VI SA/Wa 2635/17

WyrokWSA w Warszawie2018-05-09

Skład orzekający: Jakub Linkowski, Agnieszka Łąpieś - Rosińska, Andrzej Wieczorek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy oznaczenie słowne "[...]" posiada dostateczne znamiona odróżniające, aby mogło zostać zarejestrowane jako znak towarowy dla towarów z klas 3 i 5, czy też ma charakter opisowy i informacyjny, co wyłącza możliwość jego rejestracji?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że oznaczenie słowne "[...]" nie posiada dostatecznych znamion odróżniających w rozumieniu przepisów Prawa własności przemysłowej, ponieważ ma charakter opisowy i informacyjny. Oznaczenie to wskazuje bezpośrednio na właściwości i przeznaczenie towarów, a nie na ich pochodzenie od konkretnego producenta. Rejestracja takiego znaku uniemożliwiłaby innym przedsiębiorcom rzetelne informowanie o swoich produktach. W związku z tym, sąd oddalił skargę na decyzję Urzędu Patentowego RP odmawiającą udzielenia prawa ochronnego na ten znak.
Stan faktyczny
Skarżąca spółka zgłosiła do Urzędu Patentowego RP znak towarowy słowny "[...]" dla towarów z klas 3 i 5. Urząd Patentowy RP odmówił udzielenia prawa ochronnego, uznając, że oznaczenie nie posiada dostatecznych znamion odróżniających, ma charakter opisowy i informacyjny. Po ponownym rozpatrzeniu sprawy, Urząd utrzymał w mocy swoją decyzję. Spółka wniosła skargę do WSA, zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego, w tym błędną wykładnię i zastosowanie art. 129 p.w.p. oraz nienależyte wyjaśnienie stanu faktycznego i uzasadnienie decyzji. WSA oddalił skargę.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jakub Linkowski Sędziowie Sędzia WSA Agnieszka Łąpieś - Rosińska (spr.) Sędzia WSA Andrzej Wieczorek Protokolant st. sekr. sąd. Jarosław Kielczyk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 25 kwietnia 2018 r. sprawy ze skargi Y. Sp. j. z siedzibą w W. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] listopada 2017 r. nr [...] w przedmiocie odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę W dniu [...] kwietnia 2015 r. skarżąca spółka Y. Sp. J. z siedzibą w W. zgłosiła do Urzędu Patentowego RP za numerem [...] znak towarowy słowny "[...]" dla następujących towarów: - klasa 3: środki wybielające i inne substancje stosowane w praniu; środki do czyszczenia, polerowania, szorowania i ścierania; mydła; środki perfumeryjne, olejki eteryczne, kosmetyki, płyny do pielęgnacji włosów; środki do czyszczenia zębów; - klasa 5: produkty farmaceutyczne i weterynaryjne; środki sanitarne do celów medycznych; dietetyczna żywność i substancje do celów leczniczych lub weterynaryjnych; żywność dla niemowląt; suplementy diety dla ludzi i zwierząt; plastry, opatrunki gipsowe, materiały opatrunkowe; materiały do plombowania zębów, woski dentystyczne; środki odkażające; środki do zwalczania robactwa; fungicydy, herbicydy. Po przeprowadzeniu wstępnych badań Urząd Patentowy RP stwierdził, że wobec zgłoszonego znaku towarowego nie może zostać udzielone prawo ochronne. Organ powołując się na art. 129 ust. 1 pkt 2 p.w.p. wskazał, że nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia niemające dostatecznych znamion odróżniających. Zgłoszony znak towarowy powinien jednoznacznie wskazywać na pochodzenie towarów lub usług od określonego podmiotu. W opinii Urzędu Patentowego UP oznaczenie "[...]" nie posiada dostatecznych znamion odróżniających w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego, a jedynie ma charakter informacyjny, wskazujący na właściwości i przeznaczenie towarów do oznaczenia. Organ dalej wskazywał, że oznaczenie "[...]" ma konkretne znaczenie w języku polskim, a mianowicie jest określeniem systemu syntetycznej membrany, wskazującym na wykorzystanie konkretnej techniki oraz metody w kosmetyce. Pospolitość użytego w znaku określenia powoduje niemożność przypisania go, jako znak towarowy, do konkretnych towarów i usług (kosmetyków, w tym do celów medycznych). Konkludując, zdaniem organu w całościowym odbiorze oznaczenie to będzie przez konsumentów odbierane przed wszystkim jako informacja o właściwościach i przeznaczeniu sygnowanych towarów, nie zaś wyróżnik podmiotu je oferującego. Urząd Patentowy RP zwrócił nadto uwagę, że określenie informacyjne nie może zostać zmonopolizowane przez tylko jeden podmiot gospodarczy, gdyż dostęp do takiego określenia należy się wszystkim podmiotom działającym w tej samej branży. W zakreślonym jednomiesięcznym terminie strona zgłaszająca nie zajęła stanowiska. W wyniku analizy zgromadzonego materiału dowodowego Urząd Patentowy RP, działając na podstawie przepisów art. 129 ust. 1 pkt 2 oraz art. 129 ust. 2 pkt 2 w związku z art. 145 ust. 1 p.w.p., decyzją z dnia [...] lutego 2017 r. odmówił w całości udzielenia prawa ochronnego na sporny znak towarowy słowny "[...]". W uzasadnieniu decyzji Urząd Patentowy RP odniósł się do kwestii braku zdolności odróżniającej, będącej przeszkodą udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy. Oznaczenie powinno być na tyle charakterystyczne by zwrócić uwagę odbiorców i zidentyfikować oznaczony nim towar lub usługę, jako pochodzący z konkretnego źródła. Organ wskazał, że oceniając czy zgłoszony znak posiada cechy odróżniające uwzględnia zawsze całe oznaczenie. Urząd Patentowy RP dalej uzasadniał, że oznaczenie "[...]" w stosunku do zgłoszonych towarów zawiera jedynie określenie informacyjne, które wskazuje na właściwości i przeznaczenie wszystkich zgłoszonych towarów, względem których nie można przyznać wyłączności jednemu podmiotowi, ponieważ wszyscy uczestnicy obrotu gospodarczego muszą mieć swobodny dostęp do określeń służących jedynie do wskazania charakteru swoich towarów/usług. Nadto wskazał, że zgłoszony znak ma charakter opisowy i nie indywidualizuje źródła pochodzenia towarów, dla których został zgłoszony. Oznaczenie aby spełniało ww. przesłankę powinno mieć charakter abstrakcyjny, fantazyjny, niezależny w stosunku do towarów, które oznacza. Przedmiotowe oznaczenie składa się z wyrażenia, które ma konkretne znaczenie w języku polskim. (system syntetycznej membrany), dlatego w całościowym odbiorze oznaczenie to będzie przez konsumentów odbierane przede wszystkim jako informacja o właściwościach i przeznaczeniu sygnowanych towarów. Ponadto organ wyjaśnił, że aby oznaczenie niepodsiadające zdolności odróżniającej lub mające charakter opisowy mogło zostać zarejestrowane, musi być przedstawione jako znak posiadający jakieś cechy odróżniające (bogatą grafikę, nazwę przedsiębiorcy). W przedmiotowej sprawie brak jest takiego wyznacznika. Zdaniem Urzędu Patentowego RP oznaczanie "[...]" nie będzie odróżniało zgłoszonych towarów w obrocie, gdyż nie ma cech umożliwiających odróżnienie zgłoszonych towarów, to znaczy nie jest zdolne do wykonywania podstawowych funkcji znaku towarowego. Oznaczenie to mogłoby być chronione wspólnie z dodatkowymi elementami odróżniającymi jak fantazyjne, abstrakcyjne słowa lub elementy graficzne niosące charakter dystynktywności. Organ zwrócił uwagę, że dopuszczenie do udzielenia prawa ochronnego na tego typu określenie prowadziłoby do niebezpieczeństwa zawłaszczenia go przez jedną firmę, a przecież oznaczenie "[...]" może być używane powszechnie przez wiele podmiotów gospodarczych na ternie Rzeczypospolitej Polskiej. Określenie "[...]" wskazuje bezpośrednio na właściwości i przeznaczenie zgłoszonych towarów, a ten typ towarów może być oferowany przez wielu producentów. W piśmie z dnia [...] kwietnia 2017 r. skarżąca spółka wniosła do organu rejestrowego o ponowne rozpatrzenie sprawy. Spółka skarżąca wniosła o uchylenie powyżej decyzji organu poprzez wydanie decyzji o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy słowny "[...]". Zaskarżonej decyzji zarzucono: - naruszenie prawa materialnego, tj. art. 129 ust. 1 pkt 2 p.w.p. poprzez jego błędne zastosowanie i uznanie, że zachodzą wszystkie przesłanki wskazane w tym przepisie odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy "[...]", podczas gdy w przedmiotowej sprawie zgłoszony znak towarowy postrzegany całościowo posiada co najmniej minimalną zdolność odróżniającą; - naruszenie prawa materialnego, tj. art. 129 ust. 1 pkt 1 i 2 p.w.p. poprzez jego błędne zastosowanie i uznanie, że zachodzą wszystkie przesłanki wskazane w tym przepisie do odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy "[...]", podczas gdy w przedmiotowej sprawie zgłoszony znak towarowy nadaje się do odróżnienia w obrocie towarów dla których został zgłoszony, tj. kosmetyków, w tym kosmetyków leczniczych, ponieważ posiada charakter aluzyjny, wywołujący skojarzenia ze stosowaną w branży kosmetycznej metodą, jaką są systemy syntetycznej membrany w postaci dysków, a tym samym nie jest oznaczeniem opisowym, które składałoby się wyłącznie. Z elementów służących do wskazania w obrocie rodzaju czy też elementów towarów. Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej decyzją z dnia [...] listopada 2017 r., nr [...], powołując się na art. 245 ust. 1 pkt 1 w związku z art. 129 ust. 1 pkt 2 oraz art. 129 ust. 2 pkt 2 w związku z art. 145 ust. 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. – Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2013 r. poz. 1410 ze zm.; dalej "p.w.p.") oraz art. 2 ust. 1 ustawy z 11 września 2015 r. o zmianie ustawy - Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2015 r., poz. 1615), po ponownym rozpatrzeniu sprawy zakończonej decyzją z dnia [...] lutego 2017 r., o odmowie udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy słowny "[...]", zgłoszony w dniu [...] kwietnia 2015 r. pod numerem [...] przez Y. Spółka Jawna z siedzibą w W. utrzymał w mocy wcześniejszą decyzję. W uzasadnieniu Urząd Patentowy RP stwierdził, że oznaczenie "[...]" nie posiada dostatecznych znamion odróżniających w rozumieniu art. 129 ust. 1 pkt 2 oraz art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p., bowiem składa się w całości z elementów niewyróżniających, mogących służyć w obrocie do wskazania rodzaju, przeznaczenia, nabywania towarów, do oznaczania których został przeznaczony przedmiotowy znak towarowy. Organ podkreślił, że przedmiotowe oznaczenie składa się z wyrażenia, które ma konkretne znaczenie w języku polskim. Użyte w oznaczeniu słowo "[...]" jest określeniem systemu syntetycznej membrany w postaci dysków, która pomaga w badaniach nad białkami błonowymi (źródło: [...]). W ocenie Urzędu Patentowego RP zgłoszone oznaczenie pozbawione jest zdolności odróżniającej w stosunku do towarów objętych zgłoszeniem. Rzeczone oznaczenie rozumiane jest natychmiastowo i bezpośrednio jako towary odznaczające się określonymi właściwościami z uwagi na wykorzystanie "[...]". Oznaczenie wskazuje wyłącznie na skład, właściwości towarów i ich przeznaczenie. Organ wyjaśnił, że aby dane oznaczenie, mogło prawidłowo pełnić funkcję znaku towarowego, musi być na tyle fantazyjne by utrwalić w pamięci konsumenta więź łączącą sygnowany nim towar z jego producentem. Powinno składać się z wyrażeń, które nie są powszechnie używane i mówiące o rzeczach zwykłych czy zasadach postępowania, a są nowe i składają się z kombinacji słów o pewnym stopniu pomysłowości. W dalszej argumentacji organ podniósł, że dla stwierdzenia, czy znak ten posiada dostateczne znamiona odróżniające, konieczne jest dokonanie oceny, czy dla przeciętnego, należycie poinformowanego, dobrze zorientowanego i rozsądnego konsumenta mógłby on stanowić dostateczną podstawę dla zidentyfikowania towarów jako pochodzących od jednego, stałego i zawsze od tego samego producenta. Analiza zebranych materiałów prowadzi do wniosku, że oznaczenie "[...]" pozbawione jest jakichkolwiek cech, które mogłyby utkwić w świadomości przeciętnego odbiorcy jako wskazanie, że tak oznaczony towar pochodzi z jednego, konkretnego źródła. Fakt ten potwierdza dość powszechna praktyka wykorzystywania takich elementów jak: "[...]", "[...]", jak również "[...]". Organ odnosząc się do posiadanej już wcześniejszej rejestracji "[...]" [...] wyjaśnił, że stoi na stanowisku, iż każde zgłoszone oznaczenie rozpatrywane jest indywidualnie i w poprzedniej sprawie ekspert udzielający prawa mógł kierować się dodatkowymi okolicznościami, które w jego ocenie zadecydowały o udzieleniu prawa (np. wykazano wtórną zdolność odróżniającą). Wskazał, że dla oceny zdolności odróżniającej znaku towarowego jest relewantnych wiele czynników, które składają się na ocenę postrzegania znaku towarowego przez przeciętnego konsumenta na rynku przedmiotowych towarów i usług. Z uwagi na ciągłe zmiany sytuacji rynkowej i będące ich konsekwencją zmiany zachowań i świadomości rynkowej potencjalnych nabywców, ekspert skupia swoją uwagę na ocenie sytuacji w dniu dokonania zgłoszenia znaku towarowego. Dlatego też wcześniejsze oceny zdolności odróżniającej znaków towarowych są adekwatne do panujących w dniu dokonania zgłoszenia realiów rynkowych, a także potencjalnych, prawdopodobnych zachowań konsumentów z uwagi na ocenę znaku towarowego także w ramach jego potencjalnej przydatności do opisu. Ponadto powszechnie przyjętą regułą jest, iż zasada równego traktowania musi ustąpić zasadzie legalności decyzji. Urząd mając na uwadze argumenty zgłaszającej spółki, że w razie użycia w znaku towarowym oznaczeń o charakterze informacyjnym w języku obcym, tylko nabywca dostatecznie dobrze znający ten język zwróci na to uwagę, wskazał że przeciętny polski konsument jest w stanie rozpoznać słowa zapisane w języku angielskim. Wyjaśnił, że bez wątpienia język angielski jest obecny w polskiej kulturze. Ponadto nasz język pełen jest zapożyczeń z języków obcych z czego język angielski jest na pierwszym miejscu. Nazwy obcojęzyczne nie tylko występują obok lecz bardzo często zastępują polskie słowa. Dotyczy to głównie języka branżowego, ale nie tylko. Język polski pełen jest zapożyczeń z języka angielskiego używanego na co dzień w różnych kontekstach. W języku polskim mamy do czynienia z zapożyczeniami, spolszczeniami wyrazów obcojęzycznych, wyrazów występujących obok jak również zastępujących polskie wyrazy pomimo istnienia odpowiedników w ojczystym języku. Wiele wyrazów na stałe wpisało się w nasz język w szczególności z zakresu kosmetologii, medycyny. Takim przykładem jest "make up" -makijaż, "mascara"- tusz do rzęs, "eyeliner"- kredka do oczu, "gloss"- błyszczyk do ust. W ocenie organu znajomość języka angielskiego wśród polskich odbiorców jest wystarczająco wysoka poprzez obecność tego języka w życiu codziennym Polaków. Zdaniem Urzędu Patentowego RP odbiorcy znaku "[...]", bez problemu są w stanie rozpoznać w nim opisowe i rodzajowe cechy. Wobec czego nie można się było zgodzić z twierdzeniem strony zgłaszającej, że określenie to znane jest wyłącznie wąskiej grupie specjalistów jakimi są przykładowo naukowcy: biolodzy, czy chemicy. Urząd Patentowy RP kończąc zaznaczył, że nie jest możliwa rejestracja przedmiotowego oznaczenia, gdyż ma on wyłącznie opisowy i rodzajowy charakter. Jest to znak o charakterze informacyjnym, a udzielenie prawa na tego rodzaju znak spowodowałby, że inni producenci pozbawieni zostaliby możliwości rzetelnego i zgodnego z prawdą informowania o swoich towarach i usługach. Uzyskanie prawa ochronnego na takie oznaczenie uniemożliwiłoby stosowanie tego typu określeń przez innych uczestników obrotu gospodarczego prowadzących podobną działalność gospodarczą. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by wyrażenia takie zostały zarejestrowane jako elementy znaku o charakterze mieszanym np. w takich w których zastosowano bogatą grafikę czy też umieszczono nazwą zgłaszającej spółki. Nadto podniósł, że skoro dane oznaczenie nie musi istnieć w chwili zgłoszenia, a wystarczy jego potencjalne używanie w przyszłości, to tym bardziej należy odmówić rejestracji na oznaczenie, które w chwili zgłoszenia ma swoje znaczenie i jest powszechnie używane. Pismem z dnia 7 grudnia 2017 r. skarżąca spółka Y. Sp. J. wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na powyższą decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia [...] listopada 2017 r. Zaskarżonej decyzji strona skarżąca zarzuciła: 1.Naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy: a) art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a. oraz art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 129 ust. 1 pkt 2 p.w.p. oraz art. 129 ust. 2 pkt 1 i 2 p.w.p. poprzez nienależyte wyjaśnienie stanu faktycznego niniejszej sprawy w zakresie ustalenia, czy znak towarowy słowny "[...]" nadaje się do odróżniania towarów skarżącej, a w konsekwencji błędne uznanie, że nie posiada on konkretnej zdolności odróżniającej w odniesieniu do towarów, dla jakich znak został zgłoszony do ochrony, podczas, w odniesieniu do towarów, dla jakich znak został zgłoszony do ochrony, podczas, gdy w dacie jego zgłoszenia posiadał on co najmniej dostateczną zdolność odróżniającą oraz spełniał bezwzględne przesłanki rejestracji w stosunku do sygnowanych towarów, postrzeganych przez pryzmat przeciętnego odbiorcy tych produktów; b) art. 7 k.p.a., art. 8 k.p.a. oraz art. 11 k.p.a. w zw. z art. 107 § 3 k.p.a. przez nienależyte uzasadnienie zaskarżonej decyzji z uwagi na zawarcie w niej zbyt ogólnych, a także wewnętrznie sprzecznych twierdzeń, co uniemożliwia realizację zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów państwa oraz dokonanie kontroli zaskarżonej decyzji, a tym samym niedostateczne wyjaśnienie podstaw i przesłanek utrzymania w mocy decyzji o odmowie udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy słowny "[...]", w szczególności niewyjaśnianie dlaczego Urząd nie dokonał analizy oznaczenia w kontekście poszczególnych towarów z klas 3 i 5 Klasyfikacji Nicejskiej i uznał, że znak ten jest opisowy dla ogólnie pojętych "produktów kosmetycznych" oraz wskazał, że nazwa ta jest pospolita, nie przytaczając żadnych przykładów, które by to potwierdziły, pomijając także niemal tożsamą sprawę rejestracji w Urzędzie Patentowym Rzeczypospolitej Polskiej znaku towarowego słownego "[...]" [...], podczas, gdy oceniając całościowo niniejszą sprawę, odnosząc się do poszczególnych towarów wskazanych w zgłoszeniu, ich odbiorców oraz postępowanie Urzędu w analogicznych sprawach należało przyznać prawo ochronne na ww. znak towarowy. 2) Naruszenie przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.: art. 129 ust. 1 pkt 2 p.w.p. oraz art. 129 ust. 2 pkt 1 i 2 p.w.p. poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe uznanie przez Urząd Patentowy RP, że zachodzą wszystkie przesłanki wskazane w tych przepisach do odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy "[...]" ([...]), podczas gdy w przedmiotowej sprawie ww. znak towarowy postrzegany całościowo posiada zdolność odróżniającą i nadaje się do oznaczania w obrocie towarów, dla których został przeznaczony. W oparciu o przytoczone zarzuty, skarżąca spółka wniosła o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji. W uzasadnieniu skargi strona rozwinęła podniesione zarzuty, podkreślając że organ przyjmując w uzasadnieniu obu spornych decyzji, iż znak "[...]" nie jest znakiem dystynktywnym nie wskazał, dlaczego ten znak towarowy nie nadaje się do odróżniania w obrocie handlowym poszczególnych towarów, dla których został zgłoszony, ograniczając się w treści uzasadnienia obu decyzji do ogólnych sformułowań, bez szczegółowego odniesienia ich do konkretnych towarów, dla oznaczania których został zgłoszony wskazany znak towarowy słowny. Skarżąca podniosła nadto, że dla przyjęcia opisowego (informacyjnego) charakteru oznaczenia musi zachodzić sytuacja, w której pomiędzy oznaczeniem a towarami występuje związek o charakterze bezpośrednim i rzeczywistym. Taki związek będzie istniał wtedy, jeżeli właściwy krąg odbiorców natychmiast i bez namysłu rozpoznaje w takim oznaczeniu opis towarów lub ich cech. W opinii skarżącej nie wystarczy teoretycznie wskazać, bez odniesienia tego do wyznaczonych w zgłoszeniu towarów, że opisowy charakter znaku może wyrażać się w tym, że oznaczenie wskazuje wyłącznie na skład, właściwości towarów i ich przeznaczenie. Tym samym w niniejszej sprawie Urząd zaniechał przeprowadzenia ww. badania in concreto. Skarżąca nie zgodziła się ponadto z przyjętą przez organ definicją "[...]" opartą wyłącznie na analizie jednego znalezionego w Internecie znaczenia spornego wyrażenia z języka angielskiego, ani razu nie opierając się na innych, bardziej wiarygodnych, albo też obowiązujących aktualnie na danym rynku na terenie Polski źródłach. Ponadto nie zgodziła się z tym, że przeciętny nabywca kosmetyku, plastra, czy mydła dysponuje wiedzą, czym jest "specjalna konfiguracja [...], czy też system syntetycznej membrany w postaci dysków, która pomaga w badaniach nad białkami błonowymi". Skarżącej wskazała na fakt rejestracji przez ten sam Urząd Patentowy RP tożsamego z przedmiotowym znakiem dla takich samych towarów - znaku "[...]" [...]. W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym ta kontrola stosownie do § 2 powołanego artykułu sprawowana jest pod względem zgodności z prawem. Sąd publicznej z punktu widzenia ich zgodności z prawem materialnymi jak i prawem procesowym. Sąd rozstrzyga przy tym w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi zw. dalej "p.p.s.a." - Dz. U. z 2017 poz.1369 ze zm.). Rozpoznając skargę w świetle powołanych wyżej kryteriów należy uznać, że jest ona niezasadna. Przedmiotem skargi jest decyzja Urzędu Patentowego RP utrzymująca w mocy decyzję tego samego organu, odmawiającą udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy słowny "[...]". Jako podstawę materialnoprawną organ wskazał art. 129 ust. 1 pkt 2 i art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Przepis art. 129 ust. 1 pkt 2 p.w.p. wyłącza możliwość udzielenia praw ochronnych na oznaczenia, które nie mają dostatecznych znamion odróżniających. Są to oznaczenia, które oceniane w całości nie nadają się do odróżniania towarów (usług), dla których zostały przeznaczone, gdyż struktura znaku nie wykazuje wobec nich znamion odróżniających. W treści art. 129 ust. 2 p.w.p. wskazano trzy grupy znaków, które nie mają dostatecznych znamion odróżniających. Zgodnie z art. 129 ust. 2 nie mają dostatecznych znamion odróżniających oznaczenia, które nie nadają się do odróżniania w obrocie towarów, dla których zostały zgłoszone (pkt 1); składają się wyłącznie z elementów mogących służyć w obrocie do wskazania w szczególności rodzaju towaru, jego pochodzenia, jakości, ilości, wartości, przeznaczenia, sposobu wytwarzania, składu, funkcji lub przydatności (pkt 2); weszły do języka potocznego lub są zwyczajowo używane w uczciwych i utrwalonych praktykach handlowych (pkt 3). Przepis art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p. ma na celu uniemożliwić rejestrację tych oznaczeń, które uważane są z racji swojego charakteru, za niezdolne do pełnienia podstawowej funkcji znaku towarowego, którą jest zagwarantowanie konsumentowi lub końcowemu odbiorcy określenia pochodzenia towaru nim oznaczonego, pozwalając mu na odróżnienie, bez ryzyka wprowadzenia w błąd, tego towaru od towarów mających pochodzenie odmienne. Zgodnie z 129 ust. 2 pkt 2 u.p.w.p. za niezdolne do pełnienia tej funkcji, z wyjątkiem przypadku uzyskania dostatecznych znamion odróżniających w następstwie używania, należy uznać znaki, które pozbawione są dostatecznych znamion odróżniających w odniesieniu do towarów dla których wnosi się o rejestrację. Rolą Urzędu było dokonanie oceny czy sporne oznaczenie "[...]" posiada dostateczne znamiona odróżniające w odniesieniu do towarów, dla których został zgłoszony. Oceniając charakter odróżniający znaku towarowego organ uwzględnił zapatrywania właściwego kręgu odbiorców, który tworzą należycie poinformowani, wystarczająco uważni i rozsądni przeciętni konsumenci tychże towarów. W ocenie Sądu, Urząd Patentowy RP zasadnie stwierdził, że oznaczenie "[...]" nie posiada dostatecznych znamion odróżniających w rozumieniu art. 129 ust. 1 pkt 2 oraz art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p., bowiem składa się w całości z elementów niewyróżniających, mogących służyć w obrocie do wskazania rodzaju, przeznaczenia, nabywania towarów, do oznaczania których został przeznaczony przedmiotowy znak towarowy. Sąd w pełni podziela stanowisko organu, że zgłoszone oznaczenie pozbawione jest zdolności odróżniającej w stosunku do towarów objętych zgłoszeniem. Rzeczone oznaczenie rozumiane jest natychmiastowo i bezpośrednio jako towary odznaczające się określonymi właściwościami z uwagi na wykorzystanie "[...]". Oznaczenie wskazuje wyłącznie na skład, właściwości towarów i ich przeznaczenie. Jak zauważył Urząd, aby dane oznaczenie, mogło prawidłowo pełnić funkcję znaku towarowego, musi być na tyle fantazyjne by utrwalić w pamięci konsumenta więź łączącą sygnowany nim towar z jego producentem. Powinno składać się z wyrażeń, które nie są powszechnie używane i mówiące o rzeczach zwykłych czy zasadach postępowania, a są nowe i składają się z kombinacji słów o pewnym stopniu pomysłowości. Ze względu na swój opisowy charakter oznaczenie "[...]" pozbawione jest zdolności odróżniającej. Jak zauważył organ w przedmiotowej sprawie trudno uznać kwestionowane oznaczenia za posiadające cechy mówiące o pochodzeniu produktu od konkretnego zgłaszającego, a nawet odróżniające sam produkt na rynku od innych podobnych produktów. Wobec powyższego kwestionowany znak nie będzie w odpowiedni sposób indywidualizował oznaczanych nim towarów, a przez to nie będzie realizował podstawowej funkcji znaków towarowych jaką jest zdolność do odróżniania towarów. Przyznanie prawa wyłącznego jednemu podmiotowi prowadziłoby do monopolizacji oznaczenia, które wskazuje wyłącznie na skład, właściwości towarów i ich przeznaczenie i może być używane również przez innych przedsiębiorców. Przedmiotowy znak towarowy przeznaczony został do oznaczania następujących towarów z klasy 3 i 5, a zatem oznaczenie przeznaczone jest do oznaczania towarów ogólnie dostępnych i powszechnie nabywanych. Przeciętnym odbiorcą tych towarów będzie zatem potencjalnie nieograniczony krąg polskich konsumentów, nabywający te towary. Oznaczenie "[...]" pozbawione jest jakichkolwiek cech, które mogłyby utkwić w świadomości przeciętnego odbiorcy jako wskazanie, że tak oznaczony towar pochodzi z jednego, konkretnego źródła. Jednocześnie podkreślić należy, że przeciętny polski konsument jest w stanie rozpoznać słowa zapisane w języku angielskim. Bez wątpienia język angielski jest obecny w polskiej kulturze. Ponadto nasz język pełen jest zapożyczeń z języków obcych z czego język angielski jest na pierwszym miejscu. Nazwy obcojęzyczne nie tylko występują obok lecz bardzo często zastępują polskie słowa. Bez wpływu na wynik sprawy pozostaje okoliczność, że organ posiada już wcześniejszą rejestrację znaku "[...]" [...], albowiem każde zgłoszone oznaczenie rozpatrywane jest indywidualnie i w poprzedniej sprawie ekspert udzielający prawa mógł kierować się dodatkowymi okolicznościami, które w jego mniemaniu zadecydowały o udzieleniu prawa (np. wykazano wtórną zdolność odróżniającą). Jak zasadnie wskazał organ dla oceny zdolności odróżniającej znaku towarowego jest relewantnych wiele czynników, które składają się na ocenę postrzegania znaku towarowego przez przeciętnego konsumenta na rynku przedmiotowych towarów i usług. Z uwagi na ciągłe zmiany sytuacji rynkowej i będące ich konsekwencją zmiany zachowań i świadomości rynkowej potencjalnych nabywców, ekspert skupia swoją uwagę na ocenie sytuacji w dniu dokonania zgłoszenia znaku towarowego. Dlatego też wcześniejsze oceny zdolności odróżniającej znaków towarowych są adekwatne do panujących w dniu dokonania zgłoszenia realiów rynkowych, a także potencjalnych, prawdopodobnych zachowań konsumentów z uwagi na ocenę znaku towarowego także w ramach jego potencjalnej przydatności do opisu. Ponadto powszechnie przyjętą regułą jest, iż zasada równego traktowania musi ustąpić zasadzie legalności decyzji. Zdaniem Sądu Urząd Patentowy RP zasadnie uznał, że nie jest możliwa rejestracja przedmiotowego oznaczenia, gdyż ma on wyłącznie opisowy i rodzajowy charakter. Jest to znak o charakterze informacyjnym, a udzielenie prawa na tego rodzaju znak spowodowałby, że inni producenci pozbawieni zostaliby możliwości rzetelnego i zgodnego z prawdą informowania o swoich towarach i usługach. Mając na uwadze powyższe Sąd oddalił skargę.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło