II OSK 1135/18

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2019-04-26

Skład orzekający: NSA Paweł Miładowski, NSA Leszek Kiermaszek, del. WSA Piotr Broda

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy dla zastosowania art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt, dotyczącego odebrania zwierzęcia w przypadku niecierpiącym zwłoki, wystarczające jest stwierdzenie potencjalnego zagrożenia życia lub zdrowia zwierzęcia, czy też wymagane jest zagrożenie realne i bezpośrednie?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że dla zastosowania art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt wystarczające jest stwierdzenie potencjalnego zagrożenia życia lub zdrowia zwierzęcia. Użycie przez ustawodawcę pojęcia "zagrożenia" wskazuje na potencjalność i hipotetyczność, a niekoniecznie na bezpośrednie, realne niebezpieczeństwo. Stworzenie określonego stanu może wyczerpać pojęcie zagrożenia, stanowiąc podstawę do stwierdzenia przypadku niecierpiącego zwłoki. Ponadto, ocena organu administracyjnego w tym zakresie jest niezależna od wyniku postępowania karnego.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji o odmowie odebrania zwierząt (koni) G. B. przez Stowarzyszenie "P.". Organy administracji obu instancji uznały, że warunki utrzymania zwierząt były nieodpowiednie i niechlujne, jednak nie stanowiły one przypadku niecierpiącego zwłoki zagrażającego życiu lub zdrowiu zwierząt w stopniu uzasadniającym ich odebranie. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił te decyzje, uznając, że organy błędnie zinterpretowały art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt, dopuszczając odebranie zwierzęcia w przypadku potencjalnego zagrożenia. G. B. złożył skargę kasacyjną od wyroku WSA.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Dnia 26 kwietnia 2019 r. Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Paweł Miładowski (spr.) Sędziowie: Sędzia NSA Leszek Kiermaszek Sędzia del. WSA Piotr Broda po rozpoznaniu w dniu 26 kwietnia 2019 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej G. B. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu z dnia 7 grudnia 2017 r., sygn. akt II SA/Op 474/17 w sprawie ze skargi Stowarzyszenia "P." z siedzibą w T. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w O. z dnia [...] sierpnia 2017 r., nr [...] w przedmiocie odmowy odebrania zwierząt oddala skargę kasacyjną. Wyrokiem z dnia 7 grudnia 2017 r., sygn. akt II SA/Op 474/17, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu, uwzględniając skargę skarżącego Stowarzyszenia, uchylił zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego, zwanego dalej "SKO", w O., oraz poprzedzającą ją decyzję Burmistrza K. z dnia [...] maja 2017 r., nr [...], w przedmiocie odmowy odebrania zwierząt. W uzasadnieniu wyroku Sąd przytoczył następujące okoliczności faktyczne i prawne sprawy. W administracyjnym toku instancji Burmistrz K. wydał decyzję z dnia [...] maja 2017 r., nr [...], którą odmówił odebrania G. B. ww. zwierząt, czasowo zabranych przez Stowarzyszenie (pkt 1) i nadał decyzji rygor natychmiastowej wykonalności (pkt 2). W uzasadnieniu Burmistrz zrelacjonował przebieg postępowania w sprawie i stwierdził, że Stowarzyszenie nie wykazało, iż zaistniały przesłanki z art. 7 ust. 3 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt, tj. że na dzień odebrania zwierząt ich życie lub zdrowie było zagrożone. W ocenie organu, zebrany materiał dowodowy wskazuje, że zwierzęta były utrzymywane w warunkach co najmniej nieodpowiednich, co jednak nie świadczy o wystąpieniu przypadku określonego w art. 7 ust. 3 ww. ustawy. Organ wskazał, że warunek zagrożenia życia i zdrowia zwierzęcia nie może wynikać jedynie z subiektywnej oceny sytuacji przez np. organizację społeczną dokonującą odebrania zwierząt, ale musi być poparte opinią niezależnego lekarza weterynarii. Dalej stwierdził, że z mającej kluczowe znaczenie opinii lekarza weterynarii, która została wydana dopiero po umieszczeniu koni w stajni "[...]" wynika, że konie były zaniedbane, lecz nie widać było żadnych śladów znęcania się fizycznego czy głodzenia, co mogłoby zagrażać ich życiu i zdrowiu. Zdaniem organu, w sprawie nie mamy do czynienia ze znęcaniem się nad zwierzętami, ponieważ były one karmione, miały dostęp do wody, mogły się poruszać, a ślady zabrudzenia nie mogą świadczyć o rażącym niechlujstwie lub zaniedbaniu przez właściciela. Reasumując organ stwierdził, że ze zgromadzonego materiału dowodowego nie wynika, aby pozostawienie koni u G. B. zagrażało ich zdrowiu lub życiu, co uzasadniało wydanie decyzji o odmowie ich odebrania w trybie szczególnym, wynikającym z art. 7 ust. 3 ww. ustawy. Odwołanie od ww. decyzji wniosło skarżące Stowarzyszenie. Zaskarżoną decyzją SKO w O. utrzymało w mocy ww. decyzję o odmowie odebrania zwierząt. Zdaniem Kolegium, zgromadzony materiał dowodowy nie potwierdza, by przymusowe odebranie właścicielowi jego koni było w analizowanym przypadku sytuacją niecierpiącą zwłoki, z uwagi na zagrożenie zdrowia, a tym bardziej życia, spowodowane pozostawieniem ich u dotychczasowego właściciela. Co prawda, stan bytowania zwierząt był niedopuszczalny, jednak nie była to wystarczająca przesłanka uzasadniająca odebranie ich dotychczasowemu właścicielowi. Faktycznie konie były zaniedbane i utrzymywano je w niewłaściwych, niechlujnych warunkach (art. 6 ust. 2 pkt 10 ustawy), lecz nie był to przypadek "niecierpiący zwłoki", uzasadniający odebranie koni. Nie było bowiem przeszkód, by zwierzęta pozostawić w miejscu przebywania, oczywiście po przeprowadzeniu zabiegów pielęgnacyjnych i doprowadzeniu warunków bytowania do odpowiednich, do czego nie zobowiązano właściciela, tylko w trakcie pierwszej interwencji od razu je odebrano. Organ wskazał, że z akt sprawy wynika, iż zwierzęta miały dostęp do pożywienia, a ich kondycja fizyczna została oceniona jako dobra. Brak dostępu do wody został stwierdzony w trakcie interwencji, lecz nie wyczerpuje to sytuacji wskazanej w art. 6 ust. 2 pkt 19 ustawy, która została przez ustawodawcę określona jako utrzymywanie zwierzęcia bez odpowiedniego pokarmu lub wody przez okres wykraczający poza minimalne potrzeby właściwe dla gatunku. Odnośnie do wystawienia zwierzęcia na działanie warunków atmosferycznych, które zagrażają jego zdrowiu lub życiu (art. 6 ust. 2 pkt 17 ustawy), organ podniósł, że wprawdzie ogier przebywający w dniu interwencji na zewnątrz pod niewielkim i niespełniającym swej funkcji zadaszeniem został poddany działaniu warunków atmosferycznych (np. deszczu), lecz nie zostało wykazane, że sytuacja ta zagrażała jego zdrowiu lub życiu. Tym bardziej, że lekarz weterynarii po badaniu ogiera uznał, że jego kondycja fizyczna jest dobra, a przebywanie pod zadaszeniem mogło skutkować zapaleniem układu oddechowego lub moczowego, co wskazuje na potencjalne zagrożenie, a nie realne, wymagające niezwłocznej reakcji. Ponadto z akt spawy nie wynika w sposób bezsporny, że w budynku gospodarczym, w którym przebywała klacz i źrebię przeciekał dach, a tylko ta sytuacja została oceniona przez lekarza weterynarii jako mogąca spowodować schorzenia układu oddechowego i moczowego. W sprawie nie dostrzeżono również żadnych symptomów stosowania okrutnych metod w chowie lub hodowli zwierząt (art. 6 ust. 2 pkt 12 ustawy). Tym samym, w ocenie organu odwoławczego, brak poddawania koni koniecznym zabiegom pielęgnacyjnym jest zaniedbaniem i wskazuje na niechlujstwo jego właściciela, ale nie stanowi to przykładu mającego znamię istotności, zasadniczości czy dużej skali. Nie wiąże się bowiem z bólem albo szczególnym rodzajem cierpienia. Natomiast zauważone przez Stowarzyszenie nieprawidłowości mogły (i powinny) zakończyć się dla G. B. wydaniem zaleceń podjęcia natychmiastowych działań zmierzających do naprawy stanu sierści i kopyt zaniedbanych koni oraz warunków, w których przebywały, a nie narażeniem zwierząt na stres spowodowany transportowaniem ich na znaczną odległość. Dalej Kolegium wywodziło, że w świetle art. 7 ust. 3 ustawy Stowarzyszenie jest uprawnione do odebrania zwierzęcia, nad którym znęca się jego właściciel lub opiekun wyłącznie w przypadku, gdy jest to sytuacja niecierpiąca zwłoki, zaś dalsze pozostawienie tego zwierzęcia u dotychczasowego właściciela (opiekuna) zagraża jego życiu lub zdrowiu. Kategoria "sytuacji niecierpiącej zwłoki" musi jednak dotyczyć zdarzenia wyjątkowego i sytuacji nadzwyczajnej oraz nagłej, w której zwierzę niepoddane należytej opiece straci życie lub poniesie istotny uszczerbek na zdrowiu. W przekonaniu Kolegium, nie każdy przypadek narażenia zwierzęcia na chorobę, zwłaszcza – jak w niniejszej sprawie – potencjalny i niepotwierdzony żadnym dowodem, wiąże się z uprawnieniem organizacji społecznej do przymusowego odebrania go właścicielowi. Zdaniem organu, Burmistrz K. wyczerpująco zebrał i rozpatrzył cały istotny dla sprawy materiał dowodowy i podjął wszelkie niezbędne kroki dla ustalenia i wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy. Organ ten nie uzyskał co prawda dodatkowych wyjaśnień od lekarza weterynarii – E. B. oraz innych świadków, o co wnosiło Stowarzyszenie, ale w opinii organu odwoławczego nie wpłynęłoby to na dokonaną ocenę okoliczności sprawy. Stanowisko weterynarza zawarte zostało w opinii z dnia 30 kwietnia 2016 r. Natomiast pozostali świadkowie mieli składać wyjaśnienia "na okoliczność znęcania się nad zwierzętami (bicia)", co nie stanęło u podstaw wszczęcia przedmiotowego postępowania i nie było podnoszone w trakcie postępowania. Organ odwoławczy stwierdził też, że uzasadnienie faktyczne zaskarżonej decyzji jest lakoniczne, lecz Kolegium jako organ zobowiązany do ponownego merytorycznego rozpatrzenia sprawy, uzupełniło ten brak. Ponadto wpływu na rozstrzygnięcie nie miał również brak w postaci nieuzasadnienia rygoru natychmiastowej wykonalności. Powyższą decyzję zaskarżyło do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu skarżące Stowarzyszenie, domagając się uchylenia zaskarżonej decyzji i utrzymanej nią w mocy decyzji organu I instancji oraz zasądzenia kosztów postępowania. Zaskarżonej decyzji zarzucono naruszenie art. 7 ust. 3 ww. ustawy oraz art. 7 K.p.a. Wskazano, że Kolegium nie zwróciło się do Prokuratury Rejonowej o akta sprawy karnej. Podniesiono też zarzut naruszenia art. 77 § 1 K.p.a. W odpowiedzi na skargę SKO w O. wniosło o oddalenie skargi, podtrzymując w całości stanowisko i argumentację zawarte w zaskarżonej decyzji. W piśmie procesowym z dnia 26 listopada 2017 r. stanowiącym odpowiedź na skargę G. B. domagał się utrzymania w mocy zaskarżonej decyzji i zasądzenia kosztów postępowania. Na rozprawie pełnomocnik Stowarzyszenia podtrzymał skargę oraz zarzuty w niej zawarte. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu wyrokiem z dnia 7 grudnia 2017 r., sygn. akt II SA/Op 474/17, uwzględniając skargę, wskazał, że SKO dokonało błędnej wykładni art. 7 ust. 3 ustawy. Sąd nie zgodził się z oceną SKO, że do odebrania zwierząt w trybie tego przepisu może dojść tylko w sytuacji realnego, a nie potencjalnego zagrożenia życia lub zdrowia koni. W ocenie Sądu, ww. przepis mówi o zagrożeniu życia i zdrowia zwierzęcia, czyli dla jego zastosowania wystarczające jest stwierdzenie niebezpieczeństwa, możliwości utraty zdrowia czy nawet życia przez zwierzę. Zdaniem Sądu, dokonując oceny, czy zachodzi taki właśnie przypadek, Kolegium błędnie uznało, że z opinii lekarsko-weterynaryjnej z dnia 30 kwietnia 2016 r. nie wynika stan zagrożenia dla zdrowia koni. Przeczy temu sama treść tej opinii, w której lekarz wskazując na takie okoliczności jak brak schronienia przed warunkami atmosferycznymi, brak suchego miejsca do odpoczynku, niewykonywanie zabiegów zootechnicznych, nieodpowiedni stan pomieszczeń, przebywanie zwierząt we własnych odchodach i ich zabrudzenie odchodami, wyraźnie stwierdził, że warunki utrzymania koni były nieodpowiednie, niechlujne i stanowiły rażące zaniedbania, zaś dalsze przebywanie koni w takich warunkach zagrażało co najmniej utracie przez nich zdrowia. Ponadto zgodzić należy się ze Stowarzyszeniem, że poczynione przez organy obu instancji ustalenia faktyczne trudno jednak uznać za oparte na wszechstronnie zebranym i rozważonym materiale dowodowym, czym naruszono art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 K.p.a. Patrząc na oceniane decyzje przez pryzmat przedstawionych powinności organów administracji, nie sposób uznać, że został w nich przedstawiony proces wartościowania mocy dowodowej i wiarygodności dowodów. Przede wszystkim podnieść trzeba, że Burmistrz K. w uzasadnieniu decyzji praktycznie w ogóle nie poddał ocenie obszernego materiału dowodowego, skupiając się jedynie na opinii lekarza weterynarii i to tylko w zakresie braku śladów znęcania się fizycznego nad zwierzętami czy ich głodzenia. Pominął natomiast zupełnie to, że w tej samej opinii lekarz - co już podano wyżej - stwierdził rażące zaniedbania w utrzymaniu koni, które zagrażały ich zdrowiu. Jednocześnie organ pierwszej instancji nie wyjaśnił, na podstawie których dowodów uznał, że konie były utrzymywane we właściwych warunkach, ze stałym dostępem do wody. Formułując stanowisko w tym zakresie, nie podał też, z jakich przyczyn nie uwzględnił dowodów przeciwnych, w tym zeznań G. B., L. M., czy też opinii lekarza weterynarii, z których wynika, że konie stały w błocie i we własnych odchodach, nie miały dostępu do wody, były narażone na działanie czynników atmosferycznych takich jak opady, a ściany pomieszczeń pokryte były grzybem. Z kolei w zaskarżonej decyzji Kolegium wyprowadziło nieuprawnione wnioski z opinii lekarza weterynarii, którą to opinię uznało za wiarygodną. Stwierdziło mianowicie, że w przypadku ogiera nie zostało wykazane, by jego przebywanie na zewnątrz zagrażało jego życiu lub zdrowiu, podczas gdy z opinii tej jednoznacznie wynika, że koń nie posiadał dostatecznego schronienia przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi, był obklejony kałem i błotem, co świadczy o nienależytych warunkach bytowania zwierzęcia i braku suchego miejsca do odpoczynku, zaś ten stan rzeczy lekarz uznał za co najmniej zagrożenie zdrowia zwierzęcia. Treść uzasadnienia decyzji Kolegium świadczy również o niewyjaśnieniu wszystkich istotnych okoliczności sprawy i braku dostatecznego rozważenia materiału dowodowego. W tym zakresie dostrzec przyjdzie, że Kolegium jedynie ogólnikowo stwierdziło, bez poparcia dowodami, że ujawniony podczas interwencji brak dostępu do wody w pomieszczeniu nie wyczerpuje sytuacji wskazanej w art. 6 ust. 2 pkt 19 ustawy. W ocenie Sądu, kwestia ta wymagała wyjaśnienia, przykładowo przez wezwanie do złożenia uzupełniających wyjaśnień lekarza weterynarii, który posiada wiadomości specjalne na temat minimalnych potrzeb koni co do dostępu do wody, do których to okoliczności odwołuje się ustawa. Z pewnością z samego faktu znajdowania się na nieruchomości studni oraz 1000 litrowego zbiornika na wodę nie można wyprowadzić wniosku, że spełniony został przez właściciela koni warunek, o jakim mowa w tym przepisie. Nadto Kolegium nie wytłumaczyło, dlaczego nie uwzględniło dowodów mówiących o przeciekaniu dachu i zagrzybieniu, w tym opinii lekarza weterynarii, zeznań świadków G. B. i L. M.. W przekonaniu Sądu, samo stwierdzenie, że przeciekanie dachu w budynku gospodarczym jest sprawą sporną nie jest wystarczające do uznania, że sytuacja ta nie miała miejsca. Rolą organu było bowiem ustalenie tej kwestii na podstawie prawidłowo zgromadzonego i ocenionego materiału dowodowego. Dopiero wykluczenie przypadku przeciekania dachu mogłoby przełożyć się na zakwestionowanie opinii weterynaryjnej w zakresie, w jakim wskazuje na możliwość zachorowania klaczy oraz źrebaka na zapalenie układu oddechowego lub moczowego z uwagi na ściekającą na nie wodę. Poza tym Kolegium enigmatycznie stwierdziło, że w sprawie nie dostrzeżono żadnych symptomów stosowania okrutnych metod w chowie lub hodowli zwierząt, przy czym organ pierwszej instancji odmówił przesłuchania świadków na tę okoliczność zgłoszonych przez Stowarzyszenie. Nie można również nie zauważyć niekonsekwencji Kolegium gdy twierdzi, że organ pierwszej instancji zebrał i rozpatrzył cały istotny materiał dowodowy, a następnie uznaje, że uzasadnienie faktyczne decyzji pierwszoinstancyjnej jest lakoniczne. Ponadto Sąd mając na względzie art. 15 K.p.a. stwierdził, że w rozpoznawanej sprawie organ odwoławczy dokonał oceny w zakresie przesłanek określonych w art. 6 ust. 2 ustawy, które w ogóle nie zostały poddane analizie przez Burmistrza K.. Powyższe doprowadziło do zastąpienia organu pierwszej instancji w rozpoznaniu sprawy i pozbawienia strony prawa podważania ustaleń tego organu w drodze zwyczajnego środka prawnego (odwołania). Również z tego powodu należało uznać, że kontrolowane decyzje organów obu instancji są wadliwe. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku opartą na przesłankach z art. 174 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017 r., poz. 1369 ze zm.), zwanej dalej "p.p.s.a.", złożył G. B., wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I Instancji oraz zasądzenie kosztów postępowania w tym zastępstwa adwokackiego wg norm przepisanych. Ponadto zawarto oświadczenie o zrzeczeniu się rozprawy. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie prawa materialnego, tj. - art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt przez jego błędną wykładnię i nietrafne przyjęcie przez Sąd I instancji, że omawiany przepis nie określa czy chodzi o stan zagrożenia realny czy potencjalny podczas gdy przepis ten ma zastosowanie w przypadkach niecierpiących zwłoki, gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasoswego właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu i zdrowiu, co wskazuje na konieczność istnienia konkretnego, kwalifikowanego, realnego, istotnego i bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia życia zwierząt, podczas gdy Sąd I instancji bezpodstawnie uznał, że istnienie hipotetycznego i tylko potencjalnego zagrożenia zdrowia zwierząt, uprawnia do czasowego odebrania zwierząt w trybie art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt; - "art. 6 ust. 2 ust. 1a i 2 pkt 10" ustawy o ochronie zwierząt przez jego niewłaściwe zastosowanie przez Sąd I instancji polegające na pominięciu okoliczności, że dochodzenie przeciwko G. B. o przestępstwo znęcania z art. 35 ust. 1a w zw. z "art. 6 ust. 1a pkt 2 ppkt 10" ustawy o ochronie zwierząt zostało prawomocnie umorzone postanowieniem z dnia [...] grudnia 2016 r. wobec braku znamion czynu zabronionego podczas gdy znęcanie się nad zwierzętami stanowi konieczną przesłankę orzeczenia o czasowym odebraniu zwierząt, skutkiem czego Sąd I instancji w niniejszej sprawie nie dostrzegł, że postępowanie skarżącego nie wypełniło znamion przestępstwa znęcania się nad zwierzętami, a tym samym brak było podstawy prawnej do odebrania Skarżącemu zwierząt. Ponadto zarzucono naruszenie prawa procesowego, tj. art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 15, art. 75 § 1, art. 77 § 1 oraz art. 80 K.p.a., poprzez uwzględnienie Skargi Stowarzyszenia [...] wynikające z błędnego uznania przez Sąd, że zaskarżona decyzja SKO i decyzja Burmistrza nie zostały oparte na wszechstronnie zebranym i rozważonym materiale dowodowym w sprawie skutkiem czego Sąd I instancji bezpodstawnie uwzględnił skargę Stowarzyszenia i uchylił zaskarżoną decyzję SKO oraz decyzję organu I instancji. W piśmie procesowym z dnia 12 lutego 2018 r. skarżący kasacyjnie wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i oddalenie skargi. Pozostałe strony postępowania nie zażądały przeprowadzenia rozprawy. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Skarga kasacyjna nie zasługiwała na uwzględnienie. Stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej z urzędu biorąc pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Wobec tego, że w rozpoznawanej sprawie nie zachodzi żadna z okoliczności skutkujących nieważnością postępowania, o jakich mowa w art. 183 § 2 p.p.s.a., a nadto nie zachodzi również żadna z przesłanek, o których mowa w art. 189 p.p.s.a., które Naczelny Sąd Administracyjny rozważa z urzędu dokonując kontroli zaskarżonego skargą kasacyjną wyroku Sądu pierwszej instancji, Naczelny Sąd Administracyjny dokonał takiej kontroli zaskarżonego wyroku jedynie w zakresie wyznaczonym podstawami skargi kasacyjnej. Naczelny Sąd Administracyjny orzekający w niniejszej sprawie za niezasadne uznał zarzuty skargi kasacyjnej naruszenia prawa materialnego i procesowego. Wbrew argumentacji skargi kasacyjnej, Sąd I instancji dokonał prawidłowej wykładni art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt. Przepis ten określa w swej treści przesłanki, których zaistnienie uprawnia upoważnione podmioty do odbioru zwierzęcia dotychczasowemu właścicielowi, umożliwiając organowi podjęcie właściwej decyzji w przedmiocie odebrania zwierzęcia. Przepis ten przewiduje zatem, że do wskazanej interwencji może dojść w sytuacji, gdy zachodzi przypadek niecierpiący zwłoki rozumiany jako sytuacja, w której dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagrażać będzie jego życiu lub zdrowiu. Jak już wskazywano w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego, jest to sytuacja, w której dochodzi do konieczności zabezpieczenia sytuacji bytowej zwierzęcia w wyjątkowych warunkach rozumianych jako kwalifikowana postać naruszeń wymienionych w art. 6 ust. 2 ustawy o ochronie zwierząt, do których odwołuje się przepis art. 7 ust. 1 tej ustawy, stanowiący podstawę wydania przez organ decyzji o czasowym odebraniu zwierzęcia, a nadto ustalenia czy zaistniał stan zagrażający życiu lub zdrowiu zwierzęcia. W skardze kasacyjnej zakwestionowano ocenę Sądu, zgodnie z którą pojęcie "zagrożenia (zagraża)" odnosi się do stanu hipotetycznego i tylko potencjalnego zagrożenia zdrowia zwierząt. Należy w tym miejscu wskazać, że już samo posłużenie się przez ustawodawcę omawianym pojęciem wskazuje właśnie na ową potencjalność i hipotetyczność. Stan zagrożenia nie oznacza, że nastąpi bezpośrednie, realne zagrożenie życia lub zdrowia zwierzęcia, ale że określony stan może, a nie musi wywołać negatywne skutki dla życia lub zdrowia zwierzęcia, co właśnie wyczerpuje pojęcie zagrożenia. Poza tym niewątpliwie określona ocena w tym zakresie musi wynikać z konkretnej sytuacji, w jakiej znajdują się zwierzęta. Taki stan należy powiązać z kwalifikowanymi naruszeniami o jakich mowa w art. 6 ust. 2 ww. ustawy, o czym już wyżej była mowa. Wśród tych kwalifikowanych naruszeń wskazano na sytuacje, które są nośnikiem zagrożenia dla życia lub zdrowia zwierzęcia, jak np. utrzymywanie zwierząt w niewłaściwych warunkach bytowania, w tym utrzymywanie ich w stanie rażącego zaniedbania lub niechlujstwa, bądź w pomieszczeniach albo klatkach uniemożliwiających im zachowanie naturalnej pozycji; wystawianie zwierzęcia domowego lub gospodarskiego na działanie warunków atmosferycznych, które zagrażają jego zdrowiu lub życiu; utrzymywanie zwierzęcia bez odpowiedniego pokarmu lub wody przez okres wykraczający poza minimalne potrzeby właściwe dla gatunku. Każda z tych sytuacji może mieć potencjalny wpływ na życie lub zdrowie zwierzęcia, co odpowiada pojęciu "zagrożenia". A więc już stworzenie określonego stanu wyczerpuje pojęcie zagrożenia, co stanowi podstawę do stwierdzenia istnienia przypadku niecierpiącego zwłoki. Jednak ocena organu administracyjnego w tym zakresie nie jest uzależniona od wyniku postępowania karnego, ponieważ organ administracyjny samodzielnie ocenia czy zachodziły podstawy do odebrania zwierzęcia, także następczo w trybie art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt. Postępowanie administracyjne jest postępowaniem odrębnym od postępowania karnego. Organ administracyjny, ustalając przesłanki do odebrania zwierzęcia, nie bada czy doszło do przestępstwa znęcania się nad zwierzętami, które może być popełnione tylko umyślnie i to wyłącznie z zamiarem bezpośrednim, tym bardziej, że w ramach art. 7 ust. 3 ww. ustawy, który dotyczy zaistnienia przypadku niecierpiącego zwłoki związanego z określoną sytuacją w jakiej znajduje się zwierzę; a więc czy ten stan może potencjalnie mieć wpływ na życie lub zdrowie zwierzęcia. Natomiast zgodnie z art. 7 ust. 6 ustawy o ochronie zwierząt umorzenie postępowania karnego stanowi przesłankę do zwrotu odebranego zwierzęcia. W tych warunkach należy uznać, że pominięcie przez Sąd I instancji okoliczności umorzenia przeciwko G. B. dochodzenia nie miało istotnego wpływu na wynik sprawy. Poza tym zarzut skargi kasacyjnej w tym zakresie opiera się na wskazaniu jednostki redakcyjnej przepisu, która nie występuje w ustawie o ochronie zwierząt. Dlatego zarzuty skargi kasacyjnej dotyczące naruszenia art. 7 ust. 3 oraz "art. 6 ust. 2 ust. 1a i 2 pkt 10" ustawy o ochronie zwierząt nie zawierają usprawiedliwionych podstaw. Ponadto w ramach zarzutu naruszenia art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 15, art. 75 § 1, art. 77 § 1 oraz art. 80 K.p.a. w skardze kasacyjnej nie podważono skutecznie oceny Sądu I instancji, która dotyczyła pominięcia przez organy administracyjne określonych treści zawartych w opinii lekarza weterynarii, a mianowicie, że stwierdzono w niej rażące zaniedbania w utrzymaniu koni, które zagrażały ich zdrowiu; to, że koń nie posiadał dostatecznego schronienia przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi, był obklejony kałem i błotem, co świadczy o nienależytych warunkach bytowania zwierzęcia i braku suchego miejsca do odpoczynku, zaś ten stan rzeczy lekarz uznał za co najmniej zagrożenie zdrowia zwierzęcia. Ma rację Sąd, że organy w tym zakresie nie przedstawiły argumentacji, z której wynikałoby z jakich względów opinia ww. zakresie nie ma decydującego wpływu na wynik sprawy. Oceny tej nie podważa argumentacja skargi kasacyjnej wskazująca, że ww. opinia miała charakter prywatny i opierała się na materiale fotograficznym. Skarżący kasacyjnie nie przedstawił bowiem żadnego kontrdowodu, który podważałby ocenę lekarza weterynarii zawartą w tej opinii, zaś stan faktyczny przedstawiał się odmiennie niż na materiale zdjęciowym stanowiącym podstawę sporządzenia opinii. W ramach omawianego zarzutu nie podważono także oceny Sądu w odniesieniu do kwestii zapewnienia zwierzętom dostępu do wody. Z samego faktu istnienia studni i zbiornika na wodę nie można wyprowadzić takiego wniosku. W tym zakresie wymagane jest dodatkowo wykazanie innych elementów, które stanowiłyby oznakę rzeczywistego zagwarantowania zwierzętom dostępu do wody, a nie że w studni i w zbiorniku znajduje się woda. Podobnie w kwestii przeciekającego dachu w skardze kasacyjnej argumentowano, że okoliczność taka nie została udowodniona, choć jednocześnie wskazano, że tak podali świadkowie i wynika to z ww. opinii sporządzonej w oparciu o materiał zdjęciowy. Należy wskazać, że w tym zakresie ustaleń stanu faktycznego nie podważa oświadczenie weterynarza opiekującego się końmi, ponieważ jego wskazanie, że konie były w dobrej formie oraz zaprzeczenie, aby warunki w jakich znajdowały się konie mogły stanowić dla nich zagrożenia zdrowia i życia, nie podważa ustalenia, że dach stajni przeciekał. Co prawda, ma rację strona skarżąca kasacyjnie, że organ I instancji odniósł się do treści art. 6 ust. 2 ustawy o ochronie zwierząt i wypowiedział się odnośnie wpływu ustalonego sposobu bytowania zwierząt na zagrożenie ich życia i zdrowia. Nie można zatem stwierdzić, że w tym zakresie pogłębiona ocena organu odwoławczego stanowi o naruszeniu zasady dwuinstancyjności postępowania wynikającej z art. 15 K.p.a. Jednak ocena w tym zakresie nie ma istotnego wpływu na wynik sprawy z uwagi na stwierdzone w sprawie inne uchybienia, których nie podważono skutecznie w skardze kasacyjnej. Dlatego zarzut skargi kasacyjnej dotyczący naruszenia art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 15, art. 75 § 1, art. 77 § 1 oraz art. 80 K.p.a. nie podlegał uwzględnieniu. Z tych względów, na podstawie art. 184 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło