I OSK 4/18
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2019-06-14
Skład orzekający: Sędzia NSA Zbigniew Ślusarczyk, Sędzia NSA Rafał Stasikowski, Sędzia del. WSA Jolanta Górska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy podmiot wykonujący zadania publiczne, będący osobą prawną, w której jednostka samorządu terytorialnego ma pozycję dominującą, jest zobowiązany do udostępnienia informacji publicznej na wniosek, nawet jeśli wniosek ten nie odnosi się bezpośrednio do wcześniejszego ustnego zapytania na sesji rady gminy i czy brak wydania decyzji odmownej w przypadku powołania się na tajemnicę przedsiębiorcy może skutkować stwierdzeniem bezczynności?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że podmiot wykonujący zadania publiczne, będący osobą prawną z dominującą pozycją jednostki samorządu terytorialnego, jest zobowiązany do rozpoznania wniosku o udostępnienie informacji publicznej w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej, nawet jeśli wniosek nie odnosi się do wcześniejszych wystąpień. Brak wydania decyzji odmownej w przypadku powołania się na tajemnicę przedsiębiorcy skutkuje bezczynnością organu.Stan faktyczny
L. D. złożyła wniosek o udostępnienie informacji publicznej dotyczącej kosztów zakupu lub leasingu zamiatarki i samochodów przez A. Sp. z o.o. w W. oraz przyczyn nieużytkowania zamiatarki. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wlk. zobowiązał Spółkę do załatwienia wniosku w terminie 14 dni i stwierdził bezczynność Spółki. Spółka wniosła skargę kasacyjną, zarzucając naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, w tym błędną wykładnię ustawy o dostępie do informacji publicznej oraz naruszenie tajemnicy handlowej.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Zbigniew Ślusarczyk (spr.) Sędziowie: Sędzia NSA Rafał Stasikowski Sędzia del. WSA Jolanta Górska Protokolant asystent sędziego Inesa Wyrębkowska po rozpoznaniu w dniu 14 czerwca 2019 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej A. Sp. z o.o. w W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wlk. z dnia 6 września 2017 r. sygn. akt II SAB/Go 46/17 w sprawie ze skargi L. D. na bezczynność A. Sp. z o.o. w W. w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej oddala skargę kasacyjną.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim wyrokiem z dnia 6 września 2017 r. sygn. akt II SAB/Go 46/17 w sprawie ze skargi L. D. na bezczynność A. spółki z o.o. w W. w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej, na podstawie art. 149 § 1 pkt 1 i 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. 2017, poz. 1369 ze zm.) zwanej dalej "p.p.s.a." zobowiązał A. spółkę z o.o. w W. zwane dalej "Spółką" do załatwienia wniosku skarżącej z dnia 9 stycznia 2017 r. w terminie 14 dni od dnia otrzymania odpisu prawomocnego wyroku wraz z aktami administracyjnymi sprawy (punkt pierwszy sentencji). Ponadto w oparciu o art. 149 § 1a tej ustawy stwierdził, że spółka dopuściła się bezczynności, która nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa (punkt drugi sentencji). Wnioskiem z dnia 9 stycznia 2017 r. skarżąca zwróciła się do Spółki o udostępnienie informacji publicznej w zakresie kwoty, za jaką Spółka zakupiła zamiatarkę (w przypadku leasingu pytanie dotyczyło wysokości rat). Zapytała też, dlaczego zamiatarka nie jest użytkowana. Ponadto wniosła o podanie, za jaką kwotę zakupiono samochody w 2015 i 2016 r. (raty leasingowe w jakiej kwocie lub całkowity koszt) z wyszczególnieniem każdego z samochodów.
Skargę kasacyjną od tego wyroku złożyła Spółka, zaskarżając go w całości i wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, a także zasądzenie kosztów procesu, w tym uiszczonej opłaty skarbowej od pełnomocnictwa oraz kosztów zastępstwa radcowskiego według norm przepisanych lub według zestawienia złożonego na rozprawie.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 1 ustawy z dnia 25 sierpnia 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. 2016, poz. 1066) w związku z art. 3 § 2 pkt 4a i art. 149 § 1 oraz art. 58 § 1 pkt 6 p.p.s.a. w związku z art. 8 i art. 45 ust. 1 Konstytucji RP polegające na nieprawidłowym sprawowaniu kontroli legalności działalności podmiotu wykonującego zadania publiczne - gminnej osoby prawnej i uwzględnieniu zamiast oddalenia lub odrzucenia skargi L. D.
Ponadto podniesiono zarzuty naruszenia prawa materialnego, tj.:
a) art. 1 ust. 1 i art. 6 w zw. z art. 4 ust. 1 pkt 5 oraz w zw. z art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. z 2016 r. , poz. 1764 ze zm.) dalej zwanej "u.d.i.p.", poprzez błędną wykładnię i w konsekwencji uznanie, że skarżąca Spółka powinna zakwalifikować pismo L. D. z dnia 9 stycznia 2017 r. jako wniosek o udostępnienie informacji publicznej, a nie pisemne zapytanie nawiązujące do wcześniejszego ustnego zapytania na sesji Rady Miasta i Gminy W.;
b) art. 5 ust. 2 u.d.i.p. przez błędną wykładnię i uznanie, że zakres udzielonej L. D. odpowiedzi nie był ograniczony tajemnicą handlową przedsiębiorstwa.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej wskazano, że wniosek z dnia 9 stycznia 2017 r. stanowił pisemne zapytanie związane z pytaniem ustnym L. D. zadanym na sesji Rady Miasta i Gminy W. Powołano się na pismo wnioskodawczyni z 31 marca 2017 roku, w którym wyraziła ciągłość swoich wystąpień ("interpelacji") na sesjach Rady Miasta i Gminy W. w ramach form prawnych wynikających z ustawy o samorządzie gminnym.
Ponadto podniesiono, że "co najmniej" w dniu 26 kwietnia 2017 r. Spółka udzieliła odpowiedzi na wnioski z 9 stycznia, 9 lutego i 31 marca 2017 r., podając pełen zakres informacji i danych, jaki z racji ograniczeń związanych z koniecznością zachowania tajemnicy przedsiębiorcy (art. 5 ust. 2 u.d.i.p.) mogła ujawnić.
W ocenie Spółki przedmiotowy wniosek stanowi też nadużycie prawa w zakresie dostępu do informacji publicznej. Jest bowiem próbą korzystania z tej instytucji w celu innym niż dbałość o dobro publiczne, jakim jest prawo do przejrzystego państwa, jego struktur, przestrzegania prawa przez podmioty życia publicznego, jawność administracji i innych organów. Podniesiono, że fakt jego złożenia oraz żądany zakres informacji oparte są jedynie o cel indywidualny wynikający z publicznie prezentowanego przez wnioskodawczynię opozycyjnego stosunku do władz spółki.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Sposób sporządzenia skargi kasacyjnej powoduje konieczność przytoczenia uwag związanych z wymogami dla skargi kasacyjnej przewidzianymi w ustawie Prawo o postępowaniu przed Sądami administracyjnymi. Godzi się bowiem przypomnieć, że rozpoznając skargę kasacyjną – po myśli art. 183 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 roku, poz. 1302 ze zm.) – Naczelny Sąd Administracyjny czyni to w granicach zakreślonych przez ramy tego środka odwoławczego, gdyż jest nimi związany, biorąc pod rozwagę z urzędu tylko nieważność postępowania. Przy braku przesłanek nieważnościowych w sprawie podlegały rozpoznaniu wyłącznie zarzuty podniesione w skardze kasacyjnej na uzasadnienie przytoczonych podstaw kasacyjnych. W myśl art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Związanie NSA podstawami skargi kasacyjnej wymaga prawidłowego ich określenia w samej skardze. Oznacza to konieczność powołania konkretnych przepisów prawa, którym – zdaniem skarżącego – uchybił sąd, określenia, jaką postać miało to naruszenie, uzasadnienia zarzutu ich naruszenia, a w razie zgłoszenia zarzutu naruszenia przepisów postępowania – wykazania dodatkowo, że to wytknięte uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zarzut naruszenia prawa materialnego, może przejawiać się w dwóch postaciach: jako błędna wykładnia albo jako niewłaściwe zastosowanie określonego przepisu prawa. Podnosząc zarzut naruszenia prawa materialnego przez jego błędną wykładnię wykazać należy, że sąd mylnie zrozumiał stosowany przepis prawa, natomiast uzasadniając zarzut niewłaściwego zastosowania przepisu prawa materialnego wykazać należy, że sąd stosując przepis popełnił błąd subsumcji, czyli że niewłaściwie uznał, iż stan faktyczny przyjęty w sprawie nie odpowiada stanowi faktycznemu zawartemu w hipotezie normy prawnej zawartej w przepisie prawa. W obu tych przypadkach autor skargi kasacyjnej wykazać musi, jak w jego ocenie powinien być rozumiany stosowany przepis prawa, czyli jaka powinna być jego prawidłowa wykładnia. Jednocześnie należy podkreślić, że ocena zasadności zarzutu naruszenia prawa materialnego może być dokonana wyłącznie na podstawie ustalonego w sprawie stanu faktycznego, nie zaś na podstawie stanu faktycznego, który skarżący uznaje za prawidłowy (por. wyrok NSA z dnia 13 sierpnia 2013 r., sygn. akt II GSK 717/12, LEX nr 1408530; wyrok NSA z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt I GSK 934/12, LEX nr 1372091). Z punktu widzenia skuteczności postawionych w skardze kasacyjnej zarzutów podkreślenia wymaga, że przytoczenie podstawy kasacyjnej musi być precyzyjne. Jeżeli przepis prawa składa się z kilku jednostek redakcyjnych wówczas zarzucane naruszenie należy powiązać z jego konkretną jednostką redakcyjną. W odniesieniu do przepisu, który nie stanowi jednej zamkniętej całości, a składa się z paragrafów, punktów i innych jednostek redakcyjnych, wymóg skutecznie wniesionej skargi kasacyjnej jest spełniony wówczas, gdy wskazuje ona konkretny przepis naruszony przez sąd pierwszej instancji, z podaniem numeru artykułu, ustępu, punktu i ewentualnie innej jednostki redakcyjnej przepisu. Warunek przytoczenia podstawy kasacyjnej i jej uzasadnienia nie jest spełniony, gdy skarga kasacyjna zawiera wywody zmuszające sąd drugiej instancji do domyślania się, który przepis prawa autor kasacji miał na uwadze, podnosząc zarzut naruszenia przepisów prawa. Kasacja nieodpowiadająca tym wymaganiom, pozbawiona konstytuujących ją elementów treściowych uniemożliwia sądowi ocenę jej zasadności. Ze względu na wymagania stawiane skardze kasacyjnej, usprawiedliwione zasadą związania Naczelnego Sądu Administracyjnego jej podstawami, sporządzenie skargi kasacyjnej jest obwarowane przymusem adwokacko - radcowskim (art. 175 § 1 - 3 p.p.s.a). Opiera się on na założeniu, że powierzenie czynności sporządzenia skargi kasacyjnej wykwalifikowanym prawnikom zapewni jej odpowiedni poziom merytoryczny i formalny, umożliwiający Sądowi kasacyjnemu dokonanie kontroli zaskarżonego orzeczenia.
Pełnomocnik zawodowy reprezentujący skarżącą nie wszystkim wskazanym wymogom sprostał. W szczególności część zarzutów nie została powiązana z konkretną jednostką redakcyjną. Poszczególne części uzasadnienia skargi kasacyjnej nie zostały powiązane z konkretnymi zarzutami. W świetle orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego braki w powyższym zakresie nie uzasadniają wprawdzie stwierdzenia, że skarga kasacyjna nie spełnia ustawowych wymogów określonych w art. 176 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnym i podlega odrzuceniu (por. wyrok NSA z dnia 11 maja 2006 r., II FSK 684/05, LEX nr 273665), nie stanowi jednak wypełnienia koniecznego wymogu profesjonalizmu we wnoszeniu skargi kasacyjnej przez profesjonalnego pełnomocnika. Przedstawione uchybienia pełnomocnika skarżącego co prawda nie uniemożliwiają rozpoznania skargi kasacyjnej ale znacznie ograniczają możliwość odniesienia się do tak sformułowanych zarzutów i wpłynęły na ich skuteczność.
Odnosząc się do tak nieprecyzyjnie sporządzonej skargi kasacyjnej, stwierdzić trzeba, że nie zawiera ona usprawiedliwionych podstaw.
Przechodząc do oceny zarzutów naruszenia przepisów postępowania zauważyć trzeba, że art. 1 p.u.s.a. (nietrafnie zaliczony przez autora skargi kasacyjnej do przepisów postępowania), składa się z dwóch ustępów, a autor skargi kasacyjnej nie określił, który z nich został naruszony przez Sąd. Tym niemniej należy zauważyć, że art. 1 p.u.s.a., jest przepisem ustrojowym normującym zakres i kryterium kontroli działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne. To, czy ocena działalności lub bezczynności administracji publicznej (tu podmiotu zobowiązanego) pod względem jej legalności była prawidłowa czy też błędna, nie może być utożsamiane z naruszeniem tego przepisu. Jedynie w drodze wyjątku, np. gdyby sąd dokonał kontroli działalności lub bezczynności administracji publicznej w oparciu o inne kryterium, niż kryterium legalności czy też orzekał w sprawie, która nie podlega rozpoznaniu przez sądy administracyjne, przepis ten mógłby stanowić skuteczną podstawę kasacyjną. Taka sytuacja w niniejszej sprawie nie miała miejsca.
Oczywiście niezasadny jest zarzut naruszenia przepisu art. 3 § 2 pkt 4a p.p.s.a. Przepis ten stanowi, że kontrola działalności administracji publicznej obejmuje orzekanie w sprawach skarg na pisemne interpretacje przepisów prawa podatkowego wydawane w indywidualnych sprawach. Przedmiotem niniejszej sprawy nie była pisemna interpretacja przepisów prawa podatkowego.
Bezskuteczny okazał się też zarzut naruszenia art. 149 § 1 p.p.s.a. Przepis ten składa się z trzech punktów, regulujących odmienne stany prawne. Autor skargi kasacyjnej nie wskazał, która z tych norm została naruszona przez Sąd pierwszej instancji. To uchybienie i brak uzasadnienia naruszenia tego przepisu w skardze kasacyjnej, uniemożliwia odniesienie się do tak sformułowanego zarzutu.
Trudno także dociec na czym miałoby polegać naruszenie art. 58 § 1 pkt 6 p.p.s.a. Przepis ten stanowi, że sąd odrzuca skargę, jeżeli wniesienie skargi jest niedopuszczalne. Autor skargi kasacyjnej nie podaje dlaczego skarga w niniejszej sprawie miałaby być niedopuszczalna. To uniemożliwia odniesienie się do tego zarzutu i czyni go bezskutecznym.
Nie sposób zgodzić się również z zarzutem naruszenia art. 8 i art. 45 Konstytucji RP. Domniemywać należy, że autor skargi kasacyjnej upatruje go w nieprawidłowym sprawowaniu kontroli legalności działalności podmiotu wykonującego zadania publiczne. Również do tego naruszenia nie odniesiono się w uzasadnieniu skargi kasacyjnej. Z treści art. 8 Konstytucji RP wynika, że Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej a jej przepisy stosuje się bezpośrednio, chyba że Konstytucja stanowi inaczej. Przepis ten nie reguluje sprawowania kontroli legalności działalności podmiotów wykonujących zadania publiczne a autor skargi kasacyjnej nie uzasadnił w jaki jeszcze inny sposób doszło do naruszenia tego przepisu. Natomiast art. 45 ust. 1 Konstytucji RP stanowi, że każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy, bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy niezależny, bezstronny i niezawisły sąd. Również w tym przypadku autor skargi kasacyjnej w jej uzasadnieniu nie nawiązał do naruszenia tego przepisu. Taka sytuacja uniemożliwia odniesienie się do tak sformułowanego zarzutu, co czyni go bezskutecznym.
Nie jest też trafny zarzut naruszenia art. 1 ust. 1 i art. 6 u.d.i.p. Przepis art. 1 ust. 1 u.d.i.p. definiuje pojęcie informacji publicznej a w art. 6 u.d.i.p. ustawodawca stworzył otwarty katalog informacji publicznych i definiuje pojęcie dokumentu urzędowego. W sprawie nie było sporne, a skarżąca kasacyjnie spółka nie podważa stanowiska Sądu pierwszej instancji, co do zakwalifikowania żądanych informacji jako informacji publicznych. Natomiast przepis art. 4 ust. 1 pkt 5 u.d.i.p. stanowi, że obowiązane do udostępniania informacji publicznej są władze publiczne oraz podmioty wykonujące zadania publiczne, w szczególności osoby prawne, w których jednostki samorządu terytorialnego mają pozycję dominującą w rozumieniu przepisów o ochronie konkurencji i konsumentów. W sprawie nie było też sporne, że skarżąca kasacyjnie spółka jest osobą prawną, w której jednostka samorządu terytorialnego ma pozycję dominującą w rozumieniu przepisów o ochronie konkurencji i konsumentów, i okoliczności tej nie podważa w skardze kasacyjnej. Zatem również ten zarzut jest nietrafny.
Natomiast wskazany jako naruszony przepis art. 13 ust. 1 u.d.i.p. stanowi, że udostępnienie informacji publicznej na wniosek następuje bez zbędnej zwłoki nie później jednak niż w terminie 14 dni od dnia złożenia wniosku. Autor skargi kasacyjnej upatruje naruszenia tego przepisu w błędnym uznaniu, że Spółka winna zakwalifikować pismo wnioskodawczyni z 9 stycznia 2017 r. jako wniosek o udostępnienie informacji publicznej a nie jako pisemne zapytanie nawiązujące do wcześniejszego ustnego zapytania na sesji Rady Miasta i Gminy. Ze stanowiskiem Spółki nie można się zgodzić. Trafnie bowiem stwierdził Sąd pierwszej instancji, że "Strona składając wniosek o udostępnienie informacji publicznej nie musi powoływać się na ustawę z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej. To na organie ciąży obowiązek prawidłowego zakwalifikowania wniosku i rozpoznania go we właściwym trybie. Treść pisma skarżącej z 9 stycznia 2017 r. wskazuje jednoznacznie, iż stanowi ono wniosek o udostępnienie informacji publicznej, a fakt, iż wniosek ten został skierowany do samorządowej osoby prawnej niebędącej organem administracji publicznej nie zwalniał tego podmiotu z obowiązku nadania wnioskowi odpowiedniego biegu i rozpoznania go w trybie przepisów u.d.i.p. W piśmie tym w żaden sposób nie nawiązuje się do jakiegokolwiek wcześniejszego wystąpienia (interpelacji) autorki pisma na sesji Rady Miasta i Gminy, czy jakiejkolwiek innej wcześniejszej korespondencji. Zatem twierdzenie Spółki, że nie jest to osobny wniosek o udostępnienie informacji publicznej jest nieuprawnione. Nawiązywanie w późniejszych pismach wnioskodawczyni do interpelacji złożonej na sesji Rady Miasta i Gminy wynikało, z braku prawidłowej odpowiedzi na jej wniosek z 9 stycznia 2017 r. Taka sytuacja spowodowała, że wnioskodawczyni zwróciła się na sesji Rady Miasta i Gminy o odpowiedź na pytania zawarte we wniosku do Burmistrza Miasta W. To jednak w żaden sposób nie modyfikowało wniosku z 9 stycznia 2017 r.
Zdziwienie budzi twierdzenie autora skargi kasacyjnej, że "nawet gdyby przyjąć, że jednak wniosek z dnia z 9 stycznia 2017 r. winien być potraktowany przez Spółkę Gminną, jako wniosek o udostępnienie informacji publicznej, to co najmniej w dniu 26.04.2017r. Spółka udzieliła już skarżącej żądanej odpowiedzi". W tym zakresie autor skargi kasacyjnej nie przedstawia jakichkolwiek argumentów. Przyjmuje nadto, że potwierdził to Sąd I instancji w punktach I, II i III zaskarżonego wyroku. Stanowisko to jest oczywiście sprzeczne ze stanowiskiem Sądu pierwszej instancji, który jednoznacznie uznał odpowiedź Spółki z dnia 26 kwietnia 2017 r. (udzielona ze znacznym opóźnieniem) "za niekompletną i nieprecyzyjną. Z treści wniosku skarżącej jednoznacznie wynika, że domagała się ona udostępnienia informacji w zakresie kosztów poniesionych przez spółkę na zakup lub leasing pojazdów. Tymczasem organ ostatecznie nie podał czy zamiatarka została zakupiona czy też wzięta w leasing i z jakimi kosztami się to wiązało. Użyte bowiem przez organ pojęcie ,,pozyskanie" nie wskazuje czy dotyczy to zakupu, leasingu czy innej formy nabycia pojazdu. Podobnie w przypadku samochodu i ciągnika, które organ wymienił w w/w piśmie, także nie podając ceny ewentualnego zakupu bądź kosztów leasingu, ograniczając się jedynie do podania, iż wygospodarowano w budżecie spółki 900 zł miesięcznie na w/w pojazdy" (strona 9 uzasadnienia zaskarżonego wyroku). Mając na uwadze przytoczone powyżej okoliczności Sąd pierwszej instancji uznał, "iż w kontekście dotychczasowych działań spółki podjętych w celu załatwienia wniosku skarżącej o udostępnienie informacji publicznej zarzut bezczynności organu jest uzasadniony, a stan ten nie został usunięty do dnia wyrokowania w niniejszej sprawie. W związku z powyższym Sąd działając w oparciu o treść art. 149 § 1 pkt 1 i 3 p.p.s.a. stwierdził, że podmiot zobowiązany dopuścił się bezczynności i zobowiązał Spółkę do załatwienia wniosku skarżącej z dnia 9 stycznia 2017 r. w terminie 14 dni od dnia otrzymania odpisu prawomocnego wyroku wraz z aktami administracyjnymi sprawy (pkt I sentencji wyroku) i orzekł, że spółka dopuściła się bezczynności (punkt II sentencji wyroku). Naczelny Sąd Administracyjny w całości podziela to stanowisko Sądu.
Oczywiście bezzasadny jest ponadto zarzut naruszenia art. 5 ust. 2 u.d.i.p. Świadczy on o nieznajomości podstawowych zasad udostępniania informacji publicznej wynikających z przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej. Za Sądem pierwszej instancji należy tu tylko powtórzyć, że jeżeli Spółka w istocie stwierdziła wystąpienie przesłanek z art. 5 ust. 2 u.d.i.p. (tajemnicy przedsiębiorcy) i to miałoby stanowić podstawę ograniczenia udostępnienia żądanych informacji (choćby częściowo), zobowiązana była zgodnie z treścią art. 16 u.d.i.p. do wydania decyzji o odmowie udostępnienia informacji publicznej, co uchroniłby ją od zarzutu bezczynności. Jednakże decyzja taka nie została wydana.
Odnosząc się natomiast do podniesionego tylko w uzasadnieniu skargi kasacyjnej zarzutu nadużycia prawa w zakresie dostępu do informacji publicznej, stwierdzić należy, że zarzut ten nie został powiązany z jakimkolwiek przepisem prawa. Już z tego powodu jest on nieskuteczny. Ubocznie można tu wskazać, że autor skargi kasacyjnej, nie podjął rzeczowej polemiki z szeroko przedstawioną przez Sąd pierwszej instancji argumentacją, przemawiająca za nietrafnością stanowiska Spółki w tym zakresie. W świetle ustalonych a sprawie okoliczności, nie budzi wątpliwości Naczelnego Sądu Administracyjnego, że stanowisko Sądu pierwszej instancji w tym zakresie jest prawidłowe. Skarżąca składając wniosek o udostępnienie informacji publicznej dotyczącej spraw majątkowych skarżącej kasacyjnie Spółki nie nadużyła prawa, a skorzystała z zagwarantowanego jej konstytucyjnie (art. 61 Konstytucji RP) i ustawowo (art. 2 ust. 1 i 2 u.d.i.p.) prawa do uzyskania informacji o sposobie wydatkowania majątku publicznego, bez konieczności wykazywania swojego interesu prawnego czy faktycznego, bądź interesu publicznego i ewentualnych intencji związanych ze złożeniem wniosku. Celem konstytucyjnego zagwarantowania obywatelom dostępu do informacji o działaniach organów władzy publicznej jest zapewnienie transparentności w działaniach tychże organów (lub innych podmiotów zobowiązanych), w szczególności wiążących się z wydatkowaniem środków publicznych. Prawo dostępu do informacji publicznej ma charakter powszechny, bowiem jest przyznane każdemu (art. 2 ust. 1 u.d.i.p.). Nie wymaga się zatem od osoby wykonującej to prawo wykazania interesu prawnego lub faktycznego za wyjątkiem sytuacji, gdy informacja publiczna jest informacją przetworzoną, a w przedmiotowej sprawie nie mamy do czynienia z informacją przetworzoną.
Mając powyższe na względzie Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. oddalił skargę kasacyjną.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło