II SA/Po 537/15

WyrokWSA w Poznaniu2015-09-09

Skład orzekający: Wiesława Batorowicz, Barbara Drzazga, Danuta Rzyminiak - Owczarczak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy policjant może ponosić odpowiedzialność dyscyplinarną za naruszenie zasad etyki zawodowej poza godzinami służby, w tym za aroganckie i lekceważące rozmowy telefoniczne z przełożonymi?
Ratio decidendi
Policjant ponosi odpowiedzialność dyscyplinarną za naruszenie dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganie zasad etyki zawodowej, również poza godzinami służby, jeśli jego zachowanie podważa zaufanie do Policji lub jego kwalifikacje etyczne. Wymierzona kara nagany była adekwatna do popełnionego przewinienia.
Stan faktyczny
Policjant P. J. został obwiniony o aroganckie i lekceważące rozmowy telefoniczne z przełożonymi, czym naruszył zasady etyki zawodowej. Komendant Miejski Policji wymierzył mu karę nagany. Komendant Wojewódzki Policji utrzymał to orzeczenie w mocy. Policjant zaskarżył orzeczenie do WSA, zarzucając m.in. błędne zastosowanie przepisów i niewłaściwą ocenę materiału dowodowego. Sąd administracyjny oddalił skargę.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Wiesława Batorowicz (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Barbara Drzazga Sędzia WSA Danuta Rzyminiak - Owczarczak Protokolant St. sekretarz sąd. Monika Pancewicz po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 9 września 2015 r. sprawy ze skargi P. J. na orzeczenie [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji w Poznaniu z dnia [...] kwietnia 2015r. Nr [...] w przedmiocie kary nagany oddala skargę Orzeczeniem z dnia [...] marca 2015 r., Znak [...], Nr [...], Komendant Miejski Policji w [...] (dalej: "Komendant Miejski"), działając na podstawie art. 135j ust. 1 pkt 1, 2, 3, 4 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (dalej: "ustawa o Policji") po dokonaniu analizy i oceny całokształtu okoliczności i materiału dowodowego zebranego w postępowaniu dyscyplinarnym przeciwko sierż. P. J., policjantowi Zespołu patrolowo-interwencyjnego Komisariatu Policji w [...]., orzekł winę policjanta w zakresie nieprzestrzegania zasad etyki zawodowej policjanta i wymierzył policjantowi karę nagany. Policjanta obwiniono za to, że w dniu [...] listopada 2014 r. jako funkcjonariusz Policji podlegający bezpośrednio Komendantowi Komisariatu Policji w [...]. asp. szt. G. J., w sposób arogancki i lekceważący przeprowadził z Komendantem oraz st. asp. J. M. rozmowy telefoniczne, czym naruszył normę § 21 Załącznika do Zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie Zasad etyki zawodowej policjanta (dalej: "Zarządzenie nr 805"), tj. o czyn z art. 132 ust. 1 ustawy o Policji. W uzasadnieniu powyższego rozstrzygnięcia Komendant Miejski przedstawił w sposób obszerny materiał dowodowy zgromadzony w sprawie. Zdaniem organu pierwszej instancji, w świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, wina sierż. P. J. nie budzi wątpliwości. Zgodnie z art. 25 ustawy o Policji, służba w Policji jako formacji uzbrojonej, charakteryzuje się szczególną dyscypliną służbową. Przed podjęciem służby policjant składa ślubowanie, z roty którego wynika, iż zobowiązany jest do przestrzegania dyscypliny służbowej oraz wykonywania rozkazów i poleceń przełożonych, co zawarte zostało w art. 27 ustawy o Policji. Z kolei zgodnie z art. 132 ust. 1 ustawy o Policji policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej policjanta. Zarządzenie Nr 805 stanowi natomiast, że policjant powinien rzetelnie wykonywać polecenia przełożonego oraz odnosić się do niego z szacunkiem. Zdaniem Komendanta Miejskiego, zebrany materiał dowodowy jednoznacznie potwierdza incydent związany z nieprzestrzeganiem przez obwinionego zasad etyki zawodowej policjanta. Mając na uwadze wszystkie okoliczności zdarzenia, właściwości i warunki osobiste obwinionego, dotychczasowy przebieg jego służby, fakt niekaralności uznano sierż. P. J. winnego zarzucanego mu czynu i wymierzam karę adekwatną do stopnia zawinienia jaką jest kara nagany, uznając, że będzie on przestrzegał dyscypliny służbowej. Orzeczenie winno odnieść zamierzony skutek wychowawczy i spowodować, że obwiniony mimo wymierzenia najłagodniejszej kary dyscyplinarnej w przyszłości będzie przestrzegał obowiązujących przepisów. P. J., reprezentowany przez pełnomocnika, nie zgodził się z powyższym orzeczeniem i wniósł odwołanie do [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji. W treści odwołania obrońca obwinionego policjanta zarzucił zaskarżonemu orzeczeniu: - naruszenie przepisu art. 135g ust. 2 ustawy o Policji poprzez rozstrzygniecie na niekorzyść obwinionego niedających się usunąć wątpliwości; - naruszenie przepisu art. 135j ust. 1 pkt 3 ustawy o Policji poprzez wydanie orzeczenia przez Komendanta Miejskiego o ukaraniu obwinionego karą nagany, podczas gdy zebrany w sprawie materiał dowodowy nie uzasadnia ukarania obwinionego; - naruszenie przepisu art. 132 ust. 1 ustawy o Policji w związku z § 1 Zarządzenia nr 805 poprzez jego błędne zastosowanie polegające na przyjęciu, iż obwiniony funkcjonariusz w czasie wolnym od służby był obowiązany do przestrzegania zasad etyki zawodowej policjanta, a w konsekwencji, iż mógł on popełnić poza czasem służby delikt dyscyplinarny, podczas gdy w życiu prywatnym (tj. poza służbą) policjant nie ma obowiązku ostrzegania zasad etyki zawodowej policjanta. Wobec powyższego obrońca obwinionego wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia w całości oraz uniewinnienie P. J. Orzeczeniem z dnia [...] kwietnia 2015 r., Nr [...], [...] Komendant Wojewódzki Policji w P. (dalej: "Komendant Wojewódzki"), działając na podstawie art. 135n ust. 4 pkt 1 ustawy o Policji, utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne. W uzasadnieniu powyższego rozstrzygnięcia Komendant Wojewódzki przedstawił w sposób obszerny dowody zebrane w sprawie – przede wszystkim dowody z przesłuchań. I tak, organ odwoławczy, badając sprawę w II instancji, przy uwzględnieniu stanu prawnego, jak i faktycznego istniejącego w chwili rozpatrywania odwołania uznał, iż nie zachodzą okoliczności uzasadniające uchylenie zaskarżonego orzeczenia. Na wstępie Komendant Wojewódzki stwierdził, że zaskarżone orzeczenie zawiera wszystkie elementy określone w art. 135j ust. 2 ustawy o Policji. Odnosząc się z kolei do konkretnych zarzutów odwołania Komendant Wojewódzki podniósł, że: - rozmowa prowadzona w dniu w dniu [...] listopada 2015 r. pomiędzy sierż. P. J., a Komendantem Komisariatu Policji w [...] nie miała charakteru prywatnego, ponieważ była związana z systemem funkcjonowania Policji; - nie ma wątpliwości, że charakter stosunku służbowego policjanta, polegający na szczególnym podporządkowaniu oznacza, iż przewinienie dyscyplinarne można popełnić także poza godzinami służby; funkcjonariusz Policji także poza godzinami służby jest zobowiązany postępować w sposób, który nie budzi wątpliwości co do jego kwalifikacji etycznych; - znajdujące się w aktach postępowania zeznania J. M. i G. J. uznać należy za spójne, logiczne i zasługujące na uwzględnienie; wyjaśnienia obwinionego uznać należy natomiast za przyjętą przez niego linię obrony, mającą na celu unikniecie odpowiedzialności dyscyplinarnej; - zebrany w sprawie materiał dowodowy potwierdza, wersje zeznań J. M. i G. J. o tym, że obwiniony policjant krzyczał, arogancko odpowiadał na zadawane mu pytania, a atmosfera rozmowy była nerwowa; - wymierzoną policjantowi karę dyscyplinarną uznać należy za właściwą i adekwatną do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego; podkreślić należy również, iż policjantowi wymierzono najbardziej łagodną karę dyscyplinarną, z katalogu kar przewidzianych przez ustawodawcę; - nie można mieć wątpliwości, że w rozpatrywanej sprawie wina policjanta jest umyślna; czyn którego dopuścił się P. J., ma ewidentnie charakter umyślny, bowiem nie można odnosić się do przełożonego w sposób arogancki i lekceważący, nie uzmysławiając sobie przy tym konsekwencji prawnych takiego postępowania; - zachowanie obwinionego należy rozpatrywać w kontekście instytucji, której jest on funkcjonariuszem, albowiem Policja jest organizacją hierarchiczną; oznacza to wewnętrzny stan zorganizowania w systemie podporządkowania, a także wzajemnych uprawnień i obowiązków organów Policji, a także policjantów. Mając na uwadze powyższe, po dokonaniu analizy akt postępowania dyscyplinarnego, stwierdzić należy, że w świetle przytoczonych przepisów i zgromadzonego materiału dowodowego, popełnienie przez sierż. P. J. przewinienia dyscyplinarnego jest bezsporne. Zaistnienie czynu, sprawstwo i wina obwinionego także nie budzą wątpliwości. P. J., reprezentowany przez pełnomocnika, nie zgodził się z powyższym rozstrzygnięciem i wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu. Zaskarżonemu orzeczeniu skarżący zarzucił: - naruszenie przepisu art. 135g ust. 2 ustawy o Policji poprzez rozstrzygnięcie na niekorzyść obwinionego niedających się usunąć wątpliwości; - naruszenie przepisu art. 132 ust. 1 ustawy o Policji w związku z § 1 Zarządzenia nr 805 poprzez jego błędne zastosowanie polegające na przyjęciu, iż obwiniony funkcjonariusz w czasie wolnym od służby był obowiązany do przestrzegania zasad etyki zawodowej policjanta, a w konsekwencji, iż mógł on popełnić poza czasem służby delikt dyscyplinarny; - naruszenie przepisu 134h ust. 1 ustawy o Policji poprzez utrzymanie w mocy orzeczenia Komendanta Miejskiego o ukaraniu skarżącego karą nagany, podczas gdy zebrany w sprawie materiał dowodowy nie prowadzi do ustalenia w sposób bezsporny stopnia zawinienia skarżącego; - naruszenie przepisu art. 7 K.p.a. w zw. z przepisem art. 77 K.p.a. oraz przepisem art. 80 K.p.a. poprzez niedokonanie dokładnego rozpatrzenia materiału dowodowego w sprawie przez organ drugiej Instancji, co skutkowało przyjęciem że skarżący dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego, podczas gdy zebrany w sprawie materiał dowodowy nie wskazuje, że sytuacja taka miała miejsce. W związku z powyższymi uchybieniami skarżący wniósł o uchylenie w całości zaskarżonego orzeczenia Komendanta Wojewódzkiego i poprzedzającego go orzeczenia Komendanta Miejskiego oraz uniewinnienie obwinionego. Ponadto skarżący wniósł o zasądzenie od organu administracji publicznej zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego, według norm przepisanych. W uzasadnieniu skargi podważono prawidłowość ustaleń dokonanych przez organy. I tak, podniesiono, że treść zeznań J. M. budzi wątpliwości co do wiarygodności. Świadek ten zeznał bowiem, że skarżący podczas rozmowy telefonicznej uśmiechał się ironicznie. Z akt sprawy wynika jednak, że świadek ze skarżącym prowadzili zwykłą rozmowę telefoniczną, więc niemożliwym jest aby J. M. mógł dostrzec, że skarżący ironicznie się uśmiechał. Trudno zatem mówić, aby wina skarżącego była ustalona w niniejszej sprawie w sposób niebudzący wątpliwości, ponieważ w aktach sprawy nie ma żadnego dowodu który jednoznacznie przesądzałby o umyślnym naruszeniu zasad etyki zawodowej policjanta. Zdaniem skarżącego, w aktach sprawy brak jest dowodu, który by winę skarżącego bez cienia wątpliwości potwierdzał. Ponadto, w ocenie skarżącego, rozmowa służbowa miałaby miejsce wtedy, gdyby skarżący odebrał telefon od J. M. w czasie ogłoszonego alarmu "[...]". Wskazać należy, że skarżący niezwłocznie oddzwonił do J. M., po tym gdy zobaczył dużą ilość nieodebranych połączeń i próbował wyjaśnić sytuację. Skarżący był w tym czasie po służbie, zatem nie można twierdzić że powyższa rozmowa miała charakter służbowy. W odpowiedzi na skargę, [...] Komendant Wojewódzki Policji wniósł o jej oddalenie, podtrzymując w całości dotychczasowe stanowisko w sprawie. Podczas rozprawy sądowoadministracyjnej, przeprowadzonej w dniu 9 września 2015 r. stawił się pełnomocnik skarżącego, wnosząc i wywodząc jak w skardze. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu zważył, co następuje: Skarga nie jest zasadna. Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jedn. Dz. U. z 2014 r., poz. 1647), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem (legalności), jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Sądy administracyjne, kierując się wspomnianym kryterium legalności, dokonują oceny zgodności treści zaskarżonego aktu oraz procesu jego wydania z normami prawnymi – odpowiednio: ustrojowymi, proceduralnymi i materialnymi – przy czym ocena ta jest dokonywana według stanu prawnego i zasadniczo na podstawie akt sprawy istniejących w dniu wydania zaskarżonego aktu. W świetle art. 3 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jednolity Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm.; dalej w skrócie: "P.p.s.a.") kontrola działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne obejmuje m.in. orzekanie w sprawach skarg na decyzje administracyjne. Stosownie do art. 134 § 1 P.p.s.a. sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną w niej podstawą prawną. Oznacza to, że bierze pod uwagę wszelkie naruszenia prawa, a także wszystkie przepisy, które powinny znaleźć zastosowanie w rozpoznawanej sprawie, niezależnie od żądań i wniosków podniesionych w skardze – w granicach sprawy, wyznaczonych przede wszystkim rodzajem i treścią zaskarżonego aktu (czynności). Podstawę rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie stanowiły przepisy ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (tekst jedn. Dz. U z 2011 r., Nr 287, poz. 1687 ze zm.; aktualnie tekst jedn. Dz. U. z 2015 r., poz. 355 ze zm.). Zagadnienie odpowiedzialności dyscyplinarnej funkcjonariuszy Policji reguluje rozdział 10 (art. 132-139) ustawy o Policji. W myśl art. 132 ust. 1 ustawy o policji, policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Skarżącemu przypisano właśnie czyn z art. 132 ust. 1 ustawy o policji, stwierdzając winę policjanta w zakresie zarzucanego mu naruszenia zasad etyki zawodowej i wymierzono karę nagany. W tym kontekście istotne jest Zarządzenie Nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta" (Pz. Urz. KGP Nr 1, poz. 3), które stanowi w § 21, że policjant powinien rzetelnie wykonywać polecenia przełożonego oraz odnosić się do niego z szacunkiem. Stwierdzić nadto należy, że postępowanie dyscyplinarne wobec funkcjonariusza Policji ma charakter postępowania represyjnego. Zarówno z uwagi na przedmiot postępowania dyscyplinarnego, jak i regulację szczególną w powołanej ustawie o Policji, przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego nie stosuje się do postępowania dyscyplinarnego policjantów (por. wyrok NSA z dnia 5 grudnia 2006 r., sygn. akt l OSK 472/06; wyrok NSA z dnia 21 grudnia 2006 r., sygn. akt l OSK 527/06 – orzeczenia publ. w Internecie w bazie CBOSA). Zgodnie z art. 135p ust. 1 ustawy o Policji w zakresie nieuregulowanym w tej ustawie do postępowania dyscyplinarnego stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania karnego. Powyższe jednak nie oznacza, że wszystkie rozwiązania prawne wypracowane na tle Kodeksu karnego i Kodeksu postępowania karnego mają zastosowanie wprost, a nawet odpowiednio, do postępowania dyscyplinarnego. Dla poniesienia odpowiedzialności dyscyplinarnej nie ma znaczenia to, czy działanie lub zaniechanie konkretnej osoby było zamierzone, czy też nie. Czyn stanowiący przewinienie dyscyplinarne może mieć bowiem charakter umyślny, jak i nieumyślny, na co wprost wskazuje treść art. 132a ustawy o Policji. Stąd też przewinienie dyscyplinarne jest zawinione, jeżeli sprawca ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi (art. 132a pkt 1), jak również wtedy, gdy policjant nie mając zamiaru jego popełnienia jednak popełnia przewinienie na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką mógł i powinien przewidzieć (art.132a pkt 2). Już zatem samo (nieumyślne, niezamierzone) naruszenie obowiązków służbowych może powodować odpowiedzialność dyscyplinarną funkcjonariusza. Wobec tego postać i stopień jego winy nie przesądza o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego, może natomiast mieć wpływ na wymiar kary dyscyplinarnej. Przypisanie policjantowi sprawstwa przewinienia dyscyplinarnego powinno nastąpić z poszanowaniem zasady prawdy obiektywnej, która wraz z zasadą oficjalności obowiązuje w postępowaniu dyscyplinarnym. Na organie spoczywa obowiązek zebrania materiału dowodowego i podejmowania czynności niezbędnych do wyjaśnienia sprawy (por. art. 135e ust. 1, art. 135a ust. 1, art. 135j ust. 3 ustawy o Policji). Jest to warunek nieodzowny dla prawidłowego przeprowadzenia tego procesu, a co za tym idzie, także prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy. Przypisanie winy wymaga zatem jednoznacznego ustalenia stanu faktycznego sprawy i jego prawidłowej oceny prawnej. W art. 134 ustawy o Policji został zwarty katalog kar dyscyplinarnych. Zgodnie natomiast z art. 134h tej ustawy, wymierzona kara powinna być współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia. W szczególności powinna uwzględniać okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby Ponadto warto wspomnieć, że w art. 135j ust. 2 ustawy o Policji wskazano elementy składowe orzeczenia dyscyplinarnego, zaś w art. 135n ust. 4 tej zostały wskazane rodzaje orzeczeń, jakie może wydać wyższy przełożony dyscyplinarny. Uregulowanie prawne zawarte w art. 135j ust. 2 ustawy o Policji stanowi niejako odpowiednik normy zawartej w art. 107 § 1 K.p.a. (tekst jedn. Dz. U. z 2013 r., poz. 267 ze zm.), określającej składniki decyzji administracyjnej. Niemniej jednak w ustawie o Policji brak jest przepisu odpowiadającego w swej treści art. 107 § 3 k.p.a. (przykładowo wymieniającego elementy, które powinno zawierać uzasadnienie faktyczne decyzji administracyjnej), nie oznacza to jednak, że przepis art. 107 § 3 k.p.a. oraz inne przepisy procedur administracyjnej znajdują zastosowanie w postępowaniu dyscyplinarnym prowadzonym wobec policjantów. Przede wszystkim bowiem w rozdziale 10 ustawy o Policji brak jest przepisu odsyłającego do odpowiedniego stosowania Kodeksu postępowania administracyjnego w kwestiach w niej nieuregulowanych. Co więcej, z art. 135p ust. 1 ustawy o Policji wynika, że w zakresie nieuregulowanym w tej ustawie do postępowania dyscyplinarnego stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania karnego – dotyczące wezwań, terminów, doręczeń i świadków, z wyłączeniem możliwości nakładania kar porządkowych. Treść art. 135p ust. 1 ustawy o Policji jednoznacznie wskazuje zatem, że w postępowaniu dyscyplinarnym oprócz przepisów ustawy o Policji stosuje się wyłącznie przepisy rozdziałów 14, 15 i 21 Kodeksu postępowania karnego (z wyjątkiem stosowania kar porządkowych). Innymi słowy, sprawa odpowiedzialności dyscyplinarnej nie jest sprawą indywidualną, rozstrzyganą w formie decyzji administracyjnej. Zarówno zatem z uwagi na przedmiot postępowania dyscyplinarnego, jak i regulację szczególną w ustawie o Policji przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego nie stosuje się do postępowania dyscyplinarnego policjantów (por. wyroki NSA: z dnia 5 grudnia 2006 r., sygn. akt I OSK 472/06; z dnia 31 stycznia 2013 r., sygn. akt I OSK 1155/12; z dnia 12 września 2014 r., sygn. akt I OSK 2266/13 – orzeczenia publ. w Internecie pod adresem bazy CBOSA). Odnosząc się do zarzutów skargi, należy stwierdzić że w świetle powyższego nieuprawnione stają się wszystkie zarzuty dotyczące domniemanego naruszenia przez organy dyscyplinarne przepisów art. art. 7 K.p.a. w zw. z przepisem art. 77 K.p.a. oraz przepisem art. 80 K.p.a. poprzez niedokonanie dokładnego rozpatrzenia materiału dowodowego w sprawie przez organ drugiej Instancji. Zaskarżone orzeczenie nie mogło tych ani pozostałych przepisów procedury administracyjnej naruszać, bowiem nie miały one w sprawie zastosowania, a tym samym nie mogły służyć tutejszemu Sądowi jako wzorzec kontroli. Czym innym jest natomiast ocena, czy w niniejszej sprawie doszło do stwierdzenia winy policjanta i zastosowania środka dyscyplinarnego zgodnie z przepisami ustawy o Policji (tzw. pragmatyką służbową). W ocenie Sądu organy dyscyplinarne nie naruszyły zawartych w tej ustawie przepisów procedury dyscyplinarnej oraz przepisów prawa materialnego, bowiem prawidłowo prowadziły postępowanie dyscyplinarne, stwierdzając sprawstwo przewinienia oraz zawinienie policjanta, a także stosując adekwatny środek oddziaływania dyscyplinującego, proporcjonalne do skali przewinienia dyscyplinarnego i okoliczności sprawy. Zdaniem Sądu, w toku postępowania dyscyplinarnego nie został naruszony obowiązek badania oraz uwzględniania okoliczności przemawiających zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego, o którym mowa w art. 135g ust. 1 ustawy o Policji. Twierdzenia skarżącego – a mógł on swobodnie wypowiedzieć się w toku całego postępowania w obydwu instancjach, jak również został zapoznany ze zgromadzonym materiałem w sprawie – zostały skonfrontowane z pozostałym materiałem dowodowym, w szczególności z zeznaniami przesłuchanych świadków, z których wyłaniał się spójny i logiczny obraz sytuacji. Obraz tej sytuacji rysuje się w sposób następujący. W dniu [...] listopada 2014 r. Komendant Komisariatu Policji w [...] asp. szt. G. J. sporządził raport do Komendanta Miejskiego. W treści swojego raportu opisał sytuację z dnia [...] listopada 2014 r. Z raportu wynikało, że podlegający mu bezpośrednio sierż. P. J. w sposób niezgodny z zasadami etyki zawodowej policjanta, przeprowadził z nim oraz z pełniącym obowiązki asystenta ds. prewencji Komisariatu Policji w [...]. st. asp. J. M. rozmowy telefoniczne. Jak wynikało z treści przedstawionego raportu, na zwróconą uwagę dotyczącą obowiązku dyspozycyjności, na podstawie wcześniej podanych przez obwinionego danych kontaktowych, sierż. P. J., w arogancki i lekceważący sposób stwierdził, że nie będzie się przejmował głupotami i nie będzie odbierał żadnych telefonów, bo to jest jego prywatny telefon i będąc w domu o żadnej porze nie będzie odbierał połączeń, bez względu na to, kto i o jakiej porze dnia do niego zadzwoni. Przedstawiony obraz sytuacji został w późniejszym czasie potwierdzony, m.in. podczas przesłuchań asp. szt. G. J. i st. asp. J. M., jak też może pośrednio wynikać z pobocznych materiałów dowodowych zebranych w sprawie (por. k. [...] akt admin. – notatka służbowa K. D.: "(...) P. J. (...) powiedział do mnie, że jak chcę wojny to będę ją mieć"). Wyjaśnienia obwinionego zostały przez organ odwoławczy uznane za przyjętą przez niego linię obrony, mającą na celu unikniecie odpowiedzialności dyscyplinarnej. Choć w złożonych wyjaśnieniach obwiniony stwierdził: "Odnosząc się do tonu wypowiedzi i sposobu prowadzenia rozmów telefonicznych z asp. G. J. i st. asp. J. M., to przebiegały one w sposób spokojny, nie było niepotrzebnego unoszenia, podnoszenia głosu i zdenerwowania. Nie krzyczałem na nikogo" (k. [...] akt admin.), to jednak wersja ta wydaje się być mało prawdopodobna. Potwierdza to bowiem fakt, że obwiniony w wyjaśnieniach stwierdził, że w związku z zaistniałą sytuacją jego żona uda się do Komendanta Miejskiego, celem złożenia skargi na asp. szt. G. J. Przesłuchana w charakterze świadka M. A. J., także potwierdziła fakt zamiaru udania się na skargę do Komendanta Miejskiego Policji w [...] : "W tym momencie mój mąż poinformował J. M., że udam się do Komendanta Miejskiego Policji w [...], ze skargą na czynności wykonywane przez Komendanta Komisariatu Policji w [...]" (k. [...] akt admin.). Powyższe, zaprzecza wersji obwinionego o spokojnym prowadzeniu rozmowy. Zdaniem Sądu, zaprzeczają temu także wyjaśnienia złożone przez samego skarżącego, który unoszenie głosu na przełożonego tłumaczy problemami z wymową (por. np. k. [...] akt admin.). Tak więc na podstawie powyższego, twierdzenie P. J. o spokojnie przeprowadzonej rozmowie telefonicznej, uznać należy za mało prawdopodobne. W tym zakresie Sąd podzielił argumentację i wnioski przedstawione przez organ odwoławczy w zaskarżonej decyzji. Odnosząc się z kolei do ujętego w odwołaniu zarzutu dotyczącego nierozstrzygnięcia na niekorzyść obwinionego niedających się usunąć wątpliwości, stwierdzić należy, że znajdujące się w aktach postępowania zeznania J. M. i G. J. uznać należy za spójne, logiczne i zasługujące na uwzględnienie. Trudno zatem uznać, że nieusuwalne wątpliwości nie zostały rozstrzygnięte na korzyść obwinionego, skoro w sprawie prawie w ogóle nie zachodziły okoliczności, które miałyby taki charakter. W tym miejscu należy przyznać rację skarżącemu, że pewne wątpliwości dotyczące zeznań świadków zaistniały w sprawie poddanej sądowej kontroli. W uzasadnieniu skargi podważono m.in. że treści zeznań J. M. budzą wątpliwości co do wiarygodności, albowiem świadek ten zeznał, że skarżący podczas rozmowy telefonicznej uśmiechał się ironicznie. Sąd w tym zakresie przychyla się do stanowiska zaprezentowanego w skardze, że świadek nie był w stanie stwierdzić poprzez rozmowę telefoniczną z obwinionym, czy ten uśmiecha się ironicznie podczas rozmowy. Jednakże poza przedstawioną w tym miejscu sytuacją, zdaniem Sądu, pozostały materiał dowodowy i wnioski z niego wyciągnięte nie budzą wątpliwości i wskazują na winę skarżącego. Jak już wspomniano, dla przypisania obwinionemu policjantowi winy nie ma znaczenia to, że dane przewinienie mógł on popełnić nieumyślnie (por. art. 132a pkt 1 i 2 ustawy o Policji). Zatem nawet jeżeli naruszył zasady etyki zawodowej w sposób nieumyślny i niezamierzony, to nadal ponosił odpowiedzialność dyscyplinarną. Reasumując wszystko powyższe stwierdzić należy, że organy dyscyplinarne w toku prawidłowo przeprowadzonego postępowania dyscyplinarnego uznały w niniejszej sprawie, że materiał dowodowy jednoznacznie potwierdził incydent związany z nieprzestrzeganiem przez obwinionego policjanta etyki zawodowej (brak szacunku do przełożonego), a okoliczności zdarzenia wskazują na winę policjanta. Postępowanie zostało przeprowadzone z zachowaniem wymogów i gwarancji procesowych obwinionego. Stan faktyczny został należycie ustalony na podstawie przeprowadzonych dowodów, które zostały trafnie i wyczerpująco ocenione w uzasadnieniach dyscyplinarnych wydanych w obydwu instancjach. Wobec tego wnioski organów dyscyplinarnych są w pełni uprawnione, skoro z okoliczności sprawy wynika, że skarżący dopuścił się zarzucanego mu przewinienia. Wymierzona skarżącemu za przypisane przewinienia kara nagany jest najłagodniejszym środkiem karnym spośród katalog kar dyscyplinarnych z art. 134 ustawy o Policji, zarazem adekwatnym do wagi i skutków nieprzestrzegania zasad etyki zawodowej, uwzględniającym w szczególności okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego. Brak w tym względzie po stronie organów dyscyplinarnych naruszenia przepisów art. 134g ust. 1 oraz art. 134h ustawy o Policji. W tym stanie rzeczy, po stwierdzeniu, że zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne odpowiada przepisom prawa, Sąd na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł, jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło