II SA/Wa 489/15
WyrokWSA w Warszawie2015-10-27
Skład orzekający: Anna Mierzejewska, Adam Lipiński, Stanisław Marek Pietras
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy zarzut nieprawidłowego wykonania czynności służbowej, oparty wyłącznie na art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji, może stanowić samoistną podstawę do ukarania policjanta karą dyscyplinarną, bez wskazania konkretnych przepisów prawa lub rozkazów przełożonych, które zostały naruszone?Ratio decidendi
Sąd uznał, że zarzut nieprawidłowego wykonania czynności służbowej, oparty wyłącznie na art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji, jest niewystarczający do ukarania policjanta. Klauzula generalna zawarta w art. 132 ust. 2 ustawy o Policji, wskazująca na konieczność odniesienia do przepisów prawa lub rozkazów przełożonych, musi być uwzględniona. Nie można karać za nieprawidłowe wykonanie czynności, jeśli nie zostały one jednoznacznie określone w powiązaniu z innymi normami prawnymi lub poleceniami.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła ukarania komendanta R. K. karą dyscyplinarną nagany za nieprawidłowe wykonanie czynności służbowych związanych z wydaniem depozytu zatrzymanemu L. G. oraz jego nadzorem, co skutkowało ucieczką zatrzymanego. Policjantowi zarzucono naruszenie dyscypliny służbowej z art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji. Po postępowaniu dyscyplinarnym, Komendant Główny Policji utrzymał w mocy orzeczenie o ukaraniu. Policjant zaskarżył orzeczenie do WSA, zarzucając m.in. dowolną ocenę dowodów i nieprawidłowe określenie zarzucanych czynów.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne Komendanta Głównego Policji z dnia [...] stycznia 2015 r. oraz utrzymane nim w mocy orzeczenie dyscyplinarne Komendanta [...] Policji z dnia [...] grudnia 2014 r.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA – Anna Mierzejewska Sędzia WSA – Adam Lipiński Sędzia WSA – Stanisław Marek Pietras (spraw.) Protokolant – starszy sekretarz sądowy Sylwia Mikuła po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 27 października 2015 r. sprawy ze skargi R. K. na orzeczenie dyscyplinarne Komendanta Głównego Policji z dnia [...] stycznia 2015 r. nr [...] w przedmiocie wymierzenie kary dyscyplinarnej nagany – uchyla zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne oraz utrzymane nim w mocy orzeczenie dyscyplinarne Komendanta [...] Policji z dnia [...] grudnia 2014 r. nr [...] –
Komendant [...] Policji orzeczeniem z dnia [...] lipca 2014 r. nr [...], uznał kom. R. K. winnym tego, że
1) w dniu [...] maja 2014 r. w [...] przekroczył swoje uprawnienia w ten sposób, że po wykonanych z zatrzymanym L. G. czynnościach procesowych w Prokuraturze Rejonowej [...], wydał mu depozyt pomimo wiedzy, że L. G. jest zatrzymany w związku z samowolnym oddaleniem się z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w [...], czym naruszył dyscyplinę służbową określoną w art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji;
2) w dniu [...] maja 2014 r. w [...] przekroczył swoje uprawnienia w ten sposób, że dwukrotnie wyszedł wraz z zatrzymanym – L. G., który pozostawał w jego dyspozycji w związku z wykonywanymi czynnościami procesowymi, z siedziby Komisariatu [...] Policji w [...] i udał się do sklepu na terenie galerii północnej Dworca PKP [...], gdzie około godziny 14.30 zatrzymany wykorzystując brak należytego nadzoru nad nim zbiegł, czym naruszył dyscyplinę służbową określoną w art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji,
i za powyższe wymierzył mu karę dyscyplinarną nagany.
Po złożeniu odwołania, Komendant Główny Policji orzeczeniem dyscyplinarnym z dnia [...] września 2014 r. nr [...], uchylił zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne i nakazał uzupełnić materiał dowodowy, a także dokonać zmiany konstrukcji zarzutów przedstawionych skarżącemu.
Komendant [...] Policji uzupełnił materiał dowodowy i postanowieniem z dniu [...] września 2014 r. nr [...] dokonał zmiany zarzutów.
Następnie Komendant [...] Policji orzeczeniem dyscyplinarnym z dnia [...] grudnia 2014 r., działając na podstawie art. 135j ust. 1 pkt 3 ustawy o Policji, uznał skarżącego kom. R. K. winnym tego, że:
1) w dniu [...] maja 2014 r. w [...] nieprawidłowo wykonał czynność służbową w ten sposób, że wydał L. G. – nieletniemu, wobec którego istniały podstawy do zatrzymania w Policyjnej Izbie Dziecka w związku z samowolnym oddaleniem się z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w [...] - depozyt, który powinien zostać przekazany wraz z nieletnim pracownikowi izby dziecka, czym naruszył dyscyplinę służbową określoną w art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji;
2) w dniu [...] maja 2014 r. w [...] w sposób nieprawidłowy wykonał czynność służbową w zakresie sprawowania nadzoru nad pozostającym w jego dyspozycji L. G., wobec którego istniały podstawy do zatrzymania w Policyjnej Izbie Dziecka w związku z samowolnym oddaleniem się z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w [...] w ten sposób, źe około godziny 14.30 bezzasadnie wyszedł z L. G. z siedziby Komisariatu [...] Policji w [...] i udał się do sklepu na terenie galerii północnej Dworca PKP [...], gdzie L. G. zbiegł, czym naruszył dyscyplinę służbową określoną w art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2011 roku Nr 287, poz. 1687 ze zm.),
i za powyższe wymierzył mu karę dyscyplinarną nagany.
W odwołaniu z dnia [...] grudnia 2014 r. do Komendanta Głównego Policji, skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego orzeczenia w przedmiocie wymierzonej mu kary dyscyplinarnej zarzucając, że powyższe orzeczenie dyscyplinarne zostało wydane:
1) w oparciu o całkowicie dowolną, a wręcz tendencyjną, a nie swobodną, ocenę dowodów w sprawie, czego skutkiem było przyjęcie, iż zarzucane czyny zostały popełnione przez obwinionego na skutek lekceważącego stosunku do obowiązujących przepisów prawa i nieprawidłowego wykonywania czynności służbowych;
2) przy nieuwzględnieniu art. 135 g ustawy o Policji;
3) przy błędnym rozumieniu zasad wydawania depozytu osobom niepozbawionym wolności, w tym twierdzeniu, że istniały podstawy do zatrzymania L. G. w Policyjnej Izbie Dziecka, gdy w dniu [...] maja 2014 r. po godz. 10.50 nie było jeszcze mowy o umieszczeniu L. G. w Policyjnej Izbie Dziecka, lecz jedynie o odebraniu go przez kierowcę z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego;
4) przy braku wskazania konkretnych przepisów, których złamanie zarzuca się obwinionemu w obu przypadkach.
W uzasadnieniu opisał przebieg swojej służby oraz doświadczenie zawodowe, a następnie podał, że nie wiedział o tym, iż zatrzymany do sprawy rozboju L. G., z którym wykonywał czynności procesowe był jednocześnie formalnie zatrzymany do innej sprawy. Jednocześnie stwierdził, iż kontaktował się telefonicznie z pracownikami Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w [...] i miał wiedzę, iż L. G. jest na tzw. "niepowrocie z przepustki" i że do czasu jego odbioru będzie musiał pozostać w Policyjnej Izbie Dziecka. Dalej wskazał, iż nie miał wiedzy (bo nikt mu jej nie przekazał), że w związku z tym faktem L. G. został zatrzymany celem doprowadzenia do Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w [...] oraz podniósł, że wobec braku pełnej wiedzy co do formalnego statusu L. G., a w szczególności z uwagi na fakt zwolnienia zatrzymanego do sprawy rozboju, postanowił zwrócić depozyt wymienionemu, który – jego zdaniem – nie zawierał żadnych przedmiotów niebezpiecznych, a nadto nie ujawnił on (po wystąpieniu zdarzenia) przepisu prawa, który zabroniłby mu przekazania depozytu osobie zwolnionej procesowo. Wskazał również, że wcześniej nie miał do czynienia z Policyjną Izbą Dziecka i nie miał kontaktu ze sprawą gdzie występowałby nieletni uciekinier z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego. Natomiast w niniejszej sprawie stał się "przysłowiowym kozłem ofiarnym", pomimo tego, iż nie jest jedyną osobą, która zawiniła w tej sprawie, lecz jedynie ostatnim ogniwem podejmującym błędne decyzje, ale tylko i wyłącznie z powodu braku właściwego obiegu informacji.
Komendant Główny Policji orzeczeniem z dnia [...] stycznia 2015 r. nr [...], mając za podstawę art. 135 n ust. 4 pkt 1 ustawy o Policji, utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenie. W uzasadnieniu – powołując się na opisany powyżej stan faktyczny – podał, że analiza zebranego materiału dowodowego wykazuje, iż jest on wystarczający do oceny zachowania kom. R. K. pod kątem odpowiedzialności dyscyplinarnej w zakresie zarzuconych mu czynów. Wynika z niej, że w dniu [...] maja 2014 r. o godz. 0.35 policjanci z Oddziału Prewencji Policji w [...] zatrzymali nieletniego L. G., który nie powrócił z przepustki do Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w [...]. Wymieniony po przeprowadzeniu badań lekarskich, o godz. 7.00 został umieszczony w Policyjnej Izbie Dziecka w [...]. W dniu [...] maja 2014 r. [...] J. C. oraz [...] B. W. – policjanci Wydziału Kryminalnego Komisariatu [...] Policji w [...] udali się do Policyjnej Izby Dziecka celem zabrania L. G. i zatrzymania go, jako sprawcy rozboju dokonanego w [...] na peronie Dworca [...] Kolei Dojazdowej [...]. L.G. został odebrany przez wymienionych policjantów o godz. 12.10 i przewieziony do siedziby Komisariatu [...] Policji, gdzie sporządzono protokół zatrzymania osoby L.G. W protokole tym jako przyczynę zatrzymania podano, iż wymieniony jest podejrzany o dokonanie rozboju. Na polecenie nadkom. A. S., naczelnika Wydziału Kryminalnego Komisariatu [...] Policji w [...], od godz. 13.00 czynności z zatrzymanym wykonywał kom. R. K. Nadkom. A. S. polecił skarżącemu zapoznanie się z dokumentacją dotyczącą zatrzymania wytypowanego sprawcy rozboju (policjant nie miał wglądu do dokumentacji z wcześniejszego zatrzymania nieletniego), a następnie podjąć i przeprowadzić niezbędne czynności procesowe z zatrzymanym oraz nawiązać kontakt z prokuratorem nadzorującym postępowanie. Wskazany przełożony poinformował także kom. R. K., że nieletni był zatrzymany w Policyjnej Izbie Dziecka w związku z ucieczką z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego. O godz. 18.40 L.G., po przeprowadzeniu z jego udziałem czynności do sprawy rozboju, został umieszczony w Pomieszczeniu dla Osób Zatrzymanych w Komendzie Rejonowej Policji [...]. Następnie w dniu [...] maja 2014 r. zatrzymany został ponownie przewieziony do Komisariatu [...] Policji w [...], gdzie około godz. 8.00 został przejęty przez kom. R. K., który prowadził sprawę przywołanego rozboju, oznaczoną pod numerem [...]. Wraz z zatrzymanym wymieniony policjant przejął jego depozyt opakowany w kopercie, przekazany przez dowódcę konwoju. Kom. R. K., po przesłuchaniu L.G. w trybie art. 183 k.p.k, udał się z nim do Prokuratury Rejonowej [...], celem wszczęcia śledztwa i przedstawieniu mu zarzutu z art. 280 § 1 k.k. oraz wystąpienia z wnioskiem o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Prokurator, po przedstawieniu L.G. zarzutu popełnienia przestępstwa z art. 280 § 1 k.k. i jego przesłuchaniu zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci dozoru Policji. Kom. R. K. wobec powyższego faktu uznał, iż L.G. formalnie przestał być osobą zatrzymaną i został zwolniony w sprawie, w której został podejrzanym o dokonanie rozboju. Dlatego też, po wyjściu z Prokuratury Rejonowej [...] wydał L.G. depozyt, który wcześniej otrzymał od konwojentów. Następnie policjant wraz z L.G. udał się do Komisariatu [...] Policji w [...], skąd miał zostać odebrany przez pracowników Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w [...]. Nadkom. A. S. polecił wtedy obwinionemu nawiązać kontakt z Młodzieżowym Ośrodkiem Wychowawczym w celu przekazania nieletniego do ośrodka, a w przypadku trudności umieścić go w Policyjnej Izbie Dziecka. Będąc na miejscu obwiniony około godz. 11.50 skontaktował się telefonicznie z sekretariatem Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w [...] i ustalił w rozmowie z zatrudnionym tam psychologiem, że w tym dniu L.G. nie będzie mógł być odebrany i w związku z tym będzie musiał zostać umieszczony w Policyjnej Izbie Dziecka w [...] do dnia następnego, tj. [...] maja 2014 r. Po tej rozmowie kom. R. K. zadzwonił do kierownika Policyjnej Izby Dziecka i ustalił z nim kwestię przekazania L.G. Wcześniej kom. R. K. skontaktował się z pokrzywdzonym do sprawy rozboju celem przeprowadzenia w dniu [...] maja 2014 r. konfrontacji z podejrzanym (zgodnie z poleceniem prokuratora), jednakże pokrzywdzony odmówił przybycia i zaplanowana czynność nie doszła do skutku. Po przeprowadzonych rozmowach telefonicznych kom. R. K. na prośbę L.G. udał się wraz wymienionym do pobliskiego sklepiku, mieszczącego się w galerii północnej dworca PKP [...], gdzie L.G. kupił dla siebie ciastka. Podczas przejścia z Komisariatu do sklepiku i z powrotem kom. R. K. nie używał wobec L. G. kajdanek. Następnie na wniosek prokuratora kom. R. K. przesłuchał podejrzanego. Po zakończeniu przesłuchania, około godz. 14.30 obwiniony wraz z L.G., ponownie na jego prośbę, wyszli z Komisariatu i udali się do sklepiku, gdzie podejrzany kupił sobie pizzę. W tym czasie kom. R. K. pozostawał przed sklepem i obserwował podejrzanego przez szybę. Tak jak poprzednio kom. R. K. nie używał wobec L. G. kajdanek. Po wyjściu L. G. ze sklepu, obydwaj udali się w kierunku Komisariatu. Podczas przechodzenia obok schodów prowadzących na wschodnią stronę [...], L. G. wykorzystując chwilową nieuwagę obwinionego, oddalił się samowolnie i pobiegł w stronę wymienionych schodów. Pomimo podjętego przez kom. R. K. pościgu L. G. udało się zbiec. Dalsze działania zainicjowane przez dyżurnego nie doprowadziły do zatrzymania L.G. Następnego dnia, na skutek podjętych czynności operacyjnych, L.G. został zatrzymany. W dalszej części uzasadnienia podano, że skarżący został dwukrotnie przesłuchany w charakterze obwinionego i nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Z treści jego wyjaśnień wynika, że w dniu [...] maja 2014 r. wykonywał czynności procesowe z udziałem L. G. w sprawie rozboju. Wtedy uzyskał informację (nie pamięta od kogo), że L. G. nie powrócił z przepustki z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w [...]. Po zakończonych czynnościach zatrzymany został przekazany policjantom, którzy przewieźli go do Pomieszczenia dla Osób Zatrzymanych Komendy Rejonowej Policji [...]. Z otrzymanej od dyżurnego jednostki dokumentacji dotyczącej zatrzymania L.G. wynikało, że został on zatrzymany w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa rozboju. W dniu [...] maja 2014 r. ponownie wykonywał czynności z L.G. Po przesłuchaniu go w charakterze świadka wraz ze [...] K. M. konwojował zatrzymanego do Prokuratury Rejonowej [...], gdzie prokurator J. K. przedstawiła L.G. zarzut popełnienia przestępstwa określonego w art. 280 § 1 k.k. i przesłuchała go w charakterze podejrzanego. Wobec wymienionego zastosowała środek zapobiegawczy w postaci dozoru Policji. Zdaniem obwinionego po zastosowaniu dozoru L.G. został zwolniony do przedmiotowej sprawy. Z uwagi na fakt, że ustała przyczyna zatrzymania nie zakładał już kajdanek podejrzanemu oraz zwrócił mu jego depozyt. Wiedział o tym, iż L.G. na podstawie przepisów o nieletnich jest osobą, która nie powróciła z przepustki do Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w [...], jednakże nie miał informacji, że jest osobą zatrzymaną za ten czyn. Około południa podejrzany oświadczył, że źle się czuje i musi coś zjeść. Z uwagi na fakt, że na stanie komisariatu nie ma żywności dla zatrzymanych osób nieletnich, udał się z L. G. do sklepu mieszczącego się na terenie galerii północnej Dworca PKP [...], celem zakupienia żywności. Oświadczył, że nie pamięta czy informował dyżurnego o wyjściu z L. G. poza komisariat. W trakcie drogi do sklepu nie zakładał mężczyźnie kajdanek, gdyż nie był już zatrzymany do sprawy rozboju. W celu ustalenia godziny przyjazdu pracowników placówki po nieletniego, zadzwonił do Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w [...]. Z poczynionych ustaleń wynikało, że w dniu [...] maja 2014 r. nie ma możliwości odebrania wychowanka, dlatego też należy umieścić go w Policyjnej Izbie Dziecka. Następnie kom. R. K. na prośbę prokurator J. K. uzupełniająco przesłuchał L. G. Po wykonanej czynności około godziny 14.30 podejrzany ponownie oświadczył, że jest głodny. Zdaniem obwinionego mówił on prawdę, dlatego też postanowił zaprowadzić go do sklepu. Po dokonanych zakupach L.G. wyszedł ze sklepu. Nagle zaczął uciekać galerią północną w kierunku Ronda [...]. Obwiniony natychmiast udał się w pościg. Wielokrotnie krzyczał "Stój! Policja!", jednakże odległość między nim a podejrzanym zwiększała się. W pewnym momencie poczuł ból kolana, zakończył pościg i wrócił do jednostki. O zaistniałym zdarzeniu poinformował dyżurnego komisariatu. Na zakończenie swoich wyjaśnień obwiniony stwierdził, że był przekonany, iż L. G. nie jest osobą zatrzymaną. Nie jest przeszkolony w kwestiach związanych z postępowaniem z nieletnimi. Dodał, że jego działanie nie wynikało z lekceważenia przepisów tylko z braku wiedzy. W świetle powyższego bezspornym jest, że skarżący popełnił przewinienia dyscyplinarne opisane w zarzutach. Za wiarygodne i spójne należy uznać zeznania złożone przez wszystkich świadków zdarzeń będących przedmiotem sprawy, bowiem przedstawiony przez nich przebieg zdarzeń znajduje potwierdzenie w całości zebranego materiału dowodowego. Zgodnie z art. 132 ust. 1 ustawy o Policji, policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Natomiast w myśl art. 132 ust. 3 pkt 2 cytowanej ustawy naruszenie dyscypliny służbowej stanowi zaniechanie czynności służbowej albo wykonanie jej w sposób nieprawidłowy. Zarzuty przedstawione obwinionemu zawierają przytoczoną w powyższym przepisie kwalifikację prawną. Jednocześnie wskazano, że wbrew twierdzeniu skarżącego, opis badanych przewinień dyscyplinarnych i ich kwalifikacja prawna, są prawidłowe i nie budzą żadnych wątpliwości. Stwierdzono, że naruszenie dyscypliny służbowej określone w art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji (wykonanie czynności służbowej w sposób nieprawidłowy) może występować jako samoistna kwalifikacja prawna przewinienia dyscyplinarnego i w takim przypadku nie ma potrzeby wykazywania związku tego przepisu z innymi normami prawnymi. Przedstawione przez obwinionego w odwołaniu stwierdzenie, iż nie wskazano konkretnego przepisu, którego złamanie mu się zarzuca świadczy o niezrozumieniu istoty zarzucanych mu przewinień dyscyplinarnych. Wyjaśniono, że wykonanie czynności służbowej w sposób nieprawidłowy samo w sobie jest przewinieniem dyscyplinarnym określonym w cytowanym przepisie. Aby nieprawidłowo wykonać czynność służbową wystarczy w określonych sytuacjach odbiegać swoim zachowaniem od przyjętego do stosowania trybu, sposobu czy też algorytmu postępowania. W zachowaniach obwinionego nie można dopatrzyć się postępowania wskazującego, iż podjęte przez niego czynności służbowe zrealizowane były w sposób prawidłowy. Odnosząc się do przewinienia dyscyplinarnego w pkt 1 wskazano, iż policjantowi zarzucono, że nieprawidłowo wykonał czynność służbową w ten sposób, że wydał nieletniemu L. G., wobec którego istniały podstawy do zatrzymania w Policyjnej Izbie Dziecka w związku z samowolnym oddaleniem się z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w [...] depozyt, który powinien zostać przekazany wraz z nieletnim pracownikowi izby dziecka. Zebrany materiał dowodowy jednoznacznie potwierdza, iż to kom. R. K. uznał, iż L. G. po zastosowaniu wobec niego dozoru Policji formalnie przestał być osobą zatrzymaną i został zwolniony w sprawie, w której został podejrzanym o dokonanie rozboju. Dlatego też, po wyjściu z Prokuratury Rejonowej [...] wydał L.G. depozyt. W tym przypadku nieprawidłowo wykonana przez skarżącego czynność służbowa polegała na samowolnym podjęciu, a następnie zrealizowaniu decyzji w tym zakresie. Oceniając odwołanie skarżącego i jego treść stwierdzono, że skarżący wykazał się zachowaniem rutynowym, gdy tymczasem zaistniały podstawy do zatrzymania L.G. w Policyjnej Izbie Dziecka, a zgodnie z § 17 pkt 3 i pkt 4 zarządzenia nr 134 Komendanta Głównego Policji z dnia 30 października 2012 r. w sprawie metod i form wykonywania zadań w policyjnej izbie dziecka (Dz. Urz. KGP z 2012 r. poz. 59, ze zm.) od nieletniego, który ma zostać przyjęty do policyjnej izbie dziecka przyjmuje się depozyt oraz przedmioty, których posiadanie w izbie jest zabronione. Okoliczności, w których obwiniony podjął decyzję o wydaniu depozytu wskazują, iż posiadał on świadomość, że L.G. jest uciekinierem z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego. Mimo, iż nie posiadał wiedzy prawnej ani doświadczenia z postępowaniem w sprawach nieletnich uciekinierów z Młodzieżowych Ośrodków Wychowawczych samowolnie uznał, że wyda nieletniemu depozyt nie ustalając, czy są ku temu faktyczne podstawy i czy depozyt ten będzie jeszcze potrzebny (przekazywany wraz z nieletnim). Skarżący nie podjął żadnych działań zmierzających do ustalenia stanu faktycznego i prawnego sytuacji w której się znalazł, w szczególności nie skonsultował się w tym względzie ze swoimi przełożonymi, ani nie dokonał sprawdzenia przepisów normujących zagadnienia związane z depozytem nieletnich. Dalej wskazano, że nie ma znaczenia dla oceny zachowania skarżącego fakt, iż w dniu [...] maja 2014 r. ok. godz. 10.50 nie posiadał on jeszcze wiedzy o zamiarze umieszczeniu L.G. w Policyjnej Izbie Dziecka, lecz jedynie o tym, że nieletni ma być odebrany przez kierowcę z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego, bowiem nie zmienia to faktu, że obwiniony nie posiadał zarówno wiedzy prawnej, jak i nie znał stanowiska swoich przełożonych w zakresie dalszego postępowania z depozytem nieletniego, a pomimo tego samowolnie wydał ten depozyt. Zatem dopuścił się popełnienia powyższego przewinienia dyscyplinarnego. Odnosząc się z kolei do zarzutu opisanego w pkt 2 wskazano, iż również popełnienie przez skarżącego tego przewinienia dyscyplinarnego nie budzi wątpliwości. Materiał zebrany w toku postępowania dyscyplinarnego jednoznacznie potwierdza, że to skarżący samowolnie zdecydował o tym, że w dniu [...] maja 2014 r. około godziny 14.30 wyjdzie wraz z zatrzymanym L.G. (po jego uprzedniej prośbie) z siedziby Komisariatu [...] Policji w [...] do sklepu na terenie galerii północnej Dworca PKP [...], zatem był on pod jego nadzorem i wobec tego ponosił pełną odpowiedzialność za jego osobę. W wyniku bezpodstawnego, a także nieodpowiedzialnego i nieadekwatnego do sytuacji zachowania, L.G. zbiegł. Natomiast zamiast spełnienia prośby nieletniego (dotyczącej wyjścia na zakupy) powinien zachować szczególne środki bezpieczeństwa przy jego nadzorowaniu, a w szczególności nie powinien wychodzić z nim poza teren komisariatu (nieletni umieszczeni w Policyjnej Izbie Dziecka mają zapewnione pełne wyżywienie). O tym, że kom. R. K. w sposób nieprawidłowy wykonał czynność służbową w zakresie sprawowania nadzoru nad pozostającym w jego dyspozycji nieletnim świadczy fakt podejmowania przez niego samowolnych decyzji w zakresie wyjścia z L. G. z siedziby Komisariatu [...] Policji w [...] i udania się z nim do sklepu. Nie budzi żadnych wątpliwości, że nie konsultował on się w tym względzie ze swoimi przełożonymi, ani nie dokonał sprawdzenia stanu prawnego sytuacji, w której się znalazł. Podkreślono, że do zakresu czynności, jakie wymieniony policjant miał wykonać z nieletnim nie należało zapewnianie mu pożywienia (tym bardziej w sposób, w jaki uczynił to obwiniony). W tej konkretnej sytuacji kom. R. K. powinien wykonywać tylko czynności procesowe z udziałem nieletniego i inne zlecone mu przez przełożonych czynności (w tym nadzór nad nieletnim), a nie żadne inne. Ponadto z zebranego w sprawie materiału wynika, że obwiniony wiedział, że nieletni na podstawie przepisów o nieletnich jest osobą, która nie powróciła z przepustki z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego jednakże, jak sam wskazał, nie miał informacji, iż nieletni jest osobą zatrzymaną, gdyż nikt nie okazał mu dokumentacji dotyczącej wcześniejszego zatrzymania nieletniego. Linia obrony przyjęta przez obwinionego nie zasługuje jednak na uwzględnienie, bowiem pomimo faktu, iż w istocie nie widział on dokumentacji dotyczącej wcześniejszego zatrzymania nieletniego (w związku z jego ucieczką z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego), to otrzymywał wyraźne informacje (lub sam je ustalał) od przełożonych oraz innych policjantów świadczące o statusie nieletniego oraz celu sprawowania nad nim nadzoru. Przesłuchany w charakterze świadka nadkom. A. S. – naczelnik Wydziału Kryminalnego Komisariatu [...] Policji w [...] zeznał, że poinformował obwinionego o tym, że nieletni był zatrzymany w Policyjnej Izbie Dziecka w związku z ucieczką z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego, a nadto w dniu [...] maja 2014 r. polecił obwinionemu nawiązać kontakt z Młodzieżowym Ośrodkiem Wychowawczym (co obwiniony uczynił i ustalił z pracownikiem ośrodka, że należy małoletniego umieścić w Policyjnej Izbie Dziecka) w celu przekazania nieletniego do ośrodka, a w przypadku trudności umieścić w Policyjnej Izbie Dziecka. Również [...] J. C. – detektyw Wydziału Kryminalnego Komisariatu [...] Policji w [...] zeznał jako świadek, iż informował obwinionego o tym, że zatrzymany jest wychowankiem Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w [...] i został przywieziony z Policyjnej Izby Dziecka gdzie przebywał w związku z ucieczką z tegoż ośrodka. Zatem ustalenia poczynione w toku postępowania dyscyplinarnego pozwalają na stwierdzenie, że skarżący wiedział, iż nie powinien postępować w sposób opisany w rozpatrywanym zarzucie, lecz winien nadzorować nieletniego, aby nie uciekł. Wskazano dalej, że przesłuchany w charakterze świadka [...] D. C. dyżurny Komisariatu [...] Policji w [...] zeznał, że około godziny 12.00 w dniu [...] maja 2014 r. skarżący najpierw poinformował go o zastosowaniu wobec L.G. – podejrzanego o dokonanie rozboju – dozoru policyjnego, a po pewnym czasie przekazał mu informacje o ustaleniach, które poczynił kontaktując się z pracownikiem Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego. Z informacji tych wynikało, że L.G. miał zostać odebrany z Policyjnej Izby Dziecka przez pracownika ośrodka dopiero w dniu [...] maja 2014 r. Świadek dodał, że zwrócił uwagę skarżącemu, aby zachował szczególną ostrożność z uwagi na możliwość ucieczki zatrzymanego. Jak dalej wskazał świadek, około godziny 13.30 w dniu [...] maja 2014 r. udał się do skarżącego, aby ustalić czy można już przewieźć L.G. do Policyjnej Izby Dziecka, zaś kom. R. K. przekazał mu wówczas, że będzie jeszcze wykonywał czynności z podejrzanym. To, że wymieniony dyżurny informował skarżącego, aby zachował szczególną ostrożność z uwagi na możliwość ucieczki nieletniego potwierdza również zeznanie przesłuchanego w charakterze świadka [...] A. Z., funkcjonariusza Wydziału Prewencji Komisariatu [...] Policji w [...]. Dalej podkreślono, że także obwiniony w złożonym odwołaniu, mimo iż nie przyznał się do winy, potwierdził cały logiczny ciąg zdarzenia będącego przedmiotem rozpatrywanego zarzutu i występującego w nim związku przyczynowo – skutkowego doprowadzającego go do popełnienia przewinienia dyscyplinarnego. Zatem nie sposób zgodzić się z obwinionym co do jego niewiedzy dotyczącej statusu nieletniego, bowiem miał on jasne i wyraźne informacje, iż nieletni znajduje się pod jego nadzorem i ma być umieszczony w Policyjnej Izbie Dziecka. Podkreślono, że skarżący sprawował nadzór nad nieletnim od momentu wyjścia z Prokuratury Rejonowej [...], a bezzasadne wyjście z komisariatu było przekroczeniem granic tego nadzoru, skutkującym ucieczką nieletniego, co świadczy o nieprawidłowo zrealizowanym nadzorze. W świetle powyższego zachowanie skarżącego opisane w zarzucie z pkt 2, nie można odebrać jako prawidłowo wykonanej czynności służbowej i należy uznać za naruszenie dyscypliny służbowej określone w art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji. Odnosząc się w pozostałym zakresie do treści odwołania wskazano, iż wbrew twierdzeniu skarżącego przy wydaniu zaskarżonego orzeczenia, przełożony dyscyplinarny uwzględnił całość okoliczności ujawnionych w toku postępowania dyscyplinarnego. W szczególności nie można przyjąć, iż doszło do naruszenia art. 135 g ustawy o Policji, bowiem nie ma jakichkolwiek argumentów, aby zgodzić się z twierdzeniem w zakresie naruszenia zasady "in dubio pro reo". Zarówno rzecznik dyscyplinarny jak i przełożony dyscyplinarny uwzględnili okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść skarżącego, o czym świadczy fakt, iż Komendant [...] Policji w prowadzonym postępowaniu dyscyplinarnym przeprowadził szereg czynności, zmierzających do ustalenia stanu faktycznego, a w materiale dowodowym znajdują się dowody odnoszące się nie tylko bezpośrednio do sprawstwa czynu, ale również do wszystkich innych okoliczności sprawy, których uwzględnienie niezbędne jest do jej prawidłowego rozstrzygnięcia. Nie stwierdzono także, aby doszło do obrazy przepisów postępowania wynikających z art. 135 j ustawy, tj. według zarzutu, aby ocena zebranego materiału została dokonana przez przełożonego dyscyplinarnego w sposób rażąco dowolny i tendencyjny, bowiem ustalenia poczynione w toku postępowania dyscyplinarnego znajdują odzwierciedlenie w całości zgromadzonego materiału dowodowego. Dodatkowo w rozpatrywanej sprawie zaistniał taki układ dowodów, w którym na korzyść obwinionego przemawiały wyłącznie okoliczności przedstawione przez niego i fakt, że przełożony dyscyplinarny uznał ten dowód za subiektywny i na nim się nie oparł, zaś dał wiarę dowodom przeciwnym, nie narusza prawa, bowiem mieści się w granicach swobodnej oceny dowodów. Przełożony dyscyplinarny nie jest związany jakimiś formalnymi regułami dowodowymi. Reasumując, działania obwinionego w zakresie obu zarzuconych mu przewinień dyscyplinarnych były zawinione. Zgodnie bowiem z art. 132a pkt 2 ustawy, przewinienie dyscyplinarne jest zawinione, gdy policjant nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo, że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć. Skarżący zaś nie zachował ostrożności wymaganej w danych okolicznościach pomimo, iż jako policjant z wieloletnim stażem służby w pionie dochodzeniowo – śledczym (przyjęty do służby w Policji w dniu [...] listopada 2001 r.) powinien przewidzieć, że może zajść konieczność dalszego przekazania depozytu wraz z nieletnim, natomiast on sam nie jest uprawniony do samowolnego podejmowania decyzji w tym zakresie, a także przewidzieć, iż wyjście z nieletnim poza siedzibę Komisariatu [...] Policji w [...] może skutkować jego ucieczką. Skarżący nie może zostać potraktowany w zakresie swojego zawinienia, jako osoba posiadająca niewielkie doświadczenie na zajmowanym stanowisku, bowiem od wielu lat do jego codziennych obowiązków należy realizacja nadzoru nad osobami, wobec których wykonywane są czynności procesowe oraz inne czynności pozostające w zakresie działania Policji. Ponadto nie doszło do naruszenia przepisów prawa przy wymierzaniu obwinionemu kary dyscyplinarnej, bowiem uwzględniono unormowania zawarte w art. 134 h ust. 1 ustawy i zasadnie Komendant [...] Policji wymierzył skarżącemu karę dyscyplinarną nagany, bowiem uzasadnione to jest charakterem popełnionych przez niego przewinień dyscyplinarnych (naruszenia dyscypliny służbowej), stopniem zawinienia (nieumyślność działania), okolicznościami popełniania czynu (w związku z wykonywaniem czynności służbowych, skutkami i następstwami dla służby (zaangażowanie innych policjantów do wykonywania czynności związanych z ujęciem nieletniego), pobudki działania (chęć udzielenia pomocy osobie ze zgłaszanymi problemami gastrycznymi, chęć prawidłowej realizacji sprawy w zakresie rozliczenia depozytu), zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu (wzorowy przebieg służby przed wystąpieniem zdarzenia, angażowanie się w działania zmierzające do zatrzymania nieletniego). Uwzględniono również dotychczasowy przebieg służby policjanta i pozytywną opinię służbową oraz okoliczności mające wpływ na złagodzenie wymiaru kary dyscyplinarnej. Na koniec dodano, że zgodnie z treścią art. 134 a ustawy, kara nagany oznacza wytknięcie ukaranemu przez przełożonego dyscyplinarnego niewłaściwego postępowania.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, skarżący R. K. zarzucił zaskarżonemu orzeczeniu, że zostało wydane:
– w oparciu o całkowicie dowolną, a wręcz tendencyjną, a nie swobodną, ocenę dowodów w sprawie, czego skutkiem było przyjęcie, iż zarzucane mu czyny zostały popełnione przeze niego na skutek lekceważącego stosunku do obowiązujących przepisów prawa i nieprawidłowego wykonywania czynności służbowych oraz na podstawie całkowitego braku wiedzy na temat obowiązujących przepisów,
– przy nie uwzględnieniu art. 135 g pkt 1 i 2 ustawy o Policji,
– przy "niedookreśleniu" zarzucanych mu czynów, bowiem oba zarzucane czyny nie wyczerpują znamion zawartych w żadnej ustawie, rozporządzeniu, zarządzeniu instrukcji bądź istniejących algorytmach postępowania, a tym samym przy braku wskazania konkretnych przepisów czy wytycznych, których naruszenie zarzuca się mu w obu przypadkach,
– przy błędnym rozumieniu zasad wydawania depozytu osobom niepozbawionym wolności, w tym twierdzenie, że istniały podstawy do zatrzymania w Policyjnej Izbie Dziecka (w dniu [...].05.2014 r. po godz. 10.50, a więc po procesowym zwolnieniu osoby, nie było mowy o Policyjnej Izbie Dziecka, a jedynie o kierowcy z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w [...]),
– przy braku podania w pouczeniu orzeczenia Komendanta Głównego Policji z dnia [...] stycznia 2015 roku podstaw prawnych na przysługującą mu skargę.
W obszernym uzasadnieniu wskazał na swoje doświadczenie zawodowe i stwierdził, że w trakcie szkoleń nigdy nie było mowy o nieletnich, którzy nie powrócili z przepustek, bądź uciekli z Młodzieżowych Ośrodków Wychowawczych, a on sam nie pracował w pionie prewencji, któremu podlegają nieletni. Uważał, że Policyjna Izba Dziecka jest odpowiednikiem Pogotowia Opiekuńczego. Kilkukrotnie zdarzało się, że osoba zatrzymana otrzymywała środek zapobiegawczy w postaci dozoru Policji i w takim przypadku, żeby wydać depozyt należało pojechać tam z podejrzanym, zaś prokuratorzy i sędziowie mówili wówczas, aby nie zakładać kajdanek, ponieważ są wolnymi osobami i wobec powyższego był uczulony na kwestię bezprawnego pozbawienia wolności. W dalszej części bardzo szczegółowo opisał zdarzenie oraz inne okoliczności objęte orzeczeniem dyscyplinarnym i wskazał m.in., że L.G. tuż po podpisaniu dozoru Policji, został zwolniony do sprawy [...] i aby uniknąć zarzutu bezprawnego pozbawienia wolności, nie zakładano już podejrzanemu kajdanek i wydał mu depozyt, a uczynił to na podstawie przytoczonych wcześniej pouczeń prokuratorów i sędziów, jak również i z tego powodu, że miał jeszcze zlecone czynności procesowe z podejrzanym, wolnym w tej sprawie i mógłby zapomnieć wydać depozyt na czas przyjazdu kierowcy z MOW. Około południa nieletni oświadczył, że źle się czuje i musi coś zjeść. Z uwagi na to, że obejmowały go w tej chwili przepisy o nieletnich, a [...] w [...] nie ma na stanie żywności, której możnaby użyczyć osobom podejrzanym – wolnym, poszedł z podejrzanym do pobliskiego sklepiku mieszczącego się na galerii północnej Dworca PKP [...] i nie zakładał kajdanek z uwagi, że nie był już zatrzymany do sprawy [...]. Następnie psycholog MOW w [...] w rozmowie telefonicznej oświadczyła, że nie ma możliwości odbioru nieletniego i należy go umieścić w Policyjnej Izbie Dziecka w [...], po czym przyszedł dyżurny jednostki kom. D. C., który zapytał czy już można wywozić nieletniego do Policyjnej Izby Dziecka, lecz odpowiedział mu, że musi go jeszcze przesłuchać. Bezpośrednio po zakończeniu przesłuchania podejrzany oświadczył, że jest głodny pomimo zjedzenia ciastek i nie będzie jadł jedzenia w Izbie Dziecka, bo ma potem kłopoty z jelitami, a załoga, która miała go zawieść do Policyjnej Izby Dziecka, była zajęta. Wobec powyższego zaprowadził go ponownie do sklepiku, z którego wyszedł z zakupioną pizzą. Kiedy ktoś przechodzący za jego plecami rozproszył mu uwagę i odruchowo spojrzał na niego, to nieletni rzucił pizzą i zaczął uciekać, zaś on rozpoczął pościg, lecz w pewnym momencie poczuł ostry ból w lewym kolanie i w konsekwencji nie doszło do jego ujęcia. Natomiast gdyby wiedział, że L.G. był wcześniej również zatrzymany do sprawy niepowrotu z przepustki do MOW, nigdy nie pozwoliłby sobie na przewiezienie go bez kajdanek zapiętych z tyłu z prokuratury do [...] w [...], nie wychodziłby też z nim poza jednostkę Policji, co w konsekwencji nie doprowadziłoby do ucieczki. Następnie wskazał na nieprawidłowy obieg informacji w Komendzie i jego niewiedzę co do postępowania z nieletnimi oraz podał, że Komendant Główny Policji orzeczeniem nr [...] wskazał m.in. czynności jakie należy wykonać w postępowaniu, żeby można było rozpatrywać winę obwinionego i w kolejnym postępowaniu co prawda dokonano brakujących przesłuchań świadków, ale nie ustalono statusu nieletniego G. Ponadto w zaskarżonym orzeczeniu stwierdzono, że miał wiedzę, iż podejrzany będzie ponownie umieszczony w Policyjnej Izbie Dziecka, a w rzeczywistości tak nie było, bowiem jego przełożony nadkom. A. S. nic nie mówił o PID, zaś przekazany depozyt nie zawierał żadnych przedmiotów niebezpiecznych i nie znalazł przepisu, który zabroniłby przekazania depozytu osobie zwolnionej procesowo. Zarzucenie naruszenia dyscypliny służbowej art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji, jest pojęciem niedookreślonym i powinien istnieć jeszcze związek z jakimś obowiązującym przepisem, czy choćby poleceniem służbowym, które regulowałyby prawidłowość wykonywanych przez niego czynności służbowych. Moment zwolnienia jest jednoznaczny z możliwością wydania depozytu i nie reguluje tego żaden przepis, czy instrukcja. Co do drugiego zarzutu stwierdził, że gdyby ktoś z [...] w [...] zwrócił mu uwagę, że łamie jakieś przepisy wychodząc pierwszy raz do sklepu z wolnym nieletnim, nie wyszedłby z nim ani razu, a tym bardziej drugi raz, kiedy to nastąpiła ucieczka. Art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji, sam w sobie nic nie mówi na temat wydawania depozytów lub oddalenia się osoby, a więc nie może samoistnie istnieć i należy powiązać go z konkretnymi przepisami, które zakazują takiego postępowania. Natomiast jego zachowanie w większości były podyktowane właśnie przepisami prawa oraz ludzkimi odruchami. Z uwagi na brak przekazania mu dokumentacji oraz jakiejkolwiek informacji o zatrzymaniu L.G., stał się osobą wolną, której niezwłocznie wydaje się depozyt, a ewentualne pozostałe czynności procesowe jak i techniczne w postaci daktyloskopii i sygnalistki wykonuje się jak z osobą zwolnioną. Depozyt był sporządzony do sprawy [...], a ponieważ G. był zwolniony o godz. 10.50 i o innym zatrzymaniu nie był poinformowany, więc wydał mu depozyt. W postępowaniu dyscyplinarnym nie udowodniono, że wiedział o zatrzymaniu L.G. w związku z jego niepowrotem z przepustki do MOW w [...]. W przedmiotowej sprawie nie dostrzega w ogóle zakresu zainteresowania art. 132 pkt 3 ust. 5 ustawy o Policji, według którego naruszeniem dyscypliny służbowej jest w szczególności wprowadzenie w błąd przełożonego lub innego policjanta, jeżeli spowodowało to lub mogło spowodować szkodę służbie, policjantowi lub innej osobie. Ponadto nie skorzystano w jego sytuacji z możliwości, jaką daje przepis art. 135 j pkt 5 ustawy o Policji, tj. odstąpienie od ukarania.
W odpowiedzi na skargę, Komendant Główny Policji wniósł o jej oddalenie, a wskazując na dotychczasowe ustalenia faktyczne i prawne dodał, że skarżący posiadał wiedzę w zakresie statusu nieletniego, bowiem otrzymał jasne wytyczne w tym zakresie, a także, iż zobowiązanym był do sprawowania nadzoru nad nieletnim. Natomiast bezzasadne wyjście z komisariatu było przekroczeniem tego nadzoru.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z brzmieniem art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości m.in. poprzez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem.
Skarga analizowana pod tym kątem zasługuje na uwzględnienie. Stosownie do treści art. 132 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (tekst jedn. z 2011 r. Dz. U. Nr 287, poz. 1687 ze zm.), policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej, zaś naruszenie dyscypliny służbowej w myśl ust. 2 tegoż przepisu, stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów. Z kolei według ust. 3 pkt 2) powyższego przepisu, naruszeniem dyscypliny służbowej jest w szczególności zaniechanie czynności służbowej albo wykonanie jej w sposób nieprawidłowy. Natomiast na podstawie art. 135j ust. 2 pkt 4) i 6), orzeczenie powinno zawierać opis przewinienia dyscyplinarnego zarzucanego obwinionemu wraz z kwalifikacją prawną oraz uzasadnienie faktyczne i prawne.
Tymczasem w rozpoznawanej sprawie skarżącemu przypisano popełnienie określonych czynów, które sprowadzały się poza ich opisaniem, do sformułowania, że w ten sposób "nieprawidłowo wykonał czynność służbową" i wskazano jedynie na kwalifikację prawną z art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy.
Jednakże – w ocenie Sądu – taki opis czynu i powołanie się tylko na kwalifikację prawną z art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy jest niewystarczający i nie sposób zgodzić się z organem, że "(...) naruszenie dyscypliny służbowej określone w art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji (wykonanie czynności służbowej w sposób nieprawidłowy) może występować jako samoistna kwalifikacja prawna przewinienia dyscyplinarnego i w takim przypadku nie ma potrzeby wykazywania związku tego przepisu z innymi normami prawnym".
Wszak mówiąc o nieprawidłowo wykonanej czynności służbowej należy to zestawić z czynnością wykonaną "prawidłowo", bowiem nie trudno sobie wyobrazić, iż przy argumentacji przyjętej przez organ, mogłoby wręcz dojść do absurdalnych, czy też kuriozalnych zarzutów. Innymi słowy, tak daleko posunięta dowolność w ocenie "nieprawidłowo wykonanej czynności służbowej", stwarzałaby teoretyczną i potencjalnie realną możliwość uznania przez przełożonego dyscyplinarnego wszystkich zaniechań, bądź zachowań funkcjonariusza Policji, jako "nieprawidłowe wykonanie czynności służbowej". Zatem nie może ona mieć charakteru abstrakcyjnego.
Dodać dalej należy, że poprzez zmianę kwalifikacji przypisanych skarżącemu czynów z art. 132 ust. 3 pkt 3 na art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji, pozornie tylko dokonano zmiany konstrukcji zarzutów nakazanych w orzeczeniu Komendanta Głównego Policji z dnia [...] września 2014 r. nr [...], bowiem "nieprawidłowe wykonanie czynności służbowej" absolutnie nie oznacza, że tylko "niedopełnienie obowiązków służbowych" musi mieć swe źródło w określonych przepisach prawnych. Wszak czym innym jest "nieprawidłowe wykonanie czynności służbowej" a "niedopełnienie obowiązków służbowych". Ponadto należy zaakcentować, że "nieprawidłowe wykonanie czynności służbowej", nie tylko musi sprowadzać się do przepisów prawa, lecz również – na co wskazuje ust. 2 art. 132 – do "rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów", zaś tego w opisie czynów przypisanych skarżącemu zabrakło, przez co są one niekompletne, a w konsekwencji niejasne.
Skoro ustawodawca uznał w przepisie art. 132 ust. 3 poprzez określenie "w szczególności" niemożliwym do pełnego enumeratywnie wyliczenia wszystkich naruszeń dyscypliny służbowej, przeto odsyła do klauzuli generalnej zawartej w art. 132 ust. 2 ewidentnie wskazującej, że muszą one mieć swe źródło w przepisach prawa lub w rozkazach i poleceniach wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów.
Reasumując, nieprawidłowe wykonanie czynności służbowej nie może występować jako samoistna kwalifikacja prawna naruszenia dyscypliny służbowej i jest – zdaniem Sądu – konieczność na wskazanie związku tego przepisu z innymi przepisami prawa lub rozkazami i poleceniami wydanymi przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów, bowiem nie można karać policjanta za wykonanie czynności w sposób nieprawidłowy, jeśli te nie zostały w sposób jednoznaczny określone.
Rozpoznając zatem sprawę na nowo, organ zobowiązany jest do wskazania w sentencji orzeczenia dyscyplinarnego wskazania związku nieprawidłowego wykonania czynności służbowej z innymi przepisami prawa lub rozkazami i poleceniami wydanymi przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów.
W tej sytuacji odnoszenie się do pozostałych zarzutów ze skargi uznać należy za przedwczesne.
W tym stanie rzeczy, na mocy art. 145 § 1 pkt 1) lit. c) w zw. z art. 132 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.), należało orzec jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło