VI SA/Wa 93/17

WyrokWSA w Warszawie2017-09-18

Skład orzekający: Marzena Milewska-Karczewska, Ewa Frąckiewicz, Agnieszka Łąpieś-Rosińska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa nazwana przez strony "umową o dzieło", której przedmiotem było wykonywanie czynności pomocniczych przy terenowej realizacji badań, w tym rekrutacja respondenta, przeprowadzenie wywiadu i wypełnienie kwestionariusza ankiety, może być zakwalifikowana jako umowa o dzieło w rozumieniu Kodeksu cywilnego, czy też jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, co skutkuje obowiązkiem objęcia wykonawcy ubezpieczeniem zdrowotnym?
Ratio decidendi
Sąd podzielił stanowisko organów, że sporna umowa, mimo nazwania jej przez strony "umową o dzieło", nie spełnia kryteriów umowy o dzieło w rozumieniu Kodeksu cywilnego. Brak było samodzielności wykonawcy, a praca sprowadzała się do powtarzalnych czynności wymagających staranności, a nie do osiągnięcia konkretnego, samoistnego rezultatu. W związku z tym umowa została prawidłowo zakwalifikowana jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, co skutkuje obowiązkiem objęcia wykonawcy ubezpieczeniem zdrowotnym.
Stan faktyczny
Zakład Ubezpieczeń Społecznych zwrócił się do Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o ustalenie podlegania W. P. obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług na rzecz T. S.A. w 2013 r. Strony nazwały umowę "umową o dzieło", której przedmiotem było wykonywanie czynności pomocniczych przy badaniach terenowych. Organ NFZ uznał, że jest to umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, co skutkuje obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. T. S.A. wniosła skargę na decyzję Prezesa NFZ utrzymującą w mocy decyzję organu I instancji, zarzucając błędną kwalifikację umowy i naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Marzena Milewska-Karczewska Sędziowie Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz Sędzia WSA Agnieszka Łąpieś-Rosińska (spr.) Protokolant st. sekr. sąd. Jan Czarnacki po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 18 września 2017 r. sprawy ze skargi T. S.A. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] listopada 2016 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę Zakład Ubezpieczeń Społecznych [...] Oddział w W. pismem z dnia 29 sierpnia 2014 r., zwrócił się do [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o wydanie decyzji w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym W. P. z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług na rzecz płatnika składek: T. S.A. w okresie od 1 stycznia 2013r. do 31 grudnia 2013 r. Przedmiotem zawartych umów było: wykonywanie czynności pomocniczych przy terenowej realizacji badań prowadzonych przez zamawiającego, a w szczególności: dokonanie rekrutacji odpowiedniego respondenta, przeprowadzeni wywiadu, wypełnienie kwestionariusza ankiety, oddanie w określonym terminie dzieła koordynatorowi. Ponadto ZUS poinformował, że W. P. w okresie wykonywania ww. umowy posiadała inny tytuł do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych u innego płatnika składek, tym samym z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług powinna być objęta wyłącznie obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym. ZUS [...] Oddział w W. załączył kopie następujących dokumentów: - protokół kontroli z dnia [...] czerwca 2014 r., znak: przeprowadzonej przez ZUS [...] Oddział w W. u płatnika składek: T. S.A., w zakresie prawidłowości i rzetelności obliczania składek na ubezpieczenie społeczne oraz innych składek, do których pobierania zobowiązany jest ZUS oraz zgłaszania do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego, - kopie umowy zawartej przez płatnika składek z W. P., - zastrzeżenia płatnika składek z dnia 27 czerwca 2014 r. do ustaleń protokołu kontroli ZUS, - informację o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń do protokołu kontroli (pismo ZUS z dnia 11 lipca 2014 r.), - pismo uzupełniające płatnika składek z dnia 23 lipca 2014 r., - odpowiedź ZUS z dnia 28 lipca 2014 r., na powyższe pismo uzupełniające płatnika składek. Rozpatrując przedmiotową sprawę [...] O W NFZ pismami z dnia 8 września 2014 r. skierowanym do W. P. oraz T. S.A., zawiadomił o toczącym się postępowaniu w sprawie ustalenia obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego W. P. z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług oraz pouczył o możliwości zapoznania się z dokumentami i złożenia dodatkowych wyjaśnień mających wpływ na rozstrzygnięcie niniejszej sprawy. W. P. nie przedstawiła żadnych dodatkowych wyjaśnień ani dokumentów. Natomiast płatnik składek przy piśmie z dnia 18 września 2014 r. oświadczył m.in: "(...) zamiarem i celem stron badanych przez ZUS umów, było uzyskanie konkretnego efektu-dzieła, a nie określonych starań. Wobec tego, należy taką sytuację zakwalifikować jako czynność rezultatu, od której dopiero uzależniona jest płatność dla tworzącego dzieło. Nie jest istotny też brak twórczego charakteru dzieła. Jest on kluczowy jedynie na gruncie prawa autorskiego, jako przesłanka do stwierdzenia istnienia utworu. Ponadto w wielu miejscach w zawartych umowach T. zastrzega możliwość weryfikacji dzieł i ograniczenie lub odmowę wypłaty wynagrodzenia w razie ich wykrycia. Stąd też T. stoi na stanowisku, że w ramach przedmiotowych umów, powstawały dzieła w rozumieniu art. 627 k.c. Decyzją nr [...] z dnia [...] grudnia 2014 r. dyrektor [...] OW NFZ, ustalił, że W. P. podlegała w okresie od 1 stycznia 2013r. do 31 grudnia 2013 r. obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy o zleceniu, na rzecz płatnika składek: T. S.A. Od ww. decyzji płatnik składek wniósł odwołanie w dniu 15 stycznia 2015 r. Decyzją z dnia [...] listopada 2016r. nr [...] Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 i 6 oraz na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2015 r. poz. 581 ze zm.), zwanej dalej "ustawą o świadczeniach" oraz art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. po rozpatrzeniu odwołania, wniesionego przez T. S.A., od decyzji z dnia [...] grudnia 2014 r., dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w sprawie ustalenia, że W. P. podlegała w okresie od 1 stycznia 2013r. do 31 grudnia 2013 r. obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do których zgodnie z ustawą z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2016 r. poz. 380 ze zm.), zwanej dalej "k.c.", stosuje się przepisy o zleceniu, na rzecz płatnika składek: T. S.A., orzekł o utrzymaniu w mocy zaskarżonej decyzji. Prezes NFZ nie podzielił stanowiska płatnika składek prezentowanego w odwołaniu. W zawartych przez strony umowach nie sposób odnaleźć konkretnie określonego rezultatu, który charakteryzowałby się indywidualnym, twórczym charakterem. Wprowadzenie i stworzenie bazy danych na podstawie ankiet dostarczonych przez zamawiającego, jest szeregiem czynności, wykonywanych z należytą starannością przez ubezpieczoną. Trudno wskazać w badanym przypadku weryfikowalny, samoistny wynik analizowanych umów. Ponadto ubezpieczona mogła jedynie ponosić odpowiedzialność za wykonanie umów na zasadzie winy, polegającej na niestarannym wykonywaniu pracy, charakterystycznej dla umów zlecenia a nie na zasadzie ryzyka, typowego dla umów o dzieło. Prezes NFZ zauważył, że zgodnie z § 1 analizowanych umów zamawiający powierza a wykonawca przyjmuje do wykonania dzieło, którego przedmiotem jest wykonywanie czynności pomocniczych przy terenowej realizacji badań prowadzonych przez zamawiającego, a w szczególności: dokonanie rekrutacji odpowiedniego respondenta, przeprowadzeni wywiadu, wypełnienie kwestionariusza ankiety, oddanie w określonym terminie dzieła koordynatorowi. Organ rozpatrujący odwołanie stwierdził, iż w jego ocenie powyższa umowa nie stanowi umowy o dzieło, ponieważ nie występuje żaden rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy. Wykonawca uczestniczył w procesie, który koordynował, i za który odpowiadał wykonawca. W umowie o dzieło chodzi o wytworzenie nowej rzeczy i przeniesienie praw do tej rzeczy (z reguły prawa własności, ale w niektórych przypadkach innych praw, np. praw autorskich) na zamawiającego, ponieważ wykonanie oznaczonego dzieła stanowi proces pracy lub twórczości o możliwym do określenia momencie początkowym i końcowym. Celem tego procesu jest zawsze doprowadzenie do efektu (rezultatu) uzgodnionego przez strony w momencie zawierania umowy. Ponadto swobodne kwalifikowanie danej umowy, jako umowy o dzieło prowadziłoby do sytuacji ad absurdum, gdyż de facto, każdą czynność da się sprowadzić do osiągnięcia określonego rezultatu, np. ekspedientka sklepowa ma osiągnąć efekt w postaci sprzedania asortymentu, zaś profesjonalny pełnomocnik ma osiągnąć efekt w postaci zasądzenia roszczenia, bądź oddalenia powództwa. Nie ulega wątpliwości, iż taki pogląd nie może się ostać. Bezsporne jest zatem, iż wykonane przez W. P. czynności prowadziły do powstania określonego skutku, co jest związane ze specyfiką usługi, jednak skutek ten był uzależniony wyłącznie od starannego działania wykonawcy umów. Elementy badanej umowy zaprzeczają samoistności dzieła. Rezultat działań przyjmującego zamówienia w żadnej mierze nie zyskał autonomicznej wartości w obrocie. Nie można wskazać więc indywidualnego charakteru takiego rzekomego dzieła. Ponadto, realizacja zadań nie wymagała od wykonawcy posiadania specyficznych cech czy umiejętności, poza ewentualnymi umiejętnościami zawodowymi, wyuczonymi. Wprawdzie czynności wykonywane przez W. P. prowadziły do powstania określonego skutku, w postaci wypełnienia kwestionariusza ankiety, jednak skutki pracy były uzależnione wyłącznie od starannego działania wykonawcy umowy. Niezależnie od wątpliwości co do charakteru bazy danych Prezes wskazał, iż to nie wykonawca ale zlecający decydował o jej treści, zawartości oraz formie. W przypadku pracy wykonywanej przez W. P. nie można wskazać w żaden sposób cech oryginalności, a wykonywane czynności nie mają cech szczególnych związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy. Oparte są na posiadanej wiedzy czy umiejętnościach wyuczonych, polegających na sprawnym wprowadzaniu, zaznaczaniu wskazanych przez ankietowanych odpowiedzi. Ponadto w § 3 umów wskazano, że wykonawca podporządkowany jest zamawiającemu co do szczegółowych warunków i terminów realizacji dzieła. Ponadto świadczenie usług z zakresu badania opinii publicznej, polegające m.in. na rekrutacji, wywiadzie, wypełnianiu ankiety (właściwych rubryk) i przekazaniu tak rozumianego dzieła odbywa się według ściśle określonych zasad wyznaczonych regułami obowiązującymi w pracy badacza ryku ora z godnie z instrukcjami badawczymi wydawanymi przez zamawiającego ( § 2 pkt 3 umowy). Ponadto kwestionariusz ankiety miał z góry ustalony przez płatnika składek wzór umowy ( §2 pkt 1 umowy), co oznacza że zainteresowana nie tworzyła od podstaw formularza lecz wypełniała jedynie wymagane pola zgodnie z odpowiedziami respondenta. Przedmiotem umowy nie jest osiągnięcie oznaczonego rezultatu, określonego w umowie jako dzieło o indywidualnych, niepowtarzalnych, opisanych z góry cechach. Przyjmujący zamówienie zobowiązuje się nie do osiągnięcia z góry założonego w umowach rezultatu, lecz do starannego działania prowadzonego zgodnie z wyznaczonymi przez zamawiającego warunkami. W przedmiotowej umowie brak jest również charakterystycznych dla umów o dzieło swobody i samodzielności w wykonaniu zobowiązań. Sporne umowy nie dają także podstaw do uznania, że wypłata i wysokość wynagrodzenia uzależnione były od niepowtarzalnych i indywidualnych określonych efektów pracy. W § 6 umowy wskazano wyraźnie, że wobec osób trzecich, za niewykonanie lub nienależyte wykonanie dzieła odpowiedzialność ponosi Zamawiający tj. T. S.A. Nie ma zatem możliwości zakwalifikowania przedmiotowej umowy jako umowy o dzieło. W niniejszym przypadku Narodowy Fundusz Zdrowia nie zanegował zgodnego zamiaru stron podpisania umów o dzieło, gdyż zgodny zamiar stron obejmował niezgłoszenie Zainteresowanej przez płatnika składek - do ubezpieczenia zdrowotnego oraz w konsekwencji nieopłacanie składek na ubezpieczenie zdrowotne, co jest organowi znane na podstawie zebranej dokumentacji. Rzeczywistą wolą stron było zawarcie umowy, która w zakresie essentialia negotii i accidentalia negotii odpowiadała umowie o świadczenie usług. Treść umowy, mianowicie ich przedmiot opisany w § 2 ("wprowadzenie i stworzenie bazy danych na podstawie ankiet dostarczonych przez Zamawiającego") wyraźnie wskazuje, iż umowę należy zakwalifikować jako umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Pismem z dnia 12 grudnia 2016r. T. S.A. z siedzibą w W. wniosła skargę na powyższą decyzję, zarzucając naruszenie przepisów postępowania, tj.: I. Naruszenie przepisów postępowania, tj.: 1. art. 7, art. 8, art 77 §1, art 80, a także art. 107 § 3 k.p.a., poprzez niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy oraz dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów, bez wyraźnego wskazania przyczyn nieuwzględnienia twierdzeń i stanowiska skarżącej; 2. art. 78 § 1 w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. poprzez niepodjęcie wszelkich niezbędnych działań w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy i przyjęcie, iż głównym motywem zawarcia umowy o dzieło było uniknięcie obowiązku opłacania składek na ubezpieczenia społeczne, podczas gdy strony (skarżąca i wykonujący dzieło) preferowały tę formę współpracy z uwagi na swobodę wykonywania pracy; - które to naruszenie miało istotny wpływ na wynik sprawy; II. Naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.: 1.art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (dalej jako: ustawa o świadczeniach), poprzez bezpodstawne, nieuzasadnione jego zastosowanie i przyjęcie, że wykonujący zawartą ze skarżącą umowę o dzieło, podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, podczas gdy wykonujący umowę o dzieło nie spełnił przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia, co w konsekwencji prowadziłoby do jego objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym; 2. art. 65 kc polegające na błędnej wykładni i uznanie że umowy zawarte pomiędzy płatnikiem a zainteresowaną były umowami zlecenia, starannego działania, w sytacji gdy wolą stron było zawarcie umowy o dzieło; 3. art. 627 kc i art. 734 kc polegające na błędnej wykładni i ich niewłaściwym zastosowaniu i w konsekwencji przyjęcie, że zawarta przez T. z W. P. umowa o dzieło, jest umową odpowiadająca znamionom umowy zlecenia, a nie umową o dzieło, zgodnie z rzeczywistym zamiarem stron; 4. art. 627 kc polegające na jego błędnej wykładni i w konsekwencji jego niezastosowanie, poprzez przyjęcie, że umowa zawarta z W. P. poległa na wykonaniu powtarzalnych prostych i pozbawionych inwencji twórczej czynności nie pozwalających na uznanie, że była to umowa o dzieło, - które to naruszenie prawa materialnego miało istotny wpływ na wynik sprawy. Mając na względzie powyższe, skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ oraz decyzji Dyrektora NFZ poprzedzającej i zasądzenie od organu na rzecz skarżącej zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego. W uzasadnieniu skarżąca spółka rozwinęła powyższe zarzuty podnosząc, że wyniki prac W. P. nie podlegały więc jakiejś weryfikacji, ale konkretnej, wyrywkowej, następczej kontroli. Odpowiedzialność wykonującego dotyczyła zatem nie tego czy podczas wykonywanej pracy dochowuje należytej staranności, ale finalnego efektu wykonywanych czynności – wypełnienia ankiet. W świetle powyższego, W. P. była odpowiedzialna za wady fizyczne dzieła, co uzasadnia stosowanie do zawartych ze skarżącą umów przepisy dotyczące umów o dzieło. Niezrozumiałe i bezpodstawne jest w szczególności twierdzenie organów, że stronom umowy nie chodziło o rezultat usługi, ale o same usługi, polegające na dokonywaniu przez stronę umowy czynności faktycznych, podczas gdy uzasadnieniem zawarcia tych umów z punktu widzenia skarżącej było właśnie pozyskanie wyniku/rezultatu takich działań. W niniejszej sprawie, dla ustalenia czy zainteresowana podlega obowiązkowemu obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, znaczenie miało stwierdzenie, czy w zawartych między stronami umowach przeważały elementy charakterystyczne dla stosunku zlecenia czy dzieła. Zatem, czy strony umówiły się na świadczenie usług czy chodziło im o konkretny efekt. W opinii skarżącej, ocena zapisów zawartej między skarżącą spółką a W. P. umowy musi prowadzić do wniosku, że zamiarem Spółki było osiągnięcie rezultatu w postaci realizacji wywiadu i utrwalenie jego wyników w postaci ankiety. Zatem jej oczekiwania były obliczone na osiągnięcie konkretnego rezultatu. Głównym czynnikiem umowy o dzieło jest samodzielność przejawiająca się jako brak kierownictwa oraz wyznaczonego miejsca i czasu wykonywania pracy. W toku wykonywania prac, skarżąca nie kontrolowała wykonującej, zachowywała on więc pełną swobodę i dowolność na etapie wykonywania dzieła. Nie miał też ściśle określonych godzin pracy. Stworzona przez nią baza danych, po jej wykonaniu, podlegała jedynie wyrywkowej kontroli. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. z 2016 r., poz. 1066 ze zm.) sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, co oznacza, iż w zakresie dokonywanej kontroli Sąd zobowiązany jest zbadać, czy organy administracji orzekające w sprawie nie naruszyły prawa w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy. Stosownie zaś do art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017 poz. 1369 ze zm.) - zwanej dalej "p.p.s.a.", Sąd wydaje rozstrzygnięcie w granicach sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja, jak również utrzymana nią w mocy decyzja organu I instancji nie naruszają prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia. W działaniu organów rozstrzygających w niniejszej sprawie Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona na ten temat argumentacja jest wyczerpująca. Istotą problemu w rozpatrywanej sprawie jest ocena charakteru prawnego umowy zawartej między skarżącą a uczestniczką i rozstrzygnięcie czy umowa ta jest umową o dzieło, która nie daje podstaw do objęcia wykonawcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, jak tego chce skarżąca, czy też, zgodnie z poglądami organów, jest umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, a których zawarcie i wykonywanie daje podstawę do objęcia ich wykonawcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, ..., s. 573 i nast.). Należy przy tym wyraźnie zaznaczyć, iż bardzo istotna przesłanka zastosowania art. 750 k.c. wyraża się w tym, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło. Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Zatem, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy też - nie. Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z 4 lipca 2013 r., II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo ): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 K.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 K.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie).". Z akt sprawy wynika, że płatnik składek zawarł z uczestniczką umowy nazwane przez strony "umową o dzieło", których przedmiotem było wykonywanie czynności pomocniczych przy terenowej realizacji badań prowadzonych przez zamawiającego, a w szczególności: dokonanie rekrutacji odpowiedniego respondenta, przeprowadzeni wywiadu, wypełnienie kwestionariusza ankiety, oddanie w określonym terminie dzieła koordynatorowi. Konfrontując materiał dowodowy, zebrany w sprawie, z obowiązującymi przepisami prawa Sąd podzielił stanowisko Prezesa NFZ, że spornej umowy, mimo zatytułowania jej jako "umowa o dzieło", nie można zaliczyć do umowy o dzieło w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego. Organy NFZ prawidłowo przyjęły, że nie było samodzielności wykonawcy w jej realizacji. Praca uczestniczki sprowadzała się do wykonywania określonych, powtarzalnych czynności, wymagających należytej staranności działania. Czynności uczestniczki nie miały cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagały od wykonawcy posiadania innych cech czy umiejętności, poza umiejętnościami zawodowymi, wyuczonymi. Praca ta mogła zostać wykonana przez każdą osobę posiadającą odpowiednie przygotowanie praktyczne. Odnosząc się do zarzutów skarżącej, Sąd zgadza się ze stanowiskiem organów zawartym w decyzjach obu instancji, zgodnie z którym strony w zawartej umowie, nie określiły rezultatu/dzieła, w rozumieniu art. 627 k.c., który miałby konkretny charakter, był obiektywnie osiągalny i pewny. Elementem przedmiotowo istotnym analizowanej umowy było działanie w celu osiągnięcia skutku w postaci prawidłowego wykonania zleconych czynności (art. 353 k.c.) a nie zrealizowanie rezultatu. Rodzaj i sposób wykonywania usługi; zawarcie umowy, w której określona została data rozpoczęcia i zakończenia świadczenia usługi; sposób wynagradzania za wykonaną pracę wskazują, że umowa ta nosiła charakter umowy o świadczenie usług - umów zlecenia, określonych w art. 734-750 k.c., a nie umów o dzieło, których cechy określone są w art. 627-646 k.c. Biorąc pod uwagę powyższe, Sąd nie stwierdził naruszenia w niniejszej sprawie art. 627 k.c. Podkreślenia wymaga, że zgodnie z art. 65 § 1 k.c., oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje. W umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu (§ 2). Jak wynika natomiast z art. 353¹ k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Zatem ostatni powołany przepis wprowadza trzy granice tej wolności. Są to: 1) ustawa, 2) zasady współżycia społecznego i 3) właściwość (natura) stosunku prawnego (por. wyrok Sądu Najwyższego z 6 listopada 2003 r., I CKN 1144/2000, publ. M. Praw. 2004, nr 5, s. 233 oraz Z. Radwański, A. Olejniczak, Zobowiązania - część ogólna, 9. wydanie, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2010, s. 130 i n.). W celu uzasadnienia sensu ograniczeń zasady swobody umów w piśmiennictwie wskazuje się, że są one podyktowane przede wszystkim koniecznością zakreślenia właściwych ram przysługującej stronom autonomii woli. System prawny nie może bowiem udzielać stronom nieograniczonej kompetencji w zakresie tworzenia stosunków zobowiązaniowych o doniosłości prawnej, a w konsekwencji pozostawić tę kwestię poza kontrolą prawa. Jednocześnie wskazane w treści art. 3531 k.c. ograniczenia zapewniają występującym w obrocie podmiotom najpełniejszą realizację zasady swobody umów (K. Bączyk, Glosa do wyroku SN z 16 lutego 2001 r., IV CKN 244/2000, publ. OSP 2002, z. 3, poz. 39). Ponadto w piśmiennictwie podniesiono, że z art. 3531 k.c. wynika nie tylko akceptowanie od strony pozytywnej samej zasady swobody umów, ale również przepis ten zakreśla ograniczenia tej zasady (W. Czachórski, A. Brzozowski, M. Safjan, E. Skowrońska- Bocian, Zobowiązania. Zarys wykładu, wydanie dziesiąte, Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis Warszawa 2007, s. 166 i n.). Uwzględniając przedstawione argumenty, brak jest więc jakichkolwiek usprawiedliwionych podstaw, aby podważać zasadność i prawidłowość stanowiska Prezesa NFZ, że sporną umowę - niezależnie od tego jak nazwały ją strony - oceniać należało z uwzględnieniem jej charakteru i istoty, tj. jako umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W rozpoznawanej sprawie brak jest więc podstaw, aby twierdzić, że organ naruszył przepisy art. 627 k.c. oraz art. 734 - 750 k.c., w sposób w jaki przedstawiono to w skardze. Powyższe prowadzi do wniosku, że wbrew stanowisku skarżącej Prezes NFZ nie naruszył również, ani przez błędną wykładnię, ani też przez niewłaściwe zastosowanie art. 66 ust.1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, który to przepis stanowił wzorzec kontroli zgodności z prawem zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ. Z przywołanego przepisu wynika bowiem, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Sąd nie podzielił także stanowiska skarżącej, że organy naruszyły przepisy prawa o postępowaniu dowodowym, gdyż wadliwie miały ustalić stan faktyczny: nie przeprowadzając wszystkich dowodów (skarżąca nie wskazała jakich - art. 77 § 1 i art. 78 § 1 k.p.a.), błędnie i dowolnie oceniając zebrany materiał dowodowy (art. 80 k.p.a.), a w konsekwencji naruszając zasady z art. 7 i 8 k.p.a. Sąd naruszenia tychże uregulowań się nie dopatrzył. Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, które sąd ma obowiązek badać z urzędu - skargę należało oddalić. W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło