III SA/Gd 64/17
WyrokWSA w Gdańsku2017-03-23
Skład orzekający: Bartłomiej Adamczak, Anna Orłowska, Jolanta Sudoł
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy policjant, który przewiózł nietrzeźwego mężczyznę radiowozem i zostawił go na przystanku autobusowym zamiast doprowadzić do izby wytrzeźwień, placówki leczniczej lub miejsca zamieszkania, dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego polegającego na nieprawidłowym wykonaniu czynności służbowej?Ratio decidendi
Policjant, który jako dowódca patrolu, po zabraniu nietrzeźwego mężczyzny do radiowozu w celu odwiezienia go do miejsca zamieszkania, odstąpił od tej czynności i pozostawił go na przystanku autobusowym, dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego polegającego na nieprawidłowym wykonaniu czynności służbowej. Działanie to stanowi naruszenie art. 40 ust. 1 ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, ponieważ norma ta przewiduje doprowadzenie osoby nietrzeźwej do jednego ze wskazanych w niej miejsc, a nie pozostawienie jej na przystanku.Stan faktyczny
Policjant R.N. został obwiniony o nieprawidłowe wykonanie czynności służbowej polegającej na przewiezieniu nietrzeźwego M. Sz. radiowozem i pozostawieniu go na przystanku autobusowym, zamiast doprowadzenia go do izby wytrzeźwień lub miejsca zamieszkania. Organ dyscyplinarny uznał go winnym i wymierzył karę nagany. Komendant Wojewódzki Policji utrzymał orzeczenie w mocy. Policjant wniósł skargę do WSA, zarzucając błędną interpretację przepisów dotyczących doprowadzania osób nietrzeźwych oraz błędne ustalenia faktyczne.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Bartłomiej Adamczak, Sędziowie Sędzia NSA Anna Orłowska, Sędzia WSA Jolanta Sudoł (spr.), Protokolant Starszy Sekretarz Sądowy Hanna Tarnawska, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 23 marca 2017 r. sprawy ze skargi R.N. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji [...] z dnia 28 listopada 2016 r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary dyscyplinarnej oddala skargę.
Orzeczeniem z dnia 19 października 2016 r., nr [...] Komendant Powiatowy Policji w S., działając na podstawie art. 135j ust. 1 pkt 3 i art. 134 pkt 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (tekst jednolity: Dz. U. z 2015 r., poz. 355 ze zm.) uznał sierż. sztab. R. N. winnym popełniania czynu z art. 132 ust. 1 i 3 pkt 2 ustawy o Policji w zw. z art. 217 k.p.k. i art. 228 k.p.k. i wymierzył mu karę dyscyplinarną nagany.
R. N. został uznany za winnego tego, że w dniu 5 lipca 2016 r o godz. 18.40 w S. jako dowódca patrolu w czasie wykonywania wraz z sierż. szt. R. K. interwencji w sprawie leżącego na chodniku nietrzeźwego M. Sz., który znajdował się w okolicznościach zagrażających jego zdrowiu, przewiózł radiowozem policyjnym M. Sz. do B. gm. S. i zostawił go na przystanku PKS czym wykonał w sposób nieprawidłowy doprowadzenie osoby w stanie nietrzeźwości i naruszył przepisy art. 40 ustawy z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (tekst jednolity: Dz. U. z 2016 r., poz. 487 ze zm.).
Komendant Wojewódzki Policji orzeczeniem z dnia 28 listopada 2016r., nr [...], na podstawie art. 135n ust. 4 pkt 1 i art. 133 ust. 6 ustawy o Policji, utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenie.
W uzasadnieniu wskazał, że materiał dowodowy zebrany w postępowaniu przez organ I instancji pozwolił na ustalenie stanu faktycznego oraz na dokonanie oceny zachowania policjanta. R. N. ponosi winię za popełnienie zarzucanego czynu, bowiem niedopełnienie obowiązku wynikającego z przepisu prawa, czy zaniechanie czynności służbowych albo wykonanie jej w sposób nieprawidłowy stanowi naruszenie dyscypliny służbowej, o której mowa w art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji.
Zachowanie obwinionego było działaniem zawinionym, bowiem przewinienie polegało na nieprawidłowym doprowadzeniu osoby w stanie nietrzeźwości, czym naruszył przepis art. 40 ust. 1 ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Zgodnie z w/w normą prawną, osoby w stanie nietrzeźwości, które swoim zachowaniem dają powód do zgorszenia w miejscu publicznym, znajdują się w okolicznościach zagrażających ich życiu lub zdrowiu, mogą zostać doprowadzonego izby wytrzeźwień, zakładu opieki zdrowotnej, albo do miejsca zamieszkania lub pobytu.
Organ nie uwzględnił przedstawionych przez obwinionego okoliczności, z których wynika, iż jego zdaniem, mimo, że M. Sz. był nietrzeźwy, to nie znajdował się w sytuacji zagrażającej życiu czy zdrowiu, gdyż poruszał się o własnych siłach i nie skarżył się na żadne dolegliwości, a przewiezienie go do miejscowości B., było skutkiem odmowy na doprowadzenie do miejsca zamieszkania jego konkubiny i oświadczenia, że chce by wysadzić go na przystanku w kierunku G..
Zdaniem organu, decyzja obwinionego jako dowódcy patrolu o zabraniu nietrzeźwego z ul. K. w S. była tożsama z rozpoczęciem czynności doprowadzenia osoby w stanie nietrzeźwości, skutkiem czego mężczyzna winien zostać doprowadzony do jednego z miejsc wskazanego w cytowanej ustawie. Natomiast przewiezienie go do miejscowości B. i pozostawienie na przystanku autobusowym stanowiło naruszenie przepisów wynikających z art. 40 tej ustawy.
Dalej organ wyjaśnił, że czyn obwinionego został prawidłowo zakwalifikowany, zgodnie z art. 40 ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Ponadto wbrew twierdzeniu obwinionego, który podnosi, że nie otrzymał polecenia przeprowadzenia czynności doprowadzenia, a jedynie polecenie przeprowadzenia interwencji, organ wyjaśnił, iż obwiniony będąc funkcjonariuszem z dziesięcioletnim stażem zawodowym w pionie prewencji, który niejednokrotnie uczestniczył w podobnych interwencjach i podejmował samodzielne decyzje, jest doświadczonym policjantem do podejmowania samodzielnych decyzji.
Za bezzasadny uznano także zarzut naruszenia art. 135e ust. 1 ustawy o Policji, poprzez wydanie orzeczenia w oparciu o niepełny materiał dowodowy i zaniechanie wyjaśnienia istotnych dla sprawy okoliczności, w szczególności zaniechania przeprowadzenia dowodu z akt postępowania poszukiwawczego oraz zamieszczonych w aktach tej sprawy notatek z rozpytania osób, które widziały zaginionego po dniu 5 lipca 2016 r. Organ podał, że obwinionemu przypisano odpowiedzialność za nieprawidłowe wykonanie czynności służbowej, tj. nieprawidłowe doprowadzenie osoby w stanie nietrzeźwości, tj. o czyn z art. 132 ust. 1 i 3 pkt 2 ustawy o Policji. Nie wskazano, że pomiędzy jego działaniem a zaginięciem nietrzeźwego zachodził adekwatny związek przyczynowo - skutkowy, tym samym brak było podstaw do przeprowadzenia dowodu z w/w akt postępowania poszukiwawczego.
Niezasadny była także zarzut naruszenia art. 135g ust. 2 ustawy o Policji, poprzez nierozstrzygnięcie niedających się usunąć wątpliwości dotyczących daty sporządzenia postanowienia o oddaleniu wniosku dowodowego na korzyść obwinionego, gdyż w postępowaniu dyscyplinarnym strona nie zgłaszała jakichkolwiek wniosków dowodowych. Tym samym nie zostało sporządzone postanowienie o oddaleniu wniosku dowodowego.
Organ wskazał również, że w sprawie nie było okoliczności łagodzących, pomimo m.in. pozytywnej opinii służbowej, od policjanta z długoletnim stażem służby wymagany jest profesjonalizm w działaniu, który powinien przejawiać się w prawidłowej ocenie i analizie faktów.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji R. N. wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia. Zarzucił naruszenie:
– art. 40 ust. 1 ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, poprzez błędną interpretację polegającą na przyjęciu, iż każda osoba nietrzeźwa powinna zostać doprowadzona do izby wytrzeźwień lub innej podobnej placówki, w sytuacji gdy procedura administracyjnego zatrzymania jest: 1) fakultatywna; 2) uzależniona gorszącego zachowania się osoby nietrzeźwej; 3) zaistnienia stanu zagrożenia dla życia lub zdrowia osoby nietrzeźwej; 4) zaistnienia stanu zagrożenia dla życia lub zdrowia innych osób;
– art. 135e ust. 1 ustawy o Policji w zw. z art. 135i ust. 1 tej ustawy, poprzez dokonanie błędnych ustaleń faktycznych polegający na przyjęciu, iż:
a) obwiniony wykonywał czynność doprowadzenia osoby w stanie kwalifikowanej
nietrzeźwości, w sytuacji gdy M. Sz. nie znajdował się w okolicznościach
zagrażających jego życiu lub zdrowiu,
b) obwiniony wykonywał czynność doprowadzenia osoby w stanie nietrzeźwości, w sytuacji gdy obwiniony nie otrzymał polecenia podjęcia czynności doprowadzenia osoby nietrzeźwej lecz tylko polecenie podjęcia interwencji,
– art. 132 ust. 1 i 3 pkt 3 ustawy o Policji w zw. z art. 134h pkt 2 tej ustawy, poprzez bezpodstawne przypisanie obwinionemu odpowiedzialności za przewinienie dyscyplinarne polegające na niewłaściwym wykonaniu czynności służbowej, w sytuacji gdy obwiniony nie otrzymał polecenia podjęcia czynności doprowadzenia osoby nietrzeźwej lecz tylko polecenie podjęcia interwencji.
W uzasadnieniu skarżący wskazał, że niemożliwe jest przypisanie mu odpowiedzialności za niedopełnienie obowiązków statuowanych przez art. 40 ust. 1 w/w ustawy. Decyzja o podjęciu czynności doprowadzenia należy do podmiotu, który podejmuje interwencje wobec nietrzeźwego. W ocenie skarżącego, administracyjne zatrzymanie osoby nietrzeźwej w trybie art. 40 ust. 1 tej ustawy jest instytucją fakultatywną, której zastosowanie jest warunkowane wystąpieniem okoliczności opisanych w tym przepisie. W świetle brzmienia tego przepisu i sformułowanych w nim warunków dopuszczalności stosowania tego zatrzymania wymagane jest, aby doprowadzenie osoby znajdującej się w stanie nietrzeźwości do izby wytrzeźwień bądź innej placówki było wynikiem jej zachowania dającego zgorszenie w miejscu publicznym lub zakładzie pracy.
Skarżący wskazał, że fakultatywność stosowania instytucji administracyjnego zatrzymania powoduje, iż funkcjonariusze Policji posiadają "luz decyzyjny", tj. swoiste "uznanie administracyjne", które zezwala aby, stosownie do okoliczności, odstąpić od stosowania procedury administracyjnego zatrzymania. Taki stan rzeczy wynika ze zeznań skarżącego oraz drugiego z interweniujących funkcjonariuszy - R. K. odnośnie stanu fizycznego i psychicznego M. Sz.. Interweniujący funkcjonariusze nie ujawnili żadnych obrażeń na ciele nietrzeźwego. Osoba ta nawiązała kontakt słowny z funkcjonariuszami. M. Sz. był znany miejscowej Policji. Nie wymagał pomocy medycznej. Oświadczył funkcjonariuszom, że leży bo się zmęczył. Po wyjściu z radiowozu szedł o własnych siłach i się nie zataczał. Zatem nie występowała okoliczność w postaci zagrożenia dla życia lub zdrowia bądź dla życia i zdrowia innych osób. M. S. swoim zachowaniem nie stwarzał zgorszenia w miejscu publicznym. Nie wynika to z materiału dowodowego zebranego w sprawie.
W odpowiedzi na skargę Komendant Wojewódzki Policji wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko reprezentowane w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył, co następuje:
W myśl art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jednolity: Dz. U. z 2016 r., poz. 1066) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
Zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jednolity: Dz. U. z 2016 r., poz. 718, dalej jako - "p.p.s.a."), sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
Rozpoznając niniejsza sprawę w świetle powyższych kryteriów, Sąd doszedł do przekonania, że skarga jest niezasadna, albowiem zaskarżone orzeczenie nie zostało podjęte z naruszeniem przepisów prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy.
Skarga nie podlega uwzględnieniu.
Postępowanie dyscyplinarne wobec policjantów prowadzone jest na podstawie przepisów ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (tekst jednolity: Dz.U. z 2015 r., poz. 355 ze zm., zwanej dalej "ustawą"). "Odpowiedzialność dyscyplinarna i karna policjantów" została uregulowana w rozdziale 10 tej ustawy (art. 132 - 144a).
Zgodnie z przepisami ustawy o Policji, w przypadku uzasadnionego przypuszczenia popełnienia przez policjanta przewinienia dyscyplinarnego, przełożony dyscyplinarny wszczyna postępowanie dyscyplinarne (w określonych przypadkach) bądź może je wszcząć na wniosek pokrzywdzonego (art. 134i ust. 1 ustawy). Postanowienie o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego zawiera m.in. opis przewinienia dyscyplinarnego zarzucanego obwinionemu wraz z jego kwalifikacją prawną (art.134i ust. 6 pkt 4 ustawy).
Postępowanie dyscyplinarne jest postępowaniem quasi karnym, w którym nie dokonuje się oceny, czy policjant popełnił jakiekolwiek przewinienie dyscyplinarne, ale czy popełnił przewinienie dyscyplinarne mu zarzucane. Nie bez znaczenia w tej sytuacji jest sposób sformułowania zarzutu.
W niniejszej sprawie zarzucono sierż. szt. R. N., że w określonym czasie (w dniu 5 lipca 2016 r. o godz.18.40) i miejscu (w S.) nie dopełnił obowiązków służbowych w ten sposób, że jako dowódca patrolu w czasie wykonywania interwencji w sprawie leżącego na chodniku nietrzeźwego M. Sz., który znajdował się w okolicznościach zagrażających jego zdrowiu, przewiózł go radiowozem policyjnym do innej miejscowości (B. gm. S.) i zostawił go na przystanku PKS czym wykonał w sposób nieprawidłowy doprowadzenie osoby w stanie nietrzeźwości i naruszył przepis art. 40 ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (Dz.U. 2015 r., poz. 487 ze zm.), tj. o czyn z art. 132 ust. 1 i 3 pkt 2 ustawy o Policji.
R. N. (dalej jako: "skarżący") został uznany za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu i wymierzono mu karę dyscyplinarną nagany.
Art. 132 ust. 1 ustawy stanowi, że policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej.
Naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów (art. 132 ust. 2 ustawy).
Przepis art. 132 ust. 3 ustawy wylicza jedynie przykładowo, zawierając tzw. katalog otwarty, naruszenia dyscypliny służbowej. Użyte w treści tego przepisu sformułowanie - w szczególności - oznacza, że nie tylko stypizowane w tym przepisie czyny można uznać za naruszenie dyscypliny służbowej. Ponieważ enumeratywne wyliczenie jest niemożliwe, ustawodawca odsyła do klauzuli generalnej zawartej w przywołanym przepisie art. 132 ust. 2 ustawy.
Naruszeniem dyscypliny służbowej jest w szczególności zaniechanie czynności służbowej albo wykonanie jej w sposób nieprawidłowy (art.132 ust. 3 pkt 2 ustawy).
Zgodnie z przepisem art. 132a ustawy przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy gdy, policjant: 1) ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewiduje możliwość popełnienia, na to się godzi; 2) nie mając zamiaru popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że taką możliwość przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć. W obu przypadkach opisanych w tym przepisie ustawy ukaranie funkcjonariusza jest uprawnione, jeżeli przemawiają za tym okoliczności sprawy, należycie wykazane w uzasadnieniu orzeczenia dyscyplinarnego. Zatem charakter zawinienia (jego umyślność czy też nieumyślność) nie determinują możliwości ukarania, lecz mogą mieć wpływ na ewentualne odstąpienie od ukarania lub formę ukarania.
"Przy odpowiedzialności dyscyplinarnej nie ma znaczenia, czy działanie lub zaniechanie konkretnej osoby było zamierzone, czy też nie. Czyn stanowiący przewinienie dyscyplinarne może mieć bowiem charakter umyślny, jak i nieumyślny. Stąd też przewinienie dyscyplinarne jest zawinione także wtedy, gdy policjant nie mając zamiaru jego popełnienia jednak popełnia przewinienie na skutek nie zachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką mógł i powinien przewidzieć (art. 132a ...). Już zatem samo (nieumyślne, niezamierzone) naruszenie obowiązków służbowych może spowodować odpowiedzialność dyscyplinarną funkcjonariusza. Wobec tego postać i stopień winy nie przesądza o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego, może natomiast mieć wpływ na wymiar kary dyscyplinarnej" (tak: Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie w wyroku z dnia 3 marca 2011 r., w sprawie sygn. akt II SA/950/10).
Przywołane w orzeczeniu dyscyplinarnym przepisy ustawy pozwalają na stwierdzenie, że w przypadku skarżącego uznano, że powinien on odpowiadać dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej - nieprawidłowemu wykonaniu czynności służbowych wynikających z przepisów prawa (art. 132 ust. 1 i 3 pkt 2 ustawy). Zawinione nieprawidłowe wykonanie czynności służbowych dotyczyć miało obowiązków wynikających z przepisu art. 40 ust. 1 ustawy z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (tekst jednolity: Dz. U. z 2016 r., poz. 487 ze zm., w skrócie - "ustawa o wychowaniu w trzeźwości").
Zgodnie z tym przepisem ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, osoby w stanie nietrzeźwości, które swoim zachowaniem dają powód do zgorszenia w miejscu publicznym lub w zakładzie pracy, znajdują się w okolicznościach zagrażających ich życiu lub zdrowiu albo zagrażają życiu lub zdrowiu innych osób, mogą zostać doprowadzone do izby wytrzeźwień lub placówki, podmiotu leczniczego albo do miejsca zamieszkania lub pobytu.
W ocenie Sądu, nie można podzielić zarzutów skargi, w tym zarzutu naruszenia art. 40 ust. 1 ustawy o wychowaniu w trzeźwości. Skarżący zaprzeczył bowiem, aby M. Sz. znajdował się w stanie kwalifikowanej nietrzeźwości, a mianowicie w okolicznościach zagrażających jego życiu lub zdrowiu. W konsekwencji skarżący twierdził, że nie wykonywał czynności doprowadzenia osoby w stanie nietrzeźwości, zwłaszcza że nie otrzymał takiego polecenia lecz polecenie podjęcia interwencji. Wobec czego dokonano błędnych ustaleń faktycznych w sprawie i bezpodstawne przypisano skarżącemu odpowiedzialność za przewinienie dyscyplinarne, polegające na niewłaściwym wykonaniu czynności służbowej.
Powyższe stanowisko strony skarżącej nie zasługuje na uwzględnienie.
Z treści przytoczonego przepisu wynika, że przesłanką zastosowania środka przymusu w postaci doprowadzenia jest stan nietrzeźwości osoby, która swoim zachowaniem daje powód do zgorszenia w miejscu publicznym lub w zakładzie pracy, bądź znajduje się w okolicznościach zagrażających życiu lub zdrowiu zarówno swojemu, jak i innych. Wobec takiej grupy osób, których zachowanie spełnia wskazane w w/w przepisie warunki, funkcjonariusze Policji stosują doprowadzenie do izby wytrzeźwień (zakładu opieki zdrowotnej lub innej właściwej placówki) lub do miejsca zamieszkania lub pobytu. W przypadku, gdy nie jest to możliwie (z powodu braku wskazanych placówek), osobę taką doprowadza się do jednostki Policji (art. 40 ust. 2 tej ustawy).
Rację ma skarżący, że w świetle przywołanej regulacji nie każda osoba nietrzeźwa podlega doprowadzeniu. Niewątpliwe też doprowadzenie w trybie tego przepisu jest instytucją fakultatywną ("mogą zostać doprowadzone"), której zastosowanie jest uwarunkowane wystąpieniem określonych przesłanek w nim opisanych.
Jednak w okolicznościach niniejszej sprawy wymogi objęte dyspozycją powyższego przepisu zostały spełnione. Uprawnione jest stanowisko, że M. Sz. (osoba nietrzeźwa) znajdował się w okolicznościach zagrażających jego zdrowiu. Tak też ocenił zastaną sytuację w związku z przeprowadzaną interwencją skarżący podejmując decyzję doprowadzenia osoby nietrzeźwej do miejsca zamieszkania (odwiezienia jej radiowozem) lecz następnie od niej odstąpił.
Z akt postępowania dyscyplinarnego (dalej w skrócie - "akta sprawy") wynika, że w dniu 5 lipca 2016 r. zostało przyjęte w Komendzie Powiatowej Policji zgłoszenie od dyżurnego pogotowia ratunkowego dotyczące nietrzeźwego mężczyzny, który leżał na ulicy K. (między cmentarzem a bankiem) w S.. Skarżący jako dowódca patrolu udał się wraz z drugim funkcjonariuszem policji R. K. pod wskazany adres. Na miejscu zastano znanego funkcjonariuszom policji z innych interwencji M. Sz., który siedział na chodniku. Przy pomocy interweniujących policjantów nietrzeźwy wstał. Czuć było od niego woń alkoholu. Osoby przechodzące chodnikiem były oburzone zachowaniem nietrzeźwego mężczyzny. Nietrzeźwy był komunikatywny, nie miał żadnych widocznych obrażeń ciała i nie żądał pomocy medycznej. Policjanci, podjęli decyzję odwiezienia mężczyzny radiowozem do jego miejsca zamieszkania - do jego konkubiny zamieszkałej w S. przy ul. T.. W trakcie transportu nietrzeźwy oświadczył, że nie chce by go tam zawieźli i że zamierza udać się do rodziny (matki) mieszkającej w G.. Funkcjonariusze policji zawieźli go więc na przystanek PKS w B. i tam go zostawili.
W świetle powyższych i niekwestionowanych okoliczności uprawnione jest twierdzenie, że skarżący jako dowódca patrolu zabierając nietrzeźwego mężczyznę do radiowozu w celu odwiezienia go do miejsca zamieszkania, podjął się i rozpoczął wykonywanie czynności doprowadzenia osoby w stanie nietrzeźwości, skutkiem której powinno być jej doprowadzenie do jednego z miejsc wskazanych w art. 40 ust. 1 ustawy o wychowaniu w trzeźwości. Z przywołanej normy prawnej wyraźnie bowiem wynika, że osoby w stanie nietrzeźwości, których zachowanie spełnia wskazane w tym przepisie warunki mogą zostać doprowadzone do izby wytrzeźwień lub placówki, podmiotu leczniczego albo do miejsca zamieszkania lub pobytu.
Jednak w toku wykonywania tej czynności odstąpiono od doprowadzenia (odwiezienia) nietrzeźwego mężczyzny do miejsca zamieszkania i pozostawiono go na przystanku autobusowym. Stanowiło to niewątpliwie naruszeniem tego przepisu, gdyż norma ta przewiduje rozwiązanie w postaci doporowadzenia do jednego ze wskazanych w tym artykule miejsc. Pozostawienie nietrzeźwego na przystanku autobusowym nie mieści się w dyspozycji art. 40 ust. 1 ustawy i nie można takiego postępowania tłumaczyć "życzeniem" osoby nietrzeźwej.
Jak podniesiono w orzeczeniu dyscyplinarnym skarżący jest doświadczonym policjantem (wieloletni staż zawodowy w pionie prewencji), który niejednokrotnie uczestniczył w podobnych interwencjach i sam podejmował decyzje. Podczas przedmiotowej interwencji skarżący podjął samodzielnie decyzję o doprowadzeniu (o odwiezieniu) nietrzeźwego do miejsca zamieszkania. W czasie wykonywania interwencji nie konsultował z dyżurnym czynności służbowych (okoliczność poza sporem). Czynność doprowadzenia powinna zostać prawidłowo wykonana, i to niezależnie od tego czy została podjęta samodzielnie przez funkcjonariusza czy w związku z otrzymanym poleceniem. Skarżący powinien doprowadzić nietrzeźwego do jednego z miejsc wskazanych w art. 40 ust. 1 ustawy o wychowaniu w trzeźwości - tak jak początkowo zamierzał do miejsca zamieszkania, a nie pozostawić go na przystanku autobusowym.
Należy tu zaznaczyć, że zasadniczym celem doprowadzenia na podstawie art. 40 w/w ustawy jest oddanie osoby znajdującej się w stanie nietrzeźwości do dyspozycji określonego organu lub doprowadzenie do miejsca zamieszkania lub pobytu, ponieważ podstawową funkcją zatrzymania jest realizacja obowiązków w zakresie ochrony bezpieczeństwa i porządku publicznego.
Okoliczności faktyczne sprawy, w tym stan nietrzeźwości M Sz. (wyczuwalna woń alkoholu), miejsce publiczne w którym się znajdował (chodnik) czy negatywna reakcja przechodniów na nietrzeźwego mężczyznę pozostawały poza sporem. Przy czym z treści notatnika służbowego R. K wynika, że "na miejscu zastano leżącego znanego osobiście M S" (- k.10 akt sprawy), a sam skarżący wyjaśnił, że "przy naszej pomocy wstał" (- k.12 akt sprawy). Ponadto, drugi interweniujący funkcjonariusz policji wskazywał, że M Sz. swoim zachowaniem wywoływał oburzenie wśród przechodniów, gdyż siedział na chodniku i był niechlujnie ubrany. Podniósł, że "przechodzili przechodnie, którzy mówili, że mamy coś z nim zrobić, że to nie jest miejsce do siedzenia gdyż chodzą tu dzieci" (- k.13 i 25v. akt sprawy). Tym samym, niezależnie od innych podnoszonych okoliczności dotyczących stanu M. Sz. (nie zataczał się i szedł o własnych siłach) zasadną była ocena, że osoba nietrzeźwa wymagała doprowadzenia. Zresztą, co jest istotne, tak też ocenił opisaną powyżej sytuację skarżący, podejmując decyzję o doprowadzeniu osoby nietrzeźwej do miejsca zamieszkania (odwiezienia jej radiowozem). Skarżący przyznał, że zabrał nietrzeźwego mężczyznę do radiowozu w celu zawiezienia go do konkubiny - "początkowo miałem zamiar zawieść go do jego miejsca przebywania tj. do konkubiny zamieszkałej w S. na ul. T." (- k. 28 akt sprawy). Całokształt zaistniałych okoliczności wskazanych powyżej, w tym postępowanie policjantów, którzy podjęli decyzją o zabraniu nietrzeźwego mężczyzny do radiowozu i odwiezieniu go (a nie np. o pozostawieniu na miejscu) przemawia za istnieniem zagrożenia dla zdrowia. W ocenie Sądu, fakt pozostawania na chodniku (przy ulicy, w miejscu publicznym) osoby nietrzeźwej naraża ją na uszczerbek zdrowotny. Przy czym nie można tu pomijać późniejszej okoliczności zaginięcia M. Sz., który nie powrócił do miejsca zamieszkania i nie nawiązał kontaktu z rodziną. Na marginesie trzeba dodać, że doświadczenie życiowe wskazuje, że w sytuacji istnienia lekkiego stanu nietrzeźwości, nie mamy zazwyczaj do czynienia z oburzeniem przechodniów. Nie bez znaczenia dla sprawy pozostaje też okoliczność przyznania się do zarzucanego czynu przez skarżącego (- k. 28 akt sprawy).
W świetle dokonanych rozważań zarzuty skargi nie mogą odnieść skutku.
Ponadto, Sąd wnikliwie przeanalizował całość materiału zgromadzonego w postępowaniu dyscyplinarnym i nie stwierdził uchybień w zakresie zbierania dowodów, ani też nie dopatrzył się błędów w ustaleniach faktycznych, które mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zarzut dotyczył naruszenia art. 135e ust. 1 ustawy o Policji, który stanowi, że rzecznik dyscyplinarny zbiera materiał dowodowy i podejmuje czynności niezbędne do wyjaśnienia sprawy (...) oraz naruszenia art. 135i ust. 1 ustawy, który stanowi, że rzecznik dyscyplinarny, po przeprowadzeniu czynności dowodowych i uznaniu, że zostały wyjaśnione wszystkie istotne okoliczności sprawy, zapoznaje obwinionego z aktami postępowania dyscyplinarnego. Zarzuty skarżącego w tym zakresie są zatem chybione, bowiem organy obu instancji prawidłowo zebrały i oceniły dowody, a w konsekwencji zasadnie uznały, że skarżący dopuścił się zarzucanego mu przewinienia dyscyplinarnego.
Sąd nie dopatrzył się również naruszenia art. 132 ust. 1 i 3 pkt 2 ustawy o Policji. Wbrew stanowisku skarżącego został mu słusznie przypisany zarzut nieprawidłowego doprowadzenia osoby w stanie nietrzeźwości. Można tu zaznaczyć, że organy obu instancji nie wskazywały, że pomiędzy działaniem skarżącego a zaginięciem nietrzeźwego zachodził adekwatny związek przyczynowo - skutkowy. Także podnoszone przez skarżącego twierdzenie, że nie otrzymał polecenia przeprowadzenia czynności doprowadzenia nie może w świetle poczynionych uwag zasługiwać na uwzględnienie. Podjął bowiem samodzielnie decyzję i rozpoczął czynność doprowadzenia (odwiezienia do miejsca zamieszkania), a następnie sam zdecydował, o pozostawieniu nietrzeźwego na przystanku autobusowym, zamiast doprowadzić go do jednego z miejsc wskazanych w art. 40 ust. 1 ustawy o wychowaniu w trzeźwości (nie korzystał przy tym z pomocy policjanta dyżurnego, ani nie konsultował tych czynności).
W ocenie Sądu, zgromadzony w sprawie materiał dowodowy był wystarczający i dawał pełną podstawę do oceny, że w sprawie zostały spełnione przesłanki do stwierdzenia naruszenia dyscypliny służbowej poprzez zawinione niewykonanie obowiązków przez skarżącego.
Należy w tym miejscu podkreślić, że przepisy ustawy o Policji nie wyznaczają organom dyscyplinarnym merytorycznych reguł oceny wyników postępowania dowodowego, co oznacza że mają one możliwości swobodnej oceny dowodów. W tej sytuacji sądowa kontrola oceny dowodów polega na sprawdzeniu, czy dokonywana ocena nie jest dotknięta błędami natury faktycznej lub logicznej albo nie jest sprzeczna z doświadczeniem życiowym lub wskazaniami wiedzy (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 18 kwietnia 2007 r., sygn. akt I OSK 994/06).
Takich błędów w dokonanej ocenie Sąd nie zauważył.
Na zakończenie rozważań należy wskazać, że samo naruszenie obowiązków służbowych albo przekroczenie uprawnień określonych w przepisach prawa może skutkować zastosowaniem odpowiedzialności dyscyplinarnej. Jak słusznie wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 19 stycznia 2007 r., sygn. akt I OSK 637/06 jest tak z tej przyczyny, że przedmiotowa odpowiedzialność oparta jest na regułach zaostrzonych, wynikających ze szczególnego rodzaju zadań stawianych policji, a co za tym idzie funkcjonariuszom tej formacji - ochrony zdrowia i życia ludzi. Objęcie policjantów odpowiedzialnością dyscyplinarną uzasadnia społeczna rola tej formacji, charakter powierzonych zadań i kompetencji oraz związane z działalnością policji publiczne zaufanie. Służyć ma również przeciwdziałaniu takim zachowaniom, które mogłyby pozbawić ją wiarygodności w oczach opinii publicznej zwłaszcza, że wiele uprawnień przyznanych policji pozwala na ingerowanie w sferę obywatelskich wolności i praw. W konsekwencji przy wykonywaniu zadań obowiązuje zatem nie tylko dyscyplina służbowa, ale i przestrzeganie etyki zawodowej, do których to wartości należy zaliczyć szczególną staranność w wykonywaniu obowiązków". Pogląd ten należy w pełni podzielić.
Reasumując, przedstawione w zaskarżonym orzeczeniu ustalenia faktyczne jakie zostały poczynione oraz wyciągnięte na ich podstawie wnioski są logiczne i zostały należycie uzasadnione. Nie sposób zaskarżonego rozstrzygnięcia uznać za niesprawiedliwe czy też za rażąco niewspółmiernego do popełnionego czynu - przewinienia dyscyplinarnego, zaś rodzaj zapadłego rozstrzygnięcia jest najłagodniejszą z przewidzianych konsekwencji popełnienia przewinienia dyscyplinarnego (nagana).
W niniejszej sprawie można mówić, co najmniej o sytuacji określonej art. 132a pkt 2 ustawy o Policji, czyli sytuacji, w której policjant nie mając zamiaru popełnienia przewinienia dyscyplinarnego popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć.
W ocenie Sądu wymierzona skarżącemu kara była adekwatna do stwierdzonego naruszenia dyscypliny służbowej. Zgodnie z art. 134 ustawy o Policji karami dyscyplinarnymi są:
1) nagana;
2) zakaz opuszczania wyznaczonego miejsca przebywania;
3) ostrzeżenie o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku;
4) wyznaczenie na niższe stanowisko służbowe;
5) obniżenie stopnia;
6) wydalenie ze służby.
W myśl art. 134a. ustawy o Policji - kara nagany - oznacza wytknięcie ukaranemu przez przełożonego dyscyplinarnego niewłaściwego postępowania.
Należy zauważyć, że skarżącemu wymierzono najniższą przewidzianą karę z katalogu kar dyscyplinarnych. Kara została wymierzona z uwzględnieniem tego, że skarżący jest funkcjonariuszem z wieloletnim doświadczeniem i kilkuletnim stażem pracy, który powinien znać przepisy i zasady postępowania. Nie doszukano się okoliczności łagodzących, pomimo pozytywnej opinii służbowej, albowiem jak podniesiono od policjanta z długoletnim stażem służby wymagany jest profesjonalizm w działaniu, który powinien przejawiać się w prawidłowej ocenie i analizie faktów, a także właściwym i zgodnym z nałożonymi zadaniami realizowaniem obowiązków służbowych. Uwzględniono przy tym, oprócz pozytywnej opinii służbowej, również dotychczasowy nienaganny przebieg służby oraz przyznawane wyróżnienia za bardzo dobrą służbę.
Ponadto, w orzeczeniu zaznaczono, że nie można bagatelizować charakteru popełnionego przewinienia dyscyplinarnego, gdyż może to stanowić negatywny przykład rozluźnienia dyscypliny i zakłócać prawidłowe funkcjonowanie jednostki. W tej sytuacji uznać należało, że wymierzona kara dyscyplinarna jest - karą właściwą.
Powołane w treści niniejszego uzasadnienia orzeczenia sądów administracyjnych dostępne są w internetowej Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl).
Mając na uwadze powyższe, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku, na podstawie art. 151 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło