I OSK 34/19

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2020-04-28

Skład orzekający: Przemysław Szustakiewicz, Tamara Dziełakowska, Teresa Kurcyusz – Furmanik

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy udostępnienie przetworzonej informacji publicznej w postaci danych statystycznych dotyczących liczby i rodzaju rozstrzygnięć w sprawach świadczeń pielęgnacyjnych jest szczególnie istotne dla interesu publicznego, gdy wnioskodawcą jest organizacja pozarządowa zajmująca się ochroną praw człowieka?
Ratio decidendi
Przetworzona informacja publiczna może zostać udostępniona tylko wtedy, gdy jej uzyskanie jest szczególnie istotne dla interesu publicznego. Samo działanie organizacji pozarządowej w interesie ogółu nie jest wystarczające. Konieczne jest wykazanie przez wnioskodawcę konkretnych, obiektywnych możliwości wykorzystania uzyskanych danych dla dobra ogółu, np. poprzez usprawnienie funkcjonowania organów administracji lub stworzenie podstaw do słusznych rozwiązań legislacyjnych. Sąd pierwszej instancji nie dokonał takiej oceny, opierając się jedynie na ogólnych przesłankach interesu publicznego.
Stan faktyczny
Fundacja z Warszawy wnioskowała o udostępnienie przetworzonej informacji publicznej w postaci danych statystycznych dotyczących liczby i rodzaju rozstrzygnięć Samorządowego Kolegium Odwoławczego w sprawach świadczeń pielęgnacyjnych. Organ odmówił udostępnienia informacji, uznając, że Fundacja nie wykazała szczególnej istotności dla interesu publicznego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie uchylił decyzję organu, uznając skargę za zasadną. Prezes Samorządowego Kolegium Odwoławczego wniósł skargę kasacyjną, która została uwzględniona przez Naczelny Sąd Administracyjny.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżony wyrok w całości i przekazał sprawę Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Szczecinie do ponownego rozpoznania. Zasądził od Fundacji na rzecz Samorządowego Kolegium Odwoławczego kwotę 460 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Przemysław Szustakiewicz Sędziowie Sędzia NSA Tamara Dziełakowska Sędzia del. WSA Teresa Kurcyusz – Furmanik (spr.) po rozpoznaniu w dniu 28 kwietnia 2020 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Prezesa Samorządowego Kolegium Odwoławczego [...] od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie z dnia 10 października 2018 r. sygn. akt II SA/Sz 976/17 w sprawie ze skargi [...] w Warszawie na decyzję Prezesa Samorządowego Kolegium Odwoławczego [...] z dnia [...] lipca 2018 r. nr [...] w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej 1. uchyla zaskarżony wyrok w całości i przekazuje sprawę Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Szczecinie do ponownego rozpoznania; 2. zasądza od [...] w Warszawie na rzecz Samorządowego Kolegium Odwoławczego [...] kwotę 460 zł (czterysta sześćdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. Wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie z dnia 10 października 2018 r. sygn. akt II SA/Sz 976/17, po rozpoznaniu na rozprawie sprawy ze skargi [...] w Warszawie na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego [...] z dnia [...] lipca 2018 r. nr [...] w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej, uchylono zaskarżoną decyzję, a wyrok ten zapadł w przedstawionym poniżej stanie faktycznym i prawnym. Zaskarżoną decyzją Samorządowe Kolegium Odwoławcze [...] (dalej: "organ"), działając na podstawie przepisów art. 3 ust. 1 pkt 1 w związku z art. 16 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 33, dalej: "u.d.i.p."), odmówiło [...] z siedzibą w Warszawie (dalej Fundacja") udostępnienia wnioskowanej informacji publicznej, gdyż uznało ją za informację publiczną przetworzoną, a Fundacja nie wykazała, że udostępnienie wnioskowanej informacji jest szczególnie istotne dla interesu publicznego. Wniosek Fundacji dotyczył danych z lat [...] i [...] kwartału 2018 r. dotyczących liczby złożonych do Samorządowego Kolegium Odwoławczego odwołań od decyzji odmawiających przyznania świadczenia pielęgnacyjnego (z rozróżnieniem decyzji dotyczących świadczenia w związku z opieką nad osobą z niepełnosprawnością, której niepełnosprawność powstała po ukończeniu 18 roku życia lub po ukończeniu 25 roku życia w przypadku kontunuowania nauki w szkole lub w szkole wyższej) z uwzględnieniem rodzaju rozstrzygnięcia (utrzymanie decyzji w mocy, uchylenie decyzji i orzeknięcie co do istoty sprawy, uchylenie decyzji i umorzenie postępowania, uchylenie decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia, umorzenie postępowania odwoławczego). W skardze skierowanej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego Fundacja nie zaprzeczyła, że wnioskowana przez nią informacja miała charakter przetworzonej. Zakwestionowała natomiast stanowisko organu co do tego, by udostępnienie tej informacji miałoby nie być szczególnie istotne dla interesu publicznego. Sąd I instancji, działając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) P.p.s.a. uznał skargę za zasadną. Przyjął, że zaskarżona decyzja narusza zarówno ww. przepisy art. 16 ust. w związku z art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p., jak i zasadę praworządności wyrażoną w art. 6 K.p.a. i art. 7 K.p.a. oraz art. 7 Konstytucji RP, a także zasadę pogłębiania zaufania obywateli do organów praworządnego Państwa, o której mowa w art. 8 § 1 K.p.a. Na wstępie swoich rozważań stwierdził, że w rozpoznawanej sprawie spełniona została przesłanka przedmiotowa jak i podmiotowa, warunkująca procedowanie w ramach przepisów u.d.i.p., a okoliczności te nie były kwestionowane. Sąd podzielił także stanowisko organu co do tego, że żądane informacje stanowią informację publiczną przetworzoną i mają charakter statystyczny, organ nie jest natomiast zobowiązany do prowadzenia bazy, w zakresie której zawarte byłyby żądane informacje. Jako istotę sporu Sąd potraktował podnoszoną przez organ kwestię braku po stronie Fundacji interesu publicznego w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p., a w konsekwencji rozstrzygnięcie czy organ prawidłowo odmówił udostępnienia wnioskowanej informacji wskazanej we wniosku z dnia [...] maja 2018 r. Sąd przytoczył argumentację organu zawartą w zaskarżonej decyzji, w której wskazano, że wnioskowane dane o charakterze statystycznym nie mogłyby w realny sposób, służący interesowi publicznemu, posłużyć deklarowanej przez Fundację weryfikacji praktyki organów zajmujących się sprawami dotyczącymi przyznania świadczenia pielęgnacyjnego osobom - opiekunom osób niepełnosprawnych czy też posłużyć do zbadania niejednolitego orzecznictwa w tym przedmiocie. Zdaniem organu Fundacja nie wykazała zatem spełnienia warunku interesu publicznego, a tym samym brak było podstaw do pozytywnego załatwienia jej wniosku o udzielenie żądanej informacji publicznej - przetworzonej. Odnosząc się do tak przedstawionej przyczyny odmowy udostępnienia informacji publicznej Sąd wskazał, że z wnioskiem wystąpił podmiot wyposażony w szczególne cechy, działanie wnioskodawcy jest działaniem na rzecz szerszej grupy osób, jego działanie służy społecznie akceptowalnym celom i istnieje możliwość rzeczywistego wykorzystania wnioskowanej informacji w taki sposób, aby miała ona wpływ na określone działania lub sytuację. W ocenie Sądu, organ pominął powyższe kryteria, zaś na jego ocenę wpływ miał przede wszystkim zakres żądanej informacji. Tymczasem, w treści pisma z dnia [...] czerwca 2018 Fundacja wskazała na rodzaj prowadzonej działalności i założenia statutowe, podając, że jest organizacją pozarządową zajmującą się ochroną praw człowieka, w tym w obszarze równego traktowania. W ramach tego obszaru jednym z tematów, którym zajmuje się Fundacja, są kwestie związane z prawami osób z niepełnosprawnościami, a także sprawami dotyczącymi równego traktowania opiekunów osób z niepełnosprawnościami w zakresie dostępu do wsparcia finansowego ze środków publicznych. W skardze podniesiono dodatkowo, że w ramach realizacji celów statutowych Fundacja podejmuje inicjatywy edukacyjne i badawcze w zakresie problematyki praw człowieka, analizuje działania prawa w praktyce, co może przełożyć się na formułowanie postulatów de lege ferenda. Wskazano też, że Fundacja może oddziaływać na proces legislacyjny nie mając przy tym inicjatywy ustawodawczej. Podkreślono, że przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu zawisła sprawa ze skarg opiekunów osób niepełnosprawnych (sprawa T.Ł. i inni skarga nr [...]), zaś pismem z dnia [...] lipca 2018 r. została zawiadomiona o wyrażeniu zgody przez ww. Trybunał na złożenie opinii przyjaciela sądu w tej sprawie. W opinii tej skarżąca chce zwrócić uwagę na praktykę organów wydających rozstrzygnięcia w sprawach dotyczących ustalania prawa do świadczenia pielęgnacyjnego. Mając powyższe na względzie Sąd I instancji uznał, że za udostępnieniem żądanej informacji publicznej przemawia interes publiczny w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. Ponad powyższe, traktując jako wiedzę powszechnie dostępną, Sąd przytoczył szereg informacji o celach i rodzajach działania Fundacji. Odwołując się do poglądów orzecznictwa zauważył, że w sprawach, w których istnieje konieczność wykazania interesu szczególnie istotnego dla interesu publicznego, organy nie powinny mieć żadnych wątpliwości, że ta przesłanka jest spełniona w odniesieniu do [...] w realizacji jej wniosku. Ze statutu tej organizacji wynika, że jej celem jest propagowanie praw człowieka. Fundacja, realizując swoje cele statutowe (ochrona praw człowieka) nie działa tylko w imieniu własnym, czy wąskiej grupy społecznej, lecz działa w interesie publicznym. Aby móc realizować cele z zakresu ochrony prawa człowieka i zbadać praktykę organów orzekających w sprawach świadczeń pielęgnacyjnych skarżąca musi dysponować wnioskowanymi informacjami. Bez takich informacji trudno jest przedstawić konkretne rozwiązania. Zdaniem Sądu, organ odmawiając udostępnienia wnioskowanej informacji pominął ww. rolę Fundacji jak i to, że podejmuje ona działania na rzecz dobra ogólnego, a wnioskowana informacja w sposób bezpośredni służy temu celowi. Nie ulega wątpliwości, że wnioskowane informacje mają na celu kontrolę i ochronę praw osób niepełnosprawnych i ich opiekunów jako podstawy funkcjonowania państwa i społeczeństwa, wzmacnianie w społeczeństwie poszanowania dla godności i praw człowieka oraz działanie na rzecz ochrony praw człowieka (§ 8 pkt 1- 3 statutu skarżącej). W orzecznictwie podkreślano, że dotychczasowa działalność [...] w realizacji jej statutowych celów nie może nasuwać żadnych wątpliwości, co do jej pozytywnego wpływu na funkcjonowanie określonych struktur publicznych w dziedzinie przestrzegania praw człowieka. Sąd zauważył, że do realizacji celów z zakresu ochrony praw człowieka służy badanie praktyki organów orzekających związanych ze sprawiedliwym, równym, pozbawionym dyskryminacji dostępem do świadczeń pielęgnacyjnych oraz sprawiedliwym, racjonalnym i transparentnym podziałem oraz wykorzystaniem środków publicznych na te świadczenia. Jest oczywistym, że działanie zmierzające do ochrony praw osób niepełnosprawnych i ich opiekunów wykonujących ciężką pracę związaną z pomocą osobom najsłabszym w społeczeństwie, w pełni służy celom, mającym charakter szczególnie istotnej wartości dla funkcjonowania społeczeństwa. Działania w tym zakresie są w pełni akceptowalne i pozytywne. Ponadto nie może umknąć z pola widzenia, że wnioskowane informacje mają doniosłość w kontekście debaty publicznej nad systemem wsparcia finansowego dla osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów. W ocenie Sądu uznać również należało, że uzyskanie spornych informacji jest warunkiem niezbędnym dla zapewnienia zasady jawności działalności organów i w pełni realizuje zadania związane z kontrolą społeczną sprawowaną przez organizacje pozarządowe, do których bezspornie należy Fundacja. W celu realizacji konstytucyjnej zasady transparentności działania organów administracji publicznej, koniecznym jest zapewnienie takim organizacjom pełnej wiedzy na temat praktyki orzeczniczej w zakresie przyznawania świadczenia pielęgnacyjnego także opiekunom dorosłych osób z niepełnosprawnością. Według Sądu, przyjęta przez organ interpretacja przepisów prawa materialnego prowadzi do wniosku, że w sprawie doszło do nieprawidłowego uznania, iż stan faktyczny sprawy nie pozwala na udostępnienie wnioskowanej informacji publicznej. Nadto Sąd zgodził się z Fundacją co do tego, że w rozpoznawanej sprawie doszło do naruszenia art. 7 K.p.a., który nakłada na organ obowiązek podjęcia wszelkich czynności niezbędnych do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. W wytycznych skierowanych do organu Sąd I instancji nakazał, by rozpoznając sprawę ponownie organ wziął pod uwagę przedstawioną w uzasadnieniu wyroku ocenę prawną i przez jej pryzmat ponownie ocenił, czy w sprawie spełniona została przesłanka "szczególnej istotności dla interesu publicznego" w udostępnieniu wnioskowanych danych, zwłaszcza przy uwzględnieniu powoływanych przez Fundację okoliczności. W skardze kasacyjnej sporządzonej przez uprawnionego pełnomocnika wyznaczonego przez SKO, zaskarżono wyrok Sądu I instancji w całości, wnosząc o jego uchylenie w takim też zakresie i oddalenie skargi ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia przez Wojewódzki Sąd Administracyjny. Wniesiono także o zasądzenie na rzecz skarżącego organu kosztów postępowania z wyodrębnieniem w sentencji lub uzasadnieniu, kosztów zastępstwa procesowego. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono uchybienia procesowe i materialnoprawne. W ramach zarzutu naruszenia przepisów prawa materialnego polegającego na niewłaściwym ich zastosowaniu wskazano : 1. art. 16 ust. w związku z art. 3 ust. 1 pkt 1 z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (u.d.i.p.) poprzez: - uznanie, że zapisy statutu oraz dotychczasowa działalność Fundacji są wystarczające dla stwierdzenia szczególnej istotności wnioskowanych danych dla interesu publicznego, podczas gdy jak potwierdził Sąd w zaskarżonym wyroku, wnioskowane dane mają charakter statystyczny (statystyczno- poznawczy), a zatem takich danych nie sposób wykorzystać dla rzetelnej oceny praktyki orzeczniczej w zakresie przyznawania świadczenia pielęgnacyjnego czy jednolitości orzecznictwa w tym przedmiocie, ale tym bardziej nie sposób na ich podstawie konstruować rzeczowych postulatów de lege ferenda w zakresie zmian art 17 ustawy z dnia 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych, w szczególności w zakresie zakwestionowanym przez Trybunał Konstytucyjny; - w toku oceny istnienia szczególnej istotności informacji publicznej ograniczeniu się do podmiotu (osoby wnioskodawcy) przy całkowitym pominięciu kluczowej oceny czy istnieje faktyczna (obiektywna) możliwość wykorzystania wnioskowanej informacji przetworzonej informacji dla ,,usprawnienia funkcjonowania danego organu państwa"; 2. art. 7 K.p.a. poprzez stwierdzenie naruszenia przez organ administracji obowiązku podjęcia wszelkich czynności niezbędnych do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes - bez wskazania jakich to czynności organ wydający decyzję nie podjął i mimo uprzedniego opisania w wyroku, że organ umożliwił stronie przedstawienia swoich racji w toku postępowania, a następnie poddał je ocenie w toku orzekania; 3. art. 8 K.p.a. poprzez przyjęcie, iż organ administracji naruszył zasadę pogłębiania zaufania obywateli do organów praworządnego Państwa i jednoczesny brak wskazania na czym polegać miało powyższe naruszenie prawa - podczas gdy w rzeczywistości organ prowadził postępowanie w sposób powszechnie uznawany za budzący zaufanie jego uczestników do władzy publicznej, kierując się zasadami proporcjonalności, bezstronności i równego traktowania oraz odstępując od utrwalonej praktyki rozstrzygania spraw w takim samym stanie faktycznym i prawny. W ramach uchybień procesowych wskazano na naruszenie następujących przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy: 1. art. 32 w zw. z art. 134 i art. P.p.s.a. poprzez orzeczenie o uchyleniu decyzji SKO, podczas gdy przedmiotem zaskarżenia, a także stroną postępowania przed sądem administracyjnym, jest Prezes Samorządowego Kolegium Odwoławczego w S., działający w tym przypadku samodzielnie, jako wyłącznie właściwy organ w sprawach udostępniania informacji publicznej o działalności SKO w S., w następstwie czego uchylona została nieistniejąca w obrocie prawnym decyzja i można jedynie domniemywać o jakim akcie administracyjnym tj. decyzji Prezesa SKO zamierzał orzekać sąd; 2. art. 141 § 4 w zw. z art. 153 P.p.s.a. poprzez sporządzenie wewnętrznie sprzecznego uzasadnienia, w którym Sąd w wiążący organ administracji sposób stwierdza z jednej strony iż "nie ma racji organ, że nie można przyjąć, iż skarżąca nie wykazała w jaki realny sposób, służący interesowi publicznemu, ma posłużyć deklarowana weryfikacja praktyki organów zajmujących się sprawami dotyczącymi przyznania świadczenia pielęgnacyjnego osobom - opiekunom osób niepełnosprawnych czy też badanie niejednolitego orzecznictwa w tym przedmiocie" - z drugiej zaś strony we wnioskach końcowych nakłada na tenże organ obowiązek dokonania ponownej oceny czy w sprawie spełniona została przesłanka "szczególnej istotności dla interesu publicznego" w udostępnieniu skarżącej wnioskowanych danych, zwłaszcza przy uwzględnieniu powoływanych przez skarżącą okoliczności". W następstwie powyższego uchybienia wyrok nie może być wykonany bez naruszenia art.153 P.p.s.a. albowiem z jednej strony organ jest związany oceną prawną Sądu, z drugiej zaś zalecenia Sądu nakładają nań dokonywanie ponownej oceny kwestii przesadzonej już uprzednio przez Sąd. Uzasadniając przedstawione w petitum skargi kasacyjnej zarzuty, poza poszerzeniem zawartej tam argumentacji organ wskazał, że w zaskarżonym wyroku Sąd prawidłowo ocenił charakter wnioskowanej informacji publicznej, jako informacji publicznej przetworzonej oraz prawidłowo uznał, że wnioskowane dane mają charakter statystyczny (czy poznawczo - statystyczny). Trafnie też scharakteryzował działalność statutową Fundacji uznając, że jest to działalność związana z inicjatywami edukacyjnymi i badawczymi w zakresie problematyki praw człowieka. Oceniając natomiast przesłankę szczególnej istotności dla interesu publicznego przetworzenia żądanych informacji, Sąd w nieprawidłowy i sprzeczny z przedstawioną przez siebie wykładnią przepisów skoncentrował się na stronie podmiotowej wnioskodawcy, zupełnie pomijając charakter żądanych danych i faktycznych informacji z nich wynikających. W ocenie skarżącego, na ustaleniu, że cele statutowe oraz dotychczasowa działalność Fundacji niesie za sobą skutki pozytywne społecznie, nie sposób budować uniwersalnego przeświadczenia, iż każde działanie takiego podmiotu będzie służyć szczególnie istotnym interesom publicznym w rozumieniu u.d.i.p. Ta kwestia, zdaniem autora skargi kasacyjnej, została przez Sąd całkowicie pominięta, co doprowadziło do błędnych wniosków, iż dane statystyczne (liczbowe) dają realną możliwość weryfikacji jednolitości orzecznictwa czy też jego prawidłowości. Sąd nie wskazał bowiem, w jaki sposób w oparciu o dane pozwalające powziąć co najwyżej wiedzę o liczbie złożonych odwołań w danego rodzaju sprawach oraz sentencjach decyzji kończących postępowania odwoławcze – można dokonywać rzetelnej i wnikliwej oceny "praktyki organów zajmujących się prawami dotyczącymi przyznania świadczenia pielęgnacyjnego". Jako niejasne uznał organ skarżący kasacyjnie, jak owe dane liczbowe miałyby potwierdzić czy też zaprzeczyć niejednolitości orzecznictwa w powyższych sprawach. Zdaniem SKO, rzetelne ustalenia w oparciu o żądane dane są w ogóle niemożliwe. Na podstawie danych liczbowych nie sposób bowiem ustalić jaki był stan faktyczny w poszczególnych sprawach, jakimi przesłankami kierował się organ I instancji odmawiając przyznania świadczenia (lub przyznając je w niesatysfakcjonujący stronę sposób) i co było podstawą wydania jednego z rozstrzygnięć przewidzianych w art. 138 K.p.a. przez organ odwoławczy. Sprawa dotycząca jednej osoby (jednego świadczenia) mogła być rozpatrywana w Kolegium więcej niż jeden raz, a zapadające rozstrzygnięcia - choćby z uwagi na różny materiał dowodowy na różnym etapie postępowania – mogły być różne. Zdaniem skarżącego kasacyjnie organu, na podstawie danych liczbowych nawet ze wszystkich 49 kolegiów, a dotyczących tylko rodzaju zapadających rozstrzygnięć - bez jakiejkolwiek wiedzy jakiego stanu prawnego (ulegającego wielokrotnym zmianom także wobec orzecznictwa TK), nie możliwe było formułowanie jakichkolwiek rzeczowych postulatów de lege ferenda. Jeśli przyjąć argumentację podnoszoną aktualnie przez Fundację - skoro interesuje się ona rozbieżnościami orzecznictwa w konkretnych jednostkowych sprawach bardziej miarodajne byłoby weryfikowanie pełnych rozstrzygnięć organów administracji czy też sądów. Może to nastąpić poprzez analizę prowadzonej na bieżąco Centralnej Bazy Orzecznictwa Sądów Administracyjnych, w której można znaleźć nie tylko informację o sposobie rozstrzygania spraw przez organy administracji ale także uzasadnienia - a także co wydaje się najbardziej cenne dla debaty, ich prawomocną ocenę przez sądy administracyjne. Nie jest zatem tak, iż Fundacja bez pozyskania żądanych danych, nie jest w stanie przedstawiać i uzasadniać argumentacji opisywanej w skardze. Powszechnie dostępne w tym zakresie dane pozwalają na rzetelne potwierdzenie lub zaprzeczenie wywodzonym okolicznościom, natomiast żądane dane można uznać jedynie za mające charakter czysto statystyczny, luźno związany z wywodzonymi tezami debaty publicznej czy interwencji przed organami władzy odpowiedzialnymi za tworzenie prawa. Natomiast wykazanie przed instytucjami międzynarodowymi i innymi podmiotami zmienności przepisów oraz braku regulacji po wyrokach TK - do czego jak twierdzi dąży skarżąca Fundacja - może być dokonane w oparciu o powszechnie obowiązujące przepisy i orzeczenia publikowane w Dzienniku Ustaw. Skarżący kasacyjnie organ, dostrzegając zasadność istnienia w debacie publicznej wiedzy o charakterze statystycznym, przekazał Fundacji takie dane, które są możliwe do zgromadzenia przy typowym dla udostępnienia informacji publicznej nakładzie pracy. W opinii SKO, dla skuteczności domagania się informacji publicznej przetworzonej konieczne jest, aby interes publiczny występował w formie kwalifikowanej - opisanej w ustawie jako "szczególny". Tymczasem ewentualna wartość oczekiwanych przez Fundację danych w debacie publicznej, nie daje podstaw do przyjęcia, by pozwalały faktycznie, dzięki wniesieniu dodatkowej wiedzy, wypracować nowe przepisy/zasady, bardziej adekwatne do potrzeb osób potrzebujących i zgodne z Konstytucją. Uzasadniając zarzut naruszenia art. 7 K.p.a., SKO wskazało, że skarżąca świadomie nie skorzystała z możliwości skierowania do organu wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, zatem jej argumenty przedstawione dopiero w skardze, uniemożliwiły ustosunkowanie się do nich w toku postępowania administracyjnego. Fakt skorzystania przez stronę z dalej idącego środka zaskarżenia nie może jednak powodować po stronie organu administracji negatywnych skutków w postaci uchylenia decyzji i nakazania mu oceny spóźnionej i nie zgłoszonej w odpowiednim czasie argumentacji. W odpowiedzi na skargę kasacyjną, wnosząc o jej oddalenie, Fundacja powtórzyła zasadniczo argumentację przedstawioną w skardze. Odnosząc się natomiast do zarzutów skargi kasacyjnej wskazano, że wbrew stanowisku SKO, sama analiza danych statystycznych dotyczących spraw i ich rozstrzygnięć przez Samorządowe Kolegia Odwoławcze, pozwala na wyciągnięcie miarodajnych wniosków co do praktyki orzeczniczej organów w tych sprawach. Zakwestionowano też twierdzenie, że Sąd I instancji poprzestał na rozważaniach dotyczących generalnych i abstrakcyjnych zadań statutowych Fundacji, jako uzasadniających istnienie interesu publicznego przemawiającego za udzieleniem informacji. Zdaniem Fundacji, rozważania Sądu dotyczyły realnej działalności Fundacji, która ma ugruntowaną pozycję, jako organizacja zajmująca się ochroną praw człowieka, a także wskazywały na indywidualne dla danej sprawy przesłanki, które potwierdzają uzasadnienie dla udzielenia wnioskowanych informacji (jak choćby aktualność potrzeby przekazania wnioskowanych informacji w kontekście trwającej debaty publicznej na temat poziomu wsparcia finansowego dla opiekunów osób z niepełnosprawnościami czy istotność tych informacji wobec trwającego przed ETPCz postępowania w sprawie L. i inni p. Polsce). Powołując się na orzecznictwo ETPCz, Fundacja zauważyła, że publiczni stróże (watchdogs) odgrywają znaczący wpływ na właściwe funkcjonowanie społeczeństwa demokratycznego i w interesie społeczeństwa jest zapewnienie tym podmiotom dostępu do informacji publicznej. Na gruncie art. 10 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, który gwarantuje wolność słowa, w tym kontekście w jednakowy sposób powinna być traktowana prasa, dziennikarze, ale także organizacje pozarządowe zajmujące się kontrolą władzy, Zdaniem ETPCz dostęp do informacji jest narzędziem działania tych podmiotów niezbędnym do wykonywania swoich funkcji i informowania ogółu społeczeństwa o sprawach mających istotne znaczenie w debacie publicznej. Przeszkody zmierzające do utrudnienia dostępu do informacji mogą powodować, że podmioty te nie będą w stanie skutecznie realizować swojej funkcji strażniczej. Odnosząc się do pozostałych zarzutów zauważono, że zasadnie Sąd przyjął, iż skarżący kasacyjnie odmawiając udostępnienia informacji publicznej naruszył art. 7 K.p.a., który nakłada na organ obowiązek podjęcia wszelkich czynności niezbędnych do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. Rozpatrując sprawę skarżący kasacyjnie nie wziął pod uwagę okoliczności związanych z działalnością Fundacji wskazujących na istnienie interesu publicznego w udostępnieniu jej informacji publicznych, czym nie uwzględnił interesu społecznego, o którym mowa w art. 7 K.p.a., co stanowi rażące naruszenie prawa procesowego, które miało istotny wpływ na wynik sprawy. Odmowa udostępnienia Fundacji wnioskowanej informacji powoduje, że niemożliwym staje się społeczna kontrola działalności organów administracji publicznej, co nie sprzyja pogłębianiu zaufania obywateli do państwa, o której to zasadzie mowa w art. 8 k.p.a. Ponadto, w kontekście wywodu o nieskorzystaniu przez Fundację z prawa do wniesienia o ponowne rozpatrzenie sprawy wskazano, że zgodnie z art. 54 § 3 P.p.s.a. skarżący kasacyjnie miał możliwość ponownego zbadania sprawy i uwzględnienia skargi przed jej przekazaniem do sądu administracyjnego. Wobec tego miał możliwość odniesienia się do okoliczności podnoszonych w skardze do sądu administracyjnego. Jako niezasadny potraktowano także zarzut wzajemnej sprzeczności uzasadnienia zaskarżonego wyroku co czynić miałoby wyrok ten niewykonalny. Fundacja stwierdziła, że w uzasadnieniu rozstrzygnięcia WSA w sposób niezwykle obszerny analizuje różne okoliczności przemawiające za tym, że istnieje szczególny interes publiczny uzasadniający przekazanie Fundacji wnioskowanych danych. W ostateczności WSA stwierdza, że Fundacja w sposób przekonujący wykazała istnienie okoliczności uzasadniających ten szczególny interes. Dlatego w świetle art. 153 P.p.s.a. rozważania te są dla organu wiążące, co nie powinno budzić jakichkolwiek wątpliwości. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2019 r., poz. 2325 ze zm.), dalej P.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej co oznacza, że rozpoznaje sprawę w granicach nimi wyznaczonymi, biorąc z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania. Związanie podstawami skargi kasacyjnej wymaga prawidłowego ich określenia w samej skardze. Oznacza to konieczność powołania konkretnych przepisów prawa, którym – zdaniem skarżącego – uchybił sąd, uzasadnienia zarzutu ich naruszenia, a w razie zgłoszenia zarzutu naruszenia prawa procesowego – wykazania dodatkowo, że to wytknięte uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W sprawie nie występują przesłanki nieważności określone w art. 183 § 2 P.p.s.a., a skarżący kasacyjnie organ skorzystał z obu podstaw kasacyjnych stawiając w ich ramach zarzuty procesowe i materialnoprawne. Przed przystąpieniem do merytorycznej ocen zarzutów przedstawionych w petitum skargi kasacyjnej Naczelny Sąd Administracyjny uznaje za konieczne zwrócić uwagę na obciążające stronę wnoszącą ten rodzaj środka odwoławczego obowiązki o charakterze formalnoprawnym, których wypełnienie ma istotne znaczenie dla skuteczności skargi kasacyjnej. Otóż po pierwsze, do takich obowiązków, wynikających z treści art. 176 P.p.s.a., należy m.in. przyporządkowanie przepisu wskazanego jako naruszony do odpowiedniej podstawy kasacyjnej (tak wyrok NSA z 10 listopada 2017 r., sygn. akt II GSK 3498/15,CBOSA). Po drugie, wyjaśnić należy, że dla poprawności zarzutu podstawy kasacyjnej opartego o art. 174 pkt 2 P.p.s.a., tj. naruszenia przepisów postępowania, konieczne jest, co do zasady, wskazanie przepisów procedury sądowoadministracyjnej naruszonych przez sąd w powiązaniu z właściwymi przepisami regulującymi postępowanie przed organami administracji publicznej. Podstawą skargi kasacyjnej może być m.in. "naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy". Nie chodzi tutaj jednak o wszelkie naruszenia przepisów proceduralnych, ale o naruszenie przez sąd pierwszej instancji konkretnych przepisów procedury sądowoadministracyjnej, uregulowanej przepisami ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, co oczywiście może wiązać się z zarzutami naruszenia przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego w sposób pośredni. Przy czym ocena skuteczności zarzutu ich naruszenia jest uzależniona od wyszczególnienia przez wnoszącego skargę kasacyjną naruszonych – jego zdaniem – przepisów postępowania sądowego, a nie przepisów regulujących postępowanie przed organami administracji publicznej. Przedmiotem zaskarżenia przed Naczelnym Sądem Administracyjnym jest bowiem orzeczenie sądu, a nie akt lub czynność z zakresu administracji publicznej. Działanie sądu administracyjnego podlega regulacji ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi i ustawy Prawo o ustroju sądów administracyjnych. Z tego punktu widzenia istotne jest zatem, aby skarżący kasacyjnie zawarł w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia przepisów postępowania, które mogły być i były stosowane przez ten sąd w procesie orzekania. Rolą sądu administracyjnego, rozstrzygającego w granicach sprawy i na podstawie akt sprawy jest przeprowadzenie procesu kontroli działania organu administracji z punktu widzenia jego zgodności z prawem. Proces ten obejmuje kontrolę rekonstrukcji i zastosowania przez organy administracji publicznej norm proceduralnych określających prawne wymogi ustalania faktów, kontrolę sposobu prawnej kwalifikacji tych faktów, co odnosi się do materialnoprawnych podstaw rozstrzygnięcia administracyjnego, w tym kontroli ich wykładni i zastosowania przez pryzmat przepisów ustaw procesowych określających prawne wymogi odnośnie do uzasadnienia decyzji administracyjnej, kontrolę konkretnego sposobu ustalenia w konkretnej sprawie faktycznych i prawnych podstaw rozstrzygnięcia (por. L. Leszczyński, Orzekanie przez sądy administracyjne a kontrola wykładni prawa, "Zeszyty Naukowe Sądownictwa Administracyjnego" z 2010 r., nr 5-6, s. 267 i nast.). Po trzecie, odwołując się do naruszenia przepisów prawa procesowego należy wskazać przepisy tego prawa, które zostały naruszone przez Sąd I instancji i wpływ tego naruszenia na wynik sprawy. Podkreślić bowiem należy, że zamierzony skutek skarga kasacyjna może odnieść tylko wówczas, gdy wykazane zostanie takie naruszenie przez Sąd I instancji przepisów postępowania, któremu można zasadnie przypisać możliwy istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia. Zatem, niezależnie od wskazania istoty zarzutu, autor skargi kasacyjnej winien przeprowadzić argumentację, w której wykaże wpływ tego naruszenia na treść orzeczenia oraz wykaże, że wpływ ten mógł być istotny dla zaskarżonego rozstrzygnięcia Sądu I instancji. Powyższych wymogów formalnych skarżący kasacyjnie organ nie dopełnił wskazując w ramach zarzutów naruszenia prawa materialnego przepisy zawarte w ustawie proceduralnej, a co do procesowego charakteru których nie zachodzą wątpliwości. Powołał zarzut naruszenia przepisów postępowania administracyjnego bez powiązania z przepisami procedury sądowoadministracyjnej, które miały zostać naruszone przez Sąd I instancji i poza przytoczeniem treści art. 174 pkt 2 P.p.s.a., nie wykazał bliżej związku przyczynowego pomiędzy uchybieniem przepisom procedury administracyjnej, a treścią zaskarżonego wyroku. Naczelny Sąd Administracyjny nie może zasadniczo we własnym zakresie konkretyzować zarzutów skargi kasacyjnej, ani uściślać bądź w inny sposób ich korygować (por. wyrok NSA z 27 stycznia 2015 r., II GSK 2140/13, CBOSA), zatem zarzuty ujęte w pkt I 2, 3 pozostały poza oceną Naczelnego Sądu Administracyjnego. Analiza pozostałych zarzutów pozwoliła na konstatację, iż skarga kasacyjna jest częściowo zasadna. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego zarzuty niewłaściwego zastosowania art. 16 w zw. z art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej (dotychczas określanej jako u.d.i.p.) należało poddać analizie łącznie z kolejnym wskazanym uchybieniem, a to zarzutem sporządzenia wewnętrznie sprzecznego uzasadnienia zaskarżonego wyroku. W orzecznictwie sądowoadministracyjnym ugruntowany jest już pogląd, zgodnie z którym proces przetworzenia informacji publicznej w celu jej udostępnienia, musi znajdować uzasadnienie w przesłance szczególnej istotności dla interesu publicznego. Jak stanowi bowiem art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p., prawo do informacji publicznej obejmuje uprawnienia do uzyskania informacji publicznej, w tym uzyskania informacji przetworzonej w takim zakresie, w jakim jest to szczególnie istotne dla interesu publicznego. Przesłanka "szczególnej istotności dla interesu publicznego" nie otrzymała swojej definicji legalnej. W toku stosowania prawa podjęto szereg prób wykładni tego pojęcia. Generalnie uznano, że ocena zaistnienia tego niezbędnego do udostępnienia informacji przetworzonej warunku musi być dokonywana przez pryzmat konkretnego stanu faktycznego sprawy, z uwzględnieniem indywidualnych jej okoliczności (por. wyrok NSA z 16 stycznia 2000 r., sygn. akt III SA 2302/00, Lex nr 53606). Już z tej przyczyny, jako całkowicie niezasadny trzeba potraktować wywód Sądu I instancji, z którego wynika, że "powszechnie znane" informacje o Fundacji oraz "dotychczasowe orzecznictwo" nie pozwala organom na żądne wątpliwości co do spełnienia się przesłanki "szczególnej istotności dla interesu publicznego" w odniesieniu do Fundacji przy realizacji jej wniosku. Powołany jako stanowisko orzecznictwa, w istocie jeden wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego, wydany został w sprawie, w której kwestią sporną było nadanie wnioskowanej informacji publicznej charakteru informacji przetworzonej. Zawarte w uzasadnieniu tego wyroku stwierdzenie przywoływane przez Sąd I instancji, zamieszczone niejako na marginesie sprawy, nie było powiązane z analizą stanu faktycznego i absolutnie nie ma charakteru wiążącego dla organów rozpatrujących sprawy w innych, indywidualnych okolicznościach faktycznych. Natomiast jako powszechnie znane informacje Sąd uznał treść statutu Fundacji i historię jej powstania. Informacje te są równie nieprzydatne dla oceny zaistnienia przesłanki "szczególnej istotności dla interesu publicznego" Naczelny Sąd Administracyjny nie ma wątpliwości, że określone w statucie cele Fundacji potwierdzają działanie tej organizacji w interesie publicznym jakim jest propagowanie praw człowieka, czy też w innych, wynikających z § 8 pkt 1 -3 statutu Fundacji celach równie godnych. Także argumentacja zawarta w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku zmierza jednoznacznie do wykazania, że Fundacja podejmuje działania na rzecz dobra ogólnego, działania te mają doniosłość w kontekście debaty publicznej, działa w interesie publicznym o charakterze powszechnym. Ten stan rzeczy nie jest absolutnie kwestionowany. Umknęło jednak Sądowi I instancji, że nie to jest istotą regulacji zawartej w art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. i działanie Fundacji w szeroko pojętym interesie "ponadindywidualnym" nie jest samoistnie wystarczające do przyjęcia warunku "szczególnej istotności dla interesu publicznego". Każde działanie w interesie ogółu, jako określonej wspólnoty publicznoprawnej, jest działaniem w interesie publicznym. Wobec tego działanie "szczególnie istotne", o którym mowa w art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. musi charakteryzować się dodatkową kwalifikacją z punktu widzenia interesu ogółu. W przepisie art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. bezspornie bowiem chodzi nie tylko o interes publiczny ale o istotny interes publiczny, w dodatku o stopniu istotności określonym jako szczególny, a więc określonym jeszcze dodatkowym kwalifikatorem. Jak zaznacza się w orzecznictwie, wyjątkowość tej kwalifikacji przejawia się w tym, że dla udostępnienia informacji publicznej przetworzonej nie tylko nie jest wystarczające stwierdzenie, że udostępnienie to uzasadnione jest interesem publicznym, a nawet że jest ono dla tego interesu istotne, lecz konieczne jest stwierdzenie, że udostępnienie informacji przetworzonej jest szczególnie istotne dla interesu publicznego (por. wyrok NSA z 6 lutego 2015 r., sygn. akt I OSK 583/14, CBOSA). Naczelny Sąd Administracyjny przyznaje, że w orzecznictwie sądów administracyjnych uznaje się jako okoliczności mające wpływ na ocenę istnienia szczególnego interesu publicznego - charakter lub pozycję podmiotu żądającego udzielenia informacji publicznej. Jednak nie jest to jedyna przesłanka, która charakteryzuje "szczególną istotność dla interesu publicznego", a której spełnienie wymagane jest dla udostępnienia przetworzonej informacji publicznej. Możliwość uzyskania informacji publicznej o charakterze przetworzonym uzasadnia tylko takie żądanie, które w swej precyzyjnej konstrukcji nie budzi wątpliwości, że uczynienie mu zadość pozwoli na efektywne wykorzystanie tej informacji w celu realizacji szczególnego interesu publicznego. Zasadniczo prawo do uzyskania informacji publicznej przetworzonej ma jedynie ten, ko jest w stanie wykazać w chwili składania wniosku swoje indywidualne, realne i konkretne możliwości wykorzystania dla dobra ogółu informacji publicznej, której przygotowania się domaga, tj. uczynienia z niej użytku dla dobra ogółu w sposób niedostępny dla każdego posiadacza informacji publicznej. Tylko w tym przypadku można mówić o realizacji szczególnie istotnego interesu publicznego. Nie chodzi przy tym o jakieś indywidualne cechy określonego podmiotu, zwłaszcza takie, na które nie ma on żadnego wpływu, lecz o możliwość realnego zaangażowania się przez ten podmiot w wykorzystanie dla dobra ogółu informacji publicznej, której przygotowania się domaga. Uprawnienie to nie służy zatem wszystkim podmiotom potencjalnie zainteresowanym uzyskaniem informacji publicznej po to, by ją móc następnie udostępnić ogółowi, gdyż cel ten jest co najwyżej ukierunkowany na podstawowe "niekwalifikowane" realizowanie interesu publicznego. Jak podkreślono w orzecznictwie NSA, wnioskodawca żądający informacji publicznej przetworzonej, o której mowa w art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p., dla jej uzyskania powinien wykazać nie tylko, że jest ona ważna dla dużego kręgu potencjalnych odbiorców, ale również, że jej uzyskanie stwarza realną możliwość wykorzystania uzyskanych danych dla poprawy funkcjonowania organów administracji i lepszej ochrony interesu publicznego (zob. wyroki NSA z 27 stycznia 2011 r., sygn. akt I OSK 1870/10; 17 maja 2012 r., sygn. akt I OSK 416/12,CBOSA). Obwarowanie dostępu do informacji przetworzonej wykazaniem szczególnej istotności dla interesu publicznego wynika z faktu, iż jej udostępnienie poprzedzone jest procesem tworzenia nowej informacji, nieistniejącej w chwili skierowania wniosku w takim kształcie i w takiej postaci, jakiej oczekuje wnioskodawca. Proces powstawania tej informacji skupia podmiot zobowiązany do udzielenia informacji publicznej na jej wytworzeniu dla wnioskodawcy, odrywając go od przypisanych mu kompetencji i zadań, toteż ustawodawca zdecydował, że proces wytworzenia nowej informacji na podstawie posiadanych dokumentów uzasadniony będzie koniecznością wykazania szczególnej przesłanki. (por. wyrok NSA z 9 października 2012 r., sygn. akt I OSK 1737/12). Takie ograniczenie prawa do informacji publicznej przetworzonej znajduje uzasadnienie w potrzebie ochrony porządku publicznego, który w doktrynie prawa konstytucyjnego rozumiany jest jako "stan, który umożliwia normalne funkcjonowanie państwa i społeczeństwa". Przesłanka porządku publicznego powinna uzasadniać ograniczenia praw człowieka wyłącznie dla ochrony ważnych interesów jednostki, które nie mieszczą się w przesłance "wolności i praw innych osób", oraz tych interesów społecznych, które odpowiadają ogólnemu kryterium zapewnienia właściwego funkcjonowania instytucji publicznych w demokratycznym państwie i ochrony tych instytucji przed zachowaniami prowadzącymi do zakłócenia ich działalności. Porządek publiczny w państwie demokratycznym obejmuje w szczególności pewne minimum sprawności funkcjonowania instytucji państwowych (por. K. Wojtyczek, Granice ingerencji ustawodawczej w sferę praw człowieka w Konstytucji RP, Kraków 1999, s. 189-190). Ochrona tak rozumianego porządku publicznego byłaby iluzoryczna, gdyby każde żądanie udostępnienia informacji angażowało organy do aktywności w zakresie przygotowania informacji publicznej przetworzonej kosztem realizowania ich podstawowych kompetencji i zadań. Niemożliwość szybkiego i sprawnego realizowania tych kompetencji w związku z koniecznością zaangażowania sił i środków w celu przygotowania informacji przetworzonej również powinna być brana pod uwagę podczas oceny ustawowej przesłanki "szczególnej istotności dla interesu publicznego" jako przesłanki ograniczającej dostęp do informacji publicznej przetworzonej. Art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. nie może być odczytywany ściśle, jako instrument ochrony podmiotów zobowiązanych do udostępnienia informacji publicznej, lecz musi być rozumiany jako instrument ochrony ustawowej praw i interesów prawnych podmiotów, których sprawy rozstrzygane są w ramach podstawowych kompetencji i zadań organów (por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 18 grudnia 2018 r. sygn. akt K 27/14 publ. OTK ZU A/2019, poz. 5 ). W treści uzasadnienia zaskarżonego wyroku, poza przekonywującym wywodem dotyczącym w istocie bezspornej okoliczności, jaką jest działanie Fundacji na rzecz ogółu, brak jest takiej argumentacji, która pozwoliłaby ocenić, czy organizacja ta ma rzeczywistą, obiektywnie mierzoną możliwość wykorzystywania uzyskanych informacji publicznych w celu usprawnienia funkcjonowania odpowiednich organów. Sąd ograniczył bowiem wyjaśnienie tego istotnego aspektu sprawy arbitralnym wręcz i niczym nie uzasadnionym stwierdzeniem, że "istnieje możliwość rzeczywistego wykorzystania wnioskowanej informacji w taki sposób, aby miała ona wpływ na określone działania lub sytuację". Jak zauważa się powyżej, celem art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. jest przeciwdziałanie zalewom wniosków, zmierzających do uzyskania informacji przetworzonej dla realizacji celów osobistych lub komercyjnych i ma zapobiegać sytuacjom, w których działania organu skupione są nie na funkcjonowaniu w ramach przypisanych mu kompetencji lecz na udzielaniu informacji publicznej. Powtórzyć tu można, że ocena zaistnienia niezbędnej do udostępnienia informacji przetworzonej przesłanki musi być z tej przyczyny dokonywana przez pryzmat konkretnego stanu faktycznego sprawy, z uwzględnieniem indywidualnych jej okoliczności. Wnioskodawca domagający się udzielenia informacji publicznej przetworzonej, nie tylko osoby pełniące określone funkcje publiczne, powinien zatem uzyskać dostęp do informacji publicznej przetworzonej ale tylko wtedy, jeżeli wykaże w jakim zakresie jest to szczególnie istotne dla interesu publicznego i precyzyjnie wyjaśni w jaki sposób zamierza wykorzystać uzyskane informacje dla ochrony tego interesu lub poprawy funkcjonowania organów Państwa. Z powyższych względów, obowiązkiem Sądu I instancji było szczegółowe odniesienie się do przedstawianej przez Fundację argumentacji uzasadniającej jej zamiar wykorzystania uzyskanej informacji publicznej, czego zaniechał, błędnie zawężając przesłanki szczególnej istotności interesu publicznego do niekwalifikowanego interesu publicznego podmiotu, którego charakter i pozycja daje tego gwarancję. Uchybienia te odpowiadają przedstawionym w skardze kasacyjnej zarzutom naruszenia art. 141 § 4 P.p.s.a. w związku z błędną subsumcją stanu faktycznego sprawy pod art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. Odnosząc się natomiast do argumentów Fundacji przedstawionych w odpowiedzi na skargę kasacyjną Naczelny Sąd Administracyjny zauważa, że na gruncie ustawy o dostępie do informacji publicznej publiczni stróże (watchdogs) mają zapewniony dostęp do informacji publicznej, a w orzecznictwie sądów administracyjnych uprawnienie to nigdy nie było negowane. Czym innym jest jednak gwarantowane konstytucyjnie uprawnienie do uzyskiwania pojedynczych, zasadniczo istniejących, informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne, a czym innym uprawnienie do angażowania tych podmiotów w pracochłonne, konsumujące czas przygotowywanie konglomeratów informacji na życzenie wnioskodawcy. Ponownie rozpoznając sprawę Sąd I instancji uwzględni pogląd prawny i uwagi zawarte w niniejszym uzasadnieniu. Weźmie zwłaszcza pod uwagę, że uzyskanie spornych informacji nie jest warunkiem niezbędnym dla zapewnienia jawności działalności organów, jak wybrzmiewa to na stronie 14 uzasadnienia, gdyż taki warunek dotyczyć może informacji publicznej niekwalifikowanej jako przetworzona. Warunkiem niezbędnym dla uzyskania wnioskowanej przez Fundację informacji jest natomiast gwarancja, że uzyskana informacja publiczna o charakterze przetworzonym stanowić będzie podstawę do rzeczywistej, a nie hipotetycznej, jak zakłada Sąd I instancji, inicjatywy słusznych rozwiązań legislacyjnych. Sąd I instancji weźmie także pod uwagę, jaki wpływ na realizację kompetencji Samorządowego Kolegium Odwoławczego miałoby zobligowanie organu do przygotowania zestawienia obejmującego ponad trzyletni wpływ spraw, sporządzanego z uwzględnieniem wielorodzajowych rozstrzygnięć tego organu. W tym również świetle odniesie się do podnoszonych przez SKO argumentów o możliwości uzyskania danych dotyczących rozstrzygnięć administracyjnych i sądowych wydawanych w przedmiocie świadczeń pielęgnacyjnych, w istniejących i ogólnodostępnych bazach orzeczeń. Odnosząc się do drugiego z zarzutów procesowych, w którym podniesiono nieprawidłowe oznaczenie przedmiotu skargi przez Sąd I instancji, Naczelny Sąd Administracyjny uznaje zarzut ten za słuszny. Kontrolowana przez Sąd I instancji decyzji nie była bowiem decyzją wydawaną przez kolegialny organ, jakim jest SKO lecz przez jego Prezesa. Uchybienie to nie pozostawało jednak w związku przyczynowo skutkowym z treścią zaskarżonego wyroku. W tym stanie rzeczy, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 185 § 1 P.p.s.a. uwzględnił skargę kasacyjną i uchylił zaskarżony wyrok w całości, przekazując sprawę Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Szczecinie do ponownego rozpoznania. O zwrocie kosztów postępowania kasacyjnego w wysokości 460 zł obejmujących koszty zastępstwa procesowego skarżącego kasacyjnie organu w wysokości 360 zł Naczelny Sąd Administracyjny orzekł na podstawie art. 203 pkt 2 P.p.s.a. oraz § 14 ust. 2 pkt 2 lit. b w związku z § 14 ust. 2 pkt 1 lit. c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2015 r. poz. 1804).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło