VI SA/Wa 2348/16
WyrokWSA w Warszawie2017-05-22
Skład orzekający: Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz, Izabela Głowacka-Klimas, Andrzej Wieczorek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa o przeprowadzenie wykładu, nazwana przez strony "umową o dzieło", podlega przepisom dotyczącym umowy zlecenia, a tym samym czy osoba wykonująca taki wykład podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa o przeprowadzenie wykładu, nawet jeśli nazwana przez strony "umową o dzieło", w rzeczywistości stanowi umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Kluczowe jest to, że umowa nie przewidywała konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, a jedynie zobowiązanie do starannego działania polegającego na przekazaniu wiedzy. Brak możliwości poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych oraz brak z góry określonego rezultatu w umowie, decydują o tym, że nie jest to umowa o dzieło. W konsekwencji, osoba wykonująca taki wykład podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego jako osoba wykonująca pracę na podstawie umowy zlecenia.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia utrzymującej w mocy decyzję Dyrektora OW NFZ, która ustaliła, że osoba wykonująca wykład dla skarżącej podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Skarżąca twierdziła, że umowa zawarta z wykonawcą była umową o dzieło, ponieważ dotyczyła przygotowania i wygłoszenia jednorazowego wykładu, który miał być utworem chronionym prawem autorskim. Organy administracji oraz sąd uznały, że umowa ta, mimo nazwy "umowa o dzieło", w rzeczywistości miała charakter umowy zlecenia, ponieważ nie określała konkretnego rezultatu, a jedynie zobowiązanie do starannego działania.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Izabela Głowacka-Klimas Sędzia WSA Andrzej Wieczorek Protokolant st. sekr. sąd. Eliza Mroczek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 maja 2017 r. sprawy ze skargi W. w L. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] września 2016 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] września 2016 r., nr [...], Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (w skrócie: Prezes NFZ), w oparciu o art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2015 r., poz. 581, dalej: ustawa o świadczeniach) oraz art. 138 § 1 pkt 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2016 r., poz. 23, dalej: k.p.a.) - po rozpatrzeniu odwołania W. (dalej: strona, S., skarżąca) od decyzji Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Dyrektor [...]OW NFZ) z dnia [...] grudnia 2014 r., nr [...]ustalającej, że [...] (dalej: uczestniczka postępowania) podlegała w dniu [...] grudnia 2011 r. obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania zawartej z płatnikiem (skarżącą) umowy o świadczenie usług, co do której stosuje się przepisy ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz. U. z 2016 r., poz. 380, dalej: Kodeks cywilny, k.c.) dotyczące zlecenia - utrzymał w mocy ww. decyzję Dyrektora [...]OW NFZ z dnia [...] grudnia 2014 r.
Do wydania zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ doszło w oparciu o następujące ustalenia faktyczne:
Pismem z dnia [...] sierpnia 2014 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w [...], powołując się na przepisy art. 109 ust. 1 i ust. 3 i ust. 3a ustawy
o świadczeniach, zwrócił się do Dyrektora [...]OW NFZ o rozstrzygnięcie sprawy
w zakresie objęcia [...]ubezpieczeniem zdrowotnym
z tytułu wykonywania zawartej ze skarżącą umowy o świadczenie usług.
W uzasadnieniu wniosku ZUS powołał się na wyniki kontroli, w trakcie której ustalono, że płatnik składek (skarżąca) nie dokonał zgłoszenia uczestniczki postępowania do ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy nazwanej "umową o dzieło [...]" z dnia [...] grudnia 2011 r. polegającą na wygłoszeniu w dniu [...] grudnia 2011 r. wykładu dla [...] na temat: [...]która w trakcie kontroli została zakwalifikowana jako umowa
o świadczenie usług, do której - zgodnie z Kodeksem cywilnym - stosuje się przepisy o zleceniu.
Do wniosku ZUS dołączył: kserokopię zawartej przez strony umowy, a także protokół kontroli płatnika składek.
W piśmie z dnia [...] września 2014 r. S. zajęła stanowisko, że sporna umowa jest umową o dzieło i nie podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
W wyniku rozpatrzenia sprawy, Dyrektor [...]OW NFZ decyzją z dnia [...] grudnia 2014 r., na podstawie art. 109 w zw. z art. 107 ust. 5 pkt 16, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e oraz art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach w zw. z art. 104 § 1 k.p.a. w zw. z art. 6 ust. 1 pkt 4 oraz art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2013 r., poz. 1442 z póxn. Zm., dalej: u.s.u.s.) ustalił, że [...] podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania w dniu [...] grudnia 2011 r. ze skarżącą, jako płatnikiem składek, umowy o świadczenie usług, co do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia.
Pismem z dnia [...] stycznia 2015 r. strona skarżąca wniosła odwołanie od powyższej decyzji organu I instancji, w którym podniosła m.in., że: "(...) umowa zobowiązywała wykonawcę nie do wykonania szeregu powtarzalnych czynności
z należytą starannością, ale wskazywała określone dzieło, które powód zobowiązany był wykonać. Rezultat ten był z góry określony, obiektywnie osiągalny i subiektywnie pewny. To nie określone działania, ale wynik w postaci poszerzenia wiedzy pracowników laboratoriów [...] (...), uczestniczących w wykładzie, był istotny dla realizacji umowy, bowiem przyswojoną wiedzę wykorzystują przy wykonywaniu zadań przypisanych Państwowej Inspekcji Sanitarnej określonych w ustawie z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej. (...) w analizowanej sprawie został przygotowany konspekt wykładu (stanowiący efekt materialny zawartej umowy), jak również nastąpiło poszerzenie wiedzy słuchaczy wykładu (stanowiący rezultat niematerialny). (...) wykonawca miał przygotować konspekt wykładu z dziedziny wiedzy będącej w obszarze zainteresowań zamawiającego. Uzgodnione były pomiędzy stronami umowy główne zagadnienia merytoryczne wykładu, czas jego trwania, miejsce oraz konkretną datę. Przedmiot umowy mógł podlegać weryfikacji z punktu widzenia wad w nim tkwiących. (...) umowa stworzyła stosunek prawny, któremu należy przypisać (...) cechy umowy rezultatu, a nie umowy, której przedmiotem jest zobowiązanie do starannego działania, także dlatego, że przygotowanie i przeprowadzenie wykładu stanowi utwór w myśl przepisów prawa autorskiego, a jego zamówienie następuje na podstawie umowy o dzieło, a nie na podstawie umowy o świadczenie usług. (...) wykonawca dzieła opracowała i sporządziła konspekt wykładu, który wręczyła zamawiającemu, wygłosiła wykład i udzielała słuchaczom dodatkowych wyjaśnień dotyczących tematu wykładu w odpowiedzi na zadawane pytania. Wykonawca miał swobodę w sposobie zrealizowania (wygłoszenia) wykładu. Umowa została faktycznie zrealizowana w umówionym terminie. Umowa zatytułowana została jako "umowa o dzieło": w ten sposób strony wyeksponowały wolę stworzenia i odbioru dzieła przez nadanie mu cech utworu chronionego prawem autorskim. Wykład zrealizowany przez Wykonawcę miał piętno twórcze o indywidualnym charakterze, uzależnione od osoby autora, zatem stanowił utwór w rozumieniu przepisów prawa autorskiego. Autorka wykładu sama przygotowywała i opracowywała zagadnienia w nim poruszane, sama gromadziła literaturę na dany temat, wybierała z niej materiał według własnego uznania i zawarła w nim własne przemyślenia. Zamawiający, powierzając wykonanie dzieła konkretnej osobie, czynił to ze względu na jej przymioty (posiadaną specjalistyczną wiedze na interesujący zamawiającego temat), które upewniały go, że oznaczone dzieło będzie wykonane w sposób odpowiadający jego oczekiwaniom, wyobrażeniom i potrzebom."
W wyniku rozpatrzenia odwołania skarżącej i uczestniczki postępowania, wskazaną na wstępie decyzją dnia [...] września 2016 r., Prezes NFZ, utrzymał w mocy ww. decyzję Dyrektora [...]OW NFZ z dnia [...] grudnia 2014 r.
Analizując treść zawartej umowy oraz badając obowiązki uczestniczki, Prezes NFZ wyjaśnił, że mając na względzie przepisy art. 627-646 k.c. oraz art. 734-750 k.c., nie podzielił oceny prawnej prezentowanej przez Stację, że do zawartej umowy nie mają zastosowania przepisy o umowie zlecenia. Zdaniem organu II instancji, oceny charakteru przedmiotowej umowy nie zmieniła również okoliczność, na którą powoływała się skarżąca, że zgodną wolą stron było zawarcie takiej umowy. Według niej o rodzaju stosunku prawnego bowiem nie decyduje sama nazwa umowy, lecz faktyczna realizacja przez strony wzajemnych praw i obowiązków, konkretnie ustalonych i wzajemnie realizowanych przy wykonywaniu umowy. Nazwa umowy ma znaczenie, gdy po analizie istotnych elementów zobowiązania, nie można dokonać jednoznacznej kwalifikacji umowy. Zamiar stron i cel umowy należą do sfery faktów, które podlegają weryfikacji poprzez analizę treści umowy. O charakterze umowy decyduje zatem jej treść w zakresie wszystkich elementów zobowiązania.
Prezes NFZ ustalił, że z załączonych do wniosku ZUS dokumentów wynikało, że płatnik składek (skarżąca) dnia [...] grudnia 2011 r. zawarł z uczestniczką postępowania umowę nazwaną "umową o dzieło nr [...]". Przedmiotem owej umowy było zobowiązanie się wykonawczyni do przeprowadzenia w dniu [...] grudnia 2011 r. wykładu na temat [...] Dzieło to miało zostać wykonane za pomocą własnych środków niezbędnych do jego wykonania. Wykład przeznaczony był dla [...]. Zgodnie z § 1 badanej umowy wykonawczyni oświadczyła, że wykonana przez nią praca jest dziełem w znaczeniu art. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim
i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2016 r. poz. 666, z późn. zm., dalej: ustawa o prawie autorskim).
Mając na względzie powyższe, Prezes NFZ podzielił pogląd wyrażony przez organ I instancji, że czynności wykonywane przez uczestniczkę w ramach kontrolowanej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny, materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania. Jednocześnie uznał, że ewentualne powstałe materiały dydaktyczne
w postaci np. skryptów, konspektów, również nie są samodzielnym, samoistnym czy zamierzonym rezultatem. Stanowiły one pomoc naukową, dydaktyczną mającą na celu prawidłowe zrealizowanie wykładu. Opracowane materiały, jakkolwiek urzeczywistnione, stanowiły jedynie środek przekazu pozwalający "lepiej", "efektywniej" urzeczywistnić cel zawartej umowy poprzez przeprowadzenie wykładu. Jednocześnie, organ ocenił, że uczestniczka jako wykładowca w rzeczywistości nie mogła podlegać odpowiedzialności za wady dzieła (art. 637 k.c. i nast.), ale zobowiązana była wykonać swoją pracę sumiennie według swojej najlepszej wiedzy, ze starannością, jakiej wymaga zakres i charakter pracy wykładowcy. Tymczasem możliwość stosowania przepisów o odpowiedzialności za wady jest elementem konstytutywnym umowy o dzieło.
Odnosząc się do argumentów uczestniczki i skarżącej, związanych
z uznaniem kontrolowanej umowy za dzieło w świetle przepisów ustawy o prawie autorskim, Prezes NFZ uznał je za chybione, bowiem utwór autorski nie jest dziełem w myśl umowy o dzieło w oparciu o przepisy Kodeksu Cywilnego. Przedmiotem umów o dzieło autorskie jest dzieło oznaczone jako utwór w rozumieniu prawa autorskiego, które zawiera inne uregulowania np. w przedmiocie odpowiedzialności, zawarte w art. 55 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, który zawiera regulacje dotyczące usterek utworu, a nie wad, jak przy umowie o dzieło.
Przywołując treść art. 3531 k.c. oraz art. 58 k.c. Prezes NFZ nie zanegował zgodnego zamiaru stron podpisania umowy o dzieło, gdyż zgodny zamiar stron – jego zdaniem - obejmował niezgłoszenie do ubezpieczenia zdrowotnego oraz nieopłacanie składek na ubezpieczenie zdrowotne.
W ocenie Prezesa NFZ, zostały podjęte odpowiednie czynności zmierzające do zebrania pełnego materiału dowodowego. Rozstrzygnięcie zostało wydane na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego, ze szczególnym uwzględnieniem zawartej przez strony umowy oraz analizy czynności wykonywanych przez uczestniczkę postępowania, w oparciu o mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa materialnego i procesowego oraz przytoczone orzecznictwo sądów.
Pismem z dnia [...] października 2016 r.W. , wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na powyższą decyzję Prezesa NFZ.
Wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości, a także o zasądzenie kosztów postępowania wg norm przepisanych, strona zarzuciła zaskarżonej decyzji:
I. Naruszenie przepisów postępowania, w tym:
1) art. 7 w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. w zw. z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach - polegające na dowolności oceny materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, co w konsekwencji doprowadziło do błędnego przyjęcia charakteru prawnego zawartej przez strony umowy, jako umowy o świadczenie usług, podczas gdy zgodnie z wolą stron i treścią umowy - przedmiotem umowy łączącej strony było przeprowadzenie jednorazowego wykładu, będącego utworem, w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim.
II. Naruszenie przepisów prawa materialnego, w tym w szczególności:
1) art. 627 k.c. - poprzez jego błędną wykładnię, z uwagi na uznanie, że charakter czynności polegających na przygotowaniu materiałów i wygłoszeniu wykładu na temat [...] sprowadzał się do wykonania pewnych czynności fatycznych w postaci świadczenia usług, a nie wykonania dzieła,
2) art. 734 w związku z art. 750 k.c. - poprzez błędne ich zastosowanie, polegające na przyjęciu, że skarżącą łączyła z uczestniczką umowa o świadczenie usług, do której zastosowanie mają przepisy dotyczące umowy zlecenia, podczas gdy prawidłowa ocena i zastosowanie tych przepisów winno prowadzić do wniosku, iż uczestniczka postępowania wykonywała umowę o dzieło,
3) naruszenie przepisów art. 1 ust. 1 w związku z art. 16 i art. 17 ustawy
o prawie autorskim - poprzez przyjęcie, że utworem nie jest proces twórczy, lecz wyodrębniony rezultat, czego w żaden sposób nie można odnieść do indywidualnego przypadku badanego w niniejszej sprawie,
4) naruszenie przepisu art. 66 ust 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach - poprzez jego błędne zastosowanie i w konsekwencji wadliwe przyjęcie, że uczestniczka postępowania była osobą wykonującą pracę w oparciu o umowę
o świadczenie usług.
W uzasadnieniu skargi strona skarżąca nie zgodziła się ze stanowiskiem organów obu instancji, że badana w tej sprawie umowa, którą zawarła
z uczestniczką, a której przedmiotem było jednorazowe wygłoszenie wykładu, była umową o świadczenie usług, a nie umową o dzieło, jak nazwały ją strony. Strona skarżąca położyła przy tym nacisk na fakt, że był to jednorazowy wykład, a nie cykl
i przywołała w tym kontekście stanowisko wyrażone w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 12 sierpnia 2015 r., sygn. akt I UK 389/14, z którego - jej zdaniem - wynika, że wykład może być przedmiotem umowy o dzieło. Zdaniem strony skarżącej, forma współpracy miała charakter incydentalny. Jednocześnie, skarżąca podkreśliła, iż rezultat umowy zawartej między stroną skarżącą a uczestniczką był z góry określony, obiektywnie osiągalny i subiektywnie pewny. Zdaniem skarżącej, rezultatem było poszerzenie wiedzy uczestników szkolenia. Strona stwierdziła ponadto, że sam fakt, iż strony w umowie nie określiły rezultatu, jaki spodziewały się osiągnąć przez wykonanie umowy, nie świadczy, że rezultat ten nie był subiektywnie weryfikowalny. Strona zauważyła również, iż konspekt szkolenia nosi cechy utworu - rezultatu materialnego zwartej umowy, zaś wykład miał wszelkie cechy utworu chronionego prawem autorskim. Zdaniem skarżącej, błędne jest rozumowanie, że nie można uznać, iż wykład przygotowany i przeprowadzony przez wykonawcę miał charakter utworu i był chroniony prawem autorskim, albowiem strony umowy w § 1 nie przewidują, jakie prawa autorskie w jakieś zmaterializowanej postaci, miały na okres trwania umowy przejść na zamawiającego.
Mając na uwadze powyższe, S. stwierdziła, że w związku z zawarciem umowy o przeprowadzenie jednego wykładu przez osobę o indywidualnie określonych umiejętnościach szczególnych, uznać należy, iż sporna umowa stanowi umowę o dzieło, co w konsekwencji oznacza, iż po stronie skarżącej nie powstał obowiązek zgłoszenia uczestniczki postępowania do ubezpieczenia zdrowotnego.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2016 r., poz. 1066), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
W świetle powołanych przepisów cyt. ustawy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji.
Ponadto Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną w myśl art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r., poz. 718 z późn. zm., dalej: p.p.s.a.).
W ocenie Sądu, analizowana pod tym kątem skarga W. nie zasługują na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] września 2016 r. nr [...], nie narusza prawa.
W ocenie Sądu, wydając sporne decyzje, organy obu instancji nie dopuściły się jakiejkolwiek obrazy przepisów prawa materialnego, w tym przede wszystkim powołanych w przedmiotowych decyzjach przepisów ustawy o świadczeniach.
Organy nie dopuściły się również naruszenia norm postępowania administracyjnego, w tym art. 7 k.p.a. w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. oraz art. 107 § 3 k.p.a., w stopniu mogącym mieć jakikolwiek istotny wpływ na wynik sprawy.
Kwestia sporna w niniejszej sprawie sprowadza się do oceny, czy umowa zawarta pomiędzy skarżącą a uczestniczką była umową o dzieło, jak nazwały ją strony, czy też inną umową o świadczenie usług, do których - zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, zastosowanie powinny mieć przepisy dotyczące zlecenia.
Stosownie do treści art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Przepis art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach przewiduje, że za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy
o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Jednocześnie, do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Oznacza to, że samo nazwanie umowy przez strony "umowa o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. Decydująca okazuje się treść zawartej umowy. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy stron.
Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast w myśl art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.
Z akt sprawy i ustalonego przez organy stanu faktycznego wynika, że przedmiotem analizowanej umowy w okresie zatrudnienia uczestniczki było przygotowanie i przeprowadzenie wykładu pt.: [...] Wynika także, że umowa ta w trakcie kontroli została zakwalifikowana przez ZUS jako umowa o świadczenie usług, do której - zgodnie z Kodeksem cywilnym - stosuje się przepisy o zleceniu.
W ocenie Sądu, prawidłowa jest w tej sytuacji ocena organu, że umowa zawarta z uczestniczką była umową o świadczenie usługi, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Czynności, do których wykonania zobowiązywała się [...] miały wprawdzie prowadzić do rezultatu w postaci przekazania konkretnej wiedzy, jednakże w żadnym razie nie była ona charakterystyczna dla umowy o dzieło. Wynikała bowiem z podjęcia określonych czynności nie wymagających cech indywidualizacji, a tylko staranności działania.
W konsekwencji, uprawniona jest ocena, że zawarta pomiędzy skarżącą
i uczestniczką sporna w tym postępowaniu umowa nie przewidywała określonego rezultatu w postaci zindywidualizowanego dzieła, w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego. Umówiona praca sprowadzała się do wykonywania typowych czynności organizacyjnych i logistycznych, a następnie dydaktycznych. Wykonanie tego rodzaju prac, mimo tytułu umowy ("o dzieło") wskazuje na świadczenie usług, bowiem - zdaniem Sądu - już w umowie o dzieło winien być z góry określony jej rezultat.
Zdaniem Sądu, należy w tej sytuacji podzielić pogląd wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 3 października 2013 r., sygn. akt II UK 103/13 (LEX nr 1455433), że przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego
i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w czasie zawierania umowy. Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy. Dlatego też, jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług, jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Sprawdzian taki jest zaś niemożliwy do przeprowadzenia, jeśli strony nie określiły w umowie - tak jak w okolicznościach faktycznych rozpoznawanej sprawy - cech i parametrów indywidualizujących dzieło.
Należy podkreślić, że obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo). W orzeczeniu tym Sąd Najwyższy stwierdził mianowicie, że: "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 K.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 K.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę
i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny
i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (lub nawet szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 K.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 K.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)".
Powyższą analizę Sąd orzekający w niniejszej sprawie w pełni podziela, przyjmując ją za własną. Analiza ta potwierdza prawidłowość rozstrzygnięcia dokonanego przez Prezesa NFZ w zaskarżonej decyzji (w szczególności dokonaną wykładnię prawa materialnego, zarówno co do art. 627 k.c., jak i w konsekwencji zastosowania art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e i art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach
w związku z art. 750 i 734 k.c.) i objęcie uczestniczki obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.
W konsekwencji, Sąd doszedł do przekonania, że w niniejszej sprawie uczestniczka, jako przyjmująca zamówienie zobowiązywała się jedynie do starannego przeprowadzenia wykładu, mającego charakter szkoleniowy na konkretny temat, w oparciu o swoją wiedzę. Zobowiązaniu takiemu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło, o których mowa w cytowanym na wstępie art. 627 k.c. (vide: wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z 16 listopada 2012 r., sygn. akt II GSK 1902/12 oraz z dnia 24 czerwca 2014 r., sygn. akt II GSK 683/13 oraz II GSK 935/13, opubl. www.orzeczenia.nsa.gov.pl).
Odmiennie widzi to skarżąca twierdząc, że z uwagi na to, że wykład przygotowany i wygłoszony przez uczestniczkę był tylko jeden, miał charakter incydentalny, a nadto zwraca uwagę na cechy wykonawczyni – jakoby uczestniczka postępowania (chcąc przeprowadzić wykład o wskazanej tematyce) musiała dysponować szczególną wiedzą i predyspozycjami, to umowa jest umową o dzieło, nie zaś jak twierdzi organ - umową świadczenie usług (zlecenia).
Sąd, mając na uwadze przywołany powyżej wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 - stwierdza, że przedmiotem niniejszej umowy było przeprowadzenie jednego wykładu (o wskazanej tematyce). W umowie nie było określonego rezultatu, jaki miał być osiągnięty poprzez ten wykład lecz określony temat wykładu i sprawy organizacyjne związane z przeprowadzeniem wykładu. Wykonanie określonej czynności, bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi
o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) tutaj: uczestniczka postępowania nie wzięła na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jej odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta została zatem na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie
o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat.
Przeprowadzenie wykładu (nawet jednego, incydentalnego) jest czynnością, do której zobowiązała się uczestniczka postępowania. Jego celem było sporządzenie konspektu i wygłoszenie wykładu (obejmującego przekazanie konkretnej wiedzy). Zgodzić się trzeba ze skarżącą, że do przeprowadzenia wykładu na ww. temat trzeba dysponować specjalną wiedzą (obejmującą informacje dotyczące nadzoru nad materiałami i wyrobami przeznaczonymi do kontaktu z żywnością) i zapewne uczestniczka postępowania dysponowała taką wiedzą. Jednakże, mając na uwadze temat wykładu, charakter konferencji i oczekiwania wobec wykładowców (wykład miał mieć charakter szkoleniowy, skoro informacje podczas niego przekazane miały być wykorzystane w czynnościach służbowych przez uczestników konferencji – [...]) wykład ten nie był specjalistyczny o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, spełniającym kryteria twórczego i indywidualnego utworu naukowego (por. powoływany przez Stację wyrok SN z dnia 4 czerwca 2014 r., sygn. akt II UK 420/13, OSNP z 2015 r., Nr 10, poz. 140 oraz art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 sierpnia 2013 r., sygn. akt II UK 26/13, Monitor Prawa Pracy z 2014 nr 1, s. 2).
Natomiast przeprowadzenie wykładu, jak w niniejszej sprawie - w ocenie Sądu - było starannym działaniem polegającym na przekazaniu wiedzy, którą dysponowała wykładowczyni, co wynikało z § 1.2. Umowy o dzieło nr [...]: "Autor oświadcza, że dysponuje odpowiednią wiedzą i doświadczeniem w zakresie przedmiotu umowy.".
Natomiast przeprowadzenie wykładu - w ocenie Sądu - jest starannym działaniem polegającym na przekazaniu wiedzy, którą się dysponuje.
Nie sposób zgodzić się ze skarżącą, że rezultatem zwartej umowy było poszerzenie wiedzy uczestników szkolenia. Jednakże nie można ustalić zakresu, w jaki wiedza została ewentualnie poszerzona przez poszczególnych uczestników Konferencji. Ponadto to, czy wiedza uczestników szkolenia zostanie poszerzona zależy tylko i wyłącznie od nich samych, od ich osobistych cech. Natomiast sam fakt, że strony w umowie nie określiły rezultatu, jaki spodziewały się osiągnąć przez wykonanie umowy świadczy, że rezultat ten nie był subiektywnie weryfikowalny.
Odnośnie zarzutu dotyczącego naruszenia przez organ art. 1 ust. 1 w związku z art. 16 i 17 ustawy o prawie autorskim, poprzez przyjęcie, że utworem nie jest twórczy, lecz wyodrębniony rezultat - należy stwierdzić, że przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór). Definicja utworu została rozbudowana w art. 1 ust. 2 cyt. ustawy (poprzez wyliczenie – katalog otwarty). Przedmiotem prawa autorskiego jest utwór. Został on zdefiniowany w ust. 1, jako "każdy przejaw działalności twórczej
o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia. Zawiera ono dwie przesłanki warunkujące istnienie utworu: po pierwsze, musi być on przejawem działalności twórczej, po drugie - wykazywać indywidualny charakter. Trzecią, konstytutywną przesłanką jest ustalenie utworu w jakiejkolwiek postaci. Przesłankę twórczości uznaje się za spełnioną, kiedy stworzone dzieło jest nowe z punktu widzenia twórcy (vide np. wyrok SN z dnia 22 czerwca 2010 r., sygn. akt IV CSK 359/09, OSP 2011, z. 5, poz. 59). Cecha tak rozumianej, subiektywnej nowości, określanej także jako "oryginalność" (za: J. Barta, R. Markiewicz (w:) Prawo autorskie i prawa pokrewne. Komentarz, red. J. Barta, R. Markiewicz, Warszawa 2011, s. 22), podlega w procesie sądowym retrospektywnej weryfikacji (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu
z dnia 7 listopada 2007 r., sygn. akt I ACa 800/07, LEX nr 370747). Wskazuje się, że wyróżnikiem pracy twórczej jest brak możliwości przewidzenia końcowego rezultatu podjętej aktywności - "praca twórcza cechuje się tym, że jej rezultat jest niepewny" (wyrok NSA z dnia 12 marca 2010 r., II FSK 1791/08, LEX nr 595971). W ocenie Sądu, ochrona prawnoautorska powinna w takim ujęciu dotyczyć jedynie dzieł
o jakkolwiek wyrażonej istotności dla rozwoju społeczeństwa, dzieł - dla przykładu - cechujących się innowacyjnością bądź artyzmem. W niniejszej sprawie celem umowy było przeprowadzenie jednego wykładu, a rezultatem - staranne i rzetelne przekazanie stanu wiedzy w danym przedmiocie. Co istotne tematyka wykładu była bardzo szeroka, a równocześnie nie aż tak specjalistyczna, skoro wystarczająca była odpowiednia wiedza i doświadczenie w zakresie przedmiotu umowy. Według zaś cytowanego przez skarżącą wyroku SN z dnia12 sierpnia 2015 r., sygn. akt I UK 389/14: przyjmujący zamówienie musi charakteryzować się wiedzą specjalistyczną, umiejętnościami i doświadczeniem zawodowym, a wykład – mieć charakter indywidualny, autorski.
Sąd zwraca także uwagę, że przeprowadzenie szkolenia w postaci wygłoszenia wykładu (opartego na stanie wiedzy), co wynikało z § 1.1 i § 3 omawianej Umowy, sporządzenie konspektu bazującego na zastanym stanie wiedzy czyli ocena przesłanki indywidualności powinna sprowadzać się do poszukiwania w dziele refleksów niepowtarzalnej osobowości twórcy. Doszukiwanie się jakkolwiek rozumianego rysu osobowości w dziele zostało ostatecznie pozbawione zasadności co najmniej w momencie wprowadzenia do katalogu utworów programów komputerowych w 1994 r. (por.: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 stycznia 2006 r., sygn. III CSK 40/05, Biul. SN 2006, nr 3, s. 13). Jednocześnie, podkreślenia wymaga, że "miernikiem" indywidualności jest odwołanie się do obiektywnie doświadczalnych cech utworu w celu stwierdzenia, czy różni się on od innych dzieł tego samego gatunku.
Zdaniem Sądu, organ prawidłowo uznał, że przeprowadzenie wykładu
o wskazanej tematyce (poprzedzonego przygotowaniem materiałów, konspektu itd.) nie stanowi utworu, w rozumieniu ustawy o prawie autorskim. Wykład i konspekt nie noszą bowiem znamion indywidualności. Podkreślenia wymaga, że pozbawiony indywidualnego rysu będzie taki rezultat działania, który w świetle realizowanego zadania jest niejako oczywisty, narzucający się. Z uwagi na różnorodność form tworzenia nie jest możliwe ustalenie uniwersalnego wzorca badania występowania cechy indywidualności (J. Barta, R. Markiewicz (w:) Prawo autorskie i prawa..., red. J. Barta, R. Markiewicz, 2011, s. 23 i n.).
Z powyższego wynika, że przygotowanie i przeprowadzenie wykładu nie nosi znamion utworu, a zatem nie korzysta z ochrony przewidzianej w ustawie o prawie autorskim. W związku z tym, zarzut strony skarżącej dotyczący naruszenia przez organy art. 1 ust. 1 oraz art. 16 i art. 17 ustawy o prawie autorskim należało uznać za bezzasadny.
Biorąc wszystkie powyższe względy pod uwagę, Sąd stanął na stanowisku, że organ wydając zaskarżoną decyzję, nie dopuścił się naruszeń prawa materialnego, które miałyby wpływ na wynik sprawy, ani uchybień formalnoprawnych w stopniu,
w jakim mogłoby to mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie - działając na podstawie art. 151 p.p.s.a. - oddalił skargę w całości, jako bezzasadną.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło