I OSK 2255/18
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2019-04-29
Skład orzekający: Marek Stojanowski, Jolanta Rudnicka, Grzegorz Jankowski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organy administracji publicznej, kwestionując ustalenia zawarte w operacie technicznym gleboznawczej klasyfikacji gruntów, powinny powołać innego klasyfikatora lub zlecić sporządzenie opinii uzupełniającej, zamiast opierać się jedynie na oględzinach i ogólnych argumentach?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, podzielając stanowisko WSA, że organy administracji publicznej, mając wątpliwości co do prawidłowości operatu technicznego gleboznawczej klasyfikacji gruntów, powinny zlecić sporządzenie opinii uzupełniającej lub nowej klasyfikacji przez niezależnego klasyfikatora. Opieranie się jedynie na oględzinach i ogólnych argumentach, bez wiedzy specjalistycznej, nie jest wystarczające do podważenia ustaleń uprawnionego klasyfikatora i prowadzi do naruszenia zasady prawdy obiektywnej oraz prawidłowego postępowania dowodowego.Stan faktyczny
Skarżący złożył wniosek o zmianę gleboznawczej klasyfikacji gruntów. Starosta odmówił ustalenia nowej klasyfikacji, uznając, że operat klasyfikatora nie wykazał trwałych zmian w profilu glebowym i nie odniósł się do zasięgu konturów na sąsiednich działkach. Wojewódzki Inspektor Nadzoru Geodezyjnego i Kartograficznego utrzymał decyzję w mocy, argumentując, że zmiana klasyfikacji wymaga wykazania trwałej zmiany wpływającej na jakość produkcyjną gleby. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił obie decyzje, uznając, że organy nie zebrały wystarczającego materiału dowodowego do podważenia operatu klasyfikatora i powinny zlecić sporządzenie opinii przez niezależnego klasyfikatora.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Marek Stojanowski Sędziowie: Sędzia NSA Jolanta Rudnicka Sędzia del. NSA Grzegorz Jankowski (spr.) po rozpoznaniu w dniu 29 kwietnia 2019 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej [...] Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Geodezyjnego i Kartograficznego w [...] od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 27 lutego 2018 r. sygn. akt III SA/Kr 1521/17 w sprawie ze skargi K. K. na decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Geodezyjnego i Kartograficznego w [...] z dnia [...] października 2017 r. znak [...] w przedmiocie odmowy ustalenia gleboznawczej klasyfikacji gruntów oddala skargę kasacyjną.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie wyrokiem z dnia 27 lutego 2018 r. sygn. akt III SA/Kr 1521/17 uchylił decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Geodezyjnego i Kartograficznego w [...] z dnia [...] października 2017 r. znak [...] w przedmiocie odmowy ustalenia gleboznawczej klasyfikacji gruntów, oraz uchylił decyzję poprzedzającą jej wydanie, a także zasądził od [...] Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Geodezyjnego i Kartograficznego w [...] na rzecz skarżącego K. K. kwotę 200 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Uchylona decyzja zapadła w następujących okolicznościach faktycznych
i prawnych. W dniu [...] lutego 2017 roku skarżący wystąpił z wnioskiem do Starosty [...] o zmianę klasyfikacji gleboznawczej gruntów rolnych w postaci działek ewidencyjnych nr [...], [...], [...] oraz [...], położonych w obrębie 2 [...], w gminie [...]. We wniosku wskazał, że gleboznawczą klasyfikację gruntów wykona M. S.
Decyzją z dnia [...] sierpnia 2017 roku, znak: [...], Starosta [...] odmówił ustalenia gleboznawczej klasyfikacji gruntów w ww. działkach, na podstawie danych z operatu technicznego z dnia [...] czerwca 2017 roku, nr [...], sporządzonego przez klasyfikatora M.S.
W uzasadnieniu Starosta wskazał, że podstawą odmowy dokonania zmian
w obowiązującej gleboznawczej klasyfikacji gruntów była ocena całokształtu
zebranego materiału dowodowego. Klasyfikator nie odniósł się do ustalenia zasięgu konturów typu gleb oraz klas bonitacyjnych na sąsiednich działkach, na który to obowiązek wskazuje przepis § 7 ust. 1 pkt 8 rozporządzenia w sprawie gleboznawczej klasyfikacji gruntów. Dokonana przez organ analiza wskazała, że poza przedmiotowymi działkami, kontur klasyfikacyjny RIIIa obejmuje także działki nr [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...][...], [...], [...], [...], [...], [...] i [...]. Starosta wyjaśnił, że zmiana klasyfikacji nie dotyczyła trwałej zmiany użytku zielonego na grunty orne i odwrotnie. W operacie nie stwierdzono odbiegających różnic w zakresie określenia typu, rodzaju i gatunku gleby. Wskazany w działkach nr [...], [...], [...] i [...] klasoużytek "RIIIa" odpowiada opisowi wynikającemu z urzędowej tabeli klas gruntów, stanowiącej załącznik do rozporządzenia w sprawie gleboznawczej klasyfikacji gruntów. Opis gleby wykazany w mapach klasyfikacyjnych, glebowych i opisie odpowiada kategorii klasy "RIIIa". Decydującym czynnikiem jest więc powierzchnia ogólna konturu klasyfikacyjnego gruntów "RIIIa", wśród którego znajdują się działki nr: [...], [...], [...] i [...]. W ocenie Starosty nie można tej powierzchni rozpatrywać wyłącznie w odniesieniu do przedmiotowych działek. Nie można też uznać, że wymienione działki wyczerpują powierzchnię, skoro z materiału zgromadzonego w sprawie wynika, że również działki sąsiednie spełniają kryteria zakwalifikowania ich do użytku "RIIIa". W operacie nie wskazano, aby nastąpiła jakaś szczególna sytuacja powodująca degradację gleby i decydująca o tak znacznym obniżeniu klasy gruntu. Procesy w glebach zachodzą bardzo powoli, co powoduje, że zmiana gleboznawczej klasyfikacji gruntów dokonywana jest w sytuacjach wyjątkowych. Organ podkreślił również, że zgodnie z § 12 rozporządzenia klasyfikacja przeprowadzona na podstawie dotychczasowych przepisów zachowuje ważność.
W odwołaniu od tej decyzji skarżący podniósł, że organ nie wskazał
w uzasadnieniu decyzji oraz w zgromadzonej dokumentacji żadnych materiałów, które mogłyby stanowić kontrargument dla operatu M. S. Wniósł o uznanie klasyfikatora M. S. za stronę postępowania, a w przypadku podtrzymania stanowiska organu I instancji o sporządzenie kontroperatu.
Decyzją z dnia [...] października 2017 r. [...] Wojewódzki Inspektor Nadzoru Geodezyjnego i Kartograficznego utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. W uzasadnieniu rozstrzygnięcia organ odwoławczy przywołał przepisy prawa mające zastosowanie w sprawie i stwierdził, że w postępowaniu w sprawie zmiany klasyfikacji gruntów kluczową sprawą jest ustalenie wystąpienia zmiany w profilu glebowym. Skoro klasyfikacji gleby dokonuje się z uwagi na jakość produkcyjną z uwzględnieniem cech genetycznych gleby, a więc de facto z uwagi na zmiany w jej profilu, to zmiana ta powinna być wykazana niezależnie od trybu wszczęcia postępowania w sprawie zmiany klasyfikacji gruntu. W przeciwnym razie brak jest podstaw do uwidocznienia zmiany
w ewidencji. Dodano, że powinna to być zmiana stosunkowo trwała i mająca charakter zmiany wpływającej na naturalne właściwości gruntu, a zatem powinna wpływać na jego jakość produkcyjną. Trwałość tej zmiany nie jest obecnie przesłanką normatywną, ale zasady logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego przemawiają za taką interpretacją przepisów o klasyfikacji gleboznawczej, która dopuszcza ewidencjonowanie zmian istotnych, dotyczących jakości gleby, też trudno odwracalnych, wpływających na naturalny charakter gleby gdy powrót do poprzedniego stanu (klasy bonitacyjnej) wymaga lat lub nastąpił już w istotny sposób na przestrzeni lat. Organ odwoławczy wskazał, że obecnie w operacie ewidencyjnym wskazane są działki nr: [...] o powierzchni 0,08 ha – użytek RIIIa, [...] o powierzchni 0,08 ha - użytek RIIIa, [...] o powierzchni 0,18 ha - użytek RIIIa oraz [...] o powierzchni 0,19 ha - użytek RIIIa. Przedmiotowe działki są częścią dużego konturu klasyfikacyjnego "RIIIa" – gruntów ornych o klasie bonitacyjnej IIIa. Obowiązująca dotychczas klasyfikacja gruntów na terenie wsi [...] została przeprowadzona w 1977 roku na podstawie rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 4 czerwca 1956 roku w sprawie klasyfikacji gruntów. Klasyfikacja ta została przeprowadzona według jednolitych zasad dla całego kraju.
Organ odwoławczy podniósł, że z opisu odkrywek glebowych załączonych do operatu wynika, że na obszarze przedmiotowych działek występują gleby w typie gleb brunatnych (południowa część przedmiotowych działek – odkrywka nr 1 i 2) oraz w typie mad (północna część działek – odkrywka nr 3 i 4). Z opisu odkrywek nr 1 i 2 wynika,
że grunty w typie B – gleby brunatnej wykształcone zostały z lessów (ozn. 6), gatunek b – ozn. "B-6-b". Z opisu odkrywki nr 3 i 4 wynika, że grunty w typie F – mady średniej, wykształcone są z pyłów, gatunek b – ozn. "F-b". Organ odwoławczy zauważył,
że ustalenia klasyfikatora potwierdziły obowiązującą obecnie na tym obszarze klasyfikację gruntów w zakresie typów gleb, rodzaju dla gleby brunatnej i ich zasięgów. Jako przyczynę znacznego obniżenia klasy klasyfikator M. S. wskazał występujące w profilach glebowych wytrącenia i oglejenia.
Po analizie operatu organ odwoławczy stwierdził, że ujawniony w działkach
nr: [...], [...], [...] i [...] użytek "RIVb" (grunt orny klasy IVb) nie odpowiada opisowi wynikającemu z Urzędowej Tabeli Klas Gruntów, stanowiącej załącznik do rozporządzenia w sprawie gleboznawczej klasyfikacji gruntów. Opis "klasy IVb", wynikający z Tabeli, wskazuje, że do tej klasy należy zaliczyć gleby podmokłe z silnym oglejeniem na głębokości ok. 60 cm, z plamami glejowymi, występującymi płycej. Klasyfikator wskazał w opisie odkrywki nr 1 jedynie oglejenie średnie, a w warstwie
50-75 cm – nawet oglejenie słabe. W całym profilu glebowym nie występuje oglejenie silne. W opisie odkrywki nr 2 klasyfikator wskazał w całym profilu – oglejenie średnie.
W całym profilu glebowym nie występuje oglejenie silne. Zatem, brak silnego oglejenia nie tylko na głębokości ok. 60 cm, ale w całym profilu glebowym wyklucza możliwość zakwalifikowania tego obszaru do "klasy IVb". Obniżenie klasy badanego gruntu jest zatem nieuzasadnione.
Resumując, organ odwoławczy stwierdził, że z analizy zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, dokonanej przez osobę posiadającą wiedzę specjalistyczną
z zakresu gleboznawczej klasyfikacji gruntów, nie wynika, by doszło do nieodwracalnych i trwałych oraz wywołanych czynnikami obiektywnymi (niezależnymi od działalności człowieka) zmian w gruncie działek, skutkujących obniżeniem ich klasy bonitacyjnej.
Dodatkowo organ odwoławczy wyjaśnił, że przyjęcie dokumentacji geodezyjnej do państwowego zasobu, nie zwalnia organów od oceny tej dokumentacji jako środka dowodowego materiału źródłowego – mającego stanowić podstawę decyzji o ustaleniu gleboznawczej klasyfikacji gruntów. W szczególności organ obowiązany jest ocenić czy przedłożony dokument geodezyjny lub kartograficzny, przyjęty do zasobu, jest wystarczający jako podstawa rozstrzygnięcia z uwagi na przedmiot postępowania. Organ odwoławczy uznał, że operat włączony do państwowego zasobu geodezyjnego
i kartograficznego w dniu [...] czerwca 2017 roku, nie może stanowić podstawy ustalenia gleboznawczej klasyfikacji gruntów w działkach nr [...], [...], [...] i [...].
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie na tę decyzję K. K. zarzucił błędną interpretację § 12 rozporządzenia w sprawie gleboznawczej klasyfikacji gruntów. Wskazał, że prawdopodobnie na przedmiotowych działkach nie były wykonywane w przeszłości odkrywki glebowe, zaś klasa bonitacyjna została ustalona na zasadzie generalizacji. Obecne ustalenia klasyfikacji gruntów nie wynikają więc z pogorszenia się warunków glebowych, ale tylko i wyłącznie z przeprowadzonych na obszarze badań terenowych (odkrywek glebowych).
Wyrokiem z dnia 27 lutego 2018 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie uchylił zaskarżoną decyzję oraz decyzję organu pierwszej instancji. W rozważaniach Sąd wskazał, że materialnoprawną podstawę orzekania w sprawie przez wymienione organy stanowiły przepisy art. 2 pkt 12, art. 7d pkt 1, art. 20 ust. 3, art. 22 ust. 1 ustawy z dnia 17 maja 1989 roku Prawo geodezyjne i kartograficzne (Dz.U.2017.2101), dalej jako "pgik" oraz rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 12 września 2012 roku
w sprawie gleboznawczej klasyfikacji gruntów (Dz.U. poz. 1246). Zgodnie z art. 22
ust. 1 pgik ewidencję gruntów i budynków oraz gleboznawczą klasyfikację gruntów prowadzą starostowie. Przepis art. 2 pkt 12 pgik zawiera definicję ustawową gleboznawczej klasyfikacji gruntów, zgodnie z którą, jest to podział gleb na klasy bonitacyjne ze względu na ich jakość produkcyjną, ustaloną na podstawie cech genetycznych gleb. Natomiast w art. 20 ust. 3 pgik wskazano, że grunty rolne i leśne obejmuje się gleboznawczą klasyfikacją gruntów, przeprowadzaną w sposób jednolity dla całego kraju, na podstawie urzędowej tabeli klas gruntów.
Sposób i tryb przeprowadzania gleboznawczej klasyfikacji gruntów określony został w przywołanym rozporządzeniu, wydanym na podstawie upoważnienia zawartego w art. 26 ust. 1 pgik. Zgodnie z § 5 ust. 1 rozporządzenia, przeprowadzenie klasyfikacji obejmuje:
1) analizę niezbędnych materiałów stanowiących państwowy zasób geodezyjny
i kartograficzny;
2) przeprowadzenie czynności klasyfikacyjnych w terenie;
3) sporządzenie projektu ustalenia klasyfikacji;
4) rozpatrzenie zastrzeżeń do projektu klasyfikacji;
5) wydanie decyzji o ustaleniu klasyfikacji.
Natomiast w ust. 2 określono, że czynności, o których mowa w ust. 1 pkt 1-3, przeprowadza osoba upoważniona przez starostę, zwana klasyfikatorem. Nie wynika
z tego przepisu, aby klasyfikator był zobowiązany lub uprawniony do przeprowadzania innego rodzaju czynności, aniżeli określone w tym przepisie. Przeprowadzenie czynności klasyfikacyjnych w terenie obejmuje natomiast zgodnie z § 7 ust. 1 rozporządzenia:
1) sporządzenie opisu fizjograficznego;
2) ustalenie zasięgu gruntów podlegających klasyfikacji;
3) badanie profili glebowych, w tym określenie uziarnienia w ich poszczególnych poziomach genetycznych oraz szczegółowe określenie na mapie ewidencyjnej miejsca przeprowadzania tych badań;
4) ustalenie rodzaju zbiorowisk roślinnych na łąkach trwałych i pastwiskach trwałych;
5) ustalenie typu siedliskowego lasu, jego drzewostanu, podszycia i runa na gruntach leśnych;
6) ustalenie rodzaju i gęstości zadrzewień i zakrzewień gruntów zadrzewionych
i zakrzewionych;
7) zaliczenie gruntów do odpowiedniego typu, rodzaju i gatunku gleby, rodzaju użytku gruntowego oraz klasy bonitacyjnej;
8) ustalenie zasięgu konturów typów gleb oraz klas bonitacyjnych.
Po przeprowadzeniu czynności klasyfikacyjnych w terenie klasyfikator opracowuje projekt ustalenia klasyfikacji (§ 8 ust. 1 rozporządzenia). Prawidłowo sporządzony operat techniczny (zawierający w szczególności protokół oraz projekt klasyfikacji gruntów), przyjęty następnie do państwowego zasobu geodezyjnego
i kartograficznego stanowi podstawę do wydania orzeczenia w sprawie klasyfikacji gruntów, a to z kolei pozwala ujawnić zmiany w gleboznawczej klasyfikacji gruntów
w ewidencji gruntów i budynków.
Sąd zauważył, że dla rozstrzygnięcia w przedmiocie ustalenia klasyfikacji gleboznawczej gruntu zasadnicze znaczenie ma dowód w postaci operatu technicznego gleboznawczej klasyfikacji gruntów. Dokonana przez Starostę [...], a następnie podzielona przez organ odwoławczy, ocena prac klasyfikacyjnych, wykonanych przez upoważnionego w trybie § 5 ust. 2 rozporządzenia klasyfikatora M. S., była negatywna, podważająca prawidłowość poczynionych przez niego ustaleń. Tymczasem bez dowodu weryfikującego poprawność pierwszego operatu nie można
w sposób rzetelny, bazując w istocie tylko na danych wynikających z dotychczasowej klasyfikacji, wydać prawidłowiej decyzji, tym bardziej wbrew ustaleniom dokonanym przez uprawnionego klasyfikatora. Występujące u Starosty zasadnicze wątpliwości
co do poprawności sporządzenia operatu, w ocenie Sądu, obligowały Starostę
do uzupełnienia dotychczasowej lub sporządzenia nowej klasyfikacji przez niezależnego klasyfikatora, który mógłby przeprowadzić własne badania i ustalić klasyfikację gleboznawczą przedmiotowych gruntów. Taka opinia mogłaby stanowić podstawę do rzetelnej polemiki z operatem sporządzonym przez klasyfikatora M. S. i służyć do wykazania, że aktualny stan gleb na przedmiotowych działkach odpowiada klasie bonitacyjnej RIIIa. Starosta bezpodstawnie odstąpił od przeprowadzenia tych czynności, wydając decyzję wbrew ustaleniom zawartym w operacie technicznym sporządzonym przez klasyfikatora M. S.
Tym samym organ naruszył przepis art. 7 statuujący zasadę prawdy obiektywnej, nakładający obowiązek dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, a także zasady postępowania dowodowego określone w art. 75 i art. 77 K.p.a., błędnie opierając się na niepełnym, częściowo tylko zgromadzonym materiale dowodowym, bez podjęcia niezbędnych czynności zmierzających do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz prawidłowego załatwienia sprawy. Sporządzony przez klasyfikatora operat techniczny stanowi opinię biegłego w rozumieniu art. 84 § 1 K.p.a., a zatem podważenie takiego dowodu generalnie jest możliwe poprzez sformułowanie racjonalnych, uzasadnionych zasadami wiedzy, merytorycznych argumentów. W tym przypadku konieczna jest wiedza specjalistyczna, więc należało biegłemu przedstawić zastrzeżenia celem wyjaśnienia wątpliwości w drodze opinii uzupełniającej, bądź też uzyskać odrębną opinię sporządzoną przez osobę dysponującą stosownymi kwalifikacjami. Tymczasem organy orzekające w sprawie podniosły argumenty poddające w wątpliwość poprawność sporządzonego przez klasyfikatora operatu,
ale nie powołały innego eksperta - innego klasyfikatora - celem sporządzenia opinii potwierdzającej czy zaprzeczającej dotychczasowym ustaleniom. W toku postępowania – w ramach weryfikacji operatu - przeprowadzone zostały jedynie oględziny działek [...], [...], [...] i [...]. Z protokołu tej czynności, przeprowadzonej w dniu [...] lipca 2017 roku przez przedstawicieli Wydziału Geodezji i Kartografii Starostwa Powiatowego w [...] wynika, że oględziny zostały przeprowadzone z uwagi na wątpliwości co do zasadności zmiany gleboznawczej klasyfikacji gruntów. W toku oględzin stwierdzono, że przedmiotowe działki nie zostały poddane uprawie mechanicznej, mającej na celu produkcję rolniczą lub ogrodniczą, a nadto, że działki utrzymywane są w stanie odłogu, oraz że w przeważającej części obszaru działek znajdują się zakrzaczenia. Do protokołu załączona została dokumentacja fotograficzna. Jednakże spostrzeżenia dokonane w trakcie oględzin, ujęte w protokole i w załączonych zdjęciach, nie mogą skutecznie podważać ustaleń zawartych w zakwestionowanym operacie. Jak wyżej wskazano, do skutecznego podważenia operatu sporządzonego przez uprawnionego klasyfikatora, niezbędna jest wiedza specjalistyczna. W konsekwencji twierdzenia obu organów, sprowadzające się do kwestionowania prawidłowości ustaleń klasyfikatora, Sąd uznał za gołosłowne, nieznajdujące potwierdzenia w zebranym materiale dowodowym sprawy. Takie działania organów doprowadziły do naruszenia zasad określonych w art. 7 i art. 77 K.p.a., ponieważ nie został zebrany i oceniony cały dostępny materiał dowodowy. Wskazane uchybienia niewątpliwie mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Organy stanowczo przedwcześnie i bez dokładnego wyjaśnienia stanu sprawy przyjęły, że nie należy dokonywać zmian w gleboznawczej klasyfikacji gruntów.
Organ odwoławczy, reprezentowany przez radcę prawnego, wniósł skargę kasacyjną od opisanego wyżej wyroku, wnosząc o jego uchylenie w całości
i przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił naruszenie przepisów postępowania które miało istotny wpływ na wynik sprawy,
tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w zw. z art. 7, 75 i 77 K.p.a. poprzez nieuzasadnione przyjęcie,
że z naruszeniem zasad określonych tych przepisach został zebrany i oceniony materiał dowodowy, w szczególności, że organy orzekające nie powołały biegłego w celu zweryfikowania opinii klasyfikatora, a ich twierdzenia nie znajdują potwierdzenia
w materiale dowodowym sprawy.
Jednocześnie organ odwoławczy złożył oświadczenie, że zrzeka się rozprawy.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna podlega oddaleniu, albowiem nie zawiera usprawiedliwionych podstaw.
Stosownie do art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo
o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r. poz. 1302 ze zm.) – dalej "p.p.s.a.", Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę wyłącznie nieważność postępowania, której przesłanki określone zostały w § 2 wymienionego przepisu.
Wobec niestwierdzenia przyczyn nieważności skargę kasacyjną należało rozpoznać w granicach przytoczonych w niej podstaw.
Autor skargi kasacyjnej zarzucił wyrokowi WSA w Krakowie naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 145 § 1 pkt. 1 lit. a i c p.p.s.a. w zw. z art. 7, 75 i 77 K.p.a. poprzez nieuzasadnione przyjęcie, że w sprawie nie został zebrany i oceniony cały materiał dowodowy. Zarzut ten nie jest uzasadniony. Naczelny Sąd Administracyjny podziela stanowisko Sądu pierwszej instancji zaprezentowane
w uzasadnieniu wyroku, że dla rozstrzygnięcia w przedmiocie ustalenia klasyfikacji gleboznawczej gruntów zasadnicze znaczenie ma dowód w postaci operatu technicznego gleboznawczej klasyfikacji gruntów. Operat techniczny został sporządzony przez osobę do tego uprawnioną. Organy orzekające w sprawie miały istotne wątpliwości co do poprawności sporządzenia operatu, ale nie podjęły żadnych czynności celem jego uzupełnienia przez biegłego który sporządził operat, ani nie zleciły sporządzenia nowej klasyfikacji innemu klasyfikatorowi. W tej sytuacji Sąd zasadnie uznał, że nie zebrały dowodów niezbędnych dla podważenia operatu sporządzonego przez klasyfikatora M. S. Jak wyjaśnił WSA w Krakowie, operat techniczny sporządzony przez klasyfikatora stanowi opinię biegłego w rozumieniu art. 84 § 1 K.p.a. i podważenie takiego dowodu możliwe jest przez sformułowanie racjonalnych, uzasadnionych zasadami wiedzy, merytorycznych argumentów, co wymaga wiedzy specjalistycznej. Organ wiedzy takiej nie posiada. Spostrzeżenia organu dokonane w trakcie oględzin nie mogą skutecznie podważać ustaleń zawartych w operacie technicznym sporządzonym przez osobę uprawnioną. Słusznie w tej sytuacji twierdzenia obu organów, kwestionujące prawidłowość ustaleń klasyfikatora, zostały uznane przez Sąd pierwszej instancji za gołosłowne. Organy orzekające w sprawie naruszyły art. 7 i 77 K.p.a. ponieważ nie zebrały i nie oceniły całego dostępnego im materiału dowodowego i dlatego trafnie Sąd pierwszej instancji uchylił zaskarżoną decyzję oraz decyzję organu I instancji.
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. oddalił skargę kasacyjną.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło