I SA/Wa 359/17

WyrokWSA w Warszawie2017-09-19

Skład orzekający: Magdalena Durzyńska, Joanna Skiba, Elżbieta Sobielarska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy zarządzenie Ministra Rolnictwa i Reform Rolnych z 1949 r. o przejęciu nieruchomości ziemskiej na cele reformy rolnej, wydane na podstawie dekretu z 28 listopada 1945 r., mogło zostać uznane za dotknięte rażącym naruszeniem prawa, skutkującym stwierdzeniem jego nieważności, w sytuacji gdy skarżący kwestionował faktyczne rozparcelowanie nieruchomości przed 1 sierpnia 1945 r. i podnosił inne zarzuty dotyczące wadliwości postępowania?
Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że organ administracji prawidłowo ocenił materiał dowodowy i zastosował przepisy dekretu z 28 listopada 1945 r. oraz art. 156 kpa. W postępowaniu nadzwyczajnym, prowadzonym po wielu latach od wydania zarządzenia, nie stwierdzono rażącego naruszenia prawa, które uzasadniałoby stwierdzenie jego nieważności. Organ prawidłowo ustalił stan faktyczny i prawny, a zarzuty skarżącego miały charakter przypuszczeń i polemiki z treścią dokumentów.
Stan faktyczny
Skarżący E.R. wniósł o stwierdzenie nieważności zarządzenia Ministra Rolnictwa i Reform Rolnych z 1949 r. dotyczącego przejęcia nieruchomości ziemskiej na cele reformy rolnej, kwestionując faktyczne rozparcelowanie nieruchomości przed 1 sierpnia 1945 r. Organ administracji, po ponownym rozpatrzeniu sprawy, częściowo uwzględnił wniosek, stwierdzając nieważność zarządzenia w odniesieniu do niektórych parcel, jednak odmówił stwierdzenia nieważności w odniesieniu do innych parcel, uznając, że nie doszło do rażącego naruszenia prawa. Skarżący zaskarżył decyzję ministra w części odmawiającej stwierdzenia nieważności.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Magdalena Durzyńska (spr.) Sędziowie WSA Joanna Skiba WSA Elżbieta Sobielarska Protokolant sekretarz sądowy Tomasz Noske po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 19 września 2017 r. sprawy ze skargi E. R. na decyzję Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia [...] grudnia 2016 r. nr [...] w przedmiocie reformy rolnej oddala skargę Zaskarżoną decyzją z dnia [...]n grudnia 2016 r. nr [...] Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi (dalej jako organ/minister) działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 2 w związku z art. 127 § 3, art. 156 § 1 pkt 2 i art. 158 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (j.t. Dz.U. 2016 r. poz. 23 – dalej jako - kpa) 1). uchylił w zaskarżonej części tj. w pkt. 1 decyzję Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia [...] maja 2014 r., znak: [...] stwierdził nieważność zarządzenia Ministra Rolnictwa i Reform Rolnych z [...] stycznia 1949 r., nr [...] w części dotyczącej dawnych parcel gruntowych [...] i [...] , objętych lwh [...] księgi gruntowej gminy katastralnej B. oraz 3) odmówił stwierdzenia nieważności zarządzenia Ministra Rolnictwa i Reform Rolnych z [...] stycznia 1949 r., nr [...] w części dotyczącej dawnych pgr [...], [...] , [...], [...], [...] , [...], [...], [...], [...], [...] , objętych lwh [...] księgi gruntowej gminy katastralnej B.. W uzasadnieniu wskazano, iż Minister Rolnictwa i Reform Rolnych zarządzeniem z [...] stycznia 1949r. znak: [...] (dalej jako zarządzenie) przejął nieruchomość B., objętą lwh [...], liczącą 16,4881 ha podkreślając, że nie podlegała ona przejęciu w trybie przepisów dekretu rolnego, ale ponieważ została faktycznie rozparcelowana przed 1 sierpnia 1945 r., to uzasadniało to jej nacjonalizację na podstawie przepisów dekretu z 28 listopada 1945 r. o przejęciu niektórych nieruchomości ziemskich na cele reformy rolnej i osadnictwa (Dz.U.R.P. 1945/57/321 - dalej jako dekret). Pismem z 18 czerwca 2011 r. E.R. (dalej jako skarżący) wniósł o stwierdzenie nieważności ww zarządzenia Ministra Rolnictwa i Reform Rolnych z [...] stycznia 1949 r., znak: [...] kwestionując faktyczne rozparcelowanie nieruchomości przed 1 sierpnia 1945 r. Skarżący podniósł, że "trudno tę okoliczność uznać za jednoznacznie wykazaną". Decyzją z [...] maja 2014 r. nr [...] Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi: 1) odmówił stwierdzenia nieważności zarządzenia Ministra Rolnictwa i Reform Rolnych z dnia [...] stycznia 1949 r., nr [...] w części dotyczącej dawnych parcel gruntowych: [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...] , [...], [...] o łącznej powierzchni 9,68 ha, objętych ww lwh [...];i w pkt. 2) stwierdził nieważność zarządzenia w pozostałej części. Minister uznał, że nie było przesłanek do przejęcia całej resztówki B. w trybie dekretu z 28 listopada 1945 r., gdyż jej część nie została rozparcelowana przed 1 sierpnia 1945 r. Podniósł jednak, że na parcelę gruntową [...] liczącą 0,68 ha oraz na parcele gruntowe [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...] i [...] (liczące po 1 ha) okolicznym rolnikom zostały wydane akty nadania ziemi a zatem ta część gruntu licząca łącznie 9,68 ha została faktycznie rozparcelowana przed 1 sierpnia 1945 r. pomimo iż regulacja stanu prawnego poprzez wydanie aktów nadania ziemi została dokonana w grudniu 1946r. Powołując się na pismo Starostwa Powiatowego w B. z 14 maja 1947 r. minister dodatkowo zawęził zakres działek uznanych za rozparcelowane tylko do tych, na które zostały wydane akty nadania ziemi. Natomiast w pozostałej części, co do działek, które nie zostały rozparcelowane przed 1 sierpnia 1945 r. organ uznał, że zarządzenie rażąco narusza art. 1 pkt 4 dekretu. Stwierdzając nieważność zarządzenia w tej części, organ nadzorczy podkreślił trudności w ustaleniu parametrów obecnych działek, gdyż oznaczenia katastralne parcel i oznaczenia ewidencyjne działek ulegały licznym zmianom. Wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy E.R. złożył jedynie w zakresie punktu 1 decyzji Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z [...] maja 2014r., tj. w części odmawiającej stwierdzenia nieważności zarządzenia co do pgr [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [..], [...], [...] o łącznej powierzchni 9,68 ha. Zarzucił, że zarządzenie nacjonalizacyjne było wydane w oparciu o nieprawdziwe informacje uzyskane ze Starostwa Powiatowego w B.. Podniósł, iż nie ma jednoznacznych dowodów na to, czy i jakie działki zostały faktycznie rozparcelowane zwłaszcza że dokumenty nadania ziemi dla 10 rolników pochodzą z [...] grudnia 1946 r., a zatem są późniejsze niż wymagana prawem data parcelacji (1 sierpnia 1945 r.). Skarżący zarzucił też brak aktu nadania ziemi na parcele [...] i [...] , w zakresie których odmówiono stwierdzenia nieważności zarządzenia. Według skarżącego, akty nadania ziemi wydane [...] grudnia 1946 r. przez Starostę w B. są sprzeczne z wcześniejszym orzeczeniem WUZ w K. z [...] listopada 1946 r. (wyłączającym lwh [...] B. spod reformy rolnej). Podniósł też, że nie otrzymał należnego ekwiwalentu (nieruchomości zamiennej), wskutek jeszcze surowszego orzeczenia nacjonalizacyjnego Ministra Rolnictwa i Reform Rolnych z [...] lipca 1949 r. Odnosząc się do powyższego minister podtrzymał swoją decyzję w zakresie pgr [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...],[...] i [...] . W uzasadnieniu wskazał, że nie było oczywistych (ewidentnych) przeszkód do przejęcia tej części nieruchomości objętej lwh [...] B. w trybie dekretu. Wskazał na szereg okoliczności i dokumentów świadczących o faktycznym rozparcelowaniu działek przez rolników w już marcu 1945 r. Podniósł także, że kwestionowane przez skarżącego zarządzenie zawiera rozstrzygnięcie o nacjonalizacji, ale też uprawnia do nieruchomości zamiennej (ekwiwalentu). W konsekwencji uznał, że nie doszło do naruszenia przepisów dekretu a zwłaszcza naruszenia oczywistego i wywołującego skutki niemożliwe do tolerowania w państwie prawnym (w rozumieniu art. 156 § 1 pkt. 2 kpa). Po ponownym rozpatrzeniu sprawy minister uwzględnił natomiast zarzuty odnośnie do dawnych pgr [...] i [...] i w tym zakresie stwierdził nieważność zarządzenia podnosząc, że nie było podstaw do uznania tej części nieruchomości za rozparcelowaną, jak tego wymaga art. 1 pkt 4 dekretu. Za trafne minister uznał zarzuty, że co do ww pgr [...] i [...] nie było dowodów ich rozparcelowania, w szczególności dokumentów nadania ziemi. Podał, że w zakresie obu tych parcel zarządzenie nie wywołało nieodwracalnych skutków prawnych, gdyż aktualne prawa do tych działek są bezpośrednim efektem zdarzeń prawnych późniejszych niż 29 stycznia 1949 r. Jeśli chodzi o odmowną część swojej decyzji minister podkreślił m.in., że stwierdzenie nieważności jest wyjątkiem od domniemanej legalności orzeczeń i zasady trwałości (art. 16 § 1 kpa) oraz że po tylu latach może ono mieć miejsce tylko wtedy, gdy orzeczenie jest niewątpliwie dotknięte wadą wyliczoną w art. 156 § 1 pkt. 2 kpa tj. w razie zaistnienia oczywistej sprzeczności pomiędzy normą prawną a rozstrzygnięciem. Podniósł, że chodzi o takie naruszenie prawa, które ma następstwa tak drastyczne, że podważa to fundamenty państwa prawnego. W nawiązaniu do powyższego minister przywołał z art. 1 pkt 1 dekretu, zgodnie z którym na cele reformy rolnej oraz osadnictwa mogły być przejęte nieruchomości niepodpadające pod działanie dekretu rolnego, jeżeli w toku przeprowadzenia reformy rolnej zostały faktycznie rozparcelowane do dnia 1 sierpnia 1945 r. Dalej podał, że bezspornie wnioskowane parcele z realności lwh [...] B. nie podpadały pod dekret rolny, gdyż liczyły zaledwie 9,68 ha (a cała ta nieruchomość liczyła 16,4881 ha), nie spełniały zatem kryteriów obszarowych 50 lub 100 ha. Uznał zatem, że spełniona była pierwsza przesłanka przejęcia tych parcel z dekretu z 28 listopada 1945 r. a więc że sporne zarządzenie nie naruszało w sposób rażący prawa w tym zakresie. Minister podał także, że nie ma oczywistych dowodów na to, że nie odbyła się faktyczna parcelacja wnioskowanych działek przed 1 sierpnia 1945 r. a w konsekwencji przyjął, że w nadzwyczajnym postępowaniu nieważnościowym nie można uznać, że podstawy przejęcia tej części nieruchomości były dowolne. Tu minister wskazał na przeciwne ustalenia i podał, m.in., że parcele gruntowe [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...] , [...] i [...] zostały rozparcelowane między okolicznych rolników, co wynika z dokumentów nadania ziemi, postanowień Sądu Grodzkiego w K. o wpisie nabywców do ksiąg wieczystych, i z protokołu Komisji Parcelacyjnej w B. z [...] kwietnia 1945 r. [podał poszczególne karty z akt sprawy]. Organ dalej argumentował, że faktyczne rozparcelowanie tych działek już w marcu 1945 r. potwierdził Wojewódzki Urząd Ziemski w K. w piśmie z 31 lipca 1945 r. konkludując, że "A. R. wystąpił z wnioskiem do Sądu o oddanie mu w posiadanie nie tylko realności w O. , lecz i w B. , która została rozparcelowana...". Znamiennie też Sąd Grodzki w K. dnia [...] czerwca 1946 r. postanowił przywrócić posiadanie na rzecz A. R. tylko co do realności objętych lwh [...] , [...] i [...] gminy kat. O. , a nie w zakresie wnioskowanych parcel z lwh [...] gminy katastralnej B., choć parcele w B. były zajęte w tym samym czasie [karty 11/127-128, 136-139 akt]. Wg ministra działki musiały być więc rozparcelowane i nie były zwrócone zanim zostały co do nich wydane akty nadania ziemi. Minister wskazał też, że rozparcelowanie ww gruntów przez Pełnomocnika dla Spraw Reformy Rolnej potwierdza Komisarz Ziemski w B. w piśmie z 8 sierpnia 1946 r., skierowanym do Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa RP Oddział w K. [karta 11/130 akt] oraz osobne pisma Starostwa w B. dnia 14 maja 1947 r., 15 września 1947 r. i 23 lipca 1948 r. Wynika z nich, że "majętność A.R. położona w gminie kat. O. , L. i B., rozparcelowana została jeszcze w marcu 1945 r. przez Pełnomocnika Reformy Rolnej i prawomocnym aktem nadania ziemi nadana została tamtejszym obywatelom. R. pozostawiono na własność realność objętą whl [...] , [...] i [...] ks. gr. gm. kat. O. o powierzchni 8 ha 10 arów ziemi ornej, młyn i cegielnię, zaś w gminie kat. B. pozostawiono mu z lwh [...] tej samej gminy parcele budowlane [...] , [...] i [...] wraz z budynkami oraz parcele gruntowe [...] , [...], [...] i [...] . Z wykazu hipotecznego liczba [...] ks. gr. gm. kat. B. rozparcelowano tylko dwie parcele gruntowe, a to pgr [...] i [...] ...". Podobnie Związek [...] w W. , działający na rzecz A.R. , w piśmie z 26 marca 1949 r., wspominał Ministerstwu Przemysłu i Handlu o "dzikiej bez podstaw prawnych" parcelacji własności A.R. przez ludność Gromady B., która nastąpiła "zaraz po ustąpieniu okupanta" [karta 11/163 akt]. Minister podkreślił także, że M.R. w piśmie z 17 listopada 1991 r., protestował przeciwko łączeniu majątku spółki "[...]w O." z "przejętą kilka lat wcześniej na Skarb Państwa parcelą w innej gminie B. /16,5 ha/" [karta 1/23 akt] oraz że rozparcelowanie wskazanych działek z lwh [...] B. przyznał A. R. i E. R.. Wynika to z pisma z 24 maja 1945 r. do Powiatowego Urzędu Ziemskiego w B. o zwrócenie mienia, po dowiedzeniu się o parcelacji gruntów lwh [...] w B. oraz z wniosku z 8 czerwca 1945 r., gdzie pisał o "częściowej parcelacji folwarku B." "o czym dowiedział się przypadkowo w drugiej połowie maja 1945 r., że zostały razem z innymi gruntami upaństwowionymi rozparcelowane". Wnosił też do Sądu Grodzkiego w K. "o przywrócenie mnie w posiadanie nieruchomości objętej lwh [...] ks. gr. gm. kat. B." [karta 11/123 akt]. Odpierając argumentację skarżącego minister wskazał też na jego uprzednie (a także składane w toku tego postępowania) oświadczenia (np. protokół przesłuchania z dnia [...] listopada 1991 r.), w którym wskazał m.in., iż "po przejściu frontu nieruchomość ziemska w B. została na dziko rozparcelowana, a następnie na naszą interwencję o zwrot, gdyż ta nieruchomość nie podlegała reformie rolnej /16,4881 ha/ Ministerstwo Rolnictwa i Reform Rolnych orzeczeniem z [...] .1.1949 r. nr [...] zatwierdziło to bezprawie" [karty 11/12 i 1 akt]. Organ podniósł także, że nie można uznać argumentacji z wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, że orzeczenie Wojewódzkiego Urzędu Ziemskiego w K. z [...] listopada 1946 r. (wyłączające realność lwh [...] B. spod reformy rolnej), treść księgi gruntowej z 1 kwietnia 1946 r. i wykaz stanu posiadania gruntów z 3 czerwca 1946 r. wykluczają rozparcelowanie tychże gruntów w 1945 r. Podniósł, że orzeczenie o niepodpadaniu nieruchomości na reformę rolną i wpisy w rejestrach odzwierciedlały bowiem stan prawny nieruchomości, a nie przesądzały stanu faktycznego na gruncie oraz że nawet obecnie dane zgromadzone w ewidencji nie są wiążące w zakresie władania gruntem, a tym bardziej były zawodne w realiach powojennych. Co do zarzutu, że Starostwo B. chciało zalegalizować proces samowolnej, bezpodstawnej parcelacji nieruchomości i wydało dokumenty niezgodne z prawdą, minister uznał, że jest on nieadekwatny do trybu, który wybrał skarżący. Zarzucił, że stwierdzenia nieważności decyzji z art. 156 § 1 kpa nie można oprzeć na przyczynach wznowienia postępowania z art. 145 § 1 pkt 1-2 i 5 kpa. Ponadto podniósł, że celem dekretu z 28 listopada 1945 r. było właśnie zalegalizowanie parcelacji nieruchomości, dokonanej przed 1 sierpnia 1945 r. a zarządzenia Ministra Rolnictwa i Reform Rolnych dotyczyły wybranych przypadków takiej parcelacji, były konstytutywne i przyznawały właścicielowi roszczenie o nieruchomość zamienną (ekwiwalent). Jeżeli spełniona była dekretowa przesłanka takiej faktycznej parcelacji i Minister wydał zarządzenie o przejęciu nieruchomości, to było ono skuteczne niezależnie od dobrej wiary parcelantów i motywacji organu, którego zarządzenie było oparte na uznaniu administracyjnym [powołał się na : J. Paliwoda: "Przebudowa ustroju rolnego. Zakres działania administracji rolnej", Warszawa 1964, ss. 41-44; J. Paliwoda: "Rola aktu administracyjnego w kształtowaniu stosunków własnościowych w rolnictwie", Warszawa 1965, ss. 67-71; W. Góra: "Reforma rolna PKWN", Warszawa 1969, ss. 215-219]. Za niezasadny minister uznał też zarzut wskazujący na to, że skoro aktem notarialnym z [...] października 1948 r. A.R. sprzedał pgr [...] innemu właścicielowi, to jeszcze w 1948 r. wykonywał swe uprawnienia właścicielskie odnośnie do nieruchomości objętej lwh [...] gm. kat. B.. Minister zarzucił w tym zakresie, że pgr [...] nie jest objęta wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy, a podpisanie umowy dowodzi tylko tego, że strony uznały A. R. za właściciela pgr [...] . Zdaniem organu nie przesądza to jednak, kto posiadał całą realność lwh [...] B., a zwłaszcza parcele inne niż pgr [...] a zarządzenie Ministra Rolnictwa i Reform Rolnych (i w ogóle nacjonalizacja wg dekretu) było oparte na kryterium faktycznego rozparcelowania wybranych działek i władania gruntem (a więc na czynniku fizycznym a nie prawnym). Podniósł, że faktyczne rozparcelowanie dotyczyło parcel [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...]i [...], dlatego nadzorowana część zarządzenia nie narusza rażąco prawa i nie dotyczą jej inne przyczyny nieważności. Określoną na wstępie decyzję Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia [...] grudnia 2016 r. nr [...] skarżący zaskarżył w części, tj. jej pkt 3. Zarzucił organowi rażące naruszenie art. 1 pkt 4 dekretu a także naruszenie przepisów postępowania. Podniósł, że nie zostało w należyty sposób wyjaśnione czy, a jeśli tak - to kiedy oraz w jakim zakresie miała miejsce "faktyczna parcelacja" nieruchomości ziemskiej położonej w B. objętej lwh [...]. W oparciu o te zarzuty wniósł o uchylenie decyzji w zaskarżonej części i zasądzenie od ministra zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego, według norm przepisanych. Ponownie podniósł, że organ administracji nie dysponuje jednoznacznymi i przekonującymi dowodami na to, iż parcelacja miała być faktycznie dokonana przed datą 1 sierpnia 1945 r. a zatem, że dekret z 28 listopada 1945 r. istotnie mógł mieć w sprawie zastosowanie. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie. Ponownie przywołał dowody wskazujące na mającą miejsce parcelację i podkreślił, że postępowanie w niniejszej sprawie prowadzone było w trybie nadzwyczajnym. Zarzucił zatem, że jego obowiązkiem nie było przeprowadzenie postępowania mającego miejsce w 1949r. od początku a jedynie sprawdzenie czy wówczas mogło dojść do rażącego naruszenia prawa. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje. Skarga nie zasługuje na uwzględnienie gdyż zaskarżona decyzja nie narusza prawa. Organ administracji w sposób wyczerpujący i rzetelny zebrał materiał dowodowy, a następnie dokonał prawidłowej jego oceny pod względem zastosowania przepisów dekretu i art. 156 kpa. Za ministrem trzeba podkreślić, że w kontrolowanej sprawie postępowanie było prowadzone w oparciu o przepisy art.156-158 kpa, a zatem jego przedmiotem było ustalenie, czy kwestionowane zarządzenie z 1949r. zostało wydane z wadami, o których stanowi art. 156 § 1 kpa. Podstawę prawną zaskarżonej decyzji stanowił art. 156 § 1 pkt. 2 kpa w zw. z art. 1 ust. 4 dekretu przy czym skargą objęta jest tylko część zaskarżonej decyzji, tj. ta część, w której minister odmówił stwierdzenia nieważności zarządzenia. Zaskarżona decyzja nie narusza prawa a przy tym została rzeczowo i wyczerpująco uzasadniona - odpowiednio do wymagań określonych w art. 107 § 3 kpa. Ustalenia i ocena prawna dokonana przez ministra nie budzą wątpliwości Sądu. Szczegółowo punkt po punkcie z odniesieniem się do konkretnych znajdujących się w aktach administracyjnych dokumentów oraz oświadczeń ustnych i pisemnych skarżącego czy jego rodziny - minister ustalił istotny dla kontrolowanego zarządzenia stan faktyczny i przywołał właściwy stan prawny. Minister nie tylko przytoczył treść art. 1 ust. 4 dekretu ale też odniósł się do każdej przesłanki w przepisie tym zawartej i odpowiednio odniósł to do zaistniałego w sprawie stanu faktycznego. W tym zakresie, ponieważ skarga nie stawia jednoznacznych zarzutów konkretnym ustaleniom czy pojedynczym elementom toku rozumowania ministra – Sąd uznał, iż nie ma potrzeby ponownego przytaczania stanu prawnego czy przywoływania ponownie dowodów wymienionych przez organ w obszernym uzasadnieniu zaskarżonej decyzji a przywołanych skrótowo przez Sąd w części historycznej niniejszego uzasadnienia. Zarzuty sformułowane w skardze są jedynie przypuszczeniami. Negują dokumenty z akt sprawy i stanowią w istocie polemikę z treścią w nich zawartą i wskazanie, iż dokumenty te nie dowodzą tego, co w nich zostało stwierdzone bądź też nie dowodzą, konkretnej powierzchni konkretnych gruntów podlegających parcelacji. Tego rodzaju argumentacja jest nie do przyjęcia w nadzwyczajnym postępowaniu nieważnościowym prowadzonym ponad 50 lat po wydaniu spornego zarządzenia. Istotne jest także, że przez lata sam skarżący i jego rodzina w swoich oświadczeniach powoływali się na faktyczną parcelację (uznając ją za grabieżczą) i domagali się przywrócenia im ww gruntów a po ponad pół wieku skarżący (niejako z założenia) zaprzecza każdemu dokumentowi, na który powołuje się organ parcelację tę dowodząc. Jednocześnie skarżący nie przedstawia na tę okoliczność kontrargumentów a wskazując jedynie na brak wystarczających i jednoznacznych (w jego ocenie) dowodów. Skoro jednak postępowanie w kontrolowanej sprawie toczyło się w trybie nadzwyczajnym, to zasadnie minister przyjął, iż rolą organu administracji w takim przypadku nie jest prowadzenie postępowania od początku lecz jedynie ustalenie czy mogło dojść do naruszenia prawa w sposób oczywisty i rażący. Zresztą, co ewidentnie wynika z treści całego orzeczenia zapadłego w sprawie (a nie jedynie tej zaskarżonej części) minister w znacznej mierze uwzględnił zarzuty skarżącego i w znacznej mierze jego wniosek o stwierdzenie nieważności zarządzenia z 1949r. został rozpoznany pozytywnie. Zwrócił na to uwagę pełnomocnik ministra podczas rozprawy sądowo-administracyjnej. Podniósł mianowicie, iż zostały uwzględnione wszystkie możliwe do uwzględnienia zarzuty jak również, że wszystkie wątpliwości zostały rozstrzygnięte na korzyść skarżącego. W pozostałym natomiast zakresie, tym będącym przedmiotem skargi – akta sprawy administracyjnej zawierają jednoznaczne (w ocenie organu i w ocenie Sądu) i nie budzące wątpliwości dokumenty wskazujące na to, iż zarządzenie w ww zakresie nie naruszało prawa, a tym bardziej w sposób rażący. Minister dokonał zatem prawidłowej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego a swoje stanowisko jednoznacznie wyłożył. Trzeba podkreślić, że cechą rażącego naruszenia prawa jest to, że treść aktu pozostaje w sprzeczności z treścią przepisu przez proste zestawienie ich ze sobą, a nadto gdy tak wydana decyzja czy orzeczenie nie może być zaakceptowane przez organy praworządnego państwa i winno zostać wyeliminowane z obrotu prawnego. Rażące naruszenie prawa zachodzi zatem wtedy, gdy treść orzeczenia jest jednoznacznie sprzeczna z treścią przepisu prawa, a owo rażące naruszenie prawa jest przy tym oczywiste. Tymczasem w sprawie, gdy chodzi o zaskarżoną część, nie mamy do czynienia z rażącym naruszeniem prawa ani nawet z innego rodzaju naruszeniem prawa – skoro organ powołując się na konkretne dokumenty wskazał na zaistnienie przesłanek z dekretu. Bez znaczenia dla wyniku kontrolowanej sprawy pozostaje zawarte w skardze pytanie "po co w 1946 r. Wojewódzki Urząd w K. wydał orzeczenie, że cała nieruchomość objęta lwh [...] nie podpada pod działanie przepisów dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej" skoro przedmiotem kontrolowanego postępowania nie jest kwestia podpadania nieruchomości pod ww dekret lecz pod inny dekret, tj. dekret z 28 listopada 1945 r. o przejęciu niektórych nieruchomości ziemskich na cele reformy rolnej i osadnictwa. Okoliczności tej zresztą minister nie kwestionuje i wyłuszczył to w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji odnosząc się do norm obszarowych właściwych dla reformy rolnej. Ponadto orzeczenie z 1946r., o którego sens stawia skarżący pytanie w skardze, zostało wydane w stosownym trybie na wniosek właściciela. Twierdzenie, że "takie orzeczenie byłoby zbędne jeżeli w 1945 r. cześć tej nieruchomości została faktycznie rozparcelowana" nie znajduje uzasadnienia normatywnego. Faktyczna parcelacja gruntów nie wykluczała bowiem wydania stosownego orzeczenia w trybie przepisów dekretu PKWN z dnia 6 września 1944r. o przeprowadzeniu reformy rolnej oraz rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Reform Rolnych z dnia 1 marca 1945r. w sprawie wykonania tegoż dekretu (Dz.U. z 1945r. Nr 10, poz. 51 z późn. zm.) - w szczególności gdy z wnioskiem o wydanie tego typu orzeczenia występował sam właściciel. Również podnoszony w skardze brak uzyskania ekwiwalentu nie oznacza wadliwości samego orzeczenia a stanowi jedynie (o ile istotnie było tak jak twierdzi skarżący) o wadliwości wykonania ww zarządzenia a nie o wadliwości jego samego, a tym bardziej o rażącej wadliwości, nie dającej się pogodzić z zasadami państwa prawa. Powyższe skutkowało oddaleniem skargi w oparciu o art. 151 ppsa.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło