IV SA/Wa 3511/15

WyrokWSA w Warszawie2016-03-09

Skład orzekający: Aneta Dąbrowska, Renata Nawrot, Iwona Szymanowicz-Nowak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy orzeczenie wywłaszczeniowe z 1954 roku, wydane z pominięciem części spadkobierców zmarłego właściciela, może zostać uznane za nieważne z powodu rażącego naruszenia prawa, mimo znacznego upływu czasu od jego wydania?
Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że mimo pominięcia części spadkobierców w postępowaniu wywłaszczeniowym z 1954 roku, nie doszło do rażącego naruszenia prawa w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. Zastosowano wąską wykładnię tego przepisu, podkreślając zasadę trwałości decyzji ostatecznych i znaczenie bezpieczeństwa prawnego. Sąd wskazał, że aktywność jednego ze spadkobierców (żony zmarłego właściciela) oraz znaczny upływ czasu od wydania orzeczenia wywłaszczeniowego wykluczają możliwość stwierdzenia jego nieważności.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi E. S. na decyzję Ministra Infrastruktury i Rozwoju, która utrzymała w mocy decyzję odmawiającą stwierdzenia nieważności orzeczenia Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej z 1954 roku o wywłaszczeniu nieruchomości. Skarżąca podnosiła, że orzeczenie wywłaszczeniowe zostało wydane z rażącym naruszeniem prawa, ponieważ nie uwzględniono wszystkich spadkobierców zmarłego właściciela S. J. oraz nie przeprowadzono prawidłowego postępowania spadkowego przed wywłaszczeniem. Minister uznał, że mimo pominięcia niektórych spadkobierców, nie doszło do rażącego naruszenia prawa, a jedynie mogły zaistnieć podstawy do wznowienia postępowania.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Aneta Dąbrowska, Sędziowie sędzia WSA Renata Nawrot (spr.), sędzia WSA Iwona Szymanowicz-Nowak, Protokolant ref. staż. Aleksandra Larkiewicz, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 9 marca 2016 r. sprawy ze skargi E. S. na decyzję Minister Infrastruktury i Rozwoju z dnia [...] września 2015 r. nr [...] w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności orzeczenia oddala skargę Decyzją z [...] września 2015 r., nr [...] Minister Infrastruktury i Rozwoju utrzymał w mocy decyzję własną z [...] listopada 2014 r. nr [...] odmawiającą stwierdzenia nieważności orzeczenia Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w [...] z dnia [...] września 1954 roku L.dz. [...] o wywłaszczeniu na rzecz Państwa za odszkodowaniem nieruchomości położonych w [...] przy ul. G., zapisanej w księdze wieczystej tom [...] wykaz [...] o powierzchni 1634 m2 oznaczonej jako parcela numer [...] oraz w księdze wieczystej tom [...] wykaz [...] o powierzchni 1649 m2 oznaczonej jako parcela numer[...], stanowiących własność spadkobierców S. J. Stan sprawy przedstawiał się następująco: W toku przeprowadzonego postępowania administracyjnego Minister Infrastruktury i Rozwoju (dalej również jako "Minister") ustalił, że: Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w [...] orzeczeniem z [...] września 1954 roku L.dz. [...] wywłaszczyło na rzecz Państwa za odszkodowaniem nieruchomości położone w [...] przy ul. G., zapisane w księdze wieczystej tom [...] wykaz [...] o powierzchni 1634 m2 oznaczonej jako parcela numer [...] oraz w księdze wieczystej tom [...] wykaz [...] o powierzchni 1649 m2 oznaczonej jako parcela numer [...], stanowiące własność spadkobierców S. J., z jednoczesnym ustaleniem odszkodowania na rzecz E. J. Powyższe orzeczenie wydano w oparciu o przepisy dekretu z dnia 26 kwietnia 1949 roku o nabywaniu i przekazywaniu nieruchomości niezbędnych do realizacji narodowych planów gospodarczych (Dz. U. z 1952 r. nr 4, poz. 31, dalej jako dekret o nabywaniu i przekazywaniu nieruchomości). Minister wywiódł, że powyższe orzeczenie weszło do obrotu prawnego i stało się ostateczne, mogło zatem stanowić przedmiot postępowania prowadzonego w trybie art. 156 k.p.a., przy czym wskazał, iż analiza poszczególnych przesłanek tego przepisu nie wskazuje, aby orzeczenie obarczone było wadą wymienioną w art. 156 § 1 pkt 3, 4, 5, 6 i 7 k.p.a. Nie doszło również do wydania decyzji bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa, tj. naruszenia art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. W nawiązaniu do wydanego orzeczenia wywłaszczeniowego Minister wyjaśnił, że w dniu [...] stycznia 1954 r. do Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w [...] wpłynął wniosek O. w [...] - podmiotu ubiegającego się o wywłaszczenie wskazanych wyżej nieruchomości. Następnie Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w [...] w dniu 1 sierpnia 1952 roku wydało opinię numer [...]., w której wskazało, że nieruchomości położone przy ul. G. w [...] są niezbędne do realizacji narodowych planów gospodarczych. Wnioskujący O. dołączył również do wniosku o wydanie zezwolenia - zaświadczenie lokalizacyjne z [...] czerwca 1953 roku nr [...] l.dz. [...]. W dniu [...] sierpnia 1952 roku Zastępca Przewodniczącego Państwowej Komisji Planowania Gospodarczego wydał zezwolenie na nabycie nieruchomości. Po ustaleniu na podstawie zaświadczeń pochodzących z Sądu Powiatowego w [...] Wydziału Ksiąg Publicznych, że właścicielem obu nieruchomości jest S. J., inwestor O. w [...] skierował wezwanie z dnia [...] grudnia 1953 r. do właściciela nieruchomości wskazując cenę sprzedaży obu nieruchomości na kwotę 1583,40 złotych. Minister ustalił, że w aktach dotyczących wydanego orzeczenia brak jest dowodu doręczenia powyższego wezwania, jednakże E. J. (żona zmarłego S. J.) w piśmie datowanym na dzień [...] lutego 1954 r. skierowanym do Odwoławczej Komisji Wywłaszczeniowej przy Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w [...], wyraziła sprzeciw w przedmiocie ceny nieruchomości zaproponowanej w wezwaniu do jej dobrowolnego odstąpienia. Powyższa okoliczność w ocenie Ministra wskazuje jednoznacznie, że E. J. odebrała wezwanie do dobrowolnego odstąpienia od nieruchomości i nie wyraziła zgody na dobrowolnego dokonanie tej czynności. Dalej Minister stwierdził, iż w aktach administracyjnych nie zachował się wniosek o wywłaszczenie nieruchomości, a jedynie załączniki do wniosku (zezwolenie Przewodniczącego PKPG z dnia [...] grudnia 1953 r., opisy i mapy poszczególnych nieruchomości, dowody wezwania właścicieli oraz zaświadczenie o treści ksiąg gruntowych). Z częściowo zachowanych akt wynika, że pismem z [...] stycznia 1954 roku organ poinformował o wszczęciu postępowania wywłaszczeniowego m.in. w stosunku do nieruchomości położonych w [...] przy ul. G., następnie odrębnym zawiadomieniem poinformowano strony o wyznaczeniu terminu i miejscu rozprawy wywłaszczeniowo-odszkodowawczej, z uwagi na niestawiennictwo stron zostało wysłane kolejne wezwanie w dniu [...] lutego 1954 r. Minister zaznaczył, iż w aktach administracyjnych nie zachowały się dowody doręczeń tych zawiadomień, jednakże o fakcie skutecznego doręczenia pierwszego zawiadomienia świadczy pismo sporządzone w dniu [...] lutego 1954 r. przez E. J., zaś odnośnie drugiego zawiadomienia jej obecność na rozprawie w dniu 5 marca 1954 r., co wynika z protokołu tej rozprawy. W dniu [...] września 1954 r. zostało wydane orzeczenie przez Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w [...], w którym m.in. została określona wysokość odszkodowania określona na kwotę - 2316,48 złotych, przyznana na rzecz E. J. Jednocześnie w aktach administracyjnych nie zachowały się żadne dokumenty dotyczące wyceny nieruchomości, tj. operat szacunkowy. Ponadto Minister na podstawie treści odpisu postanowienia Sądu Rejonowego w [...] z dnia [...] listopada 1986 roku, w sprawie prowadzonej pod sygn. akt [...] ustalił, iż S. J. zmarł w dniu 21 lutego 1937 r., w związku z czym właścicielkami nieruchomości objętymi procedurą wywłaszczeniową w dacie wydawania decyzji byli jego spadkobiercy - żona E. J., oraz dwie pełnoletnie córki T. T. oraz F J. W tak ustalonym stanie faktycznym Minister stwierdził, iż nie została zrealizowana żadna z przesłanek określonych w art. 156 § 1 k.p.a., której zrealizowanie konieczne jest do stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej. Wyjaśnił także, iż wszystkie czynności podjęte w trakcie postępowania wywłaszczeniowego zostały poddane szczegółowej analizie pod kątem wypełnienia procedury określonej w dekrecie z dnia 26 kwietnia 1949 r. o nabywaniu i przekazywaniu nieruchomości. W szczególności w ocenie Ministra nie doszło do naruszenia art. 8 ust. 1 omawianego aktu prawnego, bowiem jedna z faktycznych właścicielek nieruchomości E. J. została skutecznie wezwana do zajęcia stanowiska, zaś brak udziału pozostałych spadkobierców nie stanowiło rażącego naruszenia prawa, ponieważ niezależnie od przedstawionego przez nich stanowiska wywłaszczenie było konieczne do nabycia nieruchomości w celu realizacji narodowych planów gospodarczych. Minister poddał również analizie przepisy art. 18 ust. 1, art. 21 ust. 1 i ust. 2, art. 33 ust. 6 powołanego dekretu, stwierdzając, że nie doszło do naruszenia ww. przepisów. W odniesieniu do złożonego wniosku o stwierdzenie nieważności, Minister stwierdził, iż okoliczność braku przeprowadzenia postępowania wywłaszczeniowego bez udziału córek S. J. – T. T. oraz F. J., może stanowić podstawę do wznowienia postępowania na podstawie art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. E.S. reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, złożyła do Ministra wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy powołując się na treść art. 127 § 3 k.p.a. Strona wnioskująca podniosła zarzut rażącego naruszenia art. 26 pkt 1, 2, 3, 4 dekretu o nabywaniu i przekazywaniu nieruchomości oraz brak udziału w postepowaniu wywłaszczeniowym wszystkich następców S. J., co stanowi podstawę stwierdzenia nieważności wskazanego orzeczenia. Po ponownym rozpoznaniu sprawy, powołaną na wstępie decyzją z [...] września 2015 r., Minister utrzymał w mocy decyzję własną z [...] listopada 2014 r. W uzasadnieniu rozstrzygnięcia organ ponownie poddał szczegółowej analizie tryb wydania decyzji wywłaszczeniowej z [...] września 1954 r., stwierdzając iż nie została ona wydana z rażącym naruszeniem prawa, zatem nie istnieją podstawy do uwzględnienia wniosku skarżącej. Minister ponownie przedstawił argumentację zgodnie, z którą pominięcie w postępowaniu wywłaszczeniowym dwóch córek S. J. nie stanowi rażącego naruszenia prawa, a jedynie otwiera możliwość złożenia przez nie, lub ich spadkobierców, wniosku o wznowienie postępowania na podstawie art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. Oceniając decyzję wywłaszczeniową pod kątem istnienia przesłanek z art. 156 k.p.a. stwierdził, po pierwsze, że orzeczenie zostało wydane przez Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w [...], tj. organ, który był właściwy do orzekania w przedmiocie wywłaszczenia, zgodnie z art. 10 dekretu. Analizując treść przepisu art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. Minister doszedł do przekonania, że również nie doszło w sprawie do wydania orzeczenia bez podstawy prawnej, bowiem zostało ono wydane na podstawie art. 10, 21 i 33 dekretu z dnia 26 kwietnia 1949 r. Po wtóre wyjaśnił, że wykonalność kontrolowanego orzeczenia nie budzi wątpliwości. Minister podzielił stanowisko wyrażone uprzednio w decyzji zaskarżonej, iż E. J. znała warunki wezwania do dobrowolnego odstąpienia nieruchomości, nie doszło w sprawie do rażącego naruszenia art. 8 dekretu, albowiem faktycznie wezwano ówczesną współwłaścicielkę nieruchomości, ponadto wywłaszczenie było niezbędne do nabycia nieruchomości w celu realizacji narodowych planów gospodarczych. Także właściwie zastosowano w ocenie Ministra art. 17 dekretu, tj. zawiadomienie o wszczęciu postępowania. Na podstawie art. 18 ust. 1 dekretu Prezydium zawiadomiło właściciela nieruchomości o wszczęciu postępowania wywłaszczeniowego, zaś odrębnym zawiadomieniem z dnia [...] lutego 1954 r., które nie zachowało się w aktach poinformowano o wyznaczeniu i miejscu rozprawy. W tej sytuacji w ocenie Ministra nie doszło do naruszenia art. 18 ust. 1 dekretu ani art. 20 ust. 1 dekretu. Orzeczenie spełniało wymogi art. 21 ust. 2 dekretu - określało przedmiot wywłaszczenia, podmiot na rzecz którego nastąpiło wywłaszczenie Państwa – O. w [...], datę wywłaszczenia, wysokość odszkodowania oraz pouczenie o możliwości zaskarżenia (termin i podmiot do którego należy go kierować). Odnosząc się do argumentów wnioskodawczyni Minister wywiódł, że postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku po zmarłym S. J. zostało wydane dopiero [...] listopada 1986 r., zatem zarzut wadliwego ustalenia stron postępowania wywłaszczeniowego uznał za bezzasadny. Skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego wywiodła E. S. (dalej skarżąca) reprezentowana przez pełnomocnika, podnosząc zarzuty rażącego naruszenia przepisów mających wpływ na wynik postępowania, w szczególności art. 156 §1 pkt 2 k.p.a., oraz rażącego naruszenia przepisów art. 4, art. 6, art. 7, art. 8, art. 18, i art. 24 dekretu z dnia 26 kwietnia 1949 r. o nabywaniu i przekazywaniu nieruchomości oraz tych przepisów dekretu, w oparciu, o które organ ustalał własność do nieruchomości i pominął w postępowaniu spadkobierców zmarłego właściciela nieruchomości S. J. Skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz uchylenie w całości poprzedzającej ją decyzji Ministra. W uzasadnieniu skargi podniesione zostało m.in., że organ co prawda orzekł o stosownym odszkodowaniu, jednakże zostało ono przyznane jedynie E. J., z pominięciem pozostałych współwłaścicielek wywłaszczonych nieruchomości, także orzeczenie o wywłaszczeniu zostało doręczone jedynie E. J. Strona skarżąca argumentowała naruszenie art. 8 dekretu o nabywaniu i zbywaniu nieruchomości, wywodząc, że nie nastąpiło skuteczne doręczenie wezwania właściciela, bowiem z uregulowania tego wynika, iż wezwanie właściciela do odstąpienia nieruchomości powinno być doręczone imiennie właścicielowi nieruchomości bądź też jego następcą prawnym, po ich ustaleniu. W dalszej części uzasadnienia wnosząca skargę stwierdziła, iż nawet gdyby wezwanie takie organ skierował do E. J., to byłoby ono nieskuteczne, ponieważ wezwanie takie skierowane do osób nielegitymujących się postanowieniem o stwierdzeniu nabycia spadku nie może być skuteczne. W odpowiedzi na skargę Minister Infrastruktury i Rozwoju wniósł o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył co następuje: Skarga nie jest zasadna, a podniesione w niej zarzuty nie zasługiwały na uwzględnienie. Stosowanie do treści art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm., zwana dalej p.p.s.a.) sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie. Oznacza to, iż sąd rozpoznając skargę ocenia, czy zaskarżona decyzja nie narusza przepisów prawa materialnego bądź przepisów postępowania administracyjnego. Zgodnie z art. 134 powołanej wyżej ustawy Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną w niej podstawą prawną. Uwzględnienie skargi następuje w przypadku stwierdzenia naruszenia przez Sąd przepisów prawa, wskazanego w art. 145 § 1 pkt 1 p.p.s.a. Na wstępie wskazać należy na jedną z naczelnych zasad postępowania administracyjnego - zasadę trwałości decyzji - określoną w art. 16 § 1 k.p.a. Z przepisu tego wyprowadzić można, iż regułą jest że decyzje od których nie służy odwołanie są ostateczne, zatem zasadą jest ostateczność wydanych aktów administracyjnych w jednostkowych sprawach, a jedynie jako wyjątki zostały wskazane nadzwyczajne tryby do wzruszenia decyzji, w tym stwierdzenie jej nieważności. Taka redakcja tego przepisu prowadzi do wniosku, iż katalog przesłanek określonych w przepisie art. 156 § 1 k.p.a. należy odczytywać i stosować wąsko, aby nie eliminować z obrotu prawnego ostatecznych decyzji administracyjnych, a tym bardziej decyzji, które wydane zostały kilkadziesiąt lat wcześniej, ponieważ takie działania mogą wprowadzić destabilizację obrotu prawnego i w negatywny sposób wpłynąć na sytuację prawną wielu podmiotów. Taki sposób interpretacji wymienionego przepisu jest ugruntowany w orzecznictwie administracyjnym, by wskazać tezę "z uwagi na fakt, że stwierdzenie nieważności decyzji jest wyjątkiem od ogólnej zasady trwałości decyzji ostatecznych, może mieć ono miejsce tylko wtedy, gdy decyzja w sposób niewątpliwy dotknięta jest przynajmniej jedną z wad wymienionych w art. 156 § 1 k.p.a. Z tego też powodu wykładnia tych przesłanek winna mieć charakter ścieśniający. Instytucję stwierdzenia nieważności zalicza się do nadzwyczajnych trybów wzruszania decyzji i stanowi ona odstępstwo od ogólnej zasady trwałości decyzji administracyjnych określonej w przepisach k.p.a. Oznacza to, że nie każdy (nawet uzasadniony) zarzut naruszenia prawa może być skuteczną podstawą wzruszenia decyzji w tym trybie" (wyrok WSA w Warszawie I SA/Wa 1747/14, Lex nr 1729336). Odwołanie do treści art. 16 § 1 k.p.a. ma zasadnicze znaczenie we wszystkich tych sprawach, gdzie strona powołuje się na jedną z przesłanek do stwierdzenia nieważności decyzji. W taki też sposób należało rozpatrywać zarzut podniesiony przez skarżącą w przedmiotowej sprawie. Wnoszący skargę wywiódł, iż organ przy rozpoznaniu sprawy rażącą naruszył art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a., co miało wpływ na treść zapadłego rozstrzygnięcia. Przepis ten stanowi, że - organ administracyjny stwierdza nieważność decyzji, która wydana została bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa. Rozpatrując czy w czasie wydawania decyzji doszło do rażącego naruszenia prawa należy mieć na względzie trzy zasadnicze przesłanki - oczywistość naruszenia prawa, charakter przepisu który został przez organ naruszony oraz racje ekonomiczne lub gospodarcze (skutki) które wywołała decyzja. Wskazać należy, że rażące naruszenie prawa będzie miało miejsce wtedy, gdy jest wyrazem ewidentnego, niejako "na pierwszy rzut oka" błędu w interpretacji czy też zastosowaniu przepisu prawa, jak również zachodzi, gdy naruszenie ma znacznie większą wagę (znaczenie) niż stabilność ostatecznego rozstrzygnięcia organu administracji, innymi słowy zachodzi gdy uchybienie przepisom ma ciężki charakter gatunkowy, a istniejącego rozstrzygnięcia nie można w żaden sposób pogodzić ze standardami praworządności. W orzecznictwie ugruntowane jest stanowisko, że oczywistość naruszenia prawa polega na rzucającej się w oczy sprzeczności pomiędzy treścią rozstrzygnięcia, a przepisem prawa stanowiącym jego podstawę prawną. W sposób rażący może zostać naruszony wyłącznie przepis, który może być stosowany w bezpośrednim rozumieniu, to znaczy taki, który nie wymaga stosowania wykładni prawa. Cechą rażącego naruszenia prawa jest to, że treść decyzji pozostaje w sprzeczności z treścią przepisu przez proste ich zestawienie ze sobą. Skutki, które wywołuje decyzja uznana za rażąco naruszającą prawo, to skutki niemożliwe do zaakceptowania z punktu widzenia wymagań praworządności zarówno skutki gospodarcze jak i społeczne naruszenia, których wystąpienie powoduje, że nie jest możliwe zaakceptowanie decyzji jako aktu wydanego przez organ praworządnego państwa (tak wyrok NSA z 9 lutego 2005 roku OSK 1134/04, nr Lex 165717). Oceniając zaskarżoną decyzję, Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że nie zawiera wad uzasadniających konieczność jej wyeliminowania z obrotu prawnego poprzez stwierdzenie jej nieważności (art. 145 P.p.s.a.). Organ w sposób wystarczający zebrał materiał dowodowy, a następnie go ocenił. Wyniki tej oceny znajdują odzwierciedlenie w uzasadnieniu, które spełnia wymogi art. 107 § 3 k.p.a. Organ szczegółowo umotywował sposób prowadzenia postępowania Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w [...] przez pryzmat poszczególnych przepisów zawartych w dekrecie z dnia 26 kwietnia 1949 roku o nabywaniu i zbywaniu nieruchomości. Krąg podmiotów uprawnionych do przejmowania, nabywania, zbywania i przekazywania nieruchomości został określony w art. 2 dekretu o nabywaniu zbywaniu nieruchomości, i zgodnie z tym przepisem przysługiwał: wykonawcom narodowych planów gospodarczych, a w szczególności: 1) władzom i urzędom państwowym, 2) zakładom i instytucjom państwowym, instytucjom ubezpieczeń społecznych, zakładom ubezpieczeń, przedsiębiorstwom państwowym i pod zarządem państwowym, bankom, 3) spółkom prawa cywilnego i handlowego, w których Skarb Państwa, przedsiębiorstwa państwowe, albo inne osoby prawne prawa publicznego posiadają udział wynoszący ponad 50% kapitału zakładowego, 4) organizacjom samorządu gospodarczego oraz stowarzyszeniom wyższej użyteczności, 5) centralom spółdzielni i centralom spółdzielczo-państwowym, 6) spółdzielniom. W przedmiotowej sprawie wywłaszczenie nastąpiło na rzecz O. w B., a więc niewątpliwie na rzecz podmiotu wymienionego w treści cytowanego przepisu. Główny zarzut skargi dotyczy wszczęcia postępowania, a następnie jego prowadzenia w stosunku do osoby zmarłej. Zaprezentowana argumentacja przez skarżącą sprowadza się do przyjęcia, że w sprawie nie brały udziału wszystkie współwłaścicielki wywłaszczonej nieruchomości, zaś E. J., mimo brania przez nią udziału nie była prawidłowo zawiadamiana o poszczególnych jego etapach. Skarżąca we wszystkich swoich dotychczasowych pismach podnosiła, że w dacie wydania orzeczenia nie zostały prawidłowo określone wszystkie strony postępowania, bowiem nie zostało przeprowadzone postępowanie w sprawie stwierdzenia nabycia spadku po S. J., które miało miejsce dopiero w 1986 roku. Faktycznie zgodzić należy się ze stroną skarżącą, że decyzja powinna być wydana w stosunku do aktualnego właściciela nieruchomości, niemniej jednak przy ocenie powyższego faktu nie można pominąć racji ekonomicznych lub gospodarczych, które orzeczenie wywołało, a także ustalenia czy rzeczywiście stwierdzone naruszenia mają znacznie większą wagę niż stabilność ostatecznego rozstrzygnięcia administracyjnego. Wyjaśnić przy tym należy, iż orzeczenie o stwierdzeniu nabycia praw do spadku ma jedynie charakter deklaratoryjny, a nie konstytutywny, nie tworzy dla stron tego postępowania nowych stosunków prawnych, a tylko potwierdza już istniejące, które zaistniały w chwili śmierci spadkodawcy. W odpowiedzi na skargę zostało podniesione, że Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w [...] dokonało zawiadomienia właścicieli nieruchomości poprzez wywieszenie tegoż zawiadomienia na tablicy ogłoszeń właściwej miejskiej rady narodowej. Zatem pozostałe dwie spadkobierczynie miały obiektywną możliwość dowiedzenia się o toczącym się postępowaniu. Konstatację taką wyprowadzić można również z tego, że organ nie wysłał zawiadomienia do E. J., a wadliwie do jej nieżyjącego męża, jednakże wymieniona mimo tego brała aktywny udział w toczącym się postępowaniu wnosząc pisma, czy też jak wynika z protokołu rozprawy z dnia [...] marca 1954 roku brała czynny udział w tej procedurze wywłaszczeniowej. Za pozbawione normatywnych podstaw uznać należy podnoszone w toku postępowania nieważnościowego zarzuty, iż organ nie wykonał wszystkich ciążących na nim czynności, w postaci chociażby odpowiedniego informowania strony o konieczności przeprowadzenia postępowania o stwierdzenie nabycia spadku. W pierwszej kolejności wskazać należy, iż organ nie posiadał żadnych instrumentów prawnych służących do zobowiązania strony do takiego działania, a po wtóre postępowanie wywłaszczeniowe trwało znaczny okres czasu, w związku z tym E. J. miała obiektywną i realną możliwość do zainicjowania takiego postępowania, co uczyniła dopiero w 1986 roku. Brak aktywności spadkobierców po S. J. nie może prowadzić do zaistnienia w stosunku do nich pozytywnych skutków prawnych. Jak zostało to wyżej zasygnalizowane mimo braku formalnego potwierdzenia kręgu spadkobierców po S. J., nie można uznać za zasadne twierdzenie, iż nie doszło do skutecznego doręczenia decyzji chociażby jednej stronie. Taka sytuacja faktycznie miała miejsce, o czym jak wyżej zostało to zaakcentowane świadczy aktywność E. J. Na marginesie powyższych rozważań zauważyć należy, że w ramach procedury wywłaszczeniowej organy zażądały wypisów z ksiąg wieczystych, w których ujawniony jako właściciel figurował zmarły S. J. Rzeczą spadkobierców było ujawnienie swoich praw w dziale II ksiąg wieczystych. Z procedury określonej w dekrecie o nabywaniu i przekazywaniu nieruchomości wynika, że zgodnie z treścią art. 3 pierwszym etapem jest przekazanie polegające na przeniesieniu prawa własności lub ustanowieniu, zniesieniu, ograniczeniu bądź przeniesieniu praw rzeczowych ograniczonych na nieruchomościach. Mimo tego, że w sprawie nie brały udziału wszystkie strony, to E. J. skutecznie sprzeciwiła się przejściu na własność nieruchomości na rzecz O. w [...]. Doprowadziło to ostatecznie do zrealizowania procedury wywłaszczeniowej określonej w art. 4, art. 5 i następnych dekretu o nabywaniu i przekazywaniu nieruchomości. W sprawie jednak zasadnicze znacznie ma treść art. 18 ust. 1 dekretu, zgodnie z którym, prezydium wojewódzkiej rady narodowej zawiadamia właściciela nieruchomości o wszczęciu postępowania wywłaszczeniowego. Odpis zawiadomienia wywiesza się na tablicy ogłoszeń właściwej gminnej (miejskiej) rady narodowej. Natomiast ust. 2 tego artykułu stanowił, iż w przypadku gdy postępowanie wywłaszczeniowe wszczęte na podstawie jednego wniosku dotyczy większej liczby właścicieli, zawiadomienia mogą być dokonane za pomocą obwieszczeń, wywieszonych na tablicach ogłoszeń prezydiów właściwych gminnych (miejskich) rad narodowych. W ocenie Sądu w składzie orzekającym pomimo tego, że zawiadomienia nie zostały wysłane do spadkobierców zmarłego S. J., nie doszło do rażącego naruszenia prawa. Udział w rozprawie wywłaszczeniowej żony zmarłego S. J. niewątpliwie świadczy o tym, że zawiadomienie było skierowane. Słusznie przyjmuje zatem Minister, iż o fakcie doręczenia zawiadomienia z dnia [...] stycznia 1954 r. świadczy treść pisma E. J. z dnia [...] lutego 1954 r. Fakt wskazania przez Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w [...] w zawiadomieniu z dnia [...] stycznia 1954 r. S. J. jako właściciela nie stanowi naruszenia prawa, ww. bowiem był ujawniony w księgach wieczystych jako właściciel, zaś jego spadkobiercy nie ujawnili swojego prawa własności w wyniku spadkobrania. Mając na uwadze zarzuty skargi, nie sposób rozstrzygnąć, że udział w postępowaniu wywłaszczeniowym pozostałych współwłaścicielek T. T. i F. J. mógłby wpłynąć na treść innego rozstrzygnięcia. E. J. podejmowała samodzielnie czynności, które miały zapobiec wywłaszczeniu nieruchomości, również ww. ani na rozprawie administracyjnej ani w pismach kierowanych do organu wywłaszczeniowego nie ujawniła pozostałych spadkobierców (córek). Zatem można przyjąć, że E. J. jako żona po zmarłym właścicielu S. J. i jako matka T. T. i F. J. reprezentowała ich interesy przed organem. Czyni to niezasadnym zarzuty związane z pominięciem spadkobierców w postępowaniu wywłaszczeniowym zwłaszcza w zakresie niezawiadamiania o terminie rozprawy i niebraniu w niej udziału. Końcowo w odniesieniu do zarzutów skargi, podkreślenia wymaga, że Sąd nie podziela argumentacji przedstawionej przez wnoszącego skargę, sprowadzającej się do przyjęcia, że wadliwe zawiadomienie jednej ze stron i niezawiadomienie pozostałych dwóch stron stanowi rażące naruszenie prawa, określone w art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. Przeciwko takiej tezie przemawia jednoznaczna treść jednej z tzw. przesłanek wznowieniowych określona w art. 145 §1 pkt 4 k.p.a. Takie unormowanie przez ustawodawcę poszczególnych przyczyn nadzwyczajnych trybu wzruszenia decyzji pozwala uznać, że istnieje pewna ich gradacja, wyrażająca się w konsekwencjach prawnych jakie pociągają za sobą poszczególne uchybienia. Przy czym nie istnieje możliwość, aby pod jedną z przyczyn stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej z art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. podciągać, któreś z uchybień wymienionych w art. 145 § 1 k.p.a., w tym sytuację, w której strona bez własnej winy nie brała udziału w postępowaniu. Sąd nie dopatrzył się również naruszenia wskazanego przez stronę skarżącą art. 24 dekretu. Reasumując, przedmiotem analizy organu (Ministra), a także Sądu była ocena postępowania wywłaszczeniowego i zdaniem Sądu tylko naruszenie zasad tego postępowania w sposób rażący mogłoby prowadzić do stwierdzenia nieważności decyzji (orzeczenia) lub stwierdzenia, że decyzja zapadła z rażącym naruszeniem prawa. Sąd nie stwierdził, aby do tego rodzaju oczywistych i rażących naruszeń doszło. Nie bez wpływu dla oceny istnienia podstaw do stwierdzenia nieważności orzeczenia wywłaszczeniowego miało stanowisko Trybunału Konstytucyjnego wyrażone w wyroku z 12 maja 2015 r. w sprawie sygn. akt P 46/13, w którym to orzeczeniu Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że art. 156 § 2 k.p.a. w zakresie w jakim nie wyłącza dopuszczalności stwierdzenia nieważności decyzji wydanej z rażącym naruszeniem prawa, gdy od wydania decyzji nastąpił znaczny upływ czasu, jest niezgody z art. 2 Konstytucji RP. W uzasadnieniu tego rozstrzygnięcia Trybunał powołał się na niezwykle ważkie argumenty, które w przypadku stwierdzenia rażącego naruszenia prawa znalazłby zastosowanie w niniejszej sprawie, jak również w sprawach podobnych - nieograniczona w czasie wzruszalność ostatecznych decyzji administracyjnych nie jest zasadą konstytucyjną, a ograniczenie terminów zaskarżenia prawomocnych decyzji administracyjnych jest uzasadnione względami bezpieczeństwa prawnego). Ograniczenia czasowe są konieczne z uwagi na wartość, którą jest stabilność stosunków prawnych, oraz ze względu na rosnące z czasem trudności dowodowe w prowadzeniu ewentualnego nadzwyczajnego postępowania weryfikacyjnego, a także z uwagi na potrzebę ochrony praw nabytych przez osoby trzecie. Zdaniem Sądu, znaczny upływ czasu od wydania orzeczenia wywłaszczeniowego i konstytucyjne zasady praworządności, bezpieczeństwa prawnego oraz zaufania obywatela do państwa wynikające z art. 2 Konstytucji RP uzasadniają brak podstaw do wyeliminowania wnioskowanego orzeczenia z obrotu prawnego. Wszystkie te okoliczności doprowadziły Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie do oddalenia skargi na podstawie art. 151 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło