II OSK 1917/18
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2019-08-06
Skład orzekający: Małgorzata Miron, Jerzy Siegień, Jerzy Solarski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ administracji architektoniczno-budowlanej jest zobowiązany do weryfikacji oświadczenia inwestora o prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, gdy jest ono kwestionowane przez innych współwłaścicieli, a nadbudowa dotyczy części wspólnych nieruchomości?Ratio decidendi
Organ administracji architektoniczno-budowlanej jest zobowiązany do weryfikacji oświadczenia inwestora o prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, zwłaszcza gdy inwestycja dotyczy części wspólnych nieruchomości i jest kwestionowana przez współwłaścicieli. Nadbudowa budynku stanowiącego współwłasność jest czynnością przekraczającą zakres zwykłego zarządu i wymaga zgody wszystkich współwłaścicieli. Brak takiej zgody uniemożliwia wydanie pozwolenia na budowę, a organ nie jest zobowiązany do powoływania biegłego czy mediacji w celu uzyskania tej zgody.Stan faktyczny
Wnioskodawca złożył wniosek o zatwierdzenie projektu budowlanego i udzielenie pozwolenia na nadbudowę istniejącego budynku mieszkalnego, będącego przedmiotem współwłasności. Wnioskodawca złożył oświadczenie o prawie do dysponowania nieruchomością, powołując się na zgodę pozostałych współwłaścicieli. Jednakże, pozostali współwłaściciele wnieśli o odmowę udzielenia pozwolenia, kwestionując swoją zgodę. Starosta odmówił zatwierdzenia projektu i udzielenia pozwolenia, a Wojewoda utrzymał tę decyzję w mocy, uznając, że nadbudowa stanowi czynność przekraczającą zwykły zarząd i wymaga zgody wszystkich współwłaścicieli, której wnioskodawca nie uzyskał. WSA oddalił skargę wnioskodawcy, a NSA oddalił skargę kasacyjną.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Dnia 6 sierpnia 2019 roku Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Małgorzata Miron Sędziowie sędzia NSA Jerzy Siegień sędzia del. NSA Jerzy Solarski (spr.) po rozpoznaniu w dniu 6 sierpnia 2019 roku na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej W. O. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 13 września 2017 r. sygn. II SA/Wr 333/17 w sprawie ze skargi W. O. i M. O. na decyzję Wojewody Dolnośląskiego z dnia [...] marca 2017 r. nr [...] w przedmiocie odmowy zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę oddala skargę kasacyjną.
Wyrokiem z dnia 13 września 2017 r. sygn. II SA/Wr 333/17 Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu (dalej: "WSA") oddalił skargę W. O. i M. O. na decyzję Wojewody Dolnośląskiego (dalej: "Wojewoda") z dnia [...] marca 2017 r. nr [...] w przedmiocie odmowy zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę.
W uzasadnieniu przedstawiono następującą argumentację faktyczną i prawną:
decyzją z dnia [...] stycznia 2017 r., nr [...] Starosta Świdnicki (dalej: "Starosta"), po rozpatrzeniu wniosku W. O. (dalej: "Wnioskodawca"/"Skarżący") odmówił zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę dla inwestycji polegającej na "nadbudowie kondygnacji nadziemnej nad istniejącą częścią dwukondygnacyjnego budynku mieszkalnego w Świdnicy przy ul. J.". Z akt sprawy wynika, że Wnioskodawca złożył oświadczenie o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowalne w którym podał, że jest jednym ze współwłaścicieli budynku i posiada zgodę pozostałych współwłaścicieli na wykonanie inwestycji, zawartą w pismach z dnia 12 stycznia 2008 r., z dnia 28 sierpnia 2010 r. nr 6/2010 i z dnia 26 listopada 2013 r. nr 9/2013 (w oświadczeniu przywołano także pismo nr 10/2013 i datę 13 listopada 2013 r. ale zostały one przekreślone) i przedłożył projekt budowlany sporządzony w listopadzie 2008 r. Odrębnym pismem wystąpił do Starosty o powołanie z urzędu biegłego rzeczoznawcy budowlanego w celu wykonania opinii dla wyjaśnienia współwłaścicielom obaw i wątpliwości dotyczących projektowanej inwestycji, czego organ nie uwzględnił. W toku postępowania pozostali współwłaściciele budynku wnieśli o odmowę udzielenia pozwolenia na nadbudowę przedkładając dokumenty z których wynika, że nie wyrażali zgody na przeprowadzenie tej inwestycji. Wobec tego Starosta przyjął, że Wnioskodawca nie dysponuje nieruchomością na cele budowlane dla wykonania planowanej nadbudowy i nie można udzielić mu pozwolenia na budowę.
W odwołaniu Wnioskodawca podkreślił, że jako współwłaściciel ma prawo do zrealizowania inwestycji, a także to, że jej wykonanie jest konieczne ze względów technicznych.
Wojewoda zaskarżoną decyzją utrzymał w mocy decyzję Starosty. Wyjaśnił, że zgodnie z art. 32 ust. 4 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane (Dz.U. z 2013, poz. 1409 ze zm., dalej: "P.b"), jednym z warunków wydania pozwolenia na budowę jest złożenie, pod rygorem odpowiedzialności karnej, oświadczenia o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane. W przypadku inwestycji obejmującej części wspólne nieruchomości, prawo do dysponowania nieruchomością na cele budowlane powinno wynikać z dwojakiego tytułu prawnego: z przysługującego inwestorowi prawa współwłasności oraz ze zgody na przedmiotową inwestycję udzielonej przez pozostałych współwłaścicieli. Jeżeli inwestor jest tylko jednym ze współwłaścicieli, prawo do dysponowania nieruchomością na cele budowlane nabywa dopiero po uzyskaniu zgody pozostałych współwłaścicieli. Fakt, że inwestor składa oświadczenie o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane pod rygorem odpowiedzialności karnej, nie zwalnia organu architektoniczo - budowlanego z obowiązku badania prawdziwości złożonego oświadczenia, zwłaszcza w sytuacji, gdy jest ono kwestionowane przez innych współwłaścicieli zgłaszających sprzeciw co do planowanych robót. Wojewoda ustalił, że budynek w którym planowana jest inwestycja stanowi przedmiot współwłasności dziewięciu osób, wyodrębnionych w nim zostało pięć lokali, co oznacza, że ich właściciele tworzą tzw. małą wspólnotę mieszkaniową. W takim przypadku do zarządu nieruchomością wspólną mają odpowiednie zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego (K.c.) i Kodeksu postępowania cywilnego (K.p.c.) o współwłasności, zaś wnioskowana nadbudowa stanowi czynność przekraczającą zakres zwykłego zarządu. Prowadzenie przedmiotowej inwestycji wymaga zatem zgody wszystkich współwłaścicieli, która jest konieczna dla skutecznego wykazania się prawem do dysponowania nieruchomością na cele budowlane. Wnioskodawca takiej zgody nie uzyskał. Do projektu budowlanego z 2008 r. dołączono bowiem dokumentację w postaci kopii uchwały wspólnoty mieszkaniowej z dnia 12 stycznia 2008 r. w sprawie wyrażenia zgody na nadbudowę jednej kondygnacji mieszkalnej oraz adaptację strychu na mieszkanie dla wnioskodawcy z której wynika, że dwóch współwłaścicieli głosowało przeciw a jeden wstrzymał się od głosu, uchwałę z dnia 28 września 2010 r., nr 6/2010, w której wszyscy ówcześni współwłaściciele wyrazili zgodę na przeprowadzenia remontu dachu budynku. Wojewoda podniósł, że w toku postępowania administracyjnego większość z obecnych współwłaścicieli wyraziła pisemnie sprzeciw co do wykonania robót budowlanych polegających na nadbudowie kondygnacji mieszkalnej nad istniejącą częścią dwukondygnacyjnego budynku mieszkalnego stwierdzając, że nie wyrazili zgody na tę inwestycję. W takiej zaś sytuacji zgoda współwłaścicieli, nie może być dorozumiana i musi ściśle pokrywać się z zakresem inwestycji. Dokumenty wskazane w oświadczeniu, z których wnioskodawca wywodził zgodę na przeprowadzenie nadbudowy nie odzwierciedlają takiej zgody.
W skardze podniesiono, że Wojewoda nie rozpoznał sprawy w całości i nie odniósł się do kwestii niepowołania przez Starostę biegłego rzeczoznawcy dla wyjaśnienia wątpliwości współwłaścicieli dotyczących dopuszczalności technologicznej wykonania prac i braku jakiegokolwiek zagrożenia dla budynku oraz nie nakłaniał stron o sprzecznych interesach do zawarcia ugody w przedmiocie dopuszczenia inwestora do wykonania planowanego zmierzenia budowlanego.
Opisanym na wstępie wyrokiem WSA oddalił skargę i wskazując na art. 3 pkt 11 P.b. wywiódł, że złożenie przez inwestora stosownego oświadczenia o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością nie pozbawia organu możliwości weryfikacji tego oświadczenia. W przypadku, gdy oświadczenie wnioskodawcy może budzić wątpliwości, organ administracji wydający pozwolenie na budowę zobligowany jest do żądania od inwestora wykazania spełnienia przesłanki warunkującej uzyskanie pozytywnej decyzji – tj. wykazania, że posiada prawo do dysponowania nieruchomością na cele budowlane. Tym samym oświadczenie o dysponowaniu nieruchomością na cele budowlane może zostać skutecznie zakwestionowane w postępowaniu w sprawie udzielenia pozwolenia na budowę. WSA wskazał, że roboty budowlane polegające na nadbudowie stanowią ingerencję w części wspólne budynku. W takim przypadku w grę wchodzą przepisy K.c. dotyczące dysponowania rzeczą wspólną. Z przepisów tych wynika, że współwłaściciele rzeczy mogą w stosunku do niej podejmować czynności stanowiące zwykły zarząd rzeczą wspólną (art. 201 K.c.) oraz czynności przekraczające zwykły zarząd rzeczą wspólną (art. 199 K.c.). O zaliczeniu konkretnej czynności do jednej z wymienionych kategorii decydują każdorazowo okoliczności konkretnego przypadku. W procesie inwestycyjnym ocena, czy dane zamierzenie inwestycyjne jest zamierzeniem przekraczającym zakres zwykłego zarządu dokonywana jest wstępnie przez inwestora, następnie jednak jest weryfikowana przez organ administracji. Organ administracji jest uprawniony do dokonania takiej oceny samodzielnie. WSA podzielił stanowisko organów, że nadbudowa budynku stanowiącego współwłasność stanowi czynność przekraczająca zakres zwykłego zarządu i wymaga zgody współwłaściciela albo zastępującego tę zgodę orzeczenia sądu. Brak zgody jest równoznaczny z brakiem prawa do dysponowania nieruchomością. Planowana nadbudowa stanowi czynność przekraczającą zakres zwykłego zarządu, dlatego inwestor musi legitymować się odpowiednim tytułem prawnym wynikającym w tym przypadku z posiadanego prawa udziału we współwłasności oraz ze zgody wszystkich pozostałych współwłaścicieli. W sprawie, przez część współwłaścicieli zgłoszony został zdecydowany sprzeciw wobec planowanej inwestycji. W związku z tym faktem zasadne było poddanie weryfikacji oświadczenia o dysponowaniu nieruchomością na cele budowlane pod kątem takim, czy inwestor faktycznie dysponuje zgodą wszystkich współwłaścicieli. Czynności wyjaśniające przeprowadzone w tym zakresie wykazały, że wnioskodawca nie posiada zgody wszystkich pozostałych współwłaścicieli na wykonanie planowanej nadbudowy. Zgoda taka nie wynika ze wskazanych w oświadczeniu dokumentów – zwłaszcza z uchwały Wspólnoty Mieszkaniowej dnia 28 sierpnia 2010 r., której przedmiotem nie jest nadbudowa budynku, ale remont dachu. Zgody takiej nie zawierają także przywołane w oświadczeniu uchwały Wspólnoty z 26 listopada 2013 r. (jak też z 13 listopada 2013 r.). Z kolei uchwała nr 9/2013 dotycząca wyrażenia zgody na wykonanie poddasza użytkowego w wolnej przestrzeni nad lokalem nr 4 nie została podjęta, gdyż przeciw jej podjęciu oddano cztery głosy, zaś uchwała nr 10/2013 dotyczy podwyższenia ścian murów zewnętrznych do normatywnej wysokości 2,5 m lokalu mieszkalnego – a nie nadbudowy budynku o kondygnację. Skoro wnioskodawca nie wykazał się tytułem prawnym do dysponowania częściami wspólnymi budynku na cele budowlane, organy nie mogły uwzględnić wniosku i wydać pozwolenia na budowę. WSA wyjaśnił również, że Starosta nie był zobowiązany do powołania rzeczoznawcy dla wyjaśnienia pozostałym współwłaścicielom wątpliwości co do zasadności i bezpieczeństwa planowanej przez stronę nadbudowy. Nie było też podstaw do zastosowania art. 13 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 roku, poz. 1257 ze zm., dalej: "K.p.a."), ponieważ przepisy P.b. stanowiące podstawę rozstrzygnięcia przez Starostę nie dawały podstawy do udzielenia pozwolenia na budowę (rozbudowę) w oparciu o zawartą pomiędzy stronami ugodę.
W skardze kasacyjnej Skarżący zaskarżył powyższy wyrok w całości, wnosząc o jego uchylenie oraz o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA i zasądzenie kosztów postępowania, w tym odrębnie kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:
I. naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 134 i art. 145 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (aktualnie: Dz.U. z 2018, poz.1302 ze zm. – dalej: "P.p.s.a.") w zw. z art. 7 i art. 61 K.p.a. poprzez bezzasadne i błędne przyjęcie (i w rezultacie oddalenie skargi), iż wniosek skarżącego obejmował tylko i wyłącznie nadbudowę kondygnacji, w sytuacji gdy - jak wynika wprost z projektu załączonego do akt sprawy (do wniosku) - przedmiotem żądania było także podwyższenie do normatywnej wysokości istniejącej już kondygnacji, co jednakże WSA (a także organy rozpoznające sprawę) całkowicie pominęły przy wydawaniu rozstrzygnięcia, powodując, iż istota sprawy (szerzej zdefiniowana przez skarżącego w oparciu m.in. o złożony projekt niż przyjęto w wyroku) nie została rozpoznana; nienormatywność lokalu (w zakresie jego wysokości) wymaga koniecznych działań korygujących zgodnych z prawem (opartych na załączonym do akt szczegółowym projekcie), w tym z art. 140 K.c.
II. naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 134 i art. 145 P.p.s.a. w zw. z art. 7, 8, 13, 75 i 84 K.p.a. poprzez bezzasadne przyjęcie (i w rezultacie oddalenie skargi), iż de facto niepowołanie biegłego rzeczoznawcy (dla wyjaśnienia pozostałym współwłaścicielom wątpliwości co do zasadności i bezpieczeństwa planowanej przez stronę nadbudowy) oraz niepodjęcie działań skłaniających do ugody było słusznym rozstrzygnięciem organu administracyjnego w sytuacji, gdy wobec niejasnej argumentacji odmownej właścicieli i wobec dysponowania przez skarżącego wszelkimi wyliczeniami, opiniami i ekspertyzami, urzędowa (dodatkowa) opinia zapewne wpłynęłaby na pozostałych właścicieli przekonując ich ostatecznie co do słuszności działań skarżącego (postępującego w interesie nie tylko własnym, ale i społecznym), potwierdzając tym samym treść załączonego oświadczenia o dysponowaniu nieruchomością na cele budowlane.
W uzasadnieniu wskazano, że istota sprawy (przedmiot sprawy) to nie tylko wniosek o nadbudowę nowej kondygnacji, lecz także podniesienie do normatywnej (zgodnej z prawem) wysokości istniejącej już kondygnacji. Kwestia ta została w całości pominięta przez WSA, zatem wskazane uchybienie miało istotny wpływ na wynik sprawy. Ponadto Skarżący w toku postępowania wykazywał wolę polubownego zakończenia sporu, przy czym celem wyjaśnienia pozostałym właścicielom merytoryczności swoich działań sporządzał i okazywał opinie, ekspertyzy, projekty, a więc techniczne (sporządzone przez osoby uprawnione) rozwiązania wykonania zamierzenia budowlanego. Skoro właściciele nie byli przekonani co do tych argumentów, to właśnie temu miał służyć wniosek o powołanie biegłego, aby rozwiać wszelkie wątpliwości co do bezpieczeństwa inwestycji. Biegły rzeczoznawca służyłby tym samym załagodzeniu lub zniwelowaniu sporu i umożliwieniu skarżącemu dokończenia inwestycji, która nie leży tylko w jego interesie, ale i jest w interesie pozostałych osób (m.in. względy estetyczne, praktyczne zakończonej inwestycji). Zatem, jeśli niedopuszczalnym jest nakazanie zawarcia ugody, to oczywistym jest konieczność podejmowania przez organ takich działań, które służą rozwiązaniu sporu, wśród których było z całą pewnością powołanie rzeczoznawcy. Jeżeli możliwe jest zakwestionowanie oświadczenia (o prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane) i przedstawienie dowodów podważających jego treść, to tym bardziej możliwe (a wręcz konieczne) jest podjęcie przez organ (z urzędu czy na wniosek dowodowy skarżącego) takich działań, które to oświadczenie uprawomocnią, umożliwiając zakończenie inwestycji. Ugodowemu załatwieniu sprawy nie powinny stać na przeszkodzie organy administracyjne, które - jak wynika z K.p.a. - powinny działać mając na względzie "interes społeczny i słuszny interes obywateli".
Naczelny Sąd Administracyjny zważył , co następuje:
skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw.
Zgodnie z art. 183 § 1 P.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W sprawie nie występuje żadna z enumeratywnie wymienionych w art. 183 § 2 P.p.s.a. przesłanek nieważności, dlatego Naczelny Sąd Administracyjny związany był granicami skargi kasacyjnej.
Na wstępie należy zwrócić uwagę na brak dokładności w formułowaniu zarzutów skargi kasacyjnej. Dotyczy to wymienionych w petitum przepisów art. 145 oraz art. 134 P.p.s.a. gdzie jednoznacznie nie sprecyzowano, które jednostki redakcyjne tych artykułów, zdaniem Skarżącego, zostały naruszone (oba artykuły podlegają podziałowi na paragrafy, a art. 145 § 1 dodatkowo na punkty i litery). Uwaga ta dotyczy również niektórych przepisów procedury administracyjnej, które w obu zarzutach zostały przytoczone. Pomimo tych nieprawidłowości i wynikających z tego konsekwencji (związanie zarzutami skargi kasacyjnej) Naczelny Sąd Administracyjny, mając na uwadze uchwałę pełnego składu NSA z dnia 26 października 2009 r. sygn. I OPS 10/09, (ONSAiWSA 1/2010, poz. 1), poddał ocenie zarzuty naruszenia art. 7 i art. 8 K.p.a.
Z uzasadnienia wniesionego środka odwoławczego odnoszącego się do tych przepisów wynika, że WSA podzielając stanowisko organów nie dopatrzył się naruszenia zasady legalizmu oraz prawdy obiektywnej i zaaprobował działania administracji architektoniczno - budowlanej, które nie miały na względzie "interesu społecznego i słusznego interesu obywateli" (Skarżącego). Tym samym WSA nie dostrzegł, że postępowanie przeprowadzono z uchybieniem zasady pogłębiania zaufania do organów Państwa, przy czym naruszenia te były konsekwencją zaniechań organów odnośnie do powołania biegłego i ugodowego załatwienia sprawy.
Tak sformułowane zarzuty wymagają przywołania przepisów prawa materialnego dotyczących pozwolenia na budowę, bowiem brzmienie tych unormowań determinowało zakres postępowania wyjaśniającego organów architektoniczno - budowlanych. Przede wszystkim wskazać należy, że postępowanie w takiej sprawie ma wnioskowy charakter (art. 32 ust. 4 pkt 1 P.b., przy czym pozwolenie na budowę (nadbudowę) może być wydane wyłącznie temu, kto złożył oświadczenie, pod rygorem odpowiedzialności karnej, o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane (art. 32 ust. 4 pkt 2 P.b.). Zgodnie z art. 33 ust. 2 pkt 1 i 2 P.b., do wniosku o pozwolenie na budowę należy dołączyć cztery egzemplarze projektu budowlanego wraz z opiniami, uzgodnieniami, pozwoleniami i innymi dokumentami wymaganymi przepisami szczególnymi (...) i oświadczenie o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, przy czym wymagania projektu budowlanego szczegółowo zostały opisane w art. 34 ust. 3 P.b. Z art. 34 ust. 4 P.b. wynika z kolei, że projekt budowlany odpowiadający ustawie podlega zatwierdzeniu w decyzji o pozwoleniu na budowę. Przed wydaniem takiej decyzji organ dokonuje sprawdzenia projektu (art. 35 ust. 1 P.b.) a w razie stwierdzenia naruszeń w zakresie ustępu 1, nakłada postanowieniem obowiązek usunięcia wskazanych nieprawidłowości, określając termin ich usunięcia, a po jego bezskutecznym upływie wydaje decyzję o odmowie zatwierdzenia projektu i udzielenia pozwolenia na budowę (art. 35 ust. 3). Natomiast art. 35 ust. 4 P.b. stanowi, że w razie spełnienia wymagań określonych w ust. 1 oraz w art. 32 ust. 4, organ administracji architektoniczno-budowlanej nie może odmówić wydania decyzji o pozwoleniu na budowę (a contrario – brak spełnienia wymagań skutkuje wydaniem decyzji odmownej).
Z przedstawionych przepisów w sposób jednoznaczny wynika, że to na wnioskodawcy spoczywał obowiązek dopełnienia wszelkich wymagań ustawowych, w tym załączenia do wniosku nie tylko projektu budowlanego ale również oświadczenia o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane. Skarga kasacyjna nie podważa tezy, że załączone do wniosku oświadczenie o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane nie było oparte na zgodzie współwłaścicieli na planowaną inwestycję. Innymi słowy, oświadczenie to nie uprawniało Wnioskodawcy do wykonania robót budowlanych, które zgodnie z załączonym projektem budowlanym dotyczyły również części wspólnych. Zatem przy prawidłowych ustaleniach o braku po stronie Skarżącego prawa do dysponowania nieruchomością na cele budowalne, organ administracji architektoniczno-budowlanej nie mógł wydać decyzji pozytywnej dla Wnioskodawcy. Również przywołane przepisy nie dawały podstaw do prowadzenia postępowania wyjaśniającego, w tym dopuszczenia dowodu z opinii biegłego na okoliczność, że objęta wnioskiem inwestycja nie wpłynie negatywnie na będący współwłasnością budynek. Jeszcze raz podkreślić należy, że to na Wnioskodawcy ciążył obowiązek wykazania się prawem do dysponowania nieruchomością na cele budowlane (w formie niewadliwego oświadczenia), przy czym prawo to - przy braku zgody współwłaścicieli – można było uzyskać na drodze postępowania sądowego. Z akt administracyjnych zdaje się wynikać, że podjęte przez Skarżącego działania w tym zakresie nie zostały przez właściwy sąd uwzględnione. W takim stanie sprawy, mając na uwadze wnioskowy charakter postępowania oraz wynikające z prawa materialnego (P.b.) obowiązki wnioskodawcy w zakresie dołączenia do wniosku nie tyko kompletnego projektu budowlanego ale również niewadliwego oświadczenia o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowalne, prowadzenie dodatkowego postępowania było zbędne, a nawet niedopuszczalne. Celem postępowania w sprawie pozwolenia na budowę jest bowiem wydanie decyzji pozytywnej wnioskodawcy, który spełnił wymagania wynikające z art. 35 ust. 1 P.b. oraz art. 32 ust. 4, a nie uzyskiwanie przez organ administracji architektoniczno-budowlanej w zastępstwie wnioskodawcy, w toku postępowania, niezbędnych zgód, pozwoleń czy uzgodnień wymaganych przez ustawę – Prawo budowlane. Wszystko to prowadzi do wniosku, że o naruszeniu zasad ogólnych rządzących postępowaniem administracyjnym, nie może być mowy. Stwierdzenie to dotyczy także zarzutu i argumentacji odnoszącej się do ugodowego załatwienia sprawy, jak również pominięcia, że wniosek o nadbudowę nowej kondygnacji obejmował podniesienie do normatywnej wysokości istniejącą już kondygnację. Będąc związany wnioskiem o pozwolenie na nadbudowę i załączonym doń projektem budowlanym właściwy organ miał dwie możliwości: mógł uwzględnić wniosek wydając decyzję o pozwoleniu na budowę i zatwierdzić projekt budowlany w całości albo odmówić udzielenia pozwolenia na budowę. Nie był natomiast uprawniony do orzekania o "części" wniosku.
Reasumując, skoro zarzuty skargi kasacyjnej, które poddawały się ocenie okazały się nieusprawiedliwione, Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, jak w wyroku, na podstawie art. 184 P.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło