II FZ 585/17
PostanowienieNaczelny Sąd Administracyjny2017-10-25
Skład orzekający: Beata Cieloch
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy błędy w systemie komputerowym lub organizacji przepływu korespondencji między stroną a jej pełnomocnikiem mogą stanowić podstawę do przywrócenia terminu do usunięcia braków formalnych skargi kasacyjnej?Ratio decidendi
Błędy w systemie komputerowym lub organizacji przepływu korespondencji między stroną a jej pełnomocnikiem, które nie wynikają z wyjątkowych, losowych przyczyn uniemożliwiających działanie, nie stanowią podstawy do przywrócenia terminu do usunięcia braków formalnych skargi kasacyjnej. Strona ponosi odpowiedzialność za działania i zaniechania swojego pełnomocnika, a także za dobór środków komunikacji i organizację przepływu informacji.Stan faktyczny
Wojewódzki Sąd Administracyjny odmówił przywrócenia terminu do usunięcia braków formalnych skargi kasacyjnej, wskazując na brak winy strony w uchybieniu terminu. Strona wniosła o przywrócenie terminu, argumentując, że błąd wynikał z działania systemu komputerowego. Naczelny Sąd Administracyjny rozpatrywał zażalenie strony na postanowienie WSA.Rozstrzygnięcie
Oddalono zażalenie.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA: Beata Cieloch (sprawozdawca), , , po rozpoznaniu w dniu 25 października 2017 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Finansowej zażalenia A. S.A. z siedzibą w W. na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie z dnia 2 sierpnia 2017 r. sygn. akt I SA/Ol 77/17 w zakresie odmowy przywrócenia terminu do usunięcia braków formalnych skargi kasacyjnej w sprawie ze skargi A. S.A. z siedzibą w W. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Olsztynie z dnia 30 listopada 2016 r. nr [...] w przedmiocie podatku od nieruchomości za 2011 r. postanawia oddalić zażalenie.
1. Zaskarżonym postanowieniem z 2 sierpnia 2017 r., sygn. akt I SA/Ol 77/17 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w sprawie ze skargi A. S.A. w W. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Olsztynie z 30 listopada 2016 r. nr [...] w przedmiocie zobowiązania w podatku od nieruchomości za 2011 r. odmówił przywrócenia terminu do usunięcia braków formalnych skargi kasacyjnej.
2. W uzasadnieniu Sąd ten wskazał, że Strona była wzywana o uzupełnienie braku formalnego skargi kasacyjnej poprzez nadesłanie odpisu tej skargi dla strony przeciwnej. Wezwanie to (wraz z wykonanym następnie wezwaniem do uzupełnienia wpisu sądowego) doręczono 1 czerwca 2017 r. pod wskazany przez pełnomocnika adres Spółki (k. 82 akt sądowych). Termin do wykonania wezwania minął bezskutecznie 8 czerwca 2017 r. Spółka złożyła wniosek z 23 czerwca 2017 r. o przywrócenie terminu do wykonania wezwania o usunięcie braków formalnych skargi kasacyjnej. Spółka podała, że dopiero 14 czerwca 2017 r. pełnomocnik otrzymał informację, że Skarżąca była wezwana także do nadesłania odpisu skargi kasacyjnej. Błąd – zdaniem Spółki - wynikał z działania systemu komputerowego. Sąd pierwszej instancji uznał jednak, że skoro wezwanie do nadesłania odpisu skargi kasacyjnej zostało w niniejszej sprawie doręczone na adres Spółki zgodnie z deklaracją jej pełnomocnika, to nie mogą stanowić o braku winy relacje i organizacja sposobu kontaktowania się między Stroną i jej pełnomocnikiem. Dobór środków w postaci sprzętu komputerowego, oprogramowania, użycia łączy przesyłu danych, za pośrednictwem czy przy użyciu których kontaktują się strony, należy do kontaktujących się podmiotów. Błędy i uchybienia w przepływie informacji obciążają zaś stronę postępowania. Zdaniem WSA nic nie stało na przeszkodzie, aby pełnomocnik oraz zlecający upewnili się, czy dotarły wszystkie przekazywane pisma bezzwłocznie po ich przekazaniu. Zaniedbania w organizacji przepływu korespondencji nie mogą w ocenie WSA stanowić podstawy do przywrócenia terminu, bowiem nie świadczą o braku winy w uchybieniu terminu.
3. W zażaleniu na to postanowienie Spółka wniosła o jego uchylenie i przywrócenie terminu, ewentualnie o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez WSA. Spółka zarzuciła naruszenie art. 86 § 1 i art. 87 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017 r., poz. 1369 ze zm.; dalej p.p.s.a.) z uwagi na uznanie przez WSA, że Strona nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminu. Zdaniem Strony wykazała się ona należytą starannością, a błąd istniał w sposobie działania systemu komputerowego.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
4. Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.
4.1. Zgodnie z art. 86 § 1 p.p.s.a. jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu. W piśmie z wnioskiem o przywrócenie terminu należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu (art. 87 § 2 p.p.s.a.).
Pozytywną przesłanką przywrócenia terminu jest zatem brak winy strony w jego uchybieniu. Przy tym pojęcie winy strony w uchybieniu terminu w postępowaniu sądowym obejmuje swym zakresem także winę osób trzecich – w tym przypadku pełnomocnika – upoważnionych przez stronę do dokonania określonej czynności. Za działania i zaniechania pełnomocnika w zakresie powierzonych mu czynności procesowych odpowiedzialność ponosi strona. Brak winy wiąże się w takiej sytuacji z obowiązkiem dołożenia szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej, do jakiej jest zobowiązany profesjonalny pełnomocnik, którym jest ustanowiony w tej sprawie radca prawny. Nie można więc – jak sugeruje Strona w zażaleniu - poprzestać w ocenie braku winy na ogólnie przyjętym mierniku należytej staranności. Jedynie bowiem gdy strona postępowania (jej pełnomocnik) nie mogła usunąć przeszkody nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku, można mówić o braku winy.
Przyczyną uchybienia terminu świadczącą o braku winy może być tylko szczególnie ciężki przypadek losowy, który paraliżuje możliwość działania samodzielnego lub za pomocą osoby trzeciej. W rozpatrywanej sprawie nie mamy do czynienia z takim przypadkiem. Konieczność dołączenia odpisu skargi kasacyjnej dla profesjonalnego pełnomocnika nie jest okolicznością nie do przewidzenia, bowiem taki jest wymóg pism procesowych w postępowaniu sądowoadministracyjnym (vide art. 47 § 1 p.p.s.a.). Jak wynika z akt sprawy Strona i pełnomocnik ustanowili adres Spółki jako adres do korespondencji (k. 59 akt sądowych). Pełnomocnik wiedział więc, że wszelka korespondencja w sprawie będzie doręczana na ten adres. Skoro zaś pełnomocnik – choć z opóźnieniem – dowiedział się drogą e-mailową, że wezwanie dotyczyło nie tylko wpisu, ale i odpisu skargi kasacyjnej, to nie zachodzi tu również okoliczność nie do przezwyciężenia. Jeżeli o braku winy w świetle art. 87 § 2 p.p.s.a. można mówić jedynie, gdy strona bądź jej pełnomocnik nie mogli usunąć przeszkody nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku, to w niniejszej sprawie brak winy nie został uprawdopodobniony, skoro trudno uznać na podstawie przedstawionych okoliczności, aby pełnomocnik wykazał się jakimkolwiek wzmożonym wysiłkiem w dochowaniu terminu do uzupełnienia braków skargi kasacyjnej.
5.1. Przechodząc do oceny przesłanki uprawdopodobnienia okoliczności wskazujących na brak winy w uchybieniu terminu, należy zgodzić się z Sądem pierwszej instancji, że powoływane przez Stronę okoliczności nie wskazywały na brak winy. Nie sposób też nie zauważyć, że w istocie nie zostały one uprawdopodobnione, w tym również w argumentacji zażalenia. Strona wskazując bowiem na błąd programu komputerowego (czy też drukarki), nie podała nawet, o jaki program chodzi. Jeśli zaś przyjąć, że chodziło o program poczty elektronicznej, to Strona załączyła wydruki wskazujące wszak, że korespondencja między Stroną i pełnomocnikiem jest możliwa za pośrednictwem tego programu. Rację ma zresztą Sąd pierwszej instancji, że zarówno forma, jak i narzędzia komunikacji wybierane są przez podmioty komunikujące się. Podmioty te obsługują więc zarówno oprogramowanie, jak i sprzęt, na którym jest ono zainstalowane (np. uruchamiają, wprowadzają dane, uzupełniają papier w drukarce itp.). Niezbędny jest więc tzw. czynnik ludzki. W sprawie tej nie uprawdopodobniono, że mamy do czynienia z błędem programu komputerowego czy też sprzętu biurowego, a jak trafnie ocenił to Sąd pierwszej instancji, mamy tu do czynienia z brakiem czytelnej pełnej komunikacji pomiędzy Stroną a jej pełnomocnikiem. Pełnomocnik Strony we wniosku powołał się też na skan koperty zawierającej wezwania, którego jednak nie dołączono, a nie jest wykluczone, że również na jego podstawie można było zweryfikować, czego dotyczyła przesyłka. Niewątpliwie już osoba odbierająca korespondencję pod adresem Spółki miała informację, że przesyłka dotyczy zarówno wpisu, jak i braków formalnych, bowiem praktyką sądową jest zamieszczanie takiej adnotacji na druku zwrotnego potwierdzenia odbioru (vide k. 82 akt sądowych – w tej sprawie miało to miejsce). Jak zaś wynika z dołączonych wydruków e-maili, komunikacja pomiędzy Spółką a pełnomocnikiem obejmowała wiele osób, a nie tylko osobę upoważnioną do odbioru korespondencji w siedzibie Spółki, która podpisała się na druku ZPO. Samo skierowanie korespondencji na adres Spółki, mimo ustanowienia pełnomocnika, nie było więc błędem - w przypadku spółek jest to praktyka wręcz często spotykana - jednak przebieg komunikacji pomiędzy Spółką a pełnomocnikiem nie został w tym przypadku dopracowany. To zaś nie wskazuje na brak winy Strony (pełnomocnika) w uchybieniu terminu.
5.2. Powoływany przez Stronę wyjątek z orzecznictwa - postanowienie NSA z 27 września 2011 r., sygn. akt I OZ 723/11 (orzeczenia.nsa.gov.pl) - stanowił, że wadliwe działalnie używanego przez pełnomocnika z urzędu programu komputerowego, który błędnie zapisał datę wpływu pisma zawierającego odpis wyroku, może uprawdopodabniać brak winy strony w uchybieniu terminu. Stanowiska tego - które zresztą nie przyjęło się w orzecznictwie - nie można jednak odnieść do realiów niniejszej sprawy. Po pierwsze, w sprawie tej, jak słusznie zauważył Sąd pierwszej instancji, uprawdopodobniono jedynie, że mamy do czynienia z brakiem prawidłowego przebiegu komunikacji pomiędzy pełnomocnikiem i jego mandantem, a nie z błędem programu komputerowego. Po drugie zaś – jak nakazują względy logiki i doświadczenie życiowe - programy komputerowe są obsługiwane przez ludzi, którzy wprowadzają dane do tychże programów, a więc nawet w przypadku uprawdopodobnienia, że konkretny program komputerowy błędnie zadziałał, nie jest wykluczony decydujący udział tzw. czynnika ludzkiego w takiej okoliczności.
6. Nie znajdując więc podstaw do uwzględnienia zażalenia, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 w związku z art. 197 § 1 i § 2 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło