdzono klinicznych cech zapalenia okołostawowego braku. Ponadto, w ocenie organu diagnostycznego, przedstawiona karta narażenia zawodowego nie potwierdziła wykonywania przez skarżącego pracy w warunkach stwarzających ryzyko powstania przewlekłego okołostawowego zapalenia braku - nie wykonywał on przez większą cześć zmiany roboczej czynności monotypowych, wymagających unoszenia rąk ponad głowę, które stwarzałyby ryzyko powstania zespołu bolesnego barku. Również [...] Ośrodek Medycyny Pracy w opinii z 19 lipca 2016 r. nie znalazł podstaw do zmiany wydanego przez siebie orzeczenia lekarskiego z 25 października 2010 r. [...]Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny, po zapoznaniu się z całością zgromadzonej w sprawie dokumentacji, doszedł do przekonania, że decyzje wydane przez organ I instancji są merytorycznie uzasadnione. W uzasadnieniu decyzji organ wskazał, że dwukrotnie zwracał się do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego o dokonanie oceny narażenia zawodowego w zakładzie pracy [...] Sp. z o.o. w B., które przeprowadzono w dniu 11 października 2016 r. i 30 stycznia 2016 r. [...] Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny biorąc pod uwagę czynności skarżącego wykonywane podczas pracy przy tokarce SU-100 oraz biorąc pod uwagę inne maszyny do obróbki skrawaniem znajdujące się w tym samym pomieszczeniu, obsługiwane przez pozostałych pracowników stwierdził, że nie można wykluczyć emisji pyłów podczas wykonywania czynności zawodowych. Jednakże na stanowisku zajmowanym przez skarżącego od 10 sierpnia 2001 r. do 23 października 2009 r. nie występowała emisja pyłów (praca w narzędziowni). Zatem przeprowadzone badania po 16 latach zakończenia pracy w tego typu warunkach pozostawały bez wpływu na wynik rozstrzygnięcia. Organ podkreślał, że obie jednostki orzecznicze rozpoznały u skarżącego przewlekłe, obturacyjne zapalenie oskrzeli ale bez cech trwałego upośledzenia sprawności wentylacyjnej płuc z obniżeniem natężonej objętości wydechowej pierwoszosekundowej FEV1 poniżej 60 % wartości należnej, a zatem rozpoznane schorzenie nie spełniało kryteriów orzeczniczych. Organ wskazał, że przy dokonywaniu oceny narażenia zawodowego wziął pod uwagę zeznania skarżącego dotyczące obrabianych elementów SU-100, jak również czynności wykonywanych na stanowisku ślusarza w narzędziowni. Przeanalizowano zeznania dotyczące obrabianych elementów: rolek, tulei, noży krążkowych, wałów korbowych. Powołani przez skarżącego świadkowie potwierdzili i wskazali jednoznacznie, że obsługa tokarki SU-100 wiązała się z przyjmowaniem różnych pozycji, przy czym były one krótkotrwałe. Żaden z nich nie potwierdził jednakże konieczności wykonywania pracy z rękami uniesionymi do góry i trwania w nich przez kilka godzin. Wykluczono nadto występowanie podczas pracy skarżącego ruchów monotypowych. Analiza narażenia zawodowego skarżącego z okresu jego pracy zawodowej nie potwierdziła aby warunki pracy na zajmowanych stanowiskach w 2009 r. stwarzały ryzyko powstania choroby zawodowej. Jako przyczynę występującego u skarżącego schorzenia – przewlekłego zapalenia okołostawowego braku jednostki orzecznicze podały zmiany zwyrodnieniowe stawów barkowych czyli schorzeń nie figurujących w obowiązującym wykazie chorób zawodowych. Lekarze uprawnieni do orzekania w sprawach chorób zawodowych zgodnie stwierdzili, że rozpoznane u skarżącego zmiany zwyrodnieniowe i dyskopatyczne kręgosłupa z przewlekłym zespołem bólowym w odcinku lędźwiowym miały charakter pozazawodowy, występowały bowiem z dużą częstotliwością w populacji ogólnej i nie figurowały w wykazie chorób zawodowych. Organ podkreślał, że schorzenia kręgosłupa nie zostały wymienione w obowiązującym wykazie chorób zawodowych. W skardze wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie, skarżący wniósł o uchylenie decyzji wydanych w obu instancjach. Skarżący zarzucił naruszenie : 1/ prawa materialnego poprzez przyjęcie błędnej wykładni literalnej i celowościowej stanowiącej podstawę rozstrzygnięć, naruszenie norm o charakterze powszechnie obowiązującym, stanowiących podstawę rozstrzygnięcia, w tym naruszenie definicji choroby zawodowej, ustawy Kodeks postępowania administracyjnego; 2/ interesu prawnego skarżącego; 3/ art. 7, art. 77 § 1, art. 107 § 3, art. 80, art. 140 k.p.a. poprzez: brak przeprowadzenia należytego postępowania dowodowego, a tym samym nie wyjaśnienie istotnych okoliczności sprawy oraz brak wyczerpującego uzasadnienia decyzji, brak rozpatrzenia zarzutów zawartych w pismach skarżącego, a przez to brak rozpatrzenia sprawy i brak dokonania oceny całego materiału dowodowego i wydanie decyzji na podstawie fragmentarycznego materiału dowodowego, pomimo, że organ miał obowiązek dokonać oceny na podstawie całego materiału dowodowego; 4/ naruszenie przepisów prawa procesowego poprzez: dokonanie ustaleń sprzecznych z zebranym w sprawie materiałem dowodowym, co w konsekwencji doprowadziło do wydania zaskarżonych decyzji, obrazę przepisów postępowania - brak dokonania wszechstronnej oceny dowodów oraz zastosowanie wadliwych kryteriów ich oceny poprzez błędne uznanie, że skarżący nie spełnia kryteriów do stwierdzenia choroby zawodowej, błędne uznanie za nieustalone fakty mające istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. W uzasadnieniu skarżący podniósł m.in., że zaskarżone decyzje nie uwzględniały istotnych wytycznych wyroku z dnia 14 grudnia 2015 r., III SA/Kr 809/15, a ponowne postępowanie nie zostało przeprowadzone w sposób prawidłowy. Zdaniem skarżącego winny zostać przeprowadzone ponowne oględziny z merytorycznym udziałem skarżącego oraz ponowne badania skarżącego w Instytucie Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S.. Ponadto powinien zostać przeprowadzony dowód z dokumentacji o angaże z lat 70 - tych i 80 - tych, w której znajduje się wpis o pracy w warunkach szkodliwych. Skarżący wskazał, że do akt sprawy przedłożono wyniki badań spirometrycznych z 28 maja 2007 r. oraz z 28 lipca 2009 r., tj. z okresu zatrudnienia skarżącego i tuż po zakończeniu zatrudnienia oraz kilka odpisów badań radiologicznych, które wykazały postępującą chorobę kręgosłupa i barku. Wynik badań z 8 maja 2009 r. wskazywał na znaczące pogorszenie się stanu jego zdrowia w stosunku do badania z 25 stycznia 2007 r., a badanie MR stawu barkowego z 10 stycznia 2014 r., z 13 lutego 2014 r. oraz 18 lutego 2016 r. potwierdzało istnienie przewlekłego stanu zapalnego stawu barkowego, pomimo że skarżący nie wykonywał pracy od 26 marca 2009 r. Potwierdzeniem przewlekłej choroby układu ruchu były z kolei badania kręgosłupa z 25 stycznia 2007 r. i TK kanału kręgowego z 8 maja 2009 r. Według skarżącego jako dowód w sprawie należało dopuścić również dokumentację medyczną z wyników badań i zaświadczeń lekarskich wystawionych w 2010 r. przez [...]Ośrodek Medycyny Pracy oraz wyniki badań neurologicznych. W ocenie skarżącego do sprawy winien być włączony specjalista z zakresu ergonomii, celem wyjaśnienia zagrożeń zdrowia, a nawet życia przy pracy i obsłudze maszyny pod nazwą tokarka SU-100. Skarżący zarzucił też, że nie uwzględniono jego wniosków z dnia 10 lutego i z dnia 17 lutego 2017 r., w tym poprzez zamieszczenie w treści protokołu oceny narażenia zawodowego z 30 stycznia 2017 r. oświadczeń świadka K.B. oraz zapisów dotyczących wagi i sposobu zakładania kła obrotowego. Skarżący podniósł, że zakład pracy dopiero po 7 latach toczącego się postępowania - w protokole z 30 stycznia 2017 r., przyznał, że wykonywane przez niego prace mogły stwarzać zagrożenie dla zdrowia i życia, jednakże "zakład pracy nadal podaje nieprawdę aby pomniejszyć skalę zagrożenia". Skarżący podniósł szereg zarzutów dotyczących tego protokołu. Ponadto zarzucił, że dochodzenie epidemiologiczne nie było przeprowadzone w sposób prawidłowy. Skarżący nie zgodził się z zawartym w zaskarżonej decyzji stwierdzeniem, że przebyte zapalenie płuc nie musiało w następstwie powodować rozwoju przewlekłego obturacyjnego zaplenia płuc. Zarzucił też, że nieprawdziwe są informacje jakoby zakończył pracę w zakładzie pracy 16 lat temu skoro z dokumentów wynikało, że pracę zakończył w 2009 r. Skarżący zaznaczył, że z powodu nawracających dolegliwości kręgosłupa i barku oraz przewlekłej obturacyjnej choroby płuc musiał korzystać ze zwolnień lekarskich łącznie przez 4 lata, co przyczyniło się do znacznego obniżenia wysokości emerytury. Skarżący zwrócił ponadto uwagę na sprzeczności w zakresie treści w dwóch kartach narażenia zawodowego z dnia 16 czerwca 2016 r. odnoście czynności faktycznych wykonywanych przez niego na zajmowanym stanowisku. Dalej skarżący zarzucił, że do jednostek orzeczniczych zostały przesłane te same karty oceny narażenia zawodowego, które sporządzono poprzednio, tj. w roku 2010. Zdaniem skarżącego badania płuc wykazały, że "wszystkie parametry są poniżej dopuszczalne normy, co kwalifikuje się do uznania choroby zawodowej". Skarżący wniósł nadto o przeprowadzenie dowodu z treści orzeczenia o przyznaniu mu renty. Podniósł też, że organy i komisje nie uwzględniły kartoteki lekarskiej od lekarzy zakładowych z lat 1974-1997, z których wynikała postępująca degradacja zdrowia związana z wykonywanym zawodem tokarza i szlifiernika. Podał, że trzech pracowników pracujących z nim od 1973 r. na SU-100 zmarło na raka płuc na skutek zapylenia, a on jako czwarty choruje na śmiertelną chorobę POCHP. Podniósł, że w kartotece lekarskiej za ww. lata powtarzają się choroby w postaci: wielokrotnego zapalenia oskrzeli i zapalenie płuc – powstałe na skutek zapylenia i ciągłego drażnienia dróg oddechowych przez pył. Ponadto w latach 70 - tych w warsztacie istniała jeszcze spawalnia i wydobywający się z niej dym pogłębiał zapylenie. Skarżący nie zgodził ze stwierdzeniem, że narażenie na pył występowało jedynie podczas ręcznego szlifowania. Jego zdaniem normy zapylenia były wielokrotnie przekroczone, a przed planowanymi badaniami zapylenia i hałasu warsztat był przygotowywany – sprzątany i odpylany i w czasie pomiaru hałasu przynajmniej połowa maszyn była wyłączona, co potwierdzały zeznania świadków R. P. i E. K. złożone przed Sądem Okręgowym– Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych. Ponadto kierownikiem zakładu jest lekarz zakładowy. Skarżący podał również, że do pracy w magazynie (narzędziowni) przeszedł ze względu na przewlekłe zapalenie stawu barkowego i bólu kręgosłupa. Ponadto problemy pulmonologiczne tak się nasilały, że nie był w stanie podołać wysiłkowi potrzebnemu do pracy na SU-100. Podał, że aby nie iść na rentę w wieku 50 lat musiał zmienić stanowisko pracy. Skarżący zarzucił, że charakterystyka i opis stanowiska pracy z 19 stycznia 2010 r. i z 20 listopada 2009 r. dotyczyły tego stanu po 2010 r. podczas gdy "problemem jest warsztat sprzed 2000 r.". Zaznaczył też, że od 1973 r. do około 2000 r. zakład pracy wypłacał dodatek za pracę w warunkach szkodliwych wszystkim pracującym w warsztacie. Skarżący dodał, że przewlekłe zapalenie stawu barkowego to choroba, której nabawił się w zakładzie pracy poprzez ciężką pracę w trudnych pozycjach, jak dźwigane ciężkich elementów z wychyleniem do przodu - do osi maszyny, co powodowało nadmierne przeciążenie barków, grzbietu i nóg pracownika. Wskazał, że od 2007 r. jest inwalidą, nie może ani stać ani chodzić – jedynie małe odcinki i nie jest w stanie samodzielnie funkcjonować. Skarżący opisał też w jakich warunkach pracował po raz ostatni, w dniu 25 marca 2009 r., w którym przeniósł kilka ton materiałów i doznał ciężkich urazów, tak, że lekarz nie dopuścił go do dalszej pracy. Zarzucił, że badania wykonywane przez jednostki orzecznicze I i II stopnia odbyły się "bez powiadomienia go o badaniu" a nadto "pozostawał wówczas pod wpływem leków rozkurczowych". Na rozprawie w dniu 10 lipca 2017 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie postanowił połączyć do wspólnego rozpoznania i rozstrzygnięcia sprawy o sygnaturach akt III SA/Kr 503/17 i III SA/Kr 504/17, i prowadzić je pod wspólną sygnaturą akt III SA/Kr 503/17. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie zważył co następuje. Skarga na odmowę stwierdzenia zapalenia okołostawowego barku zasługiwała na uwzględnienie, natomiast skarga na decyzję odmawiającą stwierdzenia przewlekłego obturacyjnego zapalenia oskrzeli – była niezasadna. Przedmiotem sporu była prawidłowość przeprowadzonego postępowania dowodowego zarówno w zakresie ustalenia czy skarżący w ogóle posiadał schorzenia wymienione w przepisach jako choroby zawodowe, jak i ustalenia czy skarżący wykonywał pracę w warunkach narażenia na ryzyko powstania tego typu schorzeń. Podkreślić należy, że sporne schorzenia powinny być stwierdzone najpóźniej 1 rok po zakończeniu pracy w warunkach narażenia zawodowego. Taki warunek został sformułowany w kolumnie drugiej załącznika do ww. rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych. Sąd zasadniczo nie mógł więc uwzględnić argumentów skarżącego powołujących się na wyniki badań dokonane po tym czasie, (tj. po roku od ustania narażenia na czynniki szkodliwe), chyba że skarżący wykazał, że podważały one prawidłowość wcześniejszych diagnoz. Organy zakwestionowały w ogóle istnienie przewlekłego obturacyjnego zapalenia oskrzeli jak i przewlekłego zapalenia barku stawowego. Istnienie, w ogóle, spornych schorzeń jest najistotniejsze dla rozstrzygnięcia sporu ponieważ, również sporny, sposób wykonywania pracy zawodowej miałby tylko wtedy znaczenie gdyby u skarżącego stwierdzono, że jego choroby (tj. takie na jakie w rzeczywistości chorował) zostały zaliczone w obowiązujących przepisach do "chorób zawodowych". Orzekający poprzednio Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w ww. wyroku III SA/Kr 809/15 zauważył, że jednostki diagnostyczne I i II instancji wydały nieco odmienne opinie w kwestii rozpoznanej u skarżącego choroby narządu ruchu gdyż według Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S. (II instancja) występujące u skarżącego schorzenie dotyczące narządu ruchu, wbrew opinii [...] Ośrodka Medycyny Pracy (I instancja), nie nosiło cech przewlekłego zapalenia okołostawowego barku, a jedynie miało charakter zmian zwyrodnieniowych. Sąd podkreślił przy tym, że : "Nie można też poprzestać na wyjaśnieniu różnic stanowisk organów co do oceny występujących u skarżącego schorzeń, polegającym na przyjęciu, iż trafne jest stanowisko Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego, gdyż jest to jednostka orzeczniczo nadrzędna w stosunku do Ośrodka Medycyny Pracy. Wyjaśnienie rozbieżności co do diagnozy podlega argumentacji medycznej, a nie organizacyjnej" Istotnie, w pierwotnie wydanym orzeczeniu (k. [...] akt administracyjnych) [...] Ośrodka Medycyny Pracy z 25 maja 2010 r. stwierdzono, że przeprowadzone badania (ortopedyczne i neurologiczne) dawały podstawę do rozpoznania przewlekłego zapalenia okołostawowego barku prawego. Natomiast w opinii (k. [...] akt administracyjnych) Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S. z 15 listopada 2010 r. badania ortopedyczne potwierdziły jedynie zmiany zwyrodnieniowe tego stawu. Organ Ii instancji dodawał, że stwierdzone u skarżącego zmiany zwyrodnieniowe i dyskopatyczne kręgosłupa z przewlekłym zespołem bólowym w odcinku lędźwiowym były schorzeniem występującym z dużą częstotliwością w populacji ogólnej i nie mieściły się w wykazie chorób zawodowych. Oba organy wykluczyły chorobę zawodową również z uwagi na brak stwierdzonego narażenia zawodowego. Opinia o istnieniu zapalenia okołostawowego barku prawego została podtrzymana przez [...] Ośrodek Medycyny Pracy w piśmie z 29 grudnia 2010 r. (k. [...] akt administracyjnych), w którym przyznano, że u skarżącego istniały również zmiany zwyrodnieniowe i dyskopatyczne kręgosłupa, ale w poprzednim orzeczeniu nie zawarto tego typu rozpoznania ponieważ nie było to schorzenie zaliczane w przepisach do chorób zawodowych. Jednostka diagnostyczna I stopnia podkreśliła, że nie stwierdzono istnienia choroby zawodowej z powodu ustaleń w zakresie braku narażenia zawodowego. W kolejnym piśmie z 16 lipca 2012 r. (k. [...] akt administracyjnych) [...] Ośrodek Medycyny Pracy wyjaśniał, że zmiany zwyrodnieniowe stawu barkowego mogą rozwijać się niezależnie od zmian zwyrodnieniowych kręgosłupa; mogą też być objawem ogólnej choroby zwyrodnieniowej układu kostno-stawowego. Z kolei w piśmie z 13 sierpnia 2012 r. (k. [...] akt administracyjnych) Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S. rozróżnił przewlekłe zapalenie okołostawowe barku (będące schorzeniem zawodowym) a polegające na zapaleniu tkanek otaczających staw np. uszkodzenia mięśnia nadgrzbietowego od zapalenia stawu tj. schorzenia dotyczącego chrząstki stawowej. Jak już Sąd orzekający w niniejszej sprawie zaznaczał, orzekający poprzednio Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie nakazał wyjaśnienie tych rozbieżności. Zgodnie z art. 153 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postepowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2016 r., poz. 718 z późn. zm.) organy inspekcji sanitarnej były związane wskazaniami zawartymi w wyroku. Powołany przepis stanowi bowiem, że ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie organy, których działanie, było przedmiotem zaskarżenia, a także sądy, chyba że przepisy prawa uległy zmianie. Należy więc ponownie podkreślić, że orzekający poprzednio [...]Ośrodek Medycyny Pracy w swojej opinii z 25 maja 2010 r. potwierdził, że skarżący choruje na przewlekłe zapalenie okołostawowe barku – wykluczył jedynie związek tej choroby z warunkami wykonywania pracy (później potwierdził również istniejące jednocześnie zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa). Natomiast Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S. wykluczył w ogóle istnienie zmian okołostawowych (tkanki miękkiej). To właśnie te rozbieżności orzekający poprzednio Wojewódzki Sąd Administracyjny nakazał wyjaśnić z uwzględnieniem argumentacji medycznej. W ocenie obecnie orzekającego Sądu, w ponownym postępowaniu organy skupiły się przede wszystkim na wyjaśnianiu jedynie sposobu wykonywania pracy przez skarżącego, co było dopiero drugim z elementów sporu. Potwierdza to treść opinii uzupełniającej [...] Ośrodka Medycyny Pracy z 19 lipca 2016 r. odnosząca się wyłącznie do opisu warunków wykonywania pracy zawartego w "nowych" kartach narażenia zawodowego (k. [...] akt administracyjnych). Jak już jednak Sąd wskazywał powyżej ewentualne nieprawidłowości w zakresie ustalania stanu faktycznego co do narażenia zawodowego (czyli w jakich warunkach i w jaki sposób skarżący pracował) miałyby znaczenie, jeżeli w ogóle u skarżącego stwierdzono by istnienie schorzenia zaliczanego do chorób zawodowych. Natomiast z opinii Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S. sporządzonej 24 czerwca 2016 r. wynika, że m.in. przyczyną niestwierdzenia przewlekłego zapalenia okołostawowego barku było (oprócz analizy "nowej" karty oceny narażenia zawodowego) badanie ortopedyczne niepotwierdzające "...klinicznych cech zapalenia okołostawowego barku" (k. [...] akt administracyjnych). Z treści obu cytowanych opinii wynika, że podstawą ich wydania były wyłącznie "nowe" karty narażenia zawodowego z dnia 16 czerwca 2016 r., a nie ponownie przeprowadzone badania medyczne. Dopiero z opinii uzupełniających sporządzonych na etapie postępowania odwoławczego oba ośrodki diagnostyczne przedstawiły argumentację medyczną dotyczącą początkowych różnic w diagnostyce. I tak z opinii Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S. z 26 października 2016 r. (k. [...] akt administracyjnych) wynikało, że na zmianę diagnozy pomiędzy 5 lutego 2010 r. w Krakowie, a 14 września 2010 r. w S. miały wpływ: farmakoterapia, fizykoterapia i inne zabiegi rehabilitacyjne – "zatem obraz kliniczny mógł ulec zmianie". Natomiast z kolejnej opinii [...] Ośrodka Medycyny Pracy z 21 listopada 2016 r. (k. [...] akt administracyjnych) wynikało, że przewlekłe zapalenie okołostawowe barku zostało stwierdzone na podstawie konsultacji neurologicznej i ortopedycznej oraz wykonanym badaniem rtg stawu barkowego, w którym opisywano zmiany zwyrodnieniowe pod postacią zwężenia szpary stawu, co należy przyjąć jako pozazawodową etiologię choroby. Ośrodek wskazał również na możliwą fluktuację choroby z powodu podjętego leczenia, co uzasadniałoby jej niestwierdzenie w trakcie badania w S. Opinie te zostały zaakceptowane przez organ sanitarny II instancji i stały się podstawą odmowy stwierdzenia przewlekłego zapalenia okołostawowego barku. W ocenie Sądu organ I i II instancji zbyt pochopnie zaakceptowały wyjaśnienie różnic pomiędzy odmiennymi diagnozami obu ośrodków. Tym samym naruszyły ww. art. 153 Prawa o postępowaniu administracyjnym oraz ponownie art. 7 i 8 oraz art. 77 k.p.a. Organ inspekcji sanitarnej II instancji wskazywał, że obie lekarskie jednostki diagnostyczne powoływały się na "wyleczenie" (stwierdzonego w lutym 2010 r.) przewlekłego zapalenia okołostawowego barku jakie nastąpiło po siedmiu miesiącach. Przyczyną "wyleczenia" stanu zapalenia okołostawowego barku miały być środki farmakologiczne, fizykoterapia i rehabilitacja. Organ inspekcji sanitarnej nie skonfrontował jednak tych opinii z pozostałym materiałem dowodowym. Z akt wynika, że skarżący na długo przed diagnozą z lutego 2010 r. uskarżał się na bóle barku i kręgosłupa (kserokopia historii choroby obejmująca okres od 31 grudnia 2003 r. do 24 września 2010 r. – k. [...] do [...] akt administracyjnych oraz historia diagnoz z lat 1992-1993 – k. [...] akt administracyjnych; wyliczenia diagnoz lekarza zakładowego z lat 1974-1990 – k. [...] akt administracyjnych). Skoro skarżący od lat uskarżał się i leczył na problemy związane z barkiem to trudno wytłumaczyć zasadami logiki i doświadczenia życiowego dlaczego (nie wymienione na dodatek konkretnie z nazwy – jakieś zabiegi miałyby przynieść tak spektakularny efekt przy uszkodzeniu okołostawowym, a nie uzdrowić chrząstki twardej stawu). Na dobrą sprawę z ustaleń organów sanitarnych w ogóle nie wiadomo, czy w okresie pomiędzy lutym a wrześniem 2010 r. skarżący przechodził jakiekolwiek leczenie związane bezpośrednio z tkankami miękkimi (a to jest istotne, o czym poniżej). Powoływanie się więc ogólnie na wywiad lekarski ze skarżącym Sąd uznał za niewystarczającą argumentację medyczną, zwłaszcza w sytuacji gdy skarżący nie odróżnia problemów z przewlekłym zapaleniem barku od problemów z przewlekłym okołostawowym zapaleniem barku. Sąd zwraca uwagę, że zgodnie z §6 ust. 1 ww. rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych lekarz orzecznik wydaje orzeczenie o rozpoznaniu choroby zawodowej albo o braku podstaw do jej rozpoznania na podstawie wyników przeprowadzonych badań lekarskich i pomocniczych, dokumentacji medycznej pracownika lub byłego pracownika, dokumentacji przebiegu zatrudnienia oraz oceny narażenia zawodowego. Lekarz orzecznik nie może więc oprzeć się wyłącznie na wykonanych na jego zlecenie badaniach w sytuacji gdy pacjent przedstawia również inną dokumentację medyczną. Sąd przyjął przy tym za ww. stanowiskiem Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S. z 13 sierpnia 2012 r., że przewlekłe zapalenie okołostawowe barku polega na uszkodzeniu tkanek miękkich otaczających bark (np. mięśni), a nie samego barku. Poza sporem jest, że skarżący uskarżał się na bóle stawu barkowego (np. zestawienie diagnoz - k. [...] akt administracyjnych). Innymi słowy, to że skarżący wskazywał na zapalenie stawu barkowego (a więc prawdopodobnie leczenie stawu barkowego) nie było istotne, zgodnie bowiem z przepisami istotna jest diagnoza dotycząca zapalenia okołostawowego. Problemy z należytym funkcjonowaniem stawu barkowego (jako chrząstki) mogły być bowiem związane z innymi przyczynami niż przewlekłe zapalenie tkanek otaczających bark (na co pośrednio wskazywała ww. opinia [...] Instytutu Medycyny Pracy z 16 lipca 2012 r.). Dodać też należy, że skarżący w piśmie z 17 lutego 2017 r. (k. [...] akt administracyjnych – pismo złożone w toku postępowania odwoławczego) zakwestionował sposób wykonania badania w Instytucie Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S. opisując go, że; "lekarz dokonał sprawdzenia tylko odcisków na dłoniach skarżącego (...) Inne badanie nie było przeprowadzone wówczas przez lekarza. Konsultacji tej nie można uznać za rzetelną". Organ II instancji w ogóle nawet nie przytoczył powyższych twierdzeń skarżącego. Skupił się natomiast na wykazywaniu braku związku przyczynowego zdiagnozowanego schorzenia ze sposobem wykonywania pracy zawodowej. Niezależnie od faktu dokonania dowolnej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego tj. z naruszeniem art. 80 k.p.a. w ocenie Sądu, w tym zakresie organ odwoławczy naruszył również art. 107§3 k.p.a. w stopniu, który mógł mieć wpływ na rozstrzygnięcie. Powołany przepis stanowi, że uzasadnienie faktyczne decyzji powinno w szczególności zawierać wskazanie faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. Organ odwoławczy nie wyjaśnił dlaczego twierdzenia o nierzetelnym badaniu pominął, czy też uznał za niewiarygodne. Ten element stanu faktycznego jest natomiast niezwykle istotny ponieważ to właśnie konsultacja z września 2010 r. przesądziła o późniejszych ustaleniach, że u skarżącego nie wystąpiło przewlekłe zapalenie okołostawowe barku. Skarżący nie zdaje bowiem sobie sprawy, że w istocie, (zgodnie ze stanowiskiem jednostek orzeczniczych), tylko trwałe uszkodzenia tkanek miękkich otaczających staw barkowy kwalifikowane jest jako "przewlekłe zapalenie okołostawowe barku", o którym mowa w poz. 19.4 załącznika do rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych. Nie mają więc większego znaczenia te badania, które potwierdzają uszkodzenia (zwyrodnienie) tkanek twardych barku lub kręgosłupa. Skoro tak istotnym w sprawie było stwierdzenie przewlekłego zapalenia okołostawowego barku tzn. schorzenia tkanek miękkich to organ inspekcji sanitarnej, orzekający w 2017 r., powinien wyjaśnić, czy rzeczywiście przeprowadzone leczenie i rehabilitacja (pomiędzy orzeczeniem lekarskiej jednostki orzeczniczej I instancji, a orzeczeniem II instancji w 2010) usunęło uszkodzenia tkanek miękkich przy pozostawieniu jedynie zwyrodnienia stawu barkowego (tkanki twardej) - skoro wykonane badanie rezonansu magnetycznego w 2014 r. (k. [...] akt administracyjnych) nadal ujawniało zmiany mięśnia nadgrzebieniowego, a w pochewce ścięgna głowy długiej mięśnia dwugłowego ramienia widoczny był płyn. Zgodnie więc z zasadami logiki i doświadczenia życiowego trudno zaakceptować stwierdzenie (nie poparte medyczną argumentacją), że zabiegi lecznicze w 2010 r. doprowadziły do braku zapalenia okołostawowego barku, a kilka lat później, pomimo że skarżący już w ogóle nie pracował, badania rezonansu magnetycznego wskazywały na zmiany tkanek miękkich (mięśni). Na marginesie sprawy Sąd zauważa, że powoływanie się organów (w ślad za lekarskimi jednostkami diagnostycznymi) na badania rtg nie do końca jest przekonywujące w sytuacji gdy nie wyjaśniono dlaczego tego typu badanie stanowiło pośrednio podstawę diagnozy tkanek miękkich, a nie rezonans magnetyczny. W orzecznictwie sądowoadministracyjnym zasadnie wskazuje się, że skoro orzeczenie lekarskie stanowi środek służący stwierdzeniu choroby zawodowej, to nie może ono budzić żadnych wątpliwości w odniesieniu do diagnozowanej jednostki chorobowej. Organ nie może oprzeć swego rozstrzygnięcia na opinii lekarskiej nie zawierającej pełnego i wyczerpującego uzasadnienia oraz wyjaśnienia, w sposób zrozumiały dla stron, zajętego w niej przez lekarzy stanowiska (wyrok WSA w Krakowie z 18 lutego 2014 r., III SA/Kr 963/13 i powołane tam orzecznictwo). Zgodnie z art. 77§1 k.p.a. organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy. Pomijanie w ocenie zgromadzonych dowodów części zebranej dokumentacji, twierdzeń stron itp. (tzn. niewskazanie swojego stanowiska co do tej części materiału dowodowego) powoduje, że ocena dowodów jest oceną dowolną tj. naruszającą art. 80 k.p.a. Przepis ten stanowi bowiem, że organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. Innymi słowy, przy ustaleniu stanu faktycznego, nie chodzi o to, żeby organ "wybierał" sobie dowody popierające jego tezy, ale istotne jest, aby organ administracyjny rozważył wszystkie ("całokształt") dowody i na tej podstawie ustalił jak jest lub jak było naprawdę. Na tym polega tzw. swobodna ocena dowodów z art. 80 k.p.a. aby organ kierując się zasadami logiki, doświadczenia życiowego ustalił "czy dana okoliczność została udowodniona". Jeżeli organ pomija milczeniem jakąś część zebranego w sprawie materiału dowodowego – przemawiającego za okolicznościami przeciwnymi niż twierdzenia organu - to oczywistym jest, że zostają naruszone zasady, o których mowa w art. 80 k.p.a. W ponownym postępowaniu organy ocenią twierdzenia skarżącego o sposobie przeprowadzenia konsultacji ortopedycznej w Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S. we wrześniu 2010 r., a także ustalą, czy stwierdzona przez [...] Ośrodek Medycyny Pracy ograniczona ruchomość prawego barku (diagnozy ortopedy i neurologa – k. [...] i [...]) była leczona między lutym a wrześniem 2010 r. zabiegami dotyczącymi tkanki miękkiej otaczającej prawy staw barkowy, co potwierdzałoby prawidłowość diagnozy Instytutu z S. W szczególności organ wystąpi do Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S. o podanie jakie to zabiegi medyczne (konkretnie wymienione) mogły spowodować ustąpienie objawów przewlekłego zapalenia okołostawowego barku. Dopiero po ustaleniu czy w ogóle u skarżącego wystąpiło przewlekłe zapalenie okołostawowe barku w okresie roku od ustania zatrudnienia na stanowisku narażonym na ryzyko zachorowania (zgodnie z poz. 19.4 załącznika do ww. rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych) organy inspekcji sanitarnej rozważą, czy charakter wykonywanej pracy uzasadnia istnienie związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy sposobem wykonywania obowiązków pracowniczych, a stwierdzonym schorzeniem. Sąd przy tym zaznacza, że sporne w sprawie było wykorzystywanie przez skarżącego suwnicy w zakładaniu elementów na tokarkę (na hali miała pracować jedynie jedna tokarka na 30 pracowników); wiele elementów zakładane było ręcznie (noże krążkowe wg. twierdzeń skarżącego i przedstawionego przez niego świadka); podnoszone elementy były znacznie cięższe niż pierwotnie podawano (kieł obrotowy ważył 37, a nie 25 kg). Sąd nie dostrzega przy tym zasadności zarzutu, że karty narażenia zawodowego sporządzone 16 czerwca 2016 r. w istocie powtarzały ustalenia z 2010 r. dokonane przez organ podlegający wyłączeniu. Porównanie kart i ich treści wyraźnie przeczy twierdzeniom skarżącego. W kartach z 16 czerwca 2016 r. w sposób znacznie szerszy (co nie oznacza automatycznie, że prawidłowy) opisano charakter pracy skarżącego. To właśnie karty z 16 czerwca 2016 r. zostały przesłane jednostkom diagnostycznym – co wynika wyraźnie z odpowiedzi powołujących się na tę datę dokumentów. Organ II instancji również nie odniósł się zarzutów dotyczących nieprawidłowych ustaleń co do warunków wykonywania pracy, w tym do wniosków dowodowych - wskazując, że nie miały one znaczenia ponieważ u skarżącego stwierdzono jedynie zmiany zwyrodnieniowe stawów barkowych czyli schorzenie nie figurujące w wykazie chorób zawodowych. Pogląd ten, zasadniczo, jest oczywiście poprawny, na co wskazywał powyżej Sąd. Jednakże w razie potwierdzenia, że do 2010 r. u skarżącego ujawniło się przewlekłe zapalenie okołostawowego barku (czyli schorzenie wymieniowe w wykazie chorób) organy będą zobowiązane do ponownej oceny zabranych w sprawie dowodów na okoliczność charakteru wykonywanej pracy i przekażą te ustalenia jednostkom diagnostycznym celem wydania uzupełniających opinii czy ustalone na nowo okoliczności faktyczne uzasadniałyby istnienie choroby zawodowej z uwagi na związek przyczynowo skutkowy pomiędzy sposobem wykonywania pracy, a stwierdzonym schorzeniem. Odnosząc się natomiast do zarzutów dotyczących ustaleń w zakresie drugiego schorzenia (czyli przewlekłego obturacyjnego zapalenie oskrzeli) to należy zauważyć, że obowiązujące przepisy wymagają, aby: obniżenie natężonej objętości wydechowej pierwszosekundowej (FEV1) wynosiło poniżej 60% wartości należnej, oraz żeby w ostatnich 10 latach pracy zawodowej co najmniej w 30% przypadków stwierdzono na stanowisku pracy przekroczenia najwyższych dopuszczalnych stężeń. Pierwszy z elementów powinien wynikać z orzeczenia lekarskiego; drugi z karty narażenia zawodowego. Sąd zaakceptował ustalenia organów, że w przypadku skarżącego nie stwierdzono na jego stanowisku wymaganej ilości przekroczenia najwyższych dopuszczalnych stężeń zapylenia. Skarżący opisywał wprawdzie istniejące od lat zapylenie i powoływał się na śmiertelne wypadki raka płuc osób pracujących w tych samych warunkach, ale, zdaniem Sądu, nie oznacza to uprawdopodobnienia przekraczania norm zapylenia w wysokości wymaganej przez powołane wyżej przepisy. Nie ma dowodu, że zapylenie przekraczało dopuszczalne normy. Rak płuc może zostać wywołany różnymi czynnikami, w tym, co jest powszechnie znanym faktem, przede wszystkim długoletnim paleniem papierosów lub stałym przebywaniem wśród osób palących jako tzw. bierny palacz. Obecnie do świadomości społecznej przebija się również fakt, że na problemy z oddychaniem mają duży wpływ zanieczyszczenia powietrza związane z tzw. niską emisją pyłów wynikającą m.in. z palenia w piecach grzewczych paliwami o nieodpowiedniej jakości spalania. Oznacza to z reguły pogorszenie sprawności wentylacyjnej płuc w okresach jesienno-zimowych. Sąd podkreśla, że skarżący nie negował, że przez 30 lat (do 2005 r.) palił znaczne ilości papierosów, a od 1983 r. (czyli ponad 10 lat przed zakończeniem pracy) leczył się w poradni przeciwgruźliczej z powodu przebytego zapalenia płuc. Sąd uznał więc, że z tych przyczyn nie budzi wątpliwości prawidłowość oceny zgromadzonego materiału dowodowego w zakresie niespełnienia warunku przekraczania maksymalnych norm zapylenia w 30% przypadków. Nie do końca są przekonywujące są również argumenty dotyczące błędnych pomiarów wartości FEV1. W istocie bowiem skarżący nawet w badaniach wykonanych na własne zlecenie nie zawsze osiągał wartości FEV1 poniżej 60%. Dodać też należy, że od 2001 r. skarżący nie pracował na hali, ale był faktycznie magazynierem. Okres narażenia na pylenie zakończył się więc w 2001 r., a nie w 2009. Słusznie organy wskazywały na element "trwałości" w osiąganych wynikach poniżej 60%, który nie został spełniony przez skarżącego. Z pierwszego orzeczenia nr [...] [...] Instytutu Medycyny Pracy (k.[...] akt administracyjnych) wynika bowiem, że u skarżącego w badaniach spirometrycznych stwierdzono wartości FEV1 wynoszące: 67% 22 stycznia 2010 r.; 67% 17 lutego 2012 r., 56,9% 24 lutego 2010 r., i 73,3% 24 lutego 2010 r. Z drugiego orzeczenia Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S. z 15 listopada 2010 r. (k. [...] akt administracyjnych) wynikało, że u skarżącego stwierdzono wartości FEV1 63 i 60%. Skarżący przedstawił natomiast badanie (k. [...] i [...] akt administracyjnych) z 4 listopada 2011 r. z wartościami FEV1 - 42% (przed zażyciem leku) i 45 % (po zażyciu Ventolinu); z 29 kwietnia 2003 r. - 67%; z 15 stycznia 1999 – 51%; z 24 lutego 1998 – 62% (k. [...], [...], [...] akt administracyjnych). W piśmie z dnia 13 sierpnia 2012 r. Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S. wyjaśniał, że stwierdzone zapalenie oskrzeli jest trwałe (o czym świadczyła próba rozkurczowa), ale osiągane wartości wynosiły 63% i 60%, co przy jednorazowym wyniku z 17 lutego 2010 r. (56,9) nie pozwalało na stwierdzenie choroby zawodowej. Wskazał także, że palenie może być przyczyną. W piśmie z 1 października 2012 r. (k. [...] akt administracyjnych) skarżący zakwestionował wyniki badań wskazując, że były wykonane po zażyciu leków wziewnych rozkurczających oskrzela – "Nikt nigdy nie informował mnie kiedy i jakie będą badania. A ja po prostu nie mogę tak sobie nie zażyć lekarstw, bo może będą badania a może nie...". Skarżący skarżył się też na powtarzanie badań (nawet do 35 min.) aż do satysfakcjonującego wyniku. W ocenie Sądu możliwość osiągnięcia wyniku 60% i więcej, nawet przy powtarzaniu badania w tym samym dniu świadczy pośrednio o nietrwałości upośledzenia sprawności płuc. Nie do końca jest przy tym zrozumiały zarzut o braku uprzedzenia o badaniu skoro to sam skarżący stawiał się na badania na podstawie skierowania. Sąd zauważa przy tym, że w aktach sprawy znajduje się dokumentacja medyczna potwierdzająca, że od lat skarżący wykonywał badania sprawności wentylacyjnej płuc – powinny mu więc być znane warunki takich badań tzn., że leki rozkurczowe mogą wpływać na wyniki. Z informacji przekazanych przez skarżącego (k. [...] akt administracyjnych) wynika, że dopiero od 2005 istniała abstynencja nikotynowa – wyniki z 28 lipca 2009 – 54%; z 15 lipca 2008 – 50% ; z 7 września 2009 -72,70%; z 8 lutego 2007 – 86,10% (ale z adnotacją, że po lekach rozkurczowych), z 28 maja 2007 – 50%; z 23 października 1997 – 72%. Nie jest więc tak, jak sugerował skarżący, że praktycznie zawsze osiągał wyniki poniżej 60%. Z tych też przyczyn Sąd uznał, że nie miały znaczenia pozostałe zarzuty dotyczące ustaleń w zakresie okoliczności wykonywania pracy w warunkach zapylenia – skoro wyniki badań nie potwierdzały trwałego upośledzenia sprawności wentylacyjnej płuc i przekraczania maksymalnych norm zapylenia w 30% przypadków na stanowisku pracy skarżącego w ostatnim 10 letnim okresie zatrudnienia. Sąd uwzględniając skargę uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji w zakresie niestwierdzenia przewlekłego zapalenia okołostawowego barku zgodnie z art. 145§1 pkt 1 lit. c Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi; w pozostałym zakresie skargę oddalił na zasadzie art. 151 powołanej ustawy. Powołane przepisy stanowią, że Sąd uwzględniając skargę na decyzję lub postanowienie uchyla decyzję lub postanowienie w całości albo w części, jeżeli stwierdzi naruszenie prawa procesowego, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 145§1 pkt 1 lit. c). Natomiast w razie nieuwzględnienia skargi sąd skargę oddala (art. 151).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło